Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Cezarian w 07 Września 2013, 12:39:14
-
Jest to oczywiście grubymi nićmi szyta prowokacja, ale Mela uwierzy mi, że z dobrego serca?
Pomyślałem, że można otworzyć wątek szkolny, tym bardziej, że Moderator i Mela są na M i bardzo łatwo ustalić, KTO będzie tu angielskim podmiotem lirycznym.
A wszystko przez poniedziałkową AZR, gdzie padły takie życzenia: "Wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczynającego się roku szkolnego nauczycielom i uczniom życzą studenci i nauczyciele akademiccy."
To ja także %01%
-
Moją słodką zemstą są uczniowie, których wyżej posyłam. Dzięki nim nie wszyscy nauczyciele akademiccy maja we wrześniu wakacje >:D
-
Moją słodką zemstą są uczniowie, których wyżej posyłam. Dzięki nim nie wszyscy nauczyciele akademiccy maja we wrześniu wakacje >:D
Czyli: nauczyciele pozdrawiają nauczycieli akademickich?
-
Moją słodką zemstą są uczniowie, których wyżej posyłam. Dzięki nim nie wszyscy nauczyciele akademiccy maja we wrześniu wakacje >:D
Czyli: nauczyciele pozdrawiają nauczycieli akademickich?
Czule.
Tymczasem:
http://ratunku-co-robic.ownlog.com/-emergency-kit-to-school,2512934,komentarze.html
Aż chyba przejrzę zawartość swojego plecaczka. Ale tam poza klasówkami, laptopem, ładowarką, piórnikiem, czterema gwizdkami USB (bo jeden by się mógł zgubić), dwoma kompletami kluczy (nie, nie nasadowych), multitoolem z Leroy Merlin (do obsługi komputera od tej ważniejszej strony), kasą (za podręczniki, dzienniczki i ubezpieczenie), dokumentacją i wnioskiem o unijnego granta niewiele się raczej już zmieści. A, jeszcze tabletki na gardło, zapomniałabym.
Dokumenty osobiste, klucze osobiste, kasę osobistą, komórkę i mp3 noszę po kieszeniach. Jak wychodzę z domu to sprawdzam, czy wszystko wzięłam i wyglądam jak zamaszyście żegnający się pop prawosławny...
Zawsze mi się to kojarzy z anegdotą, jak to stary Szmonces został potrącony na ulicy przez cyklistę i na ratunek pospieszył mu ksiądz, z zapytaniem, czy nie potrzebuje również pociechy duchowej. Na co poszkodowany zaprotestował: - Panie, ja nie jestem żaden katolik,ja się nie żegnam, tylko sprawdzam, czy wszystko mam całe: okulary, jaja, portfel, zegarek...
-
Test ciążowy to jest dobra podpowiedź. Tylko ja byłbym za obowiązkowyn noszeniem testów ciążowych przez obie płcie. Jak równouprawnieie, to równouprawnienie!
-
A i facetowi to nawet łatwiej skorzystać. O ile nie jest szczególnie zezowaty.