Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 10 Listopada 2007, 14:29:59
-
9.11.2007 roku piorun nie trafił w zabytkowy, kryty strzechą kościół.
- Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu - powiedział probosz parafii św Cyryla i Metodego we Wdzydzach - choć mamy najnowocześniejszy w powiecie system zabezpieczenia antypożarowego (oraz tak na wszelki wypadek gromice), lepiej nie sprawdzać ich skuteczności.
Wierni całej parafii postanowili ufundowac wota, upamiętniające nietrafienie pioruna w świątynię.
Pikaterii całej sprawie dodaje fakt, że we Wdzydzach (ani w cały powiecie) nie było burzy już od 48 dni, a meteorolodzy nie zapowiadają jej przez kolejnych 90 dni.
-
A czy nie łączy się to z systemem piorunochronowym, który proboszcz zainstalował na plebanii 47 dni wcześniej? Może to zniechęca burzę? Naburzy się biedaczka, nagrzmi, napioruni i nic. Jaką to może dawać satysfakcję?