Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Tosia w 22 Sierpnia 2010, 23:35:43
-
Okazuje sie, ze najwiekszym problemem pedadoga po poworcie z wojazy jest prze-ra-za-ja-ca ilosc nowych postow na forum, ktore nalezy przeczytac S:) Dlatego prosze jakiegos uczynnego Forumowicza o dokonanie streszczenia 0>[
-
Ja tam się nie podejmuję (sam mam spore tyły po Bułgarii), ale znając Stefana, to ten pewnikiem ograniczy się do jednego magicznego słowa.
-
A nie.
Nic się na forum sensownego nie działo, oprócz wykopania topora wojennego między kol. Fasiol a Stefan z powodu kibicowania Legii przez tego pierwszego.
I sprawa najważniejsza - Uprasza się pilnie o konkrety w sprawie Maryli P. (aka Teresa D.) kol. P. miał przesłuchać i coś z tego miało wyjść. A więc do działa!
-
Nic się na forum sensownego nie działo, oprócz wykopania topora wojennego między kol. Fasiol a Stefan z powodu kibicowania Legii przez tego pierwszego.
a tak naprawdę poszło o karmi ;)
-
A nie.
Nic się na forum sensownego nie działo, oprócz wykopania topora wojennego między kol. Fasiol a Stefan z powodu kibicowania Legii przez tego pierwszego.
I sprawa najważniejsza - Uprasza się pilnie o konkrety w sprawie Maryli P. (aka Teresa D.) kol. P. miał przesłuchać i coś z tego miało wyjść. A więc do działa!
To ja już nic nie rozumiem, byłem przekonany, że to Stefek kibicuje Legii? Przecież wiadomo, że Legia musi być jak Stal?
Tyle, że akurat ten wątek mało Pedadoga zainteresuje...
-
To ja już nic nie rozumiem, byłem przekonany, że to Stefek kibicuje Legii? Przecież wiadomo, że Legia musi być jakl Stal?
Pewnie że kibicuje,nawet mnie już poprosił żeby mu w najbliższy weekend migiem przesłać wynik esemesem bo będzie odcięty od mediów.
Chyba że to o inny sport chodziło?Nie pamiętam,na wszelki wypadek wyślę.
-
Tak sobie myślę nad prośbą Pedadoga wyrażoną przez jego pełnomoniczkę. Najkrócej można powiedzieć, że pisalismy o tym, co zwykle, czyli o wszystkim, ze szczególnym uwazględnieniem pytania, gdzie są Pedadog i Tosia i dlaczego nic nie piszą ani przed, ani w trakcie, ani po (wyjazdach). Tosia, jako, że najprawdopodobniej przygotowuje się do obrony pracy jest jako tako usprawiedliwona, w końcu robi to systematycznie od lat.
Ale Pedadog?
Od kiedy to podróż po ziemiach siedmiogrodzkich, bułgarskich, skandynawskich, inflanckich, bądź jakichkolwiek innych stanowi przeszkodę w pisaniu na forum? Szczutek dał nam jakże brytyjski przykład wręcz antygońskiej wytrwałości i solidności w bułgarskim grzebaniu prochów, zaś drugą ręką utrzymywaniu łączności z rodziną.
Mam nadzieje, że ta miła Zachęta przypomni Pedadogowi i Tosi nie tylko Dom, ale i o ich możliwościach pisarskich...
-
Twa prawnicza intuicja nie zawiodła Cię i tym razem, o Cezarianie. Istotnie, trwa proces twórczy dot. mojej pracy tym razem magisterskiej :) Nie martwcie sie, obrona juz za rok, a pozniej tylko doktorat.. i habilitacja... pozniej tylko jakas ksiazka.. i bede miala spokoj posiadajac tytul profesora.
Coz, ja takze odbylam pewna daleka, nadmorska, niestety nie piesza, lecz lotniczo-autobusowa wedrowke.
-
Twa prawnicza intuicja nie zawiodła Cię i tym razem, o Cezarianie. Istotnie, trwa proces twórczy dot. mojej pracy tym razem magisterskiej :) Nie martwcie sie, obrona juz za rok, a pozniej tylko doktorat.. i habilitacja... pozniej tylko jakas ksiazka.. i bede miala spokoj posiadajac tytul profesora.
Coz, ja takze odbylam pewna daleka, nadmorska, niestety nie piesza, lecz lotniczo-autobusowa wedrowke.
No to czekamy na relację. Oczywiście przewrotną, jak to tylko u inżyniera in spe możliwe...
-
No to czekamy na relację. Oczywiście przewrotną, jak to tylko u inżyniera in spe możliwe...
Jako inżynier de jure z inklinacjami czuję się nieco skonfundowany.
Czyżby Cezar zachowywał się jak Brutus?
-
Odpowiem spiewajaco:
¡Hola guapos!
-
Odpowiem spiewajaco:
¡Hola guapos!
To ja odpowiem mniej śpiewająco, ale za to z pełnym przekonaniem: Hola guapa!
Stefek, zastanów się, ja się mam zachowywać jak Brutus? Może podczas sztyletowania popełnić samobójstwo?
-
Stefek, zastanów się, ja się mam zachowywać jak Brutus? Może podczas sztyletowania popełnić samobójstwo?
No właśnie, jak na prawnika przystało..
-
To może zjedźmy się gdzieś i postreszczamy sobie wszystko w cztery oczy?
-
To może zjedźmy się gdzieś i postreszczamy sobie wszystko w cztery oczy?
W cztery oczy ze Stefkiem i Pedadogiem?
@ Stefek - to Brutus był prawnikiem? Myślałem, że ma tylko takie prawnicze imię...
-
Skoro każdy pijak to złodziej, to każdy prawnik to Brutus
-
lotniczo-autobusowa
Fuj fuj fuj...
Za to do hiszpańskiego odpowiednika Rodziny Poszepszyńskich - familii niejakiego Sagrada najprawdopodobniej ;>
-
Skoro każdy pijak to złodziej, to każdy prawnik to Brutus
Dobrze, że nie odwrotnie.
Sagrada familia? Kiedy nadają odcinki? Czy to po katalońsku, czy hiszpańsku?
-
Sagrada familia? Kiedy nadają odcinki? Czy to po katalońsku, czy hiszpańsku?
Po galicyjsku
-
A ja myslalam, ze po mazursku.
-
A ja myslalam, ze po mazursku.
Jedno nie przeszkadza drugiemu, trzask prask i po wszystkim, że użyję powiedzonka niewiadomego pochodzenia...
A tak na marginesie uczę wymowy tego powiedzonka dziecko z USA, choć władające polskim. Bardzo ciekawe doświadczenie..., choć chyba zakończy się powodzeniem.
-
Tymczasowo do zakończenia eksperymentu zamontuj dziecku błotniki, takie rowerowe. Albo jeszcze lepiej chlapacze.
A Brutus to w ramach hobby to wbijanie noża w plecy uprawiał czy zawodowo? Odpowiedź na to pytanie mogłaby wyjaśnić sprawę jego przynależności do stanu prawniczego...
-
A Brutus to w ramach hobby to wbijanie noża w plecy uprawiał czy zawodowo? Odpowiedź na to pytanie mogłaby wyjaśnić sprawę jego przynależności do stanu prawniczego...
A wbijanie noża hobbystycznie świadczy o przynależności do stanu prawniczego? ;D
Gonzo mógłby coś na temat zamachu powiedzieć, ale twierdzi, że obowiązuje go tajemnica niepamięci. Podobno tak jest lepiej, gdyż Cezar już w kilka minut po zgonie nie pamiętał kto go zabił i niemal od razu przestał martwić się żywieniem urazy. Jak to martwy do żywych.
-
Nie doczekawszy się streszczenia zasiadłem do odrabiania trzytygodniowych zaległości... S:)
-
I bardzo słusznie, choć ogólne streszczenie zamieściłem w odpowiedzi na prośbę Tosi.
Zresztą, kogo, jak kogo, ale pedadoga nigdy nie podejrzewałbym, że zechce pójść na streszczeniowe skróty. Jak się domyślam, wróciłeś do pracy, więc teraz będziesz już miał dużo czasu na odrobienie zaległości.