Autor Wątek: Archeo-won-tek  (Przeczytany 135409 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #45 dnia: 22 Kwietnia 2010, 10:00:46 »
Jak doniosły media odkryto najstarszą formę życia na ziemi:
http://wiadomosci.onet.pl/2159032,16,odkryto_najstarsza_forme_zycia_na_ziemi,item.html

Zdaniem Gonza naukowcy są dopiero na początku drogi i muszą się jeszcze dużo nauczyć. Ale on ma czas, poczeka.
« Ostatnia zmiana: 22 Kwietnia 2010, 11:19:19 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #46 dnia: 23 Kwietnia 2010, 06:34:29 »
A to ja znam te bakterie.
One spowodowały (m.in) pęknięcie murów Jerycha, katastrofę Tytanica i porażkę z niemcami.

Online Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 21137
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #47 dnia: 27 Kwietnia 2010, 20:14:07 »
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #48 dnia: 27 Kwietnia 2010, 23:11:39 »
"Grupa ewangelickich odkrywców"

Dziękuję, następny pacjent.
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #49 dnia: 29 Kwietnia 2010, 11:39:55 »
"Grupa ewangelickich odkrywców"

Dziękuję, następny pacjent.
I masz rację, przecież na Arce Noego nie było ewangelików? A może wykażą to badania DNA lub dendrologiczne?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38447
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #50 dnia: 29 Kwietnia 2010, 18:01:42 »
Na Archeowieściach w komciach piszą, że zachowała się nawet wyścielająca boksy słoma.
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.

http://archeowiesci.wordpress.com/2010/04/27/odkrycie-arki-noego-komentarz/
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #51 dnia: 29 Kwietnia 2010, 19:05:30 »


Jak się przyjrzeć dokładniej, to i można dojrzeć parę mamutów, które zadekowały się na gapę pod ławką.
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #52 dnia: 29 Kwietnia 2010, 19:11:15 »
Podobno wersja dyskredytująca znalezisko jako że ok 4800 lat temu nie było w okolicach potopu, który wynióśłby arkę na 4000m n.p.m. jest już nieaktualna. Są bowiem co najmniej dwie koncepcje, wyjaśniające wysokość, na której znaleziono arkę. Pierwsza - odnaleziono ślady ciężarówki sprzed ok 4500-4800 p.n.e. na tyle duże, że ciężarówka mogła przewieźć arkę. Druga koncepcja, mająca jeszcze twardsze podstawy mówi, że arka stała po prostu w suchym doku, czekając na kolejne powodzie. Jednak z powodziami później już się tak nie powodziło.
Szczutek. To Twoja arka, przepraszam, działka. Głupio tak o wszystko pytaqć Gonza?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #53 dnia: 30 Kwietnia 2010, 06:36:52 »
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.
A wiesz jak taka słoma się jara?
Znaczy jakie skręty można z niej zrobić?

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #54 dnia: 30 Kwietnia 2010, 10:51:22 »
A ja myślałam, że takie cuda to tylko ze słomą ze żłóbka w Betlejem - ponoć do niedawna do obejrzenia w bazylice w Wambierzycach, po wojnie Ruskie zaiwanili.
A wiesz jak taka słoma się jara?
Znaczy jakie skręty można z niej zrobić?
Skąd mam wiedzieć, jak się jara słoma sprzed 6800 lat?
Czy to przypadkiem nie wylazała słoma z butów tym Turkom i Chińczykom?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #55 dnia: 31 Maja 2010, 13:14:55 »
W związku z wyjazdem szczutka na wysuniętą dacką placówkę archeologiczną, mam do niego prośbę w imieniu Gonza. Otóż Gonzo prosił, że, gdyby podczas wykopalisk zostały odnalezione jakieś jego rzeczy, to byłby wdzięczny za ich zwrot.
Jakby co, to jestem w posiadaniu danych kontaktowych Gonza, tym bardziej, że od czasów Mieszka I nie mieszka już na ul. Bolesława Krzywoustego.
« Ostatnia zmiana: 01 Czerwca 2010, 09:33:29 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38447
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #56 dnia: 31 Maja 2010, 15:38:48 »
Szczególnie zależy mu na kanapkach z wędzonym mamutem. Powinny być łatwe do znalezienia, i po gabarytach i po aromacie.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #57 dnia: 31 Maja 2010, 16:06:25 »
W związku z wyjazdem szczutka na wysuniętą dacka placówkę archeologiczną, mam do niego prośbe w imieniu Gonza. Otóż Gonzo prosił, że, gdyby podczas wykopalisk zostały odnalezione jakieś jego rzeczy, to byłby wdzięczny za ich zwrot.
Jakby co, to jestem w posiadaniu danych kontaktowych Gonza, tym bardziej, że od czasów Mieszka I nie mieszka już na ul. Bolesława Krzywoustego.
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca (o ile szaleć nie będą związkowcy lub/i pyły wulkaniczne), co też zaznaczę odpowiednio w forumowym kalendarzu, żeby nie było ku temu żadnych wątpliwości. Co zaś się tyczy Gonza i jego zagubionej własności, to ja nie znam regulacji dotyczących zwrotu mienia ich prawowitym właścicielom. Podejrzewam, że ten przypadek może stanowić precedens. Zwłaszcza kanapki z mamutem mogą stanowić nielichy orzech do zgryzienia - odnaleziony mamut zostałby najpewniej niemal natychmiastowo schowany przez kierownictwo w domu sołtysa, bo inaczej zaraz zostałby zeżarty przez wygłodniałą studenterię. A później, wiadomo - zabiorą takiego mamuta na Oxford, jeden z drugim da wywiad do BBC, a my nawet bez chleba z tych kanapek zostaniemy :(
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Online Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 21137
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #58 dnia: 01 Czerwca 2010, 08:17:22 »
Wyjazd na placówkę nastąpi 10 lipca

Bardzo mi się ta data podoba.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51840
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #59 dnia: 01 Czerwca 2010, 09:52:59 »
Proszę nie lekceważyć prośby Gonza, bo on prosi, a jak nie dostanie swojej własności, to może sam wziąć. Cudzą.
Nie znam na razie bliższych szczegółów, co Gonzo pozostawił na stanowiskach archeologicznych (wówczas po prostu w domach uciech, nie tylko obozowych). Wiem na pewno, że zgubił tam jajko ptaka dodo, które podobno będzie łatwo odnaleźć po zapachu.
Wspominał coś także o ziemi okrzemkowej oraz drewnianym, ręcznie rżniętym megalitycznym obelisku własnej roboty. Zdaniem Gonza obelisk ten wykazuje kształtem, iż to on na wiele tysiącleci przed niejakim Picassem wydobył z drewnianego kamienia “stereometryczną strukturę przedmiotu”. Podczas rzeźbienia zastosował nie tylko geometryzację i syntezę wątków rodzinnych, ale także algebraizację z naciskiem na potęgowanie różniczkowania wewnętrznej struktury drewnianego menhira. Po raz pierwszy w historii rzeźby zrezygnował także z wyrzeźbienia tła dla obelisku, w całości odrzucając przestarzałą jego zdaniem formułę iluzjonistycznej perspektywy. Tematem obrazu była martwa natura przedstawiająca postać ludzką siedzącą w czwartek przy stole w oczekiwaniu na obiad. Menhir jest łatwy do rozpoznania, gdyż postać ludzka ma rysy Gonza, zaś cała scena oczekiwania na obiad czwartkowy alegorycznie przedstawiony pod postacią zgeometryzowanego kanciastego stołu ma wybitnie autobiograficzny kontekst.

Co zaś do mamuta, to jeżeli on jest taki wygadany, dawać go na forum. Może zna dziadka Jacka? A może uda się wam wykopać jakiegoś żywego przedstawiciela ówczesnej społeczności? Jeżeli tak, to ciekawe, jaki zawód będzie reprezentował? Pracownik socjalny? Któż inny dałby się tak łatwo wykopać?
« Ostatnia zmiana: 01 Czerwca 2010, 11:00:05 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.