Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Inne utwory satyryczne => Inne => Wątek zaczęty przez: deepblue w 23 Września 2007, 18:22:49

Tytuł: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: deepblue w 23 Września 2007, 18:22:49

Koniec XIX w. w przedziale sypialnym pociągu Moskwa - St. Petersburg siedzą: carski generał, jego adiutant, pop z żoną i małoletnią córką. W pewnym momencie wstaje adiutant i rzecze do generała:
- Panie generale wyjdę i się odleję!
Po wyjściu adiutanta pop zwraca się ze zgorszeniem do generała:
- Panie generale jak ten adiutant tak może! Jak on do pana się zwraca: się odleję! Do pana generale, u którego pierś cala w orderach za zasługi na polu chwały, a on do pana: się odleję! Jak on przy mnie, który co wieczór modli się za wasze zdrowie i zwycięstwo w okopach może tak powiedzieć: się odleję! Jak śmie przy mojej żonie, która jako dziewica ślubowała mi
wierność, i która w swych nieskalanych myślach prosi jedynie Boga o zdrowie wasze tak powiedzieć: się odleję! Córka moja niewinna duszyczka, w cnocie chowana i na chwalę naszych zwycięstw na froncie modląca się do Najwyższego, a on przy niej mówi: się odleję! To tak być nie może! Panie generale proszę uszanować swój i nas honor. Proszę porozmawiać z adiutantem tak od serca, tak po wojskowemu!
Wraca adiutant i mówi:
- Panie generale się odlałem, legnę sobie!
A generał na to:
- A co ty sobie myślisz ch..u psi, że ja to kto, swołocz jaka?! Pierś mam całą w orderach za zapier..l na froncie, a ty tu do mnie mówisz: się odleję!!!! A tu, u popa na głowie to krowi placek, czy łysina, którą ma z troski i modlenia się co wieczór za nasze pier.....e grzechy na froncie, i ty przy nim: się odleję!!!! A żona jego to k...w jaka przydrożna, która jako młódka d..y nie dawając okolicznym sąsiadom poświeciła się życiu pobożnemu, a ty przy niej: się odleję! A to pachole nieletnie i niewinne to szkapa jaka nie wyje..na, które nawet i ch..a w paszczu nie miało, a ty przy nim: się odleję!!!! Spier...aj na górę kuta..e niemyty i zakaz lania do samego St. Petersburga!
--------------------------
Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie:
- I co napisałes na to pytanie: \"Po co jest zgrubienie na końcu członka? \"

- Napisałem że po to by sprawiac większ przyjemnośc dziewczynie....

- E,t o ja pewnie mam źle....

- A co napisałeś?

- Żeby sie ręka nie ześlizgiwała....
----------------


Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zboczeniec i się drze:
- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował !!!!!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, kurwa, w koszyk.

---------
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 24 Września 2007, 08:41:34
Bardzo jestem zdziwiony pojawieniem się tegoż podforum na forum - przecież wszystkie pozostałe tematy forum są w tym temacie i wstawianie dodatkowego masła maślanego nadaje posmak niesmaku. Szczerze powiem - jestem nieco rozczarowany...
Zabralbym słoik dżemu, ale nie bardzo wiem komu?
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Września 2007, 09:07:35
Bardzo jestem zdziwiony pojawieniem się tegoż podforum na forum - przecież wszystkie pozostałe tematy forum są w tym temacie i wstawianie dodatkowego masła maślanego nadaje posmak niesmaku. Szczerze powiem - jestem nieco rozczarowany...
Zabralbym słoik dżemu, ale nie bardzo wiem komu?
Bravo Yasiu!
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Września 2007, 17:24:06
Ja wiem komu, ale on ma tyle, że nie zauważy...
Oż kruca, miałam ignorować ten wątek... Aleście mnie podeszli, chłopaki...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 25 Września 2007, 00:55:46
Swoją drogą co ma być to za +500? :P
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Września 2007, 14:59:05
Za całokształt.*




_______________________
* http://www.poszepszynscy.info/startowa.html (http://www.poszepszynscy.info/startowa.html)
   http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php (http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php)
   http://free4web.pl/3/1,51054,76466,Threads.html;jsessionid=DBFFCC5FA66D8B563948475C307097B5 (http://free4web.pl/3/1,51054,76466,Threads.html;jsessionid=DBFFCC5FA66D8B563948475C307097B5)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Września 2007, 12:18:42
Z całokształem się zgadzam, ale wątek należy zabić śmiercią naturalną. Dowcipy to się opowiada. Zresztą na tej stronie po co nam dowcipy, chyba że dla wzmocnienia formy wypowiedzi. I chyba tak expressis verbis należy potraktować wątek naszego jakże zasłużonego deepa.
Na marginesie dodajmy, że wszystkie staaaaare... a kto to widział opowiadac stare dowcipy...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: deepblue w 26 Września 2007, 15:01:03


dobra, ja mogę nie malować.. tj nie opowiadać.
\

co do słoików - handlowałem kiedyś z UFOkami i jakos mi zostały..
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 04 Października 2007, 16:55:30
szczególnie wulgarny jest ten dowcip wojskowy, fujjjjjjjjjjj

czy ktoś z naszego grona był we wojsku, bo ja, jako humanista absolutnie nie, z tym, że rozchodzi mnie się nie o jakieś tam Studium Wojskowe, czy inny 2-miesięczny obóz tylko solidne 2,3 lata na poligonie, najlepiej w artyleryi, albo jak to mówią "na łodzi podwodnej"?
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2007, 18:21:56
Ja się przyznam, że nie  ;D

W ogóle, to zastanawiam się, kto tak dzielnie broni naszych granic? Bo z moich licznych krewnych i znajomych tylko jeden (słownie sztuk raz) odbył pełnowymiarową służbę wojskową.

Dowcipów nie opowiadał, a szkoda  ;D Za to za jeden z najzabawniejszych epizodów z woja uznał pierwszą przejażdżkę starem sześć sześć. Kolega w cywilu ujeżdżał malucha, więc różnica była dość zauważalna, nie tylko zresztą, jeśli chodzi o prowadzenie, zwrotność itp. Otóż po skończonej jeździe kolega otworzył drzwi i zwyczajnie, jak z malucha, wysiadł. Żeby docenić komizm sytuacyjny, trzeba pamiętać, że podłoga w kabinie stara jest tam, gdzie maluch to ma dach (albo i wyżej)  :D Jak sam to określił Sarajeeeewoooooooo....*, zwłaszcza, że tor lotu przedłużył o głębokość przydrożnego rowu. 

 Od tamtej pory zawsze, ale to zawsze, pamiętał o schodkach...

___________
* tłumaczenie dla młodzieży poleciał jak Małysz
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Października 2007, 18:43:34
czy ktoś z naszego grona był we wojsku, bo ja, jako humanista absolutnie nie, z tym, że rozchodzi mnie się nie o jakieś tam Studium Wojskowe, czy inny 2-miesięczny obóz tylko solidne 2,3 lata na poligonie, najlepiej w artyleryi, albo jak to mówią "na łodzi podwodnej"?

W ogóle, to zastanawiam się, kto tak dzielnie broni naszych granic? Bo z moich licznych krewnych i znajomych tylko jeden (słownie sztuk raz) odbył pełnowymiarową służbę wojskową.

Hop.hop kursanty!
Ten dzielnie broniący granic to JA!I żeby nie było za miło to do domu miałem 740 km.Wówczas ta przyjemność trwała solidne 2 lata ale mnie spotkała rzecz godna odnotowania w annałach LWP.Po 1,5 roku dowódca jednostki łaskawie mnie poinformował:Panie F....,Panu już dziękujemy.I tym sposobem zamiast późną jesienią przed wakacjami byłem w domu.
Przyznać muszę ciężko na to pracowałem,ale w końcu mieli mnie dość.


Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Października 2007, 19:12:15
Przyznać muszę ciężko na to pracowałem,ale w końcu mieli mnie dość.
Bravo - jak na fana Poszepszyńskich przystało ;)

A ja we wojsku nie byłem i nie będę... to w sumie dla samego wojska może i dobrze. :P
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Października 2007, 19:57:26
Pytanie:
Kto to jest żołnierz?
Odpowiedź:
Żołnierz to taka łajza, co się od wojska nie wymigała
EoS
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2007, 22:51:40
I tym sposobem zamiast późną jesienią przed wakacjami byłem w domu.

To musiałeś niemile zaskoczyć niczego niespodziewającą się żonę lub rodzinę (niepotrzebne skreślić). ;)
Teraz rozumiem, skąd u Ciebie ten wyprostowany wykrok podczas dwutaktu.
Ale wracając do opowieści Bruxy, to wysiadanie z malucha przy pomocy schodków wymaga nie tylko wiele zręczności, ale chyba także prawa jazdy kategorii A?
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Października 2007, 08:33:38
Teraz rozumiem, skąd u Ciebie ten wyprostowany wykrok podczas dwutaktu.
Ożeszty! Co to jest? I skąd ty to wiesz? To się wyczuwa między wierszami czy może między nogami?

Ale wracając do opowieści Bruxy, to wysiadanie z malucha przy pomocy schodków wymaga nie tylko wiele zręczności, ale chyba także prawa jazdy kategorii A?
Wysiadanie, także z malucha, także wsiadanie, nie wymaga prawa jazdy. Wiem to z dzieciństwa, ćwiczylismy często na podwórku. Ale schodki się przydają, szczególnie w dzieciństwie :)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 05 Października 2007, 20:50:42
Th day I was feeling pissed off, so I decided to piss up at the local pisser. My mate and I pissed around and drank piss together until we were quite pissed. When he started taking the piss, I told him to piss off or I would piss all over him. He’s a piece of piss, you see. After he left, I pissed on home, but I got a cold because it was pissing down. I think I’ll stay off the piss for a while.

Piękna i pouczająca opowieść.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Października 2007, 21:20:26
To było on-topic czy raczej off?  ;D

Tematyką hydrologiczną nawiązuje mnie to do czegoś co dosłownie w tej chwili wygrzebałam w necie. Mianowicie do tabliczki wystawionej przez przez pewien urząd municypalny w Hameryce, celem obrzydzenia ludziom kąpieli w lokalnej fontannie:
                                                           DANGER!
                                    WATER CONTAINS HIGH LEVELS OF HYDROGENE
                                                          KEEP OUT!
Ponoć poskutkowało...

                                               

                                                   Ludzkości - właściwie dokonaj wyboru,
                                                    wypowiedz wojnę tlenkowi wodoru!
                                                    By żyć w warunkach ekologicznych,
                                                    czysto, bez żadnych związków chemicznych!

                                                                                             (cytat z anonimowego twórcy)


Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Daga van der Mayer w 08 Października 2007, 14:50:18
Ach, ten język z ojczyzny zgniłego kapitalizmu i butelkowanej w szkło coca-coli...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 15 Października 2007, 20:53:08
Propos fontanny:

To:  U.S. Congress

Dihydro Monoxide (Henceforth referred to as DHM) is a compound being used in products across the globe. Though this compound is relativly safe under the right circumstances, it is one of the most common causes of death or other accidents worldwide. Though it can be used safely, it can burn skin, and is deadly if inhaled. Farmers across the nation have been using this product on crops as a growth enhancement aid, despite the fact that it can cause massive damage to the crops and even BUILDINGS, which they justify because it makes the crops that aren't destroyed significantly larger. In addition, varying amounts of DHM end up in food products.

DHM is used in the processing of various non-food related products as well, because it can be used as an industrial coolant. This means a possibly dealy industrial coolant is ending up in our food products without any warning to the consumer.

As of now, the government is ignoring the tremendous risks associated with DHM. It is a compund that we, the undersigned, feel should be restricted, if not banned, in this country. In addition, all products carrying DHM should bear a seal or label warning consumers of the presence of DHM in that product. Significant steps should be made to encourage farmers and manufacturers to avoid DHM, including some kind of incentive program for those who make their product DHM free.

DHM is dangerous, and should be eliminated.

Sincerely,
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Października 2007, 23:14:07
Czy wątek nie robi się nam katastroficzny? A nawet językowo-katastroficzny.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: ArcyCierń w 16 Października 2007, 23:17:18
Powiedziałbym nawet, że katastrofalnie językowy. Pozostaje pytanie: who cares? Bo w prawdzie quid tacet placet ale jednak ordnung muss sein i nie może być taka sama sucha masa.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Października 2007, 23:27:55
Sucha masa? To jest myśl. Jeśłi może być suchy lód, to tym bardziej może być suchy hydrogene, a to już jest wyższa para kaloszy kwantowych. I teraz zastanawiam się, ile par kaloszy może utworzyć stos? Jak niebezpieczne mogą być niektóre stosy wiemy przecież nie od dzisiaj. Przynajmniej dwa takie stosy zrobił w 1945r. dziadek Japończykom w zemscie za pominięcie go podczas wręczania odznaczeń za poddanie Port Artura.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 17 Października 2007, 22:15:49
To:  U.S. Congress

Dihydro Monoxide (Henceforth referred to as DHM)

No i ponoć wiele osób się nabrało - jak by powiedziała panna Inga, artyści, dziennikarze, literaci... Strach pomyśleć, jakby w naszym congressie zgłosić taki projekt ustawy o zakazie dwuwodorku tlenu ... Za parę tygodni znaczek do listu trzeba by było mocować agrafką.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Października 2007, 22:48:32
No i ponoć wiele osób się nabrało - jak by powiedziała panna Inga, artyści, dziennikarze, literaci... Strach pomyśleć, jakby w naszym congressie zgłosić taki projekt ustawy o zakazie dwuwodorku tlenu ... Za parę tygodni znaczek do listu trzeba by było mocować agrafką.
Niemożliwe. CBA z ABS czuwa i nigdy do tego nie dopuści.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Października 2007, 13:05:22
Zaskakuje mnie wasza aktywność akurat w tym wątku.
Czyżby post napisany w obcym języku (i nie jest to język radziecki) był przeczytany ze zrozumieniem przez kogoś poza Bruxą, która akurat się (sprawdzam, sprawdziłem) nie wypowiedziała nań?
Jak tak, to proszę mnie oświecić w temacie.
Co prawda mogę sobie sam przetłumaczyć, ale nie chce.

Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 18 Października 2007, 13:25:13
Każdy ma takie CBA na jakie sobie zasłużył. Dobre, bo polskie.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Października 2007, 14:36:51
Niemożliwe. CBA z ABS czuwa i nigdy do tego nie dopuści.

UE dąży do  tego aby do 2012 roku wszystkie samochody miały ABS.O CBA nic nie pisali,może też będzie w standardzie.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: ArcyCierń w 19 Października 2007, 10:59:09
Polskie rządy dążą do tego, aby powierzchnia samochodów pokryła się z powierzchnią drug i autostrad. Dzięki temu wyeliminują wypadki drogowe. Zmyślny jest ten Albert.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2007, 11:04:26
Niemożliwe. CBA z ABS czuwa i nigdy do tego nie dopuści.

UE dąży do  tego aby do 2012 roku wszystkie samochody miały ABS.O CBA nic nie pisali,może też będzie w standardzie.
Faktem jest, że już teraz, za sprawą oczywiście PIS wprowadzającego państwo policyjne, w niemal co drugim samochodzie w Polsce siedzi funkcjonariusz ABS, a w część nawet funkcjonariusz ESP.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 10 Stycznia 2008, 23:21:34
A propos: nie rozumiem w jak literki sposób literki CBA stały się skrótem Centralna Agencja Towarzyska. Chyba musiały nieźle kogoś zasponsorować.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Stycznia 2008, 11:16:23
A propos: nie rozumiem w jak literki sposób literki CBA stały się skrótem Centralna Agencja Towarzyska. Chyba musiały nieźle kogoś zasponsorować.
Może jest to odniesienie do świetnych relacji towarzyszkich panujących w tej firmie? Ludzie powinni sobie pomagać. Inaczej nigdy nie wynalezionoby bomby atomowej.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 31 Stycznia 2008, 19:07:49
Teleturnieje: wybrano najgłupsze odpowiedzi
Kolekcję najgłupszych odpowiedzi na pytania, zadawane w brytyjskich teleturniejach i radiowych quizach zebrał portal internetowy www.jumpingjacksbar.com. Okazuje się, że "pomysłowość" zawodników nie zna granic.
Pytanie: Co wydarzyło się w Dallas 22 listopada 1963 roku? Odpowiedź: Nie wiem, wtedy nie oglądałem. Pyt.: Który aktor amerykański jest mężem Nicole Kidman? Odp.: Forrest Gump. Pyt.: W którym kraju znajduje się Mount Everest? Odp.: Hm, to nie Szkocja, prawda?

Pyt.: Podaj tytuł filmu z Bobem Hoskinsem. Jest to zarazem tytuł słynnego obrazu Leonarda da Vinci. Odp.: Kto wrobił królika Rabbita? Pyt.: W którym mieście europejskim powstała pierwsza opera? Odp.: Sydney. Pyt.: Jak długo trwała wojna sześciodniowa między Izraelem a Egiptem? Odp. (po dłuższym namyśle): Czternaście dni. Pyt.: Gdzie odbywały się lądowania Aliantów (D-Day)? Odp.: Pearl Harbour? Pyt.: Jaką walutę mają Indie? Odp.: Ramadan. Pyt.: Którą postać ubraną tylko w przepaskę na biodrach i huśtającą się na lianach grał Johnny Weissmuller? Odp.: Jezusa. Pyt.: Ile metrów ma kilometr? Odp.: Trzy. Pyt.: Ile kół ma trójkołowiec? Odp.: Dwa. Pyt.: Znamy trzy stany skupienia - stały, ciekły i...? Odp.: Galaretka.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2008, 19:57:55
Wszystko dobrze, tylko nie rozumiem, dlaczego do najgłubszych odpowiedzi zaliczono niewiedzę na temat partnera życiowego niejakiej Kidmann? Ze względu na lekko tytułową odpowiedź? W końcu kogo to (oprócz niej) obchodzi, kto jest/był/bedzie jej męzem i którym tam z kolei?
Ale ramadan dobry. Przydałoby się pytanie ile kółek liczył wózek dziadka Jacka i jaki miał silnik.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 31 Stycznia 2008, 21:22:02
 0>[
Wszstkim znany, więc przytocze płętę (dla bruxy pointę)
- I co będziesz sierotko robił dalej?
- Jak to co, dalej będę walcem jeździł...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Lutego 2008, 00:18:01
Wszstkim znany...

Jesteś pewien? :P

A w ogóle o co kaman?
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Lutego 2008, 21:54:35
Wszstkim znany...

Jesteś pewien? :P

A w ogóle o co kaman?
Dobra, sameś chciał.
Przychodzi Jasiu do szokły i mówi że nie ma leckcj odrobionych i, bo dziadka walec przejechał i w ogóle zamęt był w domu.
- No dobra - mówi Bruxa - ale niech ci mama napisze usprawiedliwienie.
- Mamę też walec przejechał.
- A ojciec?
- - Ojca też.
- A babcię?
- Babcię też.
- I co będziesz sierotko robił dalej?
- Jak to co, dalej będę walcem jeździł...

Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Lutego 2008, 22:26:02

- No dobra - mówi Bruxa (...)

Wzruszyłam się. Kawał o mnie... No może rola drugoplanowa, ale zawsze...  ;D

A ciekawe, czym ostatnio jeździł Maurycy Poszepszyński. Bo podobno z Alberta wynika, że rodziciele i dziadek opuścili ten padół... Czy to nie podejrzane?

Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lutego 2008, 22:51:10
Skoro mowa o szkole. Znajomy zaklinał się, że to prawda, ale tak dzieje się w przypadku każdej "urban legend". W każdym razie w szkole do której uczęszcza jego latorośl dziecię odpytywane z "Pana Tadeusza" zaczęło go recytować słowami:

- Litwo, mordo ty moja!

Jakie tempora taki i mores, CBDO :)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Października 2008, 08:32:07
Moskwa. Zima. Śnieg. Chłopczyk rzuca śnieżkami. Nagle - brzęk tłuczonego szkła. Wybiega stróż, prawdziwy stróż - o surowej minie, z miotłą i goni chłopca. Chłopiec ucieka przed nim i myśli:

- Po co? Po co mi to wszystko? Po co mi ten cały image dziecka ulicy, te śnieżki, ci koledzy... Po co? Przecież odrobiłem już wszystkie lekcje i mógłbym leżeć w domu na łóżku i czytać książkę mego ulubionego pisarza - Ernesta Hemingwaya...

 

Hawana. Ernest Hemingway siedzi w swym pokoju, w ogromnej willi, dopisuje ostatnie zdanie kolejnego romansu i myśli:

- Po co? Po co mi to wszystko? O, jakże dość już mam tego wszystkiego! Tej Kuby, tych plaż, bananów, trzciny cukrowej, upałów i tych ludzi! Przecież mógłbym być w Paryżu. Mógłbym ze swoim najlepszym przyjacielem, Andre Maurois, w towarzystwie dwóch pięknych kurtyzan, popijając poranny aperitif prowadzić dysputy o sensie życia...

 

Paryż. Andre Maurois leży w sypialni na ogromnym łożu. Gładząc kształtne biodro pięknej kurtyzany i popijając poranny aperitif myśli:

- Po co? Po co mi to wszystko? Ten cały Paryż, ci grubi Francuzi, te tępe kurtyzany... Dość mam tej wieży Eiffla, z której plują mi na głowę! Mógłbym przecież być w Moskwie, gdzie mróz, śnieg, siedzieć u mego przyjaciela, Andrieja Płatonowa, przy szklance wódki i dyskutować o sensie życia...

 

Moskwa... Zima... Śnieg... Andriej Płatonow... W czapce uszance... W walonkach... Z miotłą... Goni małego chłopca i myśli:

- Kuuuuuuuuu*wa!!! Jak dogonię, to zapi*rdolę gnojka!!!

Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2008, 11:07:18
Fajne! Lubię takie kawały, w których puenta (dla Stefana - płęta) jest za siedmioma górami, jak ten krasnoludek, co miał wszędzie daleko...
Tylko co to jest - Kuuuuuuuuu*wa ?  ;)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Października 2008, 11:15:08
(dla Stefana - płęta)
W tym tygodniu mam niż, proszę o rozwikłanie metafory
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2008, 11:19:44
więc przytocze płętę (dla bruxy pointę)

 0:)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Października 2008, 10:01:02
hax3
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Grudnia 2008, 16:20:29
dobra, ja mogę nie malować.. tj nie opowiadać.

A ja opowiem,uprzedzam że będą słowa powszechnie uważane za niecenzuralne,ale inaczej się nie da.

Babice nieopodal Lublina.Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.Ale po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś chuj ukradł nam krowę!
Starszy syn:- Jak chuj to znaczy konus jakiś...
Średni syn:- Jak konus to pewnie z Trojanowa...
Najmłodszy syn:- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś chuj. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak chuj to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa.Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl.Dalimy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:To znaczy, że w nim coś okrągłego...
Średni syn:Jak okrągłe to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy:Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka...
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
-Panie Wasyl, tę krowę trzeba będzie oddać
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Grudnia 2008, 18:15:27
Dowcip niestety z ok. miesięczną brodą (jakbyś chodził na trening, to byś wiedział), ale to najmniejszy problem. Największy to taki, że ostatnie zdanie ze "słowem" jest zupełnie bez sensu. W "oryginale" było: "Panie Wasyl, tę krowę trzeba będzie oddać". I moim zdaniem, TO jest dopiero puenta.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Grudnia 2008, 20:05:51
W "oryginale" było...

A ja jak napisałem?A co,modyfikować nie można?Można.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Grudnia 2008, 06:31:37
Jak stare, to stare. Jadymy

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
 - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i
będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a
ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
 - Niech i tak będzie.
 Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na
 kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
 - To ta ruda pośrodku.
 - Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
 - Bo juz mnie wkurwia!
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Grudnia 2008, 08:21:11
Jak stare, to stare. Jadymy

A ja wziąłłem i nie znałłem.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Grudnia 2008, 19:59:07
No to może kawał makabryczno - historyczno - polityczny:

1981. Do lekarza przychodzi prosty zomowiec z podbitymi oczami.
- Teściowa? - pyta kiwając głową ze zrozumieniem lekarz.
- Nie. - odpowiada zomowiec. "Wujek"!
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Grudnia 2008, 23:42:51
No co wy? Cudze dowcipy będziemy sobie opowiadać? Opowiadajmy swoje! Chyba nas stać?
Na razie nic nie opowiem, bo nic nie przychodzi mi do głowy. ;)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 09 Grudnia 2008, 15:23:15
Propozycja zadania na modny obecnie test gimnazjalny z j. angielskiego:

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, że uszkodzone było łożysko toczne baryłkowe wachliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosić jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Grudnia 2008, 15:40:09
Propozycja zadania na modny obecnie test gimnazjalny z j. angielskiego:

Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, że uszkodzone było łożysko toczne baryłkowe wachliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosić jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu.
Może zacznijmy od łatwiejszego, Bruxa, przetłumacz proszę:
kultywator sprężynowy
lemiesze półsztywne
skaryfikator
łożysko toczne baryłkowe "wachliwe"
mimośród
śróba pasowana
trzpień stożkowy
Dalej, ja sie mogę zająć reklamację, muszę tylko wiedzieć, czy toto było kupowane przez internet, czy in natura?
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Grudnia 2008, 17:12:18
To jest nieprzetłumaczalny folklor - zwłaszcza
śróba pasowana
  >:D
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Grudnia 2008, 18:36:00
To jest nieprzetłumaczalny folklor - zwłaszcza
śróba pasowana
  >:D
Gracias. Biję się w piersi. Na swoje wytłumaczenie powiem tylko, że to z nerwów. :-X
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Grudnia 2008, 20:00:11
że to z nerwów.

Z nerw.Pomyliłeś końcówków. ;)
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Grudnia 2008, 21:12:33
A jechał gwint tę śróbę czy śrubę... Ale lemiesz półsztywny, łożysko wahliwe i trzpień stożkowy to jakieś straszne świństwa muszą być  :o Że o kultywatorze (fuj!) spręzynowym nie wspomnę...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Grudnia 2008, 06:06:20
to mam prostsze - przekładnia bezstopniowa.
Po rosyjski to będzie - zapomnalem.
A jeszcze nie tak dawno  pamiętałem  - bo to było na zaliczenie języka radziekiego (technicznego)  na polibudzie...
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 29 Grudnia 2008, 10:21:00
Mamy okres poświąteczny, to może i dowcip polityczny w tym stylu (kontekst uleciał jak łezka od rzęs ale nie powinno być problemów z, mówiąc kolokwialnie, załapaniem :) ):

Koniec grudnia roku 1981. W mieszkaniu gen. Jaruzelskiego rozlega się pukanie do drzwi.
- Kto tam? - pyta generał.
- Kolędnicy! - pada odpowiedź.
Jaruzelski otwiera drzwi, patrzy - a tam Kuroń z Gwiazdą.
Tytuł: Odp: na dobry poczqtek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lutego 2009, 23:11:14
Mamy okres poświąteczny, to może i dowcip polityczny w tym stylu (kontekst uleciał jak łezka od rzęs ale nie powinno być problemów z, mówiąc kolokwialnie, załapaniem :) ):

Koniec grudnia roku 1981. W mieszkaniu gen. Jaruzelskiego rozlega się pukanie do drzwi.
- Kto tam? - pyta generał.
- Kolędnicy! - pada odpowiedź.
Jaruzelski otwiera drzwi, patrzy - a tam Kuroń z Gwiazdą.
A potem Jaruzelski przerażony spojrzał na swój obraz na ścianie i zapyta:
- Rety, co z nami będzie?
Odbraz mu odpowiedział
- Normalnie: mnie zdejmą, ciebie powieszą.

Wniosek jest taki, żeby dziad nie gadał do obrazu, bo obraz kłamie lub się nie zna. A może:

Raz do obrazu gadał dziad
Że go niepokoi świat
Nie znał wiadć obrazu świata
Kuronia, Michnika i Kiszczaka?