Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Rodzina Poszepszyńskich => przemyślenia => Wątek zaczęty przez: Psiakostka w 06 Grudnia 2009, 10:05:14

Tytuł: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 06 Grudnia 2009, 10:05:14
Firma o swojskiej nazwie Yamamoto  jest japońskim producentem specjalistycznych silników elektrycznych między innymi silników szeroko stosowanych w maszynach biurowych takich jak elektryczne maszyny do pisania czy kopiarki. Może to przypadek, a może herr Zembaty wie więcej o maszynach do pisania niż najstarszym kombatantom się śniło. Poniżej foto silnika DC z enkoderem (dinks do regulacji prędkości obrotowych).

(http://img171.imageshack.us/img171/2475/mocowanieokoo56cm56cm.th.jpg) (http://img171.imageshack.us/i/mocowanieokoo56cm56cm.jpg/)

Może to się nada, na artykuł do poszepszyńskopedii?
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Grudnia 2009, 10:15:13
Bardzo ładny garnek, tylko gdzie się wodę nalewa?  ;D
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 14:09:39
Bardzo ładny garnek, tylko gdzie się wodę nalewa?  ;D
Pewnie, jak zwykle, od dołu?
Zaś na artukuł zdecydowanie. W ogóle projekt encyklopedii możnaby odnowić.
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Grudnia 2009, 14:38:27
Mnie to raczej na samowar wygląda. Nic to dziwnego, wszak w czasie wojny rosyjsko-japońskie na terenie Mandżurii mogło dojść do, tak modnego dzisiaj, przenikania się kultur.
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 19:00:19
Mnie to raczej na samowar wygląda. Nic to dziwnego, wszak w czasie wojny rosyjsko-japońskie na terenie Mandżurii mogło dojść do, tak modnego dzisiaj, przenikania się kultur.
Zgoda, ale jak to zwykle podczas przenikania kultur nie mam mowy o jakichkolwiek hamulcach wśród uczestników wymiany. Podobno dlatego podczas wojny rosyjsko-japońskiej wszystkie lasy mandżurskie ogołocono z samowarów (rozbestwione kłusujące żołdactwo), przez co żywiące się nimi bobry omal nie wyginęły, a samowary trzeba było wpisać do czerwonej księgi gatunków zagrożonych wyginięciem. Wszystko przez to, że różne części samowarów znajdują zastosowanie w tradycyjnej medycynie japońskiej. :-[
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 06 Grudnia 2009, 19:41:47
Będąc przejazdem w okolicy Białowieży oprócz żubrów, które nie wyginęły, natknąłem się również na samowar - widać też nie wyginęły. A może to nie samowar, tylko zbroja mandżurskiego samuraja :o
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 20:32:53
Oczywiście, że to jest zbroja! Znam ją bardzo dobrze! Robi znakomitą kawę.
Byłeś w Białowieży, zajeżdżałeś do Carskiej restauracji (nie do końca potrzebnie, car już tam nie gotuje), a do nas nie zajrzałeś :'(?
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Grudnia 2009, 20:50:39
Podobne urządzenie skonstruował za poprzedniej epoki mój świętej pamięci wuj. Nie robiło co prawdaż kawy, ale produkowany przezeń napój był tak przednich walorów, że docenił to nawet lokalny wymiar sprawiedliwości. W tajemniczych okolicznościach zaginęło otóż było w czasie pomiędzy konfiskatą a rozprawą. Oskarżenie upadło z braku dowodów, wuj zaś, korzystając z dobrodziejstw wolności, jako zdolny konstruktor popełnił następne, równie dobre, jeśli nie lepsze. Jeden udoskonalony egzemplarz szczęśliwie zachował się do naszych czasów. Nie mogę zdradzić, gdzie jest przechowywany, ale mogę zaprosić na degustację - śliwek w tym roku zatrzęsienie było  ::)
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Grudnia 2009, 21:09:48
Będąc przejazdem w okolicy Białowieży oprócz żubrów, które nie wyginęły, natknąłem się również na samowar - widać też nie wyginęły. A może to nie samowar, tylko zbroja mandżurskiego samuraja :o
Nie - to dziadek R2D2
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 21:13:36
Choroba, dobra degustacja nie jest zła. Ja miałem to (?) szczęście, że w piątek piłem znakomity wytwór podobnego autoramentu. Jestem zdania, że najlepsze rękopisy załatwiają prokuratorzy. Przeżywa (na wolności) jedynie ten producent, którego wyroby są rzeczywiście wybitne. To jest kolejny przykład na wyżość wolnej, choćby pod nadzorem prokuratorskim, konkurencji.
Znak zapytania przy szczęściu odnosił się do dnia następnego, którego to o 7.30 musiałem wstać i udać się na nauki. Niestety, nie do wód (oj, znowu to słowo...).
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 21:14:55
Nie - to dziadek R2D2
NIe strasz, bo to oznaczałoby, że mogą się pojawić szturmowcy. :-X
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Grudnia 2009, 21:24:04
Tacy?
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Grudnia 2009, 21:42:35
Jak mi taki stanie u drzwi, to będę szła w zaparte, że ten spadek po wuju to jednak samowar. Trochę zdziczały, może nawet mutant popromienny, ale jednak samowar  ;D
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 21:44:17
Nie! Mamy wreszcie pierwsze zdjęcie Kaprala Jedzinika! Hura Fasiol!
Służby odpowiedzialne proszę o natychmiastowe przerzucenie zdjęcia do poszepszynskopedii.
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Grudnia 2009, 21:45:40
Nie! Mamy wreszcie pierwsze zdjęcie Kaprala Jedzinika! Hura Fasiol!

Ja niechcący.
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Grudnia 2009, 21:47:07
To cię nie zwalnia od odpowiedzialności  ;D

Służby odpowiedzialne proszę o natychmiastowe przerzucenie zdjęcia do poszepszynskopedii.
Mówisz, masz  8)
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2009, 23:26:16
Nie! Mamy wreszcie pierwsze zdjęcie Kaprala Jedzinika! Hura Fasiol!

Ja niechcący.
Ja tylko pociągnął...
Bruxa dzięki :-*
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Psiakostka w 18 Grudnia 2009, 17:04:36
Hmmm nie pamiętam nic poszepszyńskiego związanego z samowarem. Owszem szampan z ziemniaków był...

Co zaś się tyczy wynalazku p. yamamoto, to wodę wlewa się od strony enkodera bipolarnego zapewne (czytaj dwukierunkowego wihajstra do pomiaru prędkości).
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 18 Grudnia 2009, 18:05:14
Hmmm nie pamiętam nic poszepszyńskiego związanego z samowarem
Mi się wydaje, że coś tam, panie, było. Ale, jakem szmata, nie wiem gdzie-co-kiedy.
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Grudnia 2009, 20:59:14
wihajstra
Ładnie powiedziane, choć po niemiecku...
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 13 Stycznia 2010, 02:57:41
wihajstra
Ładnie powiedziane, choć po niemiecku...
Albo po ślunsku:
Tytuł: Odp: Psiakostny fakt No 2
Wiadomość wysłana przez: 666 w 13 Stycznia 2010, 12:18:50
wihajstra
Ładnie powiedziane, choć po niemiecku...
Albo po ślunsku:
O, wodzionka.

Polecam duet (słynnych) Masztalskich:
Więcej, tu:
http://www.tvs.pl/tv/program,a_nom_sie_to_podobo,28.html