Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 02 Marca 2007, 13:02:03
-
Dotarliśmy (jako pierwsi) do informacji, które pozwolą rzucić trochę światła na fakt tajemniczego odwołania prezesa TVP Bronisława W. (imię i pierwsza litera nazwiska niezmieniona).
Powodem odwołania prezesa była nierozliczona delegacja (a konkretnie kwota za bilet pośpieszny, linia C), którym to prezes udawał się do pracy w czasie ubiegłorocznego ataku zimy.
Biegły rewident TVP stwierdził, że prezesowi nie należy się transport autobusem pospiesznym, a jedynie przyspieszonym.
Wobec tak rażącego naruszenia przepisów, rada nadzorcza nie miała innego wyjścia jak tylko odwołać prezesa.
Na sugestie prezesa, że on może oddać różnicę w cenie biletu, czyli brakujące 2.40 niepozwalające dopiąć budżetu TVP przewodnicząca odrzekła, że niestety kasa jest już zamknięta, a poza tym po nocy nie załatwia się takich spraw, po czym księgowa wypłaciła byłemu już prezesowi 32 tysiące 449 złotych i 12 groszy bezwarunkowej odprawy.
-
a konkretnie kwota za bilet pośpieszny, linia C
No i tak tanio wyszło- ponieważ w Wawie (no bo gdzie prezio dojeżdża do pracy) nie ma linii literowych, musi dojeżdżał z Wrocka, albo Krakowa...
-
Są, tylko nie wszyscy o tym wiedzą!
-
Jak zwykł mawiać mój bezpośredni przełożony gen. Motylanoga:
"Raz na wozie raz w nawozie"
-
To co że w tym wątku nie pisano od 120 dni?
I po co mam rozważać rozpoczynanie nowego wątku?
Podniosłem ten wątek bo sytuacja w TVP robi się nieciekawa.
Odwołano kolejnych prezesów, a i chcą ją sprzedać.
-
Odwołano kolejnych prezesów, a i chcą ją sprzedać.
Może nie sprzedać, ale przed nami kolejny skok na media, jak sądzę. Tylko zrobiony w białych rękawiczkach.
Czy jak złodziej podejdzie i powie: "Czy może Pani oddać mi torebkę? Bardzo proszę.", to jest lepszy od tego z kijem baseballowymi?
-
Odwołano kolejnych prezesów, a i chcą ją sprzedać.
Może nie sprzedać, ale przed nami kolejny skok na media, jak sądzę. Tylko zrobiony w białych rękawiczkach.
Czy jak złodziej podejdzie i powie: "Czy może Pani oddać mi torebkę? Bardzo proszę.", to jest lepszy od tego z kijem baseballowymi?
Z punktu widzenia ofiary chyba tak. Ten tylko ukradnie, a nie pobije.
NIe jest w końcu łatwo pobić kij bejzbolowy, żeby oddał pieniądze.
-
Z punktu widzenia ofiary...
Z punktu widzenia ofiary, to ja się nie pyta. Kto by się ofiarą przejmował.
-
Z punktu widzenia ofiary...
Z punktu widzenia ofiary, to ja się nie pyta. Kto by się ofiarą przejmował.
Nikt. Oprócz ofiary. W końcu to ofiary muszą finansować najróżniejsze programy pomocy przestępcom, na przykład ich resocjalizacji, obrożowania itp.
-
Z tym finansowaniem przestępców przez ofiary to rysuje mi się mgliście analogia do stosunków elektorat - politycy i widzo-słuchacze - media publiczne...
-
Media publiczne? Tylko 40% osób płaci hara... znaczy się ten Abonament.
-
Ja jestem kierownikiem tej szatni.
Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?
-
Uprze się cham i mu daj
-
Tu pisze! Niech pan se przeczyta: "ZA GARDEROBĘ I RZECZY POZOSTAWIONE W SZATNI SZATNIARZ NIE ODPOWIADA".