Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: Bluesmanniak w 08 Lutego 2026, 09:44:22
-
A bo w "My English Podcast" Raf poinformował, że na egzaminach nauczycielskich (nie wiem dokładnie o jakie egzaminy chodziło) najgorzej wypadają muzycy, wfiści i... angliści!
A potem prezydent potrafi tylko mówić "yes, yes" na spotkaniach z Trumpem...
Dlaczego akurat angliści tak słabo?! No właśnie, może Bruxa coś wyjaśni?
-
Jak mi wyjaśnisz na jakich "egzaminach nauczycielskich"...
-
Na mianowanego albo dyplomowanego nauczyciela?
-
On w ogóle w szkole kiedy był, po tym, jak ją ukończył?
Stopnie awansu zawodowego nie polegają na "egzaminach". Owszem, na niektórych stopniach staje się przed komisją, ale to raczej taka "obrona".
Obrona dokumentacji kilku lat pracy. Dużo papieru, część zapewne twórczość radosna. Nie wiem, może poloniści lepiej konfabulują, a matematykom łatwiej dobierać statystyki?
Wuefistom powinny z łatwością przychodzić wszelkie "fikołki" a muzyk wszystko elegancko wyśpiewa.
Anglistę pewnie trudniej komisji zrozumieć, nie tylko z powodu klusek w gębie.
A skąd te dane, bo wyglądają na ejajową halucynację?
-
Dane są z drugiej ręki ;)
-
Empik, normalnie Empik.
-
Empik??? To po angielsku?
-
Zasadniczo nie trzeba czytać po "I spoke to a guy..." S:)
-
Ty nie łap transkrypcji za słówka tylko mów jak na spowiedzi - why?!
-
No ale co to za źródło?
-
Mositsu, Voici and Anglici? %01%
-
Transkrypcja ;D
-
O komisjach dużo by opowiadać, ale po co?
Przeważnie składają się z ludzi, którzy ze szkołą mają tyle wspólnego, że jakąś kiedyś skończyli.
Nawet jak się trafi ktoś z branży, to nie koniecznie specjalista z twojego kierunku.
A akurat metodyka Mositsu, Voici and Anglici jest w każdym przypadku dość swoista i zupełnie różna od przedmiotów "wiedzowych".
Ja już za dużo nie pamiętam, ale ogólne wspomnienie mam takie, że pytania wysokiej komisji były... no takie do Doktora Rożka S:)