Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: 666 w 03 Marca 2007, 21:49:41

Tytuł: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 03 Marca 2007, 21:49:41
Ankieta ta ma na celu nie zdyskredytowanie postaci, które nie wygrają, a jedynie ukazanie jednej (bądź kliku) ulubionych... pozdrawiam  8)
Co prawda mogę domyślać się kto wygra jednak nigdy nic nie wiadomo!

P.S. Ten Robert Mateja to psu na budę (Murzynowi) :D :D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 03 Marca 2007, 22:19:26
1)
Maurycy - za to, że jest i jaki jest.
2)
kpr Jedziniak - Za to jaki jest, chociaż obecny jest tylko we wspomnieniach Dziadka Jacka

3)
Dziadek Jacek wiekopomna postać, choć niestety przejawiająca skłonność do konfabulacji i upierdliwości. Reszta dziadka Jacka - palce lizać
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2007, 22:49:10
W staff roomie zrobiliśmy ankietę "kto/co skoczyłoby dalej niż Mateja?" - Wygrał w cuglach min. Roman "Zero Tolerancji" Giertych w reformach. Nieznacznie wyprzedził czarnego konia stawki, Pudziana z TIRem na plecach...

Gdyby rozważać tylko rodzinę P. obstawiałabym dziadka Jacka na wózku.

Edit: a dlaczego do ankiety nie zakwalifikowała się szmata spod zlewu? Skoro Grzegorz się kwalifikuje, to szmata spod zlewu też może...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Marca 2007, 00:22:30
O nieee! Przepraszam bardzo, ale Pudziana obrażać nie pozwolę  :P
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Marca 2007, 00:37:37
A za TIRem to kto się ujmie?

PS: Za późno z tą szmatą (bo ja wyrywna jestem, i już zagłosowałam), ale i tak dzięki  :)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 04 Marca 2007, 08:51:31
Wow już 4 głosy oddane!

Aż strach się bać.

EDIT: za TIRem nie trzeba się ujmować, zwłaszcza kiedy taki na wstecznym bo mokra plama.

Mokra plama nawet na dzem się nie nadaje  :(
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Marca 2007, 11:44:01
4 głosy na DOBRY początek  ;) To jednak zawsze więcej niż 3, 2 czy 1, nie mówiąc już o 0.
Jak na razie wygrywa patronat naszego (fan)klubu, jednak sytuacja może rozwinąć się w bardzo różny i nieprzewidywalny sposób - trzeba tylko poczekać, aż kolejni, nowi użytkownicy będą złazić się na to forum drzwiami i oknami  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 04 Marca 2007, 21:23:51
Nieprzewidywalny?

Wszyscy wiedzą, że znowu wygra ten "obleśny, śliniący się starzec"

Dyskutować można, o dalszych miejscach, a i tak będą je zajmować Maurycy i w zasadzie Grzegorz.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Marca 2007, 21:33:22
Lepiej "obleśny, śliniący się starzec", niż na przykład "niepojawiający się w żadnym odcinku osobiście, a do tego pewnie zmyślony całkowicie" kapral J., który obecnie wygrywa - przy całym szacunku dla niego, jako patrona.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 04 Marca 2007, 22:57:37
Jak skomentowałby to sam zainteresowany - dziadek Jacek nie jest ważne co się mówi, ale sposób w jaki się mówi. I pewnie zaprzyjaźniłby się z tymi Mandżurami, gdyby nie to, że tam inne obyczaje i jego przyjazne zamiary zostały opacznie zinterpretowane.

Jednak dużo piękniejsze relacje z wrogami mieli Rycerzy trzech, którzy a to kogoś w pień wycieli, a to kogoś pohańbili, a to puścili z dymem, choć zdarzały się pomyłki i hańbiono nie tego co trzeba...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: PiesMurzyn w 05 Marca 2007, 23:28:15
Zgadnijcie na kogo zagłosowałem? ;) Hau!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Hemetal w 06 Marca 2007, 09:50:13
To nieprawdopodobne  :o
Jestem pierwszą osobą, która zagłosowała na Grzegorza!!!
Chyba nikt nie ma za złe Fronczewskiemu, że reklamował garnki i szmatki do ścierania kurzu - przecież "szmacenie się" doskonale pasuje do granej przez niego postaci  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Marca 2007, 15:12:00
Pozwoliłem sobie  umieścić w liście osób? (a raczej zjawisk) do głosowania sympatycznego (skąd-inąd - b. trudne słowo) pana (momen-omen) Słowikowskiego.
Nie muszę chyba dodawać, żem nań zagłosował
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 06 Marca 2007, 18:09:47
Bardzo dobrze Stefku, że naprawieś mój bond (dżejms bond) ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 06 Marca 2007, 18:15:23
Zgadnijcie na kogo zagłosowałem? ;) Hau!

Na Słowikowskiego?

Siedem głosów i cudzy bezpośredni przełożony kpr Jedziniak :)

EDIT: zgodnie z prognozą Jacek Maria Poszepszyński dogonił Jedziniaka.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 08 Marca 2007, 21:47:09
No no, Dziadek Jacek pnie się w górę ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Marca 2007, 22:44:35
No no, Dziadek Jacek pnie się w górę ;D
Na wózku pod górę - to jest pewien handicap. Może uznajmy, że na ten moment mamy remis ze wskazaniem na dziadka  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 08 Marca 2007, 22:55:57
Łał, pierwsze koty za płoty! Trochę ciężko się tu połapać ale jakoś to będzie, trzask prask i po wszystkim. Super że sięda robić ankiety.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Marca 2007, 23:17:11
Zygfryd, z niepokojem obserwuję twoją metamorfozę... Czyżby wasz szkolny ksiądz-katecheta włóczył się po necie?  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 08 Marca 2007, 23:29:03
Zygfyrd wyjechał do sanatorium - ja jestem przysłany na zastępstwo przez amerykanów. Ale to nie ma nic wspólnego z moim katechetą, który/a jest zresztą katechetką. Zamieszkam z wami przez jakiś czas (do powrotu zygfryda prawdziwego ma się rozumieć). Tylko mam nadzieję, że nie skończę jak zastępczy-dziadek...a jak on skończył to sami wiecie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Marca 2007, 17:53:15
No, przypominają mi się lata osiemdziesiąte - etykiety zastępcze, te klimaty... Tylko żebyś nie okazał się produktem zygfrydopodobnym  :P
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 09 Marca 2007, 20:21:43

Słowikowski górą!  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 09 Marca 2007, 23:37:12
No, przypominają mi się lata osiemdziesiąte - etykiety zastępcze, te klimaty... Tylko żebyś nie okazał się produktem zygfrydopodobnym  :P

Za kogo Ty mnie masz? Już o takie rzeczy mnie posądzać nie można...nie można? no mam taką nadzieję przynajmniej...hmm....
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: r--x w 11 Marca 2007, 00:12:37
Głosuję na pana Włodka, jego "wejścia" bardzo ubarwiały smutne, monotonne,
nudne, długie, melancholijne, pozbawione celu i sensu, prymitywne, leniwe,
bezwartościowe, nieciekawe, banalne, bezmyślne, bezuczuciowe,
bezcelowe, bzzz, sztywne, pozbawione wigoru, bez polotu,
mroczne, straszne, PRZERAŻAJĄCE!, ohydne, wstrętne,
zgniłe, śmierdzące, czarne jak sos z małży,
bez telewizora, na taboretach,
z dziadkiem Jackiem na karku
i murzynem u nogawki
- ich życie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2007, 11:59:48
Zagłosowałem. Niestety nie moge powiedzieć na kogo, gdyż, jak rozumiem wybory są co najmniej 4 przymiotnikowe, bo o proporcjonalnosci nie ma co mówić? W sumie szkoda, bo gdybyśmy wprowadzili metodę d'Hondta, wyniki byłyby ciekawsze.

Uważam jednak za porażkę wszystkich sił myślących o rodzinie, a nawet o Rodzinie Poszepszyńskich, że w czołówce ankiety utrzymuje się takie aspołeczne indywiduum, jak pan Słowikowski. Przecież ta zdegenerowana kreatura ma na celu wyłącznie rozbijanie od wewnątrz zdrowej tkanki rodzinnej porzez deprawowanie niewinnych i niczego nie podejrzewających żon, matek i (tutaj jeśli już, to w mniejszym zakresie) córek bloku przy placu na Rozdrożu. Co więcej, permamentnie przeprowadzane przez Słowikowskiego śmietnikowe kradzieże z nagonką, nie dość, że podcinają często jedyne źródło utrzymania okolicznych mieszkańców, to jeszcze powodują u nich nerwice i pożary serc i umysłów.

A dziadek Jacek z dżemem - palce lizać
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 14 Marca 2007, 19:36:14
Słowikowski (bez dżemu) na prowadzeniu? PRZERAŻAJĄCE - człowiek nie może już bezpiecznie zagłosować aby go ten zboczeniec, ciemiężyciel i deprawant nie ukuł w oko.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 14 Marca 2007, 19:58:52
[Uważam jednak za porażkę wszystkich sił myślących o rodzinie, a nawet o Rodzinie Poszepszyńskich, że w czołówce ankiety utrzymuje się takie aspołeczne indywiduum, jak pan Słowikowski. Przecież ta zdegenerowana kreatura ma na celu wyłącznie rozbijanie od wewnątrz zdrowej tkanki rodzinnej porzez deprawowanie niewinnych i niczego nie podejrzewających żon, matek i (tutaj jeśli już, to w mniejszym zakresie) córek bloku przy placu na Rozdrożu. Co więcej, permamentnie przeprowadzane przez Słowikowskiego śmietnikowe kradzieże z nagonką, nie dość, że podcinają często jedyne źródło utrzymania okolicznych mieszkańców, to jeszcze powodują u nich nerwice i pożary serc i umysłów.

Drogi Cezarianie, właśnie o to chodzi ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2007, 22:32:55
Drogi Cezarianie, właśnie o to chodzi ;D
O to może chodzić kobietom i całkowicie je rozumiem, ale chyba nie nam?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 14 Marca 2007, 22:38:35
Drogi Cezarianie, właśnie o to chodzi ;D
O to może chodzić kobietom i całkowicie je rozumiem, ale chyba nie nam?

Mi tam chodzi o jedno - o dobrą zabawę, a tą mi dziadek Jacek zapewnił na wiele godzin. Cześć mu i chwała za to po wsze czasy. DJ RULEZ
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2007, 22:46:54
DJ RULEZ

Te dyskotekowe nawyki młodzieży! O jakiego d-jeya Ci chodzi?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 14 Marca 2007, 22:54:33
DJ to oczywiździe Don Juan.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 15 Marca 2007, 16:57:24
Drogi Cezarianie, właśnie o to chodzi ;D
O to może chodzić kobietom i całkowicie je rozumiem, ale chyba nie nam?

Chodzi mi o to, że każde odchylenie od ogólno przyjętej normy jest ciekawe. Takie odchylenie mają wszyscy w Rodzinie. Odchylenia Słowikowskiego nie można traktować jednak dosłownie. Tu chodzi raczej o sposób bycia. (gdyby je brać dosłownie - byłoby obrzydliwe)  ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Marca 2007, 20:25:06
Jaki Robert Mateja?
Ale prowadzenie Pana Słowikowskiego oraz Dziadka Jacka znamionuje ogólny trynd.
A poza tym, w świetle najnowszych badań, Pan Słowikowski i Dziadek Jacek to jedna i ta sama osoba - jest tak samo obleśny, śliniący się i stary!
Ergo - Dziadek Słowikowski nokautuje resztę
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 17 Marca 2007, 09:57:45
w świetle najnowszych badań, Pan Słowikowski i Dziadek Jacek to jedna i ta sama osoba

A mnie się wydaje, że takie świństwa palce lizać to najlepiej wychodzą po ciemku. W końcu nie każdy jest Igą Korczyńską, aby przy świetle się prawda, obnażać.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2007, 13:11:31
Po ciemku racja! W ogóle sobie nie wyobrażam, jak można robić jakiekolwiek świństwa z Igą Korczyńską lub z Marylą (nawet po operacji plastycznej) w innym  świetle. ;D
Pozostaje kwestia Sylwii..., bo Gertrudę trzeba chyba zaliczyć do kategorii zaciemnionych.

A co do ankiety, pytanko do deep`a. Na stronie głównej jest przejście do ankiety o osobach z RP, może implantować (trudne i budzące skojarzenia słowo) do niniejszego wątku?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 20 Marca 2007, 16:52:51
I tu się pojawia następująca kwestia:
Mianowicie co się stauo z Sylwią? Przecież miał się odbyć ślub Maurycego z tąże. Ona nagle zniknęła i ślad po niej zaginął... ???
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Marca 2007, 17:00:37
A (moja ulubiona) Gertruda (kurwa) Czaja mać?
Tytuł: Ulubiona postać.
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 24 Marca 2007, 17:52:39
Dzień dobry. Mogłabym zacząć od wyjaśnień: rodziną Poszepszyńskich zaraziła mnie moja mama, wierna fanka tegoż słuchowiska. Tak samo jak ona, pokochałam rodzinę całym sercem i obecnie zbieram pieniądze na zakupienie stosownej ilości płyt z nagranymi audycjami.
Także, wracając do tematu, moimi ulubionymi postaciami są Maurycy i Zachariasz Dorożyński :)
Nie sądzicie, że odcinki rodziny powinny być częściej nadawane?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 24 Marca 2007, 20:15:46
Witaj. Jeśli zostaniesz z nami na dłużej, to może nie będziesz musiała czekać tydzień na kolejny odcinek? ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać.
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2007, 22:45:35
Także, wracając do tematu, moimi ulubionymi postaciami są Maurycy i Zachariasz Dorożyński :)
Nie sądzicie, że odcinki rodziny powinny być częściej nadawane?
Witamy nową forumowiczkę! NIech uśmiech będzie z Tobą. Typ Zachariasza jest bardzo ciekawy! Czyżby dlatego, że był potwornym zbrodniarzem i mordował kobiety?
Nikt nie głosował do tej pory na żadną żeńską postać z RP, nawet na szmatę spod zlewu (nie mówię, co oczywista o tej szmacie Grzegorzu), czy to nie jest aby dyskryminacja?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Marca 2007, 14:39:15
Lepiej "obleśny, śliniący się starzec", niż na przykład "niepojawiający się w żadnym odcinku osobiście, a do tego pewnie zmyślony całkowicie" kapral J., który obecnie wygrywa - przy całym szacunku dla niego, jako patrona.

O przepraszam, kpr Jedziniak pojawił się We Własney Swojej Osobie w (niestandardowym) odcinku "Międzynarodowy Dzień Starego Piernika". Wręczył wtedy dziadkowi japonskuju bombu.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Marca 2007, 15:29:49
Prawda! Dodajmy do tego jego pojawienie się podczas wizyty u Dziadka Jacka, kiedy to na pewno pojawił się, tyle, że siedemdzisiąt lat wcześniej, ale to już wina poczty. Trudno więc mówić, że się nie pojawiał.  ;D

Poza tym, każdy kto był w wojsku (ja nie byłem), wie, że kapral jest wszedzie i widzi wszystko, nawet jeśli akurat jest chwilowo nieobecny, np. nie żyje.
Można nawet powiedzieć więcej. Kiedyś mówiono o grzechach ludzi kościoła, że księża mogą błądzić, kościół nie. Podobnie o wojsku - można co prawda powiedzieć, że są miejsca w których armia nie stacjonuje, ale kaprale są wszędzie.
I tego należało dowieść! Kapral Jedziniak był i nadal jest najczęsciej pojawiajaca się postacią w Rodzinie Poszepszyńkich.
Właśnie, właśnie, czy Zachariasz Dorożeński był wojskowym i w jakim stopniu?
Tytuł: Wózek Dziadka Jacka
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 27 Marca 2007, 19:42:28
Nie mam pojęcia, na jakim stopniu mógł być Dorożyński. Można by się trochę zastanowić nad tym. Albo napisać do Artura Andrusa lub lepiej, od razu do Zębatego! (Zembatego? Zębatego?) Według mnie, Zachariasz był aktorem. Stąd sprawa z teatrzykiem Ananas. Co wy na to, aby napisać petycję do Andrusa i poprosić go o częstsze emitowanie odcinków? Albo dwa odcinki w czasie wieczornej "Powtórki z Rozrywki"? To byłby piękny początek tygodnia... tak, wiem, offtopuję. Przepraszam!
Od ostatniego odcinka bardzo polubiłam Sylwię. Jest tak samo urocza jak ja :)

EDIT: A czemu nikt nie dodał w ankiecie jednej z głównej postaci? Przecież wózek dziadka Jacka jest w każdym odcinku!
Tytuł: Odp: Wózek Dziadka Jacka
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Marca 2007, 20:15:42
I tu mi się podoba tok myślenia koleżanki. Zygfryd, co ty na to? Jak mogłeś się dopuścić takiego niedopatrzenia? Odpuścimy ci miłościwie jeśli swój błąd czem prędzej naprawisz  ;D

... tak, wiem, offtopuję. Przepraszam!
To jest najlepszy żart w historii tego forum (wliczając prehistorię free4web)  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 27 Marca 2007, 20:50:25
I tak ostatnio dodałem parę "smaczków", takich jak chociażby Kapitan Pawlak (postać, z którego to odcinka, no z którego? :D ;D) Ale swój błąd/niedopatrzenie naprawię (chociaż tak naprawdę, to tylko Was sprawdzałem :P)

P.S. OFFTOPIC górą! Choć czym jest ów OFF to nigdy nie wiadomo, gdyż TU nawet ON może być OFF (i na odwrót), jedno drugiemu nie przeszkadza...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Marca 2007, 21:00:06
I tak ostatnio dodałem parę "smaczków", takich jak chociażby Kapitan Pawlak (postać, z którego to odcinka, no z którego? :D ;D)

O cholercia... Świtają mi dwie możliwości:
- Odcinek o tym jak dziadek Jacek nie mógł się hmmm... załatwić w latach 50-tych aż do "odwilży" w 1956, lub...
- Odcinek luźno oparty na tzw. sprawie Oleksego, gdzie dziadek JAcek spotkał premiera pod rosyjską ambasadą, gdzie ledwo uniknął śmierci z rąk sołdatów z naganami.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 28 Marca 2007, 13:45:58

Hola, hola Zygfryd. Wózek Dziadka Jacka nie był

ani Składany
ani Sportowy
ani Wyścigowy
ani Super
ani Hiper

miał za to silnik Diesla i wydech Abarta  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Marca 2007, 15:37:02

Hola, hola Zygfryd. Wózek Dziadka Jacka nie był

ani Składany
ani Sportowy
ani Wyścigowy
ani Super
ani Hiper

miał za to silnik Diesla i wydech Abarta  ;D
No nie poznaje kolegi...
Hi hi cicha woda, no no
Tytuł: Wydech...
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 28 Marca 2007, 20:26:12
miał za to silnik Diesla i wydech Abarta  ;D
Prawdę powiedziawszy, nie wpadłabym na to :) Ale, jeżeli już jesteśmy tacy dokładni, to może pamiętacie grzyba, którego znalazł Maurycy, jak był po raz pierwszy w lesie z rodziną? Ten grzyb mi zapadł w pamięć, bo aby dociec jego tożsamości, dziadek Jacek powołał się na dowody w sprawie Zachariasza Dorożyńskiego...
Tytuł: Odp: Wydech...
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Marca 2007, 22:13:15
Prawdę powiedziawszy, nie wpadłabym na to :) Ale, jeżeli już jesteśmy tacy dokładni, to może pamiętacie grzyba, którego znalazł Maurycy, jak był po raz pierwszy w lesie z rodziną? Ten grzyb mi zapadł w pamięć, bo aby dociec jego tożsamości, dziadek Jacek powołał się na dowody w sprawie Zachariasza Dorożyńskiego...

No ba... Ciepło, ciepło... gorąco... Nie sprecyzowano tylko (o ile pamiętam) jaki to był konkretnie gatunek grzyba. Ale to nieistotne, podobnie jak gatunek łapanych przez dziadka Jacka małży.

Co zaś do wózka dziadka Jacka. Pamiętacie od którego odcinka miał on własny napęd? Bo wydaje mi się, że nie od razu: w pewnym momencie Maurycy mówi coś o modernizacji wózka i to był chyba właśnie montaż silnika. Na grzybobranie i spotkanie z panną Ingą w restauracji dziadek jedzie już własnym wózkiem, napędzanym silnikiem.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 29 Marca 2007, 09:12:16

No to idę za ciosem i rozpoczynam listę aktorów, którzy występowali w słuchowisku obok Rodziny.

       1. Marian Opania (techniczny telewizyjny)
         2. Zbigniew Zborowski (inkasent – wywoływanie duchów)


PS
Dobrze byłoby nadawać kolejne numery, aby znać całkowitą liczę aktorów występujących z Rodziną. I może nie wpisywać wszystkich naraz, żeby dać innym szansę.  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marca 2007, 10:42:27
Teamt dobry jak najbardziej, tylko mi pasuje do wątku o forum, bo uważam, że na stronie głównej należałoby zrobić spis wszystkich bohaterów RP i aktorów ich odtwarzających. Proponuje w związaku z tym:
Zebrać wszystkie postacie i aktorów je odtwarzających. Oraz odcinki, w których wystęują (ew. pierwszy odcinek, w którym się pojawiają). Kto odpowiedzialny?
Po zebraniu deep wrzuca to na stronę.
W dalszej kolejności mozna się pokusić o krótkie charakterystyki tych postaci.
Kto przeciw? Nie widzę, chociaż specjalnie się nie rozgladałem.

Roman Kłosowski - Techniczny telewizyjny (i takiż odcinek)
Barbara Wrzesińska - Sylwia - ha, nie pamiętam 3,50, czy dopiero pierwszy raz w odcinku Zaręczny?
Stefan Friedman - Ślepy Leon - Pierwsza wizyta Ślepego Leona
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 29 Marca 2007, 12:46:49
mnie się zdaje, że tak wysoka pozycja w rankingu pana Słowikowskiego (Słoikowskiego?) to ewidentna manipulacja "Gazety Wyborczej", z tym trzeba coś zrobić, ale nie wiem co.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 29 Marca 2007, 12:51:29

Roman Kłosowski - Techniczny telewizyjny (i takiż odcinek)


Roman Kłosowski - HYDRAULIK
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Marca 2007, 12:52:53
Andrzej Zaorski - kontroler biletow w autobusie na grzybobranie
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 29 Marca 2007, 12:57:35
i jeszcze ten portier w szpitalu, ale jakie nazwisko?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 29 Marca 2007, 13:24:57
Roman Kłosowski - Techniczny telewizyjny (i takiż odcinek)

 ;D Cezarian się pomylił, Cezarian się pomylił  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marca 2007, 14:38:31
Roman Kłosowski - Techniczny telewizyjny (i takiż odcinek)

;D Cezarian się pomylił, Cezarian się pomylił  ;D
To prawda, ale hydrualik to prawie jak techniczny telewizyjny.
A Dziadek Jacek odskakuje pomału od peletonu. Moim zdaniem jest poza wszelką konkurencją, żeby nie było, że ujawniam swoje preferencje, powiem tyle, że zobaczymy.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 29 Marca 2007, 14:39:59
dodałem parę nowych osób, jak jakieś błędy, czy cóś to poprawiać! ;p
(w końcu lista musi być "kąpletna", a nie taka byle jaka ;) )
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Marca 2007, 15:39:52
Nie kompletna, gdzie "moj" kanar? A przeciez tak ladnie spiewal o swoim zawodzie - nic tylko glosowac :)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Marca 2007, 20:04:48
Sorki za wstawki, ale "kąpletnie" mi się to nie podoba.
U tak, kreska nie!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 29 Marca 2007, 20:19:52
Kanar jest na liście, ale w moim mieście, to w żadnym niebieskim tramwaju, a nawet żółtym autobusie nie widziałem takiego od ładnych paru lat... czyżby ten zawód należał do wymierających? We Wrocku na pewno...
Tytuł: Kanar.
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 29 Marca 2007, 20:41:55
(...)a nawet żółtym autobusie nie widziałem takiego od ładnych paru lat... czyżby ten zawód należał do wymierających? We Wrocku na pewno...
Och, Zygfryd, szczęściarzu! Przyjedź do Krakowa i wsiądź do byle jakiego autobisu lub tramwaju. Niedawno kanarem w moim przypadku okazał się być taki przystojniak, co mnie niemalże podrywał, ciągle pytając o godzinę... Ale na szczęście bilet miałam, co go chyba trochę zasmuciło. Czy ktoś tu jeszcze z miasta Kraka jest, lub conajmniej okolic?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Marca 2007, 21:15:38
czyżby ten zawód należał do wymierających? We Wrocku na pewno...

A te kultowe kasowniki-dziurkacze jeszcze macie? Te z wajchą to już chyba tylko w muzeum...
Za moich czasów (czyli przed waszą erą) do dobrych studenckich obyczajów należało zostawianie wykorzystanego dziurkowanego biletu na rancie okna pojazdu - żeby nie być psem ogrodnika. No bo ja wysiadam, a bilet jeszcze ważny, przynajmniej do końca trasy... Można też było przekazać bilet osobiście jakiemuś sympatycznemu wsiadającemu młodzieńcowi, mijanemu na schodkach...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 29 Marca 2007, 21:31:48
Z tymi kanarami i kasownikami, to może idźcie do innego wątku.
Kto jak kto, ale że Bruxa nie podała żadnej postaci?
A jescze ich parę zostało ...  ;)

i jeszcze ten portier w szpitalu, ale jakie nazwisko?

Do wiadomości dla Andrzeja74, bo widzę że nikt nie kwapi się z odpowiedzą: Lech Ordon  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 29 Marca 2007, 22:21:49
czyżby ten zawód należał do wymierających? We Wrocku na pewno...

A te kultowe kasowniki-dziurkacze jeszcze macie? Te z wajchą to już chyba tylko w muzeum...
Za moich czasów (czyli przed waszą erą) do dobrych studenckich obyczajów należało zostawianie wykorzystanego dziurkowanego biletu na rancie okna pojazdu - żeby nie być psem ogrodnika. No bo ja wysiadam, a bilet jeszcze ważny, przynajmniej do końca trasy... Można też było przekazać bilet osobiście jakiemuś sympatycznemu wsiadającemu młodzieńcowi, mijanemu na schodkach...

Pewnie, że mamy kasowniki z wajchą. Co prawda ostatnio zakupiono nowe tramwaje niskopodłogowe, ale ja ich specjalnie nie widzę, choć takie relikty przeszłości to też coraz rzadsze.
Co do przekazywania biletów, to kiedyś mój ojciec-papa pomógł jednemu młodzieńcowi w obliczu kanara (stare czasy, baardzo stare ;) ;D ) przekazując mu bilet, gdyż mój ojciec właśnie wysiadał.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Marca 2007, 22:27:02
Z tymi kanarami i kasownikami, to może idźcie do innego wątku.
Kto jak kto, ale że Bruxa nie podała żadnej postaci?
A jescze ich parę zostało ...  ;)

i jeszcze ten portier w szpitalu, ale jakie nazwisko?

Do wiadomości dla Andrzeja74, bo widzę że nikt nie kwapi się z odpowiedzą: Lech Ordon  ;D
Było odpowiedziane na tamtym forum!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Marca 2007, 23:53:02
Z tymi kanarami i kasownikami, to może idźcie do innego wątku.

Słuszna racja, zanadto ontopowo ten wątek rozwijamy  ;)

Kto jak kto, ale że Bruxa nie podała żadnej postaci?

Nie chwalący się, ja pierwsza dodałam postać do ankiety, co chyba nawet Zygfryd uwiecznił (cóż, historyczny precedens w końcu). Była to szmata spod zlewu, w którą wcielił się jakiś anonimowy, zapewne wielki, artysta...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 30 Marca 2007, 07:13:28
Oprócz innych nie wymienionych do tej pory aktorów i postaci, przypomina mi się jeszcze jedna.

PYTANIE:
Jak się nazywa aktor, który wcielił się w rolę właściciela złomowiska (ten, który sprzedał Rodzinie samochód)? Głos jest mi bardzo dobrze znany, ale nie mogę go skojarzyć.


PS
Aby wyprzedzić pytania innych, informuję, że nie jest to konkurs i nagród nie będzie ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 30 Marca 2007, 09:57:06
Sorki za wstawki, ale "kąpletnie" mi się to nie podoba.
U tak, kreska nie!
No cos takiego... nie podoba mu sie  >:(
Czy to przejaw jakichs ciagotek pedagogicznych? rozumiem zeby Bruxa, ale TY?!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Marca 2007, 10:51:24
Sorki za wstawki, ale "kąpletnie" mi się to nie podoba.
U tak, kreska nie!
No cos takiego... nie podoba mu sie  >:(
Czy to przejaw jakichs ciagotek pedagogicznych? rozumiem zeby Bruxa, ale TY?!
Kajam się >:(
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2007, 11:09:08
Kajam się >:(
Kajak z pokładu Idy? ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 30 Marca 2007, 11:42:06
Nie chwalący się, ja pierwsza dodałam postać do ankiety, co chyba nawet Zygfryd uwiecznił (cóż, historyczny precedens w końcu). Była to szmata spod zlewu, w którą wcielił się jakiś anonimowy, zapewne wielki, artysta...

Gustaw Holoubek to był. W końcu nie na darmo krążyła plotka, że ów aktor potrafi zagrć nawet kamień....
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Marca 2007, 12:29:11
Gustaw Holoubek to był. W końcu nie na darmo krążyła plotka, że ów aktor potrafi zagrć nawet kamień....
E tam. Holoubka to potrafi zagrać nawet kamień leżący na łące!
Jak to było? Acha tak to było:
Tulipan tulipana
Powiadają leśne chwasty:
To toż chyba pederasty!

Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 30 Marca 2007, 13:37:46
Jakoś to wszystko znowu się nam rozmywa.

Kontynuując wyliczanie:

Andrzej Kopiczyński (Kapral Jedziniak – wersja teatralna)
Krzysztof Kowalewski (Ślepy Leon – wersja lat 90-tych)


 :o
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 30 Marca 2007, 13:52:31
Ślepy Leon Kowalewskiego to już najprawdopodobniej nie to...
Tytuł: Odp: Kanar.
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Marca 2007, 00:17:18
Och, Zygfryd, szczęściarzu! Przyjedź do Krakowa i wsiądź do byle jakiego autobisu lub tramwaju. Niedawno kanarem w moim przypadku okazał się być taki przystojniak, co mnie niemalże podrywał, ciągle pytając o godzinę... Ale na szczęście bilet miałam, co go chyba trochę zasmuciło. Czy ktoś tu jeszcze z miasta Kraka jest, lub conajmniej okolic?

Jam ci jest! Chwilowo, to znaczy mniej więcej od 13 lat. Potwierdzam że łowią, ale faktem też jest, iż w działaniach krakowskich kanarów widać pewien schemat: raczej zostawiają w spokoju niezbyt standardowe trasy. W 144 którym się przemieszczam kanara doświadczyłem ostatnio z rok temu.

Ciekawostka z innej części Małopolski: w niezapomnianych latach 1994 - 1995 w tarnowskim MPK grasowała ("Kamieeenne serce kontrolera...") prywatna spółka sprawdzająca bilety. Robili to niesamowicie intensywnie: na średniej długości trasie można było być sprawdzonym ("Ostrzegam że wszystko co od tej chwili powiecie może być użyte...") dwa lub trzy razy. No i w końcu chłopcy tak wyjałowili glebę, że trzeba się było zwinąć: ludzie zaczęli kupować bilety. Z kolei (ale tu już nie jestem pewien miejsca) bodajże w Rzeszowie był zwyczaj dawania ludziom wsiadającym na przystanku biletu skasowanego poprzednio w opuszczanym właśnie autobusie (był wszak ważny na dalszej części trasy). Kontrolerzy wytępili ów ludzki odruch w ciągu (ponoć) kilku tygodni, masowo wprowadzając jednocześnie na wielu liniach w obieg nieważne bilety a następnie urządzając wielkie łowy na nieświadome niczego ofiary. Iście makiawelliczna intryga.
Tytuł: Odp: Kanar.
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 31 Marca 2007, 18:07:33
Jam ci jest! Chwilowo, to znaczy mniej więcej od 13 lat.

Och, ja od 10 lat :) Najczęściej widać mnie na Rynku, ewentualnie w Matrasie lub na Brackiej lub na Gołębiej. A ciebie?  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Marca 2007, 18:58:08
(...) w moim mieście (...)

Zygfryd, to prawda co zapodają we wiadomościach o podmienionych ulicach? Jeżeli tak, to Wrocławiowi gratulujemy krasnali  ;D
Ech, przypominają się czasy niezapomnianego Pomarańczowego Majora...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 31 Marca 2007, 20:08:33
Krasnali Ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy ;)
Kiedyś przyjedziesz do Wrocławia, to zwróć uwagę na różne ciekawe miejsca, takie smaczki to można znaleźć na każdym kroku, zwłaszcza w okolicach centrum (latarnie, kamienie, bramy) :)
Tytuł: Odp: Kanar.
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Marca 2007, 20:13:24
Och, ja od 10 lat :) Najczęściej widać mnie na Rynku, ewentualnie w Matrasie lub na Brackiej lub na Gołębiej. A ciebie?  ;D

Odpowiadam na priva, jako że i jakieś granice off-topicu istnieją!! :)

Życzenia dla Wrocławia: przyłączam się całkowicie! Ostatnio dzieje sie tam o rząd wielkości więcej ciekawych rzeczy niż - niestety! - w CK Krakowie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 31 Marca 2007, 21:10:27
Jak wszyscy, to wszyscy. Babcia też.

GDAŃSK oknem na świat  :)



Pytanie:
Czy to możliwe, że wyniki ankiety uległy zniekształceniu poprzez logowanie "martwych" forumowiczów. Co o tym sądzisz, Cezarianie?  ???

PS.
Jak zwykle bez nagród.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 31 Marca 2007, 21:36:31
Oddano 15 głosów.
Stal FKS południa panem jest!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 31 Marca 2007, 21:45:50
Oddano 15 głosów.

To jest nas aż 15 aktywistów?

Pytanie:
Kto to jest "Srogi Klaus", "Konrad" czy "Borutka"? Bo nigdy o nich nie słyszałem, a są na liscie użytkowników.

PS.
Jak zwykle.  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Marca 2007, 22:08:57
To jest nas aż 15 aktywistów?

Pytanie:
Kto to jest "Srogi Klaus", "Konrad" czy "Borutka"? Bo nigdy o nich nie słyszałem, a są na liscie użytkowników.

Właśnie właśnie.

Trzeba by w ogóle te ankietę zrobić inaczej. Tzn. jest OK ale nas jest duuużo mniej niż postaci na które mozna głosować i, że tak powiem, bryndza. Przynajmniej do momentu przyłączenia się do nas tzw. szerokich rzesz!

Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 31 Marca 2007, 22:28:40
Przynajmniej do momentu przyłączenia się do nas tzw. szerokich rzesz!


Szerokich mas, Baader, mas. Rzesz źle się kojarzy.  ;D

Tzn. jest OK ale nas jest duuużo mniej niż postaci na które mozna głosować

To są szczegóły. Nie o to chodzi.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 01 Kwietnia 2007, 10:40:19
Ciekawe, mas się lepiej kojarzy?
Nie sądzę.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Kwietnia 2007, 11:20:21
Ciekawe, mas się lepiej kojarzy?

Tak, ale tylko z sadem  ;)
Wiśniowym, oczywiście...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 01 Kwietnia 2007, 16:08:12
Ciekawe, mas się lepiej kojarzy?
Nie sądzę.

"Stefan, Stefan jak to sie robi?"

I rzesza, II rzesza, III rzesza

1 masa, 2 masa, 3 masa

Jarzysz Stefan?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 01 Kwietnia 2007, 19:44:25
Masa dla mnie to:
ludu pracującego (fuj, fuj, fuj)
ciała (fuj x 666)
świadek koronny (fuj! - silnia)
a poza tym, ciało zanurzone w cieczy traci pozornie na masie tyle, ile waży wyparta przez niego ciecz.
To prawo tego, no pitagorasa ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Kwietnia 2007, 20:00:35
Masa dla mnie to:
ludu pracującego (fuj, fuj, fuj)
ciała (fuj x 666)

Czyli w obu przypadkach - tłuszcza...  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 01 Kwietnia 2007, 20:19:36
To prawo tego, no pitagorasa ;D

Który, jak stwierdzono w którymś kabarecie ale nie pamiętam którym, był w istocie Żydem i tylko udawał Greka :)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 01 Kwietnia 2007, 20:23:24

Który, jak stwierdzono w którymś kabarecie ale nie pamiętam którym, był w istocie Żydem i tylko udawał Greka :)
I to z rzymu :) ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 01 Kwietnia 2007, 23:18:13
ciała (fuj x 666)
;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2007, 00:20:36
Masa dla mnie to:
ludu pracującego (fuj, fuj, fuj)
ciała (fuj x 666)
świadek koronny (fuj! - silnia)
a poza tym, ciało zanurzone w cieczy traci pozornie na masie tyle, ile waży wyparta przez niego ciecz.
To prawo tego, no pitagorasa ;D
Właśnie, własnie i dlatego, jeśli chodzi o efekt cieplarniany, nie musimy się obawiać stopienia lodów Arktyki. Pozostaje Antarktyda, gdzie jest masa lodu pracującego we wszystkich kierunkach, który jeśli osiągnie masę krytyczną, może doprowadzić do eksplozji (lub implozji) bomby lodowej.
O, może być jeszcze (parafrazując Waligórskiego) tak: Mam dla waści mase maści ::)
Jak ktoś nie wymawia "r", to i Pita-goras jest golasem...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: PiesMurzyn w 02 Kwietnia 2007, 23:57:05
Jak ktoś nie wymawia "r", to i Pita-goras jest golasem...
Bo un naprawdę nazywał się Pietia Golas ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 06 Kwietnia 2007, 11:38:40
Ja tam zagłosowałąm na Dzidka Jacka. Z racji miłości do dżemu truskawokowego i wspanialych hhistorii o wojnie w Mandżurii, teatrzyku Ananas i Idze Korczyńskiej.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 06 Kwietnia 2007, 12:34:50
dobry dziadek nie jest zły ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Kwietnia 2007, 14:49:41
Dziedek Jacek rules! Dostał następnego głosa! To pewnie dzieki anoosi, którą niniejszym serdecznie witam w naszym gronie i zapewniam, że jeśli starczy Ci cierpliwości, odwagi i przede wszystkim zamiłowania do Rodziny Poszepszyńskich, to i rodzina odwdzięczy się pięknym za nadobne, tak jak to tylko ona potrafi.

Rodzina Rodziny Poszepszyńskich! Przerażające! Mam nadzieję, że nie zagnie na nas parolu zupełnie inna Rodzina, znacznie liczniejsza, ale za to pozbawiona raczej poczucia humoru.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 07 Kwietnia 2007, 10:44:10
A żebyś się nie zdziwił jakie ona ma poczucie humoru.
A jak lubi grzybki!
I ma charakterystyczną twarz (lub, mówiąc kolokwialnie, ryj).
A tak na marginesie - co oznacza "kolokwialnie"? ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 08 Kwietnia 2007, 19:38:20
A tak na marginesie - co oznacza "kolokwialnie"? ;D

Moja nauczycielka od chemii wytłumaczyła mi kiedyś, że "kolokwialnie" to znaczy "tak prosto, że aż debilnie" i z odpowiedzi dostałam dop. No cóż. Mam nadzieję, że moje wytłumaczenie cię usatysfakcjonowało, Stefanku  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Rustig w 08 Kwietnia 2007, 22:27:35
A tak na marginesie - co oznacza "kolokwialnie"? ;D

Stefan, co się dzieje z Twoim  dostępem do internetu? ???

A z resztą ...

Kolokwializm - wyraz, wyrażenie lub forma składni - stosowane wyłącznie w języku potocznym, zasadniczo tylko w mowie, w życiu codziennym, a jednocześnie w sytuacji, gdy nie ma wymogu dbałości o czystość literacką. Nagminne stosowanie kolokwializmów odbierane jest czasem jako niedbałe (a czasami wręcz prostackie) traktowanie języka.

Wynika stąd, iż stosowanie kolokwializmu w innej niż potoczna formie wypowiedzi jest błędem językowym. Można go, co prawda, użyć w celu szczególnym, np. dla stylizacji środowiskowej, czy ekspresji artystycznej, jednak nawet wtedy powód użycia kolokwializmu musi być dla odbiorcy łatwo rozpoznawalny.

W literaturze pięknej używanie kolokwializmów ma miejsce niezbyt często, za to zawsze w sytuacjach jednoznacznych (aby autor nie został posądzony o brak warsztatu). Ze znanych twórców jedynie Miron Białoszewski uczynił stosowanie kolokwializmów za jedną z cech charakterystycznych swojej twórczości.

Kolokwializmy są za to typowym elementem tekstów w takich rodzajach muzyki jak punk, czy hip-hop.

No chyba że se jaja robisz na Wielkanoc.  ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 09 Kwietnia 2007, 00:22:33
Rustig - to Stefana nie znasz?
On się tak zgrywa, sprawdza nas, chce nas doprowadzić do obłędu, do psychozy maniakalnej, do paranoi, bawi go to, jest to jego hobby, sprawia mu to radość, udaje głupiego, byśmy to my poczuli się głupio, a tak w ogóle są to nie jaja, a po prawdzie tak zwane pisanki, jako że Wielkanoc mamy...i tyle w tym temacie...stefanologii stosowanej.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Kwietnia 2007, 21:50:06
Dalibóg, jak na to wpadłeś Holmes'ie?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 09 Kwietnia 2007, 22:29:48
Dalibóg, jak na to wpadłeś Holmes'ie?
Właśnie nie wiem....długo nad tym myślałem, pytałem się różnych ludzi, prowadziłem badania...a tak serio, to taki ze mnie Holms, jak z Ciebie Watson.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 10 Kwietnia 2007, 09:31:18
Dziedek Jacek rules! Dostał następnego głosa! To pewnie dzieki anoosi, którą niniejszym serdecznie witam w naszym gronie i zapewniam, że jeśli starczy Ci cierpliwości, odwagi i przede wszystkim zamiłowania do Rodziny Poszepszyńskich, to i rodzina odwdzięczy się pięknym za nadobne, tak jak to tylko ona potrafi.

Rodzina Rodziny Poszepszyńskich! Przerażające! Mam nadzieję, że nie zagnie na nas parolu zupełnie inna Rodzina, znacznie liczniejsza, ale za to pozbawiona raczej poczucia humoru.
niniejszym dziękuje bardzo za powitanuie. Btw. Jak każdy załązy swoją galąź rodziny rodziny Poszepszyńskich to ona nigdy nie wyginie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 10 Kwietnia 2007, 11:24:18
Jak każdy załązy swoją galąź rodziny rodziny Poszepszyńskich to ona nigdy nie wyginie.
Pięknie powiedziane ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 12 Kwietnia 2007, 14:10:20
chciałem niecnie zagłosować w ankiecie jeszcze parę razy ale się okazuje, że tylko raz można, skandal! gdzie tu demokracja?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Kwietnia 2007, 17:23:14
skandal! gdzie tu demokracja?

Rzeczywiście, zupełnie ta ankietowa demokracja niedzisiejsza...  Tylko raz? To może jeszcze tylko jedną ręką? Rzeczywiście skandal! ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Kwietnia 2007, 20:01:17
My król (Stefan znaczy) <expressis verbis> demokrację
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 12 Kwietnia 2007, 21:14:45
Oj Andrzeju....no nieładnie tak podważać tutaj słuszność mojej ankiety, a choćby samo jej wykonanie...ja krytykę przyjmuje, ale tylko słuszną rzecz jasna ;D :D :P
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 13 Kwietnia 2007, 19:03:28
Jak każdy załązy swoją galąź rodziny rodziny Poszepszyńskich to ona nigdy nie wyginie.
Pięknie powiedziane ;)
Dziękuję bardzo. Jakoś tak samo wyszło.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 13 Kwietnia 2007, 20:27:56
Jak każdy załązy swoją galąź rodziny rodziny Poszepszyńskich to ona nigdy nie wyginie.
Pięknie powiedziane ;)
Dziękuję bardzo. Jakoś tak samo wyszło.
Mam nadzieję, że dalej będzie tak "samo wychodziło" ;) pozdrawiam i zachęcam do owocnego postowania na forum ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Kwietnia 2007, 20:56:47
Obywatele przestańcie!
Za słodko się robi.
Jak w DTV
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 14 Kwietnia 2007, 13:10:53
Obywatele przestańcie!
Za słodko się robi.
Jak w DTV
Odrobina słodyczy jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a trochę miodu, czy jak kto woli - dżemu (palce lizać), to nawet wskazane jest (zwłaszcza na TYM forum) ;)

p.s. co ma do tego DTV?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Kwietnia 2007, 13:15:26
p.s. co ma do tego DTV?

Stefanowi chodzi o spust surówki, że tak pociągnę wątek kulinarny  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 18 Kwietnia 2007, 13:46:29
... a ja bym radziła stworzyć gest powitalny po Mandżursku. Bo to może być powitanie naszego forum.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 19 Kwietnia 2007, 22:53:00
... a ja bym radziła stworzyć gest powitalny po Mandżursku. Bo to może być powitanie naszego forum.
Po Mandżursku? To znaczy? Jest taki język w ogóle? Dziadek Jacek nic nie wspominał o ile się nie mylę...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Kwietnia 2007, 08:10:54
Po Mandżursku? To znaczy? Jest taki język w ogóle?
Przynajmniej w wersji migowej.
Dziadek Jacek nic nie wspominał o ile się nie mylę...
Się mylisz  ;D
W ostatnio nadanym odcinku Dziadek Jacek wspominał o Mandżursko-migowym geście pożegnalnym...

A pogłębiając temat - ponoć w dzisiejszej Mandżurii mówi się jednym z dialektów języka mandaryńskiego (dżem mandaryńkowy, palce lizać).
Chociażtutaj akurat twierdzą co innego: http://www.etnologia.pl/2etno.php?subaction=showfull&id=1171401312&archive=&start_from=&ucat=& (http://www.etnologia.pl/2etno.php?subaction=showfull&id=1171401312&archive=&start_from=&ucat=&)

Jak tam było za czasów Dziadka Jacka i jaki był wpływ Dziadka na semantykę, morfologię i składnię języka mandżurskiego, dokładnie nie wiadomo. Należałoby założyć niezależny ośrodek badawczy i wystąpić o odpowiednie granty w celu przeprowadzenia odpowiednich badań terenowych. Jako pierwszy temat proponowałabym próbę potwierdzenia teorii jakoby Mandżurowie po dziś dzień żegnali się słowami "tshask prask ipo  vshyskiem".
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2007, 09:47:16
Po Mandżursku? To znaczy? Jest taki język w ogóle?
Przynajmniej w wersji migowej.
Dziadek Jacek nic nie wspominał o ile się nie mylę...
Się mylisz  ;D
W ostatnio nadanym odcinku Dziadek Jacek wspominał o Mandżursko-migowym geście pożegnalnym...

A pogłębiając temat - ponoć w dzisiejszej Mandżurii mówi się jednym z dialektów języka mandaryńskiego (dżem mandaryńkowy, palce lizać).
Chociażtutaj akurat twierdzą co innego: http://www.etnologia.pl/2etno.php?subaction=showfull&id=1171401312&archive=&start_from=&ucat=& (http://www.etnologia.pl/2etno.php?subaction=showfull&id=1171401312&archive=&start_from=&ucat=&)

Jak tam było za czasów Dziadka Jacka i jaki był wpływ Dziadka na semantykę, morfologię i składnię języka mandżurskiego, dokładnie nie wiadomo. Należałoby założyć niezależny ośrodek badawczy i wystąpić o odpowiednie granty w celu przeprowadzenia odpowiednich badań terenowych. Jako pierwszy temat proponowałabym próbę potwierdzenia teorii jakoby Mandżurowie po dziś dzień żegnali się słowami "tshask prask ipo  vshyskiem".

Link baaardzo ciekawy, dzieki Bruxa. Co zaś do tematu, to on topic przypominam, że Dziadek Jacek jako mandżuroindoeuropejczyk na pewno biegle władał jezykiem mieszkańców prowincji nadamurskich.
Przypominam też, (było o tym szerzej w jednym poscie na temat Papui Nowej Gwinei),  że "trzask prask i po wszystkim" oraz "ty szmato" jest jedynymi słowami powszechnie używanymi i rozumianymi przez wszystkie grupy językowe na Nowej Gwinei, czego naiwni naukowcy nie potrafią do dzisiaj zrozumieć.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 23 Kwietnia 2007, 19:02:34
(dżem mandaryńkowy, palce lizać).

[Offtopic]

Och, mandarynki! Toż to moje imię pochodzi od tego wspaniałego owocka :) Miałabym nawet taki pseudonim, gdyby nie to, że uprzedziła mię taka jedna, co nie umie śpiewać...

Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 23 Kwietnia 2007, 23:04:44
"Śpiewać każdy może..." - tylko nie każdy musi tego słuchać.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Kwietnia 2007, 23:10:43
"Śpiewać każdy może..."

Akurat wymieniona pani każdym występem obala prawdziwość tego twierdzenia...
Ja wiem, że nie o to chodzi, jak co komu wychodzi... Ale jeśli komuś w ogóle nie wychodzi?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 23 Kwietnia 2007, 23:17:47
Teraz to nie artysta się kreuje, a artystów się kreuje...czyli, że po prostu każdego można odpowiednio opakować i opchnąć bezmyślnej masie...do czego to doprowadzi?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Kwietnia 2007, 00:18:51
Do kokluszu i gradobicia, najprawdopodobniej... Świat schodził na psy już za Noego (i wcześniej), interwencja z samej góry okazała się rozwiązaniem tymczasowym i mało skutecznym.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Kwietnia 2007, 08:30:57
A widzisz - na psy, a nie na koty!
Zaś DL cytuje klasyków bez podania źródła, no ale pwenie zrobi to POTEM ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 26 Kwietnia 2007, 15:09:26
A widzisz - na psy, a nie na koty!
Zaś DL cytuje klasyków bez podania źródła, no ale pwenie zrobi to POTEM ;D
No proszę ;D Jak i tak wiecie to po co pisać? A zresztą zawsze istnieje możliwość, że ktoś pomyśli, żet to JA wymyśliłem :D no nie?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Maja 2007, 09:27:47
Świat schodził na psy już za Noego

Jak na takie psy jak ja,to nie jest źle.Od czasów Noe już parę lat mineło i wygląda na to że końca świata jeszcze nie widać.No chyba że Koniec Świata zapragnie mieć swój pierwszy raz.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 17 Maja 2007, 14:08:00
Kóniec świata to ja obserwuję non-stop i co i rusz, jak tylko słucham co poniektórych (bez nazwisk! serio, chociaż czasem sobie żartujemy - zresztą jak nieraz siebie słucham, to aż uszy zatykam, żeby tego nie słyszeć!)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 18 Maja 2007, 13:20:12
Kóniec świata to ja obserwuję non-stop i co i rusz, jak tylko słucham co poniektórych (bez nazwisk! serio, chociaż czasem sobie żartujemy - zresztą jak nieraz siebie słucham, to aż uszy zatykam, żeby tego nie słyszeć!)

Przenośnia przenośnią ale są i osoby jak najbardziej przekonane o dosłownym, bliskim końcu świata. Osobiście pamiętam, w zasadzie, pewniak - to znaczy 1 stycznia 1985. Miało się wtedy spełnić jakieś proroctwo czy cuś. I po świecie, trzask prask i po wszystkim. No i niestety (na szczęście?) nic z tego. Teraz wśród różnego rodzaju dresów na forach internetowych popularny jest wpis, że "rok 2012 coraz bliżej". Niewątpliwie to prawda ale tu z kolei chodzi o to, że Majowie czy tam inni Aztekowie ułożyli kalendarz tylko do tego roku. No i proszę; takie cwane pierniki a tego, że przyjadą na tournee po Ameryce Południowej pp. Cortez & Pizarro i zrobią im kuku nie przewidzieli! Dziadek Jacek na pewno miałby na ten temat sporo do opowiedzenia.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maja 2007, 14:03:02

Przenośnia przenośnią ale są i osoby jak najbardziej przekonane o dosłownym, bliskim końcu świata. Osobiście pamiętam, w zasadzie, pewniak - to znaczy 1 stycznia 1985. Miało się wtedy spełnić jakieś proroctwo czy cuś. I po świecie, trzask prask i po wszystkim. No i niestety (na szczęście?) nic z tego.

Fizycy kwantowi twierdzą, że istnieje hipotetyczna możliwość, że jednak, owszem, się skończył ale w ułamku mikrona kwanta sekundy zaistniał na nowo, tak że nikt tego całego zamieszania nie zauważył. Dowodem na to mogą być pewne śladowe niespójności czasoprzestrzeni, jak na przykład tajemnicza długowieczność dziadka Jacka, czy przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 19 Maja 2007, 09:27:26
Wy się Bruxa z fizyków kwantowych nie nabijajcie.
Wasz wybitnie zhumanizowany umysł nie jest w stanie pojąć co to kwant, kwark i inne tego typu imponderabilia.
Tylko w teorii kwantowej dozwolone są (istnieją) rzeczywistości równoległe (czegom ja jest wystarczającym dowodem i wielkim zwolennikiem).
Możemy sobie wyobrazić np, że w równoległym wszechświecie wybory wygrał JE Donald Sfrustrowany Tusk i pospekulować na ten temat, a w wolnej chwili przeciąć wstęgę równoległych bytów i sprawdzić. I co się okazało?
Koalicjia PO z SLD , premier z Moskwy, a ME dostały Chiny, choć się nie starały. Np.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Maja 2007, 11:16:31
imponderabilia.

Kol. Bruxa czy Ci tu przypadkiem nie ubliżają?Imponderabilia,cóż to jest na Boga.Mus chyba Cezariana zapytać.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 19 Maja 2007, 17:22:28
Nie używajcie słów, których sami nie rozumiecie. Takie słowo indolencja  zapewne mało z was kojarzy. A jest takie wymowne.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 19 Maja 2007, 17:50:20
A ja znam inne słowa, takie jak arogancja, pycha i np. bezczelność.
I zgadnijcie z kim mi się kojarzą?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 19 Maja 2007, 18:17:52
A ja znam inne słowa, takie jak arogancja, pycha i np. bezczelność.
I zgadnijcie z kim mi się kojarzą?
Z przewodniczącym ministrem Andrzejem L. A indolencja to ładniej nazwane lenistwo i prosze nikogo nie obrażac ani nie czuć się obrażonym , ponieważ ja nie myślałąm o nikim konkretnym.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 19 Maja 2007, 20:32:53
Andrzej L. to chyba nie jest "ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich"?
Prosze o trzymanie się tematu!

Żartowałem.
Dobre?
Jak na drugi raz całkiem marnie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Maja 2007, 10:00:43
Nie używajcie słów, których sami nie rozumiecie. Takie słowo indolencja  zapewne mało z was kojarzy. A jest takie wymowne.

Indolencja,to ja wiem.Indolencja to jest jak facetowi nie .....Albo jakoś tak podobnie. ???
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: anoosia w 21 Maja 2007, 08:45:46
A temu tylko0 jedno w głowie. Prosze nie mylić impotencji z indolencją. Głodnemu chleb na myśli....
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Maja 2007, 09:01:54
Głodnemu chleb na myśli....

Najlepiej z dżemikiem,truskawkowym. ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Maja 2007, 12:54:26
Prosze nie mylić impotencji z indolencją.

To i ja się dołączę, chociaż miałam nie brać roboty do domu.
Proszę nie mylić z indolencją ironii, sarkazmu, absurdu i nonsensu, aluzji i żaluzji, i innych żartów słownych na jakie tu sobie pozwalają niektórzy (czyt. wszyscy) wobec niczego nie podejrzewającej ludności cywilnej.

No teraz to się tak naraziłam Stefanowi (i to kolejny raz), że mi da bana, i tyle mnie będzie słychać   :o
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: 666 w 21 Maja 2007, 23:40:04
No teraz to się tak naraziłam Stefanowi (i to kolejny raz), że mi da bana
Chyba banana i to od razu Czikita.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Marau Morela w 22 Maja 2007, 18:32:23
A nie lepiej od razu Morelą, jeżeli już się trzymamy owoców?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Maja 2007, 22:29:56
Prosze nie mylić impotencji z indolencją.

To i ja się dołączę, chociaż miałam nie brać roboty do domu.
Proszę nie mylić z indolencją ironii, sarkazmu, absurdu i nonsensu, aluzji i żaluzji, i innych żartów słownych na jakie tu sobie pozwalają niektórzy (czyt. wszyscy) wobec niczego nie podejrzewającej ludności cywilnej.

No teraz to się tak naraziłam Stefanowi (i to kolejny raz), że mi da bana, i tyle mnie będzie słychać   :o
Dzie ja, maluczki mogę zbanować admina...
Ale tak na marginesie - dolny śląsk (plus coś tam powyżej)  zaczyna wygrywać z galicją...
Koniec światła...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Maja 2007, 23:57:09
A nie lepiej od razu Morelą, jeżeli już się trzymamy owoców?

Albo fasiolem,tzn 1 ziarnem fasoli płci męskiej.Może być np Jaś.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 24 Maja 2007, 13:52:12
a ja znam trudne słowo - prestigitator

czy ktoś zna trudniejsze?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Maja 2007, 15:43:44
a ja znam trudne słowo - prestigitator



Wydaje ci się, że znasz  ;D Prestidigitator.
Anglicy mają łatwiej, po ichniemu to jest con-man, nie mylić z Conanem i Batmanem (od obu dużo bardziej niebezpieczny taki con-man jest). A po lubelsku to będzie sztukmiscz, najprawdopodobniej.  ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Maja 2007, 18:31:01
Jakeście takie mundre, to powiedzcie co to są Przyczłapy do bulgulatora? Ha?
Albo Duesy
Być może będą nagrody. Być może
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Maja 2007, 18:58:42
Stefan! No!
Bo znowu zacznę sepulkami rzucać, i będziesz latał szukać odpowiedniego sepulkarium z odświstem...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Baader w 24 Maja 2007, 19:58:04
Stefan! No!
Bo znowu zacznę sepulkami rzucać, i będziesz latał szukać odpowiedniego sepulkarium z odświstem...

Niezła i w podobnym klimacie była też rzadka specjalność prof. Dońdy, mam na myśli śwarnetykę of kors, tudzież całą otoczkę tej historii dziejącą się w pewnej bananowej republice.

No dobra. A czym różnił się downer od liftera? I co mianowicie "się nie przyjmie"? Z innej beczki, całkowicie z premedytacją, a co.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Maja 2007, 20:14:35
Stefan! No!
Bo znowu zacznę sepulkami rzucać, i będziesz latał szukać odpowiedniego sepulkarium z odświstem...

Niezła i w podobnym klimacie była też rzadka specjalność prof. Dońdy, mam na myśli śwarnetykę of kors, tudzież całą otoczkę tej historii dziejącą się w pewnej bananowej republice.

No dobra. A czym różnił się downer od liftera? I co mianowicie "się nie przyjmie"? Z innej beczki, całkowicie z premedytacją, a co.
No wiesz co...
Takie proste
downer pomaga lifterowi gdy go chcą zweryfikować...
natomiast drugi człon pytania mi świta, ale jeszcze nie do końca. Pozwolę więc na wykazanie się innym
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2007, 01:41:44
Stefan! No!
Bo znowu zacznę sepulkami rzucać, i będziesz latał szukać odpowiedniego sepulkarium z odświstem...
Bruxa, o ile pamiętam, to samo mówienie o sepulkach jest juz dużym nietaktem. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam.
Dwoner to na pewno jazda windą (luyb dawnerem) w dół, a lifter to liftem w górę
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Maja 2007, 09:39:56
Bruxa, o ile pamiętam, to samo mówienie o sepulkach jest juz dużym nietaktem. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam.
Dwoner to na pewno jazda windą (luyb dawnerem) w dół, a lifter to liftem w górę
Jak zwykle prymitywnie i nie na temat...
Temida jest ślepa! Ale tylko na jedno oko! (ha! z czego to?)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2007, 11:07:09
Bruxa, o ile pamiętam, to samo mówienie o sepulkach jest juz dużym nietaktem. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam.
Dwoner to na pewno jazda windą (luyb dawnerem) w dół, a lifter to liftem w górę
Jak zwykle prymitywnie i nie na temat...
Temida jest ślepa! Ale tylko na jedno oko! (ha! z czego to?)
Nie owijaj w bawełne. Musisz sie sam pochwlić. Nie mogę odwalać za Ciebie całej roboty.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Września 2007, 11:23:14
Piszę sam po sobie, bo wątek dawno nie używany, a potrzeba jest. Krótki rzut oka na naszą sondę stwarza okazję do kilku wniosków.

Po pierwsze, zbliżamy sie do 100 głosu oddanego w sondzie. Nawet jeżeli ok. 80% głosów oddał Stefek, to i tak mamy co świętować.

Po drugie, tu ukłon chyba w stronę Leona (jak mniemam na urlopie), ankieta w niniejszym wątku nie odzwierciedla wyników z sondy na stronie głównej. Czy coś da się zrobić, żeby obie się aktualizowały razem?

Po trzecie, ciekawe są wyniki. Może nie te najważniejsze (Dziadek Jacek rules! To oczywiste). Dalej to już jest znakomite pole dla analiz socjologiczno-psychologiczno-patologicznych.

Przede wszystkim dziwi niskie pozycjonowanie przez respondentów Maryli. Przegrywa nie tylko z tym proeuropejskim zboczeńcem panem Słowikowskim (poprawnośc polityczna jedynym europejskim świętym), ale nawet z potwornym mordercą Zachariaszem D. oraz..., o zgrozo, psem Murzynem. Daje to wiele do myślenia na temat psyche ankietowanych.
Podobnie Grzegorz, co prawda szmata, ale było nie było, to on jest głową tego domu! A tu po piętach depczą mu zboczeniec, pies oraz (co bardziej zrozumiałe) kapral Jedziniak. Najdziwniejksze jest jednak to, że niewykluczone, że pierwsza szmata domu może przegrać z drugą, a konkretnie z tą spod zlewu w kuchni. Czyli, jak sie okazuje, nawet szmata szmacie nie jest równa! Czy ktoś chce jeszcze coś wspomnieć o równości społecznej?
Czy są na statku socjolodzy? Nie? To może chociaż jakiś humanista się odezwie i wytłumaczy o co chodzi z tą ankietą?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 16 Września 2007, 23:22:26
Po drugie, tu ukłon chyba w stronę Leona (jak mniemam na urlopie), ankieta w niniejszym wątku nie odzwierciedla wyników z sondy na stronie głównej. Czy coś da się zrobić, żeby obie się aktualizowały razem?

Już po urlopie :)
Ale zawsze jestem "pod mailem", gdyby trzeba było np. skasować stronę RP to proszę mailować :)
Ankieta na stronie RP nie startowała od zera, wpisałem tam wyniki z tej ankiety.
Ale teraz już obydwie żyją własnym życiem i nie bardzo wiem, jakby miała ta wzajemna aktualizacja wyglądać :)
Mogę po prostu zmienić wyniki ankiety na stronie, tzn. wpisać dowolne wyniki.
Ale jest ona autentyczna, nie robiłem żadnych manipulacji.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Września 2007, 21:32:27
Ale teraz już obydwie żyją własnym życiem

Czyli normalnie, słodki zamęt  :D

Ja bym tak zostawiła, chociaż ta propozycja z wpisaniem dowolnych wyników kusząca jest...  ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 18 Września 2007, 22:47:12
Ale teraz już obydwie żyją własnym życiem
Czyli normalnie, słodki zamęt  :D
Ja bym tak zostawiła, chociaż ta propozycja z wpisaniem dowolnych wyników kusząca jest...  ;)

Zamęt i nie-zamęt :)
W ankiecie na forum mogą oddawać głosy wyłącznie forumowicze, a tamta na stronie jest dla "normalnych" ludzi, czyli internautów :)
Czyli są to moim zdaniem w zasadzie dwa zupełnie inne głosowania najprawdopodobniej.
Dowolne wyniki to można wpisać np. na prima-aprilis, trzask prask i po wszystkim.
Ja na swoich stronach zawsze robię specjalną wersję na 1 kwietnia, tu też można :)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 19 Września 2007, 07:19:14

Dowolne wyniki to można wpisać np. na prima-aprilis, trzask prask i po wszystkim.
Ja na swoich stronach zawsze robię specjalną wersję na 1 kwietnia, tu też można :)

Ha ha ha!
1 kwietnia to nasze forum może być akurat on-topowe i normalne!
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 20 Września 2007, 10:48:16
A jak się sprawdza statystyki witrynki? Trzeba znać hasło i co dalej?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 20 Września 2007, 18:28:30
A jak się sprawdza statystyki witrynki? Trzeba znać hasło i co dalej?

Trzeba wpisać hasło i dalej to już łatwe :)
Deep podał je na forum, nie wiem czy jestem upoważniony, aby je podawać ponownie :)
(Andrzej74 dostał instrukcje na PW).
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: andrzej74 w 27 Września 2007, 13:27:42
statystyki są takie sobie, zapewne połowę wejść to my sami gwarantujemy
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Września 2007, 15:47:44
E, niee... Raczej boty. Na pewno regularnie odwiedzają nas Google, ostatnio również MałyMiękki z Redmond... Co najmniej raz mieliśmy gości z Polskiego Radia, na szczęście nie przyglądali się nam dokładnie, najprawdopodobniej... Acha, i interesuje się nami od pewnego czasu NATO...
A poza tym nic na działkach się nie dzieje...  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Września 2007, 10:25:07
No i leguralnie z Białej Rusi nas ktoś odwiedza...
Może to Maryla z Czarnobyla po przeprowadzce?
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Września 2007, 12:57:21
Jak już jesteśmy przy statystykach, to nadmienię (ponieważ jestem głęboko przekonana, że nikogo to i tak nie zainteresuje), że wczoraj pobiliśmy rekord w ilości zapostowanych wiadomości. Popełniliśmy ich wspólnym, nikomu niepotrzebnym wysiłkiem aż 104 (słownie: sto cztery). Dodam, że tradycyjnie żadna z nich nie miała sensu, nawet te, które przypadkiem były on-topic.

I ja to wszystko przeczytałam, ło matko  :o
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2007, 13:03:39
Jak już jesteśmy przy statystykach, to nadmienię (ponieważ jestem głęboko przekonana, że nikogo to i tak nie zainteresuje), że wczoraj pobiliśmy rekord w ilości zapostowanych wiadomości. Popełniliśmy ich wspólnym, nikomu niepotrzebnym wysiłkiem aż 104 (słownie: sto cztery). Dodam, że tradycyjnie żadna z nich nie miała sensu, nawet te, które przypadkiem były on-topic.

I ja to wszystko przeczytałam, ło matko  :o
I ja też to wszystko przeczytałem, mamo, i to jest jedyny sens pisania naszych bezsensownych wiadomości.
Kto by pomyślał, Bruxa, naszą matką? ;) ;D
Tak na marginesie, czy nie uderzyło was nigdy uderzające podobieństwo Maryli Poszepszyńskiej (zwłaszcza po operacji plastycznej) do literackiego pierwowzoru Bruxy? ;D ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Września 2007, 13:26:52

I ja też to wszystko przeczytałem (...)

Nie bądź taki skromny, dopisz: i większość napisałem...   ;D

Kto by pomyślał, Bruxa, naszą matką? ;) ;D

Nie postarzaj mnie aż tak bardzo  ;)  Żeby być matką takiego psiakostki to musiałabym pamiętać nie tylko wojnę w niezapomnianym roku 1905, ale zapewne i trzydziestoletnią... A może nawet wojny punickie  ;D

Tak na marginesie, czy nie uderzyło was nigdy uderzające podobieństwo Maryli Poszepszyńskiej (zwłaszcza po operacji plastycznej) do literackiego pierwowzoru Bruxy? ;D ;D

O, to Maryla przypomina nietoperza? 
                                                                           (http://bss.sfsu.edu/geog/bholzman/courses/fall99projects/vampire2.jpg)

Zresztą, Sapek też nie bardzo wiedział, co pisze... Wystarczy wpisać Bruxę w wyszukiwarkę grafiki w Googlach...  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Września 2007, 13:37:37
Ach, co za podobieństwo, wprost uderzające  ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2007, 15:45:05
Ja napisał? Odezwała się ta co nie pisała... ;) Stefek do tej pory żada ode mnie jakiś pieniędzy i świadczeń barterowych w zamian za Twój transfer z zaprzyjaźnionego forum. Co lepsze (bo lepsze wrogiem gorszego) zaraz bedę musiał płacić i za tę odrobinę bluesa i manniaka, które mamy na forum. :D Przecież wiadomo, że Stefek zawsze ma rację i nie można go denerwować, bo przebiegnie drogę.


Co do Sapka to po prostu genialnie antycypował, choć nieudolnie. Gdyby znał prawdziwe oblicze Bruxy, to ona, a nie Gerald zostałaby główną bohaterką powieści. Oczywiście negatywną. ;D
Poza tym, porównując pierwowzór literacki i naszą Bruxę dochodzę do wnosku, że jest to jedyny wypadek w historii, kiedy to pierwowzór był późniejszy od swojego następcy i do tego jeszcze gorszy. ;D :-\

Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Września 2007, 16:15:05
Stefek do tej pory żada ode mnie jakiś pieniędzy i świadczeń barterowych w zamian za Twój transfer z zaprzyjaźnionego forum. Co lepsze (bo lepsze wrogiem gorszego) zaraz bedę musiał płacić i za tę odrobinę bluesa i manniaka, które mamy na forum.

On żąda? A co my z tego będziemy mieli? Pieniądze rzecz nabyta, ale te świadczenia barterowe...  ;)
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2007, 16:42:34
Stefek do tej pory żada ode mnie jakiś pieniędzy i świadczeń barterowych w zamian za Twój transfer z zaprzyjaźnionego forum. Co lepsze (bo lepsze wrogiem gorszego) zaraz bedę musiał płacić i za tę odrobinę bluesa i manniaka, które mamy na forum.

On żąda? A co my z tego będziemy mieli? Pieniądze rzecz nabyta, ale te świadczenia barterowe...  ;)
Wy? Nic. A dlaczego mielibyście mieć, od kiedy barterowany ma coś z barterowania? Przecież Stefek nawet sie nikogo nie pytał o zgodę. ;D Chwała mu zresztą za to.
Jak to było w Rycerzach? Hetman Czarniecki - nasza duma i (c)hała ;D
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Września 2007, 18:29:14
No comments
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2007, 18:35:14
No comments
O proszę! Nikt tak nie potrafi skomentować nie komentując jak Stefek. (zastrzegam, że nie byłem w Anglii).
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 01 Lutego 2009, 21:34:22
Ankieta została sfałszowana! Na Dziadka Jacka głosowali polegli koledzy z wojska, oraz ci co nie zrozumieli pytania.

To jedyne logiczne wytłumaczenie dlaczego Maurycy nie wygrał.

Maurycy jest mi bliski z powodu rozczarowania, jakie przeżył podczas zabawy niewybuchem.

Z podobnym rozczarowaniem miałem do czynienia w niezapomnianym roku 1939, gdy wróg miał nad nami wszelką przewagę a mnie i mojego serdecznego przyjaciela Osteoporozę oddelegowano do karnego kopania okopów. Nie powiem co przeskrobaliśmy, ale miało to związek z żoną naszego dowódcy, jego siostrą, córką, sąsiadką oraz sanitariuszkami. Poniekąd obu armii. W każdym razie kopaliśmy te okopy w niekorzystnych okolicznościach przyrody: atakowały nas komary wielkości wiewiórek i wiewiórki agresywne jak komary. Pod naszymi saperkami padały świerki jak zimowe kwiaty, modrzewie, sosny, runęły mury, zęby krat oraz kamienne drogi. W trzecim tygodniu kopania nasze saperki natrafiły na jakieś deski, między którymi połyskiwał metal. Gdy ostrza łopat wbijały się w znalezisko zdaliśmy sobie sprawę, że przekopujemy się przez skrzynię z niemiecką amunicją. Pomimo iż dostaliśmy medal za wysadzenie stanowiska nieprzyjacielskiej artylerii, naszego rozczarowania nie sposób wręcz wyrazić. Głuchoty również.

Morał z tego taki, żeby zawsze pukać zanim się wejdzie.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Lutego 2009, 21:18:49
A co, pośmiertny wam dali? Rozumiem rozczarowanie, przy pośmiertnym kombatancka emerytura się nie należy...
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lutego 2009, 22:49:55
A co, pośmiertny wam dali? Rozumiem rozczarowanie, przy pośmiertnym kombatancka emerytura się nie należy...
Nie należy? To państwo zaoszczędza nawet, a może przede wszystkim na nieboszczykach?
Korzystając z okazji, to znaczy kolejnego zwrotu wątku w kierunku orderowo-ezoterycznym, chciałbym zadowolenie w związku ze szczęśliwym nawróceniem się Bruxy oraz Psiakostki.
Tytuł: Odp: Ulubiona postać z Rodziny Poszepszyńskich
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 05 Marca 2009, 17:41:02
A co, pośmiertny (medal przy. Psiakostka) wam dali?

Jeszcze nie, i nie wiem na co czekają... Aż umażemy czy co? Nawet renty za częściową utratę słuchu spowodowaną eksplozją. A zaraz po odznaczeniu kazali dokończyć okopy. Tym razem we Francji, która jeszcze nie była zajęta przez nieprzyjaciela. To się nazywa skok kulturowy.