Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2009, 01:56:00
-
Zastanawiałem się, czy tę wiadomość wstawić w aktualnościach, czy może w tfurczości własnej, czy też może w a dziś w Trójce, jednak po dłuższym zastanowieniu, wybór mógł być tylko jeden: aktualności.
Otóż, jak doniosło o godz. 13 – tej nasze ulubione radio – Program III PR, policja zatrzymała dzisiaj pewnego chemika w związku z zarzutami o produkcję narkotyków.
Przeszukanie mieszkania chemika ujawniło ok. 500 kg narkotyków oraz wykonane profesjonalnie amatorskie laboratorium do produkcji różnego rodzaju narkotyków. Policjanci byli zaszokowani, że na powierzchni 50m2 chemik pomieścił: odczynniki chemiczne, składniki do produkcji, zapasy narkotyków, żonę, dziecko, kota, komputer i telewizor oraz wygospodarował „bo nigdy nic nie wiadomo” pokój gościnny. Chemikowi przedstawiono zarzuty produkowania narkotyków niespełniających norm unijnych oraz braku zaświadczeń – raportów bezpieczeństwa chemicznego w tzw. unijnym systemie REACH.
Zaniepokojony i pełny najgorszych przeczuć zadzwoniłem do Stefana. Niestety, miałem rację. To on był bohaterem całego zamieszania. Zastałem go na posterunku, gdzie tłumaczył zdumionym policjantom, że uwielbia słowa „redundacja dezynwoltury”, bo są trudne, a on lubi wyzwania, zwłaszcza expressis verbis wyrażane w sferze językowej. Powołał się też na swojego pożal się Boże prawnika, który ostatnio uraczył go kilkoma trudnymi słowami zasłyszanymi przypadkowo podczas kłótni z żoną ekonomistką. Słowa te, zaczerpnięte wprost z terminologii ekonomii normatywnej w wyuzdany sposób opisywały powszechnie znane czynności bankowe wykonywane wspólnie przez małżonków podczas wynoszenia śmieci.
Wyrwany telefonem z mentorskiego transu, Stefek wybronił sie z zarzutów jednym zdaniem, stwierdzając, że to wszystko, co u niego znaleziono to tylko posag Lusi, a on nie wie, gdzie Lusia obecnie przebywa. Tego było stróżom prawa dosyć. Wypuścili go błagając, aby nie powiadamiał o zwolnieniu mediów, bo to im zaniża statystyki oglądalności. W zamian wykreślono mu z centralnej kartoteki drogowych punktów karnych 154 punkty, które miał od 1965roku oraz naprawiono chłodnicę w samochodzie wyciągając z niej kota znanego jako pies na płyn borygo.
Stefek łaskawie przystał na propozycje policji, zastrzegając jednak, czym wzbudził ogólne przerażenie, że on tu jeszcze wróci.
-
I co ja mam powiedzieć?
Zatkał mi pysk tak, że aż PALMA mi odbiła.
-
Ja do połowy tekstu byłem pewien, ze chodzi o Maurycego. Zresztą, nadal nie wykluczam takiej mozliwości, bo wiadomo, że ze Stefana taki Stefan jak z Macieja Maurycy ;)
-
I co ja mam powiedzieć?
Zatkał mi pysk tak, że aż PALMA mi odbiła.
Palma bije, nie zabije... No, chyba, ze chodzi Ci o margarynę palmę. ;)
-
Obiecywał, że wróci i wrócił. Jak doniosła Trójka w Mielcu ujawniono w mieszkaniu w bloku cały arsenał - granaty, broń palną i materiały wybuchowe. Znajomy Mielczanin stwierdził, że czuje się niewinny, gdyż on tylko wydawał rozkazy.
-
Najpierw przeczytałem "naszego chomika"...
Straszycie...
-
będzie wojna (http://www.dailymotion.pl/video/xd4tnn_nielegalny-arsenay-w-mieszkaniu_news)
a co zbroić się trzeba
-
Nic dziwnego, że cały Mielec się zbroi, w końcu mają fabrykę zbrojeniową, ale liczy się także wkład osób prywatnych, hobbystów, którzy sprawie są w stanie poświęcić wiele serca. A broń bez serca, jak wiadomo raz w roku sama strzela.
-
Najpierw przeczytałem "naszego chomika"...
Straszycie...
Hmm... To już może długo nie potrwać, właśnie mnie własny chomik przyniosł taki liścik:
Witamy,
system wykrywania plików naruszających prawo autorskie portalu Chomikuj.pl odnalazł na Pani/Pana koncie pliki:
(...)
do których prawa autorskie, według oświadczenia, posiada:
Agencja Artystyczna MTJ
która skierowała do Portalu Chomikuj.pl prośbę o uniemożliwienie ich rozpowszechniania.
W związku z powyższym, wyświetlanie tych plików dla użytkowników portalu zostało zablokowane i nie będą mogły one być publicznie wyświetlane na Portalu innym użytkownikom niż właściciel konta. Przy każdym takim pliku znajduje się stosowna informacja. Postępowanie w tej sprawie zostało już zakończone.
W razie pytań lub wątpliwości na przyszłość prosimy o lekturę przewodnika o prawach autorskich (w stopce portalu).
W przypadku niepoprawnego zaklasyfikowania niektórych plików przez system, bardzo prosimy o kontakt z nami przez odpowiedź na tę wiadomość z podaniem lokalizacji każdego błędnie oznaczonego pliku - a przywrócimy ich wyświetlanie.
Pragniemy również przypomnieć, że próby obejścia oznaczenia przez hasłowanie folderów i upublicznianie hasła mogą spowodować nawet zablokowanie konta.
Dziękujemy za zrozumienie.
No ładnie, kurna... :-\
Od Maćka mamy list żelazny, ale co z inną treścią? Trza się będzie ewakuować?
-
Don't panic!
-
Zaczęło się!
-
Raczej się kończy... ::)
-
system wykrywania plików naruszających prawo autorskie portalu Chomikuj.pl odnalazł na Pani/Pana koncie pliki:
(...)
Hm, zdradziłabyś o jakie (...) mniej, więcej chodziło? Ciekawi mnie czego właśnie się czepiają.
No ładnie, kurna... :-\
Od Maćka mamy list żelazny(...)
Obawiam się, że on jest niewiele wart. Te wszystkie agencje mają dużo większe prawa do tych nagrań niestety. :-[
-
O takie (...): (http://x.static-chomikuj.pl/images/legal_small.png)
A konkretnie o Czerwony Tulipan.
-
A konkretnie o Czerwony Tulipan.
a bo
Tulipan tulipana
powiadają leśne chwasty
toż to chyba pederasrty?
-
No ładnie, kurna... :-\
Od Maćka mamy list żelazny(...)
Obawiam się, że on jest niewiele wart. Te wszystkie agencje mają dużo większe prawa do tych nagrań niestety. :-[
I tu kolega kolejowy ma słuszną rację. A do Czerwonego tulipana przyczepili się pewnie dlatego, że maj to sezon na tulipany. Masz jakieś piosenki o kasztanach, albo "Już za rok matura"? Spodziewaj się spodziewanego...Co by tu jeszcze wiązało się z majem oprócz Majów? Deszczyk majowy? Majówka? Konstytucja? Przewrót? Piłsudski? Wiosna? Oj, wiele tego...
-
Jakoś mi najbardziej ten wątek pasował. W końcu co zatrzymanie, to zatrzymanie. Tym razem ktoś z "naszego kręgu":
http://muzyka.interia.pl/alternatywa/news/awantura-w-szczecinie-muzyk-w-szpitalu,1496491
Jak widać Mirosław Cz. Prawdziwy miłośnik poezji śpiewanej nie tylko ją śpiewa ale i wprowadza w czyn.
Na marginesie dowiedzieliśmy się, że policjanci byli bardzo zadowoleni z zatrzymania Mirosława Cz. "Wolimy zatrzymywać bardów niż piłkarzy". Stwierdził jeden z nich. "Człowiek może podczas takiego zatrzymywania poszerzyć swoje horyzonty kulturalne".
Poszerzenia horyzontów kulturalnych nie tylko podczas zatrzymywania życzymy wszystkim stróżom prawa.
-
horyzonty z natury ograniczają percepcje sztuki.
Jestem przeciwko Horyzontom (odkąd nie wydają Tytusa)
-
Zdjęcie - bezcenne 8)
Zatrzymany Mirosław Cz. trafił do szpitala psychiatrycznego.
Bardzo właściwe miejsce dla poety. A jak już tam będzie, to niech zapyta profesora, co to takiego schizofrenia.
-
Schizofrenia? Tak mnie natchłaś:
Na bezludnej wyspie znalazł się młody rozbitek. Patrzy: bananowce, rzeczka, a w niej ryby pluskają; maliny, jeżyny i kartofle. ''Przeżyję'' - myśli zadowolony. Jeden minus - samotność. ''Dam radę!''.
Mija miesiąc, drugi, trzeci... Nagle koleś widzi, jak z lasu wychodzi prześliczna laseczka. Aż mu ślinka pociekła... Rzucił się na nią, a ona - myk - odskoczyła do niego.
- Chcesz, abym była twoją? - pyta dziewoja.
- Tak.
- To wejdź na palmę i krzycz, że mnie kochasz.
Gościu wdrapał się na palmę i ryczy: ''Kocham cię!''
- To za mało – mówi dziewczyna. - Wejdź na bananowca, wsadź sobie dwa banany w usta i trzydzieści razy właź i zeskakuj.
Koleś wykonał zadanie.
- Wiesz, w sumie to za mało - mówi dziewczę. - Stań na głowie i puść bańkę nosem.
Gostek się spiął i wykonał zadanie: - Noo... udało się - mruczy. - Poznajmy się, jestem Leszek.
- A ja Schizofrenia.
Horyzonty, a percepcja sztuki. Zastanawiam się czy wolna konkurencja wśród horyzontów (nie dotyczy Tytusa) poszerza percepcję sztuki przynajmniej wśród policjantów?
-
Nie wiem, czy poszerza percepcję, ale zaryzykuję stwierdzenie, że dezawuuje krańcowość.
-
Nie wiem, czy poszerza percepcję, ale zaryzykuję stwierdzenie, że dezawuuje krańcowość.
Być może nawet ostatecznie...
-
dezawuuje krańcowość.
To, że ja używam słów których nie rozumiem to jasne. Ale Wy?
Wy w sensie ogólnym, a nie towarzyskim...
Krańcowość z natury rzeczy jest zdezawuowana...
Wszystko to marność
-
A reszta to krańcowość, na kresach...
-
A reszta to krańcowość, na kresach...
Na kresach to może być krańcowość lub początkowość, zależy w która stronę spojrzeć. Zresztą jakoś u nas się tak przyjęło, że kresy to zawsze na wschodzie. Nawet niemieckie kresy sa na wschodzie, a nie zachodzie?
-
Ale coś się na multańskiej stronie ruszyło...
-
Ale coś się na multańskiej stronie ruszyło...
Orda odorem?
-
Po mojej multańskie stronie to raczej Odra. Podniosła się, przespacerowała po mieście i opadła.
Rozumiem,że idąc tym tropem Nadrenia to Francuskie kresy wschodnie?
-
Ciekawe, czy Maciek nie powinien płacić tantiem za prawa autorskie za wykonywanie swoich utworów? Byłby to najprostrzy sposób na zarabianiui na własnych wykonaniach własnych piosenek.
-
Nadrenia
A co z Westfalią?
(jakby mnie to obchodziło)...
Tak samo jak Badenia z Witenbergią...
Że o Bawarii (i kole od roweru) nie wspomnę...
-
Jak podał rano PR III, w Mielcu zapachnaiło zdradą. Dziś w godzinach porannych niejaki Stefan B. do pracy udał się samochodem, zamiast jak zwykle na rowerze. Rower nie komentuje sprawy. Najprawdopodobniej jednak rower nie obejdzie się bez pozmocy psychologa.
Czy wiadomość jest prawdziwa? Może ktoś wie? ,^,
Czy chodzi o ten typ samochodu, którego jeden egzemplarz Fasiol chciał oddać, a okazał się za drogi?
-
O jej, raz pojechałem do pracy samochodem i już cała Polska musi o tym trąbić...
Miało padać.
No ale zrobiło mnie w konia i nie pada oraz jest słońce.
Nie musicei mnie klarać. Sam sie ukażę ;)
Ukażę się w oknie :)
A samochód którym udałem się do pracy projektował sam Giorgetto Giugiaro.
Ha i co, łyso wam? ;D S:)
-
Dobrze zrobiłeś - u nas leje.
-
A samochód którym udałem się do pracy projektował sam Giorgetto Giugiaro.
Ha i co, łyso wam? ;D S:)
Giugiaro projektował też zastawę.
-
Stołową, na dwanaście osób, plus waza na zupę i sosjerka.
-
A samochód którym udałem się do pracy projektował sam Giorgetto Giugiaro.
Ha i co, łyso wam? ;D S:)
Giugiaro projektował też zastawę.
Zazdrośnik ;D
-
A samochód którym udałem się do pracy projektował sam Giorgetto Giugiaro.
Ha i co, łyso wam? ;D S:)
Giugiaro projektował też zastawę.
Czyli Stefek przyjechał do pracy wystawnie z zastawą?
Tak czy siak, rower jest załamany i poważnie rozważa swoją absencję na najbliższym zlocie rowerowym w Mielcu.
-
Czyli Stefek przyjechał do pracy wystawnie z zastawą?
Tak czy siak, rower jest załamany i poważnie rozważa swoją absencję na najbliższym zlocie rowerowym w Mielcu.
Żeby się tylko z tej desperacji rower nie targnął na życie.Stefanowe.
-
Może Stefek (lub rower) powinni wykorzystać doświadczenia innych? Oto brutalny rozwód z nowym, pięknym rowerem!
http://www.joemonster.org/art/14712/Brutalny_rozwod_z_nowym_pieknym_rowerem
Taki rower to potrafi ponieść, a nawet zrzucić jak koń?
-
Nikt nie zauważył, a tu miło nam donieść, że nasz (tak, tak) Stefek ponownie otrzymał nagrodę Nobla z chemii. Tym razem incognito jako rzekomy Akira Suzuki kierował teamem, w którym występowali wraz z nim Amerykanin Richard Heck oraz Japończyk Ei-ichi Negishi. Niełatwo było wpaść na trop naszego forumowicza, jednak temat opracowania - synteza związków węgla był wiele mówiący. Przy bliższym przyjżeniu się pracy okazało się, że chodzi o syntezę związków węgla pod kątem uzyskania najelszych filtrów do przecedzania denaturatu. Gratulujemy i cieszymy się, że spodziewana nagroda finansowa umożliwi zakup odpowiedniej ilości półproduktu do dalszych badań, które dzięki temu będą procentowały. %01%
-
Uwaga! Uwaga!
Zatrzymano niejakiego 'Chemika' dobrze znanego policji mieleckiej. Znaleziono u niego w sprytnym schowku pod podloga cztery mysliwce F-16 przerobine na karmniki. Zatrzymany tlumaczyl sie, ze skonczyly mu sie tantiemy z nagrody Nobla i dorabial sobie przerobkami, ktore cieszyly sie ogromnym powodzeniem wsrod miejscowych emerytow. Poniewaz nie byly to podrobki nie bylo podstaw do postawienia mu zarzutow.
A chomik to swinia w takim razie.
Ktos udostepnil moja ulubiona piosenke. Nawet pozwolil mi ja sciagnac o ile mam oryginalny nosnik (i to powinno wystarczyc). A mam! midas juz dostal swoje. Tylko w jednej z 3ch walizek z kasetami, gleboko schowanymi. Nie sciagnelam, bo i tak slucham najczesciej ulubionych piosenek w radiu+lubie niespodzianki. Odtworzylam ja koledze, omowilismy i po sprawie. No nie dajmy sie zwariowac. To nie problem, ze wytwornie bronia swoich interesow ale oni stawiaja sprawe tak jakby przestepstwem bylo pozyczenie przyjacielowi filmu. I do tego ida po trupach, w nieuczciwy sposob (piratebay).
Mam tak fajna biblioteke kolo mnie, ktora na dodatek w uroczy sposob prosi o DVD, ze przygotowuje moja kolekcje do przekazania (okladki powyrzucalam i teraz bede szukac po necie). Tu jest kosz gdzie sie wrzuca 'niechciane' ksiazki i wymienia na inne. Jest ruch w interesie. W innej filii sprzedaja stare ksiazki, cd za 1£. I tak nabylam kurs jezyka migowego :D
Przeciez jest duzo rzeczy, ktore sa trudne do zdobycia wiec dlaczego ludzie nie mieliby miec prawa by sobie pomagac. Jednego czarno-bialego filmu szukalam 20 lat. Dla jednej piosenki. I nie slucham jej codziennie. Raz na 10lat wystarczy :D A wielbiciele tego filmu sa przeszczesliwi, ze ktos poza nimi samymi docenia ich kulture i tradycje. I to jest pricelesss.
-
A czy do tych przerobionych karmników Stefan dosypywał aby sztucnej karmy wychodowanej na bazie polimerów? Skoro jego kot to je, to ptaki również mogą stwierdził, i trudno odmówić mu racji.
Wiele (słusznych) żali na działania pochodnych ZAIKsów... Dlatego pozostaje - najzupełniej legalnie - Al.
-
I Abrrrakadabra!
I dlatego jego kot w nocy swieci! ;D
-
I Abrrrakadabra!
I dlatego jego kot w nocy swieci! ;D
Na pewno nie przykładem. ;)
-
I Abrrrakadabra!
I dlatego jego kot w nocy swieci! ;D
Na pewno nie przykładem. ;)
Dlaczego nie przykładem? Można przecież dawać również zły przykład? Innymi słowy, przykład może być na każdą okazję.
-
I Abrrrakadabra!
I dlatego jego kot w nocy swieci! ;D
Na pewno nie przykładem. ;)
Dlaczego nie przykładem? Można przecież dawać również zły przykład? Innymi słowy, przykład może być na każdą okazję.
Pamiętaj, że każda okazja czyni złodzieja. I pijaka, bo...
-
I Abrrrakadabra!
I dlatego jego kot w nocy swieci! ;D
Na pewno nie przykładem. ;)
Dlaczego nie przykładem? Można przecież dawać również zły przykład? Innymi słowy, przykład może być na każdą okazję.
Pamiętaj, że każda okazja czyni złodzieja. I pijaka, bo...
Chodzi Ci o to, że na przykład każdy pijak to złodziej? ;)
-
Chodzi Ci o to, że na przykład każdy pijak to złodziej? ;)
Każy pijak, to złodziej, a każdy kot ma złe intencje:
(http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/20932-ecf00de6e241b318b15d2a4037f35b15..gif)
Stefan?
-
Chodzi Ci o to, że na przykład każdy pijak to złodziej? ;)
Każy pijak, to złodziej, a każdy kot ma złe intencje:
(http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/20932-ecf00de6e241b318b15d2a4037f35b15..gif)
Stefan?
to fejk...
-
Oczywiście, że fejk.
Przeciętny kot wszystkie tezy takiej książki ma w małym pazurze. To po co miałby czytać?
Co innego gdyby pisał.
Pamiętniki.
Albo taką panoramę historyczną: Conquest and Pacification of Human: The Story of a Domesticated Ape.
-
Temat o kotach jak zwykle ciekawy, tylko uprzejmie zapytywuję, co jest na obrazku (oprócz tego, że to fejk), gdyż u mnie się nie wyświetla?
O kotach i chemii - czy ktoś już napisał taką książkę? Moze być autobiografia... Stefek?
-
U mnie się też nie wyświetla, co mi nie przeszkadza komentować ;)
-
U mnie się też nie wyświetla, co mi nie przeszkadza komentować ;)
To tylko komentuje moje skonfundowanie...
-
Chodzi Ci o to, że na przykład każdy pijak to złodziej? ;)
Każy pijak, to złodziej, a każdy kot ma złe intencje:
(http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/20932-ecf00de6e241b318b15d2a4037f35b15..gif)
Stefan?
Czy z tego wynika, że Stefan to pijak i złodziej, a w dodatku kot, który ma złe intencje?
-
Czy z tego wynika, że Stefan to pijak i złodziej, a w dodatku kot, który ma złe intencje?
Zastanowie się, a po konsultacji ze swoim prawnikiem dam odpowiedź
Ale coś w tym musi być....
-
Kot ma dobre intencje tylko wtedy, gdy chce spać...
-
Kot ma dobre intencje tylko wtedy, gdy chce spać...
to mój ma dobre intencje 24/7
-
Kot ma dobre intencje tylko wtedy, gdy chce spać...
to mój ma dobre intencje 24/7
Podobno przeciętny kot potrzebuje 24 h snu na dobę.
Niektóre egzemplarze więcej.
-
Podobno przeciętny kot potrzebuje 24 h snu na dobę.
Niektóre egzemplarze więcej.
No litości nie macie!
-
Podobno przeciętny kot potrzebuje 24 h snu na dobę.
Niektóre egzemplarze więcej.
No litości nie macie!
My?
To natura, natura panie
-
Natury Ty mi Stefan teraz nie przypominaj, bo to dla mnie ostatnio drażliwy temat. I Unia Europejska też!
-
No tak, najwięcej eurosceptyków jest pomiędzy 4 a 7 rano....
-
Mój eurosceptycyzm wyrasta bezpośrednio z pępka mojego syna >:(
-
Mój eurosceptycyzm wyrasta bezpośrednio z pępka mojego syna >:(
ciekawa pararela.... (albo hiperbola)
-
A nic. Unijna rzeczywistość i kretyństwo! Ręce precz od polskich pępków! 321
-
Z naturą, panie, nie wygrasz.
Polska pępkiem świata!
Ale o co chodzi?
-
Z naturą, panie, nie wygrasz.
Polska pępkiem świata!
Ale o co chodzi?
Właśnie? Bo to Unia pępkiem świata?
-
No to wyjaśnię i ostrzegam - nie będzie śmiesznie:
Kto ma dziecko ten wie: ze szpitala malucha po urodzeniu odbierało się z pępowiną zaschnięta, posmarowaną czymś fioletowym (chyba gencjaną). I tak było u nas w Polszcze chyba ze sto lat. Dwa lata temu jak urodził mi się pierwszy syn to po dziesięciu dniach smarowania spirtem pępowina odpadła i mieliśmy spokój. Wszystko ładnie się zagoiło i mały ma śliczny malutki pępuszek.
Od tego roku przepisy unijne zabraniają smarowania pępowin na fioletowo, ma być zgodnie z naturą, w związku z czym maluchy wychodzą z kawałkiem pępowiny (kawałek zielono-fioletowej rury wystającej z brzucha) zamkniętej plastikową klamerką. Dbamy o to jak należy, mijają dwa tygodnie od urodzenia, a rura jak była tak jest. Położna mówi, że nasz mały to i tak ma wszystko ładnie zasychające, ale i tak leci z tego krew, wychodzi jakaś maź która normalnie wypełnia pępowinę. Ogólnie nerwy i strach, że jeszcze dojdzie do jakiegoś zakażenia. Bądź co bądź rura do srodka brzucha prowadzi. Cholery można dostać. Wg położnej mnóstwo noworodków ma z tym problem, a jak jeszcze trafi się dziecku rodzinka co to woli wykorzystać spirytus zgodnie z przeznaczeniem a nie do pępka to co z tego może wyniknąć wolę nie myśleć...
Podsumowując: mam prawo chyba być co nieco wkurzowny, prawda?
-
No ja bym chyba nie wytrzymał i jednak wypił, z tych nerwów...
-
Ale nie sam!
Zawsze mi się wydawało, że ten spirytus to na pępkowe...
-
No to wyjaśnię i ostrzegam - nie będzie śmiesznie:
...
Podsumowując: mam prawo chyba być co nieco wkurzowny, prawda?
EV jego mać!!!!!
-
Przerażające rzeczy waść piszesz... a nie można tej pępowiny posmarować tym fioletowym w domu? Czy wtedy już zabiorą dziecko do domu dziecka?
-
Przerażające rzeczy waść piszesz... a nie można tej pępowiny posmarować tym fioletowym w domu? Czy wtedy już zabiorą dziecko do domu dziecka?
Właśnie zakupiłem legalną gencjanę, której zamierzam jutro nielegalnie użyć (po nielegalnej konsultacji z legalną, ale nie do końca położną*). Jeśli po tym nie daj PB trafimy do szpitala, to położna zostanie pociągnięta... Może nawet do odpowiedzialności...
Zainteresowanych losem pępka świata informuję, że krwawienie ustało, jest szansa, że w niedzielę pępowina odpadnie (po nielegalnym zabiegu oczywiście). I tak powinienem się cieszyć, bo u innego dziecka, jak opowiadała położna, zastosowano dwie klamerki zamykające pępowinę i ze względu na ich ciężar została ona wyrwana trzeciego dnia po porodzie z brzuszka. Dziecko ma teraz piękną, unijną dziurę w brzuchu...
* Nie do końca legalną, ponieważ jak się okazało dokonuje ona nielegalnych zabiegów ściągania szwów matkom po porodzie, do czego jest zobowiązana (sic!), ale... Legalnie powinna robić to zebami, gdyż w ramach POZ nie ma prawa używać narzędzi chirurgicznych, a co dopiero ich sterylizować...
-
Mam przed sobą taką książkę Tomasza Sommera - Absurdy UE.
Na chybił-trafił:
KE zabroniła sprzedawania wódki w butelkach o pojemności 0.75 l. Uzasadnienie jest następujące - wódka musi czymś różnic się od wina. W Unii tylko wina mogą być sprzedawane w butelkach o pojemności 0.75 l
Drugie trafił - definicja autobusu:
Zintegrowane, wertykalne transportowe pomieszczenie publiczne
cbdo....
-
Tak naprawdę jest to chyba "normalne". Rosnąca grupa urzędników musi się czymś zajmować i udowadniać konieczność swojego istnienia. Do tego dochodzi redystrybucja ogromnych pieniędzy, no i pokłosie robienia wszystkim dobrze. Jednak inwencja tych aparatczyków jest niestety fenomenalna. Dla naszego dobra oczywiście.
-
A źródła podaje, czy to księga Legend Urbana?
-
A źródła podaje, czy to księga Legend Urbana?
Urbana w to nie mieszaj, on ma swoje Nie źródło...
-
Tak naprawdę jest to chyba "normalne". Rosnąca grupa urzędników musi się czymś zajmować i udowadniać konieczność swojego istnienia. Do tego dochodzi redystrybucja ogromnych pieniędzy, no i pokłosie robienia wszystkim dobrze. Jednak inwencja tych aparatczyków jest niestety fenomenalna. Dla naszego dobra oczywiście.
Nie Korwinuj-Mikuj tutaj!!!
Ty prawicowy oszołomie!
Ty ....*/fobie!!!!
Ja Ci nie ubliżałam!!!!!
/*homo, kseno, judo, itp...
-
Nie Korwinuj-Mikuj tutaj!!!
No, no! Od Korwina to proszę z daleka! Brydża się z jego książek uczyłem!*
* Do dzisiaj nie rozumiem wszystkich przykładów, ale jego też nie... Chociaż czasami to mam ochotę przyznać mu rację...
-
Ja Ci nie ubliżałam!!!!!
ISWYDT (http://acronyms.thefreedictionary.com/ISWYDT) ;)
-
tak?
no to masz!
(http://di.com.pl/pic/photo/corbinmail_1299950405.png)
-
EMPIK kurde.
-
Bardzo ładne. Mnie też czasem mój jednorożec wrzeszczy do ucha, ale staram się nie powtarzać publicznie co ::)
-
Bardzo ładne. Mnie też czasem mój jednorożec wrzeszczy do ucha, ale staram się nie powtarzać publicznie co ::)
Przepraszam za skojarzenie, ale widziałem film (nie pamiętam tytułu i nie był to film "przyrodniczy"), w którym pewna pani per "jednorożec" mówiła na swojego "przyjaciela" na baterie... i nie wrzeszczał on do ucha... :-[
-
Bardzo ładne. Mnie też czasem mój jednorożec wrzeszczy do ucha, ale staram się nie powtarzać publicznie co ::)
Przepraszam za skojarzenie, ale widziałem film (nie pamiętam tytułu i nie był to film "przyrodniczy"), w którym pewna pani per "jednorożec" mówiła na swojego "przyjaciela" na baterie... i nie wrzeszczał on do ucha... :-[
Może się bał, że ona ogłuchnie?
-
Jak na baterie, to pewne był film o Terese Johauk....
-
Meanwhile, in Warsaw...
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9254562,Akcja___Warszawianko__zaprzyjaznij_sie_z_wibratorem_.html
Jak to dobrze, że ja jestem element napływowy ::)
A propos "jednorożca na baterie"... Taki dowciap mi się przypomniał, o dwóch zakonnicach kontemplujących gwiazdy. Puenta, zdaje się brzmiała: Popatrz, one świecą i my świecą...
-
Dokładnie taka była puenta.
Co zaś do artykułu, to stwierdzienie o ultra-kobiecym gadżecie jest na łamach tej gazety prowokacją! A gdzie równouprawnienie, o które ta gazeta rzekomo - jak się okazuje - walczy? Czy dyskryminowana mniejszość męska (że tak określę tę grupę) nie ma już prawa do jednorożca?
-
Skoro zaklepali sobie prawo do tęczy, to czemu by nie do jednorożca?
-
To mi przypomniało, że miałem poszukać kultowego filmu "Barbarella" - oglądałem ze 100 lat temu i pamiętam, że wielkie to wrażenie na mnie wywarło. Pora by była skonfrontować ;)
-
Ach, Barbarella ::)
A do kompletu Flesh Gordon, nie mylić z Flashem.
-
Zobaczymy co da się zrobić w temacie Barbarelli...
-
Ach, Barbarella ::)
A do kompletu Flesh Gordon, nie mylić z Flashem.
eeee... no wiesz, za Flesha to ja dziękuję, aż takim komiksomanniakiem to nie jestem :P
-
Błądzisz bracie, błądzisz. To całkiem odjechana komedia jest :)
O ile kogoś nie zrazi taka zajawka:
Emperor Wang (the Perverted) is leader of the planet Porno and sends his mighty "Sex Ray" towards Earth, turning everyone into sex-mad fiends. Only one man can save the Earth, football player Flesh Gordon. Along with his girlfriend Dale Ardent and Professor Flexi-Jerkoff, they set off towards the source of the Sex Ray, unaware of the perils that face them!
-
Flesha znam, Barbarelli jakoś nie mogę sobie przypomnieć - oświeci ktoś staruszka?
-
Proszsz...
Flesha znasz? to ciekawe. To dość, hmmm, niedocenione dzieło.
W odróżnieniu od Flasha.
-
Czy dyskryminowana mniejszość męska (że tak określę tę grupę) nie ma już prawa do jednorożca?
A czy jednorożec jest rogaczem?
-
Czy dyskryminowana mniejszość męska (że tak określę tę grupę) nie ma już prawa do jednorożca?
A czy jednorożec jest rogaczem?
Może być, najprawdopodobniej...
Stefek, nie pamiętasz Barbaleli... Słynna koleżanka Jane Fonda, koleżanka Vadima i Turnera, to sobie można życie ustawić. I gardłować przez resztą życia o obranie praw wszystkich zwierząt i podobnych, o ile mają serce po lewej stronie.
Moim zdaniem i tak Barbapapa lepsza.
-
Moim zdaniem i tak Barbapapa lepsza.
Co ty gadasz??? Toż gołym okiem widać która lepsza ;D
(http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTkhS4ckAs0h9282Tt07bITkg9P8qL4wFBRwUnspb7Um6X6HonI) (http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQjnbDc9P9cEIGrsdX1Ta44H4dS9zCv_PL1bnYbL1wndtqMSQlx)
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
-
E, to chyba Barbamama jest...
-
E, to chyba Barbamama jest...
Poznajesz, jak mniemam, po kwiatach, najbardziej rozpoznawalnych cechach płciowych rodziny Barbapapy?
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
Podobnie jak "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać" z genialną rolą Gene Wildera. Owieczka też super zagrała... ;)
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
Podobnie jak "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać" z genialną rolą Gene Wildera. Owieczka też super zagrała... ;)
Ba, nawet pierwszorzędną drugoplanową role zagrała pierś. Choć racja, owieczka lepsza.
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
Podobnie jak "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać" z genialną rolą Gene Wildera. Owieczka też super zagrała... ;)
Ba, nawet pierwszorzędną drugoplanową role zagrała pierś. Choć racja, owieczka lepsza.
Ponieważ do Tatr mi raczej daleko to pozostaje mi jedynie sweterek... ;)
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
Podobnie jak "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać" z genialną rolą Gene Wildera. Owieczka też super zagrała... ;)
Ba, nawet pierwszorzędną drugoplanową role zagrała pierś. Choć racja, owieczka lepsza.
Ponieważ do Tatr mi raczej daleko to pozostaje mi jedynie sweterek... ;)
W sumie sweterek także powinien być ciepły...
-
Te sex-organy (nie chodzi o TE organy) z Barbarelli to chyba tylko przebił orgazmotron od Woody Allena...
Widzę, że kolega też tę dobranockę oglądał ;D
Podobnie jak "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale boicie się zapytać" z genialną rolą Gene Wildera. Owieczka też super zagrała... ;)
Ba, nawet pierwszorzędną drugoplanową role zagrała pierś. Choć racja, owieczka lepsza.
Ponieważ do Tatr mi raczej daleko to pozostaje mi jedynie sweterek... ;)
W sumie sweterek także powinien być ciepły...
O ile pamietam wzmiankowany film to Gene Wilderowi bardziej chodziło o przytulanie się niż ogrzewanie :)
-
Przecież można się przytulić do sweterka? Zwłaszcza ciepłego?
-
W przypadku filmu, o którym mowa wyraźnie chodziło o sweterek owczy ;)
-
W przypadku filmu, o którym mowa wyraźnie chodziło o sweterek owczy ;)
A jak długo od zdjęcia z owcy sweterek trzyma ciepło?
-
A po co zdejmować? Znacznie cieplej przytulić sweterek z owcą w środku. Może być baranek, zależnie od preferencji.
(http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSDhl0aldCiM62_5I1HbnXsVki5Ho3Bysh1XOskL8k2a4IDLNBJlg)
-
Ojej, baranek Shaun!
Lubię to :)
I mam i oglądam, zresztą jest na iplex.pl
-
To ty już dziecinniejesz? Ale jesteś stary...
-
To ty już dziecinniejesz?
no ja nie mogę zdziecinnieć z definicji....
-
Ojej, baranek Shaun!
Nie znam, a czo to?
-
A ja cały czas nawiązuję do tego dlaczego Gene Wilder w filmie Woody Allena "Wszystko co chcielibyście wiedzieć o seksie..." przytula się do wełnianego sweterka :)
-
Ojej, baranek Shaun!
Nie znam, a czo to?
Taki współczesny Folwark Zwierzęcy. Na szczęście (?) do koryta nie dorwały się (jeszcze) świnie...
http://www.ikreskowki.pl/baranek-shaun-odcinek-3,3576f.html
-
Taki współczesny Folwark Zwierzęcy. Na szczęście (?) do koryta nie dorwały się (jeszcze) świnie...
Mnie to bardziej przypomina współczesną korporację....
A te trzy świnie co tam występują, to kolega (co prawda nie na trzeźwo) nazwał (po kolei)
T, S, K,....