Autor Wątek: O paczkomatach śwątecznie i codziennie  (Przeczytany 42523 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38937
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #150 dnia: 01 Maja 2024, 22:29:29 »
Ale nie wiem, czy chociaż zapakowali pary do pary?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Urzędnik

  • Bułczarz
  • **
  • Wiadomości: 83
  • słoiki dżemu truskawkowego +15/-0
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #151 dnia: 01 Maja 2024, 22:50:48 »
A to nietrudno. To cztery identyczne pary. Praktyczność tego pomysłu jest taka, że dekompletacja jednej pary może pozwolić na skompletowanie z inną zdekompletowaną parą, o ile dekompletacje były symetryczne, tj. z jednej pary wypadł nam but lewy, a z drugiej prawy.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38937
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #152 dnia: 02 Maja 2024, 06:02:20 »
Genialne w swojej prostocie.
Tylko czy równie genialnym torem szła światła myśl nadawcy i czy spakowano to, co zamówiłeś.
I czy nie pomyśleli, że jesteś pajęczakiem.
A w ogóle to jestem nieco zawiedziona, że nie zapakowano po 3/4 pary w każdej przesyłce.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26585
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #153 dnia: 02 Maja 2024, 08:23:16 »
To musiała jakaś AI te paczki wysyłać ;)

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3911
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #154 dnia: 02 Maja 2024, 08:25:10 »
Tak to bywa. Paczki w paczkomacie są takie troche w stanie nieoznaczonym. Dopiero po wklepaniu kodu się niejako materializują. Nie wiem czy wspominałem jak przekazałem wszystkie "klucze i guziki" Małżonce a ta po czasie raportuje:
- OK mam obie paczki.
Skrzynka biegów w mózgu przerzuca nieco jeszcze otępiały umysł na wysokie obroty: aaale jak to dwie? Toż przed chwilą dopiero druga zmieniła stan na "przekazana kurierowi"? Odpowiedź:
- No dwie były w skrytce.
Osobno zapakowali dwa buty pancerne znane jako glany (nadal uzywam w mniej zobowiązujących sytuacjach nieco z sentymentu do "good old punk days") czy co? Niby bez sensu ale czy blaszka w kopercie sprzed lat to niby miała sens? Zaraz ustalimy:
- Czy one są jednakowe?
- E nie, jedna mała druga duża i ciężka jak (...). A w ogóle to co takiego ciężkiego.....
Hmm. Buty osobno sznurówki osobno?
- Dobra. OK. To chwilowo nieważne. Sprawdź jeszcze....
- Właśnie, moment ta druga jest w ogóle na kogoś obcego.
Cóż. Po prostu pan "szurnął" do jednej skrytki dwie paczki.... Co ciekawe usało się to odkręcić w 5 minut: jeden telefon z wyjaśnieniem, otwarta zdalnie skrytka i prośba o wrzut tamże.
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Online Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 21603
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #155 dnia: 02 Maja 2024, 10:50:30 »
No i jak tu nie lubić paczkomatów.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26585
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #156 dnia: 02 Maja 2024, 10:51:33 »
AI, automaty a i tak wszystko zależy od człowieka...

Offline Urzędnik

  • Bułczarz
  • **
  • Wiadomości: 83
  • słoiki dżemu truskawkowego +15/-0
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #157 dnia: 02 Maja 2024, 14:12:35 »
@Bruxa: a może i pomyślał, od pająków i innych roztoczy jeszcze nikt mnie nie wyzywał.

Online Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 52478
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #158 dnia: 05 Maja 2024, 20:45:30 »
Baader, ciekawe, czy u Stefka możliwe byłoby takie bezkonfliktowe rozładowanie konfliktowej sytuacji?
Urzędnikowi zaś należą się wyjaśnienia, że nasz nieodżałowanej pamięci Stefek w czasach przedpaczkomatowych wymieniał kilku listonoszy w roku obrotowym (choć samobójstwa były mimo wszystko wyjątkiem) i ponoć podobnie idzie mu z paczkomatami.
Edit, proszę, jak znalazł. Co my wiemy o problemach z paczkomatami?

Trzy razy byłam w punkcie odbioru paczek po majtki, których pilnie potrzebowałam na randkę! Dwa dni z rzędu punkt był zamknięty - o czym nie było nigdzie informacji. A za trzecim razem nie mogli znaleźć mojej paczki. W rezultacie termin odbioru zamówienia upłynął, a ja zostałam bez majtek!!! A możliwe, że gdyby nie ten punkt obioru, to miałabym już męża.....
« Ostatnia zmiana: 05 Maja 2024, 21:09:04 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38937
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #159 dnia: 05 Maja 2024, 21:59:53 »
Rozumiem, że to jeszcze nie był ten etap, żeby na randkę iść bez majtek?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Online Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 52478
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #160 dnia: 06 Maja 2024, 08:54:24 »
I może szybciej miałaby męża?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Jerzetta

  • Cesarski
  • Nowy Bułczarz
  • *******
  • Wiadomości: 36
  • słoiki dżemu truskawkowego +2/-0
  • I po co mi to znowu?
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #161 dnia: Wczoraj o 13:16:04 »
Baader, ciekawe, czy u Stefka możliwe byłoby takie bezkonfliktowe rozładowanie konfliktowej sytuacji?
Urzędnikowi zaś należą się wyjaśnienia, że nasz nieodżałowanej pamięci Stefek w czasach przedpaczkomatowych wymieniał kilku listonoszy w roku obrotowym (choć samobójstwa były mimo wszystko wyjątkiem) i ponoć podobnie idzie mu z paczkomatami.

Gdybym go znała, to by mi się łezka w oku zakręciła.
Wspominany po tylu latach - pewnie niezły gagatek był z niego.
U mnie w promieniu 300 metrów są wszystkie paczkomaty - wróc - automaty paczkowe wszystkich firm.
O sobie korzystam, to z tego, to z tego, to z tego, ale  te ch... z inpostu zawsze (no dobra, czasami)  wywiozą mi paczkę na pierdziszewo.
Jak mam czas, to czekam. Niech przyniosą pod dom.
Ale wysyłanie paczek jak jak najbardziej teges.
Szczególnie przed szóstą rano.
Uwielbiam.
Ale że Możdżonka nie wzięli???

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38937
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: O paczkomatach śwątecznie i codziennie
« Odpowiedź #162 dnia: Wczoraj o 14:35:47 »
Za pandemii to w tej firmie co to ch... to najwyraźniej mieli taki ruch, jak ta pani w obuwniczym, co jej się buty rozeszły, bo zaproponowali mi zastępczy punkt odbioru na Ursynowie. Jakbym miała chęć przejechania się po mieście, to bym pojechała do nadawcy osobiście, miałabym nawet bliżej...

Pewnie im się wydawało, że Ursus czy Ursynów, jeden inpost.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.