Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Przerażająca Tfurczość Własna => Podforumeczko Stefana Bolcmana - Re-reaktywacja => Wątek zaczęty przez: Stefan w 04 Stycznia 2010, 12:45:23
-
Mamy smutną wieść dla wielbicieli Trabantów - Erich Honecker – nie żyje.
Wprawdzie nie żyje od dobrych 15 lat, ale nie zmienia to faktu jego śmierci, nad którym nie możemy przejść przecież obojętnie.
Tak samo jak na upadkiem trabantów – tak popularnych ongiś samochodów(?) małolitrażowych, napędzanych czym–tylko-się-dało oraz olejem Mixol, rozrabianym w stosunku 1-40 (zimą 1-20).
Ze wzruszenia staje mi grdyka i nic już więcej napiszę.
-
Podniecają się ludzie trupami. A wystarczy zobaczyć ten skecz i wsio jasne:
:D
-
Stary trabant jak stara miłość - nie rdzewieje.
A ulicy Honeckera już dawno nie widziałam. Świętego Ericha zresztą też nie. Zastanawiające...
-
Jak z trabantem, to chyba ten skecz należy obejrzeć: