Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 951575 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 16219
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10035 dnia: 30 Sierpnia 2021, 20:34:42 »
I wespół w zespół zagadki rozwiązalim.
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32735
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10036 dnia: 30 Sierpnia 2021, 21:25:41 »
Dziękować!

Ja również proszę bardzo:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umbriaga

Też sensownie.
Z tym, że oba te nawiązania są dla mieszkańców reszty kraju mniej więcej tak czytelne jak zielona hulajnoga Syrenki. Ale zawszeć to miło dowiedzieć się czegoś nowego.

To teraz poproszę jeszcze o rozkminienie Rzeszowa.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10037 dnia: 06 Września 2021, 11:48:21 »
Ludziom nie dogodzisz, nawet kulturalne zachowanie kierowcy wywołuje agresję.

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32735
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10038 dnia: 06 Września 2021, 15:20:56 »
Nie wiem, jakie zasady obowiązują w tej sprawie w Legnicy, ale w Warszawie pan kierowca miałby rację.
Nie "podnoszę rękę" tylko macham, do skutku, czyli aż zobaczę, że włącza migacz do skrętu w zatoczkę.

Na podniesienie ręki w stolicy to ci się nawet taksówka nie zatrzyma.
Ba, podniesieniem ręki nawet uchwały w sejmie nie przegłosujesz, bo ci reasumpcję zrobią...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10039 dnia: 06 Września 2021, 15:34:51 »
Nie wiem, jakie zasady obowiązują w tej sprawie w Legnicy, ale w Warszawie pan kierowca miałby rację.

Wiadoma rzecz stolyca! I każde słowo zbędne!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3090
  • słoiki dżemu truskawkowego +24/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10040 dnia: 07 Września 2021, 09:41:27 »
To teraz poproszę jeszcze o rozkminienie Rzeszowa.

Nawiązanie do pomnika Tadeusza Nalepy?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Nalepa
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10041 dnia: 07 Września 2021, 10:01:26 »
Nic się nie ukryje, brauvo!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32735
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10042 dnia: 07 Września 2021, 19:10:17 »
No w sumie, jak mieli do wyboru pomnik Czynu Rewolucyjnego, zwany potocznie Wielką... ekhm... Waginą...



Tylko przy Nalepie siatki mi brakuje. Ale skoro Syrenka na hulajnodze, a Neptun na desce...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3090
  • słoiki dżemu truskawkowego +24/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10043 dnia: 08 Września 2021, 07:56:52 »
Była dawno temu w PzR taka piosenka:

Być może nazwisko Wilhelma Tella
Obiło wam się kiedyś o uszy:
Był taki jeden znany facet
Co bardzo dobrze strzelał z kuszy


No i proszę. Lata minęły i mamy równouprawnienie:

19-latka uzbrojona w kuszę przyszła w poniedziałek do szkoły. Według świadków miała strzelić przez otwarte drzwi nauczycielowi w plecy. Ranny został także wicedyrektor szkoły, który wyszedł na korytarz, by zobaczyć, co się dzieje - informuje Radio Supernova.

https://www.onet.pl/?utm_source=duckduckgo.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=3c7c1365-21bf-436f-b758-45840ddfd2b5&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10044 dnia: 08 Września 2021, 11:29:18 »
Najprawdopodobniej chciała uczcić 312 rocznicę bitwy pod Połtawą, a że ta przypada w lipcu, więc obchody zorganizowała dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego. Pewnie nauczyciel zaciągał po szwedzku?

Jednak ten przypadek obrazuje, jak państwo nie dba o szeregowego obywatela, nakładając na niego zbyt wiele zakazów. Gdyby dozwolone było posiadanie przez nauczycieli kusz, obroniliby się sami.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32735
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10045 dnia: 08 Września 2021, 17:40:57 »
Spore przebicie ma taki bełt z kuszy, skoro ustrzeliła i nauczyciela i dyrektora...

Jednak wracamy do średniowiecza. Pamiętam jak dwadzieścia lat temu koleżanka polonistka w prywatnej szkole też dostała w plecy, ale z pistoletu pneumatycznego.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10046 dnia: 08 Września 2021, 20:26:18 »
Na szczęście, jak to w Średniowieczu, była w zbroi?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32735
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10047 dnia: 08 Września 2021, 20:59:24 »
Nie. Ale na szczęście ten zawód czyni człowieka gruboskórnym.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 42770
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10048 dnia: 08 Września 2021, 21:20:03 »
Nie. Ale na szczęście ten zawód czyni człowieka gruboskórnym.
Tu jak znalazł, mój zawód rozumie Twój. Nie żebym się zawiódł.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3090
  • słoiki dżemu truskawkowego +24/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10049 dnia: 09 Września 2021, 08:18:25 »
Pamiętam jak dwadzieścia lat temu koleżanka polonistka w prywatnej szkole też dostała w plecy, ale z pistoletu pneumatycznego.

Człowiek strzela Pan Bóg bełty nosi jednym słowem. Niekiedy przypadkowo. No i tu muszę coś wyznać. W roku bodaj 2016 miałem parasol który przy wszystkich swoich zaletach - rozmiar, składanie do względnie małej objętości - miał też jedną wadę. Niesamowicie ciężko się składał. Jego złożenie wymagało użycia ogromnej siły i albo robiłem to opierając koniec o chodnik i wciskając rączkę całym ciężarem tułowia albo opierałem ww końcówkę by tak rzec o klatę i ściągałem całą siłą ramionami rączkę do środka ("Widzieliście? Bez pokrętki ci go napiął"). Parasol odpłacał to błyskawicznym rozłożeniem w potrzebie, z trzaskiem na który po drugiej stronie ulicy przechodnie sę oglądali (przypuszczam iż był to tzw "sonic boom").

Jednak do czasu.

Wysiadając w środku burzy z tramwaju będąc jeszcze na stopniach zabrałem się za rozkładanie parasola. Tym razem zmagazynowana w nim ogromna energia potencjalna zmieniła się w kinetyczną nieco inaczej: mechanizm z pokryciem ruszył błyskawicznie do przodu, wyrwał się z rączki i płaskim torem przeleciał jakieś 20 m gdzie trafił centralnie w kręgosłup jakiegoś Bogu ducha winnego dziadka i efektownie w końcu się rozłożył, zostawiając mnie jako idyjotę z dymiącą... to znaczy z rączką w garści.

Tu włączyła się wyobraźnia. Byłem pewwien że pan odwróci się odsłaniając pas z coltami i powie coś w rodzaju "W plecy, tchórzu? Walcz jak mężczyzna"! :P
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!