Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 06 Marca 2007, 13:04:32
-
PAP, TASS
Nasza redakcja dotarła do sensacyjnej wiadomości – JE Michał L nie poda się do dymisji. W rozmowie z dziennikiem wieczornym, gazetą poranną oraz świerszczykiem stwierdził, że dobro polskiej piłki jest ważniejsze niż osobiste animozje ani zajadle ataki wściekłych pismaków i polityków.
- Będę trwał na stanowisku dopóty, dopóki polska piłka nie wyjdzie z zakrętu.
- A co z pana deklaracjami, ze nie będzie pan kandydował?
- A czy ja kandyduje? A zresztą odpowiedź na to pytanie to typowe karmienie trolla. A wiemy komu to może służyć. A poza tym, w zasadzie w polskiej piłce jest bardzo dobre. Mamy doskonałych sędziów, planujemy wybudowanie 8 stadionów na zliczające się mistrzostwa europy, których – zdradzę tu może tajemnicę – organizację wygramy tylko wtedy, jeżeli JA będę stał u steru polskiej piłki.
- Jakieś inne plany?
- Jest ich wiele. Organizujemy w tym roku finał Ligi Światowej
- Ależ to jest siatkówka…
- Proszę pani – sport jest jeden, nie można go dzielić na dyscypliny Myśli pani, ze Małysz, siatkarze czy Kubica osiągnęliby sukcesy, gdybym nie stał u steru polskiej piłki?
- Nic nie myślę, dziękuję za rozmowę. Czy może mi pan podać namiary na swojego psychiatrę?
- Proszę, oto wizytówka.
-
- Będę trwał na stanowisku dopóty, dopóki polska piłka nie wyjdzie z zakrętu.
Hmm, to zupełnie, jak rządząca koalicja... :P
-
Podnoszę ten wątek, boć aktualny się stał ze aż strach.
Pan L. jest zdziwiony (jak Marceli Szpak, BTW, czy Szpak to polskie nazwisko?) kolejnymi osobami aresztowanymi za korupcję.
Myślę, że kwalifikuje go to nagrody Fryderyka.
-
Podnoszę ten wątek, boć aktualny się stał ze aż strach.
Pan L. jest zdziwiony (jak Marceli Szpak, BTW, czy Szpak to polskie nazwisko?) kolejnymi osobami aresztowanymi za korupcję.
Myślę, że kwalifikuje go to nagrody Fryderyka.
Nieprawda. On jest zdziwiony, że do tej pory nie został aresztowany przez policję za korupcję. Na jego nieśmiałe pytanie, policja stanowczo odmówiła aresztowania, stwierdzając, że Pan L. niczego nie potrafił dobrze zrobić, także wziąć łapówki.