Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Ludzie Poszepszyńskich - członkowie fanklubu i reszta świata - poznajmy się => Wątek zaczęty przez: micomi w 09 Maja 2011, 01:23:08
-
M.Kociniaka "Tango z wodą w ustach "może ktoś pamięta słowa sztej piosenki
serdecznie pozdrawiam
-
Trzeba by to wspólnymi siłami, ja pamiętam coś takiego w refrenie:
Tango z wodą w ustach
Ta woda się odbija we mnie a ja w lustrach
Gdy chłodna woda po dziąsłach ciecze
Ogniste tango wcale mocno tak nie piecze
i/lub
Tango z wodą w ustach
Jak to przyjemnie kiedy jama nie jest pusta
Gdy chłodna woda po dziąsłach ciecze
Ogniste tango wcale mocno tak nie piecze
-
No
Bravou Yasiu ;D
Ale jak przeczytałem twoją wypowiedź, to mi uleciały reszty strof, które ja pamiętałem ;)
Choć to chyba leciało o Wolskiego nie tak dawno...
-
Gdzieś to mam w zasobach, więc o ile uda mi się dzisiaj powrócić do domu, to może naszego nowego kolegę (osobne gratukacje za odwiedziny) wspomogę wspierając kolegę Baadera.
-
No to na specjalne życzenie:
Cały drżę wiem co chcę
Już przygasły światła
Zaczną grać muszę wstać
Sprawa nie jest łatwa
Żeby tak jeszcze frak
Nie był taki wielki
Naraz tuż grają już
Ręka do butelki
Tango z wodą w ustach
Jak to przyjemnie kiedy jama nie jest pusta
Gdy chłodna woda po dziąsłach ciecze
Ogniste tango wcale mocno tak nie piecze
Tango z wodą w ustach
Ta woda się odbija we mnie a ja w lustrach
Więc w koło śmiech: A żebyś zdechł
I wszyscy w ryk
Tak jeszcze tanga nie tańczył nikt.
Przerwa w grze nadal drżę
Taką mam narutę
Lubię to tańczyć bo
Zgrabną mam figurę
Słychać flet a więc wnet
Na środek wystrzelę
Jeszcze na zrobię pa
Prosto głową w belę
Tango z wodą w ustach
Jak to przyjemnie kiedy jama nie jest pusta
Gdy chłodna woda po dziąsłach ciecze
Ogniste tango wcale mocno tak nie piecze
Tango z wodą w ustach
Ta woda się odbija we mnie a ja w lustrach
Więc w koło śmiech: A żebyś zdechł
I wszyscy w ryk
Tak jeszcze tanga nie tańczył nikt.
Ciężko mi nie mam krwi
Odpłynęla z głowy
To był rzut but kaput
Nie ma innej mowy
Grają znów a mnie dwóch
Wyciąga do szatni
Biorę łyk mieszam szyk
By po raz ostatni
Tango z wodą w ustach
Jak to przyjemnie kiedy jama nie jest pusta
Gdy chłodna woda po dziąsłach ciecze
Ogniste tango wcale mocno tak nie piecze
Tango z wodą w ustach
Ta woda się odbija we mnie a ja w lustrach
Więc w koło śmiech: A żebyś zdechł
I wszyscy w ryk
Tak jeszcze tanga nie tańczył nikt.
Jak Boga kocham
Pisane ze słuchu więc proszę nie być męczącym... Należy dodatkowo uwzględnić wspaniałe gulgotanie.
-
Bravissimo. Faktycznie był "but kaput" co kojarzy mi się już na zawsze z glanem kumpla spoczywającym, po pewnej imprezie gdzieś w odmętach Jeziora Żywieckiego :) No i iście indycze gulgotanie:
I wszyscy w ryk
GRLLGRLLLK!!
:):):)
-
A gulgotal z woda w ustach Stefan Friedman ( jako autor) .A tak z innej beczku ( ale tez o Stefanie ,tyle ze Kisielewskim) na alchemiku dodalem dwie audycje o "Kisielu" i audiobooka Waldorffa "Slowo o Kisielu".Pozdrawiam
-
O! Wielkie dzięki! Prz okazji pan pozwoli wyrazić radość z okazji Bazilowego powrotu.
Skoro o Kisielu, to nie wiem dlaczego, ale skojarzył mi się Józef Światło. Ktoś jest zainteresowanymi ok. 100 audycjami tegoż Józefa z Radia Wolna Europa?
-
Skoro o Kisielu, to nie wiem dlaczego, ale skojarzył mi się Józef Światło. Ktoś jest zainteresowanymi ok. 100 audycjami tegoż Józefa z Radia Wolna Europa?
Też nie wiem dlaczego ;) A audycje mogą być very interesujące. Co nieco już słyszałem, ale na pewno nie 100 sztuk...
Ostatnio słucham Sołżenicyna, więc jestem w klimacie...
-
To chętnie, jak i o ile wrócę z Bieszczad, bo tam łuny...
Mnie też nieco wzięło, bo właśnie w wolnych chwilach słucham "Na nieludzkiej ziemii" Czapskiego. Fascynująco przerażająca rzecz.
-
To chętnie, jak i o ile wrócę z Bieszczad, bo tam łuny...
Mnie też nieco wzięło, bo właśnie w wolnych chwilach słucham "Na nieludzkiej ziemii" Czapskiego. Fascynująco przerażająca rzecz.
Wrócisz, wrócisz... Pytanie tylko w ilu kawałkach... ;)
Co prawda ostatni raz w Bieszczadach byłem pod koniec lat osiemdziesiątych, za to było to 18 dni marszu z plecakiem, to wspominam je baaardzo pozytywnie :) (i nie ma z tym żadnego związku pewna Mariola ;))
-
Wrócisz, wrócisz...
zazdroszczę wam tej pewności....
-
E, większość wracała. Niektórzy w drewnianych jesionkach, ale jednak.
To tak jak z trollami u Prtachetta, co to nie jedzą ludzi. Zawsze wypluwają.
-
To chętnie, jak i o ile wrócę z Bieszczad, bo tam łuny...
Jedź przez zboże,we wsi moskal stoi.
-
Jedź przez zboże,we wsi moskal stoi.
sam jesteś poteflon - my austrowęgry...
-
Jedź przez zboże,we wsi moskal stoi.
sam jesteś poteflon - my austrowęgry...
Rozbijacie, Stefan*, jedność narodową!
* sprawdzić, czy nie Ślązak
-
ja?
a kto kręci filmy kutza?
-
Wrócisz, wrócisz...
zazdroszczę wam tej pewności....
Stefek coś wie, bo co roku zastawia na mnie pułapkę na którejś z tras przelotowych. Z tego powodu, mimo, że w grupie (w tym roku 11 osób) mamy nieznaczną przewagę liczebną nad Stefkiem, jak zwykle musimy kombinować - a to przez zboże (dzieki Fasiol), a to przez las (a może poszli do lasu?), a to przez gumno, a to przez Krasiczyn, a to przez Kozłówek, a to przez Sandomierz, a to przez Zamość... Człowiek nie jest pewien drogi ni zakrętu.
Co zaś do Alego, to spodobałyby Ci się rajdy - bo jadę na rajd, dużo chodzenia, przewodnicy tatrzańscy (bieszczadzcy?), także po Bieszczadach ukraińskich, Słowacja, Węgry, potem ognisko, alkohol, trasy dla dekowników, ognisko itd. a wszystko w 4-5 dni (tak, nic nie jest idealne).
-
Zazdraszczam :)
I będę monotematyczny: czekam aż chłopaki podrosną i wtedy, jeśli mi serducho jeszcze pozwoli, przegonię ich po górach :D
-
jeśli mi serducho jeszcze pozwoli
optymista (ale nie żeglarz)
-
jeśli mi serducho jeszcze pozwoli
optymista (ale nie żeglarz)
Może kadet?
Ali - to pracuj nad serduchem - siatkówka, biegi, narty, koszykówka, piłka nożna, czy co tam jest na biżąco. Nogi, ręce, kręgosłup połamiesz, ale jest jakaś szansa, że serce jak dzwon. Tylko gwałtów (że powrócę do startej dyskusji) nie polecam, bo za rzadko bedziesz miał szansę na treningi.
-
hmmm nigdzie nie odchodzilem ,zeby wracac....jak nie mam nic do powiedzenia to milcze (jak kazdy kotowaty),moze dlatego nie bylo mnie widaca co do Józefa Swiatlo ja jestem w posiadaniu ok.24 jego audycji (surowe tasmy z RWE o zlej numeracji) moge na Alchemika zrucic ,oraz audycje "Operacja Swiatlo",a ja sie delikatnie przypominam w sprawie Jana Tadeusza Stanislawskiego....A co do Bieszczad....spedzilem tam ( tez w latach 80tych) ponad 6 miesiecy... :o
-
a ja sie delikatnie przypominam w sprawie Jana Tadeusza Stanislawskiego....
Mi się trzeba przypominać niedelikatnie <boks> Czy garść wykładów mniemanologii stosowanej i kilka piosenek Waści satysfakcjonuje? Postaram się jutro wieczorem zrucić.
-
wszelkie garsci mniemanologiczne mile widziane ,wydaje mi sie ,ze czas zebrac Dziela Katedry Mniemanologii gdzies w jednym miejscu...no i jakby kto wersje telewizyjna tego posiadal (czyli "zezem")byloby swietnie,na You....tube jest bodajze dwa pelne odcinki ,a TVP pewno nic wiecej nie udostepni bo nie ma ,albo robi za psa ogrodnika.
-
TVP w temacie Zeza ma znacznie więcej. Czas jakiś temu zapodali odcinki, o ile dobrze pamietam, na TV Kultura. Trzeba śledzić i ewentualne powtórki przejąć...
-
niestety jestem "zwierze radiowe" ( i internetowe) telewizji nie ogladam od 7 lat :D wiec nie mam mozliwosci sledzenia co w TV Kultura zapodaja :(
-
niestety jestem "zwierze radiowe" ( i internetowe) telewizji nie ogladam od 7 lat :D wiec nie mam mozliwosci sledzenia co w TV Kultura zapodaja :(
a nieprawda!
tu bardzo ładnie można śledzić (http://www.cyfrowypolsat.pl/program-tv/)
-
szerokim £ukiem ( jak na kota przystalo) omijam to co zwie sie Polsat ,TVN....tymbardziej nie bede wchodzil na ich strony,nie slucham tez RadiaMaloFajnego ,czy bZdETki...jedynie PR III no i II :)
-
zapomnialem podziekowac( taka pamiec to juz kwestia wieku) za Alchemicznie dodanego Stanislawskiego wykladanego wykladami (oraz Zezem)
-
szerokim £ukiem ( jak na kota przystalo) omijam to co zwie sie Polsat ,TVN....tymbardziej nie bede wchodzil na ich strony,nie slucham tez RadiaMaloFajnego ,czy bZdETki...jedynie PR III no i II :)
jak mnie pan nie rozumie....
toż dzięki temu można wiedzieć czego się nie ogląda.
A TVNu nie możesz obchodzić bardziej szerokim lukiem niź ja S:)
Generalnie telewizor to dodatek do odtwarzacza no i sportu sobie czasami nie odmawiam oraz discovery w godzinach wieczornych.
I żadnych kanałów informacyjnych, rozrywkowych czy innych
-
przepraszam ( albo po wyspowemu "sorki" ) za niezrozumienie ,cóz mam pewna alergie czy to na w/w stacje telewizyjne czy tez radiowe ,jeszcze raz dziekuje za zamieszczonego Stanislawskiego
-
A ja nie rozumiem co ma Polsat do TvKultura?
Poza tym alergie też się leczy, no przynajmniej zalecza, szczególnie od czasu gdy pojawił się PolsatSportNews i transmituje Wimbledon :D
-
Wimbledon to ja tu na wyspie mam niemal co krok ,jak wlacze ichnie lokalne radio (BBC)...a Polsat to Polsat ,tak samo jak WSI24 ,ale dajmy juz pokój tym ruchomym obrazkom w pudelku, internet potegá jest i basta!
-
transmituje Wimbledon :D
Kubot właśnie mamla czarnego fraucuza!
i to ma oczach PS!!!
(słowo Bohdan Tomaszewski)
murzyn skacze jak @ ale nic mu to nie pomoże
Jest 2:1 i 5:2 w czwartym secie!!!!!
-
To może ja zrucę Nieco Światła - od Józefa i sprawdzę Stanisławskiego, ale to kilka dni potrwa więc proszę o cierpliwość...