Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 13 Listopada 2007, 12:49:35
-
Jan Rurarz, piekarz z Lubaszy koło Szczucina (małopolskie) nie zapiekał gwoździ w kajzerkach, ani w innym pieczywie.
Przyłapany na tym procederze nie potrafił się wytłumaczyć.
- Nigdy nie zapiekałem gwoździ i nie zamierzam tego robić - odgrażał się w miejscowej gospodzie.
Zofia Gałązka-Gałązka, inspektor SANEPIDu z Tarnowa nie kryła oburzenia:
- Niezapiekane gwoździe są o wiele bardziej szkodliwe niż zapiekane. Wysoka temperatura panująca w piecu piekarskim pozwala na usunięcie większości zagrożeń wynikających z konsumpcji gwoździa.
Natychmiast został sporządzony protokół pokontrolny, a nieodpowiedzialnemu piekarzowi grozi grzywna.
-
Otwartym pozostaje pytanie, jak szybko czerstwieją nie zapieczone gwoździe. Tym mógłby się zająć SANEPID.
A może piekarz nie zapiekał gwoździ w pieczywie, bo mu sie śpieszyło. Przecież to piekarnia.
-
Ilość nad jakość. To smutne.