Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: Cezarian w 17 Marca 2010, 13:43:12

Tytuł: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2010, 13:43:12
Zakładam nowy wątek nie tylko ze względu na fakt, że dawno nie było nowego wątku (Stefek? Dlaczego wymieniam naszego przemiłego kotowatego, sam nie wiem? ;)), ale z uwagi na to, że szeroko rozumiane tematy związane z archeologią przewijają się nam  już to ze względu na szczutka, już to ze względu na wiekopomne przygody Gonza, jako żywej skamieniałości, na biżąco,.
To zacznijmy od Gonza. Wczoraj okazało się, to właśnie Gonzo pozował anonimowemu atryście, który wyrzeźbił Wenus z Milo. Okazało się także, że Wenus nie ma rąk nie dlatego, że połamał je mrok dziejów, a dlatego, że Gonzo podczas pozowania dłubał w nosie i artysta nie wiedział, co z tym "fantem" zrobić.
Wyszło także na jaw, że wzmiankowany "artysta" nie był żadnym geniuszem, a partaczem rzeźby. Mając do dyspozycji taaaaki model, popełnił nędzną imitację z za małymi piersiami.
Jednocześnie Gonzo zdementował wczoraj stanowczo informację, że to on był pierwowzorem postaci Laokona ze słynnej rzeźby - grupy Laokona. Gonzo pozował jako model synów Laokona oraz jako model węża.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Marca 2010, 13:47:06
Potwierdzam,byłem przy tym jak Gonzo tłomaczył.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Marca 2010, 13:50:52
No może Mona Lisa to też Gonzo?

(http://www.afunny.net/wp-content/uploads/2007/10/funny-mona-lisa-pictures.jpg)

Głupio się pytam...

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Marca 2010, 14:07:14
No takie inteligentne a tak ciężko myślą...
To Ty!Tus
Zakładam nowy wątek nie tylko ze względu na fakt, że dawno nie było nowego wątku (Stefek? Dlaczego wymieniam naszego przemiłego kotowatego, sam nie wiem? ;)),
Tylko nie przemiłego!
Nie po to tyle lat pracowałem na opinię, by jakiś... forumowicz  ;) mi ją psuł
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2010, 14:55:12
No może Mona Lisa to też Gonzo?

(http://www.afunny.net/wp-content/uploads/2007/10/funny-mona-lisa-pictures.jpg)

Głupio się pytam...


To chyba Mona Lisa z planety małp?
Gonzo nigdy nie była kobietą, co wczoraj jednoznacznie potwierdziła Fasiolowi pod prysznicem. Ja udałem, że zapomniałem ręcznika, tak na wszelki wypadek.
Zastanawiałem się, czy obrazka tego nie malował przypadkiem ten sam artysta, który wyrzeźbił Wenus z Milo? Chyba jednak nie, bo tło obrazka jest zupełnie inne niż rzeźby.
Skoro Wenus jest z Milo, zaś jak powszechnie wiadomo, Milo Minderbinder był oficerem żywnościowym, to czy przypadkiem bogini (z całym szacunkiem dla Gonza) Wenus, nie była także boginią żywnościową vel aprowizacyjną? Co na to archeologia? Chyba nowoczesne zdobycze techniki pozwolą archeologi na rozwikłanie tego, w sumie błahego zagadnienia? Szczutek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Marca 2010, 15:47:34
Nikt ci, Stefan, tak nie zszarga opinii, jak prawnicy.

A czy ja twierdzę, że na obrazku jest kobieta? Nie twierdzę. I tobie, Cezarian, radzę - nie twierdź  ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2010, 18:48:54
Nikt ci, Stefan, tak nie zszarga opinii, jak prawnicy.

A czy ja twierdzę, że na obrazku jest kobieta? Nie twierdzę. I tobie, Cezarian, radzę - nie twierdź  ::)
Hmmm zahwiałaś mnie w moim twierdzeniu. Jednak ciągle się zastanawiam, czy to kobieta, czy nie, bo już pierwszy rzut oka na drugorzędne cechy płciowe powodować może co najmniej podejrzenia,że mamy doczynienia z kobietą. Przykład z naszego podwórka: Pan Włodek śpiewał piosenkę o kobiecie z brodą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Marca 2010, 08:35:07
Gonzo czwarty z lewej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 19 Marca 2010, 08:43:24
Gonzo czwarty z lewej.
Ten brunet?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Marca 2010, 08:59:22
Ten,to łon.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2010, 11:56:10
Ten,to łon.
A zupełnie niepodobny. Wydaje mi się, jakby Gonzo trochę schudł od ostatniej wieczerzy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Marca 2010, 15:16:02
W sumie dawno nie wieczerzał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Marca 2010, 16:19:52
Piąty z lewej chyba. Ale może niedowidzę...

(http://4.bp.blogspot.com/_Z8oAIQGDYlQ/SfT70kfHk3I/AAAAAAAAA3Q/w9pxGMucEmY/s1600/mupper-sans-henson-783230.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Marca 2010, 18:09:34
To on!To on! ,^,
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 19 Marca 2010, 20:17:31
Gonzo ma się lepiej, niż sądzicie  S:) (pierwszy obrazkowy gugl na hasło "gonzo"):

(http://gonzo.fm/images/Gonzo_with_X-Girls-410.jpg)

edit: a wątek, wątek mię się bardzo, panie dochtór, podoba
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2010, 20:50:34
To nie on. Ani piąta z prawej, ani piąta z lewej to nie Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 20 Marca 2010, 10:55:19
(http://3.bp.blogspot.com/_bkFIPLIOGL8/SQCmMss-5yI/AAAAAAAATME/F6oJuCfblVo/s400/mppt_gonzo-n-adrien_full.jpg)

I teraz, który jest prawdziwy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Marca 2010, 11:30:58
Podobieństwo do Gonza byłoby uderzające, gdyby nie fakt, że Gonzo brzydzi się przemocą i nikogo nie uderzył, jak też nie potrafi przyjmować uderzeń.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 20 Marca 2010, 19:39:14
...jak też nie potrafi przyjmować uderzeń.
Ten nos dobitnie o tym świadczy ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Marca 2010, 11:30:40
...jak też nie potrafi przyjmować uderzeń.
Ten nos dobitnie o tym świadczy ;)
Czy ty aby nie mazurzysz? Może jesteś z plemienia - jak to mawiał Dymny - antysemitów? ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Marca 2010, 16:11:35
On (Gonzo) nie z tych co przyjmują uderzenia. On od razu oddaje  :D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Marca 2010, 12:41:55
l
On (Gonzo) nie z tych co przyjmują uderzenia. On od razu oddaje  :D
Po najlepszym przyjęciem jest oddanie. Wie to każdy tenisista.
Przy okazji, Szczutek, czy to prawda, że na terenie Wimbledonu odkopano pierwsze, kamienne piłki, które potwierdzają, że grano tam w tenisa już w epoce Hadriana? Podobno słynny mur Hadriana powstał w celach treningowych (tenis, piłka nożna), a funkcja obronna miała jedynie wtórne znaczenie?
Może są już znane nazwiska "proskrybcyjne" pierwszych zdobywców Wielkiego Szlema z tego okresu?
Kiedyś to ludzie mieli samozaparcie. Jeździć na Australian Open i US Open przed odkryciem tych kontynentów, żeby pograć w tenisa. Idea sportu w czystej postaci. Ciekawe także, czy grali tylko na trawie, czy także na nawierzchniach sztucznych?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 24 Marca 2010, 08:29:47
Wczoraj pod prysznicem ustaliliśmy że bez wątpienia kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami Mojżesz otrzymał od Gozna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Marca 2010, 09:48:56
Wczoraj pod prysznicem ustaliliśmy że bez wątpienia kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami Mojżesz otrzymał od Gozna.
Co prawda na rysunku nie widać ręki Gonza, ale jest ona nad wyraz "czytelna". Gonzo był po prostu pierwszym plenipotentem, który przekazał wszystkie XX przykazań temu choremu na Parkinsona Mojżeszowi.
Tak sobie myślę, że to byłby hit archeologiczny, gdyby szczutek na początku swojej kariery naukowej odkopał tablice 10 przykazań. Hit byłby jeszcze większy, gdyby odkopał nieistniejące i do tego na swoim pierwszym stanowisku archeo - w Bułgarii.
Co mógłby odkopać na swoim drugim stanowisku? Byłoby to jedno z pierwszych stanowisk eksplorujących wieczną zmarzlinę na Antarktydzie. Może Arkę Noego, a w środku Arkę Przymierza? Jest przecież oczywistym, że obie Arki mogły swobodnie dopłynąć do Antarktydy, tym bardziej, że zgodnie z mapą Piri Reisa Antarktyda wtedy nie tylko istniała, ale nie była pokryta lodem. Myślę, że szczutkowi uda się także ponad wszelką wątpliwość udowodnić, że zlodowacenie na Antarktydzie to wbrew pozorom okres ostatnich kilkuset, może paru tysięcy lat. Njalepszym dowodem byłoby odnalezienie szczątków roślin okrytonasiennych - na przykład róży wiatrów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 25 Marca 2010, 19:43:06
przekazał wszystkie XX przykazań
Ile? Bo ja się zaczynam gubić jak cyferki widzę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marca 2010, 19:49:51
przekazał wszystkie XX przykazań
Ile? Bo ja się zaczynam gubić jak cyferki widzę.
Jak to? Nie oglądałeś "Historii śwaiata" wg Mela (z całym szacunkiem) Brooksa? Mojżesz otrzymał XX przykazań, ale bałwan tablicę z dziesięcioma pobił.
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 25 Marca 2010, 20:10:57
przekazał wszystkie XX przykazań
Ile? Bo ja się zaczynam gubić jak cyferki widzę.
Jak to? Nie oglądałeś "Historii śwaiata" wg Mela (z całym szacunkiem) Brooksa? Mojżesz otrzymał XX przykazań, ale bałwan tablicę z dziesięcioma pobił.
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Cholera no, nie widziałem. A co najgorsze ze wszystkiego - nie było mnie tam. :(
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 25 Marca 2010, 21:29:13
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marca 2010, 22:13:46
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
W tej Anglii to wszystko ukradną, co ma wartość archeologiczną... Pewnie daltego, że o ile wiem, korona zwraca pełną równowartość znalezionych skarbów. To jest dopiero posunięcie, a nie jakieś tam 10% znaleźnego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 25 Marca 2010, 22:49:45
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
Twoją historię przewidziano już w 1948 roku w filmie "Złodzieje Rowerów" (http://www.filmweb.pl/f31897/Złodzieje+rowerów,1948). Właśnie oglądam i nie zazdroszczę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2010, 09:41:56
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
Twoją historię przewidziano już w 1948 roku w filmie "Złodzieje Rowerów" (http://www.filmweb.pl/f31897/Złodzieje+rowerów,1948). Właśnie oglądam i nie zazdroszczę.
To może szczutkowi ukradli rower już w 1948? A z którego okresu dziejów ten rower? Pleistoceński, czy późniejszy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Marca 2010, 10:34:57
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
Wyrazy współczucia od weterana.
Mi skradli już 4.
Po jeden na każde dziesięciolecie.
Aż się boję co teraz będzie, bo mam luksusowego Cyco...

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2010, 11:44:44
Ochchch, jakby szczutek odnalazł i te przykazania z pobitej tablicy! To by dopiero była rozpierducha.
Póki co muszę się zadowolić rozpierduchą w postaci podpieprzonego mi roweru  0>[
Wyrazy współczucia od weterana.
To chyba recydywisty? ;) Bo od weterana do recydywisty droga niedaleka, a może nawet bliska.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Marca 2010, 12:57:50
To chyba recydywisty?
Sam jesteś SHINTOIZMISTĄ!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2010, 13:08:21
To chyba recydywisty?
Sam jesteś SHINTOIZMISTĄ!
Toś mnie splantował. Nawet nie wiem, czy jeździ taki, no ten...SHINTOIZMISTĄ! Nawet nie wiem, jak toto się odmienia! ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Kwietnia 2010, 11:10:23
Wczoraj około godz. 21:45 ustaliliśmy z kol. Cezarianem że Gonzo niewątpliwie maczał w tym palce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 02 Kwietnia 2010, 11:18:14
Wczoraj około godz. 21:45 ustaliliśmy z kol. Cezarianem że Gonzo niewątpliwie maczał w tym palce.
Ten kierunek tylko odwrotny. Stawiałbym na nos.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2010, 15:05:39
To prawda, niezależne źródła potwierdzają, iż za Wielkim Wybuchem stał Gonzo i jest najprawdopodbniej jedynym naocznym świadkiem Big Bangu. Nieudolne zaprzeczenia płyną jedynie ze środowisk uczonych zajmujacych się, bądź współpracujących ze zderzaczem hadronów. wynika to z faktu, iż jak wiadomo, uczeni chcą za kolosalne pieniądze przeprowadzić symulacje, jak na poziomie atomów wygladał świat na milionowe części sekundy przed Wielkim Wybuchem. I teraz, nagle okazuje się, że wywalono w błoto kilka fur i furmanek pieniędzy, a planuje się wyrzucenie kolejnych, podczas, gdy wystarczy zapytać Gonza.
W związku z odkryciem udziału Gonza w Big Bangu nowego znaczenia, a być może kilku znaczeń nabiera określenie: "pierwszy po Bogu".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2010, 12:24:34
Jak sie okazało, Gonzo był jednym z trzech króli (magów). Niestety, nie pamięta którym i przez to nie pamięta, co przyniósł: złoto, mirrę, czy magnetofon.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Kwietnia 2010, 13:07:47
Gonzo przeżył?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 13 Kwietnia 2010, 15:56:30
Gonzo przeżył?
Przecież to Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2010, 16:30:54
Gonzo przeżył?
Też pytanie. Gonzo wie kiedy lecieć, choćby z językiem, a kiedy zostać.
Jak wykały najnowsze badania, Gonzo występował wraz z pozostałymi dwoma królami nie tylko przed Jezusem, ale co najmniej także przed Buddą i Mahometem. "Przyciśnięty" na tę okoliczność przyznał jak zwykle skromnie, że rzeczywiście, wizytowało się królewsko tu i tam. Niechętnie wspominał wizytę u małego Mahometa, do którego nie tylko trzeba było iść przez nie schodzące się góry, ale i sam Mahomet..., postawić nie chciał, ale napić to się napił chętnie.
No cóż, jaki kraj taki prorok.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2010, 23:18:35
Mnóstwo jest jeszcze rzeczy do odkrycia. Dzisiaj na treningu Gonzo odkrył jaka jest różnica pomiędzy statyką, a statystą i od razu zaczął prowadzić statystyki przy użyciu suwaka logarytmicznego w kształcie bumerangu odnalezionego w pleistocenicznej jaskini w Obłażowej. Jak się okazuje, Gonzo był mieszkańcem tej jaskini przez kilka tysięcy lat, co potwierdzają dolne warstwy archeologiczne. Dopiero załamanie na rynku najmu jaskiń spowodowane licznymi powodziami (wody wymyły szereg nowych jaskiń i ceny spadły) zmusiły go do przeprowadzki na tereny mniej aluwialne...

Takie są skutki powrotu z treningu... ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Kwietnia 2010, 07:43:23
Niby koszykówka a główkują jak piłkarze... nożni ???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2010, 10:14:33
Niby koszykówka a główkują jak piłkarze... nożni ???
Bo zasady statyki i statystowania są te same. Z matematyką nie wygrasz. Co sie wydaje dziwne, nawet w piłkę nożną.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Kwietnia 2010, 10:00:46
Jak doniosły media odkryto najstarszą formę życia na ziemi:
http://wiadomosci.onet.pl/2159032,16,odkryto_najstarsza_forme_zycia_na_ziemi,item.html

Zdaniem Gonza naukowcy są dopiero na początku drogi i muszą się jeszcze dużo nauczyć. Ale on ma czas, poczeka.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Kwietnia 2010, 06:34:29
A to ja znam te bakterie.
One spowodowały (m.in) pęknięcie murów Jerycha, katastrofę Tytanica i porażkę z niemcami.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Kwietnia 2010, 20:14:07
http://wiadomosci.onet.pl/2161522,16,odnaleziono_arke_noego_jestesmy_pewni_na_99_9_proc,item.html

Trzeba by Gonza zapytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 27 Kwietnia 2010, 23:11:39
"Grupa ewangelickich odkrywców"

Dziękuję, następny pacjent.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Kwietnia 2010, 11:39:55
"Grupa ewangelickich odkrywców"

Dziękuję, następny pacjent.
I masz rację, przecież na Arce Noego nie było ewangelików? A może wykażą to badania DNA lub dendrologiczne?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2010, 18:01:42
Na Archeowieściach w komciach piszą, że zachowała się nawet wyścielająca boksy słoma.
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.

http://archeowiesci.wordpress.com/2010/04/27/odkrycie-arki-noego-komentarz/
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 29 Kwietnia 2010, 19:05:30
(http://www.noahsarksearch.net/images/20100424/pr_even_20100424_10.jpg)

Jak się przyjrzeć dokładniej, to i można dojrzeć parę mamutów, które zadekowały się na gapę pod ławką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Kwietnia 2010, 19:11:15
Podobno wersja dyskredytująca znalezisko jako że ok 4800 lat temu nie było w okolicach potopu, który wynióśłby arkę na 4000m n.p.m. jest już nieaktualna. Są bowiem co najmniej dwie koncepcje, wyjaśniające wysokość, na której znaleziono arkę. Pierwsza - odnaleziono ślady ciężarówki sprzed ok 4500-4800 p.n.e. na tyle duże, że ciężarówka mogła przewieźć arkę. Druga koncepcja, mająca jeszcze twardsze podstawy mówi, że arka stała po prostu w suchym doku, czekając na kolejne powodzie. Jednak z powodziami później już się tak nie powodziło.
Szczutek. To Twoja arka, przepraszam, działka. Głupio tak o wszystko pytaqć Gonza?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Kwietnia 2010, 06:36:52
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.
A wiesz jak taka słoma się jara?
Znaczy jakie skręty można z niej zrobić?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Kwietnia 2010, 10:51:22
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.
A wiesz jak taka słoma się jara?
Znaczy jakie skręty można z niej zrobić?
Skąd mam wiedzieć, jak się jara słoma sprzed 6800 lat?
Czy to przypadkiem nie wylazała słoma z butów tym Turkom i Chińczykom?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Maja 2010, 13:14:55
W związku z wyjazdem szczutka na wysuniętą dacką placówkę archeologiczną, mam do niego prośbę w imieniu Gonza. Otóż Gonzo prosił, że, gdyby podczas wykopalisk zostały odnalezione jakieś jego rzeczy, to byłby wdzięczny za ich zwrot.
Jakby co, to jestem w posiadaniu danych kontaktowych Gonza, tym bardziej, że od czasów Mieszka I nie mieszka już na ul. Bolesława Krzywoustego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Maja 2010, 15:38:48
Szczególnie zależy mu na kanapkach z wędzonym mamutem. Powinny być łatwe do znalezienia, i po gabarytach i po aromacie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 31 Maja 2010, 16:06:25
W związku z wyjazdem szczutka na wysuniętą dacka placówkę archeologiczną, mam do niego prośbe w imieniu Gonza. Otóż Gonzo prosił, że, gdyby podczas wykopalisk zostały odnalezione jakieś jego rzeczy, to byłby wdzięczny za ich zwrot.
Jakby co, to jestem w posiadaniu danych kontaktowych Gonza, tym bardziej, że od czasów Mieszka I nie mieszka już na ul. Bolesława Krzywoustego.
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca (o ile szaleć nie będą związkowcy lub/i pyły wulkaniczne), co też zaznaczę odpowiednio w forumowym kalendarzu, żeby nie było ku temu żadnych wątpliwości. Co zaś się tyczy Gonza i jego zagubionej własności, to ja nie znam regulacji dotyczących zwrotu mienia ich prawowitym właścicielom. Podejrzewam, że ten przypadek może stanowić precedens. Zwłaszcza kanapki z mamutem mogą stanowić nielichy orzech do zgryzienia - odnaleziony mamut zostałby najpewniej niemal natychmiastowo schowany przez kierownictwo w domu sołtysa, bo inaczej zaraz zostałby zeżarty przez wygłodniałą studenterię. A później, wiadomo - zabiorą takiego mamuta na Oxford, jeden z drugim da wywiad do BBC, a my nawet bez chleba z tych kanapek zostaniemy :(
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 01 Czerwca 2010, 08:17:22
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca

Bardzo mi się ta data podoba.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Czerwca 2010, 09:52:59
Proszę nie lekceważyć prośby Gonza, bo on prosi, a jak nie dostanie swojej własności, to może sam wziąć. Cudzą.
Nie znam na razie bliższych szczegółów, co Gonzo pozostawił na stanowiskach archeologicznych (wówczas po prostu w domach uciech, nie tylko obozowych). Wiem na pewno, że zgubił tam jajko ptaka dodo, które podobno będzie łatwo odnaleźć po zapachu.
Wspominał coś także o ziemi okrzemkowej oraz drewnianym, ręcznie rżniętym megalitycznym obelisku własnej roboty. Zdaniem Gonza obelisk ten wykazuje kształtem, iż to on na wiele tysiącleci przed niejakim Picassem wydobył z drewnianego kamienia “stereometryczną strukturę przedmiotu”. Podczas rzeźbienia zastosował nie tylko geometryzację i syntezę wątków rodzinnych, ale także algebraizację z naciskiem na potęgowanie różniczkowania wewnętrznej struktury drewnianego menhira. Po raz pierwszy w historii rzeźby zrezygnował także z wyrzeźbienia tła dla obelisku, w całości odrzucając przestarzałą jego zdaniem formułę iluzjonistycznej perspektywy. Tematem obrazu była martwa natura przedstawiająca postać ludzką siedzącą w czwartek przy stole w oczekiwaniu na obiad. Menhir jest łatwy do rozpoznania, gdyż postać ludzka ma rysy Gonza, zaś cała scena oczekiwania na obiad czwartkowy alegorycznie przedstawiony pod postacią zgeometryzowanego kanciastego stołu ma wybitnie autobiograficzny kontekst.

Co zaś do mamuta, to jeżeli on jest taki wygadany, dawać go na forum. Może zna dziadka Jacka? A może uda się wam wykopać jakiegoś żywego przedstawiciela ówczesnej społeczności? Jeżeli tak, to ciekawe, jaki zawód będzie reprezentował? Pracownik socjalny? Któż inny dałby się tak łatwo wykopać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 01 Czerwca 2010, 18:08:02
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca

Bardzo mi się ta data podoba.

Chodzi Ci zapewne o Go-Hanazono, cesarza Japonii, któren urodził się tego dnia w roku 1419. No bo raczej się nie rozchodzi o palenie starozakonnych w jedwabieńskich stodołach.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 02 Czerwca 2010, 07:04:19
Chodzi Ci zapewne o Go-Hanazono, cesarza Japonii, któren urodził się tego dnia w roku 1419. No bo raczej się nie rozchodzi o palenie starozakonnych w jedwabieńskich stodołach.
nie ten wątek nie ta broszka
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Czerwca 2010, 08:28:25
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca

Bardzo mi się ta data podoba.

Chodzi Ci zapewne o Go-Hanazono, cesarza Japonii, któren urodził się tego dnia w roku 1419. No bo raczej się nie rozchodzi o palenie starozakonnych w jedwabieńskich stodołach.

Ani o japońca,ani o stodoły,ale faktycznie ktoś wyjątkowy się tego dnia urodził.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Czerwca 2010, 10:30:14
Zaraz... Ja nie, Stefan też nie... To chyba Gonzo, ale to było przed naszą erą i się nie liczy ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Czerwca 2010, 11:42:33
Zaraz... Ja nie, Stefan też nie... To chyba Gonzo, ale to było przed naszą erą i się nie liczy ;D
A może się urodził Zygfryd de Loeve? Ale nie, on się nie urodził, a zmarł i nie 10 a 15 lipca. Zygi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 03 Czerwca 2010, 23:16:57
Zaraz... Ja nie, Stefan też nie... To chyba Gonzo, ale to było przed naszą erą i się nie liczy ;D
A może się urodził Zygfryd de Loeve? Ale nie, on się nie urodził, a zmarł i nie 10 a 15 lipca. Zygi?
Pogłoski o mojej śmierci są mocno przedwczesne!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Czerwca 2010, 09:58:12
Zaraz... Ja nie, Stefan też nie... To chyba Gonzo, ale to było przed naszą erą i się nie liczy ;D
A może się urodził Zygfryd de Loeve? Ale nie, on się nie urodził, a zmarł i nie 10 a 15 lipca. Zygi?
Pogłoski o mojej śmierci są mocno przedwczesne!
Dobrze, że nie pogłoski o urodzinach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 05 Czerwca 2010, 13:01:56
Zaraz... Ja nie, Stefan też nie... To chyba Gonzo, ale to było przed naszą erą i się nie liczy ;D
A może się urodził Zygfryd de Loeve? Ale nie, on się nie urodził, a zmarł i nie 10 a 15 lipca. Zygi?
Pogłoski o mojej śmierci są mocno przedwczesne!
Dobrze, że nie pogłoski o urodzinach.
Wcale to nie jest śmieszne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 05 Czerwca 2010, 14:36:57
Nikt nie mówi że miało być. >;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 06 Czerwca 2010, 12:04:57
Nikt nie mówi że miało być. >;D
A, to przepraszam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Czerwca 2010, 13:15:45
Nic nie szkodzi. <:-)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Czerwca 2010, 12:02:30
Wy tu się bawicie w kurtuazję, a 10 lipca coraz bliżej. Czy nasza wyprawa archo pod niekierownictwem szczutka jest już całkowicie przygotowana? Może to będzie wyprawa celem odkopania w Bułgarii obu szczytów Kilimandżaro? Czy są przewidziane jakieś działania specjalne na przykład na wypadek ataku mumii egipskich?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Czerwca 2010, 19:39:16
Ja pierwszy dzień wykopalisk mam już za sobą.A żeby się gdzieś po Mongoliach,Egiptach,Perach (?) nie włóczyć prowadzone są u mnie w domu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Czerwca 2010, 11:58:53
To kiedy zjazd?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Czerwca 2010, 06:04:49
Zjazd archo u Fasiola w domu? Mało prawdopodobne, on tam od lat prowadzi wykopaliska i nie tylko nikogo nie zaprasza, ale wręcz szczuje pleistocenicznym psem.

Rozmawiałem z Gonzem w sprawie jego rzeczy na stanowisku szczutka. Prosił o rozejrzenie się za starymi, ale jak twierdzi, dobrymi jeszcze sandałami do gry w koszykówkę z czasów Hadriana, a przede wszystkim szuka rzymskiej spódniczki od stroju koszykarskiego oraz charakterystycznej kolczugi w kształcie pierwszego t-shirta. Niemal ze łzami mówił, że z ówczesnego stroju do gry pozostał mu tylko hełm z grzebieniem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: a kto pedadoga w 09 Czerwca 2010, 15:44:30
Nie wiem, w które rejony Bułgarii wybiera się kol. Szczutek ale obstrzegam, że jakiekolwiek próby dokopywania się mi do szpilek namiotu lub traktowania mojego dziwacznego sprzętu jako starożytnych artefaktów nie skończą się kompromitancją, lecz porażeniem prądem. Zaznaczam również, że archeologią kolejową (sic) to się ja zajmuję i proszę mi w nasypach ne grzebać ;]
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 09 Czerwca 2010, 15:55:56
Nie wiem, w które rejony Bułgarii wybiera się kol. Szczutek ale obstrzegam, że jakiekolwiek próby dokopywania się mi do szpilek namiotu lub traktowania mojego dziwacznego sprzętu jako starożytnych artefaktów nie skończą się kompromitancją, lecz porażeniem prądem. Zaznaczam również, że archeologią kolejową (sic) to się ja zajmuję i proszę mi w nasypach ne grzebać ;]
Ja Twój namiot będzie wyglądał jak cokolwiek na tym zdjęciu:
(http://www.balkantravellers.com/images/stories/news/bulgaria-nicopolis-ad-istru.jpg)
to wkroczymy do niego bez względu na żywiołowe protesty i wręczane nam przez mieszkańców okolicznościowe koperty pełne lewej waluty. Zresztą, ja z chęcią dokopałbym się w takim namiocie do Paprykarza Szczecińskiego ;)

A rejony są mniej więcej takie (http://maps.google.co.uk/maps?q=turnovo+bulgaria&um=1&ie=UTF-8&hq=&hnear=Tirnovo,+Bulgaria&gl=uk&ei=MZ0PTOKEAobu0gTVyfCFDg&sa=X&oi=geocode_result&ct=image&resnum=1&ved=0CCMQ8gEwAA)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: a kto pedadoga w 09 Czerwca 2010, 16:21:14
O! No tam jest opuszczona linia do Eleny - proszę nie rozkopywać. Za to polecam przejażdżąkę liną na południe, w stronę Starej Zagory (w celu wykorzystania słynnej radiolinii Stara Zagora - Nowa Sól) - są pętelki. Paprykarz to się chyba najszybciej znajdzie w pobliskim Polskim Trymbeszu, a lewe pieniądze to nie u mnie - mi się raczej waluta leje przez palce...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Czerwca 2010, 18:30:01
Zjazd archo u Fasiola w domu? Mało prawdopodobne, on tam od lat prowadzi wykopaliska i nie tylko nikogo nie zaprasza, ale wręcz szczuje pleistocenicznym psem.

Wykopaliska zakończą się za około 4 tygodnie,wówczas będę z wami jak kiedyś od rana.Teraz mogę tylko po 18. :'(
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Czerwca 2010, 19:42:36
Wykopali cię z roboty, czy tylko z internetu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Czerwca 2010, 19:51:45
Pan młotkowy z kolegą co u Fasiola z młotkami szaleją blokują mi od 8 do 17 dostęp do internetu.
Tylko im wiertarki w głowach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: poziom pedadoga w 09 Czerwca 2010, 20:24:55
To ja chyba nie mam co narzekać, że od wczoraj internet (taki GSMowy) mam tylko w kuchni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Czerwca 2010, 20:29:20
Ja aktualnie nie  mam nawet kuchni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: poziom pedadoga w 09 Czerwca 2010, 20:33:35
Zatrudnij Szczutka. On Ci ją odkopie spod gruzów, pędzelkiem omiecie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Czerwca 2010, 20:57:35
I przy okazji praktyki zaliczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 09 Czerwca 2010, 21:10:10
Jedzenie, mozliwie malo zawszona prycza i kazdy student archeo bedzie na wezwanie ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Czerwca 2010, 21:24:02
Pan młotkowy z kolegą co u Fasiola z młotkami szaleją blokują mi od 8 do 17 dostęp do internetu.
Tylko im wiertarki w głowach.

Boschu udarowy, a ja naiwnie myślałam, że tylko ętelygenty po biurach pracujące symulują robotę siedząc na Demotywatorach ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Czerwca 2010, 06:35:30
ale mnie ominęło... Czy ktoś mi to streści przed 18?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Czerwca 2010, 07:59:09
To ja chyba nie mam co narzekać, że od wczoraj internet (taki GSMowy) mam tylko w kuchni.
Faktycznie strasznie wąski ten streaming. U nas musimy celować z okna na piętrze na lewo od tej sosny co najwcześniej zaczęła pylić.
Ale, ale, pamiętam jak dziś, na Dufałce to jest dopiero kierunkowy streaming! Bruxa to pewnie dokładniej wyjaśni ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Czerwca 2010, 13:33:26
A ja myślę, że szczyt szczytów, to kierunkowy streaming w kablowym dostępie do netu.
Jeżeli zaś Pedadog zabrania kopania w nasypach kolejowych, to chyba także szczutek nie powinien grzebać w wałach przeciwpowodziowych? To jednak byłoby ciekawe, gdybyście odkopali pierwszą, oczywiście jeszcze drewnianą, linię kolejową na potrzeby pierwszego, jeszcze kamiennego, Orient Expressu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Czerwca 2010, 16:40:26
Ja tam się na streaming kierunkowy nie skarżę, gateway mam po schodkach przez ogródek pod bramką do lasu. Jak się mnie nie słucha, to trudno, trzeba lurkować przez okno w kącie na pięterku. Generalnie zasada jest prosta: widać przekaźnik na Parkowej Górze - działa, nie widać - nie działa. Można rzec - łącze optyczne  ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Czerwca 2010, 17:16:07
Parkowej Górze
Krynica?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Czerwca 2010, 17:22:23
Pomyłka, ale usprawiedliwiona, bo chyba w każdym uzdrowisku jest jakaś Parkowa Góra. Także w nadmorskich. Przypuszczam, że pewnie i w Baden Baden jakiś Kurparkberg się znajdzie.

Dla pełnej jasności powinnam była napisać: na Scholssbergu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Czerwca 2010, 17:31:33
ale mnie ominęło... Czy ktoś mi to streści przed 18?

Na mnie nie licz.

O <ev> jeszcze nie ma 18!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Czerwca 2010, 22:33:21
Scholssberg? To tak się za zamierzchłych czasów przedinternetowych nazywała Dufalka?
Nawiązując do łącza optycznego, to podczas dobrej, słonecznej pogody, łacze takie ma zdecydowanie większy zasięg...
Sprawdzili to ponoć już starożytni Egipcjanie, niestety łącze się nie zachowało na skutek egipskich ciemności, które zapanowały w późnym - jesiennym - Średniowieczu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Czerwca 2010, 22:54:31
Fuchsberg. A za czasów Gonza to nie wiem, wtedy nie było źródeł pisanych, zdaje się.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Czerwca 2010, 23:03:00
Fuchsberg. A za czasów Gonza to nie wiem, wtedy nie było źródeł pisanych, zdaje się.
Sugerujesz (wiem, że przekręcam intencje, ale...), że Gonzo przed wynalezieniem pisma nie potrafił pisać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Czerwca 2010, 23:34:38
No i co z tego, że potrafił, skoro reszta nie umiała czytać?

edit: Niektórzy to się do dzisiaj pisać nie nauczyli... Schlossberg miało być, naturlich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Czerwca 2010, 14:21:39
No i co z tego, że potrafił, skoro reszta nie umiała czytać?

edit: Niektórzy to się do dzisiaj pisać nie nauczyli... Schlossberg miało być, naturlich.
A to nie tak jak Strasberg i Strasburg? Ostrzegam, że nie sprawdzałem, czy dobrze napisałem...

Zastanawiam się, jakiego alfabetu używał Gonzo przed wynalezieniem pisma?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Czerwca 2010, 17:05:31
Migowego, to chyba oczywiste?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Czerwca 2010, 10:13:35
Migowego, to chyba oczywiste?
No tak, ale migowe piktogramy, krzaczki, cyrylica?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 13 Czerwca 2010, 10:18:52
A co z migowym pismem klinowym?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Czerwca 2010, 11:20:34
A co z migowym pismem klinowym?
To trzeba mieć odpowiednio obcięte i wypilnikowane paznokcie. Dlatego to pismo pojawiło się później - dopiero po wynalezieniu pilnika do paznokci.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Czerwca 2010, 13:01:00
Miło nam poinformować, iż udało się Gonza namówić na badanie metodą radiowęglową, celem ustalenia jego wieku.
Przypominamy, iz metoda ta polega na mierzeniu proporcji pomiedzy izotopem promieniotwórczym węgla 14C, a izotopami trwałymi 12C i 13C. Izotop promieniotwórczy z czasem się rozpada, a więc im mniej tego izotopu w próbce Gonza, tym Gonzo jest starszy. Pomimo, iż próbki do badań pobiera się z regułu ze szczątków organicznych, bo dłuższej dyskusji naukowcy przyjęli propozycję Gonza, aby materiałem badawczym był raczej żywy organizm niż jego szczątki.
Dodajmy, że nasz kolega podał się już poprzednio badaniu metodą węgla C14, jednak nie stwierdzono u niego obecnosci tego izotopu, prawdopodobnie wskutek jego całkowitego rozpadu na przestrzeni dziejów. Również niepowodzeniem - jak dotychczas z nienzanych powodów - zakończyły sie badania wieku Gonza metodą dendrologiczną, czyli liczenia słojów.
Z niepokojem oczekujemy na ewentualne wyniki badań.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Czerwca 2010, 13:13:44
Przypominamy, iz metoda ta polega na mierzeniu proporcji pomiedzy izotopem promieniotwórczym węgla 14C, a izotopami trwałymi 12C i 13C.
A my (Stefan) jesteśmy pod wrażeniem tak prostego ujęcia tej skomplikowanej metody

Izotop promieniotwórczy z czasem się rozpada, a więc im mniej tego izotopu w próbce Gonza, tym Gonzo jest starszy.
Akurat izotop się nie rozpada, tylko półrozpada, dzięki czemu może być użyty do badań.


Dodajmy, że nasz kolega podał się już poprzednio badaniu metodą węgla C14, jednak nie stwierdzono u niego obecnosci tego izotopu, prawdopodobnie wskutek jego całkowitego rozpadu na przestrzeni dziejów.
W związku z powyższym informacji tej nie można uznać za prawdziwą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Czerwca 2010, 13:22:32
Rozumiem, że po tych wszystkich wielowiekowych rozpadach pół Gonza zostało?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Czerwca 2010, 13:25:16
Widać u Gonza półrozpad izotopu posunął sie tak daleko, że w ogóle go nie ma (izotopu, bo Gonzo jest jest jak Lenin - wiecznie żywy)...
Jakbyś zobaczył Gonza w akcji, zwłaszcza w szybkim ataku bez piłki zakończnym celnym trafieniem do kosza, wiedziałbyś o czym mówię.
Przecież Gonzo nawet akcję pod Arsenałem przeprowadził jako szybki kontratak, po własnej zbiórce.

Rozumiem, że po tych wszystkich wielowiekowych rozpadach pół Gonza zostało?
Nic właśnie. Dlatego Gozno jest takim interesującym rozmówcą podczas kontrataku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Czerwca 2010, 16:43:13
Jakbyś zobaczył Gonza w akcji, zwłaszcza szybkim ataku bez piłki zakończnym celnym trafieniem do kosza ...

A nawet jakby (co bardzo rzadko się zdarza) nie trafił,to wykona np. piękne fitubele.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Czerwca 2010, 16:52:18
Również niepowodzeniem - jak dotychczas z nienzanych powodów - zakończyły sie badania wieku Gonza metodą dendrologiczną, czyli liczenia słojów.

A tam nieznanych. Pewnie dżem wyżarł a słoje opylił na skupie.


Z niepokojem oczekujemy na ewentualne wyniki badań.

I słusznie, że z niepokojem. Jeśli okażą się wiarygodne to najprawdopodobniej trzeba będzie zrewidować wszystkie hipotezy dotyczące wieku  Ziemi. A może nawet Wszechświata.
Oczywiście oprócz teorii młodej Ziemi, której Gonzo jest żywym zaprzeczeniem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lipca 2010, 11:06:41
Zaczynam sie niepokoić. Szczutek miał przykazane, że kopanie, nie kopanie, archeo, czy Genetics, ale miał pisać. I kolega Gonzo się niecierpliwi, czy już coś znaleźli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Lipca 2010, 12:28:05
Szczutek kopie, a laury spijają inni.
Kości największego szczura, jaki kiedykolwiek żył na Ziemi odkryto w Timurze Wschodnim. Ważył około 6 kilogramów i wyginął 2-1 tys. lat temu. Szczur najpreadopodobniej żywił się tzw. hobbitami, jak popularnie określa się człowieka homo floresienssis.
Co ciekawe, szczegółowe badania kości wykazały, że zostały obgryzione i to najpradopodobniej obgryzione w czwartek około godziny 20.
Gonzo na razie odmawia porówania swojego uzębienie ze śladami na kościach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Lipca 2010, 14:58:49
Co przypomnialo mi, że już dawno miałam tu napisać o mojej ulubionej stronie Archeo http://archeowiesci.wordpress.com/
która, prócz wzmiankowanych szczurów, porusza takie tematy, jak:

Drapieżny kaszalot z peruwiańskiej pustyni
Niezbyt przyzwoity prehistoryczny zabytek
Szampan z Bałtyku
Królewski grobowiec spod diabelskiej piramidy
Polacy odkryli kanalizację sprzed 4 tys. lat
Najstarszy skórzany but świata (film)
Biust sprzed 13 tysięcy lat

czy wreszcie:
Najnowsze analizy genów wszy sugerują, że ludzie zaczęli nosić pierwsze prymitywne ubrania około 190 tys. lat temu.

A jakie fajne komentarze się trafiają, zwłaszcza, jak między, było nie było, profesjonalistów zabłąka się jakiś miłośnik archeologii alternatywnej...  ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Sierpnia 2010, 12:34:18
Baaaardzo ciekawa ta stronka o Archeo. Poczytałem sobie m. in. o osiedlu w Biskupinie, Sobiejuchach i Izdebnie i okazuje się, że już wtedy ludzkość tworzyła aglomeracje  policentryczne, czy obszary metropolitalne. Prawdopodobnie chodziło o łatwiejszą "wymiane krwi". Zastanawiające jest jedynie, który ośrodek był "wiodący"? Ciekawi także, że Sobiejuchy (strasznie egoistyczna nazwa...) miały zabudowę wzorowaną, jak sie łatwo dymyśleć na  miasteczkach z dzikiego zachodu. Jeżeli tak, to być może grody łączyła nawet stała komunikacja dyliżansowa i wspólna polityka w stosunku do Indian?

Są jednak i inne doniesienia na temat Indian. Otóż jak informuje Rzepa:

http://www.rp.pl/artykul/517258_Skad_pochodza_Amerykanie.html

naukowców zadziwiły rysy twarzy Indianki sprzed 10 tys. lat. A wystarczy spojrzeć na zdjęcie Gonza po przegranym meczu. Zresztą Gonzo kurort Tulum w Meksyku odwiedza od około 15 tys. lat i jak sam mówi, zawsze po sobie coś zostawi...przecież wszyscy jesteśmy ludźmi.

Inne ciekawe wiadomości, to odkrycie w Gołębiewie niedaleko Działdowa i Nidzicy (obecnie Polska) cmentarzyska Germanów sprzed 2000 lat. Niespodziewanie naukowcy odnaleźli na cmentarzu tzw. kultury przeworskiej wiele grobów i niedopalonych kości. Co dziwne, pisze się o "kulturze", choć wykopaliska i badania nie przyniosły nawet poszlaki, aby którykolwiek z pochowanych tam Germanów kiedykolwiek był w teatrze, kinie lub operze, że o bibliotece lub muzeum nawet nie ma co wspominać.
Znaczna ilość niedopalonych kości wskazuje zdaniem polskich archeologów, iż jak to zwykle u Germanów kości służyły do wytopu żelaza. Potwierdza tę hipotezę duża liczba odnalezionych żelaznych wyrobów.

Inna koncepcja zakłada, że kości te służyły Gonzowi do grania z autochtonami w trzy karty. Zawody te doprowadziły zresztą w ciagu kilku tygodni do upadku i wymarcia całej trwającej na tych terenach przez ponad 300 lat  "kultury" przeworskiej. Zdaniem Gonza zawsze w ten sposób kończy się gra, do której zasiadają z jednej strony zbarbaryzowany Rzymianin (Gonzo) a z drugiej zromanizowani barbarzyńcy (Germanie). Po raz kolejny okazało się również, że przewaga liczbna to nie wszystko, liczyły się głównie spryt, inteligencja i taktyka gry Gonza, jak też jego znakomite przygotowanie kondycyjne. Gonzo przyznaje, że było jednak ciężko, zwłaszcza, że przy ostatnich całopalnych pochówkach kości graczy nikt mu już nie mógł pomóc.

Badania trwają.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2010, 13:08:49
mamy kolejna ciekawą informację, tym razem z Meksyku:
http://polskieradio.pl/nauka/strumiendanych/artykul182049_tajemniczy_tunel_z_teotihuacan.html?utm_source=sluchajonline&utm_medium=link&utm_campaign=

Link taki, że nawet Stefek może spokojnie klikać.
Wszystkie mumie na świecie zagryzaja bandaże, czy zostaną odkryte pełne groby i społecznośc mumii sie powiększy.
Pomału pojawia się także problem równych praw mumii i społeczności heteroseksulanej.

Tylko na marginesie przypomina mi się, że wśród szerokiego (bardzo szerokiego) kręgu koleżanek Gonzo jest nazywany "pierzastym wężem". Budzi to pewne quetzalcoatolowskie (ufff) skojarzenia, choć Gonzo na takie pytania tylko wzrusza piórami, usmiecha się i milczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Sierpnia 2010, 13:24:53
mamy kolejna ciekawą informację, tym razem z Meksyku: ...

Bo były czasy że bogowie byli na ziemi.
Poważnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 17 Sierpnia 2010, 12:42:17
Szczutek kopie, a laury spijają inni.
Z tym spijaniem to bym ostro polemizował - nawet teraz mam na podorędziu buteleczkę siedmioletniej rakiji rakii ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Sierpnia 2010, 12:51:13
mam na podorędziu buteleczkę siedmioletniej rakiji rakii ;)
Biedak, tyle czekał....  :o
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2010, 13:32:50
mam na podorędziu buteleczkę siedmioletniej rakiji rakii ;)
Biedak, tyle czekał....  :o
Ale pamiętaj, że przez większość tego czasu był nieletni.
Zresztą, jak coś stoi 7 lat to nie może być dobre...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Sierpnia 2010, 13:38:05
nawet teraz mam na podorędziu buteleczkę siedmioletniej rakiji rakii ;)

To jakieś niezbyt stare te wykopaliska.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2010, 14:23:05
nawet teraz mam na podorędziu buteleczkę siedmioletniej rakiji rakii ;)

To jakieś niezbyt stare te wykopaliska.
Myślę, że to celowo. Bo im szybciej zaczynasz prowadzenie wykopalisk, tym więcej przedmiotów można wykopać i tym więcej aktualnych informacji pozyskać. Jest to znane zjawisko. Na przykład, jeżeli zaczynam czytać nagromadzone z tygodnia gazety w sobotę, czy niedzielę, to wszystkie egzemplarze jeszcze raczej wykopię i wiadomosci są raczej aktualne. A im później, tym gorzej. Zaś po 7 latach wiadomości są w wiekszości nieaktualne.

Dobrze więc, że szczutek kopie na stanowisku siedmioletnim, a nie starszym. Może dokopie się do jakiejś ponętnej nastolatki, która przed zakopaniem miała 9-10 lat? Dobrze także, że wykopał 7 letnią rakiję, a nie 7 letnie piwo niepasteryzowane.

A taki Gonzo ma sporo gazet z wczesnego prekambru i twierdzi, że prawie wszystkie wiadomości są nieaktualne, zaś artykuły o archeolgii wprost ziały nudą. Roiły się od futurologicznych, zwykle płaskich i nietrafionych teorii o tym, jak powstanie życie na ziemi oraz, czy i kiedy zostaną wybudowane piramidy, czy będzie bitwa pod Grunwaldem, a jeżeli tak, to z kim i kiedy i takie tam opowieści.

Jednak najgorsze były ponoć informacje ekonomiczne, na podstawie których Gonzo zainwestował potężne pieniądze w nieruchomości i w akcje jeszcze podczas istnienia superkontynentu Gondwana, licząc na krociowe zyski w końcowym Czwartorzędzie. Niestety, uderzenie meteorytu pogrzebało nie tylko dinozaury, ale także finansowe plany Gonza. Superkontynent się rozpadł, giełdy zniknęły na dłuższy czas, a większość ocalałych po katastrofie nieruchomości dostała się w ręce Izraelitów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Września 2010, 23:25:45
Pytanie do Szczutka, czy określenie Forum Romanum i w ogóle określenie Imperium Romanum nie wzięło się przypadkiem od Romów?
Gonza bym zapytał, ale wstyd i ogólnie niezręcznie, gdyż do Gonzo doprowadził swego czasu serią rzutów "za trzy" do upadku zachodnią częśc Imperium Romskiego.
Zastanawiam się, czy w dawnych, niepoprawnych politycznie czasach nie używało sie jednak nazw: Forum Cyganorum i Imperium Cyganorum? ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Października 2010, 16:30:44
szczutek, coś dla ciebie. Zastanawiałam się, czy to wrzucić do trollowni, czy do #zżyciawzięte, ale tu będzie  najbardziej on-topic, he, he...

Z komentarzy na dodatku Deser na gazeta.pl, pod notką o odkryciu neolitycznych drzwi (czyżby Gonzo po jakiejś miodem zalewanej imprezie zapomniał, że pod słomiankę to się klucze chowa, a nie skrzydło drzwiowe z zawiasami?):
Wprawdzie nie jestem muzykalna, ale coś mi tutaj nie gra: z tego co mi wiadomo, to na podstawie pierścieni ocenia się wiek drzewa rosnącego. Ile lat miało drewno, z którego wykonano drzwi? A wiek samych drzwi ocenić trzeba chyba najbardziej popularną metodą węgla C12? Chyba, że deski w drzwiach posiadaja 5000 pierścieni na swoich przekrojach? ? ? ?
 S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 25 Października 2010, 17:03:47
szczutek, coś dla ciebie. Zastanawiałam się, czy to wrzucić do trollowni, czy do #zżyciawzięte, ale tu będzie  najbardziej on-topic, he, he...

Z komentarzy na dodatku Deser na gazeta.pl, pod notką o odkryciu neolitycznych drzwi (czyżby Gonzo po jakiejś miodem zalewanej imprezie zapomniał, że pod słomiankę to się klucze chowa, a nie skrzydło drzwiowe z zawiasami?):
Wprawdzie nie jestem muzykalna, ale coś mi tutaj nie gra: z tego co mi wiadomo, to na podstawie pierścieni ocenia się wiek drzewa rosnącego. Ile lat miało drewno, z którego wykonano drzwi? A wiek samych drzwi ocenić trzeba chyba najbardziej popularną metodą węgla C12? Chyba, że deski w drzwiach posiadaja 5000 pierścieni na swoich przekrojach? ? ? ?
 S:)
Troll harder. Miałem o tym z dwie minuty na wykładzie na pierwszym roku, więc mocą autorytetu powiem tyle, że spokojnie można się obyć z mniejszą ilością pierścieni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Października 2010, 17:27:33
spokojnie można się obyć z mniejszą ilością pierścieni.

Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
ash nazg thrakatulûk agh burzum-ishi krimpatul.
  >;D

Przepraszam, musiałam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 25 Października 2010, 17:34:53
spokojnie można się obyć z mniejszą ilością pierścieni.

Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
ash nazg thrakatulûk agh burzum-ishi krimpatul.
  >;D

Przepraszam, musiałam.
Znam, kolega z roku na szachownicy mi tego Tacyta trzasnal.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Października 2010, 22:51:48
spokojnie można się obyć z mniejszą ilością pierścieni.

Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
ash nazg thrakatulûk agh burzum-ishi krimpatul.
  >;D

Przepraszam, musiałam.
Znam, kolega z roku na szachownicy mi tego Tacyta trzasnal.
Wy tu Państwo pierścieniami rzucacie (mniemam, że nie mmiędzy wieprze? ;)), a sprawa jest poważna. Może się bowiem okazać, że słoje przyrastają w takich deskach nawet po ścięciu drzwa. Mogłoby to zupełnie zmienić wyniki.
Zaś wszyscy piszą o dzwiach, że najstarsze, a nie piszą dokąd prowadziły. Gonza nie ma co pytać, bo dla niego jeżli wszystkie drogi prowadziły do Rzymu, to wszystkie drzwi prowadziły do zamtuzów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 26 Października 2010, 02:17:32
Dla tych, którzy szczególnie interesują się tematem polecam serdecznie tę książkę:

(http://www.jezusblogs.com/images/wood.png)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Października 2010, 06:16:41
Ke?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Października 2010, 07:09:27
Poszerzyłabym ten kurs o edukacyjne wideo "Rozpoznawanie drzew z dużej odległości", M. Pythona.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Października 2010, 10:45:09
The larch? A morze wpływ modrzewi na rozwój dendrologii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Października 2010, 16:00:47
W Peru odnaleziono w grobie szczątki kobiety i trojga dzieci pochodzące z ok. 850 r.n.e., z okresu kultury Wari, rozwijającej się na środkowym i południowym wybrzeżu Peru w okresie 600-1000 r.n.e. Badania DNA dzieci wykazały ojcostwo Gonza. Prokuratorzy oraz pracownicy socjalni zajmujący się dziećmi zmarłych nagłą śmiercią z okresu kultury Wari prowadzą juz śledztwo. Natomiast Kongres Żydów Amerykańskich przedstawił swoje umocowania od następców prawnych zmarłych i domaga się od Gonza zaległych alimentów.
Gonzo zaprzeczył jednak rewelacjom archeologicznym, stwierdzając, że w tamtym okresie, dla bezpieczeństwa, miał zupełnie inny kod DNA. O ile skarżącym Gonza nie uda się doprowadzić do badań jego poprzedniego kodu DNA, sprawa nie ma szans.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Listopada 2010, 23:42:13
Ta archeologia to strasznie żywa dziedzina nauki! A jaka ciekawa i o seksie! Proszę bardzo:

Przełom w archeologii!

Wygląda na to, iż nastąpił przełom w archeologii. Dwóm niezależnym ekipom udało się odkryć szczątki kopalne, które pozwalają na odtworzenie zachowań społecznych przodków człowieka sprzed paru milionów lat!

I tak grupa naukowców z Wielkiej Brytanii pod kierownictwem profesora Sera Zwyczajnego (Sir Common) odkryła w północnej Hiszpanii kilkadziesiąt palców serdecznych neandertalczyków. Zdaniem profesora Sera Zwyczajnego, znalezisko ma nadzwyczajne znaczenie, gdyż dowodzi ono istnienia daleko posuniętych zachowań seksu grupowego wśród przedstawicieli Homo neanderthalensis. Badania palców serdecznych wykazały występowanie u wszystkich osobników tak zwanego niskiego wskaźnika palca wskazującego, co oznacza, że palec serdeczny (łatwo rozpoznawalny po obrączkach ślubnych) wydłuża się w porównaniu z palcem wskazującym. Świadczy to o podwyższonym poziomie testosteronu badanych osobników, a więc niewątpliwe znalezisko kilkudziesięciu palców serdecznych dowodzi, że mamy do czynienia z grupową orgią.

Znalezisko to jako kolejne obala mit o prymitywizmie neandertalczyków. Działanie w grupie wymaga bowiem zaawansowanych technologii, przywódców, harmonogramu, wreszcie nadzorców, którzy są w stanie wyegzekwować realizację założonych działań, przekonuje profesor Ser Zwyczajny.

To podczas orgii neandertalczyk uczył się dyscypliny, wspólnego działania, podziału ról oraz walczył o jak najlepszą pozycję. Od seksualnych zachowań grupowych już tylko krok do budowy systemów irygacyjnych i piramid. Można bez przesady powiedzieć, że wynalazek seksu grupowego stanowił w dziejach ludzkości skok technologiczny na miarę rozniecania ognia lub odkrycia druku. To orgie spowodowały rozwój sprawności ruchowej, sztuk walki, a także, a może przede wszystkim, mowy i języka migowego. Wpłynęły na znacznie szybszy obieg informacji, porównywalny dopiero ze słowem drukowanym lub internetem. Niewątpliwie umożliwiły także wynalezienie kółka (zróbmy kółko), oswojenie wielu gatunków zwierząt, jak też konieczność rozwoju medycyny, zarówno urazowej, jak też internistycznej i genealogicznej, przepraszam ginekologicznej, przekonuje profesor.

Najprawdopodobniej, choć naukowcy nie są co do tego zgodni, grupowe zachowania kopulacyjne przyczyniły się także do wzrostu liczebności populacji oddającym się tego rodzaju praktykom. Obecnie ekipa poszukuje jakiegokolwiek palca wskazującego, którego porównanie z palcem serdecznym przesądziłoby o prawdziwości wysuwanych teorii niskiego wskaźnika palca wskazującego.

W tym samym czasie druga grupa naukowców angielskich odkryła inny przejaw społecznych zachowań naszych prapraprzodków. W Kopenhadze niespodziewanie odkopano kilkanaście czaszek australopithecusa afarensisa sprzed ok. 3 mln lat. I tym razem wnikliwe badania przy wykorzystaniu najnowszych metod (także metod przesłuchań) wykazały, iż odkryto pierwsze znane grupowe przedstawienie teatralne Hamleta Williama Szekspira. Prawdopodobnie było to przedstawienie przedpremierowe, być może nawet kolaudacyjne (o ile przyjmie się istnienie cenzury prewencyjnej w tak prymitywnych społecznościach). Najprawdopodobniej w roli Hamleta wystąpił Otello.

Badania trwają.

Strasznie fajną robotę sobie znalazłeś kolego Szczutek... ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Listopada 2010, 23:54:07
A to nie był casting do roli Yoricka?

(http://i.thisislondon.co.uk/i/pix/2009/01/hamlet-tennant-415x275.jpg)

Dodajmy, że wszystkie czaszki odkopano w zaskakującym miejscu, jakim są magazyny kopenhaskiego muzeum historii naturalnej. Świadczy to z jednej strony o wysokich potrzebach edukacyjnych naszych przodków (grupowe zwiedzanie muzeów, skąd ja to...), a z drugiej dowodzi, że ich cywilizacja (?) nie rozwinęła się wystarczająco, aby doszło do wynalezienia zegarka czy też telefonu komórkowego -trochę się zasiedzieli...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 23 Listopada 2010, 00:13:36
@fajna robota

Ja w takich badaniach wolałbym jednak nie brać udziału. Ktoś powiedziałby komuś, że pracuję badając archeologiczne pozostałości neandertalskich orgii, ten ktoś powiedziałby to jeszcze komuś itd. itd. i koniec końców, gdy odpowiednio zniekształcona przez łańcuszek głuchotelefonowców informacja dotarła by do pewnej damy, to po spotkaniu z nią zęby byłoby mi łatwiej myć per rectum  ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Listopada 2010, 07:54:08
Biedny Yorick....
Mnie się wydaje, że to jednak dzień po nocy żywych trupów.....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Listopada 2010, 15:20:13
gdy odpowiednio zniekształcona przez łańcuszek głuchotelefonowców informacja dotarła by do pewnej damy, to po spotkaniu z nią zęby byłoby mi łatwiej myć per rectum  ::)
To sobie wybrałeś (to Cię wybrano ;)) Pamiętaj, że im dalej będzie już tylko gorzej. Chociaż, badanie per rectum chyba także wymyślili archeolodzy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Listopada 2010, 16:53:07
A nie politycy? Oni się zazwyczaj do wszystkiego biorą od d... strony.

edit: czy mnie się wydawało, czy my tu o czaszkach rozmawialiśmy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 23 Listopada 2010, 18:11:49
Chociaż, badanie per rectum chyba także wymyślili archeolodzy?

Przypomniało mi się, że posiadam skrypt z pewnego przedstawienia wystawionego w warszawskim Teatrzyku Ananas w roku, ciężko powiedzieć, czy pamiętnym, 1923:

Teatr Zielona Wąska przedstawia spektakl pod tytułem:
> ARCHEOLOGICZNE POCZĄTKI BADANIA PER RECTUM<
z podziałem na dwa akty: dramatyczny i horrorowo-przygodowy

osoby:
Archeolog I
Archeolog II

miejsce akcji:
Środek pustyni.

Akt I (dramatyczny)

Archeolog I: No, to gdzie kopiemy?
Archeolog II: W dupie!

Akt II (horrorowo-przygodowy)

[treść nieczytelna]

Sztuka została wystawiona tylko raz, po tym, jak widzowie zaniepokojeni tym, co działo się na scenie (ciężko powiedzieć, o co im mogło chodzić) wezwali policję. W międzyczasie jednak cała trupa zamieniła się w trupa, a że zmarłych się nie sądzi, to wszystkich oskarżonych uniewinniono od zarzucanych im czynów (jakie by one nie były). Miesiąc później teatr przeprofilował się i zajął się sprzedażą gęsi kartuskich.

edit: @bruxa
Czaszki? Ale czy one już nie odleciały do ciepłych krajów?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Listopada 2010, 19:36:24
@bruxa
Czaszki? Ale czy one już nie odleciały do ciepłych krajów?

Tak, ale tylko żałobne. Białoczelne zimują w kraju.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 23 Listopada 2010, 20:28:42
czy mnie się wydawało, czy my tu o czaszkach rozmawialiśmy?
Jak najbardziej o czaszkach, tyle że od drugiej strony. A od drugiej strony to tak do końca nie wiadomo gdzie rzeczona czaszka bywała...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Listopada 2010, 09:02:46
A ja znam wiersz o czaszkach...


a może to nie jest o czaszkach?

@Sz
kombinujcie dalej,
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 24 Listopada 2010, 10:00:12
A ja znam wiersz o czaszkach...
To ja poproszę coby z kulturą wysoką troszku poobcować niecieleśnie, ino* duchowo...

* wiem, wiem - nie piszę się "ino" ino "tylko", ale klasyk siem mnie przypomniał...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Listopada 2010, 10:18:12
To ja poproszę coby z kulturą wysoką troszku poobcować niecieleśnie, ino* duchowo...
ech....
z kulturą wysoką trzeba obcować niecieleśnie, bo..... jest za wysoko.
no inaczej po prostu się nie da....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2010, 11:10:51
Sztuka Szczutka bardzo dobra. Prawdopodobnie chodziło o pierwszy dzień pracy dwóch archeologów lorda Carnarvona i Howarda Cartera w Dolinie Królów? Między nami mówiąc, gdyby im wtedy, to znaczy 1 listopada 1922r. Gonzo nie pokazał - (za nędzne dwa dolary! Gonzo nigdy nie potrafił dbać o siebie) - gdzie kopać, byłaby z tego tytułowa dupa. Niestety, potem, gdy koledzy już odkopali, co odkopali, Gozno się wku...zdenerwował, że wziął od nich tylko dwa dolary i rzucił na ten cały interes klątwę z wiadomym skutkiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2010, 16:11:30
Po sobie, ale idąc śladem klasyków zastanawiam się, czy latające Białoczelne czaszki potrafią unieść kokosa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Listopada 2010, 19:19:23
Wyłącznie te afrykańskie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2010, 14:59:34
Wyłącznie te afrykańskie.
Czyli australopithecusa afarensisa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2010, 16:29:28
A to nie byłyby australijskie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2010, 17:47:15
Po sobie, ale sprawa jest pilna:
http://archeowiesci.wordpress.com/2010/11/24/makaron-sprzed-2500-lat/
To nie jest to śniadanie,  którego Gonzo zapomniał przed treningiem? To trzeba go zawiadomić, zanim mu jakieś niedokarmione archeologi zeżrą!
Swoją drogą, zapomnieli nadmienić o tych odnalezionych papierkach po zupce z Radomia...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2010, 23:16:28
Masz rację, sprawa jest pilna, a do tego ciekawa. Zastanawiam się, czy naukowcy chińscy nie znaleźli aby kolejnego przykładu zachowań społecznych, tym razem pozostałości po jakiejś popijawie? To by przemawiało, że Gonzo był obecny na tej imprezce. Są jednak i argumenty przeciw tej hipotezie. Przede wszystkim, Gonzowi wiele razy zdarzało się zostawiać dziewczyny (co do żon, raczej czekał, aż go obumrą), natomiast niegdy nie słyszałem, żeby zostawił jedzenie. Warto tu wspomnieć, że Gonzowi wszystko smakuje... Je natomiast rzadko, ale wszystko.
Nie wiem, czy Gonzowi mówić o odkryciu. Gotów się zdenerwować i udać się do Chin, zamiast przyjść do nas na mecz i dopiero tam się zdenerwować.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: zrut pedadoga w 10 Grudnia 2010, 13:14:18
Podczas wykopalisk natrafiono na żyłę nagrań z niezapomnianego 2005 roku. Pierwsza warstwa już w R-F, pozostałe będą się pojawiać w nieregularnych odstępach - w miarę odkrywania i odkurzania.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Grudnia 2010, 18:30:10
I tak się tworzy ta romantyczna legenda archeologii. Nic tylko kryształowe czaszki,  świątynie zagłady i tajemnicze nagrania. A tymczasem...

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8795093,Odkryli_w_piwnicy_sredniowieczna_latryne__Wciaz_cuchnie.html
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Grudnia 2010, 03:54:23
I to jest prawidłowa koncepcja! Znaleziska ze względów oszczędnościowych oraz w związku z będącym na miejscu zapleczem naukoym i sprzątaczkami, powinny być dokonywane w Muzeach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Grudnia 2010, 09:55:18
Szczutek to chwili nie usiedzi,znowu coś wykopał.
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/nietypowe-odkrycie-drogowcow-na-budowie,1,4079780,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2010, 11:55:37
Wykopali miasto podczas budowy autostrady? To już po autostradzie...
Takie ołowiane formy do wyrobu pieczęci to Gonzo używał do wytwarzania trzeciej generacji (pierwsze były kamienne, drugie drewniane), ołowianych piłek do koszykówki. Istnieje nawet hipoteza, że to ołowiane, a więc trujące ołowiem piłki do koszykówki, doprowadziły do upadku Cesarstwa Rzymskiego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2010, 12:03:46
To długo w tym mieście czekali  na autostradę...
Za jakiś czas pewnie okaże się, że ktoś wykopie pozostałości starożytnej stolicy Bolandy podczas budowy obwodnicy, o której celu już wszyscy zdążyli zapomnieć.
A tak serio, to rzeczywiście archeolodzy będą mieli radochę z tej obwodnicy, która rośnie pod moimi oknami. Podczas budowy wiaduktu, na ten przykład, nikt się nie patyczkował, żeby rozbierać stojące  na trasie domy na wykupionych pod drogę parcelach. Zostały w całości zasypane pod nasypem. Za paręset lat jakiś potomek Szczutka będzie dochodził, jakież to rytuały były stosowane, żeby zapewnić sobie przychylność odpowiedniego Mzimu podczas budowy starożytnej drogi. I wyjdzie mu, ze zasypywanie całych gospodarstw, ale humanitarnie, bez ofiar w ludziach.
Bo po kopercie i kieszeni śladu nie zostanie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2010, 12:11:05
Może powinny być wraz z takimi domami zasypywane akta prokuratorskie dotyczące postępowania w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa wręczenia korzyści majątkowych? Oczywiście wraz z prawomocnym postanowieniu o umorzeniu postępowania ze względu na niewykrycie sprawców lub brak cech przestępstwa.
I nasi praprapra wnukowie będą się zastanawić nad skomplikowanym charakterem wierzeń religijnych dzisijszych ludzi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: rekomendacje pedadoga w 05 Stycznia 2011, 09:45:00
Dorwałem książkę "Absurdy Polski międzywojennej". Dużo cytatów ze... "Szczutka" Palce lizać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Stycznia 2011, 10:46:54
Absurdy Polski międzywojennej"
dlaczego tylko międzywojennej?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 05 Stycznia 2011, 14:29:14
Dużo cytatów ze... "Szczutka" Palce lizać.
Z Gonzem niejedną rzecz się wtedy napisało. No i te tancereczki, palce lizać. A tak w og'le - nie wiem, czy to dobrze, czy źle - to jezdem z powrotem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2011, 15:10:55
Już mieliśmy wykopaliska ratunkowo-poszukiwawcze zarządzać... ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Stycznia 2011, 15:37:00
A tak w og'le - nie wiem, czy to dobrze, czy źle -
my tym bardziej
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2011, 16:14:26
Już mieliśmy wykopaliska ratunkowo-poszukiwawcze zarządzać... ;D
Właśnie przy użyciu jedynego sznaucera bernardyńskiego z beczką karmi jakiego mamy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Stycznia 2011, 16:16:42
sznaucera bernardyńskiego z beczką karmi jakiego mamy.
mamy karmi czy sznaucera?
bo się z lekka pogubiłem
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 05 Stycznia 2011, 21:15:13
sznaucera bernardyńskiego z beczką karmi jakiego mamy.
mamy karmi czy sznaucera?
bo się z lekka pogubiłem
Znaczy się, ten tartak?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2011, 00:28:44
sznaucera bernardyńskiego z beczką karmi jakiego mamy.
mamy karmi czy sznaucera?
bo się z lekka pogubiłem
Do sznaucera to chyba najlepiej ze sztucera?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 06 Stycznia 2011, 01:16:04
Psy bez butów chodzą i nie narzekają.Sznaucer ,nie Pimpek czy rzeczony święty Murzyn,szacun uważam bezwzgledny wszystkim miglancom się należy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Stycznia 2011, 09:16:05
Do sznaucera to chyba najlepiej ze sztucera?

Ja ci się ponawydurniam!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Stycznia 2011, 09:55:45
Do sznaucera to chyba najlepiej ze sztucera?

Ja ci się ponawydurniam!
jeden z drugim!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2011, 12:13:15
A Wy ciągle o tych wydurniających się miglancach, dla których buciarptyk ma tyle szacunku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Stycznia 2011, 16:31:46
A niech tam. Pochwalę się. Miałam dzisiaj niewątpliwą przyjemność poznać profesora Niwińskiego. Tego Niwińskiego, co to od lat próbuje wykopać Herhora, który jako szczwany lis, zajadle się przed tym wykopaniem broni. Profesor zapowiedział stanowczo, że w tym roku to już na pewno tego Herhora wykopie, a zapewne ma rację, bo powtarza to już od dziesięciu lat.
Dzieci były zafascynowane, mimo że profesor nie przyprowadził ze sobą mumii, ani nawet hipopotama. Co prawdaż sam wyglądał, jakby go świeżo z sarkofagu wyjęli i dzieciaki zapytywały przejętym szeptem, ileż profesor może mieć lat. Z tonu pytań jednoznacznie wynikało, że chodzi im w zasadzie o uściślenie, z przedstawicielem której faraońskiej dynastii profesor mógł się znać osobiście.
Mnie się powiodła misja pozyskania autografu na książkach profesora. Chociaż niestety nie podpisał się hieroglifami, pobieżna analiza wskazuje na jakaś archaiczną formę pisma demotycznego, więc co dokładnie napisał, to nie wiem. Badania trwają.

na zdjęciu poniżej szacowny polski archeolog w wieku w zasadzie emerytalnym, przy pracy ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bazil w 28 Stycznia 2011, 23:38:11
Ciekawe czy nauczyl sie chodzic jak starozytny egipcjanin? oni jakos tak dziwnie chodzili ,na tych rysunkach widac
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Stycznia 2011, 10:05:39
Jak chodzi, to nie wiem, ale widziałam go tylko z profilu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bazil w 29 Stycznia 2011, 18:30:00
o to to ,o to chodzenie profilem ....chodzilo
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2011, 13:40:07
Fascynujące spotkanie. Nasuwa się logiczne pytanie, czy profesor Niwiński korzystał z usług Gonza, a w zasadzie, dlaczego nie korzystał? Przecież Gonzo znał się z Herhorem jak łyse osły, nawet podobno razem pili na grobie Herhora...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Stycznia 2011, 14:08:26
Co prawdaż sam wyglądał, jakby go świeżo z sarkofagu wyjęli i dzieciaki zapytywały przejętym szeptem, ileż profesor może mieć lat. Z tonu pytań jednoznacznie wynikało, że chodzi im w zasadzie o uściślenie, z przedstawicielem której faraońskiej dynastii profesor mógł się znać osobiście.

Hej pomnę ja pomnę, jak wieki temu, na początku piątego roku studiów znajomi którzy byli na pewnym przedmiocie zaś ja nie, opowiadali mi że prowadzi go pan profesor B. który pochwalił się, iż był już wykładowcą gdy studia zaczynał dr T. (zapamiętaliśmy go dobrze bo był niezwykle wymagający - ale w pozytywnym znaczeniu, towarzyszyła temu by tak rzec wysoka jakość finalnego produktu, tzn wiedzy tych którzy nie dali się mu pożreć). Ale ad rem. Dr. T. był już starszym czlowiekiem, zaczęliśmy zatem kalkulować ile to tez lat moze mieć Pan Prof. Dodaliśmy typowe przedziały czasu "do szkoły średniej gdy miał lat... matura w wieku... studia standardowe i doktorancke... w tym czasie drugi..." - i wyszło jak w pyszczek strzelił...

117 lat

Uznaliśmy że to mało prawdopodobne, nuże zatem liczyć od nowa. Tym razem ostrożnie i wg nieco innych założeń.

117 lat

Zapadla cisza. Ktoś przerwał ją zadając pytanie: "Jak wy sobie to własciwie wyobrażacie? Wstaje rano, zjada śniadanie i tak po prostu idzie na zajęcia" ?? Na co ktoś podsunął inną możliwość: "Nie no. Niekoniecznie - może wstaje, owszem, następnie odsuwa płytę i dyskretnie stara się wymknąć z Cmentarza Rakowickiego"??
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2011, 22:23:12
Nie chcę spekulować, więc powiem tyle, że jeżeli wyszło wam 117, to było 117, bo z matematyką jeszcze nikt nie wygrał, choć nam na treningu udało się raz zremisować.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lutego 2011, 14:20:00
http://gunthera.wordpress.com/2011/01/18/64-najlepszy-zawod-swiata/

Szczutku! Może jeszcze nie jest za późno? Jeszcze zdążysz się opamiętać i zostać, bo ja wiem... historykiem?

Dodajmy, że chemik jest na 69 miejscu, zaraz za osobą duchowną.
Prawnik jest na pozycji 82, przed lekarzem ostatniego kontaktu.
Na 91 pomocnik nauczyciela (mają na Zachodzie takie burżuazyjne wynalazki), o krótki łeb wyprzedza psychiatrę.
Nauczyciel zamyka 100, pokonany przez operatora oczyszczalni ścieków. Ja tam się nie dziwię, atmosfera w pracy lepsza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lutego 2011, 15:40:17
Po sobie, bo dokonałam epokowego odkrycia.
Profesor w życiu się nie dokopie do tego Herhora, bo po prostu kopie nie tam, gdzie trzeba!
Przyznajcie się, wam też się wydawało, że Egipt leży nad Nilem, co?
A gucio!
Znana* amerykańska stacja informacyjna nie może się mylić!!!11!!!1!

(http://punditkitchen.files.wordpress.com/2011/01/1fe680f4-203b-47af-bb23-8bb0e0f2a623.jpg)

_____________________
*z czego znana, to przemilczmy
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lutego 2011, 22:21:38
Rety, jak tak dalej pójdzie, to Irak zamknie kanał Sueski, a nawet Panamski i amerykańskie wojska stabilizacyjne w Egipcie nie będą mogły organizować prodemokratycznych demonstracji w celu obalenia tego okrutnego tyrana, zabójcy tysięcy Kurdów, prowokatora wojennego, który wywołał wojnę z Iranem, Mubaraka. Nadchodzi więc czas na baraki, dzisiaj Mubarak, jutro Barak Obama.
Co zaś do najlepszych zawodów świata, to na którym miejscu jest ankieter?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Lutego 2011, 11:20:09
Co zaś do najlepszych zawodów świata, to na którym miejscu jest ankieter?

ankieter to jest pan Pikuś. Zajrzyjcie tu:

http://www.kariera.pl/czytaj/885/najdziwniejsze-zawody-i-nietypowe-oferty-pracy/

...i tu:

http://www.jobland.pl/aktualnosci/klasyfikacja-zawodow-_-praca-operatora-i-prace-proste-a-469.html

Zwłaszcza na nieco kosmaty ostatni wpis w tej sekcji:

912101             Czyściciel butów
912102             Rozlepiacz afiszy
912103             Zmywacz szyb samochodowych (uliczny)
912190             Pozostali czyściciele butów (WTF?) i inni świadczący usługi na ulicach

A trochę dalej sąsiadują:

913208             Szaleciarz
913209             Wydawca posiłków

Można też dostrzec pewien sojusz pana i plebana:

9141                Gospodarze budynków
914101             Gospodarz domu
914102             Kościelny

No i martwy już chyba zawód, coś jak płatnerz lub stelmach:

915302             Wybieracz monet (żetonów) z automatów
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Lutego 2011, 11:41:08
912190             Pozostali czyściciele butów (WTF?) i inni świadczący usługi na ulicach

To wiem, wiem!  ;)
Rozdawacze ulotek!
Ale czym się różni czyściciel butów od pozostałego czyściciela butów, to nie wiem.
Coś jak profesor zwyczajny i nadzwyczajny?
I komu przeszkadzał prosty czyścibut?

913208             Szaleciarz

O, Grzegorz  :)

Można też dostrzec pewien sojusz pana i plebana:

9141                Gospodarze budynków
914101             Gospodarz domu
914102             Kościelny

Cieć to cieć, niezależnie od budynku. Znam paru kościelnych, niektórzy zdecydowanie w typie stróża Anioła...

No i martwy już chyba zawód, coś jak płatnerz lub stelmach:

915302             Wybieracz monet (żetonów) z automatów

Polemizowałabym, a automat do kawy? Nasza woźna (jedna z legionu naszych woźnych, zresztą) dorabia sobie obsługując automat ze słodyczami. Ale ona ma w obowiązkach nie tylko opróżnianie ale i napełnianie tego automatu, więc nie wiem, czy się liczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Lutego 2011, 13:11:12
Polemizowałabym, a automat do kawy? Nasza woźna (jedna z legionu naszych woźnych, zresztą) dorabia sobie obsługując automat ze słodyczami. Ale ona ma w obowiązkach nie tylko opróżnianie ale i napełnianie tego automatu, więc nie wiem, czy się liczy.

A fakt. Zasugerowałem się telefonem.

A co do automatów. W Bibliotece Głównej AGH stał był dawno temu stary i mocno zębem czasu nadgryziony automat do gorących napojów. Algorytm korzystania z niego był taki:

- User podchodzi do automatu. Czyta: "Wybierz napój" wybiera, wciska przycisk o odpowiednim numerze itp.
- User czyta: "wrzuć 2PLN do otworu MONETY". Wrzuca.
- User czyta: "poczekaj aż w uchwycie w otworze KUBEK pojawi się kubek i weź go". Pojawia się. Bierze.
- User czyta: "podstaw kubek pod wylot o odpowiednim numerze (identycznym z nr wybranego napoju) w otworze NAPÓJ".  Usiłuje to zrobić ale ... w tym momencie pojawia się panika... zaraz... nie ma numerów... tu była trójka... chyba jakiś #%$&$ wydrapaAAAAAAARGH!!!! MOJA RĘKA!!!! AUA!!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Lutego 2011, 13:14:21
Powinien na nim być slogan reklamowo-ostrzegawczy: BŁYSKAWICZNE ORZEŹWIENIE!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lutego 2011, 11:44:32
Może BŁYSKAWICZNE OTRZEŹWIENIE?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: automat pedadoga w 03 Lutego 2011, 18:50:04
(...) Pomimo napisu w kilku językach "mozna płacić rownież w euro" po kilku rundkach wypluwania mojej piątki (...)
To ja się pogubiłem. Wrzucałeś 5-eurówkę? To się nie dziwię, że połknął ;)
A mi się przypomniały 2 przygody z automatami. Jedna w niezapomnianym roku 2000 w Warszawie. Wiozłem jakąś bardzo ważną tubę do PANu i postanowiłem kupić bilet dobowy w automacie pod Mariottem. Automat zeżarł 5zł i nawet nie stęknął więc zadzwoniłem pod numer serwisu i mimo ostrzeżeń, że to może potrwać uparłem się doczekać, ewentualnie odejść z automatem. Kiedy w końcu zjawił się serwisant, otwarł urządzenie, wydłubał z "komory wstępnej" moje 5zł, kilka innych monet oraz worek i wytłumaczył, że za dwoma rogami Mariotta czatują 2 konkurujące ekipy z drutami i te swoje worki  z nagromadzonymi monetami stamtąd wydłubują. Po odzyskaniu pieniędzy zorientowałem się, że gdzieś w tym wszystkim położyłem tę bardzo ważną pomarańczową tubę... Zwiedziłem dworzec Cmentarny, przystanek, biura i dpoiero po jakimś czasie zobaczyłem tubę opartą o ten automat...
A druga historia miała miejsce niedawno. W Ceskym Tesinie dokładnie przed dworcem kolejowym jest... mlekomat. Drogo bo 15 korun za litr ale naleje już nawet za 1 korunę. W końcu jestem testerem... Wrzuciłem ostatnią monetę z portfela, otwarłem drzwiczki, podłożyłem, wbrew instrukcji nakazującej użyć butelki, swój kubek na mleko w 3 krowy (w tym jedną radosną). Zamknąłem drzwiczki i okazało się, że automat nie leje tak : | , tylko tak: /\ i ani kropla nie trafia do kubka. O dziwo drzwiczki nie były zaryglowane więc je otwarłem, przesunąłem kubek w bok (żeby chociaż połowę złapać) i zamknąłem. Nalało się ale okazało się, że wtedy już się drwiczki zaryglowały... Szczęśliwie miałem jeszcze jedną korunkę na sobie (tzn trzymającą się kurczowo magnesu neodymowego, który miałem w kieszeni i ona pozwoliła mi odzyskać kubek w 3 krowy (w tym jedną radosną).
Bez polityki proszę! Skoro Anglicy bronią funta, to można także bronić naszego drogiego złotego.
Na wyspach nawet ostatnio funta zredundowano (w Szkocyjej). A bronić należy nawet funta kłaków!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lutego 2011, 09:10:14
Czytam i podziwiam przygody, jednak co tu kryć, podobnie jak ja w takich sytuacjach, musisz uważać z koncentracją. Mało brakowało, a głupi automat zrobiłby Cię w tubę. Musiałeś mieć także duuużo czasu, skoro czekałeś na serwisanta? Ile to trwało, dzień, dwa?
Co zaś do funtów, to spuentujmy to w sposób następujacy: funta szterlinga będziemy bronić do ostatniego funta kłaków!
Na marginesie jedynie i z dzienikarskiego obowiązku dodam, że wczoraj Gonzo obchodził urodziny. Były to jego 46 urodziny w tym wieku. Z tej okazji po treningu wytarł się do sucha suszarką do włosów, ktorą, jak sam twierdzi, otrzymał kiedyś od Heroda, za szybkie i sprawne przeprowadzenie spisu noworodków...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Lutego 2011, 14:53:24
To ja się pogubiłem. Wrzucałeś 5-eurówkę? To się nie dziwię, że połknął ;)

Skrót myslowy. Automat chwalił się kosmopolityzmem, a tymczasem nawet prostą i przaśną piątkę połknał i nic nie dał. Z czym do ludzi :)

Raz we Włoszech znajomi potrzebowali tzw klepoków w postaci bodajże monety 1 euro do - również - jakiegoś rodzaju automatu. A moze tylko do miejsca gdzie król piechotą? W kazdym razie udali się z banknotem 5e do innego urządzenia - Rozmieniacza Pieniędzy. Przeczytali nieuważnie dość długą instrukcję, obejrzeli rysunki banknotów jakie automat przyjmował i umieścili 5e w paszczy automatu. Ten zachrobotał radośnie, wciągnał banknot i wyswietlił zdanie zakończone pytajnikiem. Ponieważ banknot był już w trzewiach, kliknęli bezpieczniejsze "SI". Automat zabuczał i w stosownym okienku wypadła moneta 2 euro. Czekali na jakieś jeszcze ale na tym koniec. Dopiero wtedy doczytali się że prowizja wynosi 3 euro.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Lutego 2011, 16:16:37
Czyli wyrolował naiwnych cudzoziemców na dwa sposoby, nie dość, że zajumał "prowizję" to jeszcze wydał nie takie drobne jak trzeba. Pewnie w środku siedział jakiś przedsiębiorczy tubylec i śmiał się w kułak.

Mój osobisty ojciec opowiadał w temacie automatów jak to w niezapomnianym tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym którymś pojechał z wycieczką zakładową w Moskwu. Na stacji imponującego moskiewskiego metra chłopaki zauważyli nowinkę technologiczną - automat do lemoniady. Wzorem Pedadoga nie zawahali się przed przetestowaniem cudu techniki. Wrzucone kopiejki niestety ino zabrzęczały i zniknęły jak sen złoty. Nie, żeby było tego dużo, ale wkurzyli się i zaczęli głośno narzekać, że awtamat dieńgi zwarował. Na co przechodzący obok tubylec, widocznie urażony na narodowym honorze, zaburczał: Nie zwarował, nie zwarował... Po czym użył na automacie środków przymusu bezpośredniego z buta i dieńgi wróciły 8)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 04 Lutego 2011, 17:14:30
Matko, ile tego do czytania... Milicja !!111one!exclamationmarkexclamationmarkexclamationmarkexclamationmark!!!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Lutego 2011, 17:46:13
Ty się ciesz, że część wyleciała w powietrze... Chociaż prawie wszystko udało się odtworzyć, i to z nawiązką. Za każdy wpis zniknięty pojawił się jeden o treści Heloł, tu był mój post! A potem dziesięć, że jak to tak, kto to tak, i we wogle. Bilans wyszedł zdecydowanie dodatni.

Anonimowy pożeraczu postów - ty nas jeszcze nie znasz...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lutego 2011, 22:28:55
Ty się ciesz, że część wyleciała w powietrze... Chociaż prawie wszystko udało się odtworzyć, i to z nawiązką. Za każdy wpis zniknięty pojawił się jeden o treści Heloł, tu był mój post! A potem dziesięć, że jak to tak, kto to tak, i we wogle. Bilans wyszedł zdecydowanie dodatni.

Anonimowy pożeraczu postów - ty nas jeszcze nie znasz...
Mela, cholera, znowu ma rację (uprasza się, żeby zaprzyjaźniony konserwator maszyn biurowych nie czytał tego wątku, bo może popaśc w depresję). Jesteśmy w stanie wytworzyć dowolną ilość postów traktujących o innych postach, które napialiśmy lub nie. Wszystkie te nowe posty będą oczywiście o wiele bardziej rozbudowane...i mądrzejsze od poprzednich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Lutego 2011, 00:08:36
Mela, cholera, znowu ma rację (uprasza się, żeby zaprzyjaźniony konserwator maszyn biurowych nie czytał tego wątku, bo może popaśc w depresję). Jesteśmy w stanie wytworzyć dowolną ilość postów traktujących o innych postach, które napialiśmy lub nie. Wszystkie te nowe posty będą oczywiście o wiele bardziej rozbudowane...i mądrzejsze od poprzednich.
Sie narażasz gościom....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Lutego 2011, 19:06:11
Jesteśmy w stanie wytworzyć dowolną ilość postów traktujących o innych postach, które napialiśmy lub nie. Wszystkie te nowe posty będą oczywiście o wiele bardziej rozbudowane...i mądrzejsze od poprzednich.
cbdu - mądry Polak po szkodzie ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lutego 2011, 11:40:16
Jesteśmy w stanie wytworzyć dowolną ilość postów traktujących o innych postach, które napialiśmy lub nie. Wszystkie te nowe posty będą oczywiście o wiele bardziej rozbudowane...i mądrzejsze od poprzednich.
cbdu - mądry Polak po szkodzie ;D
To znaczy mądry Polak po poście? Wiadomo, każdy chce się najeść, jak się wypości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Lutego 2011, 10:04:51
Pewnie w środku siedział jakiś przedsiębiorczy tubylec i śmiał się w kułak.

Bardzo możliwe, niczym w "Szachiście" Łysiaka.  Z kolei mniej więcej rok temu, bawiąc (ach jak to brzmi!) w Wenecji, zauważyłem  przed jedną z kawiarni dziwne urządzenie. Był to blaszany prostopadłościan z około 12 otworami, a przed każdym blaszana rynienka. Urządzenie emitowało cichy szum. Nie pasowało mi to do niczego. Jakiś ul?? Eeee, w mieście... Zabytek?? Nie wygląda, choć faktycznie starawy. Wszystko się wyjaśniło gdy wchodzący do kawiarni autochton umieścił na rynience w jednym z otworów palonego przez siebie papierosa. Był to otóż Automat Do Podtrzymania Palenia Się Papierosów. Zupełnie możliwe, że wewnątrz siedział pracujący na - dosłownie - czarno rodak i ciągnął dyma. Praca w sam raz dla Rodzinki P. :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lutego 2011, 10:09:46
Ciekawe urządzenie i masz rację, że jak znalazł dla dziadka Jacka. Pytanie tylko, czy ten podtrzymujący ogień dezynfekuje usta przed każdym nowym papierosem?
Jako niepalący zastanawiam się, czy takie urządzenie zastępujące palenie jest potrzebne? Nie można samemu podtrzymywać palenia, nawet w trakcie podtrzymywania rozmowy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lutego 2011, 23:31:43
Po sobie, ale miło mi rodzine poinformować, że kolejna biała blama Starożytnosci znalazła dzisiaj swoje rozwiązanie. Wyjaśniło się, o co chodzi z tą przysięgą Hipokratesa. Wzięła się ona stąd, że swego czasu skacowany Hipokrates złożył przysięgę swojemu mistrzowi - Gonzowi, że już nie nigdy nie będzie pił.
Przysięgi nie dotrzymał, co powielają teraz liczni lekarze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 08 Lutego 2011, 15:20:27
Ta plama znalazła rozwiązanie o godz. 20:07.Jakby się ktoś pytał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2011, 23:49:59
Ta plama znalazła rozwiązanie o godz. 20:07.Jakby się ktoś pytał.
Właśnie. Jest to zwyczajowa pora, gdy Gonzo odkrywa białe plamy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Lutego 2011, 15:49:10
Ta plama znalazła rozwiązanie o godz. 20:07.Jakby się ktoś pytał.
Właśnie. Jest to zwyczajowa pora, gdy Gonzo odkrywa białe plamy.

No chyba że to jest czwartek,wówczas o tej porze u Gonza jedzą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2011, 20:04:02
Zastanawiałem się do jakiego wątku to wrzucić, ale uznałem, że styczeń 2011 to w zasadzie już archeologia. Okazuje się, że można być młodym całe - choćby nie wiem jak długie - życie. U niektórych młodość to nie tylko stan psychiki, to permamentny stan fizyczny. Oto dowód i mniemam, że trudno o lepszy.

Nie dodałem, ale rozumiałem jako oczywistość, że nazwisko Tomasz Gąsowski jest nikomu nieznanym pseudonimem, pod którym występuje powszechnie znany Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 16 Lutego 2011, 21:55:09
Ten podpis pierwszy z prawej taki jakiś znajomy... Hmmm... Dyrektor mojej podstawówki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 17 Lutego 2011, 02:20:44
A propos archeologii..

No i martwy już chyba zawód, coś jak płatnerz lub stelmach:

915302             Wybieracz monet (żetonów) z automatów

Pamietny rok 2009, Oslo noca. Widzialam takowego czlowieka w akcji. Wygladal na samozatrudnionego, silnie zmotywowanego i cos jakby go suszylo. Chodzil od automatu do automatu i wybieral monety, takie nie wybrane przez innych.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lutego 2011, 11:17:03
Początki pisma
Po wielu latach badań, analizy materiałów porównawczych, konsultacji z najwybitniejszymi lingwistami i grafologami przełomowego odkrycia w dziedzinie początków pisma dokonał angielski uczony Jan Beznieuważny junior (John Without Careless jr.) Otóż przebadał on najróżniejsze istniejące zabytki przedstawiające rodzaje pism: wczesne sumeryjskie pismo klinowe, egipskie hieroglify,  pismo chińskie, japońskie, pisma plemion indiańskich i afrykańskich, pismo Majów, alfabet grecki, rzymski (łaciński), nawet etruski i cyrylicę, jak też słynne pismo z wyspy Wielkanocnej rongorongo.

Ku swemu bezbrzeżnemu zdziwieniu badacz niezbicie stwierdził, że wszystkie te napisy były wykonywane tym samym charakterem pisma! Nie ma znaczenia, czy sięgniemy, po hieroglify, czy pismo sumeryjskie, pismo Majów, czy pismo fenickie. Wszystkie najstarsze zabytki, charakterystyczne dla danego rodzaju pisma noszą cechy wskazujące, że pisała je ta sama osoba. Co więcej, reguła ta znalazła również potwierdzenie w zakresie pisma węzełkowego oraz większości najstarszy malunków naskalnych na czele z przedstawieniami w jaskini Lascaux we Francji. Widoczna jest zwłaszcza nerwowość charakteru pisma, wspólna dla wszystkich badanych zabytków piśmiennictwa.

Naukowcy są bezradni, gdyż nie mogą zrozumieć tego fenomenu. „Powiem szczerze, choć zabrzmi to jak  powieść sf”, stwierdził John Without Careless jr. „Wszystkie dowody wskazują, że jedna i ta sama osoba wynalazła wszystkie rodzaje pism na ziemi, niezależnie od czasu i miejsca ich powstania. Sam nie mogę w to uwierzyć, ale takie są fakty. Możecie się państwo śmiać, ale ja wziąłem się za szczegółową analizę kreacjonistycznej teorii powstania jeśli nie całego świata, to przynajmniej alfabetu”, zakończył.

Prawdziwa bomba, wybuchła jednak dopiero kilka dni temu. Otóż naukowcom udało się odnaleźć współczesne (pochodzące ze stycznia 2011r!) fragmenty pisma pisane tym samym nerwowym charakterem. Fragmenty zamieściliśmy jako załącznik kilka postów poniżej. Trwają próby odnalezienia ich autora.
My zaś cieszymy się, że Gonzo nerwowy to ma tylko charakter pisma…
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 17 Lutego 2011, 21:28:04
To reeeeewweeeeeelaaaaaaacjaaaaaaaaaaaaaaaa!!
A
czy
znane sa jakies obrazy (oprocz tych naskalnych) malowane ta sama reka?
Picassso?
Monet? Signac? Znak firmowy Nike? ...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lutego 2011, 23:28:13
To reeeeewweeeeeelaaaaaaacjaaaaaaaaaaaaaaaa!!
A
czy
znane sa jakies obrazy (oprocz tych naskalnych) malowane ta sama reka?
Picassso?
Monet? Signac? Znak firmowy Nike? ...
Nike na pewno, w końcu to alfabet łaciński...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 18 Lutego 2011, 00:16:44
To wiele wyjasnia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 18 Lutego 2011, 10:31:29
To był Brian z "Żywotu Briana". On mniej więcej tak robił: chodził i pisał to tu to tam. Czy tam nie było czasem napisane "Romans go home"??
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lutego 2011, 10:57:27
To był Brian z "Żywotu Briana". On mniej więcej tak robił: chodził i pisał to tu to tam. Czy tam nie było czasem napisane "Romans go home"??
Raczej "Romane ite domum"! A szkoda, bo ci Rzymianie naprawdę wiele dla Judei zrobili i cholernie byłoby szkoda, gdyby odeszli. Historia przyznała im rację, jak tylko stamtąd wyszli, zaraz się zaczęło i to nie tylko zwykłe ukrzyżowanka...
Na marginesie: to podobno Gonzo zajeździł kobyłę historii...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 19 Lutego 2011, 00:56:34
... A szkoda, bo ci Rzymianie naprawdę wiele dla Judei zrobili i cholernie byłoby szkoda, gdyby odeszli. Historia przyznała im rację, jak tylko stamtąd wyszli, zaraz się zaczęło i to nie tylko zwykłe ukrzyżowanka...
Na marginesie: to podobno Gonzo zajeździł kobyłę historii...
Jak patrze co zrobili Anglicy w Indiach i w Irlandii to mi szkoda, ze tam weszli i wyjsc nie chca (teraz wplywajac ekonomicznie i politycznie, wciaz w swoim interesie). I USA tez: wejsc im latwo, nie musza miec powodu za to wyyyyyjsc...
Moja hipoteza to to, ze ten autor wszystkich alfabetow nazywa sie Monsanto albo Google. I skanuje wszystkie ksiazki na swiecie i patentuje geny wystepujace w naturze. Nie wiem czy sam siebie nie opatentowal, tzn. pomyslu opatentowania lancucha pokarmowego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 19 Lutego 2011, 20:06:23
Pamietny rok 2009, Oslo noca. Widzialam takowego czlowieka w akcji. Wygladal na samozatrudnionego, silnie zmotywowanego i cos jakby go suszylo. Chodzil od automatu do automatu i wybieral monety, takie nie wybrane przez innych.

A to ja znam jego specyficzne przeciwieństwo. Coś jak Jing i Jang czy jak im tam. Kumpel pracując przez pewien czas w krakowskim MPK w niedzielę bladym świtem cierpliwie obchodził tramwaje w zajezdni, demontował częściowo kasowniki i wyciągał z nich monety Jej Królewskiej Mości wrzucane po pijanemu w paszcze urządzonek przez pijanych poddanych tejże. Dodatkowy dochód stanowiły pieniążki zgubione w tramwajach jako takie. Zdumiewajace jakie kwoty można było tak zebrać - z zasady nie pytam ludzi o zarobki ale określenia w stylu "Stary to jest życie... wszędzie pełno forsy" mówią za siebie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 20 Lutego 2011, 06:57:27
Taaaak, gdzieniegdzie forsa lezy na ulicy a gdzie indziej rosnie na drzewach.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2011, 13:14:42
Noo, oby się takie drzewa na kamieniu rodziły. A w jakiej walucie ono kwitnie, czy też owocuje? Można na to oś wpływać?
Nie rozumiem, a co Ci przeszkadza obecność Anglików w Indiach? Ja postawię pytanie odwrotne, po co oni stamtąd wychodzili? Komu to przeszkadzało?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 21 Lutego 2011, 22:09:43
To drzewo obrodzilo 5-dolarowkami. Bank sie reklamowal i zarty z ludzi pozniej stroil. Dobrze, ze to tylko piataki byly.

Kazdy kto okupuje to i rabuje. Mahatma i koledzy Anglikow nie chcieli. Wladza, polityka, kasa....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2011, 16:33:52
Mahatma? przecież on był tak stary i chudy, że nawet nie pozostawił szczątków, które moznaby zakopać do badań archeologicznych... Trudno więc traktować go poważnie. Tym bardziej, że Gonzo twierdzi, że pod koniec życia, to Mahatma na pewno nic nie pił... Nawet nie miał kołnierza, żeby coś wylać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 22 Lutego 2011, 19:47:32
Well, ja slyszalam cos innego. Ten skromny wyglad to byl tylko zabieg PR.
Po smierci jego wnuka na miejscu katastrofy Indira szukala jego zegarka. Bo zloty? Pamiatka? Nie, tam byl nr konta w Szwajcarii. Rodzina byla tak bogata, ze po wielu latach znaleziono zapomniane konto. Nalezalo do jednego z biednych krewnych i byla tam spora fortuna:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2011, 14:49:22
Stopniowo, powoli, ale systematycznie udaje się podczas rozmów z Gonzem wyświetlić mroki naszej historii. Tym razem - nie bez trudów zresztą - udało mi się wyjaśnić pasjonującą zagadkę, dlaczego ewangelistów było tylko czterech - Marek, Mateusz, Łukasz i Jan? Dlaczego, pytanie nasuwa się samo, nie został ewangelistą św. Piotr, którego zasługi dla krzewienia są przecież nieocenione? Sprawa jest prostsza, niż się wydawało, otóż w przeciwieństwie do Gonza i jego paczki wspomnianych ewangelistów, Piotr w ogóle nie pił alkoholu. Tym samym, jako podejrzany przez grupę, że jest światkiem Jehowy, co oczywiste, nie mógł zostać ewangelistą.
Trudno odmówić im racji... w końcu nigdy nic nie wiadomo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lutego 2011, 09:42:28
No, takiej na przykład Apokalipsy to się na trzeźwo nie da napisać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Lutego 2011, 10:46:06
No, takiej na przykład Apokalipsy to się na trzeźwo nie da napisać.
ani oglądać
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Marca 2011, 13:37:53
Piotr w ogóle nie pił alkoholu. Tym samym, jako podejrzany przez grupę, że jest światkiem Jehowy, co oczywiste, nie mógł zostać ewangelistą. Trudno odmówić im racji... w końcu nigdy nic nie wiadomo.

No pewnie. Stara to prawda że kto nie pije ten donosi. (Uwaga - relacja nie jest zwrotna zatem z faktu, że ktoś pije nie wynika, że nie jest TW). No i po co im by były później problemy? Nawet dowcip o tym był:

Chrystus załamany wychodzi z budynku IPN i mówi do siebie:
- No coś podobnego... A ja przez 2000 lat byłem pewien, że to Judasz...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2011, 15:21:47
Chrystus raczej nie dostałby w IPN-ie statusu pokrzywdzonego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Marca 2011, 12:09:29
Chrystus załamany wychodzi z budynku IPN i mówi do siebie:
- No coś podobnego... A ja przez 2000 lat byłem pewien, że to Judasz...

A ja zawsze wiedziałem, że to Wałęsa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Marca 2011, 12:12:40
To Wałęsa jak Gonzo ??? No, no, nie doceniałem go...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Marca 2011, 00:27:40
To Wałęsa jak Gonzo ??? No, no, nie doceniałem go...
Drodzy Państwo! Miejmy Miarę! Nie ta liga! Wałęsa do Gonza? Przecież Wałęsa nie tylko nie gra w koszykówkę, ale jeszcze za grosz nie ma pamięci.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 06 Marca 2011, 01:11:42
za grosz nie ma pamięci.
Instytut mu Przypomni Narodowy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Marca 2011, 11:49:26
za grosz nie ma pamięci.
Instytut mu Przypomni Narodowy.
Być może, ale musieliby użyć historycznych metod przypominania rodem z Gestapo, NKWD lub chociaż Guantanamo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 09 Marca 2011, 11:25:22
za grosz nie ma pamięci.
Instytut mu Przypomni Narodowy.
Być może, ale musieliby użyć historycznych metod przypominania rodem z Guantanamo...
Jesteś pewien, że hisotrycznych?
Poza tym Szymany bliżej.

Na rozluźnienie proponuję: Pete Seeger - Guantanamera (http://www.youtube.com/watch?v=X5JLCAIJLJ8)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Marca 2011, 20:13:21
Głowy nie dam, ale większość metod przypominania ma rodowód historyczny. Byli i są (wystarczy przeczytać znakomitą książkę Łysiaka Flet z mandragory) specjaliści w tej niełatwej dziedzinie odzyskiwania starannie niekiedy ukrytych archiwów wiedzy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Marca 2011, 22:58:50
My tu gadu gadu, a między nami mamy agenta! spiskowca! akolitę reptiliańskiego!

http://dehylator.wordpress.com/2011/02/11/archeologia-to-spisek/

Obrazek fajny, a źródło zalinkowane pod nim jeszcze lepsze  S:)

Szczutek, przyznaj się! Na tych studiach to pewnie ino ostrzysz topór teoretyczny do cięcia oponentów?
Jak ten miecz worpalny migbłystalny na Dżabbersmoka?


edit: a prawnicy też nie lepsi!  0>[ S:)
http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/04/dlaczego-na-polskiej-pieczeci-sadowej-sa-gwiazdy-dawida/
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 10 Marca 2011, 02:18:12
My tu gadu gadu, a między nami mamy agenta! spiskowca! akolitę reptiliańskiego!

http://dehylator.wordpress.com/2011/02/11/archeologia-to-spisek/

Obrazek fajny, a źródło zalinkowane pod nim jeszcze lepsze  S:)

Szczutek, przyznaj się! Na tych studiach to pewnie ino ostrzysz topór teoretyczny do cięcia oponentów?
Jak ten miecz worpalny migbłystalny na Dżabbersmoka?
Meh. Szczegóły już wkrótce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: gwiazdka pedadoga w 10 Marca 2011, 09:20:20
a prawnicy też nie lepsi!  0>[ S:)
http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/04/dlaczego-na-polskiej-pieczeci-sadowej-sa-gwiazdy-dawida/
To ja już wiem, czemu na tym forum od jakiegoś czasu nie ma gwiazdek... tylko... mydła...
A ja dzisiaj chciałem mieć "*" w nicku i zabroniło. Przipadek?
Przynajmniej na allegro wiadomo kto za kim stoi

Bruxa, ja przez Ciebie potem przeglądam do dna te napalmy, dehylatory itp, nierzadko ze źródłami. Ale coś się forma popularna zrobiła... Ale pal licho że zerżnięte, niektóre wypowiedzi z naszego forum aż się proszą  >:D

(http://www.kampaniespoleczne.pl/images/artykuly/artykul_ilustracja_20090530164853_649.jpg)
     \_____________________________
     / Mazurem? Mazurem w twarz?!          \
     \ Mnie, Warmiaka od urodzenia ?? ?!!! /
      ------------------------------------------------
(Bluesmanniak)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: gwiazdka pedadoga w 10 Marca 2011, 09:36:32
 _________________________________________
/ A jak nie zaczniesz edytować, tylko będziesz pisał  \
\ post pod postem, to ci odstrzelę łeb z RC-ppanc-a  /
  \                                                                              /
    \                                                                          /
      \                                                                      /
        \                                                                  /
          \                                                              /
            \                                                          /
              \                                                      /
                \                                                  /
                  \                                              /
                    \                                          /
(http://www.warlord.pl/data/gfx/pictures/medium/7/4/5947_3.jpg)
(Wichura)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2011, 10:42:08
Fake z tą gwiazda dawida. Jaka ona Dawida, tylko dlatego, że sześcioramienna? A gdzie trójkąty?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Marca 2011, 10:51:32
Wytłumacz to Gajowemu. Nie, nie temu. Gajowemu Marusze, od bloga. Ja chętnie poczytam, co ci odpowie ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: ostatnie słowa pedadoga w 10 Marca 2011, 12:51:41
(http://fc04.deviantart.net/fs20/f/2007/228/6/b/crazy_doctor_by_monteirohq.jpg)
Jeśli lekarze są dobrej myśli, to oznacza, że akurat nie myślą o Stefanie.

(Bruxa)

(http://www.obrazky.pl/obrazky/jajko-niespodzianka-213-OBRAZKY.PL.jpg)
                     \___________
                       \Jestem, a co!\
 (Tosia)

(http://kreatywkowaprzygoda.blox.pl/resource/cat8_gallery__394x4000.jpg
Myszka)
Bywa różnie, kichnie człowiek i palec się na myszce (chłe chłe chłe... myszce... ) omsknie

(Baader)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Marca 2011, 22:57:44
Ciekawą metodę badania wieku ceramiki odkryli naukowcy. Otóż polega ona na odparowaniu wody, którą przez lata zaabsorbowała glina , a następnie pozostawieniu tej gliny, żeby ponownie chłonęła wilgoć z otoczenia. W ten sposób wylicza się (ważąc naczynie z gliny) szybkość z jaką chłonie ono wilgoć. Piszę zaś o tym, bo podobnej metody używa Gonzo do oceny wieku swoich jakże licznych dzieci. Tyle, że zamiast wody używa wódki...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Marca 2011, 23:17:34
Ciekawa metoda, z tą ceramiką. Rozumiem, że jeżeli obiekt  po stu latach znowu jest tak samo mokry jak przed suszeniem, to znaczy, że w momencie rozpoczęcia eksperymentu miał sto lat?

A to Gonzo nie rozpoznaje wieku dzieci po słojach? Słoje po ogórkach na zakąskę, ma się rozumieć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Marca 2011, 12:23:27
No nie mogę się oprzeć i nie powiem, że w tym momencie przypomniał mi się dowcip o małych deseczkach i małych dziewczynkach.
Nie opowiem, bo może się na mnie zwalić sądownictwo UE, a przynajmniej z wysp....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2011, 23:13:08
No nie mogę się oprzeć i nie powiem, że w tym momencie przypomniał mi się dowcip o małych deseczkach i małych dziewczynkach.
Nie opowiem, bo może się na mnie zwalić sądownictwo UE, a przynajmniej z wysp....
Nie ma sensu, żebyś mówił, bo przecież, tych deseczek, ani też tych dziewczynek nie wystawiało się do wyschnięcia...

Przypominam, że już jutro idy marcowe. Nie jest to dla mnie dobry dzień, ale zastanawiam się, czy jedyną refleksją niejakiego Cezara z Romy (bądź z Lazio) było wytarte, jak stara płyta: "I ty Brutusie przeciwko mnie?" Nie można to było w takiej doniosłej bądź co bądź chwili wymyślić coś oryginalnego?
Człowiek niby obyty, bywały, rozpierduchy robił na całym znaym świecie, a nie potrafił przygotować choć krótkiego, aktualnego i nieszablonowego komentarza do takiej uroczystości? Bądż co bądź nawet w Lazio nie codziennie zabijają jakiegoś dyktatora...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Marca 2011, 06:05:16
To znowu mi się przypomniało....
Żydówka czyta biblię i tam jest m.in. o tym, jak bracia sprzedali Dawida (czy jakoś tak). Uroniła łzę nad losem biedaka.
Za rok czyta znowu, a tam znowu następuje transakcja sprzedaży, na to pobożna  żydówka stwierdza:
- O nie, w tym roku znowu dałeś się nabrać?

Nie wiem czemu mi się to przypomniało....

edit
A może to był Jakub?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Marca 2011, 08:14:13
Pewnie ze względu na te trzęsienie ziemi? Ale to nie w ziemi dawidowej?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Marca 2011, 10:53:16
A może to był Jakub?

Chodzi raczej o Józefa. Kojarzę gościa z innego szmoncesu - uczeń zapytany o to jaki grzech popełnili jego bracia odpowiedział, że sprzedali go poniżej wartości i bez opakowania.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Marca 2011, 12:17:22
A może to był Jakub?

Chodzi raczej o Józefa. Kojarzę gościa z innego szmoncesu - uczeń zapytany o to jaki grzech popełnili jego bracia odpowiedział, że sprzedali go poniżej wartości i bez opakowania.
O to to!!!!
Dzięki!!!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Kwietnia 2011, 23:30:30
Dzisiaj krótko. Otóż okazało się, że drabina, która śniła sie świętemu Jakubowi należała, co w sumie oczywiste, do Gonza. Co prawda drabina ze snu nie miała wszystkich szczebli (część Gonzo pożyczył), jednak te co pozostały jeszcze w XVw. (wide, bodajże Krzyżacy Sienkiewicza) były sprzedawane jako relikiwe. Jednak do tej pory Gonzo jest w posiadaniu drabiny i wynajmuje ją za lekkie pieniądze na zabawy, gównie do remiz strażackich.
A tak na marginesie, to właśnie od spotkania św. Jakuba z Gonzem i jego drabiną bierze swój początek piosenka biesiadna Pije Kuba do Jakuba, Jakub do Michała... Piosenka oczywiście nie wspomina o tym, jak to Gonzo i Jakub pili po kieliszku na każdym szczeblu i jak pijany Jakub spadł z rzeczonej drabiny już prz 44 kolejce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Kwietnia 2011, 09:20:40
Należy dodać, że "właźnica szczeblowa"  została wyprodukowana przez Spółdzielnię Pracy Rezun.
No ale to oczywiste.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2011, 09:43:44
Oczywista oczywizdość z dżemem, ja zaś chciałem wskazać na kolejny przykład niewiedzuy, ba indolencji tak zwanych naukowców. Otóż tutaj (Stefek, spróbuj przeczytać, bardzo krótkie):
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/zaskakujace-ustalenia-ws-ostatniej-wieczerzy,1,4248503,wiadomosc.html

jakiś kretyn próbuje udowodnić, że Ostatnia Wieczerza była w środę. Ignorant, przecież Gonzo i każda jego kolejna rodzina na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy je właśnie w czwartki, nawet kosztem treningu.
Ostatnia wieczerza w środę była niemożliwa także z tego powodu, że akurat w tym dniu Gonzo miał zajęcia kursu firstus certyfikatus z łaciny, których nie mógł opuścić, jako że były dofinansowywane przez Rzymian. Z kolei 3-krotna absencja na zajęciach równała sie ukrzyżowaniu, co zresztą w odniesieniu do kilku niesolidnych uczniów miało kilka dni później miejsce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Kwietnia 2011, 14:43:21
Z kolei 3-krotna absencja na zajęciach równała sie ukrzyżowaniu, co zresztą w odniesieniu do kilku niesolidnych uczniów miało kilka dni później miejsce.

A to łotry!Tak marnotrawić fundusze cesarstwa... Należało im się, wagarowiczom jednym!
No chyba, że wagarowali 21 marca, wtedy byłoby im odpuszczone ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Kwietnia 2011, 16:32:30
(Stefek, spróbuj przeczytać, bardzo krótkie):
chciałbym, ale pryncypia mi nie pozwalają. S:)
Może jak pójda spać.... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Kwietnia 2011, 22:38:44
21 marca to będzie według kalendarza juliańskiego będzie chyba a.d. XII
Nie jestem także pewien, czy dzień wagarowicza to aby nie były idy marcowe?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Lipca 2011, 12:32:11
Niespodziewanym echem w archeologii odbił się wybuch w składzie amunicji na Cyprze. Archeolog grecki prof. Papadofil stwierdził, że wypadek na Cyprze stanowił ostatni dowód potwierdzający rzeczywiste przyczyny upadku tzw. kultury minojskiej na Krecie. To wbrew pozorom nie wybuch wulkanu na Santorini, lecz wybuch składu amunicyjnego i kilkuletnich zapasów opału zniszczył całkowicie Knossos, a poważnie uszkodził Fajstos. Pech chciał, że w chwili wybuchu Kreteńczycy przygotowywali się do wojny z Egiptem i poczynili ogromne zapasy prochu i broni, zwłaszcza ognia greckiego i łatowpalnych środków jego przenoszenia. Co gorsza, ze względu na zapowiadaną od wielu lat przez ówczesnych naukowców i wróżbitów epokę globalnego oziębienia przygotowano ogromne ilości opału, w tym paliw płynnych.
Prof. Papadofil wyjaśnił, że wybuch w Knossos ostatecznie potwierdza jego teorię, że proch wymyślili nie Chińczycy, a Grecy. Podobno wynalazcą prochu miał być niejaki Dedal Gonzas. Zgodnie z odcyfrowaną częścią zapisu na tzw. dysku z Fajstos, wynalazek był wynikiem zakładu, kiedy to podczas pałacowej popijawy anonimowy już dzisiaj, pijany w sztok biesiadnik miał się zwrócić do niemal trzeźwego Gonzasa ze słowami: "Może ty Gonzas i masz mocną głowę, ale prochu nie wymyślisz".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Lipca 2011, 13:15:52
Ja tam się nie dziwię że Gonzo się nie przyznał.Jeszcze by ocaleni Minojczycy żądali odkupienia nowej wyspy ,że o wypłacie odszkodowań nie wspomnę.A to nie są tanie rzeczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2011, 10:16:42
Nowe fakty w sprawie słynnej rzeźby Dyskobola autorstwa Myrona
(http://www.wiw.pl/kulturaantyczna/twardecki/pict/zoom/Grclas1d.jpg)

Otóż okazuje się, że rzeźba ta, podobnie jak omawiane niegdyś na tym forum Wenus z Milo oraz grupa Laaokona, przedstawia Gonza. Jednak wbrew rozpowszechnionym przez stulecia poglądom, jakoby stanowiła ona wyjątkowy przykład uchwycenia przez autora ruchu, harmonii i wewnętrznego dynamizmu postaci, rzeźba jest kompletnie nieudana.
Mylne poglądy nie dziwią, gdyż dopiero ostatnio okazało się, że rzeźba przedstawia nie dyskobola tuż przed wyrzuceniem dysku, lecz koszykarza tuż przed popełnieniem błędu kroków. Myron, nie tylko słaby rzeźbiarz, ale i kompletny laik w sprawach gry w koszykówkę nie potrafił oddać układu ciała, ruchu kozłowania, pogubił się z symetrią postaci, a nawet wyjątkowo nieudolnie (oszczędnie) przedstawił umięśnienie modelu. Nie udało mu się także ująć kwestii najważniejszej - kontrowersyjności decyzji sędziów, którzy wywołali błąd kroków. Jednak największym problemem, z którym rzeźbiarz się nie uporał było wyrzeźbienie piłki do kosza, trzymanej przez Gonza. Ponieważ nie wymyślono jeszcze wówczas kulistej perspektywy, autor zdecydował się na wyrzeźbienie dysku, czym zupełnie pogrzebał możliwość prawidłowej interpretacji dzieła.
Gonzo raduje się jednak z rzeźby, gdyż jak mówi, dobrze, że Myron nie wyrzeźbił tego, jak się zachowywał po odgwizdaniu błędu kroków. Z tego powodu cieszy go zupełnie błędne oddanie jego rysów twarzy jako "braku emocji sugerujących ogromne skupienie".
Na marginesie warto zwrócić uwagę, iż błąd kroków Gonzo popełnił tylko i wyłącznie z powodu zbyt długiego pozowania do rzeźby.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Sierpnia 2011, 13:22:39
Reasumując - jest to rzeźba przedstawiająca Piszczka otrzymującego łapówkę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2011, 01:01:00
Dopiero kilka dni temu Gonzo wybrnął z poważnych kłopotów. Otóż, został on oskarżony o zabicie ostatniego neandertalczyka i to neandertalczyka płci żeńskiej. Prokuratura przedstawiła szereg poszlakowych dowodów, do których należały: skamieniały odcisk stopy Gonza w grocie, gdzie znaleziono szczątki zmarłej, kilka gumek recepturek, ślady obrażeń na ciele denatki zadane piłką do koszykówki, oraz – co najważniejsze – przedśmiertną rzeźbę wykonaną przez neandertalkę, przedstawiającą postać o rysach twarzy uderzająco podobnych do Gonza kozłującego piłkę. Co więcej, pewne skamieniałe szczątki wskazują również, że neandertalka przed śmiercią odbyła stosunek płciowy…

Gonzo całkowicie zaprzeczył oskarżeniu. Stwierdził, że nigdy nie było go w feralnej jaskini, a nawet gdyby, to jak wiadomo zawsze i wszędzie – także pod prysznic i do łóżka – chodzi w obuwiu. Zapewnił także, że nendertalka sama zaprosiła go do jaskini obietnicą rozniecenia nie tylko ognia. Co do rzeźby twierdził, że „artystka” musiała go widzieć w akcji podczas meczu i zapewniał, że w momencie rzeźbienia była jeszcze całkiem żwawa. W końcu, przyciśnięty do muru, przyznał, że może zbyt mocno ją przycisnął, ale chciał jedynie przedłużyć ginący gatunek.

Sprawa znalazła swój pozytywny finał, gdyż została umorzona z powodu przedawnienia karalności zarzucanego Gonzowi czynu. Próba prokuratury zakwalifikowania przestępstwa, jako nie ulegającej przedawnieniu „zbrodni przeciwko ludzkości” nie ostała się, ze względu na rozbieżność opinii biegłych, którzy nie byli zgodni, czy neandertalczyk był już człowiekiem, czy też jeszcze nie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2011, 11:44:59
Badania archeologów - co mam nadzieję Szczutek może potwierdzić, trwają. Na szczęście w niektórych badaniach archeolodzy mogą coraz częściej skorzystać ze starej jak świat, jednak nowej w tej dziedzinie nauki metody badawczej, czyli zeznań naocznych świadków, a w zasadzie świadka. Oto cała (?) historia;

Nad jeziorem Turkana (zwanego także jeziorem Rudolfa) w Kenii znaleziono niemal kompletny szkielet Gonza sprzed prawie 6,5  mln lat. Badania wykazały, że Gonzo był najprawdopodobniej najstarszym homonidem, który przyjął postawę wyprostowaną, choć słynne określenie homo erectus nadano skamielinom pozostałości Gonza nie tylko z tego powodu.
Gonzo aktywnie uczestniczył w wykopaliskach. Nie tylko potwierdził autentyczność swoje szczątków, lecz udzielił także wielu cennych rad na temat kształtu i umiejscowienia zaginionych elementów samego szkieletu, jak i innych szczegółów anatomicznych. Mimo, że szkielet nie był kompletny, Gonzo skromnie stwierdził, że nawet dzisiaj – po 6,5 mln lat ewolucji sporo mu jeszcze brakuje do kompletnej doskonałości i musi nad swoimi mutacjami popracować w siłowni i u kosmetyczki. W nagrodę mógł zabrać cześć odkopanych wraz ze szkieletem własnych, zagubionych rzeczy osobistych.

Warto przy okazji przypomnieć, że Gonzo nosił także nadany mu przez antropologów przydomek homo habilis, czyli człowiek zręczny. Miano to otrzymał ze względu na nadzwyczajne zdolności w ars amandi. Udało mu się więc połączyć - żeby się tak wyrazić - w jednym ręku, zdolności homo erectus z homo habilis, co jak zgodnie przyznają badacze, było decydującym przełomem ewolucyjnym umożliwiającym powstanie człowieka współczesnego.

Przedstawione fakty znalazły wsparcie w badaniach DNA. Przede wszystkim potwierdzona została teza o bardzo bliskiej, wręcz "głębokiej" znajomości Gonza z Lucy – słynną samicą homonida, prawdopodobnie biblijną Ewą, która ze związku z Gonzem dała początek dwóm homoidalnym liniom rozwojowym – Australopitecus robustus oraz Homo hobilis (znane z Biblii jako Abel i Kain). Jednak gorąca krew dała znać o sobie. Wykorzystując wyjazdy Lucy w delegacje Gonzo pozwala sobie na skoki w bok i tak powstaje homoidalna linia homo rudolfenisis (biblijny Set) oraz wiele innych, o których jak na razie ani Biblia, ani nawet archeologia nie mogą za wiele powiedzieć.

My zaś wiem, że badania ciągle trwają i przyniosą jeszcze niejedno odkrycie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 27 Października 2011, 13:19:10
Wykorzystując wyjazdy Lucy w delegacje Gonzo pozwala sobie na skoki w bok i tak powstaje homoidalna linia homo rudolfenisis (biblijny Set) oraz wiele innych
Nie zapominajmy o równie biblijnym Gemie, czyli polskim Dżemie. Podążając tym tropem śmiem twierdzić, że pierwszy dżem w historii ludzkości został wyprodukowany w Polsce, prawdopodobnie z okazji zaślubin tego kraju z Morzem Północnym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Października 2011, 13:21:38
Badania archeologów - co mam nadzieję Szczutek może potwierdzić, trwają. Na szczęście w niektórych badaniach archeolodzy mogą coraz częściej skorzystać ze starej jak świat, jednak nowej w tej dziedzinie nauki metody badawczej, czyli zeznań naocznych świadków, a w zasadzie świadka. Oto cała (?) historia;
Świadek ten, jest świadkiem Jehowy, co wiele tłumaczy.

Nad jeziorem Turkana (zwanego także jeziorem Rudolfa) w Kenii znaleziono niemal kompletny szkielet Gonza sprzed prawie 6,5  mln lat. Badania wykazały, że Gonzo był najprawdopodobniej najstarszym homonidem, który przyjął postawę wyprostowaną, choć słynne określenie homo erectus nadano skamielinom pozostałości Gonza nie tylko z tego powodu.
Gonzo aktywnie uczestniczył w wykopaliskach. Nie tylko potwierdził autentyczność swoje szczątków, lecz udzielił także wielu cennych rad na temat kształtu i umiejscowienia zaginionych elementów samego szkieletu, jak i innych szczegółów anatomicznych. Mimo, że szkielet nie był kompletny, Gonzo skromnie stwierdził, że nawet dzisiaj – po 6,5 mln lat ewolucji sporo mu jeszcze brakuje do kompletnej doskonałości i musi nad swoimi mutacjami popracować w siłowni i u kosmetyczki. W nagrodę mógł zabrać cześć odkopanych wraz ze szkieletem własnych, zagubionych rzeczy osobistych.
Jak wiadomo, uda mu sie to dopiero w 2314 roku.

Warto przy okazji przypomnieć, że Gonzo nosił także nadany mu przez antropologów przydomek homo habilis, czyli człowiek zręczny. Miano to otrzymał ze względu na nadzwyczajne zdolności w ars amandi. Udało mu się więc połączyć - żeby się tak wyrazić - w jednym ręku, zdolności homo erectus z homo habilis, co jak zgodnie przyznają badacze, było decydującym przełomem ewolucyjnym umożliwiającym powstanie człowieka współczesnego.
Bogdan Wenta twierdzi, że nadałby się na pozycji kołowego,  no ale musi trochę przytyć.

Przedstawione fakty znalazły wsparcie w badaniach DNA. Przede wszystkim potwierdzona została teza o bardzo bliskiej, wręcz "głębokiej" znajomości Gonza z Lucy – słynną samicą homonida, prawdopodobnie biblijną Ewą, która ze związku z Gonzem dała początek dwóm homoidalnym liniom rozwojowym – Australopitecus robustus oraz Homo hobilis (znane z Biblii jako Abel i Kain). Jednak gorąca krew dała znać o sobie. Wykorzystując wyjazdy Lucy w delegacje Gonzo pozwala sobie na skoki w bok i tak powstaje homoidalna linia homo rudolfenisis (biblijny Set) oraz wiele innych, o których jak na razie ani Biblia, ani nawet archeologia nie mogą za wiele powiedzieć.
My zaś wiem, że badania ciągle trwają i przyniosą jeszcze niejedno odkrycie...
JPIII twierdzi, że Gonzo jest jego najstarszym członkiem. Cokolwiek to oznacza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2011, 16:08:48
A ten mniejszy szkielet, odkopany obok, to oczywiście Gonzo jak był mały?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2011, 16:20:05
A ten mniejszy szkielet, odkopany obok, to oczywiście Gonzo jak był mały?
To raczej Kim Ir Sen.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Listopada 2011, 10:44:36
Jednak Gonzo to nie tylko linie rozwojowe ludzkości, ale przede wszystkim wynalazki. To on jako pierwszy wprowadził użycie pięściaków ręką zamiast stopą lub odwrotnie. Sam już dokładnie nie pamięta, bo „ciemno było”. Wynalazł także dziadka do orzechów, także kokosowych w postaci własnych zębów trzonowych oraz ewolucyjnie dopracowując się w tym celu specjalnej, rozciągliwej szczęki. To także on na wieki przed wprowadzeniem greki wynalazł łacinę. Zapoczątkował zwyczaj stosowania  łaciny podwórkowej do opisu fauny i flory, gdy zdenerwowany na kokosa, który spadł mu na głowę wyzwał go ordynarnie per Parantropus boisei. Określenie, jak wiadomo, mimo swojej prawdopodobnej obsceniczności przyjęło się.
Gonzo jako pierwszy z nudów zaczął wyplatać z palców i włosów warkocze, a potem także koszyki i tkaniny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Listopada 2011, 12:41:37
Gonzo jako pierwszy z nudów zaczął wyplatać z palców i włosów warkocze, a potem także koszyki i tkaniny.

Palce i warkocze były oczywiście zdobyczne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2011, 23:15:36
Gonzo otrzymał kategorię EW (extinct in the wild) w czerwonej księdze zagrożonych wymarciem gatunków zwierząt. Kategoria ta oznacza, że żyje on tylko w niewoli. Dopiero na kategoryczny sprzeciw żony Gonza przyznano mu kategorię CR – critically endangered – najbardziej zagrożony wyginięciem na wolności. Ta kategoria spotkała się ze zdecydowanym poparciem samego zainteresowanego oraz, po dłuższych wyjaśnienia przez specjalną komisję, także jego małżonki.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Listopada 2011, 13:24:03
Czy Gonzo potrafi zbajerować panią od gazu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Listopada 2011, 22:28:02
Czy Gonzo potrafi zbajerować panią od gazu?
To nie jest właściwie postawione pytanie. Sedno leży nie w tym, czy może, tylko czy chce. I trzeba sobie od razu powiedzieć, że pani od gazu ma tak dużą konkurencję, że to ona musi zbajerować Gonza, a nie odwrotnie.
Możliwości jest kilka, gdyż Gozna czasami głowa boli od tego gazu, a czasami nie. Z drugiej strony, jak Gonzo się zakocha jest w stanie zrobić dla takiej kobiety (lub kobiet) wszystko. Warto w tym miejscu przypomnieć, że jakiś czas temu Gonzo ze względu na kobiety, w których się zakochał, przez kilkaset lat był muzułmaninem. Jedak modlić się chodził do kościoła, tyle, że pięć razy dziennie, a na pielgrzymkę do Mekki pojechał do Watykanu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Listopada 2011, 23:17:15
Mimo, że szkielet nie był kompletny, Gonzo skromnie stwierdził, że nawet dzisiaj – po 6,5 mln lat ewolucji sporo mu jeszcze brakuje do kompletnej doskonałości i musi nad swoimi mutacjami popracować w siłowni i u kosmetyczki. W nagrodę mógł zabrać cześć odkopanych wraz ze szkieletem własnych, zagubionych rzeczy osobistych.

W moich stronach zdarzyła się historia odwrotna. Poniekąd. A było to tak. W głębokiej epoce słusznie minionej panowie budowlańcy kopali wykop pod fundamenty i dokopali się do wielkiego szkieletu. Było to dłuuugo przed Spielbergiem, dinozaury były w podręcznikach biologii wymieniane całym półgębkiem jako nieco reakcyjne, niemniej ponieważ zdarzenie miało miejsce blisko szkoły, ciało pedagogiczne stawiło się niemal w komplecie i ktoś nieśmiało rzucił takie własnie słowo. Potem już poszło szybko. Z jedynego we wsi telefonu zamierzano już dzwonić do PAN czy co tam wtedy było - gdy nagle trach. Pewien starszy gentleman zwabiony zbiegowiskiem paląc niespiesznie sporta wyjaśnił zebranym, że szkielet stanowi pozostałość pochowanego tu wielkiego kunia jego dziadka, który zdechł był jeszcze za dobrego cesarza Franciszka Józefa. I po ptokach. Czy też raczej po pterodaktylach. Ależ to musiało być rozczarowanie, niejeden pewnie już widział się na gali z prezydentem Bierutem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Listopada 2011, 23:27:06
Ależ ten PAN miał pamięć?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Listopada 2011, 23:46:43
Tja... Jednak mało które dinozaury chadzały chyba podkute. Ale co ja się znam na palele... paloe... paleło...  no, logii. Chyba, że dziadek podkowy zrecyklingował na nowego kunia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 06 Listopada 2011, 01:11:44
Tja... Jednak mało które dinozaury chadzały chyba podkute. Ale co ja się znam na palele... paloe... paleło...  no, logii. Chyba, że dziadek podkowy zrecyklingował na nowego kunia.

Trudno powiedzieć teraz jak to było - historię opowiadał mój fatrowski który też znał ją z relacji kogoś tam, więc pewnie po drodze znacznie obrosła sensacją. Jeśli wierzyć opowieści to u co poniektórych wątpliwości pojawiły się już gdy odsłonięto paszczękę - ale pewnie każdy bał się wychylić :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Listopada 2011, 10:08:54
;D
Ja nie podważam prawdziwości opowieści. Tylko uważam, że powinni panu z dobrą pamięcią podziękować, bo byłoby zabawnie,  jakby fachowcy z PANu odkopali podkutego dinoźarła :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2011, 20:15:07
Wiem! Trzebaby zapytać rodowitego tarnowianina, czyli M. Zembatego! S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2011, 23:20:18
Kolejne tajemnice wychodzą z mroku dziejów. Tym razem wyjaśniła się kwestia tzw. cudu chodzenia po wodzie, choć być może nie do końca. Długo nagabywany na tę okoliczność Gonzo stwierdził, że u podłoża cudu leżał pośpiech. Wraz ze sprawcą cudu oraz całą paczką ewnagelistów Gonzo skracał sobie drogę na wspominane już w tym wątku zajęcia z łaciny - tzw. firstus cirtifikus idąc po jeziorze lub rzece. Cud zaś podobno polegał nie tyle na chodzeniu po wodzie, co na jej zamrażaniu na czas przejścia.
Co więcej, potwierdził przy okazji, że wagary z zajęć były karane ukrzyżowaniem. Lekcje były bowiem dofinansowywane przez ówczesną Unię Europejską, zwaną Imperium Rzymskim. Niestety kara za absencję dotknęła jednego z uczestników kursu, który wraz z Gonzem zerwał się z zajęć. Gonzo miał szczęście, koledzy  wpisali na listę...
A może, tak własnie miało być? W każdym razie Gonzo nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Listopada 2011, 23:44:04
Ten cud próbowano reaktywować w latach 80 ubiegłego wieku.  Bazując na archiwach  SB  postanowiono re-aktywować ten cud. Uzyskano zgodę i gen. Jaruzelski (zebrawszy naród nad rzeką) zaczął chodzić po wodzie. Dumny jak paw.
Dopiero krzyk tłumu spowodował przerwanie manifestacji.
Treść okrzyku była następująca:
- Patrzcie, nawet pływać nie umie...

pisałem to 25 min, bo byłem pod wpływem..
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2011, 23:55:25
Ten cud próbowano reaktywować w latach 80 ubiegłego wieku.  Bazując na archiwach  SB  postanowiono re-aktywować ten cud. Uzyskano zgodę i gen. Jaruzelski (zebrawszy naród nad rzeką) zaczął chodzić po wodzie. Dumny jak paw.
Dopiero krzyk tłumu spowodował przerwanie manifestacji.
Treść okrzyku była następująca:
- Patrzcie, nawet pływać nie umie...

pisałem to 25 min, bo byłem pod wpływem..

Świetnie Cię rzoumiem, bo też jestem jeszcze pod wpływem treningu, a dowcip na szczęście znam od lat 80-tych. Co nie zmienia faktu, że dobry, a kto mógł być konsultanem Jaruzelskiego...? ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2011, 07:05:00
Ja go też pamiętam i tam nie było "patrzcie" tylko four letter word na ce ha. Ale ja mała wtedy byłam, mogło mi się coś pozajączkować ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Listopada 2011, 10:13:07
Nawet nie będę zgadywał co to za słowo, bo już nie jestem pod wpływem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Listopada 2011, 11:21:10
Nie pękaj, do 13-tej już blisko ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2011, 11:51:02
Ja go też pamiętam i tam nie było "patrzcie" tylko four letter word na ce ha. Ale ja mała wtedy byłam, mogło mi się coś pozajączkować ::)
Jak to się wszystko plecie na tym świecie. Kiedyś Jaruzelskiego nazywano słwoami na literę ce ha, a obecnie robi za człowieka honoru. Zaprawdę powiadam wam, nikt nie jest pewien dnia ni godziny
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 16 Listopada 2011, 11:52:18
Kolejne tajemnice wychodzą z mroku dziejów. Tym razem wyjaśniła się kwestia tzw. cudu chodzenia po wodzie, choć być może nie do końca. Długo nagabywany na tę okoliczność Gonzo stwierdził, że u podłoża cudu leżał pośpiech. Wraz ze sprawcą cudu oraz całą paczką ewnagelistów Gonzo skracał sobie drogę na wspominane już w tym wątku zajęcia z łaciny - tzw. firstus cirtifikus. Co więcej, potwierdził przy okazji, że wagary z zajęć były karane ukrzyżowaniem. Lekcje były bowiem dofinansowywane przez ówczesną Unię Europejską, zwaną Imperium Rzymskim. Niestety kara za dotknęła jednego z uczestników kursu, który wraz z Gonzem zerwał się z zajęć. Gonzo miał szczęście, koledzy  wpisali na listę...
A może, tak własnie miało być? W każdym razie Gonzo nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Była nawet taka fajna scena w "Żywocie Briana" dotycząca krzewienia jedynie słusznej łaciny wśród narodu wybranego przez niego samego :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2011, 22:05:43
Oczywiście, że sceny z Briana trudno zapomnieć. W ogóle strasznie źle by było, gdyby Rzymianie sobie poszli...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Listopada 2011, 22:20:57
Jak podała właśnie jedna ze stacji na pasku, pierwowzorem ET był Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2011, 22:25:08
Jak podała właśnie jedna ze stacji na pasku, pierwowzorem ET był Gonzo.

Nie jestem przekonany, chyba, że zmyliło ich uderzające podobieństwo.
Jednak nie... Gonzo nigdy nie dzwoni do domu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2011, 22:40:00
Ale może chociaż koniuszek mu świeci?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2011, 22:44:41
Ale może chociaż koniuszek mu świeci?
Nie mogę powiedzieć, bo to byłoby ujawnienie tajemnic prysznica.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Grudnia 2011, 03:20:18
Dzisiaj mniej archeologicznie, ale jednak...

Kopernik poznaje Gonza.

Ciekawa prawidłowość. Im więcej rzeczy jest odkrywanych, tym więcej pozostaje do odkrycia. Tak też się dzieje w wypadku Gonza.

Tym razem na jaw wyszła bliska znajomość Gonza z Kopernikiem. Znajomości, która zaczęła się, jak wiele innych, podczas wspólnej imprezy. Młody jeszcze wówczas Mikołaj szybko uległ fascynacji Gonzem, który - jak potem opowiadał znajomym Kopernik - pokazał mu w pełnej krasie „zmienność mimośrodu ziemi i ruch apogeum słonecznego względem gwiazd stałych”. Nie potrafił jednak tego bliżej wytłumaczyć.
W każdym razie, to wówczas Gonzo wyjaśnił Koli (jak go nazywał) tzw. teorię procentową - że gorsza wódka wypiera wódkę lepszą, a tańsza droższą, zaś każdy rząd psując wódkę psuje w ten sposób monetę i kraj. Wytłumaczył także, że mechanizm ten jest uzależniony od państwowego przymusu akceptacji wódki droższej.
Co więcej, pokazując na przykładzie relacji półlitrowej butelki wódki do butelki litrowej wytłumaczył mu, że:

- gdy jedna z dwóch butelek wódki poruszających się wokół wspólnego środka masy w postaci pijącego ma pół litra a druga litr, to wówczas ciążą one ku wspólnemu środkowi, jakim jest pijący, ten zaś woli mieć przy sobie butelkę litrową, zamiast półlitrowej.

- można dowolnie badać otwarcie lub zamknięcie orbity, nawet ziemskiej zależnie od ilości i wielkości krążących wokół pijącego butelek.

Na koniec Gonzo stwierdził, że zjawisko nierównomiernego ciążenia różnej pojemności butelek wódki w stosunku do pijącego bada od około 25 765 lat i prawidłowość tę potwierdziły wszystkie przeprowadzone przez niego, a bardzo liczne eksperymenty.

W ten sposób Kopernik, po wytrzeźwieniu, doszedł do wniosku, że można to wszystko w przybliżeniu opisywać jako teorię, którą nazwał heliocentryczną (od przydomku Helios - słoneczko, który nadał Gonzowi). Opis tej hipotezy zawarł w dziele, które, na pamiątkę wrażeń dnia drugiego po wspólnej imprezie z Gonzem nazwał, jakże słusznie, „O obrotach sfer niebieskich”. Nie pamiętając także – z powodu nadmiaru procentów – szczegółów teorii procentowej, mylnie odniósł ją do obiegu pieniądza, a nie wódki, tym samym przypadkowo dokonując jednego z największych odkryć w ekonomii.

Jedno jednak Kopernik zapamiętał świetnie. Do końca życia mawiał, parafrazując słowa Gonza, że jeżeli coś bardziej ułatwia zrozumienie podstaw teorii heliocentrycznej niż pół litra, to jest to cały litr.

Tyle Kopernik, zaś Gonzo do dzisiaj, na pytanie, czy Kopernik była kobietą jedynie się uśmiecha. ;)

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 05 Grudnia 2011, 10:52:52
Legenda głosi, że uśmiech ten został utrwalony przez L da V na znanym obrazie. Oznaczać to może, że to właśnie Gonzo był kochankiem Leonarda i wzorcem dla Mona Lisy. Czy coś wiadomo o gejowskich skłonnościach Gonza?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Grudnia 2011, 11:56:43
Legenda głosi, że uśmiech ten został utrwalony przez L da V na znanym obrazie. Oznaczać to może, że to właśnie Gonzo był kochankiem Leonarda i wzorcem dla Mona Lisy. Czy coś wiadomo o gejowskich skłonnościach Gonza?
Wiadomo. Gonzo twierdzi, że jest lesbijką. Dookoła tylu wspaniałych facetów, a jego ciągnie do kobiet.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 05 Grudnia 2011, 12:48:47
A może Gonzo to biGonzo?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Grudnia 2011, 13:18:41
A może Gonzo to biGonzo?
Z tym to nie wiadomo, ale na pewno ma zdolność bi (a może nawet poli)lokacji.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Grudnia 2011, 14:53:30
A może Gonzo to biGonzo?
Z tym to nie wiadomo, ale na pewno ma zdolność bi (a może nawet poli)lokacji.
Owszem, ale tylko podczas szybkiego ataku.
Natomiast heteroseksualność Gonza jest poza wszelką dyskusją. Udowadniał to wielokrotnie Fasiolowi pod prysznicem. Fasiol?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 05 Grudnia 2011, 20:14:38
Co Fasiol, co Fasiol?Babcie z wieżowca przy ul.Dobrej niech się wypowiedzą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Grudnia 2011, 22:44:26
Co Fasiol, co Fasiol?Babcie z wieżowca przy ul.Dobrej niech się wypowiedzą.
No tak, ale one są z Gonzem pod prysznicem tylko przez szybę, a ty (i ja), jak masz szczęście, przez kotarę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Grudnia 2011, 12:54:48
No tak, ale one są z Gonzem pod prysznicem tylko przez szybę, a ty (i ja), jak masz szczęście, przez kotarę...

A gdzie Ty na naszych treningowych prysznicach masz kotary?   :D Tam się nic nie da ukryć.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Grudnia 2011, 13:29:53
A gdzie Ty na naszych treningowych prysznicach masz kotary?   :D Tam się nic nie da ukryć.  S:)

Jak nie przymierzając na basenie Wisły. Ale ja tam nic do ukrycia nie mam :P Za to przed remontem (chyba był przez te naście lat?) rósł tam nad prysznicami tak bujnie pleniący się grzyb, że no normalnie palce lizać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 07 Grudnia 2011, 15:51:02
rósł tam nad prysznicami tak bujnie pleniący się grzyb, że no normalnie palce lizać.
Zapewne palce u nóg...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Grudnia 2011, 17:24:58
Ach, te uroki męskiej szatni ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Grudnia 2011, 18:55:33
Ach, te uroki męskiej szatni ::)
Jeżeli mnie pamięć nie myli, to Gonzo nigdy nie dyskryminował damskich szatni, przeciwnie, wręcz je faworyzował...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Grudnia 2011, 00:13:08
Ach, te uroki męskiej szatni ::)
Jeżeli mnie pamięć nie myli, to Gonzo nigdy nie dyskryminował damskich szatni, przeciwnie, wręcz je faworyzował...
Co by świadczyło o tym, że jednak wewnętrznie czuje się kobietą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Grudnia 2011, 06:24:15
Ach, te uroki męskiej szatni ::)
Zazdraszczasz/*?



/*sam już wiesz co
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 08 Grudnia 2011, 10:01:49
Zapewne palce u nóg...

To nie jest zabawne, o ile spojrzenia współkąpaczy mnie nie ruszały, to miałem nieprzyjemne wrażenie iż grzyb mnie w jakiś sposób obserwuje. On był tak rozrośniety, że prawdopodobnie posiadał świadomość. Ba - być może nocą odlepiał się od ściany, wyłaził przez lufcik i grasował po parku Dżordana.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Grudnia 2011, 10:56:37
Cóż, na pozostaje stwierdzić - grzyb z dżemem, palce lizać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Grudnia 2011, 11:35:41
A mi Baader przypomniał pewne słuchowisko Wolskiego, Brzydo bodajże?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Grudnia 2011, 12:18:19
A mi Baader przypomniał pewne słuchowisko Wolskiego, Brzydo bodajże?
A nie chodzi Ci czasem o słuchowisko Jaroszyńskiego "Brzyd"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Grudnia 2011, 14:40:53
A mi Baader przypomniał pewne słuchowisko Wolskiego, Brzydo bodajże?
A nie chodzi Ci czasem o słuchowisko Jaroszyńskiego "Brzyd"?
Właśnie to słuchowisko czasem mi chodzi, a Ty zawsze masz rację. Powiedziałbym, że to niesprawiedliwe, gdyby nie to, że nikt nie zapewniał (nie liczę premierów, prezydentów i królów różnej maści), że będzie sprawiedliwie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Grudnia 2011, 23:05:30
A mi Baader przypomniał pewne słuchowisko Wolskiego, Brzydo bodajże?
A nie chodzi Ci czasem o słuchowisko Jaroszyńskiego "Brzyd"?
Właśnie to słuchowisko czasem mi chodzi, a Ty zawsze masz rację. Powiedzaiłbym, że to niesprawiedliwe, gdyby nie to, że nikt nie zapewniał (nie liczę premierów, prezydentów i królów różnej maści), że będzie sprawiedliwie.
Rację to zawsze masz Ty*  ;D

* kiedy twierdzisz, że to ja mam zawsze rację  >:D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Grudnia 2011, 14:03:57
Gonzo lubi zapalić po meczu papierosa, to taki jeden z jego nałogów.Co ciekawe Gozno palił już na 38 tys lat przed odkryciem ognia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Grudnia 2011, 14:30:15
Gonzo lubi zapalić po meczu papierosa, to taki jeden z jego nałogów.Co ciekawe Gozno palił już na 38 tys lat przed odkryciem ognia.
Takie rzeczy już się zdarzały. Wtedy po prostu nie wiedział jak się ogień nazywa...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Grudnia 2011, 19:08:58
Ja myślę, że jakby to fantastycznie nie zabrzmiało, Fasiol się nie pomylił. Gonzo jest starszy niż wielki wybuch (Big Bang), którego był zresztą aktywnym (!) świadkiem, a więc nie było wówczas nie tylko pojęcia "ogień", ale i samego ognia.
Nie będziemy oczywiście w tym miejscu wypowiadać się na temat szkodliwości palenia, bo o tym niby wie każdy palacz w kotłowni, jednak Gonzo twierdzi, że to gruba przesada.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2011, 12:13:47
Po sobie, ale naszła mnie taka myśl, że najprawdopodobniej ten cały Big Bang został spowodowany przez Gonza wskutek nieostrożnego obchodznia się z ogniem. Ali, co na to nauka?
Zawsze mówiłem Gonzowi, że palenie zabija, a tu być może odwrotnie, to jego nałóg doprowadził - fakt, że pewnie przypadkiem, ale jednak - do powstania wszechświata, a w konsekwencji i życia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 11 Grudnia 2011, 15:28:16
Żeby tylko palił*... Ale Gonzo nie dosyć że zapalił, to się jeszcze zaciągnął i to tak mocno, że chwilowo skupił całą materię wszechświata w jednym punkcie, no a potem to wszystko zapaliło się od żażącego się w tym samym punkcie papierosa... i PIERDUT! On sam zresztą zasugerował fizykom nazwę Big Bang, ponieważ, jak już pierdyknęło i wszechświat zaczął się rozszerzać, to taki mniej więcej odgłos - "baaaaaaang" - słyszał w swoich uszach...
* Sam nie wiem jak to się stało, ale pisząc "palił" wyszło mi "zapił"... Przipadek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Grudnia 2011, 22:26:10
To chyba oczywiste, że Gonzo nie mógł palić na czczo?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 11 Grudnia 2011, 22:43:16
To chyba oczywiste, że Gonzo nie mógł palić na czczo?
Nie mógł? A to Gonzo czegoś nie mógł?  :o
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Grudnia 2011, 22:45:08
To chyba oczywiste, że Gonzo nie mógł palić na czczo?
Nie mógł? A to Gonzo czegoś nie mógł?  :o
I to racja, ostatnio okazało się nie tylko, że Gonzo może być ariergardą czołową, ale także że jednak można cofać się do przodu i schodzić pod górę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Grudnia 2011, 22:47:56
Jeszcze mi powiedz, że mógł drugą bułkę na śniadanie zjeść na czczo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 12 Grudnia 2011, 02:08:17
A mi koledzy na pierwszej prywatce mowili, ze Big Bang to inaczej wyglada. Nie powiem jak bo tylko mowili, nikt nie pokazal.
Ten Gonzo to na pewno zna sie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Grudnia 2011, 13:24:10
Jeszcze mi powiedz, że mógł drugą bułkę na śniadanie zjeść na czczo...
Poczeka, aż pierwsza się strawi i wówczas tak. A Gonzo bardzo szybko trawi strawę.
Ma jeszcze jedną ciekawą cechę. Potrafi najdokładniej umyć ręce mimo braku wody i mydła i to w każdym pomieszczeniu lub na dworze (rzedziej na polu) i to nie przerywając palenia lub kozłowania. Przez kilka lat był nawet konsultantem chirurgów. Skąd ta umiejętność? To proste, nauczył się jej od swojego barowego kumpla - Piłata.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Grudnia 2011, 00:15:59
Dzisiaj po sobie, ale wyjaśniło się na treningu, dlaczego Gonzo jest taki, jaki jest. Otóż nigdy nie miał nikogo starszego, od którego mógłby się czegoś nauczyć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Grudnia 2011, 07:43:06
No to jak? Nauczył się od samego siebie???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Grudnia 2011, 08:21:21
No to jak? Nauczył się od samego siebie???
No właśnie. Nie miał także starszych doświadczonych koleżanek. Powoduje to, że do dzisiaj ma niejaką niechęć do starszych kobiet. Oczywiście mówiąc "starszych" nie ma na myśli starszych od siebie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Grudnia 2011, 20:06:26
Dzisiaj dwie wiadomości.
Pierwsza jest taka, że Gonzo był pierwszy na świecie, który zaraził się grypą. Do dzisiaj nie wiadomo od kogo.
Druga jest gorsza, ale po latach dyskusji, rozmów, poznawania nowych faktów konstatacja ta musiała trafić na światło dzienne świadomości poznawczej: Rodzice Gonza byli młodsi od niego. Niestety.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 29 Grudnia 2011, 11:18:17
Zarazic to sie zarazil od zolwia, tego najstarszego.
A to taka grypa, ze jej najstarsi epidemiolodzy i biostatystycy nie pamietaja.

Oczywiscie, ze byli mlodsi. Bo rodzice Gonza wszystko moga. Jak inaczej Gonzo pojawilby sie na swiecie. Proste.

No to jak? Nauczył się od samego siebie???
Tak. W Mandzurii i okolicach to sie nazywa: 'przekaz z umyslu do umyslu'.
 ,^,
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Grudnia 2011, 11:49:11
Tak. W Mandzurii i okolicach to sie nazywa: 'przekaz z umyslu do umyslu'.
 ,^,
znaczy, ze drogą bezpciowom?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2012, 09:34:57
Gonza Opisanie.
Dzisiaj  - jak Gonzo wygląda? Temat rzeka, Gonzo był wielokrotnie odwzorowywany już na malowidłach ściennych w jaskiniach, na nim starożytni Egipcjanie wzorowali posągi swoich bóstw. My jednak sięgniemy do wersji opisowych…

I tak, słynny historyk grecki Tukidedes  (Vw. przed Chr.) opisuje go tak: „poważny i powściągliwy lub nie w mowie, ostrożny lub nie w myślach, oddany lekturze i kobietom, zawsze czynny i uczynny, żadnej dumy w spojrzeniu, żadnej nieskromności w  zachowaniu, jego wygląd zewnętrzny jest obrazem duszy i zwierciadłem cnót.”

Z kolei św. Betoniusz z Cementu (VIIIw.) powołując się na historyka żydowskiego Józefa Flawiusza określa Gonza jako: „słusznego wzrostu o pięknych oczach, brwiach ostrołukowo połączonych, twarzy wydłużonej, cokolwiek zaokrąglonej, podobnego do matki". Jak łatwo się domyślać Flawiuszowi, a za nim Betoniuszowi chodziło o matkę Flawiusza, bo matki Gonza znać nie mogli…

Mnich - eremita, niejaki Świrus z Psychiatryka (VIIIw.) twierdził zaś, że Gonzo jest: „szeroki w barach i piersiach i to zarówno wszerz, jak i wzdłuż. Moc w stawach ma taką, że palcem może przewiercić całe świeże jabłko. Włosy z reguły proste, choć niekiedy zaplata je w gwiazdę z warkoczem. Potrafi być zwięzły w mowie i ruchach, w czym pomagają mu mocno związane członki. Znakomite wrażenie robi dostojeństwem oblicza i małych palców u nóg.

Innych szczegółów dowiadujemy się z opracowania mnicha z góry Atos  (XIIIw.) Krzywosa Przysięgłego. Pisze on, iż Gonzo: „prawie nie miewał lęków podczas snu. Bardzo szybko – już po ok. godzinie od zaśnięcia przestawał się moczyć. Wprowadził zwyczaj noszenia spódniczek przez starożytnych Rzymian. Potrafił przepasać się paskiem od spódniczki aż po łokcie, czym budził zazdrość aktualnie mu współczesnych. Miał nadzwyczaj miłosny temperament, często czując tzw. miętę, w czym pomagały mu smukłe członki. Kształt stóp niemal ludzki. Piękna postawa, udatność i proporcjonalność ciała. W porównaniu z kimś niższym zawsze wydawał się wyższy. Znaki przyrodzenia ułożyły mu się na plecach i brzuchu w rysunek i liczbę gwiazd Wielkiej Niedźwiedzicy w trakcie rui lub - zdaniem niektórych – w trakcie snu zimowego."

Taki wygląd Gonza przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie, za wyjątkiem Ameryki Środkowej, gdzie wszystkie kobiety z plemion Majów i Azteków zarzekały się Gonzo ma kształt pierzastego węża.

W początkach IXw. mnich Lejusz Vodus w zaginionym „Żywocie Gonza” pisze o naszym bohaterze: "Gonzo nauczył się liter hebrajskich, był inteligentny i złakniony wiedzy, którą często łkał do późnej nocy. Doskonale prządł wełnę, tkał len, jedwab i batyst i górował mądrością nad mężczyznami, a męskością nad kobietami. Był uczciwy i poważny, małomówny, posłuszny i czasem za skromny wobec mężczyzn. O rękach zręcznych do kobiet, kamieniarstwa i ciesiołki. Cerę miał lekko złocistą od papierosów, włosy blond, żywo umartwione oczy, źrenice oliwkowe, z pierwszego tłoczenia. Brwi czarne, ostrołukowate, ślicznie zrośnięte, nos nieco wydłużony o zawrocie przeciwnym do warg, same zaś wargi czerwone i łagodne w mowie i piśmie. Lubił stroje w kolorze naturalnym, po niemiłych przygodach z młodości rezygnując z ubiorów kobiecych.”

Wszystkie te opisy sprawiły, że to wizerunek Gonza rozpoczął ikonografię maryjną. Nie powinno to  dziwić, gdyż Gonzo długo - mimo jego protestów - uchodził za symbol ideału postaci kobiecej, zarówno panny, jak i matki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Stycznia 2012, 10:56:54
Gonzo z pochodzenia był kosmitą. - to chyba wiele wyjaśnia...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2012, 11:08:04
Gonzo to będzie ten środkowy na lewym obrazku?

(http://4.asset.soup.io/asset/2611/2820_5a5c.jpeg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2012, 11:28:20
Mela, chyba masz rację. Opis pasuje jak ulał?

Gonzo z pochodzenia był kosmitą. - to chyba wiele wyjaśnia...

I tu mamy zagadkę. Czy Gonzo z pochodzenia był kosmitą, czy kosmos z popchodzenia jest Gonzem (Gonzmitą)?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 05 Stycznia 2012, 11:54:04
Biorąc pod uwagę, że słowo "kosmos" pochodzi z greckiego κόσμος,  co oznacza "porządek", "szyk", ale i "upiększenie", to biorąc pod uwagę to ostatnie znaczenie Gonzo musi być z pochodzenia kosmitą, czyli upiększonym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Stycznia 2012, 12:27:04
Gonzo to będzie ten środkowy na lewym obrazku?
Na lewym obrazku nie ma środkowego.
Jest dwóch przyjmujących, atakujący i libero.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Lutego 2012, 23:32:03
Dzisiaj udało nam sie ustalić, że to Gonzo uczył św. Józefa ciesiołki i pomagał Noemu budować Arkę. Podobno tylko dlatego, że właściwie ją oblali, nie chłonęła wody i nie zatonęła.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2012, 13:33:14
Nie jest najlepiej, choć można się było tego spodziewać.

Gonzo ma do nas pretensje, składane - nie wiadomo dlaczego - na moje ręce, iż ostatnio nie może się opędzić od tłumu nachalnych i bezczelnych archeologów zadających mu najróżniejsze pytania z jego przeszłości oraz z przeszłości w ogóle.

Sprawa jest o tyle nieprzyjemna, że pytania są często nie tylko bardzo szczegółowe, ale dotyczą również spraw powszechnie nawet dzisiaj uważanych co najmniej za intymne. Do tego rzucają się na Gonza z jakimś pędzelkami, próbnikami i pięćsetami, próbując go a to odkurzyć, a to zakonserwować, a to pobrać próbki, niekiedy metodami inwazyjnymi. Są tacy, którzy chcą umieścić Gonza w warunkach sterylnych, grożąc, że jako żywe wykopalisko w zetknięciu z powietrzem straci swoje żywe kolory.

Bywa jeszcze gorzej, gdyż część z nich próbuje - pod pretekstem badań antropologicznych - wcisnąć mu się pod kołdrę. I rzeczywiście, po wczorajszym meczu na Gonza czekała - już pod prysznicem - większa grupa rozhisteryzowanych studentek antropologii z wydziału antropologii fizycznej, które chciały na miejscu przeprowadzić badania Gonza pod kątem zmienności jego cech anatomicznych i fizjologicznych w czasie i przestrzeni.
Wylegitymowały się stosownym uprawnieniem dziekana stosownego wydziału stosownego uniwersytetu i stwierdziły, że tu i teraz będą badać jego ciało, w tym postawę, kształty i proporcje, (które określiły jako „konstytucję, symetrię i asymetrię”, rozpalając go tym samym do żywego), jak też jego układ kostny, mięśniowy, oddechowy, naczyniowy, moczowo-płciowy i trawienny oraz jego skład (biochemię), fizjologię, serologię (tfu...), geny, powstanie, rozwój, rozród i… wymieranie. To ostatnie zdenerwowało Gonza ostatecznie i pogonił je wszystkie oprócz najmłodszej, twierdząc, że pragnie uniknąć rozlewu krwi. Jak się jednak okazało po wyjściu (po około pół godzinie) owej najmłodszej, ostatniego celu nie udało się Gonzowi osiągnąć. Na szczęście antropolożka twierdzi, że nic takiego się nie stało i że to nie pierwszy (?) raz. Prawdopodobnie, co w sumie dobrze o niej świadczy, myślała o Gonzie.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lutego 2012, 14:07:45
pięćsetami

Ładnie powiedziane.
Czy pięćseta to tak circa pół litry?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2012, 14:41:18
pięćsetami

Ładnie powiedziane.
Czy pięćseta to tak circa pół litry?
Albo o pięć pęset, nie wiem jednak, ile to będzie w złotówkach
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lutego 2012, 20:37:16
Szczutek? Hej, Szczuuuteeek! Ktoś do ciebie:


(http://a.asset.soup.io/asset/2960/8026_14cd_450.jpeg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Lutego 2012, 22:04:10
To tak wygląda nasz Szczutek? No no, choć co nieco nie uczesany...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Lutego 2012, 09:32:01
To tak wygląda nasz Szczutek?
To doktor, prostaku...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 26 Lutego 2012, 11:40:15
Szczutek? Hej, Szczuuuteeek! Ktoś do ciebie:


(http://a.asset.soup.io/asset/2960/8026_14cd_450.jpeg)

(http://25.media.tumblr.com/tumblr_lk7t2kMc4F1qapfqco1_r1_500.gif)
Bruxa please  ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Lutego 2012, 19:17:05
Impossible ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Lutego 2012, 06:12:47
Impossible ;)
Possible, a nawet potrzebne, najprawdopodobniej, niestety....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Lutego 2012, 07:56:32
Ale mało skuteczne :P
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Lutego 2012, 10:33:18
Ale mało skuteczne :P
No niestety...
No ale jak ktoś manipuluje czasem tak jak doctore...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Marca 2012, 14:52:47
Przypominam, że dzisiaj dzień Id Marcowych. Moment, kiedy to w 44 r p.n.e. Gonzo omal nie został zamordowany przez Brutusa i kilkunastu innych natrętów proszących go o autograf. Na szczęście miał przy sobie gęsie wieczne pióro z gęsi, które uratowały Rzym w 390r. p.n.e., co go uratowało, w przeciwieństwie do niejakiego Cezara. Mimo to, do dzisiaj opowiada o tym zdarzeniu z gęsią skórką. Choć skórka z innej gęsi, niż pióro...

Na marginesie warto przypomnieć, że jak Gonzo ma czas, to stoi i pali, a jak nie ma czasu, to tylko pali.
Gonzo po każdym stosunku seksualnym jest tak wykończony, że jedyne co może następnie robić, to odbyć kolejny stosunek.

Co ciekawe, Gonzo przełamał swoją izolacjonistyczną postawę w stosunku do otaczającej go rzeczywistości i teraz wali w twarz każdego, kto przy nim powie, że człowiek pochodzi od małpy. Czuje się bowiem osobiście dotknięty i to wcale nie dlatego, aby myślał, że jest potomkiem małp... Chyba nawet wręcz przeciwnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 15 Marca 2012, 19:24:16
Niech to będzie okazją, przy której dowiem się, kto to jest Gonzo. Natrafiam tu i tam na Gonza (bo tu i tam natrafiam na Twoje notki), ale nigdy tak szczęśliwie, żeby wyniknęło z tego moje rozeznanie - co to za figura konkretnie. Moje zainteresowanie usprawiedliwiam zadziwieniem, w jakie mnie wtrąca liczebność potencji dostępnych temu indywiduum, z mnogowiecznością na czele. Oświecisz mnie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Marca 2012, 20:31:27
Dlaczego akurat na ciebie miałaby spłynąć ta łaska? Tu jest cała kolejka fanów Gonza, pan tu nie stał, sprawdzić, czy nie ksiądz.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Marca 2012, 21:44:04
Właśnie, kto to jest Gonzo?

Wiemy tylko, że jest najstarszym człowiekiem na ziemi, że to najprawdopodobniej on stworzył wrzechświat, a nawet można powiedzieć, że "stworzył" BiG Bang nieostrożnie obchodząc się z zapłakami podczas próby zapalenia papierosa. Wiemy, że potrafił czytać i pisać przed wynalezieniem alfabetu.

To on uczył świętego Józefa ciesiołki, ba, to on dał najprawdopodobniej początek głównym rasom homonidów zadając się z niejaką Lucy i nie tylko.
To on był jednym z 4 króli - mędrców w Betlejem, to on był w pierwszą noc z Biblijną Ewą, to on był podczas Ostatniej Wieczerzy jednym z bardziej pijących uczestników, to on wie, dlaczego święty Piotr nie został ewangelistą, to on został uznany za najlepszego niewolnika-debiutanta podczas niewoli babilońskiej, to on wie, czy Kopernik była kobietą, to on zabił (i nie tylko) ostatnią neandertalkę, to on wszystkie swoje żony traktował antropomorficznie i (prawie) nigdy ich nie zdradzał, czekając aż umrą.
To on przez lata wszystkie pieniądze, które zarabiał w pornosach wydawał na dziwki.
Poza tym to on jest wynalazał koszykówkę, grał w nią przez setki tysięcy lub miliony lat sam, a teraz wraz ze mną i z Fasilolem przychodzi na każdy trening, oprócz czwartku, bo w czwartek na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, je obiad wraz z całą obecną rodziną. Jest więc osobą z krwi i kości.

Można o nim przeczytać te i inne historie w różnych miejscach na forum, ale głównie właśnie w tym wątku. Przeczytaj, a być może coś Ci się rozjaśni lub zaciemni (co jest pożyteczne podczas nalotów bombowych). ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 15 Marca 2012, 22:14:47
No widzisz Bruxa? - i spłynęła.

p.s.
Jak się sprawdza , czy nie ksiądz?

I w ogóle, Cezarian, Ty nieprzyzwoicie dożo o nim wiesz (i takie szczegóły, że... ach, krepuję się myśleć)  czy Ty się czasem nie podszywasz pod niego, albo on pod Ciebie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Marca 2012, 22:56:31
To ja dziękuję za takie oświecenie. Cezarian, może jakąś fotkę Gonza? Może być ta z legitymacji szkolnej, kuta na światłoczułym kamieniu.

#czy_nie_ksiadz: Jak ubiera się na czarno i obwiesza symbolami religijnymi, to albo ksiądz, albo metal. Z tym, że metal będzie miał dłuższe włosy i raczej nie chodzi w sukience.

wrzechświat

Skoro wrze, to i wybucha. Ot i mamy wyjaśnioną zagadkę Big Bangu.

A homonidy wymarły, bo nie doczekały się ustawy zezwalającej na homonidalne związki partnerskie, że o adopcji dzieci nie wspomnę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2012, 00:15:27
I w ogóle, Cezarian, Ty nieprzyzwoicie dożo o nim wiesz (i takie szczegóły, że... ach, krepuję się myśleć)  czy Ty się czasem nie podszywasz pod niego, albo on pod Ciebie?
Nic właśnie. Fasiol świadkiem, że to Gonzo jest świadkiem historii a może nawet historia jest świadkiem Gonza.
Gonzo nawet pogodnie podchodzi do historii o nim, nawet od prysznicem.

wrzechświat

Skoro wrze, to i wybucha. Ot i mamy wyjaśnioną zagadkę Big Bangu.

No ładne cacko mi wyszło...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Marca 2012, 06:34:54
Tu jest cała kolejka fanów Gonza
Ja tam do kolejki się nie pcham...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Marca 2012, 07:36:57
To zrozumiałe. Ciebie, jako kombatanta, kolejka nie obowiązuje.
Chyba, że kombatantów wielu, to wtedy tam też kolejka ::)


Ale tamta kolejka jest nieważna...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Marca 2012, 07:59:43
Ale zawsze może sobie Stefan wybrać...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2012, 11:11:46
Tu jest cała kolejka fanów Gonza
Ja tam do kolejki się nie pcham...
Wiemy, wiemy, nie lubisz jak ktoś jest starszy od Ciebie... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 16 Marca 2012, 11:49:01
Gonzo jest świadkiem historii a może nawet historia jest świadkiem Gonza.
Gonzo nawet pogodnie podchodzi do historii o nim, nawet od prysznicem.

No, ładna historia! To Gonzo wpuszcza Was pod prysznic i to nawet wtedy, kiedy dzieją się takie historie (że, niby, ona jego, a on jej i na odwrót)!
I żeby takie rzeczy wypisywać publicznie!
Wiecie, czego nie macie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Marca 2012, 12:43:50
Wiecie, czego nie macie?
Pojęcia o siatkówce?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2012, 12:58:40
Wiecie, czego nie macie?
Pojęcia o siatkówce?
Nie mówisz chyba w imieniu swojego oka?

Gonzo jest świadkiem historii a może nawet historia jest świadkiem Gonza.
Gonzo nawet pogodnie podchodzi do historii o nim, nawet od prysznicem.

No, ładna historia! To Gonzo wpuszcza Was pod prysznic i to nawet wtedy, kiedy dzieją się takie historie (że, niby, ona jego, a on jej i na odwrót)!
I żeby takie rzeczy wypisywać publicznie!
Wiecie, czego nie macie?
O przepraszam, Gonzo ma, na szczęście dla gry w koszykówkę bardzo konserwatywne poglady. Być może dlatego, że przez miliony lat widział jak świat się zmienia tylko po to, żeby się nie zmienić.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Marca 2012, 15:03:19
Fasiol świadkiem, że to Gonzo jest świadkiem historii a może nawet historia jest świadkiem Gonza.

Tak jest, a nawet niejednokrotnie tworzymy wspólnie tę historię.Jak na przykład historia o babciach z wieżowca przy ul.Dobrej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2012, 15:24:07
Fasiol świadkiem, że to Gonzo jest świadkiem historii a może nawet historia jest świadkiem Gonza.

Tak jest, a nawet niejednokrotnie tworzymy wspólnie tę historię.Jak na przykład historia o babciach z wieżowca przy ul.Dobrej.

Babciach, których zdawałoby się aniołkami nazwać nie można, a Gonzowi się udało, fakt, że średnio 60-70 lat temu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Kwietnia 2012, 22:59:08
Wracamy do czasów biblijnych.
Wszyscy wiedzą, żę Mojżesz przeprowadził Żydów przez Morze Czerwone, nie niszcząc koralowców. Pytanie, KTO pokazał mu kierunek na tym forum nie będzie zbyt trudne - Gonzo.

To jednak nie koniec. Wiadomo, że pościg armii egipskiej za ludem Mojżesza utonął w tym samym morzu. Pytanie, KTO pokazywał kierunek armii egipskiej? Oczywiście Gonzo.

I tu dochodzimy do sedna, otóż od tego czasu wielu ludzi, zarówno prostych, jak i wykształconych, róznych kolorów skóry i różnych narodowości, nie zawsze zresztą antysemitów, pytało Gonza: Gonzo, dlaczego?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2012, 06:57:58
Dlaczego Gonzo wpuścił egipską armię w koralowce? Co mu zawiniły proste polipy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 04 Kwietnia 2012, 08:56:20
   Kim jest Gonzo? - niedawno naiwnie zadałem tutaj to pytanie, spodziewając się odpowiedzi.
Jako człowiek doświadczony procesowo, zaraz po tej porażce sprawdziłem K.R.S. - bez rezultatu. Za to w Krajowym Rejestrze Długów jest kilku Gonzów, choć żaden nie odpowiada za manko w koralowcach. 
   Z przecieków przeciekających z notek Cezariana można by wnioskować, że Gonzo jest jako Demiurg wszechobecny i omnipotentny. Nie brałbym ich za dobra monetę - jak na dłoni widać że próbuje się tu uprawiać putinadę. A Putin w rzczywistości jest mizerny, chucpiarz i lansiarz.
   Wobec tego zgrzytu poznawczego śledztwo będzie kontynuowane.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Kwietnia 2012, 09:21:04
Czy boska ręka Diego to sprawka Gonza?
Nie!
NIe?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2012, 11:47:43
   Z przecieków przeciekających z notek Cezariana można by wnioskować, że Gonzo jest jako Demiurg wszechobecny i omnipotentny. Nie brałbym ich za dobra monetę - jak na dłoni widać że próbuje się tu uprawiać putinadę. A Putin w rzczywistości jest mizerny, chucpiarz i lansiarz.
   Wobec tego zgrzytu poznawczego śledztwo będzie kontynuowane.

Jeżeli już mowa o omnipotencji naszego bohatera, to warto przypomnieć, że wielu potrafi rzucać grochem o ścianę, ale Gonzo rzucał ścianą o groch.
Natomiast wszelkie kojarzenie Gonza z politykami nie ma sensu. Gonzo co najwyżej kojarzył się z ładniejszymi kobietami polityków lub z paniami u władzy. Zawsze jednak chodziło mu o rozwój ludzkości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2012, 12:30:52
Jeżeli już mowa o omnipotencji

Czy wy mu czegoś nie imputujecie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Kwietnia 2012, 12:50:07
Oki, zmusiliście mnie do pytania.
Chuck Norris to syn czy ojciec Gonza?
A Odys, Eneasz, Hektor (wiem że to dzieci Priama/*), ale może jednak?

/* Priam był podobno tak jurny, że był swoim własnym ojcem
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2012, 13:36:31
Chuck Norris? To ktoś zupełnie inny, niejako z innej bajki. Przykład: Chuck do perfekcji doprowadził cios z półobrotu, Gonzo wynalazł półobrót.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2012, 14:07:32
Gonzo stoi szybciej, niż Czak biega.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 04 Kwietnia 2012, 14:34:28
Jeżeli już mowa o omnipotencji
Czy wy mu czegoś nie imputujecie?
Prędzej omniputujemy
Gonzo stoi szybciej, niż Czak biega.
Mój kot leży szybciej, niż Gonzo stoi (ciekawe, czy ścierpi to Cezarian).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2012, 14:36:36
Jeżeli już mowa o omnipotencji
Czy wy mu czegoś nie imputujecie?
Prędzej omniputujemy
Gonzo stoi szybciej, niż Czak biega.
Mój kot leży szybciej, niż Gonzo stoi (ciekawe, czy ścierpi to Cezarian).
Ja? A mnie co za różnica? Choć chciałbym zobaczyć, czy Twój kot potrafi szybciej od Gonza leżeć w szybkim ataku z piłką lub bez.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 04 Kwietnia 2012, 14:44:31
Z kulką papierową, w leżeniu na brzuchu, wyprowadza atak i skutecznie strzela w szparę pod drzwiami łazienki. Ale tylko wtedy, kiedy bramkarz siedzi w środku.


A co Tobie za różnica? - To Ty dostarczasz wiadomości o Gonzie. Każdy prokurator by się zorientował, że to pachnie silnymi koneksjami.

Edit:
No, dzieci, chyba już pora brać kapotę, (...) szefa i robotę, oraz grzecznie za rączki i na piwo!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2012, 16:21:21
Kotów w to nie mieszajmy. Każdy, kto widział kota, któremu akurat przyśniła się piłeczka przychyli się do opinii Jazzski w  tej materii. Mój kot na pewno szybciej śpi, niż Gonzo zbiera z tablicy. To jest inna liga po prostu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2012, 16:35:48
Mówię, że nic mi do tego, bo ja jedynie relacjonuję. Nie zależy mi natomiast na tym, kto jest szybszy. Gonzo zresztą broni się sam, przecież najprawdopodobniej to on wymyslił stanie, leżenie, a nawet spanie, że o innych stałych i zmiennych zachowania organizmów, a może i wszechświata nie wspomnę. Przecież Pan Bucek nie mógł stworzyć wszystkiego jedynie w 6 dni! Każda wszechmocność ma swoje granice. Inaczej przecież Bóg dawno stworzyłby kamień, którego nie potrafiłby unieść. A Gonzo nie jest ortodoksem, może pracować i muzułański piątek i w szabat i w chrześcijańską niedzielę. Ciesiołka - o ile nie przed treningiem - to także dla niego nie kłopot.

Trzeba jednak przyznać, że Gonzo ostatnio specjalizuje się w badaniach technicznych samochodów. Ma w zakładzie najbardziej na świecie rozbudowane drzewo genaologiczne poszczególnych egzemplarzy aut.

Edit, nie mam żadnych koneksji z Gonzem poza długą z mojego punktu widzenia, a krótką z jego znajomością koszykarską.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Kwietnia 2012, 17:45:03
Kim jest Gonzo? - niedawno naiwnie zadałem tutaj to pytanie, spodziewając się odpowiedzi.

W podstawówce było sporo o Gonzie na religii.Tym bardziej poczytuję sobie za honor naszą znajomość.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Kwietnia 2012, 17:46:41
Kot?
Nie znam.
William Shakespeare.
@jazzski
Weź mnie z sobą!!!
Dziś jeszcze można, od jutra co najmniej nie wypada.
Ale za to w sobotę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 04 Kwietnia 2012, 21:15:42
Cezarian - rozumiem, nie czepiam się.

Fasiol - jakiego wyznania była Wasza podstawówka?

Stefan - czujesz się osaczony przez rzeczywistość? - Pójdźmy razem. Proponuję najpierw whisky i muzykę, potem kobiety z mocnym makijażem, a na koniec dobre kasyno, żeby podreperować budżety.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2012, 22:41:00
Fasiol - jakiego wyznania była Wasza podstawówka?

Z punktu widzenia Gonza to chyba wszystko jedno. On się łapie do każdej mitologii.

Chociaż Fasiol jest, zdaje się, dość ortodoksyjny w tej materii...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2012, 23:21:27
Gonzo raczej zawsze był monoteistyczny. Po krótkim z jego punktu widzenia okresie kilku miliardów lat, od około 2 tys. lat jest praktykującym katolikiem. Podejrzewam, że znajomość i wspólne imprezowanie jeśli nie ze wszystkimi, to z większością bohaterów Nowego Testamentu ma swoje znaczenie. Zawsze to jednak lepiej kibicować swoim.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 05 Kwietnia 2012, 08:19:09
Fasiol - jakiego wyznania była Wasza podstawówka?

Wtedy to jeszcze nikt nie myślał że religia może być w szkole.

@Bruxa - to wiadomo przecież  ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Kwietnia 2012, 10:56:01
Whisky z dżemem - palce lizać
Whiskey zasadniczo też.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Kwietnia 2012, 11:09:35
To ty może zamiast lizać - wypij i wszystkie marności zmarnieją wtedy do reszty. Mi pomaga, tylko za whisky nie przepadam, ani za Dżemem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2012, 12:22:07
To ty może zamiast lizać - wypij i wszystkie marności zmarnieją wtedy do reszty. Mi pomaga, tylko za whisky nie przepadam, ani za Dżemem...
A za palcami?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Kwietnia 2012, 12:30:21
Whisky z dżemem - palce lizać
Whiskey zasadniczo też.

A Whiskas?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Kwietnia 2012, 12:57:42
Piosenkę pana Koracza o zdrowiu bym chciała najbardziej usłyszeć...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2012, 13:39:05
Piosenkę pana Koracza o zdrowiu bym chciała najbardziej usłyszeć...
Czy to jest nawiązanie do Barei, czy źle się czujesz? Czy też jedno nie wyklucza drugiego?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 05 Kwietnia 2012, 20:34:40
Piosenkę o zdrowiu Stefana bym chciał usłyszeć ja.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Kwietnia 2012, 20:45:12
Piosenkę o zdrowiu Stefana bym chciał usłyszeć ja.
Taka nie powstanie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Kwietnia 2012, 22:04:47
O zdrowiu Stefana to można całą epicką balladę napisać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2012, 23:08:20
Wracam do bohatera tego wątku, choć opowieśc ma nieco niszowy (koszykówka) charakter.
 Otóż dzisiaj Gonzo nie pojawił się na treningu, co jest zrozumiałe, bo on generalnie z całą rodzina jada w czwartki, a już szczególnie w Wielki Czwartek. Jednak okazało się, o co chodziło w tej ostatniej wieczerzy. 12 apostołów, czyli zawodników, Gonzo i Wiadoma Osoba. Okazuje się, że Gonzo organizował turniejową drużynę koszykówi i właśnie spotkali się z Trenerem. Niestety Trener opuścił drużynę po pierwszym treningu, a druzyna szybko się rozsypała. Z udziałem w turniejach trzeba więc było nieco poczekać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Kwietnia 2012, 06:21:41
Man across the river.
Nie wiem czemu to napisałem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Kwietnia 2012, 09:14:57
A pomyśleć, ze przez wieki krążyła wersja jakoby było to zebranie założycielskie spółdzielni rybackiej...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Kwietnia 2012, 09:45:10
A pomyśleć, ze przez wieki krążyła wersja jakoby było to zebranie założycielskie spółdzielni rybackiej...
Także znałem tę wersję. Jednak to nie pierwszy i prawdopodobnie nie ostani raz światło przebija się z mroków historii. Zresztą, nigdzie nie jest powiedziane, że koszykarze nie mogą łowić ryb. Można nawet powiedzieć, że Trener był lepszy w łowieniu ryb niż w taktyce szybkiego ataku. Może to było przyczyną rezygnacji ze stanowiska, a nie obserwacja pijących na umór członków rzeczywiście pierwszego Dream Teamu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2012, 22:38:25
Po raz kolejny okazuje się, że historia jeszcze nikogo niczego nie nauczyła, a już na pewno nie Gonza.
Własnie opublikowano zdjęcia glinianej tabliczki sprzed 2700 lat z napisem w nieznanym języku zapisanym pismem klinowym. Jak łatwo się domyślić tabliczkę odnaleziono w Zlyeret Tepe nad Tygrysem, oczywiście w Turcji. Według wstępnych ustaleń tabliczka zawiera imiona 144 kobiet.  I tu dochodzimy do sedna, gdyż pismo może nieczytelne, ale charakter pisma jak najbardziej znany, zwłaszcza żonie Gonza. Gonzo już zapowiedział nieobecnośc na treningach i meczach przez nie określony na razie czas...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Maja 2012, 14:49:30
Póki co wczoraj jeszcze był.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2012, 13:09:18
Podczas, gdy dla wszystkich żyjących natura była matką, dla Gonza zawsze była tylko kochanką.

Warto przy okazji wspomnieć, jak Gonzo wygrał swój pierwszy pojedynek jeden na jeden w koszykówkę. Otóż zakozłował przeciwnika na śmierć nie przestając odbijać piłki przez 100 lat, mimo że przeciwnik zmarł już po 70 latach. Gonzo dał sobie jednak, na wszelki wypadek - bo nigdy nic nie wiadomo - jeszcze 30 lat zapasu, po czym wszedł sam na sam z koszem i... oczywiście nie trafił. Mimo to został uznany przez drugie pokolenie sędziów obsługujących mecz, za zwycięzcę. Sędziowie niewątpliwie obawiali się powtórzenia zawodów.
Jest to kolejny powód, dla którego koszykówka nie znalazała się w programie strożytnych igrzysk olimpijskich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2012, 23:58:40
Dzisiaj po treningu okazało się, że Gonzo, prawdopodobnie jako jedyny w historii nigdy nie był in statu nascendi. Co ciekawe nie był zarówno w rozumieniu dziecka na lub poczętego, jak i w rozumieniu stanu substancji chemicznej, którą, jak sam twierdzi, nigdy nie był.
Powyższe wyjaśnia byc może w części fenomen, że rodzice Gonza przyszli na świat długo po urodzeniu się syna.
W kontekście dziecka (na)poczętego, ciekawe mimo swej aluzyjności może być dzisiejsze stwierdzenie Gonza wyrażone po nadzwyczaj efektownej akcji podkoszowej, że żaden mały, a już zwłaszcza jego własny, nie jest w stanie przeszkodzić mu w dryblingu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Sierpnia 2012, 16:00:04
Gonzo nie choruje i jest to ostatnimi czasy konieczność. Ponieważ z oczywistych względów nie posiada numeru PESEL nie może więc korzystać z usług NFZ-u. Natomiast już tradycyjnie nie stać go na leczenie prywatne. Między innymi z tego powodu jako nałogowy palacz stara się palić papierosy bardzo zdrowo.
Udaje mu się to, gdyż Gonzo nawet jak nie chce, to i tak poptrafi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Sierpnia 2012, 12:56:10
Tak jakoś temat wątku rzucił mi się w oko na liście i naszło mnie zapytanie: gdzie jest szczutek?
Złoto nazistów w górach Sowich znalazł i siedzi cicho?Może Amber Gold od niego pożyczy, bo podobno cuś za mało mają.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Sierpnia 2012, 21:01:29
Szczutka musimy - przynajmniej na razie - uznać za zaginionego. Pisałem do niego cóś ze dwa razy, ale bez odpowiedzi. Najprawdopodobniej widziano go gdzieś (nie wiadomo gdzie) z jakąś blondynką lub brunetką, w każdym razie rudą. Według nie sprawdzonych informacji, wzmiankowana nie uwierzyła, że Szczutek spędza tyle czasu z rodziną i wyjaśniła, że w ICH rodzinie może być tylko jedna ona.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Sierpnia 2012, 22:11:58
Acha
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Sierpnia 2012, 22:15:14
Może go wciągło, jak to archeologa...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Sierpnia 2012, 23:16:59
Może go wciągło, jak to archeologa...
A może podczas swoich peregrynacji odnajdziecie Szczutka? W koću tam, na północy także jest co kopać? Choć słyszałem, że archeolodzy szkoccy dla oszczędności kopią nie szpadlami, a widłami...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Sierpnia 2012, 06:46:09
Mówicie Sztutek, myślicie 666?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Sierpnia 2012, 07:30:21
Coś chyba mylisz, o ó rano...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Sierpnia 2012, 07:31:43
Chyba już można
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Sierpnia 2012, 07:35:26
U mnie ciągle przed 7mą
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Sierpnia 2012, 08:43:07
U mnie ciągle przed 7mą
MEDIANET-BB
    Netsource
    Internet Service Provider
    Dublin, Ireland
     IE

O'yey!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Sierpnia 2012, 09:45:09
To może coś z archeologii - Monasterboice:
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2012, 10:15:30
Bardzo ciekawe. Sądząc po wizerunkach ludzi przedstawiony monument może być dziełem rąk ludzkich, choć naukowcy nie są tego jeszcze pewni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Sierpnia 2012, 10:16:26
To nie mogą Gonza zapytać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2012, 10:20:24
To nie mogą Gonza zapytać?
Zastanów się!? Po co pytać, skoro można badać przez 1000 lat i na tym zarabiać? Podobno dopiero w 2005r. oficjalnie zniesiono niegdy nie przyznany, ale funkcjonujący w rodzinie O`Ranych przywilej, który dawał im wyłącznośc na prowadzenie badań nad krzyżem.
Poza tym trudno, żeby Gonzo był wszędzie i wszystko wiedział.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Sierpnia 2012, 10:23:35
To może coś z archeologii - Monasterboice:
Ale duży otwieracz!!!
Ładne piwo tam macie, kolego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Sierpnia 2012, 11:29:13
No piwo oczywiście też, ale to już w innym miejscu:
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2012, 11:47:46
My Goodness!
Czyżby to My Guinness zatopił Titanica?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 22 Października 2012, 03:20:37
Tak jakoś temat wątku rzucił mi się w oko na liście i naszło mnie zapytanie: gdzie jest szczutek?
Złoto nazistów w górach Sowich znalazł i siedzi cicho?Może Amber Gold od niego pożyczy, bo podobno cuś za mało mają.

Złoto nazistów? Nie, niestety nic z tych. Co prawda miałem ostatnio uroczą konwersację z dżentelmanem, który twierdził, że nowa hitlerowska Rzesza wyłoni się niedługo spod lodowców Bieguna Północnego, ale nie było tam choćby wzmianki o złocie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Października 2012, 07:56:01
Żyje :D
Jak te ptaki wędrowne - jedni przylatują, drudzy odfruwają...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2012, 13:35:43
Tak jakoś temat wątku rzucił mi się w oko na liście i naszło mnie zapytanie: gdzie jest szczutek?
Złoto nazistów w górach Sowich znalazł i siedzi cicho?Może Amber Gold od niego pożyczy, bo podobno cuś za mało mają.

Złoto nazistów? Nie, niestety nic z tych. Co prawda miałem ostatnio uroczą konwersację z dżentelmanem, który twierdził, że nowa hitlerowska Rzesza wyłoni się niedługo spod lodowców Bieguna Północnego, ale nie było tam choćby wzmianki o złocie.

Jeśli zainwestowali w złoto Amber Gold, to już się nie wynurzą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Października 2012, 14:22:58
Złoto nazistów? ...

Ale żeś zarósł przez ten czas co Cię nie było.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Października 2012, 00:32:10
Bo szczutek nie goli brody od przed wojny! Kto wie, a może to jest perska broda z reliefów babilońskich? Świeżo odkopana?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Października 2012, 21:26:18
Z niezawodnych piekielnych.pl - historia jak historia, pan zajmuje się rękodziełem artystyczno-użytkowym i padł ofiarą stereotypu, że faceci to takich rzeczy nie umią. Trudno.
Ale te komentarze...

Cytuj
Palring:

Słyszałem to samo, jak pomagałem mamie na różnego rodzaju imprezach i układałem serwetki, wycinałem jakieś zwierzątka z owoców itp.

Teraz zajmuje się typowo męskim zajęciem. Kopię doły bez sensu i chlam wódę ;-)


archeoziele:

Kolega archeolog?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Października 2012, 21:41:53
Czyli mozna połączyć przyjemne z pożytecznym?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: strona pedadoga w 26 Października 2012, 19:01:47
Cytuj
Palring:
 
Teraz zajmuje się typowo męskim zajęciem. Kopię doły bez sensu i chlam wódę ;-)
 
Kolega archeolog?
Ja bym stawiał raczej na to, że "kolega grabarz".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Października 2012, 19:31:56
Ty to masz zboczenie zawodowe, znaczy urnowe ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Października 2012, 20:17:57
Przecież archeolog to jeszcze gorzej niż grabarz. To hiena cmentarna... Z całym szacunkiem dla Szczutka...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2012, 07:46:44
No nie osądzajmy od razu. To że czasem jakiś grobowiec rozkopią to nie znaczy, że tylko tym się zajmują. Zawsze jeszcze mogą zbezcześcić jakąś świątynię ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2012, 21:02:42
No nie osądzajmy od razu. To że czasem jakiś grobowiec rozkopią to nie znaczy, że tylko tym się zajmują. Zawsze jeszcze mogą zbezcześcić jakąś świątynię ::)
Lub kapłankę, ale tu znowu wchodzimy w wątek hieno-cmentarny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Października 2012, 21:08:08
No nie osądzajmy od razu. To że czasem jakiś grobowiec rozkopią to nie znaczy, że tylko tym się zajmują. Zawsze jeszcze mogą zbezcześcić jakąś świątynię ::)
Lub kapłankę, ale tu znowu wchodzimy w wątek hieno-cmentarny.
Ktoś czytał faraona ostatnio?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2012, 21:09:36
Ktoś czytał faraona ostatnio?
Niestety nie. A dlaczego pan zapytywujesz?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2012, 21:12:23
Ktoś czytał faraona ostatnio?
Niestety nie. A dlaczego pan zapytywujesz?

Może che żeby mu opowiedzieć?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2012, 00:07:28
Ktoś czytał faraona ostatnio?
Niestety nie. A dlaczego pan zapytywujesz?

Może che żeby mu opowiedzieć?
Do tego zlot byłby potrzebny. I to długi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2012, 09:30:42
Gonza trzeba by zaprosić. Żeby mieć relację z pierwszej ręki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2012, 10:41:31
Gonza trzeba by zaprosić. Żeby mieć relację z pierwszej ręki.
Niewykluczone, że Prus znał się z Gonzem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2012, 10:49:57
Dobra, znał, nie znał, jeden pies. Kogo zresztą Gonzo nie znał.

Ale teraz przyznać mi tu się, który to majstruje przy Aktualnościach?!?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2012, 11:40:11
Ja nic nie wiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Października 2012, 14:35:27
Na mnie też nie patrz.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2012, 18:13:33
No już dobrze. Po prostu zdziwiłam się, bo to wyjątkowo tym razem nie ja ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2012, 18:52:33
No już dobrze. Po prostu zdziwiłam się, bo to wyjątkowo tym razem nie ja ::)
Ktoś musiał powiedzieć to, o czym myślą wszyscy, choć ja - wyjątkowo - w tę spiskową wersję nie wierzę:
STEFEK?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2012, 19:26:53
No skąd? Przecież nie ma takiej osoby na forum ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2012, 20:18:14
No skąd? Przecież nie ma takiej osoby na forum ;)
No (kontynuujemy zakaz zaczynania od "no") jasne! Zapomniałem. Choć nie! Dla mnie Stef był jest i będzie!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Października 2012, 21:35:24

Ale teraz przyznać mi tu się, który to majstruje przy Aktualnościach?!?
I scierke, czyli silniczek zepsowal.
No to zostaje Leon lub Deep.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2012, 23:05:16
Nie ma w tej wiadomości nic z archeo, ale czy na pewno? Okazuje się, że Gonzo ma dziwną odmianę daltonizmu. Nie odróżnia strony lewej od prawej...
edit...
Fakt tej szczególnej odmiany daltonizmu jest najprawdopodobniej rodzajem środowiskowego przystosowania ewolucyjnego*. Otóż dzięki temu, że Gonzo nie odróżnia ręki lewej od prawej, świetnie gra obiema rękoma w koszykówkę, mimo, że jest zdecydowanie praworęczny. Po prostu myśli, że zawsze gra prawą ręką...

* Oczywiście niezależnie od tego, czy to Gonzo przystosowuje się ewolucyjnie, czy ewolucja przystosowauje się do Gonza...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2012, 11:23:26
Naukowcy wzięli się i uparli, żeby sprawdzić wiek Gonza. Tym razem przyjęto metodę dendrologiczną. Niestety, po przekonaniu niezainteresowanego zainteresowanego i pobraniu próbki, cała koncepcja spaliła na panewce. Naukowcy nie mają jeszcze na tyle precyzyjnych urządzeń, żeby udało im sie policzyć wszystkie słoje.

Jest i inna ciekawostka dendrologiczna, którą podaję za niezawodnym joemonsterem: niektóre dziewczyny potrafią być naraz deską i kłodą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2012, 11:24:33
Niech zatrudnią Chucka Norrisa, jedynego człowieka, który policzył do nieskończoności i z powrotem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2012, 11:26:07
Niech zatrudnią Chucka Norrisa, jedynego człowieka, który policzył do nieskończoności i z powrotem.
Tak, ale w pamięci, a wzrok już nie ten.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2012, 11:29:54
A wolno zapytać z czego konkretnie pobrano zainteresowanemu próbkę? Bo podejrzewam, że to musiało boleć...  :/
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2012, 11:33:26
A wolno zapytać z czego konkretnie pobrano zainteresowanemu próbkę? Bo podejrzewam, że to musiało boleć...  :/
Tego dokładnie nie mogę powiedzieć, gdyż było to dla Gonza nieco krępujące, ale zapewniał mnie, że nie był to organ, którego używa grając w koszykówkę. Kontynuacja tzw. reżimu treningowego jest najważniejsza. Zresztą, jest to jedyny reżim, który uznaje Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2012, 11:55:24
nie był to organ, którego używa grając w koszykówkę

A, to pewnie mózg. To zresztą jedyne miejsce, w którym można się przewiercić od kory do rdzenia. Byle się za daleko nie rozpędzić, bo się odezwą korzonki...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Grudnia 2012, 11:56:42
Zresztą, jest to jedyny reżim, który uznaje Gonzo.

Ale czy reżimy uznają Gonza? A musiał ich przeżyć całkiem sporo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2012, 12:55:11
Zresztą, jest to jedyny reżim, który uznaje Gonzo.

Ale czy reżimy uznają Gonza? A musiał ich przeżyć całkiem sporo...
Ciekawe pytanie... musze zapytać zainteresowanego. Które konkretnie reżimy masz na myśli?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Grudnia 2012, 14:07:00
Licząc od końca (wybrane):

1. Reżim Tuska (to dla kaczystów).
2. Reżim Kaczyńskich (to dla tuskowców).
3. Reżimy Millera i Oleksego (to dla kaczystów i tuskowców).
4. Reżim Kiszczaka, Rakowskiego, Messnera, Jaruzelskiego (to dla tych spoza PZPR).
...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Grudnia 2012, 14:29:57
I wszystkie rządy (rezymy)  - to dla mnie.
Gdzie jest ten fajny link co go wczoraj nie mogłem kliknąć w pracy a w domu zapomniałem?
Bruxa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2012, 17:18:48
Na mnie się nie patrz, ja nie zaiwaniłam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Grudnia 2012, 19:32:40
Na mnie się nie patrz, ja nie zaiwaniłam.
Twoj link, nikt nie zawinił, jak szukam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Grudnia 2012, 21:13:49
Gdzie jest ten fajny link co go wczoraj nie mogłem kliknąć w pracy a w domu zapomniałem?
Bruxa?
A tutaj - jeszcze raz musiałem odnaleźć... jednak dla ACME wszystko.

http://www.joemonster.org/art/21785/Katalog_produktow_Acme
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Grudnia 2012, 21:29:16
Gdzie jest ten fajny link co go wczoraj nie mogłem kliknąć w pracy a w domu zapomniałem?
Bruxa?
A tutaj - jeszcze raz musiałem odnaleźć... jednak dla ACME wszystko.

http://www.joemonster.org/art/21785/Katalog_produktow_Acme (http://www.joemonster.org/art/21785/Katalog_produktow_Acme)
dzięki, ale to nie ten. Bruxa dawała, ale nie chce się przyznać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Grudnia 2012, 23:15:26
No publicznie mam się przyznać, że dawałam? Oczadział?

Ten? http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?topic=1335.0
Bo jak nie ten, to nie wiem. Przybliżyłbyś region semantyczny? Znaczy - a propos czego to niby było?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Grudnia 2012, 05:13:53
Yt
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Grudnia 2012, 08:34:19
Ostatnia tubka, którą linkowałam, to było to: Яды, или Всемирная история отравлений (http://www.youtube.com/watch?v=l6TExb5Ck8w)
Na to rzeczywiście trzeba mieć trochę czasu. Ale warto.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Grudnia 2012, 08:45:23
Może Stefanu sie pomyliło z moim cytowaniem w sprawie akumulatora:
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Grudnia 2012, 08:51:38
Dobre, dobre!
Ale nie moje ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Grudnia 2012, 09:31:49
Może Stefanu sie pomyliło z moim cytowaniem w sprawie akumulatora:
http://www.youtube.com/watch?v=1quiKLMy0ng&feature=youtu.be (http://www.youtube.com/watch?v=1quiKLMy0ng&feature=youtu.be)
Kurcze, a ja znowu a pracy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Grudnia 2012, 10:17:30
I znowu zapomni... A jutro w pracy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 13 Grudnia 2012, 12:47:10
I znowu zapomni... A jutro w pracy...

Czysta kałabania z tym Stefanem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Grudnia 2012, 14:59:06
To chyba nie to. Trudno. Umrę nieświadomy przekazu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Grudnia 2012, 15:09:53
Coraz bardziej jestem przekonana, że ci się to przyśniło.
Kiedyś tu opisywałeś takie barwne sny...

A pamiętasz może, w jakim kontekście miałam to niby wrzucić?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Grudnia 2012, 15:51:31
Ba!
W tym tygodniu to było, max w zeszłym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Grudnia 2012, 15:53:03
Dość szeroki kontekst...
To chyba nie to.
  hahaha
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Grudnia 2012, 16:57:17
Dość szeroki kontekst...
To chyba nie to.
  hahaha
Wy się tu śmiejecie, a mi się wydaje, że Stefek złamał przykazanie: "nie będziesz miał cudzych forów przed nami".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Grudnia 2012, 21:47:22
To coś nowego? On tu ma fory chyba od dawna ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Grudnia 2012, 23:14:07
A gdzie ma mieć, jak nie tu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Grudnia 2012, 07:46:56
W Orange? S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Grudnia 2012, 08:06:19
W Orange? S:)



Very funny...
Choć ostatnio podziękowało mi za cenną krytykę i powiedziało, że przekazało do odpowiednich komórek, że godzina 0.00 różni się od godziny 24.00.
Choć tyle.
A czy rozpad kolei śląskich to nie jest przypadkiem spowodowany przez kol. P pracy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Grudnia 2012, 08:24:09
Myślisz że kolega P jest (był) doradcą śląskiego marszałka???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Grudnia 2012, 08:39:04
No właśnie nie był. I teraz są skutki  >:D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Grudnia 2012, 11:59:33
A czy rozpad kolei śląskich to nie jest przypadkiem spowodowany przez kol. P pracy?
W tym coś może być! Pedadog zażyczył sobie po prostu do przeprowadzenia pieszych pomiarów położenia linii kolejowych na Śląsku wolne tory i je otrzymał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: rada pedadoga w 14 Grudnia 2012, 13:32:36
Myślisz że kolega P jest (był) doradcą śląskiego marszałka???
I tu mnie macie. Rozszyfrowaliście mnie mimo, że dla odsunięcia od siebie wszelkich podejrzeń doradziłem im wycięcie postojów w Katowicach Ligocie.
Firma, z którą współpracuję faktycznie im doradzała i ja, prognozując co z tych KŚ wyrośnie (nie chwalę się, do tej przepowiedni to ośmiornicy nie trzeba było) odciąłem się ale po jednym telefonie w jednej sprawie się złamałem. Kombinowali jak nie homologować w Polsce pożyczonych wagonów czeskich, więc zaproponowałem kuriozalne rozwiązanie stosowane przez Arrivę na początku jej działalności polegające na jeździe raz na miesiąc z tymi wszystkimi wagonami do kraju macierzystego - w tamtym przypadku z Kujawsko-Pomorskiego za Odrę (!) i z powrotem.
Oczywiście miałem w tym swój cel - liczyłem naiwnie na to, że dzięki temu będzie choćby jedna para pociągów do Bohumina (tu nie możnaby jeździć wszystkimi co miesiąc, ułożyłoby się odpowiednio obiegi, jak i tak się jeździ do Chałupek), czyli do innego świata kolejowego, miejsca, z którego już można dojechać pociągiem gdzie bądź...
Pociąg faktycznie zrobili, tyle, że jako tajny podsył niedostępny dla podróżnych...  0>[
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Grudnia 2012, 13:38:28
To jest jednak wystarczająco zawiłe żeby podac sie do dymisji.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Grudnia 2012, 14:08:08
To jest jednak wystarczająco zawiłe żeby podac sie do dymisji.
Albo chociaż poddać się do dyskusji.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2012, 22:40:53
Gonzo nigdy nie bierze udziału w jasełkach. Zbyt dużo wspomnień.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2012, 00:52:34
Historia z ostatniego treningu, chyba a`propos świąt. Choć część forumowiczów ją zna, podobno wart. Otóż pokazuje, że Gonzo, to nie tylko archeo-walia, ale także współczesność i mistrzostwo w ciętej ripoście. Otóż jeden z uczestników treningu, powiedzmy najmniej doświadczony, wyrwał się do Gonza z nastęującym pytaniem: Gonzo, powiedz, jak to naprawdę było z narodzinami Juzusa? Gonzo popatrzył i odparował: A co ja, kurwa, położna jestem?
Musiałem oczywiście niedoświadczonemu koledze wyjaśnić, że Gonzo był jednym z 4 króli i jak przyjechał, to w interesującym go temacie było już po ptokach...

Przy okazji, Gonzo jako podarek przyniósł magnetofon, co tylko potwierdza, w jakich powijakach była wówczas telewizja.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Grudnia 2012, 16:07:47
Przy okazji, Gonzo jako podarek przyniósł magnetofon, co tylko potwierdza, w jakich powijakach była wówczas telewizja.

Diaboliczny iście prezent. Ileż to ja się naszukałem kaset do postkomunistycz... to znaczy postkomunijnego gruźlika...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 07 Stycznia 2013, 11:51:20
Taki namiar dostałem:
Dywizjon 303 - Some forgotten bit of history.  This movie was made in England by Chanel 4 and not allowed for circulation in UK and Ireland.
http://www.youtube.com/watch_popup?v=ptijNcDanVw
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Stycznia 2013, 14:17:20
Film już kiedyś widziałem, dostałem link od stryja z Kanady. Rzetelnie zrobiony i oddający realia, natomiast dla Polaków naszego pokolenia lub znających podstawy Bitwy o Anglie nic nowego. Żal jedynie, że dopiero teraz zaczyna się na Zachodzie o tym mówić. A jeszcze mniej wie Zachód na przykład o Polskim Państwie Podziemnym. A w zasadzie wie jedynie tyle, że było Powstanie w Gettcie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Stycznia 2013, 16:40:24
Jeszcze trochę takiej polityki edukacyjnej, jaką mamy  teraz, a poziom wiedzy się wyrówna.
Z tym, że u nas jedynym obowiązującym Powstaniem jest to Warszawskie, sierpniowe. I całość wiedzy o nim sprowadza się do tego, że było zajebiste.
Innych bitew z udziałem Polaków za II Wojny nie było.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Stycznia 2013, 23:17:21
Powstaniem jest to Warszawskie, sierpniowe.
Innych bitew z udziałem Polaków za II Wojny nie było.

- A innych powstań nie było?
- Było: "Wyklęty powstań ludu ziemi..."
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Stycznia 2013, 09:34:54
Do edukacji nt. powstań to się kiedyś Kabaret Moralnego Niepokoju włączył w skeczu o biurze podróży...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2013, 12:21:59
Do edukacji nt. powstań to się kiedyś Kabaret Moralnego Niepokoju włączył w skeczu o biurze podróży...
I to chyba w polonijnym...
Dawno nie było żadnego powstania. Może to i dobrze? To ile było tych wygranych powstań? Wielkopolskie, III śląskie, coś jeszcze?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Stycznia 2013, 13:02:56
No jak? Warszawskie przecież. W Muzeum Powstania tak twierdzą, a oni chyba wiedzą. To był w ogóle największy sukces polskiego oręża, Wiedeń z Grunwaldem mogą się schować, pfff...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2013, 15:50:36
Zwycięskie Powstanie Warszawskie? To, które wybuchło w sierpniu 1920r. i przepędziło ruskich aż pod Niemen?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Stycznia 2013, 20:33:24
No tak, to dlatego w '44 bali się przejść na drugą stronę Wisły...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2013, 22:48:49
No tak, to dlatego w '44 bali się przejść na drugą stronę Wisły...
Bali się dodatkowo po "zwycięskiej" bitwie pancernej pod Studziankami.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lutego 2013, 22:45:17
Dzisiaj o tym, jak pewne prozaiczne zdarzenia mają swoje daleko idące następstwa. Tak było z pewnym rzutem piłki do kosza, który dawno dawno temu za siedmioma górami i siedmioma playoffami wykonał Gonzo. Piłka niby wpadła do kosza, ale zakręciła trzy obroty wewnątrz obręczy i wyleciała. I w ten właśnie nieszablonowy sposób Gonzo wynalazł... zapłodnienie in vitro. Co ciekawe, w ogóle go nie potrzebował... Za jednym zamachem przerobił więc bon mot, iż brak potrzeby może być matką wynalazków in vitro.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Lutego 2013, 00:01:00
I wiele więcej. Również cyklotron. Że powtórnie? I cóż z tego. Są całe plemiona które jeszcze do etapu koła nie doszły!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Marca 2013, 17:23:21
???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Kwietnia 2013, 23:16:11
Jakiś taki ten Gonzo niepodobny?
Z nowych wieści okazało się dzisiaj, w jaki sposób wymyślono tzw. "dziką kartę". którą do dzisiaj wykorzystują organizatorzy wielu imprez. Otóż w ten sposób Gonzo dostał się na Arkę Noego. Choć sam zainteresowany twierdzi, że po prostu wykupił gruopona.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Kwietnia 2013, 07:18:11
Tyle że to nie wyjasnia, dlaczego dziką? Gonzo był dziki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Kwietnia 2013, 13:38:49
Bo karta uprawniała go do podróży w sekcji: "Zwierzęta dzikie". Z domowymi było drożej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2013, 15:58:31
A dziki też człowiek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2013, 23:14:35
Wyjaśniło się ostatnio, dlaczego Gonzo tak często wpada w melancholię. Niestety, dlatego, że nigdy nie miał rówieśników. Na szczęście nigdy nie był rozpieszczonym dzieckiem, mimo, że był sierotą od urodzenia. Rodzice ponad wszelką wątpliwość byli młodsi od Gonza. W związku z tym nie musiał przestrzegać 4 przykazania, nie tylko dlatego, że wówczas jeszcze nie istniało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lipca 2013, 23:45:10
Jak wykazali archeolodzy zajmujący się badaniai ludzkiego DNA, to Gonzo wynalazł seks grupowy. Co ciekawe, w pojedynkę.
Swoją drogą, tyle sił i środków, a wystarczyło pójść z Gonzem pod prysznic (o ile jest się kobietą).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Listopada 2013, 10:59:22
Dawno nic się na forum nie działo w ramach tfurczości (może poza króciutkimi formami), na co słusznie utyskuje Pedadog. Do piór więc. Dzisiaj niezobowiązująco o naszym, chcemy tego, czy nie bohaterze, któremu także nie zawsze dobrze się wiodło. Co ciekawe, najnowsze odkrycia archeologiczne pozwalają nam powrócić do dawno zamierzchłych czasów.
 
Gonzo zabójcą Tutenchamona?
Nie całe życie Gonza to pasmo sukcesów. Były problemy i to często. Przykład to kłopoty, które Gonzo miał w Egipcie w okresie tzw. Nowego Państwa 1323-1319 przed Chrystusem. Był otóż podejrzany o spowodowanie rydwanem w 1323r. przed Chr. wypadku drogowego, w którym miał zginąć faraon - słynny Tutenchamon. De facto było to więc królobójstwo! Sprawa stała się głośna, gdy współczesne badania mumii Tutenchamona potwierdziły poważne obrażenia czaszki i tułowia, które doprowadziły do śmierci młodego, ok. 20 letniego władcy.
 
Przeciwko Gonzowi świadczyło wielu świadków, których w takich wypadkach nigdy i nigdzie nie brak. Także dowód w postaci dokładnego, wręcz fotograficznego odwzorowania sceny wypadku na wazie z późnego okresu Kultury Pucharów Lejkowatych odnalezionej na terenie północnej Europy. Pucharu, który Gonzo otrzymał za zwycięstwo w wyścigu rydwanów. Puchar przedstawia kilka scen, które ukazują jasno, że Gonzo podczas jazdy nie tylko rozprasza się zabawiając trzymanym zbyt wysoko ogonem lewego konia, ale nie zachowując wymaganej ostrożności wpada rydwanem na przejście dla lektyk, gdzie dochodzi do kolizji z faraonem. Co więcej, świadkowie i inskrypcje na wazie sugerowały, że Gonzo był pod wpływem wina palmowego, o czym miałyby świadczyć nie tylko zygzakowaty kurs rydwanu, lecz także fakt, że prawy koń został zaprzężony odwrotnie, zadem do przodu.
 
Gonzo bronił się, argumentując, że testował nowiutki rydwan dwukonny z cedru z podłogą z drzewa sykomorowego, pokryty farbą metaliczną w kolorze piasku pustyni, co zresztą przyczyniło się do zderzenia. Przede wszystkim  jednak zawiodły dwa elementy. Po pierwsze wadliwa przy awaryjnym hamowaniu okazała się nowa uprząż podgardlnikowo – popręgowa źle współpracująca z nowym, wydłużonym modelem trzcinowego dyszla. Po drugie, uparcie twierdzi, że nigdy nie doszłoby do wypadku, gdyby wprowadzono uliczną sygnalizację świetlną zamiast dymnej.
 
W ten sposób, wnioskując o opinie kolejnych biegłych z dziedziny mechaniki pojazdów konnych, lektyk, ruchu drogowego itp., Gonzo przeciąga postępowanie przez kilka lat. Na swoje szczęście. Od nieuchronnej egzekucji ratuje się przedstawiając w sądzie list kolejnego faraona Horemheba o treści: „Oto mówi Horemheb, król Egiptu, twój teść, który cię kocha, twój brat, twój suchy szwagier. Mnie wszystko wiedzie się dobrze i moim żonom wszystko wiedzie się dobrze, niech się i tobie wszystko dobrze wiedzie Byku potężny wielki w swej mocy! Twoim żonom, twym koniom i kozom, rydwanom i twemu domowi niechaj się wiedzie bardzo dobrze, o Doskonały Przejawie Re!”
 
Gonzo bez trudu wytłumaczył przed sądem, że list ten stanowi akt łaski i został uniewinniony. Z kolei żony Horemheba, nie wiedzieć czemu, jeszcze przez długie lata określały Gonza przydomkami „Byku potężny wielki w swej mocy” oraz „Doskonały Przejaw Re”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Listopada 2013, 11:36:52
Wszystko przez ten kolor rydwanu, zlał się biednemu Tutenchamonowi z otoczeniem, szat - prast i po wszystkim.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2014, 17:31:18
Jako, że dzisiaj nie tylko wigilia, ale także święto czterech króli, nie od rzeczy będzie wspomnieć, jak to, ale tak na prawdę, z winem bywało... Ate kwestie moze wyjaśnić tylko jedna osoba...
 
In vino Veritas – In Gonzo Veritas?
 
Człowiek żeby żyć, musi pić, najlepiej alkohol. Jak nas uczy Księga Rodzaju wierny tej zasadzie „począł Noe, mąż oracz, sprawować ziemię i nasadził winnicę”. Z kolei, chodzący w koszulach nocnych, dla niepoznaki nazywanych przez nich tunikami, Grecy twierdzili, że to Dionizos był pionierem alkoholizmu. Nie wiadomo, kto wymyślił wino, choć pewne znaki na niebie i na wątrobie prowadzą do Gonza. Już starożytni twierdzili, że Gonzo pachnie winem. Nie były to słowa rzucane na wiatr. Często na ucztach, a nawet w sytuacjach intymnych Gonzo wydawał woń szlachetnego winnego szczepu. Świadczyło to oczywiście jedynie o tym, że produkował wino...
 
Ciekawe są i inne fakty:
- to Gonzo ok. 7000 lat temu pozostawił po sobie podczas tłoczeniu wina najstarsze ślady stóp;
- ciemne odmiany wina określano w starożytnym Egipcie jako oczy Gonza; także na jego cześć przyjął się zwyczaj mrużenia oczu podczas picia;
- to Gonzo złamał proporcje pitego wina do wody z jednej porcji wina do 5 porcji wody na 5/5, a w chwilach szczególnego uniesienia używając wino także do mycia i do spłukiwania w toalecie;
- w post pił wino używając tylko prawej ręki;
 
Nie ma picia bez jedzenia. Już w III tysiącleciu przed Chrystusem Gonzo zestawił wino z dodatkiem koźliny. Potrawa świetnie przyjęła się w starożytnej Palestynie, gdzie kozie skrzydełka, a może udka uchodziły za przysmak. Jednak w Grecji z powodów, których Gonzo nigdy nie rozszyfrował, jedzenia kóz nie zaakceptowano.
To on był świadkiem na ślubie w Kanie Galilejskiej i do tej pory ma kilka butelek cudownego wina. Nie pije jednak twierdząc, że jak coś jest dobre, to tak długo nie postoi. A może jest to lokata kapitału? To Gonzo załatwił wino na Ostatnią Wieczerzę za pożyczone od Judasza srebrniki. To Gonzo nauczył św. Jana Ewangelistę używać wina do mszy, choć różnili się w poglądach na ilość spożywanego w jej trakcie trunku. Wreszcie, to Gonzo wymyślił picie na umór, zwłaszcza umór współpijących.
 
Tak naprawdę picie wina upowszechniło się na skutek niewyczerpanego afektu Gonza do kobiet. W przeciwieństwie do starożytnych był zwolennikiem picia wina przez kobiety, choć niekoniecznie chodziło mu o równouprawnienie. Po spaleniu Sodomy i Gomory żona Lota obejrzała się za Gonzem trzymającym butelkę wina i padła (a nie stanęła) jak zamurowana na jego jednoznaczną propozycję: „obciągniesz”?
 
Biblijna „Pieśń nad pieśniami” cytuje słowa Gonza do żony Lota: „Twoje łono (tu akurat nie zacytowano słowa użytego przez Gonza), to okrągła czasza, niech w niej nie brakuje wina”. Następnie Gonzo wmówił córkom Lota, że wino to środek antykoncepcyjny i spił je, aby z nim spać. Wino już wtedy było mocne, a słowa Gonza przekonujące, o czym świadczy późniejsza wiara córek Lota, że mają potomstwo nie z Gonzem, a z własnym ojcem.
 
Gonzo dojrzewanie wina porównywał do dojrzewania kobiety. To on odkrył, że próba ich otwarcia w okresie dojrzewania może doprowadzić do zepsucia. W tych okolicznościach nie dziwią jego powiedzenia: Młode winko i młode ciałko muszą się wyszumieć.”, „Na polu się wino rodzi, a w łożnicy umiera.”, „Wino chłodne, posiadanie gorące.”, „Po winie to nie gwałt i nie zdrada.”
 
Nie ma dowodów, że to Gonzo wymyślił wino. Niemal na pewno jednak to on jako pierwszy dodał alkohol do małżeńskiego seksu grupowego (praktykowano wówczas powszechnie wielożeństwo) i wynalazł orgię. Nic dziwnego, że gdy dorzucił do zabawy hostessy, na cześć tego odkrycia starożytni Grecy i Rzymianie obchodzili Gonzalia, przemianowane później na Bachanalia – święta wina i płodności. Do dzisiaj Gonzo uwielbia propagować drogą płciową zwyczaj zdrowego picia alkoholu, przekonując, że wino rozwiązuje nie tylko języki. Dbając o konwenanse zwykł był w takich okazjach zaczynać używając liścia winorośli do zasłaniania męskości. O wiele drobniejsi Grecy, Egipcjanie i Rzymianie musieli się zadowalać listkiem figowym, a wino do końca służyło im jedynie na zaostrzenie dowcipu.
 
Tymczasem Gonzo, niezależnie od tego ile wypije, pozostaje wierny starej maksymie: In Gonzo Veritas, co sam tłumaczy: tylko głupiec po winie gada, mędrzec bełkocze.
 
 
 

Czy ktoś już myślał o odstawieniu alkoholu jako popstanowieniu noworocznym? Tak pytam, bo ja nie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Stycznia 2014, 11:11:33
Wypada chyba jeszcze dodać że Gozno wpadł na pomysł dodania alkoholu do małżeńskiego seksu grupowego w piątek.Dlatego też w każdy czwartek w jego domu obchodzi wigilię tego jakże ważnego wydarzenia, kiedy to wraz z domownikami spożywa uroczystą kolację.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 07 Stycznia 2014, 11:48:00
Uroczysta kolacja w czwartek, w piątek małżeński seks grupowy, a w sobotę co? Szabas?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Stycznia 2014, 13:59:18
Raczej ciężki kac.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Stycznia 2014, 14:23:43
Raczej ciężki kac.
Moralny. Zwłaszcza, jak dzieci zaczynają dorastać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 07 Stycznia 2014, 16:51:59
Uroczysta kolacja w czwartek, w piątek małżeński seks grupowy, a w sobotę co? Szabas?
A od ilu par liczy się, że "grupowy"?
Tak tylko pytam, bo to wiadomo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Stycznia 2014, 18:43:33
Uroczysta kolacja w czwartek, w piątek małżeński seks grupowy, a w sobotę co? Szabas?
A od ilu par liczy się, że "grupowy"?
Tak tylko pytam, bo to wiadomo...
Od króli na damy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Stycznia 2014, 21:16:43
Uroczysta kolacja w czwartek, w piątek małżeński seks grupowy, a w sobotę co? Szabas?
A od ilu par liczy się, że "grupowy"?
Tak tylko pytam, bo to wiadomo...
Od króli na damy?

Najlepiej same piki, bo jak króle mają piki to sex jest dziki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Stycznia 2014, 21:52:22
Uroczysta kolacja w czwartek, w piątek małżeński seks grupowy, a w sobotę co? Szabas?
A od ilu par liczy się, że "grupowy"?
Tak tylko pytam, bo to wiadomo...
Od króli na damy?

Najlepiej same piki, bo jak króle mają piki to sex jest dziki.

I się mnożą jak króliki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2014, 13:05:58
Sensacyjne odkrycie archeologiczne koło Luksoru w Egipcie (dawniej Starożytnym Egipcie). Japońscy archeolodzy odkryli nienaruszony grób arystokraty, który zgodnie z treścią hieroglifów był "przełożonym piwowarów". Odkryto także kadź na piwo o pojemności ok 390 litrów. Niestety, grobowiec już po otwarciu uległ kompletnej dewastacji.

Prowadzący badania stwierdził: "kadź na piwo była w całości, podkreślam, w całości pusta. Nauka zresztą nic nie straciła, gdyż piwo choć mocne, było bardzo słabe. Niestety, wkrótce po dogłębnym zbadaniu przez - co należy podkreślić - całą ekipę kadzi na piwo, uczestnicy zostali zaatakowani przez kamienne moździerze i tłuczki do rozbijania i miażdżenia ziaren jęczmienia. Wkrótce dołączyły do nich wielkie gliniane naczynia do podgrzewania piwa, a na koniec małe dzbanki do przechowywania miodu. Nasza ekipa posługując się mumią pochowanego urzędnika i zgromadzonymi na miejscu narzędziami i artefaktami o charakterze kultowym dała tak zwany zdecydowany odpór. Miło nam poinformować, że odnieśliśmy całkowite zwycięstwo, które dedykujemy Cesarzowi. Niestety, na skutek odniesionych obrażeń 10 członków walk trafiło do szpitala z dolegliwościami żołądkowymi i ogólnymi objawami zatrucia, które pojawiły się następnego dnia po wydarzeniach. Na szczęście ustępują one bardzo szybko, zakończył..." nie mogąc ze wzruszenia powstrzymać nadwrażliwości na światło, pulsowania w skroniach, drżenia rąk i suchości języka.

Tę dziwną sprawę badają służby egipskie, którym pomagają miejscowi chrześcijanie - Koptowie, najwybitniejsi w Egipcie specjaliści od tajemniczych objawów zatrucia dnia drugiego, zwanego przez nich Zemstą Faraona.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 08 Stycznia 2014, 13:15:56
Tak mi się nasunęło pytanie - czy jeszcze Urna nadaje a Pedadog żyje? Albo ew. odwrotnie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2014, 13:33:06
Pedadog tak, Urna nie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 21 Stycznia 2014, 20:18:20
Egipskie piwo, palce lizac!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Stycznia 2014, 09:21:26
Egipskie piwo, palce lizac!
Czyżbyście także coś odkopali?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Stycznia 2014, 12:16:09
Egipskie piwo, palce lizac!

A Egipski dżem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Stycznia 2014, 13:10:58
Piwo z dżemem? Palce lizać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Stycznia 2014, 22:49:38
Wątek koszykarski, choć nieco spóźniony, bo po poniedziałkowym treningu. Będą jednak i archeowalia.
Otóż w poniedziałek, być może ze względu na mróz, było nas na treningu jedynie 8 osób. Na dodatek na sali gimnastycznej otwarte na oścież były 4 okna i zimno tak, że w psiarni to przy tym jest ciepło. Wszyscy, którzy mieli wskoczyli w polary, żeby skakać za piłką.
 
8 osób, to niby mało, ale jest to najniższa liczba, która umożliwia w miarę normalną grę na dwa kosze. Tu ciekawostka, otóż grę w koszykówkę czterech na czterch wymyślił swego czasu Gonzo, gdy okazało się, że znowu sam przyszedł na trening. Zresztą w tamtych czasach zawsze samodzielnie grał na treningach.
Co zaś do archeowaliów, to wyszło na jaw, że to w rzeczywistości Gonzo był ojcem syna Kleopatry i Juliusza Cezara, czyli Cezariona. Tego wstydliwego dla Cezara faktu nie dało się ukryć, jak młodzieniec zaczął dorastać. Fakt ojcostwa ujawnił identyczny u Cezariana i u Gonza styl rzutu oszczepem, wzorowany na idealnym, wypracowanym przez Gonza na potrzeby rzucania piłką do kosza, ułożeniu nadgarstka. Prezentowana przez Cezariana miękkość kiści mogła mieć jedynie charakter genetyczny.

Udało się także na koniec wyjaśnić przyczynę otwartych okien. Przed nami trening piłki ręcznej miały panie po klimakterium uskarżające się, jak jedna żona i wdowa, na uderzenia fal gorąca.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 23 Stycznia 2014, 15:07:11
8 osób, to niby mało, ale jest to najniższa liczba, która umożliwia w miarę normalną grę na dwa kosze.

W miarę normalną tak, chociaż Gonzo potrafi sam grać na dwa kosze.W takiej grze nastawia się głownie na szybki atak i błyskawiczny powrót do obrony.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Stycznia 2014, 22:35:25
Wystudiowanym ruchem zamka błyskawicznego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lutego 2014, 16:57:54
Jak się okazuje przyczyna wynalezienia uprawy zbóż była bardziej prozaiczna, niż wydawało się naukowcom. Po prostu Gonzo potrzebował suchego chleba do karmienia dinozaurów, a potem koni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Lutego 2014, 17:03:32
To dlatego te pierwsze wyginęły, a i tych drugich jakby ubyło?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2014, 23:20:30
Rozmawia dwóch archeologów:
- Mam przechlapane w domu, powiedziałem do żony "mój ty skarbie".
- To chyba dobrze?
- Nie bardzo, dodałem "archeologiczny".
 
A mógł powiedzieć: "wykopaliskowy".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2014, 00:05:24
Dzisiaj się okazało, że najtrudniejszym zadaniem w naszej drużynie (właśnie zaczęliśmy nowy sezon - hip hip hura!) jest napisanie w formularzach roku urodzenia Gonza.
Zresztą Gonzo już na początku pierwszego meczu zrobił kilka banalnych błędów. Początkowo wywołał tym nasze oburzenie, jednak wkrótce zrozumieliśmy, że on to zrobił specjalnie, bo stara się o zdobycie po raz 25 z rzędu tytułu najlepszego debiutanta ligi.
Co potrafi, pokazał wkrótce. Zaprezentował słynną zagrywkę - penetracja z zasłoną pod kosz i odegranie do partnera. Zagrywkę tę wymyślił ok 40.000 lat temu z nudów, bo grał wówczas sam. A potem z tych samych nudów wpadł na pomysł organizacji meczów All Stars, na których wystąpił zarówno jako drużyna wschodu (gospodarz), jak i zachodu. Do tej pory nie chce powiedzieć, jakim wynikiem zakończył się ten pierwszy mecz gwiazd. Pewnie przegrał i wstydzi się przyznać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Lutego 2014, 15:14:54
Remis był, remis.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lutego 2014, 18:29:45
Remis był, remis.
Nie, jak był remis, to dogrywka, a potem karne?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Lutego 2014, 19:08:31
Remis, pies Ramzesa-prezesa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lutego 2014, 22:49:20
Trening, a więc jak zwykle nowe wiadomości. Dzisiaj okazało się, że przez swoje poczucie humoru Gonzo niespecjalnie mile jest widziany w Grecji. A było to podobno tak.
Było to tak dawno temu, że naród grecki nie mógł się jeszcze zdecydować, czy rozwija się u nich kultura minojska, mykeńska, egejska, czy po prostu zwykła pederastia. Co światlejsi przedstawiciele całym swoim jestestwem czuli jednak, że coś jest nie tak. I wtedy pojawił sie nasz bohater ze swoim "greckim dowcipem". Najpierw tak realistycznie opisał licznie zgromadzonemu audytorium, jak TO się robi, że doprowadził wszystkich do wrzenia, po czym zostawił im... kozę. Grecy niby się na Gonza zdenerwowali, ale do kozy szybko przywykli. Przyzwyczaili tak bardzo, że jeszcze Parys wbrew obiegowej opinii jabłko z napisem "najpiękniejszej" dał kozie.
A potem dowiedzieli się, że istnieją także kobiety i pojechali po taką jedną do Troi, bo było najbliżej. Jednak do tej pory nie są zdecydowani.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lutego 2014, 22:59:59
I po co im to było? Trzeba było zostać przy kozie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lutego 2014, 23:29:43
I po co im to było? Trzeba było zostać przy kozie.
Jak to po co? Nie pamiętasz? Koza przy wszystkich swoich zaletach bardzo słabo - nawet jak dla Greków - gotuje.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lutego 2014, 23:36:04
No fakt, pod tym względem to przewyższa ją każdy nowoczesny piekarnik, ale jak w niej dobrze rozpalić, to chociaż wodę na parówki chyba można?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Lutego 2014, 09:15:46
Koza z dżemem - palce lizać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Lutego 2014, 10:44:54
A potem dowiedzieli się, że istnieją także kobiety i pojechali po taką jedną do Troi, bo było najbliżej. Jednak do tej pory nie są zdecydowani.

Nawiasem mówiąc z tego zdarzenia - wojny trojańskiej - można wyprowadzić obiektywną jednostkę kobiecego piękna. Skoro bowiem dla urody Heleny wyszło w morze 1000 okrętów, to urodę pani która spowodowała wypłynięcie jednego okrętu można zdefiniować jako 1 milihelen, 1 mHn. Kursantom pozostawiam wyprowadzenie go z jednostek podstawowych układu SI.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Lutego 2014, 11:20:24
To musi być okręt w ścisłym znaczeniu, czy może być dowolna jednostka pływająca (statek pasażerski, jacht, ponton, rower wodny)?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Lutego 2014, 11:31:32
To musi być okręt w ścisłym znaczeniu, czy może być dowolna jednostka pływająca (statek pasażerski, jacht, ponton, rower wodny)?

Myślę że dowolna - też się zastanawiałem nad kwestią liczebności / tonażu, ale to chyba zbędna komplikacja ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 26 Lutego 2014, 12:55:05
Ależ dlaczego? Należałoby najpierw zdefiniować coś na kształt dawnej jednostki mocy - konia mechanicznego. I tak za czasów Troi to może i wypłynęło 1000 okrętów każdy o piękności umownej 1 mHe, ale aktualnie wystarczy jeden porządny lotniskowiec o piękności umownej 10 He, co wystarcza, aby istotnie wykazać wyższość danej niewiasty nad inną, która jest w stanie pchnąć na morze jedynie lekki krążownik o piękności tylko 0,75 He...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Lutego 2014, 13:21:29
No bravou Ali!
Sam bym lepiej tego nie ujął (tylko dużo gorzej)...
Niech żyją inżynierowie (i doktorowie)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lutego 2014, 13:09:26
Piękne.
Tylko, czy zasługę wypłynięcia 1000 okrętów należy przypisać piękności Heleny, czy pięknoustemu Parysowi? Jak inaczej mógł ich przekonać? Podręcznym menhirem, w którym wyrzeźbiono postać Heleny? Przypominam, że większość okrętów w tym okresie nie miała jeszcze dostępu do internetu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Lutego 2014, 13:48:33
Piękne.
 Jak inaczej mógł ich przekonać?
W dzisjeszych czasach ty sie pytasz jak?
Jasiu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2014, 17:00:23
Człowiek żyje jednak w błogiej nieświadomości najprostszych problemów życiowych, z jakimi musi borykać się Gonzo. Przecież takie, trudne skądinąd dla mężczyzny, kobiece pytanie: "czy miałeś kogoś przede mną?", nabiera w odniesieniu do naszego bohatera zupełnie specyficznego znaczenia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2014, 22:33:42
Po raz kolejny okazuje się, że historia jeszcze nikogo niczego nie nauczyła, a już na pewno nie Gonza.
Własnie opublikowano zdjęcia glinianej tabliczki sprzed 2700 lat z napisem w nieznanym języku zapisanym pismem klinowym. Jak łatwo się domyślić tabliczkę odnaleziono w Zlyeret Tepe nad Tygrysem, oczywiście w Turcji. Według wstępnych ustaleń tabliczka zawiera imiona 144 kobiet.  I tu dochodzimy do sedna, gdyż pismo może nieczytelne, ale charakter pisma jak najbardziej znany, zwłaszcza żonie Gonza. Gonzo już zapowiedział nieobecnośc na treningach i meczach przez nie określony na razie czas...
Pozwalam sobie zacytować ten stary wpis, bo dopiero dzisiaj okazało się, w jaki sposób Gonzo w końcu małżonkę przekonał. Wytłumaczył jej oto, że tabliczka to pierwsza w historii książka telefoniczna lub telegraficzna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Kwietnia 2014, 22:46:01
Jak się dzisiaj okazało, Gonzo był/jest pierwszym Indoeuropejczykiem i, co potwierdził pewien nikomu nie znay Pers, mówi najczystszą indoeuropejszczyzną.
Weź tu z takim wytrzymaj...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Kwietnia 2014, 08:19:24
Właśnie sobie uświadomiłem dlaczego Gonzo potrafi najlepiej ustawić wodę pod prysznicami. Przecież jest jego wynalazcą!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 29 Kwietnia 2014, 10:13:48
A czy on ją ustawia na baczność?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Kwietnia 2014, 13:19:31
Ustawia to znaczy miącha zimną z ciepłą na zaworze głównym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 29 Kwietnia 2014, 13:42:31
Myślałem, że prysznic wynalazł Vincenz Priessnitz, ale jak się okazało tylko ściągał od Gonzo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2014, 14:31:18
To było po tym, jak przejeżdżający przez Jeseniky Gonzo podziurawił mu jedyne wiadro w obejściu próbując zmajstrować improwizowany kosz do gry.

Edit:

Cytuj
w wieku 12 lat Vincenz przerwał naukę i skoncentrował się na pracy w rodzinnym gospodarstwie. Z krótkiego pobytu w szkole nie wyniósł zdolności czytania i pisania, był więc analfabetą.

Dziś to jest nie do pomyślenia. Dostałby chłopak z poradni odpowiedni papier na certyfikowanego dyslektyka i nawet sprawdzian szóstoklasisty na koniec by zdał (bo tego się nie da, nomen omen, oblać).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Maja 2014, 22:32:56
A dzisiaj Gonzo zupełnie bez powodu przyznał się, że to on powiesił pierwszego prawnika i zapowiedział, że nie odwiesił wieszania do szafy.
Trudno mi w tej chwili podać, dlaczego akurat dzisiaj takie wyznanie Gonzo poczynił, na pewno jednak po swoich licznych procesach (patrz podejrzenia o zamorodowanie ostatniej Neandertalki i Tutenchamona), takładnie policzył, że nastąpiło już przedawnienie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Maja 2014, 22:43:06
I pewnie on pierwszy powiesił pranie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Maja 2014, 22:58:48
I pewnie on pierwszy powiesił pranie?
Po prawniku? Czy temida i tym razem oślepnie z bezsilności?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maja 2014, 15:30:12
Z nowości potreningowych:
Gonzo, co w sumie logiczne był pierwszym najwyższym i najniższym człowiekiem na świecie.

Jakoś tak tuż po Wielkiejnocy okazało się, że Gonzo potrafi ugotować, wróć(?), usmażyć jajecznicę. Niby nic w tym dziwnego, nie jest to przecież szczyt kulinarnych umiejętności, jednak on potrafi to zrobić z jajek na twardo. Oczywiście, pojawiły się głupie podejrzenia, czy to aby nie Chuck Norris? Okazało się jednak, że wszystko w porządku, choć rzeczywiście źródło wiedzy Gonza w tym zakresie ma co nieco cudowny charakter. Otóż przepisu nauczył się podczas Ostatniej Wieczerzy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Czerwca 2014, 22:12:48
Spod jakiego znaku zodiaku jest Gonzo?
Spod żadnego, w czasie narodzin Gonza nie było jeszcze znaków zodiaku. S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2014, 21:13:41
Dzisiaj w zasadzie prawa autorskie do opowieści Gonzo dedykuje naszej Meli. Możesz liczyć na udział w tantiemach.

Zupełnie przypadkowo Gonzo usłyszał o narodowej bohaterce Francuzów - Joannie d’Arc (jak można tak pisać nazwiska?), zwanej Dziewicą Orleańskiej. I język mu się co nieco rozwiązał. Przede wszystkim wyjaśnił, że informacja, jakoby Joanna Była dziewicą są co nieco (ciut-ciut) przesadzone. Potem niechętnie wyjaśnił, że Joanna to była tak naprawdę zimna su...czka i ciepło ludziom okazała tylko raz - palona na stosie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Lipca 2014, 15:24:52
Temat chyba pasuje. ciekawe czy ktoś pogrywał we wspominane tu gierki? Ja kojarzę nieprawdopodobnie drewniane tłumaczenie Unreala z 1999 :)

http://antyweb.pl/bazarowe-spolszczenia-gier/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Antyweb+%28AntyWeb%29
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lipca 2014, 15:51:30
Ja chyba w żadną, ale to i nic dziwnego, bo raczej mało grywam.

Gonza muszę zapytać, bo on lubi takie gry, do których potrzebna jest dowolna liczba kobiet i słowa, słowa słowa, przy czym nigdy nie zapomina, żeby słowo rozmijało się z czynem. S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lipca 2014, 23:35:11
Zastanawialiśmy się dzisiaj na treningu, jakie i u kogo Gonzo musi mieć plecy, że żyje tak długo? Sam zainteresowany nie puścił pary z gęby, a i z pleców buchnęło niewiele. Bąknął coś tylko, że przecież Lenin też wiecznie żywy, ale o co mu chodziło, nie wyjaśnił.
Skądinąd wiadomo, że Lenin - delikatnie mówiąc - nie przepadał za Gonzem od czasu, gdy ten zadrwił z jego sztandarowego hasła wznosząc podczas popijawy w karczmie w Poroninie toast: "Lumpenploretariusze wszystkich krajów zrzućcie się na Lenina".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Sierpnia 2014, 12:36:09
Ostatnia deska ratunku – tak Gonzo określił pewną wyjątkowo szczupłą dziewczynę, jedyną jednak aktualnie dostępną pracownicę pewnego lupanaru w starożytnym Babilonie. I przyjęło się.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Sierpnia 2014, 13:15:34
O ile dobrze zrozumiałem, to ona była szczupła nie tylko en face lecz także, a może nawet przede wszystkim z profilu bocznego?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Sierpnia 2014, 13:50:31
O ile dobrze zrozumiałem, to ona była szczupła nie tylko en face lecz także, a może nawet przede wszystkim z profilu bocznego?
Nawet z obu bocznych profili. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2014, 00:09:25
Po treningu, więc nowe okoliczności. Dzisiaj Gonzo zaprezentował kilka razy rzut hakiem, oczywiście celny. Rzut charakterystyczny o tyle, że Gonzo nawet oszczepem rzucał hakiem, co bardzo się przydawało podczas oblężeń. Nie trzeba dodawać, że doprowadzał tym obrońców do rozpaczy. Na początku prosili o przerwę na żądanie, która kończyła się zazwyczaj kapitulacją.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Września 2014, 13:43:50
Gonzo nie ma ręki do robienia biznesu. Najlepszy przykład to jego wyjazd do prekolumbijskiej Ameryki Środkowej. Godzi się przypomnieć, że ówczesne kultury indiańskie z powodów religijnych nie używały koła. Do tego nie znali żadnych zwierząt pociągowych. Na to wszystko pojawia się Gonzo z szeroką akcja reklamową promującą ofertę rydwanów… Potem twierdził, że równie dobrze mógłby próbować sprzedawać sanie. Nic dziwnego, że to wówczas powstało przysłowie: pasuje jak wól do rydwanu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Września 2014, 13:57:56
Może zamiast rydwanów powinien zaoferować dywany, najlepiej te latające?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Października 2014, 14:27:15
Dzisiaj króciutka informacja, jednak mocno archeologiczna. Otóż to Gonzo wymyślił rodzeństwo przyrodnie. Oczywiście wymyślił je nie od razu, a dopiero wśród swoich dzieci. Mówi się wręcz, że Gonzo tak zaangażował się w "temat", że już pierwsze jego dziecko było przyrodnim bratem lub siostrą swojego późniejszego  rodzeństwa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2014, 16:14:40
Proszę bardzo, Chińczycy mają swojego Gonza, tylko znaaaacznie młodszego:

http://www.rp.pl/artykul/182815,794126-Li-Czing-Yun---najstarszy-czlowiek-w-historii.html?p=1 (http://www.rp.pl/artykul/182815,794126-Li-Czing-Yun---najstarszy-czlowiek-w-historii.html?p=1)

Swoją drogą ciekawe, czy znali się z Gonzem, trzeba będzie sprawę wyjaśnić. Zastanawiam się, czy 23 żony przez, powiedzmy, 256 lat to wynik dobry, czy nie bardzo?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Listopada 2014, 22:45:58
Czyli, czy był stały w uczuciach?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 04 Listopada 2014, 08:53:22
Stały może był, ale czy twardy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Listopada 2014, 14:26:36
Czym kot starszy, tym... afekt ma twardszy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2014, 17:32:24
Może tajemnica twardości afektu tkwiła w ziółkach i ćwiczeniach medytacji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Listopada 2014, 19:08:20
Nie mogłem, po prostu nie mogłem się oprzeć:

(http://img.joemonster.org/i/2014/11/demot-97-506.jpg)

Chyba jakaś profesjonalna ekipa fachowców, bo w mundurkach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Listopada 2014, 20:15:26
Mnie to przypomina dyskusję małżeńską raczej. Plus szwagier dobra rada, złota rączka każdej rodziny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Listopada 2014, 20:31:21
Mnie to przypomina dyskusję małżeńską raczej. Plus szwagier dobra rada, złota rączka każdej rodziny.
Szwagier, to ten w okularach? Rzeczywiście, to wujek od wyjątkowo dobrych rad. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 05 Listopada 2014, 20:44:49
A już słyszę jak na widok tego obrazka Kazimierz Pawlak mówi: to wy sie tu zeszli żeb mnie takie rady dawać!?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2014, 17:11:25
Mumia starsza od faraonów:
Grobowiec sprzed 5600 lat, z dobrze zachowana mumią, odkryli archeolodzy koło Kom al-Ahmar nad Nilem, między Luksorem i Asuanem. W starożytności znajdowało się tam miasto Hierakonpolis, w okresie predynastycznym stolica Górnego Egiptu.
http://www.rp.pl/artykul/1053418,1109072-Mumia-starsza-od-faraonow.html

Żeby sprawę wyjaśnić u źródła, a przede wszystkim uniknąć jakichkolwiek wątpliwości, poprosiłem Gonza o komentarz. Ten stanowczo zaprzeczył, aby była to jego mumia. Dodał, że 5600 lat temu już od dawna był dorosłym i, jak zapewnił z rumieńcem na twarzy, w pełni ukształtowanym mężczyzną, więc mumia nie pochodziła także z okresu, gdy był mały. Jako okoliczność przesądzającą podał, że w tym okresie nie nosił brody, co udowodnił kilkudziesięciotysięczno-stronicowym kalendarzem, w którym zapisuje stan swojego zarostu na twarzy przez wszystkie kolejne dni. Aż szkoda, że nie ma tam żadnych innych informacji...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2014, 22:58:15
Po sobie, ale Gonzo na treningu (nareszcie, pierwszy raz od miesiąca byłem) udowodnił, że nie jest mumią robiąc kroki i to w dwutakcie. Jaka mumia by to potrafiła?
Z drugiej strony okazało się, że to jednak Gonzo wynalazł hiszpańską bródkę, tyle, że nie w szpic.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Listopada 2014, 23:03:38
Co do tego ostatniego, to ja chyba nie chcę znać szczegółów...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Listopada 2014, 15:34:39
Greckie skutki smarowania oliwą z oliwek.

To Gonzo był przypadkowym, ale jednak, sprawcą niebywałego rozwoju starożytnej Grecji. Nie tylko pokazał jak i pomógł osiągnąć Grekom wysoką dzietność z 1 ha (czym zapoczątkował tzw. Wielką Kolonizację przez Greków Morza Śródziemnego), ale nauczył ich, że oliwę z oliwek można stosować do smarowania ośki, na której obracają się koła rydwanu.
Grecy natychmiast zaczęli używać oliwy w innym, można powiedzieć społecznie użytecznym celu. Te zastosowanie oliwy spowodowało niebywały rozwój relacji międzyludzkich pomiędzy Grekami, przede wszystkim pomiędzy mężczyznami, gdyż sprawiła, że koegzystencje te straciły swój dotychczasowy bolesny charakter. Współżycie to doprowadziło nie tylko do wyjątkowego rozwoju greckiej kultury, sztuki, teatru i literatury, ale także do utworzenia pierwszych elitarnych formacji wojskowych opartych na ścisłej, nie tylko psychicznej więzi jej nomen omen członków. Za przykład może służyć Święty Zastęp Tebański, którego hoplitów tak podniecał wspólny udział w bitwie, że podniecenie te umożliwiało im ustawienie się w szyku bojowym w postaci zamkniętego koła, koła które niesłuchanie trudno było wrogom rozerwać.

Tak oto nawet oliwa z oliwek znalazła wojskowe zastosowanie...

To wówczas, pod wpływem widoku kółka Świętego Zastępu Tebańskiego, targany na wzór Antygony rozterkami nad skutkami swojego wynalazku, Gonzo miał powiedzieć słynne słowa: "Teraz już wiem, na czym rzeczywiście polega grecka tragedia."
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Listopada 2014, 15:49:38
No ale przynajmniej to zastosowanie oliwy z oliwek przywróciło przyrost naturalny do poprzedniego, naturalnego poziomu.
Nie śmiem pytać, czy zastosowanie oliwy extra vergine robiło jakąś różnicę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Listopada 2014, 21:06:06
Nie śmiem pytać, czy zastosowanie oliwy extra vergine robiło jakąś różnicę?
Tak, ale podobno tylko do 16 roku życia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 19 Listopada 2014, 23:18:34
Greckie skutki smarowania oliwą z oliwek.
No i co? No i muszę teraz zgłosić się do jakiegoś terapeuty... Przeczytałem: "Greckie sutki smarowane oliwą z oliwek". Przypadek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Listopada 2014, 23:51:40
Greckie skutki smarowania oliwą z oliwek.
No i co? No i muszę teraz zgłosić się do jakiegoś terapeuty... Przeczytałem: "Greckie sutki smarowane oliwą z oliwek". Przypadek?
Zależy, czy chodziło o sutki męskie, czy nie?
Jednak pierwotna propozycja tytułu: "Jak Gonzo rozpederastił Starożytną Grecję" byłby mniej groźny...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 20 Listopada 2014, 08:31:02
Uff... Na całe szczęście nie o męskie... Pocieszyłeś mnie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Grudnia 2014, 21:51:04
Dzisiaj ni to sportowo, ni to archeo.
Otóż okazało się - co w sumie było oczywiste - że to Gonzo jako pierwszy w historii wyrzucił piłkę koszykową z autu. A że wówczas w koszykówkę grał sam, więc podał sam do siebie. I w ten sposób popełnił pierwszy w historii błąd wyrzutu piłki z autu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Grudnia 2014, 06:10:56
Idąc dalej tą tropą - Gonzo był pierwszym zawodnikiem, który po podaniu do siebie został złapany w pułapkę offsidową. Spalony był znaczy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Grudnia 2014, 14:01:35
Śmiechem żartem, ale dochodzimy w Kancelarii do wniosku, że Gonzo celebrował wigilię Bożego Narodzenia na wiele, wiele lat przed Chrystusem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Grudnia 2014, 13:36:22
Swego czasu Gonzo wyraził się o Napoleonie, zresztą bardzo krótko, bo scharakteryzował go jednym zdaniem:  „Nie grzeszył jedynie wzrostem.”
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Stycznia 2015, 18:10:16
To niektórzy nasi politycy są bardziej cnotliwi, nie grzeszą ni wzrostem, ni inteligencją ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Stycznia 2015, 22:15:00
To niektórzy nasi politycy są bardziej cnotliwi, nie grzeszą ni wzrostem, ni inteligencją ::)
Chyba jest ich nawet sporo. Jednak powiedzmy na ich usprawiedliwienie, że niełatwo o takigo grzesznika, jak Napoleon.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lutego 2015, 23:07:00
Dowcip, który dzisiaj przeczytałem, a jednak, jak się wydaje, idealnie pasujący do wątku:

- Przepraszam. Jaki teraz mamy rok?
- 377 przed Chrystusem.
- A kto to jest ten Chrystus?
- A nie mam pojęcia...

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lutego 2015, 23:41:23
To w klimacie kalendarzowym był ten dowcip zacytowany dzisiaj rano przez Redaktora Porannego.

Rozmawiają dwie blondynki.
- Wiesz, tym razem Nowy Rok wypada w piątek.
- O jej, żeby tylko nie trzynastego!

Ale może miała na myśli chiński Nowy Rok? Albo Rosz ha-Szana?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Lutego 2015, 10:34:12
to ja powiem durny.
Spotyka się dwoch znajomych i jeden mówi:
- Mam dla ciebie złą wiadomość, a w zasadzie dwie.
- Jaką?
- Ktoś rypie twoja żonę....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lutego 2015, 16:23:52
Siła przyzwyczajenia to potęga. Także Gonzo nie może się jej do końca przeciwstawić. Przez wiele tysiącleci tak przyzwyczaił się, że w podróżach korzystał z koni jako środka jazdy i transportu, że nawet obecnie, gdy jeździ motorem lub samochodem, to zawsze w dalszą podróż zabiera motor lub samochód juczny. Z powodów finansowych nie decyduje się więc na loty samolotem, bo nie stać go na samolot juczny, czyli cargo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Lutego 2015, 16:30:10
A czy do baku sypie obrok?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lutego 2015, 12:46:47
A jednak się kręci” miał według oficjalnej wersji powiedzieć szeptem Galileusz podczas procesu inkwizycyjnego w 1633r., pozornie odwołując swoje twierdzenie, że Ziemia kręci się wokół Słońca.
Prawdę ujawnił dopiero Gonzo. Galileusz miał się tak w jego obecności wyrazić na widok striptizerki prezentującej pierwszy w historii pokaz tańca na rurze (róże?) w klubie go-go. Obserwując pokaz i słuchając wyjaśnień Gonza zrozumiał, na jakiej zasadzie Ziemia kręci się dookoła Słońca. Nie potrafił jednak i nie miał  jak  przeprowadzić tego dowodu wobec złożonej z księży Świętej Inkwizycji. Z tej przyczyn Galileusz, jeden z najsłynniejszych bywalców klubów go-go, co tłumaczył prowadzeniem obserwacji astronomicznych, został ich patronem.

To chyba na nowo rozbudzi dyskusję, czy Kopernik był kobietą, skoro odkrył to samo, co Galileusz, tylko sporo wcześniej.
Tony, kiedy wybierasz się do obserwatorium astronomicznego? Może pójdę z Tobą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 19 Lutego 2015, 14:12:46
Wątpię w relację Gonza: Po pierwsze Słońce musiałoby być podobne bardziej do świetlówki - rura, niż do kuli. Po drugie Ziemia ma jednego satelitę a nie dwa. No i oczywiście klasyczne męskie pytanie, niezależnie od wieku i statusu naukowego* - Czy te satelity były duże?
* sprawdzić czy nie ksiądz** lub/i gej
** aktualnie nie dotyczy
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Lutego 2015, 14:38:58
Tony, kiedy wybierasz się do obserwatorium astronomicznego? Może pójdę z Tobą?
Jak tylko chmury odpuszczą ;D Zapraszam...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Marca 2015, 15:11:21
Dwa lata temu, w Leicester w Anglii, podczas budowy parkingu miejskiego na miejscu dawnego klasztoru franciszkanów, odnaleziono szkielet króla Ryszarda III.
32-letni monarcha, ostatni z dynastii Plantagenetów, zginął w 1485 roku w bitwie pod Bosworth podczas wojny domowej. Władcę zidentyfikowano na podstawie DNA uzyskanego z zębów i kości jego konia.
Co ciekawe, archeolodzy znaleźli także towarzyszące królowi szczątki trzech innych osób. Przeprowadzone badania DNA wykazały niezbicie, że szczątki należą do zakonnic.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Marca 2015, 15:35:14
Zakonnice też zginęły podczas bitwy pod Bosworth? I po czyich zębach je rozpoznano?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2015, 10:20:15
Gorejący krzew.
Nie do końca potwierdza się przekaz o cudownej naturze biblijnego gorejącego krzewu. Nie zapalił się on „sam z siebie”. To Gonzo wracając z treningu ukrył się na chwilę za krzewem, żeby zapalić papierosa, bo miał ostatniego i nie chciał się dzielić z Mojżeszem. No i niechcący podpalił krzew. Od czasu jak wywołał w podobny sposób Big Bang wiadomo przecież, że z zapałkami i generalnie, z ogniem, radzi sobie mniej niż średnio. Mojżeszowi trzeba z kolei oddać, że chociaż miał podstawy, to jednak przedstawiając opis całego zdarzenia nie demonizował roli Gonza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2015, 23:34:20
Czy neandertalczyk mówił?
Jeszcze niedawno twierdzono, że neandertalczyk nie potrafił mówić. Ostatnio naukowcy uważają, że mógł wydawać zróżnicowane dźwięki. Dla uważnych badaczy nie jest to nowość. Przypomnijmy, że Gonzo miał „bezpośrednią styczność” z niejedną neandertalką. Indagowany na tę okoliczność, jako prawdziwy dżentelmen nie ujawnił żadnych pikantnych szczegółów, jednak to i owo wyjaśnił. Ujęło go przede wszystkim to, że w porównaniu z anatomią homo sapiens klatka piersiowa neandertalki była pojemniejsza i choć czaszkę, a więc i jamę ustną, (wówczas jeszcze gębową) miała węższą, to na szczęście budowa krtani w zasadzie nie różniła się od naszej. Początkowo było znakomicie – opowiada Gonzo. Nie wymawiała „a”, ani „o”, a tym samym nie potrafiła  powiedzieć: „a moja mama” i „boli mnie głowa”. Najważniejsze, że nie mówiła „nie”, a to, jak wiadomo, zawsze wystarcza, przynajmniej Gonzowi.

Jednak wraz z upływem czasu pożycia, czy jak to obecnie mylnie nazywają uczeni, rozwoju ewolucyjnego, neandertalka popadła w ogromną gadatliwości, zupełnie obcą kobietom homo sapiens, a jak się okazało, charakterystyczną dla jej gatunku. Do tego miała nosową, bardzo nieprzyjemną wymowę, zwłaszcza dźwięku „i" przypominającego odgłos wydawany przez żabę. Dodajmy do tego chrapanie podczas posiłków, mlaskanie podczas spania i głośne wypuszczenie powietrza w niezręcznych sytuacjach. To zdaniem Gonza odstraszało nie tylko jego, ale i innych potencjalnych partnerów i doprowadziło do wymarcia gatunku.

Jednak dla naukowców takie wytłumaczenie jest zbyt skomplikowane i wysuwają teorię, że przyczyną wymarcia było… nierozwinięcie przez neandertalczyków demokracji. Nie wymawiając „tak” neandertalczyk nie mógł ich zdaniem uczestniczyć w referendach, a tym samym tworzyć struktur opartych na trójpodziale władzy. W związku z tym ewolucyjnie nie miał żadnych szans.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Kwietnia 2015, 07:20:28
Trójpolówka mogła ich uratować!
A co do wyginięcia neandertalczyków, to wiadomo że to Wezuwiusz był winny (tak, ten brunet). I jedna ostatnia neandertalka nie mogła zmienić tu niczego w ich historii...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Kwietnia 2015, 23:47:28
Podczas dzisiejszego treningu ogarnęło jego uczestników pewne zaniepokojenie. Nieobecność Fasiola co prawda trwa, ale wszyscy wiedzą, że zażywa leczniczej kuracji promieniami rentgena. Jednak nieoczekiwany brak Gonza zaniepokoił wszystkich. Martwą ciszę w zwykle wesołej szatni trudno wręcz opisać, zaś nerwy sięgnęły zenitu tuż przed pójściem pod prysznic.

I wtedy ktoś sobie przypomniał, że Gonzo jest jedynym żyjącym uczestnikiem Ostatniej Wieczerzy i prawdopodobnie nadal ukrywa się przed rzymskimi siepaczami Poncjusza Piłata... Tylko, dlaczego zawsze znika w okresie upływu ostatecznego terminu rozliczenia podatku dochodowego?

Może mu powiedzieć, że opodatkowanie przychodu z judaszowych srebrników już się przedawniło?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Kwietnia 2015, 06:37:42
Ale jeśli ulokował je korzystnie i teraz żyje z odsetek, to może próbuje obejść belkę. W oku bliźniego urzędnika, rzecz jasna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Kwietnia 2015, 22:47:14
Mane, tekel, fares, czyli jak wiadomo, według przekazu biblijnego przepowiednia, która pojawić się miała na ścianie pałacu babilońskiego władcy Baltazara, napisana tajemniczą ręką podczas wydanej przez niego uczty. Tajemnicze te słowa miały oznaczać „policzone, zważone, podzielone" lub „policzone, zważone, rozdzielone" i przepowiadać rzekomo rychły upadku Babilonu i śmierci króla Baltazara.

Byzydury te pokazują jedynie, jak rosną plotki i legendy.

Żadna tam tajemnicza ręka, żaden tam upadek. Ręka jak najbardziej swojska - bo gonzowska, a słowa odnosiły się do wielkiego sukcesu Gonza, który po wielu latach nie tylko po raz pierwszy samodzielnie, ale do tego w terminie, wypełnił prawidłowo deklarację podatkową podatku od osób fizycznych w rozliczeniu z jedną z kilku  współmałżonek i z zaliczeniem w poczet kosztów modernizacji rydwanu i zakupu niewolnicy. Twierdzi, że gliniana tabliczka z zeznaniem, której kosztów wypalenia nie można było odliczyć (sic!) powinna gdzieś jeszcze leżeć w papirusowym skoroszycie.
A z tym upadkiem Babilonu, to zdaniem Gonza, zupełnie jakoś tak samo - i to zupełnie przypadkowo - wyszło...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2015, 23:08:35
A to nie było wtedy, jak Baltazar wpadł na genialny pomysł zlikwidowania podatku dochodowego celem ukrócenia bezrobocia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Maja 2015, 14:50:39
Wczoraj, jak to po treningu, nowe wiadomości archeo.

Otóż, jak się okazuje Gonzo jest nie tylko ostatnim żyjącym świadkiem Ostatniej Wieczerzy, ale także pierwszym żyjącym świadkiem Jehowy.
Oczywiście, nie z tej samej wieczerzy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Maja 2015, 15:50:49
Koronnym?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Maja 2015, 16:03:33
Koronnym?
Gdyby wówczas istniała Rzeczpospolita Obojga Narodów, to nawet litewskim ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Maja 2015, 21:28:39
Wzięty na szczerość Gonzo wyjaśnił dzisiaj, że zna sprawę od podszewki i z całą pewnością Kopernik nie tylko nie była kobietą, ale nawet hermafrodytą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2015, 11:22:09
W sobotę/niedzielę odbyła się noc muzeów. W Białymstoku w Muzeum WP (to dla Stefka 8) ) zorganizowano wystawę pod ogólnym hasłem legiony rzymskie. Wchodzących witał przebrany w stroje z epoki legionista rzymski. Podobno ładnie i ciekawie, tylko niepotrzebnie nucił "Pierwszą brygadę"...
Więź między legionowa jest jednak większa, niż się wydaje.
Ciekawe, czy żołnierz Legii Cudzoziemskiej też nuci Pierwszą brygadę po francusku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Maja 2015, 11:50:31
Nie tylko B-stoku była noc muze-ów...
W Krośnie było szkło i Opinia, Opania znaczy...
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maja 2015, 13:33:33
Dużo łaciny do tej "Pierwszej brygady" ten legionista wrzucił?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2015, 22:36:51
Dużo łaciny do tej "Pierwszej brygady" ten legionista wrzucił?
Pewnie w tym stylu:
"Nie chcemy już od Was uznania,
Ni Waszych mów, ni waszych łez!
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, jebał was pies!"
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Maja 2015, 11:16:03
Kleopatra i rzymski sandał Gonza.
Oficjalna wersja śmierci Kleopatry, królowej Egiptu, która rzekomo popełniła samobójstwo pogryziona przez jadowitą kobrę jest tyle powszechnie znana, co nieścisła.

Zapytany o szczegóły Gonzo, który doooobrze znał się z Kleopatrą, twierdzi, że potrafiła ona najdelikatniej zawiązywać mu słynne, rzymskie legionowe sandały caligae (caliga)… językiem. A warto dodać, że wiązało się jej począwszy od stopy a kończywszy wysoko na łydce. Podczas wiązania, żeby mu się przypodobać mruczała lirycznym barytonem słowa piosenek, których nie zrozumiała: „To my, pierwsza brygada” lub „Dostrzegałam dzisiaj pierwszy siwy włos na twojej nodze”. Z kolei Gonzo odwdzięczał się jej m. in. napełniając sznurkowy sandał królowej winem i wypijając go do dna. Jak to robił, do dzisiaj skrywa w głębokiej tajemnicy.

Niestety, Kleopatra niemal zawsze myliła prawy sandał z lewym, a do tego Gonzo miał nogi wiecznie wyślinione i ze śladami zębów królowej. Powodowało to wymówki ze strony innych jego kochanek, w tym zwłaszcza westalek i rzymskich matron, które niestety, nie potrafiły tak pięknie gryźć, ani śpiewać tak pięknym… barytonem. Musiało to w pewnym momencie doprowadzić do kryzysu uczucia, co źle się skończyło dla Kleopatry. W rozpaczy pomyliła bowiem pasek od pamiątkowego sandała Gonza z jadowitą kobrą i ją pogryzła. Niestety, z wzajemnością. Obie od jadu zmarły.

Ciekawym pozostaje, czy Gonzo jest uodporniony na jad żmii? Twierdzi, że nie zdradza tajemnic alkowy, czyżby?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 20 Maja 2015, 13:00:56
Kleopatra nie umarła jednak do końca.
Ducha jej jadu można usłyszeć periodycznie pomiędzy ciszą a ciszą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Czerwca 2015, 22:07:28
Niby wiadomość sportowa, a jednak (?) historyczna.
Otóż wczoraj na treningu było nas coś z 15, więc tradycyjnie podzieliliśmy się na 3 drużyny. Dwie grały, jedna siedziała. Zdarzenie miało miejsce, gdy wraz z Gonzem odpoczywaliśmy na ławce. Za lecącą na aut piłką w pełnym biegu skoczył grający kolega i o mało nie rozbił się o nas. Mi na jego widok całe życie stanęło przed oczyma, podczas, gdy Gonzo zdążył zrekapitulować swoje jedynie do pierwszej neandertalki.
Jednak mimo wszystko to oznacza, że i tak szybko (re)kapitulował.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Lipca 2015, 11:14:34
Adam Mickiewicz?
„Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga” napisał zafascynowany Adam Mickiewicz, cytując Gonza, który w ten obrazowy sposób opisał mu swoje doświadczenia z kobietami.
A jak już sam zaczął próbować dodał: Łam, czego rozum nie złamie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Lipca 2015, 11:57:08
Na co Gonzo odpowiedział:
A jak nie umiesz, walnij ze dwie banie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Września 2015, 23:23:29
Bezguście Nefretete.

Odnaleziona w 1912r. jedna z najpiękniejszych rzeźb starożytnych, głowa egipskiej królowej Nefretete, przedstawia, jak wiadomo, kobietę z przepiękną twarzą i podniecającą, długą szyją.

Zdaniem Gonza „subtelny modelunek twarzy" i "regularność rysów" rzeźby Nefretete to mit. W rzeczywistości okropnie krzywiła się przy jedzeniu, a na zmianę pogody czerwieniła na twarzy i szyi. Bardzo głośno strzelało jej w kościach – podczas ablucji, w toalecie, podczas jazdy konnej, na uroczystościach religijnych i, niestety, podczas każdej innej, nawet najbardziej wrażliwej i czułej aktywności fizycznej. Do tego dochodzi chroniczny globus, który miała – co trzeba jej oddać - na wiele lat przed tym, nim odkryto, że ziemia jest okrągła. Miary ułomności dopełniały ciągłe drżenia ust oraz równie długich i chudych jak szyja piersi, jak też chroniczna czkawka i związane z nią łatwe zachłyśnięcia w najbardziej niespodziewanych sytuacjach.
Podczas jedzenia oraz przed zaśnięciem nie potrafiła powstrzymać się od… cmokania na konia, którego w tym celu kazała stawiać przy stole i łóżku.

Miała niestety także inne wady. To, że rodziła tylko córki, Gonzo mógłby jej od biedy wybaczyć. Co gorsze jednak, nie potrafiła dobrać im imion i nazwała je: Meritaton, Maketaton, Anchesenpaaton, Neferneferuaton, Neferneferure i Setepenre. Tłumaczono to zamążpójściem w wieku 12 lat i fascynacją wczesną, heliograficznej wersją czasopisma „Bravo”.
Podobne bezguście wykazywała w przekręcaniu tytulatury królewskiej: zamiast Ukochana-Jego-Szczęścia – Jego-Ukochany-Pięściak, zamiast Wielka-Żona-I-Matka – Wielka-Nienasycona-Makatka, zamiast Piękna-Która-Przybyła – Piękna-Mleczna-Kobyła, do tego dochodziły jej autorskie pomysły: Piszcząca-Jak-Najszlachetniejsza-Z-Kobiet, Pani-Boskiego-Zadka-Re, Pani-Kresu-Okresu, Krowię-Zadowolone-Z-Trawy-I-Zioła.

Dzisiaj stare animozje nieco wywietrzały, więc na wiadomość, która obiegła media, że słynne popiersie królowej Egiptu Nefretete będzie można podziwiać też dotykiem. Gonzo odpowiada, że nie jest zainteresowany, bo podziwiał dotykiem oryginał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2015, 21:32:20
Co do Gonza, to zdaje się nie jest on wybredny, zwłaszcza jak idzie o zaspokajanie podstawowych potrzeb?

(http://asset-8.soupcdn.com/asset/13249/5599_89cc_960.jpeg)

Tu na przykład widzimy, jak Gozo zmierza pod prysznic.

 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2015, 21:50:04
Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem, żeby Gonzo brał damski prysznic.
Fasiol?

Kontynuując wątek Nefretete, który ostatnio jakoś Gonzo rozwinął:

Ostatnie chwile Nefretete.
Żyrafa Echnatona kona to tytuł elegii napisanej na cześć królowej egipskiej Nefretete, żony faraona XVIII dynastii egipskiej – Echnatona (ok. 1375-1358 p.n.e.), słynącej z pięknej długiej szyi, uwiecznionej na słynnej starożytnej rzeźbie. Z przekazów wiemy, że elegia traktowała o ostatnich chwilach Nefretete, kiedy ta udusiła się pierwszą samouciskową podwiązką do pończoch - prezentem od Gonza. Uradowana podarkiem poczęła wykonywać wraz z Gonzem figury… akrobatyczne, podczas których podwiązka nieszczęśliwie zsunęła się jej z nogi na… szyję. Gonzo nie potrafił jej pomóc, do dzisiaj nie odróżnia pończoch od rajstop.
Złośliwi jednak twierdzili, że wolał poczekać na „zakończenie konwulsji” Nefretete, żeby nie porwać pończoch przy zdejmowaniu. Miały o tym świadczyć jego rzekome słowa: Dobrze, że nie złapała oczka oraz fakt, że na pończochy już wkrótce poderwał Kleopatrę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2015, 21:57:13
Na zachowanym popiersiu oczko jednak puściło.
Lewe było.

A męski prysznic Gonzo brał?
I czy oddał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Września 2015, 23:41:11
Faktem jest, że Gonzo nie przepadał za Nefretete. Jak twierdzi, woli jak podczas jazdy konno dziewczynie podskakuje nie tylko jabłko Adama.
Nic w tym dziwnego, bo Gonzo uważa, że jest największym znawcą w sprawach oceny, które kobiety mu się podobają, a które nie. No, może za wyjątkiem papieżem, bo on jest największym autorytetem, dodaje skromnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Września 2015, 07:51:36
A męski prysznic Gonzo brał?
I czy oddał?
A wtedy były już prysznice? To chyba dość późny wynalazek? Ostatnio oglądalim bajkę "Outlander" i też nie było pryszniców, a to już XVIII wiek był, tyle że w Szkocji...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2015, 08:37:08
A męski prysznic Gonzo brał?
I czy oddał?
A wtedy były już prysznice? To chyba dość późny wynalazek? Ostatnio oglądalim bajkę "Outlander" i też nie było pryszniców, a to już XVIII wiek był, tyle że w Szkocji...
Szkoci to chyba za oszczędny naród, jak na prysznice?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2015, 10:26:32
Bardzo oszczędny.
Ostatnio oglądałam inną szkocką bajkę, Rob Roy, to tam siusiali do tego samego jeziora, w którym się kąpali. Tak, wiem, że jezioro to z definicji duży akwen, ale oni się uparli, żeby to robić na tym samym odcinku wybrzeża.
Ale pryszniców też nie mieli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: bartelby w 14 Września 2015, 11:03:09
to tam siusiali do tego samego jeziora, w którym się kąpali

bo to podobno jest teraz bardzo modne i eko, a Szkoci używają deszczówki, stąd przemoknięty jak Szkot
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2015, 11:12:51
No w sumie recykling pełną gębą.
Ta, gębą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Września 2015, 11:13:09
No pacz pan, a u nas nie używają i jeziora wysychają!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2015, 11:13:33
to tam siusiali do tego samego jeziora, w którym się kąpali

bo to podobno jest teraz bardzo modne i eko, a Szkoci używają deszczówki, stąd przemoknięty jak Szkot
Za to mokry jak kura?
To prawdopodobnie Szkoci wymyślili w basenach wydzielone miejsca dla sikających i dla biorących prysznic.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Września 2015, 11:28:26
Hmmm
Przerzucam się na irlandzką whisky...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2015, 11:48:57
Ale ja nie napisałam, że z tego samego jeziora pili.
Chociaż studni w okolicy raczej nie było.
To ja popieram pomysł racjonalizatorski kol. Stefan.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2015, 12:32:45
Hmmm
Przerzucam się na irlandzką whisky...
Kolejny dowód na to, że kol. stefan nie jest rasistą.
Tacy Norwegowie też nie, dlatego wymyślili, że "swoich uchodźców" wrzucą na północ, do Arktyki, gdzie niedźwiedzi polarnych na razie jest więcej niż ludzi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: bartelby w 14 Września 2015, 12:43:05
Hmmm
Przerzucam się na irlandzką whisky...

bez epitetów
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Września 2015, 13:13:02
Jameson - tak.
Tullamor - tak.
Johny Walker -  3210
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2015, 13:32:30
Johny Walker -  3210
Zaraz, zaraz. Który Johny Walker? Czarny i Platynowy palce lizać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2015, 14:06:55
Talisker http://www.malts.com/taliskerwhisky/index.html#/TALISKER

Oni są na wyspie, sikają do oceanu.

Takoż destylarnie na Islay http://www.islayinfo.com/islay_whisky_distilleries.html
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2015, 14:51:32
Wygląda na to, że skoro Talisker jest zrobiony z morza, to jest to pierwsza słona whisky?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2015, 15:09:24
Są tacy, którym smakuje https://www.thewhiskyexchange.com/P-7010.aspx

Ale ja się nie znam, ja z bursztynowych płynów to raczej te z pianką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2015, 14:22:42
Posągi faraonów i Gonzo.
Posągi faraonów przedstawiano niemal zawsze z jedną nogą wysuniętą do przodu. Był to wyraz szacunku dla Gonza, który zawsze w ten sposób wchodził do łożnicy. Co więcej, jeśli wierzyć tyleż zdumionym co zafascynowanym opowieściom jego partnerek, pozycji nogi nie zmieniał niezależnie od pozycji, czy jak to inne ujmowały, ułożenia nogi nie zmieniał niezależnie od położenia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Września 2015, 16:29:22
Czyżby to był ten od dawna poszukiwany dowód na to, że Gonzo ma jedną nóżkę bardziej?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: bartelby w 17 Września 2015, 15:12:49
co się wydarzyło 1 lipca 2007 o godzinie 7:20:57
?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Września 2015, 23:26:09
Coś związanego z forum?
Coś związanego z Tobą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Września 2015, 06:33:17
co się wydarzyło 1 lipca 2007 o godzinie 7:20:57
?
Wypiłem kawę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Września 2015, 07:02:48
co się wydarzyło 1 lipca 2007 o godzinie 7:20:57
?
Mniej więcej wtedy koleżanka wzięła życiowy zakręt i zarejestrowała się na tym forum?
Ja miałem podobnie parę miesięcy wcześniej...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Września 2015, 10:49:19
co się wydarzyło 1 lipca 2007 o godzinie 7:20:57
?
Mniej więcej wtedy koleżanka wzięła życiowy zakręt i zarejestrowała się na tym forum?
Ja miałem podobnie parę miesięcy wcześniej...
Bardzo lubię jak koleżanka Bartelby, ma takie życiowe zakręty.

A przy okazji zakrętów, choć zupełnie, jak mniemam, bez związku:

Córka Chefrena.
Swego czasu Gonzo opisując jakby to ująć: fragment po fragmencie, przepiękną córkę faraona Chefrena, notabene córkę, której prowadzenie się kosztowało ojca więcej niż budowana przez niego piramida, wymyślił określenie Ipet-isut, czyli „Miejsce najczcigodniejsze”, a po jej bliższym poznaniu dodał jeszcze (przeciwstawił) określenie Ipet-resit, czyli „Południowe miejsce sekretne”.
O dziwo, te nazewnictwo zafascynowało kapłanów, którzy w ten sposób nazwali świątynię w Karnaku i w Luksorze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Września 2015, 13:30:49
To ta, która zebrała materiał budowlany na wielką piramidę za kamienie płacąc... eee.. całusami?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Września 2015, 14:47:29
To ta, która zebrała materiał budowlany na wielką piramidę za kamienie płacąc... eee.. całusami?
Bądź Południowym Miejscem Sekretnym.
Co ciekawe, nazwa jest autentyczna, zaś równolegle określano te miejsce królowej (tzn. obecny Luksor ;) ) mianem "Haremu południowego".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Września 2015, 12:31:39
Gonzo jako pierwszy potrafił udanie łączyć monoteizm z poligamią. Kiedyś jakoś tak wyszło, że przypadkowo opowiedział o tym Mahometowi...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Września 2015, 13:20:41
Wczoraj ponad wszelką wątpliwość ustaliłem że pierwszą na świecie Okręgową Stację Kontroli pojazdów czyli wówczas rydwanów i lektyk prowadził od XXVIII w. p.n.e. w południowej Mezopotamii w mieście Ur nasz kolega Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Września 2015, 13:35:53
No pacz pan do jakich wniosków może prowadzić oglądanie zaćmienie superksiężyca...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Września 2015, 13:38:53
Nic właśnie, w koszykarskiej szatni mnie olśniło.  :D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Września 2015, 15:24:48
Aż nie śmiem pytać, jaki był powód tego olśnienia.

I co, sprawdzali, czy lektykarz nie złapał kapcia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Września 2015, 16:46:56
Aż nie śmiem pytać, jaki był powód tego olśnienia.

Koledze się dowód rejestracyjny się "skończył"  tydzień temu.

I co, sprawdzali, czy lektykarz nie złapał kapcia?

Gonzo sprawdzał czy nośność podłogi lektyki jest odpowiednia względem jej użytkownika  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2015, 12:56:57
Bardzo dużo obserwacji archeo podczas wyjazdu. Budowle Inków to nam z ręki jadły. Co ciekawe jednak, to udało nam się odnaleźć mały rarytas dotyczący Gonza. Otóż Gonzo stara się nie zachowywać, jak pierwszy lepszy wandal i nie pisze na murach oznajmiając kogo kocha, kto jest głupi, ani gdzie był. Jeden z nielicznych wyjątków odnaleźliśmy w inkaskiej twierdzy Ollantaytambo. Wyjątkowość inskrypcji wynikała nie tylko ze sposobu jej wykonania przez Gonza - a użył pisma węzełkowego - lecz także z jego treści: Tu byłem Gonzo, tu będzie Tony Halik.

(http://2pat.files.wordpress.com/2013/06/ollantaytambo-peru.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 08 Listopada 2015, 14:08:52
A po środku to cóś jakby kort do tenisa, tylko siatkę z kamieni zrobili.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Listopada 2015, 14:52:10
A na czymże to Gonzo te supełki wiązał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2015, 23:41:41
A na czymże to Gonzo te supełki wiązał?
Ano właśnie mural pismem węzełkowym nie każdy potrafi zrobić. Co ja mówię nie każdy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2015, 15:01:00
Spór greckich filozofów.
Znany grecki antyczny filozof i matematyk Tales pewnego poranka obudził się z przeświadczeniem, że wszystko jest zbudowane z wody i pogląd ten następnie z uporem propagował. Inny grecki filozof Heraklit stanął w opozycji do Talesa i twierdził wszem i wobec, że wszystko jest zbudowane z ognia.
Jeden Gonzo pamiętał szczegóły i wiedział, że chodziło o wodę ognistą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2015, 16:02:48
Spór greckich filozofów.
Znany grecki antyczny filozof i matematyk Tales pewnego poranka obudził się z przeświadczeniem, że wszystko jest zbudowane z wody i pogląd ten następnie z uporem propagował.


Po wieczorze w tawernie piwnej można tak mieć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2015, 11:04:19
Dzisiaj pierwsza część cyklu o dziejach miłości fizycznej w dziejach.

SEKS I GONZO
Kiedy Gonzo wynalazł sex nie wiemy. Nie wiadomo, czy ktoś przy tym był, oprócz samego zainteresowanego… i od jednej do kilkunastu zainteresowanych.
Sam Gonzo pytany na tę okoliczność skromnie wyznaje, a ile tam tego było!

Było to podobno tak:
Za górami, za lasami, jeziorami, epokami była sobie epoka kamienia łupanego – Paleolit.

Gonzo zawsze był propagatorem kultury i sztuki. Kultury picia i sztuki ars amandi, zwłaszcza seksu obrzędowego, którego kaganek, prezerwatywę i nierzadko pejczyk niósł pod strzechy lepianek, jaskiń i ziemianek. Dzięki niepochamowanemu temperamentowi kultywował obrządki płodności, którymi promieniował na cały świat. Już w Paleolicie tak rozwinął ten rytuał, że zwykłe kobiety które spotkały go na swojej drodze uczuciowej zamieniały się, jakby pod wpływem „czarodziejskiej różdżki” w boginie płodności, które on nazywał: Izys, Afrodyta, Astrate, Isztar, Wenus, Cybele – i wiele innych. Imiona, co ciekawe, przyjęły się na długo.
 
Nie zważając na protesty malkontentów, Gonzo wynalazł i… dopracował wszystkie pozycje seksualne poza, co oczywiste, pozycją na nie znany jeszcze wówczas dyliżans. A było nad czym pracować! Bardzo niski poziom edukacji seksualnej - 9 na 10 neandertalek nie wiedziało, kto to był Platon i obce im były uczucia platoniczne - powodował mnóstwo kontuzji. Z zachowanych szkieletów i ich ułożenia można wnosić, że większość pozycji seksualnych, w tym także misjonarską oraz na tzw. „jeźdźca”, wykonywano na czworaka. Nic tedy dziwnego, że wiele stuleci zajęło Gonzowi dopracowanie „koegzystencji” tak, aby wyeliminować niepotrzebne otarcia i odciski a także… dyskopatię i zatykanie się zatok.

Już w epoce kamienia łupanego Gonzo osobistym, ofiarnym i bezkompromisowym zaangażowaniem „rozdmuchał”, pierwszy baby boom. W tym celu, mimo rozwoju rolnictwa, dla dobra ludzkości, nie zaprzestaje koczowniczego trybu życia. Pracą często przekraczającą ludzkie możliwości szybko osiąga średnią 6 dzieci na jedną kobietę. Nieocenione usługi oddaje mu przełomowy pomysł, że ruchy posuwiste oraz palec wskazujący można wykorzystać nie tylko do rozniecania ognia. Dorzuca do tego wynalazek romantycznej kolacji przy pochodniach i z czaszkami przodków wybranki. Rozpowszechnił także pierwszą grupową damsko-męską zabawę zwaną w nawiązaniu do nazwy epoki  „w łupanego”. Szczegóły igraszek nie są znane, wiadomo jednak, że chodziło nie tyle o grę słów, co o grę ciałem. Nadzwyczajna popularność gry, spowodowała, że wymyślona właśnie przez Gonza koncepcja rodzeństwa przyrodniego, od razu znalazła zastosowanie w praktyce.

To wówczas po raz pierwszy pojawia się selekcja ładna – brzydka. Gonzo wymyśla frazę: „Bardzo ładnie ci z tym futrem” i z miejsca staje się arbitrem elegancji. Kipi  inwencją. Opracowuje podrywy: na rozpalenie ogniska… domowego i na… kościaną igłę. Potrafi godzinami, nawet po ciemku, pokazywać adeptkom, gdzie jest uszko, jak nawlekać niteczkę i jak poruszać igiełką, zwaną przez niego igiełkiem. Do tego potrafi kusić astronomicznym pomysłem wspólnego oglądania ciał niebieskich, dopiero podczas „obserwacji” wyjaśniając, o które ciała chodzi.

Wykorzystując bliskość środowiska naturalnego pokazuje ówczesnym damom, jak obcować i to nie tylko z naturą i nie tylko na łonie przyrody. Wprowadza pierwszą bieliznę erotyczną ze skóry mamuta o kroju w kształcie baniastego brzuśca z szeroko rozchylonym kołnierzem.
To on wymyśla sposób na zatkanie kobietom ust pocałunkiem, a następnie go twórczo rozwija, co wiąże się z rozpowszechnieniem pojęcia „epoki lodo-wcowej”, nie mającej notabene nic wspólnego z zimnem, a można nawet powiedzieć, że wręcz przeciwnie.

To on ku uciesze całej populacji, pokazał ówczesnym że:
- nie są potrzebne jednocześnie 4 kobiety do ugniatania i pieczenia chleba,
- że przynajmniej dwie z nich mogą wykonywać przyjemniejsze zajęcie,
- że nie tylko do pieczenia chleba trzeba mieć czyste ręce.

To on przekonywał, że kobieta w czasie swojego życia nie powinna być w ciąży dłużej niż przez 50% okresu reprodukcyjnego w zamian oferując wydłużenie okresu płodności. To nasz brunet wymyślił na wskroś przesiąknięte seksem zaklęcie: aby się połączyło czarne z czarnym.
Niesamowite powodzenie, jakim się cieszy u kobiet skromnie przedstawia jako… kult Paleolitycznej Wielkiej Matki. Oczywiście kult orgiastyczny.

Jednak kobiety szalały za Gonzem z jeszcze jednego powodu. Uwielbiały go, bo to on nauczał, jak spowodować, że nawet po śmierci kobieca czaszka może wyglądać do 10.000 lat młodziej.
I to pozostało paniom do dzisiaj, co potwierdzają firmy farmaceutyczne i archeolodzy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2015, 13:14:03
No tak, jak człowiek nie może baskecić to różne breweryje mu do głowy przychodzą.  ;)   S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2015, 21:00:06
Rozumiem, że to Gonzo wynalazł również fenomen tak zwanej "gołej baby", a że nie było jeszcze fotografii, to najwcześniejsze przykłady zachowały się jako "Wenus z Willendorfu" i "Wenus z Dolních Věstonic". Zjawisko to było z dużym upodobaniem kontynuowane przez Greków i Rzymian, a następnie przez kolejne pokolenia artystów i ich mecenasów, bo co to, panie, za pałac bez gołej baby na fontannie.
    Nie należy wzmiankowanego fenomenu mylić z pornografią. Klucz do rozróżniania tych dwóch podobnych na pierwszy rzut oka gatunków jest prosty. Jeżeli wizerunek zawiera takie elementy jak: urna, kolumna grecka, kiść winogron lub cherubin, to mamy do czynienia z gołą babą artystyczną.  W razie braku powyższych detali można zastosować uniwersalny fragment tkaniny, udrapowany w możliwie niezakłócający odbioru sposób.
    Powyższe nie może mieć oczywiście zastosowania do wyżej wzmiankowanych dzieł paleolitycznych, jako że w tamtej epoce nie wynaleziono jeszcze garncarstwa, inżynierii budowlanej, winiarstwa i teologii, z krawiectwa rozwinięte jako tako było jedynie kuśnierstwo, a futro, jak wiadomo, źle się drapuje i zbyt dokładnie zasłania naturalne futro portretowanej obywatelki.
    W związku z tym za wyznacznik przynależności ówczesnych dzieł do dziedziny Sztuki uznać należy fakt, że żadnej z uwiecznionych w ten sposób dam nie można rozpoznać z twarzy. Zupełnie, jak na nieco późniejszych obrazach Picassa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2015, 23:54:31
I to się nazywa podejście konesera! Palce lizać.
Zastanawiam się, czy cherubinek bez gołej baby i bez portyku, to także nie jest pornografia?
A już zupełnie na poważnie, to podczas ostatnich wojaży zwiedziłem w Limie bardzo ciekawe muzeum archeologiczne Larco, gdzie jest kilka sal z - nazwijmy ją, choć nie wiem dlaczego - garncarską ceramiką erotyczną. Paleolit to to nie jest, jednak czasy mooocno prekolumbijskie. Muzeum generalnie świetne, a tu kilka przykładów wzmiankowanych garnków:

http://www.museolarco.org/catalogo/ficha.php?id=4226
http://www.museolarco.org/catalogo/ficha.php?id=4232
http://www.museolarco.org/catalogo/ficha.php?id=4199
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Listopada 2015, 00:13:45
A, te.
Podobno wystawione są tylko te, których nie trzeba trzymać w kadzi z ciekłym azotem.

A pomyśleć, że u nas kieliszki z rozbierającą się po nalaniu płynu panienką uznawane były za przejaw kiepskiego gustu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2015, 00:05:52
A tutaj mamy pierwszą rzeźbę dziewczyny, która dostała od Gonza słynne nylonowe pończochy lub rajstopy (Gonzo ich nie rozróżniał). Niestety, rzeźbiarz akurat w tym elemencie nie stanął na wysokości zadania.


(http://img.joemonster.org/images/vad/img_35095/682c8841aaca654a30e4a3bdbe3f38be.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Listopada 2015, 07:52:03
No tak, ale widzę, że Gonzo również się nie popisał. Najwyraźniej nie załączył instrukcji na co się te pończochy zakłada i zaczęła, biedaczka, przez głowę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2015, 10:53:36
Owszem, ale to przecież pierwsze pończochy, mogą być chyba pewne problemy z obsługą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Listopada 2015, 12:37:31
Chyba tutaj, choć po prawdzie wygląda to jak anegdota historyczne, jednak dotyczy było nie było archeologii.


Owóż (jestem na etapie ponownego słuchania Rycerzy Waligórskiego), jak donosi niejaki Waldemar Łysiak: 2 marca  2013r. główne wydanie Wiadomości TVP 1 poświęciło trochę czasu Całunowi Turyńskiemu i lektor zawiadomił słuchaczy: "Wykonany węglem na Całunie napis: C14 wskazuje, że Całun powstał w Średniowieczu".


Renesans, to jak mniemam, nosi oznaczenie C15? A C-3PO?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Listopada 2015, 12:47:16
C od Centuria?

Bo od Saeculum powinno być chyba S?

Ciekawe, ile setek spożył tłumacz w trakcie tłumaczenia.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Listopada 2015, 16:14:57
Ciekawe, ile setek spożył tłumacz w trakcie tłumaczenia.
Nie wiem, czy dużo, ale pewnie były to setki C14.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2015, 23:58:27
Ponad 300 monet z okresu panowania dynastii Jagiellonów znaleźli archeolodzy w trakcie badań wykopaliskowych przy budowie drogi S8 na odcinku koło obwodnicy Zambrowa na stanowisku w „Żabikowo Prywatne 2”.
Archeolodzy natrafili na ślad XVI-wiecznej piwniczki, a w niej - zdeponowany w glinianym naczyniu - skarb. Były to 322 srebrne monety z końca XV i z XVI wieku (głównie grosze i półgrosze). Część monet to grosze pruskie Albrechta Hohenzollerna. To jedno z najcenniejszych znalezisk na przestrzeni ostatnich lat.

Niestety, do archeologów zgłosił się mężczyzna, który zażądał wydania znaleziska. Stwierdził, że monety stanowią jego własność, co udowodnił odpowiednim rewersem wystawionym na jego nazwisko,  potwierdzającym zdeponowanie monet. Duplikat rewersu wraz z odręcznie narysowanym portretem mężczyzny, który zgłosił się po ich odbiór, znajdował się wśród monet. Nadto mężczyzna bezbłędnie opisał lokalizację piwniczki, a w niej garnka oraz licznych, niestety już opróżnionych butelek po alkoholach.
Personalia mężczyzny pozostały tajemnicą. Na pytania zdziwionych archeologów, o przyczynę długowieczności, odparł, że nałogowo gra w koszykówkę i pali papierosy, choć ze względu na żonę stara się nie zaciągać i nie dmuchać.

Niewykluczone, że sprawa będzie miała dalszy ciąg, gdyż mężczyzna zapowiedział pozwanie konserwatora zabytków o zapłatę odsetek od depozytu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Grudnia 2015, 12:45:04
... choć ze względu na żonę stara się nie zaciągać i nie dmuchać...

To pewnie żona niespecjalnie zadowolona.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2016, 16:59:16
Greczynki – blondynki.
Niegdyś wszystkie Greczynki były blondynkami. Fakt ten od pierwszego spojrzenia podczas pierwszego spotkania bardzo zafascynował kruczowłosego i kruczobrewego Gonza. Do tej pory obracał się bowiem, żeby rzecz oddać odpowiednim słowem, „w gronie” zdecydowanie ciemnowłosych Egipcjanek, Sumerek, Babilonek, Żydówek itp. Z miejsca zapałał więc ku Greczynkom takim afektem, że już po kilku latach ze świecą można było szukać dziecka o jasnych włosach. I tak, niestety, zostało do dzisiaj.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Stycznia 2016, 06:26:53
Na szczęście nie poszedł dalej na zachód, więc parę blondynek na wschodzie się ostało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2016, 09:27:46
Może po prostu zaspokoił pierwszy głód, a potem, doszedł do wniosku, że co to za różnica?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Stycznia 2016, 09:49:55
Jak daltonista - życie jest jak tęcza - od szarego do szarego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Lutego 2016, 09:24:51
Wykopałem poljota (porządki w mieszkaniu rodziców), mój komunijny :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 11 Lutego 2016, 09:27:43
Widzisz, ty miałeś 17 jewels, a ja tylko 17 kamniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Lutego 2016, 09:30:41
Bo mój to była wersja eksportowa!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Lutego 2016, 10:40:18
Joj. A nadal idzie w słusznym kierunku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Lutego 2016, 10:59:47
W słusznym, ale słabo idzie, stary już... rety, to ja chyba też stary?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Lutego 2016, 11:23:40
Ja dostałem na komunię rakietę, ale zabrał ją pomrok dziejów.
Dziwna sprawa z tym poljotem, niby napisane, że 17 kamieni, a w okienku po prawej napisane, że 24?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Lutego 2016, 11:30:36
Prawda czasu, prawda okienka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Lutego 2016, 11:31:23
Prawda czasu, prawda okienka?
Przypomniałaś mi program Kino Oko.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Lutego 2016, 11:48:09
Prawda czasu, prawda okienka?
Przypomniałaś mi program Kino Oko.

Tuptusiu w drogę!!!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Lutego 2016, 15:23:52
Touche!

(http://vignette2.wikia.nocookie.net/hanna-barbera/images/c/c4/TOUCHE_TURTLE_2.jpg/revision/latest?cb=20110723092503)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lutego 2016, 17:01:17
Gonzo i moda
Gonzo nigdy nie był znawcą mody. Znana jest opowieść, jak kiedyś swojej żonie z okazji urodzin kupił futro z... delfina. Broni się jednak, że dostrzega zmiany w modzie. Przykładowo przez wiele wieków aby kochać się z dziewczyną na pierwszej randce wystarczała mu para nylonowych pończoch. Teraz do przekonania pań coraz częściej zamiast pończoch służy paralizator.
Jednak, co podkreśla, nadal kobiece serca zdobywa "prostatą i elegancją".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Lutego 2016, 23:53:26
Gonzo po prostu przeczuwał, że szafa to najważniejsze miejsce w domu dla kobiety...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Lutego 2016, 13:39:12
I czasem dla mężczyzn odwiedzających te kobiety.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2016, 14:37:33
I czasem dla mężczyzn odwiedzających te kobiety.
A więc chodzi o to, żeby szafa była twarzowa dla mężczyzn, a w niej ubrania twarzowe dla kobiet?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Marca 2016, 11:33:34
Trójpolówka i Mahomet.
Gonzo nie bardzo dogadywał się z Mahometem. Kiedyś przy paru dzbanach wina zaczął mu - jako nienawykłemu do tych spraw pustynnemu Arabowi - opowiadać z detalami jak działa system naprzemiennej uprawy ziemi, tzw. trójpolówka. Szczegółów dyskusji nie znamy, podobnie jak ilości wypitego wina. Jednak Mahomet chyba nie wszystko dokładnie zrozumiał. Następnego dnia bowiem zakazał swoim współwyznawcom picia alkoholu, a w zamian wprowadził możliwość posiadania czterech żon.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Marca 2016, 11:41:50
Po czym udał się do góry. Zielonej Góry.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Marca 2016, 14:04:33
Po czym udał się do góry. Zielonej Góry.
Bo ta była jeszcze zielona i nie chciała przyjść do niego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Marca 2016, 14:09:31
Po raz kolejny okazało się, że Gonzo nie jest w zbyt dużym stopniu znawcą kobiecej mody.
Wczoraj podczas przedmeczowej rozgrzewki wywiązała się dyskusja o kobiecych strojach. Na to odezwał się Gonzo, który stwierdził, że ze strojów kobiecych najbardziej lubi topless. Co więcej, utrzymywał, że wszystkie panie bardzo chętnie, nawet nie proszone występowały przed nim w takiej kreacji. Opowieść ta wzbudziła oczywiste zainteresowanie naszej drużyny, tym bardziej, że panie miały przed Gonzem tak ubrane paradować nie tylko w obecności innych osób, ale wręcz publicznie! Dopiero po dłuższej rozmowie okazało, się, że Gonzo myślał, że strój topless, to tak po prostu - bez okularów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Marca 2016, 23:14:44
Był w mylnym błędzie. Wszak etymologia wskazuje, że chodzi o paradowanie bez czapki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2016, 12:16:51
I mamy, jak się wydaje, rozstrzygniętą kwestię, która łamała głowy ludzkości od 218 r. przed Chrystusem (wówczas najprawdopodobniej jeszcze słabo znanym)! Którędy Hannibal przeprowadził swoją armię (ok. 30 tys. pieszych, od 15 do 20 tys. konnicy oraz 37 słoni) przez Alpy, żeby zaatakować Rzym?  Naukowcy twierdzą, że miejsce te to przełęcz Traversette z najwyższym punktem 2947 m n.p.m. w masywie Queyras, w pobliżu granicy włosko-francuskiej. Tam, przy niewielkim stawie badacze natknęli się na ogromną ilość skamieniałych odchodów. Analiza wykazała, że w ogromnej większości jest to koński nawóz. Metodą analizy węgla radioaktywnego C14 określono jego wiek na około 2200 lat.
Gonzo, który jako mechanik rydwanowy szedł wówczas w armii Hannibala powożąc rydwanem ciągniętym przez parę słoni, nie chce się wypowiadać na temat odnalezionych odchodów. Pytany, czy decydujące byłoby odnalezienie odchodów słonia, zaczerwienił się co jest u niego nad wyraz rzadkim objawem i odpowiedział, że kto w g*wnie grzebie, g*wno znajdzie.

http://www.rp.pl/Archeologia/304119872-Hannibal-w-siodle-w-Alpach.html#ap-2
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Kwietnia 2016, 12:57:12
Gówno prawda.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Kwietnia 2016, 16:20:47
Gonzo tyle lat przeżył w epoce kamienia łupanego i w wiekach ciemnego średniowiecza, że do dzisiaj łatwiej niż żarówkę wymienia mu się pochodnię. Dobrze także radzi sobie z lampką oliwną.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2016, 10:30:17
(http://joemonster.org/images/vad/img_37265/c1fd487094ecaffd76e8c07353b3e697.jpg)

W zasadzie tekst mówi sam za siebie. Jednak, należy dodać, że jesteśmy w tej lepszej sytuacji, iż wiemy, że ten mężczyzna... nie nazywał P305 i że nadal żyje. A tą całą L3 już dawno opłakał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 06 Czerwca 2016, 10:45:47
A ja myślałem, że w Afryce to żyli tylko muziny...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2016, 10:47:30
A ja myślałem, że w Afryce to żyli tylko muziny...
To pewnie byli Burowie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Czerwca 2016, 11:16:30
Errata - było L3, winno być L4.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2016, 12:23:24
Errata - było L3, winno być L4.
Nic dziwnego, jak się miało tyle potomstwa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Czerwca 2016, 13:13:52
Z tekstu wynika, że niedawno odkryto Gonza.
Może niech on się lepiej przykryje z powrotem, żeby się nie przeziębił... i żeby go nie zamknęli za nieprzystojne obnażenie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2016, 13:43:44
Nieprzystojne obnażanie klatki piersiowej swojej konkubiny? 0=0
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Czerwca 2016, 10:49:47
Gonzo ma różne i wielorakie doświadczenia z wieloma sławnymi osobami, osobliwie z naukowcami, filozofami i pisarzami. Często początki tych znajomości nikną w mroku dziejów i nawet Gonzo nie potrafi ich teraz rozświetlić. Nic dziwnego, w końcu ileż lat, wieków i tysiącleci musi on zapamiętać? W każdym razie wiele powiedzeń, idei i myśli, które przypisujemy światłym głowom wybitnych osobowości zasłyszeli oni od Gonza. Na przykład powołując się na wspólne doświadczenia Paulo Cohelo często cytuje Gonza: Niepokazywane kobiece cycki maleją.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lipca 2016, 21:34:28
Wyjaśniła się wreszcie data urodzin Gonza. No, może nie dokładna, ale przynajmniej znamy rok. "O roku ów" mawia Gonzo (co potem skopiował Mickiewicz) i ma go zawsze podczas meczu na sercu, to znaczy na koszulce. Tyle lat pytaliśmy go, dlaczego zawsze, w każdej kolejnej drużynie, walczy jak lew o to, żeby mieć koszulkę z numerem dwunastym. I dopiero dzisiaj "wysypał" się, że to rok jego urodzin. 12 rok przed Wielkim Wybuchem.
Pamiętając zaś, że Wielki Wybuch wywołał Gonzo nieostrożnie obchodząc się zapałkami przy nieudolnej próbie zapalenia papierosa, mamy jasność, jak wcześnie Gonzo wpadł w szpony swojego pierwszego nałogu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lipca 2016, 23:49:23
Czasami ujawniają się sprawy niby oczywiste, które jednak cieszą. Tak było dzisiaj, gdy okazało się, że Gonzo jest najstarszym polskim patriotą. Już w Paleolicie potrafił podczas obróbki wałów korbowych podśpiewywać sobie: Polskaaa, biało-czeeerwoni...
A potem tacy Chińczycy uważają, że maja starożytną kulturę. Z czym do ludzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lipca 2016, 12:37:43
Wałów karbonowych chyba? Szczyt techniki tamtych czasów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lipca 2016, 13:32:46
Jest jeszcze pewna kontrowersja, kto wymyślił wszystkie zwrotki piosenki. Gonzo twierdzi, że gdzieś to przeczytał, może w starych gazetach? Ale to byłby już raczej neolit...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2016, 11:36:45
Tymczasem, niemieccy uczeni odkryli narzędzie do wyrobu sznurka do snopowiązałek z epoki lodowej. Jak się okazuje już w epoce lodowcowej nasi przodkowie świetnie radzili sobie z wyrobem sznurka do snopowiązałek, opracowując w tym celu specjalne, kamienne urządzenie. Niestety, wraz z cofnięciem się lodowca, zaginęła pamięć o sposobach wyrobu takiego sznurka, a co za tym idzie, zapomniano o snopowiązałkach. Temat powrócił, bo snopowiązałki wymyślono ponownie w XXw., jednak, jak świetnie pamiętamy, przez cały okres tzw. "komuny" nie potrafiono wykonać urządzeń do wyrobu sznurka. Obecnie, jak zapowiedziały czynniki rządowe, produkcja sznurka ruszy wreszcie pełną parą.

http://www.rp.pl/Archeologia/307279915-Niemieccy-badacze-odkryli-narzedzie-do-wyrobu-sznurow-z-epoki-lodowej.html#ap-2 (http://www.rp.pl/Archeologia/307279915-Niemieccy-badacze-odkryli-narzedzie-do-wyrobu-sznurow-z-epoki-lodowej.html#ap-2)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Lipca 2016, 15:22:53
Rozumiem, że Gonzo przez cały ten czas trzymał ten patent w tajemnicy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2016, 15:58:51
W sumie musiał patent znać, bo jak zaplatał sznurki do rydwanów i uprzęży konnej?
Ciekawe, że Gonzo dosyć szeroko opowiada o dwóch znanych postaciach kobiecych Starożytnego Egiptu: Nefretete i Kleopatrze. Milczy zaś na temat innej królowej - Hatszepsut. Może dlatego, że jak się ostatnio wyraził, a w zasadzie to mu się wyrwało, że Hatszepsut miała d*pę tak wielką, że tylko jego koń miał większą.
Pewnie miał rację, co potwierdza ten oto wizerunek naszej bohaterki:

(http://tojuzbylo.pl/sites/default/files/imagecache/400naszerokosc/images/ill_4b98349daf5eb54.jpg)

Patrząc na urodę królowej, nie ma się co dziwić, że nie obnosi się ze znajomością z tą panią.
Pośrednio zaś dowiadujemy się o tym, że Gonzo nie używał hipopotamów do ciągnięcia rydwanów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Lipca 2016, 17:11:19
Dał się Gonzo wkręcić. Nie każda, do której się zwracają per "królowo" od razu musi być królową egipską. Tę akurat znam (nie, nie osobiście), to jest owszem, królowa, ale hotentocka.
A portret pochodzi z albumu pamiątkowego z podróży do krainy Punt. No wiecie, tu my z krokodylem, tu my z palmą, tu dupa królowej...

Myślałam, że Gonzu bardziej by przeszkadzała bródka Hatszepsut, ale może on wolał kozy, niż konie? De gustibus...


Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2016, 18:02:02
Otóż czytałem kiedyś, w zamierzchłych latach 80-tych jeszcze, że to jest jednak przedstawienie Hatszepsut. Pamięć co prawda już nie ta i mogę się mylić, jednak Gonzo zdaje się tę wersję, acz z obrzydzeniem potwierdzać.
Nie pasuje koza do rydwanu, miał zawsze gadać po pijaku Gonzo, co chyba wystarczy za odpowiedź na pytanie o kozy i konie... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Sierpnia 2016, 21:20:46
Wracamy do wątku kiedyś z lekka napomkniętego, ale teraz znamy już wszystkie szczegóły.

Żyłka biznesowa Gonza.
Z czego Gonzo utrzymuje się przez tysiące lat swojego życia? Ciekawe, bo Gonzo generalnie nie ma głowy do interesów. Zakład precyzyjnej mechaniki samochodowej z regeneracją wałów korbowych, wtryskiwaczy i turbosprężarek, który założył w późnym paleolicie, szczerze mówiąc, nie trafił w rynek. Dopiero ostatnio zaczyna przynosić jakie takie dochody.

Idea, na którą wpadł w Ameryce Środkowej za czasów Majów i Azteków - sprzedaż i serwis rydwanów także chybiła, bo nie tylko nie znano tam wówczas koła, ale nawet nie było zwierząt pociągowych. Pokaz jazdy z wykorzystaniem jako siły pociągowej indyków jakoś nie porwał Indian.

Początkowo wydawało się, że „chwyci” inny pomysł: usługowe liczenie stad – koni, bydła, nierogacizny, owiec, kóz. Zaczęło się to w starożytnym Egipcie, gdzie raz na dwa lata obowiązkowo liczono stada. Jednak wkrótce dopadła Gonza choroba zawodowa, której nabawił się licząc stada owiec w Anatolii. Zaczął podczas liczenia zasypiać, początkowo tylko przy owcach, potem przy spokrewnionych z nimi wielbłądach, alpakach i lamach. Wreszcie śpioch dopadał go nawet przy koniach, a koniec nastąpił, gdy drzemiąc pomylił się w obliczeniach jazdy nadciągających na starożytny Rzym Hunów.

Przyciśnięty do muru Gonzo wyznał prawdę. Niby nie ma żyłki biznesowej, ale swoją niszę rynkową znalazł. Twierdzi, że najważniejsza jest duża rodzina, bo ona zawsze człowieka utrzyma. W praktyce wygląda to tak, że Gonzo czeka na spadek po swoich kolejnych żonach i dzieciach i jak do tej pory wcześniej, później, ale nigdy się na rodzinie nie zawiódł. Obecnie czeka na spadek po jednej żonie i, już mniej niecierpliwie, po dwóch córkach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2016, 11:07:51
Po ostatnich wojażach, pozostało co nieco Archeowontkowych refleksji. Taka na przykład Sagrada Familia przepiękna i oryginalna. Porównywalna tylko z kościołem w Grajewie. Niby nic nie ma wspólnego z archeologią, a jednak... Gaudi wykorzystał przy budowie Sagrady Familii wiele doświadczeń Gonza, które ten wyniósł z budowy wieży Babel.  A mówili, że wieżę Babel budował Ali Babel i 40 rozpustników-murarzy.

Nie tylko zresztą Sagrada Familia. Ot, sporządzony znajomym charakterem pisma napis prowadzony starożytną, pewną, nawykłą do kozłowania, a jedocześnie prostą ręką, na rzymskim murze w centrum Barcelony: Byłem nie zdobyłem, wrócę G 216 przed Chrystusem. Nie powinno to zresztą dziwić, bo wśród prezentowanych w barcelońskim muzeum wielu rzeźb funeralnych z czasów rzymskich nie ma podobizny Gonza, co jest jednoznacznym dowodem, że ten nadal żyje.

A tu oto starożytne, rzymskie miasteczko ruchu drogowego, gdzie Gonzo uczył jazdy rydwanami oraz zasad ruchu i oporu drogowego. Są jeszcze widoczne miejsca parkowania rydwanem na kopertę.

Niemym, ale jakże wyrazistym świadkiem tego wszystkiego jest barceloński Kolumb. Stojąc na wysokim pomniku pokazuje ręką, zdawałoby się, że w przestrzeń, ale tak naprawdę na niewidocznego Gonza - to on mnie namówił! Do końca nie wiadomo, czy chodzi o wyprawę do Nowego Świata, czy o fakt, że Gonzo swego czasu namówił Kolumba do przejścia na rzymski matronizm, czyli zainteresowanie się mężatkami, co zmusiło Kolumba do ucieczki na drugi koniec globu. Jak dzisiaj wiemy, nic to nie dało, bo zazdrośni mężowie podążyli za nim i zdemolowali dwie Ameryki i Australię wraz z Tasmanią i Oceanią.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Sierpnia 2016, 12:10:32
Ławeczki w słynnym Park Guell Gaudi zapewne też wymodelował na wzór anatomiczny pewnej części Gonza?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2016, 13:12:09
Anatomicznej części Gonza odpowiedzialnej za kozłowanie? Chyba, że...
Gonzo poderwał Helenę z domu Trojańską na jabłko. Swoje jabłko Adama.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Sierpnia 2016, 14:57:11
Ja nie wnikam, czym Gonzo kozłuje. Ani kiedy podprowadził Adamowi jabłko.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2016, 15:20:20
Słyszeli Państwo kiedyś podobne brednie? 0>[ 0>[ >:D >:D hahaha

(http://img.joemonster.org/i/2016/08/faktycznie_17.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 26 Sierpnia 2016, 15:33:31
Słyszeli Państwo kiedyś podobne brednie? 0>[ 0>[ >:D >:D hahaha

(http://img.joemonster.org/i/2016/08/faktycznie_17.jpg)
Byzydury. Pierwszą osobą znaną z imienia w historii ludzkości jest "Ten gnój". Gładko 5000 lat p.n.e. Jakiego syfu on nie narobił, nawet po tylu latach wciąż było widać obraz nędzy i rozpaczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2016, 15:44:47
Z całym uznaniem dla waćpana/ani historycznego i literaturotfurczych możliwości, ale najstarsza osoba, którą znamy i imienia to Gonzo, urodzony w 12 roku przed Wielkim Wybuchem. Dawno Waści/Waściny nie było na łonie forum, ale te kwestie powinieneś pamiętać, bo przecież sam szukałeś Gonza rzeczy na wykopaliskach w - bodajże - Bułgarii.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Sierpnia 2016, 22:21:02
Oj tam, oj tam. Myślę, że jedno nie przeszkadza drugiemu. Parę osób, jakie Gonzo spotkał podczas swego bujnego życia, mogło się tak do niego wszak zwrócić. A nawet dać mu to na piśmie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2016, 01:29:23

Oj tam, oj tam. Myślę, że jedno nie przeszkadza drugiemu. Parę osób, jakie Gonzo spotkał podczas swego bujnego życia, mogło się tak do niego wszak zwrócić. A nawet dać mu to na piśmie.

Na piśmie w kamieniu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Sierpnia 2016, 08:38:53
Czemu nie? A słynne Kamienne Tablice nie były oryginalnie adresowane do Gonza, jako efekt ogólnej frustracji jego prowadzeniem się?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2016, 12:27:56
Że o Kodeksie Hammurabiego nie wspomnę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 27 Sierpnia 2016, 23:23:11
Z całym uznaniem dla waćpana/ani historycznego i literaturotfurczych możliwości, ale najstarsza osoba, którą znamy i imienia to Gonzo, urodzony w 12 roku przed Wielkim Wybuchem. Dawno Waści/Waściny nie było na łonie forum, ale te kwestie powinieneś pamiętać, bo przecież sam szukałeś Gonza rzeczy na wykopaliskach w - bodajże - Bułgarii.
Jedno nie przeszkadza drugiemu, prawdopodobnie. Albo na odwröt, drugie nie przeszkadza pierwszemu. Szczegöły udostępnie w moich pamiętnikach, 100 lat po mojej śmierci.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2016, 10:51:03
Chcesz nas zmobilizować, żebyśmy doczekali?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 28 Sierpnia 2016, 18:53:09
Chcesz nas zmobilizować, żebyśmy doczekali?
Zdecydowanie, i odwrotnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2016, 21:29:33
Ależ ty jesteś zdecydowany! To może ja spróbuję?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Sierpnia 2016, 23:13:22
jak się domyślam, Gonzo nie będzie z tym miał problemu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Września 2016, 10:30:25
Przełom w koszykówce.
Koszykówka przez tysiąclecia była stosunkowo nudnym sportem, przynajmniej w odbiorze widzów. To między innymi z tych przyczyn nie weszła do programu starożytnych igrzysk olimpijskich. Sytuację zmieniły dopiero dwa, jak się okazało, epokowe pomysły Gonza. Po pierwsze udało mu się podnieść skuteczność trafień dłonią w piłkę podczas jej kozłowania powyżej 50%. Po drugie wpadł na to, że podobnie jak podczas igraszek łóżkowych, na boisku jest o wiele ciekawej, gdy w zabawie bierze udział 10 osób.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Września 2016, 11:04:00
Aż strach pomyśleć, jakie możliwości kryją się w igraszkach piłkarzy ręcznych...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 09 Września 2016, 11:42:57
Po drugie wpadł na to, że podobnie jak podczas igraszek łóżkowych
A w przerwach w środek tego całego bałaganu wbiega wielki pluszowy słoń, wraz z kompanią młodych pań z pomponami.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Września 2016, 14:50:58
Po drugie wpadł na to, że podobnie jak podczas igraszek łóżkowych
A w przerwach w środek tego całego bałaganu wbiega wielki pluszowy słoń, wraz z kompanią młodych pań z pomponami.
Jest to bardzo dobry przykład obrazujący, jak niedaleka jest droga od cheerleaderki do groupie. Niejeden słoń przez to przeszedł.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Września 2016, 10:39:09
Może tu? Archeo przecież... Napatoczyłem się na muzyczne archiwum i piosenka oczywiście, ale to co potem, jest równie ciekawe:
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Września 2016, 16:33:49
No niezłe wykopaliska ;D

Swoją drogą, że tak można było sobie zafajczyć w studiu  :o
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Września 2016, 00:20:30
Early Brothers byli nieźli, ale jakoś czas im szybko zleciał.
A może nie tylko im, a wszystkim?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Września 2016, 07:01:06
No niezłe wykopaliska ;D
Swoją drogą, że tak można było sobie zafajczyć w studiu  :o
No właśnie, to był inny klimat ;) I komu to przeszkadzało...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Września 2016, 07:20:10
Niepalącym? Komórce BHP? Strażakom? Woźnej od popielniczek i up... upapranego stołu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Września 2016, 22:26:56
Nie ma nic przeciwko palącym, ale na wolnym powietrzu. Tam mogą je zajmować, ale w środku, to przeszkadza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Września 2016, 06:44:03
O to to.

Ale jakim hardkorem trzeba być, żeby odpalać szluga od żywego ognia wśród kartonowych dekoracji i syntetycznej tapicerki telewizyjnego studia...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Września 2016, 07:23:18
Ale to były inne czasy, wszyscy byli hardkorowi :D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Września 2016, 23:33:44
To się tak mówi...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Października 2016, 10:28:28
Sport zawsze wpływa na rzeczywistość i odwrotnie. Już parę tysięcy lat temu ortodoksyjni Żydzi obserwując, jak Gonzo dobija piłkę do kosza wymyślili... ubój rytualny. Co ciekawe, od tego czasu Gonzo kilkakrotnie zmienił technikę, a Żydzi ani razu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Października 2016, 15:08:53
I tu rodzi się pytanie: czy dwutakt jest koszerny?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Października 2016, 15:13:45
I tu rodzi się pytanie: czy dwutakt jest koszerny?
Dobre pytanie. A piwot, a gra bez kozła? A rzut kelnerski? O lubelskim dyszlu nawet nie ma co wspominać. Choć, jak był sztukmistrz z Lublina, to może być chyba i koszerny dyszel?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2016, 11:53:27
Tymczasem, w Chinach sensacja związana ze słynna armia terakotową. Naukowcy odkopali oprócz wielu tysięcy postaci z terakoty także zbiorowe mogiły zawierające po 100 i więcej szkieletów ludzi zatrudnionych przy budowie. Twórca grobowca i armii terakotowej nie był bowiem człowiekiem, który nie chciałby się dzielić swoim grobowcem z innymi. Nie tylko użyczał budowniczym kwatery, ale także zmuszał ich do przyjęcia tej hojnej propozycji. I tu dochodzimy do najciekawszego. Okazało się bowiem, że podczas badań odkryto szkielety z DNA specyficznym dla Europejczyków. To wywołało nie tylko zaciekawienie, ale i przerażenie w Europie.
Jeden zaciekawiony profesor już wysnuł teorie, ze są to szkielety greckich rzeźbiarzy, bo na taką skalę w Chinach wcześniej posągów nie rzeźbiono.
Zaś Gonzo, który szczegóły swojego pobytu w Chinach na razie opowiada tylko pod prysznicem, siedzi przerażony, z napięciem śledząc przekazy z badań DNA kośćców, a to modląc się, a to zaklinając, żeby nie odnaleziono jego szkieletu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2016, 22:02:52
Ojciec roku.
Gonzo wielokrotnie był uznawany za Ojca roku. Tytuł ten nadaje się mężczyźnie, któremu w danym roku urodziło się najwięcej dzieci. Gonzo w tym temacie, „delikatnie” licząc, już począwszy od epoki kamienia łupanego bił wszelkie rekordy. Było tego, jak sam twierdzi, dużo. „W tych czasach nie było, że nie ma jak, albo gdzie, albo z kim. Trzeba było zakasać rękawy i brać się do roboty. Roboty trudnej, jakby to powiedzieć… na surowym korzeniu, nawet rowerów nie było, żeby dojechać.”, opowiada dzisiaj Gonzo.
I tak mu zostało, służba dla dobra ludzkości aż do przełomu lat 60 i 70-tych ubiegłego stulecia. Wówczas to aktualna małżonka okiełznała nieokiełznane. Finansowo. Nie zgodziła się bowiem, aby Gonzo nadal wszystkie pieniądze, jakie zarabiał grając w filmach, powiedzmy oględnie, erotycznych (odpowiadał w nich podobno za sceny batalistyczne, czego najlepszym przykładem jest takaż parodia „Wojny i pokoju”), wydawał na dziwki. I skończyło się rumakowanie. Przynajmniej do czasu. Żadna małżonka nie jest przecież wieczna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Grudnia 2016, 13:55:29
Na ostatnim treningu okazało się, że Gonzo widział nawet to, czego słonko nie widziało. Nie będę tu może podawał jak się okazało, ale jakby co, to kolega Fasiol jest do dyspozycji, ba może nawet "służy do dyspozycji"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 07 Grudnia 2016, 13:59:54
Ach to dlatego kolega F o tym słonku... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Grudnia 2016, 14:04:21
Właśnie o tym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Grudnia 2016, 19:22:53
A to wiem, jest takie miejsce w Wysokich Ramtopach na Świecie Dysku http://wiki.lspace.org/mediawiki/The_Place_Where_The_Sun_Does_Not_Shine
Tylko co Gonzo tam robił?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Grudnia 2016, 21:47:07
Jeśli już, to chodzi o miejsce położone znacznie bliżej:
http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/zyja-bez-slonca-do-oswietlenia-mrocznej-doliny-uzyja-gigantycznych-luster,341271.html

Jednak, tak naprawdę, należy szukać źródła wiedzy Gonza zupełnie w innym miejscu:

Co słonko widziało
Maria Konopnicka

Cały dzionek słonko
Po niebie chodziło;
Czego nie widziało! (to widział Gonzo, nie tylko przed wielkim wybuchem)
Na co nie patrzyło!

Widziało nasz domek,
Jak się budzi rankiem,
Jak Magda na pole
Niesie mleko dzbankiem…

Jak Wojtek wyciąga
Ze studni żurawia, (żeby wyciągnąć żurawia trzeba go chyba najpierw zapuścić?)
Jak się mały Janek
Z Wiernusiem zabawia… (aż się boję interpretacji, ale żeby o takich sprawach pisać wiersze dla dzieci?)

Widziało, jak owczarz
Pędzi owce siwe, (tak, w piwnicy)
Jak Antek karemu
Rozczesuje grzywę…

Widziało gołąbki,
Jak na dach nasz lecą
I trzepią w skrzydełka,
I pod zorzę świecą. (ale o czyszczeniu dachu z guana to już ani słowa)

Widziało, jak Zosia
Z kluczykami chodzi,
Jak liźnie śmietany,
Choć się to nie godzi…

Widziało, jak Kuba
Pługiem w polu orze,
Jak wołki pogania,
Żeby było zboże… (prawdopodobna wysublimowana aluzja do wołków zbożowych)

Widziało pod lasem,
Jak się pasą krowy,
Jak tam pokrzykuje
Nasz ciołeczek płowy… (czy to aluzja do podmiotu lirycznego?)

Widziało, jak Kasia
Biały ser ogrzewa,
Jak Stach konie poi,
A gwiżdże, a śpiewa… (pewnie Kasia grzała ser dla Stacha)

Widziało, jak wszyscy
Po pracy zasiedli
I z misy głębokiej
Łyżkami barszcz jedli. (tu podoba mi się postawa Konopnickiej, która stara się nie dzielić społeczeństwa i nie pisze, czy jedli biali, czy czerwoni, to znaczy, czy biały barszcz, czy czerwony)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Grudnia 2016, 23:09:10
"Widziało gołąbki,
Jak na dach nasz lecą
I trzepią w skrzydełka,
I pod zorzę świecą."

Guano guanem, ale świecące gołąbki? To miejsce akcji to gdzieś pod Czarnobylem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2017, 11:02:08
Prawdziwe archeografiti. Choć wygląda na to, ze nie ma znajomego charakteru pisma.
(http://joemonster.org/images/vad/img_39415/d0ef750436599da44a36f2d42abd069d.jpg)

Skadinąd wiadomo, że Gonzo był w Pompejach podczas słynnego wybuchu Wezuwiusza w 69r., który zresztą zaskoczył go w miejscowym lupanarze. Jak się uratował? To historia co nieco nieobyczajna...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2017, 20:01:29
A są i polityczne, cytuję z nieświeżej pamięci: wszystkie damy negocjowalnego afektu głosują na Wirgiliusza. Czy jakoś podobnie.
Oraz propaganda wiadomej opcji: Żałujcie, dziewczęta, od  dziś moja kuśka służy tylko Gajuszowi.
O szczegóły warto Gonza zapytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2017, 21:13:29
Tak mi się przypomniało kilka dawno przebrzmiałych wakacyjnych reminiscencji. Dzisiaj polecimy Toskanią.

Toskania to kraina słynąca ze starych gonitw końskich, pojedynków siłaczy. Jednak najdziwniejsze są zawody krawcowych w szyciu z łuku i kuszy. Podobno potrafią wydziergać ciekawe wzorki na kliencie. Co ciekawe nadal obowiązuje średniowieczny zakaz szycia z łuku do ryjówki etruskiej.

A w takim Empoli jest fontanna  przedstawiająca 4 leżące lwy.  Przy użyciu tej metafory chciano miejscowym kobietom delikatnie dać do zrozumienia, jak nie należy robić prania.

W niejakim Certaldo w XVI w. w związku z wybuchem renesansu było tak wielu malarzy i rzeźbiarzy, że skazani musieli wykonywać własnoręcznie freski w sali Wyroków i sali Rozpraw. Jeśli freski nie przypadły do gustu sędziom wyrok wykonywano.  Co znaczy inflacja talentów... Jednak nic dziwnego, bo badania wykazały, że podczas włoskiego Renesansu urodziło się najwięcej w historii twórców którzy wyprzedzili swoje czasy. W zasadzie wszyscy. 

Jednak Gonzo twierdzi, że trudno poważnie  traktować naród, który na krzyż mówi krocze? I oddaje cześć Św. Roderykowi Gwałcicielowi (choć bronią go niektórzy twierdząc, że jeśli gwałciciel to tylko ludzkiej ciemnoty).

Są i inne ciekawostki. W Borgio san Lorenzo jest pomnik psa, który przez 15 lat czekał na swojego pana. Jest to najdłuższy udokumentowany okres postu psa. Ciekawe, co na to wielbłądy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2017, 00:38:01
A, to by tłumaczyło powtarzające się we freskach napisy: FC Certaldo pany, Kochać Policję czy Małżonka mera jest krzywa (trwa kwerenda archiwów miejskich, celem potwierdzenia, czy istotnie się garbiła). Wielka ilość listków figowych zdaje się być późniejszym dodatkiem, najnowsze techniki konserwacji malowideł ściennych powinny pomóc w wykazaniu, co się pod nimi kryje...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2017, 10:30:11
A to dlatego, że przy całym swoim talencie i maestrii rzeźbiarze renesansu nawet Leonardo i Michał Anioł nie potrafili wyrzeźbić posągów męskich z członkami we wzwodzie ani prawidłowo kobiecych piersi. Z członkiem było tak, ze żaden model zbyt długo nie potrafił w tym stanie pozować, zaś Gonzo zdecydowanie odrzucił propozycje, stwierdzając, że nie zależy mu na polarności.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Stycznia 2017, 10:36:37
A piersi? Czy Gonzo  miał prawidłowe?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2017, 17:27:50
Zapewne tak, ale za bardzo rozpraszały artystów i nie mogli utrzymać dłuta we wzwodzie, pardon, w ręku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Stycznia 2017, 07:26:10
Tak mnie przyszło do głowy... czy piersi we wzwodzie to oznaka męskości czy wręcz przeciwnie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Stycznia 2017, 08:49:43
Zależy u kogo, zapewne. Ważne, żeby potrafiły co innego we wzwodzie utrzymać, nawet na odległość.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2017, 09:16:08
Zależy u kogo, zapewne. Ważne, żeby potrafiły co innego we wzwodzie utrzymać, nawet na odległość.
Zapewne wzrok?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lutego 2017, 19:03:44
Tymczasem okazało się, że:
Gonzo jest absolutnym dżentelmenem. Języka za zębami nie trzyma tylko w jednej sytuacji: gdy całuje się z kobietą.
 Tylko dlaczego okazało się to na treningu? S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2017, 10:48:13
Gonzo twierdzi, że to konserwatyzm jest dźwignia postępu i dlatego romansuje tylko z kobietami. Ja dotychczas ponoć udanie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Marca 2017, 11:58:51
To jego opinia czy zainteresowane panie również to potwierdzają?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2017, 12:23:54
Chyba tak, skoro ludzkość rozwija się liczbowo od wielu setek tysięcy lat? A przecież nie zawsze jest tak, że panie nie maja nic do powiedzenia w sprawie tego, czy będą mieć dzieci?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Marca 2017, 20:51:19
Ba, ale pytanie, czy miały z tego satysfakcję, czy tylko zamykały oczy i myślały o Kartaginie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2017, 22:42:32
Ba, ale pytanie, czy miały z tego satysfakcję, czy tylko zamykały oczy i myślały o Kartaginie?
Odwołujesz się do tego, że wszystkie patriotycznie nastawione Rzymianki w okresie wojen punickich wypowiadały patriotycznie słowa Centerum censeo Carthainem esse delendam zwłaszcza w chwili zniewolenia? Nawet jeśli zniewalającym nie był Kartagińczyk?
Zgadza się, Gonzo który przecież z Hannibalem  przekroczył Alpy podczas II wojny punickiej (nie tyle zaangażował się w wojnę, co chciał zwiedzić średniowieczne miasta toskańskie i dopiero na miejscu zorientował się, że przybył za wcześnie) potwierdza, że ówczesne rzymianki nawet w chwili najwyższego uniesienia były wzorem cnót. A nie ma cnoty ponad umiłowanie ojczyzny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2017, 15:14:24
Tymczasem, krótka informacja na temat Krucjaty Dziecięcej z 1212r. Może uda się kiedyś temat Rodzinie przybliżyć bardziej. Na razie powiem jedynie, że okazuje się, iż Gonzo nie brał udziały w tej krucjacie, gdyż w 1212r. był już minimalnie za stary.
Oczywiście nie przeszkadzało mu to być niezależnym obserwatorem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Marca 2017, 17:44:57
W sumie ciekawszym może nawet fenomenem była krucjata ludowa. Naprawdę, jak to się mówi, szaconek. Przejść cały kontynent po to by na końcu dać się wybić do nogi przez nieco zapewne zdziwionych tym niespodziewanym najściem tubylców... Na nieszczęście dla "krusejderów" pojęcie turystyki pojawiło się dobre 700 lat później...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2017, 16:08:40
Praojcostwo Gonza.
Współcześni genetycy na podstawie wieloletnich i szeroko zakrojonych badań wysnuli hipotezę, że istniała jedna kobieta, od której pochodzą wszyscy współcześni ludzie. Pramatka wszystkich matek, nazywana mitochondrialną Ewą, miała zostawić po sobie ślad w genach zawartych w ludzkich mitochondriach. Analiza genetycznych podobieństw pozwoliła określić, że Ewa żyła w Afryce, nie dawniej niż 143-200 tysięcy lat temu.

Genetyka sugeruje też istnienie Y-chromosomalnego Adama, ostatniego wspólnego przodka patrylinearnego współczesnych ludzi. Miał on jednak żyć znacznie wcześniej niż Ewa - około 338 tysięcy lat temu. Trudno chyba o bardziej przekonujący dowód na praojcostwo Gonza, oczywiście poza faktem, ze nadal żyje i nadal jest ojcem? Jak w inny sposób wytłumaczyć różnicę wieku – praojciec żył 338 tysięcy, a pramatka 200 tysięcy lat temu? Co ciekawe, indagowany na tę okoliczność Gonzo, twierdzi, że to normalne, jak w związku mężczyzna jest „trochę starszy” od kobiety.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2017, 18:32:55
Imię Józef a imię Gonzo.
Imię Józef pierwotnie oznaczało „niech Bóg pomnoży twoje dobra”.  Warto przypomnieć na tej kanwie, że mając takie możliwości (i jakie znajomości!) Gonzo nie zdecydował się na takie imię. Po prostu zawsze uważał, że do wszystkiego należy dojść samodzielnie, bądź ze znajomymi kobietami. Co zaś do Józefa, to Gonzo w zasadzie ograniczył się do nauczenia go ciesiołki, choć jest także pionierem i ekspertem od zapłodnienia in vitro, czy jak to wówczas mówiono: niepokalanego poczęcia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2017, 19:41:47
Bardzo ciekawa i jakże adekwatna archeowieść.


Podobno ponad wszelką wątpliwość jest to "tel. Mieszko 3310 z IX wieku ne. znaleziony na Podlasiu,bateria 33 %"



(http://bi.gazeta.pl/im/3d/83/12/z19414845Q,Skamienialy-telefon.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Kwietnia 2017, 00:19:05
Kolejny dowód na bliskie związki wczesnych Piastów ze Skandynawami. I oczywiście na szerokie kontakty miedzynarodowe tych ostatnich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Kwietnia 2017, 10:22:22
Jakkolwiek bliskie były te kontakty, to trzeba pamiętać, że chcąc nie chcąc Rusowi posunęli się w tej kwestii o wiele dalej, ale telefonów nie dostali. A może dostali, ale drewniane i zżarły je korniki historii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Kwietnia 2017, 15:21:29
Na skutek wieloletnich, intensywnych i prowadzonych najczęściej z narażeniem sił i środków badań archeologicznych, naukowe potwierdzenie znalazła nareszcie kwestia poruszona bodajże już w monologach Piwnicy pod Baranami. Przypominam, że twierdzili oni, że „starożytni” Słowianie rozpalali ogień trąc kawałkiem drzewa o drzewo, a pod spód podkładając stare gazety.

Jak wiadomo problemem udowodnienia tej teorii było nieodnalezienie gazet lub ich fragmentów mających rzekomo służyć do rozpałki.

Obecnie archeolodzy wyjaśnili ponad wszelka wątpliwość, iż cała prasa była zużywana na stosy całopalne podczas słowiańskich obrzędów pogrzebowych w czasach pogańskich. Jak wielkie było wówczas zapotrzebowanie na gazety świadczy fakt, że na skutek ich rabunkowego palenia, jeszcze przez ponad 600 lat od wprowadzenia chrześcijaństwa nie można było na terenie ówczesnych krajów słowiańskich odnaleźć gazet.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Kwietnia 2017, 15:33:55
Za to toksyczny smog mamy do tej pory.

Ciekawe, czym rozpalali ogień starożytni Sumerowie. Tam prasa chyba też na glinianych tabliczkach...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Kwietnia 2017, 23:26:40
Podobno najstarsza znana para kości do gry, ok 2800-2500 r. p.n.e.
My zaś najprawdopodobniej wiemy, kto nimi grał, ale ile przegrał, do dzisiaj nie chce się przyznać, choć ślady gryzienia z nerwów są bardzo wyraźne.
A może grali na niewolnice?


(http://img.joemonster.org/images/vad/img_40584/78d10f0e9d80b5ed53891e28d65ff17c.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2017, 13:45:50
Gonzo i dywany.
Gonzo nie przepada za dywanami. Nie żeby bezpodstawnie.

Kiedyś niesiona mu w darze, właśnie w dywanie, królowa egipska Kleopatra omal się udusiła. Więcej, po rozwinięciu okazało się, że podróż w kobiercu tak zepsuła jej charakter, że mimo…, jakby tu powiedzieć, „Powierzchownych Zalet”, trzeba ją było za darmo oddać Juliuszowi Cezarowi.
Trochę później - w 1258r. w Bagdadzie - pewnego znajomego Gonza, kalifa Al-Mustasima (lubił wypić), owiniętego w piękny perski dywan… zadeptał czambuł jazdy tatarskiej (ponoć tłumaczyli się, że podczas zdobywania miasta zabłądzili i jeździli w kółko).

Od czasu tego strasznego wydarzenia Gonzo nie owija się w dywan, nawet jadąc na wielbłądzie. Ba! Na wieść o śmierci kalifa spalił wszystkie posiadane perskie dywany, czego dzisiaj serdecznie żałuje, tym bardziej, że jak twierdzi, spłonęły wówczas klasery ze starobabilońskimi, jeszcze  glinianymi znaczkami pocztowymi. „Chociaż trzepania mniej” pocieszał się trzepiąc powiekami. Na dodatek musiał zaopiekować się owdowiałym po kalifie 700 osobowym haremem, który - jak mawiał - zaabsorbował go do tego stopnia, że nie miał już "serca" dla 1000 eunuchów. To ponoć wówczas Gonzo zasłynął wśród dziewczyn, że "dbał o nie jak matka najszczersza i karał jak ojciec najtroskliwszy", albo odwrotnie? Sam zainteresowany twierdził skromnie: "A, ile tam tego było? To był bardzo dobrze wychowany harem, teraz takich ze świecą szukać."

A jak MY zachowalibyśmy się na jego miejscu? Nie wiem, czy proste zwrócenie się do żony: Kochanie, te 700 pań i 1000 eunuchów zamieszka na razie z nami?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Maja 2017, 14:31:49
ZAraz, zaraz, a czy Gonzo miał (ma) żonę?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Maja 2017, 15:02:25
Miał, ma, będzie miał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2017, 15:09:44
Miał, ma, będzie miał.
Fasiol zręcznie nawiązał do wątku kociego!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2017, 12:38:23
Sentyment do Egiptu.
Gonzo ciągle czuje sentyment do starożytnego Egiptu. Na zimę do kominka zawsze zamawia drewno… z palmy.

Fasiol już pomachał X-25, ale czy nad palmą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Maja 2017, 13:14:51
Fasiol przecież machnął, jak zwykle, brzozę, więc z niego na pewno żaden Gonzo, ale to nie grzech?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2017, 14:47:46
Nie grzech, ale ciekawe, jaki ma zapach palone drzewo palmowe...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Maja 2017, 18:22:52
Niektórym palma odbija. Ale skoro podobno jeszcze w dziewiętnastym wieku jako opału używano mumii...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Maja 2017, 18:40:56
Fasiol przecież machnął, jak zwykle, brzozę...

Zgadza się, ale żeby nie było. Nie mam nic przeciw brzozom.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2017, 22:22:27
Nie masz nic przeciwko brzozom? To by wskazywało, że nie należysz do żadnej komisji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2017, 11:46:39
Gonzo i broda.
Gonzo od czasu wydarzeń, które miały miejsce w bitwie pod Maratonem w 490 r p.n.e. nie nosi brody. Jak twierdzi, boi się, że podczas bitwy ktoś mógłby za nią złapać i użyć w nieprzyjemny sposób. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że Gonzo nie nosi brody nie od czasu przykrych wydarzeń z bitwy pod Maratonem, ale od czasu równoległych wydarzeń z orgii pod Akropolem. Sam zainteresowany nabrał brody w usta.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Maja 2017, 09:23:10
Podobno podczas orgii potrafią się dziać rzeczy bardziej nieprzyjemne, niż podczas bitew.
Nie wiem, nie miałam nieprzyjemności uczestniczyć ani w jednym, ani w drugim.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2017, 15:02:55

No to mamy ciekawą informację, która być może nie wyjaśnia wszystkiego, ale jednak co nieco:
To na wzór słynnego szarżującego byka z pałacu minojskiego w Knossos bracia Lumierre nakręcili nie mniej słynną scenę pociągu wjeżdżającego na stację.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Czerwca 2017, 15:46:21
To oczywiście w kontekście mojego poprzedniego wpisu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Czerwca 2017, 16:47:12
Zastanawiam się, czy myślisz o nieprzyjemności, czy o uczestnictwie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2017, 10:37:47
Jaskinia niedźwiedzia.
Sympatyczna skądinąd Jaskinia Niedźwiedzia z Kotliny Kłodzkiej kryje w sobie masę przeżyć. Zaadoptowana przez Gonza na cele użytkowe, przez tysiąclecia służyła mu jako miejsce oczekiwania na pierwszego klienta, który jakoś nie nadchodził. Gonzo potrafił się jednak zachować. Mimo, że spędził w niej tysiące lat do dzisiaj naukowcy twierdzą, że w jaskini nie stwierdzono śladów obecności człowieka. Przyczyn pozostawienia przez Gonza licznych mis martwicowych na szczęście nie rozpoznano. Dziwne i ciekawe, bo do dzisiaj komnata w której urządzał najdziksze (nomen omen) prywatki i uprawiał (ge)orgie nosi nazwę Sali Szampańskiej.

Naukowcy nie potrafią rozwikłać zagadki odnalezionego potężnego i kompletnego szkieletu mastodonta w sali nazwanej od tego zwierza. Nie ma bowiem i nie było otworu, przez który mógłby się tam dostać. A przecież to Gonzo wprowadził go do sali jak był jeszcze małą kózką w nadziei że będzie dawał mleko i jadł stalaktyty. Stalaktyty i stalagmity to była prawdziwa plaga jaskini. Gonzo walczył z nimi, ale nowe pojawiały się – w jego opinii - tak szybko, jak grzyby po deszczu. Ba, z przerażeniem obserwował, jak rosnące stalaktyty błyskawicznie łączyły się ze stalagmitami w stalagnaty.

Były jednak w jaskini i miłe chwile. Choćby długie, nocne Polaków rozmowy z jednym z pierwszych ludzi pierwotnych – Zdzichem, osobowością nietuzinkową. To on wynalazł jako pierwszy gotyckie sklepienie jaskiniowe. A gadać potrafił tak zajmująco, że do dzisiaj odkrywa się w jaskini szczątki niedźwiedzi, które Gonzo zafascynowany opowieściami Zdzicha, zapomniał nakarmić.

Czary goryczy przelały nietoperze, które sprowadziwszy się do jaskini ostatecznie uczyniły ją na tyle bezużyteczną, że nawet Lidl wycofał się z już zawartej umowy przedwstępnej na najem dwóch poziomów. To wyprowadziło Gonza z równowagi, porzucił jaskinię i ruszył w świat… do Ząbkowic Kamienieckich, gdzie cystersi zbudowali pierwszą siłownię na powietrzu i czworaki dla żon zakonników.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Czerwca 2017, 10:42:23
Ty byłeś w Bieszczadach czy w Kotlinie Kłodziej? ;)
Tak poza tym, to zastanawiam się, czy aby Gonzo na pewno był człowiekiem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2017, 11:28:08
A kim? Zdzichem?
A co nieco o Bieszczadach w innym wątku, niech będzie, ze pracowniczym.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Czerwca 2017, 20:32:10
Ząbkowice Kamienieckie? A to nie znam?

Co do imprez Gonza w Jaskini, to OK, każdy się bawi jak lubi, ale może by już zabrał ten swój sprzęt grający i oświetlenie dyskotekowe, bo nietoperze i przewodnicy wrzodów na żołądku dostają, jak się to co piętnaście minut włącza...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2017, 22:12:06
Jednego nietoperza to nawet z nerwów solanka zalała.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Czerwca 2017, 23:36:16
To była raczej zalewa wapienna, ale faktycznie, tak było.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Czerwca 2017, 10:42:15
Urlopy, nie urlopy, a Gozno ujawnia coraz więcej faktów z zamierzchłej przeszłości. Dzisiaj będzie (?) pikantnie.

Bachanalia!
O roku ów! O roku 186 r. przed Chr!
Były to słynny rok, w którym Gonzo wybrał się na Bachanalia i od razu po których senat rzymski zakazał ich organizowania, uznając je za siedlisko zepsucia i zbrodni.

A to podobno nie tak… Gonzo twierdził, że bachanalia to po prostu performens, a przecież zawsze był propagatorem kultury i sztuki.
Zdaniem Gonza to w Bachanalia nadchodził czas, kiedy młode kobiety danego rocznika były już wystarczająco dojrzałe, by tak jak amfory z młodym winem, otwierać je bez obawy o zepsucie, stąd nazywał je „moje amforki”, co ktoś przerobił na „moje amorki”, a w epoce chrześcijańskiej na „moje aniołki”, tylko, czy słusznie?
Jednak nasz bohater, zamierzał przystąpić do misteriów z zupełnie innych powodów niż otoczone sławą skandalu orgie. I tak, skusiła go zapowiedź inscenizacji porwania Sabinek, w którym to niegdyś wydarzeniu jak podkreśla OFIARNIE uczestniczył. Chciał też wypróbować swoją odporność na odmowę współżycia i korzystania z obcowania płciowego. Przed uroczystościami należało bowiem wytrzymać aż 10 dni w celibacie (a to nie zdarzyło mu się od czasu, gdy mieszkał w Sodomie i Gomorze). Znaczenie próby podnosił „kuszący” obowiązek koedukacyjnej kąpieli przed samymi obrzędami.

Ba, Gonzo został członkiem Bach-anal-icznego Towarzystwa Kulturalno–Oświatowgo (BAITKO), mającego rzekomo propagować wśród nieletniej młodzieży znajomość języka etruskiego oraz gry na cymbałach i tympanonach (bębenki z jednej tylko strony obciągnięte błoną… rezonansową). Prowadził także korepetycje karmienia piersią koźląt lub leśnych zwierząt, (a jak powszechnie wiadomo, do tego nadają się tylko młode kobiety) oraz... praktykę jedzenia pączków (a były to wówczas twarde, nadziewane słoniną kulki z chlebowego ciasta). Co ciekawe, był nie tylko jedynym dorosłym w tej grupie, ale także jedynym mężczyzną. Nic dziwnego więc, że zapoczątkował romantyczne spacery nad Tyber z pochodniami i rozpuszczonymi włosami, co zresztą często powodowało niezamierzone rozpalenia uczestniczek.
Nauczał także niewiasty, jak pić wino. A nie była to prosta sprawa, gdyż wino w Rzymie mogli pić tylko mężczyźni. Kobiety, którym udowodniono picie, karano chłostą, a nawet śmiercią. Obecnie pocałunek kobiety i mężczyzny w usta to akt miłosny lub uczuciowy, jednak wówczas mężczyźni wracający do domu całowali żony w usta by się przekonać czy nie piły. I zupełnie niepotrzebnie, bo te z BAITKO były już przecież wcześniej sprawdzone przez Gonza!
Niestety, powodowany informacjami o rzekomym dopuszczaniu się przez uczestników Bachanalii wszelkiego rodzaju rozpusty, a także różnych haniebnych czynów i zbrodni oraz bojąc się spisku, senat rzymski zakazał dalszej organizacji misteriów. Aresztowano do 7 tys. osób,  z których większość skazano na karę śmierci.

Zniechęcony Gonzo, któremu  minęło właśnie 8 dni absencji, a do kąpieli nie doszło, zwrócił się w kierunku jakże bezpieczniejszych, co nie znaczy, że spokojniejszych westalek, ale to już zupełnie inna historia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Czerwca 2017, 10:51:43
Napiłbym się, może być wino...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lipca 2017, 11:55:41
Tak jakoś zupełnie przy okazji zapytaliśmy ostatnio Gonza o jego stosunek (dobre słowo w tym kontekście) do programu 500+. No i okazało się, że wyciąga z programu w przeliczeniu oczywista 100.000 euro. Jednak ciiiii..., bo żona nic nie wie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Lipca 2017, 16:44:32
Na czysto, czyli po odliczeniu alimentów?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lipca 2017, 22:34:07
Widzisz, jako kobieta od razu zadajesz zasadnicze pytanie.
Ja wiem tylko, że Gonzo tłumaczy się niepohamowanym pociągiem... do interesu. Inni co prawda twierdzą, że Gonzo ma po prostu główkę do interesu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Lipca 2017, 22:44:18
Że co on ma?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Lipca 2017, 23:40:38
Ja wiem tylko, że Gonzo tłumaczy się niepohamowanym pociągiem... do interesu.

A ja myślałam, że jednak ciągnie go do kobiet.
Ale z tego, co się tu już naczytaliśmy wynika, że on zawsze był nowoczesny...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lipca 2017, 23:50:01
Absolutnie nie. Gonzo jest w swojej nowoczesności nadzwyczaj konserwatywny, co częstokroć udowodnił wszystkim pod prysznicem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Lipca 2017, 09:40:39
No to kręcą go interesy, czy on kręci interesy, bo to jednak różnica?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lipca 2017, 11:14:37
No to kręcą go interesy, czy on kręci interesy, bo to jednak różnica?
Różnica, ale chyba do pogodzenia? To i to może kręcić? Szczerze mówiąc nie wiem. Nie każde pytanie pada pod prysznicem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Lipca 2017, 10:45:12
Tymczasem odkryto fragment biografii Gonza, z czasów  cywilizacji obrazkowej:

(http://asset-4.soupcdn.com/asset/13703/5392_4cc2_500.jpeg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Lipca 2017, 11:51:36
Ta Wenus to z której jaskini?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Lipca 2017, 12:06:48
Bardzo dobry trop Mela, choć sam zainteresowany twierdzi, że na pomysł wynalezienia koła wpadł podczas tradycyjnej zabawy w słoneczko. Jednak to chyba kwestia drugorzędna, najważniejsze, że koło zawdzięczamy kobietom.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2017, 11:33:29
Dzisiaj raczej coś z pogranicza socjologii?

Gonzo po wielu wiekach doświadczeń potrafi na tzw. pierwszy rzut oka, nawet po ciemku rozpoznać, która kobieta jest dziewicą, a która nie. Mawia, że to dosyć proste i dawnymi czasy nawet dzielił się swoja wiedzą z zainteresowanymi. Przestał jednak, jak na Islandii jednego z kolegów za to spalono, uznając go za czarownika. Od tego czasu Gonzo, jak sam twierdzi, wykorzystuje swoją umiejętność tylko w domu, czaaasem na treningu. I właśnie z tego powodu rzadko chodzi na dyskoteki i na pogrzeby.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Sierpnia 2017, 12:47:49
Gonzo lubi różną muzykę. Szczególnie rocka z lat 70 i 80. Jednak i tak najlepiej tańczy mu się przy Bogurodzicy lub chorałach Gregoriańskich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2017, 11:30:12
Coś w stylu liczby utopień w Bałtyku poza Bałtykiem, ale pokazuje, że od dawna ludzie walczyli z globalnym ociepleniem i kiedyś im się to nawet udawało.


(http://img.joemonster.org/images/vad/img_41634/29d41cd4cdf82124a3ca81642df42d0e.jpg?1503452474)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2017, 22:00:04
Gonzo, jak wiadomo, człowiek wielu talentów, nie jest omnibusem. Nie zna się raczej na modzie. I tak, ostatnimi czasy widząc jak dziewczyna idzie w spodniach rozerwanych lub przetartych na kolanach zastanawia się czy to wina wad spodni, czy zalet dziewczyny?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Listopada 2017, 21:52:05
Gonzo i Huanita z pismem kipu.
W państwie Inków istniał niezbyt poprawny politycznie zwyczaj polegający na tym, że kilkunastoletnie dziewczyny lub chłopców odurzano alkoholem lub halucygenami, wynoszono do specjalnie przygotowanych komór w wysokich partiach Andów i tam składano w ofierze bogom.  Następnie bądź mumifikowano, bądź pozostawiano do samo mumifikacji. Szeroko znanym przykładem jest takiej ofiary jest niejaka Huanita, mumia odnaleziona na początku tego wieku.
Ponoć miała na sobie wykonane ze sznureczków i węzełków kipu przepaskę biodrową i naszyjnik. Co ciekawe, przepaska znajdowała się na szyi, a naszyjnik na biodrach. Naukowcy słabo odczytują pismo węzełkowe, ale ponoć tym razem się udało. Na nabiodrowym naszyjniku stało ponoć: „Kocham Gonza”, zaś na naszyjnej opasce biodrowej „Tu byłem, Gonzo”. Grono poważnych, acz nie najmłodszych naukowców stanęło więc przed poważnym problemem, twierdząc, że albo niewłaściwie umieszczono naszyjnik i przepaskę biodrowej, albo błędnie odczytano pismo. Dopiero obecna na miejscu młoda, ale obiecująca doktorantka, po dłuższym wywodzie (prezentacji) wykazała, że to jest możliwe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2017, 12:21:15
Tymczasem odsłaniają się kolejne kulisy (nie mylić z kulisami) pomroku dziejów:

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/171108/ostatnie_zyczenie.png)

Choć ten zamach chyba był jeszcze nieudany, bo Cezary jakiś taki młody?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Listopada 2017, 16:20:32
Sałatka Juliusz? To nie znam... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 09 Listopada 2017, 17:13:06
Sałatka Juliusza to jedno z najczęściej odkopywanych archaeologicznych znalezisk. W swojej częstotliwości pojawiania się na różnego rodzaju wykopaliskach jest ono wyprzedzone tylko przez macedońską glebę trzeciego wieku i odrzucone, aczkolwiek śmieszne, rysunki satyryczne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2017, 23:33:25
A te rysunki to pewnie ze "Szpilek"?
Choć nie, prawdopodobnie w czasach starożytnych pismo satyryczne nie mogło sobie pozwolić na tak trywialną nazwę i raczej tytułowało się "Sztylety".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Listopada 2017, 08:44:16
W przyszłości wykopaliska będą najczęściej zawierały sałatkę Janusza ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2017, 12:31:52
W przyszłości wykopaliska będą najczęściej zawierały sałatkę Janusza ;D
Świeżą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Listopada 2017, 15:31:28
Z dużą ilością czosnku, więc się nie zepsuje.
Jeden taki Janusz po spożyciu sałatki czosnkowej siedział wczoraj koło mnie podczas koncertu. Roztaczał pole obronne antywirusowe na co najmniej trzy rzędy w każdym kierunku. 


A zmieniając temat na przyjemniejszy (?) chciałam wtrącić, że po angielsku szpilki nazywają się stilletos właśnie.
Ale w starożytnym Rzymie noszono raczej sandały?

I jeszcze jedno - zamachowiec zapytuje "Ostatnie życzenie, Cesarze?".
Iluż tych cesarzy zamierzał mordować?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopada 2017, 12:07:19
Sporo tych cesarzy zamordowano, ale niejaki Gonzo absolutnie się od podejrzeń dystansuje.
Stilletos powiadasz? Rozumiem, że to synonim pins?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2017, 11:15:19
Chyba tutaj pasuje. a może by tak nowa - architektoniczna - wersja lex Szyszko?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/171119/02tymczasem_w_malborku.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Listopada 2017, 11:22:48
A ten z lewej to nie generalny wódz armii Antoni? PKiN to pestka, a z takim Malborkiem to jednak większy kłopot...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2017, 11:35:27
Ale Pekin to dopiero początek...

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/14448971_1586392471663110_159925142303981758_n.jpg?oh=003200c59c3a82d1026dee4775b2236e&oe=5AA0C819)


Ale prawda, że akurat ma największe wsparcie:

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/23622019_493599267705290_5860831341913821737_n.jpg?oh=a4bd4849af3632382f3fa5f9cea41a96&oe=5AA2962B)


Z jednego z komentarzy z sieci:

Cytuj
Tak było. To prawda. Mając 9 lat mały Mateuszek, urodzony we Wrocławiu, pierwszy raz przyjechał do Warszawy. Przeraził go ogrom ujrzanego po wyjściu z dworca budynku. Rozpłakał się. Pomyślał wtedy; "Ten gmach musi runąć". To było jego pierwsze marzenie. A teraz, kiedy jest ministrem i wicepremierm, w końcu może swoje dziecięce plany zrealizować. "Nie zmienił się nic odkąd miał 9 lat" mówią o nim przyjaciele. "Nadal ma w sobie mnóstwo z dziecka" dodaje kochająca rodzina.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2017, 13:07:28
A i z Polski niewiele by zostało...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2017, 10:54:56
Podobny artefakt już kiedyś był, choć chyba telefon innej marki. Czyż nie jest to najlepszy dowód na istnienie w czasach kamienia łupanego telegrafu bez drutu?

(http://img.joemonster.org/images/vad/img_42534/f54f93d531b31771999c6c9328b1b3e0.jpg?1511390782)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2017, 11:08:54
To się Gonzo ucieszy, bo pewnie nie pamiętał, gdzie posiał...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2017, 15:25:35
Ciekawe, czy kontakty do odzyskania?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Grudnia 2017, 22:53:28
Tymczasem, przed końcem roku okazało się, że Gonzo o mały włos nie został lekarzem. Nie chciał jednak składać przysięgi Hipokrytesa. Potem zmieniono nieco imię patrona, ale zdaniem Gonza niczego to nie zmieniło. Czy ma rację?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Stycznia 2018, 10:54:09
A u nas zawodowo dzieje się tyle, że nie ma czasu pisać.
Jak to u pań szał na odchudzanie. Tyle, że mamy dwie takie sympatyczne dziewczyny, które razem mogą latać na miotle, a ta jak wiadomo więcej niż 49,5 kg nie uniesie. A jednak odchudzać się trzeba. Od czego więc kreatywne myślenie? I wymyśliły. Jedna obcięła włosy, druga wyrwała sobie ząb. Mądrości i to już drugi. Do tego śmieje się z tej pierwszej, że tej włosy odrosną, a jej zęby nie. A ile ma jeszcze do ewentualnego wyrwania! A i włosy w zapasie!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Stycznia 2018, 11:24:54
Ja to się odchudzam średnio co 5 tygodni, kosztuje mnie to 20zł ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Stycznia 2018, 11:33:30
Ja to się odchudzam średnio co 5 tygodni, kosztuje mnie to 20zł ;D

Tanio u Was zęby wyrywają.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Stycznia 2018, 12:31:24
No własnie się zdziwiłam, ileż to Tony tych zębów mądrości ma jeszcze w zapasie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Stycznia 2018, 12:37:25
No własnie się zdziwiłam, ileż to Tony tych zębów mądrości ma jeszcze w zapasie...
No wiesz? Ja się wcale nie zdziwiłem że Tony ma tyle mądrych zębów, znaczy zębów mądrości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Stycznia 2018, 15:32:12
Co pięć tygodni... Krokodyl?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2018, 11:59:39
Wracając do kwestii dowodów na długowieczność Gonza, to mamy chyba dowód przesądzający, a przynajmniej bardzo mocny:
Przecież gdyby nie Gonzo, to skąd byśmy wiedzieli, że Neandertalki miały dwa punkty G? I to jaaaakie!
Niestety, okazało się, że dwa punkty G to ślepa uliczka ewolucji, bo neandertalczycy wymarli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Stycznia 2018, 12:15:05
Co za dużo to nie zdrowo, nie wiadomo na czym się skupić!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2018, 12:45:41
Co za dużo to nie zdrowo, nie wiadomo na czym się skupić!
Masz na myśli Neandertalczyka, czy Neandertalkę? Właśnie, ciekawe, które rozkojarzenie było decydujące?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Lutego 2018, 14:16:14
A tymczasem jest do kupienia krzyżacki zamek w Szymbarku! Prawdopodobnie Krzyżacy po wojnie trzynastoletniej na chwilę zaprzestali płacić podatek od nieruchomości i domiary ich wykończyły.
Z opisu wynika, że zamek (?) jest w niezłym stanie: " zamek (w stanie trwałej, częściowo konserwowanej ruiny) - powierzchnia zabudowy 6900 m2,"

http://next.gazeta.pl/nextnext/56,162552,23005080,masz-pare-milionow-kup-sobie-prawdziwy-zamek-w-okazyjnej-cenie.html#Z_BoxBiz#BoxBizCz
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lutego 2018, 12:17:04
Jak to zwykle na treningu światła nabiera pomroczność dziejów. Tym razem wyjaśniło się, skąd na "powstanie" wszechświata przyjęła się nazwa Wielki Wybuch (Big Bang). Otóż, jak na tym forum wiadomo, Wielki Wybuch wywołał Gonzo nieudolnie próbując w wieku 12 lat zapalić papierosa. Walnęło tak, że jak przyznał wczoraj sam inkryminowany, jeszcze 8 lat później, w wieku 20 lat dzwoniło mu w uszach.
To prawdopodobnie również wówczas został chrześcijaninem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lutego 2018, 17:17:41
Taka wersję Gonzo sprzedaje, żeby nie stracić, ze tak powiem, twarzy. Chodzą słuchy, że powodem była fasolka po bretońsku...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Lutego 2018, 17:42:45
A ciekawe, kiedy Gonzo został muzułmaninem? Albo żydem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lutego 2018, 22:10:44
A ciekawe, kiedy Gonzo został muzułmaninem? Albo żydem?
A został? ;) Przecież Koran i Tora zakazują jedzenia fasolki po francusku, przepraszam, po bretońsku? Czy nie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2018, 21:27:34
Pomyślałem, że może już czas przedstawić kolejny dowód na istnienie Gonza, tym razem jak najbardziej współczesny.
A czyż może być lepsze świadectwo (jeśli nie mówimy o Ostatniej Wieczerzy), niż zdjęcie? Dowód przedstawiam, żeby powiedzieć procesowo, na dwie okoliczności: że Gonzo żyje i wygląda oraz, że gra w koszykówkę.

Fotografia pochodzi z domeny publicznej, naszej ligi koszykówki, więc dlatego i tylko dlatego pozwalam sobie ją zamieścić, gdyż Gonzowi, mimo licznych próśb osób twierdzących z niewiadomego powodu, że nie jest wieczny(?), nadal nie zależy na popularności. I prosi o dyskrecję, więc uprasza się o niekolportowanie zdjęcia, zwłaszcza, że występuje na nim incognito.

(http://www.blskoszykowka.ligspace.pl/var/upload/players/b3f562d60edfc4e5062f279d169a0959.JPG)

Zwraca uwagę zdecydowanie rzymski nos, który w Starożytnym Wiecznym Mieście, nazywano nosem gonzowskim (nasus gonsosus) i był chlubą wielu dzieci pierwszych rodów rzymskich, nawet jeśli ich patres familiae takich nosów nie posiadali.
Z ciekawostek warto wspomnieć, że jeśli stwierdzono utratę cnoty przez westalkę, jedynym dla niej ratunkiem przed zakopaniem żywcem było urodzenie dziecka z charakterystycznym nasus gonsosus. I rodziły. Czasami przed zakopaniem, czasami po.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marca 2018, 14:51:08
Kolejny dowód na wiek Gonza to jabłko. Jabłko Adama - to bowiem kęs jabłka, które stanęło biblijnemu Adamowi w gardle, kiedy biblijna Ewa powiedziała mu, że jest w ciąży. I, że to nie on jest ojcem, tylko niejaki Gonzo właśnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Marca 2018, 16:17:07
A to gadzina... Z tego Gonza, oczywiście.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Kwietnia 2018, 16:52:14
Kozy i gotowanie.
Ponoć biegli w ars amandi starożytni Grecy wyhodowali gatunek kóz, które oprócz wielu pożytecznych z ich punktu widzenia cech, potrafiły także gotować. Cieszyły się one tak wielkim wzięciem, że niestety gatunek wyginął podczas wojen macedońskich na skutek licznych gwałtów, jakich mieli się dopuszczać rzymscy żołdacy.
Gonzo pytany o tę sprawę szybko się denerwuje i odpowiada urażony, że sam umie gotować. A warto – być może bez związku - dodać, że w tamtych czasach wobec braku zegarków obracano... wszystko zgodnie z ruchem garnka.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Kwietnia 2018, 17:16:13
Jak można domniemywać Gonzo uniknął przykrych wypadków podczas wojen macedońskich jedynie dlatego, że nie chwalił się umiejętnością gotowania?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Kwietnia 2018, 18:26:57
Jak można domniemywać Gonzo uniknął przykrych wypadków podczas wojen macedońskich jedynie dlatego, że nie chwalił się umiejętnością gotowania?
Jak to jednak lepiej trzymać ten, no, język za tymi, no, zębami!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2018, 10:25:33
Mesalina
To Gonzo w cuglach wygrał słynny seks maraton zorganizowany przez żonę Cezara Klaudiusza - Mesalinę. Zajął wówczas dwa pierwsze miejsca, a cugle i pejczyk do dzisiaj nie czyszczone, trzyma na pamiątkę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2018, 15:06:19
Kolejny dowód na to, że Gonzo ma tyle lat, ile ma. O tym, że Gonzo był pierwszym chrześcijaninem, świadczy fakt, że już ok. 5 tysięcy lat przed naszą erą. nazywał pozycję, w której kobietą leży na plecach, misjonarską. A warto wspomnieć, że dodatkowym potwierdzeniem była pozycja „procesyjna”, w której Gonzo stał od tyłu nad pochyloną kobietą (życząc jej często boskiego ciała  ;) ).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 05 Kwietnia 2018, 17:54:57
życząc jej często boskiego ciała  ;)

Że niby co? Od tyłu nie widać za dobrze również mankamentów ciała?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Kwietnia 2018, 02:18:18
Muzyka rockowa interesowała Gonza już w starożytnej Mezopotamii. Nic tedy dziwnego, że jest w posiadaniu pierwszego, pochodzącego jeszcze z 1918r. wykonania... „Help” Beatlesów. Nie ujawnia się z nim jednak, bo utwór śpiewa po arabsku wielki pieśniarz z Omanu, Salim Rashid Suri. I nie tyle chodzi o prawa autorskie, co o fakt, że tytuł oryginału brzmi: Ja Allah Madad - Allahu pomóż nam.
To stawia w zupełnie innym świetle rzeczywiste motywy zamordowania Johna Lennona (rzekomo – jak widać – głównego pomysłodawcy utworu). Nic też dziwnego, że Gonzo czeka z publikacją oryginału na śmierć ostatnich Beatlesów. Po co ją przyśpieszać, pyta retorycznie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2018, 13:43:48
Porwania kobiet.
Gonzo nie przepadał za porywaniem kobiet, choć od czasu udziału w porwaniu Sabinek* ma w tym niejakie doświadczenie. Owszem, jak mawiał, na początku bywało przyjemnie, ale z czasem kłopoty tylko się nawarstwiały. Już to z utylizacją zwłok, już to panie były coraz bardziej roszczeniowe oczekując na kwiaty, prezenty, oświadczyny, pierścionki zaręczynowe, a potem na udział w zyskach z rozboju i wspólność majątkową. A języki coraz bardziej im się rozwiązywały...

* dla porządku:
szczegóły faktograficzne:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Porwanie_Sabinek_(legenda)

wizualizacje:
(http://warburg.chaa-unicamp.com.br/img/obras/1689_original.jpg)


z innej kamery:
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d8/Cortona_Rape_of_the_Sabine_Women_01.jpg)

w 3d:
(https://distortingmirror.files.wordpress.com/2015/11/giambologna-porwanie-sabinek.jpg?w=570)

A tu nieżyjący już kolega Gonza tuż po porwaniu, jeszcze uśmiechnięty, nieświadomy, co go czeka i kto tu jest ofiarą:
(http://static.myvimu.com/photo/74/16907423_m.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Kwietnia 2018, 14:12:55
A Gonzo to który to?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 13 Kwietnia 2018, 16:42:59
Gonzo zdjęcia robił  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2018, 18:10:19
Gonzo zdjęcia robił  S:)
Tak! Pędzlem!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Kwietnia 2018, 20:04:36
Zdjęcia są w odwróconej kolejności chronologicznej, poza tym bardzo udane, biorąc pod uwagę dynamikę modeli i czas naświetlania...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2018, 23:15:00
Widać fotograf świetnie operował przesłoną. Znamy za to markę  aparatu, który wykorzystywał, to camera obscura. Niestety, firma zbankrutowała już dawno temu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Kwietnia 2018, 14:06:42
Gozno w odpowiedzi na często zadawane pytanie „skąd ma tyle dzieci”, odpowiada jak zwykle skromnie, nie zabiegając o popularność: „eee, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Kwietnia 2018, 07:41:00
Jak ten skromny ksiądz na wiejskiej plebanii, "Ot, taka moja nocna dłubanina"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2018, 11:05:26
Przeczytałem "mocna"...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Kwietnia 2018, 11:49:36
Przeczytałem "mocna"...
A to już każdemu natura inaczej dała...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2018, 14:39:07
Przeczytałem "mocna"...
A to już każdemu natura inaczej dała...
Albo Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Kwietnia 2018, 15:10:20
Przeczytałem "mocna"...
A to już każdemu natura inaczej dała...
Albo Gonzo.
Nie wiedziałem, że Gonzo daje. Skorzystałeś?  >:D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2018, 16:36:23
Daje życie... nie tylko w życie. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Kwietnia 2018, 22:48:17
Jak rzyci daje w życie, to raczej nie będzie z tego życie ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Kwietnia 2018, 09:55:34
Jak rzyci daje w życie, to raczej nie będzie z tego życie ;)
Masz rację, w końcu to Ty jesteś naszym technicznym autorytetem. Gonzo tylko powoził rydwanem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 23 Kwietnia 2018, 11:08:08
Auto... CO?! Takie trudne słowa od poniedziałku... Czytać hadko...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Maja 2018, 10:57:14
Wróżbita w Indiach.
Gonzo kilkakrotnie był w starożytnych Indiach. Szwendając się po subkontynencie III w p.n.e. przybrał wdzięczną, jak mu się wydawało, rolę autentycznego ascety (mundaźatila), z ogolona głową lub z kołtunem. Publicznie pościł, jadł zaś ile wlazło po kryjomu. Utrzymywał się wróżąc z ręki. Do czasu. Zapomniał się kiedyś i wywróżył pewnemu dostojnikowi królewskiemu, że dostanie paczkę z… Ameryki. Bronił się potem, że chodziło mu o Indie Zachodnie, ale kobyle mleko się rozlało. Został skazany na rozerwanie przez słonie. Na szczęście przy pomocy rytów ekspiacyjnych doprowadził do tego, że słoń (słonica raczej) nakrył go nałęczką i darowano mu życie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2018, 10:29:32
Listy z obozu (nie polskiego).
Gonzo zawsze nerwowo reaguje na „rewelacje” archeologów o odkryciu przedmiotów codziennego użytku. Nie inaczej było i ostatnio, gdy archeolodzy odnaleźli szereg listów w Vindolanda z Brytanii z ok 212 r. Oczywiście były wśród nich listy Gonza do pewnej czarnobrewej rudej i oczywiście dotarły one do jego obecnej żony. Z wiadomym skutkiem. Wybuchły burza, orkan i huragan. Obecna małżonka nie dostała nigdy listu od Gonza, ale na dodatek wykopaliska nie pozostawiają wątpliwości co do jego niegdysiejszego uczucia i poetyckich zdolności. Zdesperowany bronił się, że jest wtórnym analfabetą – nie zna polskiego alfabetu, a listy pisał po łacinie, której teraz się wstydzi i nie pamięta. A w skrytości ducha dziękuje googlowi, że ten tłumaczy jak tłumaczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Maja 2018, 21:31:24
Co do pisania po łacinie - czy do tego tekstu Gonzo się przyzna?

Cytuj
Stat in statione vaporitrahea,
Gravis grandisque, et stillat ex ea
Pinguis olea.
Stat et sibilat, hiat et exhalat,
Ardor ex ventre flammato halat:
HEU! ut ardenter!...
HEI! Ut ferventer!
HEM! Ut fervide!
HEI! Ut calide!
Vix iam aspirat, vix iam anhelat,
Sed ustor eam carbon(e) onerat.

Curros ad eam aggregavere.
Grandes et graves, ex ferr(o), äere,
In quoque curro plebes pleraeque,
In uno – boves, in ali(o) – equae,
In tertio sedent galbae ingentes,
Sedent botulos pingues edentes,
At quartus currus continet mala,
In quinto constant clavicymbala,
Sexto ballista – magna et digna!
Sub quaque rota ferrea tigna!
Septimo – vasa cerrea plera,
Octavo – ursus et alia fera,
In nono – solum fartiles porcae,
Decimo – thecae, fasces et arcae.
At haec vehicle sunt quadraginta,
Ipse iam nescio, quae res sint intra.
Etsi parares mille baiolos
Et quisque esset mille gaiolos
Et magnopere quisque tenderet,
Tamen cederent tali pondere.

Tum – stridet,
Tum – vide!
Vapor – it,
Motus – fit.
Primo
paulatim
ut limax
graviter
Se movit
machina
per axes
segniter.
Vexavit vehicla et trahit rem totam,
Et vertitur, vertitur rota post rotam,
Et cursu maturat, et ocius cursitat
Et fremit, et crepit, strepitat, agitat.
At quorsum? At quorsum? At quorsum? Recta!
Per axes, per axes, per cava, tecta,
Per pontem, per montem, per silvam, oram,
Maturat, maturat, petitum ad horam,
At modum concrepat, et strepit, et crepitat:
Id ita, id ita, id ita, id ita,
Leviter, leniter se movit tamen,
Tamquam si esset pilula, non tramen,
Non machina gravis, hiata, spirata,
Sed micula levis minutia ferrata.

At unde quonamque, cur tam curratur?
At a quo, quomodo, quo tam prematur,
Ut currat, ut crepat, ut fremat fremorem?
Hic oritur motus ex caldo vapore,
Ex cupa hic vapor per tubos ad prela,
At concitant prela rotas per latera,
Agitant et pressant, et tramen se volvit,
Quod vapor haec prela premit et revolvit,
Et infremunt rotae, et strepit, et crepitat;
Id ita, id ita, id ita, id ita!...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2018, 21:49:27
Tu bym raczej podejrzewał Tuwima, jednak oto jak gogle translator uratował cztery litery Gonza:

Vaporitrahea stoi na stanowisku;
Ciężkie i wielkie, i to odpada
Fat oleje.
Stojaki gwizdków, pęknięcia i wydechu
entuzjazm misjonarza z brzuchem płonący płomień na obudził:
Oh! do zamieszkania ... więcej
Niestety! Jak gotowanie!
Hem! I z niecierpliwością!
Niestety! Jak gorąco?
Nawet teraz nie objawiło, inspirować, ledwo spodnie,
Ale po obniżyła ją do węgla (c) obciążeń.

Run dołączył do niego.
Duże i ciężkie, żelazo (d) powietrze
W perspektywie większość ludzi;
W jednym - krów, Ali (a) - klacz
W trzecim podnoszenie siedzi, a to;
Siedząc, jedząc kiełbaski sera;
Ale czwarty jest zawarty w wozie zła,
W piątym stałej klawesyn;
Szósta kruszenie - i zasługują świetnie!
Zgodnie z belek żelaznych każdym kole!
Po siódme - Cerrea większość artykułów;
Po ósme - niedźwiedź i inne dzikie
W dziewiątym - tylko farszu grzbiet
Dziesiąta - thecœ, funkcje i klatki piersiowej.
Ale te pojazdy są czterdzieści,
On jest już `Nie wiem, rzeczy, które są rzeczy, które są w zasięgu.
Nawet gdybyś zaczęła tysiąc Baiolo
I każdy człowiek miał tysiąc Gaiola
I każdy z nich, to zwykle bardzo dużo,
Jednakże, taka wydajność wagowo.

Oraz - surowa
I - patrzcie!
Vapor - to;
Ruch - staje.
pierwszy
mało
że ślimak
uroczyście
porusza
maszyna
przez osie
niemrawo.
Vehicla i rysuje cały teren;
I okazuje się za kołem obrócił koło;
Prędkość jazdy i działa szybciej
Ataki i naleśniki, strepitat, jest napędzany.
Ale w jakim celu? Ale w jakim celu? Ale w jakim celu? Prawda?
Podczas osie, koła w ruch płynącej dachu;
Podczas mostu przez góry przez wybrzeża leśnej;
Dojrzewa o godzinę prędkości;
Ale sposób starcia i skrzypienia, a crepitat:
A to może być, to nie było tak, że nie było tak, że nie było tak,
Lekko, lekko jednak przeniósł się do,
Było tak, jakby to byłoby, pilula, nie jest to pociąg,
Maszyna nie jest poważna luka, spiralnie;
Jednak światło Okruchy małe przedmioty maniery.

Ale źródłem quonamque, dlaczego tak było wszystko prędkość?
Ale z kim, jak i kogo to jest tak, że jest wciśnięty,
W celu uruchomienia, takie jak grzechotki i dusić czary?
Ruch ten narodził się z gorąca paleniska
Opary przewodami do beczki jest ściśnięciu
Ale koła z prasy za pomocą stron miasta w wrzawy,
Wymieszać, a następnie naciśnij, a pociąg toczy,
Prasy Prasy ciężko i wycofana z faktu, że parę z tych rzeczy,
Górował koła, trzeszczenie i skrzypienie
W ten sposób, że sposób, w ten sposób, że droga ...


Teraz dopiero zrozumiałem, jak mu się upiekło.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Maja 2018, 21:56:19
Cudo!

Tuwim tu tylko robił za inspirację.
Autorem przekładu jest niejaki Krzysztof Witczak. De Navis.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2018, 22:38:40
Cudo to owszem... jak Goznowi się udało ;).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Maja 2018, 13:02:30
A tymczasem...

Pięta Achillesa.
Po ostatnim meczu, podczas którego Gonzo grał z bolącą piętą pojawiło się zagadnienie, czy to Gonzo ma piętę Achillesa, czy raczej Achilles piętę Gonza?
Prawda, jak zwykle leży pośrodku pięty. Jedni mówią, że Achillesa rozbolała wiadoma część stopy, jak się dowiedział, co Gonzo wyczyniał z córkami Likomedesa, wśród których wychowywał się – jak się okazało bez sensu, bo on z nimi niczego nie wyprawiał - Achilles. Inni twierdzą, że z powodu wywołanego przez Gonza wstrętu do wspomnianych dziewczyn, prawdziwą piętą Achillesa był jego kochanek – Patroklos, człowiek ponoć małych stóp, ale dużej otwartości na członków nie tylko swojego polis.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Czerwca 2018, 12:22:58
Archeolodzy dokopali się po latach poszukiwań do kamienia węgielnego na Wawelu. Niestety, ziściły się najgorsze przewidywania. Jest na nim napisane „made in China”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Czerwca 2018, 15:51:12
To tylko świadczy, ze od zawsze byliśmy mocarstwem o światowym zasięgu kontaktów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Czerwca 2018, 20:25:37
I wytłumaczyliśmy Chińczykom, jak zrobić kamień węgielny. Pewnie nasza licencja.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Czerwca 2018, 13:11:45
Gonzo i św. Kinga.
Święta Kinga - polska księżniczka z Węgier, żona Bolesława Wstydliwego, tworząca z nim „białe małżeństwo”, nie była taka cnotliwa jak się powiada. Po solnej przygodzie z Gonzem w Wieliczce, podczas której ten pokazał jej jak metan wybucha (ponoć pozycja na wybuch metanu) wiedziała, że już nic lepszego jej nie spotka.  Zwłaszcza z… rąk tego impotenta Bolesława Wstydliwego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Czerwca 2018, 13:22:31
A ten Wstydliwy to ręce miał sparaliżowane?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Czerwca 2018, 16:09:52
A ten Wstydliwy to ręce miał sparaliżowane?
Miał sparaliżowane, a viagrę można było stosować tylko w modlitwach. Co jednym się udawało, a innym nie, zależy od wspólnoty.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Czerwca 2018, 08:23:24
Małżeńska meandryzacja.
Gonzo jest jak potok. Z biegiem czasu małżeństwa zaczyna wykazywać naturalną tendencję do meandryzacji. Na szczęście na razie jest w stanie ograniczać procesy erozyjne. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Czerwca 2018, 08:44:31
Gadasz, jakbyś był świeżo po kursie na geodetę ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Czerwca 2018, 12:20:32
Gadasz, jakbyś był świeżo po kursie na geodetę ;)
Nie, świeżo po paru ścieżkach ekologicznych w Bieszczadach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2018, 10:15:49

Jak powstał Gonzo?
Gonzo pytany czy pochodzi z "zarodków z przestrzeni kosmicznej" a więc panspermii, czy raczej z "pierwotnej ziemskiej zupy" w której cząstki nieorganiczne przekształciły się w organiczne, odpowiada, że o dupach przy paniach mówił nie będzie, a jak naukowcy nie wiedzą skąd się biorą dzieci to nie on jest od nauczania. Jest jeszcze wielki wybuch stwierdził i przypomniał przy okazji, że można połączyć teorię wielkiego wybuchu i panspermii.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Czerwca 2018, 11:12:35
Gonzo – jak zapewniają kobiety – tańczy bardzo słabo. Za to prowadzi znakomicie. Nie tylko do sąsiedniego pokoju.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Czerwca 2018, 11:14:10
Ciekawe, ile zależy od tego czy kobieta się dobrze prowadzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Czerwca 2018, 11:18:06
To może pośrednio odpowiem słowami naszego bohatera:

Gonzo jest wybitnym praktykiem w rozróżnianiu cienkiej granicy pomiędzy gąbką i szmatą. Twierdzi, że już po kilku kieliszkach wypitych przez kobietę może z dużą dozą pewności stwierdzić, czy ma do czynienia z gąbką, czy ze szmatą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lipca 2018, 14:04:47
Gonzo przyznaje, że w epoce kamienia łupanego niejednokrotnie można było zauważyć na kobietach ślady włóczenia, a na co ładniejszych (sympatyczniejszych, robotnych) nawet ślady włóczenia w różnych kierunkach. Ba, do dzisiaj twierdzi uparcie, że niektórym paniom było z tymi śladami do twarzy. Stąd podobno wzięło się określenia "powłóczyny" i "wywłoka".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lipca 2018, 09:18:24
Niepiśmienny Mahomet.
Gonzo niechętnie o tym opowiada, ale Mahomet był takim analfabetą, że nawet jak się podpisywał półksiężycami, to były półksiężyce w pełni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2018, 13:47:18
Targi niewolników.
Gonzo niegdyś „nieźle się przyjechał” zgadzając się na handel wymienny niewolnicami. Szybko się okazało, że jedna była „nieekwiwalentna” w stosunku do drugiej nie tylko w gębie. Przeszedł więc z barteru na handel pieniężny. Co ciekawe, na targach niewolników nie przejęły się głoszone wówczas przez niektórych postępowe, socjalistyczne hasła, że wszyscy niewolnicy są równi i żeby za każdą niewolnicę płacić tyle samo. Najbardziej przeciwne były same zainteresowane. „Jak możesz tyle samo co za mnie płacić za tę wywłokę”? Było podobno najpowszechniejszym lamentem na takich targach.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lipca 2018, 14:41:13
"Jeden właściciel, Germanin tylko do świątyni prowadzał i płakał jak sprzedawał"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2018, 16:10:28
"Nie bita, a jeśli, to tylko przez poduszkę". "Z niewielkim przebiegiem - tylko po wodę chodziła".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipca 2018, 16:26:43
Chyba tutaj jak - nomen omen - znalazł.


(https://img.joemonster.org/images/vad/img_44960/0931fd654114eb8fe7f6871598859380.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Lipca 2018, 22:59:48
Odnalazła się Zaginiona Kanapka Gonza?

To teraz jeszcze Święty Graal, Arka Przymierza i ostatnia stolica Inków, i największe zagadki ludzkości mamy rozwiązane.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2018, 13:07:00
A gdzie tam. Pozostanie jeszcze kluczowe pytanie, kto był pierwszy kura, czy jajko. Przepraszam, oczywiście, że jest ważniejsze pytanie archeologicznie: kto był pierwszy żydzi, czy Pan Bóg?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Sierpnia 2018, 10:11:31
Historia najnowsza, konsumencka. Pamiętacie o giaury odcinek Sondy, gdzie niezapomniani pp. Kurek i Kamiński prezentowali Laser Disc? Taki wczesny prototyp dzisiejszego DVD, z chyba jeszcze analogowym obrazem i cyfrowym dźwiękiem? Sprzęt który pokazywali był nieszczególnie ładny i trochę toporny technicnie, widać było pewną bezwładność konstrukcyjną: był talerz, było ramię jak w gramofonie... Jednak urządzenia te ewoluowały i jak się okazuje nie całkiem umarły:

http://www.laserdiscarchive.co.uk/laserdisc_archive/pioneer/pioneer_cld-d925/cld-d925.htm

Ach zaprosić znajomych na, jak mawiał mistrz Sapkowski, napój warzywno owocowy i oznajmić: a dziś coś z klasyki. "Wejście Smoka" z Laser Disc-u!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Sierpnia 2018, 10:50:21
Taka laserowa płyta sama w sobie fajna jest :)
A co do historii... mam jeszcze odtwarzacz dvd (Panasonic), który oprócz standardów (CD/DVD) potrafi czytać płyty DVD-AUDIO! Ten zapomniany format był/jest świetny i pod względem jakości dźwięku przewyższał CD. Niestety mam tylko kilka płyt dvd-audio, zresztą "pirackich" ;), ale grają znakomicie!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Sierpnia 2018, 22:02:26
Bardzo fajny i nie zgadzam się z opinią, że wygląda topornie, czyli, jakby powiedział Fasiol x-25owo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Sierpnia 2018, 12:39:17
Ciekawostka podróżniczo-archeologiczna. Otóż, jak się okazuje Majowie z okresu przedklasycznego upadli (wyginęli) bo nie wiedzieli, że jajko można wydobyć z kury bez jej zabijania.
Ciekawe tylko, jakie szczątki odkopali archeologowie, że to stwierdzili?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Sierpnia 2018, 19:10:01
Ciekawe, że nasunęła mi się analogia do naszego (jeszcze) aktualnego burmistrza i jego podejścia do lokalnych podatków...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Sierpnia 2018, 22:34:30
Płacą kury, czy jajka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Sierpnia 2018, 08:20:50
Coraz mniej płaci, bo usiłuje wydobyć jajka przez zarżnięcie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Sierpnia 2018, 00:09:56
Mahomet i liczba zero.
Ponoć to Gonzo wytłumaczył Mahometowi jak wygląda i co oznacza liczba zero na przykładzie ubranej i rozebranej kobiety.
Ciągle – z pewnymi nadziejami - czekamy na szczegóły metodologiczne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Września 2018, 13:33:22

Wśród wielu pucharów, dyplomów, proporców i innych nagród, które Gonzo otrzymał za grę w koszykówkę na przestrzeni wieków najbardziej sobie ceni trofeum, które otrzymał niegdyś w starożytnej Judei za wygranie konkursu wsadów. Ceni sobie może ze względu na dziwne miano sponsora – puchar św. Grala. Co ciekawe głosował za nim cały harem króla Salomona. Oczywiście nieoficjalnie, tylko na ucho królowi, a ten, niczego nie podejrzewając przyznał pierwsze miejsce Gonzowi. Ponoć przeważył głos królowej Saaby. Po niemiłych doświadczeniach z kielichem podczas Ostatniej Wieczerzy, Gonzo już z niego nie prawie pija, a jeśli już, to niedużo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 20 Września 2018, 14:00:15
Sprawa jest względna. Może pija niedużo tylko w swoim pojęciu, bo zwiększył możliwą do spożycia pojemność w stosunku do zamierzchłych czasów, kiedy pił mniej a wsadów robił więcej...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Września 2018, 14:49:52
Zawsze mnie ciekawiło, czy wsadzanie na pal też się liczy w tej konkurencji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Września 2018, 15:29:16
Zawsze mnie ciekawiło, czy wsadzanie na pal też się liczy w tej konkurencji?
Nie, raczej nie. W tym wypadku ty wsadzasz, a nie w ciebie wsadzają.
Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia definicji "pala".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Września 2018, 21:56:42
Co on wsadzał do tego kielicha?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2018, 10:55:06
Mamy chyba nowe/stare wiadomości o Stefanie. Rzeczywiście, kiedyś wspominał, że żegluje.

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/181003/06jak_wyginely_dinozaury_historia_prawdziwa.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2018, 11:34:36
Karnet do Koloseum.
Gonzo do dzisiaj ma karnet na wejścia do Koloseum na premierowy sezon 80/81. Na wyjątkowy, kobiecy sektor patrycjuszek. Ceni ten karnet nad wyraz, bo kobiety miały wówczas swój, niedostępny innym mężczyznom sektor zwany Fan clava phaulius, czyli klub wrednego kibica.
Bywał też często zapraszany na arenę, bo jako jedyny potrafił podczas naumachii prowadzić na wodzie rydwan (przydała się szkoła sprzed ok. 50 lat chodzenia z trenerem po wodach jeziora) i odganiać się bacikiem od lwów.
Warto wspomnieć, że w Koloseum pokazy artystyczne trwały przez cały dzień.  Musiały przyciągać ludzi, więc zaczynano od poranka dla dzieci, które prezentowano lwom i niedźwiedziom. Potem były śniadaniowe pogadanki gladiatorów i dla gladiatorów: rola oliwy w zdrowej kuchni, higienie intymnej i w konserwowaniu broni, jak żyć bez ręki lub nogi za to z łańcuchem lub kajdanami, jak wychować lwa na wegetarianina i podobne.
Jednak w Koloseum trzeba było uważać. Gonzo wspomina, że jak kiedyś krzyknął na widowni o tym teatrze „muszla koncertowa”, omal nie rzucono go żyrafom na pożarcie.
Mimo to wspomina tamte czasy z rozrzewnieniem, pewnie dlatego, że wówczas chrześcijanie wchodzili za darmo na wszystkie areny w Cesarstwie Rzymskim. „A teraz cyrk! Muszę płacić za wejście do cyrku w Weronie, czy Koloseum”, zgrzyta zębami nasz bohater.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2018, 16:37:51
Jakby się zatrudnił w cyrku miałby za darmo. Następne wybory już niedługo.


Pokazy w Koloseum trwały podobno nie cały dzień a dni kilka. Czy Gonzo ma jakieś wspomnienia z programów nocnych?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2018, 17:08:37
Pokazy w Koloseum trwały podobno nie cały dzień a dni kilka. Czy Gonzo ma jakieś wspomnienia z programów nocnych?
Coś kiedyś wspominał o ledowych pochodniach, ale muszę dopytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2018, 18:22:44
Może był za młody, żeby go wpuścili?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Października 2018, 11:33:50
Dyliżans, a kwadryga.
Ponoć starożytni Rzymianie nie znając dyliżansu nazywali pewną, mocno ponoć zaawansowaną pozycję łóżkową „Na rydwan”. Nie ma jednak takiego skomplikowania, którego nie da się skomplikować, twierdzi Gonzo i dodaje, że od pozycji na rydwan woli pozycję na kwadrygę, nie precyzując jednak, czy chodzi mu o liczbę uczestniczek, czy ich umiejscowienie, czy może o inną uprząż…? Przypomina także z uśmiechem, że Rosjanie mieli swoją Trojkę.
I podkreśla: nie mylmy komplikacji z kompilacją. Zainteresowanych.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2018, 21:48:00
Wszyscy mają rodzinne problemy, także Gonzo. Jego córka po raz trzeci oblała egzamin na prawo jazdy. Gonzo jest w kropce, bo nie ma jak jej pomóc. Od paru tysięcy lat do dzisiaj jeździ rydwanem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Listopada 2018, 22:03:26
Wszyscy mają rodzinne problemy, także Gonzo. Jego córka po raz trzeci oblała egzamin na prawo jazdy. Gonzo jest w kropce, bo nie ma jak jej pomóc. Od paru tysięcy lat do dzisiaj jeździ rydwanem.

W dieslu  ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2018, 15:38:52
Gonzo jak prawie wszyscy miał kompleksy i to kompleksy monumentalne. Były to: kompleksy świątyni Jerozolimskiej i Forum Romanum. Niestety, wszystko rozszabrowali, spalili i zniszczyli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Listopada 2018, 19:21:16
I został mu tylko kompleks wyższości?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2018, 22:13:42
I został mu tylko kompleks wyższości?
Dużego nosa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Grudnia 2018, 11:03:11
Dzisiaj sprawa nieco delikatna. Przecież o gustach trudno dyskutować.

Gonzo był już wieki temu był mimowolnym świadkiem, jak pierwszy Grek… zadawał się z kozą. Od tego czasu nie je kozich serów.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Grudnia 2018, 14:14:45
Czasem tu sobie żartujemy, tymczasem jeden znajomy z Ursusa ma poważną prośbę:

https://polakpotrafi.pl/projekt/misja-skalna-egipt

Więc jakbyście znali kogoś kto przed świętami dysponuje jeszcze żywą gotówką...
Połowę już mają. Prawie.

A, i prezent można dostać, w sam raz na święta...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Grudnia 2018, 13:35:01
Ciekawe. Ciekawe także to, jak w sumie bardzo niewielki koszt organizacji takiej wyprawy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Grudnia 2018, 13:56:16
Zwłaszcza, jak ekipa jedzie w ramach wolontariatu, sprzęt się naprawi z poprzednich  sezonów, a resztę się dorzuca z własnej kieszeni uczestników.

Tylko na fellachach nie można oszczędzać, bo głodny fellach to leniwy fellach - weźmie i pójdzie tam, gdzie mu zapłacą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Grudnia 2018, 22:26:07
Ale ci fellachowie - tylko 20.000 zł na 12? To jaka tam jest pensja minimalna? A strajki, a wolne piątki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 26 Grudnia 2018, 09:12:53
No i wolne w urodziny Ramzesa, Cheopsa, Echnatona, Hatszepsut, Totmesa, Tutenchamona......................
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Grudnia 2018, 10:05:14
To wysokiej klasy fachowcy zatrudnieni na umowę o dzieło...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2018, 10:18:10
No tak, umowy śmieciowe. Właśnie misja Kleopatra "leci" w TV.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2019, 20:59:07
Melduję, że się udało i że fellachowie dostaną jeść  *v*
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2019, 22:38:57
A to szacun, lepiej ich karmić w Egipcie, niż u nas.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2019, 22:41:33
Jakiś czas temu zaobserwowaliśmy u Gonza pewne oznaki demencji. Otóż z ogromnym zdziwieniem skonstatowaliśmy, że przed treningiem regularnie się rozgrzewa – przebieżki, przysiady, wykroki, rozciąganie itp. Nigdy tego nie robił, bo zawsze miał ze sobą zdjęcia nagich kobiet - jedno, dwa  szybkie spojrzenia i był rozgrzany… A teraz widać zapomina zdjęć!

Przy okazji okazało się, że Gonzo ma jeszcze w domu pierwszą wersję Playboya na kamiennych tabliczkach, pisanych pismem klinowym. Ponoć dziewczyną numeru była Semiramida „wypalona” na tle wiszących ogrodów. Ponoć do dzisiaj jej wizerunek można podziwiać, także dotykiem, choć niektóre jego elementy są nieco wytarte, ponoć na skutek „erozji”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Stycznia 2019, 13:08:54
Już meldowałam, że mission accomplished, teraz oficjalnie:

"Szanowni Państwo!
Dzięki Waszej osobistej ofiarności i zaangażowaniu w nasz projekt badawczy zebraliśmy na portalu Polak Potrafi aż 25 tys. zł – o jedną czwartą więcej niż oczekiwaliśmy!
Środki te przeznaczymy w całości na wynagrodzenia za pracę dla egipskich robotników zatrudnionych przy wykopaliskach w Deir el-Bahari.
Wszyscy razem sprawiliście, że polscy archeolodzy i inżynierowie z Misji Skalnej powrócą do Egiptu z nadzieją na sukces.
Bardzo gorąco dziękujemy za Wasze wsparcie!"
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2019, 15:16:43
Bardzo to pożyteczna inicjatywa, szkoda tylko, że egipscy robotnicy będą pracowali najprawdopodobniej na umowach śmieciowych. Umowy o pracę tylko po zmianie wyznania, co najmniej na koptyjskie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lutego 2019, 11:39:47

Na terenie prowincji Minya w Egipcie archeolodzy odkryli starożytne komnaty grobowe, zawierające ok. 50 mumii. 12 z nich to mumie dziecięce. "Mumie są w bardzo dobrym stanie, po podjęciu najprostszych czynności reanimacyjnych część z nich daje pierwsze oznaki życia. Postaramy się uratować jak najwięcej dorosłych, mogą być dla nas nieocenionym źródłem wiedzy, natomiast na dzieciach szczerze mówiąc nam nie zależy. Mamy swoje", stwierdził kierownik ekipy archeologów.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lutego 2019, 14:11:16
Pałac króla Francji, Ludwika XV. Trwa remont generalny. Ludwik i jego żona oraz nadworny architekt decydują, jaki kolor ma mieć sufit w królewskiej sypialni. Ludwik chce niebiesko-fioletowy, a królowa - różowo-biały. Nie ma szans na kompromis.
Król się wkurwi*ł i zwraca się do architekta:
- Pańskie zdanie, jako specjalisty będzie decydujące - mówi Ludwik XV. – Jakim kolorem pomalować sufit?
- Królu - odpowiada dizajner. - Królowej kolor powinien być na suficie, gdyż ona częściej będzie nań spozierać.
- Monsieur... – mruczy król. - Może i jest pan dobrym architektem, ale Francuz z pana - ch****y!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2019, 18:00:53
Niedawno był Dzień Żołnierzy Wyklętych, więc warto przypomnieć, że walka ciągle trwa:

(https://img.joemonster.org/i/2019/03/demot-322-370.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Marca 2019, 20:00:43
Bobery!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2019, 20:57:37
Nie zadzierać z bobrem!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2019, 23:55:36
A może incognito, czyli świstaki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2019, 20:52:46
Pamiętamy, kto karmił dinozaury prosem i kto rzucał w nie kamieniami. A tu ciekawa stronka, jak wyglądała Ziemia w różnych, daaawnych epokach, co z Polską i odnośnik do dużej bazy z dinozaurami przed ukamienowaniem.
W sumie, jeżeli przyjąć, że rzeczywiście meteoryt pogrzebał dinozaury, to chyba możemy mówić o ukamienowaniu?
http://dinosaurpictures.org/ancient-earth?utm_source=Histmag.org&utm_medium=article-18355#170
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Marca 2019, 21:40:55
Są różne szkoły na ten temat.

(http://www.vontrompka.com/blog/wp-content/uploads/2019/02/patrzleci.gif)

A strona ładuje mi się w tempie geologicznym, niestety.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Kwietnia 2019, 13:41:31
Pisałem tu kiedyś zdaje się o antycznym tablecie, baj Majkrosoft. Rok bodaj 2000, nie trafił w epokę (a poza tym był gruby i głośno warczał). Dziś starożytny smartłocz:

https://en.wikipedia.org/wiki/Fossil_Wrist_PDA

Wszystko już było...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2019, 13:44:07
Za mały, teraz by się nie przyjął. Powinien mieć minimum 5 cali.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Kwietnia 2019, 15:09:16
Swoją droga to jest pan Pikuś. Omal się nie założylem o "każde piniendze" z kumplem przekonującym mnie że zegarek o ktorym w podstawówce opowiadaliśmy sobie z wypiekami na twarzy, mianowicie taki japoński z telewizorem to nie legenda miejska. No i byłbym przegrał:

http://www.sx-z.com/the-history-of-the-smartwatch-goes-back-much-further-than-youd-think/

Rok 1982. To jest niesamowite. Wtedy po prostu graficznych wyświetlaczy LCD nie było. No nie było.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2019, 15:40:13
A, Palm OS. Do dziś pokazuję niedowiarkom, że miałam smartfona zanim się urodzili.
Niestety już nie działa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2019, 18:45:42
A, tutaj...

Kopernik była kobietą!
To może Pułaski też?!?

https://www.dailymail.co.uk/news/article-6884677/Researchers-claim-war-hero-Casimir-Pulaski-biologically-female.html

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2019, 21:50:13
Dobra gazeta. A najprawdopodobniej koń Pułaskiej to Przewalski, znaczy Przewalska?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2019, 21:57:34
I teraz udowodnij, że nie był wielbłądem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2019, 22:02:58
I teraz udowodnij, że nie był wielbłądem...
Trudna sprawa, ostatnio na urodzinach znajomego obraził się na mnie miejscowy kot, bo zmusiłem go żeby udowodnił, że nie jest wielbłądem.
Na szczęście wkrótce dogadaliśmy się. Nie tylko w temacie parzystokopycia u inkryminowanego kotka.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Kwietnia 2019, 22:20:01
To musiały być mocno zakrapiane urodziny ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2019, 23:14:10
Sugerujesz, ze kot był nietrzeźwy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Kwietnia 2019, 06:56:45
Oczywiście - innego wytłumaczenia nie ma!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2019, 10:14:34
Oczywiście - innego wytłumaczenia nie ma!
Nie ma, bo po pierwsze był (i jest) post, a co gorsza, byłem wówczas nafaszerowany antybiotykami. Kot przyjął to ze zrozumieniem, w łazience przy pomocy igły wykazaliśmy, że nie jest wielbłądem i wówczas mógł już spokojnie dostać suchą karmę (nie mylić z karmi).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Maja 2019, 18:53:00
Tymczasem w Muzeum Archeologicznym we Wrocławiu...

Jak to mówią - nie ma świadka, nie ma sprawy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Maja 2019, 20:32:25
Rewelacja, ale zastanawia mnie ta liczba - 13 fr?
Francuz
Fródstopie?
Franca?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Maja 2019, 21:35:09
Fragmentów, najprawdopodobniej. Być może śródstopia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Maja 2019, 22:15:31
Koleżanka to każde znalezisko potrafi fachowo opisać! Keszing kształci :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Maja 2019, 22:40:33
Fragmentów, najprawdopodobniej. Być może śródstopia.

Fragmentaryści! To jakiś nowy zakon? Pytam, bo tacy werbiści nie potrafili określić, ile zakonów jest w Polsce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Maja 2019, 06:21:26
Jeśli zakon, to chyba z tych kontemplacyjnych.
Bo, jak się okazuje, chodziło o tzw. "niemego świadka historii (https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadki_profilowe)".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Maja 2019, 06:57:15
Z takimi świadkami to tylko kłopot...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 29 Maja 2019, 09:35:50
A może to był świadek koronny? Bruxa, nic tam nie było na temat tego jak stare są szczątki? Jak mają ponad 200 lat to mógł się świadek jeszcze na Królestwo załapać...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 29 Maja 2019, 12:18:29
Królestwo, hmmm. Moja babcia, polonistka, twierdziła, z szelmowskim uśmiechem, że to bardzo niebezpieczny wyraz ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Maja 2019, 14:15:42
I miała rację, wyrazy są bardzo niebezpieczne, na przykład matematyczka koleżanki z pracy twierdziła, że ma podpunkt G...
Wracając do świadka profilowego (niemego świadka historii ), to bardzo to przypomina Gonza, choć nie wiem, czy mnie nie pobije, jak mu powiem, że najprawdopodobniej składa się z "stratyfikacji stanowiska archeologicznego".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Maja 2019, 14:48:47
A może to był świadek koronny? Bruxa, nic tam nie było na temat tego jak stare są szczątki? Jak mają ponad 200 lat to mógł się świadek jeszcze na Królestwo załapać...

Tylko tyle, że  napudełku było napisane:

KOŚCI

ŚW ANTONIEGO

Ale i tak nie wiadomo, którego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Maja 2019, 16:26:27
Oj tam nie wiadomo, jak się odnalazły to św. Antoniego Padewskiego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 29 Maja 2019, 21:03:04
Może Paderewskiego? A nie, on był Ignacy, a na dodatek Jan...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Lipca 2019, 16:53:52
Takie fajne cóś. Można sobie popatrzeć gdzie kiedyś Stefan odśnieżał.

http://dinosaurpictures.org/ancient-earth#20
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Lipca 2019, 22:49:41
No własnie. Nie wiem, jak u was, ale u nas wreszcie są warunki do odśnieżania. Bo przecież na pewno nawet Stefan nie odśnieżał w te upały co były, trzeba się szanować...


edit: u mnie na razie ciemność widać i napis

LOADING

600 million years ago


No ja nie wiem, czy doczekam, jak to się ładuje w czasie rzeczywistym...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lipca 2019, 23:30:59
Tak samo u mnie, trzeba mieć czas Gonza, żeby się doczekać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Lipca 2019, 17:01:11
E, co wy? Klikam w ten link i otwiera co potrzeba.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lipca 2019, 20:32:30
Nic właśnie, nawet jak wpisuję miasto Mielec.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Lipca 2019, 16:29:57
To może coś z archeologicznej logiki prawniczej? Tylko, czy na pewno prawniczej?

"Wobec tej kamiennej kolumny, na której wypisane jest prawo, i wobec króla domagam się
sprawiedliwości, a sprawa moja jest następująca: Kazałem sobie zbudować dom tuż przy ulicy, lecz budowniczy oszukał mnie i dom zawalił się, zabijając przy tym przechodzącego przypadkiem obok mężczyznę. Teraz zaś krewni owego przechodnia skarżą mnie, domagając się odszkodowania. Co mam począć?
Kaptah zastanowił się i powiedział:
– To zawikłana sprawa, która wymaga gruntownego zbadania, i według mojej opinii jest to raczej sprawa dla bogów niż ludzi. Co jednak mówi prawo o czymś takim?
 Wystąpili biegli w prawie i odczytali prawo wyjaśniające:
– Gdy zwali się dom z powodu niedbalstwa budowniczego i waląc się zabije właściciela domu, wtedy także i budowniczy ma zostać uśmiercony. Gdyby zaś dom waląc się zabił syna właściciela, wtedy uśmiercony ma zostać syn budowniczego. Nic więcej jednak prawo nie mówi, my jednak wykładamy je tak, że za to, co zniszczy walący się dom, odpowiada budowniczy w taki sposób, iż zniszczeniu ulega odpowiadająca temu część jego własnego mienia. Więcej nie możemy nic powiedzieć.
– Nie wiedziałem, że są tu tacy oszukańczy budowniczowie – oświadczył Kaptah. – W przyszłości będę ich dobrze pilnował. Według prawa jednak przypadek ten jest bardzo prosty. Niech krewni zabitego przechodnia pójdą do domu budowniczego, zaczają się tam i zamordują pierwszego, kto będzie przechodził obok – w ten sposób prawu stanie się zadość. "
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Lipca 2019, 23:48:34
No ewidentne zaniedbanie ze strony budowniczego. Jak można było do czegoś takiego dopuścić?
Należało dopilnować, żeby walący się dom zabił właściciela, przecież to elementarne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2019, 10:43:16
No ewidentne zaniedbanie ze strony budowniczego. Jak można było do czegoś takiego dopuścić?
Należało dopilnować, żeby walący się dom zabił właściciela, przecież to elementarne.
Typowa dla budowlańców dezynwoltura i pójście na łatwiznę. Żeby się zawaliło na byle kogo, to każdy tak potrafi zbudować.
Swoją drogą to dopiero byłoby morderstwo doskonałe - katastrofa budowlana.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lipca 2019, 10:54:36
Ale to trzeba mieć talent, jak ten architekt:
A na pewno talenty, dużo talentów...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Lipca 2019, 14:11:17
A jeden talent to na dzisiejsze ile będzie? Może być w ojro...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2019, 17:07:08
A jeden talent to na dzisiejsze ile będzie? Może być w ojro...
To zleży, talent to jednostka wagi, a mogła być stosowana i do srebra i do złota. Najczęściej pomiędzy 26 a 37 kg (złota lub srebra), ale piszą, że nawet 150!
A dalej wyliczenie jest proste. Rozumiemy teraz, co mówi Gonzo rozpaczając, że Bóg poskąpił mu talentów...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lipca 2019, 20:49:15
Utalentowanym w życiu zawsze łatwiej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2019, 11:53:09
Utalentowanym w życiu zawsze łatwiej.
Taki Midas na przykład. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lipca 2019, 21:17:59
Ksywa "Złota Rączka"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lipca 2019, 04:08:09
Nawet za złota!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Września 2019, 15:33:03
A tymczasem wyszły na jaw rzeczywiste przyczyny ucieczki Napoleona z wyspy Elba w lutym 1815 r., gdzie przebywał od czasu klęsk jego armii poniesionych w 1814 r. Okazało się, że nawet jego - Cesarza - nie było stać na wysokie ceny hoteli i wyżywienia szalejące na wyspie.
Ratując się wraz z 800 osobową świtą przed bankructwem, wylądował we Francji w poszukiwaniu tańszych kwater. Jak to się skończyło wszyscy wiemy, całkowitym sukcesem pomysłu Cesarza! Najpierw przez 100 dni był utrzymywany wraz z wojskiem przez Francuzów, a potem, po Waterloo, znalazł o wiele tańsze od Elby miejsca hotelowe na wyspie św. Heleny. I to na koszt Anglików! A to jest dopiero sukces porównywalny chyba tylko z tym, żeby ktoś mieszkał i jadł na koszt Żydów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2019, 11:31:52
Naukowcy odkryli 140 nowych rysunków na słynnej pustyni Nazca w Peru. Jest dwugłowy wąż pożerający człowieka, jest dwugłowa ryba. Najciekawszy jest chyba obrazek przedstawiający Gonza ciszącego się po pierwszym trafionym "za trzy" rzucie w koszykówce:

(https://bi.im-g.pl/im/58/3f/18/z25424472V,Geoglify-typu-A--czyli-liniowe--sa-zwykle-wieksze-.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Listopada 2019, 11:49:02
Gonzo jest (był?) cztero-oczny i dwu-gębny???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2019, 12:35:02
Gonzo jest (był?) cztero-oczny i dwu-gębny???
Nie, to wina stugębnej plotki. Wtedy jeszcze dwugębnej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Listopada 2019, 13:09:52
A to wi(e)dzieliście? Może to też Gonzo?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2019, 14:24:04
Chodzi Ci o tego chłopaka w tle? Za młody na Gonza.
A ta dziewczyna ze zdjęcia mimo wszystko to nie Greta. Nie ma takiej złości na twarzy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2019, 17:37:44
Bo środowisko było wtedy mniej zanieczyszczone.

Na tym poprzednim obrazku to na czym Gonzo siedzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Listopada 2019, 19:17:18
Na pupie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2019, 19:56:43
To miałby jak, za przeproszeniem, pawian...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2019, 22:13:15
To miałby jak, za przeproszeniem, pawian...
Przecież mówię, że rysunek jest najprawdopodobniej wynikiem dwugębnej plotki. A plotki, jak wiadomo, najczęściej o pupie pawiana...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2019, 23:25:24
A propos pawiana...
A, to może w innym wątku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Listopada 2019, 09:07:09
A propos pawiana...
A, to może w innym wątku.
Miało nie być o polityce...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2019, 12:01:27
A propos pawiana...
A, to może w innym wątku.
Miało nie być o polityce...
To ja przepraszam i za pawiana i za "upupolitycznienie" wątku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2019, 12:30:56
Gonzo ma pewnie na ten temat odmienne zdanie, ale wydaje się, że zaprezentowana poniżej hipoteza ma mocne podstawy?

(https://img.joemonster.org/i/upload/2019/12/demoty-383-400.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Grudnia 2019, 12:51:32
No co, przecież to Gonzo w odzieży ochronnej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2019, 13:53:59
Niby tak, ale wieść gminna niesie (choć wtedy niby nie było jeszcze gminu), że Gonzo karmił dinozaury suchym chlebem z prosa, a te od posiłku puchły i zdychały. Może robił to w tymże przebraniu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2019, 15:20:17
Przecież w piśmie napisane: najpierw dostał dwa nagie miecze, potem serwował im barana nadziewanego siarką.
Owszem, ale Ty mówisz już o ostatnim Mohikaninie, przepraszam dinozaurze. A co z całym Parkiem jurajskim?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Grudnia 2019, 12:23:51
Skoro Gonzo był pierwszym człowiekiem, to naturalnym wydaje się pytanie, jak to było z „wynalezieniem” seksu? Seks wynaleziono wsadzając co się ma w co się da…, bo ile można rozmawiać? – stwierdził Gonzo nie wyjaśniając, dlaczego użył formy bezosobowej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Stycznia 2020, 11:03:36
Wszyscy znamy opowieść o Kainie i Ablu. I kto kogo zabił. Gonzo mawiał o Kainie, że jeśli coś z domu wyniósł to na pewno nie dobre maniery. A można mu wierzyć, bo znał i Adama, i Ewę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Stycznia 2020, 20:21:42
W sensie biblijnym?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Stycznia 2020, 22:54:48
W sensie biblijnym?
Znał w sensie i biblijnym i dosłownym...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 03 Stycznia 2020, 09:16:30
A dobrze ich znał? Bo jeśli dobrze to może był i na ich weselu i poznał ich Teścia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Stycznia 2020, 09:28:58
Wesele to pogański wynalazek...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 03 Stycznia 2020, 09:31:58
Wesele to pogański wynalazek...
Jak tak to dlaczego w naszym kraju jeszcze tego nie zakazali?
Czyli chrześcijańskie jest jedynie Prawo Pierwszej Nocy? Cezarian, jak to jest? Ty na pewno wiesz.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2020, 10:31:51
Prawo pierwszej nocy, z tego co wiem, to generalnie MIT.
Wesele to pogański wynalazek? Ciekawe stwierdzenie, tyleż prawdziwe, co nic nie mówiące. Bo chyb a w każdej kulturze istnieje? Podobnie ze ślubem i jego znaczeniem, ale tu można już popuścić wodze dyskusji.
A wracając do pytania:
A dobrze ich znał? Bo jeśli dobrze to może był i na ich weselu i poznał ich Teścia?
I tu Wasze poruszyłeś temat na dłuższą opowieśc, na dodatek relacje są dosyć niepełne:

Jak to w raju było?
Z Adamem i Ewą w raju było z grubsza tak. Najpierw Pan Bóg stworzył Adama. Następnie, za podszeptem kibicującemu „procesowi boskiego tworzenia”, acz jak się okazało nie do końca bezinteresownie, Gonza, stworzył kobietę. Potem, Gonzo zaczął Ewie pokazywać obiema rękoma, jak się zdrabnia jej imię i zaprowadził ją w zarośla, gdzie uczył ją przy pomocy jabłka znaczenia słowa  „afrodyzjak”. Chyba udanie, bo wkrótce, z zarośli dobiegł dziewiczy krzyk, który pomału przechodził w krzyk kobiety. Następnego dnia rano, po pierwszej wspólnej nocy z Ewą, podłamany Adam stwierdził, że nie do końca wie, co to jest dziewica, ale Ewa na pewno nią nie jest.
To wszystko spowodowało, że Gonzo miał od początku nie najlepsze relacje z biblijnym Adamem.
Kolejny dowód to jabłko. Jabłko Adama - to bowiem kęs jabłka, które stanęło biblijnemu Adamowi w gardle, kiedy biblijna Ewa powiedziała mu, że jest w ciąży. I, że to nie on jest ojcem, tylko niejaki Gonzo właśnie. I okazało się, że skóra z wyliniałego węża to nie jest dobra prezerwatywa. Może wąż był za krótki, zastanawia się Gonzo?
Gonzo nie został wygnany z raju. Po prostu wyszedł stamtąd po wygnaniu Adama i Ewy, bo nie było w raju co robić a już zwłaszcza z kim.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 03 Stycznia 2020, 10:51:45
Wąż za krótki? A wiadomo coś na temat gatunku rajskiego węża? Może dopiero po działaniach Gonza węże wyewoluowały w taki sposób, aby się zsuwały (czyli urosły), albo wręcz przeciwnie - zmalały aby stać się nieprzydatnymi dla celów Gonza? I może w tym celu wyrosły im zęby jadowe, aby każdorazowa próba ich "użycia" wiązała się z istotnym ryzykiem? Może Gonzo mógłby rzucić jakieś szczegóły?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2020, 10:55:51
Wydaje mi się, że po tej pierwszej próbie węże "spaliły" się do użycia w wiadomym celu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 03 Stycznia 2020, 13:16:50
Wydaje mi się, że po tej pierwszej próbie węże "spaliły" się do użycia w wiadomym celu.
To może w ten sposób Gonzo wymyślił ognie piekielne?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2020, 16:28:58
Wydaje mi się, że po tej pierwszej próbie węże "spaliły" się do użycia w wiadomym celu.
To może w ten sposób Gonzo wymyślił ognie piekielne?
No co ty? W raju?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 03 Stycznia 2020, 20:50:33
Wydaje mi się, że po tej pierwszej próbie węże "spaliły" się do użycia w wiadomym celu.
To może w ten sposób Gonzo wymyślił ognie piekielne?
No co ty? W raju?
Jasne że w Raju. Przecież jego Właściciel wymyślił wszystko. I to przed Gonzem i Chińczykami...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2020, 13:13:14
Wydaje mi się, że po tej pierwszej próbie węże "spaliły" się do użycia w wiadomym celu.
To może w ten sposób Gonzo wymyślił ognie piekielne?
No co ty? W raju?
Jasne że w Raju. Przecież jego Właściciel wymyślił wszystko. I to przed Gonzem i Chińczykami...
A Żydzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Stycznia 2020, 14:08:33
Jak mawia Gozno, ponoć pod wpływem trudnych przeżyć z młodości: nie każdy mężczyzna z trójzębem w ręku to Afrodyta.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Kwietnia 2020, 17:11:39
Coś Wam powiem w zaufaniu. Gonzo zapuścił brodę. Czegokolwiek jest to zapowiedzią to na wszelki wypadek kupujcie mąkę, cukier, ...... i inne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2020, 17:41:12
Drożdże!!!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Kwietnia 2020, 19:30:18
To może ja też zapuszczę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2020, 20:23:23
Drożdże?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Kwietnia 2020, 20:54:36
Drożdże pomagają na brodę? To kupię😆
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Kwietnia 2020, 21:20:35
Może Gonzo chciał się przenieść do słodkich chwil w Starożytności, kiedy dopiero były pandemie, jak ta w Atenach w 430 przed mało jeszcze wówczas znanym Chrystusem? Trudno było znaleźć niezarażony buduar... Peryklesowi na przykład się nie udało...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2020, 21:42:40
Drożdże pomagają na brodę? To kupię😆

Ogólnie na cerę, może i na brodę, nie sprawdzałam.

Sądziłam, że zapuścisz drożdże z cukrem i mąką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Kwietnia 2020, 10:46:28
Może Gonzo chciał się przenieść do słodkich chwil w Starożytności, kiedy dopiero były pandemie, jak ta w Atenach w 430 przed mało jeszcze wówczas znanym Chrystusem? Trudno było znaleźć niezarażony buduar... Peryklesowi na przykład się nie udało...
Oczywiście chodziło o niezarażonego barbera, to małe przejęzyczenie.
Fakty zaś są takie, że do dziś Gonzo ma po tamtej dżumie pozostałości w postaci odnawiającej się opryszczki.

Drożdże pomagają na brodę? To kupię😆

Ogólnie na cerę, może i na brodę, nie sprawdzałam.

Sądziłam, że zapuścisz drożdże z cukrem i mąką.
Ciekawe, jak długo można na cerze utrzymać drożdże z cukrem i mąką?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Kwietnia 2020, 11:50:31
Ależ doustnie, kolego, doustnie!


Może Gonzo chciał się przenieść do słodkich chwil w Starożytności, kiedy dopiero były pandemie, jak ta w Atenach w 430 przed mało jeszcze wówczas znanym Chrystusem? Trudno było znaleźć niezarażony buduar... Peryklesowi na przykład się nie udało...
Oczywiście chodziło o niezarażonego barbera, to małe przejęzyczenie.

Takie raczej freudowskie.
Co nie zmienia faktu, że zapewne o buduar (khie, khie, buduar...) z certyfikatem sanepidu też było trudno.


Fakty zaś są takie, że do dziś Gonzo ma po tamtej dżumie pozostałości w postaci odnawiającej się opryszczki.

Przez delikatność nie zapytam w jakiej okolicy...

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Kwietnia 2020, 20:00:45
A! Doustnie, zgoda, ale to już po przetrawieniu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Maja 2020, 09:51:40
Wieść gminna niesie, że podczas słynnego oblężenia Kamieńca Podolskiego w 1672 r. do obrońców Kamieńca, Turcy strzelali z francuskich armat, obsługiwanych przez francuskich oficerów, czego nie mógł znieść pułkownik Wołodyjowski, bo mu to przypominało żonę hetmana Sobieskiego, Marysieńkę, w której był zadurzony po uszy (a więc niezbyt wysoko). Pytany na okoliczność armat Gonzo, który brał udział w walkach, choć do dzisiaj nie wyjaśniono, po której stronie, ucinał kwestię krótko: "Może tak, może nie… ja nie znam francuskiego, zawsze tłumaczyła Marysieńka".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2020, 10:07:33
 Homo Penelopensis
Ważnego odkrycia dokonali archeolodzy w Etiopii. Na odległych od siebie o kilka kilometrów dwóch stanowiskach znaleźli fragmenty czaszek należących do przedstawicieli gatunku Homo erectus. Starsza z nich licząca ok. 1,5-1,6 mln lat należała do mężczyzny, zaś młodsza od niej o ok. 200-300 tys. lat do kobiety. Zdaniem naukowców jest to dowód, że odkryto najstarszy dowód partnerki czekającej na powrót męża, najprawdopodobniej ze spotkania z kolegami. Od razu uzyskała przydomek „Pierwsza Penelopa” lub „Homo Penelopensis” i toczą się dywagacje, czy nie była pierwowzorem znanego greckiego mitu. Inni twierdzą, że nie Homo Penelopensis  i nie Homo erectus, a raczej „Homo eruptus”, skoro mąż po imprezce (być może integracji zakładowej) bał się wrócić do swojej połowicy? Są i tacy, którzy twierdzą, że nie była to żadna integracja pracownicza, żadne piwo z kolegami, a praaawie zwyczajny wieczór kawalerski Gonza. Prawie zwyczajny bo dziesiąty w miesiącu…
Pytany Gonzo odpowiada jedynie, że jest szczęśliwie żonaty, a w tamtych czasach trudno było o dobry striptiz i to nie ze względu na brak chętnych dziewczyn, tylko ze względu na brak dobrej odzieży, a w szczególności bielizny. To ponoć wówczas powstała fraza: „z byle czego to i Salomon się nie rozbierze”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lipca 2020, 11:46:46
Czy przy  damskiej czaszce znaleziono wałek do ciasta? Albo przynajmniej jakiś ówczesny odpowiednik?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2020, 11:57:24
Czy przy  damskiej czaszce znaleziono wałek do ciasta? Albo przynajmniej jakiś ówczesny odpowiednik?
Pierwszy drewniany wałek do ciasta?
W kontekście Twojego pytania, ciekawe jest także, czy na czaszce mężczyzny odnaleziono ślady po uderzeniach wałka lub odpowiednika?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lipca 2020, 12:15:14
Mnie bardziej interesuje ile promili miała ta męska czaszka.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2020, 12:20:57
Mnie bardziej interesuje ile promili miała ta męska czaszka.
Fakt, ciekawe, ale mnie także interesuje, z czego te promile powstały. I czy to warto powtórzyć? I czy było już wówczas słynne: jak wypiłeś, to se nalej, a bukłaczek podaj dalej!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lipca 2020, 14:15:46
I w jakim charakterze była ta czaszka na tej imprezie. Bo niektóre bywały w charakterze bukłaczka albo podobnego naczynia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lipca 2020, 14:28:19
I w jakim charakterze była ta czaszka na tej imprezie. Bo niektóre bywały w charakterze bukłaczka albo podobnego naczynia.
Rzeczywiście... pić ze swojej czaszki do ust w swojej czaszce, to trzeba być niezłym akrobatą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2020, 10:48:30
Jak stary jest Wszechświat, 14, 13 miliardów lat? Naukowcy ciągle nie są pewni, ciągle zmieniają koncepcje, a to miliard lat w jedną, a to miliard w drugą stronę. Wydawałoby się, że najprościej zapytać naocznego światka, człowieka, który nie tylko wywołał Wielki Wybuch nieostrożnie zapalając pierwszego papierosa w wieku 12 lat, ale który jako niezależny obserwator asystował przy dalszym istnieniu kosmosu.
Niestety, jakkolwiek Gonzo przyznaje, że każdego dnia robił nacięcia na kijku, żeby nie pogubić się w datowaniu lat, to kijek skończył mu się bardzo szybko – już po jakiś stu tysiącach lat – mimo, że nacięcia były małe i bardzo blisko siebie. Na nowy kijek musiał zaś poczekać aż do wyrośnięcia drzew na Ziemi, a wtedy już było za późno.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Sierpnia 2020, 15:02:10
To musiał być ten kij:
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Września 2020, 12:16:19
Pitagoras i Archimedes.
Udało się w końcu wyjaśnić powstanie takich wiekopomnych pitagorejskich dokonań, jak dowód, że suma kątów trójkąta równa jest dwóm kątom prostym, wprowadzenie średniej arytmetycznej, czy konstrukcji wielościanów foremnych. Okazało się otóż, że to Pitagoras próbował bezskutecznie odtworzyć rysunek, który niegdyś podczas wspólnej imprezy narysował mu na piasku Gonzo udowadniający, że dwie proste równoległe mogą się przeciąć. W ten nieco dziwny sposób Pitagoras stał się specjalistą od geometrii.
Nie tylko zresztą on. Zafascynowany przekazami o dwóch przecinających się równoległych prostych, w wir doświadczeń rzuca się także Archimedes. Jego doświadczenia jako żywo przypominają średniowieczne poszukiwania kamienia filozoficznego. Pokłosiem prób przecięcia równoległych prostych są „podobne” odkrycia: spirala Archimedesa, krzywe stożkowe, pole i obwód koła, pole powierzchni i objętość kuli, walca i czaszy kulistej, a przede wszystkim dzieło, w którym Archimedes uważał, że jest najbliżej rozwiązania problemu: kwadratura paraboli. Oczywiście wszystko na nic, zaś zapytany twórca teorii – Gonzo stwierdził jasno i obcesowo, że nie powie, bo nie pamięta, a drugi raz tego paskudnego, greckiego w formie i w treści, i w smaku ouzo do ust nie weźmie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Listopada 2020, 15:55:07
W ubiegły czwartek Gonzo nie mógł baskecić ponieważ wracz mu zakazał. Gonzo po raz 5693 usuwał zęby mądrości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2020, 18:51:55
Oby po raz pierwszy udanie!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Listopada 2020, 20:14:49
Tylu rwało i żadnemu się nie udało 😆
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2020, 21:35:02
Tylu rwało i żadnemu się nie udało 😆
Może Gonzo w ostatniej chwili dochodził do wniosku, że jeszcze na chwilę ząb się przyda? Może nadchodziły jakieś wybory do Sanhedrynu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Listopada 2020, 10:28:24
Wyjaśniła się po trosze niechęć do współpracy archeologów i Gonza. Zdawałoby się, że mając taaaaką żywą skamielinę, świadka epoki, wystarczy tylko kupić flaszkę, ramkę dobrych papierosów, usiąść i pogadać. A tu nie. Do tej pory myśleliśmy z Fasiolkiem, że przyczyna leży po stronie naszego Odwiecznego Bohatera, któremu tradycyjnie nie zależy na popularności, bo i tak ma żonę. Okazało się jednak, że jak zwykle, winne są obie strony. Przecież ci ograniczeni w swoich koncepcjach archeolodzy do tej pory naiwnie twierdzą, że człowiek wywodzi się z Afryki i miał oczywiście czarną skórę. Tymczasem wystarczy spojrzeć na Gonza! Zdecydowanie nordycki typ, choć ze zdecydowanie (niegdyś) ciemnymi włosami, prawdopodobnie na skutek mieszkania w Afryce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Listopada 2020, 10:35:13
Opaliły mu się?

Swoją drogą Gonzo zapewne świetnie by się dogadał z niejakim Doctorem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Listopada 2020, 11:01:04
Jeśli Doctor nauczy się polskiego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Listopada 2020, 15:39:25
T.A.R.D.I.S wszystko przetłumaczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Listopada 2020, 15:42:58
Jakkolwiek wiem, co to TARDIS, to oczywista przeczytałem TETRIS.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Listopada 2020, 16:35:14
Time And Relative Dimensions In Space.

Ciekawe, czego skrótem jest TETRIS?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2020, 10:27:45
Jak się temu Gonzowi coś wyrwie, to człowiek się długo zastanawia, czy to z autopsji. Na ostatnim treningu, na którym zresztą nie byłem, powiedział: "Jak człowiek ma pecha to i na bezludną wyspę z żoną trafi".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2020, 11:15:03
N, to jeszcze zależy z czyją...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2020, 11:31:03
N, to jeszcze zależy z czyją...
Jasne, ale tu mówimy o podmiocie domyślnym...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2020, 22:52:58
Ponoć z grypą, jak z dżumą, jedni przechodzą łagodnie, drudzy wręcz przeciwnie, dlatego królowa musiała uważać, a Gonzo jakby mniej, bo odporność nabył już wcześniej.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2020/12/573-uk-nalozylo-kwarantanne-na-krolowa-elzbiete-na-wszelki-wypadek.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Grudnia 2020, 07:45:19
Zdaje się, że ją już zaszczepili. I było to wysoce nierozsądnym posunięciem, bo jak widać wirus od tego zmutował.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Grudnia 2020, 11:51:17
Zdaje się, że ją już zaszczepili. I było to wysoce nierozsądnym posunięciem, bo jak widać wirus od tego zmutował.
A ja myślałem, że mutacja pochodzi od lewostronnego ruchu, ale jedno nie wyklucza drugiego, bo z tego co słyszałem (Mela mnie poprawi) w Wielkiej Brytanii nawet królowa musi jeździć lewą stroną?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2021, 13:59:38
 Tempus fugit.
Wczoraj na treningu, podirytowany przeciągającą się rozgrzewką Gonzo powiedział: panowie szkoda czasu. Waszego, bo mi tam wszystko jedno, a wy już nie jesteście najmłodsi. 
Tu warto wspomnieć, że to Wergiliusz wymyślił słynne zdanie „tempus fugit aeternitas manet” (czas ucieka, wieczność pozostaje) pozostając przez lata pod wpływem Gonza i jego opowieści o starożytnych czasach greckich (Gonzo pamiętał jeszcze wówczas grekę). Obserwując zaś brawurową – bez trzymanki - jazdę Gonza na rydwanie i słuchając jego przygód, rzymski wieszcz napisał z kolei Eneidę (choć na prośbę Gonza zmienił środki lokomocji i imiona bohaterów). Przede wszystkim jednak pozostając pod wpływem wina i opowieści o uprawianiu podczas bachanalii, tak zwanych przez Gonza „gie-orgii”, stworzył słynne Georgiki, metaforycznie zmieniając „przedmiot upraw” na rolę i sadownictwo, zachowując jednak główny element relacji Gonza – nieodzowną w takich razach wytężoną pracę fizyczną, która pokona wszystkie przeciwności – Labor omnia vincit. A po Gie-orgiach do dzisiaj mamy Gruzję, czyli Georgię właśnie.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marca 2021, 14:00:45
 Gonzo, jakkolwiek bardzo kochliwy, nigdy, ale to przenigdy nie kochał platonicznie. To dlatego, że zbyt dobrze znał Platona…
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Kwietnia 2021, 12:48:50
Pan Emil Karewicz w 30-minutowej perełce pt. "Zbieg". Mistrzostwo. Humprey B. mógłby się sporo nauczyć. No i jak to czesto bywało w PRLu, (nie całkiem) delikatne szpile wsadzane w system...

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Maja 2021, 10:55:00

Ponoć najstarsze znane spodnie sprzed 3000 lat:


(https://img.joemonster.org/i/upload/2021/05/1620066748_6g345zd5pb.jpg)


Wbrew nasuwającym się oczywistym podejrzeniem, nie są to spodnie Gonza. Są - co Fasiol także może potwierdzić - zdecydowanie za krótkie, a szorty wówczas nie były modne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Maja 2021, 14:24:55
Ciekawe jaki rozmiar w talii.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Maja 2021, 15:10:37
Myślisz, że już wówczas był znormalizowany?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Maja 2021, 16:35:40
Nie wiem, jakie były normy czy kanony, ale to wygląda na gacie lokalnego Obelixa.
A przynajmniej Kokosza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Maja 2021, 09:41:36
Jak pewnie wszyscy wiedzą z drzewa genealogicznego można zrobić kolbę do karabinu choć najlepsze jest do tego celu drewno dębowe. Ja zająłem się jednak drzewem genealogicznym w pewnym serwisie. Szło to dość wolno, sporo materiału dostarczyło zupełnie przypadkowo pewne pismo sądowe - odprysk sprawy w której rodzina toczyła krwawą walkę o pewne mieszkanie. Aliści w pewnym momencie system podpowiedział mi PODOBIEŃSTWO. Co prawda nijak nie trzymało się ono kupy. Prodek urodzony w 1935 miał bowiem, wg systemu, małżonkę rocznik 1820. Niemniej krok po kroku odnalazłem właściciela pokrewnego drzewka, napisałem, ten okazał się bardzo kontaktowym i konkretnym człowiekiem - krótko mówiąc wysłał mi skany ksiąg mojej parafii z lat 1600 - 1948.
Robią coś takiego bracia Mormoni, wiele skanów udostępniają inne można jakoś nabyć za niezbyt wielką opłatą. Zacząłem szukać i od razu potwierdziło się kilka rzeczy:
* Dziadek Joannis (XIX wiek jest po łacinie, co ciekawe XVIII po polsku o czym dalej) nie ma wpisanego patrimoniusa, a za to wpisane kawę na ławę Illegitimatus. Bywa. Ciekawę w jakich okolicznościach jego mama (Thecla) go że tak powiem poczęła i co na to jej rodzice (Casimirus i Anna).
* Okazało się że dziadkami babci Anny są ciż sami Casimirus i Anna. Wyglądało to dziwnie ale fakt: była w rodzinnych opowieściach i taka o małżeństwie między kuzynami co wymagało pisania do jakichś dziwnych dykasterii po stosowny "permit".
* Przez stulecia zmieniała się jakość i ksiag i atramentu. Bardzo sięzdziwiłem widząc w 1790 pięknie drukowane rubryczki i niejakie zamiłowanie do szatkowania na kategorie. Np przyczyny śmierci: z natury, od moru, od drugiego ubit.
* Wiek XIX to jednak Osterreich, kultura niemiecka i wpis damskich nazwisk w formie neutralnej: Filus, Kowalski, Ryznar. W XVIII je odmieniano i wychodziło za każdym razem inaczej: Filusówna, Kowalska ale i Ryznarzonka.
* Wiek XVII jest pięknie zapisany ale... na nic się nie przyda. Równie to czytelne jak hieroglify w Luksorze....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Maja 2021, 11:10:36
illegitimatus to bardzo zacny, rzeklabym - krzepki, przydomek

na wspolczesna lacine przeklada sie na "bastard"
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2021, 12:13:34
Zacna opowieść. A co do illegitimatu, przypomnieliście mi Pawlaka i Kargula, jak o tej właśnie przypadłości Shirley (też Pawlaczki) dowiedzieli się przy otwieraniu testamentu Jaśka.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Czerwca 2021, 21:59:25
No proszę, zacząłem szukać przodków nieco bardziej systematycznie ale wiadomo; były student zawsze ma tendencję do pójścia na skróty, zatem w przerwie zajrzałem do wielkiego "bucha" z przepisanymi ślubami 1703-1782 z całej gminy. Liczyłem na napotkanie, przy sporym szczęściu, jakiegoś praszczura sprzed grubo ponad 300 lat. A tu bęc: w zasadzie na każdej stronie jakiś jest. Wygląda na to że na początku wieku XVIII od moich przodków tamtejsze okolice aż się roiły. Ciekawe co ich załatwiło, bo teraz w całej Polszcze wszystkiego coś 42... a nie: 43 ale to po "przyłączeniu" Małżonki... Planetoida jakaś mała?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Czerwca 2021, 22:11:26
Może na jakiś Sybir ich wywieźli?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Czerwca 2021, 23:58:26
Holocaust? 0>[
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 21 Czerwca 2021, 08:23:53
Nie i nie. Galicja, Austria, żadnych za bardzo wojen - a już w połowie XIX wieku trzeba się naszperać żeby kogoś znaleźć. Zresztą wygląda na to że od 1825 cały rozwój rodziny hmmm.... napędzał przodek imieniem Adalberthus z małżonką Theclą; co i raz jest jakiś ich potomek w wykazach. Chciałoby się rzec za humorem zeszytów szkolnych z "Przekroju": własnymi rękami zaludnili Szerzyny :) Nie wiem, chyba z braku TV ten Asparagus i w ogóle ludzie wtedy tak działali...

Edit: pewnie trzeba by szukać w księdze zgonów. Tam zarazy kosiły co 20-30 lat równo z gruntem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Czerwca 2021, 11:50:37
Może to nie tyle wina braku TV, co środków antykoncepcyjnych?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2021, 10:38:46
 Dziewczyna z kultury grobów jamowych.
Nikt nie ma jest wolny od swojej psychiki, nawet Gonzo. Mniej więcej w III tysiącleciu przed Chr. wpadł w taką depresję,  że przez wiele lat woził ze sobą, nawet podróżując morzem… własną stelę nagrobną. Dopiero, gdy ktoś mu wytłumaczył, że stela nie rydwan, daleko na niej nie popłynie, oddał ją w prezencie ślubnym.
Niektórzy jednak mówią, że to żadna depresja, a Gonzo chciał swoją stelą nagrobną zaimponować pewnej dziewczynie z tzw. kultury grobów jamowych. Niestety, źródła pisane milczą na ten temat, może dlatego, że ich jeszcze nie było,  a Gonzo nie puszczą pary z ust, ale w tajemnicy przed aktualną żoną ciągle jeździ do grobu znajomej i stawia lampki oliwne z jej ulubionej ceramiki sznurowej. W sekrecie przyznaje się do dużego szczęścia…, że dziewczyna była z kultury grobów jamowych, a nie szybowych, bo dopiero wówczas trudno byłoby się do niej dotrzeć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Lipca 2021, 11:19:48
Dziewczyna miała w czym wybierać! Ostatnio na Kaszubach nawiedziliśmy kilka kamiennych kręgów to się znam:
kurhany z kręgami koncentrycznymi,
kurhany ze stelami i bez nich,
groby płaskie ze stelami bez nich.
groby popielnicowe czyste i obsypane szczątkami stosu,
groby jamowe z czysto przemytymi kośćmi lub ze zsypanym stosem,
groby szkieletowe,
groby z popieliskiem
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2021, 11:26:56
Dziewczyna miała w czym wybierać! Ostatnio na Kaszubach nawiedziliśmy kilka kamiennych kręgów to się znam:
kurhany z kręgami koncentrycznymi,
kurhany ze stelami i bez nich,
groby płaskie ze stelami bez nich.
groby popielnicowe czyste i obsypane szczątkami stosu,
groby jamowe z czysto przemytymi kośćmi lub ze zsypanym stosem,
groby szkieletowe,
groby z popieliskiem
O właśnie! Teraz, pytanie, czy wybrała Gonza ze względu na stelę nagrobną, czy ceramikę sznurową, czy może cechy charakteru, czy umiejętność kozłowania obiema rękoma?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lipca 2021, 10:07:42
 W innym wątku pojawiło nam się piwo, to warto przypomnieć początki...

Gonzo twierdzi że zwyczaj picia piwa z kufla przyjął się w epoce neolitu, gdy Europa była  zasiedlona przez tzw.  kulturę pucharów dzwonowatych. To wtedy Gonzo udowodnił,  że lepiej,  a na pewno szybciej, pije się piwo z dzwonu niż z kieliszka (którego wówczas jeszcze nie było). Oczywiście jeśli puchar dzwonkowaty to w obowiązkowej ceramice sznurowej. Inne się nie sprzedawały nawet na Ali Express.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lipca 2021, 16:31:44
Wcześniej pijano z amfor kulistych, ale trzeba było uważać, żeby nie pomylić kufla z przodkiem i nie wypić dziadka instant.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Lipca 2021, 08:25:01
Wy tu śmichu chichu a ja znalazłem dość przypadkowo (podziwiając nieczytelne zawijasy w księdze urodzin z wieku XVII) swojego praszczura. Urodził się w 1697. Minęło 14 lat od bitwy pod Wiedniem, ta pierwsza (poniekąd jedyna prawdziwa) Polska miała istnieć jeszcze przez parę pokoleń, przodkowie Bartolomeona Monaparte zbierali kamienie na polu na Korsyce a pp. Adolf i Józef byli na osi czasu tak daleko w przyszłości jak 12 KET (Komercyjna Elektrownia Termojądrowa - dobra miara czasu bo jak wiemy zawsze jest T+20 lat gdzie T - chwila obecna).
Zastanawiam się jak daleko da się dojść z takimi badamiami? Mając pieniądze pewnie do tyranozaurusa Zenka w mezozoiku...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lipca 2021, 08:48:46
A Zenek to w jakiej parafii miał księgi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Lipca 2021, 09:10:20
A Zenek to w jakiej parafii miał księgi?

No nie to już zakładam genetycznie, jak w Parku Bzdurajskim :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lipca 2021, 11:28:51

Zastanawiam się jak daleko da się dojść z takimi badamiami? Mając pieniądze pewnie do tyranozaurusa Zenka w mezozoiku...
Niewątpliwie Gonzo ma pod względem własnej genealogi najprościej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipca 2021, 10:29:08
Wracamy jeszcze na chwilę do dziewczyn z kultur grobowych, bo jak się okazuje, świat się zmienia, a problemy pozostają te same:
 Jak dotrzeć do dziewczyny z kultury grobów jamowych?

Na przestrzeni tysiącleci Gonzo wielokrotnie musiał się borykać z trudnościami wynikającymi z odmienności kulturowej. Na przykład, nigdy nie zainteresowałby się dziewczyną z kultury grobów jamowych, gdyby nie fakt, że sam właśnie przystąpił do kultury pucharów dzwonowatych, z których to pucharów, a nie jak dotychczas z kubeczka, zaczął pić alkohol. Jakkolwiek dziewczyna miała swoje wady, bo poza kopaniem i siedzeniem w jamach, które potem przerabiała na groby, nie miała żadnych zainteresowań, to Gonzo twierdził, że przecież nie o zainteresowania tu chodzi, a o.. wspólne dotarcie. A jak się dotrzeć? Ponoć najłatwiej dwoma świeżutkimi, na miarę epoki, wynalazkami: saperką i Dobrym Słowem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Lipca 2021, 11:57:51
gdyby nie fakt, że sam właśnie przystąpił do kultury pucharów dzwonowatych

A to tak można? Pomnę ja iż w szalonych latach 90-tych jakaś gazetka dla byznesmenów (masa wtedy tego była, zwykle istniały pół roku do powiedzmy dwóch) rozdawała formularze przystąpienia do KLASY ŚREDNIEJ. Tygodnik rzecznika Urbana całkiem słusznie zauważył, że to trochę tak jakby w zoo rozdawano deklaracje przystąpienia do maupów, lwów itd :P
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Lipca 2021, 13:05:18
Teraz jest łatwiej, wedle aktualnej władzy wystarczy kupić dziecku smartfona.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Lipca 2021, 15:06:56
Teraz jest łatwiej, wedle aktualnej władzy wystarczy kupić dziecku smartfona.
Ale trzeba się jeszcze zalogować, więc na jedno wychodzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2021, 13:38:51
 Trójkąty pitagorejskie.
Odkryto najstarszy przykład geometrii stosowanej na świecie. Posługiwali się nią już Babilończycy - 1000 lat przed Pitagorasem, co udowadnia gliniana tabliczka sprzed 3700 lat z okresu starobabilońskiego. Służyła ona do wyznaczania granic gruntów, wykorzystując tzw. trójki pitagorejskie do bardzo precyzyjnego wyznaczenia kątów prostych.
Skąd wśród starożytnych Babilończyków znajomość geometrii i trójkątów pitagorejskich? Po prostu, Gonzo, który od dobrych kilkuset lat cieszył się swoim pierwszym rydwanem, stosował trójkąty pitagorejskie, żeby usprawnić… obrót kół w swoim pojeździe. Na wynalazek obwodu koła trzeba było jeszcze poczekać, więc Gonzo korzystał ze swoich ulubionych trójkątów (jego zdaniem jedynej figurze geometrycznej, którą naprawdę rozumieją on i kobiety), aby polepszyć sprawność kół i przyśpieszyć rydwan. I rzeczywiście, na wiele lat zdominował rydwanowe 24 godzinne wyścigi wokół Monte Carlo i to nie zaprzestając kozłowania.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Sierpnia 2021, 14:10:27
To kozły były znane już w Babilionii? Bo kozy to na pewno...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2021, 15:13:51
To jest dobre pytanie, ale, o ile mi wiadomo - Fasiol potwierdzi albo nie - Gonzo potrafił podać piłkę tylko kozłem, a nie kozą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Sierpnia 2021, 17:36:42
Potrafi też podać piłkę w kozie kozłem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2021, 18:12:33
Potrafi też podać piłkę w kozie kozłem.
Raczej w koźle kozłem, a nie w kozie kozłem? Bo w kozie chyba jeszcze nie siedział, a przynajmniej nie z piłką?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Sierpnia 2021, 12:03:25

Teraz jest łatwiej, wedle aktualnej władzy wystarczy kupić dziecku smartfona.

W sumie dziwne ze nie ma jakoś programu budowy Smartfona Narodowego. Myślę że powód jest jeden: że smartfonem trudno sobie zrobić zdjęcie. Znaczy można oczywiście ale na tle (baczność) Makiety Samochodu Narodowego (spocznij) po prostu łatwiej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Sierpnia 2021, 18:07:15
Może się mylę, ale problem chyba leży Gdzie indziej (w innym miejscu?). Po prostu nie mamy narodowego smartfona?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Sierpnia 2021, 21:10:43
Tymczasem...
Moknąc wczoraj na Ślęży przechodziliśmy koło zwałów kamieni, które tablica na szlaku archeologicznym opisywała jako "wały kultowe".
Warto mieć w pamięci, że wały to archeolodzy robią, bo jak nie wiedzą, jakie było przeznaczenie danego obiektu, to mu kleją z mostu etykietkę "kultowy".
Tymczasem, gdyby tak jeszcze złapać najstarszego podślężańskiego bauera-starowinka, to przypuszczam, że wiele by się mogło wyjaśnić...
- Tam, panie, to myśmy świnie na bukwach i żołędziach wypasali. A te murki z kamienia to żeby się warchlaczki po lesie nie rozlazły. A żeście jakieś figurki wykopali? No juści, to nasz Hanzlik świniopas z nudów sobie dłubał, no ile można się gapić na prosiaki? Że goła baba? No a co miał rzeźbić, chłopak młody... A, i tego tam, filuternego też wykopaliśta? A to ja żem Heldze wystrugał, dla śmiechu. Ale mnie z tym pogoniła i w świńskiej gnojówce go utopiła. Ej, byli to czasy, he, he...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2021, 22:08:25
Chyba trzeba w takim razie sięgnąć po rozstrzygającą metodę węgla C14?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Sierpnia 2021, 22:24:44
Żeby datować bauera?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2021, 23:08:52
Żeby datować bauera?
Nieee, figurkę gołej baby. Może to Wielka Macierz?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Sierpnia 2021, 08:45:34
Myślę, że starczyłoby zapytać Gonza czy ją poznaje.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Sierpnia 2021, 09:42:57
Jesteś blisko, bo zadawałem mu takie pytanie pokazując zdjęcia Macierzy z Malty. Nabrał gentelmeńskiej wody w usta.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Sierpnia 2021, 22:16:32
A bauerowi można by policzyć słoje.
W jednym lokalnym skansenie można obejrzeć takie pobauerskie słoje wykopane spod grusz i progów stodół, w których chomikowane były różne skarby. Od gotówki w banknotach (zaufanie do Banku Rzeszy!) przez książeczki oszczędnościowe (jak wyżej, tylko bardziej) po maszynki do golenia z zapasem żyletek (chwalebna zapobiegliwość).
Że o słojach z kompotami czy szpekiem nie wspomnę.

Im starszy bauer, tym więcej mógł zachomikować...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Sierpnia 2021, 22:33:02
Im starszy bauer, tym więcej mógł zachomikować...

Chyba, że miał dzieci...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Sierpnia 2021, 23:13:12
Im starszy bauer, tym więcej mógł zachomikować...

Chyba, że miał dzieci...
Chodzi ci o to, że chomikowane dzieci szybko rosną i po odkopaniu są nie do poznania?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Sierpnia 2021, 23:17:25
Po odkopaniu nie tylko dzieci są nie do poznania...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Sierpnia 2021, 10:53:12
Po odkopaniu nie tylko dzieci są nie do poznania...
W sumie ziemniaki także rosną pod ziemią. I buraki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Sierpnia 2021, 13:14:40
Po sobie, ale wiadomość jest nowa i, jak się wydaje ważna. Niełatwo mi teraz - jak nie chodzę na treningi - naciągać Gonza na zwierzenia, ale czasami jednak się udaje. Zagłębmy się więc w odległą przeszłość i zdajmy sobie sprawę, jak niewiele różniła się od czasów współczesnych.

 Wpadka przemytnicza Gonza.
Gonzo nie lubi o tym opowiadać, ale jak się tyle żyje lat, trudno chociaż od czasu do czasu nie popaść w konflikt z prawem, tym bardziej, że ledwo się człowiek przyzwyczai do danego prawodawstwa, a tu już zmiany, zmiany, zmiany. Mamy więc rok 1550 przed słabo jeszcze wówczas znanym Chrystusem, kiedy Gonzo zostaje zatrzymany przez celników na granicy górnego Eufratu. Tym razem celnicy nie dali się zwieść czarnookiemu ostrołukowatemu wzrokowi naszego bohatera, ani jego zapewnieniom w jeżyku akadyjskim, że nic nie ma do oclenia i wzięli go na rewizję osobistą. Krępującą w dwójnasób, bo wówczas osobnych pomieszczeń do takich czynności nie było. I o to, co przy nim znaleźli (gramatyka, powiedzmy, że oryginalna):
Złoto inkrustowane  (ponoć dla księżniczki)
Pojemniki złote kukkubu na słodką oliwę, kielichy ze złota i srebra,
2 figurki kobiet,
15 złotych kontenerów na olej, inkrustowanych,
1 pojemnik na olej w kształcie ogórka,
1 pojemnik hubunnu ze złota, inkrustowany,
Duże złote pierścienie na palce, pierścienie na palce pozłacane, złote bransolety inkrustowane, zwane puati, 19 złotych pierścieni na palce, 10 bardzo szerokich bransolet inkrustowanych kamieniami, nazywanych madha
3 pary złotych sandałów, 3 pary złotych bransolet na nogi, inkrustowanych kamieniami.
Brzytwy ze złota, brzytwy z brązu, ich uchwyty ze srebra i złota,
13 złotych misek, które nazywają się zillahta,
9 części naszyjnika ze złota i kamieni.
7 złotych rurek pełnych barwnika do octu oraz 3 pozłacane rurki, 1 złote pudełko z kosmetykami, 1 rurka na barwnik do oczu z ornamentami z polerowanego złota.
6 noży, 25 noży ze złota ozdobionych rzeźbionymi jabłkami granatu.
1 mały pojemnik na wonności z korkiem z lapis lazuli na środku.
4 złote chochle.
1 duża, pokryta zlotem statuetka małżonki króla.
Figurka kobiety pokryta złotem dla córki króla.
2 rydwany z drewna ussugu, pozłacane.
1 statek z cedru pokryty złotem, tak samo jak całe jego wyposażenie i 6 małych statków wiosłowych.
1 łóżko pokryte złotem, z nogami w kształcie figurek kobiet, 1 łóżko pokryte złotem i podgłówek pokryty złotem.
5 pozłacanych tronów, 1 tron pokryty złotem, 2 pozłacane krzesła

Gonzo tłumaczył, że to wszystko prezenty dla przyszłej teściowej… faraona Egiptu, rozsądnie nie dodając, że ten właśnie zmarł (jak to dobrze, że wieści rozchodziły się wtedy wolniej od Gonza rydwanu). To go uratowało. Pozostaje jednak pytanie, jak Gonzowi udało się te wszystkie przedmioty tak ukryć, że ujrzały światło dzienne dopiero podczas rewizji osobistej? Twierdzi, że to proste, nie od parady był Konsultantem Noego, podczas zapełniania zwierzętami słynnej Arki. Jednak tym razem celnicy nie przepuścili nawet koniom, czyniąc zresztą – niejako przy okazji - z dwóch krwistych pociągowych ogierów, otępiałe wałachy. Ze swojej strony Gonzo, jak tylko wydobrzał po rewizji, serdecznie znielubił celników. Echo tej „pasji” pojawiło się „już wkrótce” w Nowym Testamencie, po tym, jak ewangeliści usłyszeli podczas Ostatniej Wieczerzy opowieść Gonza o ich manierach i o tym, jak tylko cudem podczas rewizji sam nie podzielił losu ogierów.
A tak na marginesie Gonzo zawsze przypomina, że podczas potopu był Konsultantem Noego, a podczas rzezi niewiniątek za Heroda niezależnym obserwatorem, a nie odwrotnie!
Zaś tajemnicą poliszynela jest, że wpadł przez bramki wykrywające brąz…
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Września 2021, 15:25:19
Gonzo nie tylko - jak wykazała przygoda z poprzedniego wpisu - potrafi się ubrać na cebulkę, ale jest także wizjonerem czynności odwrotnych do ubierania się.
 Gonzo choćby niechcący, ale bywa wizjonerem. Na przykład fotografia. Już tysiące lat temu wyprzedzał technikę pytając kobiety: co masz do zdjęcia mała, żeby dobrze wyglądało?
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Września 2021, 06:37:43
Wiadomo, że do zdjęcia to się trzeba najsampierw odpowiednio ubrać. Wtedy efekt lepszy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Września 2021, 08:39:28
Rozbierane zdjęcia to najlepiej robić przed snem ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2021, 10:21:10
Rozbierane zdjęcia to najlepiej robić przed snem ;)
Nie wiem, trzeba by pań dopytać... Przed prysznicem, czy po, bo co wówczas z makijażem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Września 2021, 10:47:07
A co to za dyskryminacja płciowa? Pań? A panowie to co?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2021, 11:00:02
A co to za dyskryminacja płciowa? Pań? A panowie to co?
Panowie się nie makijażują?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2021, 11:19:39
 Mumie w starożytnym Egipcie to temat rzeka, szczególnie, że nie mumifikowano tylko ludzi, ale także zwierzęta. Okazuje się, że były 4 główne przyczyny takiej mumifikacji:
1. Chęć „zachowania” ulubionych zwierzaków domowych. Po co wydawać na cmentarze, jak można trzymać w domu przed i po śmierci?
2. Zachowanie po śmierci świętych zwierząt, np. byk Apis. Tu mamy raj „świętych” zwierzaków, nie dość, że całe życie w luksusie może nawet większym, niż za 500+, to jeszcze po śmierci all inclusive i może realnie oczekiwać, że jako mumia „wytrzyma” dłużej od faraona.
3. Chciałoby się w popularnej dzisiaj konwencji masłomaślanej (dzień dzisiejszy!), napisać wota wotywne. Faktem jednak jest, że te zwierzaki nie miały za dużo szczęścia, przynajmniej w zakresie długowieczności przed mumifikacją.
4. Chyba najciekawsza – mumifikacja całych zwierząt lub ich części na potrzeby zapewnienia… pożywienia zmarłym.
Od razu chciałoby się powiedzieć: mumia kota z dżemem palce lizać, jednak jedyny żyjący znawca tematu, Gonzo nie poleca. Wszystko wysuszone, skóra i kości, o flaczkach, czy wątróbce można co najwyżej pomarzyć. Steki z mumii słabiutkie, nie da się wysmażyć krwisto, ani choćby medium. Parówki i serdelki – szkoda gadać. Największy problem jednak jest taki, że obecnie trudno znaleźć dobrze zakonserwowaną mumię „konsumpcyjną”, która nie była prześwietlona przez naukowców rentgenem, a to zdaniem Gonza całkowicie zabija jej walory smakowe, nawet jeśli nie upłynęła jeszcze data przydatności do spożycia.
Chyba więc musimy obejść się przysłowiowym smakiem, choć pytanie pozostaje, czy przysłowiowy był to smak mumijny?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2021, 13:42:42
Przecież to wersja instant. Zalać wrzątkiem i gotowe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2021, 15:13:09
Bez dżemu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2021, 17:03:27
...Parówki i serdelki – szkoda gadać...

Nie ma co musztardy marnować na takie cóś.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Października 2021, 17:12:56
Przeczytałem 'smak unijny'! A sorry, to nie ten wątek...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2021, 17:24:12
Przy okazji,  to także nie jest wątek komunijny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Października 2021, 17:39:10
Zachowanie po śmierci świętych zwierząt, np. byk Apis. Tu mamy raj „świętych” zwierzaków, nie dość, że całe życie w luksusie może nawet większym, niż za 500+, to jeszcze po śmierci all inclusive i może realnie oczekiwać, że jako mumia „wytrzyma” dłużej od faraona.

Niestety i tu trafiali się cwaniacy. W muzeum w Kairze maja sporo takich, jak by rzekł klasyk, łże-mumii, zrobionych z kijów od szczotki i innych podręcznych materiałów. A potem mumię pod pachę i hajda składać ofiarę w świątyni, budując sobie aurę niezwykłej pobożności... Rzecz była tak bezczelna że chyba nigdy nie pojawiło się stanowisko kapłana - orzecznika. Dzikie czasy, panie tego. Na szczęscie dziś nie do pomyślenia :P
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2021, 21:15:16
To co mówisz tylko potwierdza dystans Gonza do mumii w ogólności, a w szczególności tych z punktu 4.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2021, 15:18:27
 Ciekawostka historyczna. Pod Olsztynem znaleziono XIV wieczny miecz, tak zwany półtorak. Miecz jest w świetnym stanie, prawdopodobnie dzięki temu, że został pieczołowicie zawinięty w… folię bąbelkową. Początkowo uważano, że folia jest produkcji chińskiej, ale odnaleziony na niej napis Ave Maryja raczej temu przeczy. Nie wiadomo także czy napis na mieczu: Gott mit uns świadczy o jego polskości, czy raczej czeskości, bo napis świadczy najprawdopodobniej, że właścicielem był niejaki Karel Gott.

Tony, jakieś szczegóły?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2021, 19:19:16
Przepraszam, że się wtrącę niepytana, ale jaki problem, żeby chińskie małe rączki wydrukowały na folii dowolny napis?
Przecież druk wynaleźli wcześniej od Gutenberga.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2021, 21:20:54
Przepraszam, że się wtrącę niepytana, ale jaki problem, żeby chińskie małe rączki wydrukowały na folii dowolny napis?
Przecież druk wynaleźli wcześniej od Gutenberga.
Jednak nie wynaleźli wydruku słowa Ave Maryja. Ponoć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2021, 21:23:36
Oj tam, to już klient zleca, jaki ma być nadruk i dostarcza grafikę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Listopada 2021, 22:46:44
Ciekawostka historyczna. Pod Olsztynem znaleziono XIV wieczny miecz, tak zwany półtorak. Miecz jest w świetnym stanie, prawdopodobnie dzięki temu, że został pieczołowicie zawinięty w… folię bąbelkową. Początkowo uważano, że folia jest produkcji chińskiej, ale odnaleziony na niej napis Ave Maryja raczej temu przeczy. Nie wiadomo także czy napis na mieczu: Gott mit uns świadczy o jego polskości, czy raczej czeskości, bo napis świadczy najprawdopodobniej, że właścicielem był niejaki Karel Gott.

Tony, jakieś szczegóły?

To na pewno ten Olsztyn? Bo w naszej tv nic nie wspominali...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2021, 23:16:05

Ten. Był nawet wywiad z dyrektorem muzeum grunwaldzkiego. Po polsku, więc dodatkowy argument w sprawie (nie)chińskiego pochodzenia folii... ;)


Oj tam, to już klient zleca, jaki ma być nadruk i dostarcza grafikę.
Tak, ale ponoć użyto polskiej czcionki. Zastanawiam się tylko, po której literce to widać?



Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2021, 23:25:39
Czcionkę się zamienia na, pardon le mot, krzywe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2021, 10:33:04
Czcionkę się zamienia na, pardon le mot, krzywe.
I stąd krzywa wieża w Pizie!
Chociaż, ona została wybudowana przed wynalezieniem druku..., ale nie czcionki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 09 Grudnia 2021, 12:02:14
Czcionkę się zamienia na, pardon le mot, krzywe.

Och uwielbiam słownictwo i żargon graficzno - drukarski. Ileż to razy zdarzało mi się coś szparować!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Grudnia 2021, 13:04:40
Czcionkę się zamienia na, pardon le mot, krzywe.

Och uwielbiam słownictwo i żargon graficzno - drukarski. Ileż to razy zdarzało mi się coś szparować!

Pacz Pan! Tyle razy to robiłem, a nie wiedziałem jak wdzięcznie się nazywa!
Tylko jak teraz mam Żonie powiedzieć co robiłem w pracy? "Szparowałem" trochę dziwnie brzmi w kontekście ostatnich wydarzeń, które miały u nas miejsce.
Doktorantka ulżyła promotorowi, co niestety ktoś sfotografował...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 09 Grudnia 2021, 15:42:10
No pacz pan... "Ktoś powinien zrobić porządek z tym, w zasadzie, zboczeńcem" - mowa oczywiździe o fotografie.

A wiecie co łączy wdowę, szewca, bękarta i sierotę? No owszem... to też moze sobie powynikać jedno z drugiego, ale porzućcie kosmate myśli: wbrew pozorom nadal jesteśmy w przygotowywaniu do wydruku: https://dysertacje.pl/wdowy-bekarty-szewcy-i-sieroty-czyli-automatyczne-rozmieszczenie-tekstu/
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Grudnia 2021, 15:55:03
A zdarzało mi się mordować wdowy i sieroty w załącznikach przesyłanych przez koleżanki.
A potem mi się przestało chcieć.
To ich wdowy i sieroty, niech się z nimi bujają.

A już zupełnie się załamałam, jak zobaczyłam justowanie spacjami  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Grudnia 2021, 22:28:55
No ja mam coś z Adasia Miałczyńskiego i nie daję rady z odpuszczeniem formatowania. A jak mnie wkurzają niechlujne dokumenty przysyłane z administracji. Synkowie moi nie mają łatwo. Uwierzcie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Grudnia 2021, 22:34:51
Co do uczniów/studentów - człowiek się zawsze łudzi zawodową nadzieją, że jednak ich czegoś nauczy.
Co do administracji/koleżanek z pokoju...

Chyba najbardziej mi się wryło w pamięć jak dostałam do wklejenia do ewaluacji wyniki ankiet prowadzonych przez jedną z koleżanek.
Sześć tabelek.
W sześciu mailach.
I siódmy, z zapytaniem czy doszło  0>[
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Grudnia 2021, 22:44:12
Jak byłem młody i mi się jeszcze chciało to na laboratoriach czytałem głośno sprawozdania studentów i prosiłem o wyjaśnienie "co autor miał na myśli". Większość sama śmiała się z napisanych przez siebie głupot, ale trafił się jeden co to się obraził i stwierdził, że na polonistykę nie przyszedł. Teraz na całe szczęście mam już to z głowy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2021, 23:08:59
Ja z tych samych powodów walczę z formatowaniem umów, które ktoś mi przyszyła do sprawdzenia. Koszmar zajmujący niekiedy 1/4 część czasu poświęconego na pracę nad takim stworem.Jest jednak nadzieja, że koro nas to wkurza i zabiera nam życie, to  może kilku uczniów Meli, jak dorośnie? Synowie Alego już nie mają szans...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Grudnia 2021, 15:45:37
 Żona (aktualna) Gonza podczas ich wspólnego pobytu na Polinezji postawiła sprawę jasno: ma jej kupić czarną perłę. Gonzo, gdy tylko zrozumiał powagę sytuacji (a nie nastąpiło to od razu, o nie, a dopiero po mniej więcej pięćdziesiątym przypomnieniu drugiego dnia pobytu), zaczął żonie tłumaczyć,  że czarna perła to ładna, inteligentna murzynka, potem że skoro wszyscy kupują swoim partnerkom na Polinezji perły, to szczytem indywidualności i być może nawet snobizmu będzie nie kupowanie perły. Rada w radę kupił jej łaskę wanilii i było dobrze. Dobrze do momentu, gdy po powrocie,  będąc na proszonej herbatce u znajomych, którzy nigdy nie byli nigdzie, okazało się, że pani domu ma czarne perły w naszyjniku. Gonzo twierdzi, że jakkolwiek jest znakomitym negocjatorem,  to jednak te małżeństwo,  przynajmniej do śmierci żony,  nie było już takie samo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Grudnia 2021, 16:21:19
...przynajmniej do śmierci żony...

Nie pierwsza i nie ostatnia. Żona Gonza, oczywiście.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Grudnia 2021, 17:28:21
To na pewno była żona Gonzo? ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Grudnia 2021, 10:22:38
To na pewno była żona Gonzo? ;)
Dlaczego pytasz? Twoja także chciała wanilię?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Grudnia 2021, 11:23:15
Wanilii?! No wiesz, a twoja by chciała?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Grudnia 2021, 15:31:16
Chciała, nawet przywiozła więcej wanilii niż pereł. Na szczęście.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Grudnia 2021, 17:34:21
Taktyka cierpliwego przepisywania danych praprzodków z ksiąg parafialnych o której kiedyś tu wspomniałem dała słabe rezultaty. Jakoś ilość nie mogła przejść w jakość i trudno było połączyć praszczura z prapraszczurem. Przeszedłem zatem na specyficzną metodę "żabiego skoku", odliczając wiek prapradziadka od daty jego slubu, otrzymując rok urodzenia tegoż a następnie szukając dokładnej daty. A i w drugą stronę. Jeśli dziadek praprapra urodził się w roku x to można szukać ślubu po parę lat od x+20 w każdą stronę. Efekty dało to znakomite. Mam już przodka Jacobusa urodzonego w 1810 i zaraz skok w wiek XVIII. Niestety wszystko urywa się na wieku XVIII bo tak daleko sięgają xięgi. Szkoda że do Króla Popiela raczej nie dotrę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Grudnia 2021, 21:54:25
A prapraszczurki? Przodkinie, znaczy? Po kądzieli może być trudniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2021, 10:05:27
Spróbuj z badaniami DNA, gdzieś, bodajże we Szwecyji robią takie badania za niewielką stosunkowo opłatą  można się ponoć fascynujących rzeczy dowiedzieć o swoich prapraprzodkach. Choć bez dat ślubu. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Grudnia 2021, 10:16:36
Ja bym nie ryzykował, jeszcze by wyszło że przodkiem była małpiatka..
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2021, 10:18:41
A co, jesteś małpiatkofobem? 0:) Ciekawe, co wyszłoby z badania Gonza? Jakich mógłby mieć przodków, jeśli w ogóle?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2022, 15:05:37
 
Wnikliwa analiza starożytnych tekstów przysparza nam kolejnych dowodów na istnienie i długowieczność Gonza. Znakomitym przykładem są Iliada i Odyseja niejakiego Homera. Gonzo występuje tam pod zanonimizowanym mianem „Nestor”. To on doradził, żeby zdobyć Troję przy pomocy zbudowanego z drewna rydwanu ciągniętego przez drewniane konie. Ze względów związanych z ograniczeniami technologicznymi i oszczędnościowych z pomysłu zrealizowano tylko jednego konia, ale i to wystarczyło. Jednak jeszcze wiele lat później zwycięzcy zastanawiali co by się działo, jakby do Troi wprowadzili cały rydwan? I czy potrzebne byłyby wiosła?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Stycznia 2022, 19:57:20
Proszę bardzo, są i detaliści dłuższego życia...
(https://img.joemonster.org/images/vad/img_62644/32305c6afe9a560b59cc7fe14408a1c6.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Stycznia 2022, 21:12:05
Elżbieta II Wielka.
Albo te kurczaki jakieś małe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Stycznia 2022, 21:22:59
Racja,  ale chyba nie o taką wielkość chodziło Elżbiecie I?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Stycznia 2022, 21:49:00
Ja widziałem jak karmiła kruki, podobne były do tych welo...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Stycznia 2022, 21:50:15
Ja widziałem jak karmiła kruki, podobne były do tych welo...
To samo, tylko wyżej latają?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Stycznia 2022, 06:09:41
Jedno i drugie w końcu przecież dinozaury.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2022, 12:43:16
Powstanie Stycznie a Imhotep?
 Wśród ścisłego grona egiptologów Gonzowi, a nie na wpół legendarnemu, na wpół boskiemu Imhotepowi przypisuje się autorstwo słynnego papirusu odnalezionego w 1862 r. prze Edwina Smitha zawierającego 100 anatomicznych określeń części ciała i opisów leczenia 48 zranień. Do takiego wniosku skłania naukowcy bliższa analiza papirusu, z którego wynika, że owe 100 anatomicznych określeń dotyczy owszem części ciała, ale wyłącznie ciała kobiecego, zaś opisy leczenia dotyczą zranień, których można doznać na rydwanie lub w… lupanarze.
Zastanawia także dziwna koincydencja pomiędzy odnalezieniem takiego papirusu w 1862 r., a wybuchem Powstania Styczniowego już na początku następnego roku? Trudno chyba podejrzewać przypadek?
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Stycznia 2022, 13:28:27
Przipadek :)
Natomiast w 1862 odkryto kometę odpowiedzialną za Perseidy i to na pewno nie jest przypadek!
https://pl.wikipedia.org/wiki/109P/Swift-Tuttle
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2022, 14:08:18
Przipadek :)
Natomiast w 1682 odkryto kometę odpowiedzialną za Perseidy i to na pewno nie jest przypadek!
https://pl.wikipedia.org/wiki/109P/Swift-Tuttle
Ja bym ją - tę kometę - nazwał Kometą Fasiola. Skoro uważają, że to ona, a nie Fasiol sprowadza Perseidy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Stycznia 2022, 14:31:30
Fasiol umie sprowadzać?! No, no, no...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2022, 15:56:34
Fasiol umie sprowadzać?! No, no, no...
A dzięki komu co roku lecą w sierpniu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Stycznia 2022, 16:37:33
Dzięki komecie :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2022, 16:41:47
Dzięki komecie :)
Popularna teoria, ale ja pamiętam dokładnie, że przed moim urodzeniem, jak Fasiol nie mówił o Perseidach, to nigdy ich nie widziałem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 11:29:31
 Bóg jest mężczyzną, bo przecież nigdzie w Biblii nie jest napisane, żeby bolała go głowa, mawia Gonzo. Mawia bo nie lubi się chwalić kartką z autografem, na której nadprzyrodzona ręka napisała: „Jestem mężczyzną”, i podpisano: Pan
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2022, 11:56:49
Jeśli to ten Pan, to wszystko się zgadza - i bóg i męskiego rodzaju. A jeśli nigdy nie bolała go głowa, to przy takim hulaszczym trybie życia tylko pogratulować.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 12:17:12
Jeśli to ten Pan, to wszystko się zgadza - i bóg i męskiego rodzaju. A jeśli nigdy nie bolała go głowa, to przy takim hulaszczym trybie życia tylko pogratulować.
Może Satyr to Pan jak popełniał błędy młodości?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2022, 11:30:16
Wracając do wczorajszej sensacji archeologicznej związanej z kartką, to skąd wiemy, że kartka to nie falsyfikat? To proste, badania metodą węgla c14 wykazały, że jest tak stara, że nastąpił już CAŁKOWITY rozkład izotopu węgla C14. Warto przypomnieć, że czas jego połowicznego rozpadu to ok. 5730 lat. To chyba rozwiewa wszelkie wątpliwości?

Jednak kartka niesie ze sobą także gorsze wiadomości, bo na jej drugiej stronie jest  napisane: zapłacę bez protestu za ten „sola” weksel kwotę (tu miejsce do wypełnienia) na rzecz Judy syna Jakuba, Jest także dłuuuga lista indosów, na końcu których jest ponoć Gonzo. I ten sam Pański podpis tym samym charakterem pisma.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2022, 11:15:58
 
Gonzo znał tylko jedną osobę, która nie popełniała błędów i jedną, która prawie nie popełniała. Pierwsza, to jego obecna żona, a druga, to jego była żona. Była, bo raz dodała do potrawy cyjanek zamiast cynamonu. Co najważniejsze, do końca twierdziła, że dodała dobrze. W takim razie – uważa  Gonzo – błąd polegał na tym, że potrawę zjadła ona, a nie on. Ale to już chyba mój błąd, zastanawia się Gonzo?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Stycznia 2022, 11:39:46
Cyjanek daje inny bukiet niż cynamon. To już kucharka chyba lepiej wie, co jej pasuje do kompozycji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2022, 11:42:47
Cyjanek daje inny bukiet niż cynamon. To już kucharka chyba lepiej wie, co jej pasuje do kompozycji?
Czyli jednak błąd?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2022, 18:57:16

A może być: pomagałem przy piramidzie?


(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/02/1643699046_rqfojp_527.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lutego 2022, 19:31:53
No, balsamowanie brata to jak brat ma dobrą głowę może być naprawdę wyczerpujące...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2022, 20:36:58
No, balsamowanie brata to jak brat ma dobrą głowę może być naprawdę wyczerpujące...
A mogło wówczas tak być, że alkohole słabe, a głowy mocne?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lutego 2022, 20:46:43
Trzeba by Gonza przesłuchać na okoliczność.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Lutego 2022, 13:41:06
A mogło wówczas tak być, że alkohole słabe, a głowy mocne?

Oczywiździe że tak. Mocne alkohole to późny wynalazek. Woda życia (Aqua Vitae stąd nasza okowita) pojawiła się u alchimików w średniowieczu a wcześniej stosowano metody... rozpaczliwe jak np wymrażanie wina w starożytnym Rzymie. Technicznie nie do zastosowania w gorącym klimacie Egiptu!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Lutego 2022, 14:57:56
To są znane sprawy. Na przykład Majowie, żeby sobie jakoś radzić ze słabym procentowo winem, które wytwarzali, zażywali je często i gęsto... odbytniczo, aby szybciej i lepiej pobudzało antydepresyjnie. Chyba już kiedyś o tym rozmawialiśmy.
Inny dobry przykład to konie. Początkowo konie miały tylko ok. 1,2 wzrostu i Gonzo ze wstydu, jak na nich wygląda, musiał wynaleźć rydwan. A na jazdę wierzchem musiał jeszcze trochę poczekać.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2022, 13:36:08
 Kolejny dowód na długowieczność Gonza. Jak donosi dobrze udokumentowana plotka, Gonzo potrafi na nartach zjechać na tzw. „krechę” przez każdy las. Jak to możliwe? Po prostu, drzewa uznają jego starszeństwo i z szacunkiem ustępują mu z drogi. I to nie tylko stuletnie dęby, ale nawet tysiącletnie sekwoje!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Marca 2022, 14:06:19
Dzisiaj ni to straszno ni to śmieszno, bo filozoficznie.
 Młoda kobieta a stara panna.
Zdaniem Gonza młoda kobieta może być starą panną. Nawet małżeństwo nie jest do końca ratunkiem, bo wówczas młoda kobieta bardzo szybko staje się starą mężatką. Chyba najlepiej jest z wdowieństwem, bo ponoć młoda kobieta może o wiele dłużej być młodą wdową, niż młodą panną lub młodą mężatką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Marca 2022, 22:15:56
 
Nawet najlepsze chęci i ofiarność nie zawsze przynoszą zamierzony skutek. Tak było z Gonzem skarżącym się, że nazbierało mu się parę garści drobniaków i nie ma co z nimi zrobić. Mówimy mu: Gonzo, przecież tyle dzieci głoduje, zanieś im. Następnego tygodnia pytamy, no i jak, zaniosłeś drobniaki, pomogłeś? Zaniosłem, odpowiedział mocno zakłopotany, ale nie chciały jeść.
Czasami nie możemy się przebić przez tej jego paleolityczne – a więc jeszcze sprzed wynalezienia pieniędzy - widzenie rzeczywistości.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2022, 13:07:26
 
Gonzo, jest przedstawicielem starej, żeby nie powiedzieć starokamiennołupanej szkoły przechodzenia na TY. Do dzisiaj z kobietami przechodzi na Ty najwcześniej po pierwszym złożeniu, a z reguły dopiero po pierwszym dziecku. Zaczniemy sobie mówić po imieniu – powiada – a potem okaże się, że dziecko nie moje i wszystko trzeba odkręcać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Kwietnia 2022, 13:48:37
Po złożeniu? A czasami nie po zlegnięciu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2022, 15:32:43
"Po zlegnięciu" to chyba od czasów epoki brązu, albo nawet wczesnego żelaza?
A propos, widzicie, czego to się człowiek dowiaduje w pracy. Okazuje się, że nasza pracownica przeszła z mężem na "ty" dopiero po tym, jak urodziła syna. Do tej pory mawia, ile miała szczęścia, że syn był pierwszy (pierworodny). Widać, że jest to wschodni zwyczaj, może jeszcze bizantyjski, bo co tu kryć, ta nasza pracownica to piękna autokefalia!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2022, 10:28:54
Jakoś ostatnio opowieści Gonza stają się bardziej filozoficzne. Może to świadczy, że nasz bohater pomału przechodzi z bujnej i chmurnej młodości w wiek dojrzały?

 
Choć nie potrafi tego bliżej uzasadnić, Goznowi konkubinat zawsze kojarzył się z koniokradztwem i rydwanokradztwem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Maja 2022, 10:57:15
 
Jak się okazuje, neandertalki były bardzo przewrażliwione. Oczywiście głównie na punkcie swoje urody. Na przykład jak Gonzo powiedział do takiej jednej, na imprezie w remizie z okazji ubicia mamuta, daj pyska, to się obraziła i okazała tyły.
Świadczy to tylko o tym jak blisko do siebie było różnym gatunkom hominidów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 23 Maja 2022, 13:13:38
Jak się okazuje, neandertalki były bardzo przewrażliwione. Oczywiście głównie na punkcie swoje urody. Na przykład jak Gonzo powiedział do takiej jednej, na imprezie w remizie z okazji ubicia mamuta, daj pyska, to się obraziła i okazała tyły.
Czy to na pewno w tamtych czasach był obraźliwy gest?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Maja 2022, 15:44:27
Jak się okazuje, neandertalki były bardzo przewrażliwione. Oczywiście głównie na punkcie swoje urody. Na przykład jak Gonzo powiedział do takiej jednej, na imprezie w remizie z okazji ubicia mamuta, daj pyska, to się obraziła i okazała tyły.
Czy to na pewno w tamtych czasach był obraźliwy gest?
Ale myślisz o geście "do pyska", czy geście "tylnym"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2022, 11:59:16
 Sensacja archeologiczna w Qumayrah w Omanie. Zespół polski archeologów odkrył grę planszową sprzed ok. 4000 lat! Składa się ona z kamiennej planszy do gry, na której wyryto, odpowiednio opisano i namalowano pola i zagłębienia. Świadczy to nie tylko o zamiłowaniu do wspólnego spędzania czasu przez naszych antenatów, ale także ich zdolnościach do abstrakcyjnego myślenia.
Jednak nie w tym leży wyjątkowość znaleziska. Naukowcy zachodzą bowiem w głowę i nie potrafią podać racjonalnego wyjaśnienia, w jaki sposób w kulturze Umm an-Nar w Omanie, 2000 lat przed Chrystusem opracowano i grano w grę – monopol Rzeszowa.
Indagowany na tę okoliczność Gonzo stwierdził, że nie zna się na grach planszowych, ponieważ nie da się w nie grać podczas jazdy rydwanem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Maja 2022, 19:08:48
Podczas jazdy rydwanem grywał wyłącznie w karty.
Trzy.
Bo resztę pogubił.
Ale trzy damy miał zawsze przy sobie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2022, 19:11:45
I która wygrywa? Może stąd zamiłowanie Gonza do dam?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2022, 10:58:11
Dzisiaj pogadanka jak ulał pasująca do tematu wątku. Przepraszam za nieco naukowy wstęp, wiem, że mamy w Rodzinie prawdziwych specjalistów od belferyzmu, ale - jak mi się wydaje - rzecz jest ciekawa i warta nagłośnienia.

 
Wspólny chromosom Y.
Jak wiadomo, u człowieka występują 22 pary chromosomów autosomalnych (nie związanych z dziedziczeniem płci) i jedna para chromosomów płci XY i XX. Te ostanie decydują, czy rodzimy się chłopcem, czy dziewczynką (choć są na tym świecie wcale liczni idioci, którzy twierdzą, że płeć jest konstruktem psychicznym). Przekazywany z ojca na syna chromosom Y praktycznie nie ulega zmianom. Niewielkie mutacje pozwalają nam prześledzić wędrówkę ludzkości od wspólnego męskiego potomka. Zespół National Geografic i IBM badały od 2005 r migracje homo sapiens, które wykazały, że aktualnie WSZYSCY ludzie na ziemi pochodzą od jednego przodka z jednego miejsca – sprzed 60 tys. lat z okolic obecnej Angoli. Ba, ale dlaczego akurat wtedy? Przecież pierwsi przedstawiciele naczelnych pojawili się w Afryce… 23 mln lat temu, a wspólny, bezpośredni przodek ludzkości rodzi się dopiero 58 tys. Lat przed Chrystusem. Dlaczego, dlaczego  mimo tak ogromnie długiego czasu ewolucji naczelnych tylko jeden człowiek dał genetyczny i biologiczny początek wszystkim żyjącym przedstawicielom homo sapiens? O jego istnieniu świadczy mutacja na chromosomie Y, którą każdy mężczyzna ma od 60 tys. lat.
Tego nie wiemy i prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.
Czyżby?
Nosiciel tego chromosomu i tej mutacji, Gonzo, przyznaje, że by w tym czasie w Namibii i Angoli, bo chciał obejrzeć słynne wraki na wybrzeżu szkieletów. Frustracja wywołana faktem, że przybył „nieco” za wcześnie i niczego nie zobaczył, musiała znaleźć swoje ujście i, na szczęście dla ludzkości, znalazła. „I tak wytrzymałem prawie 23 mln lat, co jest dobrym wynikiem” twierdzi nasz bohater, „niech ktoś wykręci lepszy”. A z tego wyjazdu do Angoli ma jeszcze gdzieś zdjęcia na glinianych tabliczkach, które musi w końcu zdygitalizować. 
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lipca 2022, 10:47:17
 Gonzo pamięta jeszcze smak mięsa pterodaktyla. Twierdzi, że jest jednak postęp, bo smak obecnych daktyli lepszy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Lipca 2022, 11:03:28
Tamte też miały pestki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lipca 2022, 11:25:41
Tamte też miały pestki?
Kamienie i piasek w żołądku. Poza tym daktyle słodsze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipca 2022, 10:06:37
W związku z wysypem ostatnio dowcipów o neandertalczykach, którzy albo idą polować na mamuty, albo z takich łowów wracają, zaczęliśmy się zastanawiać, na co brały mamuty? Rosówki? Pęczak?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Lipca 2022, 10:41:36
Na podwawelską.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipca 2022, 10:45:49
Na podwawelską.
Podsuszaną?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lipca 2022, 15:50:11
U nas się jeden złapał na metro.
Chociaż podobno to słoń leśny (a nawet słonica): https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/metro-samica-slonia-lesnego-wraca-na-plocka--64249.html
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipca 2022, 16:05:46
Ciekawe, na co złapali tę słonicę, na to samo, co mamuty?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Lipca 2022, 17:07:09
Nie, słonicę łapie się na słoninę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipca 2022, 17:18:40
Możliw, jednak za mną te mamuty chodzą, czy jak jest słonin, to może być mamucina?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lipca 2022, 17:45:52
Z tego co pamiętam to się nabrała. Na koparkę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Sierpnia 2022, 11:58:25
 Gonzo Remusem i Romulusem?
Jak przyznaje sam zainteresowany,  pogłoski o tym, że Gonzo mógł być Romulusem, a nawet Remusem nie są przesadzone. Mogłaby o tym świadczyć słabość naszego bohatera nie tylko do wilczyc (lupae), ale i do lupanarów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Sierpnia 2022, 13:52:48
A może nawet oboma naraz, bo miał chłop zapał za dwóch?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 23 Sierpnia 2022, 14:12:48
Zapał może i miał, ale ważniejsze czy się załapał i co złapał...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Sierpnia 2022, 14:25:28
Zapał może i miał, ale ważniejsze czy się załapał i co złapał...
Załapał to się na pewno, ale nic nie załapał, bo był bardzo ostrożny i powolny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 23 Sierpnia 2022, 15:19:09
Podsumowując: najpierw zapałał, potem się załapał, miał zapał, ale powoli łapał, w końcu nic nie złapał, bo był ostrożny?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Sierpnia 2022, 16:24:16
Podsumowując: najpierw zapałał, potem się załapał, miał zapał, ale powoli łapał, w końcu nic nie złapał, bo był ostrożny?
Nasz bohater by tego lepiej nie ujął!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2022, 15:48:30
 Co prawda mimo, delikatnie mówiąc, zaawansowanego wieku, Gonzo na pierwszy rzut oka i ucha nie zdradza objawów sklerozy, to chyba jest coś na rzeczy, bo ostatnio przestał podawać na pamięć. Jest to chyba pogorszenie stanu umysłu, bo kiedyś jedynie nie pamiętał, do kogo podał...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Września 2022, 16:49:47
A rydwanem nadal jeździ na pamięć? On to może pamiętać organizację ruchu z czasów Bursztynowego Szlaku...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2022, 17:04:11
Albo i brązowego vel. miedzianego?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Września 2022, 13:32:26
 Gonzo mimo swojej kochliwości oraz najczęściej trudnych, polowych warunków, w których swoją pasję musiał realizować, był dość wiernym mężem lub partnerem. Na przykład, jak kiedyś zakochał się na zabój w pewnej dziewczynie z lupanaru to pozostał na lata wierny… temu lupanarowi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Października 2022, 13:15:56
 
Ciągnie chrześcijanina do rzymskiego teatru twierdzi Gonzo oglądając kolejkę do Colosseum.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Października 2022, 20:39:57
Ale kto go ciągnie, tego chrześcijanina?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Października 2022, 21:43:27
Atawizm pierwszych chrześcijan? Warto przypomnieć, że wówczas chrześcijanie wchodzili do rzymskich teatrów za darmo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2022, 07:03:59
Jak wszyscy. Ale za to mieli najlepsze miejsca. I paradę atrakcji w gratisie.

Tymczasem, w Polsce...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2022, 08:57:21
Urban powinien coś powiedzieć!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Października 2022, 10:05:04
Co ma mówić? Wyrzucili go z Górnika Zabrze choć robił przyzwoity wynik.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2022, 12:39:12
Jerzego Urbana? Od razu do grobu? Niezły wynik! S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2022, 13:39:17
 Kobiety są jednak zazdrosne bardziej niż mu się wydawało, twierdzi Gonzo po tym, jak jego obecna żona kategorycznie zażądała, żeby „zrobił porządek, albo ona to zrobi” ze wszystkim… czaszkami jego zmarłych byłych. Co ciekawe, nie przekonują jej ani argument dotyczący hobbystycznych motywów zbioru Gonza, a nawet, że w przyszłości JEJ czaszka będzie stała na honorowym miejscu. Co robić? Nie może się przecież tak łatwo pozbyć kolekcji gromadzonej od tysięcy lat?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Października 2022, 13:57:16
Co by paleontolodzy dali za taka kolekcję...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2022, 14:08:06
A contrario można wnosić, że obecna żona Gonza nie jest paleontologiem, albo, że jej zazdrość jest większa od jej pasji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 13 Października 2022, 18:20:54
Czy Wy przypadkiem nie nadinterpretujecie słów żony Gonza? Może właśnie jest paleontologiem i bardzo by chciała, aby Gonzo wreszcie ustawił czaszki byłych wg etapów, na jakich była ich ewolucja w chwili śmierci? Albo je porządnie skatalogował? Albo żeby wreszcie wytarł z nich kurz bo zbliża się Helloween i bardzo by chciała je poustawiać w oknach ze świeczkami w środku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2022, 18:28:07
Nie można tego wykluczyć, jednak przede wszystkim chciałem Ci pogratulować małżonki i jej podejścia naukowego do Twoich byłych i nie tylko. :D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 13 Października 2022, 18:38:49
Nie można tego wykluczyć, jednak przede wszystkim chciałem Ci pogratulować małżonki i jej podejścia naukowego do Twoich byłych i nie tylko. :D
Moja małżonka to doktor chemii. Pewnie zamiast odkurzać rozpuściłaby je w kwasie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Października 2022, 18:44:43
Z taką małżonką to strach żyć...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2022, 19:10:39
Jeżeli potrafi robić kwas cytrynowy, na drożdżach, to dlaczego nie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Października 2022, 20:17:35
To może być kobieta z silnymi zasadami.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2022, 20:48:53
I powodować przez to kwasy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 13 Października 2022, 21:16:01
Chlebowe?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2022, 13:48:37
Fasiol, ty ostatnio widziałeś Gonza, nie zmienił się aż tak, prawda?
Może chociaż pozostał ten szelmowski uśmiech?
(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/10/311289388_8037189696351099_5702333344041215876_n.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Października 2022, 14:16:58
Znam Gonza od 30 lat. Nie zmienił się nic a nic.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2022, 14:18:39
Kamień z serca, to znaczy, że narkotyki i alkohol mu nie przeszkadzają.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Października 2022, 18:13:18
Znaczy od trzydziestu co najmniej lat wygląda jak na zdjęciu po prawej?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2022, 18:51:22
Znaczy od trzydziestu co najmniej lat wygląda jak na zdjęciu po prawej?
Mela, a to nie było aby "dawno dawno temu w odległej galaktyce"?
Może teraz wygląda już lepiej, bo naprawił błędy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Października 2022, 06:53:00
A ja wiem skąd Gonzo przyleciał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2022, 17:04:53
Kto by pomyślał, że oprócz Naszego Bohatera, Elżbiety II i Maryli Rodowicz są jeszcze inni archeobohaterowie?
(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/10/image_4_.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2022, 22:32:31
To tylko pani słowa. Trzeba by zapytać Gonza, czy ją pamięta. I z kiedy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2022, 22:35:32
Mam nadzieję, że nie śpiewała mu hymnu przy ognisku podczas wczesnego paleolitu? A może jednak i to wówczas wymyślił i zaczął mruczeć pod nosem: "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało..."
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Października 2022, 08:00:33
A to nie ona była Ewą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Października 2022, 10:09:40
 Chyba nie, zdaje się nawet śpiewała że nie była Ewą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2022, 10:55:29
To musiały się z Ewą nie lubić?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Października 2022, 14:06:10
Bem? Tą wdową po generale?
Tak, wiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2022, 14:44:52
Bem? Tą wdową po generale?
Tak, wiem.
Tak, od początku do końca była dla Bema za młoda.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2022, 11:27:24
To jeszcze mamy coś takiego:
(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/11/074-grupa-fanow-w-drodze-na-koncert-edyty-gorniak-79412-lat-pne.jpg)
Ciekawe co zrobią, jak im hymn zaśpiewa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Listopada 2022, 18:19:54
Tego nie wiem, ale przypuszczam, że szli prosto z koncertu Maryli Rodowicz?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2022, 21:36:17
Sądząc po minach możliwe. Albo z mowy tronowej Elżbiety II?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Listopada 2022, 14:38:47
Jest! Mamy w końcu zegar dla Gonza! Tylko żeby na podstawie jego wskazań nie umawiał się na randki!

(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/11/01_1667751814_232.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2022, 12:12:09
Można się pięknie róznić i pięknie współpracować? Jak pokazuje poniższa informacja, jak najbardziej! Strach tylko pytać Gonza, czy był w tym klasztorze?

(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/11/10_1668021852_61941.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Listopada 2022, 19:38:35
To co oni im tam obcinali gdzie indziej, że aż taka śmiertelność? Chyba koło samych uszu?!?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2022, 22:23:03
Coś było na rzeczy, kiedyś już o tym słyszałem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Listopada 2022, 22:20:36
 Do kompromitacji archeologicznej doszło na stanowisku obok miejscowości Zatwarnica w Bieszczadach.

Grupa naukowców polsko-słowackich natrafiła tam na pozostałości – jak to określono – wyspecjalizowanej grupy myśliwych z okresu paleolitu. Natknięto się na ślady ogniska, kości zwierząt, ostrza broni miotającej, kamienne lampki, fragmenty oszczepów i łuków. Zdaniem naukowców myśliwi byli wyspecjalizowani w polowaniach na koziorożca alpejskiego, który dziś już tu nie występuje. Bliższe badania z wykorzystaniem najnowszych zdobywcy technik obnażyły kompromitującą niekompetencję archeologów. Udowodniono niezbicie, że paleontolodzy odnaleźli „tylko” pozostałości po pierwszym Bieszczadzkim Ogólnopolskim Rajdzie Prawników z 1978 roku. Środowisko uczestników rajdów zapowiedziało już liczne pozwy.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Listopada 2022, 22:23:09
A to nie były pozostałości po pierwszym Bieszczadzkim Ogólnopolskim Rajdzie Prawników z czasów paleolitu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Listopada 2022, 22:26:52
Chyba nie, bo nie było jeszcze wówczas gotowego rozporządzenia "W sprawie warunków technicznych, jakim powinno odpowiadać organizowanie polowań na koziorożca alpejskiego przy użyciu broni drewnianej i kamiennej". Bez tego prawnik nie ruszy, a Gonzo nie będzie przecież za nich pisał rozporządzeń?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Listopada 2022, 08:32:16
Dobrze, że ogień już mieli ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2022, 12:06:16
Jak rajd bez ognia?
A tymczasem...

 Mumia jednak nie w ciąży?
Od lat trwały dyskusje, czy mumia kobiety z warszawskiego Muzeum Narodowego jest w ciąży. Część badaczy upiera się, że tak jest, choć płci zabalsamowanego dziecka zabalsamowanej matki nie są w stanie podać. Inni twierdzą, że nie jest to ciąża, tylko wewnątrz mumii znajdują się pakunki zawierające organy zmarłej, umieszczone tam przez starożytnych. Spory dotyczą także odczytów radiologicznych. Ostatnio przeciwko teorii ciążowej wypowiedział się poproszony  o opinię ginekolog, wskazując, że gdyby mumia była w ciąży to już by urodziła. Zdaje się, że to nareszcie rozstrzyga wieloletni spór.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Listopada 2022, 20:18:37
Gonzo odetchnął?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2022, 21:47:33
Sam nie wiem, on jest za ochroną życia poczętego nawet przed poczęciem, oczywiście w ramach kompromisu prawnego. Nie precyzował tego poglądu, ale chyba chodziło mu o żony i partnerki...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2022, 10:59:17
Sam nie wiem, gdzie to wstawić, czy w wątku zawodowym, czy tu?  Wiadomość było nie było także archeo...

 Problemy Gonza z rodziną. Kolejową.
  Gonzo ma i współczesne problemy. Tym razem z pewną spółdzielnią mieszkaniową o wdzięcznej nazwie „Rodzina (chłe chłe, rodzina) Kolejowa”. Otóż ci degeneraci twierdzą, że płot Gonza na szerokość 8 palców „wchodzi” na nieruchomość Spółdzielni, co biorąc pod uwagę długość ogrodzenia, daje circa 14-15 m2 zajętego terenu. Oczywiście chcą pieniędzy, w wysokości… uwaga, 1 zł za m2 zajętego terenu na rok. I tak od ok. 3 lat a to piszą grożąc sądem, a to wzywają – bez powodzenia - nadzór budowlany, a to płacą za geodetę, który dokonywał pomiaru przebiegu granicy.  Denerwuje to wszystko Gonza, mimo, że papiery ma mocne, bo przecież, czy ktoś może dłużej zasiadywać jakąś nieruchomość niż on? Ponoć ma jeszcze akt nadania ziemi, tej ziemi, na glinianej tabliczce, który uzyskał dzięki znajomościom z królem Nabuchodonozorem II, u którego akurat wraz narodem żydowskim odbywał niewolę babilońską. Papier jest jednak papier, nawet jeśli jest glinianą tabliczką. Powinien dzięki temu bez problemu wykazać co najmniej 30 letnie posiadania nieruchomości, tym bardziej, że już raz taki proces wygrał w IX w. po Chrystusie za króla Popiela z poprzednią spółdzielnią mieszkaniową  „Hubka i krzesiwo”.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2022, 15:55:31
Jak tu już gdzieś cytowałam klasyka - czyja kosa szybsza, tego pole większe.
Znaczy, ja nic nie sugeruję...

Zresztą Semen jakubowi tłumaczył, dlaczego w dzisiejszych czasach to nieopłacalne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2022, 16:58:30
No tak, ale Jakub zawsze miał argumenty ostateczne w zanadrzu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Lutego 2023, 10:26:47
 Dawni Majowie wierzyli, że bóg deszczu Chaak żyje w jaskiniach i naturalnych studniach zwanych cenotami. W XVI wieku hiszpański zakonnik Diego de Landa, który został biskupem Jukatanu, wspominał w swoich publikacjach o świętej studni na Jukatanie i zostawił niesamowite opisy, m.in. jak do tej świętej studni cenote, znajdującej się na obrzeżach Chichen Itza, prowadzono dziewice, które następnie były topione.
Był to kolejny przejaw dziejowego matriarchatu, bo kiedy przeprowadzano badania archeologiczne w tej naturalnej, świętej studni, okazało się, że większość złożonych ofiar to byli mężczyźni, młodzi chłopcy i dzieci.

Co ciekawe, Kodeks Madrycki słynny, oryginalny majański dokument dotyczący wróżbiarstwa i obrzędów rytualnych zachowany do dzisiaj, a nie tak dawno odczytany, zawiera wzmiankę, że podczas rytualnego topienia, w momencie zrzucania ofiary do cenoty, Majowie wykrzykiwali zdanie, którego sami nie rozumieli, nie było ono bowiem napisane słowami języka pochodzącego z Jukatanu (języki Cholan), w którym kodeks był pisany. Na szczęście, zdanie te fonetycznie zapisał w swoich notatkach Diego de Landa i brzmiało ono… lechadashleeech. Naukowcy wpadli na rozwiązanie dopiero po zakończeniu kariery Adama Małysza, bo przypadkowo archeolog usłyszał polskiego komentatora sportowego krzyczącego Leć Adaś Leeeć! Tylko skąd Majowie w VIII-XIII w. mogli znać i używać tego okrzyku? Na te pytanie świat naukowy nie potrafi, jak na razie, znaleźć odpowiedzi.

My mamy łatwiej, zapytaliśmy Gonza, skąd te „Leć Adaś leeeć”? I to było pytanie w punkt, bo inkryminowany spalił raka, co jest u niego wyrazem najwyższego zakłopotania, bo zwykle pali papierosy i powiedział: nie wiem, wyrwało mi się, zawsze krzyczałem „O kurrwaaaa”. Przepraszam.

A cenota w Chichen Itza wygląda tak:

(https://media.tacdn.com/media/attractions-splice-spp-674x446/0b/93/db/b8.jpg)


Jak widać, było gdzie lecieć. Ciekawe, czy przyznawano noty za styl?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Lutego 2023, 14:21:20
Przeczytałam "kodeks marsjański"

A o cenotach ostatnio było u Makłowicza. Pan Robert nawet się w jednaj takiej pluskał, acz nie pamiętam, żeby co krzyczał. Może dlatego, że nie daleko leciał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Lutego 2023, 16:58:09
Także się pluskałem. Można krzyczeć lecąc, bo nie dość, że wysoka się skakało, to jeszcze widok w głębię na circa 50-70 metrów. Leć Adaś leć to najłagodniejsze słowa, jakie się mogły wymknąć, aż dziw, że Gonzo zachował kulturę wypowiedzi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lutego 2023, 15:30:10
Tymczasem nasz odwieczny bohater nie zasypuje gruszek w popiele, a miałby w czym zasypywać i nie przestaje mieć przygody.
 
Kolejny dowód na długowieczność Gonza. W Meksyku w regionie Huasteca odkryto prawie dwumetrową statuę z ok. XV-XVIw. przedstawiającą kobietę z plemienia Azteków z szeroko otwartymi oczami i ustami. Naukowcy są zgodni, że był to objaw największego zdumienia i zachwytu, gdyż posąg  przedstawia   kobietę, która zobaczyła Gonza wychodzącego spod prysznica. Trudno jej się dziwić, gdyż Aztekowie nie znali pryszniców.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lutego 2023, 10:43:52
Trudna sprawa, ale nie będziemy ukrywać trudnych spraw.
 Gonzo znał Buddę i twierdzi że ten chrapał podczas medytacji, a zwłaszcza w chwilach, gdy osiągał, jak to nazywał, nirwanę.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Lutego 2023, 21:49:26
Tymczasem, dokopałam się wreszcie do właściwego zdjęcia.
Widać na nim, że taki Herkules miał porównawczo z Gonzem raczej słabą głowę.
Tu uchwycony najprawdopodobniej po wspólnej imprezie w willi zwanej (nomen omen?) Domem Jeleni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lutego 2023, 22:14:40
I tu pojawia się pytanie. Miał słabą głowę, czy słaby pęcherz?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Lutego 2023, 22:18:45
Nogi słabe, to widać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Lutego 2023, 22:19:28
Natomiast będę obstawać przy teorii, że tylko Gonzo mógł tak ululać Herkulesa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lutego 2023, 22:30:12
Nie będę kontestować Twojej teorii, gdyż zakłada się ona na wielkim prawdopodobieństwie, nie tylko dlatego, że Herkules to postać legendarna, a Gonzo rzeczywista, ale także dlatego, że nec Hercules contra plures, a Gonzo miał nad nim tę przewagę, że praktykował od milionleci...
A tak na marginesie, to po pobycie w takich historycznych miejscach sama rozumiesz, że nie da się tam być i nie kojarzyć tych historyczności z Gonzem. Nie wiem, jak on to robi(ł), ale wszędzie był i coś odwalił.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2023, 10:28:53
Zacząłem się zastanawiać, czy na Arce Noego były mamuty? Czy wymarły wcześniej? A co z rybami, te słodkowodne chyba także powinny być?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Marca 2023, 10:44:07
A jak na Arkę dotarły zwierzątka z Australii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2023, 10:53:09
To proste, wodą? S:)   Musiały tygodniami płynąć!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Marca 2023, 11:16:47
Miały 40 dni żeby się wyrobić.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2023, 17:02:12
Chyba przez Zatokę Perską? Czy raczej Morze Czerwone?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Marca 2023, 17:22:28
A pingwiny jak?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Marca 2023, 18:55:09
Z Madagaskaru? Samolotem przecież.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2023, 19:20:08
A nieloty kiwi i emu? A może zdążył po nie dopłynąć?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2023, 09:56:42
Człowiek z Tollund został odnaleziony w 1950 roku. Tak mówi się o zmumifikowanych zwłokach mężczyzny z Półwyspu Jutlandzkiego. Jego zwłoki zostały odnalezione na torfowisku nieopodal Silkeborg w Danii. Były tak dobrze zachowane, że osoby, które je znalazły, były przekonane, że trafiły na ciało ofiary niedawnej zbrodni. Ba, udało się ustalić, że nieszczęśnik przed śmiercią zjadł dużą ilość owsianki.
Nowe analizy zakonserwowanego fragmentu jelita wykazały, że owsianka składała się w 85 procentach z jęczmienia, w 9 procentach z rdestu szczawiolistnego, a w 5 procentach z lnu. Pozostały jeden procent to nasiona różnych innych roślin, między innymi fiołka błotnego. Badacze znaleźli też pyłki z jęczmienia i traw. Udało im się również ustalić, że owsianka prawdopodobnie była gotowana w glinianym naczyniu.
Najciekawsze, że badania archeologów obalają mit zdrowotnego oddziaływania owsianki na organizm. Pomimo, że jak wynika z ustaleń, mężczyzna jadał ją pasjami, został powieszony, na co miały wskazywać ślady na szyi. Naukowcy przypuszczają, że został złożony bogom torfowiska w ofierze, choć jedną z hipotez było, że nie bogom torfowiska, a bogom owsianki. Nie zmienia to, a może wręcz potwierdza szkodliwy wpływ na zdrowie tej potrawy.

A Wy? Także hołdujecie bogom owsianki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 14 Marca 2023, 10:36:09
No właśnie jem rano płatki owsiane. Nie jeść?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2023, 12:12:39
Jeść, ale tylko, jak masz mocną szyję.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Marca 2023, 13:38:24
Ja hołduje płatkom kukurydzianym ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2023, 13:48:55
Chyba masz szczęście,  za płatki kukurydziane do niedawna było dożywocie,  a teraz, po apelach Rady Europy, tylko 25 lat, chyba, że nie pijesz piwa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Marca 2023, 13:59:46
Ofiary dla bogów kukurydzy to tradycyjnie takie bardziej krwawe chyba były.

A co z bogami serdelków?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2023, 16:48:29
Ofiary dla bogów kukurydzy to tradycyjnie takie bardziej krwawe chyba były.

Krwawe to były przed powstaniem Rady Europy, a nawet wcześniej, oczywiście z winy chrześcijaństwa, krwawe były poza Europą.
Co zaś do bogów serdelków, ciekawi mnie, czy to ci sami, co od parówek?
Fasiol?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 14 Marca 2023, 17:36:46
Nie wiem, znam tylko od serdelków. A wracając do płatków dziadek mówił: zobacz konie jedzą owies i jakie są ładne i silnie. No to ja chyba jeszcze za mało zjadłem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2023, 20:55:08
Może zacznij jeść razem z Alvinem, jeśli nie boicie się kary owsiankowych bogów?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Marca 2023, 21:13:22
Nie wiem, znam tylko od serdelków. A wracając do płatków dziadek mówił: zobacz konie jedzą owies i jakie są ładne i silnie. No to ja chyba jeszcze za mało zjadłem.


Co mi przypomina definicję owsa z pierwszego słownika mowy Szekspira, równie u nich słynną, co nasza definicja konia, co jaki jest, każdy widzi.

OWIES - zboże, którym w Anglii karmi się konie, a w Szkocji ludzi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 14 Marca 2023, 21:25:05
Może zacznij jeść razem z Alvinem, jeśli nie boicie się kary owsiankowych bogów?

Alvin na diecie bez zbożowej. Tak więc to ja jestem zagrożony.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2023, 10:31:39
To są jedne z niewielu zabytków archeologicznych, może oprócz takiego rzymskiego teatru w Weronie, które spełniają swoją rolę do dzisiaj (aż się chce powiedzieć postępowo: do dnia dzisiejszego  ;) ).Tyle, że w rzymskim teatrze zamiast walk gladiatorów i chrześcijan (póki ci ostatni jeszcze są) wystawia się jakieś nikomu niepotrzebne koncerty.

(https://img.joemonster.org/mg/albums/032023/main_18wikingowie_wyprzedzili_swoje_czasy.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Marca 2023, 17:43:14
Strzecha samoodnawialna?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Marca 2023, 18:12:47
Taki dach to kosić trzeba albo kozę mieć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Marca 2023, 18:18:35
Czy wikingowie mieli kozy??!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Marca 2023, 18:40:24
A co, tylko Grecy?

Mnie bardziej ciekawi, jak to się odśnieża.
I czy ewentualnie krety w tym ryją.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2023, 19:37:34
Moim zdaniem problem jest większy, bo takie dachy mogą atakować kret, a po nich dzięcioły.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Marca 2023, 10:34:06
  Jest chyba coś na rzeczy w opowieściach, że mężczyźni nie potrafią chorować. Weźmy na przykład Gonza. Przez wiele lat myślał, że ma depresję, a okazało się, że to dysgrafia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2023, 14:35:54
 Są sytuacje, których Gonzo płazem padalcom nie puści. Dlatego, aby udowodnić niedowiarkom, że żył na Krecie już w czasach tzw. Kultury mykeńskiej (ok. 1700-1200 przed Ch.), dał zbadać swój… kamień nazębny. Posiłki, nawet te sprzed tysięcy lat, pozostawiają bowiem ślad, podobnie jak cząsteczki gazów wchłanianych podczas oddychania. Żeby zobiektywizować wyniki, kamień nazębny Gonza porównano z takim kamieniem 67 innych osób, których zęby znaleziono na stanowisku w starożytnych Mykenach. I za sprawą dymu stała się jasność! Wszystkie zęby nosiły ślady oparów palonej sosny  pinus nigra i pinus pinea, świerku, drzewa oliwnego, dębiny oraz węgla brunatnego. Zwłaszcza te ostanie odkrycie nie tylko udowadnia wiek naszego bohatera, ale o ponad 1000 lat przesuwa pierwsze użycie tego kalorycznego paliwa w Europie.

Jednak badania postawiły Gonza także w niezręcznej  sytuacji. Grono archeologów ekologów odkryło, że ślady jego zębów widnieją na znalezionych na tym samym stanowisku kościach słonia! Gonzo broni się, że wówczas nie były one jeszcze gatunkiem chronionym, poza tym słonie to szkodniki, które często wchodziły w szkodę na złożach węgla brunatnego. A poza tym, owsianki jeszcze wówczas nie było!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Maja 2023, 14:53:24
... A poza tym, owsianki jeszcze wówczas nie było!

A owsiki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2023, 17:02:43
U słoni!??
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Maja 2023, 17:28:45
U Gonza?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Maja 2023, 17:48:54
I tu i tu.  :D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2023, 19:06:28
Trzeba by mu ponownie zęby zbadać, choć zaraz, zaraz, czy na pewno zęby???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2023, 11:06:31
Ciekawe, że ciągle maja chętne kandydatki?

(https://img.joemonster.org/images/vad/img_67859/7cf60472ffd97a5a042e05c78bf8e062.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Maja 2023, 11:25:13
A koń ciągle ten sam???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2023, 12:13:25
Dobre pytanie, ten sam, bo konia przecież nie palą? Tylko, czy koń jest katolikiem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Maja 2023, 12:33:31
Wygląda na Araba. Czy to nie jest skandal?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2023, 13:45:08
A Arab nie może być katolikiem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Maja 2023, 14:58:43
A katolik Arabem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maja 2023, 15:17:32
I przez ten rok musi być dziewicą?
Joanna, nie koń?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2023, 19:41:43
I przez ten rok musi być dziewicą?


Oczywiście weryfikowane komisyjnie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maja 2023, 20:44:36
Konsystorsko?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Maja 2023, 08:21:15
Z uprawianiem sportów trzeba jednak uważać. Przykładowo, Gonzo nie przepada za pływaniem w basenach. Rydwan szybko tonie, a konie chlor szczypie w oczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Maja 2023, 08:57:24
Niech zainwestuje w koniki morskie. Albo w konie mechaniczne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Maja 2023, 09:01:46
Mechaniczne rdzewieją...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Maja 2023, 09:34:51
Zależy jakiej rasy.
http://www.motorowodniacy.org/
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Maja 2023, 12:09:03
Można w sumie substytut rydwanu, czyli narty wodne?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 31 Maja 2023, 12:19:35
Preferowałbym poduszkowiec.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Maja 2023, 14:58:58
Preferowałbym poduszkowiec.
Konie nie uciągną. ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Czerwca 2023, 09:55:31
 Wszyscy starożytni znający Gonza, co oczywiste, przede wszystkim kobiety, twierdzili, że pachnie on... Lenajem. Współcześni archeolodzy uważali, że pachnieć Lenajem mógł tylko człowiek raczący się obficie winem. Dopiero bliższe badania Gonza objawiły urbi et orbi nagą prawdę. Lenajem pachniał nie człowiek raczący się winem, a człowiek uprawiający wino. Zaś Gonzo pachniał po prostu tym, no, moszczem. Na szczęście winnym.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Czerwca 2023, 10:20:08
W moszczu się mościł?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Czerwca 2023, 12:37:43
I mieścił.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Czerwca 2023, 15:03:23
Spora amfora...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 17 Czerwca 2023, 16:16:07
A w niej kamfora?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2023, 13:18:33
Czyżby zagadka jaja i kury wyjaśniona i to na korzyść kury?
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1592658%2Cco-bylo-pierwsze-jajko-czy-kura-naukowcy-przedstawiaja-najnowsze-badania
Z artykułu wynika, że pierwsza była kura, ponieważ pierwsze ptaki i gady rodziły swoje młode nie składając jaj. I nieprawdziwe były dotychczasowe twierdzenia, że jajo w twardej skorupce zapewniające ochronę zarodkowi to klucz do sukcesu ewolucyjnego owodniowców, a więc kręgowców, które przechodzą rozwój embrionalny w owodni, czyli błonie ochronnej wewnątrz jaja.
Pytany na tę okoliczność Gonzo bardzo się denerwuje: "Przecież nie mogę pamiętać wszystkich wyskrobków, to znaczy zarodków sprzed tylu milionów lat!" Krzyczy i zapewnia, że nigdy nie był, jakimś opierzonym, czy nie owodniowcem!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Lipca 2023, 16:22:45
A kryptodziobakiem?
A nie, to król Julian.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2023, 19:57:53
Ciekawość, a może król Julian także był owodniowcem? A jeśli tak to na pewno najprzystojniejszym, a może i z najładniejszym profilem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lipca 2023, 13:46:14
 Gonzo po całonocnym piciu z niejakim Heglem stawia pytanie, czy okrzyk: „Na miłość boską” to prośbą o miłość czy o litość? A może to było z Nietzchem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Lipca 2023, 14:45:54
Jeżeli "Na miłość Boską, Montresorze!", to wiem, co pili.
Amontillado.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lipca 2023, 14:59:01
Doczytałem, że to Edgar, ale samej nowelki chyba nie czytałem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Lipca 2023, 15:02:05
Zapamietałbyś.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Lipca 2023, 22:41:41
Ależ ci naukowcy to czasem tumanowaci są, dziś na kanale History rozprawiali o zjawisku panspermii. Co, jak, kiedy i dlaczego. A przecież to jasne że panspermię zaczął Gonzno kiedy...ymmm...jakby to ująć? Zaczął kiedy już dojrzał i mógł zacząć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lipca 2023, 23:33:13

Było o tym w 2018 r., może warto na kanwie opowieści Fasiola przypomnieć samego zainteresowanego?



Jak powstał Gonzo?

Gonzo pytany czy pochodzi z "zarodków z przestrzeni kosmicznej" a więc panspermii, czy raczej z "pierwotnej ziemskiej zupy" w której cząstki nieorganiczne przekształciły się w organiczne, odpowiada, że o dupach przy paniach mówił nie będzie, a jak naukowcy nie wiedzą skąd się biorą dzieci to nie on jest od nauczania. Jest jeszcze wielki wybuch stwierdził i przypomniał przy okazji, że można połączyć teorię wielkiego wybuchu i panspermii.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Sierpnia 2023, 13:26:43
Przestraszyłem się, ale potem uświadomiłem sobie, że niepotrzebnie, bo:
1. Gonzo nie miał na imię Józef.

2. Bardzo późny rok urodzenia...(https://img.joemonster.org/i/upload/2023/08/1691321205_i9p6m9_600.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Sierpnia 2023, 20:05:34
Ale może jakiś protoplasta Dziadka Jacka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Sierpnia 2023, 21:15:13
Ale wszystkich królów nie przeżył. Chrobry zmarł wcześniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Września 2023, 09:01:48
 
Gonzo zawsze był nosicielem humanizmu, nawet w czasach, gdy nie było to jeszcze modne. To on zaproponował, żeby przyłapane na romansach westalki nie zakopywać żywcem, tylko normalnie, po ludzku topić. Niestety, pomimo przedstawienia Senatowi stosownej petycji zawierającej podpisy wszystkich, w tymi niepotrafiących pływać westalek, Senat jej nie przyjął. Ciemnogród. Zresztą, za Cesarstwa nie było lepiej i dopiero zwycięstwo chrześcijaństwa rozwiązało ten problem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Września 2023, 11:06:05
O Humanizmie dalszych słów kilka?

 
Neron, słynny z paranoi rzymski cesarz, co najmniej trzykrotnie próbował otruć swoją matkę Agrypinę. Tylko Gonzo wie, że jedynie dwie z tych prób były udane i dlatego Agrypina musiała zginąć od miecza. Niestety, śmierć Agrypiny nie pomogła i Neron mordował dalej. To tylko potwierdza, że nie każde proste i zdawałoby się najbardziej oczywiste rozwiązania są skuteczne. Jak widać, nie da się odciągnąć mordercy od popełniania dalszych zbrodni, podsuwając mu do zabicia jego matkę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Września 2023, 10:38:45
 
Gonzo był pierwszy sprawiedliwym i pierwszym niesprawiedliwym. A to wszystko za sprawą swojej pierwszej żony, która była taką obrazową gadułą, czy jak to się to teraz mówi standuperką, że jej opowieści, ponoć tylko lekko przesadzone, znalazły się w Starym Testamencie jako opisy Sodomy i Gomory.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Września 2023, 12:25:06
pierwszej żony, która była taką obrazową gadułą


Gadała baba do obrazu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Września 2023, 12:36:01
Bo luster jeszcze nie było?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2023, 11:21:51
Gonzo wiele rzeczy zrobił jako pierwszy. Na przykład był pierwszym chrześcijaninem. Już podczas pogrzebów neandertalczyków intonował "Dobry Jezu a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie", ale jakoś nie porywał tłumów. Może miał słaby głos, może,  jak twierdzą naukowcy, neandertalczyk nie potrafił wymówić, a co dopiero wyśpiewać słowa "spoczywanie"? Teoria ta może być prawdziwa, bo gdy Gonzo próbował w starożytnej Helladzie pójść na kompromis i na pogrzebach śpiewał: „Dobry Zeusie a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie”, również nie zyskał uznania współczesnych mających problem ze spoczywaniem. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2023, 12:33:41
Przecież Hadesa trzeba było intonować, nie Zeusa...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2023, 12:51:10
Racja, błąd, sięgnął na za wysoką półkę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2023, 12:58:06
Nie, po prostu trochę się skompromitował towarzysko. To trochę jakby wzywać wstawiennictwa św. Michała przy bólu zębów, kiedy wszyscy wkoło wiedzą że trzeba św. Apolonię.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2023, 13:24:02
Może dlatego, że już wówczas był chrześcijaninem i nie orientował się w genealogii bogów greckich. mimo wszystko wstyd...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2023, 14:01:31
Trzeba też wziąć pod uwagę, że "Dobry Hadesie a nasz Panie" mnie bardzo pasuje do melodii.
Chyba, że po grecku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2023, 14:40:41
Ciekawe, bo przyszło mi na myśl, że mamy oto zidentyfikowaną najstarszą melodię na świecie? I teraz pytanie, kto był jej autorem. Jeśli Gonzo to ciągle ma prawo do tantiem autorskich. Co na to ZAIKS?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Września 2023, 15:50:44
Muszę przyznać że Gonzo dba o moralność młodych sąsiadek. Niedawno byłem w Gonzowej okolic i postanowiłem sprawdzić czy ma smaczne jabłka na podwórku. Dzwonię więc :
- Cze Gonzo. W domu jesteś czy w robocie.
- Cze, w domu.
- No to podejdź no do płota.
- Idę. Czekaj chwilę bo muszę się ubrać.
- A co to ja ciebie gołego nie widziałem?
- Ymmm, no ty tak, ale sąsiadki nie.
A audytorium miałby duże. Vis a vis jego podwórka stoi 10-cio piętrowy blok, ale pewnie akurat żona była w domu.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2023, 18:17:59
Skoro się musiał ubrać, to pewnie była.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2023, 19:44:10
Skoro się musiał ubrać, to pewnie była.
Może nawet córka była? Oczywiście młodsza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Września 2023, 14:38:17
Chyba nie trzeba Gonza pytać, bo trudno podważyć logikę dziejów?
Jak na przestrzeni wieków kształtowały się wyniki gry "papier, kamień, nożyce"?

(https://i1.jbzd.com.pl/contents/2023/09/normal/Z9ECmTT9qPmgaw0ACbDaL5e6mlKwZk4M.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 13 Września 2023, 22:31:07
Gonzo wiele rzeczy zrobił jako pierwszy. Na przykład był pierwszym chrześcijaninem. Już podczas pogrzebów neandertalczyków intonował "Dobry Jezu a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie", ale jakoś nie porywał tłumów. Może miał słaby głos, może,  jak twierdzą naukowcy, neandertalczyk nie potrafił wymówić, a co dopiero wyśpiewać słowa "spoczywanie"? Teoria ta może być prawdziwa, bo gdy Gonzo próbował w starożytnej Helladzie pójść na kompromis i na pogrzebach śpiewał: „Dobry Zeusie a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie”, również nie zyskał uznania współczesnych mających problem ze spoczywaniem. 

Z tego co pamiętam to za czasów młodości Gonza fragment ten brzmiał "daj mu wieczne spożywanie" i odnosił się do szalonych sympozjonów, jakie ówcześnie Gonzo organizował. A potem kopiści przy przepisywaniu zrobili błąd...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Września 2023, 23:06:04
Tak mogło być, wiadomo, że kopiści mają na sumieniu nie tylko takie drobnostki. Jednak "spożywanie" była dla neandertalczyków i Hellenów równie trudne do wymówienia, co "spoczywanie"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Września 2023, 07:42:30
I sympozjom dzisiejszym też raczej daleko do sympozjonów...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2023, 10:35:36
Sympozjony to rzeczywiście ciekawy temat, może do rozwinięcia? Popytam Gonza.
Może troszkę w temacie?
 
Historia stawia wiele pytań. Jednym z nich jest: kto wynalazł dynamit? Ponoć Artur Nobel, ale wtajemniczeni twierdzą, że inspiracją były zwierzenia Gonza, że ze swoją dziewczyną zawsze kończył igraszki łóżkowe znamiennym: A teraz BUM Idzie Dynamit.
Sam Gonzo twierdził, że musiał tak mówić, bo jego partnerka od byle „wstrząsu” wybuchała jak nitrogliceryna. Nic dziwnego, przecież już kilka tysięcy lat temu w Indiach nasz bohater był niezależnym konsultantem przy pisaniu Kamasutry.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Września 2023, 17:12:59
Rozwinę po powrocie z sympozjonu i konferencji. W przyszłym tygodniu jadę z doktorantami i doktorantką. Pewnie będzie okazja nawiązać do starożytnych tradycji 😉
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Września 2023, 19:59:57
Rozwinę po powrocie z sympozjonu i konferencji. W przyszłym tygodniu jadę z doktorantami i doktorantką. Pewnie będzie okazja nawiązać do starożytnych tradycji
Masz oczywiście na myśli rozcieńczanie wina wodą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2023, 09:57:14
A propos portugalskich peregrynacji Tonego, to przypomniało mi się, że i Gonzo odwiedzał ten piękny kraj. Do dzisiaj twierdzi, że znał wielu Alfonsów i tylko kilku z nich było portugalskimi królami. Tony, a jak Twoje wrażenia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Września 2023, 10:04:07
Nie spotkałem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Września 2023, 10:08:15
Marylka pilnowała żeby Tony nie miał okazji spotykać alfonsów i Alfonsów.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Września 2023, 10:16:12
Armando, Francesco, Mileno... żadnych alfonsów!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2023, 10:17:39
Nie spotkałem...
Zgadzam się, nie jest obecnie łatwo spotkać króla portugalskiego, a co dopiero Alfonsa...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2023, 10:52:11
To ja jednego spotkałam, ale na Maderze. Liczy się?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2023, 11:14:10
Widzę z napisów, że wyrywny był z niego człowiek! Rebelia przeciwko matce, wojny z Maurami, wojny z sąsiadami. No no.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2023, 13:34:04
Niezłe CV jak na Alfonsa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2023, 14:52:36
Widać, że leżało mu na sercu nie tylko dobro kobiet, ale całej ojczyzny!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Września 2023, 13:43:30
 Gonzo nie wie jak się będzie starzeć, ale jedno wie na pewno,  nigdy nie będzie starą babuleńką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Września 2023, 10:27:51
Istnieją dwa sposoby na przetrwanie mawia Gonza, gdy próbuje znaleźć miejsce do zaparkowania rydwanu i nakarmienia koni.  Pierwsza to mieć wielu synów i uczyć ich walki. Druga to mieć córki i wydawać je za silnych mężczyzn. Czyiś synowie zawsze zakładają rodziny z czyimiś córkami. Dlatego Gonzo uważa, że rodzinę może założyć tylko z czyjąś córką, bo tylko tak może uchronić swój ród, a przynajmniej swoje córki przed kazirodztwem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Września 2023, 12:47:10
 Wielu składało przysięgę Hipokratesa, ale tylko jeden składał przysięgę Hipokratesowi. Gonzo, bo o nim mowa wspomina, że nieprawdą jest, co głosi rozpowszechniony pogląd, jakoby grecka wódka ouzo została wynaleziona ledwie w XIX w. To stary Hipokrates zmusił Gonza już ok 380 r. przed Chr. żeby złożył przysięgę, że nigdy nie będzie ozuo zapijał wodą, bo mu będą – jak pionierowi medycyny – mętniały oczy. Gonzo, choć prywatnie uważał, że to nie wina wody, a zaćmy, przysięgę oczywiście, jak dotąd, dotrzymał.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2023, 11:06:18
Dzisiaj smutna informacja, która jednak potwierdza fakty znane na tym forum od lat.

Trzy tygodnie temu zmarła mama Gonza. Miała 87 lat. Ten fakt potwierdza o ile była młodsza od swojego syna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2023, 12:07:36
Wiek kobiety się przedawnia
Sąd Wysoki przecież wie to
Niech Temida nie ujawnia...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2023, 12:12:53
No tak, ale jej sąd nie pytał o wiek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2023, 14:57:49
No ale po pierwsze, po co to tak wywlekać? To przecież bardziej intymne niż wzmiankowany gdzie indziej stanik.
Po drugie, w przypadku kobiet, zwłaszcza wiekowych, wiek jest sprawą umowną, nawet urzędowy. Do tej pory nie wiemy ile lat na przykład miała jedna z babć, teraz zresztą już się nie dowiemy.
Resetowaniu licznika sprzyjają zwłaszcza wszelkiego rodzaju tumulty, typu wojny czy inne rewolucje ("Popatrz, przyjacielu! Tam oto płoną akta naszej walecznej kompanii..."), a tych szanowna Mamusia Gonza mogła doświadczyć wielokrotnie. Więc po co się czepiać jakichś cyferek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2023, 16:27:54
Cyferki były tylko po to, żeby wykazać, że Gonzo był znaaacznie starszy od mamusi.
Co zaś do "zerowania" licznika, to możesz mieć św. Rację! To tylko potwierdza odpowiedzialność kobiet za większość konfliktów, zwłaszcza zbrojnych. Może z wyłączeniem niejakiej mitycznej Heleny, bo Troja chyba nie prowadziła jeszcze aktów stanu cywilnego, choćby takiej Kasandry?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2023, 16:46:48
No tutaj to Helena akurat była pionkiem (pionkinią?) w grze, ale jest faktem, że parę pań było zamieszanych w wywołanie konfliktu. Akurat AIAGI w jednym z ostatnich odcinków ładnie o tym opowiada:


Ciekawe, czy gdyby na wiadomym jabłku było napisane nie "DLA NAJPIĘKNIEJSZEJ" ale "DLA NAJSTARSZEJ" to czy sąd Parysa miałby podobnie opłakane skutki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2023, 17:03:04
Obejrzę potem, a co do napisu NAJSTARSZEJ to niewątpliwie byłoby mniej ofiar i zamieszania na połowę Europy i Azji. Jeden Parys i po sprawie. Ale ale, czy o to chodziło?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2023, 17:15:41
Wepchłyby mu te jabłko wspólnie do gardła, najprawdopodobniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Października 2023, 17:49:30
 Dziś mi w ucho wpadła przypadkiem taka zapomniana piosenka.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2023, 18:33:31
Ale jaka zapomniana, właśnie kwadrans temu mi to Grzegorz nucił.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2023, 20:39:18
Wracając do sądu Parysa i obrazów, niewątpliwie ciekawe. Dowiedziałem się, że smerfy nosiły czapki frygijki, nad czym nigdy się nie zastanawiałem. Przypominam natomiast, bo kiedyś było o tym szerzej, że Parys wbrew obiegowej opinii jabłko z napisem "najpiękniejszej" wręczył kozie. Do dzisiaj Grecy są ponoć w okowach tego wyboru.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Października 2023, 10:54:32
 Gonzo ma tę specyficzną właściwość, że nie szczekają na niego psy. Prawdopodobnie wyrobił w sobie tę umiejętność, gdy skrycie i po cichu podjeżdżał pod dom swej wybranki, a nie chciał, żeby jej ojciec, czy – równie często - mąż zachowywali się jak pies ogrodnika.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Października 2023, 14:56:08
Zapewne profilaktycznie smarował się słoniną i pies mu, co najwyżej, mordę lizał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Października 2023, 21:00:51
A może słoninę lubiły nie tylko psy ale i partnerki? Tylko, czy nie idziemy w rozważaniach za daleko, czy nie naruszamy tajemnicy alkowy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Października 2023, 10:21:02
 Gonzo jako nomad miał pewną wspólną cechę z koczowniczymi Mongołami. Ze względu na wytworzony w toku ewolucji enzym trawi znakomicie kobyle mleko. A może odwrotnie? To Mongołowie ze względu na pochodzenie od Gonza trawili kobyle mleko? Jest coś na rzeczy, bo o ile mówi się wszędzie, że kilka czy kilkanaście milionów współczesnych ludzi pochodzi od Czyngis-Chana, o tyle nie mówi się, że ten ostatni pochodził od tego przedostatniego.
Na kanwie pochodzenia Czyngis-Chana wiele się mówiło o jego podobieństwie do ulubionego konia Gonza. Ze względu na dobro bohatera (ktokolwiek by nim nie był), nie informujemy, czy ten koń to był ogier, czy klacz…
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Października 2023, 15:34:19
Resetowaniu licznika sprzyjają zwłaszcza wszelkiego rodzaju tumulty, typu wojny czy inne rewolucje.

To prawda. Był swego czasu w "Polityce" artykuł gdzie główny bohater trochę sam się podśmiechiwał ze swego superwieku - bagatela 113 lat:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1556711,1,najstarszy-polak-swiata.read

W niepewnych czasach lepiej było sobie dodać kilka lat, ot choćby po to by wcześniej wyjść poza widełki wieku poborowego. Jednak takie coś faktycznie łatwo się udawało w okolicach powiedzmy Hirschbergu w lecie 1945 ("Ano rocznik 1905 tak stoi w księgach parafialnych... Gdzie one? Ano jak to gdzie, w Szczypiliszkach, to pod Grodnem") niż w miejscowosci gdzie wspomniane xięgi od XVII wieku nienaruszone zostały.

W moich stronach rodzinnych zszedł był parę lat temu najstarszy obywatel który dożył słusznego wieku 107 lat:
https://www.ryglice-okolice.pl/wiadomosci/item/6219-w-szerzynach-zmarl-jeden-z-najstarszych-mieszkancow-polski

...i chyba idzie sprawdzić czy tyle miał.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Października 2023, 16:55:21
"Do końca swojego życia był niezwykle pogodnym człowiekiem, czytał książki, opowiadał stare historie, spotykał się z uczniami". Wypisz wymaluj członkowie naszej rodziny! Długie lata pisania na forum przed nami!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Października 2023, 17:29:55
107 lat?
W tamtych rejonach?
W iluż to państwach mógł żyć nie ruszając się nawet na krok z domu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Października 2023, 18:45:50
Wbrew pozorom nie tak dużo: Austro-Węgry (mimo wszystko liczę jako jedno), Polska, GG, Polska.  W 1918 r. Ukraińcy tu nie dotarli, a w 1920 r. podobnie bolszewicy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 10 Października 2023, 20:55:18
Wbrew pozorom nie tak dużo: Austro-Węgry (mimo wszystko liczę jako jedno), Polska, GG, Polska.  W 1918 r. Ukraińcy tu nie dotarli, a w 1920 r. podobnie bolszewicy.
A Reptilianie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Października 2023, 22:17:22
Wbrew pozorom nie tak dużo: Austro-Węgry (mimo wszystko liczę jako jedno), Polska, GG, Polska.  W 1918 r. Ukraińcy tu nie dotarli, a w 1920 r. podobnie bolszewicy.

Tak, tak to tam wyglądało. Jeszcze ewentualnie PL powojenną można podzielić na PRL i RP. Co ciekawe, nawet II wojna nie była tam szczególnie dokuczliwa. Zaznaczam że nie mówię tu o obywatelach pochodzenia żydowskiego - z nimi wiadomo jak było, w tym z udziałowcem biznesu (geszeftu raczej)*) mojego dziadka. Kwestia szczęścia: odległe o 25 km Jasło zostało w styczniu 1945 wymazane równie skutecznie jak gdyby tam jakiegoś Little Boya zrzucono. Co prawda w 1944 Niemcy zamiarowali zrobić tam pacyfikację ale nie wiem za co (wbrew pozorom i oni kierowali się dość szaloną ale jednak logiką. Przez lata bitwa ta:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gilowa_G%C3%B3ra

....obrasta w "fejm" tak bardzo na lokalnych akademiach ku czci, że powoli mam wrażenie iż Okinawa czy Stalingrad to małe piwo było w porównaniu.

*) Nie pisałem o tym? A to smakowita ciekawostka! Po wojnie 1920 było tak, że leguny różne koncesje dostały. A mianowicie:

* Generały poszły w premiery.
* Pułkowniki poszły w ministry.
* Majory i kapitany - w starosty itp.
* Podoficyjerstwo - w ostadnictwo wojskowe.

(itd itd)

* I tu dochodzimy do levelu szeregowca dziadka, ostatniego w kolejności dziobania. Dostał otóż pozwolenie na prowadzenie trafiki. No ale koncesja to jedno a wszak - jak nauczał stary Marks - potrzebny jeszcze kapitał. I tu właśnie pojawia się na scenie starozakonny kolega dziadka. Zorganizował takowy i interes zaczął się kręcić! Niekiedy tak dobrze że cały towar poszedł i dziadek musiał u p. Żyda, jak to się mówi, sępić:

- Ej skąd masz jeszcze papierosy? Dawaj no zakurzyć!
- O nie nie nie. To, to ja mam na potem!

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Października 2023, 22:42:45
Ciekawe, a geszeft zakończyli Niemcy, czy po wykończeniu p. Żyda reszty dokonała komuna?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 11 Października 2023, 08:09:09
Szczerze mówiąc nie wiem. Nie mam pojęcia jak Niemcy patrzyli na takie interesy, nie wiem też jak wyglądało zaopatrzenie (ale to chyba nie taki problem bo w tamtych stronach tytuń masowo sadzono do późnych lat 80-tych). Możliwe że dziadek ciągnął to jakiś czas sam. Po wojnie raczej nie albo nie za długo jako że na 100% pewna jest inna praca dziadka. Został otóż kasjerem w lokalnym prabanku (nie mylić z parabankiem). Fucha ciekawa bo po szychcie brał na legalu służbowy karabin wsiadał z nim na rower i pedałował 2.5 km do domu. Wspomniane uzbrojenie lepiej było mieć niż nie mieć bo droga wiodła (zresztą do dziś wiedzie) przez "pełne zwierza bory" a i "zbójców na drodze", słusznych i nie, mozna się było spodziewać :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2023, 08:13:59
Gilowa, Góra, ładna nazwa...

A do geszeftu oprócz kapitału trzeba jeszcze mieć łeb. Który to łeb Niemcy za wojny urżnęli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2023, 09:06:41
Gilowa,fakt brzmi znajomo, czyżbym i ja miał tam krewnych?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 11 Października 2023, 11:35:33
Wbrew pozorom nie tak dużo: Austro-Węgry (mimo wszystko liczę jako jedno), Polska, GG, Polska.  W 1918 r. Ukraińcy tu nie dotarli, a w 1920 r. podobnie bolszewicy.

Aj waj, małe uzupełnienie. Toż przecież pomiędzy Osterreich+Ungarn a Polską był jeszcze wcale nie tak krótki epizod gdy wspomniany Matuzalem był poddanym Jewo Impieratorskowo Wielicziestwa! Rosjanom udało się dojść aż pod Festung Krakau a w międzyczasie działały w okolicy różne dziwne jednostki. Np koło Tarnowa istniało lotnisko dla aeroplanów utrzymujących łączność z oblężonym Przemyślem. Wymagało takie latanie sporych chyba hmmmm... cojones jako że kawałek samego aeroplanu z dykty i drutu mógł się efektownie odłamać :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2023, 14:20:01
To racja, ale trudno to nazwać państwem. Jednak ruskie przyszli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 11 Października 2023, 14:47:13
Gilowa,fakt brzmi znajomo, czyżbym i ja miał tam krewnych?

Faktycznie, tego nie skojarzyłem... Teraz pewnie będzie trudno ale w szalonych latach 90-tych może jakoś dałoby się odzyskać? Dziwniesze powody niż ewidentna zgodność nazwiska i majątku ludziska wtedy podawali*)... A potem to już z górki, zameczek rodowy, wewnątrz łuki i jakaś bijąca w oczy miniatura tudzież portrety przodków...

*) Nie potrafię podać po latach źródła ale w tym własnie czasie Policja odzyskała pewien budynek we Wrocławiu, argumentując iż funkcja się zgadza: przed wojną była to bowiem siedziba Gestapo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2023, 16:19:31
Taaa... Co mi przypomina jeden budynek w al. Szucha...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2023, 16:58:04
O właśnie, a co jest teraz w owym budynku przy al. Szucha?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2023, 17:34:09
To samo, co przed wojną, mniej więcej. Plus muzeum w podziemiach, dokumentujące to, co było za okupacji.
Nie wiadomo z czego bardziej grozą wieje.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 11 Października 2023, 18:24:46
I tu mi się przypomina moja szkoła średnia https://pl.wikipedia.org/wiki/Budynek_Zespo%C5%82u_Szk%C3%B3%C5%82_Mechanicznych_w_Bydgoszczy
W czasie wojny siedziba policji. Warsztaty szkolne za moich czasów zorganizowane były w barakach, w których kiedyś przetrzymywano więźniów. W piwnicy do dziś jest specjalny pokój przesłuchań z obitymi korkiem drzwiami i ścianami pomalowanymi olejna farbą coby łatwo było zmywać...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2023, 18:51:31
Chyba każde większe miasto ma takie historie. U nas budynek Urzędu Wojewódzkiego i Sądu Apelacyjnego, to w latach powojennych UB, katownie itp.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2023, 19:36:55
I tu mi się przypomina moja szkoła średnia https://pl.wikipedia.org/wiki/Budynek_Zespo%C5%82u_Szk%C3%B3%C5%82_Mechanicznych_w_Bydgoszczy
W czasie wojny siedziba policji. Warsztaty szkolne za moich czasów zorganizowane były w barakach, w których kiedyś przetrzymywano więźniów. W piwnicy do dziś jest specjalny pokój przesłuchań z obitymi korkiem drzwiami i ścianami pomalowanymi olejna farbą coby łatwo było zmywać...

I co? Wykorzystywano to potem na rozmowy wychowawcze?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 11 Października 2023, 23:21:57
Pokoju nie. Za to w trakcie warsztatów szkolnych jeden z kolegów, po emisji filmu o Oświęcimiu, zwykł przechadzać się wśród zapieprzają...ych z pilnikami i wołać "Robić! Robić! Das ist keine sanatorium! Das ist arbeitslager!".
Za to sejf wielkości sali lekcyjnej znajdujący się pod gabinetem dyrektora był wykorzystywany na magazyn broni kółka strzeleckiego. Później nawet na strychu szkoły zrobiono strzelnicę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Października 2023, 23:32:44
Fajna szkoła.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2023, 23:34:52
My mieliśmy w piwnicy szkoły magazyn z bronią i ostrą amunicją, ale gdzie mu tam do sejfu? Drzwi i krata to jeszcze nie sejf. A pilniki tylko na zajęciach z WT.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 12 Października 2023, 08:34:04
My mieliśmy w piwnicy szkoły magazyn z bronią i ostrą amunicją, ale gdzie mu tam do sejfu? Drzwi i krata to jeszcze nie sejf. A pilniki tylko na zajęciach z WT.

Oj dział pilników czyli mówiąc fachowo Obróbka Ręczna to był dział specyficzny nawet w małym PRLu jakim w latach 90-tych nadal były warsztaty mojej szkoły (zsme.tarnow.pl). My mieliśmy też dział tokarek większy chyba niż niejeden zakład w małym mieście, kuźnię i takie tam. Zachowały się fotki z tej ostatniej. Spokojnie można podpisać "Budowa RMS Titanic, Belfast, 1912" :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Października 2023, 12:17:58
Ciekawą mieliście szkołę, czy jak to się mówiło: "budę". Mela, mówi się jeszcze na szkołę buda?
Natomiast jeśli chodzi o tokarki i całość sprzętu zdolnego do wybudowania czołgu, czy może Titanika(ale to już raczej na podwórku), to dopiero warsztat ślusarski mojego teścia. Czego tam nie ma na czele z nieokreślona bliżej liczba tokarek, a wszystko to zgromadzone na powierzchni może 100 m2?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Października 2023, 13:47:05
Byłem w swojej alma mater ostatnio na drzwiach otwartych. To już nie ta sama szkoła. Powstawiali kilka centrów obróbkowych, ale uczniowie nie za bardzo mogą na nich pracować. Nie to co kiedyś za starych dobrych czasów. Uczeń pracował na każdym dziale: ślusarnia, tokarki, frezarki, szlifierki, piły, wiertarki, spawalnictwo, kuźnia, kontrola jakości itp. i miał dzięki temu pojęcie jak coś powstaje, jak kształtować elementy. Teraz ani tego w szkole średniej nie ma, ani na studiach. I idą tacy niedouczeni do przemysłu. System boloński jest po prostu do... ulubionego słowa Stefana...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 12 Października 2023, 14:01:15
Uczeń pracował na każdym dziale: ślusarnia, tokarki, frezarki, szlifierki, piły, wiertarki, spawalnictwo, kuźnia, kontrola jakości itp. i miał dzięki temu pojęcie jak coś powstaje, jak kształtować elementy.

To jest prawda. My nie mieliśmy KJ (tzn ona oczywiście była ale robiona już bardziej na serio) za to niejako w bonusie rozdzielnię narzędzi i materiałów. I faktycznie tam nas prowadzący zapytał o działy na których już byliśmy a usłyszawszy odpowiedź spytał czy już wiemy co właściwie robimy. Wyszło nam że takie hmmm... podtrzymywacze taśmy do taśmociągów na materiał sypki (dwa mocowania po bokach, trzy sekcje na przegubach a w każdej na łożyskach zasuwały walce z gumowymi kołami bieżnymi). Widać było że zadowolony był z odpowiedzi, jak się okazało prawdziwej.

Ale i tak najweselej było na dziale przecinarki. Z przecinarki nikt nie żartował bo przypominała ona trochę piłę taśmową opisaną w "Cryptonomiconie" pana Neala Stephensona a odzież ochronną traktowano tam serio. Na stanie były otóż fantastyczne gogle i skórzane pilotki a'la baron Richthofen. Tyle że cywile (by nie wejść za bardzo w rolę i nie rzec zivilbande nie doceniali. Jak chciałem raz pokazać się w tej roli bliskiej hmmmm... pani, pokonałem liczne bariery (wcale nie było tak łatwo wyjść z warsztatów) to popatrzyła na mnie i spytała "no a gdzie motor"? Ech...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Października 2023, 14:06:31
...Uczeń pracował na każdym dziale: ślusarnia, tokarki, frezarki, szlifierki, piły, wiertarki, spawalnictwo, kuźnia, kontrola jakości itp...

Jakbym moje warsztaty szkolne widział, ale jakoś tak miałem że zawsze wolałem lekcje w szkole niż zajęcia na warsztatach. Byłem mistrzem w miganiu się od pilników i tokarek .
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Października 2023, 14:39:00
A w mojej szkole wyobraźcie sobie żadnej tokarki nie było, skandal!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Października 2023, 15:13:41
To może chociaż wiertarka słupowa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Października 2023, 16:16:36
W mojej też nie. Ale to był ogólniak. To chyba mogło nie być? Z zajęć praktycznych było trochę WT i oczywiście PO. Nawet granatem rzucaliśmy fakt, że po mustrze, a nie przed.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Października 2023, 20:30:26
No ja takich przygód w żadnej ze szkół, które kończyłam, to nie miałam.

Za to jak przyszłam nauczać do mojej aktualnej, to akurat było przemeblowanie związane z powstaniem gimnazjów i wszystkiego po klasach siódmych i ósmych jeszcze nie sprzątnięto. Toteż upchnięto mnie z zerówką bodajże w tzw. kanciapie, jaka się ostała po sali do ZPT z zapleczem. Na środku w podkowę ustawione stoły robocze z imadłami. dookoła metalowe regały ze wszelkim dobrem (młotki, gwoździe, pilniki, cęgi, wszelkie narzędzia ostre...) a w środku tego banda sześciolatków. I ja.
Melduję, że wszyscy przeżyli.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Października 2023, 20:32:08
To może choć jakieś szwy komuś trzeba było założyć?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Października 2023, 20:34:27
Nie pamiętam, może wyparłam.
Nie wiem, ile się przechowuje protokoły powypadkowe, ale pewnie się już przedawniły, jakby co.
Żadnych palców ani uszu zamiatać z podłogi nie trzeba było.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Października 2023, 20:38:16
Ech, rzuciłbym se jakim granatem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Października 2023, 21:44:12
To na pewno, A gdzie proponujesz rzucić?
Chyba już kiedyś pisałem, ale jeździliśmy także MPK przez całe miasto z karabinami na plecach. Nikt nie zwracał specjalnej uwagi, ale to było juz po stanie wojennym, więc dlaczego miałby ktoś zwracać uwagę na nastolatków z kbks-ami na plecach?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Października 2023, 22:01:04
A, takie rzeczy to owszem, ale miasto było zawsze garnizonowe, przypuszczam, że co najmniej od Fryca Pruskiego nikt na takie widoki nie mrugał u nas okiem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Października 2023, 22:19:20
Wyobraźmy sobie taką wycieczkę współcześnie. Rety, co to by się działo? Policja, areszt dla nauczyciela, prasa, TVN, TVP, psychologowie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Października 2023, 00:28:11
E tam, musiałabym chyba swój sprzęt przytargać, jak zwykle...

Edit: I tylko proszę nie pytać skąd. O kredki nie pytają skąd, o drukarkę nie pytają skąd... To o KBKSa tez proszę nie pytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2023, 07:33:21
Znowu Werwolf? A tak, nie pytałem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 13 Października 2023, 08:08:01
To o KBKSa tez proszę nie pytać.

Oj tak tak... z własnym sprzętem bywają jednak problemy. Na mnie metodą cierpliwego piłowania Małżonka wymusiła zakup i używanie heł... to znaczy kasku rowerowego. I nijak nie dała się przekonać, że przecież jest zachowany w stronach rodzinnych der Stahlhelm, nieporównywalnie umówmy się bardziej wytrzymały od każdego jednego kasku!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Października 2023, 08:51:22
A do prac na wysokościach pikielhauba?


Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Października 2023, 08:54:45
Znajomy ma kask rowerowy, w którym wygląda dokładnie jak jakiś germaniec na froncie II Wojny...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2023, 15:26:23
I właśnie dlatego nie rozumiem i nie lubię mody na te kaski. Moda bardzoiej motocyklowa, ale jednak.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Października 2023, 21:08:41
Bo nie masz Stahlhelmu?
Że o pikielhaubie nie wspomnę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2023, 21:11:05
Nie mam. Ale nie lubię bo nie mam, czy nie mam bo nie lubię?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 09:55:16
200 tys. lat, tyle liczy sobie drewniana konstrukcja - dwie skrzyżowane ze sobą metrowe kłody, które odnalezione zostały przy wodospadach Kalambo w Zambii. Na ich powierzchniach widać ślady użycia kamiennych narzędzi. Badacze publikujący to odkrycie w tygodniku "Nature" sugerują, że drewniane artefakty mogły być częścią większej całości - być może platformy bądź budynku. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie fakt, że konstrukcja powstała na tysiące lat przed pojawieniem się pierwszych przedstawicieli homo sapiens. Tworzenie takich struktur wymagało inteligencji i wyobraźni. Być może trzeba będzie zatem w nowy sposób spojrzeć na umiejętności naszego przodka - homo rudolfensis, który żył w tym czasie w Afryce.
Jeszcze bardziej unikatowy jest jednak napis zbliżony do pisma obrazkowego starożytnych Egipcjan, który widnieje na jednej z części konstrukcji. Brzmi on: To dzieło stworzenia dedykuję mojemu mistrzowi i przewodnikowi Gonzowi, dzięki którem stałem się lepszym homo rudolfensisem.
Jakkolwiek brzmi to nieprawdopodobnie, to jednak może być coś na rzeczy, jak przypomnimy sobie, że to Gonzo uczył św. Józefa ciesiołki oraz, że homo rudolfensis wolał wymrzeć niż zostać homo sovieticusem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Października 2023, 10:25:38
Co ta cisza wyborcza robi ludziom z mózgu...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 11:30:38
Śmiejesz się, ale pomyśl, że każdy stara się być lepszym człowiekiem. A jak nie jest człowiekiem tylko rudolfensis? Choć fakt, że homo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Października 2023, 14:00:08
Ha znam tylko homi homini i "Cicha woda brzegi rwie i nikt nie wie..."
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 14:29:54
A "Panie Janie, panie Janie"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2023, 17:06:09
Homo ludens, panie. Homo ludens.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 17:54:32
Homo ludens, panie. Homo ludens.
Homo ludens homo ludens mane surgere, mane surgere!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2023, 19:08:33
Mane tekel fares?
To się jutro okaże.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Października 2023, 19:45:17
Wpisałem ten Wasz dialog i Chat GTP się zawiesił...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 19:51:11
Czy to ma być komplement, czy wręcz przeciwnie? To Chat nie zna polskich ludycznych piosenek po łacinie i nie tylko? Może trzeba było wpisać:
Homo ludens homo ludens
mane surgere, mane surgere!
Mane tekel fares
Mane tekel fares
Bim bam bom,
Bim bam bom!

Tak, wiem ale mamy ciszę wyborczą i coś trzeba robić.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2023, 20:53:18
Rano wstań...

I do urny!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Października 2023, 20:54:32
A'propos ciszy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2023, 22:23:20
Miałam tu nie wrzucać, ale skoro kol. Ali zaczął...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2023, 22:27:38
Mela uważaj jutro na mgłę w Siemiatyczach. Dobrze, że to nie inne miasto na S, też kiedyś nasze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2023, 22:56:14
Na brzozy też będę uważać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Października 2023, 00:27:32
Znajomy ma kask rowerowy, w którym wygląda dokładnie jak jakiś germaniec na froncie II Wojny...

Pewnie po prostu to właśnie stary Stahlhelm!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Października 2023, 15:44:57
Znajomy ma kask rowerowy, w którym wygląda dokładnie jak jakiś germaniec na froncie II Wojny...

Pewnie po prostu to właśnie stary Stahlhelm!
Widziałem taki kask z tworzywa dla rowerzystów wzorowany na takim hełmie
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Października 2023, 22:31:39
Nie trzeba się bać dobrych wzorców?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Października 2023, 09:59:17
Gonzo wylądował kiedyś na OIOM-ie po tym, jak w ostatniej sekundzie nie trafił rzutu za trzy punkty. Nic poważnego: rozległy zawał serca i równoczesny udar mózgu. Na miejscu szybko dochodząc do siebie doszedł do wniosku, że dzisiejsze pokolenia to same mięczaki. Jako jedyny z leżących na oddziale od razu przespał się ze wszystkimi pielęgniarkami i nie zgodził się na bypassy. Nie zgodził się, bo bypass to dla niego było jest i będzie podanie w koszykówce. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2023, 11:20:57
Gonzo stanowczo i może nawet zbyt gwałtownie zaprzecza, aby wszystkie swoje żony wychowywał od maleńkości. Nie wszystkie! Krzyczy, co poza koszykówką nie jest u niego normalnym zachowaniem. Już na spokojnie przypomina, że kiedyś warunki naturalne wychowywania nie tylko kobiet były o wiele trudniejsze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Października 2023, 12:53:46
Nie których nie udało mu się wychować do dorosłości?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2023, 13:27:15
Sama wiesz, że problemy wychowawcze zdarzają się dosyć często...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Października 2023, 13:44:53
Nie których

Rany boskie, ktoś za moimi plecami mi wychowuje autokorektę!
A ja marsz do okulisty, póki jeszcze nie roztrwoniłam nagrody specjalnej.
Na jakieś druciane oprawki może staczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Października 2023, 13:54:59
No, no, faktycznie piękne zamglenie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2023, 14:36:41
To jest osobne zagadnienie w jak prostych słowach można i popełnia się błędy. Wiem coś o tym. I Gonzo także.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Października 2023, 14:46:44
Pomyliliście oświadczenie z oświadczynami?

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2023, 18:54:15
Nie, jak również nie pomyliłem opuszczenia z dopuszczeniem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 19 Października 2023, 22:06:46
Nie których

Rany boskie, ktoś za moimi plecami mi wychowuje autokorektę!
A ja marsz do okulisty, póki jeszcze nie roztrwoniłam nagrody specjalnej.


Ja już swoją w znacznej części oddałem z powrotem... Odcinkowy pomiar prędkości na S5...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2023, 22:52:58
No wiesz? Żeby Twojej klasy fizyk nabierał się na takie tanie chwyty?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Października 2023, 07:19:58
Oj tam. Pewnie studenkę podwoził.  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Października 2023, 08:28:26
Albo doktorantkę na sympozjum.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Października 2023, 09:19:46
Oj tam. Pewnie studenkę podwoził.  S:)
Na stopa? ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Października 2023, 09:20:42
Nie, jak również nie pomyliłem opuszczenia z dopuszczeniem.

No a ja dodałem słowo: ...biorę sobie Ciebie za żonę. Oczywiście z emocji. Kosztowało mnie to około 30-sekundowy sssssyk, za to mam poczucie zachowania niczym Napoleon który podczas koronacji zabrał papiezowi koronę i sam sobie ją wsadził na głowę :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Października 2023, 09:47:58
Dobrze przecież, że sobie, a nie komu innemu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Października 2023, 09:53:45
Dobrze przecież, że sobie, a nie komu innemu.

Jeśli chodzi o Napoleona to nie do końca: wcześniej wsadzil takową na głowę Józefinie a jak już się rozpędził to (trochę później) koronował się na króla Włoch. Na sxczęście nie było chyba więcej koron w koszyku bo może do dziś istnałby np monarcha Bostonu y Chicago....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Października 2023, 10:17:42
Co do żon to też sobie brał cudze...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Października 2023, 12:14:24
Wszystko sobie, straszny egoizm?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Października 2023, 12:52:20
Dzisiaj znowu będzie o sprawach trudnych, ale jakże ludzkich! Tym bardziej należy opowiedzieć, skąd się to wszystko  wzięło...

Jak uchronić córki przed kazirodztwem. Istnieją dwa sposoby na przetrwanie, mawia Gonza, gdy próbuje znaleźć miejsce do zaparkowania rydwanu i nakarmienia koni.  Pierwsza to mieć wielu synów i uczyć ich walki. Druga to mieć córki i wydawać je za silnych mężczyzn. Czyiś synowie zawsze zakładają rodziny z czyimiś córkami. Dlatego Gonzo uważa, że rodzinę może założyć jedynie z czyjąś córką, bo tylko tak może uchronić swój ród, a przynajmniej swoje córki przed kazirodztwem.
Zniesmaczonych Gonzo prosi o zrozumienie. Po pierwsze przypomina, że przyczyną kazirodztwa był z reguły brak dostępu do wody. Po drugie, zna historię swojego dawnego znajomego, który  miał samych synów, a kazirodztwo i tak się pojawiło. Oczywiście znajomy mieszkał na pustyni.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Października 2023, 11:27:55
Gonzo powtarza, ze zawsze mu się mylą kobiety z podejściem matrymonialnym i merkantylnym. Trudno mu się dziwić, bo nie ma szczęścia do tych pierwszych, a ma pecha do tych drugich. A może to są te same kobiety?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Października 2023, 13:56:22
Ale nie mówimy o damach negocjowalnego afektu, bo wtedy sytuacja jest jasna?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Października 2023, 15:05:25
Zdecydowanie nie, to jest właśnie ta jedna z niewielu sytuacji z damami, które są jasne. Może stąd ich ciągła "stosunkowa" popularność?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Listopada 2023, 11:05:37
Przechadzając się wczoraj po cmentarzu napotkaliśmy nie byle kogo, bo samego Gonza i to w towarzystwie młodszej córki. Od razu powiedzmy sobie, że córka to nie jest już dziecko, bo dziecko na pewno TAK nie wygląda. Postanowiliśmy jednak wykorzystać okazję i zapytać, czy to prawda, że zawsze wygrywa z ojcem w pokera rozbieranego? Niestety, dziewoja okazała się lepsza od nas w gierkach słownych, bo z uśmiechem pokerzysty stwierdziła, że nie jest to miejsce na takie rozmowy, zwłaszcza, że nie wypada na grobach rozstawiać żetonów, a wiatr rozrzuca karty. Widząc nasze zamurowanie, dodała, że jest na grę za lekko ubrana i kazała tacie prowadzić się do domu, czego się chyba nie spodziewał, bo pomylił krok już w pierwszym dwutakcie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Listopada 2023, 17:12:38
To byłby nietakt, zwłaszcza jakby wygrała.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 02 Listopada 2023, 18:51:38
Dzisiaj znowu będzie o sprawach trudnych, ale jakże ludzkich! Tym bardziej należy opowiedzieć, skąd się to wszystko  wzięło...

Jak uchronić córki przed kazirodztwem. Istnieją dwa sposoby na przetrwanie, mawia Gonza, gdy próbuje znaleźć miejsce do zaparkowania rydwanu i nakarmienia koni.  Pierwsza to mieć wielu synów i uczyć ich walki. Druga to mieć córki i wydawać je za silnych mężczyzn. Czyiś synowie zawsze zakładają rodziny z czyimiś córkami. Dlatego Gonzo uważa, że rodzinę może założyć jedynie z czyjąś córką, bo tylko tak może uchronić swój ród, a przynajmniej swoje córki przed kazirodztwem.
Zniesmaczonych Gonzo prosi o zrozumienie. Po pierwsze przypomina, że przyczyną kazirodztwa był z reguły brak dostępu do wody. Po drugie, zna historię swojego dawnego znajomego, który  miał samych synów, a kazirodztwo i tak się pojawiło. Oczywiście znajomy mieszkał na pustyni.
 

Podpytaj Gonza, czy jak mam samych synów, ale nie mieszkam na pustyni i wodociągi działąją, to też jestem zagrożony? Jakieś przypadki są już znane?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Listopada 2023, 21:19:30
Podpytam. Można jednak założyć, że nie jesteś w aż takiej grupie ryzyka jak córki na pustyni i bez wielbłądzicy. A właśnie, wielbłądzicę masz?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Listopada 2023, 22:26:34
To byłby nietakt, zwłaszcza jakby wygrała.
Chyba jakby przegrała? W końcu nie każde niedziecko jest dorosłe?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2023, 09:56:46
 Ponieważ ogromna większość przodków człowieka z grupy homo wymarła, żeby wspomnieć choćby homo habilisa, homo neandertalensisa, homo rudolfensisa, homo georgicusa, Homo floresiensisa czy nawet, NAWET homo erectusa,  Gonzo twierdzi, że to nie przypadek i dlatego on jest nie tyle homo sapiens co hetero sapiens.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2023, 11:14:21
Gonzo, jak wszyscy, nie jest wolny od błędów. Ba, mając na uwadze długość jego żywota, popełnił ich o wiele więcej niż pozostali i nie chodzi tylko o te miliony niewinnych dziecinek, który przyszły na świat w ich wyniku. Jak sam przyznaje, największy błąd popełnił w starożytności, kiedy pomyślał, ”Trzeba dać tym ludziom szansę, może jeszcze kiedyś zrobią coś dobrego” i pokazał Żydom przejście przez Morze Czerwone. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Listopada 2023, 11:32:51
No. musielibyśmy się obejść bez Pana Kleksa i Lokomotywy.
Że o Sęku nie wspomnę (staropolszczyzny mi się zachciało)...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2023, 11:40:15
To prawda, cholernie by nam brakowały gdyby tych "Żymian" nie było. Choć Palestyńczycy mogą być innego zdania, ale oni chyba nie przepadają za polska literaturą i satyrą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Listopada 2023, 15:57:11
Zwłaszcza Żymskiej proweniencji, zapewne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2023, 16:42:58
Jak najbardziej, nie musimy się przekonywać, że jest ona szeroko i "wysoko" reprezentowana.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Listopada 2023, 13:43:12
Jedynie cynicznym cmokaniem odzywa się Gonzo, kiedy ktoś przy nim wyśmiewa teorię samorództwa Arystotelesa, wedle której życie mogło powstać spontanicznie z materii nieożywionej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Listopada 2023, 18:27:27
A z czego powstał Gonzo, jeśli wolno spytać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Listopada 2023, 19:54:58
Panspermia, czy cóś? Dokładnie nie pamięta.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 13 Listopada 2023, 22:12:36
Panspermia, czy cóś? Dokładnie nie pamięta.

A co miałoby być innego? Panispermia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Listopada 2023, 10:36:42
Panspermia, czy cóś? Dokładnie nie pamięta.

A co miałoby być innego? Panispermia?
Może jeszcze Transspermia?
To może dzisiaj na kanwie wczorajszych wydarzeń w NOWYM Sejmie, mała refleksja natury ustrojowej:
 Gonzo chyba jako jedyny człowiek „zaliczył” niemal wszystkie ustroje polityczne i odwołując się do tysiącletniego doświadczenia, jest raczej zwolennikiem monarchii niż demokracji. Jak mawia, „w razie czego” łatwiej odciąć głowę jednemu królowi niż całemu parlamentowi.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Listopada 2023, 20:05:55
Zaliczył, chłe, chłe zaliczył...

Zaliczyć jednego monarchę też chyba łatwiej niż cały parlament. Ale co to dla Gonza?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Listopada 2023, 21:17:33
Zaliczył, chłe, chłe zaliczył...

Zaliczyć jednego monarchę też chyba łatwiej niż cały parlament. Ale co to dla Gonza?
Racja, tym bardziej, że sporo kobiet w parlamencie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Listopada 2023, 22:32:21
Tak, teraz to zapewne zupełnie inne doświadczenie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2023, 11:03:47
Gonzo ma opracowany, prawie zawsze się sprawdzający sposób na podryw kobiet z chorobami płuc. „O! Jak ci ładnie w piersiach gra! Mogę posłuchać?”, choć przyznaje, że te, którym gra disco polo muszą mieć coś więcej, najczęściej zdecydowanie większe piersi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Listopada 2023, 11:53:37
Od disco polo bardziej rosną?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2023, 12:49:44
Ja tam się nie znam, ale chyba chodzi o to, że jeśli mimo słuchania disco polo może większe piersi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2023, 10:38:07
Gonzo nie jest specjalnym fanatykiem pływania, ale jeśli już to w Morzu Czerwonym, bo te najłatwiej się rozstępuje, co jest przydatne zwłaszcza, jak się pływa rydwanem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2023, 10:40:08
Nie chcę mu psuć zabawy, ale nad rydwanami to ono się chyba akurat zamyka, opisano taki precedens.
Ale może rydwany dzisiaj szybsze?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2023, 11:12:44
Nie chcę wchodzić w spór, ale chyba Gonzo wie lepiej jak wtedy było, skoro przy tym był? Zgoda, że nie każde doświadczenie uda się powtórzyć...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Grudnia 2023, 00:17:13
Czy Noe nie był aby antysemitą?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/122023/main_09moj_esz_czy_noe_-_kt_ry_zas_uguje_na_wi_kszy_podziw.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2023, 12:01:49
 Gonzo nie lubi się kąpać w wannie bo potem woda jest brudna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Grudnia 2023, 12:26:21
To po co brudny się kąpie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2023, 12:49:17
Nie zawsze można pójść na trening.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Grudnia 2023, 14:17:29
Jest takie zdanie, które Gonzo wygłasza tylko na pogrzebach swoich żon: jest najlepsza piosenka na świecie ale nie ma najlepszej kobiety, co z reguły, z nieznanych mu powodów, nie spotyka się z aklamacją publiczności. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Grudnia 2023, 16:34:12
Może Gonzo nie wszystkie jeszcze piosenki słyszał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Grudnia 2023, 19:17:35
I nie miał jeszcze wszystkich żon?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Grudnia 2023, 11:16:12
 To Gonzo wymyślił i z powodzeniem stosował wobec dziewczyn odpowiedź na zarzut, że straciły z nim dziewictwo: przepraszam, to się już więcej nie powtórzy. I rzeczywiście, nie musiał powtarzać… tego zdania.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2023, 14:01:39
Jak się nad tym zastanowić to oczywistym jest, że Gonzo jest pierwszym nazwiskiem na Ziemi, można powiedzieć pranazwiskiem. Oczywiście pierwotnie brzmiało ono Gąso, ale potem "nosiciel" musiał je zanklikanizować na Gonzo i zlatynizować na Goso. I przyjęło się,  o czym świadczy choćby nazwisko Gasol, znanych koszykarzy Marka i Paula.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Grudnia 2023, 16:16:35
Goso? Może Gozo? Trzeba będzie sprawdzić przy okazji.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Grudnia 2023, 17:18:03
Gonzo to obok Malty, taka wysepka.  I chyba nieprzypadkowo tak się nazywa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Grudnia 2023, 18:29:41
No toż mówię, że sprawdzę przy okazji.
Pojutrze, znaczy się.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Grudnia 2023, 23:50:24
To może ja już się oficjalnie odmelduję, że lecę tym razem ja sprawdzać stan zatok pod palmami.
Może i na jakieś ślady Gonza na Gozo trafimy. Nie bez powodu mają tam podobno prehistoryczną świątynię o skromnej nazwie Ggantija...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Grudnia 2023, 23:50:50
Aha, wrócę jeszcze przed Fasiola pierwszą gwiazdką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2023, 00:31:55
I gratuluję,  jak nie zapomnę,  to zrucę jeszcze raz trochę reminiscencji.  Najważniejsze,  pamiętaj,  żeby na lotnisku żegnać się krzyżem malyańskim!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2023, 03:44:37
Ale to dopiero za tydzień się żegnać będę.
Do tego czasu powinnam mieć opanowane.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Grudnia 2023, 07:20:48
Śladmi obcych Mela podąża. Fajnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2023, 12:33:13
Obcych? Masz na myśli oblężenie Malty przez Turków w 1565 r?
Przy okazji, Mela, jeszcze zdążysz przeczytać, bo to prawie jak przewodnik:
(https://s.lubimyczytac.pl/upload/books/4849000/4849687/1034192-170x243.jpg)
Świetna rzecz, będziesz chodziła po Malcie, jak po swoim mieszkaniu!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2023, 13:06:42
Nie wiem, czy mają tu polską księgarnię.
Po mieszkaniu jak po mieszkaniu, ale dużo większa od Warszawy to ta wyspa nie jest. Co przejawiło się między innymi w tym, że w czasie, jaki na przeciętnym europejskim lotnisku spędzilibyśmy oczekując na bagaż, tutaj zdążyliśmy dotrzeć do hotelu i zameldować w pokoju z widokiem między innymi na morze. Znaczy jak się wyjdzie na balkon i popatrzy w prawo, to prawie widać. I nawet się za bardzo wychylać nie trzeba.
A propos widoków, to co prawda tym razem Grzegorz przedłożył dodatkowe miejsce na nogi ponad dostęp do okna, ale jak się okazało miał cwaniak najlepszy widok w całym samolocie. Co prawda tylko przy starcie i lądowaniu, ale widok uśmiechał się uroczo (choć służbowo) i nawet dał sobie zrobić zdjęcie.To się nazywa dbałość o pasażera...

A teraz ruszamy podbijać Vallettę, trzymajcie kciuki żeby się za bardzo nie opierała
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Grudnia 2023, 14:43:47
Jutro rano serdelki?  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2023, 15:12:26
Raczej owoce morza! Mogą być parówki z owocami morza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Grudnia 2023, 17:32:43
To może ja już się oficjalnie odmelduję, że lecę tym razem ja sprawdzać stan zatok pod palmami.
Może i na jakieś ślady Gonza na Gozo trafimy.
A uważajcie tam na artefakty warmnijskie, też się mogą trafić ;)
Ps. Gdybyście trafili do Comina to tam ciągle jeden OP czeka na pierwszego odkrywcę...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2023, 22:32:50
D5T5?

Nie wiem, jak trzymaliście te kciuki, ale mury Valletty oglądaliśmy dzisiaj z drugiej strony portu jedynie. Udało się co prawda zdobyć fort jakiegoś Manoela i umocniony cypel Tigne, ale to tyle na razie przewag. Jutro chwilowo odstępujemy od szturmu na stolicę bo mamy zaplanowany rekonesans na Gozo i abordaż na Kominie, jakkolwiek by to nie brzmiało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2023, 22:35:18
Co do serdelków to lokalny rzeźnik oferuje jedynie wędzonego kurczaka i takąż rybę. Ale mrożone. Za to halal.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2023, 22:45:03
Zawsze mnie ciekawiło, jak zabija się rybę w halal, możesz dopytać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Grudnia 2023, 07:16:40
Co do serdelków to lokalny rzeźnik oferuje jedynie wędzonego kurczaka i takąż rybę. Ale mrożone. Za to halal.

To o boczek z patyka już nawet nie pytam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Grudnia 2023, 07:26:55
Zawsze mnie ciekawiło, jak zabija się rybę w halal, możesz dopytać?

Trochę się obawiam, że na migi może być łatwo o nieporozumienie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Grudnia 2023, 07:51:20
D5T5?

9J2G
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2023, 09:13:22
Dlaczego na migi? Angielski jest tam w powszechnym użyciu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Grudnia 2023, 10:16:05
Pewnie ichni rzeźnik nie morduje po angielsku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2023, 11:14:19
Pewnie ichni rzeźnik nie morduje po angielsku.
Może chociaż wychodzi po angielsku? Po mordzie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Grudnia 2023, 20:43:24
Angielski jest w powszechnym użyciu, ale sposób użycia zależy w dużej mierze od użytkownika.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2023, 22:38:49
To jest tak głęboka myśl, że po dłuższym zastanowieniu uznałem, że mnie także ona dotyczy.
Tak, wiem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2023, 13:06:23
Gdzieś nam się swego czasu przewinął wątek konferencji, na które Ali jeździ z uwielbieniem, oczywiście nie sam.  Przypomniała mi się w związku z tym, nazwijmy ją polemiczną, wypowiedź Gonza na temat sympozjów.

 Zdaniem Gonza oparta na sympozjonach - ucztach starożytnych Greków - tradycja zabaw homoseksualnych na obecnych sympozjach i konferencjach jest błędna. Tłumaczy, że powrót do takiej tradycji musi nieuchronnie pociągnąć za sobą reanimację innego zwyczaju z czasów greckich - rozcieńczania wina wodą, a to stawia pod znakiem zapytania nie tylko jestestwo człowieka, ale wręcz samo człowieczeństwo!
 
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2023, 23:04:11
Ależ oczywiście, że błędna. Tylko jak wpisać hetery w koszta?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Grudnia 2023, 00:06:28
Chodzi Ci o to, czy można było wpisać udział niewolników w koszty sympozjonu? Czy tylko najemnych heter?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Grudnia 2023, 21:13:48
No właśnie nie wiem. Na sympozjonach, które ostatnio organizowałam, byli sami wolontariusze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Grudnia 2023, 10:47:35
Niewolnicy wolontariusze?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 31 Grudnia 2023, 13:23:20
Sami się zniewolili ;D
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 11:30:22
 Gonzo uważa, że jeśli chodzi o zupy, to najlepszy jest alkohol. Pewnie Fasiol ma inne zdanie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 12:06:51
Cóś jakby inne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 12:24:24
A jakie zupki, oczywiście poza karmi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 12:38:27
W zasadzie wszystkie, oby tylko gęste. W zupie musi dużo pływać. Rosołu nie lubię, nawet z karmi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 14:19:36
O właśnie! A bigos? Czy to jeszcze zupa, czy już nie, czy to kapuśniak? Bywają rzadkie bigosy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 14:25:37
Jak wbita łyżka stoi to bigos a jak pada to kapuśniak?
Mela to pewnie teraz ani tego ani tego nie uświadczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 15:15:46
Chyba, że kapuśniak na owocach morza? A taki bigos z grzybami i owocami morza? Próbował ktoś?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 15:25:18
Jak oprócz owoców morza będzie w nim biała kiełbasa, żeberko i wędzonka to da się radę zjeść.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 15:26:51
Na patyku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 15:31:11
Patyk to pewnie u Meli się znajdzie. Palmowy, to i niedzielę palmową będzie jak znalazł.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2024, 18:40:59
Jak oprócz owoców morza będzie w nim biała kiełbasa, żeberko i wędzonka to da się radę zjeść.

Blisko. Tylko w miejsce "oprócz" proszę wstawić "zamiast".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Stycznia 2024, 18:43:03
Mądrego to i przyjemnie posłuchać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2024, 18:59:55
Pewnie, bo jak się nad tym zastanowić, to chyba oczywiste, że z owoców morza wychodzi biała kiełbasa?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2024, 19:03:37
Którędy ona z nich wychodzi, aż się boję zapytać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2024, 11:18:58
A bo ja wiem, jak się robi kiełbasę? Zwłaszcza z owoców morza?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2024, 20:36:36
Może i na jakieś ślady Gonza na Gozo trafimy. Nie bez powodu mają tam podobno prehistoryczną świątynię o skromnej nazwie Ggantija...

To akurat z innych dwóch świątyń, ale...
Tymczasem, kwerenda materiału zdjęciowego z Malty pokazuje, że dziewczyny już od dawna traciły tam dla Gonza głowy. I nie tylko.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2024, 20:51:54
Można wręcz powiedzieć, że kamienialy na jego widok. Ale popatrzmy na to i ze strony Gonza. Figury ówczesnych kobiet nie tylko były trudne w objęciu,  ale wskazują, że już wtedy mógł istnieć McDonald?


Trudno było, trzeba było... kochać co dawała natura.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Stycznia 2024, 21:35:14
Ale chyba zawsze można było znaleźć jakąś smukłą(wychudzoną?) niewolnicę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2024, 21:55:07
To ciekawa, logiczna koncepcja. Tylko pozostaje dylemat moralny, czy w takiej sytuacji najpierw odkarmić, czy od razu przestąpić do konsumpcji? Związku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Stycznia 2024, 10:26:15
Nie wiem, nigdy nie miałem niewolnicy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2024, 11:04:00
Ja też nie, to nie ta demokracja.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2024, 13:45:09
Gonzo twierdzi, że znał na przestrzeni wieków tysiące filozofów, jak to określił „małych i dużych” (choć nie precyzował, czy chodziło mu o wzrost) i z całą pewnością wie, że nie można do tego grona zaliczyć człowieka, który twierdzi, że butelka trzydziestoletniej whisky i trzydziestoletnia butelka whisky to to samo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Stycznia 2024, 13:59:01
Czyli autor tego newsa o kościach kilkusetletnich koni nie jest filozofem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2024, 14:24:32
Autorka. Zdecydowanie nie, znana z kompromitujących ja za każdym razem artykułów.
Chyba, że chodziło Ci o autora pewnego komentarza, to zdecydowanie tak.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Stycznia 2024, 23:59:12
Wygląda, jakby można go było zamontować do rydwanu...

(https://img.joemonster.org/mg/albums/012024/main_05walka_z_dezinformacj_.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 09:45:04
Tymczasem w sekcji komentarzy:

- Może byłbym zainteresowany, ale wrzuć zdjęcia podwozia, bo wącham się trochę.

- Rozumiem, że dostawa gratis?

- Mam czwurke bombelkuf i pionte w drodze, he, he, życie, kąkubent nie płaci alimentuf, bardzo by siem nam pszydał taki trebuż, czy jest opcja dostać za darmo? Mieszkamy trzy powiaty dalej, mógłbyś pszywieść, bo mi zabrali prafko, życie, he, he...

- Sprzedajesz może też termomixa?

- Czy przy zakupie dwóch będzie taniej?

- Dlaczego sprzedajesz zamiast oddać do jakiegoś domu dziecka? Dorabiasz się na cudzym nieszczęściu!

- Moje dziecko jest uczulone na laktozę. Czy w pobliżu tego trebusza przechadzały się krowy?

- Co za idiota pisze, że to trebusz, polecam się dokształcić, przecież widać, że to katapulta.
- Sam się dokształć, nieuku, ostatnie badania doktora Szczerby-Chącińskiego wykazały, że na terenach wpływów imperium Wielkiej Lechii używano tylko balist!
- Dobrze gada! Nie ma boga nad Swaroga!
- A może byście przeczytali, co komentujecie, czytanie ze zrozumieniem się kłania... No, ale jak się ma takie autorytety jak Szczerbak-Chomonciński...
[+54 komentarze]

- Czy ja dobrze widzę że to jest wykonane z drewna? Niedługo już w ogóle lasów nie będzie w tym kraju...

- Możesz załączyć zdjęcie atestu, kontroli sanepidu i ostatniego przeglądu?

- W pakiecie są płozy zimowe?

- @WojZbroj, popatrz, coś dla ciebie. Ty chyba szukałeś kuszy ostatnio?

- Widzę na zdjęciu, że nie ma fotelika. Fabrycznie był, znam ten model. Sprzedajesz osobno? Jak kupie oba to będzie taniej?

- Ludzie, nie dajcie się nabrać, kupowałem od niego kierat, miał być na psa, a po rozpakowaniu był chyba na chomika. Nie polecam tego allegrowicza!

- Dlaczego to nie ma odblasków? Potem wyjedzie jeden z drugim na ulicę i w*ebie się na przejście jak święta krowa... Trebuszeciarze...

- Ja jusz obiecałam moim dziecią tego trebóża bo majom urodziny homika!!! Myślałam, że dasz w prezencie, bo nie mam pienionszkuf, pisałam na priv a ty mi odpisałeś, że nie dasz, teraz one płaczo, jesteś podłym człowiekię!!! Zepsułeś dziecio urodziny! Zadowolony z siebie jesteś???

- UWAGA! Nie kupujcie swoim dzieciom tego! Chyba, że chcecie je zabić! Doktor Jemiołucha twierdzi, że stosowanie trebusza wywołuje zakwaszenie jelit, zaparcia i kolki! Tylko siemię lniane lewoskrętne! Ale lekarz wam tego nie powie!!!

- Mam do odsprzedania bilety na rekonstrukcję oblężenia Wąchocka. Zainteresowani piszcie na priv.

- A to jest trebusz dla chłopca czy dla dziewczynki?
- Jak możesz narzucać swoim dzieciom taki konstrukt społeczny od pierwszych dni życia? Będą miały od tego traumę do śmierci!
[+108 komentarzy]

- Czy ten kierat na chomika jeszcze aktualny?

- Bojan, tak? Nazjeżdżało się ich tutaj... Do Tunguzji wracaj i tam spszedawaj te wasze trebuszety!

- Ludzie, trwa wojna w [wstaw dowolną arenę konfliktu], a wy wstawiacie zdjęcie trebusza, czy tam katapulty! Może trochę empatii!

- Trebuszet? Pewnie niemiecki. Za Tuska to was nawet na proce stać nie będzie. Obudźcie się, barany! #SolidarniZBródkąISkałczyńskim
- Przecież to polska katapulta. No ale oczywiście Pan Patriota czytać nie umie iksde
- Jedni drugich warci, wszyscy kradno...
[+2137 komentarzy]

- Urocza Pani, czytam twoje posty z Zaciekawieniem są zawsze Bardzo Interesujące. Widzę  że jesteś Inteligentną Kobietą. Ja jestem Andhravas Dhavasarman z Pendżabu i chciałbym zostać Twoim Przyjacielem. Napisz do mnie.

- Pomocy! Nasz chomik cierpi na rzadką chorobę, jedynym ratunkiem jest szalenie droga operacja za granicą. Może jeszcze da się go uratować!!!
[drastyczne zdjęcie chomika]
[link do zbiórki]



- No pięknie, gdzie jest k*wa Admin?!?


[ADMINISTRACJA WYŁACZYŁA MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA TEGO WPISU]





Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2024, 11:07:56
Świetne, trudno się zdecydować, ale chyba ten:

- Ludzie, nie dajcie się nabrać, kupowałem od niego kierat, miał być na psa, a po rozpakowaniu był chyba na chomika. Nie polecam tego allegrowicza!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 11:26:01
Tylko nie wiadomo czy jeszcze jest aktualny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Stycznia 2024, 11:27:42
I te wszystkie komenty to Bruxa napisała?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 11:33:43
Ja tylko spisałam z życia wzięte, jak zwykle.

"Wącham się trochę" to z dziś, z grupy lokalnej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 12:06:07
A, zapomniałam jeszcze takich kfiatkuf:

- Człowieku, zaśmiecasz tylko wątek. To jest Grupa dla Nowoczesnych Rodziców, jakbyś sprzedawał drona to jeszcze... Idź z tym na peja dla Rodziców W Średnim Wieku.

- Jeeeżu kolczasty,  to już piąta katapulta pomylona z trebuszem w tym tygodniu. Ludzie, ogarnijcie się trochę!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2024, 12:10:59
To może jakiś komentarz, kiedy nastąpi Oświecenie i armaty zastąpią trebusze?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 18:49:15
No z tym to na grupę Rodziców Oświeconych!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2024, 19:57:43
To taka też jest? A grupa Rodziców Renesansowych? Prawdopodobnie propagujących idee starożytności oraz paremię: czyja rodzina, tego religia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2024, 22:35:32
No, nie zakładałabym się że nie ma...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2024, 23:40:11
Że nie ma rodziny czy, że nie ma paremii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Stycznia 2024, 08:44:55
Że nie ma takiej grupy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Stycznia 2024, 09:51:19
 
A tymczasem z dziejów filozofii?


Zdanie wypowiadane przez kobiety, którego Gonzo obawia się najbardziej: weź, bo ci nie dam! Pół biedy, jak mówiła to przy jedzeniu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Stycznia 2024, 10:35:50
A nie, to akurat typowy paradoks z wszelkimi funduszami. Jak nie weźmiesz i nie wykorzystasz, to ci potem nie dadzą.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Stycznia 2024, 18:13:21
Myślisz, że branie to jest dobra inwestycja? Dużo można zarobić?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Stycznia 2024, 23:59:03
Chyba na rybach. Podobno tylko one nie biorą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Stycznia 2024, 11:36:08
Jak mawia Gonzo, opierając się na własnych trudnych doświadczeniach, nauczył się kultury języka i obycia towarzyskiego na dobrych wzorcach. Okazało się bowiem, że niebezpiecznie jest rozgniewać eunucha, o co w haremie, a zwłaszcza w lupanarze nietrudno. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Stycznia 2024, 11:07:29
W tematach religijno-filozoficznych, że o ekologii nie zapominajmy, warto przypomnieć, że mało brakowało, a Gonzo podczas swoich wielowiekowych pobytów wśród Indian Ameryki Północnej i będąc pod wpływem – a jakże – kobiecych podszeptów, przeszedłby na wielkomanitouizm. Do dzisiaj opowiadając o tym ma dreszcze, bo kobiece podszepty mają ponoć w wigwamie podwójną moc tajemniczej siły przenikającej nie tylko całą przyrodę, ale i jej poszczególne członki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2024, 09:57:54
Dawno temu Gonzo miał znajomą z Wenecji,  która gdy na plac św. Marka podchodziła woda (aqua alta), zakładała tak wysokie buty, że obcierały ją pod pachami. To wówczas Gonzo namówił ją, żeby skróciła cholewkę, a podwyższyła obcasy. Jak się okazało, ku zadowoleniu wszystkich. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Lutego 2024, 10:30:08
 Gonzo mimo taaaakich doświadczeń, nie zawsze potrafi rozmawiać z kobietami. Jak kiedyś jedna taka z oburzeniem powiedziała, że nie ma na czym usiąść to zapytał, co jej się z dupą stało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Lutego 2024, 13:21:53
Ta błyskotliwa uwaga przypomniała mi starożytną, Sfinksa godną zagadkę: Na czym siedziała Pytia?
Na skale? Na trójnogu? Czy na tym, o co Gonzo się troskał?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Marca 2024, 11:25:18
 Każdy wiek ma swoje problemy. Nawet Wiek Gonza. Ostatnio musiał zapuścić upstrzoną już nieco siwizną brodę, bo w sklepach nie chcą mu sprzedawać nie tylko alkoholu, ale nawet lodów. Ech, młodość…
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Marca 2024, 11:30:05
Jak to ostatnio Gonzo powiedział na treningu: muszę lecieć, wam to dobrze, bo macie stare żony.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Kwietnia 2024, 10:05:04
Taka ciekawostka, ponoć archeolodzy uznali, że Australopitek cechował się wysoką sprawnością manualną! Nie odnaleziono bowiem żadnych okruchów ceramiki z ich czasów.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2024, 11:27:12
Gonzo co do zasady nie jest pasjonatem ani mody, ani roślin, ale ponieważ jest miłośnikiem kobiet, więc oczywiście i on ma swoje ulubione kwiaty, jakże kojarzące się z kobietami – to topleski.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Kwietnia 2024, 11:30:21
Kobiety jak kwiaty... A gdzie takie kwiatki rosną?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2024, 11:45:30
Dokładnie nie wiadomo, ale ponoć im cieplej tym więcej kwitnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Kwietnia 2024, 14:19:50
No tak, u nas tylko sezonowe, głównie na plażach. I to specjalnie wydzielonych.
Takie obszary ochrony ścisłej, można powiedzieć.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Kwietnia 2024, 14:46:42
Tak, ale na południu Europy jest to gatunek bardziej rozpowszechniony, nawet na plażach ogólnie dostępnych. Co ciekawe, zasada im dalej na południe, tym więcej tych kwiatków nie jest bezwzględna, bo na południowych wybrzeżach Morza Śródziemnego, w zasadzie nie występują.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Kwietnia 2024, 22:59:39
Jak się okazuje nie tylko Gonzo gustuje w tego rodzaju kwieciu.
Pan Robert bardzo zgrabnie (sic!) tłumaczy wpływ tegoż na dzieje najnowsze, ze szczególnym uwzględnieniem losów konserwatywnych reżimów.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Kwietnia 2024, 09:50:53
Tak przy okazji, to o tym jak można nie znać francuskiego, daje nam przykład Gonzo, który zawsze uważał, że zdanie noblesse oblige (szlachectwo zobowiązuje) dotyczy kobiet i wymawia się topless oblige.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Kwietnia 2024, 16:29:00
No właśnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Kwietnia 2024, 19:14:33
I stworzył na podobieństwo swoje... ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Kwietnia 2024, 14:35:51
I też miał pępek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Kwietnia 2024, 14:38:25
Wychodzi na to że miał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Kwietnia 2024, 15:55:48
Po kim?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Kwietnia 2024, 16:16:12
Po Gonzie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Kwietnia 2024, 19:19:47
Śmiała teza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Kwietnia 2024, 19:37:14
Trza bu sprawdzić, czy Gonzo ma pępek!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Kwietnia 2024, 19:46:36
O, widzisz. Ma, milion razy widziałem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Maja 2024, 10:05:27
Dzisiaj na kanwie naszego niegdysiejszego słuchowiska "Szczepogryp", zresztą chyba najbardziej "rozbuchanego" dźwiękowo, gdzie na wzór tragedii antycznej pojawiał się chór pacjentów, przypomniało mi się, że jedyna obietnica, której od tysięcy lat Gonzo nie dotrzymał to: „po moim trupie”.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Maja 2024, 10:25:10
gdzie na wzór tragedii antycznej pojawiał się chór pacjentów

A pamięta ktoś genialne, ponure i dziwne opowiadanie "Co Większe Muchy" opublikowane w pierwszej Fantastyce i od razu stawiające wysoko poprzeczkę? Też był chór:

Od wielu lat wystawia się wyłącznie jednoaktówkę pt. "Małe miasteczko w środku lata", której najbardziej zaangażowany urywek pozwolę sobie przedstawić:

NARRATOR:

- Z ulicy Trzeciej wypada na rynek Latający Motocykl. Słychać przeraźliwy pisk hamulców. Nad kierownicą widać zgarbioną sylwetkę Motocyklisty. Latający Motocykl skręca gwałtownie, wpada na trotuar, wbija się w latarnię i jak łódka brodzi. Powietrzem targa eksplozja. Ludzie stojący w dole słyszą śmiech, który trwa tak krótko, iż wydawać się może wiatrem, złudzeniem.... Mężczyźni zbliżają się do dymiącego wraku i ciekawie zaglądają pod Motocykl. Leży pod nim Motocyklista. Odskakują.

CHÓR MĘŻCZYZN:

- Cholera! 


Całość tu: http://www.niniwa22.cba.pl/lipka_co_wieksze_muchy.htm
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Maja 2024, 16:32:58
Nawiązując do wczorajszej dyskusji, zdaniem Gonza, zgodnie z dowolnym prawem moralnym: jeżeli osoba, której nasz bohater składał taką obietnicę zmarła, zobowiązanie obietnicze wygasa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2024, 14:21:12
 Słysząc lub czytając o jakiejś, najczęściej znanej parze, że mają głośny romans, Gonzo zawsze zastanawia się, kto tak głośno krzyczy podczas seksu on, czy ona? A może się głośno kłócą, ale czy wówczas to nadal jest romans?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Czerwca 2024, 16:54:18
Burzliwy romans to nadal romans!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2024, 18:59:53
Nie przeczę,  ba chylę głowę przed fachowcem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Czerwca 2024, 19:00:47
Co mi przypomina dowcip chyba z okolic zerówki...

Puk, puk...
- Kto tam?
- Twój cichy wielbiciel...
- Kto?
- Twój cichy wielbiciel...
- Że co niby?
- TWÓJ CICHY WIELBICIEL, GŁUCHOTO!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2024, 19:19:43
Tak zaczynała się słynna piosenka o córce grabarza. Coś dla mojej mamy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Czerwca 2024, 20:03:47
Mama jest córką grabarza?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2024, 21:19:51
Tak, przypadek?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Czerwca 2024, 21:15:37
Gonzo oznajmił dzisiaj wszem i wobec, że jedzie z aktualną rodziną na tydzień do Chorwacji. Jest bardzo podekscytowany, bo ostatni raz tam był za czasów cesarza rzymskiego Dioklecjana, ale musiał uciekać ze względu na prześladowania chrześcijan. To oczywiście i tak przysłowiowe NIC w porównaniu z Dolomitami, gdzie Gonzo był ostatni raz, jak Dolomity były jeszcze małe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Czerwca 2024, 12:30:31
 Chrapanie Gonza.

Gonzo, jak większość mężczyzn, nie chrapie. Jeśli Gonzo chrapie to tylko z rzadka, głosem wołającego na puszczy i oczywiście pro publico bono.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Czerwca 2024, 11:31:37
Pozycje 7 grzechów głównych.
Jak się nad tym zastanowić, to wszystkie z 7 grzechów głównych: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo można popełnić w każdej pozycji. Przypadek? – pyta, oczywiście filozoficznie, Gonzo. Choć, dodaje, niektóre z grzechów nadają się lepiej do pewnych pozycji, a niektóre gorzej. Na przykład taki grzech pychy, nie najlepiej wygląda popełniany w pozycji kolankowo-łokciowej (tak zwanego na pieska)… Ale - jak kończy nasz bohater, przecież bohater nie tylko 7 grzechów głównych - nie brnijmy dalej, niech każdy spróbuje i wyrobi sobie własne zdanie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2024, 10:12:22
I mamy kolejny dowód nie tylko na to, jak budowano piramidy, ale i na długowieczność Gonza, ktoś przecież musiał robić te zdjęcie? Jest i inny dowód, widać, że zdjęcie jest robione ulubioną techniką Gonza, bo przy użyciu lampy naftowej zamiast błyskowej, żeby lepiej oddać efekt sepii. 

(https://i1.jbzd.com.pl/contents/2024/06/normal/wTjsXf8ayFt6jPPazLZBqRYXPDRhJd0z.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2024, 12:38:13
To już wiadomo z czyich materiałów fotograficznych korzystano przy kręceniu "Asterix i Obelix - Misja Kleopatra".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2024, 15:49:13
Tak! Powinni tylko gdzieś napisać: koloryzowane. O prawa autorskie też nie zapytali, a przecież nie mięło jeszcze 70 lat od teoretyzowanej śmierci Gonza!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lipca 2024, 15:23:13
Pamiętacie taki palindrom MAMUTA TU MAM? No i właśnie:

Tajemniczy wzór na tym nietypowym kamieniu okazał się bowiem rysunkiem typowym dla zębów trzonowych mamuta włochatego. Leżący od tysięcy lat w ziemi ząb został wykopany przez koparkę podczas prac przy budowie kompleksu rekreacyjnego w Szerzynach pod Tarnowem.

(...)

Nie zostanie jednak zabrany. Wieś Szerzyny jest dumna ze znaleziska i na wniosek wójta ząb zostanie w jej posiadaniu. Zgodziła się na to Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Po zbadaniu i zakonserwowaniu będzie pokazywany we wsi jako miejscowa atrakcja, która odtąd będzie wyróżniała Szerzyny. Wójt ma na niego już nawet kilka pomysłów, w każdym razie wieś może zbudować rozpoznawalność na bazie tego, że ma swojego mamuta.


Nie chcębyć złośliwy ale na razie to mamy ząb szt. 1 słownie jeden :)

https://zielona.interia.pl/przyroda/zwierzeta/news-budowali-kompleks-rekreacyjny-wtedy-kierownik-budowy-cos-dost,nId,7626139#google_vignette
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2024, 15:41:50
Pamiętacie taki palindrom MAMUTA TU MAM? No i właśnie:


Nie chcębyć złośliwy ale na razie to mamy ząb szt. 1 słownie jeden
Złośliwość chyba nie na miejscu, bo jeśli dobrze zrozumiałem, tymże zębem został wykonany na nietypowym kamieniu tajemniczy wzór?

Pozostaje do wyjaśnienia, czy wzór wykonał Mamut (a może to był typowy wzór dla mamutów?), czy też ząb wykonywał wzór już po odłączeniu od mamuta?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Lipca 2024, 15:58:10
Panie. Rozmaite, za przeproszeniem, hominidy wynoszono do rangi nowego gatunku po odkryciu jednego knykcia. Bo autor odkrycia koniecznie musiał się zapisać w historii paleoantropologii. I teraz mamy drzewo rodowe jak zapuszczoną, od lat nie przycinaną dziką jabłonkę.

A co do "budowania wizerunku gminy" to warto sobie wyguglać rozmaite roadside attractions w USA. Jeśli można wabić turystów (pardon, budować tożsamość) betonową pistacją, największym na świecie kłębkiem sznurka albo napisem HOLE IN THE ROCK, to czemu nie zębem mamuta, tym bardziej, jeśli prawdziwy.


A Gonzo mógłby dokładniej sprzątać po obiedzie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lipca 2024, 17:29:55
O to prawda z roadsajdami, w filmie "Pojedynek na szosie" były ciekawe... Ale tak w ogóle to jestem za eksploatacją jakże niespodziewanego znaleziska. Np tytuły jak w loży masonskiej. Nie pospolity wójt a Wielki Mamut!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Lipca 2024, 17:53:59
I oczywiście pamiętać należy o odpowiednim do godności oficjalnym stroju.
Tu wersja dla Zakonu Bawołu Wodnego (chyba tak to było po polsku?), należałoby oczywiście dopasować do okoliczności.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lipca 2024, 18:22:35
Trąba. Kły czy też ciosy. Chwoscik. Ale generalnie ten kierunek.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2024, 19:04:57
Broń Boże nie chcę deprecjonować zębowego znaleziska. Natomiast w USA mają rzeczywiście wyjątkową zdolność do opisywani "największego". Jeśli nie jest to największy rollercoster na świecie, to przynajmniej największy drewniany. A jak nie największy, to najwyższy, a jak nie na świecie, to w Ameryce, co na jedno wychodzi. Jak Boston Celtic wygrał ligę NBA, to jest mistrzem świata.  Co tam NBA, tu można sie jeszcze zgodzić, ale oni w ten sposób (mistrz świata) tytułują ponoć nawet drużynę z ichniej ligi piłkarskiej, co wywołuje powszechny uśmiech politowania nieamerykanów.



Nie zmienia to faktu, że podróż samochodem po USA i oglądanie najróżniejszych samodziełek-ogrodów, rzeźbi itp., to atrakcja sama w sobie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lipca 2024, 13:19:22
 
I stało się, Gonzo wrócił z urlopu Chorwacji, wydarzenie spore, bo ostatnio był tam za czasów rzymskiego cesarza Dioklecjana ok 305 r. po Chrystusie, ale musiał uciekać ze względu na prześladowania chrześcijan. Na pytanie, czy coś się zmieniło stwierdził, że dużo, bo wszystko zdrożało, a na dodatek wprowadzili jakieś euro, a on miał tylko przechowywane na tę okazję, bite za Dioklecjana aureusy i antoniniany, których nie chcą od niego przyjmować. Drogi niby lepsze, ale wszyscy na niego trąbią jak jedzie rydwanem i konie mu się płoszą. Poza tym, nie byłby sobą, gdyby nie popadł w tarapaty. Podczas pływania kajakiem po Adriatyku, oczywiście bez dokumentów, bo za Rzymian nikt tego nie wymagał, został zatrzymany przez straż przybrzeżną, która widząc jego nos oraz ciemną karnację, wzięła go za nielegalnego imigranta i chciała deportować. Na szczęście uratowała go małżonka. Strażnicy uznali, że imigrant nie po to ucieka z domu, żeby zabierać ze sobą żonę, a zwłaszcza żonę nie pierwszej młodości i pozwolili płynąć dalej życząc miłego urlopu, ale jakoś szyderczo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Lipca 2024, 16:44:44
Coś ściemnia. Te aureusy to by od niego z pocałowaniem w rękę w każdym lombardzie przyjęli (po jakim kursie to już inna sprawa).
Chociaż może myślał, że to liczne placówki królestwa Longobardów?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lipca 2024, 17:06:46
Ba, ale w lombardzie nie mieli chleba... Może w Lombardii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2024, 15:06:23
 
Kolejny dowód na długowieczność Gonza.
To dzięki Gonzowi wiemy, że żona Lota zamieniał się w słup soli. Wiemy bo obejrzała się za nim, przy czym ona zamieniła się w słup soli, jemu nic się nie stało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lipca 2024, 15:59:18
Nawet oczu w słup nie postawił?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2024, 16:34:12
Trudno, żeby pamiętał takie szczegóły? A nawet jeśli postawił w słup to z powodu nadzwyczajnej gładkości wzmiankowanej żony, czy z powodu jej przemiany?
A tak na marginesie, pytanie jak miała na imię żona Lota, jest trudne nawet dla Gonza. Na ostatnim treningu kluczył z odpowiedzią mówiąc: Shirley, czy jakoś tak?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lipca 2024, 21:33:31
Może Sally?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lipca 2024, 22:42:57
Może Sally?

Sally Brown jasna mulatka, co irlandzkiego miała dziadka? To może być! I to się nadaje na serial Netflixa albo Disneya: kobieta, mulatka, imię niby biblijne, a łatwe dla przeciętnego, nie tylko amerykańskiego, widza, do tego unurzana w Sodomie... Tylko ta końcówka jakaś taka nie inkluzywna, ale to się wytnie i przerobi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2024, 14:54:53
Co poszło ni tak?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/072024/main_19_wiat_zmierza_w_z_ym_kierunku.jpg)niepiśmiennego pracownika kamieniołomu w 10.000 p.n.e. było stać na taki dom i utrzymanie niepracującej żony i córki Rewolucja neolityczna i jej konsekwencje były katastrofą dla rasy ludzkiej.">
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lipca 2024, 16:25:55
Wytępiliśmy dinozaury, a maszyny są droższe w utrzymaniu.
Trzeba było zadbać o lepsze warunki pracy dla gadziny.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2024, 17:42:30
Sugerujesz, że ten meteoryt to spadł otumaniony dymem z ognisk jaskiniowców?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lipca 2024, 20:41:57
A to nie kamieniami rzucano?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lipca 2024, 12:48:11
Nie zapominajmy o suchym chlebie z prosa, którym Gonzo karmił niektóre dinozaury, a one od tego puchły i zdychały. Najmniej odporne były te drapieżne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lipca 2024, 16:57:36
 
Kolejny dowód na długowieczność Gonza. Pierwsze równania Einsteina ogólnej teorii względności opisujące czarną dziurę powstały ok. 1916 r., a dopiero w latach 60. XX wieku prace teoretyczne wykazały, że istnienie czarnych dziur jest logiczną konsekwencją obowiązywania ogólnej teorii względności. Mimo to, gdy w roku 1555 w Genewie Jan Kalwin, słynny teolog protestancki, reformator i kaznodzieja, dowiedziawszy się, że Gonzo właśnie wrócił z wyprawy portugalskiej do czarnej Afryki, zapytał go: czy czarna dziura ma włosy? Gonzo odpowiedział, że nie interesuje się kosmologią, a w szczególności kwantową teorią pola. Do tej pory  uważa, że spaleniu na stosie uniknął tylko dzięki temu, że przekonał Kalwina, że podpalił stos z Joanną d`Arc. Jak na to wpadł nie wie, ale przecież tonący płonącej szczapy się chwyta!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2024, 11:48:04
 
Dzięki współczesnym osiągnięciom nauki wiemy bardzo dokładnie, ile Gonzo ma Lat! Przypomnijmy, że Gonzo jak tylko uzyskał jaką taką świadomość i zaczął się interesować dziewczynami, każdego dnia robił nacięcia na kijku, żeby nie pogubić się w datowaniu lat. Kijek jednak bardzo szybko, już po jakiś stu tysiącach lat mu się skończył, a nowego nie było skąd wziąć. I tu z pomocą przyszły najnowsze badania związane z szybkością rozprzestrzeniania się galaktyk. Pozwalają one bardzo dokładnie, z jedynie 3% błędem, określić moment wielkiego wybuchu, a tym samym wiek Gonza, który ten wybuch wywołał próbując zapalić swojego pierwszego papierosa w swoje 14 urodziny. Miało to miejsce ma 13 miliardów 700 milionów i 14 lat temu, 2 lutego w środę. Sam Gonzo twierdzi, zarzekając się, że nie zachowuje się, jak stara panna na niewydaniu, że było to 94 lata wcześniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Sierpnia 2024, 15:04:51
Ale bierzemy pod uwagę lata przestępne? I reformę gregoriańską?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2024, 15:44:39
Bez przesady, to tylko 3 tygodnie, które Gonzo uwzględniał od początku, bo od zawsze był zwolennikiem reformy gregoriańskiej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2024, 11:35:01
W starożytnych Indiach Gonzo cieszył się, nawet jak na niego, szczególną popularnością wśród kobiet. Co ciekawe nie wynikało to tylko z niezaprzeczalnej urody, sprawności i  inteligencji naszego bohatera, co z powodów religijno-kulturowych. Wiedziały one bowiem, że nie grozi im w związku z Gonzem wdowieństwo i tym samym… spalenie na stosie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2024, 18:23:23
„Wraz z upływem lat wydaje mi się że kiedyś mogę być starszy”. Gonzo.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Września 2024, 19:08:51
No i tego mu życzmy.
Bo młodszy już raczej nie będzie.

Nie pamiętam z jakiego dzieła kultury przypomniała mi się rozmowa między wiekowym pacjentem a jego zaprzyjaźnionym lekarzem:
- No cóż, na niektóre rzeczy nie poradzę, nie mogę sprawić, żebyś się zrobił młodszy.
- Ależ ja cię o to nie proszę. Wystarczy mi, żebym mógł być jeszcze trochę starszy...

Czy jakoś tak.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Września 2024, 14:26:04
 Gonzo zwraca uwagę na różnice w sancta doctrina (świętej doktrynie), czyli teologii, a więc studium prawd religijnych objawionych przez Boga. „Z czego i jak powstał świat?”. To odwieczne pytanie filozofów chrześcijańskich. „Kto prowadzi w tańcu brzucha: brzuch czy biodra?”. To odwieczne pytanie filozofów muzułmańskich. „Sam mam problem”, z pewnym zażenowaniem szepcze Gonzo.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Września 2024, 16:27:50
Z prowadzeniem w tańcu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Września 2024, 16:39:41
Taniec brzucha i taniec na rurze, to chyba jedyne, w których Gonzo pozwala prowadzić kobiecie. W pozostałych tańcach idzie mu zresztą różnie, bo on zna tylko dwutakt.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Września 2024, 15:06:37
 Zdaniem Gonza, technika bardzo poszła do przodu od XVI w., ba, wręcz galopuje. Na przykład: nie trzeba już  -  nie tylko w ledach - odcinać knotów od świec.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Września 2024, 18:46:41
W samochodach też?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Września 2024, 22:09:02
Jak palisz w samochodzie, to też.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2024, 06:34:34
A jak niepaląca jestem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2024, 08:29:16
Niepaląca świeczki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Września 2024, 20:29:35
Plan domu Gonza z czasów Sumerów. Wskaż garaż na rydwan?
(https://img.joemonster.org/i/upload/2024/09/1726635734_bhxhrg_600.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 22 Września 2024, 21:00:45
Na dole po środku.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Września 2024, 23:36:34
A konie? Chyba po lewej od "na dole pośrodku"?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Września 2024, 10:04:31
 
Jeśli chodzi o ubrania kobiet Gonzo nie ma wysublimowanych wymagań, nawet muzę poezji woli przebierać za córę Koryntu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Września 2024, 10:53:21
Czyli przebiera w partnerkach jak w ulęgałkach?

Myślałam, że najbardziej ceni sobie niezawoalowaną* prawdę?




_____________
*rety, co to za łamaniec językowo-klawiaturowy, można kontuzji palców dostać...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Września 2024, 11:10:40
Czyli przebiera w partnerkach jak w ulęgałkach?

Może po prostu w niezawoalo... eee, roznegliżowanej sztuce i w nauce?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Września 2024, 12:04:18
 W starożytnej Grecji bardzo łatwo rozpoznawano osobę z depresją, zwanej wówczas melancholią, opowiada Gonzo. Po prostu nie brała udziału w orgiach dionizyjskich. A może był to najlepszy sposób na przełamanie depresji?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 30 Września 2024, 13:32:06
A na planie sumeryjskim okien brakuje... Nie żebym się czepiał...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Września 2024, 15:56:46
Może to nie przypadek? Nie każdy widać mógł sobie pozwolić wtedy na okna.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Października 2024, 14:18:31
Czasami Gonzo, głównie pod prysznicem, przechodzi naprawdę na wysokie rejestry, czego poniższa anegdotka niech będzie przykładem"

Kiedyś podniesionym głosem Gonzo wykrzyknął: „Nie mylmy podczas seksu egzegezy z hermeneutyką…”! Do dzisiaj nie wiadomo, czy chodziło mu o badania, mające na celu wydobycie dosłownego znaczenia miłości, czy raczej o poszukiwanie adekwatnego ponaddosłownego znaczenia jako interpretacji źródeł i sposobu „wykonywania” miłości, a może po prostu o egzemę i hemoroidy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Października 2024, 14:21:40
Dobrze, że pod prysznicem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Października 2024, 14:56:52
Dobrze, że pod prysznicem...
Tak wygląda egzegeza czystości naszego bohatera.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Października 2024, 15:49:12
Hermeneutyka, powiadasz. To wiem, co na to.
Na egzegezę nie wiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Października 2024, 16:52:06
Jestem stara pierdoła.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Października 2024, 17:37:29
O to drugie nie pytać?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Października 2024, 18:15:02
A ja w czwartek w Bieszczady!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Października 2024, 18:31:16
O to drugie nie pytać?

No na Klimczuku tez nie byłem.

A ja w czwartek w Bieszczady!

Po betki czy węgiel drzewny?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Października 2024, 16:09:23
A porpos hemoroidów i egzemy, Gonzo zawsze twierdził, że najlepszy na nie lekarstwem jest prysznic i serdecznie zachęcał znajome, żeby spróbowały.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2024, 14:42:54
Gonzo zawsze miał problem z obchodami dnia Wszystkich Świętych. Problemy pojawiły się już w Paleolicie, kiedy próbował przekonać neandertalczyków do świętowania, niewiele z tego wyszło bo nie bardzo mogli zrozumieć o jakich wszystkich świętych chodzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Listopada 2024, 15:25:10
Myślę, że Dziady mogłyby się łatwiej przyjąć.
W każdej epoce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2024, 18:55:39
A Halloween?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Listopada 2024, 21:47:38
Na dynie musieliby jeszcze poczekać do odkrycia Ameryki.
Wszystko jedno przez kogo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopada 2024, 22:32:34
Racja, bo przecież żaden Neandertalczyk nie uwierzyłby Gonzowi, że był w Ameryce i tam rosną dynie i dias de los muertos.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 04 Listopada 2024, 09:36:34
Gonzo chyba był, ale przez Cieśninę Beringa w Ameryce Północnej. A może z Polinezyjczykami w południowej? Ale wtedy musiałby dużo wiosłować, a nie wiem czy lubi...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2024, 09:54:33
Jakbyś zgadł, przytoczę starą informację, jak to Gonzo Amerykę odkrywał.

 Na Florydę rydwanem.
Gonzo jako jedyny w historii dotarł lądem z Hawajów na Florydę. Oczywiście rydwanem i oczywiście wykorzystał w tym celu epokę lodowcową. Tak więc się nie pokąpał.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Listopada 2024, 10:45:53
Aha, a na Hawaje to Lotem?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2024, 11:19:55
Sąd? A Kamczatka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 04 Listopada 2024, 12:46:26
A tam Kamczatka. Ostatnie badania naukowe nad DNA mieszkańców Ameryk wskazują, że ci z południowej skojarzeni są z Polinezyjczykami. Może ci z północnej przyszli na wybory przez Kamczatkę i Cieśninę Beringa. I jak tu nie wierzyć w to, że Rosja miesza w amerykańskich wyborach...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2024, 13:04:14
Poruszyłeś ciekawy temat, bo od lat trwają dyskusje nad okresem, kiedy człowiek skolonizował obie Ameryki. Gonzo, który inwestował tam w ziemię jeszcze w epoce dinozaurów omal nie zbankrutował, bo najpierw słynny, zabójczy dla dinozaurów meteor zatopił większość jego działek, a potem pojawili się starozakonni i machając jakimiś papierami stwierdzili, że oni byli tu wcześniej i zażądali zwrotu mienia pożydowskiego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Listopada 2024, 14:28:53
Sąd? A Kamczatka?
A co ma Kamczatka do Hawajów?
No i jaki sąd???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 04 Listopada 2024, 14:34:46
Poruszyłeś ciekawy temat (...)
No właśnie... Ci z południa Ameryki mają jakiś specyficzny marker DNA, który nie występuje na północy, a jest charakterystyczny dla mieszkańców Polinezji. Stąd dociekania, że może jednak ci na południu nie uciekli od rusyfikacji, tylko ci z północy...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2024, 14:37:35
Tak, znam ten wątek, jest nie tylko kuszący, ale mając na uwadze zasiedlenie przez Polinezyjczyków wysp na całym Oceanie Spokojnym, trudno zakładać, że nie dotarli do Ameryki Południowej. Te badania zdają się to wskazywać, tym bardziej, że Gonzo z uporem maniaka nie bardzo takim badaniom chce się poddać, mówiąc, że nie będzie królikiem doświadczalnym!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Ali w 04 Listopada 2024, 15:26:11
Gonzo chyba ciągle na wszystko narzeka... Jak kiedyś odkrył wyspę na Pacyfiku i nazwał Gonzoland, potem o niej zapomniał i ją odkryli na nowo, to też marudził... Co to za nazwa - Wielkanocna...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2024, 15:29:50
Co zrobić, to przywilej doświadczenia Gonza, bo przecież nie stetryczenia?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2024, 10:42:05
 Gonzo ze względu na – jak sam powiada – surowe wychowanie, które otrzymał w dzieciństwie – nigdy nikomu, nawet kobietom, nie przekazuje pałeczki pierwszeństwa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 06 Listopada 2024, 10:50:04
Bo to pewnie pałeczka Adama, tego z Raju, i bez niej ludzkość wyginie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2024, 10:54:20
Wszystko na to eee... wskazuje. Ciekawe tylko od kogo Gonzo otrzymał surowe wychowanie, bo przecież nie od rodziców, których nie znał? Może wychowywała go ulica i chodnik, i może ta?

(https://img.joemonster.org/images/vad/img_73348/bc36ca6f202c111103adb836c6ce3f18.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Listopada 2024, 13:12:53
Rytualne bo pielgrzymka po nim szła.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2024, 13:30:07
Albo procesja na Boże Ciało?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2024, 10:52:51
Dzisiaj będzie o tym, że kobieta zawsze i wszędzie potrzebuje uwagi! Zgadza się, Mela?
Gonzo do dzisiaj czerpie garściami z kultury antycznych Greków. Na przykład ulubiony przez nich seks orgiastyczny nadal uważa za najlepsze lekarstwo na znękane lekami duszę, ciało i emocje oraz najlepszy medykament dla kobiet. Niestety, jego żona jest innego zdania i ciągle mu zarzuca, że podczas orgii, w przeciwieństwie do innych mężczyzn, poświęca jej za mało czasu i uwagi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2024, 12:31:26
Uwagi to ja wstawiam. Zależnie od potrzeb.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2024, 12:46:59
Aż się boję zapytać, w szkole tak się bawicie?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2024, 15:28:53
Gimnastyczne ćwiczenia zbiorowe to u kolegów z katedry fikołków.
Zwykle obywa się bez ofiar, nawet libacji.
Co do przyjemności to zdania są podzielone.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Listopada 2024, 15:48:20
Fikołka strzelić, ech, pomarzyć...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2024, 15:50:51
Strzelnicy nie mamy, poprzedni minister nie zdążył zainstalować.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2024, 15:56:26
Tony, nie zrobisz zwykłego fikołka? Przeszkadza Ci słynny łokieć tenisisty?
Chyba, że masz na myśli fikołki z sypozjonów ateńskich...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Listopada 2024, 15:58:29
Jestem archeo, mało co już mogę zrobić...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2024, 10:33:12
Więcej wiary w siebie, młody człowieku! Tak zawsze nam mówi w takich sytuacjach Gonzo.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Listopada 2024, 12:46:27
Lekarze mówią co innego...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2024, 13:35:29
 Zabójstwo Hirama Abiffa.
Zabójstwo milczącego plotkarza, mistrza, posiadacza tajemnej wiedzy zaklętej w jednym słowie, którą w złym momencie chciał zdradzić.
W X w. przed Chrystusem (którego nie znał wówczas nawet - zresztą także jeszcze nieznany - Budda) wielki budowniczy i architekt fenicki Hiram Abiff, na polecenie króla Tyru Hirama I, przybył z ekipą Górali do Jerozolimy celem wybudowania świątyni dla Salomona syna Dawida. Mistrz Hiram jako jedyny człowiek opanował nie tylko wszystkie tajniki wznoszenia niezwykłych budowli, ale także poprzez wtajemniczenie w Słowo, był dysponentem wiedzy uniwersalnej, wyjaśniającej wszystkie prawa rządzące wszechświatem i życiem na ziemi, a więc myśli boskiej. Nieopatrznie obiecał, że po zakończeniu budowy świątyni zdradzi ten sekret wszystkim robotnikom, aby i oni mogli stać się mistrzami oraz pobierać odpowiednią dla mistrza zapłatę. I stało się, nie mogąc się doczekać, do ujawnienia prawdy próbowali go zmusić trzej robotnicy, a ponieważ nie chciał jej zdradzić, zabili go w okrutny sposób. 
Gonzo, który był przed wiekami kierownikiem budowy wieży Babel, wprowadzał Hirama w tajniki architektury cudów świata i stąd dobrze go znał. Morderstwo skomentował krótko: tak kończą ludzie, którzy nie potrafią zachować tajemnicy, a co gorsza, forsują przy budowie żydowskiej świątyni w Jerozolimie styl zakopiański.
Po wykryciu zbrodni, król Salomon przywrócił Hirama do życia poprzez mistyczny uścisk dłoni. Pierwsze słowo, jakie wypowiedział wskrzeszony, było ponoć owym, które stanowiło fundament kreacji wszechświata. Plotkarz, twierdzi Gonzo, ale nie odpowiada, czy słowem tym było owo słynne logos, które wyrwało się budowniczym podczas upadku wieży Babel - Ło Jeeezuuusickuuu!? Może tak, może nie, tajemniczo mruczy Gonzo, dodając na temat Hirama, że nawet na budowie język nie łopata. Sam nie trzyma języka za zębami tylko w łożnicy, a i to jednie podczas seksu oralnego, bo inaczej cała para idzie w gwizdek.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Grudnia 2024, 14:25:14
Jeśli chodzi o budowlańców, to ja się domyślam, co to mogło być za słowo.
Ale go tu też upubliczniać nie będę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2024, 15:33:17
Powszechne wśród Górali? A swoją drogą jest wielco prawdopodobne, że nawet Najwyższy Jahwe podczas katastrofy wieży Babel krzyknął "Ło Jezusicku!"
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Grudnia 2024, 17:05:12
Mistrz Hiram jako jedyny człowiek opanował nie tylko wszystkie tajniki wznoszenia niezwykłych budowli, ale także poprzez wtajemniczenie w Słowo, był dysponentem wiedzy uniwersalnej, wyjaśniającej wszystkie prawa rządzące wszechświatem i życiem na ziemi, a więc myśli boskiej.

Może sobie być Nosicielem, Dysponentem i tak dalej ale jedno co pewne: jeśli w pakamerze nie miał kalendarza z - dopasowaną oczywiście do epoki - "Gołom Babom" to du...da z niego a nie mistrz budowlany*).

*) Głęboką tą tajemną wiedzą podzielił się ze mną kumpel z którym jechałem na uroczyste otwarcie mostu w pewnym mieście w połnocno zachodniej Polsce. Nazwy grodu (przeuroczego zresztą) nie wymienie bo most ów, mimo obecności na nim systemu monitoringu naszego wyrobu, "wział był" i złośliwie popękał. W każdym razie nie lubią się tam z sąsiadami z innego miasta związanego z jednym astronomem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2024, 18:51:42
Mistrz Hiram jako jedyny człowiek opanował nie tylko wszystkie tajniki wznoszenia niezwykłych budowli, ale także poprzez wtajemniczenie w Słowo, był dysponentem wiedzy uniwersalnej, wyjaśniającej wszystkie prawa rządzące wszechświatem i życiem na ziemi, a więc myśli boskiej.

Nazwy grodu (przeuroczego zresztą) nie wymienie bo most ów, mimo obecności na nim systemu monitoringu naszego wyrobu, "wział był" i złośliwie popękał. W każdym razie nie lubią się tam z sąsiadami z innego miasta związanego z jednym astronomem.
Jak popękał, to pewnie było w użyciu te słynne słowo powtarzane od zawalenia się wieży Babel? Oczywiście wtedy słowo ono padło ostatni raz we wspólnym języku.
Co zaś do gołej baby, masz Wasze rację! Teraz wszystko układa się w jedną całość... budowniczowie wieży Babel pod światłym (chłe chłe) kierownictwem Gonza, mieli oblepione kanciapy glinianymi tabliczkami z rysunkami owych gołych piękności. Jak to wszystko pierdyknęło, to i nic dziwnego, że w 10 przykazaniach pojawił się zakaz przedstawiania postaci ludzkich. Trzeba było długo pracować, żeby z Dekalogu go wyrzucić, na korzyć żony bliźniego, która dzięki temu otrzymała w prezencie samodzielne przykazanie (ale oczywiście było jej i jest za mało).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2024, 13:02:27
To się archeolodzy trochę nazamiatali..., ale czasu mieli sporo, rok 1882, choć ponoć zdążyli posprzątać już na święta 1883 r., tylko nie wiadomo, czy wielkanocne, czy Bożego Narodzenia.

(https://img.joemonster.org/i/upload/2024/12/201224zatrzymane12.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Grudnia 2024, 14:26:20
A okna w piramidach przy okazji umyii?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2024, 14:52:01
Tak, z kwarcu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2025, 09:55:50
 Gonzo nie lubi określenia, że jest graczem kompletnym. Kompletny to może być idiota,  on się dopiero uczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Stycznia 2025, 09:58:00
To coś jak nasz prezydent Adrian?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2025, 10:19:04
Prezydent to się uczy na nartach?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Stycznia 2025, 10:25:42
Też.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2025, 10:35:50
Pamiętaj, że mówisz o najpopularniejszym polityku w Polsce!
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31610837,polacy-wybrali-polityka-roku-2024-donald-tusk-przegral-o-wlos.html#s=BoxMMtImg2 (https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31610837,polacy-wybrali-polityka-roku-2024-donald-tusk-przegral-o-wlos.html#s=BoxMMtImg2)
Ale dość o bieżączce politycznej, tym bardziej, że Gonzo nie startował, bo tradycyjnie nie zależy mu na popularności.



A tak na marginesie, to Gonzo ponoć jako jeden z niewielu, świetnie tańczy przy hejnale z wierzy mariackiej w Krakowie.  Ciekawe, czy Baader potrafi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2025, 10:16:16
Cudzołóstwo podstawowym prawem człowieka.
Kobiety nawet nie zdają sobie sprawy, ile zawdzięczają Gonzowi. Nie zdają oczywiście dlatego, że nie zależy mu na medialnej popularności. Wystarcza ta w łożnicy, twierdzi. Ale do rzeczy. To Gonzo doprowadził w starożytności do upadku sławną czystość matron rzymskich wczesnej republiki głosząc i wcielając w życie hasło: cudzołóstwo podstawowym prawem człowieka! Łączył to hasło z żądaniem możliwości swobodnego poruszania się kobiety po domu. Wszystko małymi kroczkami, tłumaczył, najpierw swoboda obyczajowa, potem poruszania, to znaczy podróżowania.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2025, 11:37:50
 Cud w Kanie Galilejskiej
Lubię, jak Gonzo nawiązuje w swoich opowieściach do historii biblijnych, wszak jest ich ostatnim żywym świadkiem i to nie świadkiem Jehowy. Tym razem uchylił nie tyle rąbka, co korka tajemnicy kanki z wesela z Kany Galilejskiej, tej kanki, w której woda zamieniona została w wino. Wszyscy weselnicy posmakowali, pociamkali i zaczęli krzyczeć cud, cud! Tylko Gonzowi nie było do smaku, bo w jego wypadku cud polegał na pierwszym w życiu przyśpieszeniu, a w zasadzie sprincie… jelitowym. Bieg ten, czy używając modnych feminatywów biegunka, trzymała go przez resztę wesela, ale wstydził się przyznać Najwyższemu, żeby nie psuć mu radości z pierwszego cudu, a młodym uroczystości.
Niepotrzebnie też w stanie cudownej bieżączki wsiadł na rydwan, a że drogi były wówczas wyboiste, a koła twarde, więc przed dotarciem do najbliższego karawanseraju nie udało mu się utrzymać nie tylko języka za zębami. Od razu pojawiły się pytania co zawiniło? Czy to możliwe, żeby wino nie wyszło Najwyższemu? Przecież o jakości cudownego trunku pisał w swojej ewangelii św. Jan: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Z drugiej strony, może nieprzypadkowo Gonzo do dzisiaj ma w piwniczce kilka amfor z owego wesela i nie kwapi się go otwierać?

A może nie wino? Są i inne poważne poszlaki. Czy to przypadek, że Gonzo od czasu Kany Galilejskiej nie bierze do ust… sałatki jarzynowej? Bez takiej potrawy nie może przecież dzisiaj i nie mogło wówczas odbyć żadne wesele! Coś musiało być nie tak z tą sałatką, bo także Jan w swojej ewangelii dużo pisze o przemianie wody w wino, a jak ognia unika tematu przyrządzenia potrawy jarzynowej!  Oznacza to, że większość gości musiały dotknąć skutki jej spożycia, zaś między wierszami milczenia Gonza można wyczytać, że… nie ujęcie przez Jana w opisie wydarzeń w Kanie Galilejskiej rodzaju użytego do sałatki majonezu, kosztował jego producentów o wiele więcej niż zapewnienie sobie przez piekarzy ciągłego odwołania do chleba naszego powszedniego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Stycznia 2025, 17:11:06
Oj tam, przynajmniej się nie mógł skarżyć, że ussy nie urywa...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2025, 19:16:26
 Ale był to jedyny wypadek, kiedy producenci majonezu odłożyli na bok odwieczne spory i wystąpili razem!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lutego 2025, 11:19:01
Nawiązując do sałatki z wesela, to spór o majonez jednak trwa nadal.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/02/891-ciekawa-ankieta-pojawila-sie-w-tarnowie--a-wy-teamkielecki.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Lutego 2025, 11:54:37
No, to zależy do czego.
Jak wiadomo kielecki do wędlin, sałatek i garniru, a Winiary do kosza  S:)

A tak serio to ja jestem team Hellman's.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lutego 2025, 12:30:53
Ja, a w zasadzie moja żona jesteśmy za mosso. Zresztą z moim "znafstfem" kulinarnym i tak bym pewnie nie odróżnił producentów.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Lutego 2025, 12:52:46
A tak serio to ja jestem team Hellman's.

Babuni! Team babuni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lutego 2025, 13:13:20
A tak serio to ja jestem team Hellman's.

Babuni! Team babuni.
O ten Ci chodzi?

(https://img1.dmty.pl//uploads/1424_600.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Lutego 2025, 15:47:36
Ten to jak za dużo babunia fasolki nagotuje na obiad a na wynos da jeszcze bigosu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2025, 12:19:45
 Kość z ogona osła, która nie byle jaką Osobę niosła.
Fryderyk III niemiecki Cesarz i przy okazji pruski, ale nie dziedzic, a król, do tego uksiążęcony(!) hrabia*, był znany jako pasjonat historii i archeologii. Inspirował prace wykopaliskowe, opisywał ruiny i pomniki. Przy okazji był fanatycznym i – co zwykle idzie w parze - naiwnym kolekcjonerem relikwii wszelkiego rodzaju. To on kupił kiedyś za niebotyczne pieniądze od Greków kości z ogona osła, który przyniósł Chrystusa do Betlejem. I to mimo protestów Gonza, krzyczącego, że to nie ten osioł, nie ten ogon i nie ta kość!
 
*Żeby nie było wątpliwości oto tytulatura: Fryderyk, z łaski Bożej cesarz niemiecki, król Prus, margrabia Brandenburgii, burgrabia Norymbergi, hrabia Hohenzollern, suweren i wielki książę Śląska oraz hrabstwa kłodzkiego, wielki książę Nadrenii i Poznania, książę Saksonii, Westfalii i Angarii, Pomorza, Lüneburga, Szlezwiku, Holsztynu, Magdeburga, Bremy, Geldrii, Kleve, Julich i Bergu, jak również Wendów i Kaszub, Krosna, Lęborka, Meklemburgii etc. landgraf Hesji i Turyngii, margrabia Górnych i Dolnych Łużyc, książę Oranii, książę Rugii, Fryzji Wschodniej, Paderborn i Pyrmontu, Halberstadt, Münster, Minden, Osnabrück, Hildesheim, Verden, Kamienia, Fuldy, Nassau, Mörs etc. uksiążęcony hrabia Hennebergu, hrabia Marchii, Ravensburga, Hohenstein, Tecklenburg i Lingen, Mansfeld, Sigmaringen i Veringen, pan Frankfurtu, etc., etc.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Lutego 2025, 14:30:35
...und Grafschaft!
Takie miałam przeczucie, że wiem, którego hrabstwa był ci on księciem.


Co do osiołka, to kość z ogona, bo pamiętne kopytko od czasów Krzyżaków zapewne zdążyło znaleźć nabywcę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2025, 15:00:30
Zgadza się, razem ze szczeblem z drabiny jakubowej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Lutego 2025, 15:32:15
Wygląda na to, że skoro Syzyf w czasach starożytnych palił, to pochodził z Ameryki Południowej i Grecy mieli z nią kontakt?

(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/02/cf7354e2-da18-4b28-ae56-c4fd8a5b913f.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2025, 11:37:54
Dzisiaj nie będzie o łatwych sprawach, ale nie tylko dla łatwizny tu jesteśmy i może wespół w zespół uda nam się rozszyfrować o co chodzi?

Immanentyzacja eschatonu, tak ponoć filozofowie nazywają próby stworzenia raju na ziemi, zaś teolodzy twierdzą, że takie próby ocierają się o herezję. Gozno tego samego określenia używa twierdząc, że nie jest łatwo połączyć utratę dziewictwa z zajściem w ciążę, choć zdarzają są budujące kumulacje.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marca 2025, 12:38:27
Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2025, 13:11:43
To to! Chodzi Ci o to, że zabicie wszystkich smoków nie wprowadzi od razu raju na ziemi, ale warto zrobić ten pierwszy krok? Albo inaczej, nawet jeśli zajście w ciążę wszystkich dziewic nie od razu wprowadzi raj na ziemię, to warto próbować?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marca 2025, 13:28:59
Jedno i drugie syzyfowy wysiłek, najprawdopodobniej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2025, 13:33:53
Nie tylko to! A wprowadzanie ciągle nowych ideologii, od religijnych począwszy, a na społecznych skończywszy? Ciągle do raju coraz dalej. Więc może lepiej, znakiem Gonza, zając się smokami i dziewicami? A i jeszcze jednorożce?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Marca 2025, 14:23:06
A co z jednorożcami?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marca 2025, 14:38:04
No właśnie. Jak przepadną dziewice, to spadnie populacja smoków za to wzrośnie jednorożców?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2025, 14:42:27
Smoków tak, chyba, że zmienią nawyki żywieniowe. A dlaczego wzrośnie jednorożców?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marca 2025, 14:44:08
Bo do polowania na jednorożce używa się dziewicy na przynętę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2025, 14:45:07
Ok, pomyślałem, że one żyją w symbiozie, nie ma dziewic, nie ma jednorożców?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2025, 16:49:05
A mówili, że meteoryt...


(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/03/11_1743274429_832875.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2025, 17:56:36
To ci dopiero megafauna...
Dlatego przetrwały tylko te dinozaury, które nauczyły się latać i dziobać. Dzisiaj dokarmiałam takie orzeszkami na Powązkach (bo ziezióry nie były głodne).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2025, 18:10:38
Latający triceratops?, także muszą uważać na jeże, jak wylądują.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2025, 22:21:39
Latający corvus. Po tej łagodnej zimie tak wymizerowany, że przeciętny jeż to by chyba klęknął, jakby na nim cos takiego wylądowało.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Marca 2025, 11:49:45
 Zdaniem Gonza, opartym na wielosetletnim doświadczeniu, najlepszym sposobem na czarownice twierdzące, że mają umiejętność bilokacji, jest ich spalenie, najlepiej we wszystkich miejscach jednocześnie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2025, 10:04:51
 Zdaniem Gonza bezpieczny seks jest wtedy, kiedy ona nie zna jego imienia i adresu. Może dlatego nigdy nie zależało mu na popularności?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2025, 10:34:23
Cieśnina Magellana.

Jest rok ok. 600 przed Chrystusem, kiedy Gonzo zaciąga się na słynny, zorganizowany przez egipskiego faraona Necho II, a opisany przez historyka Herodota, rejs Fenicjan dookoła Afryki. Nie ma co ukrywać, że Gonzo chciał przygwiazdorzyć i zabrał ze sobą na pokład rydwan dwukonny. Dopiero podczas podróży okazało się, że bez sensu, bo statek był za wąski i nie można było rydwanem zawrócić. Przez kilka lat podróży ćwiczył więc jedynie jazdę wprzód i wstecz i jak sam przyznaje, komendy do takiej jazdy konie opanowały perfekcyjnie, zarówno w mowie, ale także w piśmie, co bardzo przydawało się nocą, kiedy krzykami nie chciał budzić śpiących galerników.

Ważne, że statki opłynęły Afrykę od wschodu, ale następnie, o czym historia i Herodot milczą, niekorzystne wiatry zwiały je aż do wybrzeża Patagonii w Ameryce Południowej i tam przez nieznaną nikomu cieśninę wypłynęli na Pacyfik. I słuch by o wyprawie zaginął, gdyby nie Gonza rydwan – od początku wiedział, że ten do czegoś się przyda – dzięki któremu statek wrócił na Atlantyk. Jak to możliwe? Gonzo burłaczył, czyli przeciągnął statek liną jadąc rydwanem po lądzie. Bardzo przydały się wówczas komendy ćwiczone podczas podróży.
Wyprawa wróciła, jednak jakoś trzeba było nazwać cieśninę? Najprościej imieniem faraona, ale jeśli skorzystać z oficjalnej tytulatury, to musiałby się nazywać: Należący do Obu Pań O Odnawiającej Się Woli, Re. Kto by to wymówił? Więc Gonzo wymyślił, że cieśnina będzie się nazywać Magellana. I to słynny portugalsko-hiszpański żeglarz, który  pierwszy, jeśli nie liczyć Gonza, opłynął kulę ziemską, przyjął od niej nazwisko, a nie odwrotnie.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2025, 10:48:03
Ciekawe, jak wówczas były oprocentowane frankowe kredyty hipoteczne?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/042025/main_13rozw_j_ludzko_ci_to_tragedia.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Kwietnia 2025, 14:34:15
Nawet samochód miał. Z naciskiem na chód.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2025, 14:36:58
Pewnie też na kredyt? A jakie oni wtedy mieli steki i żeberka! O boczku z patyka nawet nie wspomnę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 08 Kwietnia 2025, 16:12:38
I jakie ogniska! Boczek z patyka nad kraterem wulkanu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2025, 16:19:55
To akurat i teraz jest możliwe, sam jadłem taką kiełbaskę, czy karkówkę. Bawiliśmy się także w gorejący krzew im. Mojżesza-Gonza.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2025, 11:12:20
 Repetitio est mater studiorum, jak swego czasu wymyślił Gonzo, choć nie jest pewne, czy po raz kolejny zaglądając do lupanaru, czy znowu się żeniąc.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Kwietnia 2025, 12:19:17
Gonzo jako człowiek niezwykle doświadczony w sprawach damsko-męskich potwierdza w całej rozciągłości obiegową prawdę o istnieniu trzech niezawodnych sposobów na uspokojenie krzyczącej  kobiety. Ba, uśmiecha się z politowaniem i wyższością profesjonalisty i tłumaczy, że sam zna tych sposobów o wiele więcej i podobnie jak trzy obiegowe, wszystkie są całkowicie nieskuteczne.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Kwietnia 2025, 13:40:50
 
Gonzo w chwilach szczerości twierdzi, że może nie jest specjalistą od adoracji Corpus Christi, ale już na adoracji corpus puelle zna się bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Kwietnia 2025, 11:25:52
Jak nie pokłócić się z Bona Sforzą?

 O tym, że Gonzo jako jeden z niewielu mężczyzn naprawdę zna się i lubi z kobietami świadczy fakt, że był jedynym, z którym nigdy nie pokłóciła się królową Bona. Ba, niektórzy wręcz twierdzą, że  słynny napis na wawelskim arrasie: „Gonzo? Fanatyczny facet, podpisane młody Zygmunt III Stary”, jest zanotowany charakterem pisma Bony. Ten afekt ciągnął się ponoć od czasów jej nocy poślubnej z Zygmuntem, podczas której monarcha spisał się raz… i zasnął, a w tym czasie Gonzo tyle razy, że otrzymał od Bony większość podarków,  które dostała od królewskiego małżonka za pierwszą noc.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Kwietnia 2025, 14:15:17
Legenda głosi, że ten napis oryginalnie wysikany był na śniegu, a z charakteru pisma istotnie rozpoznać można było rękę królowej.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Kwietnia 2025, 14:30:53
Tak, a Zygmunt III Stary uczył Gonza przy Bonie, jak się trzyma świecznik?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Maja 2025, 10:46:31
Talent nie wystarczy, trzeba jeszcze duużo pracować, miał powiedzieć Gonzo do Leonarda da Vinci, wytykając mu fatalne kozłowanie piłki i nieudolne próby dwutaktu. Okazało się, że Leonardo miał bardzo słabą osobowość, bo słowa Gonza odniósł do wszystkiego, co nieudolnie stworzył. Nawet w ostatnich słowach przed oddaniem ducha Panu, stwierdził: „Uraziłem Boga i ludzkość, ponieważ w przeciwieństwie do Gonza, moja praca nie osiągnęła jakości, jaką powinna mieć”. To warto przypomnieć, że z niejasnych powodów jakiekolwiek urządzenie wynalazł Leonardo da Vinci  - największy inżynier wśród humanistów i humanista wśród inżynierów  - wychodziła z tego machina bojowa. Stąd historyczna zależność, w której sukces humanistycznych wartości jest wprost proporcjonalny do stosu martwych ciał na polach bitewnych.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Maja 2025, 11:20:17
 Gonzo przyznał, że kiedyś, jeden jedyny raz, rozstał się z dziewczyną, bo jak, się wyraził, nie miała głębi strategicznej. No cóż, anatomia, zakończył.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Maja 2025, 17:30:49
A co on, Rów Mariański miał ambicję eksplorować?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Maja 2025, 17:55:57
Że łączy anatomię z geografią?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Maja 2025, 10:56:41
Celebryta z tego Brutusa, co to by się działo, gdyby miał do dyspozycji internet?

(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/05/08_1746642157_16060.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Maja 2025, 15:13:40
Puściłby live ze schodów senatu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Maja 2025, 15:47:15
Na Instagramie i skrót na Tik-Toku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: 666 w 09 Maja 2025, 11:06:48
To ten od Ceterum censeo Instagram et Tik-Tok esse delendam?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maja 2025, 14:36:39
Nie, to jego następca. Dodajmy, że najprawdopodobniej późniejszy następca...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2025, 11:19:01
Proszę bardzo, kolejny dowód. A niektórzy twierdzą, że historia i historie Gonza są zmyślone.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/06/04_1749665458_368729.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2025, 10:51:53
Możemy zaprzeczać, krygować się, ale prawda jest taka, że każdy z nas chciałby się choć trochę odmłodzić. Zdawałoby się, że Gonzowi jest wszystko jedno i jest ponad takie potrzeby, a jednak nie. Ulega tym samym popędom i ostatnio regularnie chodzi na rehabilitację… dla dzieci i niemowląt. Mówi, że po jednym seansie ustawiania… bioderek, czuje się młodszy o parę milionów lat.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Czerwca 2025, 11:06:13
Też bym chciał żeby mi ktoś kręgosłup ustawił, bo co raz gorzej z nim...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2025, 11:16:16
Może rehabilitacja dzieci i niemowląt?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Czerwca 2025, 11:50:06
No może, bo ta dla dorosłych to coś słabo działa. Tylko gdzie mnie przyjmą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2025, 12:08:12
Sam nie wiem, jak robi to Gonzo? Może potrafi świetnie udawać, że jest niemowlakiem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Czerwca 2025, 13:10:11
W Centrum Zdrowia Matki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Czerwca 2025, 13:19:38
Albo Centrum Zdrowia Ojca?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Czerwca 2025, 10:02:49
Dzisiaj z cyklu opowieści długich, ale skomplikowanych, ale warto, bo odkryto pierwsze słowo  neandertalczyków!


Zidentyfikowano prawdopodobnie najstarsze na ziemiach polskich dzieło sztuki. Jest to licząca sobie ponad 100.000 lat kość niedźwiedzia, na której neandertalczyk, a raczej – o czym dalej – neandertalka, intencjonalnie wyryła kilkanaście nacięć, co jest potwierdzeniem symbolicznego sposobu myślenia. To najstarszy taki artefakt na ziemiach polskich, wydobyty w jaskini Dziadowa Skała w Zawierciu w woj. Śląskim. Niestety, nie jest ona, jak dotychczas spekulowano żebrem, choćby biblijnego Adama, ale kością promieniowa niedźwiedzia i to nie niedźwiedzia jaskiniowego, a zwykłego, szarego misia brunatnego, jakiego każdy z nas zna na co dzień.
Warto wspomnieć, że najstarsze znaleziska związane z neandertalczykiem datowane są na 230 tys. lat, a gatunek ten żył w Europie mniej więcej do 30 tys. lat temu, kiedy wymarł ze względu na zbyt wysokie wymagania stawiane otoczeniu, a zwłaszcza samcom przez jego płeć żeńską. Zdaniem wtajemniczonego w temat Gonza, wymagania te związane były z posiadaniem przez samice dwóch punktów G. Musiało skończyć się to wymarciem, bo konkurencja, czyli ówczesne przedstawicielki homo sapiens sapiens, a więc człowieka współczesnego, były bardziej wyrozumiałe i spolegliwe. To właśnie od niewielkich wymagań „ludzkich” samic - co do dzisiaj z błyskiem w oku wspomina Gonzo -zaczęła się ekspansja człowieka, który odniósł wielki sukces osadniczy. Oby nadzwyczajne wymagania kobiet się nie powtórzyły, mówi nasz bohater, bo tym razem nie ma w zapasie neandertalek lub innych hominidów.
Wracając do kości, ma ona nacięcia, w postaci różnokierunkowych linii o niewątpliwe notacjach symbolicznych, związanych z komunikatem lub zapisem liczbowym. Nacięcia mają specyficzne cechy: są powtarzalne, podobne do siebie i zorganizowane w grupie, zaś dzięki obrazowaniu trójwymiarowemu udało się ustalić ich liczbę na 17.
Albo jest to przykład próby notacji numerycznej albo inny przekaz symboliczny, a może jedno i drugie, twierdzą naukowcy. Zapewne była to próba zapisu jakiejś informacji, tym bardziej, że wykluczono, aby ślady miały charakter obróbki konsumpcyjnej.  Zatem mamy być może do czynienia z pierwszym przejawem sztuki na ziemiach Polski? Jeśli chodzi o symbolikę, to najprawdopodobniej należy utożsamiać ją z zachowaniem rytualnym.
Jakie zachowanie rytualne? – pogardliwie uśmiecha się Gonzo. Przejaw zwykłego pożądania, czy jak to mawiała autorka nacięć – łączenia libido. Kość jest przejawem symboliki konsumpcji, tyle, że konsumpcji związku! Zresztą tyle afery o 17 razy, ale przecież to było przez całą noc, zakończył Gonzo wzruszając ramionami.
Zaś określenie „libido” stało się jedynym powszechnie znanym słowem neandertalskim, po tym, jak Gonzo opowiedział jego historię niejakiemu Zygmuntowi Freudowi, który rozchlapał je na prawo i lewo, choć trzeba mu oddać, że pewien kontekst znaczeniowy zachował.
Sam Gonzo negatywnie odnosi się do innych pogłosek, że nacięcia rzekomo przedstawiały go figuratywnie w jego ówczesnej interglacjalnej postaci, idealizowanej na niedźwiedzia brunatnego, a nie na jaskiniowego, bo nawet neandertalczycy wiedzieli, że jaskiniowe za chwilę wymrą.
 
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Czerwca 2025, 15:34:15
 Co z natury, a co z kultury?
Gonzo patrząc na kobiety zawsze stoi przed dylematem: jak się zachować, co z natury, a co z kultury? I ciekawostka, im kobieta brzydsza tym bardziej wygrywa kultura, a przegrywa natura.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lipca 2025, 10:54:43
 Gonzo może nawet zbyt energicznie zaprzecza, aby powszechnie występujący w różnych częściach świata w kulturach starożytnych motyw męskich narządów płciowych był na nim wzorowany. Wręcz zaperza się słysząc, jakoby najstarszy na świecie monument odnaleziony w Karahan Teple w Turcji - przedstawiający charakterystyczną 2,5 metrową postać mężczyzny trzymającego w dłoniach fallusa, a datowaną na 8500 r. przed Chrystusem, świadczy o tym, że Gonzo bawił się on nie tylko koszykówką i rydwanami, wówczas zresztą jeszcze nieznanymi. Według tych przekazów Gonzo wyglądał tak:
(https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ9s6kNeZCETaU2ly2WLbYZBCRZShjw0tcDeBHKvSEVthcQObngBbdC5M0K09DuYA9ZwdI&usqp=CAU)
 
Spojrzawszy na zdjęcie Gonzo, cały purpurowy na twarzy stwierdził, że to bzdura, bo ani rysy twarzy, ani ŻADNE INNE CZĘŚĆI CIAŁA posągu nie są do niego podobne! I natychmiast wyszedł pod prysznic.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Lipca 2025, 11:25:53
Za krótki? Wzrost, znaczy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Lipca 2025, 11:26:36
14 lipca sprawdzę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lipca 2025, 11:43:06
14 lipca sprawdzę.
Będziesz w Karahan Teple w Turcji, czy pod prysznicem z Gonzem?
Co zaś do zabaw Gonza na 8500 lat przed Chrystusem. Co miał robić w przerwach pomiędzy polowaniami, zwłaszcza w osadach rolniczych, jak nie było jak jeździć rydwanem i z kim grać w koszykówkę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Lipca 2025, 12:02:35
Pod prysznicem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lipca 2025, 12:09:37
Pod prysznicem.
Trening? To może i ja się pofatyguję, żeby rozwiązać tę archeologiczną zagadkę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Lipca 2025, 12:21:14
Ostatnie baskecenie przed wakacyjną przerwą. Trzeba pójść się wykąpać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lipca 2025, 14:05:35
Ostatnie baskecenie przed wakacyjną przerwą. Trzeba pójść się wykąpać.
Natchnąłeś mnie, bo pojawia się pytanie, czy jakaś starożytne kultura nie wyrzeźbiła Gonzo pod prysznicem po treningu? To byłby ostateczny dowód kult męskich narządów płciowych i i gier i zabaw Gonza.
Tylko..., chyba nie można było wynaleźć prysznica przed wynalezieniem konewki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lipca 2025, 15:24:51
 Gonzo pytany, jak to możliwe, że tak długo żyje, odpowiada, że to dlatego że nie ma naturalnych wrogów, bo wszystkie kobiety go kochają. Może to jest ta najprostsza z najprostszych metod, a nie ciągłe diety?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lipca 2025, 09:57:43
 Kontynuując wątki końskie, kolejna olimpijska ciekawostka archeologiczna.
Skoki na rydwanie.
Wątki rzeźbiarskie ze Starożytności i ich związek z Gonzem są nie do przecenienia. Przykładem niech będzie przepiękna rzeźba koni z Elginy ze słynnego ateńskiego Partenonu. To kolejny dowód na wiek Gonza i… jego męską fantazje. Przedstawia ona z fotograficzną precyzją trwogę konia z zaprzęgu powożonemu przez Gonza, który wyraźnie gubi z przerażenia szczękę, gdy orientuje się, że będą przeskakiwać wraz z rydwanem przez ponad dwumetrowe ogrodzenie, czym Gonzo chciał zaimponować pewnej nastolatce. Przeszli! Prawie przeszli, bo rzeźbiarz może i mistrz, ale nieudolny, nie potrafił oddać pozostałych na parkanie części wierzchowca w postaci jego opadające już przed skokiem żuchwy oraz jeszcze niżej położonych końskich imponderabiliów świadczących o błyskawicznej przemianie ogiera w wałacha. Przede wszystkim umknęło jednak artyście odwzorowanie zachwytu nastolatki i tego co nastąpiło potem.
(https://thumbs.dreamstime.com/b/ko%C5%84-selene-jednej-z-rze%C5%BAb-partenonu-w-brytyjskim-muzeum-london-uk-lipiec-cz%C4%99%C5%9Bci-kulek-elginowych-wystawiony-i-pierwotnie-179072730.jpg)

Z perspektywy czasu Gonzo nie jest zadowolony ze swego wyczynu. To był mój ulubiony prawo-skrzydłowo-rydwannowy koń – mówi – zaś nastolatka nie dość, że szybko się zestarzała, bo zaraz po skoku przekroczyła dwudziestkę, to jeszcze była chorowita i bardzo łatwo zapadała na choroby weneryczne, co uniemożliwiało jej skoki przez płotki, a zwłaszcza na boki.
 

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lipca 2025, 17:30:28
Ja myślę, że to nie tyle trwoga, co zdziwienie wzmiankowaną błyskawiczną przemianą?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lipca 2025, 20:23:55
Myślisz, że mu się spodobało? Na przykład, przestanie się śpieszyć?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lipca 2025, 21:10:15
Nie, czemu. Ale najtrudniejszy etap już chyba ma za sobą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lipca 2025, 22:10:37

Ponoć szykował się do Wielkiej Pardubickiej, ale nie zdążył.

Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2025, 12:39:21
Kolejny dowód na istnienie Gonza! Gonzo energicznie zaprzecza, jakoby był jedynie konstruktem literackim. Najenergiczniej zaprzeczenia te wyraża pod prysznicem i w łożnicy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Sierpnia 2025, 10:28:33
Mamy znowu Biblię na tapecie i bardzo dobrze, bo wyjaśniła się kolejna starotestamentowa tajemnica. Tylko, czy to dobrze? Poddaję to pod rozwagę Rodziny.

Discopolowe trąby jerychońskie.W biblijnej historii zdobycia Jerycha, Izraelici, na rozkaz Boga, a pod dowództwem następcy Mojżesza, Jozuego, okrążali miasto przez siedem dni, grając na trąbach. Siódmego dnia, po kolejnym okrążeniu i dęciu w trąby, potężne obwarowania miasta runęły. Wiadomo jednak, że to nie same trąby, ani nawet Arka Przymierza niesiona przez Żydów, zburzyły mury, lecz pieśń. Niezależny, ale jakże naoczny świadek tego oblężenia, Gonzo jako jedyny pamięta i melodię, i piosenkę. Pamięta, bo do dzisiaj drżąc na całym ciele i próbując powstrzymać tiki nerwowe, twierdzi, że tego się nie da odsłyszeć. A był to oczywiście utwór disco polo: „Żono moja, serce moje”, do tego w wersji judeańskiej.
Także Jozue nie zniósł na dłuższą metę takiej muzyki. Do religijnego prawa żydowskiego, tzw. Halachy, pośród jednego z 613 nakazów i zakazów natychmiast wprowadzono zakaz grania i śpiewania disco polo.
Co ciekawe, światlejsi ojcowie kościoła próbowali przeforsować ten zakaz także w chrześcijaństwie jako jeden z grzechów głównych, stanowiący ognisko rozprzestrzeniania innych nieprawości i wad. Niestety, ostateczny twórca ich kodyfikacji, rzymski papież Grzegorz I Wielki, jako zadeklarowany entuzjasta italo disco, nie zdecydował się na włączenie disco polo jako 8 nieprawości do kanonu grzechów głównych i pozostało ich tylko siedem, za co Kościół miał jeszcze wielokrotnie w swojej historii drogo zapłacić.
Wracając do zdobycia Jerycha, to zginęli wszyscy jego mieszkańcy oprócz prostytutki Rachab. Ta bowiem myśląc, że słowa pieśni trąb jerychońskich: „Żono moja, serce moje, nie ma takich jak my dwoje, bo ja kocham oczy twoje…”, są skierowane do niej, udzieliła Gonzowi, nazwijmy to „schronienia”. I nawet nie musiał płacić...

 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Sierpnia 2025, 15:17:38
W ubiegły weekend, sądząc z dochodzących z podmiejskiego klepiska odgłosów, doszło do oblegania Kudowy z użyciem tych niehumanitarnych środków bojowych. Bezskutecznie, lud tu zwyczajny do corocznych najazdów w sezonie, poza tym mamy niewyczerpane tabuny kuracjuszek, które może i są już przygłuche (dzięki czemu odporne na ten typ działań zaczepnych) ale poza tym całkiem na chodzie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Sierpnia 2025, 15:58:44
A kto tam oblegał?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Sierpnia 2025, 16:02:35
Jakieś wyjce. Do mnie tylko echo się niosło, na szczęście słabe.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Sierpnia 2025, 16:04:14
No tak, bo ty za lasem, za górą...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Sierpnia 2025, 16:06:23
Jak to tu mówią - przez kopeczek.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Sierpnia 2025, 00:33:39
A u nas wyjce i to po rosyjsku, wyszły na plażę.  Wygląda na to, że to wszystko przez Grzegorza I Wielkiego z 590 r.
.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Sierpnia 2025, 07:45:45
Zastosowali zmasowany atak chorałem?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Sierpnia 2025, 12:05:01
Głośnikiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Sierpnia 2025, 12:05:54
Czyli chamstwo w państwie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Sierpnia 2025, 16:40:54
Wyjątkowe. Musieliśmy opuścić plażę tuż po tym, jak skończył się nam alkohol. Nie do pomyślenia.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2025, 11:35:13
Wracamy do opowieści z zamierzchłej, bo średniowiecznej historii, co prawda będzie głównie o mieczach i ich używaniu, ale wbrew pozorom, temat nie jest tylko dla mężczyzn i zakonników-wojowników.

Mieczoplastyka i tatuaż.
Gonzo w średniowieczu pozostawał pod wpływem klauzulowo-zakonnych teorii umartwiania i wojowania, co w czasach zakonów rycerskich nikogo nie dziwiło. Nie dziwi więc także, że teologię łączył z fascynacją... mieczoplastyka, a więc wykonywaniem i sztuką walki coraz ostrzejszymi, lżejszymi i trwalszymi mieczami bojowymi, połączoną z grawerowaniem natchnionych napisów na klindze lub głowni broni.
To wówczas jeden jedyny raz zdecydował się na tatuaż i siną farbą wykuł… na swoim przyrodzeniu łacińską sentencję: Domine, Domine, ignosce mihi malum quod facio et benedic bonum. „O Panie o Panie, przebacz mi zło, które czynię, a pobłogosław dobro.” Na szczęście – jak z wyraźną ulgą w głosie opowiada Gonzo - tatuaż szybko się wytarł. Po prostu używał go o wiele częściej niż miecza, na którym taki sam napis pozostał do dzisiaj. Może dlatego nie chwali się już dzisiaj mieczem przed kobietami?
A w męskim towarzystwie, nie tylko pod prysznicem, Gonzo tłumaczy, że miecz się nie wytarł, bo miał i ma tylko jedną pochwę.
 
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Sierpnia 2025, 14:51:29
No już się obawiałam, że z wiekiem zostało tylko UM...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2025, 15:50:57
No już się obawiałam, że z wiekiem zostało tylko UM...
Nie, żaden Urząd Miejski nie miał z tym nic wspólnego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Sierpnia 2025, 15:58:55
Urząd Mieczy?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2025, 16:01:11
Urząd Mieczy?!
Normalizacji Jakości Mieczy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Sierpnia 2025, 16:54:29
Jakby nie było - gdyby nie tatuował, a wyrył, jak na mieczu, to może też by się nie wytarło?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2025, 16:57:47
Blizny mogłyby zostać! A tak wykazał się, może przypadkową, ale modrością etapu?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Września 2025, 14:27:27
Znaliście taki sposób na pomiar zawartości alkoholu?

(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/09/06_1759081389_730867.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Września 2025, 08:35:25
Znaliście taki sposób na pomiar zawartości alkoholu?

Nie ale też życie studenckie skłaniało raczej do konsumpcji i czekania czy - by tak rzec - upodli a nie takich panie dzieju pomiarów. Pomiarów to mieliśmy dość na pracowniach. A tymczasem w stronach rodzinnych na rubieży....

Wydział Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego realizuje projekt NCN „Głuchoniemcy (Walddeutsche, Taubdeutsche) w Małej Epoce Lodowej: struktury mobilności a środowisko przyrodnicze” Zaprasza pełnoletnich mężczyzn z rodzin Głuchoniemców do badania genetycznego, które ujawni ich pochodzenie.

Kto to Głuchoniemcy? 
Głuchoniemcy (Walddeutsche, Taubdeutsche) to niemieckojęzyczni osadnicy, którzy od XIV w. zasiedlali Pogórze Karpackie, głównie w okolicach Krosna, Łańcuta i Tarnowa. Z czasem zasymilowali się z polskim etnosem, zachowując lokalne tradycje.

Cel badania
Badanie analizuje pochodzenie Głuchoniemców i powiązania między ich osadami, skupiając się na męskim chromosomie Y, by zrekonstruować historię migracji tych społeczności.

(...) Kobiety mogą zachęcić męskich krewnych.


Zastanawiam się w jaki sposób będą zachęcać? Jest ino jeden problem... Mój praszczur sprzed 400 lat jest mój w takim sensie jak bizantyjski orzeł jest rosyjski, albowiem dziadek, cóż zrobić, jest nieślubny. Z kwerend po kronikach mam nawet pewne podejrzenia co do sprawcy ale chyba trudno będzie te podejrzenia sprzedać badaczom Wielkich... to znaczy Leśnych Niemców. A szkoda - może do Herrmana Cheruska by doszli?

https://ryglice-okolice.pl/wiadomosci/item/15725-badanie-genetyczne-gluchoniemcow-odkryj-swoje-pochodzenie
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Września 2025, 08:47:05
A jak nieślubność dziadka także pochodziła od Głuchoniemca?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Września 2025, 09:55:52

Zastanawiam się w jaki sposób będą zachęcać?

To zależy jakie próbki trzeba pobrać  ::)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Września 2025, 09:59:06

Mój praszczur sprzed 400 lat jest mój w takim sensie jak bizantyjski orzeł jest rosyjski [...]


Aluzju poniałam, ale jednakowoż w pierwszej chwili przemknęła mi przed oczami duszy mojej wizja dwugłowego praszczura  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Września 2025, 13:08:19

Mój praszczur sprzed 400 lat jest mój w takim sensie jak bizantyjski orzeł jest rosyjski [...]


Aluzju poniałam, ale jednakowoż w pierwszej chwili przemknęła mi przed oczami duszy mojej wizja dwugłowego praszczura
Ale (po)niemieckiego oczywiście?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Września 2025, 15:51:00
A to już trzeba kol. Baadera zapytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Września 2025, 16:08:07
A to już trzeba kol. Baadera zapytać.

Ciężko powiedzieć, głowę miał raczej jedną ale czy on był niemiecki czy poniemiecki trudno dziś rzec. Natomiast faktycznie od levelu dziadka rodzina ma zajęła trochę prawem kaduka nazwisko panieńskie prababci (oczywiście Thecli, w tamtym sezonie to w ogóle same Thecle były) i... tak jest do dzisiaj.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Października 2025, 11:37:54
Mamy kolejny dowód na to, jak trudno było Gonzowi jeździć rydwanem już od zarania. Do tego dochodzą dymne sygnalizacje uliczne, znaki drogowe na niebie i ziemi, ciągle drożejąca i trudno dostępna pasza dla koni. Jedyny plus, że nie było jeszcze większego nacisku na elektromobilność.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/10/08.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Października 2025, 11:55:31
Za to przeglądy techniczne rydwanu Goznzo sam sobie podbijał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Października 2025, 12:36:47
I zawsze, zawsze uczciwie! Nie było świateł stopu, nigdy nie dawał homologacji.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Października 2025, 08:59:30
No i moi drodzy, możecie heheszkować ale wczoraj, po rozmowie z ludźmi z wspomnianego wyżej projektu - WSTĄPIŁEM W SZEREGI. Tzn na razie jako Ein Kandidatt. Rzeczy które trzeba było sporządzić i załączyć niepokojąco kojarzyły sięz ankietą personalną innej, rozwiązanej jakiś czas temu organizacji. Pokoleń chyba mniej faktycznie no i z 9 stron formularza dwie służyły do wpisywania danych a siedem - zaklikiwania "tak, wiem, jestem zdrów na umyśle, zgadzam się, owszem".

No ciekawe co z tego wyjdzie. Żeby się nie okazało że na miejscu powiedzą: "Jaka genealogia? Masz tu saperkę i czołgaj się".
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 03 Października 2025, 09:05:58
Mojej kuzynce ze Szwecji (i coż, że ze Szwecji), która aktualnie przebywa w Polsce ktoś na parkingu nieźle zarysował i pogiął pożyczony samochód (dobrze, że nie mój).
Może jednak warto byłoby przywrócić karę śmierci dla piratów drogowych, albo przynajmniej nabijanie na pal???
Teoretycznie można kolesia dopaść, gdyż na monitoringu nagrały się jego numery, ale nabijanie na pal jest nadal (chyba) nielegalne...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Października 2025, 09:31:27
Niestety, świat jest pełny takich sprzeczności. Na przykład wegetarianizm, tłumaczę zainteresowanym, że ich, nazwijmy to światopogląd żywieniowy, jest nieetyczny. Etyka bowiem wymaga, aby jeść mięso, gdyż żadna śmierć nie powinna się zmarnować. A oni nic nie rozumieją, zwłaszcza jak tłumaczę, że nie jest to głos za kanibalizmem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Października 2025, 13:53:16
Akurat saperka może się przydać genealogowi zarówno do przekopywania archiwów, jak i w pracy terenowej. Cmentarze są pełne takich, co mają dociekliwych przodków.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Października 2025, 13:55:48
Co do wbijania na pal, to wydaje mi się, że bardziej odpowiednią karą mogłoby być w tym wypadku łamanie kołem. Albo włóczenie końmi (mechanicznymi).
Ale to tylko dywagacje akademickie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Października 2025, 16:30:16
Co do wbijania na pal, to wydaje mi się, że bardziej odpowiednią karą mogłoby być w tym wypadku łamanie kołem. Albo włóczenie końmi (mechanicznymi).
Ale to tylko dywagacje akademickie.

Ale wtedy dodajemy roboty NFZ-owi.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Października 2025, 17:14:53
Nie, czemu? Można łamać kołem do skutku. Na przykład młyńskim.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Października 2025, 18:40:44
Tys prawda! NFZ popiera to! Oczywiście, jak NFZ to popiera, to od razu wydłużą się terminy na łamanie kołem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Października 2025, 12:00:43
 Na pytanie, co sądzi o małżeństwie, Gonzo filozoficznie odpowiada, że jednego gwóźdź w bucie uwiera bardziej, drugiego słabiej, a trzeciego w ogóle.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Października 2025, 19:40:03
Zwłaszcza w cudzym bucie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Października 2025, 19:51:48
Trzeci but w rodzinie? Od razu trafiłaś w sedno Stefanowej tarczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Października 2025, 11:59:41
 Chopin został wirtuozem fortepianu pod wpływem inspiracji Gonza. Konkretnie po tym, jak podczas treningu Gonzo mu wygarnął, że " takim dwutaktem to ty możesz co najwyżej grać na fortepianie!”
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Października 2025, 18:04:49
George Sand się zdaje się nie skarżyła.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Października 2025, 19:45:59
Możliw, ale on przy niej nie grał w koszykówkę, tylko kaszlał.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Października 2025, 21:10:08
Myślę, że nie tylko kaszlał.
Już tu gdzieś ustaliliśmy, że to wszechstronnie utalentowany wirtuoz był.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2025, 13:59:28
Tyle teraz zamieszania, jeśli chodzi o nagrody Nobla z różnych dziedzin. Warto w związku z tym przypomnieć, że jeśli chodzi o nauki, to Gonzo często uprawiał komparatystykę, ale tylko z kobietami, przez które – jak mawia – był często komparatystykowany, w większości nie tylko z powodzeniem, ale i z wzajemnością. Natomiast żeby zaraz nagroda Nobla to nie.
Wspaniały, skromny człowiek. Nie tylko pod prysznicem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Października 2025, 19:58:11
Mniemam, że usatysfakcjonowane jego licznymi osiągnięciami panie skłonne były mu udzielić nagrody nie tylko pokojowej, czasem także spontanicznie kuchennej czy prysznicowej...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Października 2025, 22:25:51
Dokładnie, widać komentarz specjalistki od komparatystyki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2025, 12:26:21
 Gonzo lubił sobie kiedyś śpiewać a cappella, ale teraz śpiewa już tylko, jak on to mówi: anszua. 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Października 2025, 18:26:09
Da capo al fine?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2025, 18:58:38
Da capo al fine?
Tak! Oczywiście z olejem z puszki.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Października 2025, 16:32:07
Gonzo lubił sobie kiedyś śpiewać a cappella, ale teraz śpiewa już tylko, jak on to mówi: anszua. 
Da capo al fine?
Tak! Oczywiście z olejem z puszki.
To wszystko oczywiście al dente.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 11:40:22
 Z gier planszowych Gonzo w zasadzie lubi tylko pokera rozbieranego.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2025, 13:02:45
Na jakiej planszy, przepraszam? Szermierczej?
Chociaż... Wyobraziłam sobie skrzyżowanie pokera rozbieranego i gry Twister...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 14:03:03
Ciekawe, czy da się pokera rozbieranego połączyć z grą w Chińczyka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Października 2025, 14:14:51
Rozbierany Chińczyk?! Fuj, fuj ...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 14:40:18
Rozbierany Chińczyk?! Fuj, fuj ...
A rozbierana Chinka? Może być?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 15:17:55
Pianistka czy tenisistka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 16:00:38
A jaka to różnica w praktyce? Może chodzi o to, że pianistka bardziej oburęczna od tenisistki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 16:04:26
Tony pewnie by wolał tenisistkę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 16:12:15
Tu się można zgodzić, a Leon postawiłby (tak, wiem...) na pianistkę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 16:21:21
No i Leon rozbiera pianistki tylko do +10 stopni.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 16:42:53
Pewnie chodzi o to, że o nie dba i nie chce, żeby powyżej +10 stopni nie dostały udaru cieplnego?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 16:45:30
Albo o siebie dba. Raz że +10 to już dla niego Hurghada a dwa to taka rozebrana pianistka jeszcze podniosłaby temperaturę.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 17:06:37
Zgoda, ale pozostaje pytanie - z całym szacunkiem dla naszego kolegi - czy rozebrany Leon podniósłby temperaturę pianistki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 27 Października 2025, 18:58:19
Zgoda, ale pozostaje pytanie - z całym szacunkiem dla naszego kolegi - czy rozebrany Leon podniósłby temperaturę pianistki?

A tego się niestety nie da ustalić bez sprawdzenia praktycznego, ja generalnie jestem za, Azjatki mi się podobają (no, może poza wzrostem, gdyż lubię w zasadzie wysokie kobiety).
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 19:01:20
No to nie ma co tu dywagować, musisz sprawdzić.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 27 Października 2025, 19:23:12
No to nie ma co tu dywagować, musisz sprawdzić.

Trudno u nas o pianistki z Azji, te najbardziej znane aktualnie koncertują :)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Października 2025, 20:30:52
Może na początek kup fortepian, daj ogłoszenie że udostępnisz nieodpłatnie ładnej azjatce do trenowania, a potem.... już jakoś pójdzie  S:)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Października 2025, 20:31:58
I dodaj, że ma być "bez nałogów" ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 27 Października 2025, 21:12:03
Może na początek kup fortepian, daj ogłoszenie że udostępnisz nieodpłatnie ładnej azjatce do trenowania, a potem.... już jakoś pójdzie  S:)

Chętnie bym kupił takiego Fazioli jak z konkursu, ale kosztuje on ok. 1,5 miliona PLN, więc sporo, kurtka na wacie.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2025, 21:21:09
To rzeczywiście duża inwestycja, co gorsza, o niepewnej stopie zwrotu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2025, 09:03:02
I dodaj, że ma być "bez nałogów" ;)

Może z wyjątkiem pociągu do Chopina. Z zastrzeżeniem, że nie tego w butelce.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Października 2025, 10:35:27
No i może się nałogowo rozbierać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2025, 12:58:10
Wynalazek seksu.
Jako że Gonzo był pierwszym człowiekiem, logicznym jest, że to on stoi za epokowym, ba najważniejszym wynalazkiem w historii ludzkości, bo umożliwiającym jej trwanie i odnawianie, a więc seksem. I tu napotykamy na dziwny opór ze strony wynalazcy, który nie chce zdradzić, czy odkrycia dokonał samodzielnie, czy w duecie, czy w zespole? Nawet tłumaczenie, że takie zdradzenie tajemnicy to nie zdrada, nie pomaga. Burknął tylko pod nosem, że co dwie głowy to nie jedna, ale nie wyjaśnił czy chodziło o tzw.  stosunek „zwykły”, czy oralny i czy w duecie, czy może w trójkącie? Jedno trzeba mu oddać, chociaż słusznie mu się należą, nigdy nie żądał tantiem za prawa autorskie…Hojnie, jedną decyzją uwalniając ludzkość od opłat za „te sprawy” Gonzo okazał się tym samym największym jej dobroczyńcą w historii, za jednym zamachem pokazując, że „miłość bliźniego” to nie tylko fizyczność, ale i filantropia.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 06 Listopada 2025, 19:11:45
...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2025, 20:08:46
Spróbowali?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Leon74 w 06 Listopada 2025, 20:16:27
Spróbowali?

Kto wie???
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2025, 10:44:01
Dzisiaj będzie dłużej, ale problem ważny, opisujący, że jedzenie boczku z patyka może się skończyć nie tylko krzywą cukrową Fasiolku, z dziąsłami wszystko w porządku?

 Szkorbut, choroby weneryczne i limonka.
Przez wieki zmorą marynarzy statków żaglowych były nie tylko huragany, silne prądy, brak wiatru, mielizny, czy wystające skały. Postrach budził szkorbut, znany też jako gnilec lub cynga, choroba spowodowana niedoborem witaminy C, której charakterystycznymi objawami jest krwawienie z dziąseł i wypadanie zębów, otwieranie się starych ran i złamań, bóle mięśni i stawów, krwawe wybroczyny, ropiejące krosty na całym ciele, a wreszcie śmierć. Długie, wielomiesięczne podróże morskie powodowały, że posiłki żeglarzy wyglądało bardzo skąpo. Na przykład na rejsach XVI i XVII wiecznych hiszpańskich galeonów, żelazną część menu stanowiły suchary, które dało się zjeść jedynie mocząc je w wodzie lub w winie (jeśli było), solona wieprzowina i ryba, ryż, a od wielkiego święta ser. Popijano to mieszanką wody i wina (jeśli było), a żeby ukryć przykry smak polewano octem winnym bądź oliwą. Owoców i witaminy C było więc jak na lekarstwo i tytułowy gnilec gotowy już po ok. 6 tygodniach rejsu.
W literaturze głównego nurtu panuje przekonanie, że szkorbut opanowano dopiero po opublikowaniu w 1753 r. przez brytyjskiego oficera Jamesa Linda porady, w której zalecał on sok z cytryny jako środek zapobiegawczy i że słynny admirał angielski James Cook wkrótce wprowadził w życie te rady ze znakomitym skutkiem używając kiszonej kapusty. A jednak…
Na hiszpańskich i portugalskich statkach szkorbut już na ponad 200 lat przed Cookiem był rzeczą rzadką. Zaczęło się od słynnej wyprawy dookoła świata Magellana, na którą zaciągnął się także Gonzo, powodowany - jak gorąco do dzisiaj zapewnia - pogonią za przygodą i chęcią odwiedzenia starych, nie widzianych dawno miejsc, a nie jak twierdzili zawistni, chęcią ucieczki przed roszczeniami pewnej damy żądającej alimentów i ożenku lub odwrotnie. Jakby nie było, to Gonzo pokazał Magellanowi, że pijąc pasjami drink cuba libre, a więc rum z colą i dodatkiem limonki, nie zapadał na tę marynarską chorobę.
Początkowo mu nie wierzono, Magellan, podczas swojej wyprawy stracił od gnilca dwie trzecie ludzi, a reszta zamieniła się w obciągnięte skórą, często bezzębne kościotrupy. Tylko Gonzo przetrwał rejs w wybornej formie, co po powrocie do Lizbony natychmiast udowodnił swoją supremacją na salonach, czyli królewskich fraucymerach oraz w knajpianych lupanarach, często organizując, jak to nazywał, „spotkania integracyjne ponad podziałami”. To ostatecznie przełamało lody szkorbutu. Portugalczycy zaczęli sadzić drzewa cytrusowe na szlakach swoich rejsów celem łatwiejszej aprowizacji, Hiszpanie w wydanym w 1579 r. Tratado breve de anatomia y chirurgia, y de algunas enfermerades, zalecali marynarzom spożywanie soku z cytryn i pomarańczy.
Pewne wątpliwości jednak pozostały, bo o ile sok cytrusowy zapobiegał szkorbutowi, to zupełnie – za wyjątkiem Gonza - nie sprawdzał się jako prewencja przeciwko chorobom wenerycznym. Ten indagowany o przyczyny odporności już to przebąkiwał coś o silnym organizmie, już to o higienie… jamy ustnej. Przyciskany do ściany miał wreszcie wybuchnąć: że wbrew jego radom, ówcześni dodawali do rumu pepsi zamiast coca-colę, albo „O uchowaj Boże”, cytrynę zamiast limonki!
Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Skąd Gonzo 500-400 lat temu znał recepturę coca-coli? I tu nasz bohater zupełnie nabrał coli w usta, stwierdzając, że nie powie, bo nie chce zadzierać z największym koncernem na świecie.
Zaś tajemnicę swojej legendarnej odporności na wszelkie choroby weneryczne Gonzo wyjaśnił, a w zasadzie wybełkotał, kiedy to przesadziwszy z cuba libre na pewnej imprezie koszykarskiej wyznał, że tę niewrażliwość wenerologiczną wyrobił sobie ok. 3 mln lat temu z australopitekami podczas… prób rozniecania ognia.

 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 10:58:13
Dzisiaj będzie dłużej, ale problem ważny, opisujący, że jedzenie boczku z patyka może się skończyć nie tylko krzywą cukrową Fasiolku

Jaką krzywą? Boczek ma indeks glikemiczny zero!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2025, 11:31:53
Dzisiaj będzie dłużej, ale problem ważny, opisujący, że jedzenie boczku z patyka może się skończyć nie tylko krzywą cukrową Fasiolku

Jaką krzywą? Boczek ma indeks glikemiczny zero!
A limonka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 11:57:47
Limonka niski.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Listopada 2025, 12:13:02
Dzisiaj będzie dłużej, ale problem ważny, opisujący, że jedzenie boczku z patyka może się skończyć nie tylko krzywą cukrową Fasiolku

Jaką krzywą? Boczek ma indeks glikemiczny zero!
A limonka?
Limonka na patyku?!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 12:23:02
Wolę boczek, ale może Cezarian lubi limonki z patyka?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2025, 13:49:09
Wolę boczek, ale może Cezarian lubi limonki z patyka?
Jeśli w cuba libre to tak.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 14:25:20
Boczku z patyka do cuba libre to chyba nie wrzucają?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Listopada 2025, 14:52:04
Chyba gryzie się z limonką.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 16:08:29
Ale tylko jak podane z lodem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2025, 21:04:24
Dzisiaj będzie dłużej, ale problem ważny, opisujący, że jedzenie boczku z patyka może się skończyć nie tylko krzywą cukrową Fasiolku

Jaką krzywą? Boczek ma indeks glikemiczny zero!

A rum?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 20 Listopada 2025, 21:28:22
No też zero.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Listopada 2025, 08:09:43
No, to możesz.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Listopada 2025, 08:12:32
Zero, za oknem ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Listopada 2025, 08:45:30
No, to możesz.

Boczek z patyka i rum na popitkę?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Listopada 2025, 09:47:41
No. Wychodzi na to, że zdrowo.
I albo świderek z limonki, albo kiszona kapusta na zakąskę.
Profilaktyka nie tylko na szkorbut, jak przypuszczam.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2025, 12:46:37
Przypominam, że zdaniem Gonza limonka przeciwdziała chorobom wenerycznym.

Chyba, że nie o to chodzi...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Listopada 2025, 14:09:19
A tę limonkę to trzeba zjeść czy włożyć?
Tak, wiem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2025, 16:44:06
A tę limonkę to trzeba zjeść czy włożyć?

Ale, że włożyć do kubka?
Tak, wiem...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2025, 10:37:14
 Na przestrzeni wieków kobiety miały wielokrotnie do Gonza pretensje, że woli jeździć na rydwanie i grzebać się w samochodach.
Czy którejś się uda?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2025, 10:50:05
Zaraz pokażą linie kolejowe łączące zamki.

(https://img.joemonster.org/mg/albums/112025/main_01ta_mapa_powinna_pozosta_tajna.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2025, 15:09:14
Ja tu tylko widzę, które zamki są lepiej oświetlone. Znaczy - mniej dobrze zamaskowane.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2025, 21:06:03
Za dużo świec?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2025, 21:17:49
Albo pochodni.
Bo zakładam, że to nie satelitarna mapa pożarowa.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2025, 21:23:47
Masz rację,  XXI wiek, to muszą być pochodnie!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Grudnia 2025, 12:41:26
Ciekawe, dlaczego Gonzo o tym nie opowiadał? Chyba skrywa jeszcze niejedną tajemnicę?
(https://img.joemonster.org/i/upload/2025/12/825-malarstwo-jaskiniowe-najstarsza-forma-sztuki-ukazuje-nie.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Grudnia 2025, 13:09:07
To nie Gonzo na rysunku, sprawdzone pod prysznicem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Grudnia 2025, 13:14:11
To jasne, Gonzo nigdy nie wchodzi pod prysznic z łukiem, ani z psem.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 29 Grudnia 2025, 10:30:31
No i moi drodzy, możecie heheszkować ale wczoraj, po rozmowie z ludźmi z wspomnianego wyżej projektu - WSTĄPIŁEM W SZEREGI. Tzn na razie jako Ein Kandidatt. Rzeczy które trzeba było sporządzić i załączyć niepokojąco kojarzyły sięz ankietą personalną innej, rozwiązanej jakiś czas temu organizacji. Pokoleń chyba mniej faktycznie no i z 9 stron formularza dwie służyły do wpisywania danych a siedem - zaklikiwania "tak, wiem, jestem zdrów na umyśle, zgadzam się, owszem".

No ciekawe co z tego wyjdzie. Żeby się nie okazało że na miejscu powiedzą: "Jaka genealogia? Masz tu saperkę i czołgaj się".

No i proszę. Nie ma  smichu. W święta dotarł ein Befehl że jak najbardziej zostałem zakwalifikowany. Miejsce stawienia się nach Dienst... yyy to znaczy na badania - co ciekawe sąsiednia miejscowość na rubieży, w tej sameg gminie.

Trochę się boję co to będą za badania. Wymaz podobno... chłe chłe... wymaz...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Grudnia 2025, 11:25:48
Tylko żebyś za bardzo się nie mazał ;)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2025, 17:59:48
Może weź kask?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2025, 19:11:35
Podali chociaż z czego ten wymaz?
Żeby potem nie było zaskoczenia, że te wyniki to wzięte... eee...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Grudnia 2025, 09:51:05
... z kasku?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Stycznia 2026, 17:29:07
I cyk, już po badaniu. Okazało się że spęd się zrobił całkiem spory. Udałem się zgodnie z instrukcją do Domu Kultury w sąsiedniej miejscowości a tam stosowne plakaty, orkiestra przygrywa "Pieśń Niem..." nie no dobra. Kolędy grali. Zrobiło się trochę nieswojo gdy pani wyjaśniła że wymazy owszem ale na razie zapraszamy do sali widowiskowej bo Herr Professor zamierza wygłosić mowę nach Volk. Takie przemowy różnie się w historii kończyły... No ale poszło gładko, po odstaniu swojego w stosownej kolejce wyjaśniłem pani ktom zacz a ona bardzo się ucieszyła bo nawet w jakimś referacie wzieła sobie jako przykład zmiany mojego - rzadkiego - nazwiska na przestrzeni dziejów. Moją uwagę iż wg mnie to zależało głównie od tego jak  farosz naskrobał przyjeła z umiarkowanym entuzjazmem. Potem jeszcze przypomniały się czasy Strrrasznego Wirusa (tak szczęśliwie wyleczonego w skali ludzkości w jeden dzień przez dr. med. Władimira P.) bo trzeba sobie było własnorećznie pobrać wymaz z policzka (bywało i tu gorzej; parę lat temu na Cyprze pani z takim zaangażowaniem zapuściła mi w nos 30 cm patyczek że obawiałem się już to resetu mózgu już to wykasowania pamięci trwałej). I to w zasadzie tyle. Wyniki będą, jak śpiewał p. Fogg, ...może w grudniu może w styczniu dziś na razie nieeee ale docelowo mamy ich dostać dość sporo, w formacie pozwalającym na import do różnych serwisów. Cóż. Się okaże.

Ciekawostka to spory udział stearszych ludzi, niekiedy zapisujących się ad hoc na miejscu. Słyszało się dialogi [imiona zmienione]:
- W porządku. A jak miał na imię pana dziadek?
- Antoni.
[Pani asystująca dziarskiemu wiarusowi] - No Franciszek przecież nie?!
- NO CHYBA JA WIEM LEPIEJ JAK MIAŁ NA IMIĘ DZIADEK, HĘ?


Generalnie wesoło tu u nas na rubieży....
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2026, 20:10:04
Teraz będą o Baaderze wiedzieć więcej niż on sam i Rodzina.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Stycznia 2026, 20:17:38
Żeby tylko tego na Facebooka nie wrzucili.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2026, 14:05:01
A ten Herr Professor to on przypadkiem aby nie Kuppelweiser?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2026, 16:38:25
Liga radzi?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Stycznia 2026, 10:39:26
Chyba jest coś na rzeczy, po odnaleziono kolejny starożytny telefon bez drutu!

(https://img.joemonster.org/i/upload/2026/01/050.jpg)
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Stycznia 2026, 11:46:14
Roaming ma uruchomiony?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Stycznia 2026, 12:47:09
Nie wiem, może to tylko na Egipt?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Stycznia 2026, 14:17:26
Czyli do Sumeru nie da się zadzwonić? A właśnie, trzeba by Gonza o kierunkowy zapytać.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Stycznia 2026, 18:03:55
Racja, jeżeli do Sumerów jeszcze tak, to do Azteków, Majów już wątpię.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Stycznia 2026, 18:18:22
A co, znaleziono na nim SMSydo Ea Nasira?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Stycznia 2026, 18:47:10
Tego nie wiem, ale myślę, że korzystanie z tych telefonów, ze szczególnym uwzględnieniem sms-ów było zastrzeżone dla kapłanów. I to nie poślednich.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Stycznia 2026, 19:27:31
A to nie model biznesowy?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2026, 11:06:17
Skoro nie mamy wątku żeglarskiego... (w zasadzie dlaczego nie mamy?)
 Spolegliwy sternik.
Gonzo ma jaką taką wprawę w żeglarstwie. Opowiada, jak kiedyś będąc sternikiem, specjalnie zmieniał kurs jachtu na nieprawidłowy, aby kobieta - pierwszy oficer - robiła awanturę. Po prostu uwielbia seks na zgodę.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2026, 13:06:47
A mąwią, że kobieta na pokładzie przynosi pecha?
Cóż, może ważne, żeby przynajmniej nie gwizdała?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2026, 15:31:07
Albo przynajmniej nie krzyczała?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Stycznia 2026, 14:12:47
 Nie jest tajemnicą, że Gonzo znał się z Mahometem. To od tego czasu zawsze powtarza, że jeśli chodzi o modlitwę w sprawie Allaha, to tylko wieczny odpoczynek.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lutego 2026, 11:34:01
I znowu mamy najważniejszą datę 3 lutego, dzień urodzin Gonza. Warto pamiętać, że... Jeżeli chodzi o rocznice, to ponieważ tyle już tego było, Gonzo obchodzi tylko te absolutnie najważniejsze: miliardy, setki milionów lat, czasami milenia. I przede wszystkim, żeby tylko nie zapomnieć, wszystkie rocznice ślubu!
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lutego 2026, 13:19:18
Cuba ocupada.
Gonzo był wręcz rozchwytywanym członkiem załóg żaglowców w okresie wielkich wypraw geograficznych. Wynikało to z ogromnego uznania, jakie zdobył pływając w XVI w na hiszpańskich galeonach przez Pacyfik, bo nie tylko świetnie grał w kości, zresztą zarówno swoje, jak i cudze, ale przede wszystkim recytował wyczerpanym rejsem i spragnionym opowieści i rozrywek marynarzom… żywoty świętych, dodając pikantne szczegóły, które znał z osobistych kontaktów z rzekomo bezgrzesznymi.
Równie co pospolici marynarze cenili go oficerowie. Niejednokrotnie bowiem udało mu się uśmierzyć w zarodku bunt na pokładzie groźbą, że przedwcześnie zakończy żywot świętego i powie, kto zabił. Tak chcący lub nie, wynalazł pierwsze kryminały.
Nic dziwnego, że miał zawsze w kontrakcie na rejs zapis o dostępności do dowolnej ilości rumu i limonki. Coca-colę załatwiał we własnym zakresie i drink Cuba libre gotowy. Oczywiście do czasu wyzwolenia się Kuby z zależności hiszpańskiej, ten napój określał jako Cuba ocupada, a w zasadzie Isla Juana ocupada, bo taką nazwę Kuba nosiła poprzednio.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 12 Lutego 2026, 22:00:13
Znalazłem prastarą wspomnieniową stronę. Była zapisana na starym CD. Ponieważ oryginału nie ma już dawno w sieci, to pozwalam sobie ... UWAGA DŁUGIE!!!




Adapter "Bambino" - urządzenie służące do odtwarzania pocztówek dźwiękowych.

Adresy - przekazywana poufnym osobom baza danych zagranicznych firm, od których można było uzyskać prospekty.

Affric Simone - ulubieniec festiwalu w Sopocie. Murzyn z Mozambiku. Wylansował przebój "Ramaya". Nosił krzesła w zębach. Ubierał się w futrzane buty, wysokie aż po kolana oraz w kamizelkę z cekinami wkładaną na nagi tors. Wydał w Polsce jedną płytę

Akron - super smaczne, żółte jak woskowina tabletki do tzw. dezynfekcji jamy ustnej. Żarło się to jak cukierki, bo były w każdym kiosku. Odpowiednik chlorochinaldinu.

Ałła Pugaczowa - piosenkarka ze Związku Radzieckiego. W przeciwieństwie do oglądającej ją publiczności lubiła występować na festiwalu w Sopocie. Ubierała się i zachowywała podobnie ekstrawagancko jak Demis Roussos. Śpiewała po rosyjsku, czasami po polsku, ale bardzo rzadko.

Aparat fotograficzny AMI - mój pierwszy aparat fotograficzny. Zafascynowany możliwością uchwycenia świata na kliszy fotograficznej robiłem zdjęcia wszystkiemu co napotkałem. Niestety po zakończeniu filmu wyjąłem go w świetle dziennym, co przy braku kasetki skończyło się prześwietleniem negatywu. Po tym przykrym incydencie chyba się zraziłem, gdyż nie pamiętam dalszych sesji zdjęciowych z udziałem tego aparatu.

Apele - obowiązkowe spotkania ludu szkolnego w sali gimnastycznej lub auli. Wnoszenie sztandaru, śpiewanie hymnu, słuchanie przemówień dyrektora.

Autobusy Berliet - licencja zakupiona za czasów Gierka od Francuzów, podobno transakcja ta uratowała francuską firmę od bankructwa

Autobusy Jelcz - niesamowicie klimatyczne autobusy Jelcz w kształcie ogórków z upragnionym miejscem obok kierowcy, okrągłym zegarem po jego prawej stronie i charakterystyczną "wysepką", znane również pod nazwą "beczka śmiechu". W tej chwili już trudno takie cacko spotkać. W początkowej wersji wsiadało się przez zwykłe, ręcznie otwierane drzwi, potem wprowadzono drzwi automatycznie sterowane przez kierowcę. Oprócz zwykłych pojedynczych modeli, występowały również egzemplarze z doczepioną przyczepą (taki mini ogórek bez silnika), w późniejszych czasach po naszych ulicach szalały również wersje przegubowe.

Badylarz - facet, który miał szklarnie. Hodował goździki, frezje, róże i inne kwiatki albo pomidory, ogórki. Posiadanie dwóch szklarni z goździkami pozwalało po roku, góra dwóch latach na wybudowanie sobie willi z basenem, kupno mercedesa oraz na wczasy co parę miesięcy w Bułgarii albo nad Balatonem.

Baltona - największy konkurent Pewexu, którego symbolem był marynarz w rozszerzanych u dołu spodniach, niosący zagraniczne towary

Banda - trzeba było być w którejś z nich, bo inaczej było się cieniasem albo kujonem

Barbapapa - można powiedzieć, że jest to najbardziej odjazdowa bajka rysunkowa jaką nadawała telewizja polska podczas swojej długoletniej działalności. Historia rodziny stworzeń podobnych do galarety lub plasteliny, które mogły przemieniać się we wszystko.

Bary mleczne - kiedyś liczna sieć punktów gastronomicznych, oferująca naleśniki, kefir, kluski leniwe, jajecznicę i inne pyszności.

Bączek - mały przedmiot będący namiastką rakiety. Robiło się go z zakrętki od wódki. Należało najpierw wydłubać z niej tekturową wkładkę uszczelniającą, następnie nasypać do środka mieszankę saletry potasowej z cukrem, potem zatkać wcześniej wydłubaną wkładką, zagnieść brzeg zakrętki by wkładka nie mogła wypaść. Następnie z drugiej strony robiło się dziurkę za pomocą szpikulca, wypełniało ją draską z zapałki (popularnie zwaną siarką) i bączek był gotowy do odpalenia. Jeżeli dziurka była zrobiona fachowo, czyli z boku i pod odpowiednim kątem to bączek po odpaleniu wirując startował w górę i leciał do wyczerpania się paliwa, a niekiedy strzelał w powietrzu

Berecik z antenką - wraz z podkoszulką gimnastyczną stanowił strój przodującej siły narodu

Beryl 102 - telewizor czarno-biały na 12 kanałów (więcej nie było trzeba, a nawet i to za dużo). Uwagę przykuwała skala "wysoka", która była jedynie atrapą oraz siermiężne pokrętło do opisywanych 12 kanałów Aby przełączyć na inny (czytaj drugi) program trzeba było przyłożyć niemałej siły.

Bierki - fajowa gra z cieniutkimi patyczkami wymagająca sprytu i sprawnej ręki

Blaszany samochód na pedały - pokaźnych rozmiarów zabawka dla dzieci importowana z ZSRR, nawet światła się świeciły.

Bolek i Lolek - Najpopularniejsza polska dobranocka wszechczasów. Również towar eksportowy - jak węgiel, czekoladki Wedla (d. 22 Lipca, d. E. Wedel) oraz Maryla Rodowicz. (eLeS)

Bonanza - Szalenie popularny serial kowbojski o dzielnym ojcu i jego trzech synach. Sami mężczyźni, a w domu zawsze posprzątane i obiad na czas. Dziś feministki chyba by się wściekły. Nie pamiętam, jak się skończył, o ile w ogóle się skończył. Tytułowa muzyczka (pim pim pim, pim pim pim, Bonanzaaa!) czasem śni mi się jeszcze. (eLeS)

Boney M - reanimowany ostatnio zespół, którego tło stanowiły czarnoskóre kobiety, zaś głównym szołmenem był niesamowity osobnik, błyskotliwie zabawiający publiczność różnorodnymi popisami

Bosmanka - część sztuki rękodzieła podwórkowego. Kulka spleciona ze sznurka. Służyła do wymachiwania.

Bractwo Żelaznej Szekli - telewizyjny klub żeglarski, prowadzony m.in. przez kapitana Krzysztofa Baranowskiego, który wielu ówczesnych małolatów wyprowadził na morze i zaraził żeglarstwem

Brat w wojsku - każdy go miał, żeby nie zarwać w nos, albo przynajmniej wujka.

Brązowe pieski w taxi - małe pluszowe pieski kiwające na nierównością łebkami. W lepszych wersjach mrugały im oczy (prawe lub lewe) w zależności od włączonego przez kierowcę kierunkowskazu.

Bubloteka - Lista najgorszych polskich przebojów. Czołowe miejsca okupowały hity zespołu Bolter (np. "Daj mi tę noc"), Krzysztofa Krawczyka, Papa Dance, Eleni i innych. Prezenterami Bubloteki od początku aż do końca byli Grzegorz Miecugow (były prezenter Wiadomości o 19.30, obecnie TVN) oraz Andrzej Paweł Wojciechowski (obecnie filar jednego z polskich koncernów muzycznych). Szkoda, że już nie istnieje, bo chłopaki mieliby pełne ręce roboty.

Budka z piwem - budka pod którą w godzinach pracy gromadziła się męska część przodującej klasy naszego narodu. Piwo sprzedawano tylko w szklanych i ciężkich półlitrowych kuflach, ciepłe i bez pianki.

Bułgaria - Kraina wakacyjnego szczęścia. Miejsce wypoczynku prominentów oraz ludzi pracy. Ci ostatni albo nie dojadali przez cały rok, by uciułać na wymarzone wczasy w Bułgarii albo jechali tam w nagrodę wytypowani przez związki zawodowe i komórkę partyjną. (eLeS)

Burak - supeł na końcu ręcznika, służacy do robienia kocówy na koloniach

Butik (lub warzywniak) - docelowy model kariery i obiekt westchnień większości inżynierów i wszelkiej maści magistrów opuszczających mury uczelni. O szczęśliwym posiadaczu w.w. miejsca pracy mówiono "ustawiony na całe życie". Usytuowane na ogół na bazarach

Carmen - Przez długi czas (aż do pojawienia się Marlboro) najlepsze polskie papierosy. Filtr, kulturalna nazwa, pudełko - miękkie, ale owinięte w celofan... Priamo Jewropa! (eLeS)

Chałupy - pierwsza plaża dla naturystów w uzdrowisku na Półwyspie Helskim. Opiewana w przez Zbigniewa Wodeckiego w piosence "Chałupy welcome to". Ilustracją tej piosenki był teledysk z prawdziwymi naturystami, którym wszystko było widać bez zbędnego retuszu.

Chińskie długopisy - ze specjalnymi wkładami. Oryginalne miały zakrzywioną metalową końcówkę piszącą, dzięki czemu do końca pisały cienką, wyraźną linią, co było powodem dumy ich posiadaczy

Chińskie gumki - obowiązkowe wyposażenie każdego ówczesnego ucznia podstawówki. Gumki te występowały w różnych kolorach i zapachach. Aż żal było nimi wycierać.

Chińskie piórniki - wykonane z jakiegoś tworzywa sztucznego, ozdobione kolorowymi rysunkami. Podstawowym parametrem branym pod uwagę przy zakupie takiego piórnika była liczba schowków, najlepiej gdy były one zakamuflowane, tak by mogły przechowywać ściśle tajne informacje.

Ciepłe lody - ... tak, był taki paradoks. Do waflowego rożka pakowano masę o jasnym kolorze zalaną od góry warstewką czekoladopodobnej czekolady (zresztą cholera wie co to naprawdę było). Całość gustownie opakowana w celofanową folię. Była to swoista atrapa dla dzieci, których akurat bolały gardełka, więc nie mogły było dostać oryginalnego loda, a darły się w sklepie niemiłosiernie.

Cymbałki chromatyczne - ciężki i nieporęczny instrument służący do edukacji muzycznej.

Cymbergaj - mini-gra w piłkę nożną. W cymbergaja grało się np. na ławkach szkolnych monetami popychanymi grzebieniem.

Cytroneta - napój o smaku cytrynowym oferowany przez ulicznych "dealerów" podawany w wyjątkowo poręcznych torebkach foliowych. Charakter opakowania zmuszał do szybkiego wypicia zawartości, której szczęśliwie nie było zbyt dużo.

Czapki kominiarki - nie te z daszkiem noszone przez niektórych do dziś, ale takie z okrągłym otworem na twarz, nieprzysłaniającym czoło i kołnierzem na szyję - trafny pomysł eliminacji szalików z deficytowych materiałów tj. wełny.

Czarna Wołga - postrach najmłodszego pokolenia. Potworne wizje przekazywane z ust do ust, podsycane wypowiedziami rodziców ("jak będziesz niegrzeczny, zabierze cię Czarna Wołga"). Jej echem był diabeł w czarnej limuzynie, który wg miejscowych pogłosek miał we wrześniu 1999 krążyć po Ostrowie Wlkp i zabijać przechodniów pytając ich o godzinę. Aż dziw bierze, że pod koniec XX w. ludzi wierzą w takie głupoty...

Czeskie ołówki automatyczne - tzw. "ołówki z napędem", pancerne ołówki z grafitowym wkładem, które w rzeczywistości stanowiły podstawowe uposażenie militarne polskiego ucznia. Po wymontowaniu zbędnego środka, uzyskiwało się spluwkę.

Czterej Pancerni i Pies - nieśmiertelni bohaterowie wojennej epopei, w której trup kładł się gęsto. Załogę czołgu Rudy 102 tworzyli Olgierd Jarosza (pierwszy dowódca), Janek, Gustlik, Grigori, Tomasz, oraz Szarik.Wychodzili cało z najgorszej opresji, dzięki temu wyzwolili pół Polski spod szponów okupanta. W filmie Niemcy zawsze byli bandą przygłupów i tchórzy, za to Ruscy zabawni, dowcipni, sympatyczni i mówili po polsku. Serial emitowany w TV średnio co 2-3 lata

Czyn społeczny - inicjatywa ludu pracującego miast i wsi polegająca na wykonywaniu masowo prac (najczęściej budowlano - porządkowo - melioracyjnych). Akcja była zakrojona na ogromną skalę, zwykle tuż przed wielkimi świętami (22VII, 9V, oraz branżowymi: Dzień Górnika, Hutnika, Budowlańca,...).

Czy się stoi... - "Czy się stoi, czy się leży, [tu w zależności od okresu historycznego wstawiano odpowiednią kwotę] się należy". Popularny wierszyk uzasadniający ostatecznie prawo do pobierania wynagrodzenia w państwowych zakładach pracy. (eLeS)

Ćwieki - element ozdobny skórzanych lub jeansowych kurtek

Dekatyzy - spodnie z tzw. wycieraku, które poddane skomplikowanym procesom chemicznym uzyskiwały biało-granatowe wzorki. Im większy kontrast między bielą a granatem, tym bardziej bajeranckie.

Delfin Um - główny bohater sympatycznego serialu rysunkowego z ciekawą ścieżką dźwiękową Michela Legranda.

Demis Roussos - Grek, który regularnie występował na festiwalu z Sopocie. Ważył dużo, nosił wielką brodę i wąsy, ubierał się w wielkie powłóczyste szaty i życzył sobie zawsze okrągłego łóżka do spania. Zapoczątkował w Polsce modę na muzykę śródziemnomorską.

Długopisy w połowie przeźroczyste - z umieszczonym we wnętrzu płynem wraz ze statkiem, pajacykiem, etc. Po odwróceniu uwięziony w środku przedmiot, przemieszczał się.

Długopisy wielobarwne - długopisy z możliwością wyboru wkładu. Im więcej kolorów tym lepiej.

Dropsy - okrągłe cukierki zawinięte w papier, które za żadną cenę nie chciały się od niego odkleić.

Druh - aparat fotograficzny na blone zwijana 6x9. w latach 50-60 podstawowy aparat fotograficzny. Dla bieglych w sztuce dochodzila ciemnia w malej ciupce, odbitki stykowe i ogromna satysfakcja

Drupi - włoski pieśniarz odkryty przez Polaków, którego popularność nie wykraczała poza nasze granice. Włoch był zdziwiony, ale śpiewał sympatycznie.

Dyżurni -- ochotnicy wyznaczani przez wychowawczynie, którzy nie mieli przez cały tydzień przerw [teoretycznie], gdyż w ich czasie mieli wyrzucać śmiecie z klas, moczyć scierkę i wycierać tablice.

Dziennik Ludowy - kolorowy dodatek ukazujący się raz w tygodniu był głównym źródłem plakatów z idolami muzyki. Przy większym przypływie gotówki można było nabyć wersje oryginalne z Bravo lub Popcorn od prężnych przedsiębiorców ze stoiskami na przodujących bazarach.

Dzień Kobiet - oficjalne święto wszystkich kobiet obchodzone 8 marca każdego roku. Każda kobieta w zakładzie pracy dostawała wtedy z Działu Socjalnego goździk szt. 1 za pokwitowaniem (a nie rzadko za okazaniem dowodu osobistego) oraz jakiś deficytowy towar, np. paczkę rajtuz albo kawę również za pokwitowaniem. Oprócz tego były okolicznościowe przemówienia dyrekcji zakładu.

Dzień Zwycięstwa - obchodzony był 9 maja jako święto państwowe. Nadejście tego dnia zwiastowały przewalające się przez ekran TVP państwowe uroczystości, wspomnienia kombatantów i filmy wojenne produkcji polskiej albo radzieckiej.

Dżem z dyni o smaku pomarańczowym - totalny odjazd

Ekran z bratkiem - czwartkowy program dla młodych widzów. Jedyna okazja, aby obejrzeć przygody Zorro, Robin Hooda, czy Sir Lancelota. Program prowadził Maciej Zimiński, gry podwórkowe - Marek Grot, gry planszowe, etc. - niezapomniany Lech Pijanowski

Etykietka zastępcza - papieropodobny fragment opakowania np. cementu, który nie będąc zadrukowany na rewersie pełnił rolę opakowania np. wyrobu czekolado-podobnego. Jej niewątpliwą zaletą było edukowanie społeczeństwa, bo kto kupując jakąś słodkość może w dzisiejszych czasach dowiedzieć się przy okazji jaki jest numer normy obowiązującej przy produkcji cementu?

Fajowo - odpowiednik dzisiejszego "cool". Wyrażał krótkotrwały, pozytywny stan emocjonalny związany z jakimś przedmiotem lub wydarzeniem

Fartuszki szkolne - granatowe ubranka noszone przez dzieci w imię równości. Kołnierzyk był elementem odczepianym co ułatwiało procesy czyszczenia.

Festyn Trybuny Ludu - frajda dla całej rodziny, z możliwością zakupienia deficytowych towarów, posłuchania muzyki, czy uczestniczenia w licznych konkursach.

Film dla drugiej zmiany - poranna emisja wieczornego filmu dla osób pracujących w godzinach popołudniowych.

Flirt towarzyski - karty, dzięki którym przekazywać można było informacje trudne do przekazania

Fraglesi - niezapomniany serial o małych ludkach bojących się Gorgów. Gorgi były duże ale powolne, natomiast Fraglesi byli mali i szybcy. Jescze mniejsi od Fraglesow byli robotnicy budujący specjalne budowle, zwani Duzersami. Ich budowle obok rzodkiewek stanowiły podstawę wyżywienia Fraglesów. Był jeszcze pies Sproket.

Franek Kimono - alter ego Piotra Fronczewskiego, który pod wpływem ogólnonarodowego amoku na tle karate zaśpiewał czadową piosenkę "Ja jestem King, Bruce Lee, karate mistrz". Ostatnio znowu zaczął śpiewać, ale diametralnie gorzej, czym przekreślił swoją legendę.

Gierki elektroniczne - takie z małym wyświetlaczem i 3 lub 4 przyciskami bardzo wzorowane na japońskich "Game&Watch" firmy Nintendo.Najtańsza i najbardziej popularna to ruski Wilk i Zając - polegała na łapaniu spadających jajek do koszyczka

Godzilla - potwór. Na filmy z zielonym stworkiem tłumnie waliło się do kina. Ach te efekty specjalne, ta technika.

Godzina 13:00 - to na jej cześć Irek Dudek śpiewał "Za 10 minut 13". Godzina o której otwierano sklepy monopolowe i dopiero wtedy można było legalnie kupić alkohol. Zawsze o 13 przed tymi sklepami były tłumy

Goździki - kwiaty na każdą okazję: imieniny w pracy, koniec roku szkolnego, na 1 maja - dla przywódcy narodu, wieniec pogrzebowy.

Gra w butelkę - ekscytująca zabawa imprezowa związana z obrotem butelką wewnątrz kręgu, osoba na którą wskazała butelka była np. całowana przez obracającą/ego

Gra w dołek - na podwórku wykopywało się 5 złotową monetą (z rybakiem) dołek. Następnie wyrównywało się z grubsza wokół niego teren i z odległości ok. trzech metrów rzucało doń monetami 1 złotowymi.

Gra w noża (pikuty) - jedna z wielu zabaw wykorzystujących ostre narzędzia. Polegała na jak najbardziej popisowym wbiciu noża w glebę. Każdy sposób rzucenia miał swoją nazwę, np. zegarek, łokieć, ramię, czółko, nos, bródka, w zależności od ustawienia noża przed wykonaniem rzutu.

Gra w państwa - gra strategiczno-zręcznościowa, wymagająca ostrego narzędzia i kawałka dobrej gleby. W myśl hasła "każdemu po równo", przeciwnicy rozpoczynali z takim samym terytorium, które to poprzez odcinanie kolejnych kawałków państwa przeciwnika starali się powiększać. Na podwórku nóż miał wiele ciekawych zastosowań.

Gra w syfa - zabawa popularna na przerwach. Zasady gry podobne do berka, lecz przekazanie obowiązków polegało na dotknięciu/rzuceniu w uczestnika przedmiotem zaczerpniętym z kosza na śmieci (stąd nazwa). Była również wersja upiłkonożniona - syfa można było tylko kopać.

Granaty - butelki ze złocistym napojem o charakterystycznym wyglądzie.

Grzebień z rączką - element zdobiący tylną część ciała, którego zadaniem było wystawanie z kieszeni spodni.

Grzyb - gra polegająca na takim rzucaniu pilnikiem, aby wbił się w ziemię jak najdalej od miejsca rzutu. Mistrzowie podwórka potrafili celnie rzucać pilnikiem nawet na odległość 20 metrów

Guma Donald - podstawowa guma do żucia z niespodzianką w postaci krótkiego, treściwego komiksu. Po latach nieobecności na rynku, znów powróciła.

Gumy POPPI - jedne z wielu gum, których nie kupowało się do żucia, tylko po to aby zdobyć to co jest w środku. W tym przypadku były to naklejki, naklejane na specjalną mapkę, której nie posiadały tylko cieniasy i kujony. Mapka służyła do pokazywania.

Gumy TURBO - te z kolei zawierały samochody do pokazywania i wymiany. Niestety ktoś ogłosił, że są rakotwórcze i czar prysł.

Hacle - pocisk do haclówy tradycyjnie wykonywany z tzw. kabelków wyginanych w kształt litery U.

Haclówa - proca, zwykle wyginana z grubego drutu. Energii kinetycznej haclom dostarczała guma modelarska. Zastosowanie zbliżone do spluwki. Znana również pod nazwą "bolcówa"

Hasło - bez niego nie można było wejść do skryjówki

Hiszpania 1982 - wspaniałe sukcesy naszej jedenastki, które potem odgrywało się na podwórkach

Ilustracje Samoprzylepne - szał biegania od kiosku do kiosku w poszukiwaniu arkuszy z naklejkami, które wklejało się w specjalnych zeszytach zawierających opis brakujących ilustracji. Zabawa była pomyślana w ten sposób, że na jednym arkuszu umieszczone były cztery "główne" naklejki i po jednej z dwu innych tematów, co zachęcało do sięgania po kolejne zeszyty.

Irysy - cukierki karmelowe. Bywały twarde do bólu, bywały mięciutkie, przyklejające się do zębów.

Italo disco - nieskomplikowana włoska muzyka disco popularna głównie w Polsce.

Jajko na wodę - służyło do oblewania, przeważnie w Lany Poniedziałek

Jarmark - czyli sport, muzyka oraz gry to my. Program Zientarskiego, Szewczyka i Pijanowskiego.

Jarocin - coroczny festiwal ściągający niegdyś, ku zgrozie rodziców, tłumy młodych ludzi z całej Polski.

Jonka, Jonek i Kleks - komiks publikowany w Świecie Młodych

Juniorki - obowiązkowe glany szkolne przynoszone w worku.

Kajko i Kokosz - bardzo sympatyczni bohaterowie komiksu, łudząco podobni do Asterixa i Obelixa, chociaż nie wiadomo, kto od kogo zerżnął pomysł. Mieszkali w grodzie kasztelana Mirmiła, który to gród koniecznie chcieli zdobyć Zbójcerze z Hegemonem na czele i jego zastępcą Kapralem. Zbójcerze zawsze dostawali łupnia i komiks mógł mieć następne wydanie. Do dostania jedynie u zaprzyjaźnionej kioskarki w godzinach porannych.

Kalkomania - magiczne obrazki utrwalane za pomocą wody. Operacja naklejania wymagała dużej zręczności.

Kanał lewy, kanał prawy - test techniczny przed audycjami muzycznymi (Wieczór Płytowy, Romantycy Muzyki Rockowej) w stereofonicznym Programie Drugim Polskiego Radia

Kapiszony - amunicja do zabawkowej broni podwórkowej. W pierwszej fazie w postaci długiego papierowego paska z kropkami, potem osadzone w plastikowych otoczkach.

Kapitan Sowa - Bohater pierwszego polskiego serialu kryminalnego (grany przez Wiesława Gołasa). Socjalistyczny milicjant "z ludzką twarzą", ale także ze nienaganną świadomością klasową. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek choć podejrzewał o dokonanie zbrodni jakiegoś przodującego człowieka pracy. (eLeS)

Kapitan Kloss - serial fabularny "Stawka większa niż życie". Bohaterem filmu był Hans Kloss - sympatyczny i przystojny agent w mundurze niemieckiej Abwery. Kloss występował pod kryptonimem J-23. Drugim bohaterem filmu był także kolega Brunner. Film zasłynął niezapomnianymi powiedzeniami typu "Bruner, ty świnio!" albo "A coś ty taki ponury Hans?". Na kanwie filmu powstał zespół punk-rockowy "Dzieci Kapitana Klossa".

Kapitan Żbik - bohater komiksów. Przystojny, inteligentny. Nie przeklinał, nie pił, nie palił. Pocieszyciel skrzywdzonych. Bezwzględny dla bandytów, łagodny dla dzieci, staruszków i zwierząt.

Kapsle - podstawowe narzędzie potrzebne do podwórkowego Wyścigu Pokoju lub rozgrywek ligowych. Niesłychanie ważne było oznakowanie kapsla. Najprostszym sposobem było wycięcie flagi (Polska górą) z kolorowej wkładki do encyklopedii, choć kończyło się to często bolesnym konfliktem ze starszym pokoleniem. Inne spotykane rozwiązania to plastelina, stearyna. Wyższą szkołą jazdy było zalewanie flagi delikatną warstwą bezbarwnego kleju, co zapobiegało brudzeniu się elementu papierowego lub tzw. poduszka, wykorzystująca słabe przywieranie części gumowej do kapsla, którą wystarczyło odwrócić.

Karbid - substancja, zamknięta w puszce z odrobiną wody wchodziła w reakcję. W jej wyniku powstawał acetylen. W celu wywołania efektu specjalnego należało wykonać następujące kroki: 1. wziąć puszkę po farbie, 2. zrobić maleńką dziurkę w wieczku puszki za pomocą młotka i gwoździa, 3. wlać do puszki trochę wody, 4. wrzucić bryłkę karbidu i niezwłocznie zamknąć puszkę i zatkać palcem dziurkę, 5. po jakimś czasie odetkać i zapalić gaz wydobywający się z dziurki. Oczywiście konieczne było zabezpieczenie się przed eksplozją. Na to były różne sposoby zależnie od posiadanych środków.

Kartki - chyba nikt do końca nie wiedział o co w tym wszystkim chodziło. Przydziały mięsa i wędlin według płci, wieku i zawodu, itd. Poza tym funkcjonowały kartki na: cukier, masło, papierosy, wódkę, paliwo, buty całoroczne, słodycze...

Kartki w kratkę - doskonale służyły do rzucania o ścianę po uprzednim przeżuciu

Kary szkolne

    Stanie w kącie - pokuta za różne wybryki, np. śmianie się, rozmawianie podczas lekcji, rzucanie papierowych kulek, w skrajnych przypadkach za puszczanie bąków.

    Wyjście z sali lekcyjnej - kara wyjątkowo nudna, chyba że coś ciekawego działo się na korytarzu.

    Przeniesienie do klasy równoległej - kara dość poniżająca; wymierzana przy nagannym zachowaniu.

    Pisanie 100 razy w zeszycie "Nie będę pisał po ławkach" albo "Nie będę rozmawiał na lekcjach" - pisanie dotyczyło samego przewinienia. Kara bardzo czasochłonna.

    Odbieranie metalowych rurek z automatycznych ołówków - kara dotkliwa, bo w efekcie zostawało się z całą masą ołówków bez rurki. A bywało gorzej jeśli odebrano rurkę od ołówka pożyczonego od starszego rodzeństwa.

    Przyniesienie kwiatka w doniczce - stosunkowo najłagodniejsza kara. Wymierzana jak się stłukło kwiatek w klasie. Jeśli był to ulubiony kwiatek pani nauczycielki to miało się bardzo długo przechlapane.

    Rekwirowanie procy, strzykawki, smoczka, jajka na wodę - w przypadku strzykawek co niektórzy nauczyciele płci męskiej wstrzykiwali zawartość za kołnierz delikwenta. Kara odbijała się tragicznie się na duszy poszkodowanego, bo chwilę po rozbrojeniu dopadali bezbronnego uzbrojeni po zęby przeciwnicy.

    Targanie za uszy - paskudztwo. Dodatkowo połączone z wystawieniem na widok publiczny podczas przerwy. Zyskiwało się tym tylko opinię frajera, który dał się złapać.

    Wezwanie rodziców do szkoły - stosowana jedynie w dość skrajnych przypadkach

    Upomnienie na apelu - nieskuteczne, jeśli osobnik był wyjątkowo demoralizowany.

    Obniżenie oceny ze sprawowania -j.w.

    Walenie zeszytami, książką albo dziennikiem po głowie - kara standardowa celem
    upomnienia. Nauczyciel dawał znak, aby delikwent skupił się na lekcji.

    Wpis uwagi do dziennika - miała trwały charakter i nie dawała się wymazać. Wymierzana z niegroźnych powodów.

    Bicie po łapach albo po dupie - bardzo bolesna. Każdy nauczyciel miał ulubiony przedmiot, np. metalową linijkę, skakankę-rzemyk, wycior - to takie coś do czyszczenia karabinku. Do wyboru, do koloru.

Kasety STILON - popularnie zwane stilonkami, podstawowy nośnik dźwięku dostępny w owych czasach. Modele C-120 wyjątkowo dawały się we znaki biednym magnetofonom.

Kawa - bardzo deficytowy towar w trudnych czasach. Kawa sprzedawana była jedynie w 10g. paczkach w formie ziaren. Dlatego niezbędnym elementem do kawy było posiadanie młynka do kawy - ręcznego albo elektrycznego. Czasami w kawie trafiały się kamienie.

Kiermasz - synonim prawdziwej okazji, której nie można przegapić. Na kiermaszu można było kupić często to, co było sprzedawane systemem "od zaplecza" lub "spod lady". Kiermasz często służył jako "wabik" przyciągający rzesze rodaków na przeróżne nudnawe imprezy typu: pochód 1-majowy

Kilder (lub kamień) - zabawa polegała na tym, że należało wypowiedzieć magiczne słowo "kilder", a delikwent, wskazany przy wypowiadaniu hasła, z którym było się na tzw. umowie o granie, musiał znieruchomieć niezależnie od okoliczności i czekać, aż zostanie "zwolniony". Mogło się być zwolnionym np. do przerwy albo do jutra. Cała zabawa polegała na zamrożeniu kogoś innego i pamiętaniu przez kogo można zostać "zamrożonym" z czym przy większej liczbie grających mógł być problem. Zamrożenie mogło nastąpic wszędzie -podczas odpowiedzi z matmy lub przy jeździe na rowerze. Poruszenie sie to była plama na honorze. Nazwa pochodzi od serialu w TV z lat 60-tych 'Dr.Kildare' ; jego czołówka wyglądała właśnie tak: zatrzymywany kilkukrotnie kadr,wszystkie postacie zastygały na kilka chwil do pojawienia się napisów. W roli głównej Richard Chamberlain

Kiwaczek - Miś Kiwaczek był bohaterem sympatycznej radzieckiej dobranocki. Jego towarzyszem był krokodyl Gienia. Postrachem bohaterów była wredna babcia z żywym szczurem w torebce.

Klej Plastuś - biały, nieoleisty klej sprzedawany w tubkach jak pasta do zębów. Używany głównie na lekcjach plastyki był przysmakiem co bardziej odważnych w klasach podstawowych.

Klub Wiewiórki - przynależność do tego klubu otrzymywało się automatycznie po uzyskaniu naklejki od szkolnej dentystki. Naklejka była okrągła i przedstawiała (nie wiadomo dlaczego) wiewiórkę ze szczoteczką do zębów wielkości samej wiewiórki. Wiewiórka szczerzyła zęby i miała zachęcać do regularnego mycia zębów. Na innych plakatach ostrzegała, że najgorsza dla zębów jest czekolada, której i tak nie było w sklepach. Pochodną klubu wiewiórki były akcje fluoryzowania zębów przeprowadzane na żywca w klasie raz w miesiącu. Przychodziła do klasy smutna pani, wlewała jakiś płyn na szczoteczki i dzieciaki miał tym czyścić ząbki, następnie wypluć tą mieszaninę ze śliną do kubeczka (obrzydlistwo!) i nie jeść nic przez 2 godziny.
legitymacja

Kobra - Nadawany w czwartek wieczorem spektakl o charakterze kryminalnym. Sumienne przestrzeganie konwencji teatralnej sprawiało, że leżące zbyt długo na planie trupy oddychały półgębkiem, a co energiczniejsi zbrodniarze potrafili wstrząsnąć całą dekoracją. (eLeS)

Kolejki na postoju taksówkowym - dziś sytuacja zmieniła się diametralnie, lecz wtedy taksiarz był panem, do tego stopnia, że jechał tam gdzie mu pasowało, a nie gdzie chciał klient

Kolejki Piko - produkt byłej NRD. Małe modele wagoników, lokomotyw, stacji, torów, zwrotnic. Sprzedawane zawsze na pniu w Składnicach Harcerskich, ale tylko na sztuki. Całe komplety zdarzały się bardzo rzadko, więc skompletowanie całości graniczyło z cudem.

Kolejki po gazetę - cotygodniowe kolejki do kiosku po gazetę z programem telewizyjnym

Kolorowa sobota - udzielana raz w miesiącu dyspensa od szkolnego fartuszka

Komar - protoplasta motorynki, niezapomniany jednoślad z lat siedemdziesiątych

Kondensator - naładowany w kontakcie rozładowywany był na delikwentach wywołując ich nerwowe skoki, itp.

Konferencja prasowa - nadawana we wtorki po Dzienniku z redaktorem Urbanem w roli głównej.

Kopcie - świece dymne wytwarzane z piłeczek ping-pongowych lub linijek plexi.

Korki - kupowane w tekturowych pudełeczkach środki wybuchowe. Detonacja następowała przez energiczne odgórne uderzenie korka podeszwą, lub kamieniem. Jeżeli zależało nam na warstwie wizualnej, a nie akustycznej, przeprowadzano saperską operację obierania korka z papierowej otoczki, goły środek rzucany o chodnik atrakcyjnie błyskał.

Kosa -  nóż, z reguly większych rozmiarów lub nielubiana nauczycielka

Kosmos 1999 - kultowy serial s-f. Nie pamiętam treści, ale statku kosmicznego Orzeł i pistoletów laserowych nie można zapomnieć.

Kostka Rubika - kostka węgierskiego pochodzenia ze ściankami (trzy na trzy) w sześciu różnych kolorach, którą po wymieszaniu za pomocą ruchów obrotowych trzeba było doprowadzić do stanu w jakim opuściła fabrykę. Zadanie to nie było łatwe, więc dla wielu zabawa kończyła się rozebraniem przedmiotu irytacji na czynniki pierwsze i ponownym złożeniem.

Krecik - czeska bajka ze słynnym krecikowym "ach jo" i niezapomnianymi ogrodniczkami

Kreda - ówczesny spray służący do pisania po asfalcie i ścianach

Kredyt MM - kredyt dla młodych małżeństw - można było dostać np. odkurzacz (normalnie nie do dostania, a dla MM stały i czekały), albo inne luksusowe towary, np. żelazko.

Kronika filmowa - jazda obowiązkowa przed prawie każdym seansem w kinie (poranki były zwolnione). Filmowe impresje z życia przedstawiano w głównej mierze w kolorach czarno-białych. Pojawianie się wersji kolorowej wywołało spore zamieszanie. Podstawowym problemem przy częstych wyprawach do kina, była konieczność obejrzenia tego samego wydania kilka razy. Pozytywną stroną kroniki, była możliwość spóźnienia się do kina bez stracenia początku filmu.

Kropki - gra rozgrywająca się na kartce w kratce w czasie godzin lekcyjnych

Krzyżaczki - specjalna (atrakcyjniejsza) wersja szkolnego fartuszka dla dziewczynek. Ubranie się w niego w czasie poniżej 15 minut graniczyło z cudem.

Książeczki walutowe - książeczki dokumentujące zakup obcych walut. Jak student jechał za granice, to mógł kupić w NBP chyba 10 dolarów po oficjalnym, niewiarygodnie niskim kursie,

Kubańskie owoce - zaliczały się do nich grapefruity i pomarańcze. Różniły się tym od reszty podobnych owoców, że były bardzo zielone, pełne pestek i zupełnie niejadalne.

Kunta Kinte - bohater serialu amerykańskiego "Korzenie". Film opowiadał o perypetiach rodziny czarnoskórego Kunta Kinte za młodu złapanego w Afryce, potem o przewiezieniu go do Ameryki Secesyjnej i o życiu jakie wiódł jako niewolnik. Dalej było o jego dalszych potomkach (był np. Chicken George), również niewolnikach, aż po ich wyzwolenie, rozróby Ku Klux Klanu i czasy współczesne. Głównym przesłaniem filmu było pokazanie polskim widzom, jakim wrednym krajem są Stany Zjednoczone i jaka krzywda dzieje się jego mieszkańcom.

Kwapiszon - harcerz, postać z komiksu stanowiącego ciekawe połączenie rysunków ze zdjęciami. Zdaje się, że poszukiwał tajemniczej szkatułki.

La linea (znany jako balum balum) - film rysunkowy, którego głównym bohaterem była postać rysowana przez tajemniczą dłoń

Lady Pank - zespół rockowy istniejący aż do dzisiaj. Był ulubionym tematem popołudniówek. Samego siebie przeszedł Jan Borysewicz, lider zespołu, który będąc pod wpływem paru promili pokazał publiczności intymną część ciała na koncercie we Wrocławiu w 1985r. Koncert odbywał się 1 czerwca z okazji Dnia Dziecka. Dla dzieciaków to nie pierwszyzna i własciwie nic by się nie stało, gdyby nie to, że byli z nimi rodzice. A ci rozpętali z tego niezłą aferę. Po tym incydencie Lady Pank miał długą przerwę w występach.

Lekcje P.O. - nie wiadomo dlaczego prowadził je zawsze ktoś, komu nikt przy zdrowych zmysłach nie powierzyłby nawet kopania rowów melioracyjnych. Cudaczny był widok musztry na korytarzach szkoły podstawowej i "batalionów" złożonych z rumianych dziewczątek niosących na ramionach atrapy KBKS-ów i rzucających pustymi w środku granatami.

Liczydło - nieelektroniczny kalkulator

Lista Przebojów Programu 3 - nie trzeba wiele wyjaśniać. Kultowa audycja prowadzona do dzisiaj przez Marka Niedźwiedzkiego. Wiele osób prowadziło specjalne zeszyty, w których notowało kolejne wydania.

Lista społeczna - namiastka demokracji. Cała kolejka zapisywała się na listę, która była dwa razy dziennie odczytywana, rano i wieczorem. Trzykrotna nieobecność powodowała komisyjne usunięcie z aktualnej listy (kiedy ci ludzie mieli pracować?).

Literka - papier toaletowy (z klasy papierów ściernych) o nieprawdopodobnym wzornictwie. Wykonywany z makulatury zawierał mnóstwo urwanych literek z przeróżnych periodyków. I jak można było mieć szacunek do prasy, skoro treść publikowanych artykułów i przemówień była wykorzystywana w taki sposób.

Lody Bambino - Najpopularniejszy - bo zwykle jedyny - rodzaj lodów. Na patyku, szczelnie oblepione papierem, do którego należało dmuchać. Najczęściej o smaku zamrożonego chudego mleka rozrzedzonego sporą ilością wody. Czasem jednak - być może po jakiejś kontroli, gdy załoga zakładow lodziarskich chwilowo wstrzymywała się od wygospodarowywania surowców na prywatny użytek - smakowały jak chuda śmietana, w której zatopiono połowę krajowych zapasów cukru. Bardziej luksusowa wersja pol-lodów nazywała się "Calypso". Zapakowane w kosteczkę, przeznaczone do jedzenia przy pomocy drewnianej łopateczki. Mało kto się przy tym nie uświnił. (eLeS)

Lufka - Ponieważ wiele gatunków papierosów produkowano bez filtra, były one przez subtelnych mężczyzn oraz niewiasty palone w lufkach - szklanych (rzadziej - drewnianych) rurkach, w które szykownie wtykało się np. sporta. (eLeS)

Lody Bambino - śmietankowe lody na patyku sprzedawane na ulicy lub na plaży, przechowywane w białych skrzynkach utrzymujących niską temperaturę.

Łebek - Posiadacz prywatnego samochodu wykonujący w wyniku zawarcia ustnej umowy z żądnym szybkiego przemieszczenia się obywatelem obowiązki taksówkarza (patrz taksówka). Wynagrodzenie łebka stanowiło wielokrotność oficjalnych stawek taksówkowych, ale było w nie już wliczone ryzyko zawodowe (łapówki dla tępiącej łebków milicji drogowej). (eLeS)

Magnetofon KASPRZAK - najbardziej powszechnie stosowane narzędzie do nagrywania i odtwarzania kaset Stilon. Trzymany na głowie służył do pirackiej rejestracji koncertów. Wobec braku oficjalnych wydawnictw, nagrania te były często jedynym sposobem rozpowszechniania muzyki wielu wykonawców. Miał interesujących poprzedników. Przede wszystkim nie tylko "kasetowych", a tzw. "szpulowych". Taśmy Stilon, Orwo i inne produkowane też na szpulach. Magnetofony flagowe to: ZK-120, ZK-140 (tzw. "czterościeżkowy"), ZK-240 (chyba stereo) oraz dość nowe i udane konstrukcje: Aria, Dama Pik, oraz ostatni mohikanin szpulowców - Koncert.

Maj - Agent. Bohater słusznego politycznie serialu tej samej spółki, która wymyśliła kapitana Klossa. Kompletna klapa. (eLeS)

Makulatura - obowiązkowe dostawy makulatury mobilizowały rodziców, najbliższą rodzinę i sąsiadów. Nie miałeś wymaganych kilogramów papieru, nie było kwitka, a bez niego w szkole ani rusz.

Mały Modelarz - pismo dla fanatyków modelarstwa dostępne tylko o 6:00 rano.

Marchewa - zastosowanie podobne do buraka, jednak tworzona była poprzez umiejętne zrolowanie ręcznika, tak by jeden koniec był szpiczasty

Marlboro - Jedyne papierosy produkowane na licencji zachodniej i jedyne obok Carmenów w ogóle przypominające papieros. Cholernie drogie (w pewnym momencie równowartość 7 chlebów), ale za to jak zadawało się nimi szyku na prywatkach! (eLeS)

Masło solone - masło z dużą zawartością soli otrzymywane w darach z Finlandii i z Niemiec w trudnych chwilach. Sprzedawane na wagę i krojone długim nożem z wielkiego bloku maślanego o wadze tak na oko 200 kg. Nawet jadalne. W podobny sposób sprzedawana była marmolada, ale nie była słona na szczęście.

Master-mind - szalenie popularna gra polegająca na wygłówkowaniu układu kolorowych grzybków wymyślonego przez przeciwnika

Maściaki - kapsle zrobione z górnego wieczka maści z tygrysem na obrazku. Bardzo cenne ze względu na swą rzadkość. Latały lepiej niż zwykłe kapsle od butelek. Przy wymianie maściaków na zwykłe kapsle stosowano przelicznik 1:3 czasami nawet 1:5.

Microbi - węgierska kreskówka o robocie

Mleko - wyjątkowo perfidne świństwo, które bez przegotowania nie nadawało się do spożycia. W owych czasach mleko roznoszono z samego rana do drzwi.

Modele do sklejania - plastykowe modele do sklejania koloru zielonego, były do nabycia na ogół w Składnicach Harcerskich. Podstawowym modelem do sklejania był samolot JAK oraz MIG. Czasami trafiały się statki. Niekiedy w sklepie pojawiały się modele prod. NRD, które były dobrze do siebie dopasowane i w dodatku koloru szarego.

Moro - polowa kurtka wojskowa noszona przez cywilną młodzież. Kupowana zwykle w pobliskiej jednostce wojskowej za butelkę wódki. Aby uniknąć kłopotliwych kontaktów z WSW (obecnie ŻW) należało zmienić guziki na takie bez orzełka, a dla absolutnej pewności całość dodatkowo ufarbować. Oj czepiali się tego moro, czepiali. Był nawet jakiś dowcip o gliniarzu, który spałował żabę za to, że chodziła w moro.

Motorower Simson - produkt NRD. Spotykany jeszcze na polskich ulicach. Przywożony na ogół z OHP. Również przemycany w częściach. W rankingu jednośladów stał bardzo wysoko.

Motorynki - popularne pojazdy jednośladowe, źródło wielu niezapomnianych wrażeń w życiu młodych fanów motoryzacji. Bardziej dorosłymi motorynkami były Simsony.

Muka-była - zabawa - podchodziło się do kolesia, wymachiwało ręką, symulując chęć uderzenia go w miejsca delikatne (tzn. genitalia) i wykrzykując jednocześnie 'muka'. Jeśli facet wygiął się w obronnym odruchu, dodawało się słowo 'była' i miało się wielką frajdę.

Murek - podobnie jak trzepak miejsce spotkań starszej dzitwy podwórkowej służące do gry w berka lub ustalenia dalszych planów zabawy

Na Przełaj - pisemko wszystkich harcerzy i nie tylko.

Naprasowanki - kiczowate obrazki przeznaczone do noszenie na koszulkach. Utrwalały się na materiale pod wpływem wysokiej temperatury (żelazka).

Niebieskie lato - obowiązkowy serial puszczany przez TVP w okresie wakacyjnym

Niewidzialna Ręka - akcja Telewizji Dziewcząt i Chłopców. Anonimowi Pomocnicy pomagali potrzebuącym, podpisując swe dzieło znakiem odbitej dłoni (stąd Niewidzialna Ręka). Czyny te (np. przyniesienie babci węgla) opisywane były w listach do redakcji. Program odbywał się w atmosferze tajemniczości. Nigdy nie było wiadomo, gdzie Niewidzialna Ręka ponownie uderzy.

Niewolnica Isaura - kultowy serial, który zanotował największą w historii TVP oglądalność - średnio 80% co odcinek!!!. Akcja toczyła się 100 lat temu w Brazylii w czasach niewolnictwa. Opowiadał o przygodach Isaury, która była biała, a mimo to miała problemy z powodu murzyńskiego pochodzenia. Czarnym charakterem serialu był Leoncio - przedmiot uwielbienia wszystkich naszych macho. Leoncio trzymał swą rodzinę krótko za mordę. Swoją żonę Malwinę to nawet spalił w stodole wraz z ukochanym facetem Isaury - Tobiaszem. Ale tylko niechcący. Serial trwał ponad rok i tyleż czasu zajęło Isaurze wyzwolenie się z kajdan ciemięzcy Był ulubionym tematem ostatniej strony magazynu Razem pt. "Osobno".

NON STOP - młodzieżowe pismo wydawane na papierze toaletowym, wytwarzanym z dostarczanej przez młodzież makulatury. W późniejszym okresie wychodziła wersja kolorowa na normalnym nośniku, ale się skończyło. A miało być non stop.

Norma - coś do przekroczenia, najlepiej o ponad 100%

Ocet -- towar, którego nigdy nie brakowało.

Ochotniczy Hufiec Pracy - instytucja wysyłająca do pracy młodzież w trakcie wakacji - zarówno w kraju jak i zagranicą. Na wakacje można było wyjechać do pracy w Czechosłowacji albo do NRD i kupić sobie upragniony niemiecki toster albo czeski robot kuchenny.

Ogoniok - miesięcznik w języku rosyjskim. Obowiązkowa lektura dla ówczesnych uczniów podstawówki.

Onuce - niezbędny dodatek do gumowców. Spełniały te same funkcje co skarpetki, ale nie wymagały tak częstego prania. Wystarczyło raz na miesiąc.

Opornik - wpięty w klapę symbolizował walkę z reżimem

Oranżada w proszku - tajemnicza substancja pochłaniana w postaci suchej, wbrew zaleceniom producenta. Podstawowym naczyniem, z którego spożywano ten specyfik była dłoń - im brudniejsza tym lepsza.

Oranżada z kapslem - napój gazowany o smaku landrynkowym w charakterystycznych butelkach z kapslem na drucie, takim jak teraz ma Grolsch. Co bardziej wprawieni otwierali je "z karate", czyli kantem dłoni.

Orbita - telewizyjny program z poznańskiego ośrodka telewizyjnego, w którym dwoje młodych prezenterów ubranych w kosmiczne stroje opowiadali o przestrzeni. Program zaczynał się od piosenki, której słowa brzmiały “ To my Tu Orbita telewizja młodych kosmonautów”. Pokazywano nawet jak z kawałka drutu i dwóch misek zrobić hełm kosmonauty.

Pamiętnik - zabijacz czasu na nudnych lekcjach, prawdziwa kolekcja wierszy, różnych głupot i nazwisk starych znajomych.

Pan Samochodzik - nasz własny Indiana Jones.

Pani Woźna - szefowa szatni, stróż prawa i klucznik w jednej osobie. Służyła do uciekania przed.

Pankracy - popularny program dla dzieci nadawany w TVP 1 w piątki z kudłatym psem i panem Zygmuntem w roli głównej

Państwa, miasta (inteligencja) - niesamowicie ambitna gra dla intelektualistów polegająca na dobieraniu państw, miast, zwierząt, roślin na żądaną literę

Papa Dance - pierwszy polski boysband, który miał kilka przebojów i potem podzielił się na 2 równorzędne zespoły. Wokalistą Papa Dance był Paweł Stasiak - uwielbiany wtedy przez małolaty.

Papier toaletowy - obiekt westchnień wszystkich Polaków w trudnych czasach kryzysu. Aby nabyć ten jakże przydatny w życiu codziennym towar potrzebne były kwitki ze skupu makulatury. Dosyć powszechny był, jedyny w swym rodzaju, widok ludzi idących przez miasto ze sznurem rolek zawieszonych przez ramię.

Papierowe laleczki - wycinane z tekturowego szablonu wraz z ubrankami

Parmalatka - wiatrówka z charakterystycznym kolorowym napisem na plecach i rękawach, której noszenie dawało niespotykaną frajdę i spotykało się z wielkim szacunkiem środowiska

Paszport - dokument przechowywany w bezpiecznym miejscu poza domem, tak bezpiecznym, że nawet właścicielom nie zawsze wydawano

Perfect - Zespół rockowy o opozycyjnych tekstach, któremu przewodził Zbigniew Hołdys. Ludzie na koncertach świetnie się bawili, wyśpiewując przy akompaniamencie zespołu nieco przerobione linijki jak "Chcemy bić ZOMO" czy "Nie bój się tego Jaruzelskiego". Było to przyczyną utrudniania życia muzykom przez władzę.

PEWEX - sklepy z kolorowymi towarami za twardą walutę i fikcyjne pieniądze (bony).

Piekło-niebo -- poskładana w wysoce niestandardowy sposób kartka papieru z miejscami na cztery palce. Po ich włożeniu można było na zmianę pokazywać dwa obrazki narysowane na ściankach powstałych ze złożenia figur. Najlepiej piekło-niebo robiło sie z kartek A4 wyrywanych ze środka zeszytu.

Piłeczki kauczukowe - swego czasu najbardziej popularny towar wśród społeczności uczniowskiej. W celu zdobycia piłeczki konieczna była szybka reakcja, gdyż rozchodziły się jak świeże bułeczki.

Piłkarzyki - podstawowa rozrywka w świetlicy na koloni lub w domach wczasowych

Pinezki - służyły do podkładania na krzesła szkolnej braci lub do nabijania podeszw juniorek - dzięki pinezkowym podkowom, znienawidzone juniorki zmieniały się w obuwie obdarzone odpowiednim poślizgiem i stukotem.

Piramidy - super modne jeansy o luźnym kroju

Plastikowa pokrywa z mięsnego - substytut sanek, kawałek plastiku w formacie prostokąta, z wypukłościami służącymi jako uchwyty, pierwotnie przykrywa pojemnika na wędliny - w odróżnieniu od topornych drewnianych sanek - ta forma zjazdu dostarczała dodatkowych przyjemności, gdyż zdobycie takiej pokrywy było trudne.

Plyn Lugola - odżywczy i słodki, niegazowany napój chłodzący podawany ostatnio w kwietniu 1986 roku z uwagi na chmury jodu przemieszczające się nad Europą.

"Pobite Gary!" - podstawowy okrzyk podwórkowy oznaczający wykrycie poważnych nieprawidłowości w przebiegu zabawy. Inne wersje to: "Pomylone gary!", "Gary, michy pobite!", "Spalone gary!" w zależności od rejonu.

Pochody pierwszomajowe - kultowe spędy ludu pracującego miast i wsi. Za cenę niesienia czerwonej szturmówki lub wizerunku towarzysza panującego, można było zaopatrzyć się w , sprzedawane ze specjalnych samochodów, luksusowe artykuły nieosiągalne w innych okolicznościach. Po sprawdzeniu listy obecności można było zgubić się w tłumie.

Pociąg relacji Przemyśl-Świnoujście - parę godzin spóźnienia, dzieci wystawiane w biegu przez okno (do toalet nie sposób było się docisnąć).

Pocztówki dźwiękowe - w początkowym etapie swego istnienia, a więc przed erą stilonek, podstawowy nośnik modnych dźwięków w Polsce. Zadziwiająca była szybkość działania fonograficznych piratów, którzy potrafili wydać na pocztówce kawałek dzień po sesji nagraniowej w radiu. Zasługi pocztówek dźwiękowych w edukacji muzycznej kolejnych pokoleń młodych Polaków były ogromne, gdyż był to swego czasu praktycznie jedyny sposób na zdobycie najnowszych przebojów.

Pogoria - pełnomorski jacht ufundowany Bractwu Żelaznej Szekli przez Telewizję. Mówiono, że jest to prywatny jacht prezesa Szczepańskiego, luksusowo wyposażony, ze złotymi kurkami w łazienkach i stajnią dla konia.

Polococta - Popularny napój gazowany, przypominający Coca-Colę. Odegrał kluczową rolę w filmie "Kingsajz".

Pomarańczowa Alternatywa - milicjanci aresztujący Świętych Mikołajów, Śnieżynki i krasnoludki oraz inne ciekawe akcje

Pora na Telesfora - do zo-ba-cze-nia! Mniam, mniam, mniam.

Porucznik Borewicz - bohater serialu "07 zgłoś się". Nazwa kojarzyła się z Jamesem Bondem - agentem 007, ale była to polska odpowiedź na Kojaka i Colombo w jednym. Nie taki nieskazitelny jak kapitan Żbik, bo potrafił bluzgać, palić i pić. W przeciwieństwie do niego nie stronił od seksu. Błyskotliwy w starciach z porucznikiem Jaszczukiem, który będąc kompletnym młotem i kretynem był tym samym symbolem Milicji Obywatelskiej.

Pół świniaka - safari i kłusownictwo w jednym, modne w latach osiemdziesiątych

Prospekty - kolorowe ulotki reklamowe, na dobrym papierze, namiętnie kolekcjonowane przez młodych zapaleńców. Co bardziej wtajemniczeni zdobywali je drogą pocztową wprost do zagranicznych potentatów.

Prusakolep - pierwsza polska autentyczna, kochana i niewymuszana reklama produktu do wyłapywania biegających insektów.

Pszczółka Maja - dobranocka o przygodach sympatycznej pszczółki, trutnia Gucia, konika polnego Filipa, myszy płci męskiej Aleksandra, dżdżownicy Magdy. Oprócz nich występowały jeszcze karaluchy, żuczki gnojarki, groźne osy i inne robaczki. W co drugim odcinku naszym bohaterom groziło zjedzenie przez inne bardzo niedobre zwierzęta np. ptaki.

Pudełka po papierosach - kolorowe opakowania zbierane przez kolekcjonerów i starannie układane na półkach i szafach.

Pudełko z kredkami - w zerówce było zawsze atrybutem władzy. Najbardziej kolorowe kredki można było pożyczać w zamian za coś.

Pudełko zapałek - po opunktowaniu ścianek służyło do podbijania palcem spod krawędzi stołu w celu zdobycia maksymalnej liczby punktów. Używane również do wydawania reszty, gdy w kasie brakowało drobnych.

Pumeks - przyrząd ścierny sprzedawany przez babcie wraz z wentylkami do roweru, gumowymi rękawiczkami, ptasim mleczkiem i mieszanką wedlowską.

Punkty za pochodzenie - każdy, kto miał rodzica rolnika albo robotnika dostawał dodatkowe punkty przy egzaminach na wyższe uczelnie. Celem systemu miało być wyrównanie poziomu społecznego, aby na studia dostawało się więcej dzieci klasy przodującej.

Puszki po napojach - patrz "pudełka po papierosach". Kto by pomyślał, że doczekamy krajowego piwa w puszkach.

Pytka - umiejętnie splecione kabelki. Najprościej robiło się pytkę kwadratową, trudniej okrągłą, podobno były też trójkątne. Pytka stanowiła piękne zwieńczenie pęku kluczy do mieszkania.

Quick-Cola - napój o kolorze Coli, wskazujący na to, że Polak potrafi (zrobić własną Colę)

Razem - kolorowy magazyn ze słynnym działem "Osobno", plakatami i poradami dr Szafrańca.

Reklamówki - torby na zakupy bez nadruków, które wbrew nazwie nic nie reklamowały, chyba że prześwitującą zawartość torby.

RELAX buty - kosmiczne (jak mi się wtedy wydawało) buty zimowe o kolorystyce srebrno-czarnej. Były też inne zestawienia, ale już mniej klimatyczne.

RELAX magazyn komiksowy - Wyszło 31 zeszytów, prawdziwa legenda, szkoła i historia polskiego komiksu. Jedna złotówka z ceny szła na Centrum Zdrowia Dziecka.

Remanent - tajemnicze hasło, które sprawiało, że sklep mógł być przez całe tygodnie nieczynny. W czasie remanentu kontrolowano ilość towaru, co przy braku jakiegokolwiek towaru nabierało cech mistycznych.

Resorówki - modele samochodów w skali 1:60, 1:55. Popularne marki to: Matchbox (zdecydowany faworyt - angielskie), Burago (włoskie) oraz majorettee (francuskie). Miał tym większą wartość im wyżej podskakiwał i im więcej miał otwieranych drzwi.

Riki-tiki-tak (lub klik-klak) - urządzenie składające się z dwóch kulek i sznurka, służące do robienia wkurzającego wszystkich dźwięku. Jakiś czas temu byłem świadkiem renesansu tego urządzenia. Rzeczywiście wkurzające.

Robienie Bonanzy - polegało na podpaleniu gazety czytanej przez gościa (efekt jak na początku serialu) co powodowało jego nerwowe odrzucenie gazety itp. akcje.

Rower wodny - atrakcja każdych wakacji nad jeziorem, źródło rozrywki połączonej z treningiem dzięki zardzewiałym elementom napędowo-sterowniczym rowerów. Ich znikoma ilość była powodem frustracji.

Rumcajs - bohater czeskiej dobranocki. Pochodził z Jicina i był z zawodu szewcem. Rozbójnikiem stał się z życiowej konieczności. Miał żonę Hankę, później doszedł synek Cypisek. Cała trójka mieszkała w jaskini żacholeckiego lasu. Rumcajs nie lubił Księcia Pana i jego żony ze wzajemnością zresztą. Wokół tego konfliktu toczyła się cała bajka.

Rury plastikowe - odpowiednio wymachiwane wydawały buczący dźwięk

"Rzucili mięso!" - okrzyk wywoławczy do szturmu na sklepy. Mięso rzucano najczęściej w godzinach porannych, więc aby je kupić trzeba było wyjść wcześniej z pracy. Najmniejszą porcją kupowanego mięsa był kilogram lub jego wielokrotność. Najlepszym wyjściem było posiadanie babci albo dziadka na emeryturze, którzy mogli stać w kolejkach. Wadą tego rozwiązania było to, że nie mogli oni udźwignąć więcej niż 10-15kg zakupów.

Saletra - środek konserwujący żywność, który swe pełne możliwości ukazywał dopiero po zmieszaniu z cukrem. Stosowany do wytwarzania bączków, ewentualnie wulkanów. Natomiast po dodaniu węgla drzewnego i siarki powstawał proch dymny.

Saturatory - oazy ulic naszych miast. Woda czysta lub z sokiem podawana w szklankach mytych w zmechanizowany sposób przez fachową obsługę w białych fartuchach. Charakterystyczna była kolejka w trakcie uzupełniania gazu z butli.

Sekrety - znane również jako widoczki, zakopywane pod wieczkami z weków lub kawałkami szkła sreberka po czekoladkach, uschnięte kwiatki, historyjki z gum do żucia i inne podwórkowe skarby.

Serwowit - czyli szampan serwatkowy. Zawierał podobno ułamek procenta alkoholu. Element drugiego śniadania szkolnego, zamiennie z kefirem, maślanką lub, rzadkim wtedy, jogurtem. Drugi element śniadania to oczywiście dwie kajzerki.

Siedemnaście mgnień wiosny - Berlin, godz. 17:52:37, mieszkanie brytyjskiego agenta Johna Bull'a, przy Jugendstrasse 26, IV piętro, pokój nr 17 - A SZTYRLIC JUŻ WIEDZIAŁ.

Skakanie w gumę - zabawa młodych dziewcząt. Czasami udawało się również namówić przedstawicieli płci brzydkiej, żeby skakali "kostki", "łydki", "kolanka", "pas", czy nawet "szyjkę"!

Skarpeta - popularne określenie samochodu "Syrena", owocu polskiej myśli technicznej lat sześćdziesiątych. Przecieki mówią, że silnik Syreny (dwusuw) pochodził od motopompy. Cała gama modeli: 103 - z drzwiami otwieranymi do przodu tzw. kurołapka, 104 - model przejściowy, 105 - późna wersja, 105 L - wersja luksusowa (?!)

Składnica Harcerska - tu można było kupić modele do sklejania, niemieckie kolejki, klocki, sklejki, itd.

SKO - szkolne PKO, gdzie młodzi Polacy lokowali swe pierwsze pieniądze.

Skryjówki (lub skrydy) - służyły do chowania się w nich całą bandą

Skucha - słowo określające wypadnięcie z gry zręcznościowej, np. nadepnięcie na linię w grze w klasy, nadepnięcie na skakankę, niewłaściwe przeskoczenie gumy. Wielokrotnie powtarzane donośnym głosem przez dziewczyny na podwórkach: "Skusiła?! - Nie skusiłam!!!"

Slajdy - kupowane u foto-optyka lub w kiosku. Wśród takiej klasyki jak Czerwony Kapturek, Koziołek Matołek, Trzy Świnki, można było również trafić na kawałki "sajens fikszyn" jak Podróż z Ziemi na Księżyc lub Statek Kosmiczny Perkun Wzywa Pomocy.

Słodowy Adam - geniusz złota rączka, głoszący hasło "Zrób to sam", zadziwiał swoimi zdolnościami do robienia czegoś z niczego. Jego tajemnica polegała na wyjmowaniu spod stołu zrobionego wcześniej modelu. Posługiwał się słynną strzałką do pokazywania. Przykładowy tekst "Z pasków blachy, które można znaleźć na każdym podwórku..."

Smiena - jeden z najbardziej popularnych aparatów fotograficznych.

Smoki z wodą - broń na smingus dyngus. Smoczek typu "Ania" (największy z poszerzonym ujściem) do którego wkładało się pingpoga i zatykało korkiem od jabola/octu okręconym mocno drutem. Smoczek taki można było następnie napełnić w najbliższej szkolnej ubikacji do rozmiarów średniego arbuza (ok 2.0 l.) i nosić bezpiecznie w pionowej pozycji - pingpong blokował ujście. Smok dawał intensywny strumień wody lub potoczony jak kula bilardowa raził od razu cały korytarz.

Sobótka - sobotni odpowiednik Teleranka, a w wakacje były Teleferie.

Soda oczyszczona - służyła do wyrobu oranżady na własną rękę. Można ją było mieszać z octem spirytusowym - oranżada miała wówczas bardzo oryginalny smak lub z kwaskiem cytrynowym co pozwalało wypić nawet całą szklankę takiej mieszaniny

Sofiksy - pierwsze buty z rzepami zamiast sznurowadeł

Solówa - wezwanie do pojedynku po szkole.

Sonda - niesamowicie ciekawy program popularno-naukowy, który zdecydowanie wyróżniał się na tle pozostałych produkcji TP. Prowadzony przez Kamińskiego i Kurka. Szkoda, że tak tragicznie się skończyło.

Spluwki - rurka odpowiedniego kalibru napędzana pracą młodych płuc, czyli prosta wyrzutnia plastelinowa, papierowo-kulkowa, ryżowa, etc.

Sportowcy NRD - wygrywali wszystkie zawody sportowe, jakich nie wygrali przedstawiciele ZSRR. Kobiety-sportsmenki musiały codziennie golić brodę i tors, mówiły basem i miały mięśnie jak Schwarzenegger. Faceci wyglądali całkiem normalnie, ale żyli krótko.

Sporty - Papierosy marki "Sport". Socjalistyczna namiastka marihuany. Nie miały filtra i dlatego wybredniejsi smakosze palili je w lufkach. Występowały także w znanym dowcipie o trzech życzeniach Polaka do złotej rybki: "Sporty, zapałki i Express". (eLeS)
 

Stopień zasilania - wartość (w bliżej nieokreślonych jednostkach) wskazywała ile fajnych seriali opuścimy w telewizji, im większa liczba tym większe straty.

Strzelanie ze śruby - polegało na włożeniu pomiędzy dwie skręcone nakrętką śruby zestruganej siarki z zapałek, niestety odbiło się to na naszym budownictwie, gdyż najlepsze do tego celu były śruby służące do skręcania rusztowań budowlanych

Strzelawa - odpowiednio poskładana kartka papieru (origami?), która przy energicznym machnięciu wydawała dźwięk podobny do strzału.

Strzelawka - broń składana z dwóch klamerek do bielizny

Strzykawka - wyśmienita do strzelania wodą. Najpopularniejsze modele to 5 -tki (kaliber dziewczęcy, łatwo mieścił się do torebki lub piórnika), 10-tki (kaliber popularny), 20-tki (kaliber ciężki, mordercza ilość wody pozwalała na utopienie co słabszych przeciwników)

Studio 2 - telewizyjny blok programowy z fajnymi serialami.

Suchary - baaaardzo twarde ciastka z kminkiem.

Syfony - szklane lub metalowe naczynia umożliwiające picie wody gazowanej w zaciszu własnego mieszkania. Syfony szklane nabijane były w specjalnych punktach nabijania, do których posyłano najmłodszych przedstawicieli rodziny. Syfony metalowe nabijało się samemu specjalnymi nabojami kupowanymi w kartonowych opakowaniach.

Syfon (drugie znaczenie) - wywarcie dłonią, w umiejętny sposób, nacisku na nos przeciwnika (zwykle młodszego i słabszego), który to nos po zastosowaniu "terapii" nabierał przepięknego, czerwono-fioletowego odcienia. Czasem zastosowanie syfona w sposób nieumiejętny kończyło się złamaniem nosa.

Szadoki - zabawna francuska kreskówka o Szadokach - istotach przypominających kury. Bohaterami filmu były także Żybisy - stwory w kształcie parówek z kapeluszami na glowie. Każdy film kończył się stwierdzeniem "I to by było na tyle..."

Szariki - polskie spodnie dżinsowe. Bez przerwy farbowały i skracały się po każdym praniu. Nazwa pochodzi od naszywki na tylnej kieszeni przedstawiającej dzielnego czworonoga.

Szkoła w sobotę - tak było.

Sznurek do snopowiązałek - dyżurny problem okresu żniwnego. Jest to sznurek, który jest potrzebny do specjalnej maszyny, po to aby ta sprasowała i związała słomę ze zbóż w zgrabne kostki. Był to przez długie lata problem nierozwiązywalny, podobnie jak skup butelek czy przerób makulatury.

Sznurowana piłka - piłka nożna, której wnętrzności powstrzymywać trzeba było przed wyjściem za pomocą wiązanych sznurowadeł.

Szpulowiec - konkretny magnetofon, który odtwarzał taśmę nawiniętą na plastikowe szpule. Najpopularniejsze były szare Grundigi oraz polskie ZK.
szpulowiec

Sztuka kochania - ksiażka dr Michaliny Wisłockiej , będąca niezapomnianym źródłem bezcennych porad i informacji dla dojrzewającej młodzieży.

Śledzik - wąski krawat dla twardego faceta, najczęściej z czarnego skaju.

Świat Młodych - czasopismo harcerskie ukazujące się trzy razy w tygodniu, którego podstawowym atutem była ostatnia strona z komiksem. Stałe pozycje to: wydanie wtorkowe (niebieskie logo) - nauka, technika - głównie astronomia, podboje kosmiczne i komputery; wydanie czwartkowe (logo zielone) - przyroda i motoryzacja w tym zdjęcia samochodów oraz dowcipy; wydanie sobotnie (logo czerwone) - muzyka, zdjęcia zespołów i łamigłówki Bena Akiby

Świetlówki - po odkryciu szkodliwego ich wpływu na organizm człowieka dość masowo wymieniane i masowo zalegające śmietniki - uderzona świetlówka pękała z pięknym "puhhhhh!"

Taksówka - Teoretycznie istniejący środek komunikacji miejskiej. Gdy taksówkarz w przystępie dobrego humoru czasem podjeżdżał pod postój, już z góry głośno oznajmiał dokąd to za chwilę pojedzie. W wyniku tej wstępnej selekcji do taksówki zwykle nie próbowało się dostać więcej niż dziesięć osób naraz. Metoda ta nie działała jednak na postojach dworcowych, bo tam każdy był gotów jechać byle gdzie. Sposób działania przedsiębiorstw taksówkowych doprowadził do pojawienia się fachu łebka (eLeS)

Talony na samochody- rodzic mając talon sprzedawał 10-letniego malucha, kupował nowego i jeszcze kasa była w domu

Tarcza szkolna - identyfikator przynależności ucznia do szkoły przyczepiany do ubrania. Jeden z elementów kontrolowanych przez nadgorliwych nauczycieli.

Teatrzyk Zielone Oko - radiowe opowiadanie kryminalne nadawane zawsze w sobotę w pr. 3 PR po 22.00 zaraz po Liście Przebojów Programu 3.

Teczki - jeden ze sposobów aby dostać w kiosku ulubione czasopismo. Oprócz teczek niezbędnym do tego zestawem była zaprzyjaźniona kioskarka, która podczas rozdzielania prasy wkładała odpowiednie pismo do odpowiedniej teczki. Dlatego, że teczek zawsze bylo więcej niż czasopism. Kluczem do przyjaźni z kioskarką była np. stała dostawa paczek kawy.

Telefon - płaciło się tylko za połączenie, więc rozmawiać można było do woli. Powodowało to jednak poważne spięcia w okolicach budek telefonicznych. Przydałoby się teraz takie połączenie do Internetu.

Teleranek - niedzielny program dla dzieci z pędzącym kogutem w czołówce. Najlepsze było kino Teleranka.

Telewizor Jowisz - polski kolorowy telewizor. Mimo iż made in Poland miał dosć dobrą opinię z uwagi na trwały kineskop z Polkoloru Piaseczno i to, że mieścił się w meblościankach.

Telewizor kolorowy - szczyt marzeń, niezależnie od marki. Nazwa jako symbol funkcjonowała dość długo, nawet jako nagroda w różnego rodzaju konkursach: "nagrodą jest telewizor kolorowy"

Telewizor Rubin - pierwszy kolorowy telewizor, który po roku użytkowania (o ile się wcześniej nie zapalił) tracił błękit i czerwień na korzyść zieleni. Produkt Made in USSR o gabarytach szafy zajmował pół pokoju. Telewizor wyjątkowo łatwopalny. Kineskop przy odrobinie szczęścia działał jak trotyl albo semtex zmiatając po drodze cały pokój. Jeśli jednak jakimś cudem ocalał, to stary i zużyty znajdował zastosowanie w badaniu siły grawitacji. Im z wyższego piętra był zrzucany tym lepsze były tego efekty.

Tercet Egzotyczny - Dowód na to, że prosty lud zawsze tęskił za czymś w rodzaju disco-polo. Zespół muzyczny składający się z seksapilowatej pani w średnim wieku i dwóch panów w ogromniastych sombrerrach. Obok piosenkarza Laskowskiego królowie pocztówek dźwiękowych. Czarowna muzyka i teksty. Zwłaszcza wstrząsająca była ich pieśń o "chłopcach z naszego puebla". (eLeS)

Tornistry - prostokątne plecaki ze skaju ze światełkami odblaskowymi,
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2026, 12:42:26
 Nieznane powiedzenie Platona.
Jak komuś ktoś pasuje to pasuje, a jak nie pasuje to nie pasuje, cytuje zapomniane powiedzenie Platona Gonzo, ale już w tej chwili nie pamięta, czy traktowało ono o teorii jaskini, dualizmu antropologicznego, czy państwa idealnego.
 

Może ktoś pamięta?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Lutego 2026, 15:55:01
Czyli już wiadomo na kim opierał się Poeta śpiewając: Jak się nie ma, co się lubi, to nie lubi się i tego, co się ma.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Lutego 2026, 15:57:23
Znalazłem prastarą wspomnieniową stronę. Była zapisana na starym CD...

No i wygenerował kolega Baader taką bazę, do której trudno się odnieść w jednej odpowiedzi...
Raczej na swój własny wątek zasługiwa.
Coś pomyślimy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2026, 13:01:10
 Telefon bez drutu.
Gonzo wynalazł telefon bez drutu. Kiedyś w neolicie podczas imprezy z okazji zabicia nosorożca włochatego, patrząc na swoją dziewczynę tańczącą przy ognisku, powiedział na ucho do towarzysza: „Jak ona pięknie tańczy, przekaż dalej”. Do niej doszło, że nazwał ją „Starą, głupią, sprzedajna ku*wą, dającą każdemu na prawo i lewo”. I mało brakowało, a by się obraziła, na szczęście wyjaśnił jej, że nie miał nic złego na myśli.
I tu powstaje pytanie, jak on to zrobił?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lutego 2026, 22:36:45
Nie, nie, nie.
Gonzo wynalazł głuchy telefon. Telefon bez drutu wynaleziono w Jerozolimie. Cytując starego fachowca od archeologii biblijnej, profesora Szmoncesa:
- Czy wiedzą Państwo, co wykopano na terenie dawnej Mezopotamii? Tabliczki gliniane z zapisem rachunków, co dowodzi, że w starożytnej Mezopotamii wynaleziono i pismo i księgowość. Pod Berlinem zaś wykopano kawałek drutu, co dowodzi, że starożytni Germanie wynaleźli telegraf. A co wykopano ostatnio w Jerozolimie? Otóż nic. Co dowodzi, że w starożytnej Jerozolimie wynaleziono telefon bez drutu!

A może to był telegraf?...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lutego 2026, 10:36:19
W ubiegłym roku minęła rocznica koronacji Bolesława Chrobrego, ale przecież nie tylko on był koronowany i o tym następująca, jakże prawdziwa historia.

 Koronacja Mieszka II a rola Gonza.
Pierwszym królem Polski był Bolesław Chrobry, to wszyscy wiedzą. Jego syn, Mieszko II został koronowany wkrótce po śmierci ojca, w 1025 r. Jednak kronika niemiecka „Roczniki hildesheimskie” (Annales Hildesheimenses) pisze o niejakim Bezprimie lub Gonzusie, jako potencjalnych następcach Chrobrego. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że zgodnie z obowiązującym wówczas, a ustanowionym przez frankijskiego króla Chlodwiga i będącym fundamentem społecznym i ustrojowym w tej części Europy, tzw. Prawem salickim, prawo dziedziczenia władzy i korony miał pierworodny syn, co określano jako primogeniturę. A czyż był kiedykolwiek i jest nadal bardziej pierworodny, niż Gonzo?

Jednak Gonzo czy z tego powodu, że nie zależało mu na popularności, czy też ze względu na znakomitą antycypację zdarzeń, którą wyrobił sobie podczas galopad rydwanem po nieprzejezdnych ówczesnych kniejach, nie pierwszy i nie ostatni raz zrezygnował ze starań o królewską koronę. I miał rację! To nie on, a Mieszko musiał walczyć z Saksonami, Rusinami, uciekać przed najazdem czeskim. Wreszcie, nie on musiał żenić się z niemiecką księżniczką Rychezą, o której mówi się, że wywiozła z Polski nie tylko własny majątek, ale także insygnia i klejnoty królewskie, co by potwierdzał fakt, że jak Mieszko wrócił w 1032 r. to już bez korony i… wykastrowany. A Gonzo nie… Nie miał problemów ani z kastracją, ani z myślami samobójczymi, które prześladowały Mieszka. A do Rychezy i tak jeździł, kiedy chciał i jak chciał, nawet, a może zwłaszcza po jej wstąpieniu do klasztoru benedyktynek. Stanowczo natomiast zaprzecza, jakoby to wówczas, ze względu na ciemności w sypialni, połamał jej obojczyk oraz aby właśnie przez te wizyty Rycheza została uznana i to ponoć wielokrotnie, za błogosławioną.
 
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Lutego 2026, 15:31:25
Bo Gonza klejnoty nie były królewskie...
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Lutego 2026, 15:42:23
Bo Gonza klejnoty nie były królewskie...
Na szczęście! Zdążył odpowiednio wcześnie zrezygnować z tego zaszczytu.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lutego 2026, 11:38:29
 Niezbadane są wyroki boskie, ale i ludzkie, opowiada Gonzo. Na przykład miał kiedyś taką znajomą, która była pierwsza w pracy, a ostatnia w łóżku. Mimo to miała przydomek rusałka.
 
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Lutego 2026, 11:45:00
Mimo to miała przydomek rusałka.[/color]
 

NA pewno nie ma tutaj literówki?
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Lutego 2026, 12:09:19
Właśnie, ale Gonzo, który - jak potwierdzają dziewczyny po spędzonej z nim nocy - jest dżentelmenem w każdym calu, milczy.
Tytuł: Odp: Archeo-won-tek
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lutego 2026, 13:48:13
To jeszcze o wątku medycznym.
 Defibrylator.
Gonzo mimo wielkich zasług nie gwiazdorzy i megalomania jest mu obca. Przykładowo, nie ma kłopotów z przyznaniem się do swojej nieomnipotencji. Weźmy taki „drobiazg”: do tej pory myślał, że defibrylator służy do defloracji i wyrażał zdziwienie, po co wchodzić w takie koszty, skoro można taniej, szybciej i przyjemnej? Skąd miałem wiedzieć, że to urządzenie do serca, przecież tak serce, jak i inne narządy do defibrylacji mam, jak dzwon, pyta?