Rodzina Poszepszyńskich > przemyślenia

Kwiatki z translatorskiej łączki i inne zabawy z AI

<< < (45/46) > >>

Fasiol:
Jeżewo?

Bruxa:
Akurat Białystok i Jeżewo to chyba nietrudno dosłownie przetłumaczyć, a nawet narysować.

Cezarian:
A taka Rabka-Zdrój?

Bruxa:
To od rabacji?

Baader:
Czasy nadeszły takie że można sobie zawinszować napisanie programu czy np stworzenie prostej strony internetowej za pomocą EjAja i sporo jest rozwiązań dobrych w te klocki acz dostępnych za $$$  i to niekiedy niemałe. Na ten moment prym tu wiedzie jak się wydaje Kiro CLI. Jednak gdybyście chcieli spróbować to bardzo polecam opcję tańszą a w pewnych rozsądnych granicach za darmo. Ale po kolei. Jest coś takiego:

https://opencode.ai/

Z natury rzeczy Opencode ów czuje się lepiej na Linuksie ale i pod Windows da się. Działa całkiem przyjemnie. Do wyboru jest kilka darmowych (w pewnym zakresie) modeli

https://opencode.ai/docs/pl/models/

(Zwraca tu uwagę dość zabawne tłumaczenie nazw własnych. Klaudiusz. Bliźnięta....)

...acz w sumie lepszy obraz dają endpointy:

https://opencode.ai/docs/zen/

Polecam na podstawie doświadczeń własnych, trzymając się konwencji dziwnych tłumaczeń, Wielkiego Ogórasa (oczywiście Big Pickle) :P Deep Seek v4 też daje radę.

Gdy darmowa wersja to za mało można wyjąć węża z kieszeni i wydać 10 "bucksów" na pełne. Tu jednak ostrożnie: obawiam się że jeśli poda się nr karty, i nie będzie obserwować ile to juz limitów się zjadło, to system bedzie ssał (smoktał) piniądzorki jak szalony.

No. To już wiecie że takie coś jest. Darz bór!




Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej