Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 02 Lipca 2009, 21:38:04
-
Do niebywałej tragedii doszło w Płocku.
Utonęła jedna z sióstr bliźniaczek, kąpiących się na niestrzeżonym kąpielisku miejskim
Jedną z sióstr urarował przechodzący nieopodal do pracy ratownik WOPR.
Na pytanie, dlaczego nie uratował drugiej odpowiedział:
- Nigdy nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki.
-
Jak napisał Wszechświt Tichy (ojciec tego Tichego), kapitan żeglugi gwiezdnej: Ktoś wszedł, albo bliźnięta, albo to interferencja świetlna.
-
Jedną z sióstr urarował przechodzący nieopodal do pracy ratownik WOPR.
Na pytanie, dlaczego nie uratował drugiej odpowiedział:
- Nigdy nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki.
Szkoda, że to nie był ratownik GOPR, ten uratowałby obie. Przecież można osiągnąć kilka razy ten sam szczyt.