Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: artd777 w 12 Lutego 2012, 23:17:07
-
Pierwsze...Naprawdę Samotne Walentynki...Ktoś Pocieszy...
-
Może rozpiszemy jakiś konkurs? Albo przetarg?
Stawiasz jakieś warunki wstępne?
Bo nie wiem, czy startować?
-
Ja cię pocieszę. Walentynki, przynajmniej polskie, są dopiero w czerwcu, na znane od wieków święto Kupały. Może do tego czasu coś się pojawi?
-
a ja tradycyjnie walę tynki z moją drugą 0,5
-
Skasuje ev, skasuje ten wątek...
-
Stefan, ciebie też trzeba pocieszać?
-
hm....wniosek jest bardo czytelny... Stefan nie lubi walentynek...a może boi się upubliczniać uczuć...a może też jest bardzo samotny...(bez urazy) 0=0
-
Swoja drogą...ciekawe że walentynki są tuż po trzynastym...może leczą ewentualnego pecha...
-
a może też jest bardzo samotny...
Jak kot, co chadza własnymi drogami ;D
Nie ukrywam, że bardziej kusi mnie wizja tego święta, które wypada w tm roku dwa dni po Walentynkach. Blikle też w tym sezonie olał importowaną imprezę i postawił na tradycję, już od zeszłego tygodnia na witrynie ma pączki, a nie serduszka. Jedyny róż to ten w nadzieniu ::)
-
Blikle?
Ten brunet?
@All
Zdecydowanie nie lubię importowanych (na siłę) świąt. Zbijanie tynków (by być kulturalnym) to 250% komercha...
I co, jeden dzień (w przypadku kobiet - dwa) ma sprawić, że przez pozostałe można olewać ludzi?
@Samotość - każdy jest samotny na tym łez padole, a kto twierdzi inaczej to kłamie.
@Upublicznianie uczuć - każdy na tym forum Ci powie, że Stefan nie ma problemu z upublicznianiem uczuć. Że negatywne? Ale uczucia. S:) ;D
@Trzecia osoba - A bo mi tak wygodnie.
-
Chrzanić te pro-zachodnie i pogańskie nowo-obyczaje! To wymysł i woda na młyn zgniłych kapitalistów, kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniędzy z naszych portmonetek.
Kochajmy nasze koty cały rok a nawet dzień (przestępny) dłużej ,^,
-
Hop hop hop, kursant Stefan! Chociaż podstawowy stosunek do służby wojs... wróć, do walentynek mam zbieżny ze stefanowym, to jednakowoż, jeśli ktoś ma potrzebę, aby tego jednego dnia powyrażać uczucia bardziej, to ja to mogę zrozumieć.
Dlatego zgłosiłam się do konkursu na pocieszyciela/cielkę. Razem z tym, co zostało z walizki Velkopopovickeho Kozla. Ktoś chce przebić tę ofertę? A może się przyłączyć?
-
No niestety nie pomogę - moja walizka już dawno pusta. BTW, trzeba będzie latoś uzupełnić zapasy :)
-
Chrzanić te pro-zachodnie i pogańskie nowo-obyczaje! To wymysł i woda na młyn zgniłych kapitalistów, kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniędzy z naszych portmonetek.
Kochajmy nasze koty cały rok a nawet dzień (przestępny) dłużej ,^,
Proszę! I w ten wysublimowany sposób Tony wyznał miłośc Stefkowi... ;) Nic co kocie nie jest nam obce, choć jak rozumiem, trudno liczyć na dalsze upublicznianie uczuć pozytywnych...? Może to i dobrze?
-
Może to święto jest zaczerpnięte z kapitalizmu, co nie oznacza, że jest złe...prawdopodobnie chodzicie w jeans-owych spodniach...a one skąd???...A co do wydawanych pieniędzy...hmm prawdziwe i szczere uczucia są bezcenne i nie sztuką jest ustępowanie miejsca w autobusie tylko z okazji Dnia Kobiet (czyt. Święto Komunistyczne)...Każdy realnie myślący człowiek wie jak dysponować swoją gotówką i naprawdę do okazywania uczuć nie potrzebny jest darowany, często tandetny gadżet, lecz spontaniczne okazanie pamięci i uczuć na co dzień...Bruxa... Wieeeeelki Szacunek ;)
-
...Każdy realnie myślący człowiek wie jak dysponować swoją gotówką...
No ale to jest jakiś wyimaginowany bądź wielce unikalny egzemplarz obywatela ;D
-
Wszyscy jesteśmy unikatowi...
-
No twoje szczęście, żeś ;) dostawił... ;)
Co nie zmienia faktu, że jutro zamierzam się zabunkrować w domu, wyłączyć radio i wyrzucić oknem telewizor. O ile sąsiedzi będą go słabo bronić, bo swojego nie mam.
-
O cholera...właśnie udało mi się zrobić skuteczny unik przed jakimś spadającym telewizorem...
-
Po tym poznać, że idą walentynki. A po nich to już prawie wiosna... Ergo - nisko latające telewizory pierwszym zwiastunem wiosny?
-
hmmm...wiosna...czas zrobić przegląd roweru bo trasa czeka...
-
a tak odnośnie wyrzucania przedmiotów z okna ...Prędkość światła najlepiej zmierzyć wyrzucając przez okno np. lampkę nocną... ;D
-
Każdy realnie myślący człowiek wie jak dysponować swoją gotówką i naprawdę do okazywania uczuć nie potrzebny jest darowany, często tandetny gadżet, lecz spontaniczne okazanie pamięci i uczuć na co dzień...
1. Nie każdy, większość potrzebuje podpowiedzi (czyt. żony 0>[) (sprawdzić czy nie ksiądz S:))
2.Zdecydowanie, gadżetom mówimy nie, ale odpustowym pierścionkom już tak ;D
3. Na spontaniczne okazywanie pamięci najlepszy jest.. bilobill :)
Ergo - czy ja powiedziałem coś innego?
Nie idea, tylko oragne, wróć, komercyjne przesłanie tego święta denerwuje. I to, że jak ja nie kupię walentyki swojej lubej to będę moherem?
A to, że przez 364 dni w roku człowiek jakoś się stara? I co, jakiś koncern ma mi dyktować jak ja się mam zachowywać? To co, to ja już własnej teściowej nie mam? ;)
Zdenerwowałem się. Precz z walentykami!
-
Ja też. - precz! I precz z preczem!
-
Chwilę mnie nie było i masz, nowy wątek.
-
Ale dyskusja jakby ta sama...
-
A ja się będę upierał (choć nie do końca), jeśli walentynki, to w święto Kupały! I nasze i swojskie i lepsze (bez obwijania w lukrowaną cukrem bawełnę ala Milo Minderbinder), tylko od razu wiadomo o co z tymi wiankami chodzi i jak się je traci, to znaczy rzuca. I potwierdza teorię Stefka (która jest i moja teorią), że wykreowano nam święto w określonym celu, choćby i sympatyczne.
A dzień kobiet? To samo, tylko jeszcze gorsze, ale co robić, póki nie ma jeszcze ustawowego obowiązku obchodzenia tych świąt, mamy, a przynajmniej nam sie tak wydaje, wybór...
A teraz podobnie się dzieje z tak zwanym z polska haloween? Jak sobie pomyślę, że ci Niemcy przyciągnęli nam na Boże Narodzenie choinkę...
Etamm, za poważnie się zrobiło... %01%
-
(bez obwijania w lukrowaną cukrem bawełnę ala Milo Minderbinder),
Sam jestes poteflon!
Milo owijał bawełną czekoladę!!!
-
Chyba bawełnę czekoladą S:)
W walentynki sprzedałoby się jak znalazł - takie pluszowe czekoladowe serce...
Przepraszam, zaraz wracam...
3210
-
Tak gwoli wyjaśnienia:
Święty Walenty (zm. ok. 269) - biskup, męczennik, święty Kościoła katolickiego.
Według podań udzielał ślubu zakochanym (niekoniecznie za zgodą rodziców) i dlatego jest uważany za patrona zakochanych.
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
I jako Polakowi, taka interpretacja mi odpowiada.
-
Tak gwoli wyjaśnienia:
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
O właśnie! U świetego Kupały taki patronat byłby nie do pomyślenia! Macie najleszpszy dowód, ciach, ciach!
Zaprawdę powiadam wam, taki patronat ma swoje minusy Jako patron wielokrotnie przełożony mógłbym coś o tym powiedzieć. Zwłaszcza przygnębiająca jest ta biurokracja. Ciekawe, czy św. Walenty też musiał wypełniać dzienniczki praktyk swoich podopiecznych?
-
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
I jako Polakowi, taka interpretacja mi odpowiada.
Hmmm... dyplomatycznie nie zapytam, co ci dolega S:)
-
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
I jako Polakowi, taka interpretacja mi odpowiada.
Hmmm... dyplomatycznie nie zapytam, co ci dolega S:)
Nie dyplomatycznie, po prostu wiesz to z autopsji S:)
-
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
I jako Polakowi, taka interpretacja mi odpowiada.
Hmmm... dyplomatycznie nie zapytam, co ci dolega S:)
Nie dyplomatycznie, po prostu wiesz to z autopsji S:)
Kązdy musi coś mieć, żeby jakoś przeżyć. S:)
-
Myślę, że to by nas mogło pogodzić
(http://1.asset.soup.io/asset/2937/6097_f1c6_480.jpeg)
o ile byśmy się kłócili, oczywiście ;D
-
To jeszcze kisiel dla Stefana zapodaj.
-
Myślę, że to by nas mogło pogodzić
(http://1.asset.soup.io/asset/2937/6097_f1c6_480.jpeg)
o ile byśmy się kłócili, oczywiście ;D
No tak to trzeba było od razu :D
-
;D
-
Myślę, że to by nas mogło pogodzić
Dupa, faworki lepsze, a chrust najlepszy. A dla Fasiola - brzoskwiniowe Karmii
-
;D
(http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?action=dlattach;topic=1407.0;attach=1458;image)
No, no, nie poznaję kolegi ;D
-
na zdjęciu mnie nie szukajcie...
-
No chyba że jako znak ?
-
W Polsce i wielu innych krajach Europy czci się go jako patrona ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i epilepsji.
I jako Polakowi, taka interpretacja mi odpowiada.
Hmmm... dyplomatycznie nie zapytam, co ci dolega S:)
Nie dyplomatycznie, po prostu wiesz to z autopsji S:)
Chciałem nieśmiało zwrócić uwagę, że autopsja prawie zawsze co dolegało choremu, bądź nawet zwłokom...
-
One word:
-
A dla Fasiola - brzoskwiniowe Karmii
Fuj, fuj, fuj.Wiedziałem że mnie nie lubisz, ale żeby aż tak?
-
A dla Fasiola - brzoskwiniowe Karmii
Fuj, fuj, fuj.Wiedziałem że mnie nie lubisz, ale żeby aż tak?
F - sorki, nie wiedizałem, malinowe może być?
-
Nie bardzo, zwykłe classic poproszę.
-
A to się nie chodziło trójkami? Na własne oczy widziałem! W "Wojnie domowej"!
-
Walentynki, przynajmniej polskie, są dopiero w czerwcu, na znane od wieków święto Kupały.
Ale masz jakieś wsparcie?
No pewnie że masz ;D
(http://e.asset.soup.io/asset/2938/7422_4ca5_390.jpeg)
-
To Darth Vader? akiś dziwny. I chyba nie bardzo polski.
Za to piękne, staropolskie "KURWA" jak zawsze na miejscu! :)
-
Jak to nie polski? Darth Vader zawsze był starosłowiańki, najprawdopodobniej.
-
Jaki, kurna, Vader? Z kuszą? Chyba świetlną?
-
Jaki, kurna, Vader? Z kuszą? Chyba świetlną?
Kusza zwykła. Bełty świetlne.
-
Jaki, kurna, Vader? Z kuszą? Chyba świetlną?
Kusza zwykła. Bełty świetlne.
Ale, że co to jest w takim razie? Kupała w stroju na Halloween? Albo Kupała dressed like a bad motherfucker? ::) 0>[
-
Trzeba by zapytać dobrych ludzi co do zupy żurek leją http://pl.soup.io
Ale Kupała Bad MotherFucker rulez. Nadaje się na nazwę dla metalowej kapeli neopogańskiej.
-
Trzeba by zapytać dobrych ludzi co do zupy żurek leją http://pl.soup.io
Ale Kupała Bad MotherFucker rulez. Nadaje się na nazwę dla metalowej kapeli neopogańskiej.
:D
-
Przeglądam i widzę konkurs w sam raz dla nas, bo to nie dość, że o kotach, to jeszcze tuż przed marcem:
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1278139,plebiscyt-na-najsympatyczniejszego-kota-glosujemy-traktor-oto-traktor-planowany-i-wyczekiwany-czlonek-rodziny-zasila-jej,galeria,2143901,id,t,tm,zid.html
Co prawda, my wiemy, kto jest najsympatyczniejszym kotem, ale...
-
No to trzeba go zgłosić! Tylko musiałby się czasowo zameldować w Wawie...