Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: Bluesmanniak w 18 Grudnia 2008, 10:35:20

Tytuł: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Grudnia 2008, 10:35:20
Zaobserwowałem, że od wielu dni zawsze gdy zaglądam na forum to widzę, że jest tu... Tosia!
Rano, w dzień, wieczorem (w nocy śpię to nie sprawdzałem) Tosia z nami jada, pracuje, uczy się, może nawet z nami śpi(?!), że o innych czynnościach fizjologicznych zmilczę. Co dziwniejsze, Tosia też milczy, tzn. jest ale nic nie pisze :-\ A może pisze do szuflady? Albo do laptopa? A może pisze z duchem i my tego nie widzimy, podobnie jak nie widzimy ducha.
Można się cieszyć, że aż tak dziewczyna zrosła się z Rodziną, ale z drugiej strony trochę się martwię... może zasłabła przy forum i nikt jej nie ocucił? Albo... a kysz złe myśli!

Zdrowych i spokojnych Świąt!
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Grudnia 2008, 11:37:52
Potwierdzam zaniepokojenie Bluesmanniaka. Tosia rozmawiaj z nami! Pamiętaj, że w rodzinie musimy ze sobą rozmawiać, w przeciwnym wypadku czeka Cię, jako osobę młodą i nieukształtowaną psychicznie wiele niebezpieczeństw. To się może skończyć najgorszymi rzeczami: alienacja wobec świata, trudnosci w nawiązywaniu kontaktów, bicia, awantury, depresje, a kto wie, nie daj Boże, nawet zerwaniem z nałogami (bułczanym) i monopolami (cukrowym i zapałczanym).
Powiem krótko: To się Tosia odzywaj.
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Tosia w 18 Grudnia 2008, 12:23:38
Jestem i zyje! Pisze program o semaforach :O jakby ktos chcial mi pomoc to polecam to:
http://pastebin.com/m4d26c0a0  S:)
Dzieki za troske, wzruszylam sie :D
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Grudnia 2008, 12:44:54
o 6 rano Tosia także jest obecna.
Ale semafor wtedy chyba zamknięty.
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Tosia w 18 Grudnia 2008, 13:07:17
Semafor opuszczony, ale widelec podniesiony... :D
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Grudnia 2008, 13:41:36
A czy ta żyrafa może robic za semafor?
Oczywiście zakładając, że nie będzie mrugać do maszynisty ;D

ps. jaki widelec? śniadanie?
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Grudnia 2008, 14:05:30
Żyrafa semaforem, ale po zainstalowaniu odpowiednich driverków?
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: 666 w 18 Grudnia 2008, 15:34:10
Ha! Nie tylko ja ją widzę? Już myślałem, że to tylko ja mam omamy. ;D
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Grudnia 2008, 23:31:50
To się (sic!) nazywa prawdziwe przywiązanie do rodziny. Tosia nie śpi, aby spać mógł ktoś.
A żyrafa sypia?
A jeśli tak, to z kim?
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Tosia w 18 Grudnia 2008, 23:37:14
W końcu co rodzina zastępcza, to rodzina zastępcza...
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 19 Grudnia 2008, 06:17:08
W końcu co rodzina zastępcza, to rodzina zastępcza...
Ale nikt nam na konto nie da środków.
BTW, czy my mamy jakieś konto?
Jak nie, to mogie podać swoje ;)
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Grudnia 2008, 06:52:43
Ale nikt nam na konto nie da środków.
BTW, czy my mamy jakieś konto?
Jak nie, to mogie podać swoje ;)
Pewnie zastępcze ;D
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: 666 w 19 Grudnia 2008, 13:38:37
W końcu co rodzina zastępcza, to rodzina zastępcza...
Ale nikt nam na konto nie da środków.
BTW, czy my mamy jakieś konto?
Jak nie, to mogie podać swoje ;)
Nie trzeba. Mamy konto. ;)
Tylko kto mi te pieniądze wpłaci?
chętni na PRV ;D
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Grudnia 2008, 14:31:20
To może chętni zamiast marnować pieniądze wpłacając je na konto Stefana, moje, Zygfryda, czy kogo tam jeszcze, lepiej niech opłacą abonament RTV?
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Grudnia 2008, 08:47:52
... lepiej niech opłacą abonament RTV?

To dopiero byłoby marnotrawstwo.
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 20 Grudnia 2008, 09:46:04
... lepiej niech opłacą abonament RTV?

To dopiero byłoby marnotrawstwo.
R to może nie, ale TV to na pewno
Tytuł: Odp: Martwić się czy cieszyć... dylemat obserwatora
Wiadomość wysłana przez: Tosia w 21 Grudnia 2008, 12:40:23
Wiecie co, tak w ogóle to myślałam, że moje milczenie nie jest niczym dziwnym zważając na fakt, że nikt mnie nie pytał o zdanie! hihi