Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: szczutek w 20 Października 2009, 19:52:10

Tytuł: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 20 Października 2009, 19:52:10
Proponuję zamieszczać tutaj tytuły książek wartych przeczytania, a które to nie mieszczą się w szerzej lub wężej pojmowanym klasycznym kanonie.

Ja na początku walnę "Zaułkiem łgarza" Roberta McLiama Wilsona. No. Tyle.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Października 2009, 20:20:14
Cenna inicjatywa, jednakowoż... Ja wszystko co uważam za warte uwagi Bruxy ciupasem zaliczam do swoistego kanonu. To z wrodzonej skromności  ;D No i tu powstaje nam pewien paradoks...  S:)



Co nie przeszkodzi mi w kontrze. Przebijam a propos mojej bieżącej lektury jopkiem zdecydowanie pikowym: Historie cmentarne, by Boris Akunin i Grigorij Czchartiszwili. Nie dość, że w klimatach zembatych, to jeszcze obaj autorzy to jedna i  ta sama osoba.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 20 Października 2009, 20:40:08
ja bym prosił o zdefiniowanie klasycznego kanonu.
Czy proza Zajdla to kanon czy nie?
Ha?
obaj autorzy to jedna i  ta sama osoba.
Ciekawostka przyrodnicza...
Jak tak można...
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Października 2009, 20:52:34
Z punktu widzenia Bruxy Zajdel to kanon kanonu.
Ale już ustaliliśmy (my, Bruxa), że to nie ma nic do rzeczy.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2009, 00:24:21
Z niekanonicznego kanonu to ostatnio Dzienniki Gwiazdowe Lema. A z innych, to czytam, przeraża mnie, czytam i nie mogę się oderwać od Łaskawe Johnatana Littella
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Października 2009, 06:13:07
A ja ni emogę znowu się oderwać od ulotki - kropelka, sposób użycia
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Października 2009, 08:01:03
Biedny Stefan... na następnym zlocie (jak przyjedziesz) to cię odkleimy.
Ja czytam forum, ale to chyba kanon :-\
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2009, 09:10:20
A ja ni emogę znowu się oderwać od ulotki - kropelka, sposób użycia
Jak Cię znam, to pewnie o Ani Kropelce?
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 13 Stycznia 2010, 03:10:51
Jan Andrzej Kaczmarczyk i jego "Doskonały fachowiec" wydawnictwa "Czytelnik". Moim zdaniem jest to ideowy spadkobierca talentu Jana Roberta Parzochy. Rok 1988.

Polecam tym mocniej, że to rzecz nie do dostania - gościu, który szlify zdobywał najprawdopodobniej przy rżnięciu kolejnych wydawcnitw "Opowieści milicyjnych" zabrał się za opisywanie losów chłopca z przedmieść (przedmieść chylącego się ku upadkowi USA, of kors), któremu nawet Bonzo nie tylko nie byłby w stanie ukraść portefla, ale któremu to tenże chłopiec (parę lat później dorosła bestyja) skradłby nawet gumkę od majtek. Wydrukują to najprawdopodobniej wtedy, gdy dzielenie przez zero będzie obok opisywania kreacjonizmu obowiązkowym przedmiotem na maturze.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Stycznia 2010, 07:49:54
któremu nawet Bonzo nie tylko nie byłby w stanie ukraść portefla,
Ale już Gonzo by mógł?

ale któremu to tenże chłopiec (parę lat później dorosła bestyja) skradłby nawet gumkę od majtek.
O ile Gonzo nosiłby majtki.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: rym pedadoga w 13 Stycznia 2010, 08:39:47
któremu nawet Bonzo nie tylko nie byłby w stanie ukraść portefla,
Ale już Gonzo by mógł?
Chyba łatwiej byłoby temu chłopcu ukraść PESEL niż portfel.
O ile Gonzo nosiłby majtki.
Nienoszenie majtek wcale nie zwalnia od noszenia niezastąpionej w wielu sytuacjach gumki od majtek.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Stycznia 2010, 08:40:15
Protestuję przeciw gonzoidacji tego wątku!
Oj, to chyba nie po polsku...
Bruxa - przetłumacz
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2010, 12:25:40
Pojawia się pytanie, co było najpierw, gumka do majtek, czy majtki?
Ha! I ani słowa nie było o Gonzie, który miał gumkę do majtek zrobioną ze sznurka do snopowiązałek, a zdobył ją na pewnym słoniu wygrywając w trzy karty w bitwie pod Hydaspes.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 13 Stycznia 2010, 12:28:06
w trzy karty w bitwie pod Hydaspes.
Oj nie wiem, czy pod Hydaspes to bitwa nie toczyła się na kopyta Bucefała...
O i ani słowie o żabie...
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 13 Stycznia 2010, 16:26:21
Oczywiście, że chodziło o Gonza. Bonzo jaki jest, każdy wie, czyli nikt nie wiem. To go właśnie odróżnia od Gonza, o którym można powiedzieć wszystko, a całość złożona do kupy będzie jak najbardziej spójna i logiczna.

ale któremu to tenże chłopiec (parę lat później dorosła bestyja) skradłby nawet gumkę od majtek.
O ile Gonzo nosiłby majtki.
Młodzian wyszedł by z tej sytuacji obronną stopą, zakładają wcześniej niespostrzeżenie bieliznę na niczego nie spodziewającego się Gonza i dopiero wtedy zachachmęciłby mu tę gumkę. W ostateczności, gdyby się mu spieszyło na tramwaj, to ukradłby gumkę od majtek nawet wtedy, gdyby Gonzo takowej akurat nie posiadał. W końcu złodziej jak chce, to potrafi.
Tytuł: Odp: Liga Książkowa im. Wacława Ochrackiego-Przebygi
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Stycznia 2010, 19:52:40
W końcu złodziej jak chce, to potrafi.
I tym się różni złodziej od Gonza, który nawet jak nie chce, to potrafi.