Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Inne utwory satyryczne => Inne => Wątek zaczęty przez: andrzej74 w 01 Października 2008, 15:52:36
-
Najświeższe donosy z IPN informują, że TVP wydała na DVD pakiet 21 odcinków kabareciku Olgi Lipińskiej, z „klasycznego okresu" tzn. nie te gnioty z lat 90, ale te z panem Piotrusiem, Miśkiem i Tureckim. Może ktoś by się poświęcił, kupił, złamał zabezpieczenia i przerobił na AVI?
-
No to ja zgłaszam kolegę Andrzeja na ochotnika.
<aplause>!!!
-
No to ja zgłaszam kolegę Andrzeja na ochotnika.
<aplause>!!!
O wrócił.
<aplause>!!!
-
<standing ovation>!!! ;D
-
nie mogę się powstrzymać od przypomnienia anegdoty z Sołżenicyna, jak to w 1937 (rok sam mówi za siebie) na jakimś zebraniu klaskano ku czci Stalina chyba 30 minut. Ten kto pierwszy przestał klaskać dostał 10 lat.
-
nie mogę się powstrzymać od przypomnienia anegdoty z Sołżenicyna, jak to w 1937 (rok sam mówi za siebie) na jakimś zebraniu klaskano ku czci Stalina chyba 30 minut. Ten kto pierwszy przestał klaskać dostał 10 lat.
Kolejny dowód potwierdzający teorię względności: czym jest 30 minut wobec 10 lat?
A może to był dowód na teorię bezwzględności?
-
jest lepsze określenie - dylatacja czasu
no i kto jest lepszy?
-
jest lepsze określenie - dylatacja czasu
no i kto jest lepszy?
Lepszy od czego?
Dylatacja dotyczy wzgledności, czy bezwzgledności czasu? Pamiętam natomiast, że dylatacja dotyczy przestrzeni. Zwłaszcza przestrzeni zalewanej betonem.
-
dyletant?
-
Tak się nazywa wylewacz betonu dbający o odpowiednie dylatacje?
-
Ten watek jest starszy chyba od Dziadka, ale mam takowe kabareciki z plyt zlamane, w formacie ISO. Jesli ciagle jest zapotrzebowanie, to moge sie podzielic.
-
znamy cie?
Pracujesz w zaiks? Czy innej faszystowskiej organizacji?
A może na Miodowej?
-
Ma o niebo dłuższy staż odemnie, ciort go tam wie - ale na wszelki wypadek już wstukałem szerokość geograficzną miejsca, z którego wysłał tę wiadomość, do mojej przydomowej wyrzutni pocisków nuklearnych. Słówko piśnie, a od atomowych grzybów nie będzie się mógł opędzić. No bo kto bogatemu zabroni?
-
No skoro juz namiary na moja szerokosc geograficzna sa niektorym znane, to zaden ZAIKS, a co najwyzej (lub najnizej jesli kto woli) MPAA albo inna tego typu instytucja. Poza tym grzybkami to chyba nie bedziemy sie licytowac, bo lasy w moich okolicach przeogromne. A jak z nich grzybki zaczna wylazic, to ze tak powiem trzask prask i po wszystkim.
Fakt, ze Bulczarz ze mnie pokryty plesnia. Ha - Bulczarz Splesnialy, moze to powinna byc oddzielna kategoria dla tych co to zero dzemu (nie lubie, chyba ze Gelee au Porto) i zero wystukanych bulczanych wiadomosci.
-
Dżem do ciebie leci, chociaż nie wiem, czy go kontrola na lotnisku nie zatrzyma po standardowym przeskanowaniu. Wszak jeszcze za czasów przed-terrorystycznych wianuszek grzybów i pęto kiełbasy podsuszanej trzeba było przemycać jak kokainę ;D
-
No jeden zrozumie, ale żeby dwa ??? ;)
A pleśnią się nie chwal, u nasz w Polszcze pleśni ci ostatnio dostatek.
Ale i tę przyjmujemy.
edit
mać
-
BTW, pleśnia też grzyb. Próbował ktoś marynować?
-
Coz za gest! Az dwa sloje. Nie lubie, ale przyjmuje. A na przyszlosc proponuje statkiem ten dzemik wysylac. Wtedy nikt sie nie bedzie czepiac, najwyzej piraci.
-
Dzemik mniam mnian palce..., to jeszcze teraz potrzeba mi wiedziec, gdzie obecnie lapie myszy Kot Dziadka (albo moze Dziadek Kota) Po przeprowadce dawne namiary sa raczej nieaktualne.
-
Tia... To w związku z zawracaniem Wisły kijem...
Ale hydraulik powinien trafić pod nowy adres. Pytać o Ala, ale dyskretnie, bo to trawaj priwe.
-
Je comprends.
-
Mam nadzieję, że kolega andrzej mimo lasów wokoło nie zapomni o naszej dżemowej okolicy. Porponuję podejść do tematu spokojnie - coś tam niby napisać, coś przeczytać, potem napisać na niby razy 2, potem x 3, a potem to juz samo pójdzie i lasy Cię nie ochronią. A wszystko to oczywiście dla Twojego dobrze pojętego dobra.
Na szczęcie to nie są dżemy akcyzowe.
-
No to czekamu, andrzeju606, czekamy...
-
No to czekamu, andrzeju606, czekamy...
Znowu? Godot, kurna, wyłaź!
-
Witam.
Skoro to niby lato jest, zatem czas wakacyjny. Zbieralem muchomory na dzem i lapalem ryby, wiec byla mala przerwa w lacznosci. Kurtyna idzie w gore, ale cos baaardzo powoli. Mysle, ze z miesiac czasu potrzebuje na calosc, chyba ze jakies fajbery podlaczycie.
-
Witam.
Skoro to niby lato jest, zatem czas wakacyjny. Zbieralem muchomory na dzem i lapalem ryby, wiec byla mala przerwa w lacznosci. Kurtyna idzie w gore, ale cos baaardzo powoli. Mysle, ze z miesiac czasu potrzebuje na calosc, chyba ze jakies fajbery podlaczycie.
Kompletnie nic nie zrozumiałem. Bravou! Dżem przyznaję i liczę na więcej.
-
Co to za maszyne tam macie, jakis pterodaktyl, psia jego mac, toz to statkiem albo golebiem pocztowym predzej dojdzie. Chomik to smiga. Slimak to byc powinien, a nie chomik. Dobrze, ze Bozia mi dala duzo cierpliwosci, ale te gigabajty to chyba dojda na Wigilie. Netout:10054 ???? W nocy tyz??? Ca c'est bon...
-
Chomik to smiga. Slimak to byc powinien, a nie chomik.
Tak się naigrywać z biednego zwierzaka... Cóż on może, że już nie może...
-
Co to za maszyne tam macie, jakis pterodaktyl, psia jego mac, toz to statkiem albo golebiem pocztowym predzej dojdzie. Chomik to smiga. Slimak to byc powinien, a nie chomik. Dobrze, ze Bozia mi dala duzo cierpliwosci, ale te gigabajty to chyba dojda na Wigilie. Netout:10054 ???? W nocy tyz??? Ca c'est bon...
Nikt (prócz ciebie) nie narzeka na chomika.
Sprawdż swoje parametry internetu.
Uzywaj np TC do uploadu.
-
Co to za maszyne tam macie, jakis pterodaktyl, psia jego mac, toz to statkiem albo golebiem pocztowym predzej dojdzie. Chomik to smiga. Slimak to byc powinien, a nie chomik. Dobrze, ze Bozia mi dala duzo cierpliwosci, ale te gigabajty to chyba dojda na Wigilie. Netout:10054 ???? W nocy tyz??? Ca c'est bon...
Nikt (prócz ciebie) nie narzeka na chomika.
Sprawdż swoje parametry internetu.
Uzywaj np TC do uploadu.
Albo jeszcze lepiej "FileZilla". Zdecydowanie lepszy od TC. Darmowy.
Dobrze radzi sobie z transferem dużych plików.
A chomik u mnie całkiem dobrze sobie radzi. Wgrywałem pliki po kilkaset MB i nie było problemu...
-
Mam T3 w pracy. Wysylam sluzbowe rzeczy na koniec swiata z predkoscia ok 7GB na godzine (2MB/sec) a chomik to gdzies tak 0,15MB/sec. Ale nic to. Skoro obiecalem, to nie bede teraz marudzil i sie pomecze. I sciagne sobie tego FileZilla. Dzieki.
-
Ale czy wy o chomiku czy o ALchemiku?
-
My o chomiku.
-
a może zamaist full-dvd wrucic (tak jak kol Ali) ładne avi?
-
Musze poszperac i znalezc jakis DVD->AVI konwerter.
-
Nie jestem kolejarzem, totez kolejnosc jest bez znaczenia. Kurtyna w gore number cwaj jest gotowa dla tego. kto ma ochote. Format Avi. Reszta bedzie gotowa sun.
-
Always the sun :D
No bravou Yasiu!
edit
No ale z tą środą to żeś pan przegł
Dziś jest niedziela!
-
Dziś jest niedziela!
Palmowa!!! S:)
-
Czy kolega mógłby kodować w standardowych rozmiarach?
Znaczy np choć 640 na 352?
A nie 320x240, na którym mój Bellwood się sypie
Tak się pytam...
-
To pewnie tylko moja paranoja, ale chyba warto przenieść ten prężnie rozwijający się wątek do spiżarni.
A może nie paranoja, tylko raczej megalomania? Że wydaje mnie się, że tu ktoś w ogóle zagląda, oprócz botów z gugla? Hmmm...
-
Nie żebym szczególnie się wywyższał jakoś, ale skoro ja nie wiem o którym chomiku oni tak gadają, to co z tego zrozumie jakiś but?
Poza tym głowa mi peka, ma ktos jakis sznurek pożyczyć :-\
-
Czy kolega mógłby kodować w standardowych rozmiarach?
Znaczy np choć 640 na 352?
A nie 320x240, na którym mój Bellwood się sypie
Zmień miękki towar na re. 311M -20090105-V1.0 ;D
-
Czy kolega mógłby kodować w standardowych rozmiarach?
Znaczy np choć 640 na 352?
A nie 320x240, na którym mój Bellwood się sypie
Zmień miękki towar na re. 311M -20090105-V1.0 ;D
Nie wiem czy już takiego nie mam... Masz 311U?
I chodzi Ci?
-
Żartowałem...
Nic nie mam, ani 311U, ani tego avi - bo skąd mam mieć, jak nie wiem jaki chomik ;D (tzn. już wiem, że to nie chomik tylko AL, ale zaopatrzę się wieczorem i sprawdzę)
-
Żartowałem...
No niepozjanie kolegi
-
He,he, podejrzałem teoretycznie to cóś (cuś?) i to pewnie nie kwestia 320x240 tylko kwestia kodeka. Kolega zastosował dość egzotyczny, jak dla mojego komputera, FMP4 (FFmpeg/ffdshow ISO MPEG-4) a i Bellek też pewnie nie rozumie co to jest :-\
-
He,he, podejrzałem teoretycznie to cóś (cuś?) i to pewnie nie kwestia 320x240 tylko kwestia kodeka. Kolega zastosował dość egzotyczny, jak dla mojego komputera, FMP4 (FFmpeg/ffdshow ISO MPEG-4) a i Bellek też pewnie nie rozumie co to jest :-\
Wiem, ale chciałem kolegę A zmobilizować do nieco lepszej rozdzielczości...
Noaleniepoznajekolegiporazdrugi
BTW Szuka (najlepiej free) kodeka (ale do kodowania)
-
Spoko, nie ma po co przenosić tego wątku. Tego i tak nikt nie zrozumie (pewnie nawet sami P.T. Interlokutorzy) ;D
-
(pewnie nawet sami P.T. Interlokutorzy) ;D
Czy pan nas przypadkiem nie obraża?
-
(pewnie nawet sami P.T. Interlokutorzy) ;D
Czy pan nas przypadkiem nie obraża?
Zwykła literówka, czy też Bruxa jest już po operacji? ;)
-
(pewnie nawet sami P.T. Interlokutorzy) ;D
Czy pan nas przypadkiem nie obraża?
Zwykła literówka, czy też Bruxa jest już po operacji? ;)
Nic z Tych rzeczy. Tak sobie tu gadamy...
-
Nic z Tych rzeczy. Tak sobie tu gadamy...
A czasem nawet żartujemy,a skoro orzeł wylądował to Cezarian śpiewa.Ciach,ciach.
-
Nic z Tych rzeczy. Tak sobie tu gadamy...
A czasem nawet żartujemy,a skoro orzeł wylądował to Cezarian śpiewa.Ciach,ciach.
To kto domaluje mu wąsy? Albo raczej w tym przypadku zamaluje ;)
-
ciach, ciach...
-
Czy to na pewno w tym kabareciku domalowywali wąsy i ciach, ciach?
-
Może i nie, ale Kazio jakby ten sam...
-
Czy to na pewno w tym kabareciku domalowywali wąsy i ciach, ciach?
Kto wie co oni tam robili... nie widziałem.
-
Tymczasem, w tym wątku nie pisano od 120 dni, ale właśnie leci...
Wróć, właśnie zaczęłam sobie odświeżać Kabareciki z lat bardzo minionych i w odcinku "Kontrola" z, olaboga, 1978 roku natrafiłam na znajomą skądinąd piosenkę w wykonaniu Grzegorza występującego w roli Pana Piotrusia.
Zajrzałam sobie potem na zacną skądinąd fanowską stronę poświęconą KOL i w tymże kompendium wiedzy stoi jak byk, że autorem tekstu jest niejaki Janczarski Jacek http://kabaretyol.cba.pl/tworcy.php?tworca=210&sort=I
Podobnie zresztą, jak w przypadku polsko-czeskiego brawurowego numeru Tureckiego "Ja sem mlada vdova".
W katalogu Biblioteki Narodowej w opisie zestawu płyt CD "Rodzina Poszepszyńskich" przy tym konkretnym utworze widnieje jak byk Maciek (i tak mi się wydawało wcześniej).
Przychylam się do autorytetu BNu, gdyż domniemywam, że fanowska strona KOL może być równie wiarygodna, co taka jedna o Rodzinie Poszepszyńskich.
Niemniej, ziarno niepewności zostało zasiane.
To kto w końcu oświecił nas, że kobietę trzeba trzymać krótko?
-
Ciekawa kwerenda. Ważne, że obie piosenki są w duchu bardzo poszepszyńskie.
-
Oczywiście, przecież ta o krótko trzymanych kobietach jest zupełnie legalnie Poszepszyńska.
Ale czyjaż ona, czyja?
-
Nie mojaż ona...