Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka
Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Tosia w 03 Listopada 2009, 00:15:06
-
http://www.polska-azja.pl/2009/10/21/iii-dni-japonii-na-uniwersytecie-warszawskim/
3 XI wtorek
11.20-11.40 film dokumentalny NHK Polacy walczący w wojnie japońsko-rosyjskiej (Nichiro sensō ni shūgun shita Pōrandojin)
To juz w zasaaaadzie dziś! Ktoś się może wybrać?
-
Nic o Jacku Poszepszyńskim - mazurska propaganda.
-
http://www.polska-azja.pl/2009/10/21/iii-dni-japonii-na-uniwersytecie-warszawskim/
3 XI wtorek
11.20-11.40 film dokumentalny NHK Polacy walczący w wojnie japońsko-rosyjskiej (Nichiro sensō ni shūgun shita Pōrandojin)
To juz w zasaaaadzie dziś! Ktoś się może wybrać?
Ty?
-
Nic o Jacku Poszepszyńskim - mazurska propaganda.
Jak to nic? Wydaje sie, że jak dziadek Jacek był głęboko zakonspirowanym agentem, tak, i referaty o nim muszą być zakonspirowane, bo przecież po ponad 100 latach wróg nadal nie śpi. O dziadku lub nawet dziadka Jacka mogą być lub na pewna są referaty:
W poszukiwaniu polskich grobów w Japonii - znając przygody dziadka w Mandżurii jest niewątpliwe, że pozostało tam co najmniej kilka jego grobów, które zresztą co roku stara się odwiedzać.
Dzieci syberyjskie - świetnie wiemy, iż chociaż Jacek Maria Poszepszyński był już w 1904/5r. dziadkiem, to ze względu na wiek brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej jako dziecko pułku.
Estetyka japońska. Badania transkulturowe - przecież to dziadek dzięki swoim szeroko zakrojonym badaniom kultury japońskich domów publicznych rozpoczął dyskusje na temat estetyki obcowań transkulturowych. Wykłady: Kurtyzany i popkultura. Ciało, seksualność i estetyzacja doświadczenia w filmie “Sakuran" dosadnie oraz Oswoić Tokio. Antropologiczne uwagi z pracy w terenie aluzyjnie kontynuują tę problematykę.
Blaszane pudełko po herbacie - chodzi prawdopodobnie o pudełko, w którym dziadek dla niepoznaki trzymał chlebak, w którym trzymał granaty ("bo nigdy nic nie wiadomo").
Sutra Lotosu a rozwój synkretyzmu buddyzmu i shintō w Japonii - spostrzeżenia dziadka z pierwszych prób jedzenia posiłków pałeczkami.
Poezja bez rymu i rytmu” – o najwcześniejszych przekładach poezji japońskiej na język polski - pierwsze, tzw. "niemie" przekłady przez dziadka Jacka poezji, które połączone z pokazem Tańca buyō już podczas premierowej recytacji przez dziadka w Łodzi rozpaliły tłum na tyle, że wywołały rewolucję 1905r.
Mało?
-
W poszukiwaniu polskich grobów w Japonii - toż to o mission impossible polskiej archeologii, czyli poszukiwaniu miejsca (miejsc?) wiecznego spoczynku kaprala Jedziniaka :)
-
W poszukiwaniu polskich grobów w Japonii - toż to o mission impossible polskiej archeologii, czyli poszukiwaniu miejsca (miejsc?) wiecznego spoczynku kaprala Jedziniaka :)
Polskiej archeologii? Gdybyś nie napisała "polskiej" byłoby jak znalazł dla szczutka na praktyki studenckie. Chociaż, teraz, gdy juz jesteśmy z Wielką Brytanią jednym kontynentem, dlaczego nie? I lepiej szukać grobów w Mandżurii, niż u siebie, bo nigdy nie wiadomo, na co się trafi i jakie zmory się wykopie.
-
W poszukiwaniu polskich grobów w Japonii - toż to o mission impossible polskiej archeologii, czyli poszukiwaniu miejsca (miejsc?) wiecznego spoczynku kaprala Jedziniaka :)
Polskiej archeologii? Gdybyś nie napisała "polskiej" byłoby jak znalazł dla szczutka na praktyki studenckie. Chociaż, teraz, gdy juz jesteśmy z Wielką Brytanią jednym kontynentem, dlaczego nie? I lepiej szukać grobów w Mandżurii, niż u siebie, bo nigdy nie wiadomo, na co się trafi i jakie zmory się wykopie.
My, jak archeologiczny wydział brygady młodzieżowej (hehe) naszego forum zobowiązujemy się w przeciągu naszego życia - z okazji okrągłej, 56 rocznicy czegośtam - odnaleźć conajmniej jeden grób kaprala Jedziniaka.
-
Ciekawe, czy przy którymkolwiek pochówku kaprala Jedziniaka, jak to zwykle podczas grzebania wybitnych wodzów, zabijano także i chowano jego przybocznych szeregowych, czy też tych szeregowych, którzy zginęli wraz z nim podczas walki? A może dobijano rannych?
-
Znając życie, to kaprala po raz pierwszy pochowano w trakcie oblężenia Port Artura. Że podwładni go kochali, to każdy z pełnymi honorami do jego grobu składał całą broń i umundorowanie, włącznie z bielizną. Toteż nic dziwnego, że chwilę po zakończeniu uroczystości było trzeba poddać twierdzę. Trzask prask, panie i po wszystkiem.
-
My, jak archeologiczny wydział brygady młodzieżowej (hehe) naszego forum zobowiązujemy się w przeciągu naszego życia - z okazji okrągłej, 56 rocznicy czegośtam - odnaleźć conajmniej jeden grób kaprala Jedziniaka.
O musztardzie było wspomnieć...
Albo choć o dżemie...
-
O musztardzie było wspomnieć...
Musztardę mam.
-
Był (k)Toś?
I czy film powstał na podstawie jedynego słusznego źródła czyli stenogramów z przesłuchań powykręcanego Dziadka Jacka ze szczurem na brzuchu w krzyżowym ogniu pytań i odpowiedzi?
-
Był (k)Toś?
I czy film powstał na podstawie jedynego słusznego źródła czyli stenogramów z przesłuchań powykręcanego Dziadka Jacka ze szczurem na brzuchu w krzyżowym ogniu pytań i odpowiedzi?
Nie byłem, ale słyszałem, że stenogramy z przesłuchań są równie powykręcane jak dziadek Jacek i obejmują wyłącznie krzyżowe pytania.
-
Bez odpowiedzi? Łeee... Toż to jak pączek bez dżemu.
-
Bez odpowiedzi? Łeee... Toż to jak pączek bez dżemu.
Niekoniecznie. Masę ludzi zginęło po przesłuchaniach, podczas których protokoły zawierały tylko pytania...
-
Toż to jak pączek bez dżemu.
Pączek bez dżemu palce lizać!
Tylko takie lubię
-
Bo cały dżem należy przeznaczyć tylko i wyłącznie do użycia z chlebem :D
-
Byzzzzdura.Pączek musowo musi być z dżemem.
-
Byzzzzdura.Pączek musowo musi być z dżemem.
dupa
-
Faktycznie,niektóre dupy z dżemem palce lizać. S:)
-
W poszukiwaniu polskich grobów w Japonii - toż to o mission impossible polskiej archeologii, czyli poszukiwaniu miejsca (miejsc?) wiecznego spoczynku kaprala Jedziniaka :)
Najlepszy sposób na odkrycie grobu (grobów) Kaprala Jedziniaka i innych polskich żołnierzy w Japonii jest zagranie wsiadanego lub wstawanego (pobudki) i wtedy żołnierz nie ma wyjścia, musi wstać, trzask prask i po wszystkim.