Autor Wątek: Idą święta...  (Przeczytany 28233 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4910
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Grudnia 2007, 13:19:11 »
Tekst jest autorstwa Grzegorza W.? Tego Grzegorza W.? Ten tekst? Z tymi rymami?
Idę się zakopać łopatką saperską w ogródku.  :-\

Nie ma co wybrzydzać. To w końcu tylko wesoła piosenka świąteczna... ;)
nie graj ze mną...

duch pedadoga

  • Gość
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Grudnia 2007, 13:29:43 »
Idę się zakopać łopatką saperską w ogródku.  :-\
Saperko, moja saperko
Ty wierna mi poniewierko!
Gdy Tobą kopię w czoła pocie,
śpiewam se przy robocie.


I mówię Wam, bierzcie saperki jak chcecie jechać na skróty.

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 16372
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Grudnia 2007, 15:28:16 »
I mówię Wam, bierzcie saperki jak chcecie jechać na skróty.

I jedźcie przez zboże bo we wsi Moskal stoi.
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.

Stefan

  • Gość
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Grudnia 2007, 18:12:32 »
I jedźcie przez zboże bo we wsi Moskal stoi.
Tylko bez polityki proszę!!!
Czy kolega Fasiol nie zauważył że idzie ocieplenie stosunków z Moskalami?
Czekam jeszcze tylko na ocieplenie stosunków z Cami i wy <expressis verbis> z tego kraju
Edit
P..<ev> polityczną poprawność
Ja przepraszam ze ten wtręt, ale Fasiol sam zaczął i mnie poniosło
Proszę więc uprawnione służby o moderację
« Ostatnia zmiana: 07 Grudnia 2007, 18:14:56 wysłana przez Stefan »

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 16372
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Grudnia 2007, 19:27:17 »
Oj Stefek,Stefek.We wsi stoi Moskal.Kazimierz Moskal,piłkarz a obecnie trener rezerw Wisły Kraków.Polski piłkarz.Nie ruski żołdak a ani tym bardziej dziedzic.Pruski np.
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32960
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Grudnia 2007, 20:01:22 »
I niech se chłop stoi, jak ta wydajność przeniesiona z jednego hektara na drugi hektar. Co to już stać se nie można?
Jak pisał Apulejusz w Metamorfozach, opisując spotkanie swojego bohatera-narratora ze żwawą kuchareczką: Stanąłem w drzwiach...   ;D
Potem już akcja przenosi się w rejony , ekhm, horyzontalne...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43048
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #21 dnia: 10 Grudnia 2007, 17:00:12 »
I niech se chłop stoi, jak ta wydajność przeniesiona z jednego hektara na drugi hektar. Co to już stać se nie można?
Jak pisał Apulejusz w Metamorfozach, opisując spotkanie swojego bohatera-narratora ze żwawą kuchareczką: Stanąłem w drzwiach...   ;D
Potem już akcja przenosi się w rejony , ekhm, horyzontalne...
Właśnie, najważniejsze, to zawsze stanąć na wysokości zadania, choćby zadanie było horyzontalne
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 32960
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #22 dnia: 10 Grudnia 2007, 17:09:33 »
Wtedy zwłaszcza  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Ali

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 4556
  • słoiki dżemu truskawkowego +45/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym mniej wiem...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #23 dnia: 12 Grudnia 2007, 18:59:24 »
Czyż nie można stanąć na wysokości zadania, choćby ono było wertykalne ?
Czyż nie dotnęliście odwiecznego problemu przeniesienia poziomu w pion i odwrotnie, tzn. lepiej w pionie czy w poziomie ?
Czyż nie jest to ciekawy temat na długie zimowe wieczory ?
A może jest to problem poruszony onego czasu przez kabaret Potem, cytując z głowy (czyli z niczego): "Józek jeszcze wczoraj był wysoki, teraz jest tylko długi..."
Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny. Albert Einstein

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43048
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #24 dnia: 13 Grudnia 2007, 01:01:04 »
Czyż nie można stanąć na wysokości zadania, choćby ono było wertykalne ?
Czyż nie dotnęliście odwiecznego problemu przeniesienia poziomu w pion i odwrotnie, tzn. lepiej w pionie czy w poziomie ?
Czyż nie jest to ciekawy temat na długie zimowe wieczory ?
A może jest to problem poruszony onego czasu przez kabaret Potem, cytując z głowy (czyli z niczego): "Józek jeszcze wczoraj był wysoki, teraz jest tylko długi..."

Ależ oczywiście, że można. Przecież do tego zmierza dyskusja. Stoję jednak na stanowisku, że stanie na wysokości zadania sugeruje jednak pozycje wyprostowaną.
Z drugiej strony, jeśli się nad tym zastanowić, to rzeczywiscie stanięcie na wysokości pewnego zadania w pozycji (dobre słowo i jak najbardziej na miejscu, bo niekoniecznie poziome) horyzontalnej może być, przy całej skali trudności, łatwiejsze niż stanięcie na wysokości zadania w pozycji wertykalnej.
Czy nie za bardzo dosadnie się wyraziłem?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #25 dnia: 13 Grudnia 2007, 06:47:24 »

Czy nie za bardzo dosadnie się wyraziłem?
Jak zwykle - prawniczy bełkot...
Macie talent, idźcie do sejmu

Offline Qzynka Edyta

  • Maurycy
  • Hydraulik
  • Nowy Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 30
  • słoiki dżemu truskawkowego +4/-1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Emerytowana Qzynka J-23
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #26 dnia: 13 Grudnia 2007, 09:47:10 »

Czy nie za bardzo dosadnie się wyraziłem?
Jak zwykle - prawniczy bełkot...
Macie talent, idźcie do sejmu
Tylko bez inwektyw w postaci "idźcie do sejmu"! Nie potom szkoły kończył, by między matoły wchodzić - choć tyczy się to poprzedniej de-kadencji sejmu. I żeby uciąć politykowanie, to śmiechem przez łzy ukuło się powiedzenie (za tamtej de-kadencji): "używać słów powszechnie uznanych za parlamentarne"  ;D

PS Jestem prawnikiem i jeszcze na studiach mocno odurzeni sukcesem idąc całą szerokością ulicy o 4 nad ranem Qmplowi mocno się plątał język (dzisiaj jest sędzią). Skwitowaliśmy to: prawniczy bełkot.  ;D
« Ostatnia zmiana: 13 Grudnia 2007, 10:33:35 wysłana przez Qzynka Edyta »
Wszystko, co naprawdę lubię, jest albo niemoralne, albo nielegalne, albo tuczące.

Stefan

  • Gość
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #27 dnia: 13 Grudnia 2007, 10:31:53 »

PS Jestem prawnikiem
Wspieramy Cię!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43048
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #28 dnia: 13 Grudnia 2007, 10:33:57 »
O tak, widziałem kiedyś jednego prawnika i rzeczywiście bełkotał strasznie. Ale on już chyba nie żyje, bo dawno to już było temu, a bełkot wyglądał na jego mowę końcową, choć przyznajmy zdążył złożyć wniosek o zasądzenie kosztów i to w poczwórnej wysokości.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Qzynka Edyta

  • Maurycy
  • Hydraulik
  • Nowy Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 30
  • słoiki dżemu truskawkowego +4/-1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Emerytowana Qzynka J-23
Odp: Idą święta...
« Odpowiedź #29 dnia: 13 Grudnia 2007, 10:35:13 »

PS Jestem prawnikiem
Wspieramy Cię!

W zasadzie dziękuję. Leczenie trwa.

O tak, widziałem kiedyś jednego prawnika i rzeczywiście bełkotał strasznie. Ale on już chyba nie żyje, bo dawno to już było temu, a bełkot wyglądał na jego mowę końcową, choć przyznajmy zdążył złożyć wniosek o zasądzenie kosztów i to w poczwórnej wysokości.

W zasadzie prawnicy to szuje (piszę jakbym wypił eliksir prawdy, jak Kapral - pamiętacie? "Hegemon to szuja")
Ale są wyjątki od powyższej szujowatości, niestety mało tych (gdyż Tychy jedne są). Nie zadawajcie się z nimi, bo się stoczycie  :)
« Ostatnia zmiana: 13 Grudnia 2007, 10:39:12 wysłana przez Qzynka Edyta »
Wszystko, co naprawdę lubię, jest albo niemoralne, albo nielegalne, albo tuczące.