Autor Wątek: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...  (Przeczytany 2365 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26250
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« dnia: 24 Maja 2011, 15:03:24 »
Będąc na wycieczce uśmiech  ;D zagościł na mej facjacie, gdyż natknąłem się na wystawę z cudnym zdjęciem i opisem.
Jednakoż nie cały opis udało mi się przetłomaczyć z polskiego na nasze i mój uśmiech zbyt szybko zamarł z bezradności. Może jaki bystry forumowicz pomoże odszyfrować, cóż tam nabazgrali w 1961 roku a przy okazji i sobie umili czas jakiś?
Kontekst: Opinogóra, od wieków posiadłość Krasińskich (m.in. Zygmunt - nie-boski poeta), po wojnie zajęta przez ludność pracującą wsi i PGR, w 1960(1961?) powstaje tu Muzeum Romantyzmu

Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #1 dnia: 24 Maja 2011, 17:05:06 »
Jesteśmy głęboko zobowiązani Sz. Panu Dyrektorowi za udostępnienie nam osobistego kontaktu z WG. (?) Krasińskim, z którym wygraliśmy wioczego preferansa (preceferansa?) na szpinecie (na 8 rąk), tudzież za obejrzenie przewodniczki w stylu późnego dyrektozyatu. Kochany Mausio* niech nam przetrwa wszyskiego swoje dzieła.

18.VII.1861r                    Pani Z. et consortes

*) Niech Jego dzieła przetrwają wszystkich złodziei i domokrążców - uwaga na orient!
                                     Puginały

18 x VII 1961r.
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26250
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Maja 2011, 17:19:13 »
Brawo, brawo, choć nadal nie wszystko rozumiem, a już to "wygraliśmy wioczego preferansa (preceferansa?) na szpinecie" wymaga chyba komentarza archeologa ;)

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Maja 2011, 17:53:10 »
Nie wioczego, amatorzy, tylko uroczego ::)
Mam stos takich bazgrołów przed sobą do sprawdzenia - żebyż wszystkie były tak czytelne! A żadna bazgroła niestety nie będzie taka urocza, już ja wiem, czego się mogę spodziewać  :P

Edit: przewodniczka w stylu późnego dyrektoriatu? Hę? A wy się na jakichś preferansach skupiacie...

Edit2: nie WG Krasińskim, tylko hr. Krasińskim. Ech, wy pokolenie powojenne ::)
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Maja 2011, 18:03:55 »
Edit3: szpineta wygląda tak:



ta mała czarna to szpineta.

Ale żeby na szpinecie preferansa? W sumie można, z braku stolika...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26250
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Maja 2011, 18:13:18 »
A jednak - grafolog szkolny górą :D
Ufff, dobrze że nie pracuję w szkole...

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Maja 2011, 19:45:14 »
Hej, na polu błyszczy kwiecie,
w preferansa na szpinecie
hrabie, damy et consortes
rżną na osiem rąk...


Tak mi się wypsło.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Maja 2011, 21:58:25 »
Robiłem, co mogłem :P Jakbym miał taki dorobek, jak tow. Bruxa, to pewnie też bym sobie z tym poradził. No i łeb nie ten, końcówka sesji, człowiek by się napił kulturalnie, a nie czytał o pierdołach.
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Maja 2011, 22:56:26 »
Jedno nie przeszkadza drugiemu, najprawdopodobniej?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Maja 2011, 23:16:50 »
Bravou! Fakt, że Bruxa w tej trudnej kategorii nie dała młodzieży szans nie dziwi, zdecydowanie osiągnęła najlepszy czas...

Brawo, brawo, choć nadal nie wszystko rozumiem, a już to "wygraliśmy wioczego preferansa (preceferansa?) na szpinecie" wymaga chyba komentarza archeologa ;)
Sprawę tę, na pozór tajemniczą wyjaśnia znany i szanowany dowcip z czasów dobrze przedwojennych, bo sprzed I-szo wojennych, a więc o poruczniku Rżewskim:

- Poruczniku Rżewski, czy gra pan na gitarze?
- Gram.
- A na fortepianie?
- Oczywiście, ze gram, madmoisele.
- A na szpinecie?
- Jak najbardziej,
- A na harfie?
- Na harfie nie, bo karty przez struny wypadają…


Tak na marginesie, to oświeciło mnie, że porucznik Rżewski najprawdopodobniej brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej i jeśli tak, to musiał znać niejakiego dziadka - in spe - Jacka? O znajomości świadczy chociażby zbliżona opinia o obu tych niewątpliwych bohaterach...
« Ostatnia zmiana: 25 Maja 2011, 12:01:06 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26250
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Grafolog poszukiwany, najlepiej z poczuciem humoru...
« Odpowiedź #10 dnia: 25 Maja 2011, 07:39:17 »
Patrz pan, jaki ten świat mały i ile kryje niespodzianek 8)