Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 18 Listopada 2007, 11:09:55
-
Tuż po zakończeniu meczu Polska Belgia, pijany prawnik z Białegostoku udowodnił twierdzenie Pitagorasa.
- Nie wiem dlaczego to zrobiłem - tłumaczył się potem - ani go znam, ani mam co do niego. Moja kariera jako prawnika karnisty legła w gruzach. Prawdopodobnie będę musiał zostać marnym cywilistą, bo tylko tacy mogą pracować w Białymstoku, a wyprowadzić się nie mogę - dodał z dużym żalem.
-
Tuż po zakończeniu meczu Polska Belgia, pijany prawnik z Białegostoku udowodnił twierdzenie Pitagorasa.
- Nie wiem dlaczego to zrobiłem - tłumaczył się potem - ani go znam, ani mam co do niego. Moja kariera jako prawnika karnisty legła w gruzach. Prawdopodobnie będę musiał zostać marnym cywilistą, bo tylko tacy mogą pracować w Białymstoku, a wyprowadzić się nie mogę - dodał z dużym żalem.
Cóś mię ominełło?
-
Tuż po zakończeniu meczu Polska Belgia, pijany prawnik z Białegostoku udowodnił twierdzenie Pitagorasa.
- Nie wiem dlaczego to zrobiłem - tłumaczył się potem - ani go znam, ani mam co do niego. Moja kariera jako prawnika karnisty legła w gruzach. Prawdopodobnie będę musiał zostać marnym cywilistą, bo tylko tacy mogą pracować w Białymstoku, a wyprowadzić się nie mogę - dodał z dużym żalem.
Cóś mię ominełło?
Czy dowód na twierdzenie Pitagorasa wymaga świadków? Może nie jest to dowód osobowy?
Świadek (tzw. "starszy") na weselu Pitagorsa jednocześnie udowodnił jego twierdzenie o trójkątach pozamałżeńskich.
Twierdzi także, że pracuje nad udowodnieniem tego twierdzenia w trójkącie małżeńskim, ale nie może znaleźć właściwego kąta widzenia.