Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 21 Marca 2008, 21:48:15
-
Awaria w fabryce kabli w Myślenicach spowodowała spowolnienie rozwoju bezprzewodowego internetu.
O wyjaśnienie tej absurdalnej (na pierwszy rzut oka informacji) poprosiliśmy znanego kabloznawcę i jednocześnie twórcę ludowego Dariusza Brzóskę Brzóskiewicza.
- To proste. Internet bezprzewodowy wbrew pozorom potrzebuje więcej przewodów niż internet przewodowy. Stacje przekaźnikowe, rozsiane gęsto na terenie całego kraju potrzebują więcej kabli niż sieć przewodowa, która korzysta w większym stopniu z przesyłu sygnału drogą radiową.
Awaria fabryki w Myślenicach powoduje, że inwestycje w sieć IV i V generacji są mocno zagrożone, a co za tym idzie ich rozwój staje pod mocnym znakiem zapytania.
- Nie ma się jednak co martwić - pociesza Dariusz Brzóska Brzóskiewicz - świat nie znosi próżni i na pewno gdyby sytuacja miała się przedłużyć, internet bezprzewodowy będzie rozprowadzany przez sieć energetyczną, gazowniczą, wodnokanalizacyjną, a tam w skrajnych wypadkach poprzez zwykłe studnie. Warunek jest jeden - dodaje Brzóskiewicz - wodna w studni musi być zdatna do picia nawet po przegotowaniu.
A na koniec niespodzianka - nasz rozmówca ułożył specjalnie dla nas haiku.
Gdyby Hanka miała wąsy
toby je zgoliła
Gdyby Heniek nie mial Hanki
to by był szczęśliwy
-
No tak... nie no... cóż...
Ale haiku ładne, muszę przyznać. ;)
-
Z takiej bezprzewodowej studni mozna do woli czerpać internet żurawiem, przy czym kołowrót zapewnia znacznie większą przepustowość. Trwają także badania nad wyliczeniem, ile bitów zmieści się do wiadra lub konewki. Obecujące są także prace nad używaniem malowanych skrzyń jako adresów IP.