Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Bluesmanniak w 11 Kwietnia 2008, 06:52:59

Tytuł: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Kwietnia 2008, 06:52:59
Nie pij wódki, nie pij wina
kup se rower Ukraina


powyższe dedykuję oczywizda Stefanowi, szczególnie z rana po 6.15
ps. Pan Redaktor podparł dedykację piosenką w wykonaniu Evy Cassidy
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Kwietnia 2008, 08:01:41
Jak to miło zebrać się przy odbiorniku, jak za dawnych czasach przy kominku...
Chłopaki, ale co wy robicie przy radiokomputerze o tej godzinie? Nie powinniście być w pracy?  ;D
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Kwietnia 2008, 08:29:06
Jak to miło zebrać się przy odbiorniku, jak za dawnych czasach przy kominku...
Chłopaki, ale co wy robicie przy radiokomputerze o tej godzinie? Nie powinniście być w pracy?  ;D
No przeca właśnie my som w pracy :D
ps. w piątki rano włączają nam PR3, tak z grubsza między 6 a 9-tą ;)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Kwietnia 2008, 09:01:03
Chłopaki, ale co wy robicie przy radiokomputerze o tej godzinie? Nie powinniście być w pracy?

Opierdalamy się.Z lekka. ;)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Kwietnia 2008, 19:02:27
Mnie wolno, ja jestem etatowy darmozjad, ale wy?
Odkąd wyczytałam w internecie, że pracuję trzy godziny dziennie i mam trzy miesiące urlopu już mam co mantrować przy sprawdzaniu setnej klasówki w piątek wieczorem.
Pracuję trzy godziny dziennie i mam trzy miesiące urlopu... Pracuję trzy godziny dziennie i mam trzy miesiące urlopu... Pracuję trzy godziny dziennie i mam trzy miesiące urlopu...
I od razu lepiej  ;D
Niestety, nie mogę sobie puścić w pracy radia, ani załączyć internetu... Cóż, nie można mieć wszystkiego  ::)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 11 Kwietnia 2008, 19:24:03
Idż pracować do huty. Tam je radio
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Kwietnia 2008, 19:26:51
A i praca lżejsza. I raczej się roboty nie bierze do domu. I wodę mineralną dają w przydziale...
Co ja tu jeszcze robię? Już lecę zmieniać zawód  ;D
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: mruk w 11 Kwietnia 2008, 20:07:54
Po mojemu to najlepsza praca jest w prosektorium, zwłaszcza nad ranem. Towarzystwo miłe... Z radiem nie ma problemu... Taaak
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 11 Kwietnia 2008, 21:00:38
Po mojemu to najlepsza praca jest w prosektorium, zwłaszcza nad ranem. Towarzystwo miłe... Z radiem nie ma problemu... Taaak
Ciekawe podejście...
Ale z radiem to nie wiedziałem...
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Kwietnia 2008, 21:52:26
Zawsze jeszcze mogę przesypywać lalki talkiem. Towarzystwo równie nienatrętne co w prosektorium. A i radia chyba można by w trakcie słuchać, choćby na słuchawkach.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: mruk w 11 Kwietnia 2008, 23:03:08
Ciekawe podejście...
Ale z radiem to nie wiedziałem...

Podejście reprezentowane przez jedną taką Marylę P. (z domu P.). Ja tylko skromnie się z nim zgadzam.

A swoją drogą, to nie wiem jak to dzisiaj jest w prosektorium w kwestii zabierania pracy do domu.

Prześpię się z tą myślą. Ciask prask
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Kwietnia 2008, 00:12:56
Prześpię się z tą myślą. Ciask prask

Właśnie minęła północ,usłyszałem za oknem zwierzę mariackie i też idę lulu.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2008, 01:42:22
Ciekawe podejście...
Ale z radiem to nie wiedziałem...

Podejście reprezentowane przez jedną taką Marylę P. (z domu P.). Ja tylko skromnie się z nim zgadzam.

A swoją drogą, to nie wiem jak to dzisiaj jest w prosektorium w kwestii zabierania pracy do domu.

Prześpię się z tą myślą. Ciask prask
Najgorzej to było, jak ZOMO-więc zabierał pracę do domu.
Zaś, że Bruxa nie pracuje i jej niepraca jest łatwiejsza od hutnika dorabiającego w nadgodzinach w prosektorium, to wiadomo nie od dzisiaj. ;)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Mefisto w 12 Kwietnia 2008, 17:46:50
Kurde.

Swój dyplom nauczyciela mam gdzieś na dnie szafy, a tu biedna dziewczyna tyra z małolatami i jeszcze szanowni koledzy próbują wyszukać jej ciekawe zajęcie.

Mają rację - trzeba często zmieniać pracę.
Bruxa. Po latach stwierdzisz: "Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję. Kiedyś w hucie...."
I każdy pracodawca Cię przyjmie.

Przerażające.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Kwietnia 2008, 20:40:01
Kurde.
Bruxa. Po latach stwierdzisz: "Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję. Kiedyś w hucie...."
I każdy pracodawca Cię przyjmie.
Przerażające.
Ale dla kogo?
DLa Bruxy czy dla huty?
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2008, 22:12:08
Mefisto! Nie znasz Bruxy. Przy niej żaden pracodawca nie ma szans. Kobieta pracująca to tylko jej nieudolna imitacja.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: 666 w 13 Kwietnia 2008, 00:31:06
A mężczyzna pracujący, to co? Pies? To jest dyskryminacja! (podążając tropem femi-tfu!-nistek, które zawładnęły już chyba wszystkimi stacjami radio i telewizyjnymi)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Kwietnia 2008, 09:55:00
W porządnej patologicznej rodzinie podstawą utrzymania jest mężczyzna niepracujący, vide dziadek Jacek. Bo przecież nie Grzegorz, ta szmata.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Kwietnia 2008, 09:58:26
A mężczyzna pracujący, to co? Pies? To jest dyskryminacja! (podążając tropem femi-tfu!-nistek, które zawładnęły już chyba wszystkimi stacjami radio i telewizyjnymi)
Młodyś...
Pies to pies.
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Kwietnia 2008, 10:11:23
Pies to pies.
czyli kot?
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2008, 10:39:48
Młodyś...
Pies to pies.
Pewnie chodzi Ci o stare przysłowie, że pies jaki jest każdy widzi? Chociaż, jak sobie przypominam, to w pewnej rodzinie, której nie tak daleko znowu było do RP, niejaki Wicia o mało nie przyjechał na kocie. Kocie, który dodajmy, długo nie pociągnął, a wszystko przez to, że nie był odporny na kule karabinowe. Nic dziwnego, penicylina była wówczas trudno dostępna. ;)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: 666 w 13 Kwietnia 2008, 10:58:54
A czy w dzisiejszych czasach można w ogóle mówić MURZYN (i to na psa!), czy trzeba AFROAMERYKANIN?  ??? Bo to przecież rasizm. Eh Ci Poszepszyńscy - same kłopoty z nimi... ;)
Tytuł: Odp: Z dedykacją...
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Kwietnia 2008, 17:00:01
A czy w dzisiejszych czasach można w ogóle mówić MURZYN...
Mówić można, ale nie można się z tym zgadzać.