Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 11 Listopada 2007, 12:36:22

Tytuł: Znany matematyk zaprzecza by liczył na kogoś
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 11 Listopada 2007, 12:36:22
Znany (pragnący zachować anonimowość) matematyk zaprzecza, by liczył na kogoś.
- Na matematykę dostałem się w zasadzie z przypadku (nie było miejsc na geografię), a jako matematyk wiem, że coś takiego jak przypadek nie istnieje. Dlatego nigdy nie liczyłem, a zwłaszcza nie liczyłem na kogokolwiek.
Tytuł: Odp: Znany matematyk zaprzecza by liczył na kogoś
Wiadomość wysłana przez: ArcyCierń w 11 Listopada 2007, 12:51:15
Wygląda mi to na klasyczny przypadek nieobliczalności jasnej.
Tytuł: Odp: Znany matematyk zaprzecza by liczył na kogoś
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopada 2007, 12:55:50
Własnie, ci matematycy są jednak niepoliczalni, a często nawet - w przeciwieństwie do ukwiałów - nieparzyści ;D