Kategoria ogólna > Aktualności

Pozytywny wątek szpitalniany

<< < (118/119) > >>

Cezarian:
Operacja prostaty.
Niestety latka lecą i nasz Wspólnik specjalizujący się w teorii i praktyce prawa drabinowego i kobiet, miał operację prostaty. Jako znany perfekcjonista wszystko dopiął na ostatni guzik: operacja u najlepszego w kraju specjalisty, przy pomocy aparatury Leonardo da Vinci. Na miejsce zawiózł go i przy zabiegu asystował ordynator oddziału urologii naszego Szpitala Klinicznego, który także nadzorował wszystko co wydarzyło się później, aż do pierwszej pooperacyjnej zapaści pacjenta w toalecie włącznie. Krótką mówiąc, uspokajaliśmy Wspólnika przed położeniem się na stół, że ma opiekę prawie jak Kulczyk!
I co? Okazało się, że mieliśmy rację i że „prawie” robi różnicę. Tym razem na korzyść. Co znaczy na korzyść? Tak powiedzieć, to jakby milczeć na Sądzie Ostatecznym! Natychmiast po pierwszych odwiedzinach naszego bohatera w Kancelarii, wszystkie jak jedna dziewczyny, zgodnym głosem stwierdziły, że po operacji prostata jak nowa! Zamarliśmy w napięciu na myśl, co to się będzie działo za chwilę, jak  zdejmą mu szwy i wyjmą cewnik?

Cezarian:
Może idąc z duchem czasu powinniśmy założyć wątek psychologiczny? Choć ten wydaje się wystarczająco pojemny nawet na cukrzycę psychologiczną?

Cezarian:
Wracamy do klimatów szpitalnych. Moja mama przebywała ostatnio w takim przybytku i podczas odwiedzin zaobserwowałem ciekawe zjawisko. Na jednych drzwiach stał jak wół napis: „Oddział sterylizacji”. Nie to jednak wzbudziło moje zdziwienie, podobnie jak nie wywoływała go długa kolejka pod wejściem na oddział. Natomiast fakt, że kolejka składała się osób z psami i kotami, budził już pewne oszołomienie, które zamieniło się w osłupienie, gdy w „zwierzęcej” kolejce spotkałem kobietę z mężem. Nie wytrzymałem i zapytałem, co tu robią, usłyszałem, że pomyliła oddział sterylizacji z urologicznym, ale chyba już jest za późno. Na szczęście mąż stwierdził, że od dawna jest mu już wszystko jedno.

Bruxa:
Sterylna czystość chociaż tam była?

Cezarian:
Skąd mam wiedzieć nikomu za "drzwi" nie zaglądałem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej