Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Inne utwory satyryczne => Inne => Wątek zaczęty przez: marO w 27 Maja 2008, 13:59:37
-
Od zawsze, czyli od "Lesia", jestem fanem książek Joanny Chmielewskiej.
I tak się składa, że oprócz kompletu książek mam również (niemal) komplet skanów oraz audio-book "Wszyscy jesteśmy podejrzani" w wyk. I. Kwiatkowskiej.
Uważam za święty obowiązek rozpropagowywać tę twórczość gdzie się da.
Więc tu też.
Jeśli ktoś ma życzenie, to ja i owszem...
Nie muszę dodawać, że pisarstwo J.Ch. wpisuje się znakomicie w trendy tu obowiązujące.
Choć z żalem muszę stwierdzić, że najlepsze lata ma już za sobą.
Ostatnio przez kilka lat położyła nacisk na ilość, co nie pozostało bez wpływu na jakość.
Ale książki z lat od siedemdziesiątych do końca dziewięćdziesiątych to chleb z podwójnym dżemem (z domieszką miodu i pieprzu).
M.
-
LESIO absolutnie rulez! >:D
I to nie tylko ze względu na częściowo dolnośląską lokalizację... Lesio Kubajek debeściakiem jest!
Audiobook jakby można prosić pod wiadomy adres...
-
Lesio zdecydowanie tak, reszta jest już zdecydowanie gorsza, chociaż na przykład Ostatnie zdanie nieboszczyka czytało się w latach 80-tych nieźle. Twórczości z lat 90-tych już nie znam, bo zdegustwoał mnie Lesio II. Nie wyklucza to jednak innych pasjonatów pani Chmielewskiej.
Przypominam jedynie, że według niejakiego Dymnego z Piwnicy pod baranami, na przykład to był Majewski, a nie Chmielewska ;)
-
Przypominam, że pani Chmielewska nie tylko kryminały ostatnio spod pióra wypuszcza. taka Książka poniekąd kucharska palce z dżemem lizać ;D Musiałam ją sobie dawkować homeopatycznie ;D ;D ;D
-
Przypominam jedynie, że według niejakiego Dymnego z Piwnicy pod baranami, na przykład to był Majewski, a nie Chmielewska ;)
A wyobraź sobie, że taka też była geneza tematu.
Jak czerpać to z klasyków.
Zgodnie z życzeniem Bruxy e-book podąża, a mimo braku powszechnego zachwytu nad moją propozycją, reszta też.
M.
PS. I jeszcze drobna uwaga do korzystających z wiadomego miejsca w kierunku od się.
Proszę nie używać polskich znaków, bo niektóre pijawki eftepe sobie z tym nie radzą i trzeba pojedynczo ordynować + zmiana nazwy.
To tak tylko w kwestii organizacyjnej...
-
Proszę was:
Słowo "FTP" używamy wyłącznie w strefie zdemilitaryzowanej. ;)
-
Proszę was:
Słowo "FTP" używamy wyłącznie w strefie zdemilitaryzowanej. ;)
Złośliwie nie przemilczę, że sam użyłeś tego zwrotu w expressis verbis. :P
Strach się bać przed napisaniem czegokolwiek.
Może jakiś słownik słów zakazanych? ???
-
Złośliwie nie przemilczę, że sam użyłeś tego zwrotu w expressis verbis. :P
Strach się bać przed napisaniem czegokolwiek.
Może jakiś słownik słów zakazanych? ???
Nie bój się kexpressis verbis nikogo!
Ja Stefan Ci to mówię!!!
A to coś znaczy(?)
Właśnie...
-
Pooooszło....
Uprzedzając - może się zdarzyć, że wystąpią błędy lub zniekształcone słowa.
To wina skanera. Trzeba było widzieć te teksty w formie, jaką otrzymałem.
Wiele wieczorów poświęciłem na edycję i efektem możecie się cieszyć.
Jeśli jednak trafi się jakiś fałsz bardzo proszę o wiadomość.
Mam zboczenie poprawności językowej i nie żałuję tych wieczorów.
Za to cierpię katusze czytając wpisy internautów w wielu miejscach w sieci.
Zwłaszcza komentarze na głównych portalach doprowadzają mnie do szaleństwa.
Staram się unikać takich wrażeń, ale czasem staje się to znienacka, a że jestem wzrokowcem to pierwsze co widzę to błędy.
A wystarczy przeczytać swój wpis przed wysłaniem.
Tyle że trzeba jeszcze wiedzieć, kiedy gramatyka i ortografia jest niepoprawna...
Miłej lektury
M.
-
Wiedziałem!
Wiedziałem!
Za uprzejmy był!
Musiał mnie zdemaskować.. :(
-
Wiedziałem!
Wiedziałem!
Za uprzejmy był!
Musiał mnie zdemaskować.. :(
Nic z tego. Wcale tu nie cierpię. Jest w porządku.
Nie używacie zwrotów "w porzo", "na kompie", "zajebista muza" itp.
Odczuwam fizyczny ból czytając takie chwasty używane we wpisach.
A tu jest dobrze. Polszczyzna rządzi. Czasem niekonwencjonalna, ale nie prostacka.
I jeszcze nienawidzę wulgaryzmów.
A szczeniaki używające internetu, korzystając z anonimowości, plugawią język i robią szambo.
Nie w stronę tego forum były skierowane moje spostrzeżenia.
To tylko tak na marginesie mi się napisało.
-
O rzesz kuna, ale zajebisty wpis.
Jesteś w porzo gościu.
Jaką muzę lubisz?
I co masz na kompie?
-
Za to cierpię katusze czytając wpisy internautów w wielu miejscach w sieci.
Zwłaszcza komentarze na głównych portalach doprowadzają mnie do szaleństwa.
Staram się unikać takich wrażeń, ale czasem staje się to znienacka, a że jestem wzrokowcem to pierwsze co widzę to błędy.
No widzę, że podobnie czaimy bazę - mnie też też ta żenua rozwala ;)
A tak serio - już lecę zasysać. Szkoda tylko, że właśnie mi padła empe3ka. W zasadzie nie padła, tylko jeden przycisk przestał działać. Ten z napisem ON/OFF :-\
-
Po sobie, ale to wyższa konieczność. I nie będzie mi tu automat sugerował rozważania pisania w nowym wątku :P
Właśnie nabyłam byłam pierwszy numer czasopisma o wdzięcznej nazwie Pismo Miesięczne Ilustrowane Dla Kobiet Bluszcz. Proszę się nie sugerować przedostatnim członem nazwy. Bardzo niebezpiecznie przypomina ono stary Przekrój, zwłaszcza ostatnią stroną, jeno jest ździebko grubsze (jakieś 200 stron ;D ).
W tym numerze produkują się m.in.: Rafał Bryndal, Rafał Kmita, Henryk Sawka, Juliusz Machulski, Joe Alex, Bogusław Wołoszański, Janusz Zakrzeński, tandem Pióro i Bieńczyk, a z pań Marya Konopnicka i <werrrbbbble, fanfary> Joanna Chmielewska.
Mało tego. Pismo idąc za ciosem zapowiedziało Morderstwa w eterze, czyli <pełna napięcia cisza... .... > serię audioksiążek na podstawie kryminałów chmielewskich. Na pierwszy ogień idzie Lesio w doborowej obsadzie: Wiktor Zborowski, Krzysztof Kowalewski, Danuta Stenka, Zbigniew Zamachowski. W (promocyjnej oczywiście) cenie 1,99zł.
Szable w dłoń, Panowie, szable w dłoń! Pismo jest za inteligentne na przeciętny polski target i samo z siebie się na rynku nie utrzyma. A jak padnie, to kryminałów chmielewskich nie posłuchamy, a ja znowu nie będę miała co czytać. Pospolitem ruszeniem trza na kioski uderzyć i pismo jak nie sobie, to swoim białogłowom nabyć. Może zachęci was to, że na rozkładówce obejrzeć można naocznie majtki damskie z perkalu i gorset do prostego trzymania się dla młodych panien (wraz z modelką).
A pisałam już, że BLUSZCZyk dla dzieci opanował podstępem niejaki Butenko? I że odżył tam niezapomniany humor w krótkich majteczkach?
I że w opowiadaniu Grochola leci Sienkiewiczem (dość udatnie)?
Że jest komiks w klimatach horroru?
Naprawdę, tylko patrzeć jak Bluszcz podzieli los starego Przekroju albo Ozonu... Mam przeczucie, że za dobry jest, żeby się utrzymał :-\
http://bluszcz.com.pl/ (http://bluszcz.com.pl/)
-
Ja się już zadeklarowałem, że oprócz znakomitego Lesia, to jakoś nie jestem fanem pani Chmielewskiej. Za to Lesia z wielką chęcią. Przypominam, że jest do zdobycia kilka audioksiążek innej wielkiej pisarki - pani Agaty Ch.
A pismo trzeba sprawdzić, choć dla kobiet, ale skoro Kopernik była kobietą, to na pewno je czytała.
-
A Wolszczan też? Była kobietą? Znaczy się - jest? ???
Może IPN sprawdzi ;D
-
Zupełnie niespodziewanie napiszę, że za sprawą pracowej koleżanki dowiedziałem się iż "Blueszcz" nr 2 pojawił się i zgodnie z zapowiedzią zawierał niejakiego Lesia w wydaniu radiowym. Chyba zaryzykuję i odsłucham bo obsada wyborowa...
-
A Wolszczan też?
A kto to?
-
A ja już odsłuchałam ;D
Palce z dżemem lizać, poza jednym wyjątkiem: NIE MA SŁONIA!!!
I nie tylko słonia, niestety, skróty przeraźliwe. Ale dla miłośników Chmielewszczyzny rarytas, zwłaszcza Mumin jako Lesio :)
A Wolszczan też?
A kto to?
Taki wybitny amerykański naukowiec o trudnym do wymówienia nazwisku. Paru jeszcze innych takich pamiętam, francuska noblistka Skłodowska i niemiecki kanonik Kopernik, na przykład...
-
A, ten...
No jasne
-
A, ten...
No jasne
Tak, tak, ten łysy blondyn wieczorową porą.
-
Z jamnikiem,oczywiście.
-
Melduję, że w kioskach Całe zdanie nieboszczyka. Przypuszczam, że jednak nie całe, najprawdopodobniej, niestety :P