Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 02 Lutego 2008, 10:20:33
-
Portal google.com dementuje informacje o wyszukiwarce bryle (R). Jak twierdzi rzecznik prasowy koncernu:
- Twierdzenia, jakoby przez wyszukiwarkę internetową można było nawlec igłę to bzdury, które mogły powstać tylko w umyśle bardzo chorego psychicznie człowieka i jako takie nie powinny być brane pod uwagę.
Jednocześnie rzecznik dementował, jakoby miał opracować plugin do sprawdzania klasówek.
- To jest w ogóle nieopłacalnie, no chyba że prezydentem Ameryki zostanie murzyn. Wtedy zastanowimy się nad wznowieniem projektu. A teraz jednak organizujemy zbiórkę pieniędzy na psychiatrę dla Hilarego Brzechwy z Kolbuszowej - dodał na zakończenie konferencji rzecznik prasowy koncernu Julian Boltzman.
-
Nie będzie sprawdzać klasówek? No to chała jakaś. ;D
Z tym nawlekaniem igły to rzeczywiście może przesada, ale już teraz, przy pomocy Google Earth można znaleźć dowolną igłę w dowolnym stogu siana. Podobno trwają prace nad polskim modułem do GE, o nazwie Ziemniak, przy pomocy którego będzie można odnaleźć, a nawet załatać, dziurę budżetową.
-
Nie będzie sprawdzać klasówek? No to chała jakaś. ;D
Z tym nawlekaniem igły to rzeczywiście może przesada, ale już teraz, przy pomocy Google Earth można znaleźć dowolną igłę w dowolnym stogu siana. Podobno trwają prace nad polskim modułem do GE, o nazwie Ziemniak, przy pomocy którego będzie można odnaleźć, a nawet załatać, dziurę budżetową.
Można, z tym, że wszystko to jest niestety - nomen omen - szyte grubymi nićmi: radzę przyjrzeć się na czym stoi Luwr (sprawia wrażenie podpartego z jednej strony na słupkach), a już szczególnie obejrzeć sobie z perspektywy pas startowy lotniska w Gibraltarze: wygląda jak kolejka górska :)
(Żeby była jasność: uważam G.E. za znakomity program, tak się życzliwie, wicie rozumicie, nabijam ze szczegółów).