Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Bruxa w 25 Listopada 2008, 17:32:21
-
Raz dwa trzy - próba kalendarza ;D
-
dupa jas rękawiczki alladyn
-
dupa jas rękawiczki alladyn
Bingo Jasiu. Potwierdzam i sprawdzam. ;)
-
Raz dwa trzy - próba kalendarza ;D
O kutfa,u mnie nie działa.
2 min. później.
A nie,jednak działa.
-
U mnie działa. Tylko luty urwało na dwudziestym ósmym :P
-
Opatrzność, działająca jak zwykle anonimowo najprawdopodobniej długimi rękoma Leona dała nam ku radości kalendarz. Nie zepsujmy tego daru i zróbmy z niego właściwy użytek. Proponuję w związku z tym obmyślenie i wstawienie dni związanych z RP, z dniem pierdziela na czele. Odpowiednio można opisać inne dni: wigilię, sylwestra, dzień wyniesienia przez Grzegorza pierwszego ołówka, dzień toaletowego, dzień dziada borowinowego itp.
Chyba nie powinno także zabraknąć dnia expressis verbis - przyda się nam wszytstkim.
Można także przenieść do kalendarza i utworzyć jako ruchomy wątątek Każdego dnia (nawet dziś) jest jakiś dzień. Oczywiście nie na hura. ;)
-
Oczywiście wszystkie te dni specjalne to mogą (a nawet powinny) być święta ruchome. Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Wigilia Poszepszyńskich odbyła się w tym roku w środę, a w przyszłym w czwartek ;D
Albo też to, że ja obchodzę dzień expressis verbis pięć do sześciu razy w tygodniu nie powinno przeszkadzać tym, którzy go obchodzą trzy razy w roku - 1) w dni powszednie, 2) w weekendy, 3) w święta.
-
:o
Nie wiedziałem, że Maurycy ma urodziny... ::)
-
Czyli nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Wigilia Poszepszyńskich odbyła się w tym roku w środę, a w przyszłym w czwartek ;D
Oczywiście chodzi Ci o drugi dzień świąt Wielkanocnych? Pierwszy jest, jak wiadomo, stały i wypada w niedzielę, tyle, że jako święto ruchome, zawsze w inną.
Albo też to, że ja obchodzę dzień expressis verbis pięć do sześciu razy w tygodniu nie powinno przeszkadzać tym, którzy go obchodzą trzy razy w roku - 1) w dni powszednie, 2) w weekendy, 3) w święta.
Rozumiem, że niedziela, jako święto, jest dniem bez expressis verbis? Co z innymi świętami państwowymi i religijnymi? Może ktoś chciałby je uczcić właśnie rozanielonym expressis verbis? Jest tyle religii na tym świecie, że trudno się połapać kiedy, która obchodzi świeto EV.
Myślę, że tę trudną kwestię powinien rozstrzygnąć auto-r, czyli her von Stefan B.
:o
Nie wiedziałem, że Maurycy ma urodziny... ::)
skoro Maryla tak twierdzi, to chyba coś wie?
-
:o
Nie wiedziałem, że Maurycy ma urodziny... ::)
skoro Maryla tak twierdzi, to chyba coś wie?
Co ona tam wie... ona nawet nie jest pewnie pewna :) czyj ten Maurycy jest naprawdę.
-
:o
Nie wiedziałem, że Maurycy ma urodziny... ::)
skoro Maryla tak twierdzi, to chyba coś wie?
Co ona tam wie... ona nawet nie jest pewnie pewna :) czyj ten Maurycy jest naprawdę.
Już się obawiałem, że zdradzisz tajemnicę Maryli i stwierdzisz, że Maryla nic nie wie o narodzinach Maurycego, bo jej przy tym nie było...
-
Nasz ci on! Bo wszystkie dzieci nasze są - nawet tak wyrośnięte i zdegenerowane jak Maurycy P. Już ja wiem coś o tym, oj wiem.
-
:o
Nie wiedziałem, że Maurycy ma urodziny... ::)
skoro Maryla tak twierdzi, to chyba coś wie?
Co ona tam wie... ona nawet nie jest pewnie pewna :) czyj ten Maurycy jest naprawdę.
Już się obawiałem, że zdradzisz tajemnicę Maryli i stwierdzisz, że Maryla nic nie wie o narodzinach Maurycego, bo jej przy tym nie było...
Tego to nawet ja do końca nie wiem - mnie też tam nie było :(
-
Wracając dla odmiany do tematu kalendarza... U mnie w kalendarzu (ściennym, zrywalnym) stoi (wisi), że dziś jest Sylwestra. Coś kruca wcześniej w tym roku... Czyżby właśnie święto ruchome? ???
-
Tak,dlatego też najbliższa Wielkanoc będzie jakoś tak na początku lutego.Najprawdopodobniej.
-
Wracając dla odmiany do tematu kalendarza... U mnie w kalendarzu (ściennym, zrywalnym) stoi (wisi), że dziś jest Sylwestra. Coś kruca wcześniej w tym roku... Czyżby właśnie święto ruchome? ???
A czy jest w parze (paże?) z Melanią?
Bo jak nie, to się nie liczy...
-
Z krokiecikami orzechowymi jest. Ale to na drugiej stronie kartki, więc nie wiem, czy się liczy.
I z Delfiną jest. To chyba taka margaryna, czy cóś...
A kiedy jest Melanii? Bo nie wiem, kiedy mam obchodzić imieniny? ???
-
To już dzisiaj. O 17-tej w Coffie Heaven (czy jak to się pisze) na Świętokrzyskiej/róg Marszałkowskiej. Tosia? Leon? Inni?
-
O 17-tej w Coffie Heaven
W Cafe Rene nie można było się umówić?Ma dziś wystąpić z minirecitalem madame Edith.
-
Ja się pojawię jako Leclerc w przebraniu *{8-)
-
What? Ja nic nie wiedzialam :(
-
What? Ja nic nie wiedzialam :(
No własnie. Nie zagląda się na foum, a potem takie są skutki.
Mikrozlocik się odbył i do tego w pełnym możliwym w danym dniu składzie. Obrady okrągłostołowe rozpoczęliśmy przy trzech stołach prostokątnych, za to połączonych wspólną ideą kulinarną: jedz to, co drugiemu miłe. Obrady przebiegały pod czujnym okiem niezależnych obserwatorów w postaci kochającego się (od czasu do czasu, nie są już najmłodsi) małżeństwa Wodzowskiego. Interesująca, inteligentna, nacechowana dużą troską o ocieplenie klimatu stosunków miedzyludzkich, dyskusja, z niewątpliwą korzyścią dla wszystkich walczących stron, zakończyła się ok. godz. 18.40. Pozostali przy życiu i jakim takim zdrowiu niedopici niedobici i niedojdy udali(ły) się szerzyć idee naszego przyruchu do Filharmonii Narodowej. Tam trafili na podatny ugór dużej części Narodu filharmonicznego, zaciekawionego możliwością zapoznania się z bliznami na ustach znanego barda Jaromira N. Bard jak zwykle stanął na wysokości zadania i to mimo obecności płci do niego przeciwnej oraz przyszłego najprawdopodobniej prezydenta, albo uczciwego człowieka. Koncert poprowadził w zupełnie niespodziewanym kierunku - zamiast do bufetu, trafiliśmy pełni wrażeń prosto do szatni nie mogąc sobie darować szybkości światła, z jaką upłynął nam czas.
Krótko mówiąc żałujcie ci, którzy nie byliście.
Jednocześnie wyjaśniła się przyczyna nieobecności Stefka. Jak się okazuje, co sam wielokrotnie potwierdzał, na prawo od niego jest tylko ściana. To znacznie utrudnia mu jazdę samochodem, tym bradziej, że są sytuacje, gdy ciągłe skręcanie w lewo kłóci się nie tylko z przekonaniami, wartościami, zasadami logiki, ale także zasadami ruchu drogowego, uniemożliwiając Stefkowi jazdę.
Tym samym wszystkim nieobecnym wybaczamy i prosimy o wybaczenie. ;) No, prawie wszystkim. Zygi, tak się zarzekałeś, że nie przyjedziesz, a Jarek nakrył Twoją obecność już na samym początku. Oj, nieładnie, nieładnie. Na koncert się przyjechało, a z rodziną, to się nie chce zobaczyć?
Ja Ci wybaczam ze względnu na wiek. Nie wiem jednak, czy starsi, nawet ci niestarozakonni, nie będą bardziej ordodoksyjni. :D
-
Nikt, nigdy nie zaciągnie mnie do filharmonii
No fucking way
Nikt normalny nie chodzi do filharmonii
Trzeba będzie zrewidować poglądy na niektóre sprawy tudzież (b.b. trudne słowo) niektóre kontakty i źródła osobowe...
-
No fucking way
Nikt normalny nie chodzi do filharmonii
Jakiś uraz z dzieciństwa?
Zresztą, kto w dzisiejszych czasach jest normalny niech rzuci kamieniem ;D
-
Nikt normalny nie chodzi do filharmonii
Dać mu kielicha i ogórka!Słusznie prawi!
-
Nikt, nigdy nie zaciągnie mnie do filharmonii
No fucking way
Nikt normalny nie chodzi do filharmonii
Jakto? A na mecz? A na koniaczek? Filharmonia jest to jedyne miejsce, gdzie można obejrzeć mecz przy koniaczku!
Jakiś uraz z dzieciństwa?
Może rodzice brali go do filharmonii, żeby wykorzystując świetną akustykę, dokonywać tam na nim rękoczynów.
-
Nikt, nigdy nie zaciągnie mnie do filharmonii
No fucking way
Nikt normalny nie chodzi do filharmonii
Trzeba będzie zrewidować poglądy na niektóre sprawy tudzież (b.b. trudne słowo) niektóre kontakty i źródła osobowe...
Może i generalnie masz rację (sick!), ale jednak jak taki Jaromir jeden z drugim idą do filharmonii i do tego występują, to i ja mogę się przejść (akurat przypadkiem w tym samym czasie). ;D
-
Od normalnych mi tu będą ubliżać. I to kto? Własna zastępcza rodzina...
Nigdy nie twierdziłam, że jestem normalna, ale sądziłam, że przynajmniej tutaj poczuję się jak między swoimi ;D
Edit: Jeszcze aktualne pytanie prosto od Jarka:
- A was czemu nie było na koncercie?
-
Ale się ten Kryszak postarzał...
-
O'Rena - jeśli to przeczytasz, to wiedz, że istnieje takie (niepisane, bo niepisane, ale jednak) prawo, żeby (przez zwykłą, najzwyklejszą grzeczność) edytować swoje posty (w miarę możliwości).
Jakoś mnie to razi po oczach.
P.S.
Pisałem powyższe w imieniu Stefana, który woli pozostać anonimowy. ;D
;)
-
O'Rena - spokojnie koleżanko bez nerw! ja tu nikogo nie obrażam, a wręcz przeciwnie - po prostu zwracam koleżeńsko uwagę, a w imieniu Stefana, bo przecież on jest moderator, ale on nie lubi nadużywania władzy, to ja czasem go wyręczam - nie pierwszy i nie ostatni raz, choć nie zawsze mu się to podoba, a i ja czasem się zagalopuję ;)
Także mam nadzieję, że jednak to "bez odbioru" to też nie całkiem poważnie, bo w końcu nasze forum nie jest całkiem poważne, a nawet wcale.
P.S.
Zresztą tu nie liczy się akurat czyją kto jest kuzynką, bo my tu mamy jedną wielką rodzinę zastępczą - o. ;) To tak w kwestii formalnej. A ja jestem tylko zwykłym Technicznym (młodszym) - że mu wyjmuję z ust serdecznie (nie)przepraszam).
-
imieniu Stefana, bo przecież on jest moderator, ale on nie lubi nadużywania władzy
A to ciekawostka przyrodnicza. ;)
-
Że się zabierasz za wpajanie netykiety O'Renie - trudno, już oberwałeś, było na rękach siedzieć. ;D
Że wyjmujesz Stefanowi coś z ust - nie wnikam, każdy ma prawo do własnej orientacji ;)
Ale dlaczemu akurat w tym wątku? ??? :o ??? ;D
-
Że się zabierasz za wpajanie netykiety O'Renie - trudno, już oberwałeś, było na rękach siedzieć. ;D
Że wyjmujesz Stefanowi coś z ust - nie wnikam, każdy ma prawo do własnej orientacji ;)
Ale dlaczemu akurat w tym wątku? ??? :o ??? ;D
Zgadzam się ze wszystkim (?) oprócz ostatniego. Dlaczego niby akurat nie w tym wątku? Przecież dla nas - o czym chyba nie muszę przypominać - KAŻDY wątek jest dobry, czyli inaczej, wszystkie wątki są nasze. ;)
-
Że się zabierasz za wpajanie netykiety O'Renie - trudno, już oberwałeś, było na rękach siedzieć. ;D
Że wyjmujesz Stefanowi coś z ust - nie wnikam, każdy ma prawo do własnej orientacji ;)
Ale dlaczemu akurat w tym wątku? ??? :o ??? ;D
Bo ten wątek tak idealnie do tego nie-pasuje... nie mogłem się oprzeć ;D
imieniu Stefana, bo przecież on jest moderator, ale on nie lubi nadużywania władzy
A to ciekawostka przyrodnicza. ;)
Ja to napisałem? ??? :D
-
ha ha ha i kończymy temat bo jakby się skasował ;D 0:)
-
Zaraz, zaraz! Kto zaczął, niech skończy lub skończmy razem.
-
Zaraz, zaraz! Kto zaczął, niech skończy lub skończmy razem.
Kto to taki? Kasztaniaki.
-
Boszszsz... Na tym forum to się człowiek nawet porządnego flejma nie doczeka. A tak się obiecująco rozwijało ;)
-
Boszszsz... Na tym forum to się człowiek nawet porządnego flejma nie doczeka. A tak się obiecująco rozwijało ;)
Sama nie chciałaś rozwijania w tym wątku.
A zresztą ktoś, coś usunął, przez co nie wiem:
- o co chodziło w dyskusji,
- o czym pisaliśmy,
- o czym jest ten cały wątek,
- co to w ogóle za forum...
...i wiele innych "o co"
???
-
Z cyklu ciekawostki przyrodnicze FireFox nr 3 (to piszę teraz w operze):
Wystąpił błąd!
Dział nie istnieje
Poprzednie kłopoty z cytowaniem też przez FF3.0
Von(t)!
Mi nawet obecnosc kota Stefana nie przeszkadza. Jego brzydkie ekspresis verbis tak.
Kurwa <<exressis verbiis>> mać ;D
To po pierwsze primo.
Po drugie primo: proszę znaleźć moje brzydkie ekspresis verbis i zacytować choć parę.
A po trzecie primo - wolność jest! I nikt (ani nic) nie będzie mnie kneblować.
Bo np. umrę jutro zakneblowany i komuś będzie głupio?
O nie!
Musicie mnie zastrzelić.
A jak się komuś nie podoba to aj lawe ju!
A wylwanie prywatnych żali na publicznym forum?
Fuj, fuj, kursanty, nie uchodzi.
Bo razic nikogo nie chce.*/
Za wyjątkiem Stefana oczywiście ;D :)
PS
Ale opera nie ma słownika.
-
ja tu nikogo nie obrażam
Co wy wiecie o obrazaniu...
Mi tylko sil zabraklo. Nikt sie tak ode mnie nie odezwal od dawna. I to kto? moja wlasna ukochana Rodzina Zastepcza. Wybrana sposrod tylu innych. Zarzuca mi brak grzecznosci w osobie ZgrzytZgrzyta666. A ja bez grzecznosci zyc nie potrafie! Moja emigracja osiagnela cel, bo znalazlam w West Cork oaze taktu. Moge sie usmiechac do ludzi na ulicy, zapytac policjanta o droge... W moim obecnym miejscu pracy jest mi jak w niebie. Po latach mobbingu w Polsce szczescie sie do mnie wreszcie usmiechnelo.
(...)
Zygfrydzie666 zabrales sie do pouczanie 40letniej nauczycielki z 50letnim stazem. No comment... Dobrej Czarownicy. Musialam wlozyc cala energie w zdekomponowanie moich postow, wywolanie paru burz na srodku Atlantyku i jednej piaskowej, zeby Ci 'przypadkiem' twardy dysk nie padl. (Wiedzma by sobie takiego trudu nie zadala, wiec prosze uwazaj co mowisz kobietom:) Przepadam za Wami i nie chcialabym nikogo z Was stracic.
Kobieto! Uspokój się - to raz, bo ja nikogo nie pouczam - zwróciłem tylko uwagę, że nie wspomnę, że to była tylko sugestia na przyszłość. A dwa, to ile masz lat mnie wcale nie rusza. Choć mam dużo mniej, to nie znaczy, że nic nie mogę napisać. Koniec, ja się w dyskusje wdawał nie będę bo to bezcelowe. Co ja takiego napisałem, żeby się od razu obrażać, kasować i zarzucać mi niemal bezczelność?
Dla mnie człowiek może mieć i 80 lat byleby umiał ocenić co do niego mówię, a nie obrażać się za cokolwiek. Tak naprawdę za nic.
A teraz zarzućcie mi chamstwo.
I tak latwo sie mnie nie pozbedziecie. Mi nawet obecnosc kota Stefana nie przeszkadza. Jego brzydkie ekspresis verbis tak. Ale ...czego sie nie robi dla Rodziny. Przyzwyczailam sie to znosic.
Nikt tu się nie chce nikogo pozbywać. Na pewno nie ja.
-
O, a jednak stać nas na flejma, a już się bałam, że nas ta rodzinna atmosfera zupełnie wykastrowała. W końcu rodzina rodziną, ale patologia patologią...
To ja się rozsiadam wygodnie w fotelu, nareszcie jest na co popatrzeć. Chce ktoś popcorn? O'Rena? Zygfryd? Stefan?
-
A dwa, to ile masz lat mnie wcale nie rusza.
Zaluj, bo zartowalam i mam 16 (nieskonczone) ;)
O, a za co na Wyspach tyle dają? I w zawiasach czy bez?
Dla mnie człowiek może mieć i 80 lat
;D Stefan powinien byc Ci za to wdzieczny. Dozgonnie.
Ja też ;D Chętnie mogę mieć nawet sto, byle w dobrym zdrowiu. Ale może niekoniecznie już teraz ;D
-
01
Posiadanie broni? Pewnie szczęka po dziadku Jacku... Ciekawe, jak sie z taką szczęką przechodzi przez bramki na lotnisku...
-
Co wy wiecie o obrazaniu...
I tak latwo sie mnie nie pozbedziecie.
No to wszystko na dobrej drodze. Ja też w fotelu (popcorn z dżemem? - fuj!) czekam na Dziadka Rodziny i oglądam powyższe...
-
Off topic, bo off topic, ale skoro już polewam... Z kalendarza wynika, że mamy dziś w rodzinie święto, ArcyCierń się o rok postarzał.
Stooo laaat, stoo laaaat 01
-
A dwa, to ile masz lat mnie wcale nie rusza.
Zaluj, bo zartowalam i mam 16 (nieskonczone) ;)
Tak mi się właśnie zdawało. W takim razie powiem krótko - uspokój się... dziewczyno ;)
Więc niby był jakiś flame (jak na 666 przystało), ale wcale nie taki znowu gorący jakby się mogło wydawać. Kurtuazja i netykieta ograniczają mnie w 90%. Gdyby nie one, to nie wiem co by się mogło dziać. >:D >:D >:D
-
Wiedzialam. Zygfryd. Rycerz.
To po co 666?
Miedzymiastowa taka? ;)
Raczej między-światowa. Tak bym to ujął.
-
Szu szu
Nie wiem dlaczego, ale to mnie się podoba. ;D
-
ja tu nikogo nie obrażam
Co wy wiecie o obrazaniu...
Co Wy wiecie o obrażaniu! W niezapomnianym roku 1904 3/4 oddziału obraziło się na kaprala Jedziniaka tylko za to, że ziewał nie zasłaniając ust ręką!
A Wy tu o obrażaniu! P R Z E R A Ż A J Ą C E! ;> 01 0>[ S:) >:D