Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: karolina w 21 Marca 2008, 15:41:26
-
moi drodzy mam 12lat ale mimo to o rodzinie poszepszyńskich znam dużo histori.To zakręcona rodzina która zyje na codzien problemami upadkami i kradziezami(Grzegoż).Poznałam ja kiedy miałam sześć lat mój tata i mama namiętnie sluchali jakijś płyty więc i ja postanowiłam sprubować.Od tej pory w naszym domu aż roi się od cytatów z tej rodziny mimo ze płyty są tylko trzy ja mam ich o wiele wiecej z internetu więc wiem dlaczego dziadek jacek nazywa sie maria zma, historie techniczny oraz piknik odcinek kiedy dziadka jacka chcieli dać pannie Indze w prezncie.A wiec z pytaniami mozecie się zwracac do mnie. ;D
-
No to ja mam pierwsze pytanie
Kto to jest (Grzegoż).
Twój nieco podeszły wiek nie zwalnia Cię od stosowania pewnych zasad.
Postaraj się.
Co wolno Cezarianowi, to niestety nie wszystkim...
I dlaczego ktoś ma karać radjo za rodzinę?
A wróć, to rodzina ma się ukarać. Ale za co?
Nie rozumiem pytania w tej ankiecie.
Cezarian, rozumiesz?
-
Stefek wie najlepiej, co mi wolno, a co nie i ja się w tej wiedzy co do mojej wolności z nim zgadzam.
Czy ja rozumiem pytanie karoliny? Skąd! Ja nawet nie rozumiem Twojego pytania do pytania karoliny (o ile oba pytania, co jak Cię znam, jest bardzo prawdopodobne, nie są Twoje). ;)
Dodam (wszelkie podobieństwa imienno -semantyczne przypadkowe), że jeszcze raz witam naszą przemiłą 12-latkę, która tyle już wie o RP. Jak ja byłem w jej wieku, to tyle nie wiedziałem... ;D
-
Ja też nie rozumiem twojego pytania.A w moim chodzilo mi o to czy ukarzą sie nowe plyty RP,bo mimo ze mam ich dużo moze na tych nowych będą jakieś inne odcinki ktorych nie mam.A wlasnie teraz ja mam pytanie do was bardzo proste:
Czy macie jakis swój ulubiony odcinek?
-
..... Czy macie jakis swój ulubiony odcinek?
To ma być proste pytanie? No nie, dzien dobry :)
A tak btw, czy słuchanie Poszepszyńskich nie jest dozwolone od lat 12? I jak to może wpłynąć na ukształtowanie człowieka, który zaczął słuchać w wieku lat 6? Przypadek ten (Karoliny) należałoby dokładnie zbadać, a nawet może poddać kwarantannie!
ps. ciekawe czy rodzice słuchaja również namiętnie przygód Wuja Alberta?
-
Ty chyba żartujesz.Ja mówie ze ich lubie a nie"całuje po rękach".Co do uja alberta to nie sluchają.Natomiast rycerze trzej i z pamiętnika młodej lekarki tak
-
Chodzi mi <expressis verbis> o to, że "Grzegoż" piszę się trochę dłużej (konkretnie o jedną literkę), a ukarze to jest słowo od kary, a nie od ukazywania. Pewnie chodziło ci o trudne słowo ukaże.
Ergo - wróć jak poćwiczysz ortografię.
Tu żadne zaświadczenia o dysgrafii nie są tolerowane.
Może jednak jesteś za młoda na to forum.
Istnieje też domniemanie, że jesteś Cezarianem, który chce mnie sprowokować, skutecznie zresztą.
-
Ankieta zasługuje na uwagę i świadczy o niebywałej wręcz ynteligencji (serio!) układaczki.
Jak na 12 lat, to sprytnie postawione pytanie...
-
Ja jestem karolina a nie ergo czy jakos tak i zadnego słowa ukarze nigdzie nie pisalam o co ci wogóle chodzi
A o to ci chodzi.Chodziło mi o to czy rp jest jeszcze puszczana w radiu
a dysgrafia to coś takiego kiedy człowiek nie umie napisać litery albo cyfry ja mam papier na dysortografie.
A pozatym jesteśbardzo niemiły i wredny.
-
A pozatym jesteśbardzo niemiły i wredny.
Koty tak mają. Taki typ. Ale to zazwyczaj z miłości i dla dobra bliźniego - my to już wiemy, ty jeszcze nie :D
Ale wróćmy do ergo, znaczy Karolino, widzę, że z każdym postem robisz mniej błędów. Wiedziałem że to forum jest unikalne, ale że ma aż taki pozytywny wpływ na forumowiczów?!
-
Łoooooł!
Chill out, man! Don't worry - be happy...
-
A pozatym jesteśbardzo niemiły i wredny.
Staram się jak mogę.
Czy nie zauważyłaś opcji modyfikuj?
Nie piszemy postów po sobie, a już na pewno nie cztery!
Czy na to też masz papier?
Takie posty będą usuwane przez wrednego i niemiłego Stefana następnym razem.
Tym razem wyjątkowo je scaliłem.
Ostatni raz
Edit
Są w przeglądarkach (przeglądarka to takie coś w czym przeglądasz strony) narzędzia do autokorekty. Np firefox takie coś ma.
Po prostu błędnie napisany wyraz podkreśla ci na czerwono.
Kolory rozróżniasz mam nadzieję.
-
Przykro mi to mówić stefciu ale u mnie nie podkresla.Co ja ci takiego zrobiłam ze sie mnie czepiasz
-
Na razie to ty się czepiasz, że on się czepia. ;D
Ale nie ma co się obruszać. Poczytaj trochę innych wątków, to zobaczysz, czy Stefan się czepia, czy nie. ;)
-
Właśnie, bez nerwów Karolino, Stefek taki jest z miłości do bliźnich i ortografii. I nie ma na to rady, oprócz poprawnej pisowni. Obejmuje ona także interpunkcję, niestety.
Ma to także ten dobry skutek, że Stefek (stefcio) również dzięki temu stara się poprawniej pisać. I nie tylko on, ja także.
A RP w radiu jest w poniedziałki o 22.30.
-
Primo: Na nas, starych pierdzielach, żadne papiery nie robią wrażenia. Nawet żółte papiery. Pochwalić się nimi można, ale wstyd. No, chyba, że na zasadzie - mam papiery, że nie umiem pisać, ale wcale tego po mnie nie widać.
Secundo: Nie wstyd czegoś nie umieć, albo czegoś nie wiedzieć. Wstyd nic z tym nie robić. Jak ktoś w dobrej wierze dzieli się z tobą zasobami wiedzy o obyciu na forum, to się mu dziękuje.
Tertio: Sprawdź sobie w googlach co to jest primo, secundo, tertio i ergo. Takie masz ode mnie zadanie domowe.
PS: Na pytanie "kiedy będą nowe płyty?" nie da się odpowiedzieć Tak lub Nie. Chociaż, na tym forum może... ;)
A wiec z pytaniami mozecie się zwracac do mnie. ;D
To ja mam pytanie: Czego mogę się dowiedzieć o Rodzinie Poszepszyńskich od kogoś, kto nie wie, kiedy w radiu nadawane są kolejne odcinki? Serio pytam. Bo może czegoś nie wiem.
-
Jesteś bardzo niemiła i wredna.
(I za to Cię lubię) ;D
-
Dzięki cezarian.Sory Stefek nie chcialam cię urazić.
-
Mnie się nie da urazić. Mnie można tylko wkurwić. ;D
Zastosuj się do rad, w wszystko będzie dobrze.
-
Właśnie, Karolino. Zapraszamy na nasze forum bardzo chętnie i bardzo serdecznie każdego nowego. Co więcej, wymagamy od niego, aby pisał jak najwięcej, bo z tym wiążą się pewne przywileje, od konsumpcji zwiększonej ilości dżemu począwszy.
Rządzą jednak tym forum pewne niepisane reguły, które być może właśnie dlatego, że nie zostały spisane, są rygorystycznie przestrzegane. Przykładowo należą do nich: ortografia (bez przesady oczywiście), nie powtarzanie po sobie (bez przesady oczywiście), nie tworzenie bez potrzeby nowych wątków (bez przesady oczywiście) oraz (bez żadnych wyjątków) czytanie istniejących wątków.
Do reguły należy także pomoc nowym forumowiczom w trudnych sytuacjach przez Stefana. Pomoc ta z punktu widzenia "nowego" może wydawać się nieco niekonwencjonalna, ale wierz mi, jest podejmowana z najczystszego bezserca i ma zawsze zbawienne skutki dla wszystkich stron.
-
nie tworzenie bez potrzeby nowych wątków (bez przesady oczywiście)
Nie dotyczy Stefana.
No ale on nie tworzy bez potrzeby, tylko z czystej potrzeby tworzenia. ;D
-
nie tworzenie bez potrzeby nowych wątków (bez przesady oczywiście)
Nie dotyczy Stefana.
No ale on nie tworzy bez potrzeby, tylko z czystej potrzeby tworzenia. ;D
Ot, to, to! Trudno potrzeby Stefana nazwać bezpotrzebami! :D
-
Ale Wy się pod moją nieobecność wredni zrobiliście :D
Sądząc po liczbie postów wystraszyliście biedne dziewczę, a to wielki błąd. Takie Rzeczypospolite jak ich młodzieży chowanie. Tako rzecze napis we wnętrzu mej Alma Mater. A tak cóż, uciekła i straciliśmy szansę sprowadzenia jej na złą drogę. Kiedyś my, starszyzna plemienna, wymrzemy i co wtedy?!?!
-
A ja tak sobie myślę,że nie powinno być taryfy ulgowej.Sama dzieciaki pilnuję,żeby pięknej polskiej mowy nie kaleczyły i pisały poprawnie.Poza tym prawdziwy dyslektyk nie sadzo ortografów on myli litery b i p,t i f bo jego mózg ma trudności z orientacją przestrzenną,miażdżąca większość rozpoznawanej dysleksji to zwykłe lenistwo umysłowe,a jak ktoś z Forumowiczów słusznie zauważył edytor tekstu działa i ortografy podkreśla,wystarczy się nieco wysilić.
-
Edytory tekstu to na skróty droga donikąd! Prawdziwego dyslektyka może wyleczyć tylko wielokrotnie pisanie dyktanda. Nie koniecznie tego samego.
Krótko mówiąc, Alexia ma rację.
-
Dzięki, Alexio, nareszcie ktoś to po ludzku wytłumaczył ;D
Mnie się kiedyś udało wyleczyć całą klasę takich pseudo-dyslektyków, u których "dysleksja" objawiała się przeraźliwym bazgraniem (serio, pisali jeszcze mniej czytelnie niż ja ;) ). Po trzeciej kartkówce, którą z powodu niemożności odcyfrowania oceniłam na gałę, przybiegali do mnie z pracami w zębach... Psze pani, a teraz może być? ??? Po miesiącu wszyscy pisali kształtnym, równym pismem i bez błędów ;D
Grunt, to odpowiednia motywacja ;D
-
Jeśli wejdziesz między BELFERKI musisz krakać jak i ony ;D
W kwestii dysleksji popieram, z mego doświadczenia powiem nawet, że koledzy z zaświadczeniami o dysleksji mieli zazwyczaj również inne dolegliwości takie jak nadużywanie łacińskich 'przecinków', niemożność zapamiętania daty bitwy pod Grunwaldem czy wreszcie nieprzemożną chęć wspomożenia przemysłu tytoniowego.
-
Czyli, upraszczając, dyslekcja, to pociąg do tytoniu? A co z alkoholem, bo jezeli także, to ten kraj jest krajem dyslektyków?
A mamy jeszcze dysgrafię?
-
Czyli, upraszczając, dyslekcja, to pociąg do tytoniu? A co z alkoholem, bo jezeli także, to ten kraj jest krajem dyslektyków?
A mamy jeszcze dysgrafię?
Mamy jeszcze aleksję i agrafię,ciekawe z jakimi pociągami one się wiążą.Uprzedzjącpytania,ja nie mam żadnych nałogów,poza uzależnieniem od "Rodziny Poszepszyńskich"
-
...pociągami? To sprawa dla pedadoga ;D
Gdzież on się podziewa? Może zróbmy seans spirytystyczny i wezwijmy jego ducha.
-
Hu huuuuuu!
Jeśli chodzi o pociąg do dysleksji to widziałem taki m.in na "klapkach" w Poznaniu Głównym. Był to mianowicie pociąg do KŁOCKA, a usprawiedliwieniem miał być fakt, że był to jednocześnie pociąg do SZK.POR.GRN i klapek brakowało... Mam też zachowany bilet ręcznie drukowany do stacji SUCHA BESKICKA - błąd oczywisty - S zamiast Z i razem zamiast osobno - znamy historię Kicka, przez którego nie mogę Skawy spłynąć...
-
To i tak ci na sucho (chłe chłe) uszło... Jak raz koło piątej rano wyruszałam we wiadomym kierunku to o mały włos nie nie obudziłabym się w pociągu do KŁODZKA z biletem do PŁOCKA :o Chwała Bogu coś nas tknęło, że pani z okienka skasowała nas cóś za tanio.
I weź się potem dziurkaczowi wytłumacz... ;D
-
Hu huuuuuu!
Jeśli chodzi o pociąg do dysleksji to widziałem taki m.in na "klapkach" w Poznaniu Głównym. Był to mianowicie pociąg do KŁOCKA, a usprawiedliwieniem miał być fakt, że był to jednocześnie pociąg do SZK.POR.GRN i klapek brakowało... Mam też zachowany bilet ręcznie drukowany do stacji SUCHA BESKICKA - błąd oczywisty - S zamiast Z i razem zamiast osobno - znamy historię Kicka, przez którego nie mogę Skawy spłynąć...
Beskicka to jest kiełbasa,jak w tym dowcipie:przychodzi facet i pyta:
-Czy jest kiełbasa Beskidzka?
-Bes cego???
-
A mnię się jakoś tak przypomniała stara zagadka.
Ten co to zrobił to sprzedał. Ten kto to kupił to oddał. Ten kto to dostał to nigdy tego nie zobaczył. Co to jest?
-
A mnię się jakoś tak przypomniała stara zagadka.
Ten co to zrobił to sprzedał. Ten kto to kupił to oddał. Ten kto to dostał to nigdy tego nie zobaczył. Co to jest?
Na pewno to jest łapówka, jedyny (i niezbędny) warunek leczenia
-
A nic właśnie,kombinujta dalej. :D
-
troll?
-
Hu huuuuuu!
Jeśli chodzi o pociąg do dysleksji to widziałem taki m.in na "klapkach" w Poznaniu Głównym. Był to mianowicie pociąg do KŁOCKA, a usprawiedliwieniem miał być fakt, że był to jednocześnie pociąg do SZK.POR.GRN i klapek brakowało... Mam też zachowany bilet ręcznie drukowany do stacji SUCHA BESKICKA - błąd oczywisty - S zamiast Z i razem zamiast osobno - znamy historię Kicka, przez którego nie mogę Skawy spłynąć...
Tak tak, na dworcu to w ogóle każdy znajdzie coś dla siebie. W K.u.K. Krakau dłuższy czas w hali dworca stała niesamowicie przygnębiajaca rzeźba przygarbionego faceta z licznymi walizkami. Emanował z niej tak ponury nastrój, że człowiek miał ochotę położyć się na torach. Co złośliwsi klienci PKP ( :) ) nazwali toto Pomnikiem Niedoli Pasażera. Z kolei "na niwie" informatyki bardzo ładnie prezentował się duży ekran gdzie w rogu zatrzymanej od czasu do czasu reklamy wyświetlał się "general protection fault" :)
-
jak w tym dowcipie:przychodzi facet i pyta:
-Czy jest kiełbasa Beskidzka?
-Bes cego???
Się mi przypomniało:
-Masz pożyczyć stówę?
-Nie mam przy sobie
-A w domu?
-Dziękuję,wszyscy zdrowi.
-
Ha, można, bo nikt tu nie pisał od 120 dni.
Pytanie jest nieco filozoficzne: Jeżeli Małgosia potrafi rozpalić kominek wzrokiem, to czy to oznacza, że ona jest wzrokowcem, czy też, że jest nim kominek?
-
Ha, można, bo nikt tu nie pisał od 120 dni.
Pytanie jest nieco filozoficzne: Jeżeli Małgosia potrafi rozpalić kominek wzrokiem, to czy to oznacza, że ona jest wzrokowcem, czy też, że jest nim kominek?
A łańcuch ma?
I podaję odpowiedź.
Jeżeli Małgosia potrafi rozpalić kominek wzrokiem to oznacza, że ma zapałki.
-
Ha, można, bo nikt tu nie pisał od 120 dni.
Pytanie jest nieco filozoficzne: Jeżeli Małgosia potrafi rozpalić kominek wzrokiem, to czy to oznacza, że ona jest wzrokowcem, czy też, że jest nim kominek?
A łańcuch ma?
I podaję odpowiedź.
Jeżeli Małgosia potrafi rozpalić kominek wzrokiem to oznacza, że ma zapałki.
Byzydury. Wtedy wzrokiem rozpalałaby zapałki, a to oznaczałoby, że zapałki mogą być wzrokowcem, a nie kominek. Próbujcie dalej kursant, próbujcie.
-
Ja jestem karolina a nie ergo czy jakos tak i zadnego słowa ukarze nigdzie nie pisalam o co ci wogóle chodzi
A o to ci chodzi.Chodziło mi o to czy rp jest jeszcze puszczana w radiu
a dysgrafia to coś takiego kiedy człowiek nie umie napisać litery albo cyfry ja mam papier na dysortografie.
A pozatym jesteśbardzo niemiły i wredny.
Wróć!!!
Nie będę już krzyczał!
I sam się ukarzę!!!
-
Kreonie! Bogowie cię pokarzą!
A niech mnie pokazują...
;D
-
Wznawiam ten wątek, bo chcę przypomnieć Stefkowi, że Karolina (karolina) juz dawno nic nie napisała! To, że Stefek jest w tej chwili na urlopie, chyba nie usprawiedliwia Karoliny? Krótko mówiąc, Stefek zrób z tym coś.
A poza tym pomału, bo pomału, ale zbliża się sezon rozpalania wzrokiem kominków i pieców. Aż strach pomysleć, co się stanie z plecami na których spocznie taki wzrok.