Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 10 Listopada 2007, 19:10:17
-
Państwo Cecylia i Marian Boruc byli szczęśliwym małżeństwem od 28 lat. Dzielnie dźwigali troski i zmartwienia codziennego życia. I żyliby tak dalej gdyby nie fakt, że pani Cecylia złożyła do sądu pozew o rozwód.
To przelało czarę goryczy oraz zmąciło iddyliczną wydawałoby się sielankę ich życia i było bezpośrednią przyczyną rozwodu małżonków.
Życie niesie codziennie nowe tajemnice i sekrety istnienia...
-
Bo pozew był do sądu?
-
Państwo Cecylia i Marian Boruc byli szczęśliwym małżeństwem od 28 lat. Dzielnie dźwigali troski i zmartwienia codziennego życia. I żyliby tak dalej gdyby nie fakt, że pani Cecylia złożyła do sądu pozew o rozwód.
To przelało czarę goryczy oraz zmąciło iddyliczną wydawałoby się sielankę ich życia i było bezpośrednią przyczyną rozwodu małżonków.
Życie niesie codziennie nowe tajemnice i sekrety istnienia...
Pozew o rozwód przyczyną rozwodu,dobre,soczyste i trąca seksem... ;)
-
Seksem? Jakim seksem... To ja zasłonię oczy... Żeby chronić moją niewinność, that is...
-
A potem sąd pyta się pana Boruca:
- Dlaczego wystąpili państwo o rozwód?
- Nie wiem, wysoki sądzie, sprawami finansowymi w naszym małżeństwie, zajmuje się żona.
-
Seksem? Jakim seksem... To ja zasłonię oczy... Żeby chronić moją niewinność, that is...
Żeby chronić niewinność to się cóś innego zasłania ;)
-
A co takiego?
-
A co takiego?
Najlepiej, jak u Arabów, wszystko. A i to nie nawiele w sumie pomaga. Może nawet pomaga mniej?
-
To co zakryte kusi najbardziej ;)
-
To dlatego niejaki Goya namalował Maję nagą i ubraną. Żeby tą pierwszą można było zasłonić tą drugą, dla zwiększenia pokusy.
-
Lekka nutka dekadencji? ;)
-
Lekka nutka dekadencji? ;)
I tym wywołałeś we mnie nostalgię i wspomnienia... chyba sobie zrobię smoothną kawe :-\
-
Lekka nutka dekadencji? ;)
I tym wywołałeś we mnie nostalgię i wspomnienia... chyba sobie zrobię smoothną kawe :-\
Nostalgiczne wspomnienia po Maii, jak rozumiem? Eh, dziecięce lata... :)
-
Lekka nutka dekadencji? ;)
I tym wywołałeś we mnie nostalgię i wspomnienia... chyba sobie zrobię smoothną kawe :-\
Nostalgiczne wspomnienia po Maii, jak rozumiem? Eh, dziecięce lata... :)
Ale po Mai nagiej czy Mai ubranej?
Zresztą nie ma to chyba żadnego znaczenia, bo (jak zauważyła Bruksa) namalował ją jakiś Goy... ;D
-
.....
Nostalgiczne wspomnienia po Maii, jak rozumiem? Eh, dziecięce lata... :)
Nieeeeee, zupełnie nie to... To blizsze wspomnienia, sprzed około 10 lat, muzyka, kawa, Ewa B., PR3
-
Brutalnie przerwę ten nostalgiczny nastrój, bo fundamentalne pytanie mnie naszło: czy ta Maja od Gucia to ubrana czy naga jest? :o
No bo ubranek na niej nie pamiętam. A jeśli goła, to tylko potwierdza zgubny wpływ tzw chińskich bajek na moralność młodzieży...
-
Kawa z mlekiem i cynamonem...
-
Brutalnie przerwę ten nostalgiczny nastrój, bo fundamentalne pytanie mnie naszło: czy ta Maja od Gucia to ubrana czy naga jest? :o
No bo ubranek na niej nie pamiętam. A jeśli goła, to tylko potwierdza zgubny wpływ tzw chińskich bajek na moralność młodzieży...
A do tego pozostaje pytanie, czy Gucio był bez/przy odzieży (Mai) i czy rzeczywiście był społecznym trutniem?
Chińskich bajek, bo od Mai (Mao)?
-
Chińskich, bo Maja to technicznie rzecz biorąc manga (a w zasadzie anime)*. A manga (i anime) w potocznej polskiej (nie)świadomości zbiorowej funkcjonuje jako te zboczone chińskie bajki ;D I żaden Karel Gott ani Zbynio Wodecki tu nie pomoże...
____________________________
*Mitsubachi Māya no bōken
-
Chińskich, bo Maja to technicznie rzecz biorąc manga (a w zasadzie anime)*. A manga (i anime) w potocznej polskiej (nie)świadomości zbiorowej funkcjonuje jako te zboczone chińskie bajki ;D I żaden Karel Gott ani Zbynio Wodecki tu nie pomoże...
____________________________
*Mitsubachi Māya no bōken
Moze to i manga, ale taka jakaś nieortodoksyjna jednak.
Jak w piosence o mandze: O Luśka, o Luśka, miałaś ty mangę w paluszkach...
-
Co artysta miał na myśli?
-
Co artysta miał na myśli?
Artysta nie myśli, artysta śpiewa (pisze, maluje, rzeźbi...).
-
Chciałbym tu zwrócić uwagę Braci Forumowej na odnoszący się do tego zjawiska angielski przymiotnik prolific. Dziękuję.