Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 09 Grudnia 2007, 20:00:43

Tytuł: Zaginięcie Trójkąta Bermudzkiego
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Grudnia 2007, 20:00:43
Jak doniosła agencja Novosti, zaginął Trójkąt Bermudzki.
Kiedy delegacja radzieckich spadochroniarzy, mająca zbadać tajemnice znikania wszelkich rzeczy w omawianym obszarze,  dopłynęła na miejsce, okazało się, że wystąpiło zjawisko, określanie w medycynie jako no trójkąt.
Dzielni spadochroniarze szukali, pukali, pytali - na próżno. Nikt nie widział trójkąta, a co gorsza - nikt nie wiedział o co pytają, bo pytali po rosyjsku, a nikt tego języka od wojny japońsko-rosyjskiej nie praktykował.
Ekipa wróciła więc jak niepyszna do kraju (rad). Poprosili jednak premiera Tuska o pomoc w tej sprawie, a ten (w imię ocieplania stosunków polsko rosyjskich) obiecał powołać specjalną komisję, pod przewodnictwem Jana Rokity, który i tak nie ma aktualnie co robić ani gdzie mieszkać.


Tytuł: Odp: Zaginięcie Trójkąta Bermudzkiego
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Grudnia 2007, 20:53:18
Ruskie proszą o pomoc nie tego kogo trzeba ;)
Jak podał dziennik dziennik, Jarosław Piękny od razu zauważył, iż w skutek błędu pilotów Antonowa spadochroniarze spadli za wcześnie i wylądowali w południowo-wschodnich zamiast w północno-zachodnich województwach. Z wcześniejszych badań niezależnych agencji wynika, że poszukiwany Trójkąt jest właśnie tam o czym świadczy m.in. niedawne zaginięcie sporej grupy wyborców o wiadomej orientacji.
Pilot Antonowa Antoni Krupczatkow odmówił lotu nad ww. województwa z obawy przed zaawansowanymi rozmowami nt. tzw. tarczy obronnej.