Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: mruk w 14 Kwietnia 2008, 21:03:06
-
Jako młody (ciałem*, duchem*, stażem*) Bułczarz chciałbym z tego miejsca serdecznie miłą sercu memu społeczność zaprosić do odwiedzenia dziecka mojego:
www.fistaszki-pl.blogspot.com (http://www.fistaszki-pl.blogspot.com)
Dziecko dokarmiać można w komentarzach (wyłącznie pozytywnych, negatywne zostaną skasowane a komentujący wyklęty do 15 pokolenia wstecz).
Staram się jak mogę, acz jestem amatorem w dziedzinie tłumaczeń. Wszystkie uwagi i sugestie bardzo chętnie przyjmę, a proszę jedynie o łagodność przekazu, wszak delikatnością niezwykłą zostałem obdarzony... ;)
*większość niepotrzebnych skreślić
-
Byłam, widziałam, jeszcze tam wrócę, bo nie da się całości przełknąć za jednym zamachem. Autorytatywnie stwierdzam, że daje kolega radę. Że zacytuję farmera ze "Świnki z klasą": That'll do, pig. That'll do.* ;D Ogólnie jestem pod wrażeniem tyleż rozmachu przedsięwzięcia co bogactwa językowego (chociaż nad tym z ostatniej niedzieli to się nie napracowałeś ;) ).
Co nie znaczy, że nie widzę drobnych usterek. Ale pomarudzę może w konkretnych komentarzach. ;D
___________________________________
*kto oglądał, ten wie, co to za komplement
-
założyć takiego bloga i zareklamować go na tym forum (czyt. dać linka Bruxie) = samobójstwo
;D
-
Ależ uważam, że mruk robi to co robi ze znacznie większym wdziękiem niż taki Słomczyński. Ale to akurat żaden komplement ;D
-
Stronka fajna, pracy kolegi mruka mnóstwo. Pracy, która pokazuje, że nie taki mruk z niego, jakby się wydawało na pierwszy rzut nicka.
Czytam i czytam i wszystko ładnie, tylko tego baseballa strasznie dużo. ;) Rozumiem, że to licentia baseballica?
-
Ależ uważam, że mruk robi to co robi ze znacznie większym wdziękiem niż taki Słomczyński.
Zwłaszcza ostatnie kilka lat kolega jest w słabej formie. Powiedzieć można, że w totalnym rozkładzie...
Czytam i czytam i wszystko ładnie, tylko tego baseballa strasznie dużo. ;) Rozumiem, że to licentia baseballica?
Akurat to żadna tajemnica - ot względnie największe wpływy z reklam 8)