Bardzo ładny garnek, tylko gdzie się wodę nalewa? ;DPewnie, jak zwykle, od dołu?
Mnie to raczej na samowar wygląda. Nic to dziwnego, wszak w czasie wojny rosyjsko-japońskie na terenie Mandżurii mogło dojść do, tak modnego dzisiaj, przenikania się kultur.Zgoda, ale jak to zwykle podczas przenikania kultur nie mam mowy o jakichkolwiek hamulcach wśród uczestników wymiany. Podobno dlatego podczas wojny rosyjsko-japońskiej wszystkie lasy mandżurskie ogołocono z samowarów (rozbestwione kłusujące żołdactwo), przez co żywiące się nimi bobry omal nie wyginęły, a samowary trzeba było wpisać do czerwonej księgi gatunków zagrożonych wyginięciem. Wszystko przez to, że różne części samowarów znajdują zastosowanie w tradycyjnej medycynie japońskiej. :-[
Będąc przejazdem w okolicy Białowieży oprócz żubrów, które nie wyginęły, natknąłem się również na samowar - widać też nie wyginęły. A może to nie samowar, tylko zbroja mandżurskiego samuraja :oNie - to dziadek R2D2
Nie - to dziadek R2D2NIe strasz, bo to oznaczałoby, że mogą się pojawić szturmowcy. :-X
Nie! Mamy wreszcie pierwsze zdjęcie Kaprala Jedzinika! Hura Fasiol!
Służby odpowiedzialne proszę o natychmiastowe przerzucenie zdjęcia do poszepszynskopedii.Mówisz, masz 8)
Ja tylko pociągnął...Nie! Mamy wreszcie pierwsze zdjęcie Kaprala Jedzinika! Hura Fasiol!
Ja niechcący.
Hmmm nie pamiętam nic poszepszyńskiego związanego z samowaremMi się wydaje, że coś tam, panie, było. Ale, jakem szmata, nie wiem gdzie-co-kiedy.
wihajstraŁadnie powiedziane, choć po niemiecku...
Albo po ślunsku:wihajstraŁadnie powiedziane, choć po niemiecku...
O, wodzionka.Albo po ślunsku:wihajstraŁadnie powiedziane, choć po niemiecku...