Autor Wątek: piosenka o Hondzie  (Przeczytany 23542 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline the_hated_one

  • Chomik (Chemik)
  • Nowy Bułczarz
  • ***
  • Wiadomości: 12
  • słoiki dżemu truskawkowego +1/-0
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #30 dnia: 23 Września 2007, 17:59:28 »
Acha... Znaczy się mogę bez krępacji skwitować odpowiedź poprzednika/czki cytatem z Andrusa "A bażant!"? Fajnie! Już się czuję mentalnie zadomowiony! ;D

Stefan

  • Gość
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #31 dnia: 23 Września 2007, 20:14:52 »
Acha... Znaczy się mogę bez krępacji skwitować odpowiedź poprzednika/czki cytatem z Andrusa "A bażant!"? Fajnie! Już się czuję mentalnie zadomowiony! ;D
Akurat abażant to z Salonu.
Takiego bardziej niezależnego.
A poza tym pisz pan to zażalenie i nie bądź pan rura.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46876
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #32 dnia: 27 Września 2007, 00:30:48 »
Akurat abażant to z Salonu.
Takiego bardziej niezależnego.
Z salonu to może być także abażur i to niezależnie od tego, czy niezależny, czy z kuchnią, nawet jeśli kuchnia jest ślepa i nie widzi, że salon ja zdradza z przedpokojem.
Dodajmy do tego, że a-bażur jest także znanym architektonicznym motywem dekoracyjnym zewnętrz arabskiego renesansu, wykorzystywanego zwłasza przy odwzorowywaniu nagich postaci ludzkich i zwierzęcych.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline the_hated_one

  • Chomik (Chemik)
  • Nowy Bułczarz
  • ***
  • Wiadomości: 12
  • słoiki dżemu truskawkowego +1/-0
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #33 dnia: 27 Września 2007, 15:04:24 »
A-bażur? Skoro arabski to chyba raczej al-bażur (z charczącym "er").

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46876
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #34 dnia: 27 Września 2007, 15:21:52 »
A-bażur? Skoro arabski to chyba raczej al-bażur (z charczącym "er").
Charczące "er" to pewnie jest najbardziej podczas podrzynania gardła?
Chodzi mi oczywiście o rytualne składanie ofiary z barana, podczas to którego baran jest uczony wymawiania sława a(al)-bażur.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline the_hated_one

  • Chomik (Chemik)
  • Nowy Bułczarz
  • ***
  • Wiadomości: 12
  • słoiki dżemu truskawkowego +1/-0
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #35 dnia: 30 Września 2007, 12:33:58 »
Jak to w na pustynii. Też byś barany z sadystyczną przyjemnością zarzynał, gdybyś musiał je jeść co dzień: na śniadanie baranina na wunglach, na obiad baranina na wunglach, na podwieczorek baranina na wunglach, na kolację baranina na wunglach. Koszmar!

Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 18001
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #36 dnia: 30 Września 2007, 13:46:26 »
Jak to w na pustynii. Też byś barany z sadystyczną przyjemnością zarzynał, gdybyś musiał je jeść co dzień: na śniadanie baranina na wunglach, na obiad baranina na wunglach, na podwieczorek baranina na wunglach, na kolację baranina na wunglach. Koszmar!

A baran z dżemem?
Palce lizać!!!
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.

Stefan

  • Gość
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #37 dnia: 30 Września 2007, 18:20:34 »
A baran z dżemem?
Palce lizać!!!
Niechętnie się z kol. Fasiol zgodzę.
Ale naprawdę bardzo niechętnie.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46876
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #38 dnia: 30 Września 2007, 23:55:55 »
Niechętnie się z kol. Fasiol zgodzę.
Ale naprawdę bardzo niechętnie.
Coś kolega dzisiaj w swoiej chęci zgody bardzo niechętny?
Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało dwuznacznie, ale na pustyni mają także kozy. Koza z dżemem, to dopiero palce lizać.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #39 dnia: 01 Października 2007, 10:09:38 »
Coś kolega dzisiaj w swoiej chęci zgody bardzo niechętny?
Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało dwuznacznie, ale na pustyni mają także kozy. Koza z dżemem, to dopiero palce lizać.
Koza nie!
Zdecydowanie!
Nie ten klimat!
Zresztą wszystkie kozy się spaliły.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46876
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #40 dnia: 01 Października 2007, 20:02:59 »
Tak, tak, kozy podobno bardzo łatwo palą się ze wstydu... ;)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4910
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #41 dnia: 01 Października 2007, 21:23:34 »
A koza z nosa też może się zawstydzić? Chyba jak publicznie wyjdzie ze swojej kryjówki, to jest wstyd?
nie graj ze mną...

Stefan

  • Gość
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #42 dnia: 01 Października 2007, 22:01:40 »
A koza z nosa też może się zawstydzić? Chyba jak publicznie wyjdzie ze swojej kryjówki, to jest wstyd?
Koza z nosa w naszych stronach nazywa się gil.
Broń Boże to nic osobistego

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46876
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #43 dnia: 01 Października 2007, 23:04:45 »
A koza z nosa też może się zawstydzić? Chyba jak publicznie wyjdzie ze swojej kryjówki, to jest wstyd?
Koza z nosa w naszych stronach nazywa się gil.
Broń Boże to nic osobistego
Udaję, że nie widzę i twierdzę, że pali się jak koza (ze wstydu).
U was to nawet lekarze nie chcą pracowac. To już przesada z tą oszczędnoscią.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: piosenka o Hondzie
« Odpowiedź #44 dnia: 02 Października 2007, 08:44:16 »
...
U was to nawet lekarze nie chcą pracowac. To już przesada z tą oszczędnoscią.
W sumie, jeżeli ci mordercy w białych kitlach przestaną pracować  to ocalą parę istnień ludzkich, no ale parę niewinnych może ucierpieć, bo czasami (mimo usilnych starań i najprawdopodobniej przez przypadek) udaje im się kogoś wyleczyć...
Ale szykuje się dla ciebie fucha cywilisto - będziem pozywać.
Zmień specjalność - idą złote czasy dla pozwów cywilnych