A ja idę popskikać sponsorującym płynem rozkład jazdy (sic)I od tego psikania pociągi będą lepiej jeździły ??? Ty to masz ciekawą pracę ;D
Bosz, a ja mam ZX 80 i nie wiem do czego do użyć.A ja mam ZX Spectrum i też nie wiem...
Dało mi go kiedyś z Boshem właśnie.
Ja też mogę, pod warunkiem, że zredundujecie.i co jeszcze ;)
Ja też mogę, pod warunkiem, że zredundujecie.Nie widzę przeciwwskazań wskazujących na niemożność redundacji...
od rury są specjaliści, polej! 01dzie?
oj, oj, Zembacza słyszę :o
skoro nie każdy może być kowalem własnego losu, to może chociaż instalatorem?Póki nie zakazali (z troski), to każdy może być kupcem swojego losu, no chyba, że to jest los Andes Cordiliera...
Każdy może być instalatorem swojego losu... Jak to brzmi?
Nie do końca. Są podobno kraje, gdzie nie można kupczyć swoim losem, bo wygląda to jak kupczenie ciałem (znane także jako kupczenie kuprem), a to może być zakazane. ;)skoro nie każdy może być kowalem własnego losu, to może chociaż instalatorem?Póki nie zakazali (z troski), to każdy może być kupcem swojego losu, no chyba, że to jest los Andes Cordiliera...
Każdy może być instalatorem swojego losu... Jak to brzmi?
Czyli
Venire contra factum proprium nemini licet.
A dlaczemu jak sądzisz?Czyli
Venire contra factum proprium nemini licet.
Czyli już nie będziesz mógł powoływać się na swoją słynną nieznajomość języków obcych?
Czyli
Venire contra factum proprium nemini licet.
Czyli już nie będziesz mógł powoływać się na swoją słynną nieznajomość języków obcych?
A dlaczemu jak sądzisz?CzyliCzyli już nie będziesz mógł powoływać się na swoją słynną nieznajomość języków obcych?
Venire contra factum proprium nemini licet.
Łacińskie sentencje nie zaliczają się do języków obcych...
A Stefek nie ma racji (nad czym ubolwem), gdyż paremia, że chcącemu nie dzieje się krzywda (na marginesie paremia ta brzmi, wbrew językowym manipulacjom nadal: Volenti non fit iniuria już dawno straciła racje bytu w światłych demokracjach paneuropejskich.I za to zginę (albo się napiję).
Kol. C. nie czyta postów do końca - ja niezgadzam się z niezgadzaniem naszego mecenasa.Czyta.
w playliście jakieś dyrydymały.Owe dyrydymały (dostępne już we wtorek) okazały się antycypantami :o czyli programem dzisiejszej Akademii Rozrywki...
No przecież Stefan juz wymyślił - Poezja pracy :)Racja, a ja myslałem, że on wymyślił bec po nicie
Skarpetki w lecie? Co ty, burżuja strugasz?Zaczynam sezon sandałowy.
Polska to piękny kraj skarpeciarzy-sandalarzy. Kocham po prostu. <3Cytat: Pan majsterSkarpetki w lecie?Zaczynam sezon sandałowy.
Bo <ev> co?Polska to piękny kraj skarpeciarzy-sandalarzy. Kocham po prostu. <3Cytat: Pan majsterSkarpetki w lecie?Zaczynam sezon sandałowy.
Bo <ev> co?
Niestety, nie mogę zaprotestować, bo niecierpię sandałów.
Pedalskie obuwie.
Niestety, nie mogę zaprotestować, bo niecierpię sandałów.Dlaczego pedalskie? Łatwiej się jeździ na rowerze? Może ma jakieś znaczenie "pedalskie"? ;)
Pedalskie obuwie.
Dementuję. Sandały kiepsko nadają się na rower - łatwo się zaplątać w pedały albo zahaczyć o podłoże.Niestety, nie mogę zaprotestować, bo niecierpię sandałów.Dlaczego poedalskie? Łatwiej się jeździ na rowerze? Może ma jakieś znaczenie "pedalskie"? ;)
Pedalskie obuwie.
Czyli, niepedalskie?Dementuję. Sandały kiepsko nadają się na rower - łatwo się zaplątać w pedały albo zahaczyć o podłoże.Niestety, nie mogę zaprotestować, bo niecierpię sandałów.Dlaczego poedalskie? Łatwiej się jeździ na rowerze? Może ma jakieś znaczenie "pedalskie"? ;)
Pedalskie obuwie.
tylko pozornie, my się wstrzymujemy od nieprzemyślanego działania, stąd ta przerwa...
Otóż to, bo to odcinek "Gdy docenta bolał ząb" znany nam dotąd jedynie z książki. Za to wczoraj odcinek nieznany, niepłytowy i nieksiążkowy - może "Psychoterapia". Podobi mi się to. Ciekawe na ile starczy preparatu 01Odcinek bardzo ciekawy. W ogóle jakoś dużo "nowych" odcinków. A, i zwrazam uwagę, że każdy odcinek Fachowców zaczyna się niby tak samo - od piosenki, ale zawsze w innej aranżacji.
Dzisiaj było bardzo naukowo: 2 docenty i profesor na dokładkę! A majster, jak Stefan, poszedł w Polskę...Czyżby wizyta u profesora i dyktando?
Czyżby wizyta u profesora i dyktando?O nie, nieznany, nieksiążkowy i nietuzinkowy odcinek z udziałem doc. Kofty i doc. Sienkiewicz. Za to dzisiaj znany i książkowy "Wielki fajrant" znany też jako "Oberrura" czy jakoś tak.
To co? Sugerujesz, że mam zmienić tytuł? :-\Czyżby wizyta u profesora i dyktando?O nie, nieznany, nieksiążkowy i nietuzinkowy odcinek z udziałem doc. Kofty i doc. Sienkiewicz. Za to dzisiaj znany i książkowy "Wielki fajrant" znany też jako "Oberrura" czy jakoś tak.
Jeszcze mała errata - odcinek, który zatytuowaliśmy "Poezja pracy" okazał się jednak książkowym "Serce majstra".
To co? Sugerujesz, że mam zmienić tytuł? :-\Do Waści "mec." czy "mgr" to ja nic nie mam :) (przynajmniej dopóki to nie "inż." ;) ), a tytuł "Nadredaktora" to sam Waści nadałem nosząc chwilowo przez pomyłkę tytuł "admina" >:D, więc się nie powinienem wypowiadać...
I to sie nazywa pełne niezrozumienie w rozumieniu.To co? Sugerujesz, że mam zmienić tytuł? :-\Do Waści "mec." czy "mgr" to ja nic nie mam :) (przynajmniej dopóki to nie "inż." ;) ), a tytuł "Nadredaktora" to sam Waści nadałem nosząc chwilowo przez pomyłkę tytuł "admina" >:D, więc się nie powinienem wypowiadać...
To pewnie za sprawą rozpoczętej kompanii wyborczej - tylu fachowców startuje, że przecież nie będą zachwalać konkurencji 0>[A może inaczej? Startuje tylu Fachowców, że nie ma komu pojśc do awarii przy rurze?
Właściwie nie mamy co narzekać - wśród tych 12, dorwaliśmy 6 nowych odcinków :)Zajrzałem na alchemika i zrobiłem renament. A tam... 10 odcinków. No to jak? 10 plus wczorajszy to 11. A gdzie 12-sty?
Aaa, no tak, bo faktycznie w AR było 11 (ponieważ nie było 3 maja), za to spory fragment jeszcze jednego, również nieksiążkowy i nieznany puszczono w przedostatnich Kabaretowych numerach i klimatach. Moja propozycja tytułu: "To i ovo".Właściwie nie mamy co narzekać - wśród tych 12, dorwaliśmy 6 nowych odcinków :)Zajrzałem na alchemika i zrobiłem renament. A tam... 10 odcinków. No to jak? 10 plus wczorajszy to 11. A gdzie 12-sty?
Najbardziej smakował mi odcinek "Docent i pani docent" - pełne zaskoczenie i palce lizać!No właśnie to nie był prof mniemanologii i dlatego musiał siedzieć w szafie
Ale mam pytanie do fachowców - czy profesor w szafie to był profesor mniemanologii i dlaczego on się musiał schować do szafy?
Ja się domagam odcinka z poniedziałku!Bluesmanniaku spokojnie. Proszę o cieprliwość, bo walczę w tej chwili na innych frontach, a nie jest to bynajmniej walka o pokój, tylko o łazienkę. Do końca tygodnia nadrobię zaległości, jednak proszę o wyrozumiałość...
Aaa, jak rozwolnienie to rozumiem i wybaczam, i czekam spokojnie na lepsze czasy.Mądrej głowie lepsze czasy...
Bluesmanniaku spokojnie. Proszę o cieprliwość...Jest! Dzięki <:-)
Może pomoże jak zagramy jakiegoś roberka albo dwa ;)A ja, jeżeli pan pozwoli, bardzo chętnie
Ja roberka chętnie. Może się w końcu nauczę.Bluesmanniaku spokojnie. Proszę o cieprliwość...Jest! Dzięki <:-)
Ale bez reklamacji się nie obędzie, bo... co to za bałagan z tytułami??? "Za ścianą" czy "Dom, w którym straszy" czy "Co jest za ścianą" - to wy w Rodzinie nie możecie znaleźć wspólnego języka?
Może pomoże jak zagramy jakiegoś roberka albo dwa ;)
albo choć Acol?to zapewne chemiczny skrót alkoholu 0=0
Normalizacja podstawą życia w rodzinie. Tylko czy pedadog zna Wspólny Język?A od normalizacji mamy inny wątek. U mnie ze wspólnymi językami kiepsko. Ale może najpierw zacząć od nazewnictwa odcinków książkowych.
Czy jest różnica pomiędzy językiem wspólnym i językiem współnotowym? Pytam, bo mam tylko jedną żonę.Wbrew pozorom wspólny język nie służy do porozumiewania się z żoną 8)
Wbrew pozorom wspólny język nie służy do porozumiewania się z żoną 8)A wręcz przeciwnie.
Nie!? To jak porozumiewać się z żoną? Pytam oczywiście mężczyzn, bo skąd niby Bruxa ma wiedzieć, skoro nigdy nawet nie próbowała?Czy jest różnica pomiędzy językiem wspólnym i językiem współnotowym? Pytam, bo mam tylko jedną żonę.Wbrew pozorom wspólny język nie służy do porozumiewania się z żoną 8)
Coś ty sie uparł z tą żoną???Wiedziałem, że tego nie zrozumiesz, ale nie mam Ci za złe.
Ja nie rozumiem? Ja nie rozumiem? Wiesz jak mnie życie doświadczyło? Moja nie gra w bridża :'(Coś ty sie uparł z tą żoną???Wiedziałem, że tego nie zrozumiesz, ale nie mam Ci za złe.
Kiedyś lokomotywom zakładało się specjalne lemiesze do odgarniania śniegu podczas jazdy. Podejrzewam, że Pedadog pracuje nad wynalazkiem w postaci lemiesza do odgarniania wody, która zalała tory. Stąd też jego nieobecność.Spokojnie, wszystko pod kontrolą. Tak wyglądają tory ode mnie do centrum:
Fachowcy wrócili! I rozmawiają fachowym językiem 8)Świadomym. Wczoraj książkowy i znany (choć najczęściej pod innymi tytułami) "Stalowy rumak", a dziś książkowy i nieznany "Tajemniczy właściciel nóg". Aż chyba z radości zacznę odrdzewiać i oliwić zwrotnice podwodne.
ps. czy Pedadog jest tego świadomym?
"Stalowy rumak"??? Chyba słuchaliśmy innych odcinków :-\Tytuły książkowe bywają metaforyczne. Ale hasło "stalowy rumak" to w tym odcinku nawet pada (mowa oczywiście o rowerze majstra).
A batyskafu nie potrzebujesz?Dzięki, na razie wystarcza moja "stalowa czapla"
Q is:Jak to pisałeś, to był faktycznie w dorzeczu Wisły, a teraz pisze z domu, czyli dorzecza ODry, w którym mieszkał większą część życia (choć większą część z tej większej części jakieś 100m od działu wodnego) ale jakiś lekko licząc rok spędził w zlewisku Morza Czarnego.
Gdzie jest Pedadog, skoro nie jest w dorzeczu Wisły...
To akurat było podane. Natomiast intryguje mnie pytanie, kto to są kierpocie?Rozumiałbym jakby o to pytał chemik albo prawnik...
"Pod znakiem wodnika" (Jak zwykle, rura gruchła)Pod znakiem tego Wodnika?
Nie bądź pan rura, panie Pedadog, pisz pan zażalenie...Przydałoby się coś o zawracaniu Wisły, albo pogłębianiu Wału Miedzeszyńskiego...
~Ha, ha, ha wału...Ty to wszystko sprawdzasz... Jednak, jak się nad tym zastanowić, to wał, wału, wałem nie tak znowu daleko od seksu w pewnych kontekstach. Na przykład w zdaniu: seks przerwał wał powodziowy. Znowy nam podskoczy oglądalność...
W googlach przewyższył nawet sex
Wał się ur... wał!Ale urwał!
I trzeba zawołać fachowca...
Ale urwał!znamy, znamy...
Koniec z WD! Oni nie sponsorują "Fachowców"!A na dodatek WD nie daje takiego kopa, no i w smaku podobne R2D2.
I mamy kolejny nowy odcinek książkowy - "Podanie o urlop"a skąd wiadomo, który tytuł jest właściwy?
A w międzyczasie przewinęły się znane już "Narada robocza" (opisywana czasem jako "List z cechu") i "Na ucho" (czasem jako "Krasnoludki, leleputy")
skątowniI mamy kolejny nowy odcinek książkowy - "Podanie o urlop"a skąd wiadomo, który tytuł jest właściwy?
A w międzyczasie przewinęły się znane już "Narada robocza" (opisywana czasem jako "List z cechu") i "Na ucho" (czasem jako "Krasnoludki, leleputy")
Bravou Jasiu. I weź polopirynę.skątowniI mamy kolejny nowy odcinek książkowy - "Podanie o urlop"a skąd wiadomo, który tytuł jest właściwy?
A w międzyczasie przewinęły się znane już "Narada robocza" (opisywana czasem jako "List z cechu") i "Na ucho" (czasem jako "Krasnoludki, leleputy")
Człowiek dowcipny odpowiada: - Z wykopaliskskątowniI mamy kolejny nowy odcinek książkowy - "Podanie o urlop"a skąd wiadomo, który tytuł jest właściwy?
A w międzyczasie przewinęły się znane już "Narada robocza" (opisywana czasem jako "List z cechu") i "Na ucho" (czasem jako "Krasnoludki, leleputy")
Soir de ParisA do tego, przy okazji angielski. Pomogła mu oczywiście dobra znajomość francuskiego.
Manifik Majster Polone
No nic dziwnego, że polski hydraulik podbił francuski rynek ;D
a tego odcinka to chyba nie mieliśmy w zasobach?Owszem, nie.
Czyli jaki proponujesz tytuł? Bo ja jeszcze nie słuchałem a już jedni mówią tak, a inni, że zupełnie inaczej...a tego odcinka to chyba nie mieliśmy w zasobach?Owszem, nie.
Zupełne nouveaute', nawet w książce nic o tym.
IMHO, tytuł może być tylko jeden - Manifik Majster Polone ;DChyba będę jednak musiał posłuchać ten odcinek...
A może to jednak Stefan?Hę?
3210
Chybaś (dziwne słowo...) daltonista - na serce tylko czerwone, np. wino :)Tu się z kolegą zgadzam! Zgodnie z hasłem: Oszczędzaj wodę, pij wino!
likier pomarańczowy - 3210Paly mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
@CezarZmiana świateł dobrze działa na serce. Nie dotyczy początkujących kierowców.
Pomarańczowe to dobre na zmianę, (świateł)
Mam wrażenie dejavu, zresztą nie po raz pierwszy. Czyżby jakiś duch nie zdążył nagrać za poprzednim razem?Może chodzi o linię, na której kolej państwowa jeździ zawsze we wtorki i czwartki?
Podróżuj koleją państwo ą...
to pewnie czkawka po pomarańczówceRegularna wtorkowo-czwartkowa czkawka na tej samej trasie. Pewnie jest to czkawka konduktorska.
Zagadka: kto tam jeszcze gra? (Poza zmultilokowanymi Koftą i Friedmannem)?zapomniałem
Ślepy Leon ;DŚlepy Leon gra majstra, dla utrudnienia.
A nic właśnie! Nie słuchałeś ze zrozumieniem ;DA nic właśnie! W ogóle nie słuchałem. I do tego prawdopodobnie nie słuchałem ze zrozuimieniem ;).
No i znowu, pogięło ich...Czy jest sens kląć, że ten świat przez kiepskiego zrobiony fachowca...?
Eeee, chyba coś nie tak, trzeba się będzie jednak wyspowiadać...Proszę bardzo: http://www.ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm
Dziwna strona, prosiła mnie o rachunek sumienia, jak jedyne rachunki jakie do mnie przychodzą, są na moje nazwisko. Kłopot?Eeee, chyba coś nie tak, trzeba się będzie jednak wyspowiadać...Proszę bardzo: http://www.ojciec-dyrektor.de/grzechy0.htm
demnie, Polaka na de?
ototototototototo.demnie, Polaka na de?
Wstydź się!
Nie mam czego się wstydzić!A kto mówi o wstydzie?
I co pan na to?A mój wujek jak go wzięli do Wehrmachtu to nawiał we Włoszech do Andersa. I co mi Pan zrobisz?
Mój dziadek miał dwa krzyże żelaznea ja mam pręty harinhtona!
Robi się z tego zdania argument ostateczny w dyskusji, a przypominam a`propos dyskusji wojennych, że argument ostateczny najprawdopodobniej jest częścią teorii ostatecznego rozwiązania.Mój dziadek miał dwa krzyże żelaznea ja mam pręty harinhtona!
;)
A nic właśnie. Argument ostateczny toRobi się z tego zdania argument ostatecznyMój dziadek miał dwa krzyże żelaznea ja mam pręty harinhtona!
;)
"Kolorowa telewizja"skandal!!!
A książkowy tytuł jego to "Telewizja Kolorowa"
Zredundował 8)A to podziekować, że trzymasz rękę na pulsie. Sprawdzę.
A Waść masz ten odcinek najprawdopodobniej bo sam go na Alchemika pod koniec września zruciłeś jako "Kolorowa telewizja"
A książkowy tytuł jego to "Telewizja Kolorowa"
A, muszę sprostować: "Telewizja kolorowa" to jednak "Kolorowa telewizja" 8)No wiesz? Przecież to zupełnie zmienia kolej (zbieżność nieprzypadkowa, pamiętam o Tobie) rzeczy, zwłaszcza teraz - w grudniu i do tego akurat przed świętami.
pamiętam o Tobie) rzeczy, zwłaszcza teraz - w grudniu i do tego akurat przed świętami.Akurat... :P
With pliżer. A co to z kolegą pedadogiem się ostatnio dzieje? Ja rozumiem, podróże, wywiady, łatwe kobiety, trudne noce, ale żeby tak zapominać o rodzinie?Jak to zapomnieć i czymże jest 120 dni wobec wieczności?
Jak to zapomnieć i czymże jest 120 dni wobec wieczności?Jeżeli to jest 120 Dni Sodomy, to ja bym się zastanowił - czmże jest wieczność wobec takich 120 dni?