Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Stefan w 22 Czerwca 2009, 13:41:56
-
Skoro nas jest tak wiele, to może przez najbliższe dwa miesiące można by taki wątek explo.. wróc, firefoksić?
-
Jak mi się uda Niebieskiego Łącznika w Sudetenlandzie uruchomić, to czemu nie...
-
Kochani, tak sobie myślę, że wątków ci u nas dostatek, ale i ten... o pardon, to nie ten wątek?
-
Stefek szczęściarz, może słuchać Akademii. Ja co najwyżej na chybcika nocami lub wieczorami. Zaś najbliższe dwa tygodnie (nawet minimalnie dłużej) to mogę słuchać tylko z Bezpolskichczcioneklandu, a i to tylko wirtualnie, czyli czytając od czasu do czasu jak wspólnie słuchacie.
Ehhh...
-
(nawet minimalnie dłużej)
A bez metafor?
-
a i to tylko wirtualnie, czyli czytając od czasu do czasu jak wspólnie słuchacie.
Ehhh...
A dlaczego nie http://www2.polskieradio.pl/sluchaj/ (http://www2.polskieradio.pl/sluchaj/) ?
-
Bo nie tylko większość czasu bez komputera, ale i różnica czasu dla polskich czcionek to poważny problem...
-
Słuchacie?
Nie?
To Błąd.
Łukasz Błąd
-
No... Córko rybaka... wakacje :)
-
Nieobecna usprawiedliwiona. Posiedzenie RP.
A teraz to już naprawdę wakacje!!! 0-=|
-
Nieobecna usprawiedliwiona. Posiedzenie RP.
A teraz to już naprawdę wakacje!!! 0-=|
A przede mną jeszcze jeden dzień i to jaki!!!!
Środa.
-
Wakacje? A co to?
-
To taki dłuższy urlop...
-
Ciekawy eksperyment...
-
A podatkami was gniotą?
-
Co pan, sami siebie?
-
A podatkami was gniotą?
Co pan, sami siebie?
To chyba się coś pozmieniało od ostatnich grzybków...
-
Bo teraz to nie są zagraniczne, tylko "Nasze, afgańskie".
-
A podatkami was gniotą?
Co pan, sami siebie?
To chyba się coś pozmieniało od ostatnich grzybków...
oj czepiać się o słowo "zgłupiał" - nieładnie
-
Noc kupały.
Kto to kupała?
-
Jestem.
Nie "kto to kupała" tylko "kogo kupała" - i co to znaczy "kupać"?
Edit: A jak w chłodnicy dziura, to cała chłodnica do wymiany...
-
Boleśnei o tym wiem.
Wyłaczyło mi cytowanie w operze...
Włączyłło
-
Neuroza, skleroza, skrzypienie w plerach...
No skąd ja to... ;D
-
Neuroza, skleroza, skrzypienie w plerach...
No skąd ja to... ;D
z Golonki :)
Edit:
Skąd pan jest?
Gdańsk Wrzeszcz
SKĄD PAN JEST???
a tak mi się przypomniało...
-
Myśl dnia:
Na wszystko jest czas i miejsce, jest też czas i miejsce na goloneczkę ;D
edit: A to co? Panowie poszli na goloneczkę a nam puścili utworek z puszki?
-
No ale Tonny - tu piszcie
-
O, Blues Flowers Joasię zaprosili. Fajnie ;D
-
Noż właśnie pisałem... Co to ja pisałęm? Aaaaa... fachowcy :)
-
Jestescie okropni! Ja nie moge sluchac PZR/AZR nawet bez polskich czcionek. Robicie mi to specjalnie, zebym wiedzial co sluchacie, a nie wiedzial co leci!
Zobaczycie! Przyjdzie na Was najgorsze i tez pojedziecie na urlop! Wtedy ja sie zemszcze! 8)
-
nie marudż. Grunt że Radwańska wygrała i będzie walczyć o połówkę z Wenus.
-
No to wygraną ma jak w banku,bo jak powszechnie wiadomo Wenus nie ma rąk.
-
No to wygraną ma jak w banku,bo jak powszechnie wiadomo Wenus nie ma rąk.
To ta słynna Venus z Minaretu?
Pewnie, że lepiej, jak Radwańska gra z Venus, niż gdyby miała grać z Marsem. Nawet jakby Venus grała z marsem na czole.
-
Nawet jakby Venus grała z marsem na czole.
I snickers'em w zębach.
-
Nawet jakby Venus grała z marsem na czole.
I snickers'em w zębach.
Juchas! Juchas górą!
No, może być Ikar, ew. Maciek. Ale Pawełek już nie.
-
Przypomina, że piszemy tu.
A temat okropny.
brrrr
-
A gdzie ja napisałam?
No bo mnie się palce trzęsą na klawiaturze, brrr...
Ale jakąś fajną nalepkę "dzielna pacjentka" to bym mogła dostać za słuchanie tej audycji ;D
-
nie marudż. Grunt że Radwańska wygrała i będzie walczyć o połówkę z Wenus.
Biedactwo. Tyle musi się nabiegać i namachać żeby sobie połówkę załatwić... A mówią, że w kraju nie ma kryzysu... To co ma począć zwykły szary człowiek? Powrót do włanoręcznie robionej berbeluchy?
-
Dzień bez Asi dniem straconym ;)
-
O! Moja koleżanka z pracy śpiewa ;D
Trzecia z lewej, najprawdopodobniej...
-
A nieprawda! Trzci(a) z lewaj to braci Kaczyńscy vel bracia Cukinia.
A biedaczce Radwańskiej musiała wystarczyć ćwiartka. Z widoków na połówkę obeszła się tylko smakiem. Nic dziwnego, walka ze snickersem, nawet jeżeli snickers znajduje się w zębach Venus jest z góry skazana na niepowodzenie.
W sumie, najprawdopodobniej (bo nie widziałem), rywalizacja z Venus to jak porywanie się z motyką na planetę.
-
rywalizacja z Venus to jak porywanie się z motyką na planetę.
Na przykład na Venus, tak?
-
A nieprawda! Trzci(a) z lewaj to braci Kaczyńscy vel bracia Cukinia.
A biedaczce Radwańskiej musiała wystarczyć ćwiartka. Z widoków na połówkę obeszła się tylko smakiem. Nic dziwnego, walka ze snickersem, nawet jeżeli snickers znajduje się w zębach Venus jest z góry skazana na niepowodzenie.
W sumie, najprawdopodobniej (bo nie widziałem), rywalizacja z Venus to jak porywanie się z motyką na planetę.
Nie było tak źle...
Było tragicznie ;)
Choć w drugim secie Rawdańska prowadziła 2:0
(Przegrała do 2, przypominam)
-
Co wy tam,w mordeczkę, wiecie o tenisie...
-
To może by się tak złożyć i biedaczce postawić flaszkę (tzn. połówkę bo na widok ćwiartki mogłaby się popłakać) na pocieszenie?
-
To może by się tak złożyć i biedaczce postawić flaszkę (tzn. połówkę bo na widok ćwiartki mogłaby się popłakać) na pocieszenie?
Co prawda nigdy nie mieliśmy takiej tenisistki, jak Radwańska, ale NIC Z TEGO! Zasłużyła tylko na ćwiartkę. Porządek musi być.
-
Co prawda nigdy nie mieliśmy takiej tenisistki, jak Radwańska, ale NIC Z TEGO! Zasłużyła tylko na ćwiartkę. Porządek musi być.
No nie poznaje kolegi!
-
No nie poznaje kolegi!
Co chcesz.Ameryka.
-
Wypraszam sobie! Tu akurat wódka jest tania. Chodzi o zasady!
-
Amerykańska wódka? To już mnie bardziej chyba zdziwiło jeno japońskie piwo w przewodniku piwosza.
-
Dopiero teraz odsłuchałem AR - czy państwo to słyszało to samo co ja?
-
Dopiero teraz odsłuchałem AR - czy państwo to słyszało to samo co ja?
"Ale o so chodzi?" (cytat, bo to w końcu nie moje :) )
-
Jak nie wiadomo "o so chodzi" to (najprawdopodobniej) chodzi o dżem
-
Dżem? To zbyt prosta odpowiedź. Zgaduję: Artur okazał się być Andrusem, a Andrus Arturem?
-
Stefek robi się coraz bardziej tajemniczy (sfinksowy). Sfinksość ta zaś jest o tylko bardziej sfinksowata, że nie słyszę, czego on słucha. Może rzeczywiście odkrył swojego starego znajomego Artura z nieodkrytej dotychczas strony?
-
Będzie przerwa wakacyjna.
I niech mi ktoś powie, że lubi p. Jethon?
Jak można lubić kogoś z niemym ha?
-
Ale przerwa wakacyjna AR czy Poszepszyńskich? Czy obu naraz? Zresztą, tak czy siak - idiotycznie. To czego ludzie mają słuchać na plaży/kajaku/tratwie ratunkowej*?
A Trójka rzeczywiście ździebko zdurniała od zmiany Derekcji. Co nie znaczy, że tęsknię za Skowronem :P
_________________________
*sprawdzić, czy nie powódź
-
Nie będzie wszystkiego
Przerwa od rozumu będzie.
A ramówka na stronie stara...
-
No, Loża 44 - fajny myk na zakończenie...
-
To niby dzisiaj jest to "zakończenie"? A od poniedziałku wakacje ::)
-
Zamkłem.
Odmyknę w september
-
To co, już tu nie piszemy? ;)
A jak Andrut coś zapoda, kiedy to on ma być, w czwartek?
-
Przypominam towarzystwu, żeby redundować, redundować!
-
Co to znaczy, że zamknięty? Jakie zamknięty? Dla mnie nie ma drzwi zamkniętych. Czy można trzasnąć drzwiami obrotowymi? Czy zamknięcie (albo jego próba) oznacza brak Akademii/Powtórki w wakacje? Nie wierzę Danusiu. Redundancja tego, czego ma nie być mile widziana.
-
Nie fikaj ;D
-
Nie fikaj ;D
ten znowu o kozach...
-
Melduję, że nawet jakby się Andrus w radiu pojawił, to mnie i tak proszę liczyć jako nieobecną, usprawiedliwioną. Z radia to ja tu mam głównie Radio Metuje a Czesky Rozhlas Jedna, a poza tym kto by słuchał radia, kiedy tu wodospad szemrze, ptaszki ćwierkają, jastrzębie nad Bluszczową Górą się nawołują a sąsiad-mechanik pilarkę wysokoobrotową włączył ;D
Zresztą zasięg mam ograniczony, do jednego punktu w ogródku pode drzwiami do lasu, ale tu z kolei mrówki klawiaturę obsiadają...
Grzyby są, głównie zoologiczne, zajączki, kurki i koźlaczki, a i jagody się już pojawiać zaczęły. Pogoda jak drut, hamak pode śliwą rozłożony, czeskie piwo w piwniczce się chłodzi...
Dobra, starczy tego znęcania ;D
-
Melduję, że nawet jakby się Andrus w radiu pojawił, to mnie i tak proszę liczyć jako nieobecną, usprawiedliwioną. Z radia to ja tu mam głównie Radio Metuje a Czesky Rozhlas Jedna, a poza tym kto by słuchał radia, kiedy tu wodospad szemrze, ptaszki ćwierkają, jastrzębie nad Bluszczową Górą się nawołują a sąsiad-mechanik pilarkę wysokoobrotową włączył ;D
Zresztą zasięg mam ograniczony, do jednego punktu w ogródku pode drzwiami do lasu, ale tu z kolei mrówki klawiaturę obsiadają...
Grzyby są, głównie zoologiczne, zajączki, kurki i koźlaczki, a i jagody się już pojawiać zaczęły. Pogoda jak drut, hamak pode śliwą rozłożony, czeskie piwo w piwniczce się chłodzi...
Dobra, starczy tego znęcania ;D
Nie łudź się, że nas tak łatwo spławisz.
(szpanerka)
-
Grzyby są, głównie zoologiczne, zajączki, kurki i koźlaczki, a i jagody się już pojawiać zaczęły. Pogoda jak drut, hamak pode śliwą rozłożony, czeskie piwo w piwniczce się chłodzi...
No to ja juz jestem z(a)nęcony 8) Kogo by tu jeszcze... ::)
-
No to otwarłem (jak to mówią na mazowszu)
-
No i nareszcie mogę tutaj coś napisać... Tylko nie wiem co...
-
Nie ty jeden.
Odczuwalny jest brak Cezara i Bruksy...
I nasz cyfroman też się nie odzywa za bardzo...
Ludzie, sam tego nie uciągnę...
-
Ale tutaj to się ciągnie tylko tak między 12 a 14-stą. Póki co zbierajmy siły ;)
-
Nie ty jeden.
Odczuwalny jest brak Cezara i Bruksy...
I nasz cyfroman też się nie odzywa za bardzo...
Ludzie, sam tego nie uciągnę...
Trzeba będzie powrócić do pomysłu wysłania imiennego zaproszenia do A. Buzdygana.
-
Trzeba będzie powrócić do pomysłu wysłania imiennego zaproszenia do A. Buzdygana.
W DUPIE S:) ;D 0>[
Całą noc będę jeździł a znajdę!
-
Halo! To ja pędzę światłowodem! Buzdygan??? Ano, to sem ja...
O ja!!!
-
huk, harmider, hałasować, heca, hurnem, hej, ha, hura...
Tony, ty to słyszysz???
Znaczy to co teraz leci???
Ciekawe czydo końca nadadzą...
o!
I teraz też...
Jakby Chojnacki/Mann mu muzykę nadawał
-
Może to jakis inny oprawca przygotował?
-
No żal...
Niby audycja wakacyjna....
Kto jest za tym, by Stefan wystąpił z redaktorem?
Nie widzę... :(
-
Już się boję, że audycja ze Stefanem byłaby o kozach...
-
Już się boję, że audycja ze Stefanem byłaby o kozach...
A co, a koza to pies?
-
A co, a koza to pies?
Chyba nie,wiedziałbym coś chyba.
-
Ona jest okropna! To tylko potwierdza, że nie ma stworzeń okrutniejszych od kobiet, że o Bruxach nie wspomnę. Za słabi jesteśmy panowie, za słabi :'(
-
Ona jest okropna!
Kto, koza?
-
Zaskoczyło mnie dzisiejsze podanie w Akademii szczegółów dotyczących Radiokroniki Decybel. Żeby tak przy każdym nagraniu archiwalnym tyle podawano, to bylibyśmy w domu.
A "Myślę, więc uważam, że" na początku mi nie do końca podchodziło, obawiałem się nadużywania klascznych chwytów scenicznych Aśki ale już sie do tego przekonałem. Radość tym większa, że to jedno z nie tak wielu teraz nagrań tworzonych specjalnie dla radia (no tekstowo jeszcze na blogpartyzancki).
Urnowicze (obecni i przyszli) zwróćcie uwagę, że to jest składane (kwestie Anny Majer były doklejane) co może świadczyć o tym, że wszystko powstaje w warunkach domowych i da się 8)
-
da się 8)
wszystko się da, jak się odpowiednio podleje %01%
zaznaczam, że nie wiem co chciałem tym udowodnić
-
A ja nie lubię.