Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 31 Października 2008, 12:49:33
-
Biadoliny (PAP)
Podczas corocznych obchodów tradycyjnego polskiego święta "Halloween" 66 letnia emerytowana drużniczka Mroczek Eugenia przebrała się za dynię. Z braku dyni przebrała się w pokutną szatę swojego stryjecznego dziadka, która miała udawać dynię.
Przebranie było znakomite i nieszczęsna kobieta paradowała w niej cały wieczór.
Niestety, dopasowanie było tak znakomite szczelne, że nagromadzone (naturalne) gazy nie miały ujścia.
Podczas odwiedzin kolejnego domu, przechodząc przez płot rozdała sobie szatę, powodując uwolnienie nagromadzonych tam (naturalnie) gazów.
Spowodowało to olbrzymi wybuch, który słyszany był w pobliskiej Czarnej.
Przybyli na miejsce saperzy powiedzieli, że takiego leja to nie widzieli od czasów minionej wojny.
Sprawę bada specjalna komisja d/s katastrof w ruchu lądowym.
Do sprawy wrócimy.
-
Kto by pomyślał, że szata pokutna powoduje nagromadzenie naturalnych gazów? Może to takie właśnie szaty są odpowiedzialne za globalne ocieplenie?
Saperzy w Biadolinach pamietający II WŚ? Muszą mieć zapewnione świetne warunki pracy i żadnych emerytur pomostowych. Zresztą słusznie, praca takiego sapera nie należy przecież do zbyt cięzkich, o czym przesądza fakt, że rzadko zdarzają się im pomyłki.
-
Wracamy do sprawy biednej Eugenii.
Po trwającym ponad 120 dni śledztwie specjalnej komisji ustalono, że zdarzenie to nie nosi znamion katastrofy w ruchu lądowym, ponieważ obiekt znajdował się ponad zmienią i przekazaną ją do komisji d/s wypadków lotniczych.
Do sprawy wrócimy.
-
W związku z olbrzymią dziurą być może sprawą powinny sie zając służby ratownistwa najbliższej kopalni?
-
Raczej spec-komisja do spraw dziury budżetowej.
-
A może tu chodzi o futro?
- Kupiłem żonie futro z norek. Ładne prawda?
- No, nieżłe, a dlaczego ma tyle dziur?
- To nie dziury.
- A co?
- To norki,