Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Dyskusja ogólna => Wątek zaczęty przez: Cezarian w 02 Stycznia 2010, 00:09:16

Tytuł: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Stycznia 2010, 00:09:16
Otwieram wątek, w którym, niejako na wzór wieści internetowych, pojawiałyby się nietypowe smaczki historyczne, zachęcam wszystkich. Zaczniemy może tak, bo to i a`propos sylwestra i jakże pro memoria (tfu!)

W 1534 roku podczas wybierania szosu (podatek od nieruchomości) poborca podatkowy pominął jedną stronę ulicy Wrocławskiej. Zamiast tego na karcie księgi podatkowej wymalował beczkę i napisał: Lepsze dobre piwo niż kiepskie wino.

Zastanawiam się, czy ten poborca nie był aby naszym forumowiczem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Stycznia 2010, 06:42:09
No to zastanawiajcie się dajej...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Stycznia 2010, 07:29:24
No to sie zastanawiam, czy ten poborca to był we Wrocławiu czy może raczej w Whitestoku? Tak czy siak - mało interesujące, no chyba że to działo się gdzieś w Czechach - tam piwo jest godne uwagi  8)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Stycznia 2010, 07:52:17
A google!
Najlepsze piwo (jak i dziewczyny) to polskie, ostatnio na topie (być może dzięki A. Pilipiuk) jest Perła. I to zarównmo chmielowa jak i eksprot.
Ha!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Stycznia 2010, 08:28:34
A google!
Najlepsze piwo (jak i dziewczyny) to polskie
By-zy-dy-ury! (nie dotyczy dziewczyn)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2010, 10:38:31
A google!
Najlepsze piwo (jak i dziewczyny) to polskie
By-zy-dy-ury! (nie dotyczy dziewczyn)
Piwa Zlaty Bażant, Kelt, Smadny mnich są dobre, ale czy aż o tyle lepsze od polskich? Rzecz gustu lub smaku. A dziewczyny mają podobno równie dobre jak piwo...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Stycznia 2010, 10:41:44
I gips mają ładny.
Sam widziałem.
Kelt? Ta orenżadówa?
A co z piwem z Czeskich Budziejowic?
Ha?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2010, 13:01:45
A co z piwem z Czeskich Budziejowic?
Ha?
Pewnie jest lepsze od słabego wina?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Stycznia 2010, 13:13:31
A co z piwem z Czeskich Budziejowic?
Ha?
Pewnie jest lepsze od słabego wina?
Wszystko jest lepsze od słabego wina.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Stycznia 2010, 13:35:25
Najważniejsze, że pisał off topic, i to się chłopu chwali.
Co rzekłszy, dorzucę do dyskusji, że browar Spiż rulez, Piast wrocławski takoż. Może dlatego, że blisko mu do piw czeskich.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Stycznia 2010, 13:52:50
Piwa Zlaty Bażant, Kelt, Smadny mnich są dobre, ale czy aż o tyle lepsze od polskich? Rzecz gustu lub smaku. A dziewczyny mają podobno równie dobre jak piwo...
Sie nie znacie. Zlaty wcale nie jest taki zlaty. Zubr, Kozel, Krusovickie, żeby o Primatorze nie zapomnieć - ta są warte uwagi przewagi nad polskimi!
A dziewczyn w to nie mieszajmy ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Stycznia 2010, 13:57:00
Broumovsky Opat, zwłaszcza do smażonych pierogów za śmietaną, w gospodzie w Srebrnej Górze  :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2010, 16:16:40
Piwa Zlaty Bażant, Kelt, Smadny mnich są dobre, ale czy aż o tyle lepsze od polskich? Rzecz gustu lub smaku. A dziewczyny mają podobno równie dobre jak piwo...
Sie nie znacie. Zlaty wcale nie jest taki zlaty. Zubr, Kozel, Krusovickie, żeby o Primatorze nie zapomnieć - ta są warte uwagi przewagi nad polskimi!
A dziewczyn w to nie mieszajmy ;)
Wszystkie wymienione znam i smakuję, ale czy mają aż taką przewagę? Taki Zubr nad Zubrem na przykład?

Wszystko jest lepsze od słabego wina.

Wcale nie! Słabe wino jest lepsze od braku wina. To chyba oczywiste?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Stycznia 2010, 18:18:01
Wszystko jest lepsze od słabego wina.
Wcale nie! Słabe wino jest lepsze od braku wina. To chyba oczywiste?
Nie popadajmy ze skrajności, w skrajność. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Stycznia 2010, 18:51:29
24.3
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 04 Stycznia 2010, 20:59:49
24.3
Chyba na minusie. :/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Stycznia 2010, 21:19:21
Eeee... gdzie tam, tylko -7. Wczoraj to był mróz!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Stycznia 2010, 22:04:40
Eeee... gdzie tam, tylko -7. Wczoraj to był mróz!!!

Ale w środku czy na zewnątrz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2010, 00:45:23
Eeee... gdzie tam, tylko -7. Wczoraj to był mróz!!!

Ale w środku czy na zewnątrz?
W środku, ale przy otwartych oknach. Który to już nasz wspólny mróz? Nie mylić z dziadkiem mrozem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Stycznia 2010, 06:35:29
To mi się przypomniało
- Mam w domu -4.
- A kto ci każe siedzieć w domu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2010, 12:22:54
- Mam w domu -4.
Czy to jest temperatura maksymalna, czy minimalna?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 06 Stycznia 2010, 12:35:21
To mi się przypomniało
- Mam w domu -4.
- A kto ci każe siedzieć w domu?
To w Galicji nie grzeją?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Stycznia 2010, 12:59:33
To w Galicji nie grzeją?
Jeszcze jak grzeją... ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2010, 13:08:49
To mi się przypomniało
- Mam w domu -4.
- A kto ci każe siedzieć w domu?
To w Galicji nie grzeją?
A po co grzać, jak ciepło?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Stycznia 2010, 15:02:27
To już stary szmonces (kto by nie znał starego Szmoncesa) wyjaśniał, że latem jest ciepło, bo przez całą zimę paliło się w piecach, to i powietrze się nagrzało. A czemu zimą zimno? Bo nikomu się latem nie chce palić w piecu... Albo na odwrót.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2010, 15:35:36
To już stary szmonces (kto by nie znał starego Szmoncesa)
Najważniejsze, że stary Szmonces ciągle zyje i w dobrej formie...
Podobnie jak starzy Szmul i Srul.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2010, 16:12:26
Miały być breweryie, to oto następne:

Zapytano raz Georg`a Bernarda Shawa, co sądzi o małżeństwie.
- Sam jestem mężem - rzekł wymijająco dramatopisarz.
- Tym bardziej chciałbym usłyszeć, co pan sądzi o tej instytucji - nalegał rozmówca.
- Hm... - zastanowił się chwilkę Shaw - Małżeństwo przypomina lożę masońską. Ci, którzy do niej nie należą, wiedzą, co o niej mówić. Ci zaś, którzy są jej członkami, muszą zachować milczenie.


A mówiło się, wolnomularz... Jaka to wolność?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Stycznia 2010, 17:28:31
Jeżeli to prawdziwie panny, to nie rozumieją o czym mówię, a jak rozumieją, znaczy - już nie panny.  ;D
Że tak rodzimym klasykiem satyry luźno się posłużę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Stycznia 2010, 09:39:32
Ja nie rozumiem o czym mówisz... ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Stycznia 2010, 17:25:02
Jaka tam z ciebie Panna... Raczej Baran   ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Stycznia 2010, 21:45:06
Jaka tam z ciebie Panna... Raczej Baran   ;D
No kurwa Byk!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Stycznia 2010, 21:48:29
A nie rechak albo ścipiór?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Stycznia 2010, 21:56:00
A nie rechak albo ścipiór?
cipiur!!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 09 Stycznia 2010, 21:58:43
Ja tam wyraźnie słyszę ś na początku.Ale może to słuch mi sepleni?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 10 Stycznia 2010, 01:47:44
Ja tam wyraźnie słyszę ś na początku.Ale może to słuch mi sepleni?
Starzejesz się.
To znaczy nie ty personalnie, ale twój słuch.
Chociaż jakby nie było, i powiedzmy to sobie otwarcie, bez zbędnych ceregieli i bez kozery, nie przedłużając i waląc prosto z tak zwanego mostu, coby sprawę raz na zawsze wyjaśnić i nie owijać w bawełnę niepotrzebnie, bo to tylko gmatwa sprawę: ty też nie młodniejesz niestety.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Stycznia 2010, 13:08:20
Starzejesz się.
To znaczy nie ty personalnie, ale twój słuch.
Chociaż jakby nie było, i powiedzmy to sobie otwarcie, bez zbędnych ceregieli i bez kozery, nie przedłużając i waląc prosto z tak zwanego mostu, coby sprawę raz na zawsze wyjaśnić i nie owijać w bawełnę niepotrzebnie, bo to tylko gmatwa sprawę: ty też nie młodniejesz niestety.

Jak popatrzę sobie na Gonza,to jakoś mi lżej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 10 Stycznia 2010, 21:59:25
Starzejesz się.
To znaczy nie ty personalnie, ale twój słuch.
Chociaż jakby nie było, i powiedzmy to sobie otwarcie, bez zbędnych ceregieli i bez kozery, nie przedłużając i waląc prosto z tak zwanego mostu, coby sprawę raz na zawsze wyjaśnić i nie owijać w bawełnę niepotrzebnie, bo to tylko gmatwa sprawę: ty też nie młodniejesz niestety.
Jak popatrzę sobie na Gonza,to jakoś mi lżej.
Każdemu by było lżej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Stycznia 2010, 22:35:32
Gonzo z wozu, babom lżej?

Jaka tam z ciebie Panna... Raczej Baran   ;D
No kurwa Byk!

No, rzeczywiście, Byk jak byk. Mój błąd, znaczy się, mój byk  ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Stycznia 2010, 14:43:36
Gonzo z wozu, babom lżej?

Jaka tam z ciebie Panna... Raczej Baran   ;D
No kurwa Byk!

No, rzeczywiście, Byk jak byk. Mój błąd, znaczy się, mój byk  ::)
To Stefek jest spod znaku kurwa byka? To rzeczywiście Bruxy i mój bykobłąd. A taki bykobłąd, to juz prawie wielbłąd. Ale że Stefek z tak wyrobionym expressis verbis zgrywa niewyrobiona panienkę? Nawet jeżeli jest to panienka byka, czyli jałówka...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Stycznia 2010, 16:00:11
To Stefek jest spod znaku kurwa byka?

Ale to nie jest taki zwykły byk.To jest skurczybyk. S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 11 Stycznia 2010, 19:12:30
To Stefek jest spod znaku kurwa byka?

Ale to nie jest taki zwykły byk.To jest skurczybyk. S:)
Czyżby słynny skurczybyczek Fernando?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Stycznia 2010, 19:49:04
Jaki dzisiaj mamy historycznie piękny binarny dzień... 110110 (względnie 100111) - ile to będzie na nasze? Na dziesiętne znaczy?

A wczoraj też było ładnie: 100110
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 0 pedadoga w 11 Stycznia 2010, 20:41:28
Jaki dzisiaj mamy historycznie piękny binarny dzień... 110110 (względnie 100111) - ile to będzie na nasze? Na dziesiętne znaczy?

A wczoraj też było ładnie: 100110
Podobno  There are only 10 types of people in the world: Those who understand binary, and those who don't
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Stycznia 2010, 22:23:21
Jaki dzisiaj mamy historycznie piękny binarny dzień... 110110 (względnie 100111) - ile to będzie na nasze? Na dziesiętne znaczy?

A wczoraj też było ładnie: 100110
Podobno  There are only 10 types of people in the world: Those who understand binary, and those who don't
Podobno nie zrozumiałem pytania. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Stycznia 2010, 22:38:41
Podobno  There are only 10 types of people in the world: Those who understand binary, and those who don't
Podobno nie zrozumiałem pytania. ;)

To jest nas 10  ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Stycznia 2010, 06:14:49
Byk
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Stycznia 2010, 09:10:34
Podobno  There are only 10 types of people in the world: Those who understand binary, and those who don't
Podobno nie zrozumiałem pytania. ;)

To jest nas 10  ;D
Bądź 0 1? ??? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2010, 09:32:43
Kondeusz (służył jako dowódca we Francji w XVIIw. pod Gonzem) nie darzył zbytnią sympatią Żydów. Pewnego razu przybyła do niego delegacja jednej z gmin żydowskich. Wielki wódz nie chciał przyjąć żydowskich delegatów i krzyknął do służby by przegonić „łotrów, co Chrystusa zamęczyli”. Służba już zabierała się do wykonania rozkazu, kiedy marszałek dworu szepnął, że delegacja przynosi ze sobą dar w postaci 200 dukatów. Kondeusz na te słowa powstrzymał dworaków i rzekł szybko: Wpuście tych dobrych ludzi, pewnie nie znali Chrystusa, jak go krzyżowali.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2010, 15:41:30
Złoty klucz każdą bramę otworzy...
Czy Gonzo to przodek słynnego rodu Gonzaga?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Stycznia 2010, 15:42:42
A czy ma coś współnego ze Gonzalesem ksywa Speedi Gonzales?
Znany meksykański wynalazca i animator kultury...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2010, 15:50:00
Sppeedy Gonzales - friend of everybody's sister  ;D

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2010, 00:31:52
Złoty klucz każdą bramę otworzy...
Czy Gonzo to przodek słynnego rodu Gonzaga?
Jako, że Gonzo wyprzedził w raju (choć tylko o niecały dzień) Adama co do Ewy, więc jest przodkiem wszystkich rodów. Oczywiście potem nie zawiesił relacji z płcią przeciwną na kołku, a nawet wręcz przeciwnie. Jednak jak na prawdziwego przyjaciela wszystkich sióstr, a także matek i babć (zbliża się dzień babci, ulubione święto Gonza) przystało, milczenie jest dla niego złotem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 15 Stycznia 2010, 01:00:32
Sppeedy Gonzales - friend of everybody's sister  ;D

O ile wiem, gdzieś na satelicie jest dostępny Boomerang, cały kanał pełny tego typu pyszności, które za starych dobrych czasów nadawano na Cartoon Network. Zdarzało mi się oglądać, wielkie wzruszenia :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2010, 10:46:51
Sprawdź za kogo córkę dajesz...

Jak znaleźć dobrego męża dla córki? Takie pytanie trapiło pod koniec XIX wieku jednego z radomskich Żydów. Kiedy wreszcie swatka znalazła kandydata, przyszły teść zaciągnął młodzieńca do lekarza i tak rzekł: Z przeproszeniem pana doktora, ten oto chłopak chce się żenić z moją córką. Więc przyszliśmy, żeby go pan obejrzał i powiedział jakie jest jego zdrowie?

Lekarz był zachwycony takim pomysłem i przystąpił do kompleksowych oględzin nowożeńca. Wreszcie badanie się zakończyło i młodzieniec opuścił gabinet. Wówczas stary Żyd, gładząc swoją siwą brodę zapytał: − Jakże, tam panie doktorze? − Możesz mu śmiało oddać córkę – rzekł lekarz −  Chłopak zdrów jak byk... − Jak bik?... – powtórzył stary, szeroko otwierając oczy ze zdziwienia, i orzekł: − Jeżeli on taki zdrów, to ja za niego nie mogę wydać córki. [...] Bo widzi pan doktor, on, ten młody, nie ma gotowych pieniędzy, tylko jest asekurowany na śmierć. Więc radziła mi swatka, żebym go wziął, bo on i rok nie wyżyje, a ja zrobię dobry interes. Żeby ją diabli wzięli – kończył Żyd wzdychając – Jak ona mnie chciała okpić! Ja płaciłbym asekurację, utrzymywałbym jego co rok nowe dziecko, a on by sobie żył! Wielkie szczęście, że przyszedłem do pana doktora.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2010, 13:52:35
Ale i  młodzież bywała nie w ciemię bita... Jak to powiedział świeżo upieczony zięć starego Szmoncesa w drzwiach sypialni przed nocą poślubną: Dopóki nie zobaczę posagu gotówką to ani jeden guzik od tego rozporka nie zostanie odpięty!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2010, 13:57:44
Ale i  młodzież bywała nie w ciemię bita... Jak to powiedział świeżo upieczony zięć starego Szmoncesa w drzwiach sypialni przed nocą poślubną: Dopóki nie zobaczę posagu gotówką to ani jeden guzik od tego rozporka nie zostanie odpięty!
To było jeszcze przed zip-owskimi zamkami...
Zresztą teraz to już matrymonium jest consumata przed ślubem, więc argument nie do podniesienia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Stycznia 2010, 16:54:50
non consumata...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: koń pedadoga w 25 Stycznia 2010, 21:36:55
non consumata...
końsumata?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Stycznia 2010, 22:20:50
non consumata...
końsumata?
kosmata konia, znaczy kobyła?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2010, 22:24:42
Kobyła blondynka
ten kolor konia tak zwą...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2010, 23:12:55
Kobyła blondynka
Ale, czy zdrowa jak bik?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2010, 21:06:55
 Piękna ręka

Chorążyna Stecka słynęła z niezwykle pięknych rąk. Używała ich z wyjątkową logiką. Lewą podawała na powitanie poślednim gościom, prawa zaś zarezerwowana była dla tych bardziej poważanych. Wyciągając rękę, zawsze dodawała: „– Król Stanisław ją całował!” Dodajmy, że Stanisław August nie tylko rękę obcałowywał.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 31 Stycznia 2010, 22:33:21
Lepiej zapytajmy - czego on nie całował? I dlaczego?

A z innej beczki, takie breweryje historyczno-lokalne:

W szczytowym momencie wojny siedmioletniej, latem 1760 roku, wojska austriackie generała Laudona rozpoczęły oblężenie Wrocławia. Garnizonem pruskim dowodził generał Tauentzien. Na wezwanie Austriaków do kapitulacji miasta, poparte zapowiedzią mordowania nawet dzieci w łonach matek, pruski oficer odpowiedział tylko: Nie jestem w ciąży. Moi żołnierze również. Wierny generał Fryderyka Wielkiego utrzymał miasto mimo ciężkiego ostrzału i zażartego szturmu aż do momentu nadejścia odsieczy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Stycznia 2010, 22:36:48
Echh, kiedyś to byli ojcowie-oficerowie! Żeby Prusak tak bronił polskości Wrocławia!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 31 Stycznia 2010, 23:36:46
Sprawdź za kogo córkę dajesz...
A mnie się spodobał wywiad, który własnoocznie i własnousznie widziałem i słyszałem w telewizorze, z byłym dowódcą Gromu, który na pytanie o swój skarb największy, tzn. córkę odpowiedział był co następuje:
- Jeszcze nie znam swojego zięcia, ale już go kurwa nie lubię...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Lutego 2010, 07:34:40
Piękna ręka

Chorążyna Stecka słynęła z niezwykle pięknych rąk. Używała ich z wyjątkową logiką. Lewą podawała na powitanie poślednim gościom, prawa zaś zarezerwowana była dla tych bardziej poważanych. Wyciągając rękę, zawsze dodawała: „– Król Stanisław ją całował!” Dodajmy, że Stanisław August nie tylko rękę obcałowywał.


Czy inne fragmenty obcałowywane przez króla Stasia piękna chorążyna również udostępniała co znamienitszym gościom?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Lutego 2010, 09:43:00
Czy inne fragmenty obcałowywane przez króla Stasia piękna chorążyna również udostępniała co znamienitszym gościom?
Jestem przekonany, że tak, bo i czasy były mocno całuśne. Tak sie wszyscy całowali, kochali i rozbierali, że aż rozebrali całą Rzeczpospolitą.
Choć trzeba przyznać, że tendencja z całowaniem gdzie popadnie była ogólnoeuropejska. Stąd i duże zapotrzebowanie na rtęć do leczenia...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 02 Lutego 2010, 15:43:28
To kurwy wędrowniczki?
A sorki, nie ten wątek...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Lutego 2010, 15:51:19
To kurwy wędrowniczki?
A sorki, nie ten wątek...
Czy ja wiem? Akurat sugestia wydaje się nad wyraz a`propos.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lutego 2010, 23:32:03
Z netu wzięte. Podobno w średniowieczu równość wobec prawa była tak daleko posunięta, że przed oblicze sprawiedliwości wzywano również zwierzęta. Podobno w jednym z takich procesów, cytuję:
 szczury za
uporczywą odmowę stawienia się przed trybunałem pomimo prawidłowego
wezwania (herold prawie stracił głos) zostały skazane na wieczną
banicję z miasta (nie pamiętam, którego ale na pewno na terenie
dzisiejszych Niemiec) i ... co zapisał z oburzeniem kronikarz nie
zastosowały się do wyroku. Co za brak poszanowania prawa :)


I co kolega Cezarian na to? Może należało im wlepić grzywnę? Albo zastosować środki przymusu bezpośredniego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Lutego 2010, 17:46:09
prawdopodobnie gdyby to byl tonący okręt to szczsury ucieklyby pierwsze, ale jak wiemy, niemcy nie mają dostępu do morza (czarnego), a więc szczury zostali
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lutego 2010, 17:58:19
prawdopodobnie gdyby to byl tonący okręt to szczsury ucieklyby pierwsze (...)

Zaraz za prawnikami, którzy (jak powszechnie wiadomo) czują się w morzu jak rekiny w wodzie  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lutego 2010, 21:34:20
Niemcy nie mieli dostępu do Morza Czarnego, ale do czarnej śmierci już owszem. Historia Bruxy jest dosyć znana w świadku prawniczym, gdyż szczury wynajęły sobie najlepszych prawników i mogły pozostać w grodzie. Średniowiecze słynęło z równości wobec prawa, zdarzało się nawet wychłostać wodę, nie pamiętam tylko, czy chodziło o cudzołóstwo, czy o obrazobóstwo.
Nie narzekajcie na praników, gdyż niezależnie od pewnych  ;) ułomności, prawo świeckie pozostaje jednym z ważniejszych dorobków ludzkości. Nie będzie świeckich, drapieżnych lub roślinożernych prawników, pozostanie nam zdawać się na osąd pana i władcy lub kleru.
Rekin w wodzie? A jakie on ma szanse w walce z prawnikiem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 22 Lutego 2010, 20:00:43
nie pamiętam tylko, czy chodziło o cudzołóstwo, czy o obrazobóstwo.
Rzecz rozchodziła się o nadmierne wodolejstwo, które żołnierzom perskim udzieliło się do tego stopnia, że w trakcie rozwlekłej przemowy do trzech setek greckich Sołdatów zgromadzonych w okolicach Termopilic (dawne woj. Opolskie) zginęła spora część oddziałów Persów i ani jeden Grek. Bestie, przysłały zwolnienia lekarskiej.

na osąd pana i władcy lub kleru.
Co do pierwszego to się zgadzam, ale w drugim wypadku to chyba zegarek Ci się spieszy o jakieś 200-500 lat ;)

Rekin w wodzie? A jakie on ma szanse w walce z prawnikiem?
Gdyby prawnika wziąć za Szkota, to taki rekin w pewnym regionie Anglii mógłby go w godzinach wieczornych ciapnąć bez żadnych reperkusji z kuszy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Lutego 2010, 22:27:15
W duchu tej słynnej, a w zasadzie - osławionej, szóstej zwrotki BOR-ze chroń królową?

edit: I nie mam na myśli coveru nagranego przez Sex Pistols.

edit 1.0: Co mi jeszcze przypomniało, że u Pratchetta jest takie Szkoto-Pikto-podobne plemię Nac Mac Feegle, nieustraszonych gnomów, co to i niedźwiedzia wyryćkają, i łapę podadzą Indiance, a boją się tylko jednej rzeczy - prawników. Znaczy, do czasu aż dorobili się własnego, będącego tymczasowo (na czas bliżej nieokreślony) ropuchą...
A nie wiem, czemu mi się przypomniało...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2010, 23:33:04
edit 1.0: Co mi jeszcze przypomniało, że u Pratchetta jest takie Szkoto-Pikto-podobne plemię Nac Mac Feegle, nieustraszonych gnomów, co to i niedźwiedzia wyryćkają, i łapę podadzą Indiance, a boją się tylko jednej rzeczy - prawników. Znaczy, do czasu aż dorobili się własnego, będącego tymczasowo (na czas bliżej nieokreślony) ropuchą...
A nie wiem, czemu mi się przypomniało...
Ja też nie wiem. Ciekawe dlaczego? ;) :D

na osąd pana i władcy lub kleru.
Co do pierwszego to się zgadzam, ale w drugim wypadku to chyba zegarek Ci się spieszy o jakieś 200-500 lat ;)
Ne do końca wiem, o jakim okresie historycznym rozmawiamy, ale to w sumie wszystko jedno. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że na przykład w Starożytnym Egipcie nie było świeckiej władzy kleru? I nie bójmy się ograniczeńjak kler, to kler. Czy czerwony kur był mniej czerwony w Ameryce MacCartego, niż w ZSRR Chruszczwa? A co, jak przykład. to przykład...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 23 Lutego 2010, 03:03:54
Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że na przykład w Starożytnym Egipcie nie było świeckiej władzy kleru?
Ja akurat nie o tym, że tego nie było, wręcz przeciwnie, rzekłbym, a nawet więcej...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Lutego 2010, 06:29:30
Nic nie rozumiem, ale się zgadzam.
Fasiol
Nic nie rozumiem, ale się nie zgadzam
Stefan
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 23 Lutego 2010, 08:20:33
No,coś jakby nic.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 23 Lutego 2010, 15:07:45
Wielkie mi mecyje.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2010, 18:52:44
Chyba, że chcesz mi powiedzieć, że na przykład w Starożytnym Egipcie nie było świeckiej władzy kleru?
Ja akurat nie o tym, że tego nie było, wręcz przeciwnie, rzekłbym, a nawet więcej...
O, chyba, że tak. Teraz rozumiem, że trafiłem na osobę, z którą rozumiem się bez słów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2010, 01:24:55
Nowy miesiąc, nowe breweryje:

Pytania o naturze ludzkiej
Co, dlaczego, kiedy i z kim: te pytania nurtowały osiemnastowiecznych Polaków równie mocno, jak i tych współcześnie żyjących nad Wisłą. Po odpowiedzi warto sięgnąć do „Kalendarza Polskiego y Ruskiego”, wydanego w  Krakowie w 1753 roku.

"Pytania polskie ciekawe różne o naturze ludzkiey y innych zwierząt

P: Czemu białogłowy nie brodacieią ani też wąsów nie maią?

Odp: Że materya, z którey by brodę, wąsy miały obraca się w włosy głowy, które dłuższe maią niżeli męszczyzny [...].

P: Czemu nos wyżey iest na wierzchu nad inne ciała części?

Odp: Że nos iest niby iaki rynsztok, przez który się niosą płynieniem flegmy y innego plugastwa oczyszcza, dla tego też odległy iest, aby tym plugastwem drugie członki się nie mazały [...]".

Czyli logicznie rozumując, mężczyzna łysieje, bo mu włosy obracają się w brodę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2010, 07:16:45
Mężczyzna nie łysieje, jemu tylko włosy migrują.

Swoją drogą, nie znał autor jednego mojego znajomego prawnika. Ja się takiej peleryny do pasa nigdy nie dohoduję, najprawdopodobniej  ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2010, 09:18:27
Swoją drogą, nie znał autor jednego mojego znajomego prawnika. Ja się takiej peleryny do pasa nigdy nie dohoduję, najprawdopodobniej  ::)
To, co nazywasz peleryną najprawdopodobniej jest togą. Może nawet togą włosów?
Ciekawe, kiedy togi tokują?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2010, 14:53:45
Cały rok. Na sali rozpraw. I rosną im takie czerwone korale pod szyją, jak indorowi. Albo zielone.

A baaaażaaant...

BTW, właśnie miałam okazję zakładać stowarzyszenie, w towarzystwie prawników właśnie... Jako piętnasta do brydża. Boszu udarowy... Statuty, sruty, regulaminy, śminy, wybory, zmory, komisje, zarządy... A co ja się członków naoglądałam, zwykłych i honorowych, że o założycielach nie wspomnę...
Niech nas ręka Cezariana broni przed takimi pomysłami  ::)

Ogólnie - mamy wolność stowarzyszania się, ale nikt nie obiecywał, że to ma być łatwe. Podobno może się stowarzyszyć już grupa trzech osób, pod warunkiem, że powołają dwuosobowy zarząd i trzyosobową komisję rewizyjną, w skład której członkowie zarządu nie mogą wchodzić  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Marca 2010, 16:06:48
Było o musztardzie wspomnieć...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Marca 2010, 16:21:23
Musztardę mam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2010, 17:37:56
To nie stłucz, będzie piąta szklanka do zastawy.  0=0
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Marca 2010, 18:53:53
 0=0 wiśnia jest wiśnia.Witaminy przede wszystkim ma.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Marca 2010, 19:47:42
wypijasz dwie i masz komplet.
Do lwa, kurwa, do lwa?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2010, 20:00:17
wypijasz dwie i masz komplet.
kurwa?
Jeszcze jedna taka k.... i wpiszemy do komisji rewizyjnej.
A tak a`propos, kto to chciał zakładać stowarzyszenie forumowe? Deep? ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Marca 2010, 21:16:29

 j
  ch          u  
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Marca 2010, 10:06:14

 j
  ch          u  
Widać, że Stefka korci członkostwo... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Marca 2010, 10:11:28

 j
  ch          u  
No ładne cacko... Jak to mówią, mała rzecz, a cieszy  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 05 Marca 2010, 12:59:59

 j
  ch          u 
No ładne cacko... Jak to mówią, mała rzecz, a cieszy  ;)
Od razu mała...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Marca 2010, 14:08:29

 j
  ch          u 
No ładne cacko... Jak to mówią, mała rzecz, a cieszy  ;)
Od razu mała...
Nie dyskutuj, jak Bruxa mówi, to ma rację, a nie tylko mówi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Marca 2010, 21:19:08
To może bezpieczniej będzie wrócić do innych, hmm, członków...

Czemu udy są tak miąższe? Odpowiedź: Dwoja jest przyczyna: jedna, gdyż natura
chciała człowieka mieć nad wszytko żywe stworzenie, przeto mu też więtszą
cudność dała w składności członków. Aby tedy była proporcyja, to jest słuszne
rymowanie członków, gdyż zadek a biodra są tłuste, przeto też udy niejako są
im przyrównane, bowiem byłaby rzecz gruba, gdyby cienki członek nosił na sobie
tłusty a miąższy.


A wszystkim nam tu pisującym pod rozwagę jeszcze:

Czemu źle czyść albo uczyć sie hnet po obiedzie? Odpowiedź: Bowiem
czasu nauki ciepło, które by miało pracować około pokarmu, aby ji
strawiło, opuszczając ji zabywa sie albo zabawia około myślenia
pilnego, a tak ona karmia zostawszy w świeżości a będąc opuszczona
zagnije sie a obraca w wilgoty złe i niestrawne, z których rozmaite
choroby przychodzą. Dlatego ludzie wiele nad księgami siedzący
rzadko tłuści bywają, a pospolicie bladzi albo jednak chorzy, a to
dla złego trawienia pokarmu, które sobie psuja długim siedzenim;
stąd znać, iż kto ma tłusty brzuch, ten sie niewiele uczy (chyba
iżby to miał z przyrodzenia).


Czemu głowa człowiecza nie prawie okrągła, ale trochę podługowata? Odpowiedź: Aby w niej tym snadniej mogły być rozdzielone trzy komórki potrzebne: pirwsza fantazyjej albo obaczenia, a ta jest w czele, wtóra rozumu, a ta jest we śrzodku, trzecia pamięć, a ta jest w tyle.

No pamięć to ja mam w tyle, co raz bardziej, niestety.
http://staropolska.pl/renesans/varia/Glaber.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Marca 2010, 21:35:22
Czemu głowa człowiecza nie prawie okrągła, ale trochę podługowata? Odpowiedź: Aby w niej tym snadniej mogły być rozdzielone trzy komórki potrzebne: pirwsza fantazyjej albo obaczenia, a ta jest w czele, wtóra rozumu, a ta jest we śrzodku, trzecia pamięć, a ta jest w tyle.

No pamięć to ja mam w tyle, co raz bardziej, niestety.
Za to fantazja u Waćpanny iście kawalerska ;), że tak sparafrazuję cytatę.

Zastanawiam się, jak ci "uczeni" na takie pomysły wpadali. Mieli własne forum RP, czy co? Czasy się zmieniają, a naukowcy nie do końca, o czym może świadczyć pomysł efektu motyla (i nie chodzi o motylą nogę), czy globcia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: motyl pedadoga w 05 Marca 2010, 22:14:49
...o czym może świadczyć pomysł efektu motyla (i nie chodzi o motylą nogę)...
A co Pan chcesz od efektu motyla czyli teori chaosu? Gdyby nie ten efekt, to nie mielibyście swoich opasłych tomisk zasad, kruczków i ustępów - to się zaczęło od małych rzeczy (które w dodatku cieszyły).

A wiem - jak Pan nie wierzysz w efekt motyla to przepowiedz Pan pogodę :P
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Marca 2010, 00:29:07
E tam, też mi wyczyn, tyle to każdy stary góral potrafi (nawet sudecki):

Jak na świętego Hieronima jest deszcz, albo go ni ma,
to w imieniny kota pogoda albo słota

Pieje kogut na ziemi - pogoda się odmieni,
a jak pieje na grzędzie, to pewno zmiana będzie

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 06 Marca 2010, 00:47:40
Pieje kogut na ziemi - pogoda się odmieni,
a jak pieje na grzędzie, to pewno zmiana będzie
To mi przypomniało niezapomniany rok 2002, kiedy to kolega mój zacytował powiedzonko palnięte przez pogodynkę na Polsacie: "Gdy wiewiórki w marcu na plaży w Maroku na plaży charcują, szybką nam wiosnę tego roku zwiastują"  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 06 Marca 2010, 08:32:42
Pieje kogut na ziemi - pogoda się odmieni,
a jak pieje na grzędzie, to pewno zmiana będzie

Odmieniła się,jest -4.Dziękuję.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Marca 2010, 09:14:19
E tam, też mi wyczyn, tyle to każdy stary góral potrafi (nawet sudecki):

Jak na świętego Hieronima jest deszcz, albo go ni ma,
to w imieniny kota pogoda albo słota

Pieje kogut na ziemi - pogoda się odmieni,
a jak pieje na grzędzie, to pewno zmiana będzie


aha
A jak we wtorek pada deszcz
to manna w piątek nie ma też
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Marca 2010, 10:40:00
Manna choćby z nieba
Nam potrzeba.

Słota, bo z rana
Znowu nie ma Manna

Bez Manna chwila
Jak pogoda bez efektu motyla.

PS Duchu Pedadoga, nie przyczepiajcie się, bo im bardziej siedzę w książkach prawniczych tym bardziej dochodzę do wniosku, że zajmują się one teorią chaosu.
W ten sposób chaos zatoczył kółko.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Marca 2010, 11:31:00
Ach...
[Czubówna mode: ON]
Papilo Tempestae Probabilitis. Sklasyfikowany przez Pratchetta. Podobno żółtawy, z charakterystycznym wzorem mandelbrota na skrzydełkach. Wpływ na pogodę za pomocą wachlowania skrzydełkami wykształcił się jako mechanizm obronny, nagłe tornado utrudnia potencjalnemu drapieżcy skuteczne polowanie, zwiększając szansę na przetrwanie gatunku. Najbardziej rozpowszechniony w deszczowych lasach Amazonii, przy trakcjach Polskich Kolei Państwowych oraz w kancelariach prawnych.
[Czubówna mode: OFF]

Jak motylek skrzydełkami zatrzepie
zmieni się aura na gorzej albo lepiej

Kto nie wierzy w skrzydełka motylka
temu się El Ninio dobierze do tyłka
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Marca 2010, 12:44:21
efekt motyla noga kurcze pióro...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2010, 09:31:29
Jak rozumiem, motyle z gatunku efektu motyla należą do Macrolepidoptera, motyli większych? Gdyby jednak były to Microlepidoptera (motyle mniejsze) efekt byłby jeszcze bardziej spektakularny.
Wzór Mandelbrota? Czy to oznacza, że chodzi o wzór samo-podobny, a inaczej mówiąc, za przeproszeniem fraktalny?
A może chodzi o jakiś charakterystyczny wzór matematyczny, który na skrzydłach noszą motyle z gatunku Efekt motyla. Gdyby założyć, że matematyczny wzór Mandelbroda ma również charakter fraktalny, wówczas motyl taki miałby na skrzydłach np. wzór 0+0=0 (samice) 0-0=0 (samce). Samice oczywiście z "plusem", gdyż plus charakteryzuje tutaj wartość dodaną.
Nasuwa się szereg dalszych pytań związanych z efektem motyla. Czy efekt ten dotyczy także gąsienic i larw? Czy tylko motyle jednego gatunku go wywołują?

efekt motyla noga kurcze pióro...
Czy istnieje również efekt kurczego pióra? Czy polega on na kurczeniu i rozkurczaniu sie kurczego pióra, czy też na przykład na tym, że kurcze pióro przeszło przez ulicę, pociągając za soba kurę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Marca 2010, 15:40:57
Jak rozumiem, motyle z gatunku efektu motyla należą do Macrolepidoptera, motyli większych? Gdyby jednak były to Microlepidoptera (motyle mniejsze) efekt byłby jeszcze bardziej spektakularny.

No ile razy tłumaczę, że nie rozmiar motylka się liczy, tylko jego filuterność?  ::)
Zresztą, z określeniem rozmiaru skrzydełek tego konkretnego gatunku jest delikatny problem, bo  o ile powierzchnię mają skończoną, to obwód już nie  8)

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2010, 19:19:15
No ile razy tłumaczę, że nie rozmiar motylka się liczy, tylko jego filuterność?  ::)
Zresztą, z określeniem rozmiaru skrzydełek tego konkretnego gatunku jest delikatny problem, bo  o ile powierzchnię mają skończoną, to obwód już nie  8)
A Tobie tylko jedno w głowie ;)
Natomiast czy wielkość efektu motyla zależy od rozmiaru motyla, czy tylko od rozmiaru jego trąbki nieeustachiusza, za to trąbki ssącej, jest rzeczywiście ciekawym zagadnieniem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: chaos pedadoga w 08 Marca 2010, 21:13:13
Tak się przyglądam tej dyskusji i ciągłemu wzrostowi entropii i dopiero teraz  S:) zwróciłem uwagę na Wasze (Bruxy i Cezariana) podpisy pod "zdjęciami"...

Ale widzę,że ta konwersacja, prędzej czy później, po tematach Dywanu Sierpińskiego, Piernikowego Ludzika czy stadionu Bunimowicza nieuchronnie dojdzie do Problemu Trzech Ciał...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 08 Marca 2010, 22:06:53
Ciekawym, któż będzie tym Trzecim Ciałem... ciało pedadoga?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Marca 2010, 09:51:12
Ciekawym, któż będzie tym Trzecim Ciałem... ciało pedadoga?
Może ciało pedadogiczne.
Cały Duch, cały on, najpierw zamiesza, jak nieprzymieżając motyl w składzie porcelany, a potem wyzywa nas od entropów.
Dobrze, że chociaż mamy stałą Boltzmana.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2010, 09:27:44
Nowela dla teściowej

Mark Twain z okazji urodzin swojej teściowej napisał nowelkę, w której przyrównał jubilatkę do dziennika.
− Dlaczego tak napisałeś? – pytała go żona.
− A czyż twoja matka nie ukazuje się u nas codziennie? – odparł pisarz.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Marca 2010, 13:38:15
Ja mam na szczęście prenumeratę kwartalną  ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2010, 23:13:54
Ja mam na szczęście prenumeratę kwartalną  ;D
Dlaczego mnie to nie dziwi? Zresztą pewnie i tak nie ma z tobą pedagogicznych szans? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Marca 2010, 21:07:18
Syrena

Karol Radziwiłł "Panie Kochanku" znany był z krotochwilnych opowieści. Pewnego razu opowiadał, że poślubił tajemniczą i piękną morską syrenę. Twierdził także, że na tym matrimonium najlepiej wyszedł jego dworzanin, niejaki Borowski, który otrzymał całe potomstwo ze związku z morską istotą. W ten sposób wierny sługa sprzedał 100 tys. śledzi, inkasują niezłą sumkę.

I tu przypomina mi się dowcip a`propos:

Siedzą sobie dwaj Anglicy (John i Tom) nad wodą i łowią ryby. Trwa to dobre parę godzin. Gdy nagle John wyciąga prześliczną syrenkę, Po prostu piękność taką to tylko.... Ogląda ją ze wszystkich stron a następnie wrzuca z powrotem do wody, i przystępuje do dalszego łowienia. Po jakichś pięciu minutach z angielska flegmą odzywa się Tom mówiąc
- Why, John?! Why?
- How, Tom? How?
Odpowiada John.


Pytanie, którym z tych Anglików był Radziwiłł?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Marca 2010, 21:14:05
POLAK POTRAFI!!!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Marca 2010, 06:03:49
POLAK POTRAFI!!!!!
Nie krzykaj!
Rano jest!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marca 2010, 19:41:43
POLAK POTRAFI!!!!!
Nie krzykaj!
Rano jest!
Jakie rano? Why, Steff, why?
Już dobrze po szóstej, a przed dziewiętnastą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Marca 2010, 21:20:20
A wracając do Radzi-dzi-wiłłów, to polecam przecudnej urody dziełko Hieronima Floriana Radziwiłła, którego wydanie ilustrowane przez mistrza Kobylińskiego nabyłam za dwa złote polskie na Dworcu Ś-mieście, a noszące wiele mówiący tytuł Rzeczy, którymi najgodniejszego mogę zabawić gościa.
Obok pomarańczarni w trzech rumach wielkich, murowanych oraz milicji, w różnym gatunku, tudzież krokodyla całkowito zasuszonego z kośćmi, mięsem i skórą, wielkości łokci polskich trzech z górą, opisuje też takie mecyje jak:

Mandragory korzeń, mający figurę Św. Onufrego, którego tu przezwano pokusą umarłą.

Instrumentów miłości wielorybów samców dwa, z których jeden całkowity ma długości łokci trzy wiedeńskich, z zazdrością wielu w tym porządku niebędących.

Biblia chińska w dwunastu częściach z kamienia tamecznego szpekstejnu w różnych kolorach wyrabianych. Ta, lubo jest ciekawa, żonatym jednak tylko ludziom pokazana być może i powinna.

A, i jeszcze:
Basztardów po kurze z kaczkami było kilka...

 ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marca 2010, 22:23:32
Fascynujące! Nawet biorąc pod uwagę, że niewiele zrozumiałem. Ale basztardy po kurach? Basztard to taki mały ptaszek... Może one są nie po kurach, a po kurczakach, albo nawet po pisklętach kurzych?
Biblia po chińsku tylko dla żonatych? Cóż to za obsceniczne podejście do chińskich piktogramów i ideogramów? Jaką Ci ludzi mieli wyobraźnię? Znowu czuję się mały... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Marca 2010, 23:24:11
A baaaażant, ten to dopiero musi mieć basztarda  ;D

edit: sądząc z dalszego opisu, to raczej chodzi o takiego basztarda:
http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=b&nazwa=22
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marca 2010, 09:40:42
A baaaażant, ten to dopiero musi mieć basztarda  ;D

edit: sądząc z dalszego opisu, to raczej chodzi o takiego basztarda:
http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=b&nazwa=22
Nie przypominam sobie, żeby Grotowski to śpiewał, a jeżeli nie, to wniosek jest prosty: Waligórski tego nie napisał. Szkoda, bo fajne. Tyle, że to nie basztard, a bastard?
Wczytuję się w te zapiski Floriana Radziwiłła i coraz bardziej mnie ciekawi, jaką figurę miał św. Onufry? Chyba niepodobną do Zgłoby?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marca 2010, 14:54:43
A o, taką:

(http://www.naszlaku.com/wp-content/gallery/antonowka/thumbs/thumbs_antonowka-sw-onufry-1.jpg)

Dość niedaleko Dufałki stoi, zresztą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Marca 2010, 21:47:47
No ładnie, chyba, nie wiem, bo ja jestem jednak mężczyzną i ta figura do mnie nie przemawia...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2010, 12:39:11
Herbata u króla

Podczas obrad Sejmu Wielkiego Adam Rzewuski został wysłany z poselstwem do Danii. Julian Ursyn Niemcewicz w swych pamiętnikach opisał moment wizyty polskiego dyplomaty u króla Chrystiana VII: „Panujący naówczas król duński miał pomieszane zmysły, w publicznych atoli posłuchaniach reprezentował jeszcze godność królewską: gdy poseł nasz pierwszy raz stanął przed nim, król ów wśród mowy mianej przez posła do niego dobył kredy i w czasie gdy Rzewuski perorował, dużego kota odrysował mu na kontuszu; tegoż wieczora u księżnej Augustenburg, gdy zastawiono tacę z filiżankami do herbaty, król z naturalnego imbryczka swego filiżanki te napełnił”.

Ach, te koty...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2010, 14:49:30
Ja chyba nie chcę wiedzieć, jak wygląda naturalny imbryczek królewski  ::)

Ten kot to chyba jednak nie był Stefan. Jakby król rysował węglem, to tak. Ale kredą nie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2010, 15:08:05
A dlaczego zaraz Stefan? Choć jeżeli już, to profil Stefka obecnie łatwiej narysować kredą, niż węglem, czy piórkiem. Wiem co mówię, bo z moim jest podobnie.
Co do naturalnego imbryczka królewskiego, to dobrze, że Niemcewicz nie napisał, czy pito tę herbatę, czy nie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Kwietnia 2010, 01:04:28
A dlaczego zaraz Stefan? Choć jeżeli już, to profil Stefka obecnie łatwiej narysować kredą, niż węglem, czy piórkiem. Wiem co mówię, bo z moim jest podobnie.
Co do naturalnego imbryczka królewskiego, to dobrze, że Niemcewicz nie napisał, czy pito tę herbatę, czy nie...
Urynoterapia jest ostatnio podobno w modzie :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Kwietnia 2010, 08:06:42
To już niejaki Pratchett pisał, że woda w Tamizie, wróć, w Ankh, musi być baaardzo czysta, skoro została przefiltrowana przez tyle tysięcy nerek...  ::)
W tej samej Ankh, która (jak utrzymują świadkowie) jest za gęsta, żeby się w niej utopić ale za rzadka, żeby po niej chodzić, i która jest jedyną rzeką, na której położenie ciała niedoszłego topielca policja może oznakować kredowym konturem  ;D
U nasz nad Wisłą to jeszcze niemożliwe. Jeszcze.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2010, 09:47:15
Breweryja na rocznicowym czasie:

Nazbyt aktywne uczestnictwo w Komunistycznej Partii Polski groziło pobytem w więzieniu Polski międzywojennej. Dużo gorzej mieli ci komuniści polscy, którzy przed II wojną wybrali ZSRR swoją nową ojczyzną i zostali zlikwidowani podczas wielkich stalinowskich czystek. Ich losem zainteresował się Bolesław Bierut. Podczas jednego z obiadów u Stalina, Bierut zapytał radzieckiego dyktatora, co się stało z polskimi komunistami, którzy zniknęli w 1937 roku.
− Ławrientij, gdzie oni są? – Stalin zwrócił się do Berii. – Kazałem ci ich poszukać, dlaczego ich nie znalazłeś?
Beria obiecał, że odnajdzie zaginionych, a kiedy Stalin się odwrócił, rzekł do Bieruta.
− Co się tak przypierd... do Józefa Wissarionowicza? Dobrze wam radzę, odpierd... się od niego, bo będzie z wami źle.
Bierut natychmiast zrozumiał, w czym rzecz, i już nie zadawał kłopotliwych pytań.


A Stalin to miał chyba opracowane do perfekcji tego typu pytania? Zmieniali sie tylko Jagoda, Jeżow i Beria. System był na tyle kompletny, że każdego z wymienionych można było spokojnie zapytać, gdzie jest poprzednik...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Kwietnia 2010, 11:05:17
Z tej samej półki rocznicowego czarnego humoru, Słoneczko Narodów miało odpowiedzieć Andersowi na prośbę o włączenie grupy polskich oficerów do jego armii: Ci są obecnie niedostępni, dostarczymy innych.
Od kwietnia 1940 roku byli niedostępni  >:D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Kwietnia 2010, 11:06:21
Bierut? Ten brunet?
A uans był plac Bieruta, który teraz jest AK, przedtem, był centralny, a powinien być bankowy, bo wokół niego jest siedem banków i fontanna.
7? niech policzę - sa, ing, bz-wbk, pariba, alior, mbank, i dominet. Tak, 7. A bp jest na peryferiach.  śmieszne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Kwietnia 2010, 11:12:06
A bp jest na peryferiach.  śmieszne.
To taka nowa koncepcja znana chyba już od czasów "Filipa z konopii": należy przenieść centrum na peryferie, a peryferie do centrum. Rozwiąże się w ten sposób wiele problemów urbanistycznych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 08 Kwietnia 2010, 13:10:01
Breweryja na rocznicowym czasie:

Nazbyt aktywne uczestnictwo w Komunistycznej Partii Polski groziło pobytem w więzieniu Polski międzywojennej. Dużo gorzej mieli ci komuniści polscy, którzy przed II wojną wybrali ZSRR swoją nową ojczyzną i zostali zlikwidowani podczas wielkich stalinowskich czystek. Ich losem zainteresował się Bolesław Bierut. Podczas jednego z obiadów u Stalina, Bierut zapytał radzieckiego dyktatora, co się stało z polskimi komunistami, którzy zniknęli w 1937 roku.
− Ławrientij, gdzie oni są? – Stalin zwrócił się do Berii. – Kazałem ci ich poszukać, dlaczego ich nie znalazłeś?
Beria obiecał, że odnajdzie zaginionych, a kiedy Stalin się odwrócił, rzekł do Bieruta.
− Co się tak przypierd... do Józefa Wissarionowicza? Dobrze wam radzę, odpierd... się od niego, bo będzie z wami źle.
Bierut natychmiast zrozumiał, w czym rzecz, i już nie zadawał kłopotliwych pytań.


A Stalin to miał chyba opracowane do perfekcji tego typu pytania? Zmieniali sie tylko Jagoda, Jeżow i Beria. System był na tyle kompletny, że każdego z wymienionych można było spokojnie zapytać, gdzie jest poprzednik...
Kiedyś BBC (nawiasem, prześwietny - i w dodatku z... polskimi aktorami ;) strzeliła dokument, gdzie przedstawiono właśnie tę scenę. Aż mi się żal tego Bieruta robiło. W ogóle, podróże do Moskwy mu na zdrowie dobrze nie robiły. A tak będąc trochę w temacie, to czy Bierut na tym znaczku nie wygląda jak...?

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/48/BM_OderNeisse.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2010, 13:45:11
Jak Mołotow?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 08 Kwietnia 2010, 14:03:43
Jak Mołotow?
Też ;)

(a ten po lewej - jak zdawałem maturę z historii, to znałem jego nazwisko - wygląda jak podstarzały, podłysiały i zdeczka pulpecikowaty Lenin  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2010, 16:35:38
Aaaa ten po lewej? Chodzi Ci - że polecę sparafrazowanym Stefkiem - o tego nie bruneta? To nie znam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Kwietnia 2010, 12:40:09
Dzisiaj przepowieść na temat kacowe ze specjalną dedykacją dla Zygiego.

Sztokholmska Akademia Sztuk Pieknych urządziła wystawny bankiet ku czci sławnego podróżnika Svena Andersa Hedina. Inauguracyjną mowę  wygłosił rektor tejże uczelni i zarazem amator kieliszka malarz Carl Larsson. Opisywał przygody podróżnika, współczując trudów, niewygód i braku wody podczas wędrówek po pustyni. Wreszcie rzekł:

− Sven Hedin był przez siedem dni bez wody. Zapewne niełatwo było mu wytrzymać pragnienie, chociaż moim zdaniem nie był to znowu aż tak wielki wyczyn. Bo pomyślcie panowie ja na przykład nie miałem wody w ustach już od siedmiu lat.


Przy okazji, niech każdy z nas zrobi rachunek sumienia: jakie mamy własne wyczyny w przedmiotowym temacie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2010, 09:56:01
Trudno, sam po sobie. Tym razem opowiastka o tym, że trzeba wiedzieć nie tylko czego się napić, ale przede wszystkim, kiedy:

Królowa Elżbieta I, odbywając doroczną podróż po Anglii, dotarła do Coventry. Burmistrz wraz z całą świtą wyjechał na jej powitanie. Następnie orszak ruszył do miasta. Po drodze należało jednak przejechać przez dosyć szeroką rzeczkę. Spragniony koń burmistrza kilkakrotnie próbował napić się wody, jednak za każdym razem jeździec go powstrzymywał. Dostrzegła to królowa i zawołała:
− Proszę cię, burmistrzu, pozwól się napić wody swemu koniowi.
Burmistrz złożył głęboki ukłon i odrzekł:
− Pani, byłoby szczytem bezczelności ze strony mojego konia napić się wody, jeżeli rumak Waszej Królewskiej Mości nie zaspokoił swego pragnienia.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 11 Maja 2010, 10:17:00
Tak, a trąba słonia jej królewskiej mości nie trafiła na kaktusa...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2010, 01:03:52
Tym razem prawdziwa odwaga, a nie jakieś tam całowanie tygrysa w dupę.

ODWAŻNY
Wielki dyrygent Grzegorz Fitelberg przyszedł na próbę orkiestry w dniu śmierci Stalina i od progu sali rzucił: Proszę wstać. Dziś w nocy umarł wielki radziecki... kompozytor Sergiusz Prokofiew, mój przyjaciel, autor „Zaręczyn w klasztorze” i „Ognistego anioła”. Proszę uczcić jego pamięć minutą milczenia. Po minucie orkiestra siada, a dyrygent odwraca się do kapelmistrza i mówi: Panie Wochniak, podobno Stalin też umarł.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Maja 2010, 09:53:49
przeżył?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Maja 2010, 10:29:23
Chopin (Friedrich Schopping) mylił się co do swojego pochodzenia, taki geniusz nie mógł być Polakiem. (Hans Frank, lata '40)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Maja 2010, 12:29:46
Shopping? Wynalazca rozrywki popularnej w kręgach żeńskiej młodzieży gimnazjalnej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 16 Maja 2010, 14:12:49
- Shopping?
- Nie, patrzing.
 0>[
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Maja 2010, 15:50:02
Tak sobie myślę, kochani, że Rok Shoppingowski mógłby mieć niezłe wzięcie. A jakie pole do popisu dla organizatorów... I frekwencja zapewniona. A jaki pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy i PKB...  :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2010, 22:05:05
Tak sobie myślę, kochani, że Rok Shoppingowski mógłby mieć niezłe wzięcie. A jakie pole do popisu dla organizatorów... I frekwencja zapewniona. A jaki pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy i PKB...  :D
I zapewnione liczne rzesze fanów i fanek-galerianek
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Maja 2010, 06:41:49
Roch Siemianowski?
Czyta, i to nieźle
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2010, 15:46:35
Roch Siemianowski?
Czyta, i to nieźle
Właśnie! Coś ciekawego ostatnio czytał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Maja 2010, 06:25:18
Ostatnio to czytał Wezwanie Grishama.
Ale to był Utta, Miriosław Utta.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2010, 12:21:00
Dzisiaj, przypowiastka o tym, że konsekwencja i regularność w życiu, zwłaszcza osób duchownych (nie dotyczy naszego Ducha, jak mniemam),  są ważniejsze od higieny.

JAJA
Kanonik płocki Aleksander Potkański przybył w odwiedziny do swego znajomego. Gościa poczęstowano jajkami, niezwykle jednak popstrzonymi przez muchy. Kanonik odwrócił się do służącej i rzekł: - Moja panno, czemuż to te jajca tak brudne? - Już też waćpan nie pierwszy raz, a nigdyś sobie waćpan jajec nie kazał umywać, dopiero dzisiaj - odpowiedziała tyleż bezczelnie, co rezolutnie służebna.


Ciekawe, że czynność, którą zwykle muchy wykonują nazywa sie popstrzeniem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maja 2010, 12:33:20
W mazowieckiej części mojej rodziny krąży anegdota o tym, jak to wędrującego po kolędzie księdza ufetowano jedynym znalezionym w komorze jajkiem. Przyglądające się wygłodniałe dzieciaki uspokoić miał senior rodu: - Ksiądz kanonik nie wołoduch, całego jajka nie zje...  ;D

Historia milczy, czy istotnie wzmiankowane jajko na takie dictum stanęło dobrodziejowi kością w gardle.  >:D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2010, 14:55:30
Pewnie to było jajo przepiórcze?
Jak w Rodzinie Poszepszyńskich (pamięta ją kto jeszcze?), kiedy to w odcinku "Przerażającym", dziadkowi Jackowi zaoferowano na Wielkanoc do końca życia jedno, całe jajko.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Maja 2010, 11:14:25
Dzisiań słoń, a internacjonalistyczna sprawa muzyczna.

Słoń w ... konserwatorium
Pewnego razu Ludwig van Beethoven udał się do konserwatorium aby wydać werdykt o grze jakiegoś początkującego pianisty.
– Tak, ja zawsze mówiłem, że słonie to bardzo niebezpieczne zwierzęta – westchnął kompozytor po wysłuchaniu wątpliwego koncertu.
– Ależ mistrzu – zdziwił się pianista – co wspólnego mają słonie z muzyką?
– Słonie dostarczają kłów, z których robi się klawisze do fortepianu – odparł złośliwie kompozytor.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 24 Maja 2010, 11:20:13
Dzisiań słoń...
twoja podświadomość mi podpowiada, że miało być "Dzisiań słoj"  :D
Tytuł: Odp: ...ryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 24 Maja 2010, 21:17:04
http://www.lalik.piwko.pl/pierdoly/ryje/ryje.htm
...ryje historyczne
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 24 Maja 2010, 21:23:11
http://www.lalik.piwko.pl/pierdoly/ryje/ryje.htm
...ryje historyczne
Serwery Piwka! Jakie to rzeczy na nich nie stały! :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 24 Maja 2010, 21:44:17
http://www.lalik.piwko.pl/pierdoly/ryje/ryje.htm
...ryje historyczne
Serwery Piwka! Jakie to rzeczy na nich nie stały! :)
Sie zgadza. Stare, dobre czasy!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2010, 11:57:00
Dzisiaj o terminach, które mogą się przydarzyć każdemu z nas:

Roztargnienie
Francuski pisarz Ferdinand Fabre słynął z wielkiego roztargnienia i z tego, że kiedy się zamyślił, nie rozumiał co się do niego mówi. Pewnego razu udał się z wizytą do jednego ze swych przyjaciół. Otworzył mu drzwi służący i oznajmił, że jego pan umarł ostatniej nocy. Fabre pokiwał głową i rzekł: "W takim razie niech sobie nie przeszkadza, odwiedzę go innym razem."


Ciekawe, czy go odwiedził? Kroniki milczą na ten temat.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Czerwca 2010, 12:34:29
A to ja znalem. Tylko w innej wersji.
I o Kalwinie.
Ale poza tym to to samo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Czerwca 2010, 10:50:38
Dzisiaj będzie o tym, że teoria spiskowa została wynaleziona na potrzeby ochrony kradzionego drzewa.

Tygrys
Niedawno lotem błyskawicy przetoczyła się wiadomość o lwie żyjącym na wolności wśród polskich pól i lasów. Ta iście sensacyjna wieść okazała się jedynie plotką. Te zaś, jak wiadomo, żyją swoim życiem. Do podobnej sytuacji doszło na przełomie XIX i XX wieku, kiedy do Warszawy dotarła wieść o pojawieniu się tygrysa w lasach kozienickich. „Skąd przyszedł? – ironicznie zapytywał w jednym z felietonów Bolesław Prus – nie wiadomo, ale to pewna, że dziś w tej okolicy nikt nie kradnie drzewa, i że „Gazeta Rolnicza” z pośpiechem drukuje broszurę: „O nieocenionym wpływie tygrysów na rozwój leśnictwa”.


Bo przecież jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipca 2010, 13:36:06
Po powrocie wracają i breweryje. Dzisaj o tym, że że nawet leżąc można, a nawet trzeba zachować pion:

Marszałek Francji de Villars hołdował Bachusowi do późnej starości. Udając się w 1734 roku na czele armii do Włoch, przedłożył swoje służby królowej Sardynii tak pijany, że nie mógł się utrzymać na nogach i upadł. Mimo to nie stracił głowy i rzekł: – I oto, jak przystało, znalazłem się u stóp Waszej Królewskiej Mości.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 20 Lipca 2010, 18:18:42
No popatrz, Francuz a swój chłop...
Bachusowi powiadacie?
Muszę się mu przyjrzeć...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Lipca 2010, 18:35:55
No nie bądź pan taki hmmm... sam będziesz się mu przyglądał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipca 2010, 12:00:47
Żabojad to pewnie winem się zaprawiał. A po winie strasznie głowa boli, nie to co po wódce.
I pamiętajcie młodzieży poradę babci Pimpusiowej: nic zimnego na kaca!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lipca 2010, 17:11:52
Po grilowej imprezie obolały imprezowicz zapewniał rano, że ta migrena to z pewnością po karkówce.
Był to pierwszy znany mi przypadek ciężkiego kaca po karkówce  ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Lipca 2010, 18:26:08
To i tak masz szczęście.Znacznie dłużej trzyma kac po boczku.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lipca 2010, 09:31:19
To i tak masz szczęście.Znacznie dłużej trzyma kac po boczku.
Zwłaszcza na boku.
Ale nie macie racji, najgorszy jest (podobno) kac wegetariański. Co nie oznacza, że po wegecie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Lipca 2010, 09:33:54
kac wegetariański
A to nie jest oksymoron?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lipca 2010, 23:50:18
No i proszę, w Anglii odkryto dom sprzed 4 tysięcy lat, a szczutek akurat pojechał do Bułgarii
http://wiadomosci.onet.pl/2202724,16,w_anglii_odkryto_dom_sprzed_ponad_4_tysiecy_lat,item.html

Miałem okazję zapytać Gonza, o ten dom. Stwierdził, że w tym czasie w Anglii bywał jedynie przejazdem, zaś dom pamięta, gdyż był w nim kilkakrotnie. Wyśmiał przy okazji teorię funkcji domu jako kwatery kapłanów. Z błyskiem w oku wyjaśnił, że był to jeden z lepszych i dyskretnych domów pod czerwoną pochodnią i czerwonym kagankiem oliwnym.
Za moim pośrednictwem Gonzo wyprasza sobie także nazywanie pozostawionych przez niego rzeczy, w tym w szczególności wykonanego z krzemiennych odłupków konia na biegunach (obecnie w niezidentyfikowanych przez dyletanckich archeologów fragmentach), mianem "artefaktów".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Lipca 2010, 05:58:53
Zapytaj Gonza, kiedy w Polszcze będzie dobrze
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Lipca 2010, 07:55:18
Jak znam Gonza, to on jest... wszędzie :-\
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Lipca 2010, 09:54:24
Jak znam Gonza, to on jest... wszędzie :-\
TAM NIE BYŁO PRZECINKA!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2010, 10:07:56
Zapytaj Gonza, kiedy w Polszcze będzie dobrze
Dlaczego? A co Gonzo prorok jaki, czy co? On tylko opowiada o tym gdzie kiedyś był, a i to skąpo, bo jest powściągliwy w mowie, zwłaszcza z kobietami.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Lipca 2010, 09:54:01
Gonzo, jak go znam (z opowieści) powie, ze dobrze w Polszcze to już było, ale tak dawno, że nawet on nie pamięta, kiedy. Nie pamięta też czasów, kiedy Polacy nie narzekali. A to kierpce za drogie, a to Tatar nieświeży... I zawsze, ale to zawsze, albo za mało pada, albo za dużo pada.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2010, 09:55:03
Tatar w Polsce był świeży tylko w 1241, choć już pod Legnicą zalatywał dymem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Sierpnia 2010, 23:48:33
Dzisiaj anegdota dla..., no właśnie, nie mogę się zdecydować.

Izraelski premier Ariel Szaron, pojawił się w Knesecie bez marynarki. Marszałek parlamentu, poirytowany niewłaściwym strojem premiera, próbował go strofować, a on na to: "Mnie na to pozwoliła sama angielska królowa!". Wszyscy zamarli z wrażenia, na co premier spokojnie i triumfalnie wyjaśnił, że właśnie podczas wizyty u królowej zdjął marynarkę. A królowa miała mu wtedy powiedzieć: "Panie Szaron, marynarkę to pan możesz sobie zdjąć u siebie w Knesecie!".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Sierpnia 2010, 23:14:39
Dzisiaj przepisy kulinarne.

Jedrzej Kitowicz w swych Pamiętnikach, czyli historii polskiej opisywał zachowanie żołnierzy rosyjskich kwaterujących w domu jego rodziców: [...] "nalawszy wody w dużą misę, śledzia surowego z łuską, w drobne kawałki pazurami szarpiąc, w tęże wodę wdrobili, potem sucharów podobnie nadrobili, a nażegnawszy się nad nią i nakiwawszy, z wybornym apetytem jedli. Pieniądze kopiejkami zwane nosili w gębie między wargą spodnią i zębami. Gdy miał coś jeść lub pić, owe kopiejki brał do ręki. Grubsze zaś pieniądze chowali w kieszeniach. Niechlujstwo tego narodu w jedzeniu i odzieży było aż do obrzydzenia: rozrabiając w dzieży ciasto na chleb, z którego potem robili suchary, wytrząsali nad dzieżą robactwo z sukien i wyczesywali z głowy, aby w onym cieście polgnowszy, ta piechota kołnierzowa po nich się rozłaziła. I takim chlebem albo sucharami bynajmniej sie nie brzydzili"

Ciekawe, ile rekordzista drobnych mógł w gębie trzymać? Funt kopiejek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Sierpnia 2010, 23:20:01
Takie dość małomówne typy musiały z nich być. Dosłowna ilustracja tezy, ze milczenie jest złotem. Czy tam z czego te kopiejki były robione. Chyba, ze się trafił jaki Demostenes, to go wybierali na rzecznika prasowego...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Sierpnia 2010, 11:06:10
Dzisiaj wracamy do wątku małżeńskiego. Otóż z niewiadomego mi powodu ludzkość od zarania istnienia tej instytucji nie czuje się w takich związkach komfortowo...

Wady uszlachetniają
W księdze o obowiązkach męża Waron stwierdzał: „Wady żon trzeba albo usuwać, albo znosić. Kto wady usuwa, czyni żonę milszą, kto je znosi, czyni lepszym samego siebie.”


Znosić, czy usuwać? Wołodyjowski także znosił luźne kupy tatarskie, tylko nie wiem, czy o to chodzi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 29 Sierpnia 2010, 11:15:44
Dzisiaj wracamy do wątku małżeńskiego. Otóż z niewiadomego mi powodu ludzkość od zarania istnienia tej instytucji nie czuje się w takich związkach komfortowo...

Wady uszlachetniają
W księdze o obowiązkach męża Waron stwierdzał: „Wady żon trzeba albo usuwać, albo znosić. Kto wady usuwa, czyni żonę milszą, kto je znosi, czyni lepszym samego siebie.”


Znosić, czy usuwać? Wołodyjowski także znosił luźne kupy tatarskie, tylko nie wiem, czy o to chodzi?
No, jeżeli małżonka była akurat z Tatarskich, to Wołodyjowskiemu należałoby strzelić jakiś pomniczek. Albo tablicę pamiątkową. Albo wieczorek wspominkowy. Nieważne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Sierpnia 2010, 11:51:01
O dobrego tatara coraz trudniej. Na przykład od dłuższego czasu utarł się (to chyba dobre słowo w odniesieniu do tej potrawy?) zwyczaj, że wszędzie podają tatara na zimno.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Września 2010, 10:29:23
To dzisiaj anegdodka, że małe też cieszy.

W rozmowie z Heinem jedna z jego wielbicielek wykrzyknęła: - Oddam panu swoje myśli, duszę i serce! - Chętnie przyjmę - z uśmiechem odpowiedział poeta. - Maleńkie podarki wstyd odrzucać.

A potem sytuacja może stać się niekontrolowanie dynamiczna:

Podczas zwiedzania londynskiego muzeum wojskowego marszałek Montgomery zapytał jego dyrektora, wskazując na znajdujacy się tam list:
- Skąd to tu się znalazło?
- Nie poznaje pan? - odpowiedział dyrektor. - To przecież sporządzony przez pana plan natarcia na Tobruk!
- Bzdura! Żachnął się marszałek. - Przecież to jeden z moich listów do żony.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Września 2010, 13:12:17
Tak, jasne.
Tobruk jako wzgórze.
Wenery.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Września 2010, 13:57:11
To oczywiste. Pozostaja pytania:
1. Jaka to musiała być kobieta, skoro Monty w ten sposób sie przygotowywał?
2. Jaką rolę w tym wszystkim odgrywali Polacy jako szczury Tobruku?

I konstatacja, że już wiadomo, dlaczego Monty wtykształcił się w ten sposób na jednego z najlepszych strategów nie tylko w armii brytyjskiej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2010, 09:54:59
Dzisiaj bedzie prawniczo:

Pewnego razu Mieczysław Karłowicz wybrał się na ryby, łowił jednak w głuchym ustroniu, gdyż nie posiadał urzędowego zezwolenia. Nagle jak spod ziemi wyrasta strażnik i surowym tonem pyta: - Jakim prawem łowi pan tutaj pstrągi? - Mój przyjacielu - odpowiada Karłowicz z niezmąconym spokojem - czynię tak pod nakazem nieodpartej przemocy niezgłębionego, intuicyjnego geniuszu ludzkiego nad upośledzoną nędzną kreaturą... - Wybaczy pan - mówi zmieszany strażnik, zdejmując czapkę i kłaniając się nisko - ale kto by tam znał te wszystkie nowe zarządzenia.

i jakże bliskie naszemu forum:

Otto Hahna zapytano kiedyś, co myśli o metafizyce. - Metafizyka - odpowiedział śmiejąc się uczony - to poszukiwanie czarnego kota w ciemnym pokoju, w którym w ogóle nie ma kotów.

Mam teraz jasność, że nasze forum jest czystą metafizyką.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Września 2010, 10:21:30
nasze forum jest czystą metafizyką.
A 'wpysk' chcesz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Września 2010, 11:59:18
Ustroń to wiem gdzie jest. Ale Głuchy Ustroń?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2010, 12:10:15
Głuchy ustroń - ten sam ustroń 50 lat później?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Września 2010, 13:27:35
Trochę szacunku!
Ustroń, Ustroń proszę...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2010, 13:50:43
Trochę szacunku!
Ustroń, Ustroń proszę...
Ustroń z dużej, niemcy z małej? Ze względu na brak szacunku? Może i tak, w końcu z Ustroniem nigdy nie prowadziliśmy wojny, nawet na stronie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Września 2010, 14:13:29
Ustroń to wiem gdzie jest. Ale Głuchy Ustroń?
W ciemnym pokoju... z głuchym kotem ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Września 2010, 14:21:49
Ustroń to wiem gdzie jest. Ale Głuchy Ustroń?
W ciemnym pokoju... z głuchym kotem ;)
Kogo pan ma na myśli proszę pana? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Października 2010, 21:27:28
Wpadła mi ostatnio w ręce książeczka Thomasa Cathcart i Daniela Kleina
Platon i platana wchodza do baru... czyli jak zrozumieć filozofię dzięki żartom traktująca żartem o filozofii, a poświęcona pamięci filozoficznego poprzednika, GROUCHO MARKSA, który tak streścił podstawy naszej ideologii: „Oto moje zasady, jeśli wam się nie podobają, mam też inne”

Książeczka zawiera mnóstwo żartów (znanych bardziej lub mniej) wkomponowanych w główne nurty filozofii właśnie. Oto wyjątki krótkiej historii filozofii tamże zaprezentowane...

VI w. p.n.e.  530 p.n.e. Po osiemdziesiątym trzecim dniu spędzonym pod Drzewem Bodhi Budda uśmiecha się zagadkowo na wspomnienie dowcipu typu: „Puk-puk. Kto tam?”.

IV w. p.n.e. 381 p.n.e. Platon widzi cienie na ścianie jaskini i uznaje, że oznacza to sześć dodatkowych tygodni zimy.
399 p.n.e. Sokrates pije cykutę z colą - mieszaną nie wstrząśniętą

IV w. Recenzent „Gazety aleksandryjskiej” uznaje neoplatonizm Hypatii za „babską literaturę”.

XIV w. 1328 Wilhelm Ockham jako wynalazca Gillette Mach 3.

XVI w. 1504 Jakiś dowcipniś nakleja z napisem: „Spontaniczne odruchy dobra”. na powozie Machiavellego.

XVII w. 1650 Kartezjusz przestaje na chwilę myśleć i umiera.
1652 Pascal jedzie na wyścigi w Longchamp, gdzie stawia wszystko na konia o imieniu Mon Dieu. I przegrywa.

XVIII w. 1731 Biskup Berkeley spędza trzydzieści dni w zbiorniku, który odcina wszelkie bodźce zmysłowe i wynurza się z niego niezmieniony.
1754 Immanuel Kant odbywa bezpośrednie spotkanie z ding an sich, ale twierdzi, że „nie może o tym mówić”.
1792 Recenzent „Manchester Guardian” uznaje pracę „Potwierdzenie praw kobiet” Mary Wollstonecraft za „babską literaturę”

1900 Umiera Nietzsche; Bóg umiera pół roku później ze złamanym sercem



Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Października 2010, 06:35:19
za trudne
precz z filozofią!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Października 2010, 07:22:40
1926 - policja dla zwierząt robi nalot na dom Schroedingera, z braku dowodów śledztwo w sprawie molestowania kota zostaje umorzone,
1927 - Werner Heisenberg udaje się z niewiadomą prędkością w nieznane miejsce, nie udaje się stwierdzić czy sprawa ma jakiś związek z rok wcześniejszym zaginęciem kota

(http://asset.soup.io/asset/0875/7186_fd7e_420.gif)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Października 2010, 08:09:24
Heisenberg
To był gość...
Ostatnio występuje w Breaking Bad - goooooorąco mogę polecić
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Października 2010, 13:08:07
Filozofia tak! Wypaczenia absolutystyczne nie! O, proszę:

DIMITRI  Więc, Tasso, jesteś jednym z tych, którzy uważają, że nie ma absolutnej prawdy, że prawda zawsze jest względna?
TASSO  Właśnie.
DIMITRI  Jesteś tego pewny?
TASSO  Absolutnie


A potem się wszyscy przyczepiają do prawników... Zwłaszcza, jak im trawa nie wystarczy... ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2010, 23:09:32
Nie milkną głosy rozczarowania werdyktem jury Konkursu Chopinowskiego. Padają zarzuty o wyjątkowo złą organizację konkursu, która spowodowała niegospodarskie sędziowanie. Od zdobywczyni pierwszego miejsca więcej szans dawano anonimowemu wykonawcy, który porwał publiczność dynamicznym wykonaniem utworów Chopina na skrzypcach.

Strasznie zawiedziony wynikami konkursu jest Gonzo. Zbulwersowany stwierdził, że gdyby wiedział, że tak to się skończy, nigdy nie wynalazłby fortepianu oraz nie począłby Chopina. Dodał, że Chopin nigdy nie był dobrym dzieckiem. Zazdrościł Gonzowi jego starszego wieku, kobiet i prawdziwego talentu do gry na fortepianie. Nadpobudliwy młodzieniec nie mógł znieść, że Gonzo potrafi grać na fortepianie na cztery ręce nie przerywając kozłowania piłką do koszykówki. Także większość jego utworów to przeróbki lub kopie kompozycji Gonza. Z kolei Gonzo nigdy nie wybaczył synowi, że ten mimo świetnych warunków treningowych nie potrafił opanować dwutaktu, nawet podczas grania mazurków e-mol. Szkoda, że Chopin zmarnował swój koszykarski talent tracąc czas na romanse ze starymi babami i na chorowanie, podsumował Gonzo.

Na zakończenie Goznzo wyraził swoje oburzenie, że Konkurs chopinowski nie był transmitowany przez Polsat Sport. Czy tak ma wyglądać wychowanie fizyczne młodzieży w Polsce pyta dramatycznie retorycznie? Trudno odmówić mu racji.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Października 2010, 06:16:42
Trudno odmówić mu racji.
A ja mu odmawiam!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2010, 09:24:25
Trudno odmówić mu racji.
A ja mu odmawiam!
Wiadomo, galicyjska oszczędność. Odmawiają wszystkiego, nawet odmawiania racji...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Października 2010, 09:57:55
Zbankrutował zakład pogrzebowy "Carpe dien"
Jak mówi właściciel:
- No nie wiem dlaczego, blisko lotniska i biura poselskiego  i w ogóle...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Października 2010, 10:04:17
Zbankrutował zakład pogrzebowy "Cerpe dien"
Jak mówi właściciel:
- No nie wiem dlaczego, blisko lotniska i biura poselskiego  i w ogóle...
To może lotnisko nie te? Poza tym, ile trzeba miesięcznie lub rocznie katastrof, żeby zakład pogrzebowy się przy lotnisku utrzymał? Takie dane byłyby chyba niezbędne do business planu zakładu pogrzebowego celem uzyskania kredytu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Października 2010, 15:49:42
Przypomniało mi się, a propos zamachu, że kiedyś to bywały zamachy z pełnymi honorami po obu stronach. Tak to przeprowadzano zamach na następcę tronu Austro-Węgier (a więc i Galicji) Franciszka Ferdynanda. Nie będę tu opisywał, ileż to przypadku było w pomyślnym zakończeniu planów zamachowców. Ważna jest postawa następcy tronu, który jeździł po Sarajewie w odkrytym automobilu aż do skutku. Najpierw wrzucono mu bombę, którą odrzucił na drugi samochód, pod którym to wybuchła. Dojechał do burmistrza Sarajewa a potem kazał się wieźć dalej, słusznie wykazując się żyłką sportową - zabiją nie zabiją jechać trzeba? Także zamachowcy wstrzymywali się parę razy z zamachem, ze względu na kobiety, dzieci i takie tam. Na honorowej wysokości zadania stanęła też policja strzegąca wyjzadu, gdyż jeden z policjantów na grzeczna prośbę wskazał samochód arcyksięcia... Echchch, gdzie te czasy. I było kogo zabijać i etykieta obowiazywała...

Sugestie, jakoby Ferdynand postawił ciężkie pieniądze, że zostanie w Sarajewie zamordowany, podobnie, jak sugestie, że jego zabójca, Gavriło Princip postawił duże pieniądze, że zamach się nie uda, mimo wielu potwierdzających je poszlak, nie zostały dotychczas oficjalnie potwierdzone.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Października 2010, 06:38:52
Na honorowej wysokości zadania stanęła też policja strzegąca wyjzadu, gdyż jeden z policjantów na grzeczna prośbę wskazał samochód arcyksięcia... Echchch, gdzie te czasy. I było kogo zabijać i etykieta obowiazywała...
To mi się przypomniało, jak w Krakowie obrabowano bank na rowerach, a przechodnie pomagali zebrać wysypane banknoty....
Co Galicja, to Galicja....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2010, 18:19:47
A więc co łączy, a przynajmniej łączyło Sarajewo i Kraków? Galicja?
A może wołczek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 28 Października 2010, 12:04:57
Już z tego przyzwyczajenia chciałem na poście Bruxy kliknąć "lubię to".  :-\  0>[
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2010, 12:10:21
Ministerstwo Zdrowia psychicznego ostrzega: wyjmij twarz z książki, zanim nie będzie za późno...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2010, 13:14:12
Już z tego przyzwyczajenia chciałem na poście Bruxy kliknąć "lubię to".  :-\  0>[
Nie "to", Zygi, nie "to"! Nie traktuj Bruxy przedmiotowo. Bruxa jest przedostatnią kobietą, którą chciałbym traktować przedmiotowo. Przepraszam za ukryte i  wypowiedziane aspekty tego zdania, ale mnie Zygi zmusił...;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Października 2010, 09:42:35
Nie traktuj Bruxy przedmiotowo.
A właściwie dlaczego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Października 2010, 09:54:15
Bo w szybkim tempie sam zostaniesz przedmiotem.  >:D
I doświadczysz osobiście, że traktowanie przedmiotowe wcale nie musi oznaczać braku szacunku. Ostatnio jest taka moda, żeby Wujaszka, czy Stryjenkę w gustownym jaspisie lub onyksie postawić nad kominkiem. I wszystko w zasadzie w porządku, dopóki się komuś nie pomyli z przyprawą do zupy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Października 2010, 15:23:54
Albo pomyli z gorącym kubkiem?
Ale to wszystko zeleży od smaku, w jakim byli ciocia lub wujek...
Wiadome święto nam się zbliża, ale nie traktujmy go przedmiotowo...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Października 2010, 16:08:43
Jak bardzo zgrzybiała Stryjenka to (http://www.24supermarket.pl/dania_gotowe_9/zupy_w_proszku_100/images/Grzybowa_th.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Października 2010, 18:16:24
Jak bardzo zgrzybiała Stryjenka to (http://www.24supermarket.pl/dania_gotowe_9/zupy_w_proszku_100/images/Grzybowa_th.jpg)
A produkcji którego krematorium jest ta zupa?:) Winiary? Przy którym to cmenarzu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Października 2010, 18:39:15
A produkcji którego krematorium jest ta zupa? :)

Omatko! W życiu więcej nie tknę zupy-krem  :P
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2010, 12:26:08
Instrukcje wszelkiego rodzaju, to wspaniała rzecz. Nie ma oczywiście dobrej wojny, bez dobrej instrukcji, ba powstaje pytanie, czy najprostrzym sposobem na zakończenie wojen nie jest aby nakaz zniszenia regulaminów i instrukcji wojskowych? Kiedyś to jednak były instrukcje:

W czasie wojny siedmioletniej Fryderyk Wielki w instrukcjach dla wojska nakazywał, żeby leżących na brzuchu Rosjan przewracać i dobijać.

Warto zwrócić uwagę na szacunek dla przeciwnika, któremu instrukcja zabraniała strzelać w plecy.
A jak jest teraz, czy Konwencja Genewska także wymaga przewrócenia żołnierza na brzuch przed dobiciem?

Warto zwrócić uwagę, że dobre wykształcenie wojskowe daje o sobie znać zawsze i wszędzie:
Kiedy marszałka Bluchera zaproszono do Londynu na uroczystości związane z upamiętnieniem zwycięstwa pod Waterloo, Prusak, zdumiony wielkością i bogactwem angielskiej stolicy powiedział:
- Co za wspaniałe miasto do plądrowania.


Żeby się tacy żołnierze na kamieniu rodzili.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Listopada 2010, 13:37:21
Warto zwrócić uwagę na szacunek dla przeciwnika, któremu instrukcja zabraniała strzelać w plecy.
a od kiedy dobijanie to tylko strzelanie?
mnie się wydaje,  że chodziło o to, by spojrzeć wrogu w twarz.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Listopada 2010, 14:16:27
I sprawdzić, czy aby jeszcze dycha. Żeby nie marnować naboi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2010, 12:03:25
mnie się wydaje,  że chodziło o to, by spojrzeć wrogu w twarz.
Sprawdzić, czy aby nie swój?
Procedura byłaby pewnie taka:
1. Przewrócić na plecy.
2. Sprawdzić, czy jeszcze dycha (tu opis sposobu sprawdzenia).
3. Zastrzelić.
4. Jeżeli muszkiet lub pistolet nie jest nabity, przeprosić leżącego i poprosić o odrobinę cierpliwości.
5. Naładować muszkiet.
6. Zastrzelić.
7. Oddać honory gloria victis.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2010, 13:08:06
Co oczywiste, z przyczyn jasnych dla każdego, kto to przeczyta, musiałem dowcip wkleić tutaj.

Wykład z filozofii:
-Proszę państwa, żadna nauka nie jest w stanie uczynić człowieka szczęśliwym.
-Oprócz chemii, panie Profesorze...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Listopada 2010, 10:17:00
bardzo ciekawa mapa (http://polmap.republika.pl/polska1.htm)
szczególnie polecam XIV - XVI wiek....
ech....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Listopada 2010, 10:29:33
I Smoleńsk był wtedy nasz! Ech...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Listopada 2010, 10:32:37
Tam Smoleńsk - Kursk i Czarnobyl!

I Dzikie Pola.....
To se ne vrati?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Listopada 2010, 10:39:13
Tam Smoleńsk - Kursk i Czarnobyl!
I Dzikie Pola.....
No bez przesady! Zimno, chłodno, promieniście i dziko. I do domu daleko - a na co mi to?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2010, 13:23:57
A Wramia? Popatrzcie na Warmię!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 17 Listopada 2010, 14:00:46
Aż mi się przypomina tekst piosenki śpiewanej za młodu*:

1. Jak mawiał wódz Słoneczko Stalin
Obniżając stawki płac
Nie znajdziesz na Syberii malin,
Tylko obozy pracy.

Wieść ta do Polski szybko przyleciała,
Niby czarny rumak z prerii,
Więc cała Polska ciężko harowała,
Nie chcąc się odwiedzać Syberii.

A my Wilno zdobędziemy,
A my Lwów odbijemy,
Odpoczniemy w Leningradzie
W kołchozowym stadzie.

2. Minęły czasy Józefa Wielkiego
Podrożały wszystkie trunki
W Polsce rządzi klika górnika,
Z Moskwą ma stosunki

Kiedy nadejdzie nowe pokolenie
Młodzież na czele stanie
Mając na celu Polski wyzwolenie,
Sprawi Moskalom lanie

A my Wilno odbijemy...

To nie są żarty ani żadne kpiny,
My nie jesteśmy na gazie.
Miłość do Polski nigdy nie zaginie,
Więc śpiewajmy razem.

A my Wilno odbijemy...


* oczywiście nie wiem dlaczego to tutaj umieściłem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2010, 14:28:15
Chyba nic z tego, trzebaby prosić o zgodę Brukselę i NATO... Zresztą z Wilnem i Lwowem to teraz inne problemy i to nie rosyjskie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Listopada 2010, 14:40:33
* oczywiście nie wiem dlaczego to tutaj umieściłem...
Wystarczy że my wiemy!
(SB)
Ale pieśń zacna i godna list przebojów.
Na jaką to melodię?
Znaczy na jaką obecnie melodię by to zaśpiewać/wylansowac?
Ja (z racji) proponuję Rendes-Vous nr 4 (może być 2)
No chyba że Rumba of Love
or Suvenir of.....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2010, 16:07:21
A ja tradycyjnie, wlazł kotek na płotek. Przynajmniej pamiętam melodię.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Listopada 2010, 21:34:04
Ja się przyglądałam drugiej stronie - Grafschaft dopiero po 1945 uwzględniono w polskich granicach, co by się zgadzało, z małym wyjątkiem w okolicach 966, kiedy zostało podarowane jako wiano Dąbrówki. Ale może państwo młodzi intercyzę spisali i pozostali przy rozdziale majątku?
A i po '45 mało brakowało, żeby granica przebiegała tak, jak na sporej części schematycznych map (vide różne loga i plakaty) z których nas regularnie amputują. I jak tu czuć przynależność do Macierzy?

(http://www.piotrbober.com/drukduze/logo-polska.gif)
Moja? A gdzie tam...

(http://www.lokalbezpapierosa.pl/images/Image/loga/logo%20PbD.jpg)
czy to znaczy, że u nasz wolno palić?

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 17 Listopada 2010, 21:58:58
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Listopada 2010, 22:02:08
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
fuj, fuj, fuj, kursant Ali... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2010, 22:57:16
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
No to ciekawe, co go tak podnieciło? Szwecja, Finlandia, Estonia, Litwa, Łotwa? Najpewniej zazdrości obwodu Obwodowi Kaliningradzkiemu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Listopada 2010, 07:49:43
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
No to ciekawe, co go tak podnieciło? Szwecja, Finlandia, Estonia, Litwa, Łotwa? Najpewniej zazdrości obwodu Obwodowi Kaliningradzkiemu...
a czego mu zazdrościć? tam też zimna woda ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: pal pedadoga w 18 Listopada 2010, 10:53:58
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
W tej zimnej bałtyckiej wodzie?  <:-)

A ta południowa granica jakaś skomplikowana. Kłodzek Kłodzkiem, a jeszcze Worek Bogatyński

A na tamtych ruchomych mapach gdzie zmiany z 1951r, że o Harrachovie (stacja bardzo słusznie oddana przez Polskę Czechosłowacji z kawałek lasu. Ja jestem podobnym przekazaniem całej sieci kolejowej  >:D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Listopada 2010, 15:04:57
Mogliby nawet puścić same motoraczki, względnie elektriczki, poziom usług i komfort jazdy niezawodnie by wzrósł. I koniecznie zaimportować tamtejszych konduktorów!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: monopol pedadoga w 18 Listopada 2010, 20:15:32
Mogliby nawet puścić same motoraczki, względnie elektriczki, poziom usług i komfort jazdy niezawodnie by wzrósł. I koniecznie zaimportować tamtejszych konduktorów!
Ja czekam aż CzD zupełnie zastąpią elefantmi żabaki i te barokowe elektriczki kupi ktoś w Polsce.  >:D
(http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?action=dlattach;topic=1074.0;attach=1117)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Listopada 2010, 00:08:02
A na pierwszym obrazku to Hel jakby we wzwodzie...
W tej zimnej bałtyckiej wodzie?  <:-)
A na tamtych ruchomych mapach gdzie zmiany z 1951r, że o Harrachovie (stacja bardzo słusznie oddana przez Polskę Czechosłowacji z kawałek lasu. Ja jestem podobnym przekazaniem całej sieci kolejowej  >:D
W tym roku lato było podobvno bardzo gorące nad Bałtykiem (spowodowane przez wczesny przylot bocianów na Mazury i Warmię) i woda długo ciepła.

Mogliby nawet puścić same motoraczki, względnie elektriczki, poziom usług i komfort jazdy niezawodnie by wzrósł. I koniecznie zaimportować tamtejszych konduktorów!
Ależ Wy jesteście elektryczescy materialiści. Tylko wygoda i elektryczność (a więc i władza Rad) Wam w głowie. A o Polsce nikt nie pomyśli.  A tutaj Bogatynię potraktowano w tym roku jak kota w worku... S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Listopada 2010, 11:08:47
Dzisiaj o napastliwości kobiet, jednak w sensie nieco odmiennym od aktualnie rozumianego. Jak się okazuje, kobiety wiedzą, jakie są aktualne potrzeby ojczyzny i odpowiednio do tych zapotrzebowań dostosowują swoją napastliwość.

NAPASTLIWA BABA
Napastliwość angielskich kobiet podczas pierwszej wojny światowej wobec mężczyzn, którzy nie służyli w wojsku, była czasem nie do zniesienia. Pewnego razu internowanego młodego Niemca Karla Wehrnera zaczepiła nieznajoma kobieta: – Młodzieńcze, dlaczego nie poszedł pan do wojska? – spytała. – Bo jestem Niemcem – odparł Wehner. – A to nic nie szkodzi – odrzekła Angielka i wręczyła rozmówcy białe pióro, mające zachęcić go do wstąpienia do armii.


Zastanawiam się, że pikanterii całej opowieści dodałaby wiadomość, że Angielka spotkała tego Niemca w obozie jenieckim...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Listopada 2010, 11:19:32
zastanawia mnie te białe pióro - to jakiś symbol? aluzja historyczna?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Listopada 2010, 12:06:55
zastanawia mnie te białe pióro - to jakiś symbol? aluzja historyczna?
ani to, ani to.
to po prostu symbol aluzji.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Listopada 2010, 13:39:48
zastanawia mnie te białe pióro - to jakiś symbol? aluzja historyczna?

(http://graficzny.org/prace/461/100px_kura%20generacja%201%20copy.png)

...a baaaaażaaant...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 22 Listopada 2010, 14:39:48
zastanawia mnie te białe pióro - to jakiś symbol? aluzja historyczna?

(http://graficzny.org/prace/461/100px_kura%20generacja%201%20copy.png)

...a baaaaażaaant...
W tamtych czasach to się chyba nazywało "jednoroczny ochotnik"
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Listopada 2010, 15:17:47
Ale cziken czy bażant?
Bażanty to się chyba mówiło  na podchorążych ze prosto ze szkółki. Ale ja się nie znam.
 Lajkonik jestem, nawet książeczki wojskowej nie mam i w związku z tym mam tak zwany nieuregulowany stosunek.

Z tym białym piórkiem to we wogle dość ciekawa historia. Ponoć w dawnych wesołych czasach, kiedy do kulturalnych rozrywek należało oglądanie, jak drób skacze sobie do gardeł, rasowego bojowego koguta poznawało się po tym, że nie miał ani jednej białej plamki. Te z białym pierzem jedynie do gara się nadawały. A wiadomo - facet nadający się tylko do garów musi pantoflarz i ciapuła. Ciekawe, co na to taki  Gordon Ramsay (http://www.youtube.com/watch?v=Mz_01tjBwAE&feature=related)   >:D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Listopada 2010, 15:18:09
Jednoroczny ochotnik, o ile nie był pilotem, bo wtedy jeszcze krócej był ochotnikiem.
Pierwszy wpis pod filmikiem "people who are work in the kitchen are really like slaves with no rigths". Ludzie to zawsze i wszędzie tęsknią do niewolnictwa.  :o

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 23 Listopada 2010, 20:42:01
(...) mam tak zwany nieuregulowany stosunek.
Współczuję  ::);)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Listopada 2010, 06:35:17
(...) mam tak zwany nieuregulowany stosunek.
Współczuję  ::);)
kursanty!
przywołuję was!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 24 Listopada 2010, 06:52:25
(...) mam tak zwany nieuregulowany stosunek.
Współczuję  ::);)
kursanty!
przywołuję was!
Obecny!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Listopada 2010, 08:33:56
(...) mam tak zwany nieuregulowany stosunek.
Współczuję  ::);)
kursanty!
przywołuję was!
Obecny!
ale nie w tym sensie!
do porządku was przywołuję!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 24 Listopada 2010, 08:36:46
Jestem uporządkowany.Gotuję kisiel.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2010, 10:59:58
Jestem uporządkowany.Gotuję kisiel.
Na budyń?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 24 Listopada 2010, 11:01:05
Jestem uporządkowany.Gotuję kisiel.
Na budyń?
Na Kowno!!!
Wodzu prowadź!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2010, 11:02:46
Jestem uporządkowany.Gotuję kisiel.
Na budyń?
Na Kowno!!!
Wodzu prowadź!!!
To trzeba dużo budyniu. Fasiol, gotuj się i budyń. Od Ciebie na Kowno bliżej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 24 Listopada 2010, 14:25:50
To trzeba dużo budyniu. Fasiol, gotuj się i budyń. Od Ciebie na Kowno bliżej.

Tak,mam jakieś ze 4 kilometry bliżej od Ciebie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2010, 16:08:15
To trzeba dużo budyniu. Fasiol, gotuj się i budyń. Od Ciebie na Kowno bliżej.

Tak,mam jakieś ze 4 kilometry bliżej od Ciebie.
Przecież mówię. Przenieś tyle budyniu i kisielu na dystansie 4 kilometrów, to zobaczymy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Grudnia 2010, 12:06:50
Dzisiaj anegdoty o żonie wybitnego, co by nie powiedzieć, polityka i do tego artysty - Ignacego Paderewskiego. Jak się okazuje, jego małżonka była nawet jak na liczną konkurencję na swoim ekhm... w uproszczeniu, stanowisku, wyjątkowa. I tak, nie tylko uczetniczyła wraz z mężem w posiedzeniach rady ministrów, co więcej wielkokrotnie zdarzało sie jej te posiedzenia rozganiać (nie znam szczegółów). Bywała także częstym "gościem" na spotkaniach męża z Piłsudskim (taki facet z wąsem, na kasztance), powodując, że panowie w celu omówienia spraw wagi państwowej musieli udawać się do toalety na wspólnego papierosa (czyli, gdyby wówczas obowiązywała obecna ustawa antynikotynowa II RP upadłaby znacznie wcześniej).
Roman Dmowski (ten carski poseł bez kasztanki) powiedział Paderewskiemu wprost, że będzie z nim rozmawiał dopiero, jak ten "otruje swoją żonę". Do tego dochodzi bieganie podczas konferencji miedzynarodowych za mężem - premierem wśród dyplomatów z szaliczkiem do założenia.
Heleną pasjonowała się i ulica. Krążyła opowieść, jakoby Helena wysłała na Jasną Górę wota z wygrawerowanym napisem: "Marii - Helena".

I tak się okazuje, że niektórzy to mają (mieli) problemy z małżonkami, a nie tylko Bruxa. Piszę o Bruxie bo nie będziemy sugerować, że istnieje gdziekolwiek jakakolwiek druga połowa, z którą kto, jak kto, ale Mela by sobie nie poradziła. O mężczyznach ze względu na ich ułomności w tym względzie pisał nie będę.;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Grudnia 2010, 12:27:34
Do tego dochodzi bieganie podczas konferencji miedzynarodowych za mężem - premierem wśród dyplomatów z szaliczkiem do założenia.
No, takie zachowanie to i obecnie było stosowane.
I nie myślę tu o szaliczku. Historia, przez duże Ch, a więc i wielkie litery.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Grudnia 2010, 15:23:27
Reklamówka z kanapkami do samolotu?

@ Cezarian, faktycznie, nigdy nie miałam z żoną kłopotu. Nawet z cudzą, odpukać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Grudnia 2010, 15:26:16
Reklamówka z kanapkami do samolotu?

@ Cezarian, faktycznie, nigdy nie miałam z żoną kłopotu. Nawet z cudzą, odpukać.
O racja, zgiń, przepadnij siło nieczysta. Też nie chciałbym mieć problemów z cudzą żoną...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2011, 09:35:00
To może dzisiaj coś z cyklu zabawjęzykowych:

Szyld
Któregoś razu Stanisław August, przejeżdżając przez pewną wieś, spostrzegł kuźnię, na ścianie której było wypalonych osiem dużych liter K. Król domyślił się, że są one wypalone bez żadnego istotnego powodu, ale chcąc wprowadzić w zakłopotanie siedzącego obok w karecie Naruszewicza, zapytał:
− Nie wiesz, biskupie, co to za napis na kuźni?
− To jest szyld kowalski, Najjaśniejszy Panie.
− Rozszyfruj mi go.
− Nic łatwiejszego, Najjaśniejszy Panie − i bez namysłu rozszyfrował skrót:
Kowal kowalce kowalątko kuje,

Kowalka kowalowi kowadłem kieruje.


Zastanawiam się, że w tamtych czasach byle kowal potrafił operować przenośnią i rymem (takie narzędzia kowalskie) nie lepiej od biskupa.
A może to były przygotowania do plebiscytu rozbiorowego? (6 razy kak)?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Stycznia 2011, 12:04:32
Kowal kowalce kowalątko kuje,

Kowalka kowalowi kowadłem kieruje. [/i]
A po angielsku to jak będzie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2011, 12:31:27
Kowal kowalce kowalątko kuje,

Kowalka kowalowi kowadłem kieruje. [/i]
A po angielsku to jak będzie?
To proste: ku-klux-klan x2
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Stycznia 2011, 14:44:00
To proste: ku-klux-klan x2
a wyobraź sobie, że nie Ciebie pytałem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2011, 15:04:10
To proste: ku-klux-klan x2
a wyobraź sobie, że nie Ciebie pytałem...
A to, jak sobie łatwo wyobrażasz, trudno mi sobie wyobrazić...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2011, 18:39:27
To ja się nie będę wtrącać.
Aż miło popatrzeć, jak sobie dusery prawicie ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Stycznia 2011, 20:18:47
To ja się nie będę wtrącać.
Cvana gapa!
Ale nic właśnie!
Masz się wtrancić!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2011, 20:35:36
Między młota (Luśnia!) a kowadło?
W życiu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 03 Stycznia 2011, 20:40:43
Między młota (Luśnia!) a kowadło?
who is who? ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2011, 20:44:53
A to już sobie sami ustalcie. Nieźle wam idzie ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2011, 23:33:55
To ja się nie będę wtrącać.
Aż miło popatrzeć, jak sobie dusery prawicie ;D
To jest właśnie szczyt cwanogapstwa! Wtrącić się stwierdzając, że się nie wtrąca. I to tego wsadza młot na czarownice pomiędzy Luśnię i Sorokę. Widać, że emocje jazdy pociągiem z Wrocławia do Białegostoku łatwo nie odchodzą i to mimo, że Mela wysiadła już w Ursusie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Stycznia 2011, 06:20:36
cvana gapa
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2011, 09:26:05
cvana gapa
O właśnie i to jest pytanie: cvana gapa, czy cwana gapa? Raczej słowo od Curriculum vitae, czy od Cejrowskiego Wojtka? Co na to Miodek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 05 Stycznia 2011, 21:32:08
Zaczynam się obawiać się o Stefana. Dzisiaj "cvana gapa", jutro agencja towarzyska, a pojutrze spalarnia śmieci!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2011, 00:26:01
Zaczynam się obawiać się o Stefana. Dzisiaj "cvana gapa", jutro agencja towarzyska, a pojutrze spalarnia śmieci!
Jeżeli chodzi Ci o to, że Stefek wszędzie czuje się jak u siebie w domu, to moim zdaniem akurat to jest zaletą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 06 Stycznia 2011, 01:28:51
A we mnie Stefan akurat buduje optymizm. 0=0
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 06 Stycznia 2011, 11:10:27
A we mnie Stefan akurat buduje optymizm. 0=0
Draka będzie. No, obrazi się na śmierć.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2011, 12:17:33
A we mnie Stefan akurat buduje optymizm. 0=0
Draka będzie. No, obrazi się na śmierć.
To prawda, już obraził się na pogodę i przez niego nadchodzi wielkimi krokami to cholerne ocieplenie.  A jak się bardziej zdenerwuje, to może zrobić ocieplenie globalne, albo nawet el ninio.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 06 Stycznia 2011, 18:06:30
el ninio.
Ten brunet?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Stycznia 2011, 22:44:49
Muzeum w Oświęcimiu zostało oskarżone o czerpanie zysków z Holocaustu.
Szczegóły niebawem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Stycznia 2011, 18:15:15
Musiało to nastąpić wcześniej, czy później. Zaś podejmowane w celu odwrócenia opinii publicznej próby organizowania tzw. "Marszy jeszcze żywych" były posunięciem obliczonym na krótką metę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2011, 13:27:44
Ponownie anegdotka jakże bliska naszemu sercu:

Kieliszki
Posiadacz pięciu dziewiętnastowiecznych kieliszków z dumą zaprezentował je razu pewnego. Czytał także umieszczone na nich dewizy.
1. Tysiące trosków, a wiek taki krótki. Golnijmy wódki.
2. Trzeba raz drugi napić się bracie. W naszym klimacie.
3. Nim chwila dobrej myśli uleci. Pijmy po raz trzeci.
4. Wypić raz czwarty bierze pokusa. Zdrowie Bahusa!
5. Pijmy raz piąty - niech każdy powie. Że ciepło w głowie.


Wszystko ładnie, wszystko pięknie, tylko do tylu kieliszków to trzeba mieć stół... A może powiedzonka na kolejne kieliszki? Kto kończy na piątym kieliszku?
6. Pijmy raz szósty - nic to panowie, że pięć już w głowie!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 20 Lutego 2011, 13:59:44
7. Za dzielnego wojaka Szwejka, chlup - siódma kolejka.
8. Chociaż wypiliśmy siedem, nie zaszkodzi jeszcze jeden!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2011, 12:47:49
Dzisiaj będzie autokrytycznie oraz coś dla naszych pań

Poeta
Ludwik XIV próbował swego talentu na polu poezji. Napisał nawet kilka wierszy, które pokazał poecie Nicolasowi Boileau, i poprosił o ocenę. Ponieważ król nie grzeszył talentem Boileau znalazł się w niezwykle kłopotliwej sytuacji, z której wybrnął nadzwyczaj inteligentnie.
– Wasza królewska mość nie zna rzeczy niemożliwych. Wasza królewska mość chciał napisać potworne bzdury i udało się to znakomicie.


Poczytałem sobie przy okazji to i owo, co napisałem i teraz wiem, dlaczego nawet w pisaniu bzdur Ludwik IV był nie tylko królem, ale i słońcem...

Od kobiet
Do znanej norweskiej pisarki Camilli Collett powiedział ktoś kiedyś.
– Już Tołstoj mówił, że wszystko zło pochodzi od kobiet…
– Tak, to prawda, nawet mężczyźni – odpowiedziała pisarka


Co tu dużo gadać, ten Tołstoj to strasznie był wygadany... Ciekawe, kto to?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Marca 2011, 20:18:54

– Wasza królewska mość nie zna rzeczy niemożliwych. Wasza królewska mość chciał napisać potworne bzdury i udało się to znakomicie.


To z kategorii słynne ostatnie słowa?

Coś jak:
- Nic mi nie zrobisz, mam magiczną zbroAAARGHHH!!!
albo
- Z tej odległości nie ustrzeliliby nawet sło...


Mialam ostatnio wielką ochotę dołożyć do tej kategorii:
- Bruxa, wejdź pod stół i odszczekaj
ale usiadłam na rękach. I to własnych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2011, 21:23:41
To z kategorii słynne ostatnie słowa?

A moje ulubione stwierdzenie z tej kategorii, to komunikat dla kierowcy: "Prawa wolna".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Marca 2011, 06:28:33
Ach, temat rzeka....
On nie gryzie
Coś ty, przecież to się nazywa niewybuch
Nie mam zegarka
Wyłączyłeś napięcie?
Nie są trujące...
Spokojnie, nie załamie się....

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Marca 2011, 20:06:30
To pewnie jeszcze:
Ten pies nie gryzie... (W wersji Clouseau Pana pies nie gryzie? To nie mój pies...)
Grzeczny kotek...
Ta koza jest bardzo ułożona (lokalny, grecki).
Ten sznur jest bardzo bezpieczny, nikt się jeszcze nie zerwał (kat do skazańca).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 09 Marca 2011, 20:27:31
- Pan otworzy, swój...
- Min niet
- Ja nie skocze?
- Nie palę
- Coś ty, to na pewno nie gaz...
- Piłem to wczoraj i nic mi nie jest...
- Patrz, jadę bez trzymanki!
- Głupi jesteś? Bankowo to nie pociąg!
cdn...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Marca 2011, 22:08:37
To jeszcze:

- Trolle są głupie, a krasnoludy to kurduple.
- Hej, Bob, jak sądzisz, są w tej jaskini jakieś niedźwiedzie?

(http://i49.tinypic.com/a4bq6o.gif)

I jeszcze ze Świata Dysku:
- Dlaczego u was w bibliotece pracuje małpa?

Nie małpa, tylko orangutan  >:D

(http://images.wikia.com/discworld/images/9/9f/Librarian_(Discworld).jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2011, 10:38:11
Właśnie, podobno ostatnie słowa pilota przed ladowaniem w Smoleńsku: Co? Ja nie wyląduję?
I w sumie, wyladował...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Marca 2011, 10:57:10
Idąc tą tropą:
- Czy ktoś przeżył?
- Ja!(...)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: ostatnie słowa pedadoga w 10 Marca 2011, 12:46:49
 - eee, mięczaki jesteście!
 - Allah jest wielki!
 - nie zapłacę wam tego podatku!
 - 1, 2, 3, 4, 5, .... co ja to miałem...?
 - Nieważne, zwiedzamy dalej Sarajevo!
 - Ja? Ja się nie usunę
 - kończ już tę grę, wyłączam ci komputer
 - lewa! lewa! lewa!
 - o! światełko w tunelu!
 - Allah jest mały!

 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Marca 2011, 01:50:31
Dzisiaj o niebezpieczeństwach związanych z niewłaściwym przygotowaniem mężczyzn do robót polowych.

Kobieta
Kobieta przez wieki była uważana za źródło zła i pokus, burzycielkę spokoju i wcielenie szatana. Nie dziwmy się więc panicznej reakcji pobożnego benedyktyna Mikołaja z Koźmiana, który pewnego razu, wychodząc z klasztornej infirmerii zobaczył kobiecą postać stojącą w kącie korytarza.
Kobieta! Kobieta! - zaczął krzyczeć przeraźliwie. Na te odgłosy wybiegli ze swoich cel mnisi, ale zamiast kobiety zobaczyli tylko snop słomy. Uspokojeni, udali się na spoczynek i rozmyślania o przewrotności szatana. A my możemy się tylko zastanawiać, jakie myśłi lęgły się w głowach świątąbliwych mężów.


Żródło zła i pokus? Burzycielka spokoju i wcielenie szatana? Czy to nie jest opis z Sapkowskiego, pewnego skądinąd przemiłego kobiecego stwora?
O czym mogli myśleć świątobliwi? Prawdopodobnie - o czym świadczy snopek - było to zimą, albo wręcz na przednówku. Awięc adwent lub post, wniosek, że mnisi musieli mysleć o "dobrej" kucharce.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2011, 14:03:56
Oj tam, od razu burzycielka spokoju. Przy bliższym spotkaniu taka bruxa potrafi zapewnić pozbycie się trosk wszelakich i spokój - wiekuisty  0:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2011, 23:43:21
Oj tam, od razu burzycielka spokoju. Przy bliższym spotkaniu taka bruxa potrafi zapewnić pozbycie się trosk wszelakich i spokój - wiekuisty  0:)
Spokój wiekuisty tak, ale poprzedzony niezłą rozróbą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 31 Marca 2011, 06:04:54
wiekuisty.pl
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Marca 2011, 06:21:25
Oj tam, od razu burzycielka spokoju. Przy bliższym spotkaniu taka bruxa potrafi zapewnić pozbycie się trosk wszelakich i spokój - wiekuisty  0:)
Spokój wiekuisty tak, ale poprzedzony niezłą rozróbą.

No masz...  8)
A to nie o to w życiu chodzi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2011, 11:43:58
Niby tak, ale jest to kwestia odniesienia. Lubimy, jak sami robimy rozróby, a nie jak ktoś ją praktykuje na nas...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 07 Kwietnia 2011, 02:01:40
Nie wiedziałem, gdzie z tym pójść, to tu se siadłem. Otóż, kochani moi, słuchałem sobie parę dni temu radia. To jest, radio to dopiero włączyłem do prądu, więc wyzerowało mi wszystkie zaprogramowane częstotliwości i musiałem szukać mojej czwórki od nowa. Przebijając się przez fale eteru (rzecz jasna, rzecz miała miejsce w późnych godzinach wieczornych) natrafiłem jednak na słowo klucz, które zmieniło moje zamiary i miast czórki począłem się wsłuchiwać w rozmowę nadawaną na jednej ze stacji regionalnych. Rozchodziło się o wyraz "exorcism".

Myślałem sobie - ot, będzie naparzanka pomiędzy jakimś tam naukowcem-sceptykiem i księżulem, który to niejednemu złemu duchowi zrobił kuku wodą święconą. Okazało się, że jest nawet lepiej: był sam ksiądz. Dla takich monologów człowiekowi chce się żyć. Miły księżulo (katolicki, heh) opowiadał o swoich doświadczeniach w naparzaniu się z siłami zła. Z początku nieźle przynudzał, ale przynajmniej miło się go słuchało, bo i głos miał radiowy i brzmiał nieco jak stary niedźwiedź, co to zwierzątkom w lesie opowiada baśnie o eflach i drzewcach. Ale od pewnego momentu jegomość puścił się poręczy, i to na całego. Staram się odtworzyć z pamięci:

"Pracując nad egzorcyzmowaniem wielokrotnie stykałem się z różnego rodzaju duchami i często stosuję różne modlitwy. Jednakże, preferuję najbardziej tę stworzoną przez św. Krzysztofa. Święty Krzysztof był zakonnikiem nad Loch Ness i tam wiódł tego czasu swój żywot. Pewnego wieczoru nad jeziorem rozpętała się straszna burza - z wichrami i piorunami. Na wodach był jednakże rybak który wypadł z łodzi, nie mógł dopłynąć do brzegu i cudem tylko utrzymywał się na powierzchni wody. Święty Krzysztof nakazał zatem jednemu z młodych mnichów by popłynął po łódź i skierował ją w kierunku rybaka tak, by ten mógł się na nią wspiąć i uratować. Mniszynek Mnich zrobił co mu zostało nakazane i wskoczył do lodowatej wody Loch Ness.

Wtem!
(http://www.fisheaters.com/columbaandlochnessmonster.jpg)

Potwór zaczął sunąć w kierunku mnicha, więc święty Krzysztof niewiele myśląc również rzucił się do wody - chcąc ratować i rybaka i mnicha. Płynąc do nich wykrzyknął z całą, niesamowitą mocą tę modlitwę, którą i ja najchętniej używam: "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed"*, "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed". Nie wiadomo, czy to potęga tej modlitwy, czy moc głosu świętego Krzysztofa sprawiła, że potwór zląkł się śmiertelnie i momentalnie zapadł się w toń Loch Ness. Obu oczywiście urawował.

Jak już mówiłem, jest to moja ulubiona modlitwa. Wiele miejsc jest zamieszkanych przez duchy, które są złe i nieszczęliwe. Gdy odwiedzam takie miejsca, powtarzam słowa świętego Krzysztofa i mówię "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed!", "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed!". Czasami pracuję z kobietą, która jest medium i może obserwować rzeczy i zjawiska, które dla mnie są nieobserwowalne. Ona wskazuje mi miejsca w które mam skierować święconą wodę; kiedy to robię i powtarzam słowa świętego Krzysztofa "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed", "Thou shalt go no further, nor touch the man; go back with all speed", ona wskazuje kierunek w którym one uciekają i krzyczy "One są przerażone, boją się tej modlitwy, drżą przed nią! Uciekają, o tam, tam! Oh, uciekły, pierzchły! Są przerażone! Już tu nie wrócą!". Widać, że ta modlitwa w jakiś szczególny sposób przeraża te złe duchy."

Później mówił jeszcze coś niecoś o tym medium (wracając do historii ze wskazywaniem przez nią, w którym to kącie siedzą paskudne duszyska), innych mniej znaczących szczegółach i prowadzący - który niemal nie przerywał wywodów kapłana - zakończył audycję.

Może to z powodu zmęczenia, ale uśmiałem się tego wieczoru przednio i nawet jak zasypiałem, to banan mi z twarzyczki mojej nie zszedł :)

* - cytata nie z pamięci ;)
 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 07 Kwietnia 2011, 06:16:53
Okazało się, że jest nawet lepiej: był sam ksiądz. Dla takich monologów człowiekowi chce się żyć.
Znam kulisy - siły zła nie przyjęły zaproszenia...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Kwietnia 2011, 07:22:06
Dlaczego się nie dziwię, że ulubioną modlitwą katolickiego duchownego jest "cała wstecz!"? ::)
Święty Krzysztof? Ten z Azji Mniejszej? No to kawałek się nad to Loch Ness musiał przespacerować... Nic dziwnego, ze został patronem turystów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 07 Kwietnia 2011, 07:31:09
Święty Krzysztof? Ten z Azji Mniejszej? No to kawałek się nad to Loch Ness musiał przespacerować... Nic dziwnego, ze został patronem turystów.
ale zmotoryzowanych!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 07 Kwietnia 2011, 08:01:38
Może to z powodu zmęczenia, ale uśmiałem się tego wieczoru przednio i nawet jak zasypiałem, to banan mi z twarzyczki mojej nie zszedł :)
I nie śniły ci się potwory  :o
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2011, 09:57:55
Opowiastka na temat Loch Ness dosyć znana, podają ją wszystkie opracowania na temat Nessi. Oczywiście, przygoda ta potwierdza pleistoceniczny rodowód Nessi, gdyż jasno z niej wynika, że potwór z Loch Ness był poganinem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 07 Kwietnia 2011, 13:26:47
Dlaczego się nie dziwię, że ulubioną modlitwą katolickiego duchownego jest "cała wstecz!"? ::)
Święty Krzysztof? Ten z Azji Mniejszej? No to kawałek się nad to Loch Ness musiał przespacerować... Nic dziwnego, ze został patronem turystów.
Na Bruxę zawsze można liczyć ;) Oczywiście, rozchodzi się o świętego Kolumba. Zmęczony byłem ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 07 Kwietnia 2011, 13:52:41
Dlaczego się nie dziwię, że ulubioną modlitwą katolickiego duchownego jest "cała wstecz!"? ::)
Święty Krzysztof? Ten z Azji Mniejszej? No to kawałek się nad to Loch Ness musiał przespacerować... Nic dziwnego, ze został patronem turystów.
Na Bruxę zawsze można liczyć ;) Oczywiście, rozchodzi się o świętego Kolumba. Zmęczony byłem ;)
A nie chodzi tu czasami o świętego Columbo?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2011, 13:56:20
Dlaczego się nie dziwię, że ulubioną modlitwą katolickiego duchownego jest "cała wstecz!"? ::)
Święty Krzysztof? Ten z Azji Mniejszej? No to kawałek się nad to Loch Ness musiał przespacerować... Nic dziwnego, ze został patronem turystów.
Na Bruxę zawsze można liczyć ;) Oczywiście, rozchodzi się o świętego Kolumba. Zmęczony byłem ;)
A nie chodzi tu czasami o świętego Columbo?
Tego detektywa, co Amerykę odkrył wykrywając kłusownika, który zabił ostatniego Nessi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Kwietnia 2011, 14:00:00
Tego detektywa, co Amerykę odkrył wykrywając kłusownika, który zabił ostatniego Nessi?

Messi to jakaś rodzina Nessi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2011, 14:06:05
Tego detektywa, co Amerykę odkrył wykrywając kłusownika, który zabił ostatniego Nessi?

Messi to jakaś rodzina Nessi?
Jeśli nawet, to chyba - sądząc po jego wymiarach - Messi jest jeszcze oseskiem Nessi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Kwietnia 2011, 18:24:36
A, jezeli sw Kolumban, to spoko. Celtyccy mnisi nie takie rzeczy robili...

A czy sw Kolumb to nie automatycznie sw Krzysztof? Tak mi sie bez sensu skojarzylo...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 07 Kwietnia 2011, 18:38:14
A, jezeli sw Kolumban, to spoko. Celtyccy mnisi nie takie rzeczy robili...

A czy sw Kolumb to nie automatycznie sw Krzysztof? Tak mi sie bez sensu skojarzylo...
Mi chyba też... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2011, 21:32:38
Troszeczkę na poważnie, ale o breweryjach historycznych. Niedawno przewinęła się nam dyskusja na temat Barbarelli i niejakiej Jane Fondy. Zachęcam do przeczytania osobliwego artykułu o niej:

http://blogbiszopa.blog.onet.pl/Hanoi-Jane,2,ID406702513,n

Zawsze jej nie lubiłem, jako przedstawicielki dzieci kwiatów i bezmyślnej (?) prokomunistki, ale tu ujawniają o wiele ciekawsze informacje.
Niejako na marginesie polecam blog, na którym znajduje się artykuł.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Kwietnia 2011, 22:09:33
Mattcobosco - Jane Fonda komunistką? Do tego szpion a może i zdrajca, obciąć jej... hmmm, może jednak głowę.
A taki Woody Allen? Normalnie, panie, Żyd!  S:)

Ale i tak bledną przy takim jamniku. (http://www.joemonster.org/filmy/16105/Tomasz_Jachimek_Bis_rozchodniak_)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 07 Kwietnia 2011, 22:39:35
Troszeczkę na poważnie, ale o breweryjach historycznych. Niedawno przewinęła się nam dyskusja na temat Barbarelli i niejakiej Jane Fondy. Zachęcam do przeczytania osobliwego artykułu o niej:

http://blogbiszopa.blog.onet.pl/Hanoi-Jane,2,ID406702513,n

Zawsze jej nie lubiłem, jako przedstawicielki dzieci kwiatów i bezmyślnej (?) prokomunistki, ale tu ujawniają o wiele ciekawsze informacje.
Niejako na marginesie polecam blog, na którym znajduje się artykuł.
fajny i ciekawy blog... Co do Fondy, to pewne rzeczy zaczynają układać mi się w całość...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Kwietnia 2011, 23:33:04
Polemizowałabym. LOLcontent to tam nawet jest, ale po większej części, zdaje się, niezamierzony. Ale przynajmniej przecinki na swoich miejscach.
No i suchary odgrzewa. Naprawdę, chłopaki, dopiero teraz was o tej Fondzie oświeciło? Ta historia jest starsza ode mnie, na litość Cthulhu... Gonzo nie opowiadał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2011, 00:00:40
Nic takiego specjalnego na temat Fondy mnie nie oświeciło, może poza jej wizytą w obozach jenieckich w Wietnamie. O tym rzeczywiście nie wiedziałem, może dlatego, że zawsze z powodów jej sympatii prokomunistycznych i lewicowych bliżej mnie nie interesowała. Zaś na blogu jest masa innych, bardziej "niszowych" artykułów historycznych i do czytania tych zachęcam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 08 Kwietnia 2011, 06:53:36
Żadne rewelacje... no może jedna: skrót FTA zawsze kojarzyłem z czym innym ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Kwietnia 2011, 07:09:07
Taki Onetowy History Channel :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: szczutek w 08 Kwietnia 2011, 12:25:57
Taki Onetowy History Channel :)
#omatkoiojcze
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Kwietnia 2011, 13:18:39
Naprawdę, chłopaki, dopiero teraz was o tej Fondzie oświeciło?
Nie tyle mnie oświeciło, bo znałem już pewne fragmenty tej historii, ale spodobało mi się, że ktoś to zebrał w całość.
Ta historia jest starsza ode mnie, na litość Cthulhu...
Co dowodzi, że jesteś młodsza od Hanoi Jane. To chyba dobrze?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Kwietnia 2011, 14:51:44
Ha! No i?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Kwietnia 2011, 16:32:23
Taki Onetowy History Channel :)
Trochę, ale jednak nie do końca, duża część innych opowiastek traktuje o zupełnie lub mało znanych aspektach historii. Niekoniecznie historii Ho Chi Min - a.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Kwietnia 2011, 21:42:37
W nawiązaniu do wątku sportowego, a zwłaszcza dywagacji bieżących na temat epitetów różnych - takie coś mnie się przyplątało:

(http://polishizna.blox.pl/resource/Hrabina_dmimond.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2011, 00:41:23
Może k...stwo to synonim hrabini?
Przypomniała mi się jedna Wiśniewska z piosenki, rywalizująca z hrabinią o względy hrabiego. Czy w związku z tym była dmimondenką?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Kwietnia 2011, 06:14:35
Dobra k nie jest zła.
(Jerzy Bralczyk)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Kwietnia 2011, 22:41:33
Dobra k nie jest zła.
(Jerzy Bralczyk)
Jak Bralczyk, to może powiedział nie "dobra k", tylko "dobre k"? W takim razie powstaje pytanie, czy chodzi o małe, czy duże "k"? Ewentualnie, jeżlei forma zaproponowana przez Stefka jest prawidłowa, czy "dobra K' przez małe, czy duże "k"?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Maja 2011, 16:19:00
Dzisiaj historyjka o Napoleonie (najprawdopodobniej nie ostatnia), która pokazuje, że nawet jak ktoś chce komuś powiedzieć ev "dupa", to może to zrobić i bardziej elegancko i - najprawdopodobniej - z lepszym rezultatem:

Gdy w 1796 roku Bonaparte otrzymał dowództwo armii walczącej w Italii, natychmiast wyruszył do swoich oddziałów. Na pierwszym spotkaniu z nowym przełożonym hardo wystąpił przeciwko niemu gen. Augereau. Zdenerwowany Bonaparte zapowiedział mu: Generale, jest pan ode mnie wyższy o głowę, ale jeśli natychmiast nie przestanie pan być tak bezczelny, to każę zlikwidować tę różnicę!

Dalej zaś będzie tylko o jednym. Będzie o TYM nie tylko daltego, żeby pokazać Meli, że co do nas - chłopów - ma rację, ale także, żeby pokazać, że mając rację można się mylić. S:)

UWODZICIEL
Panna Duchesnois była aktorką o bardzo miłej aparycji, czułym spojrzeniu i ładnej talii. Słowem, piękna kobieta. Słysząc o jej zaletach, Napoleon kazał sprowadzić ją do swych apartamentów. Oczekując na dziewczynę, zasiadł do pracy i pogrążył się w niej bez reszty. Gdy wierny kamerdyner Constant zapowiedział, że przyszła, cesarz odrzekł: Niech czeka, i ponownie zagłębił się w papierach. Po godzinie Constant przypomniał swemu panu o wizycie aktoreczki. Niech się rozbierze! – odburknął monarcha. Posłuszna woli cesarza dziewczyna rozebrała się i położyła do łóżka, próżno czekając na adoratora. Kiedy już świtało, Constant znów przypomniał Napoleonowi o wizycie pięknej aktorki. Niech sobie idzie – odpowiedział cesarz, nie ruszając się od papierów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Maja 2011, 20:33:29
że nawet jak ktoś chce komuś powiedzieć ev "dupa", to może to zrobić i bardziej elegancko i - najprawdopodobniej - z lepszym rezultatem:
a po nazwisku?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Maja 2011, 20:55:07
że nawet jak ktoś chce komuś powiedzieć ev "dupa", to może to zrobić i bardziej elegancko i - najprawdopodobniej - z lepszym rezultatem:
a po nazwisku?
A co po nazwisku?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Maja 2011, 22:24:33
Po nazwisku to sobie House może MD dopisywać.

Co do historii z Napoleonem, to może on tak jak Greebo potrafił dokonywać molestowania nawet siedząc spokojnie w pokoju obok? Nie na próżno Niania Ogg mówiła o swoim kocurku, że to taki wielki pieszczoch... ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 26 Maja 2011, 06:45:04
że nawet jak ktoś chce komuś powiedzieć ev "dupa", to może to zrobić i bardziej elegancko i - najprawdopodobniej - z lepszym rezultatem:
a po nazwisku?
A co po nazwisku?
powiem inaczej - a bez metafor?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2011, 20:56:27
że nawet jak ktoś chce komuś powiedzieć ev "dupa", to może to zrobić i bardziej elegancko i - najprawdopodobniej - z lepszym rezultatem:
a po nazwisku?
A co po nazwisku?
powiem inaczej - a bez metafor?
Proszę bardzo - a co bez metafor? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2011, 09:20:19
Dzisiaj będzie o jakże bliskim naszemu forumowemu sercu zawodzie chemika:

Fischerowie byli starą rodzina kupiecką. Laurenz Fischer pragnął, by jego jedyny syn Emil kontynuował rodzinne tradycje. Chłopiec jednak nie przejawiał zamiłowania do kupiectwa. Nic z niego nie będzie! mawiano, a zrezygnowany ojciec rzekł:
– Trudno, na kupca jest zbyt głupi, niech studiuje. – W ten sposób rozpoczęła się kariera wybitnego niemieckiego chemika, późniejszego laureata Nagrody Nobla. Uważajcie więc rodzice, gdzie posyłacie na naukę swe dzieci.


W zasadzie ostatnie zdanie "robi" za komentarz, jednak można je rozszerzyć, dodając, żeby rodzice uważali także gdzie nie posyłają swoich dzieci.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Czerwca 2011, 14:03:17
Nasunął mi się jeszcze jeden morał, ale może lepiej niech Stefan nie czyta...
Ewidentnie można być za głupim na kupca i dostać nagrodę Nobla z chemii, z czego można wyciągnąć generalizujące wnioski o inteligencji, erm, kupców. Tak, kupców. Niczego nie chciałam napisać o inteligencji chemików, prawda? ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Czerwca 2011, 15:27:32
Nasunął mi się jeszcze jeden morał, ale może lepiej niech Stefan nie czyta...
Ewidentnie można być za głupim na kupca i dostać nagrodę Nobla z chemii, z czego można wyciągnąć generalizujące wnioski o inteligencji, erm, kupców. Tak, kupców. Niczego nie chciałam napisać o inteligencji chemików, prawda? ::)
E tam, ja w sumie chemikiem nie jestem tylko programistą osn....
No ale może mój młody coś osiągnie?

Jako inżynier edit  biomedyk osiole koniec edit
Kto wie?
Za 4 lata może się dowiemy...
A poza tym, inteligencja jest wrodzona, a wykształcenie nabyte i jedno z drugim nie ma nic wspólnego, nie?
Kto jak kto, ale Bi powinna o tym wiedzieć doskonale (choćby z obserwacji staffroomu) ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Czerwca 2011, 15:31:53
#staffroom - stare przysłowie pszczół mówi, że kto umie ten robi, kto nie umie robić - ten naucza... ;D

...a kto nie umie nauczać ten zarządza, ale to już opuszczamy staffroom i kierujemy się w stronę gabinetu Dyrekcji ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2011, 23:30:10
A nie ma roboty bez dobrego zarządzania, o czym świetnie wie nasz premier.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Czerwca 2011, 23:34:55
A poza tym, inteligencja jest wrodzona, a wykształcenie nabyte i jedno z drugim nie ma nic wspólnego, nie?
To się całkowicie zgadza: pełno jest "uczelni", gdzie wykształcenie się nabywa w ratach, z reguły miesięcznych. Można też "wykształcenie" w postaci wybranego dyplomu nabyć na niejednym bazarku... Trzeba jednak wiedzieć (jednak trzeba coś wiedzieć!) kogo zapytać...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2011, 23:36:41
No właśnie, mimo wysiłków wielu ciągle trzeba coś wiedzieć. Co za czasy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Czerwca 2011, 23:40:38
Dokładnie! A przecież od dawna już wiadomo, że liczą się przede wszystkim geny! Nie ważne co wiesz, ważne czyim jesteś synem lub córką*
* w tym miejscu przemawia przeze mnie złość
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Czerwca 2011, 07:47:05
... ważne czyim jesteś synem lub córką*
* w tym miejscu przemawia przeze mnie złość
Chciałeś być córką??? Ale spoko, dzisiejsza medycyna zna na to sposoby ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Czerwca 2011, 08:04:51
Dokładnie! A przecież od dawna już wiadomo, że liczą się przede wszystkim geny! Nie ważne co wiesz, ważne czyim jesteś synem lub córką*
A nic właśnie!
My z żoną mamy bardzo udanego syna w związku z tym to  nie może być sprawa genów....
 S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Czerwca 2011, 11:05:01
... ważne czyim jesteś synem lub córką*
* w tym miejscu przemawia przeze mnie złość
Chciałeś być córką??? Ale spoko, dzisiejsza medycyna zna na to sposoby ;)
A nic z tego! Codziennie widzę syna szefa, który jest inteligentny inaczej, ale za to ma geny! Profesurę powinien dostać za samo DNA!

A jak ja mam doktorat i moja Żona ma doktorat to nasze dzieci są od razu habilitowane?*
* nie mylić z rehabilitacją, której, na szczęście, nie potrzebują**
** inaczej niż ich Ojciec***
*** to w związku z zakupem rowerka biegowego
Refleksja: jak komuś chce się dzieci w wieku 40-stu lat to MUSI mieć zdrowy kręgosłup...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2011, 11:56:10
Dokładnie! A przecież od dawna już wiadomo, że liczą się przede wszystkim geny! Nie ważne co wiesz, ważne czyim jesteś synem lub córką*
* w tym miejscu przemawia przeze mnie złość
To są niczym nieuzasadnione pretensje do własnych rodziców! Przecież trudno - jak się nad tym zastanowić - żebyś miał do rodziców pretensje, że zostałeś ich synem lub córką*. Ktoś najprawdopodobniej musiał zostać ich potomkiem. Trudno także - patrząc od strony obiektywnej - mieć pretensje, że rodzice przekazali Ci własne geny, a nie cudze. Przeciwne sytuacje zdarzają się bowiem raczej rzadko.

*niepotrzebne skreślić.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Czerwca 2011, 12:39:50
patrząc od strony obiektywnej
ciekawe stwierdzenie w ustach prawnika....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2011, 12:51:39
Dlaczego? Przecież nie występuję we własnej sprawie. A ty?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Czerwca 2011, 13:02:01
A ja, jeżeli pan pozwoli, bardzo chętnie
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Czerwca 2011, 17:17:02
Refleksja: jak komuś chce się dzieci w wieku 40-stu lat to MUSI mieć zdrowy kręgosłup...

Ja myślałam, że do posiadania dzieci to niezbędne są raczej inne organy w dobrym stanie...
To może ja zapytam Grzegorza... ::)

PS1: co to jest rowerek biegowy? skrzyżowanie rowerka z bieżnią?

PS2: czy tylko mnie się rozsypuje okno edycji?
edit by SB
chyba tak ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2011, 23:22:57
Ja myślałam, że do posiadania dzieci to niezbędne są raczej inne organy w dobrym stanie...
To może ja zapytam Grzegorza... ::)
Ejże, nie pamiętasz, jak Waligórski tłumaczył w listach pana Wołodyjowskiego, że najpowszechniejszą chorobą przy nieszczęśliwym gwłacie to dyskopatia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Czerwca 2011, 23:44:58
Rowerek biegowy to takie ustrojstwo dla maluchów bez pedałów (to nasz model -  http://www.puky.net/homepage/produkte/laufraeder/4006.htm). Maluch uczy się łapać równowagę. Napęd poprzez odpychanie się nogami dziecka* - tak jak w przypadku pierwszych rowerów zresztą. Mały przedtem miał zwykły plastikowy trókołowiec. Teraz po jednej próbie w domu wsiadł na rowerek na dworze/na polu*** i zaraz popylał tak, że nie mogłem za nim nadążyć...

* lub też na leniwca poprzez pchanie małego delikwenta przez niemiłosiernie zgiętego Ojca**
** kupiłem specjalną rurę do przykręcenia do rowerka coby Małego prowadzić, ale że jest ona z gruntu przeznaczona dla rowerków większych a nie takich co to kolarze mają do pieluchy od ziemi 35 cm, to i tak musze się zginać...
*** niepotrzebne skreślić
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Czerwca 2011, 06:48:32
Po takim treningu możesz startować w triathlonie ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Czerwca 2011, 14:58:53
Po takim treningu możesz startować w triathlonie ;D
Zgoda, ale trzeba mieść zapas pieluch - nie dotyczy części "wodnej" triathlonu, bo tam, to chyba wszystko jedno, czy pielucha jest, czy nie.
Triathlon dwulatków, to by była impreza!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 17 Czerwca 2011, 12:56:51
Są specjalne pieluchy do pływania. Wiem, bo mały zaczął uczęszczać na basen w wieku 7 miesięcy. I skubany od razu zaczął nurkować...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Czerwca 2011, 13:36:52
w wieku 7 miesięcy.
ale plus 7 czy -7 miesięcy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Czerwca 2011, 17:20:11
A wypływał sam, czy trzeba było pomagać? Bo nurkować to każdy potrafi, z wynurzaniem gorzej. Wiem z doświadczenia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Czerwca 2011, 00:29:03
Jak najbardziej +7 miesięcy. Dokładnie w tym wieku zaczął uczęszczać na szkołę pływania. Specjalny basen głębokości 70 cm (chyba), temperatura wody ponad 30 stopni. Dyplomowany nauczyciel pływania dla takich maluchów.
Nurkowanie było już na trzecich zajęciach. W wodzie mały pływał z reguły z tatą, czyli mną, bo moja lepsza połówka powiedziała, że za Chiny go nie zanurzy pod wodę. Teoretycznie cały czas asekuracja rodzica, ale kiedyś spróbowaliśmy: mały wciągnięty pod wodę automatycznie uruchamia rączki i nóżki i ciągnie ku powierzchni :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Czerwca 2011, 09:03:52
automatycznie uruchamia rączki i nóżki
a sterowanie jakie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Czerwca 2011, 11:30:32
mały wciągnięty pod wodę automatycznie uruchamia rączki i nóżki i ciągnie ku powierzchni :)

Przyszedł mi do głowy patent na Human Shipwreck Recovery Machine. Niech mnie ktoś zatrzyma, jeszcze jest pora...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Czerwca 2011, 16:51:47
mały wciągnięty pod wodę automatycznie uruchamia rączki i nóżki i ciągnie ku powierzchni :)

Przyszedł mi do głowy patent na Human Shipwreck Recovery Machine. Niech mnie ktoś zatrzyma, jeszcze jest pora...

Nie idźcie tą drogą, Bruxa... Nie idźcie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Czerwca 2011, 21:02:36
Czy taka pielucha pełni równocześnie rolę balastu albo starów poziomych?
A jakie ma maksymalne zanurzenie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2011, 23:21:19
Dzisiaj malarski wątek małżeński, przy czym trzeba z całą stanowczością powiedzieć, że wizja przedstawiona w poniższej relacji nie jest wersją autora*

Nieudany sakrament.
Podczas publicznego pokazu świeżo namalowanego cyklu obrazów "Siedem sakramentów" Nicolasa Poussina, jeden z przyjaciół malarza skrytykował płótna. Najbardziej nie podobało mu się przedstawienie sakramentu małżeństwa.
- Widzicie - rzekł malarza do zebranych widzów - małżeństwo nie udaje się nawet na obrazie!


* oświadczam także nie musiałem napisać tego, co napisałem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Lipca 2011, 06:15:16
Ale powiedziałeś i spotkasz się ze swoim adwokatem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lipca 2011, 15:13:47
Spędziłam wczoraj circa 12 godzin w pozycji peruwiańskiej mumii (autobus miał drobne 2 i pół godzinki opóźnienia, PKS chce dogonić osiągnięcia kolei, najprawdopodobniej), więc zanim dojdę do siebie podeprę się wklejką:

Cytuj
Heisenberga zatrzymuje patrol policyjny, kiedy jedzie ulicą w swoim samochodzie.
- Czy wie Pan z jaką prędkością Pan jechał?!? - pyta policjant.
- Nie, ale wiem gdzie jestem - odpowiedział Heisenberg.

 S:)

Nasz kierowca taką wiedzą się raczej nie mógł pochwalić, bliżej mu było do Sokratesa, najprawdopodobniej ::)

Tak przy okazji, znajoma Anka, co to przez nią niedługo będzie zimno od wieczora do ranka, zażyczyła sobie w ramach imieninowego suwenira jakąś książkę z  anegdotami filozoficznymi, podobno niedawno wyszło, ale tytuł zaginął w konwersacji. Wujek google nie wie. Jakieś sugestie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 23 Lipca 2011, 19:44:09
Jakieś sugestie?

http://allegro.pl/charaktery-i-anegdoty-male-dialogi-filozoficzne-i1725769497.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lipca 2011, 21:24:46
No właśnie nie jestem pewna ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lipca 2011, 15:00:03
To ja z czystym sumieniem proponuję to:
http://merlin.pl/Przychodzi-Platon-do-doktora_Thomas-Cathart-Daniel-Klein/browse/product/1,733574.html?skad=saqvvfenpn&gclid=CNnDx5aEmqoCFYoJ3wodBibLzw
Nie tylko dlatego, że mi się podoba i osobiście znam tłumacza, to jeszcze mogę zrucić na Ala formę dźwiękową.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lipca 2011, 20:00:34
Cezar, jesteś wielki!
Dozo gozaimatsu!
Ciotkę Ankę wyposażymy w papier, a ja poproszę dźwięk, jeśli można, wiadomym kanałem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 24 Lipca 2011, 20:01:59
Cezar, jesteś wielki!

No,parę centymetrów ma. :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Lipca 2011, 20:11:11
Oj, bo się jeszcze zarumieni  :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Lipca 2011, 21:20:19
Nie wypada mi odpowiedać.
Zaś co do audio, to muszę to najpierw odnaleźć, a potem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Lipca 2011, 13:25:35
A ja nabyłem (drogą kupna) grę planszową kolejka.
Jak dotrze i zagram, to opowiem.
Ewentualnie mogę podzielić się kartką na mięso...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Lipca 2011, 14:34:09
Ale czy z kością?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: zrut pedadoga w 25 Lipca 2011, 14:53:51
A ja nabyłem (drogą kupna) grę planszową kolejka.
Jak dotrze i zagram, to opowiem.
Czyżby to oznaczało powrót kolei pasażerskiej do Mielca?
Ewentualnie mogę podzielić się kartką na mięso...
eee, taka kolejka...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Lipca 2011, 15:03:21
Także przez chwilę miałem nadzieję, że Stefek wróci na kolej, zamiast latać helikopterami bojowymi*. A on wrócił do kolejki...

*Stefek robi helikoptery bojowe nie dlatego, że wybrał rozpasany konsumpcjonizm, ale dlatego, że najlepszą obroną jest atak.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2011, 23:16:17
Dzisiaj będzie o naszych milusińskich, tylko czy na pewno?

W obronie własnej.
Abraham Lincoln (sądząc po danych osobowych bohatera, prawdopodobnie historia dotyczy czasów biblijnych), będąc młodym adwokatem, bronił człowieka, który widłami zabił atakującego go psa. Właściciel czworonoga domagał się sowitego odszkodowania, a nasz adwokat dowodził, że klient zakłuł zwierzę w obronie własnej.
- Jeżeli tak - przerwał mu właściciel psa - to dlaczego nie bronił się tępą stroną wideł?
- A dlaczego pies nie napdał mojego klienta swoją tępą stroną? Replikował Lincoln, rozbawiając obserwatorów procesu.

Refleksje zaś są takie, że po pierwsze, nawet najbardziej sprawiedliwy proces nie przywróci życia psu. Po drugie Lenin (chyba inny bohater biblijny), także przed tzw. prezydenturą, adwokat byłby, jak mniemam, najlepszym specjalistą od obrony własnej przed jakąkolwiek, choćby białopańską agresją.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2011, 09:46:00
Dzisiaj powiastka antropologiczna w wątku breweryjnym. I ani słowa o Gonzie...

Do profesora antropologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, Juliana Hryniewicza, przyszedł asystent:
- Czy pan wie, panie profesorze, że we Włoszech znaleziono czaszkę kobiecą, której wiek ocenia się na 30 tysięcy lat?!
- Wiem - odpowiedział spokojnie profesor - Ale do tego wieku można śmiało dołożyć z 10 tysięcy lat. Kobieta zawsze znajduje sposób, żeby młodziej wyglądać.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Listopada 2011, 11:20:04
Czyli (idąc tą tropą) Pitek Antropus jest starszy o około 20 000 lat od swojej żony....
Trwały to związek y wielce obiecujacy
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Listopada 2011, 13:47:48
Czyli (idąc tą tropą) Pitek Antropus jest starszy o około 20 000 lat od swojej żony....
Trwały to związek y wielce obiecujacy
Pitek Antropus? To pewnie Rosjanin - Piotr Antropusowicz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2011, 23:28:08
To teraz o wieszczu (Było wieszczów trzech, w każdym z nich inna krew...).

Nie całkiem pyszny
Adam Mickiewicz był wielkim poetą, ale i człowiekiem próżnym. W 1831 podczas uczty wydanej w Dreźnie przez rodaków wygłoszono przemówienie, w którym nzawano wieszcza największym z poetów wszystkich ludów i wszystkich wieków. Mickiewicz zadowolony z pochlebstwa ukłonił się i skromnie odrzekł:
- Ale i Dante, ale i Dante.


Oczywiście wpis ten nie ma charakteru autoironicznego, bo przecież Dante chyba (?) z nami nie pisuje? %01%
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Listopada 2011, 10:14:05
Dante gra w siatkówkę na Polsacie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2011, 10:49:46
Jak mawiał syn starego Szmoncesa, wiecznie dobrze się zapowiadający kompozytor:
- Mozart umarł... Beethoven nie żyje... A i ja się coś nie najlepiej czuję ostatnio...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2011, 22:09:35
Jak mawiał syn starego Szmoncesa, wiecznie dobrze się zapowiadający kompozytor:
- Mozart umarł... Beethoven nie żyje... A i ja się coś nie najlepiej czuję ostatnio...
???Nawet nie wiedziałem, że Janko Muzykant był Mazurem, a do tego synem starego Szmoncesa??? To jednak wyjaśnia wszystkie pytania, które roiły mi sie w głowie podczas czytania książki. Wiem już dlaczego chłopskie (chłe chłe) dziecko było takie zdolne i dlaczego żaden z tych antymazurskich antysemitów mu nie pomógł.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 23 Listopada 2011, 12:26:20
Jak mówi (mistrz) Wajda:
- Spoko, szkoły przyjdą.
I ja w to wierzę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Listopada 2011, 15:02:35
Jak mówi (mistrz) Wajda:
Kto?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Listopada 2011, 16:04:39
Jak mówi (mistrz) Wajda:
Kto?
Nie znasz (mistrza) Wajdy, czy tylko udajesz, że nie znasz, bo go nie lubisz? Ja go też nie lubię i co z tego? (Mistrz) to (mistrz).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Listopada 2011, 16:10:19
(Mistrz) to (mistrz).
A (wicemistrz) to (wicemistrz) ale co z tego wynika? Twój post nie posuwa  (to akurat dobrze o tobie świadczy) ale i nie wnosi (to gorzej).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Listopada 2011, 16:26:55
(Mistrz) to (mistrz).
A (wicemistrz) to (wicemistrz) ale co z tego wynika? Twój post nie posuwa  (to akurat dobrze o tobie świadczy) ale i nie wnosi (to gorzej).
I tu się z toba nie zgodzę. Wszystko wyjaśnia.

A jednak są i inne aktualności historyczne. Gonzo wczoraj podczas treningu był tak żwawy, jak dawno mu sie nie zdarzyło. Ostatnio w 1916r. podczas bitwy pod Verdun. Wówczas to, wcielony do wojska niemieckiego, zaliczył swoją pierwszą kompanię... francuskich sanitariuszek.
Zaś wczoraj Gonzo niecelnym rzutem za trzy oddanym w ostatnich sekundach przesądził o wygranej swojej drużyny. Do tej pory nie wiadomo, jak to zrobił. Bronił się, twierdząc, że to nic trudnego, gdyż nawet w czasach, kiedy przez kilka tysiecy lat grał tylko sam ze sobą w koszykówkę (czasem na jeden, a czasem na dwa kosze) i tak robił tablicę wyników z napisami: Goście, Gospodarze. I  czuł się świetnie w obu rolach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: 666 w 24 Listopada 2011, 01:18:06
Bajda i Wajda.
A w ogóle, to miejsce na podium się nie liczy. Tylko wygrana.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2011, 12:33:44
Bajda i Wajda.
A w ogóle, to miejsce na podium się nie liczy. Tylko wygrana.
Czyli, trzecie miejsce - przecież zajęte po wygranej - liczy się tak samo jak pierwsze?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2011, 00:03:15
Dzisiaj będzie autentyczna historia o tym, że stary człowiek może nie tylko na morzu. Stary człowiek nazywał się Łukasz Przybylski. Oczywiście nie zawsze był stary. Jego ciekawa historia zaczyna się wraz z urodzeniem w 1814r., jednak tak naprawdę wchodzi na scenę podczas Powstania Listopadowego w 1830r. Jako wychowanek szkoły podchorążych mając szesnaście lat bije się w powstaniu. W jednej z bitew tak się jednak zapamiętuje, że dostaje się do niewoli. To zaś wiązało się w ówczesnych czasach z trafieniem z wojska ochotniczego do wojska przymusowego. Na 25 lat (ciekawe, ile lat było się tzw. kotem?) znika z armią carską na Kaukazie. Wraca, zaczyna życie na nowo, ale nie na długo, bo zaczyna się także kolejne powstanie, tym razem Styczniowe. Nasz bohater dostaje się, a jakże, każdy ma swoje hobby, do niewoli w bitwie pod Radzyminem, na 3 lata ląduje w kopalni, a po wyjściu dostaje dożywotne osiedlenie na Syberii.

Tam też spokojnie (?) mieszka do 1918r., kiedy to dochodzi do wniosku, że jak się ma 104 lata na karku, to można wracać do domu. Po drodze wpadł w Bobrujsku na oddział ułanów generała Dowbór-Muśnickiego, zaciąga się i wraca z nimi do kraju. Rok 1919 zastaje go już w armii wielkopolskiej, gdzie walczy z Niemcami. Walczy dosłownie, nie w intendenturze, zostaje nawet ranny w stopę. Generał Dowbór-Muśnicki awansuje naszego krewkiego staruszka z kadeta na podpułkownika. Nasz protoplasta dziadka Jacka daje się jeszcze sfotografować podczas obchodów 56 rocznicy wybuchu powstania styczniowego 22 stycznia 1919r., po czym umiera w 1922r.

Jednak na zdjęciu nie był sam, drugi obecny na obchodach powstaniec – ordynans generała Sowińskiego, miał wówczas rzekomo 117 lat. Kiedy zmarł nie wiadomo, ale wiadomo, że „zaliczył” jeszcze jedną uroczystość – manifestację Warszawy ku czci gen. Sowińskiego, która odbyła się …16 października 1927r.
Gonzo by się nie powstydził.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2011, 08:23:44
O, Semen Korczaszko ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2011, 10:06:34
O, Semen Korczaszko ;D
Wszystko pasuje oprócz uwielbienia dla cara, jak mniemam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2011, 10:19:25
No nie wiem. Bez cara całe to długie i bogate życie pozbawione by zostało swojego najgłębszego sensu. A w każdym razie byłoby nudniejsze... Więc może zasługiwał na jaką taką sympatię?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2011, 11:23:36
Ba, ale do którego cara? Aleksandra I, Mikołaja I, Aleksandra II, Aleksandra III, czy Mikołaja II?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2011, 14:14:15
Bez cara jako takiego, w sensie idei cara. Czy im nie było wszystko jedno, przeciw któremu carowi występują?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2011, 16:11:16
Bez cara jako takiego, w sensie idei cara. Czy im nie było wszystko jedno, przeciw któremu carowi występują?
Ty to jednak jesteś idealistka. A może racja, co pomazaniec bozy, to pomazaniec.
BTW, czy taki pomazaniec jest brudny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2012, 18:54:53
Gonzo potwierdził dzisiaj doświadczalnie, że nie cierpi na samozaparcia, bądź innymi słowy, że brak mu samozaparcia...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Lutego 2012, 11:39:59
3 lutego - najstarszy dzień we wszechświecie.

Wczoraj był dzień pismaka, przepraszam, świstaka, o którym wszyscy zapomnieli. Jednak dzisiaj jest dzień, o którym zapomnieć się nie da. Obchodzimy bowiem rocznicę najstarszego dnia na świecie. Otóż właśnie 3 lutego, jak co roku od ponad  8 miliardów lat Gonzo obchodzi urodziny.

Z faktu tego wynika szereg ciekawych konstatacji. I tak, okazuje się, że 3 lutego (niegdyś 3 luty) jest nastraszą datą na świecie. Starszą od 2-go, 1-go lutego, ba, starszą nawet od 1-go stycznia. Potwierdza to indolencję naukowców, którzy z uporem maniaka 1-go stycznia traktują jako początek każdego roku, nie wiedząc, że pierwszy rok zaczął się od 3 lutego.  Dalej, od początku data ta była przez Gonza  liczona (dłuuuugi czas nie było nikogo innego do liczenia dat) według systemu, który po 1582r. na skutek niewybaczalnego plagiatu  papieża Grzegorza XIII nazywany jest kalendarzem gregoriańskim. Proces, który Gonzo wytoczył Grzegorzowi XIII zakończył się ugodą: Grzegorz XIII zobowiązał się, że umrze jeszcze według kalendarza juliańskiego w dniu 1 kwietnia 1585r. (wg. kalendarza goznowskiego-gregoriańskiego jest to data 10 kwietnia), a w jeśli słowa dotrzyma, sposób liczenia dat będzie nazywany zamiast „kalendarzem gonzowskim”, „kalendarzem gregoriańskim”. Obie strony wywiązały się z umowy. Pogłoski, że Grzegorz XIII był zmuszony poprosić o pomoc w wykonaniu ugody Gonza, nie uzyskały potwierdzenia ze strony samych zainteresowanych. 

Wracając do naszego jubilata, to czuje się on świetnie i młodo. Właśnie z kolejnym świeżym rocznikiem kobiet kończy etap koszykówki juniorskiej, gdzie uzyskał tytuł "najlepiej penetrującego". Tryska optymizmem, zdrowiem i energią, nawet w te zimne wieczory. Wczoraj, jako jedyny na treningu w baaardzo zimnej sali gimnastycznej wystąpił w tym samym stroju co latem – krótkie spodenki  przypominające egipskie spódniczki (koniec XVII w. przed Chrystusem), dwustronna koszulka na ramiączkach w postaci kolczugi husarskiej z 1669r., krótkie skarpetki i buty a la Ludwik XIV. Do tego nie zważając na przerażone miny współgraczy i ich trzęsące się z zimna członki i zęby spokojne pił lodowate piwo otrzymane z okazji nadchodzących urodzin od Fasiola.  Jednak odporność Gonza na zimno nie powinna dziwić. W końcu nawet bez kataru przeżył – nie przerywając treningów – wszystkie epoki lodowcowe na ziemi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2012, 11:31:28
Mała anegdotka o Kisielewskim (Kisielu). Swego czasu był na jakimś sympozjum na Węgrzech, czy w innej Czechosłowacji. Poszczególni uczestnicy byli przedstawiani i w pewnym momencie prowadzący anonsuje redaktora... Radia Erewań. Zachwycony Kisiel podchodzi do tegoż i zaczyna go wypytywać o te wszystkie dowcipy. Niestety, redaktor nie miał na tym punkcie poczucia humoru, obruszył się i powiedział Kisielowi, że te wszystkie dowcipy wymyślił jeden Żyd, ale on już wyemigrował...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 08 Lutego 2012, 11:57:31
Do Palestyny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Lutego 2012, 11:58:08
Na Madagaskar.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2012, 12:38:05
No co wy? A gdzie realizacja hasła Syjoniści do Synaju (na Synaj)!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: artd777 w 08 Lutego 2012, 12:47:49
a księża na księżyc...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lutego 2012, 18:22:18
Tajemnica DUPY Stefka wyjaśniona.

Wyjaśniła się tajemnica DUPY Stefka, tj. najczęściej używanego expressis verbis na forum. Wiedziałe, że zachowanie naszego kolegi ma swój podtekst, acz nie wiedziałem, że aż tak starodawny. JEdnak to tylko lepiej świadczy o naszym kocurze. Proszę bardzo:

D.U.P.A.

Hrabia Badeni zaprosił Wojciecha Dzieduszyckiego a pod zaproszeniem napisał u.s.o.p.p. ("uprasza się o punktualne przybycie").
Dzieduszycki, rewanżując się napisał liścik o treści d.u.p.a. Dotknięty do żywego Badeni wezwał Dzieduszckiego z żądaniem wytłumaczenia się z takiego grubiaństwa. Dzieduszycki ze stoickim spokojem rozszyfrował umieszczony na bilecie skrót jako "dziękuję uprzejmie, przybędę akuratnie".

To się nazywa akuratność. Bravou Stefek.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lutego 2012, 22:40:28
Dzisiaj przypomnienie nie tylko czasów co poniektórym na forum znakomicie znanych (nie dotyczy kobiet), ale także nawiązanie do toczącego się w innym wątku o naukowcach.

Radziecki samochód
W Bolszoj Sovietskoj Enciklopedii, publikowanej od 1949 roku, znalazła się kwintesencja dokonań stalinowskiego państwa. Rozdział pt. "samochody" rozpoczyna się w następujący sposób:
W latach 1951-1952 Leontij Szamszurgienkow, chłop z okręgu Niżnyj-Nowgorod zbudował samobieżny pojazd, poruszany przez dwóch ludzi.


Aż strach pomyśleć, ilu ludzi poruszało taki pojezd, znaczy pociąg? Chociaż nie, pociąg chyba nie był samobieżny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lutego 2012, 23:14:04
No skąd! Pociąg poruszała lokomotywa.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Marca 2012, 23:08:29
Dzisiaj Selekcja, oczywiście bez żadnych podtekstów:

- Absolutnie nie chcę, abyś pan strzelał do samic! Krzyknął Ludwik XVI do jednego z generałów podczas polowania na bażanty. Generał poczerwieniał i z ukłonem przełknął te słowa. Polowanie jednak trwało i tym razem strzelał król, który strącił uciekającą bażancicę.
- Ależ Wasza Królewska Mość, pozwolę sobie zwrócić uwagę...
- Wiem, wiem, przerwał władca - ale to był taki brzydki okaz, selekcja przecież jest konieczna.


Czyżby dlatego Salon Niezależnych napisał pewien skecz? O królu, czy o generale?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Maja 2012, 22:28:48
Jestem po lekturze pewnej książki traktującej o kawalerzystach II Rzeczpospolitej i w związku z tym pozwolę sobie zacytować (na razie bez uiszczania tantiem do ZAIKSu) kilka anegdot.

Na początek, informacja, która przyda się przecież i naszej rodzinie, jak walczyć z kacem?

Temat bardzo ważny w kawalerii, gdyż jakkolwiek, co nie jest tajemnicą, kawalerzyści pili i bawili sie ostro, to jednak: po najbardziej szalonej, trwającej do bladego świtu popijawie, oficer miał się rano pojawić w swej jednostce punktualnie co do minuty, a wyglądać miał tak, jakby przez całą noc nie wypił ani kieliszka. Niedopuszczalne było roztaczanie wokół siebie aromatu czystej wyborowej bądź jarzębiaku, jak też pokazanie się podwładnym w stanie choćby tylko lekko zachwianej równowagi.

Jak to osiągano? Ano przy użyciu "polskiej ostrygi". Przyrządzało się ją następująco: do wysokiej szklanicy wlewało się kolejno szklankę tłustej, kwaśnej śmietany, dwa surowe żółtka, duży kieliszek oliwy nicejskiej i sok z dwu cytryn. Wypijało się tą "ostrygę" jednym haustem i zagryzało kilkoma ziarenkami kawy, aby zabić zapach wódki.

Recenzje po wypiciu były bardzo pozytywne. Kto pierwszy z rodziny gotowy jest opisać wrażenia z zażycia ostrygi?

PS. nie stwierdzono, jak działa ostryga na kaca po karmi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 20 Maja 2012, 00:39:43
Straszne. Ja nie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Maja 2012, 12:18:24
Ostryga miała  na celu wyeksportowanie resztek alkoholu z żołądka zakamuflowanych pod postacią stubarwnego pawia? Jeżeli tak, to niewątpliwie mogła być skuteczna. Chyba, że zażywana przed popijawą, celem zapobieżenia się wchłanianiu alkoholu z żołądka (bariera tłuszczowa)? Tylko wtedy po co pić? A tak czy siak, kawa na końcu, inaczej na nic.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Maja 2012, 18:42:59
http://archeowiesci.pl/2012/05/22/czy-kolumb-byl-synem-polskiego-krola/

A to Kolumb nie była kobietą? Patrz pan...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Maja 2012, 21:10:46
Ciekawe, bo dzisiaj gdzieś widziałem informację, że Kolumb był Żydem. To rzuca ciekawe światło na pochodzenie Jagiellonów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 22 Maja 2012, 21:31:24
Nie rozumiem. Przecież wszyscy jesteśmy Żydami. Chyba, że w arce Noego był jeszcze jakiś np. Aryjczyk na gapę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Maja 2012, 21:37:34
Nie rozumiem. Przecież wszyscy jesteśmy Żydami. Chyba, że w arce Noego był jeszcze jakiś np. Aryjczyk na gapę.
Nie wszyscy. Gonzo nie był i nadal nie jest Żydem, co wielu, w tym sobie, wielokrotnie udowodnił pod prysznicem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 22 Maja 2012, 21:45:57
To nie jest dowód, o ile prysznic nie jest pochodzący w linii żeńskiej od Abrahama.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Maja 2012, 22:16:49
No więc właśnie, dziedziczenie matrylinearne nieco komplikuje sprawę Gonza, a już na pewno jego potomstwa.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Maja 2012, 00:02:47
No więc właśnie, dziedziczenie matrylinearne nieco komplikuje sprawę Gonza, a już na pewno jego potomstwa.
Nic właśnie, gdzieś to było wyjaśniane. Ludzkośc pochodzi od Gonza oraz niejakiej Lucy, zaś reszta najprawdopodobniej od skoków na boki inkryminowanego. Lucy nie miała na początku gdzie skakać, nie tylko dlatego, że w domu było dużo roboty z praniem strojów do koszykówki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 24 Maja 2012, 00:10:31
No, teraz to się rypło!
Więc Gonzo ma kierownika!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Maja 2012, 23:39:22
No, teraz to się rypło!
Więc Gonzo ma kierownika!
Ależ oczywiście! Prawie całe życie Gonza to pogoń za ucieczką przed kolejnym kierownictwem. Niestety, nie udana, szczegóły tu:

Obiecana straszna rocznica: http://www.poszepszynscy.info/forum/index.php?topic=854.msg52805#msg52805
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 25 Maja 2012, 04:53:10
   Przeczytałem wszystko (docenisz?).

   Skoro już tam byłem, poczyniłem takie glossy:
ad „18 lipca - kolejna straszna rocznica” - sprawdzić, którego dzisiaj mamy,
ad „nie nazwał żadnej ze swoich jakże licznych córek Nabuchodonozareczkówna” - właściwie, powinien był ją nazwać Nabuchodonozorpolitańczykiewiczówną,
ad "dowiadują się o staruszce i Królowej Sabie" - pisze się "w Saabie",
ad "Oznacza to, że historia będzie jednak miała swój dalszy ciąg" - ja też uważam opinie o końcu historii za optymizm przedwczesny.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Maja 2012, 06:14:43

Zastanawiam się, czy kolega już wstał, czy jeszcze się nie położył?
I czy to ma jakieś znaczenie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 25 Maja 2012, 07:24:54
W ogólem się nie położył, bom miał robotę wymagającą nocnego natchnienia i ciszy. I zegar bio mam rozregulowany. Teraz bez solidniejszej kuracji (Stefan wie jakiej) się nie obędę. 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Maja 2012, 10:33:43
Teraz bez solidniejszej kuracji (Stefan wie jakiej) się nie obędę.
Ja złodziej? Ja złodziej?
No, może...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Maja 2012, 00:31:09
   Przeczytałem wszystko (docenisz?).
Tak, ale jak zdradziłeś, że pracujesz, to zrozumiałem wszystko. Dosyć często mi się to zdarza o tych porach, stąd wiem, że człowiek wszystko przeczyta, co nie jest związane z pracą...

ad "dowiadują się o staruszce i Królowej Sabie" - pisze się "w Saabie",
Co racja, to racja, każde Volvo by tak powiedziało.

ad "Oznacza to, że historia będzie jednak miała swój dalszy ciąg" - ja też uważam opinie o końcu historii za optymizm przedwczesny.
Niejaki Fukuyama miał na ten temat inne zdanie. Może żona go nieszczęśliwie odeszła?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Sierpnia 2012, 15:49:06
Dzisiaj małe przypomnienie Wieniawy Długoszowskiego, tego, który wiedział, kiedy kończy się zabawa, a zaczynają schody (nie tylko w lokalu Adria).
Otóż kiedyś małżonka miała go zapytać, dlaczego on i jego znajomi tak tę wódke piją? Przecież ona jest zupełnie bez smaku, niedobra?
Odpowiedział: dzięki Bogu, że wódka nie ma smaku, dopiero by się działo...
Czy miał rację?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 17 Sierpnia 2012, 08:02:03
   Wiem, do kogo jest pite.
Mimo tego, odpowiem.
- Nie wiem.

"(...) Najlepiej w głowie mieć szum
Szum daje wódka, lub rum
Po pijanemu
Sam nie wiesz, czemu
Zaraz na duszy ci lżej (...)
"

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Sierpnia 2012, 08:14:12
   Wiem, do kogo jest pite.
Mimo tego, odpowiem.
- Nie wiem.
Ja też nie wiem. Ale czyni e starania by się dowiedzieć.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2012, 11:57:23
   Wiem, do kogo jest pite.
Mimo tego, odpowiem.
- Nie wiem.
To ja odpowiem - do wszystkich ludzi dobrej woli, zdrowego gardła i mocnej głowy do pomysłów, gdzie i jak się napić.
I żeby rozwiać wszelkie nieporozumienia, nie mam nic przeciwko nalewkom.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2012, 14:36:03
W pogoni za materiałami do pewnego programu Urnowego, taka tam sztuka dla sztuki, znalazłem cytowaną przez niejakiego W. Łysiaka w "Malarstwie białego człowieka" anegdotkę. Traktuje ona o pewnym bułgarskim wykładowcy uniwersyteckim, który każdego roku, a działo się to za życia komuny i Teodora Żiwkowa, miał zwyczaj opowiadać o Leonardzie da Vinci:
Nie ulega wątpliwości, że Leonardo da Vinci był jednym z najwiekszych geniuszy w historii, błyskotliwym umysłem, świetnym malarzem, rzeźbiarzem, konstruktorem, muzykiem i naukowcem. Niestety, nie dane mu było w pełni rozwinąć swoich talentów, gdyż żył i tworzył przed Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową.

Piszę z pamięci, ale sens oddałem.
Jak sobie pomyślę, o ile jesteśmy wszyscy razem i z osobna wzięci lepsi od Leonarda... ,^,
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 28 Sierpnia 2012, 15:19:26
No i komu chcesz zaimponować, przepisując to, co już raz napisał Todor? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: jazzski w 28 Sierpnia 2012, 15:54:53
Stefek, Stefek...
Taki efekt
 - czytać bokiem,
A nie okiem.
To był cytat
Nie z Komität
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2012, 21:24:58
No i komu chcesz zaimponować, przepisując to, co już raz napisał Todor? ;)
A kto to jest Todor?
A co chciałem jest dokładnie napisane. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2012, 15:21:38
Dzisiaj będzie o tym, jak ważna jest nauka, zwłaszcza za młodu i jak procentuje po śmierci...

Opowieść o tym, jak w listopadzie 1944r. burmistrz oswobodzonej przez I Dywizję pancerną gen. Maczka holenderskiej Bredy na oficjalnym zebraniu dziękował Polakom za błyskawiczne oswobodzenie miasta.
Otóż najpierw przypomniał, jak często w wiekach XVI-XVII Breda była oblężona, a następnie uderzył w te mniej więcej słowa:
„W jednym z oblężeń, na początku XVII uczestniczył polski królewicz, a późniejszy król – Władysław, który pobierał u Hiszpanów nauki dotyczące oblegania i zdobywania fortyfikacji. I pobierał bardzo skutecznie, skoro 300 lat później polska dywizja pancerna dokonała szybkiego i błyskotliwego zdobycia obwarowanej przez Niemców Bredy."
A potem zaczęła się tradycyjna, przenosząca wszystkie inne, w tym nawet staropolską gościnność holenderska. Generał Maczek w swoich pamiętnikach chyba nie bez przyczyny wspomina, że wielu żołnierzy z jego dywizji znalazło w Bredzie swój dom...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Lipca 2013, 01:09:49
Dziś opowieść jakże (?) współczesna.

Pod koniec lat 20 dowódca 9 Brygady Kawalerii, płk Leon Waraskiewicz, wracał z Wilna do swojej brygady. Jako dowódca zobowiązany był do podróżowania pierwszą klasą. W pociągu okazało się, że był tylko jeden przedział pierwszej klasy, w dodatku zarezerwowany przez posła na Sejm. Pułkownik wszedł, zasalutował, przedstawił się i usiadł naprzeciwko. Jegomość poseł dość obcesowo zwrócił mu uwagę, że przedział jest zarezerwowany dla posła. Waraskiewicz odpowiedział krótko: "Pomieścim się". Poseł pobiegł do konduktora. Ten zaproponował, że opróżni dla pułkownika przedział II klasy. Waraskiewicz zdenerwował się: przecież nie wyrzuci niewinnych ludzi z jego powodu. W końcu poseł sprowadził patrol żandarmerii. Waraskiewicz jednak kazał im sporządzić protokół i zaczął dyktować: "Pułkownik Waraskiewicz odmówił opuszczenia przedziału I klasy, na który posiadał bilet. Uzasadnienie: takich dowódców brygady jest w Polsce 13, a takich durniów jak ten 444".

A może by tak... przywrócić kawalerię?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Lipca 2013, 07:52:19
I pociągi z jednym przedziałem pierwszej klasy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Lipca 2013, 09:45:54
I pociągi z jednym przedziałem pierwszej klasy?
Po jednym dla każdego posła?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 30 Lipca 2013, 13:52:25
Powinni dla nich zamiast przedziałów przygotować klatki...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Listopada 2013, 12:07:17
Sezon koszykarski w pełni, nic więc dziwnego, że nowe fakty na temat breweryj historycznych nawarstwiają się i spiętrzają.
Ostatnio dowiedzieliśmy się, że to Gonzo wymyślił skok w bok oraz słynną sentencję „Kochanie, to nie jest tak jak myślisz”. Nigdy też nie miał ze strony swoich kobiet żadnej awantury z powodu nadzwyczajnej swojej kochliwości, gdyż zawsze skok w bok potrafił wytłumaczyć... racją stanu. Wyższą lub niższą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Listopada 2013, 12:29:18
Bo on jest wyjątkowo taktowny i skok w bok robi z przepisowego dwutaktu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Listopada 2013, 12:42:32
Jak skacze w bok na trzeźwo to z dwutaktu, po pijaku najczęściej popełni błąd kroków.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Grudnia 2013, 09:43:43
Dziś rocznica śmierci twórcy polskiej telewizji publicznej.
Kogo?
A oczywiście, że Jana Pawła Woronicza.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2013, 11:08:40
Czyli pogłoski, że on kiedyś żył są jednak prawdziwe?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Stycznia 2014, 00:11:43
Czas wrócić do wątku breweryjnego, tym bardziej, że smakowitych anegdot nigdy dosyć. Tym razem będzie nie byle o kim, bo o samym księciu Pepim:

Książę Józef Poniatowski był wielkim wielbicielem pięknych kobiet i jego podboje miłosne były szeroko znane. Pewnego razu poznał na balu urodziwą żonę jednego z napoleońskich generałów i zapałał do niej nieopanowaną żądzą. Piękna generałowa już po trzech godzinach znalazła się w ramionach polskiego księcia. Jak wiadomo - mąż dowiaduje się zawsze ostatni o zdradzie żony, niestety, generał nie zdążył dowiedzieć się ostatni, ponieważ poległ w bitwie pod Borodino. Wobec niespodziewanej śmierci generała, do dziś nie wiadomo, kto ostatni dowiedział się o miłosnej przygodzie księcia Józefa i generałowej.

Jakby to dzisiaj było? Pierwszy dowiedziałem się ostatni!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Maja 2014, 22:54:00
A dzisiaj będzie coś dla Pedadoga, o pociągach, choć krótko.
 
Otóż, okazuje się, że brat Lelewela nie znosił jeździć pociągami, gdyż jak mawiał: "kto to widział, żeby gwizdać na szlachcica?".
 
Zawsze lubiłem jeździć pociągami, co rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące mojego potencjalnego szlachectwa. :'(
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2014, 20:08:12
Po sobie, ale co robić? Dzisiaj w sumie smutna historia o tym, jak łatwo o pomyłkę w kartach i nie tylko.

Otto von Stackelberg, rosyjski poseł przy dworze Stanisława Augusta Poniatowskiego, obwieszał się modnymi ciuszkami oraz rzędami błyskotliwych orderów. Nie dziw więc, że czasem właśnie jego brano za najważniejszą personę w Rzeczpospolitej. W istocie prawie nic się nie działo bez jego wiedzy. Nawet z rozpoczęciem balu czekano na carskiego "namiestnika".

Pewnego razu na przyjęciu pojawił się francuski dyplomata. Zobaczywszy brzękającego orderami Stackelberga, podszedł do niego i wygłosił mowę przeznaczoną dla monarchy. Szybko wyjaśniono zamieszanie, ale niesmak pozostał. Obrażony Francuz postanowił wziąć rewanż. Sposobność do zemsty trafiła się nader szybko, gdyż towarzystwo chciało pograć w karty. Karciana zabawa była nieodłącznym elementem rozrywek doby stanisławowskiej. Grano powszechnie, namiętnie, zapamiętale. W jeden wieczór fortuny przechodziły z rąk do rąk. Jedni wstawali od stolika bogaczami, inni nędzarzami. Tego wieczoru nie chodziło jednak o wielkie sumy. Stanisław August kart nie lubił i grał raczej od niechcenia. Monarcha zasiadł przy stole ze Stackelbergiem i owym francuskim dyplomatą. Podczas rozdania Rosjanin położył damę, a Francuz przebił ją ... waletem.
- Jak to? - zapytał zdziwiony Stackelberg - bije pan waletem damę?
- Proszę mi wybaczyć. dzisiaj już po raz wtóry biorę waleta za króla - odparł złośliwie gość znad Sekwany.


Obecnie o pomyłkę chyba trudniej, nawet rosyjskiemu ambasadorowi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 17 Maja 2014, 23:43:30
Kocham
Was












wariaci;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2014, 23:46:15
Sam nie wiem co powiedzieć. To bardzo poważne? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 18 Maja 2014, 00:54:23
torpedować nie zamierzam




kocham bez
uwaga-granicznie
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Maja 2014, 04:24:42
To prowokacja. Mnie nikt nie kocha.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2014, 04:34:50
To prowokacja. Mnie nikt nie kocha.
To prowokacja.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Czerwca 2014, 22:11:59
To prowokacja. Mnie nikt nie kocha.
To prowokacja.
Coś mi się wydaje, że w kontekście ostatnich wydarzeń w Mielcu i w Krośnie (?) miałem rację? Jednak przejdźmy do anegdot, dzisiaj wspomnienie wielkiego śledzia Goeringa.

Towar, choćby najlepszy, nie jest nic wart bez reklamy i dobrej prezentacji. wiedział o tym berliński sprzedawca śledzi Kurt Bumke, który na swoim straganie wołał:
- Kupujcie moje śledzie są duże i tłuste jak Goering!
Tłuściutkie śledzie a la marszałek Rzeszy szybko się rozchodziły. Równie szybko wieść o niekonwencjonalnej zachęcie dotarła do policji politycznej sprzedawca ryb został aresztowany  i dwa tygodnie spędził w celi. Nauczyło go to przezorności i po powrocie do swego sklepu wołał do klientów:
- Kupujcie moje śledzie! Są duże i tłuste jak dwa tygodnie temu!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Czerwca 2014, 23:41:35
Dzisiaj smutny wywód pro memoriam...
Generał Zygmunt Padlewski, jeden z przywódców Powstania Styczniowego, został w kwietniu 1863r. pojmany przez Rosjan. 15 maja 1863 generał wyspowiadał się, przyjął komunię świętą, zaprowadzono go następnie wraz z księdzem na dziedziniec więzienny, tu pożegnał się ze współwięźniami. Jak zanotowały gazety podziemne, Padlewski miał przez cały czas papierosa w ustach, którego nie chciał się pozbyć. Nic więc dziwnego, że został zawieziony na miejsce kaźni, gdzie go rozstrzelano.
Jest to więc jaskrawy przykład, jak palenie szkodzi zdrowiu. Wkrótce po rozstrzelaniu Padlewski przestał palić, poniewczasie zrozumiawszy swój błąd.

Dobrze, że Stefek i Fasiol przestali już palić, ale młodzież, jako największa grupa ryzyka powinna uważać. Jak widać palenie łatwo może się skończyć rozstrzelaniem. Trudno jedynie powiedzieć, czy gdyby Padlewski palił papierosy slim, skończyłby podobnie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Czerwca 2014, 23:42:52
Rozstrzelano by go mniejszym kalibrem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Czerwca 2014, 06:52:58
To Fasiol kurzyl? A nie pił? To z zbok...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 27 Czerwca 2014, 08:11:02
Nie kurzył, nie kurzył.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Czerwca 2014, 08:56:05
Przy paleniu slim się nie kurzy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2014, 10:34:07
Przy paleniu slim się nie kurzy?
Trzeba polewać wodą, wówczas się mniej kurzy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2014, 17:04:28
Edit, bo okazało się, że palenie zmarnowało życie nie tylko Padlewskiemu! Złapano i rozstrzelano jego prawie 80-letniego ojca, mimo, że aż do nałożenia mu podczas egzekucji opaski na oczy twierdził, że nie pali od przed wojny 1812r. Na koniec zajęto majątek Padlewskich i oddano jakiemuś konfidentowi. To się nazywa sposób na odzwyczajenie od palenia! A nie głupie napisy: "palenie zabija"! Kolejny przykład na to, że zakazy muszą być poparte czynem, a jak odpowiedzialność to tylko zbiorowa.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2014, 17:05:51
A jak palenie zmarnowało życie Joannie d'Arc...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2014, 17:12:19
A jak palenie zmarnowało życie Joannie d'Arc...
Owszem, ale nie tylko palenie, lecz i staropanieństwo, żeby nie powiedzieć starodziewidztwo. Nie tylko paliła, ale i się zaciągała? Jednak przynajmniej była ciepła w obejściu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2014, 17:37:31
Gorąca kobieta, można powiedzieć, mimo, że dziewica.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lipca 2014, 21:54:02
Dzisiaj kolejny dowód na to, że Napoleon był wybitnym strategiem. Co znaczy wybitnym? On był geniuszem. Na polu bitwy zwyciężać, zwłaszcza za życia, to każdy w zasadzie potrafi. Jednak Napoleon  był lepszy. Otóż wszystkim, przynajmniej na tym forum, znany jest wątek romansu Napoleona z panią Walewską. Romansu jak widomo udanego, o czym świadczył syn pary - Aleksander. Jednak Napoleon na rodowych włościach pani Walewskiej - Walewicach odcisnął jeszcze większe piętno. Tak wielkie, że jeszcze w 1963r. podczas Powstania Styczniowego powstańcy odnieśli pod Walewicami 3 zwycięskie bitwy z Moskalami. Wszyscy, łącznie z pokonanymi twierdzili, że bez Napoleona nie byłoby to możliwe.
A może to zasługa Walewskiej, która podobno naprawdę niezła szprycha była?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Lipca 2014, 23:11:35
jeszcze w 1963r. podczas Powstania Styczniowego powstańcy odnieśli pod Walewicami 3 zwycięskie bitwy z Moskalami.

No ale jednakowoż chwilę im się zeszło.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lipca 2014, 23:27:11
1863 oczywista, co ciekawe wydawało mi się (z naciskiem na wydawało), że specjalnie poprawiłem 1963 na 1863.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Sierpnia 2014, 21:23:21
Dzisiaj działka prawnicza, ale w tym wątku, a dlaczego, zaraz stanie się jasne.
 
Polacy byli zawsze świetni w obchodzeniu prawa. Tym razem dowód z XVI/XVIIw. Otóż wówczas istniało prawo, zgodnie z którym otrzymywał szlachectwo Żyd, który przechodził na katolicyzm. Przedsiębiorczy mieszczanie (najprawdopodobniej, bo chłopów trudno podejrzewać o znajomość kruczków prawnych) wymyślili więc... przejście na religję mojżeszową. Następnie, po kilku latach wracamy do katolicyzmu i trzask prask i po wszystkim. Sprawa stała się na tyle głośna, że Sejm zniósł omawiany przepis.
 
I nie można tak było przed II WŚ? A nie od razu na Madagaskar?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 16 Sierpnia 2014, 23:53:29
Czy pierwszy etap owego obejścia prawa wiązał się z koniecznością obrzezania? Bo jeśli tak to właśnie tłumaczyć może niechęć chłopstwa do jego stosowania...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Sierpnia 2014, 07:52:56
Baby może by się zdecydowały, ale pewnie ich ta regulacja nie dotyczyła. Ech, ta dyskryminacja...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Sierpnia 2014, 12:16:33
Szlachcianka jest szlachcianka, a nie chłopka?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Sierpnia 2014, 14:05:08
I tu przypomina mi się stary dowcip, chyba, co znamienne, przedwojenny:
Dwóch icków postanowiło się przechrzcić, bo dosyć już mają dotychczasowego życia, ale bardzo się tego bało. Ustalili, że wylosują jednego, który pójdzie pierwszy i po wszystkim opowie drugiemu jak to jest. Tak więc jeden z nich udał się do kościoła. Po jakimś czasie wraca.
- No i jak było? Opowiadaj! - pyta przejęty drugi.
- Spadaj parchu! - krzyczy na niego pierwszy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Sierpnia 2014, 14:51:09
I tu przypomina mi się stary dowcip, chyba, co znamienne, przedwojenny:
Dwóch icków postanowiło się przechrzcić, bo dosyć już mają dotychczasowego życia, ale bardzo się tego bało. Ustalili, że wylosują jednego, który pójdzie pierwszy i po wszystkim opowie drugiemu jak to jest. Tak więc jeden z nich udał się do kościoła. Po jakimś czasie wraca.
- No i jak było? Opowiadaj! - pyta przejęty drugi.
- Spadaj parchu! - krzyczy na niego pierwszy.
Ba, ale uzyskał nobilitacje na szlachtę? Choćby szlachciurę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Sierpnia 2014, 15:56:49
To ja znam inne zakończenie:
- Nawrócić się nie nawróciłem, ale sprzedałem proboszczowi okazyjną polisę na życie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Sierpnia 2014, 23:44:39
To ja znam inne zakończenie:
- Nawrócić się nie nawróciłem, ale sprzedałem proboszczowi okazyjną polisę na życie...
Też dobre :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Września 2014, 23:04:09
No i okazało się, że to Stefan Starzyński, zdawałoby się prezydent Warszawy bez skazy, jest w głównej mierze odpowiedzialny za klęskę Powstania Warszawskiego. To bowiem on, wbrew głosom co rozsądniejszych doradców poprowadził wiele nowych dróg lub poszerzył i utwardził stare. W czasie powstania bądź pozostały one w rękach Niemców, bądź szybko przejmowali nad nimi kontrolę, co umożliwiało szybkie przerzucanie wojsk. Zwłaszcza, że - o zgrozo - wyremontował trasy wylotowe z Warszawy.
Takie niestety są skutki zbytniej długowzroczności inwestycyjnej.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Września 2014, 06:18:48
Obecne władze skutecznie jednak temu zapobiegają.
Nawet druga nitka nie pomoże.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Września 2014, 06:33:48
Zdecydowanie bardziej komfortowo się będzie spier... ekhm... wycofywać metrem niż kanałami.

A na węzłach na wylotówkach faktycznie, każde wojsko się pogubi, zwłaszcza, że przybywa ich w takim tempie, że nawet gugiel z aktualizacją map nie nadąża.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2014, 22:42:32
Dziś będzie o cycatach, przepraszam, cytatach niekoniecznie z Tacyta:

Były prezydent USA, Kalwin Coolidge – człowiek skądinąd małomówny z usposobienia. Na konferencji prasowej na pytanie: „Co może Pan, panie Prezydencie, powiedzieć o naszych stosunkach z Wielka Brytanią?” Coolidge odparł: „Nic”. „A o naszych stosunkach z Francją?”. „Nic...”. A o naszych stosunkach z Niemcami?”. „Nic – i proszę tej mojej odpowiedzi nie cytować”.

Na pocieszenie Coolidga można powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że gdyby go zapytano, Tacyt także nie miałby nic do powiedzenia o stosunkach z Wielką Brytanią, Francją i z Niemcami.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Janek w 22 Października 2014, 06:13:31
Cytaty z Tacyta
Cytaty z rozprawy
Zaś w międzyczasie
Dzbanek czarnej kawy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Października 2014, 06:46:28
Marszałek, niejaki R.S., też podobno zbyt małomówny, na konferencjach...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Października 2014, 10:09:09
Dzisiaj o rosyjskich oficerach, godnych poprzednikach porucznika Rżewskiego. Nie wiem, czy fragment jest autentyczny, jednak z innych opowieści o sposobach zachowania korpusu oficerskiego Rosji na przestrzeni wieków, można chyba powiedzieć, że coś jest na rzeczy:

Savoir-vivre dla rosyjskich oficerów:
Rozkaz wydany w 20 sierpnia 1807 roku dla oficerów Suzdalskiego Pułku Muszkieterskiego:
„W związku z zaproszeniem na bal, który wydaje polski książę Sanguszko, rozkazuję oficerom być ubranym w nowy mundur galowy.
Na bal do polskiego księcia należy zjawić się dokładnie o 8 godzinie wieczorem. Po przybyciu należy sprawdzić swój mundur, aby nie było widoczne gołe ciało w miejscach kuszących.
Po wejściu do sali nie wolno na podłogę smarkać, należy mieć przy sobie czyste chustki.
Nie należy pisać na ścianach salonów sprośnych rzeczy ani rysować kuszących części ludzkiego ciała.
Po zjawieniu się polskich kobiet, prowadzić się jak najbardziej skromnie. Tyłkiem do twarzy kobiet nie wolno się odwracać, podczas rozmowy z pięknymi szlachciankami rąk w kieszeniach niewolno trzymać ani ruszać swego członka.
Podczas tańców nie wolno podstawiać damom nóg, aby te padały, nie wolno ich sobie na kolana sadzać i macać za tyłek.
W bufetach nie spijać się, nie spluwać po kątach i nie smarkać się przy pomocy palców. Podczas kolacji za stołem nieprzystojnych słów nie wymawiać i pod stołem obok siedzącym damom nie należy wkładać członków w ręce. Po kolacji nie wychodzić srać na balkon, a korzystać z przeznaczonych do tego miejsc.
Przy pożegnaniu ukłonić się trzykrotnie na francuski styl i w ogóle na balu prowadzić siebie dostojnie, jak to przystało dla rosyjskiego oficera.
Podpisał
Dowódca pułku, pułkownik Zorubliow”

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Października 2014, 10:14:17
w ogóle na balu prowadzić siebie dostojnie, jak to przystało dla rosyjskiego oficera.

Ekhm...

Cytuj
Stirlitz budzi się z okropnym bólem głowy. Mętnym wzrokiem spogląda wokół: na stole bateria pustych butelek, obok naga posiniaczona kobieta, poza tym potworny bałagan, połamane meble...
Uśmiecha się radośnie. W tym dniu, dniu Armii Czerwonej, zachował się jak prawdziwy radziecki oficer.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 31 Października 2014, 10:23:00
Ale z tym balkonem to niezły pomysł - świetna wentylacja ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 31 Października 2014, 11:47:55
...niewolno trzymać...
...nie wolno podstawiać...

Zdecydujcie się Rżewski...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Października 2014, 14:34:22
...niewolno trzymać...
...nie wolno podstawiać...

Zdecydujcie się Rżewski...
Cytata, Stefański, nic nie było zmieniane. Nie były więc potrzebne trudne lub łatwe decyzje. Cieszę się jednak, że wpis się spodobał, chociaż od strony ortograficznej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Października 2014, 16:18:54
A mnie tam intryguje co to też mogą być tek kuszące części ciała, co to mają spod munduru nie wystawać. Jeżeli to jest to, co ja myślę, to mundur, który umożliwiałby przypadkowe odsłonięcie takiego kuszącego miejsca, musiałby być wyjątkowo fikuśnego kroju ::)

Edit: na przykład taki mundur niewiele w ogóle zasłania

(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/22/Horatio_Nelson00.jpg/220px-Horatio_Nelson00.jpg)

a damy podobno mdlały na samą myśl o wielce wyrafinowanym kształcie... łydek admirała Nelsona
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Października 2014, 16:26:13

a damy podobno mdlały na samą myśl o wielce wyrafinowanym kształcie... łydek admirała Nelsona
Przecież nie na myśl o jego prawej ręce. ;)
Jednak admirał i tak całował tylko Hardego...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Października 2014, 16:39:29

a damy podobno mdlały na samą myśl o wielce wyrafinowanym kształcie... łydek admirała Nelsona
Przecież nie na myśl o jego prawej ręce. ;)
Jednak admirał i tak całował tylko Hardego...

No to już jego strata ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Listopada 2014, 18:11:39
Kontynuując niejako watek kuszących części...

Napatoczyłam się niedawno na dość niestandardowy wizerunek Cesarza Francuzów na medalionie upamiętniającym zwycięstwo pod Iławą (nie, nie tą koło Bluesmanniaka).

(http://www.lib-art.com/imgpaintingthumb/8/7/t41378-cameo-style-plaque-victory-of-eylau-unknown-potter-french.jpg)

Tak porównując z porozwieszanymi wszędzie plakatami wyborczymi - jak to się jednak marketing polityczny zmienił... Wyobrażacie sobie któregokolwiek z liderów światowej sceny przedstawionego w takim entourage? W przypadku aktualnej Pierwszej Osoby w rządzie RP to w ogóle sobie nie śmiem tego wyobrażać...   :o

Edit: Nawet aktualny Car Wszech-Rusi oszczędza poddanym widoku pełni swojego majestatu.

(https://dublinsmickdotcom.files.wordpress.com/2014/02/putin_bear_crop-279x320.jpg?w=640)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopada 2014, 21:01:54
Wizerunek Cesarza spod Iławy? Trudno dziwić się pani Walewskiej, choć w naturze Cesarz był chyba wyższy?
Co do Władimira można powiedzieć: w butach, ale bez ostróg?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Listopada 2014, 21:08:07
Niektóre parametry Cesarza skromnie okrywa fałdka draperii, więc trudno spekulować co do zgodności z oryginałem.

Co do Władymira - ale zapewne niedźwiedź złotymi podkowami kuty.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Grudnia 2014, 16:22:00
Każda epoka niesie nowe wyzwania związane z wyjściem do toalety:

(http://img.joemonster.org/i/2014/12/demot-04-462.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Grudnia 2014, 06:11:32
Ten brunet?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Grudnia 2014, 13:45:32
Ten brunet?
Tak, dla uproszczenia z przedziałkiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2014, 10:53:12
To dzisiaj o prawdopodobnej przyczynie (?) utraty ziem kresów.

(http://img.joemonster.org/i/2014/12/demot-104-486.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Grudnia 2014, 09:57:00
Gdyby miał lenovo...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 30 Grudnia 2014, 19:24:23
Lokowanie produktu? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Grudnia 2014, 09:13:01
Przeczytałem Legionowo i pomyślałem, że Stefkowi namiot się marzy do roweru.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marca 2015, 23:57:47
Wracając do opowieści historycznych, dzisiaj będzie co nieco o Franciszku Fiszerze, jednej z najbarwniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego, bywalcu salonów, niestrudzonego twórcy żartów, anegdotek i bon motów. To on zapytany przez pewnego aptekarza:
- Co pan robi w życiu?
- Nic! Absolutnie nic. Odpowiedział.
- Nic? Ależ proszę pana, jakby to było, gdyby nikt nic nie robił?
- Ależ panie - odpowiedział Fiszer - któż by od wszystkich wymagał tak trudnej rzeczy?

Ad rem jednak, oto opowieść Fiszera:
Bardzo lubię psy, zwłaszcza szpice. Pamiętam, gdy w pewnym domu jechałem windą, a wraz ze mną jakiś pan właśnie z takim szpicem... Ponieważ bardzo lubię owe stworzenia, przez cały czas jazdy pieszczotliwie głaskałem tego pieska. Dopiero gdy ten pan wysiadał, zauważyłem, że to nie był piesek, lecz mała, przystojna kobietka, zdaje się żona, w białym puszystym futerku.


Ciekawe, czy jak się zorientował, to zaprzestał głaskania?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2015, 06:54:15
A po czym ją głaskał? Po głowie, czy po futerku?


przepraszam, jeszcze mi się skojarzyła bajeczka Babci Pimpusiowej o żabce, ale może nie będę cytować ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 30 Marca 2015, 07:30:33
A o albercie znasz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2015, 09:15:42
A po czym ją głaskał? Po głowie, czy po futerku?


przepraszam, jeszcze mi się skojarzyła bajeczka Babci Pimpusiowej o żabce, ale może nie będę cytować ::)
Żeby tylko Tobie... Mój dopisek na końcu to chyba najlepszy dowód. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2015, 15:24:05
Jak się okazuje Kolumb nieprzypadkowo odkrył Amerykę w 1492. Głównym powodem podjęcia wyprawy było przywiezienie do Europy nieznanego tu jeszcze wówczas tytoniu. Czekano jednak z wyprawą na epokowy wynalazek Gutenberga z 1455, który, jak wiadomo wynalazł bibułę. Czym jest bowiem tytoń bez bibuły?
Z kolei wieś Czerwonak (oczywiście poznańskie) ma kolosalne zasługi dla polskiego piśmiennictwa, gdyż to tam już od XVIw. zaczęto używać papier zamiast podobno bardzo drogich liści łopianu w przybytkach zadumy.
Dodajmy, że na liściach łopianu trudniej się pisze, nawet analfabetom.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Kwietnia 2015, 20:42:33
Zaś stosowana uprzednio do zapisków kora brzozowa średnio się nadaje jako zamiennik tak łopianu jak i bibuły.

Swoja drogą, ciekawe, czy łopian nadawałby się jako bibuła do papierosów. Łopianowe cygaro?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Kwietnia 2015, 12:28:28
Wracam jeszcze na chwilę do Franciszka Fiszera. Człowieka wielu talentów, do tego stopnia, że nie tylko wiedział i dawał na to słowo honoru, że Boga nie ma, ale był także wielkim znawcą, koneserem i krytykiem sztuki. I tak, pewnego dnia...

... zapytany przez pewną damę, co sądzi o sztuce, której premiera odbyła się właśnie w Warszawie, Fiszer odpowiedział:
- Sztuka jest bzdurą i koszmarem, a jej autor jest grafomanem i kretynem....
W tym momencie rozpoznawszy w damie żonę autora sztuki, całuje ją w rękę i mówi:
- Łaskawa pani, gdybyśmy teraz byli sami we dwoje w lesie, udusiłbym panią i nie byłoby gafy!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Kwietnia 2015, 21:36:28
Myślę, że każdy sąd by pana uniewinnił.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2015, 11:34:47
Oczywiście, w końcu to tylko gafa?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Kwietnia 2015, 18:26:59
Pocałunki z zamierzchłej epoki.

Dzisiaj będzie o pocałunkach i do tego zupełnie nie erotycznie.

Prawie wszyscy pamiętamy powitania przywódców krajów socjalistycznych. To już nie tylko "misie", ale i pocałunki - "karpiki" najwyższej próby. Wielosekundowe, namiętne, odbierające dech (całowanym, nie oglądającym). Taki Leonid Breżniew, jak on całował! Podobno Angelina Jolie rozważa na poważnie amputację języka po obejrzeniu scen powitań "drogiego Ilicza" z Honeckerem lub Gierkiem. Do takich pocałunków trzeba było mieć odpowiednie... brwi i nie tylko.

Ciekawą relację pozostawił Józef Tejchma, publicysta i działacz PZPR. Otóż podczas którejś z nudnych narad przesłał karteczkę Stefanowi (sic!) Olszewskiemu, ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych: Stefan bardzo cię proszę, podejmij jakąś inicjatywę, aby zlikwidować te pocałunki bratnich przywódców na lotniskach. W Berlinie byłeś ostatnio najbardziej wstrzemięźliwy, ale jednak całowałeś i to bardzo śmiesznie. Wiem, że najprostsze reformy są najtrudniejsze. Całuję cię.

Po chwili Olszewski odpisał: Niestety, ja również uległem pokusie i połączyłem się pocałunkiem z tow. Winnerem, a w Magdeburgu także z tow. Pischnikiem. Obie te pieszczoty pozostawiły we mnie silne wrażenie - i stąd nie jestem przekonany o potrzebie reform i zmian. Z mocnymi pocałunkami. S.

Co ciekawe, według tego samego Tejchmy na zjazdach bratnich partii najdyskretniej całowali Francuzi, najgorzej i najbardziej obrzydliwie Mongołowie - za bardzo się ślinili. I jak tu nie wierzyć w zgubny wpływ wielbłądów? A... ciekawe, jak całowali Grecy? Tfu, zupełnie nieciekawe!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Kwietnia 2015, 19:13:39
Sęk nie w tym, jak, ale - w co?
We właśnie czytanym przeze mnie kryminadełku Chmielewskim szef techników kryminalnych na miejscu zbrodni rzucił do wysoce irytującego swoja domniemaną wszechwiedzą podwładnego:
Pocałuj mnie wszędzie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Kwietnia 2015, 23:01:35
Zastanawiałem się, czy nie założyć nowego wątku zatytułowanego "Dawnych wspomnień czar", ale w zasadzie co to za wspomnienia i co to za czar? Zaraz wszystko stanie się jasne

Skarga z 1987r.: Jestem siostrą PCK. Mam pod opieką sześć samotnych kalek i mam zezwolenie na kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi sprzedaży wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Kowalewska.

Wyjaśnienie kierowniczki: zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasada obsługi poza kolejnością wyjaśniam, że opiekunka PCK nie miała prawa do zakupu poza wszelką kolejnością - które to prawo mają wyłącznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miała prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z uwagi na to, że zarówno w kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stała znaczna ilość klientów i nie wyrażali oni zgody na sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce odmówiono sprzedaży poza wszelką kolejnością. Tak więc nie było żadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysługuje obsługa poza kolejnością, ale tylko jeśli staną w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanąć. Jest jeszcze zwykła kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać pani nie musi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Kwietnia 2015, 23:11:52


Tja, czasami trudno wtedy było odróżnić życie od kabaretu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Kwietnia 2015, 07:14:56
Czemu przeczytałem 1897?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Kwietnia 2015, 12:26:42
Czemu przeczytałem 1897?
Bo wtedy nie było inwalidów wojennych? Nie, zawsze byli, może tylko nie mieli uprawnienia do kupowania towarów poza wszelką kolejnością?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Kwietnia 2015, 15:44:17
I tak dobrze, że nie 1789 ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Maja 2015, 12:29:42
(http://img.joemonster.org/images/vad/img_32881/9990e7fdb9446d7ba667653d1a326cdb.jpg)

Tupetu to tym Francom, przepraszam, Frankom, przepraszam, Francuzom nie brakowało. Żeby mieli dobrych prawników w 1940r., to może wówczas udałoby im się zamienić podpisy na akcie kapitulacji Francji i okazałoby się, że przegrały Niemcy, czyniąc tym samym bezużytecznym cały genialny plan blitzkriegu i ominięcia linii Maginota.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maja 2015, 17:41:55
No tu akurat miarka za miarkę, ten numer z wyciągnięciem w 1940 z muzeum tego wagonu, w którym podpisywali kapitulację w osiemnastym, też za bardzo subtelny nie był.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maja 2015, 20:38:19
No tu akurat miarka za miarkę, ten numer z wyciągnięciem w 1940 z muzeum tego wagonu, w którym podpisywali kapitulację w osiemnastym, też za bardzo subtelny nie był.
Być może, ale to w końcu Niemcy wygrali w 1940r. A Francuzi w 1945r. nie bardzo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maja 2015, 20:57:33
Być może, ale to w końcu Niemcy wygrali w 1940r.


Kampanię, ale jeszcze nie wojnę.

A Francuzi w 1945r. nie bardzo.
No fakt, flagi na Bramie Brandenburskiej nie zatykali z bratnim sojusznikiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2015, 02:12:34
A Francuzi w 1945r. nie bardzo.
No fakt, flagi na Bramie Brandenburskiej nie zatykali z bratnim sojusznikiem.
Generalnie niewiele zatknęli. Największe ich zwycięstwo II WŚ to strefa okupacyjna w Niemczech. Może poza - jak twierdzą niektórzy - zwycięstwem pod Monte Cassino, a w zasadzie obok.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maja 2015, 06:54:58
Można chyba powiedzieć, że ich największym sukcesem wojennym był de Gaulle, o czym świadczy chociażby rondo pod palmą.

Insza inszość, jak my wyszliśmy na tej Brandenburskiej i na naszej ogólnej heroiczności (co piszę siedząc dwie ulice od domu, w którym powstały "Kamienie na szaniec"), a jak oni na tym, że mało w trakcie wojny wygrywali.
W ostatecznym rozrachunku ważny jest podpis po właściwej stronie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maja 2015, 11:03:46
Insza inszość, jak my wyszliśmy na tej Brandenburskiej i na naszej ogólnej heroiczności (co piszę siedząc dwie ulice od domu, w którym powstały "Kamienie na szaniec"), a jak oni na tym, że mało w trakcie wojny wygrywali.
W ostatecznym rozrachunku ważny jest podpis po właściwej stronie.
I to nie ma dwóch zdań, że wyszliśmy na tej wojnie beznadziejnie, nie tylko gorzej od Franców, ale i od Niemców, którzy przynajmniej moralnie ją wygrali.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Maja 2015, 12:42:12
Bo wojny to takie coś, że narody się naparzają, a i tak wygrywają (morlanie) mcy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maja 2015, 13:27:22
No pacz pan, zupełnie, jak w piłkę kopaną ::)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2015, 21:05:33
Dzisiaj będzie opowieść z jakże bliskiej Rodzinie Galicji, a konkretnie z Przemyśla.
Twierdza Przemyśl, której przedstawiać nie trzeba, powstawała od czasów zakończenia Wojny Krymskiej, Nie dość, że budowa ciekawa sama w sobie (45 km obwodu!) to budowniczowie pokusili się o ciekawy eksperyment. Dwukrotnie w latach 90-tych XIXw. dokonali bombardowania twierdzy ostrą amunicją, aby sprawdzić jej wytrzymałość. O nieco innym spojrzeniu na BHP niż obecnie świadczyć może fakt, że całe wyższe dowództwo fortyfikacji musiało przeczekać bombardowanie w środku.
I tu pojawia się czeskie poczucie humoru, gdyż rzekomo twierdzono, że takie bombardowanie musi skończyć się dobrze, bo albo zburzy twierdzę, albo zginą generałowie.
Niestety, jak to zwykle w CK armii, żadnego z zamierzonych celów nie osiągnięto. Co prawdopodobnie już wówczas przywiodło Haszkowi pomysł na wymyślenie I WŚ.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Lipca 2015, 06:42:19
Żadna to mecyja ani nowość - inżynierowie (np Stanisław Kierbedź) stali pod mostem podczas próby obciążeniowej.
Dzisiejsi wysyłają sekreteraki/personal assistant.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Lipca 2015, 07:10:43
albo delivery menadżerów...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Lipca 2015, 08:10:16
Kiedyś, panie, to była odpowiedzialność. A dzisiaj?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2015, 09:03:45
Jednak mostu nie bombardowano...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Sierpnia 2015, 17:52:09
Dzisiaj o wszystkim znakomicie znanej kaczce.

Skąd wziął się termin „kaczka dziennikarska”?

Wymyślił ją podobno Egide Norbert Cornelissen, Belg żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Ten żołnierz i literat o specyficznym poczuciu humoru, postanowił sprawdzić, jak daleko sięga naiwność czytelników. Zamieścił w prasie ogłoszenie o sprzedaży kaczki. Kupców zachęcał zmyśloną historią tego ptaka. Niezwykła kaczka miała pochodzić rzekomo z makabrycznej hodowli. Autor ogłoszenia twierdził, że była ostatnią z dwudziestu kaczek, jakie posiadał początkowo. Kaczki te po kolei zabijał i dawał pozostałym na pożarcie. W końcu została jedna, która wskutek potwornego kanibalizmu miała wykazywać się niezwykłą drapieżnością i siłą. Niezwykła była również jej cena, przewyższająca pięciokrotnie cenę zwykłej kaczki. Mimo to, chętnych kupców nie brakowało. Eksperyment Cornelissena powiódł się, okazało się, że „ciemny lud” (i nie tylko ciemny) łyka każdą niedorzeczność, byle była poparta jakimś pseudonaukowym opisem.

Czyli ludzie łykają opowieści o takiej kaczce jak pelikan?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Sierpnia 2015, 19:14:19
Jak gęś kluski.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2015, 22:08:30
I niech ktoś powie, że to nie Grecy, tego, ten...
Jakieś dużo wyszło...
Figurka Pana uprawiającego stosunek z kozą, ok. 79 r.

(http://joemonster.org/images/vad/img_34446/4ee9c80c1106cb3c633addc5934aecfd.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Października 2015, 06:53:37
Albo nawet, tfu, z kozłem. W tej pozycji trudno stwierdzić.
Ale jakby nie było i tak źle trafił, bo już dążył zostać rogaczem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Października 2015, 11:27:37
Czyli, jest mu wszystko jedno?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Listopada 2015, 02:40:45
Dzisiaj za niejakim, a do tego niezrównanym Peppone z Joemonstera taka anegdotka:

ZSRR, przełom lat 60. i 70. Ćwiczenia wojsk rakietowych na bezkresnych stepach Kazachstanu. Wszyscy mieszkali w namiotach. Jeden z namiotów stał w takim oddaleniu i ukryciu, że nikomu po tym kazachskim stepie w to upalne lato nie chciało się tam chodzić. Mieszkało w nim kilku poruczników, którym według rozpiski przysługiwał spirytus. Ponieważ żyli w przekonaniu, że nikt na tym odludziu do nich nie przyjdzie, spirytus stał sobie w karafce na stoliku turystycznym.

A jednak ktoś do nich zaszedł. Marszałek, dowódca wojsk rakietowych. Był na inspekcji sprawdzić, w jakich warunkach mieszkają i ćwiczą żołnierze, czy im niczego nie brakuje. Wzrok marszałka padł na karafkę stojąca na stoliku. Zdjął czapkę, wytarł pot z czoła (upalne lato na kazachskim stepie) i poprosił o szklankę wody... To była prośba nie do odrzucenia.

Jeden z poruczników drżącą ręką nalał odrobinę z karafki do szklanki. Marszałek sceptycznie popatrzył na poruczników; co to, wody im żal czy jak? Porucznik odczytał spojrzenie i z rezygnacją dopełnił szklankę, a następnie podał 200g spirytusu marszałkowi.

Możecie sobie wyobrazić, co czuje człowiek, który jest przekonany, że pije wodę, a tam - zaskoczka - czysty spirytus. Ale czy możecie sobie wyobrazić reakcję takiego człowieka?

Marszałek wypił do dna bez zmrużenia oka. Odstawił szklankę, podziękował i wyszedł z namiotu. Jego świta nawet się nie połapała, że szef wypił coś mocniejszego od wody. Porucznicy popatrzyli po sobie i zaczęli rozmyślać, co teraz z nimi będzie...

Następnego dnia do ich namiotu ze zwierzęcą wściekłością wparował major, a za nim, zdyszani, czterej żołnierze targający....

- Wy wiecie, jak mi wczoraj głównodowodzący za was łeb zmył?! Że ciepły spirytus pijecie! Kazał wam dostarczyć lodówkę!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Listopada 2015, 06:34:45
Skoro damie nie uchodzi podać niczego poniżej spirytusu, to tym bardziej marszałkowi.
Który zresztą zapewne zaprawiony był w takich bojach z definicji, inaczej nie dożył by do tej rangi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Listopada 2015, 16:16:44
Kabaret Hrabi zawsze twierdził, że wódkę duszkiem tak. A spirytus?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Listopada 2015, 19:05:31
A spirytusu to się chyba inaczej nie da? Semantyka narzuca ::)

Skoro jesteśmy przy duchach i spirytusie...
Dziś pan przewodnik u kamedułów sprzedał nam piękną historię o zachowanych w ścianie kościoła pod portretem jednego z królów dwóch puszkach w kształcie serca, zawierających konserwowane organy. Jedno z nich  należało do rzeczonego króla, o drugim długo mniemano, iż należy do jego matki, którą wielce podobno miłował. Mniemano aż do czasu, kiedy przestudiowano uważnie inskrypcje na podejrzanej puszce i okazało się, że serce jest, istotnie, niewieście, ale należy do... jednej z dwórek królewskich. Zresztą zamężnej. Bynajmniej nie z królem.
Ciekawość, czy pobliski przytulny eremik 9, do którego rzeczony król salwował się gdy mu żywot dopiekł, miał z tym  coś wspólnego...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2015, 12:39:33
A inkryminowany król, to który?
Niezależnie jednak od numeru, to chyba po to się jest królem, żeby mieć swobodny dostęp do dwórek i nie tylko?
Gdyby nie takie dwórki, to o czym pisałaby kolorowa prasa za czasów Bolesława Chrobrego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Listopada 2015, 14:14:09
Michał Korybut.
Swoją drogą, niezłe te dziupelki kamedulskie, całkiem spoko sobie chłopaki żywot kontemplacyjny urządzili ::) Robić dużo nie trzeba, nad głową nikt nie zrzędzi, chałupka całkiem przyjemna. Nie to co w innych klasztorach, gdzie skoszarują w celach i do roboty zagnają.
Normalnie, żyć nie umierać ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Listopada 2015, 23:44:19
Tylko żebyś - wzorem pana Michała - nie wstąpiła do braci. Gdzie my teraz Zagłobę wynajdziemy, żeby Cię wyciągnąć? A i bracia zapewne niechętni będą pozbyć się jedynej siostry.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Listopada 2015, 08:07:38
Szczególnie gdyby wyszło na jaw, że siostra zna się na zapełnianiu piwniczki napojami wszelakimi ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Listopada 2015, 08:38:34
Szczególnie gdyby wyszło na jaw, że siostra zna się na zapełnianiu piwniczki napojami wszelakimi ;)
Tak, to mogła by być jej dodatkowa zaleta, choć powiedzmy sobie, że akurat w tej kwestii mnisi mają swoje osiągnięcia. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Listopada 2015, 08:49:06
O nader światowych rzeczach braciszkowie rozprawiacie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Listopada 2015, 09:50:42
A co? Słuchać  hadko?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Grudnia 2015, 23:02:21
Dzisiaj powieje secesją, a w zasadzie porządkami posecesyjnymi.

Generała Ulyssesa S. Granta, głównodowodzącego wojsk Unii, posądzano o alkoholizm. Istotnie, pociągał solidnie z butelki, jednak w dobie walki o wstrzemięźliwość co gorliwsi kongresmeni nie mogli tego tolerować i nie zwracając uwagi na wojenne zasługi i talenty generała, powołali komisję śledczą, by zbadać jego przypadek.
Grant pije! - orzekła komisja i zawiadomiła o tym samego prezydenta. Lincoln po zapoznaniu się z raportem miał ponoć stwierdzić:
- Podzielam opinię komisji. Należy ustalić, co pije i natychmiast zamówić to samo dla wszystkich naszych generałów.


Może by tak ustalić, co pije generał Stefan?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Grudnia 2015, 06:48:26
A łon jest gienierał?!
Poza tym, co nam to da, jak zamówisz to samo innym naszym generałom? Np. ja tylko podporucznik, to co ja mogę pić...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Grudnia 2015, 07:46:31
A bez metafor?
Że się tak wyrażę?
Grant to zapewne Grantsa...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Grudnia 2015, 08:01:22
To on był Szkotem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Grudnia 2015, 12:56:25
Nawet jak nie, to miał przynajmniej podpisaną butelkę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Grudnia 2015, 13:31:15
I to trójkątną. Nie potoczy się pod stół.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2015, 14:19:23
I o to chodzi! Może być Grants! To trunek na zlocik już mamy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Grudnia 2015, 22:38:14
I to trójkątną. Nie potoczy się pod stół.

A ta nie dość, że się nie potoczy, to nawet się nie ma prawa stłuc:

(http://asset-3.soupcdn.com/asset/14809/4530_3bf1.jpeg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Grudnia 2015, 07:00:51
Ile to ma oktanów? Do odśnieżarki się nada?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Grudnia 2015, 07:37:22
Co prawda nie widzę co to jest, ale zapewne fajne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Grudnia 2015, 08:13:14
Masz nosa na whisky :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Grudnia 2015, 14:26:57
Masz nosa na whisky :D
Bo jest psem na whisky? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Grudnia 2015, 16:45:23
No, teraz to widzę. No ładne cacko...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 23 Lutego 2016, 12:23:00
No pacz pan...

Najtarszy na świecie działający torrent

Torrenty dziś kojarzą się przede wszystkim z piractwem, ale ich początek wiązał się z - jakby nie patrzeć - dobrą intencją bezpośredniego udostępniania plików między użytkownikami. Wiele torrentów umiera śmiercią naturalną, gdy użytkownicy przestają się nimi interesować i udostępniać je pozostałym klientom sieci. Ale jeden plik działa bez przerwy od ponad 12 lat.


Trochę się zawiodłem, myślałem że np założono go jeszcze za czasów Atlantydów a potem przetrwał w jakimś klasztorze i gdy znów się pojawił Internet to podłączyli... 12 lat, phi...

http://www.chip.pl/serwis/rozrywka/news/internet-i-sieci/sieci-p2p/2016/01/najtarszy-na-swiecie-dzialajacy-torrent?utm_source=chip&utm_medium=boksy&utm_campaign=Najpopularniejsze?utm_source=chip&utm_medium=boksy&utm_campaign=Najpopularniejsze
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2016, 12:33:38
Matrix panie, Matrix.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 19 Kwietnia 2016, 13:16:33
Czo ten Mielec...?

W Rzędzianowicach pod Mielcem zdarzył się wypadek, który wstrząsnął całą okolicą i odbił się też głośnem echem w ranem mieście.
 
Oto młody, lat 21 liczący parobek wiejski rodem z Rzędzianowic Stanisław Spyra niemal bez poważnych motywów dokonał w ciągu nocy z 9 na 10 kwietnia br. potworne morderstwo trojga osób i wkońcu jeszcze podpalił zagrodę włościańską, która spłonęła doszczętnie. Zajście miało następujący, nader ciekawy przebieg.


http://100lattemu.pl/prawo/9676-morderstwo-trojga-osob-i-podpalenie-zagrody
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Kwietnia 2016, 13:28:00
Ciekawe, ciekawe. Językowo Liwarowa i Liwarówna i wszystko było jasne, a teraz?
Prawnie takoż - zażalenie nieważności. Niestety, redaktor nie podał interesujących szczegółów prawniczych, prawdopodobnie ze względy na ich obcesowość lub obsceniczność? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Kwietnia 2016, 22:11:20
Żeby tylko Stefan tam nie zaglądał, bo jak zobaczy, kto wspiera ów szacowny organ...

Ale same smakowitości! Na przykład:

Uchodźca handlarzem herbaty.

[no już się nieźle zaczyna...]

Kupiec Izaak Landesberg przybył w grudniu 1914 do Wiednia, jako uchodźca, zakupił 4800 kilogramów herbaty, którą umieścił w pewnym składzie. Ponieważ nie mógł on się jednak wytłómaczyć i wskazać odbiorców, dla których była ta herbata przeznaczona, sąd wiedeński uważając, że Landesberg kupił herbatę w celu wykorzystania wygodnych warunków i osiągnięcia wielkich zysków, skazał go na 14 dni obostrzonego aresztu oraz 500 koron grzywny.


No i słusznie! Prawdziwy kupiec zawsze ci powie, że dokłada do interesu. A ten tutaj handlował  z zamiarem zysku? Musi co spekulant!
 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Kwietnia 2016, 22:26:49
Przypomniał mi się Pietrzak i jego czołg antyspekulacyjny goniący babę na bazarze.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Kwietnia 2016, 10:35:45
O, albo to:

Złodzieje skradli w mieszkaniu przy ulicy Równoległej 14 marek 210, które były ukryte w łóżku w sienniku. Poszkodowany sam zawinił stratę. gdyż pieniądze należy umieszczać w bankach ludowych. gdzie są pewne przed złodziejami. — Aresztowano tu bezdomnego robotnika Pawia Meinerta, który dopuścił się kradzieży z włamaniem.

Nie wiem czy takie pewne, na Cyprze okazało się, że nie do końca. Swoją drogą jak ktoś ma na imię Paw to ja bym mu nie ufał.

http://100lattemu.pl/prawo/21063-bytem-bank-w-sienniku

(edit)

Sporo tu literówek ale niektóre "ubogacają" tekst w prawdziwe poezje:

Do pewnej gospodyni w Koszutach przybył oszust ubrany w szare, polowe ubranie z odznakami podoficera, ozdobiony wstążeczką żelaznego krzyża i medyalionem austryackim za męstwo. Powiedział, że przychodzi z polecenia komendanta w środzie i żądał od niej pieniędzy na podróż dla jej meża, któremu ma być udzielony urlop z powodu przez nią stawionego wniosku. Lekkomyślna kobieta wręczyła mu zaraz 30 mk. Pojechał potem kotem do Kurnika, gdzie go widziano w pewnej oberży wojskowej. Jak się okazało, ten sam oszust wyłudził tak samo pieniądze od pewnej gospodyni w Pętkowie.


http://100lattemu.pl/prawo/20990-sroda-oszust
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2016, 12:43:37
To prawie jakiś fan fan Tulipan.
Jednak Twój przykład z Cyprem nie na rzeczy, bo tu wyraźnie napisali o bankach ludowych, czyli volkl
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Kwietnia 2016, 13:28:57
Nie może być! Na kocie?!?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2016, 14:06:52
Czyli Wicia?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Kwietnia 2016, 16:39:17
O, albo to:

Złodzieje skradli w mieszkaniu przy ulicy Równoległej 14 marek 210, które były ukryte w łóżku w sienniku. Poszkodowany sam zawinił stratę. gdyż pieniądze należy umieszczać w bankach ludowych. gdzie są pewne przed złodziejami.


Istotnie, sam sobie winien. Powinien w zasadzie pokryć koszta dochodzenia i zapłacić grzywnę za zawracanie dupy sądowi. Może to by go nauczyło, gdzie trzymać pieniądze @!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Kwietnia 2016, 23:04:28
A mógł wpłacić do Amber Gold. :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Kwietnia 2016, 08:16:41
Co też tam się wyprawiało te sto lat temu w, sądząc z treści donosu, Krakowie?

http://100lattemu.pl/prawo/21157-staruszka-najechana-przez-smok

Przepraszam, ale od razu mi się skojarzył pewien nieaktualny już zapewne obrazek:

(http://img.wiocha.pl/images/d/e/de15c04993405e74ef06d956abe2d1c5.jpg)

Źródło niestety nie donosi, z jaki obrażeniami wyszedł z relacjonowanego starcia wzmiankowany "Smok"...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 21 Kwietnia 2016, 11:26:57
O proszę, kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boi:

W Warszawie po dłuższej przerwie ukazała się kobieta-dorożkarka, powożąca w zastępstwie będącego na wojnie męża jednokonną dorożką. Rezerwistka ta próbowała fachu dorożkarskiego za czasów rosyjskich — wtedy jednak władze policyjne zabroniły jej tego, żądając, aby o ile chce posiadać dorożkę i ciągnąć z niej zyski, przyjęła specyalnego woźnicę. (...) Dorożkarka (...) Nosi się czysto i tem między innemi wyróżnia się z pośród warszawskich rycerzy bata.

http://100lattemu.pl/aktualnosci/z-ziem-polskich/20983-kobieta-na-kozle

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2016, 13:48:00
"Warszawscy rycerze bata" poezja! Co by to teraz mogło oznaczać?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Kwietnia 2016, 14:32:21
Teraz to prozaiczni mistrzowie kierownicy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Kwietnia 2016, 21:00:15
W Arabii Saudyjskiej znaczenie byłoby zbliżone do pierwotnego...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Kwietnia 2016, 21:29:15
Teraz to prozaiczni mistrzowie kierownicy...

No nie tacy do końca prozaiczni...

Rezerwistka ta próbowała fachu dorożkarskiego za czasów rosyjskich — wtedy jednak władze policyjne zabroniły jej tego, żądając, aby o ile chce posiadać dorożkę i ciągnąć z niej zyski, przyjęła specyalnego woźnicę.

No proszę. Dopiero po rewolucji mogła spokojnie kobieta, komsomołka, zasiąść nawet za sterami tramwaju i obciąć głowę niejakiemu Berliozowi (ale nie kompozytorowi). Za cara nie do pomyślenia!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Kwietnia 2016, 21:11:53
Beneficjent "500 rs +"?

„Grodnoer Ztg.” donosi, że do szpitala w Wiżajrach pow. suwalskim ojciec przywiózł chorą córkę, przysięgając, że nie ma ani grosza na jej leczenie. Na dowód łapał się za kieszenie wrzekomo puste. Przy tej sposobności jednak wypadła mu paczka 100-rublówek na sumę 60.000 rubli.

http://100lattemu.pl/aktualnosci/z-ziem-polskich/21243-63-000-rubli-biedaka

Swoją drogą brzmi jak początek "zadania z treścią" (...oblicz ile banknotów posiadał wrzkomo pustokieszeniowy ojciec). Człowiek ich nie znosił bo nie wiedział że za jedyne 10 lat nadejdą równania różniczkowe i pozamiatają...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Kwietnia 2016, 22:10:07
Czyli już wówczas NFZ niedomagał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Kwietnia 2016, 22:48:37
No ale czemu tu się dziwić? Z pustymi kieszeniami miał przyjść? Do lekarza?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Kwietnia 2016, 15:11:01
Małe memento dla omylnych, a więc również dla piszącego...

Po wkroczeniu aliantów do Rzymu w 1944 r. amerykański ambasador Robert D. Murphy udał się na audiencję do Piusa XII. Przypomniał mu przy tej okazji, że podczas ich spotkania w Berlinie w 1933 r., kiedy Eugenio Pacelli był jeszcze sekretarzem stanu, dyskutowali o nowo powołanym kanclerzu Niemiec Adolfie Hitlerze. Przyszły papież powiedział wtedy o Führerze: „Tu chodzi o zjawisko przejściowe”.
– Rzeczywiście tak powiedziałem – uśmiechnął się Pius XII. – Ale to się zdarzyło, zanim stałem się nieomylny.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Maja 2016, 20:28:00
Nawet nie będę komentować, tylko w całości ze znalezionym komentarzem wrzucę:

Cytuj
Ilustrowany Kurier Codzienny z 14 marca 1931 (s. 5 "Wieści z Madery") powiadamia:

Jak donosi kpt. Lepecki. mimo pożądanej izolacji, dociera do Marszalka bardzo liczna korespondencja, wykazująca jednak słabe uświadomienie geograficzne autorow listow. Przychodzą bowiem listy różnie adresowane, jak np. 'Madera Hiszpania', 'Madera Ameryka', 'Madera Francja', 'Kolonia polska Madera' (!?), albo jeszcze inaczej: 'Połwysep Madera miasto Angola'. Mimo tych nieścisłości w adresie, poczta maderska doręcza listy, z ktorych nie wszystkie są ważne. Niestety wiele osob nadsyła listy do Marszałka, nie zastanowiwszy się nad ich celowością, jak np. niejaki p. Filewicz, ktory, wyrażając zadowolenie, iż Marszałek bawi na Maderze, pisze: Sam jestem ogrodnikiem i rownież lubię ogrody, a więc nie dziwię się, ze Pan Marszałek czuje się na Maderze dobrze.

Dziwna ta ignorancja geograficzna, bo przecież już wcześniej tenże sam Ilustrowany Kurier Codzienny (2 marca 1931, s. 11 "Jak należy adresować kartki do Marsz. Piłsudskiego") podał wyraźne i czytelne instrukcje. Kartki nadchodziły z okazji imienin Marszałka, w sumie ponad milion (na wagę: dwie tony), i spowodowały spore zamieszanie w pracy lokalnej poczty. Część korespondencji (listy polecone) wymagała kwitowania odbioru, co mocno angażowało niewielką świtę kuracjusza.

Znaczna część korespondencji zawierała 'wiersze najszczersze'. Oprócz 'Na Maderze Twej słoneczniej, nabierz zdrowia, siły wiecznej' na uwagę zwraca i na recykling zasługuje poniższa strofa:
Tyś jest przykładem co jasno świeci
Zwalczając w Polsce nieład i brud
Wielbią Cię za to starce i dzieci
Wielbi Cię cały nasz polski lud

A pan Prezes to gdzie wyjeżdża na wakacje?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 06 Maja 2016, 11:40:45
A pan Prezes to gdzie wyjeżdża na wakacje?

Do Singapuru. Ten płaz przy uszku to nawet podobny do wiernego Płaszczaka.

Cały artykuł tutaj:
http://joemonster.org/art/35986/Jak_wyglada_hodowla_zab_do_jedzenia
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Maja 2016, 18:49:40
Myślałam, że te płazy to też figurki, tylko lepszej jakości...

A oryginał artykułu tu: http://kak-eto-sdelano.livejournal.com/372589.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maja 2016, 12:51:18
Tak do końca, to się Marszałowi wyjazd na Mederę nie udał. Jak zwykle zawiniła kobieta no i wkrótce zmarła.
A wiersz pierwsza klasa. Czyżby Janek już wówczas pisał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2016, 23:02:35
Chyba tu, bo dotyczy historycznych już problemów z prądem:

(http://img.joemonster.org/i/2016/06/demot-180--504.jpg)

I bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Czerwca 2016, 23:17:48
Strombannfuhrera?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Czerwca 2016, 09:01:19
A może to kask jakiegoś piosenkarza heavy-metalowego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Czerwca 2016, 10:52:00
Nie jest powiedziane że stalowy-lowy. Istnieją choć są dziś rzadkie hełmy SS wykonane z włókna szklanego. Używano ich podczas parad w lecie, kiedy to stalowy-lowy garnek nadmiernie by się nagrzewał. Ciekawe że ze wspomnień babć wynika, że powszechnie dostępne po WWII niemieckie hełmy miały szerokie zastosowanie "w domu i zagrodzie". Sprawdzały się na przykład doskonale jako gniazda dla kur - niosek :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2016, 11:12:53
Te kury to w ogóle nie były uświadomione politycznie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Czerwca 2016, 12:00:39
A co tu politykę do tego mieszać? To sprawa komfortu i bezpieczeństwa!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2016, 12:06:06
Bezpieczeństwa tak, pewnie dlatego w tamtych czasach kury znosiły granaty.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 14 Czerwca 2016, 20:20:20
WWII
Kol B - żółta kartka!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Czerwca 2016, 21:07:34
Kol B - żółta kartka!

Przebóg, za co?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 15 Czerwca 2016, 06:42:41
Za world war two.
Druga wojna mówimy tu. :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Czerwca 2016, 07:25:32
II WŚ będzie OK?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Czerwca 2016, 08:29:28
II WŚ będzie OK?

Aha. OK niemniej nie zamierzam się szczególnie przejmować. Używam tego skrótu od przedwojny!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2016, 12:17:50
II WŚ będzie OK?

Aha. OK niemniej nie zamierzam się szczególnie przejmować. Używam tego skrótu od przedwojny!
Ale od world war one?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2016, 22:51:35
Ciekawa relacja.
W PR II raz na dwa tygodnie emitowana jest audycja pod nic nie mówiącym tytułem „Kryzys wieku średniego”, w której dwóch mediewistów opowiada o różnorakich, ciekawych aspektach kulturowych i nie tylko Średniowiecza. Tym razem wzięli na warsztat niejakiego Ahmada ibn Fadlana, podróżnika arabskiego z X w., o którym nieco więcej można poczytać tu:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ahmad_ibn_Fadlan

Jest to relacja o Rusach (Al russija) z jakiegoś miejsca na Wołgą, zresztą państwa ówczesnych Bułgarów. A na dodatek, Al russami Arabowie nazywali… Wikingów. Nie byli to z pewnością Słowienia, co nie ujmuje zapisowi wartości.

Oto opis ich higieny:
Każdego dnia, nieodzownie, myją oni swe głowy i twarze w najbardziej plugawej i nieczystej wodzie, jaka istnieje. A odbywa się to tak, że każdego dnia rano przychodzi niewolnica niosąc ze sobą wielką misę z wodą i wręcza ją swemu panu. Ten myje w niej ręce, twarz i włosy na głowie. Myje włosy, czesze grzebieniem do tej miski, potem czyści nos i spluwa do niej i wszystkie rezultaty swych plugawych czynności zostawia w tej wodzie. A kiedy zakończy to czego potrzebował, dziewczyna zanosi miskę do tego, który siedzi obok niego i ten czyni podobnie, jak to robił jej pan. A ona nie przestaje nosić tej miski od jednego do drugiego, aż obniesie ją do wszystkich, którzy są w tym domu, a każdy z nich smarka i pluje, i myje w niej swoją twarz i włosy.

W sumie nie tak dawno bywały czasy, kiedy to w Polszcze wszystkie dzieci myto w tej samej wodzie w jednej miednicy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Czerwca 2016, 23:31:43
A to na pewno Wikingowie?

Bo z przeciwległego, zachodniego frontu ich podbojów zachowały się relacje mnicha zgorszonego tym, ze brytyjskie niewiasty nader chętnie przedkładały wdzięki zdobywców nad wdzięki rodzime, i to bez żadnego przymusu, a to ze względu na niespotykany wcześniej na Wyspach poziom męskiej higieny. Otóż wojowie północy w odróżnieniu od localsów myli się codziennie. Co zresztą również ze zgrozą odnotował skrupulatny mnich.
Wiarygodność relacji mnicha potwierdza nader częste występowanie blondwłosych i niebieskookich osobników w populacji wschodniej części wyspy. I to po tysiącu lat...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Czerwca 2016, 07:23:35
Ciekawa relacja.
W PR II raz na dwa tygodnie emitowana jest audycja pod nic nie mówiącym tytułem „Kryzys wieku średniego”...
O Średniowieczu? Na pewno??? No w życiu bym nie pomyślał, raczej menopauza, andropauza czy jakieś takie ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Czerwca 2016, 11:45:38
Ciekawa relacja.
W PR II raz na dwa tygodnie emitowana jest audycja pod nic nie mówiącym tytułem „Kryzys wieku średniego”...
O Średniowieczu? Na pewno??? No w życiu bym nie pomyślał, raczej menopauza, andropauza czy jakieś takie ;D
Właśnie o to chodzi. Panowie zagłębiają się we wzmiankowana epokę nader chętnie i opowiadają niesamowite ciekawostki.
@ Mela
Oczywiście, jest to znana opowieść i także o niej słyszałem. Myślę, że nie ma tu najprawdopodobniej sprzeczności. Dla Brytów (;) ) mycie codzienne to ewenement, nawet takie, jak opisał ibn Fadlan. Z kolei Arabowie mieli zupełnie inne podejście do ablucji i różnicę widać w opisie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Czerwca 2016, 14:25:16
Ale od world war one?

Od rosyjsko japońskiej oczywiździe!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Czerwca 2016, 17:47:49
Dla Brytów (;) ) mycie codzienne to ewenement

No bo jak sie ma osobny kurek do ciepłej i osobny do zimnej, to może to i burżujstwo, ale do codziennego mycia zniechęca...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Czerwca 2016, 20:15:47
Zgoda, zwłaszcza, że w tamtych czasach pewnie osobne krany zastępowano osobnymi miednicami lub baliami. A komu chciałoby się napełniać z osobnego kranu z zimną wodą osobną balię na zimną wodę, a z kranu z ciepłą wodą drugą balię? Ciekawe, kiedy wpadli na to, żeby wodę z odrębnych balii wlewać do jednej wspólnej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Września 2016, 00:05:21
Dzisiaj coś dla nieobecnego fana Einsteina, Alego. Mniemam jednak, że nie tylko on lubi powiedzonka naszego bohatera:

Urocza dama poprosiła Einsteina:
- Czy mógłby mi pan wytłumaczyć różnicę pomiędzy czasem, a wiecznością?
Einstein odparł:
Choćbym poświęcił na to cały swój czas, upłynęłaby cała wieczność, zanim pani by to zaczęła rozumieć.



Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Września 2016, 23:30:51
Dzisiaj coś z pogranicza... anegdoty i dowcipu.

Otóż jedną z popularniejszych bohaterek wiedeńskich anegdot była pani Róża Pollak von Parnegg, przedstawicielka uszlachconych przez austriackiego monarchę neofitów o mojżeszowym pochodzeniu, które to wychodziło ponoć przy każdej okazji, a do tego pani o... specyficznym wykształceniu:

Pani Pollak von Parnegg:
- Nasza najstarsza córka wychodzi za mąż. Kazaliśmy jej wyszykować takie mieszkanie, że sam cymes! Budynek jest perwersyjnie utrzymany i wykończony, atletyczne marmury kalwaryjskie i winda z liftgojem w szabrowanej złotem liberii. Na posadzkach wszędzie kawiory perskie, na stole ośmioramienne kamemberty, obrusy z alabastru, a sypialnia w stylu Louis Quatorze Piętnasty. Salon w stylu wampir, w gabinecie złoty pisuarek na biurku, jadalnia Schwindelmeier, a na kołdrze wyhaftowano splecione w uścisku genitalia państwa młodych.


Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Września 2016, 07:31:45
Ach, pani Róża Pollak von Parnegg... Ta, co to w hotelu, chcąc natrzeć sobie skronie dla odświeżenia zastanawiała się, jak będzie po francusku odekoloń  :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Września 2016, 22:59:30
Dokładnie ta. Ona w ogóle miała słabość (cóż, w końcu kobieta!) do wód toaletowych, na przykład:

Pani Pollak von Parnegg zjawia się u lekarza z rozbitym nosem.
- Co się stało?
- Ostatnim razem miałam pryszcz na nosie i pan doktor polecił mi użyć wody toaletowej. I jak to robiłam, klapa mi spadła na nos.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Października 2016, 00:14:42
Dzisiaj pewne babtysteryjne reminiscencje.
Jak się okazuje nie tylko wierzącym trudno oprzeć się urokowi babtysteriów (chrzcielnic) i odmówić sobie przyjemności obejrzenia tychże, choćby we Florencji lub w Pizie. Są to potężne budowle potrafiące zagonić w ciemny kąt najlepszą operę pod względem akustyki (echo niemal namacalne i to ładnych 5 i więcej sekund po okrzyku). Co więcej, każda małżonka po obejrzeniu polichromii lub mozaik w wymienionych chrzcielnicach natychmiast zrozumie, że sufit w łazience, wymaga przemalowania.

I tu dochodzimy do sedna. Jak się otóż okazało, chrzcielnica powstała we Florencji w XII w. przez pierwsze kilkadziesiąt lat swojego istnienia cieszyła się wyjątkową popularnością i dorosłych, i przynoszono tysiące niemowląt. Ściągano nie tylko z Italii, ale także dzisiejszej Francji, Szwajcarii, a nawet Niemiec i Hiszpanii. Naukowcy długo głowili się nad tą zagadką, a rozwiązanie przyniosło dopiero odnalezienie nieznanych dokumentów z epoki. Okazało się, że kapłan przeprowadzający ceremonię chrztu był niezwykłym fachowcem. Do tego stopnia, że miał najniższy w Italii procent utopień podczas sakramentalnego zanurzania w wodzie.

Artystę docenia się w każdym czasie i miejscu, bez względu na różnice religijne i kulturowe. Świadczyć może o tym kilkakrotnie wystosowana do kapłana prośba rabinów, proponujących mu „zmianę barw klubowych” celem wykorzystania tak wprawnych rąk do rytuału obrzezania. Niestety dla nich już wówczas przepisy w zasadzie uniemożliwiały wykorzystanie okna transferowego.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2016, 15:51:48
Dzisiaj niezawodny Waldemar Łysiak. W swoim artykule, na wskroś humorystycznym, więc może przytoczone przez niego źródło również ma taki charakter, podaje ciekawy przykład wiedzy historycznej o Polsce za granicą. A brzmi to tak:
... Napoleon okazał się lubieżnym pedofilem molestującym nieletnią Polkę Marysię W. (tzw. "Sierotka Marysia"). Żeby nie posądzono mnie o antyfrancuską złośliwość - zacytuję Francuza, historyka Francois Cavannę, który to opisał Anno domini 1976: "Marysia W. przybrała nazwisko Curie i jako Maria Curie urodziła cesarzowi syna, co zwał się Fryderyk Chopin i bardzo ładnie grał na trąbce, niczym wirtuoz".

Z kolei wiki podaje, że nasz Cavanna był satyrykiem, wiec cała groteska być może jest bardziej zakręcona, niż nam się wydaje.
https://en.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_Cavanna
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Listopada 2016, 16:41:36
A działo się to wszystko oczywiście kiedy Kara Mustafa, wielki wódz Krzyżaków, szedł ze swymi wojskami przez Alpy na Kraków?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Listopada 2016, 20:46:47
I słonie mu wyzdychały, dlatego przegrał z naszą husarią.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Listopada 2016, 22:00:46
Pod Grunwaldem, oczywiście.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2016, 17:00:20
A tu mamy dowód na to, że Killroy rzeczywiście istniał.

(http://img.joemonster.org/i/2016/11/zlyd_11.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Grudnia 2016, 17:07:56
To w Hiroshimie mają zielone autobusy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2016, 20:22:23
To w Hiroshimie mają zielone autobusy?
To Killroy był w Hiroszimie? Myślałem, że walczył w Europie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Grudnia 2016, 21:59:03
A czemu miałby się ograniczać?

(http://www.rememberthedeadeyes.com/images/kilroyMarsLG.gif)

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2017, 21:01:00
Powracam do okresu II RP i fantazji kawalerzystów z tego okresu. Historia jest interesująca o tyle, o ile, parafrazując niejakiego Johna Daltona, kogoś zaciekawi.

Święta pułkowe przedwojennych formacji kawaleryjskich były wydarzeniami ogniskującymi życie towarzyskie i kulturalne garnizonów. Z reguły kończyły się wystawnym balem, na którym każdy oficer, tak jak w boju, chciał być pierwszy i starał się wyróżnić ułańską fantazją. Podczas jednego z takich rautów, gdy impreza zdawała się tracić impet, dowódca pułku wezwał do siebie zastępcę, szepnął mu coś na ucho, po czym ten ostatni szybko się oddalił. Po chwili drzwi sali balowej otworzyły się z hukiem, a do środka wpadła pułkowa orkiestra i grając marsza generalskiego, przedefilowała wśród rozbawionych gości. Obecni na balu artylerzyści konni pozazdrościli ułanom i postanowili nie oddawać pola zbyt łatwo. Dowódca dywizjonu wezwał swojego zastępcę, który po odebraniu polecenia szybko zniknął za drzwiami. Po jakimś czasie drzwi na taras otworzyły się i ku zaskoczeniu obecnych na salę wtoczył się działon zaprzężony w cztery konie, z jaszczem amunicyjnym i armatą. Po sprawnym odprzodkowaniu z działa huknięto ślepakiem, aż we dworze powypadały wszystkie szyby. Wyjeżdżające działo zaczepiło jeszcze o hydrant, z którego na zebranych trysnęły strugi wody. Wniebowzięci kawalerzyści hurmem okrzyknęli artylerzystów zwycięzcami w tym pojedynku, po czym solidarnie cała brygada złożyła się na pokrycie kosztów.

Małżonki oficerów musiały być zachwycone.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2017, 00:28:40
Okien przynajmniej myć nie musiały...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2017, 10:03:07
Okien przynajmniej myć nie musiały...
Miały także od tego adiutantów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2017, 17:26:26
Po sprawnym odprzodkowaniu z działa huknięto ślepakiem, aż we dworze powypadały wszystkie szyby.

To i myć nie było czego.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Stycznia 2017, 21:40:19
Racja, raczej było co zamiatać? A z drugiej strony, jak tu podłogi po zamiataniu nie umyć?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Stycznia 2017, 21:55:08
No. U nas taka kawaleria, czy nawet artyleria, nie miałaby szans z Panią Stenią, jakby jej spróbowali przejechać po umytym...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lutego 2017, 11:12:37
Polszczyzna trudna jest, o czym na forum nikogo nie trzeba przekonywać. Trudna, nawet wtedy, jak się bardzo chce. Tak bardzo, że bardziej już chyba nie można. Bardzo starały się władze miasta Breda w X 1944r. po wyzwoleniu go przez Dywizję Pancerną generała Maczka. To wówczas jednak burmistrz Bredy studiując prawdopodobnie rozmówki holendersko-niemieckie uznał, że w wyrazie „uwolnienie” jest błąd, ponieważ dwa razy występuje człon "nie", wobec czego jedno "nie" usunięto.


(http://img.joemonster.org/i/2017/02/zwk_06luty20.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Lutego 2017, 12:13:36
No bo w końcu uwolnie czy nie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Marca 2017, 11:10:49
Dzisiaj będzie pewna ciekawostka nadająca się być może także do wątku kontaminacyjnego, jednak, bardziej to historyczne. Otóż, istnieje w średniowiecznej i późniejszej literaturze europejskiej postać niejakiego Marchołta. Jest to fikcyjna osoba, powiedzmy chłopa lub błazna, który prowadzi mądre rozmowy z królem Salomonem. Jak ktoś jest zainteresowany, to przybliżenie postaci w Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcho%C5%82t_(posta%C4%87_literacka)

O tymże Marchołcie pisał w XVIw.  w Polsce niejaki Jan z Koszyczek, nadając swojej powieści jakże zwięzły i rwący za serce tytuł: "Rozmowy, które miał krol Salomon mądry z Marchołtem grubym a sprosnym, a wszakoż, jako o niem powiedają, barzo z wymownym."

I tu trafiamy w tak zwane sedno płotu. Otóż, tak obrazowo wygląda opis rzeczonego Marchołta i jego żony:

Gdy Salomon był na stolcu ojca swego Dawida, pełen mądrości i bogactw, uźrzał niektórego człowieka, imieniem Marchołta, przychodzącego od wschodu słońca, na obliczu żadnego i grubego, ale barzo wymownego. A żona jego była z nim, która była barzo straśliwa i głupia; które gdy Salomon kazał przed się przywieść, tedy stanęli oboje przed nim, społem na się patrzając. A wzrost Marchołtów był krótki, mały a miąszy, głowę miał wielką, czoło szyrokie, czyrwone a zmarszczone, uszy kosmate a zwieszone do pół lica, oczy miąsze a płynące, wargę spodnią mało niejako u wałacha, brodę smrodliwą a kosmatą jakoby u kozła, ręce jakoby klocki palce krótkie a wiąsze, nogi okrągłe, nos miąszy a garbaty, wargi wielkie a wiąsze, oblicze jakoby u osła, włosy jakoby na koźle, obów nóg jego była chłopska a barzo gruba, skóra jego kosmata a błotna, suknia jego krótka telko do lędźwi, nogawice jego fałdowne, odzienie jego farby barzo grubej.

Żona też jego była malutka a barzo miąsza, z wielkimi cyckami, włosy jej były jakoby szczeciny, brwi wielkie, ostre a smrodliwe jakoby na grzbiecie u wieprza, brodę jakoby u kozła, uszy jakoby u osła, oczy pochmurne a płynące, wzrok wężowy, ciało czarne a zmarszczone, cycki sinie jakoby ołów, pałce miała krótkie, mając na nich żelazne pierścienie, nozdrze oboje, wierzchnie i spodnie, miała nieboga barzo wielkie; goleni krótkie a miąsze, a kosmate jakoby i u niedźwiedzia; suknia jej była kosmata a rozerwana.


Zdumiewa nie tylko eee... nieudatność obu postaci, co bogactwo języka (barzo miasza - gruba?), a przede wszytkim znajomość szczegółów. Nie mówię już nawet o smrodliwości brwi lub brody, co o kolorze i wielkości cycek szanownej małżonki. A nozdrza oboje wierzchnie i spodnie? Może wszystko wyjaśnia rozerwana suknia?

A ciekawe jest także pochodzenie naszego bohatera i jego małżonki, ale o tym w następnym odcinku.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 30 Marca 2017, 11:32:03
A mnie już początek zastanowił i zmroził - cóż to znaczy, że Salomon był "na stolcu" ojca swego?!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Marca 2017, 22:03:20
Mnie się opis Marchołta początkowo widział na Stefana, ale tylko do brody. Broda wskazuje, że jednak nie.
No i co do wargi nie mam pewności, bo w życiu nie widziałam wargi wałacha.
Innych części wałacha zresztą też nie.

Czy Gonzo ma może brodę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2017, 20:41:18
Dzisiaj dalszy ciąg Marchołta. Ciągle uważam, że warto, bo imiona, zwłaszcza kobiece, zaprezentowane w genologii Marchołta nadają się jak ulał do każdego skeczu kabaretowego.


Którzyście wy a skądeście, a który jest rodzaj wasz?

Marchołt odpowiedział: Powiedz ty nam drzewiej swój rodzaj i ojców twoich, tedy ja też powiem tobie rodzaj nasz.

Salomon: Ja jestem ze dwunaście rodzajów prorockich: Judas porodził Fares, Fares porodził Ezron, Ezron porodził Aram, Ara porodził Aminadab, Aminadab porodził Naazon, a Naazon porodził Salmon, Salmon porodził Boos, a Boos porodził Obet, Obet porodził Izai, Izai porodził króla Dawida, Dawid porodził króla Salomona, a ja jestem król Salomon.

Marchołt też odpowiedział: Ja jestem ze dwunaście rodzajów chłopskich: Chłoptas porodził Gruczoła, Gruczoł porodził Rudka, Rudek porodził Rzygulca, a Rzygulec porodził Kudmieja, Kudmiej porodził Mózgowca, Mózgowiec porodził Łypia, Łyp porodził Potyrałę, Potyrała porodził Kuchtę, a Kuchta porodził Trzęsiogona, Trzęsiogon porodził Opiołkę, Opiołka porodził Warchoła, a Warchoł porodził Marchołta, a ja jestem Marchołt. A żona moja jest ze dwunaście rodzajów kurewskich: Kudlicha porodziła Pomyję, a Pomyja porodziła Wardęgę, Wardęga porodziła Przepołudnicę, Przepołudnica porodziła Wieszczycę, Wieszczyca porodziła Leżuchnę, Leżuchna porodziła Niewtyczkę, Niewtyczka porodziła Chwycichę, Chwycicha porodziła Mędygrałę, Mędygrała porodziła Suwalankę, Suwalanka porodziła Nasiemkłę, Nasiemkła porodziła Powaliszkę, a toć jest Powaliszka, żona moja.

 
Zdaniem komentujących ten fragment w audycji Kryzys wieku średniego, damskie imiona są prawdopodobnie wzięte z XVI-wiecznych lupanarów krakowskich. To znakomicie wyjaśnia Chwycichę, Leżuchnę, a już zwłaszcza moją ulubioną Niewtyczkę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Kwietnia 2017, 06:10:56
Izai porodził króla Dawida, Dawid porodził króla Salomona

Dżęder?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Kwietnia 2017, 07:32:42
Marchołt też odpowiedział: Ja jestem ze dwunaście rodzajów chłopskich: Chłoptas porodził Gruczoła, Gruczoł porodził Rudka, Rudek porodził Rzygulca, a Rzygulec porodził Kudmieja, Kudmiej porodził Mózgowca, Mózgowiec porodził Łypia, Łyp porodził Potyrałę, Potyrała porodził Kuchtę, a Kuchta porodził Trzęsiogona, Trzęsiogon porodził Opiołkę, Opiołka porodził Warchoła, a Warchoł porodził Marchołta,
I to w całem narodzie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2017, 10:51:54
Nie chcąc profanować koci kociego wątku, wrzucam obrazek tutaj, bo ma przecież konotacje historyczne (na razie):

(http://img.joemonster.org/images/vad/img_40436/2c343c59a0fbbb4fcf651a0073ed714b.jpg)

Dziadek Jacek nigdy by sobie na to nie pozwolił pod Cuszimą:

(http://img.joemonster.org/i/2017/04/titanic.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Kwietnia 2017, 11:01:39
Nie pozostało mu niec innego, jak wrócić do Londynu i nakarmić sobą lwy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2017, 11:26:15
Nie pozostało mu niec innego, jak wrócić do Londynu i nakarmić sobą lwy.
Najlepiej przechodząc przy okazji na chrześcijaństwo. Od czasów Nerona wiadomo, że lwy to lubią.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Maja 2017, 09:05:39
W "Polityce" jest artykuł o zegarkopodobnej skamieniałości z Antykiteiry (roboczo przyjmijmy że to zegarek). Tekst całkowicie OK ale mamy tam coś takiego:

Hellenistyczne machiny produkowano, by je pokazywać jako dziwa, nawet tak użyteczne jak taksometr czy maszyna do nastawiania stawów i złamań tylko demonstrowano jako ciekawostki, nie wdrażając z powodu braku zainteresowania, jak i ich technicznych niedoskonałości.

Pewnie taksometr znaczyło wtedy coś innego niż dziś ale i tak skojarzenie jest oczywiste: faktycznie wynalazek taksometru dobre 2500 lat przed pojawieniem się pierwszych taksówek był nieco przedwczesny. A może nie? Może po prostu się nie zachowały? I pod Agorą (dziś to też coś innego niż wtedy, zwłaszcza w Polsce!) słyszało się

- Za ile drachm do Salaminy?
- Paanie kochany nie da rady, ja do Pireusu tylko i kończę na dziś panie szanowny...
- A jakby tak taksometr razy dwa?
- To co innego. Siadej pan!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Maja 2017, 09:17:35
Bo ja jestem taksówkarz ateński...

Natomiast tak serio serio, to nie zgodzę się z tezą, że to były tylko kurioza. Precyzyjny sprzęt laboratoryjny czy inne przyrządy naukowo-badawcze to do tej pory nie jest produkcja masowa. Ile żeśmy zderzaczy hadronów nabudowali do tej pory?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Maja 2017, 10:11:51
Ciekawe, czy to był taksometr lektykowy, czy rydwanowy? I jaki był numer po lektykę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Maja 2017, 16:10:23
I czy można było zamówić pizzę z dostawą?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Maja 2017, 21:18:45
Tak, ale nie gwarantujemy odpowiedniej temperatury ciepłoty.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Czerwca 2017, 14:22:05
To dzisiaj o koronowanych głowach i czy robią różnicę?

Fryderyk Wielki jechał karetą, którą pijany woźnica wpakował w dziurę. Za karę nakazał przenieść woźnicę do wożenia gnoju w ogrodzie.
Następnego dnia spotyka na przechadzce tegoż woźnicę wiodącego wózek z gnojem:
- Jak ci się teraz pracuje?
- A bez różnicy, proszę Waszej Królewskiej Mości.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Czerwca 2017, 16:28:44
Parafrazując Sienkiewicza*: A ja wam mówię wszystko gnój?


__________________________
*Kubę Sienkiewicza
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lipca 2017, 22:51:34
To teraz chwilę o prawdziwej przyczynie upadku monarchii austro-węgierskiej.

Pewnego razu cesarz Austrii Ferdynand I wyraził życzenie, aby wziąć udział w polowaniu, ale koniecznie na orły. Łowczy dworski wynalazł więc gdzieś jakiegoś starego, niemal już ślepego orła (Ciekawe co to u orłów oznacza) i odbyło się "polowanie", podczas którego równocześnie z cesarzem miał sam wystrzelić. Ptaka upolowano, ale cesarz zadowolony nie był. Spodziewał się bowiem, że orzeł będzie - jak na herbie - dwugłowy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 06 Lipca 2017, 13:20:42
No to suchar nawiązujący do monarchii:
- Dziadku, chcesz obejrzeć ze mną mecz?
- A kto gra?
- Austria-Węgry.
- Przeciwko komu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Lipca 2017, 23:28:42
Gruzji!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Lipca 2017, 20:06:44
- Kto gra?
- Polska z Izraelem.
- A kto wygrywa?
- Nasi...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lipca 2017, 11:13:42
Ale dlaczego nasi to muszą być Arabowie? Zapytał ktoś mądrze w 1968r.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lipca 2017, 00:57:06

Dzisiaj ciekawostka z czasów sarmackich. Jak się okazuje „wystawność” dzisiejszych pogrzebów to nic w porównaniu ze zwyczajami XVI-XVIIw.

Zaczynało się dla zmarłego średnio, bo od kilku tygodni do kilku miesięcy czekał na pochówek. Po początkowym wystawieniu w łożu paradnym, zamykano go w trumnie w piwnicy. Nie wiem, czy obok piwniczki winnej, ale pamiętam takiego jednego, co to gorzał na widok pijącego wino. Następnie czekano, że zjadą się krewni z całego kraju, a to chwilę trwało.
Wspomniałem o trumnach, ale jakie to były trumny! Czasem całe ze srebra, wybijane srebrnymi gwoździami, wyściełanej srebrną morą – a więc najczęściej jedwabną tkanina we wzorki. Jak twarz zmarłego była mumifikowana, w trumnie umieszczano okienko. Dalej, wykonywano katafalk, czasem bardzo bogaty. Ceremonia pochówku trwała kilka dni i przemieniała się w widowisko.

Zdarzało się co prawda, że zmarły nie życzył sobie paradnego pogrzebu, jednak żądni ceremonii krewni uciekali się do podstępu. Co prawda wola zmarłego rzecz święta, ale… wówczas urządzano jeden pogrzeb cichy, a drugi z całym przepychem. Tak postąpił nie byle kto, bo Jan Sobieski (wówczas jeszcze nie „trzeci”), gdy w 1661 r. chował matkę. Pierwszy pogrzeb był skromniutki, to znaczy tylko 30 par księży w kondukcie, rodzina i bliscy. A drugi, huczny to: kilku biskupów, kilkudziesięciu kanoników, ok 1500 księży, odział dragonów z muszkietami, cechy, biedacy w żałobie, kilka tysięcy krewnych. Trumnę wieziono na wozach pokrytych suknem karmazynowym lub czarnym z naszytym czerwonym krzyżem (czerwień była również kolorem żałoby). Do tego 6 par koni z czarnymi kapami.
Generalnym zwyczajem było, że zmarłego zastępował sobowtór, który był ubrany w jego szaty (nie kopię tych szat, ale oryginały). Sobowtóra dobierano bardzo starannie, tak, aby był podobny do zmarłego. Do tego giermek lub giermkowie nieśli kilka portretów denata. Jechał sobie ten sobowtór konno, z insygniami zmarłego i w pewnym momencie, najczęściej w kościele, rzucał nimi o ziemię, łamiąc je. Sam z hałasem spadał z konia i to był znak, żeby spuszczać ciało do grobu. Potem były wystąpienia dygnitarzy, a następnie sobowtór wygłaszał przemówienie zmarłego, dziękując wszystkim za przybycie.

Był nadto związany z rozbijaniem insygniów zwyczaj wjeżdżania konno do kościoła i łamania na trumnie broni zmarłego, co pociągało za sobą sporo wypadków.
Na to wszystko cały czas patrzył zmarły w postaci wizerunku przymocowanego do trumny. Uroku uroczystości dopełniały: setki świec i lamp oliwnych, chorągwie i wszędzie walające się aksamitne sukna w kolorze czerwonym. Zmarłego chowano w kościele, nie na cmentarzu, bo takie miejsce przysługiwało szlachcie. Stąd może zdaniem Waligórskiego ciotka Bilewiczównej - Kulwiec (z przodu) Hipocentaurus (z tyłu) wisiała w kościele w Łubniach?

Byłem pod takim wrażeniem tych zwyczajów, że nie tylko je dla was streściłem z pewnej audycji radiowej, ale jeszcze tak sobie myślę… jakie wówczas musieli otrzymywać zasiłki pogrzebowe?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Lipca 2017, 07:31:33
Jedwab, konie, sobowtór... kogo dziś na to stać?!
Ale mowę zmarłego możesz przygotować ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Lipca 2017, 08:56:17
Rozumiem, że potencjalny główny bohater tej całej imprezy to się jej wręcz nie mógł doczekać?

Edit: a te trzydzieści par księży, rozumiem że samych siwków, to przyprzężonych do karawanu, oczywiście?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Lipca 2017, 11:21:20
Przypomniało mi się z Rycerzy:
- Memento mori.
- Dygaj frater po brata Michała, bo ojczyzna w potrzebie!
- Memento mori.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Września 2017, 00:18:43
Ponoć...
Kapelan spowiadający Augusta II zapytał go: "Czym wasza królewska mość raczyła obrazić Pana Boga?"

To się nazywa poczucie chwili.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2017, 09:56:17
Wygląda mi na to, że Mela to nie tyle Zdolna Ślązaczka, co Zdolna Łużyczanka?


(http://img.joemonster.org/images/vad/img_41975/1e37464ad59000a96e7253de37f90622.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Października 2017, 09:58:37
No co ty - zeza dostał?!
Ta może ty z Litwy jest, a?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2017, 10:22:00
Do znudzenia powtarzać będę - myśmy zawsze byli ...und Grafschaft Glatz.

A gdzie Galicja i Lodomeria?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Października 2017, 14:35:10
Do znudzenia powtarzać będę - myśmy zawsze byli ...und Grafschaft Glatz.

A gdzie Galicja i Lodomeria?

Z Lodomerii to chyba był Conan? A może to nie była Lodomeria?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Października 2017, 14:56:22
Do znudzenia powtarzać będę - myśmy zawsze byli ...und Grafschaft Glatz.

A gdzie Galicja i Lodomeria?

Z Lodomerii to chyba był Conan? A może to nie była Lodomeria?
Ciepło, ciepło, wychodzi jednak na to, że Conan mógł być także z Galicji, bo oszczędny zawsze był?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Galicji_i_Lodomerii

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Października 2017, 19:29:49
A mnie zastanawia czemu Łużyce Dolne nad Górnymi na mapie? Że o Śląsku nie wspomnę,  bo tu, słusznie, jest jeden.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Października 2017, 22:13:59
Nie wiem, czy autentyczna, ale brzmi nieźle:

Rankiem Lew Tołstoj wyszedł przed dom z kosą i zaczął kosić.
Zmęczył się i zadowolony pomyślał:
- Świat jest piękny, ale tylko ciężka fizyczna praca pozwala człowiekowi myśleć, czuć i stawać się świadomie lepszym.
 Tymczasem chłopi stojący opodal rozmawiali między sobą:
- Po co hrabia kapustę kosą kosi?
- A kto ich tam tych wykształconych zrozumie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Października 2017, 22:44:04
No bo kto bogatemu zabroni?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Października 2017, 15:10:44
No proszę, Reishoff na Rusi Czerwonej za to Małopolska ekspanduje aż poza Warszawę. Za to znajoma z Gorzowa Wlkp. - w Nowej Marchii mieszka. Dziwny jest ten świaaaat, la la la... A tak przy okazji: widzieliście kiedyś zestawione razem flagi wojewodztw? Takie trochę jak jakichś dawno nieistniejących państw ze starej encyklopedii... ZRA na ten przykład. Któż pamięta ZRA... https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Flagi_województw
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Października 2017, 16:26:09
Mazowiecki orzeł przeszedł niepokojącą ewolucję w stronę większej drapieżności.
Za to warmińsko-mazurski coś na smutnego wygląda. Tylko nie wiem, czy dlatego, że mu dolny róg flagi obcięli, czy że zdekapitowany...


Edit: rozumiem, że na poprawne blazonowanie szans nie ma, wszyscy heraldycy i weksylologowie wymarli?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Października 2017, 21:05:50
Czy flagi województw to nie jest aby przykład niepohamowanej agresji?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Listopada 2017, 16:26:10
Czy flagi województw to nie jest aby przykład niepohamowanej agresji?

Kto wie kto wie... są takie pary "zaprzyjaźnionych" miast w Polszcze że wcale bym się nie zdziwił. Z drugiej strony one siedzą raczej w tych samych województwach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2017, 19:07:57
Ciekawe, które miasta chodzą na "ustawkę"? Bydgoszcz i Toruń? Kielce i Radom?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Listopada 2017, 23:14:21
Warszawa i Warszawa... Ale to w czasach rywalizacji Legii i Polonii.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Listopada 2017, 23:15:32
Warszawa i Warszawa... Ale to w czasach rywalizacji Legii i Polonii.
Eee, tak to ma i Kraków i Łódź, że o niezdolnym Śląsku nie wspomnę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Listopada 2017, 23:18:53
No to jeszcze Warszawa kontra reszta świata. Zawsze się dwa razy zastanawiam, czy służbową koszulkę stołecznego kółka geocachingowego wdziewać gdziekolwiek poza granicami aglomeracji...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Listopada 2017, 10:44:35
A masz szalik kibolski?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Listopada 2017, 22:35:59
Nie. Ale mam kamizelkę niewidkę, niestety również działającą tylko na terenie aglomeracji stołecznej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2017, 15:10:10
W temacie brewerii historycznych dzisiaj opowieść – ponoć autentyczna – Andrzeja Poniedzielskiego. Otóż opisując on tzw. wrodzony dystans do otaczającej nas rzeczywistości niektórych, tzw. "sfer" (słynne „Milordzie! Tamiza do Pana!” angielskiego lokaja), opisuje on księżną Lubomirską, która będąc na emigracji w Paryżu w latach 80-tych ubiegłego wieku została poinformowana o wybuchu reaktora atomowego w Czarnobylu. Dopytawszy, gdzie dokładnie ten Czarnobyl się znajduje, stwierdziła krótko:
- U tych Czartoryskich zawsze był bałagan.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Listopada 2017, 18:54:35
No Czarnobyl to już dawno reputację miał, choćby dzięki jednej pani o niebanalnej ksywce:
http://www.wilanow-palac.pl/rozyczka_z_czarnobyla.html
Jej córeczka, też ciekawego formatu kobieta, dała miano swojej posiadłości, do której od jakiegoś czasu mam bardzo po drodze...
http://rozalin.net.pl/rozalin/

Tylko gdzie tu Czartoryscy...
No cóż, ja parafianka prawdziwa jestem, na koligacjach się nie wyznaję.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2017, 23:11:04
Bardzo ciekawe. Wygląda na to, że starszą księżnę Lubomirską zawiodła pamieć i zamiast o Chodkiewiczach mówiła o Czartoryskich. A może w XIX lub w XX w. Czarnobyl przeszedł w ręce Czartoryskich. Rozalia mogłaby się nawet zarzekać, że: "Głowę dam, że Czarnobyl Czartoryski nie będzie!", ale czy aby na pewno?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Listopada 2017, 23:04:38
Ponoć w  czasie wojny 1812 roku poległo wielu rosyjskich oficerów. Dlaczego, zapytacie? Otóż prosta, żołnierska masa nieraz obierała cel ''na słuch'' - słysząc francuską mowę, walili, ile wlazło.
 Oficerowie, jako wykształcona, arystokratyczna warstwa, gardzili mową gminu i między sobą porozumiewali się po francusku. Co skutkowało śmiertelnymi nieporozumieniami...

Kolejny dowód, że warto uczyć się języków obcych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Listopada 2017, 22:04:04
Tymczasem o tym, że Aleksander Wielki wielkim odkrywcą był, to wszyscy wiedzą, ale że wynalazł łódź podwodną i to z całkiem przemyślanym oprzyrządowaniem, to słyszeli?

Prekursor kapitana Cousteau do badań podmorskich głębin wykorzystywać miał całkiem współczesną jednostkę, która umożliwiała niczym nieskrępowane obserwacje - mianowicie szklaną beczkę.
 Prawdziwy geniusz jednak widoczny jest w szczegółach:

Cytuj
Najczęściej średniowieczne miniatury ukazują Aleksandra samego w owej beczce, jednakże tekst mówi inaczej. Zabrał on mianowicie ze sobą koguta, psa i kota. Kogut, jak wiadomo, pieje o świcie – miał on być żywym zegarem i dawać w morskich ciemnościach znać, że doba minęła i nadszedł nowy dzień. Kot był w średniowiecznych bestiariach określany jako zwierzę o czystym oddechu – w beczce pod wodą miał być żywym filtrem i “dorabiać” tlen. Pies natomiast jest nieczysty, zwłaszcza psie zwłoki, ktorych woda nie przyjmie. Zatem w razie problemów z wynurzeniem Aleksander miał zabić psa i wypłynąć dzięki temu, że woda wyrzuci na powierzchnię psie zwłoki.

Prawda, że genialnie proste?
Może by kto zainteresował tematem naszą Marynarkę Wojenną, która właśnie straciła swój flagowy (bo jedyny jako tako sprawny) okręt podwodny?
https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Pozar-na-pokladzie-ORP-Orzel-Co-zostalo-z-polskiej-floty-n117835.html

Służę rysunkiem poglądowym:

(http://posztukiwania.pl/wp-content/uploads/2014/03/Screen-Shot-2014-03-21-at-20.08.36.png)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2017, 00:27:24
Świetne. Przydałyby się taki kot i pies na zaginionym argentyńskim okręcie podwodnym.

Myślę jednak, że Aleksander W. (nazwisko zmienione dla dobra śledztwa) jedynie twórczo rozwinął mocno zaawansowany już projekt niejakiego Diogenesa z Synopy, który o beczkach (i załatwianiu potrzeb fizjologicznych publicznie) wiedział prawie wszystko. Prawie, bo chyba nigdy nie przeprowadził prób wodowania beczki. Ba, słuchy niosą, że co prawda nosił się z takim zamiarem, jednak nie mógł znaleźć psa i kota, które zapewniałyby odpowiednie filozoficzne podejście do wodowania.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Listopada 2017, 06:49:26
Myślę, że mógł nawet próbować tego wodowania, ale skutecznie mu to uniemożliwiał fakt, że był cynikiem.
http://www.edusens.pl/edusensownik/co-laczy-psa-cynika-i-kanalie
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Listopada 2017, 07:56:58
Dodam tylko (bo podróże kształcą), że Gran Canaria i całe tamte Wyspy także zarówno swą nazwę posiadają od psów!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2017, 14:06:17
Byłbym jednak obstawał przy stanowisku, że Diogenes był stoikiem a nie cynikiem, ale czy daleko pada cynizm od stoicyzmu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Listopada 2017, 14:47:11
To zależy, czy stał akurat stał, czy rzucał cyniczne uwagi królom...

W Świecie Dysku był jeden filozof, który twierdził, że:
- nikomu nie można ufać na tym świecie, ale
- nic się na to nie poradzi, więc
- chodźmy się napić
Łączył więc w piękny sposób nauki cyników, stoików i epikurejczyków...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Listopada 2017, 14:51:35
Podoba mi się te filozofowanie, muszę dziś popraktykować :)
Dołożę tylko trochę muzyki, np. nowa płytę Snowy White'a...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Listopada 2017, 15:17:44
A to jakiś nowy filozof ten Snow White? ;)

A co do filozoficznych sporów, to przypomnę, jak to było z Talesem i Heraklitem.

Spór greckich filozofów.
Znany grecki antyczny filozof i matematyk Tales z Miletu pewnego poranka obudził się z przeświadczeniem, że wszystko jest zbudowane z wody i pogląd ten następnie propagował. Obudziwszy się tego samego dnia inny grecki filozof, Heraklit z Efezu stanął w opozycji do Talesa i twierdził wszem, i wobec, że wszystko jest zbudowane z ognia.
Jeden Gonzo pamiętał szczegóły poprzedniego wieczoru i wiedział, że chodziło o wodę ognistą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Listopada 2017, 12:15:24
Słyszeliście o giaury o Powodzi Piwnej? Londyn rok 1814. Pęknięcie zbiornika w browarze wywołało (chyba jedną z pierwszych w historii w sumie!) reakcję łańcuchową.

On Monday 17th October 1814, a terrible disaster claimed the lives of at least 8 people in St Giles, London. A bizarre industrial accident resulted in the release of a beer tsunami onto the streets around Tottenham Court Road.

Terrible nie terrible, 8 osób zeszło a sporo musiało długo czerpać piwo z piwnic ale niektórzy to pewnie nie trzeźwieli z tydzień...

http://www.historic-uk.com/HistoryUK/HistoryofBritain/The-London-Beer-Flood-of-1814/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2017, 12:26:51
Cała dzielnica musiała mieć niezłego kaca...

Dla większej zgrozy dodajmy, ze wzmiankowane piwo było ciemne. I ciepłe.


A w to już nie uwierzę. Prasowa przesada zapewne:

Cytuj
In the basement of the other house, an Irish wake was being held for a 2 year old boy who had died the previous day. The four mourners were all killed.

Nie ma takiej ilości piwa, jakiej nie mogła by przyjąć w siebie irlandzka stypa.
Najwyżej w trupa byli zalani.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2017, 12:34:44

Terrible nie terrible, 8 osób zeszło a sporo musiało długo czerpać piwo z piwnic ale niektórzy to pewnie nie trzeźwieli z tydzień...

http://www.historic-uk.com/HistoryUK/HistoryofBritain/The-London-Beer-Flood-of-1814/

Dziewięć.

Cytuj
All this ‘free’ beer led to hundreds of people scooping up the liquid in whatever containers they could. Some resorted to just drinking it, leading to reports of the death of a ninth victim some days later from alcoholic poisoning.

Ale prawników mieli dobrych:

Cytuj
The brewery was taken to court over the accident but the disaster was ruled to be an Act of God, leaving no one responsible.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2017, 15:24:30
Act of God. Nic dziwnego. Siła wyższa do dzisiaj występuje i dobrze się ma w prawie. Także materialnym.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Listopada 2017, 16:57:14
Kumpel - organizator naszej znakomitej wakacyjnej podróży po Irlandii słusznie zwrócił mi na FB uwagę, że chyba bardziej efektowną alkoholową katastrofą w (wtedy) UK był Dublin Whiskey Fire. Nawet skala strat w ludziach była podobna choć przyczyny... :

(...) the Whisky Fire did have victims. As the city burned, crowds gathered around the edges of the flaming booze river and attempted to capture free drinks in hats and boots, regardless of its unfriendly state of being ON FIRE.
It’s not clear how many Dubliners perished trying to knock a few freebies back, but the number hovers somewhere between 4 and 10 casualties, all flaming shots-related.


Coś przyciąga swoją drogą w tych płonących drinkach. W drużynie RPG mamy (pozdrawiam, V!) delikwenta, który przy próbie wchłonięcia takowego nieco się był oparzył. Prawdę mówiąc wyglądał trochę jak ofiara bomby w Nagasa!ki.

https://www.atlasobscura.com/places/dublin-whiskey-fire

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2017, 17:00:48
No tak, jak się nie wpadnie na to, że można najpierw zgasić...
#irishjokes
#polshjokes

To na pewno RPG? Bo z opisu przebiegu sesji bardziej na LARP wygląda?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2017, 19:35:42
LARP?To już mnie przerasta. Nie wiem, co to takiego. Może za wcześnie przestałem grać, albo gram za rzadko?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2017, 20:24:49
Live Action Role Playing.
Czyli nie w wyobraźni, a na żywca...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2017, 23:21:11
Czego to ludzie nie wymyślą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Listopada 2017, 13:15:43
Czego to ludzie nie wymyślą.

Oczywiździe znacie wyjątkowo paskudny kawał który tak się zaczyna? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Listopada 2017, 15:22:01
Załóżmy, że tak, ale chętnie porównalibyśmy wersje?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2017, 21:04:17
Przychylam się do wersji Meli.  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 29 Listopada 2017, 11:12:57
Jak ja się przychylę do Was to się chyba nie przewrócimy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Listopada 2017, 12:12:38
Jak ja się przychylę do Was to się chyba nie przewrócimy?
Nie wiem, wydaje mi się, że to zależy, z której strony się przychylisz. Ty na pewno będziesz wiedział, która strona jest najlepsza?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Grudnia 2017, 15:07:26
Lektura pewnego kryminału z czasów PRL przypomniała mi coś totalnie zapomnianego. A widziałem to dziesiątki razy.... Zatem mam taką oto zagadkę. Jest sobie oto zdanie:

Sortowane i pakowane przez automatyczną krajarkę nr 6

Co to bylo i gdzie występowało?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Grudnia 2017, 11:08:14
Krajarkę? To będzie coś spożywczego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 31 Grudnia 2017, 11:35:55
Automatyczną? To jakaś fabryka i pokrajało trupa?!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Grudnia 2017, 12:52:41
Nie spożywczego zdecydowanie. Pewne analogowe hobby.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Grudnia 2017, 18:00:41
Znaczki?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 01 Stycznia 2018, 09:03:44
Fotografia
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Stycznia 2018, 10:43:53
No to byłam blisko. Też obrazki.

Moje hobby analogowe ograniczało się do umiejętności włożenia i wyjęcia kliszy. Oraz obsługi aparatu bez takich udogodnień jak tryby, pomiar światła czy nawet autofokus (jej!).
Ale obróbkę efektów zostawiałam fachowcom.
Co prawda pozbawiało mnie to tego dreszczyku oczekiwania, co też się pojawi w ciemni na papierze, ale za to ten dreszczyk oczekiwania na minę, jaką powita mnie zaprzyjaźniony Pan Zbyszek Fotograf...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Stycznia 2018, 22:43:33
A to co miałem na myśli to była mała fiszka wypadająca z opakowania papieru fotograficznego. Piękne to były czasy: czerwona żarówka (raczej taka specyficznie ciemnopomarańczowa) i czekanie na efekty. Efekty czarno białe dodajmy. W pewnym momencie wziąłem się za kolorowe zdjęcia. Do etapu negatywu szło nieźle - ww. udało się wywołać za pomocą zgrabnego zestawu "Kleine Truciciel" produkcji DDR (miał takiego ładnego Jolly Rogera na pudełku). Zupełnie przypadkowo udało się też kupić upgrade do powiększalnika: tak zwana głowica do zdjęć kolorowych była, co logiczne w PRL, w sklepie ogrodniczym: nikt się nią tam nie interesował, z Fotooptyki wykupili by od razu! Ale na tym jakoś koniec: bure i słabo kolorowe te kolorowe fotki wychodziły, a drogi papier nie za bardzo pozwalał na eksperymenty. A za około 2 lata straciły sens bo wszędzie pojawiły się minilaby Kodak i Agfa. DDR-we slajdy dawały za to zupełnie dobre efekty. Nawet 3D się dało zrobić (trochę adaptując przeglądarkę do takich fotek).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Stycznia 2018, 22:55:15
Bure i słabo kolorowe - ten niezapomniany klimat ORWO kolor...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Stycznia 2018, 06:58:15
Eee... i to ma być kryminał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Stycznia 2018, 08:32:46
Może było a może nie - cóż szkodzi wrzucić... Gdyby ktoś miał ochotę poczytać dawne "Przekroje" to są sobie one tu: https://przekroj.pl/archiwum
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Stycznia 2018, 11:41:00
Przekroje! Wspaniała widomość Dziękuję Waści!
A co do poczynań w ciemni, to ja nie wyszedłem poza zdjęcia czarno białe. I zapamiętałem, jak z kolegą malowaliśmy żarówkę na czerwono farbami plakatowymi, uznając że może taki substytut załatwi sprawę. Nie załatwił, a żarówkę z rok temu odnalazłem w domu rodziców.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2018, 17:19:54
Bo trzeba było, wzorem jednego geniusza cytowanego na ostatniej stronie jednego z numerów Młodego Technika, pomalować żarówkę na czarno. Żeby imi... pardon, emitowała czarne światło. W sam raz do ciemni.

Dziękuję przy okazji nieanonimowemu darczyńcy za Przekroje!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Stycznia 2018, 19:54:59
Zawsze do usług, wciąga ich czytanie niczym chodzenie po bagnach. Pamiętam ten dział "Pomysły..." z czarną żarówką, rozwiązanie logiczne jak najbardziej.

No to może jeszcze coś. Tym razem dotarcie trudniejsze. Trzeba wejść sobie o tu: https://polona.pl/collections/ Potem spokojnie scrolllujemy a przewijamy na dół, mijając wezwania typu "Precz z mięsożerstwem", czy pokusy w rodzaju "Ćwiczenia cielesne" aż do działu "Wrzesień 1939". I to są gazety z ww września, w wielkiej ilości. Trudno się oderwać. tamta Polska do pewnego stopnia (ogólny styl ubierania widoczny na zdjęciach, szata graficzna samych gazet, ogłoszenia itp) wraca w "Przekrojach": to nie jest tak że wszystko zostało anihilowane do zera, ale... no właśnie.

Jakby tego było mało tutaj mamy sobie kompletne (prawie - ale daj Boże każdej kolekcji czegokolwiek takie prawie!) skany "Morza" z czasów sanacji: http://www.jkpwwolica.waw.pl/dodatki2/category/7-morze Wysłałbym człowiekowi największą flaszkę Jamesona jaką przywiozłem ino jak go znaleźć?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Stycznia 2018, 21:04:00
tamta Polska do pewnego stopnia (ogólny styl ubierania widoczny na zdjęciach, szata graficzna samych gazet, ogłoszenia itp) wraca w "Przekrojach": to nie jest tak że wszystko zostało anihilowane do zera, ale... no właśnie.

No właśnie ze smakiem przeczytałam zaangażowaną sztukę sceniczną o Leninie.
Z jednej strony - jak dobrze się z tego pośmiać, bo taką cudowną myszką trąci.
Z drugiej strony - prze-ra-ża-jące jednak, że to wtedy tak na serio...
Z trzeciej strony - jeszcze bardziej prze-ra-ża-ją-ce, że niektóre cytaty jakby z aktualnego dziennika telewizyjnego, wróć, z pasków Wiadomości wyjęte...

A propos Dziennika Telewizyjnego - czy zachwycili się już koledzy nowym logo Transportu miejskiego w stolicy?

(http://static.wirtualnemedia.pl/media/top/logo-wawtransport-655.png)

To cóś zdaje się zastąpiło nawet historyczną syrenkę pod prądem na tramwajach warszawskich...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 03 Stycznia 2018, 22:57:56
Łapię "ideję" ale jakoś mnie ona, niczym u Gombrowicza, nie do końca porywa. Że syrenka - OK: ogon - jest. Miecz - jest. Cała reszta: T jak tramwaj - jest. Łatwo wpadający w oko znaczek - no może być. Tylko to skośne ścięcie z lewej to co to niby symbolizuje? Cyc chyba bo na herbie ręka mieczowa i przeciwmieczowa zupełnie inaczej się układa... [edit] A dzie tarcza ja się pytam!!!

Aaaaaby... A jeszcze chciałem zapytać: to jak w takim razie wygląda autobusowy znaczek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 04 Stycznia 2018, 07:07:27
Może ten skos to właśnie tarcza?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Stycznia 2018, 12:31:25
Ale bo to nie jest T jak tramwaj, tylko T jak transport. Na wszystkim ponaklejali.
Przyjdzie się przyzwyczaić...

Ciekawe, kiedy u mercedesa wpadną na pomysł, że trzeba logo zmienić na bardziej nowoczesne i dynamiczne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2018, 13:14:37
Tak jak zamiana starego, dobrego logo Trójki, na te paskudztwo, które nam króluje.
Co zaś do gazet to rewelacyjne. Dałem się skusić i zajrzałem także do wątku bezmięsnego, a tam... "Rajstwo, czyli błogość odżywiania się surowymi roślinami"! Zawsze myślałem, że rajstwo, to chodzenie w rajstopach?
A wątek sztetl? Ogłoszenie, że piwo a butelce za 30 groszy, a w szklance po 10! I komu to przeszkadzało?
A wojna obronna? Nawet nie wiedziałem, że 15 września odbiliśmy Łódź? Chyba, że chodziło o armię Łódź...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Stycznia 2018, 15:09:42
Nawet nie wiedziałem, że 15 września odbiliśmy Łódź? Chyba, że chodziło o armię Łódź...

Tam im bliżej października tym lepiej: ORP Wicher topi całą hitlerowską flotę a Łosie równają z ziemią Berlin... Redaktory chyba wiedziały że tak nie jest ale starano się jakoś ludzi podbudować...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2018, 22:34:36
Jak widać, niewiele się od tego w czasu w mediach nie zmieniło, oprócz zakończenia wojny. Choć, jak się popatrzy na informacje z frontu Ługańskiego, to ORP Wicher miałby tam co zatopić.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Stycznia 2018, 22:43:46
Faktycznie, ostatnio nasza marynarka omalże zatopiła prawdziwy okręt wojenny.
Problem w tym, że własny...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Stycznia 2018, 22:46:51
Noto co? Okręt jest okręt! Może minister (jakiś, żeby nie było, że spłycam) nim płynął?
A tak na marginesie, czy minister na okręcie podwodnym to jest płytkie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2018, 08:23:23
Zależy jak blisko dna.

Nie płynął, bo to w porcie było.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2018, 13:02:35
Nie płynął, bo to w porcie było.
Stefek by powiedział, że należy zdefiniować płynięcie. On kiedyś też był w łódce na Mazurach i niby nie płynął, a 9 miesięcy później urodził mu się syn. Do dzisiaj jedyny.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Stycznia 2018, 13:12:35
W łódce mu się urodził?! Hej Mazury, ach wy cudne... ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Stycznia 2018, 16:14:15
No to nieźle popłynął...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Stycznia 2018, 16:36:30
Bo wtedy mu chyba jeszcze pręty nie przeszkadzały i nie tonął nawet wrzucony na głęboką wodę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Stycznia 2018, 00:20:12
A Państwo się zastanawiacie nad tym, czy Gozno w rzeczywistości istnieje mimo licznych świadectw co najmniej dwóch naocznych świadków. Proszę, tu krótka historia pewnego długowiecznego Indianina z Kolumbii:

(https://img.joemonster.org/i/2018/01/zwk_8sty_18.jpg)

Javier Pereira (prawdopodobnie urodzony w 1789 roku, data śmierci nie jest znana, ale najczęściej podaje się 30 marca 1958) był Indianinem z kolumbijskiego plemienia Zenú.
Zapytany o sekret długowieczności, Pereira powiedział, że trzeba żuć ziarna kakaowe, pić dużo kawy, czasem zapalić cygaro i nie zamartwiać się.
W 1956 r. Pereira poleciał do Nowego Jorku, gdzie został przebadany przez zespół lekarzy. Indianin miał 132 cm wzrostu i ważył 34 kg. Nie miał już zębów, ale włosy miał jeszcze brązowe. Ciśnienie krwi Pereiry było jak u młodego człowieka, mógł łatwo stanąć na jednej nodze i schodzić po schodach bez zadyszki.
Pereira miał pięć żon - wszystkie przeżył. Pereira przeżył również wszystkie swoje dzieci, a nawet wnuki. Jego ostatni wnuk zmarł w 1941 roku w wieku 85 lat. Pereira zmarł w 1958 roku w swoim rodzinnym mieście Monteria.


A już wkrótce kolejne dowody na długowieczność Gonza.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Stycznia 2018, 06:20:11
Coś w tym jest. Data śmierci Gonza też nie jest znana, przynajmniej na razie.

Tylko skąd wiedziano ile szanowny Indianin miał lat, skoro raczej nie można było sprawdzić po zębach (z ich braku)?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Stycznia 2018, 09:11:29
A to jakoby wyjaśnia angielska Wikipedia, miał podawać naukowcom szczegóły wydarzeń historycznych z 1815.
https://en.wikipedia.org/wiki/Javier_Pereira_(supercentenarian)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Stycznia 2018, 10:31:05
Ściskał rękę Napoleonowi? Może to przez niego Waterloo?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Stycznia 2018, 12:17:40
Ściskał rękę Napoleonowi? Może to przez niego Waterloo?
... zakończyło się klęską Napoleona?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Stycznia 2018, 16:12:54
Oj tam oj tam, Homer też ze szczegółami wojnę trojańską opowiedział, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.

Co innego, gdyby to potwierdziła osobiście szanowna mamusia rzeczonego Pereiry.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Stycznia 2018, 20:54:17
Albo Gonzo. Jednak tu jest mała nadzieja, żeby Gonzo znał wszystkich kolumbijskich Indian, zwłaszcza tych, którzy podobnie jak Matuzalem, szybko zmarli.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2018, 11:46:01
Nie wiem, na ile ta historia jest prawdziwa, ale obrazuje prawidłowo zorientowanie się najgorszego prezydenta USA w historii Polski w spawach międzynarodowych:

(https://img.joemonster.org/i/2018/01/demot-263-310.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2018, 21:51:22
Oj tam, oj tam. Normalne w dyplomacji. Przynajmniej nie najechał San Escobar...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2018, 22:12:20
Oj tam, oj tam. Normalne w dyplomacji. Przynajmniej nie najechał San Escobar...
Ej tam normalne. U tego prezydenta nie tak dużo było normalności, zwłaszcza jeżeli chodzi o Europę. Nic dziwnego, że Stalin robił z nim, co chciał. Choć, rzeczywiście, San Escobar nie najechał, choć miał bliżej, niż Europę. A może nie wiedział?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Stycznia 2018, 12:36:33
W 'Tędy i owędy' Melchior Wańkowicz opisuje sposób zwracania się do starszych stopniem w wojsku carskim. Tak oto:
- Wasze Błagorodie - mówiło się do wszystkich oficerów do podpułkownika włącznie,
- Wasze Wysokobłagorodie - do pułkownika,
- Wasze Prewoschoditielstwo - do generałów brygady,
- Wasze Wysokoprewoschoditielstwo - do generałów wyższych stopni.

 Wreszcie dobry żołnierz winien mieć 7 podstawowych odpowiedzi dla swoich przełożonych:
- Zdrowia żełaju - do powitania z przełożonym,
 - Toczno tak - przy potwierdzeniu,
- Nikak niet - zaprzeczając,
- Pakorniejsze błagadariu - dziękując,
- Rad starat'sia - gdy przełożony dziękuję,
- Szczastliwo ostawat'sia - gdy przełożony się żegna,
- Razrieszytie do wietra - gdy żołnierz chce iść za potrzebą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Stycznia 2018, 15:26:41
Gorzej, jak się na pamięć nauczy, a nie rozumie, bo jest na przykład Czukcza. Albo Hucuł.

To potem, jak w tej anegdocie z Czeskiego Kątka, może dojść do nieporozumień...
Rekruci w cesarskiej armii nie musieli mówić po niemiecku, ważne, żeby w miarę prosto stali i wiedzieli, którą stroną giwera strzela. Ale Cesarz Pan lubił wpadać z niezapowiedzianą inspekcyją. Na szczęście swoim sołdatom zawsze zadawał te same trzy pytania: ile ma lat (prawidłowa, urzędowa odpowiedź - dwadzieścia!), ile już służy (prawidłowa, urzędowa odpowiedź - dwa!), czy dostaje chleb i żołd (prawidłowa, urzędowa odpowiedź - jedno i drugie!). I takiego dialogu uczono wszystkich rekrutów.
Gorzej, że zdarzyło się pono, że Najjaśniejsza Osoba znienacka zmieniła kolejność pytań... Dialog ponoć brzmiał tak:
- Ile lat już służycie?
- Dwadzieścia, Wasza Cesarska Mość!
- Hę? To ile lat macie?
- Dwa, Wasza Cesarska Mość!
- No nie, co za bzdury. Albo ja tu jestem durniem, albo wy!!!
Źródła anegdotyczne milczą, czy tu padła trzecia wyuczona prawidłowa urzędowa odpowiedź...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Stycznia 2018, 15:29:41
- Wasze Wysokoprewoschoditielstwo

A to mi skutecznie zepsuło lekturę pierwszego rozdziału jednego z kryminałów Akunina w oryginale. Tyle krzesełek na raz to mój procesor nie dał rady.
Szczęściem ta swołocz okazała się być głównym motorem akcji kryminalnej, więc od drugiego rozdziału wyrażano się o nim po prostu i zwyczajnie "pokojnik" ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Stycznia 2018, 09:44:05
To znowu ja, Jarząbek...

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/26814531_1747413191935544_4075132911087422347_n.jpg?oh=b42061492e0df53826568e451dfca743&oe=5AF79772)

A tysiąc lat temu to może lepiej było?
https://pl.wikipedia.org/wiki/1017

Z jednej strony Niemce, z drugiej Ruskie (nic się w tej materii nie zmieniło), do tego jeszcze Bolkowi Chrobremu trzecia żona zmarła, no ile można...
Nic dziwnego, że na następny rok postanowienia noworoczne podjął chłop z rozmachem. https://pl.wikipedia.org/wiki/1018
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2018, 11:31:55
O roku ów! 1017! To chyba ostatni raz, kiedy potrafiliśmy sobie poradzić z równoczesnym najazdem Niemców i Ruskich? Choć faktem jest, że do nie byli wówczas Moskal, a Rusowie, a to zasadnicza różnica.
Jednak, co mają powiedzieć Niemcy, którym nie udało się nawet w Niemczy?
Oj, gdyby Chrobry żył w 1917r. szybko zakończyłby I WŚ. Już nawet nie wspomnę o Jarosławie K!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Stycznia 2018, 16:09:11
Tymczasem, krótki opis tytułów dyktatora Ugandy Idi Amina:
"Jego Ekscelencja Dożywotni Prezydent, Marszałek Polny Doktor Al Hadji Idi Amin, kawaler Krzyża Wiktorii, Medalu za Wybitną Służbę i Krzyża Wojennego, Władca Wszystkich Stworzeń na Ziemi i Ryb w Morzu, a także Zdobywca Imperium Brytyjskiego w Afryce w Ogólności, a Ugandy w Szczególności, Kawaler Krzyża Wiktorii, Medalu za Wybitną Służbę i Krzyża Wojennego".

Nie wiem tylko, czy to tytuł w ogólności, czy w szczególności?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Stycznia 2018, 23:36:27
A gdzie et cetera, et cetera?
Że o Galicji i Lodomerii nie wspomnę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Stycznia 2018, 13:02:05
Ba, ale której Galicji? Obu? A zresztą, czy one na pewno były częścią Imperium Brytyjskiego w Afryce, którego jak widać sukcesorem był Amin?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Stycznia 2018, 12:58:05
Nie wiem, czy ten link zadziała, ale żal się nie podzielić...

https://www.facebook.com/OlsztynPiekny/videos/vb.1658481347801160/1932979437018015/?type=2&theater

Tu można obejrzeć, jak to tłumy wala na olsztyński zamek, chyba po to, żeby dostać autografy od Czterdziestolatka, co tam zawitał na tournee.
A jak sie oczy napasie tym widowiskiem, to dobrze jest jeszcze poczytać rzeczowy komentarz. A jeszcze lepiej odwrócić kolejność.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2018, 20:13:45
Rzeczywiście, opis co się zowie! Może historia być ciekawa?
Z innych ciekawostek - film i komentarz chyba przesądzają, że Kopernik była jednak mężczyzną.
I najważniejsze (?) - najważniejszy wtedy i dzisiaj jest Administrator.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lutego 2018, 11:08:00
Chyba tutaj? Nie mamy przecież wątku o bieżącej polityce wewnętrznej i zagranicznej?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/180204/03francuski_to_piekny_jezyk.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Lutego 2018, 11:26:56
Niedługo zamieszczenie takiego mema będzie aktem odwagi i bezkompromisowego oporu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lutego 2018, 12:11:55
Tymczasem w celu załagodzenia sporów dotyczących obozów zagłady została powołana Międzynarodowa Rada Dialogu o II WŚ. Przedstawiła już kompromisowy projekt nazw obozów. Będą one nazywane polskimi, żydowskimi, niemieckimi, rosyjskimi lub innymi, zależnie od tego, która narodowość stanowiła przeważającą grupę więźniów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Lutego 2018, 00:17:50
Tymczasem wracamy do historycznych anegdotek. Dzisiaj smaczek towarzyski z II Rzeczpospolitej. Dotyczy generała Tadeusza Kasprzyckiego I wiceministra spraw wojskowych. Miał on dosyć rozbuchane życie prywatne zadurzając się w pięknej, 20 lat młodszej aktorce Zofii Kajzerównie. Wszystko to w atmosferze skandalu, żona Kasprzyckiego popełnia samobójstwo, 3 miesiące później nasz bohater żeni się z kochanką. A że były to czasy gorące - lipiec 1939r., więc wkrótce przychodzi wrzesień i ucieczka samochodami do Rumunii. I tu dochodzimy do anegdotki., kiedy to język rumuński stał się przyczyną zabawnego nieporozumienia.

"Nadjechał wóz gen. Kasprzyckiego - ministra spraw wojskowych. W następnej limuzynie, pośród pudeł z kapeluszami, widniała aktorka Kajzerówna. Kazano jej zboczyć za cywilami, w lewo. Na szczęście jednak nasi dzielni generałowie natychmiast wyjaśnili dzielnym Rumunom, że owa dama jest właściwie żoną Kasprzyckiego. Wobec tego Rumuni podnieśli niesamowity krzyk, mający na celu skorygowanie decyzji. Dopędziwszy samochód Kajzerówny wrzeszczeli: >>Dupa ministra razboju! Dupa ministra razboju!<<, co oznaczało: >>Za ministrem wojny!<<. Szofer Kajzerówny był bystrym chłopakiem, więc zrozumiał, o co chodzi, wykręcił wozem i popędził za Kasprzyckim, a ludność miasteczka nie mogła zrozumieć, czemu nieszczęśni rozbitkowie z Polski zachłystują się histerycznym śmiechem"


Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Lutego 2018, 08:55:02
Trudno w takim przypadku mówić o życiu prywatnym...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Lutego 2018, 22:54:06
Tak trochę na czasie... "To nie tak jak Wam się wydaje" :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lutego 2018, 10:13:14
Rzeczywiście, dyżurne tłumaczenie, że zamawia pięć piw może nie wystarczyć.

Edit, gdzieś, kiedyś przewijała nam się krótka dyskusja, jak wyglądała królowa egipska Hatszepsut. Ponoć tak:
(https://img.joemonster.org/images/vad/img_43424/271457397fbde7a9c2bb041c110332b2.jpg?1518809281)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lutego 2018, 15:42:37
A jaką ma awangardową fryzurę!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lutego 2018, 18:14:45
Właśnie! W tłumie na Time Square nikt by nawet specjalnie nie zwrócił uwagi!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 21 Lutego 2018, 20:39:37
A ja pomyślałem, że w tym starym aucie klima jest naturalna, tzn. nie ma szyby i on rękę wystawia doprzodu żeby sprawdzić, czy dobrze ciągnie ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lutego 2018, 21:23:53
Dobrze pomyślałeś, bo on sprawdza nawiew, a nie klimę. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lutego 2018, 22:26:23
Czyli sprawdza, czy ma szybę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2018, 11:28:34
A może prosi o odsunięcie się z kierunku przejazdu, który nota bene wyraźnie wskazuje?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 22 Lutego 2018, 11:38:05
Aj waj! Czy Wy nie widzicie? Ten zły człowiek pokazuje kierunek na Mekkę!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Lutego 2018, 12:06:23
Gdzie ty tam widzisz Mekkę?!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2018, 12:29:45
Gdzie ty tam widzisz Mekkę?!
Nie musi widzieć, żeby wiedzieć, w jakim kierunku jest Mekka? Inaczej, jak wszyscy muzułmanie by się modlili?
Przypominam, od czego to się zaczęło, a wątek jest jak najbardziej prawidłowy:
Gonzo przez wiele dni próbował wytłumaczyć Mahometowi, jak rozpoznawać strony świata. Na próżno. Wreszcie machnął ręką i powiedział mu żeby odwrócił się twarzą do Mekki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2018, 10:51:03
Wczoraj na treningu Gonzo w chwili szczerości odniósł się do ludzkich słabości. Jak często sprawy prozaiczne wymagają wiele lat nauki, a potem tego się nawet nie zauważa (Mela wie najlepiej). I tak przyznał się, że przez wiele, wiele lat grając w kosza zbierał piłki nogami, a potem okazało się, że rękoma robi się to i łatwiej i lepiej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lutego 2018, 17:06:29
A dwutakt wyklaskiwał?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2018, 17:45:21
A dwutakt wyklaskiwał?
Stopami? Zwłaszcza do czasu, aż ewolucyjnie kciuk na stopie przekształcił mu się w zwykły duży palec. Ciekawe, czy Gonzo pamięta, kiedy konkretnie skończyło się klaskanie stopami?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 23 Lutego 2018, 18:25:38
W poniedziałek zapytamy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2018, 19:08:44
To będzie o naszym ulubionym wszechwątku alkoholowym. I cieszę się, że piszę to po spożyciu.

Samoloty MiG-25 do poprawnego działania wymagały spirytusu etanolowego. Stosowano go w instalacjach antyoblodzeniowych; samoloty służyły przede wszystkim na dalekiej północy, w rejonach z reguły mroźnych. Nieoficjalnie samolot zwano "spirytowozem".
 Oczywiście, w każdej bazie lotniczej plagą były "ubytki technologiczne" spirytusu z instalacji. Jednakże gdzieś w centrali zauważono, że jedna z baz zaczęła zamawiać znacznie mniejsze ilości spirytusu niż niegdyś. Postanowiono sprawdzić, co się dzieje. Do bazy oddelegowano zaufanego funkcjonariusza jako prostego mechanika. Po jakimś czasie nadchodzi raport:
 "Codziennie rano zastępca dowódcy bazy ds. logistycznych osobiście przychodzi do magazynu materiałowego. Dopiero wtedy może rozpocząć się wydawanie spirytusu mechanikom obsługującym MiG-i-25. Oficer osobiście otwiera każdą bańkę ze spirytusem, na oczach mechaników wlewa do niej szklankę benzyny i dopiero można spiryt odebrać".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Marca 2018, 21:50:07
No. I wszystko jasne. Benzyna zmieniała parametry parowania i dlatego ubywało mniej!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 20 Marca 2018, 09:36:01
Spirytus zaprawiony benzyną. Też mi problem, szczególnie na dalekiej północy. Człowiek radziecki nie z takimi problemami sobie radę dawał...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Marca 2018, 20:40:45
Da się rozdzielić przy pomocy lodu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 22 Marca 2018, 08:51:09
Spirytus jak ciecz cięższa o ok. 1/3 od lekkich benzyn zalega na dnie szklanki. Wystarczy użyć słomki. Chociaż taki sposób picia mógł nie spotkać się z akceptacją - brak możliwości wykonania klasycznego "odruchu karkowego"...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Marca 2018, 19:03:53
Odczekać aż się ustoi i zlać z wierzchu. Albo ściągnąć lewarkiem. A dalej już klasycznie.

Tak mi podpowiada doświadczenie nalewkowe.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 22 Sierpnia 2018, 20:38:49
Jakiś czas temu zgadało się z kumplem z czasów studenckich na tematy ogólnohistoryczne i rozmowa skręciła na przedziwne zaszłości rodem ze średniowiecza całkiem niedawno jeszcze obecne w Polszcze. Pańszczyzna w II RP*). Szarwark w latach 60-tych**). No i straż wiejska. Nie mylić ze Strażą Miejską z książek mistrza Pratchetta ale jak się zaraz okaże podobieństwa były. Ale do ad remu jak mawiał pewien wybraniec narodu. Z okruchów pamięci wyłowiłem, że faktycznie: w pokoleniu dziadków było coś takiego jak Wartownia. Istniały pojęcia "siedzieć na wartowni", "[dziadek] wartował i nie było go w domu" ba - nawet w rodzinnej podtarnowskiej miejscowości (gdzie nb teraz przesiadywam urlopowo) sławna jest historia jak to na owej wartowni poród odebrano. Kolega miał jednak więcej informacji. U niego oznaką owej straży wiejskiej była tęga dębowa laga zwana Wachą (mimo że okolice Radomska gdzie działa się wspomniana akcja były w byłym zaborze rosyjskim, jak twierdził kumpel -  "soft power" III Rzeszy był tak duży iż wiele rzeczy nazywano tam z niemiecka). Wędrowała ona od zagrody do zagrody. Gdy została przekazana należało zebrać najbliższych sąsiadów, udać się na tamtejszą wartownię, porządnie sponiewierać alkoholowo a następnie łazić tam i z powrotem po wsi - ulicówce rycząc od czasu do czasu "Waacha czuuuuwa"!!! ("...i wszystko jest w porządku"!). W sytuacji gdy przyuważono kogoś kto dajmy na to kradnie jabłka czy napastywa panią, wymierzano szybką, doraźną sprawiedliwość za pomocą Wachy (tzn dwóch trzyma jeden wymierza, nie żałując rozmachu). To darcie dziobów zresztą spowodowało koniec tradycji. Szły lata 70-te, człowiek poleciał w kosmos a pewna pani stwierdziła iż swym rykiem małżonek budzi ich dziecko, nakładła mu po... no po buzi, zaś Wachę - o zgrozo! - wyrzuciła do studni, na oczach zbaraniałych strażników - ochotników którym nijak było szarpać się z kobietą. I tak z braku Wachy służba wartownicza upadła, przez jedną kobietę (chciałoby się rzec Wachobójczynię, skojarzenia z Vimesem Kamienną Gębą oczywiste...). Najbardziej żal tego artefaktu. Kto wie jak był stary? Może pamiętał czasy Jagiełłowe, może Bolesławów a może wręcz króla Popiela? A może jeszcze tajemnicze cywilizacje Gondwany?

Nasuwa się też kilka pytań:
- Ciekawe, tak na serio, kiedy to wprowadzono (znamienne jest że występowało to zjawisko w dwóch co najmniej zaborach, zatem - II RP?
- Dziwne że ludowa milicja tolerowała takie zjawisko.

*) Była w kilku wsiach które odziedziczyły po CK Monarchii prawo węgierskie.
**) Tak było: robotnik socjalistycznego zakładu wracał z pracy, wyciągał się na fotelu i usiłował piąchą wydobyć coś ze śieżenia odbiornika Wisła, a chłop schodził z pola i szedł kopać rowy przydrożne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Sierpnia 2018, 23:34:38
Znakomita opowieść, pokazująca jak trzech uzbrojonych mężczyzn musi ustąpić przed brutalną przemocą.   
Ciekawi mnie, czy odpowiedzialni za utratę starodawnej wachy nie poczuli się odpowiedzialni za jej wydobycie ze studni?
I stąd przysłowie: Dudni wacha dudni w cembrowanej studni?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Sierpnia 2018, 19:23:18
Aż mnie się przypomniały warty na ogródkach działkowych. W zasadzie wszystko się zgadza, prócz Wachy. Ale na działkach dość jest innych morderczych narzędzi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Sierpnia 2018, 22:32:20
Warty przed agresją chodzących w arendę na gruszki i jabłka?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: dahrehor w 23 Sierpnia 2018, 23:51:19
Znakomita opowieść, pokazująca jak trzech uzbrojonych mężczyzn musi ustąpić przed brutalną przemocą.   

- Bo una była aż jedna, a nas tylko trzech.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Września 2018, 18:31:07
Tak sobie pomyślałam, że się podzielę moją ulubioną audycją Radia Kraków, zanim ją zdejmą...
Bo to i temat tego odcinka mało wychowawczy, i ilustracje do pokazywania po dwudziestej trzeciej, i jeszcze okolice jedenastej minuty...

http://www.radiokrakow.pl/audycje/wielka-sztuka-malopolski/pijany-noe-w-jednym-z-wawelskich-arrasow/

Jakby co, to zawsze pozostaje blog pani Magdaleny, Posztukiwania.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 24 Października 2018, 14:04:47
Luftwaffe po pewnym sukcesie jakim było pobicie pewnego Premiera z Krakowa odnotowała bolesną stratę:

The German Luftwaffe suffered another devastating defeat today when a plane bearing its World War II-era insignia crash-landed on the center divider of U.S. 101 in California on Tuesday, promptly going up in an inferno like its historical predecessors.

https://gizmodo.com/uh-a-fighter-plane-with-world-war-ii-era-nazi-insignia-1829952853?fbclid=IwAR1xv1iarLflQyZqTRsy-lJhDSHd3_BqeZe1YKbdO5oYPOJQ6Uem2LwaCFQ

Swoją droga zdjęcie pierwsze sugeruje że to FW-190 ale chyba jednak nie: przemalowany T-6 Texan jak bull! Nikomu dziś nie można ufać (no chyba że KG-200 nadal operuje).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Października 2018, 15:07:41
W Kalifornii?
Wojna będzie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Października 2018, 21:51:01
W Kalifornii?
Wojna będzie?
Leciał od 1941r. i w końcu dotarł, ale paliwo się skończyło.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Listopada 2018, 21:02:23
Etos pracy.
Dzisiaj będzie historia pasująca do charakteru naszego forum i strony RP. Jakże często farsa przeradza się w tragedię?
Otóż 1 sierpnia 1944r. w Warszawie, w słynną godzinę „W” kilku niemieckich żołnierzy miało pecha. W momencie wybuchu wiadomego powstania, akurat znajdowali się w Hotelu Japońskim, gdzie zabawiali się z czterema polskimi prostytutkami. Gdy padły pierwsze strzały, zabarykadowali się w budynku i podjęli zaciekłą obronę przed Armią Krajową. W tym czasie prostytutki gotowały im, a ponoć nawet, podawały amunicję strzelającym przez okna Niemcom. W końcu Niemcy zorientowali się, że po wojnie nie mają szans na uhonorowanie ich postawy nadaniem imienia Obrońców Hotelu Japońskiemu jakiejkolwiek ulicy i poddali się. Prostytutkom wytoczono proces. Tłumaczyły się, ze myślały, iż hotel został zaatakowany przez… bandytów. Jednak wszystkie zostały rozstrzelane.
Można różnie podchodzić do ich postawy, ale co etos pracy, to etos pracy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Listopada 2018, 01:07:51
To musiała być wesoła ekipa...

Gazolina – polski szkuner żaglowo-motorowy zakupiony w 1920 roku razem z materiałami wybuchowymi. Słynny z międzynarodowej załogi o dziwnych pomysłach i pływaniu mimo minimalnych nakładów armatora i przeciwności losu. Część problemów została spowodowana doborem załogi według zasady "im tańsza tym lepsza".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gazolina_(1897)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2018, 10:15:22
Ładnie, a jakieścik szczegóły, najlepiej wesołe i bez szczęśliwego rozstrzelania?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Listopada 2018, 10:22:39
Ładnie, a jakieścik szczegóły, najlepiej wesołe i bez szczęśliwego rozstrzelania?

W trakcie szukania po bibliografii a właściwie to biblioteczkografii na stronie. Znalazłem przypadkiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 16 Listopada 2018, 18:41:10
Ładnie, a jakieścik szczegóły, najlepiej wesołe i bez szczęśliwego rozstrzelania?
Zgaduję, że panie wyłącznie "na misjonarza" :-(
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2018, 20:06:59
Ładnie, a jakieścik szczegóły, najlepiej wesołe i bez szczęśliwego rozstrzelania?
Zgaduję, że panie wyłącznie "na misjonarza" :-(
Myślę, że przeważył etos pracy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2018, 18:19:17
O tragicznych skutkach chodzenia do teatru nigdy mało, trzeba uczulać ludzi i mówić, że nie warto!

Któregoś wieczoru Lincoln wybrał się do teatru w Springfield. Zajął miejsce na widowni tuż przed podniesieniem kurtyny. Swój wysoki jedwabny cylinder położył na fotelu obok. Przedstawienie już się zaczęło, kiedy na salę weszła korpulentna dama i usiadła na fotelu obok Lincolna. Rozległ się trzask i Lincoln zobaczył swój sprasowany cylinder. „Madame – rzekł – gdyby zapytała mnie pani wcześniej, uprzedziłbym, że mój cylinder nie pasuje na panią”.
I mimo takiej jednoznacznej podpowiedzi od opatrzności Lincoln znowu poszedł do teatru, tym razem po raz ostatni.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Listopada 2018, 19:07:38
I tak powstał szapoklak?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Listopada 2018, 19:19:41
Musiałem sprowadzić, co to jest. Ja jestem za wysoki ja na takie cudo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2018, 08:08:12
Zawsze możesz nosić złożony.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 26 Listopada 2018, 13:16:18
Może moherowy S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2018, 14:13:58
Nie żebym coś sugerowała, ale najwcześniejsze modele były podobno z bobrowego filcu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2018, 16:54:38
Ale bobry już odleciały? Bociani może być?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2018, 17:13:33
Nie można iść na łatwiznę! Podobno popyt na bobrowy filc był taki, że po przetrzebieniu populacji europejskiej napędził podbój terenów Dzikiego Zachodu!

A kolega chce produkt bobropodobny... Może jeszcze w opakowaniu zastępczym?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2018, 23:40:05
Może nie... jeszcze pomyślę. A co do podboju Ameryki, to rzeczywiście przetrzebiono bobry, zwłaszcza na dzikich preriach. Do dzisiaj bobra tam ze świecą szukać, nawet po deszczu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2018, 22:18:12
Do Marka Twaina przyszedł dziennikarz i powiedział, że słyszał jakoby pisarz pracował nad wielkim dziełem dramatycznym. Chciał wiedzieć, jak daleko posunęła się praca. Twain odpowiedział:
- Może pan napisać w swojej gazecie, że piszę dramat składający się z czterech aktów i trzech antraktów oraz, że już ukończyłem wszystkie antrakty.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Listopada 2018, 08:00:41
No, szacunek. Większość dramaturgów w tamtych czasach w ogóle się za antrakty nie zabierała.

Dzisiaj to co innego. Pewnie istnieją sztuki składające się z samych antraktów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2018, 21:21:47
Rzeczywiście, czasy wówczas były inne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Grudnia 2018, 12:13:45
Historyczne podejście do fajerwerków noworocznych:

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/181207/najwazniejsze_dobro_czworonogow.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2018, 10:21:37
Dzisiaj będzie o meandrach logicznego było nie było myślenia.
Furtum sacrum – święta kradzież. W Średniowieczu bardzo częste były kradzieże relikwii, w tym także relikwii w postaci całości lub części cielesnych pozostałości świętych.
Bardzo dobrym przykładem jest tu kradzież, jakiej dopuścili się Czesi pod wodzą Brzetysława w 1037 lub 1038r., którzy wpadli do państwa Polan, zdobyli Gniezno i zabrali (choć bez jednego ramienia, który Bolesław Chrobry przezornie podarował wcześniej cesarzowi Ottonowi III i dzięki temu wiadomo dziś, gdzie te ramię się znajduje) ciało świętego Wojciecha.

Otóż ówcześni ludzie z pobożności pragnęli kraść relikwie. Posługiwano się przy tym bardzo ciekawą logiką. Otóż uważano, że jeżeli kradzież się powiedzie, to znaczy, że święty od relikwii zgodził się na nią, że jest to zgodne z jego wolą. Święty posiada bowiem taką moc, że gdyby kradzież relikwii była mu niemiła, bez kłopotu byłby w stanie się jej przeciwstawić. Oczywiście, jeśli zabór relikwii się nie udał, oznaczało to, że święty był mu przeciwny i go udaremnił.
Dodatkowo uważano, że jak się relikwię przeniesie przez wodę, to święty będzie przynależał do „naszej” grupy i zrywa z poprzednią.
Dlatego wspomniany Brzetysław dokonał takiego przeniesienia przed umiejscowieniem św. Wojciecha w Pradze.

A ja się zastanawiam, czy Bruxa przypadkiem nie popiera zaboru naszego świętego przez Brzetysława i powrotu tegoż Wojciecha do macierzy, z której przecież uciekał, żeby zostać świętym?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Grudnia 2018, 10:57:40
No to się koleżance naraziłeś...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Grudnia 2018, 17:41:09
Uciekał? Raczej pogoniony został... No, powiedzmy - dostał propozycję nie do odrzucenia.

A poza tym, skąd wiadomo, że istotnie się na to nie zgodził?
Bywały takie przypadki. Jak chociażby taki św. Florian, któren sam, na ochotnika, się zgłosił na misję pośmiertną do Polski w charakterze patrona. Wybranemu wcześniej świętemu, leżącemu bliżej wyjścia z krypty, wyjazd na północne rubieże się nie uśmiechał, więc Florek, chcąc się wyrwać na świeże powietrze, postanowił wziąć fuchę za niego...

http://posztukiwania.pl/blog/2015/11/06/napalony-na-polske/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Grudnia 2018, 20:58:32
Oczywiście, że św. Wojciech rwał się do Polan i ponoć jeszcze bardziej do Prusów, męczeństwo to było w tamtych czasach to!
Co zaś do Floriana, to bardzo ładna historia i sprawnie napisana. Ciekawy blog. Myślę sobie, żeby może Meli wybaczyć tego Brzetysława?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Grudnia 2018, 21:30:06
Ale Sławnika się nie wyprę!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Grudnia 2018, 09:30:03
Ale Sławnika się nie wyprę!
Wiedziałem! A Przecież Kłodzko po pokoju w Budziszynie w 1018 r....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Grudnia 2018, 14:51:24
Ja tylko przypomnę, że niezależnie od zakusów rozmaitych koron, my zawsze byliśmy "...und Grafschaft Glatz". Jak Galicja i Lodomeria.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Grudnia 2018, 15:33:11
Ja tylko przypomnę, że niezależnie od zakusów rozmaitych koron, my zawsze byliśmy "...und Grafschaft Glatz". Jak Galicja i Lodomeria.
Zawsze, nie zawsze, bo nie za Chrobrego... ;)  Choć rozumiem Twoje splendid isolation.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Grudnia 2018, 21:02:09
Ale to nadal widać na coponiektórych schematycznych mapach.

(http://blog.e-alw.com/fot/poland/poland-wybor.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Grudnia 2018, 10:04:29
Jak rozumiem, to jest schematyczna mapa, która stanowiła załącznik do pokoju w Budziszynie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Grudnia 2018, 19:38:29
Nie, to jest bardzo wstępny projekt, nie uwzględniający Milska i Łużyc. I myślę, że nie wszedł do realizacji ze względu na protesty ziomkostw pruskich.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Grudnia 2018, 21:06:34
I ekologów. ,^,
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 24 Grudnia 2018, 19:26:22
Jak rozumiem, to jest schematyczna mapa, która stanowiła załącznik do pokoju w Budziszynie?

Chyba raczej w Teheranie: nie ma tam zaznaczonego wcięcia w okolicach Brześcia które było po coś potrzebne sowieckim przyjaciołom i pozyskanym w zamian Bieszczadom (w sumie to chyba wyszliśmy na tym lepiej - w sensie my teraz, mieszkańcy tego wcięcia pewnie byli innego zdania, niekoniecznie od razu).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Grudnia 2018, 13:26:30
Bo wycięcia i wcięcia to najlepsze w pasie, ale to nie jest za bardzo temat świąteczny.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Grudnia 2018, 14:04:53
Swoją drogą, to może i dobrze, że granica tam się odcina od Bugu, co by było, jakby nim dojechała do Wisły...





Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Grudnia 2018, 14:16:01
Tymczasem, wracając do Brzetysława - jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

"Trumny z relikwiami świętych wywieziono początkowo między 1008 a 1038 do Gniezna, skąd w 1038 zrabował je i wywiózł do Pragi czeski książę Brzetysław I, umieszczając je w katedrze św. Wita."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%99ciu_Braci_M%C4%99czennik%C3%B3w


"Jejich ostatky přenesl roku 1039 spolu s tělem druhého pražského biskupa sv. Vojtěcha kníže Břetislav I. do Prahy."

https://cs.wikipedia.org/wiki/Svat%C3%BDch_P%C4%9Bt_brat%C5%99%C3%AD
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Grudnia 2018, 22:25:07
Sprawa stara jak świat, nawet w tak prostej kwestii, jak rok manipulują ;).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2019, 15:17:48
Dzisiaj krótkie, ale jakże charakterystyczne zdanie na temat końca wojny. Zacytuję in extenso za W. Łysiakiem, co jest ważne ze względu na pewne rzadkie słówko, które musi paść. Otóż Ludwik Aragon (chyba ten: https://encyklopedia.interia.pl/literatura-powszechna/news-aragon-louis,nId,2066138 (https://encyklopedia.interia.pl/literatura-powszechna/news-aragon-louis,nId,2066138)) opowiedział pewnemu francuskiemu dziennikarzowi jak zawiadomił swojego dowódcę, że wojna (światowa) właśnie się skończyła. Pułkownik osłupiał i jęknął:
- O kurwa, a co z moją legią honorową?

Czy ktoś zna dalsze przygody legii honorowej? Jak to Francuz, to w kolejnej wojnie chyba także niewielkie szanse?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Stycznia 2019, 08:28:57
Takie podejście powodowało ponoć, że order III Rzeszy o nazwie Złoty Krzyż Niemiecki (https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC_Niemiecki) mimo sporego prestiżu przez szeregowych żołnierzy był nielubiany i nazywany sadzonym jajem. Powód oczywizdy: trochę za często zdarzało się że nosiciele zyskiwali go kosztem ich życia, sami niewiele ryzykując.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Stycznia 2019, 11:37:24
Nie dziwię się frustracji Niemców, przecież mimo bez mała 6 lat wojny Hitler nie przyznał nikomu legii honorowej.  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Marca 2019, 14:04:54
Ot, taka ciekawostka funeralna z dawniejszych, choć nie tak odległych czasów. Tym razem zwyczaje starozakonne:

Zgodnie z biblijnym zapisem "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz", ciało powinno być pochowane w taki sposób, by nie utrudniać pełnego zespolenia z ziemią. Zwłoki muszą mieć styczność z ziemią, dlatego Żydzi przez setki lat chowani byli bez trumien.

W przeszłości w czasach epidemii niestosowanie trumien powodowało liczne kontrowersje, zwłaszcza, że nie wszystkie większe miejscowości posiadały cmentarze żydowskie i często zachodziła potrzeba przewiezienia zwłok nawet na dużej odległości. I tak przed laty Żydów z Warszawy chowano na cmentarzach w odległym Grodzisku Mazowieckim, a nawet w Sochaczewie. Anna Potocka z Rymanowa tak pisała w swoim pamiętniku: "Zmarłych Żydów nieraz całymi milami wożą. (.....) Żydzi trumien nie używają, więc Żyd zmarły jedzie najczęściej w worku zaszyty, w słomie zagrzebany, konie liche, więc przed każdą karczmą parę godzin popasają. Szlakiem, którym te kondukty szły, powymierali ludzie. W dobrach rymanowskich wybuchła zaraza w Rudawce" (cytat za: A. Potocki "Żydzi rymanowscy"). Władze podejmowały próby ograniczenia tego zjawiska. Przykładem tego jest treść rozporządzenia, wydanego w Galicji w 1884 roku: "Ciała zmarłych Izraelitów mają być z domu zaszłej śmierci na cmentarz miejscowy przenoszone lub przewożone bezwarunkowo w trumnach szczelnie zamkniętych i to bez względu na odległość cmentarza, na rodzaj choroby, która była przyczyną śmierci, czy w miejscu panuje jaka choroba gminna czy nie" (źródło: L. Hońdo "Nowy cmentarz żydowski w Krakowie"). Wywoływało to jednak protesty konserwatywnych środowisk żydowskich. W 1875 roku pismo "Izraelita" podawało: "Gdy przed paru laty pewna rodzina tutejsza zmarłego swego członka pochowała w trumnie, podniósł się krzyk straszliwy ze strony ortodoksji.....".

Więcej, tutaj:
http://www.kirkuty.xip.pl/pogrzeb_zydowski.htm

A tutaj jeszcze ciekawiej, bo historie cmentarzy żydowskich w różnych miastach:
http://www.kirkuty.xip.pl/fotogalerie.htm
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marca 2019, 17:25:40
Uj, bo to czytać trzeba ze zrozumieniem. Wszak mowa tylko o przewozie ciała w trumnie. Ani słowa o chowaniu.
Czyli wystarczyłoby, żeby gmina sprawiła dwie trumny przechodnie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Marca 2019, 22:48:39
Trumien nie było, ale może chociaż uchwyty do przenoszenia zwłok montowano?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 08 Marca 2019, 20:51:56
To zawsze był pewien problem; jakościowy można rzec - jak u opisanych wyżej starozakonnych oraz ilościowy, w szybko rosnących metropoliach. W czasach kolei żelaznej już już wydawało się że rozwiązanie jest w zasięgu ręki:

https://lookup.london/london-necropolis-railway/
https://en.wikipedia.org/wiki/London_Necropolis_Railway

Fajne logo swoją drogą...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2019, 08:13:49
Światło dzienne ujrzała historia zmiany czasu na zimowy/letni.
Wiadomo, że Niemcy, wiadomo, że I WŚ. Jednak pomysłodawcą był Anglik i do tego purytanin, który nie mógł znieść, że jak on rozpoczynał dzień o wschodzie słońca (ok 4), to robotnicy jeszcze spali. Wypisz wymaluj, jak Fasiol, z tą różnicą, że jak wiadomo purytanie rodzą się ślepi.
Co jeden luteranin wymyślił, inni zastosowali. Niemce podczas I WŚ uznali, że gdyby robotnicy zaczynali wcześniej pracę w fabrykach zbrojeniowych, to można by zaoszczędzić na oświetleniu pomieszczeń fabrycznych wieczorem. Jednak obawiano się, że zmiana czasu pracy doprowadzi do strajków. Zamiast więc przesuwać czas pracy, przesunięto cały zegar. Za nimi zrobiła to nie tylko okupowana Polska, ale i cały wojujący świat.
Co ciekawe, po wojnie zrezygnowano ze zmiany czasu i wrócono do tego dopiero po wojnie Jom Kipur, gdy sześciokrotnie wzrosły ceny ropy (znowu ci Semici...). W Polsce, po krótkich epizodach na przełomie lat 50 i 60, "na stałe" wprowadzono zmianę czasu w 1977 r.

Nawet sobie nie zdawałem sprawy, że prawie całą pierwszą dekadę życia spędziłem w okowach wolnego czasu! Czy dożyję powrotu do słodkiego, jednego czasu dzieciństwa?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Marca 2019, 08:45:29
...to można by zaoszczędzić na oświetleniu pomieszczeń fabrycznych wieczorem.

To powszechne wyjaśnienie które nie wydaje mi się zbyt prawdziwe. Od wynalezienia lampy naftowej warsztaty nie mówiąc o fabrykach doświetlano sztucznie z oczywistych powodów: na większości stanowisk okna były za daleko lub za wysoko.

Nawet sobie nie zdawałem sprawy, że prawie całą pierwszą dekadę życia spędziłem w okowach wolnego czasu! Czy dożyję powrotu do słodkiego, jednego czasu dzieciństwa?

Nie. Przykro mi. Zmiana czasu to oczywiście w dzisiejszych czasach idyjotyzm ale zostanie z nami do końca świata. Rok temu było nawet referendum (formalnie rzecz biorąc sondaż - bez konsekwencji prawnych) na poziomie UE i większość zagłosowała za zniesieniem zbędnej już zmiany. Na co zaczęli labidzić "byznesmeny" że no jak to: toż to by trzeba zupdejtować różne programy - o wiele lepiej dla dobra wspólnego gdy lud prosty jak debile czeka w stojącym w szczerym polu pociągu. I tak zostało: pomysł nie został bynajmniej anulowany, w końcu wola ludu itd ale odłożony na św Dygdy.

Nawiasem mówiąc na tym przykładzie dobrze widać "coś za coś" jakie występuje pomiędzy ustrojami w których społeczeństwo jest lekko trzymane za buzię (Rosja) a tak zwaną demokracją. W tym pierwszym dobry władca wsłuchał się w głos ludu i ekspertów i zmianę zniesiono. W tym drugim zadecydowały jak zawsze duże misie z forsą (vide również Brexit którego nie będzie bo powoli dociera do dość ciężkich mózgów że to finansowa strata). No ale za to populus mógł bezkarnie i do woli popyszczyć i dać wyraz...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Marca 2019, 09:25:19
Poważnie? Toż była rezolucja, jednoznaczne głosowanie społeczeństwa... Pewnie nie mogą teraz ustalić, który czas lepszy i będą odkładać decyzję jako ten brexit...
Ooo, znalazłem coś w miare aktualnego, może jednak, w 2021 :D
https://forsal.pl/artykuly/1401178,pe-za-zniesieniem-zmiany-czasu-w-ue-od-2021-roku.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Marca 2019, 09:36:25
Poważnie? Toż była rezolucja, jednoznaczne głosowanie społeczeństwa...

Było ale gwoli sprawiedliwości chyba niezobowiązujące.

bo w pierwotnym projekcie Komisji Europejskiej datą graniczną miał być 2019 rok - ano właśnie, a już jakoś tak "chyłem i tyłkiem" jest 2021. Potem będą wybory... itd.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Marca 2019, 11:40:20
Będzie większy galimatias niż był. Podobno według ostatniej propozycji zmiana czasu zostanie zniesiona, ale każde państwo członkowskie wybierze sobie przy jakim czasie pozostanie. Genialne...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Marca 2019, 12:36:20
Czas wyszehradzki, czas skandynawski, czas śródziemnomorski, czas bałkański... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2019, 13:09:23
Będzie większy galimatias niż był. Podobno według ostatniej propozycji zmiana czasu zostanie zniesiona, ale każde państwo członkowskie wybierze sobie przy jakim czasie pozostanie. Genialne...
A mi się podoba. Niech każdy kraj decyduje o tak prostych sprawach, jak zmiana czasu, albo kara śmierci, albo, czy marchewka jest owocem. Po co do tego unia? Cóż za problem przestawić zegarek, jak się przekroczy granicę? Przecież teraz także się tak dzieje.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Marca 2019, 13:31:12
Z tego co mi wiadomo, zamierzaliśmy zostać na letnim. Czyli de facto białoruskim.
Co kto lubi...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Marca 2019, 13:32:33
Cezar, ty nie mieszkasz przy granicy, prawda?
Mnie jednak robi różnicę, czy sklep jeszcze otwarty czy nie, jak jadę po piwo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Marca 2019, 13:47:18
Bo przy takiej granicy trzeba mieć dwa zegarki ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 14 Marca 2019, 14:11:14
Tokelau i Tonga  ;D

A przede wszystkim trzeba mieć dwa razy komunię. No skąd niby można mieć dwa zegarki?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Marca 2019, 14:17:22
No fakt. To może dwa telefony? Bruxa mogłaby mieć 2 telefony a w nich 2 różne karty: od polskiego i od czeskiego operatora 8)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2019, 15:58:34
Spokojnie są nie tylko telefony pokazujące dwa czasy, ale nawet pojedyncze zegarki. Wiem, bo miałem i komunię i bierzmowanie. Tylko na chrzciny dostałem jakiś czepek na głowę, który zasłaniał czas.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Marca 2019, 17:04:37
Telefon spryciula od razu na lotnisku Ovda zaczął mi pokazywać oba czasy. Permanentna inwigilacja!

Ale w czeskim Kauflandzie nadal mam polski zasięg, więc może się nie połapać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Marca 2019, 21:22:19
Mówiąc o czasach... i zegarkach, a w Strefie Gazy był czas słoneczny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Marca 2019, 08:40:30
To może o wielkim pisarzu? Otóż w czasach zaboru rosyjskiego bardzo promowany był, skądinąd niezły pisarz Mikołaj Gogol (Hohol, boć to Ukrainiec). Organizowane akademia na jego cześć napotykały jednak ogromny sprzeciw uczniów, a to ze względu na jego antypolską powieść „Taras Bulba” wówczas lekturę obowiazkową. I powiem wam, że się działo.

W Sandomierzu młodzież darła w czasie akademii rozdawane przez nauczycieli portrety pisarza.

W Płocku najpierw uczniowie zaczęli syczeć i gwizdać, gdy dyrektor nazwał w przemowie Gogola najwybitniejszym poetą słowiańskim. Podczas dalszych wystąpień hałasy się wzmogły, a kiedy chór zaczął śpiewać hymn państwowy, większość uczniów demonstracyjnie opuściła salę. Gdy dyrektor wybiegł za nimi, wymyślając im od durniów i grożąc, powrócili na salę i zgasiwszy światło, zaczęli tłuc szyby. Pomiędzy rosyjską publicznością wybuchła panika, dostojnicy i nauczyciele tejże narodowości zaczęli opuszczać salę. Za uciekającymi zaczęto rzucać kałamarzami z atramentem, (kto by teraz rzucił telefonem?), brnęli wszyscy po kostki w wodzie, poodkręcano bowiem kurki.

W kolei w takim Radomiu, uczniowie dogadali się z kolegami z chóru i orkiestry, ci ostatni wytworzyli kakofonię, a wyznaczeni z góry uczniowie rozsypywali drażniące proszki i rozlewali cuchnące płyny. Muzyka była fatalna, publiczność zaczęła masowo kichać i kaszleć, gubernator opuścił wraz z większością zebranych salę przed końcem uroczystości.

Zaprawdę powiadam Mela, uważaj przy organizacji akademii ku czci, a już zwłaszcza ku czci Gogola.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Marca 2019, 09:27:49
Na akademie najlepiej jakieś martwe dusze spędzić.

W Strefie nie byliśmy, a na Zachodnim Brzegu padało.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Marca 2019, 10:24:16
U Gogola występuje jeden z niezmiennie od lat bawiących mnie cytatów:

Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Marca 2019, 14:48:52
O tak, tak. Znam wielu prokuratorów i większość z nich to porządni ludzie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2019, 13:24:07
Jedna z wielbicielek zapytała Marka Twaina:
- Czy w miłości miał pan szczęście, czy pecha?
- Niestety, pecha. Jedyna kobieta na świecie, która kochałem, wyszła za mąż.
- Czy będę niedyskretna, jeżeli spytam za kogo?
- Za mnie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Marca 2019, 10:26:28
Dzisiaj będzie o trudnych sprawach spowiedzi i podstaw do spowiedzi.

Ksiądz spowiednik po wysłuchaniu spowiedzi Kardynała Richelieu przedstawił mu zarzut, że jest złym człowiekiem. Ten zagroził mu stryczkiem za ujawnianie tajemnicy konfesjonału.
Niestety, nie wiemy, czy kardynał zmienił spowiednika, czy ten zrozumiał aluzję…
W Polsce w zasadzie nie do pomyślenia było takie zachowanie ze strony króla, jednak magnaci już sobie bez problemów folgowali. Także magnatki. Katarzynę z Rzewuskich Radziwiłłową uraził pewien szlachcic, niejaki Czeszejko, który odważył się skarcić „swywolne życie” wojewodziny wileńskiej. Obrażona magnatka „sprowadziwszy kata do Białego Kamienia, gdzie mieszkała, bez żadnego sądu ściąć go kazała”.
Czy kochankowie jej w tym pomagali, nikt już wolał nie zapisywać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Marca 2019, 13:24:38
Cezarian, jaki Ty nienowoczesny jesteś... Może to kochanki były?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Marca 2019, 13:52:36
To fakt, konserwatysta ze mnie bez dwóch zdań. Ale to też były nie najnowsze czasy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Marca 2019, 15:54:44
Co mi przypomina, że za minionego systemu nie wiadomo było, za co karać śmiałków nazywających władzę idiotami. Za obrazę majestatu, czy za ujawnienie tajemnicy państwowej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Marca 2019, 18:19:31
A co to za tajemnica?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Marca 2019, 18:26:03
Poliszynela?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Marca 2019, 20:39:46
Poliszynela?
To on nie siedzi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 19 Marca 2019, 08:38:52
Poliszynela?
To on nie siedzi?
A co? Broniłeś go?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Marca 2019, 10:07:49
Poliszynela?
To on nie siedzi?
A co? Broniłeś go?
Chętnie, ale ja się karnymi sprawami nie zajmuję.

A skoro o tym mowa:

Własowcy.
Dzisiaj tragikomiczna, prawdziwa opowieść. Otóż kiedy w 1944 r. Amerykanie podczas walk w Normandii zostali poinformowani, iż na Wale Atlantyckim walczą oddziały Własowa, wystosowali ulotki do w języku rosyjskim zachęcające żołnierzy do przechodzenia na stronę aliantów. W nagrodę przyrzekano im zorganizowanie… możliwie szybkiego powrotu do ZSRR. Ku wielkiemu zdziwieniu Amerykanów nikt się nie zgłosił.

Tragedia zaś całej sytuacji polega na tym, że tu – przynajmniej w dużej części Amerykanie swoje przyrzeczenie spełnili po wojnie. Z wiadomy skutkiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2019, 11:32:23
Z okazji 1 kwietnia na Joemonsterze pojawiło się szereg ciekawych, historycznych fotografii:

Juliusz Cezar, gdy zorientował się, że wszyscy obecni na sali mają nóż, tylko nie on. 44 rok przed naszą erą.
(https://img.joemonster.org/i/2019/03/zatrzym_1kwietnia09.jpg)

Żołnierze Armii Czerwonej informują Józefa Stalina o ataku III Rzeszy na ZSRR (22 czerwca 1941 roku, zdjęcie koloryzowane).
(https://img.joemonster.org/i/2019/03/zatrzym_1kwietnia02.jpg)

Niezidentyfikowany mężczyzna, który odmówił wstania z miejsca podczas nazistowskiego pozdrowienia, Berlin, 1941 rok.
(https://img.joemonster.org/i/2019/03/zatrzym_1kwietnia18.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 01 Kwietnia 2019, 12:29:08
Ale był pod krawatem, więc nie awanturował się!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2019, 12:37:09
Na razie, ja go trochę znam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Kwietnia 2019, 19:26:19
Ten Juliusz to chyba też trochę koloryzowany...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2019, 19:56:47
Chcesz powiedzieć, że od lat przekoloryzowuje się wydarzenia id marcowych 44 BC?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Kwietnia 2019, 06:19:36
Trzeba by zapytać Gonza. Ale ten to dopiero koloryzator...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 12 Kwietnia 2019, 09:23:48
Dzisiaj tragikomiczna, prawdziwa opowieść. Otóż kiedy w 1944 r. Amerykanie podczas walk w Normandii zostali poinformowani, iż na Wale Atlantyckim walczą oddziały Własowa, wystosowali ulotki do w języku rosyjskim zachęcające żołnierzy do przechodzenia na stronę aliantów. W nagrodę przyrzekano im zorganizowanie… możliwie szybkiego powrotu do ZSRR. Ku wielkiemu zdziwieniu Amerykanów nikt się nie zgłosił.

Oni trochę zmienili front w czasie powstania w Pradze - niewiele to jednak dało.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Kwietnia 2019, 22:07:55
Baader mnie natchnął na przeglądanie strony okruchy.pl i taki smaczek o Sienkiewiczu:


Kiedy przed przyjazdem Mikołaja II do Warszawy w 1906 roku zastanawiano się nad sposobem przyjęcia cara, Sienkiewicz celnie i lapidarnie rzecz zilustrował:
Więc stanęła kwestia na tem
Jak pogodzić d… z batem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Kwietnia 2019, 23:36:59
Oooo, jest tam i o "Złotej różdżce" czyli bajkach dla niegrzecznych dzieci, Niemcy, końcówka wieku XIX.

https://okruchy.pl/czytam/zlota-rozdzka-czyli-bajki-dla-niegrzecznych-dzieci/
https://okruchy.pl/ciekawostki/niewinne-rymowanki-dla-dzieci/

To jedna z moich ulubionych teorii historycznych, na początku zabawna potem mniej. Ale po kolei. Co to w ogóle było; ano bajki z morałem, w którym "obuz" ponosi karę ale takie no... brutalne.

A na dzień czwarty… cóż szkoda słów:
Spójrzcie na Kacpra: blady jak nów!
Już niemal zniknął, nie wstaje prawie…
Dzień później umarł, no i po sprawie.


Po ptokach chciałoby się rzec. Dalej jest jeszcze lepiej i bez marginesu na wątpliwości:

Kto nie je zupy, ten umrzeć musi

No i można się śmiać z tego wszystkiego i z faktu że zdanie

Rózeczką dziateczki Duch Święty bić radzi,
Rózeczka nigdy zdrowiu nie zawadzi…


...jakieś takie przaśno swojskie jest, pasujące jak ulał do RP A.D. 2019... Tylko jest też i mroczna strona. Są i tacy co twierdzą iż te bajki wypaczyły całe niemieckie pokolenie. I tak wyrośli przyszli esesmani...




Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Kwietnia 2019, 08:51:50
Przednia historyjka. Ale Polacy także czytali te dziełko, a esesmanami nie zostali. Anglicy też nie. A Francuzi nawet nie zostali żołnierzami.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Kwietnia 2019, 23:53:13
Skandal w relacjach maltańsko-brytyjskich. Na zdjęciach zrobionych przez niemieckich lotników podczas bombardowania Malty z 1942 r. zlokalizowano stojący w porcie jacht ówczesnego króla W. Brytanii Jerzego VI, ojca Elżbiety II.  Jak się okazało, korona brytyjska nie zapłaciła opłat portowych przez ponad dwuletni postój jachtu na Malcie (nie mógł wypłynąć ze względu na bombardowania, miny i okręty podwodne). Wściekła Elżbieta II zapłaciła opłaty wraz z odsetkami. W rewanżu chce cofnąć order świętego Jerzego przyznany Malcie za walkę z Niemcami (obecnie naziści) podczas II WŚ. Sprawa jest jednak rozwojowa, bo historycy maltańscy dotarli do zapisków tureckich z czasów wielkiego oblężenia Malty w 1565 r. (ponoć nie uczestniczyli w nim naziści), z których jasno wynika, że w porcie „na gapę” stał okręt Elżbiety I…

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 02 Maja 2019, 07:19:21
Wszystko pomieszałeś! Ale to przecież nie dziwi, gdy pisane było o północy ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Maja 2019, 08:55:41
Wszystko pomieszałeś! Ale to przecież nie dziwi, gdy pisane było o północy ;D
Też mi nowość, ale to przez tych nazistów. Na przykład okazuje się, że Niemcy muszą tutaj za wszystko płacić więcej, a do kościołów generalnie ich nie wpuszczają,  przynajmniej dopóki nie zapłacą za zniszczenia z IIWŚ.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maja 2019, 11:21:00
Nadzwyczajne wydarzenie miało miejsce podczas oblężenia przez Turków Malty w 1565r. Ponad czteromiesięczne walki przerwała ogromna eksplozja w obozie tureckim. Jednak to nie zniszczenia i straty w ludziach tak przeraziły niewiernych, lecz fakt, że wybuchł… skład z białą bronią. Turcy zrozumieli, że zakon kawalerów maltańskich nie bez powodu chwali się, że jak trzeba to i krzyż maltański i na drzwiach od stodoły wystrzeli, czy jak mówiono podczas spowiedzi: jak pan Bóg dopuści, to Joannita i z krzyża popuści.  I nie były to popuszczenia rzucane na wiatr, gdyż jak powszechnie wiadomo, większość mieszkańców Malty to potomkowie joannickich zakonników.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Maja 2019, 16:38:08
To wszystko przez niekoszerną, pardon, nie halal dietę zakonników.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maja 2019, 16:51:12
To wszystko przez niekoszerną, pardon, nie halal dietę zakonników.

Opartą na rytualnych ofiarach z wietnamskich krewetek.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Maja 2019, 18:44:45
A dam to tu.
Wczoraj miała miejsce podwójna rocznica ważna dla naszego forum. Minęły 53 lata od wyemitowania pierwszego odcinka filmu "Czterej pancerni i pies". Druga co ciekawe również 53 rocznica też jest jakby pancerna bo związana nierozłącznie z prętami Harringtona.  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maja 2019, 19:36:08
Dwa pręty i kot?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Maja 2019, 19:52:02
Dwa pręty i kot?
W każdym razie obu prętom Harringtona oraz kotu życzymy 100 lat, wraz z dzielną załogą J z czołgu Rudy 102.
Tak, wiem
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maja 2019, 21:15:57
Załoga G chyba?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2019, 01:15:06
O właśnie, coś mi nie pasowało.
Fasiol, wstawaj!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Maja 2019, 14:52:53
Zdurniał Ty? O pierwszej w nocy to nawet Alvin śpi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2019, 15:01:25
Zdurniał Ty? O pierwszej w nocy to nawet Alvin śpi.
I tak się nie wytłumaczysz. O 5 rano także spałeś jak suseł.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Maja 2019, 15:32:19
Zgadza się, o 5 suśliłem. 20 minut później już nie, ale zaraz potem jeszcze 2 godzinki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Maja 2019, 18:09:37
Zgadza się, o 5 suśliłem. 20 minut później już nie, ale zaraz potem jeszcze 2 godzinki.
Skandal, życie prześpisz. I Achillesów szkoda.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Maja 2019, 20:38:18
To ja pójdę zrobię kisiel. Tak jak Stefan mnie uczył.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Maja 2019, 00:18:09
To ja pójdę zrobię kisiel. Tak jak Stefan mnie uczył.
Na rowerze?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Maja 2019, 11:34:26
Chyba tutaj, sprawa wygląda na niezwykle poważną. Ciekawe, czy archeolodzy odnaleźli ten kosz Mojżesza?

(https://img.joemonster.org/images/vad/img_48037/bc8a0946c287cee0be40e340326100f6.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Maja 2019, 15:09:17
Komisariat Rzeczny Policji w Warszawie mieści się po praskiej stronie, na Wybrzeżu Szczecińskim między mostem Świętokrzyskim a Śląsko-Dąbrowskim.
Jakby co.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Maja 2019, 16:43:58
A kosz? Mają?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Maja 2019, 17:50:00
Mają podbierak do wyciągania topielców.
Jakby co.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Maja 2019, 19:59:33
To nie to, wyraźnie musi być kosz. Może Gozna podpytać? Kto inny może mieć? Etiopia?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 12 Czerwca 2019, 08:49:18
Jak w zimie to raczej będzie ślizg? No i po co do Egiptu? Bilet na Pseudolino w dwie strony, start o jakiejś 5 z Gdańska, w Krakowie idziemy nad Wisłę, puszczamy koszyk, o powiedzmy 11 wracamy, idziemy spokojnie spać a od poniedziałku po południu zaczynamy wypatrywać koszyka, dbając o naładowanie telefonu by stosowne słitfocie ładnie wyszły i nie trzeba było akcji powtarzać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2019, 08:59:59
Wymyśliłeś sobie Acan bardzo przyjemny plan. Zgoda, ale co z Mojżeszem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Czerwca 2019, 12:54:58
Komisariat Rzeczny Policji w Warszawie mieści się po praskiej stronie, na Wybrzeżu Szczecińskim między mostem Świętokrzyskim a Śląsko-Dąbrowskim.
Jakby co.
I tu mi się przypomina opowieść dotycząca ujścia Wisły. Tam topielec potrafi sobie pływać z jednej strony rzeki na drugą nawet parę razy zanim ktoś postronny, a nie mundurowy, go znajdzie. Po obu stronach są różne komisariaty, a papierkowej roboty to nikomu nie chce się wykonywać. Szczególnie kiedy jest ciepło. Tyle, że jak jest ciepło, to topielec zaczyna się szybciej rozkładać i zbyt wielu szerokości rzeki może nie pokonać...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2019, 14:29:22
Jednak piranie lub choćby aligatory rozwiązałyby kilka problemów "rzecznych" komisariatów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Czerwca 2019, 20:20:53
Jak w zimie to raczej będzie ślizg? No i po co do Egiptu? Bilet na Pseudolino w dwie strony, start o jakiejś 5 z Gdańska, w Krakowie idziemy nad Wisłę, puszczamy koszyk, o powiedzmy 11 wracamy, idziemy spokojnie spać a od poniedziałku po południu zaczynamy wypatrywać koszyka, dbając o naładowanie telefonu by stosowne słitfocie ładnie wyszły i nie trzeba było akcji powtarzać.

Na tamie we Włocławku zrobiłabym jednak punkt kontrolny.

BTW, a kto u nas spełnia kwalifikacje na bezdzietną córkę faraona?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Czerwca 2019, 21:25:50
Chyba ja i moja żona?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Czerwca 2019, 21:33:26
Nie, to Brajan.

 A Grzegorz obstawiał przy powyższym zapytaniu posłankę Pawłowicz.
Albo Prezesa.
Ale kto by chciał dziecku takie rzeczy robić?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Czerwca 2019, 22:59:48
Ponoć...
Podczas radziecko-chińskiego konfliktu zbrojnego o Kolej Wschodniochińską w 1929 r. prostytutka w japońskim burdelu została przypadkowo zabita przez radziecki pocisk.
 Konsulat japoński pozwał radzieckiego dowódcę na 22 500 jenów. Kwota ta została wyliczona na podstawie tego, ile lat ta prostytutka mogła żyć, ilu klientów obsłużyć w tym czasie i ile dochodu przyniosłoby to budżetowi Japonii.

Biedacy, gdyby to było za cara, pozew miałby szanse powodzenia, ale za Stalina?

Dobrze, że nie było tam (?) Dziadka Jacka.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Czerwca 2019, 06:41:18
Ale brano pod uwagę stopniowe zmniejszanie zysków ze względu na, hmmm, zużycie warsztatu pracy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Czerwca 2019, 13:45:45
A Grzegorz obstawiał przy powyższym zapytaniu posłankę Pawłowicz.
Z posłanką Pawłowicz to lepiej nie zadzierać. Niejaki Vega robi film o polityce w Polsce i przed rzeczoną posłanką musiał uciekać aż do Japonii. Ale przesłał jej pozdrowienia wraz z fragmentem filmu jej poświęconym.  Podobno zrobił ją w swoim filmie zbyt podobną, czego jej oczy i uszy nie wytrzymały.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Czerwca 2019, 15:20:57
Ja też czasami w lustrze mam wrażenie, że jestem zbyt podobny do siebie. Dobrze, że o mnie filmów nie robią...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Czerwca 2019, 11:38:28
Ale brano pod uwagę stopniowe zmniejszanie zysków ze względu na, hmmm, zużycie warsztatu pracy?
To w ogóle jest ciekawe na ile następuje zużycie wraz z wiekiem warsztatu. Wydawałoby się to oczywiste,  ale czytałem o profesjonalistce, która ponoć z dużym powodzeniem uprawiała warsztat grubo po 70-tce. Ale to było w Amsterdamie, a tam ponoć jest inna kultura pracy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Czerwca 2019, 15:23:08
Nadrabiała doświadczeniem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Czerwca 2019, 16:04:26
Czasami w pracy wystarcza rutyna ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Czerwca 2019, 17:53:48
No chyba, że rzeczona profesjonalistka jest wirtuozką warsztatu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Czerwca 2019, 22:09:52
A, tutaj.
Pocztówka z Wersalu.

Tak się zastanawiam, co by było, jakby tak u nas ktoś popełnił taką alegorię Najjaśniejszej Rzeczypospolitej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Czerwca 2019, 22:13:49
Dla równowagi - Minister finansów w remoncie.

Ciekawe, czy stan finansów tłumaczy skąpy stan odzieży pani powyżej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 28 Czerwca 2019, 22:43:00
A, tutaj.
Pocztówka z Wersalu.

Tak się zastanawiam, co by było, jakby tak u nas ktoś popełnił taką alegorię Najjaśniejszej Rzeczypospolitej?
Jak to co by było? Kółka Różańcowe by już stały i protestowały...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Czerwca 2019, 19:57:00
Niewątpliwe minister ma nogi i ręce ubłocone po łokcie. Widać, pracował na kolanach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2019, 11:39:20
Męczę Was trochę wątkami szpitalno-funeralnymi, ale co robić, jak człowiek w tym pogrążon? Dla odmiany ciekawostka historyczna o traktująca o śmierci w 1565 r. Mikołaj Radziwiłła „Czarnego” (Stryj słynnej Barbary Radziwiłłówny, czyli Anny Dymnej). Otóż chorował on na podagrę. Żeby załagodzić dolegliwości z tym związane ponoć za poradą lekarza Żyda wysmarował się rtęcią, aby złagodzić cierpienia związane z chorobą. „Wkrótce po tym namaszczeniu wzmogły się bóle, dręczyły go przez całe trzy dni bez przerwy tak dalece, iż naprzód popękały mu oczy, uszy i gęba, następnie rozparło mu boki, a na koniec głowa rozszczepiła się na dwie części tak, iż opuszczony od Boga, w okropnym wyciem wyzionął ducha”.
A potem ludzie się dziwią, ze jest antysemityzm a nie antypodagryzm…
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Sierpnia 2019, 18:56:49
No, to się nazywa "ostatnie namaszczenie"...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Sierpnia 2019, 21:30:09
No, to się nazywa "ostatnie namaszczenie"...
Przez Żyda Wiecznego Tułacza... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Sierpnia 2019, 13:20:11
Męczę Was trochę wątkami szpitalno-funeralnymi, ale co robić, jak człowiek w tym pogrążon? Dla odmiany ciekawostka historyczna o traktująca o śmierci w 1565 r. Mikołaj Radziwiłła „Czarnego” (Stryj słynnej Barbary Radziwiłłówny, czyli Anny Dymnej). Otóż chorował on na podagrę. Żeby załagodzić dolegliwości z tym związane ponoć za poradą lekarza Żyda wysmarował się rtęcią, aby złagodzić cierpienia związane z chorobą. „Wkrótce po tym namaszczeniu wzmogły się bóle, dręczyły go przez całe trzy dni bez przerwy tak dalece, iż naprzód popękały mu oczy, uszy i gęba, następnie rozparło mu boki, a na koniec głowa rozszczepiła się na dwie części tak, iż opuszczony od Boga, w okropnym wyciem wyzionął ducha”.
A potem ludzie się dziwią, ze jest antysemityzm a nie antypodagryzm…

I to jest chyba pierwszy udokumentowany przypadek złapania kogoś "na lep" reklamy parafarafarmaceutyku...

Choć z drugiej strony na początku niezłej książki "Jak dawniej leczono" postawiono tezę iż mniej więcej do końca XIX wieku zabiegi (?) medyczne (?) uśmierciły więcej ludzi niż zeszłoby po pozostawieniu pacjentów po prostu własnemu losowi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2019, 14:20:52
Niewątpliwie. Jak patrzę na aplikowane mi kroplówki, zastanawiam się, ile osób musiało umrzeć, żeby nauczono się obchodzić z igłą i rurką, że o zbiorniczku nie wspomnę?
Z drugiej strony, warto pamiętać, że przez tysiąclecia medycyna coś tam jednak potrafiła. Zioła i naturalne składniki to jedno, a trepanacje czaszki, nawet w starożytności to drugi.
Choć faktem jest, że to wszystko małe miki, dopiero antybiotyki to było coś! Ciekawi mnie nanotechnologia w medycynie i to do czego nas doprowadzi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Sierpnia 2019, 17:22:15
Na razie testują na froncie dietetycznym - posiłki szpitalne już są w rozmiarze mikro, zdaje się?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Sierpnia 2019, 18:56:45
Na razie testują na froncie dietetycznym - posiłki szpitalne już są w rozmiarze mikro, zdaje się?
I tak i nie. Obiady normalne  objętościowo, nawet można poprosić o więcej ziemniaków. Najgorzej z kolacją. Dwie kromki, masełko i dwa plasterki czegoś. Można poprosić o trzeci, ale nie zawsze dadzą, zależy ile osób do kolacji w izolatce.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Sierpnia 2019, 20:45:10
Albo ile mają akurat w chłodni?

Swoją drogą taka chłodnia przy tych dzisiejszych upałach to by może była całkiem kusząca alternatywa...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Września 2019, 10:26:21
Czy Cortez był bogiem?
Dzisiaj historia, która – chyba – nawiązuje do głęboko zakorzenionej w naszej świadomości poczucia winy za podbicie przez okrutnego białego człowieka szlachetnych biednych Indian.
Jest rok 1519, Cortez ląduje w dzisiejszym Meksyku, gdzie spotyka wysłanników króla Azteków. I tu mamy słynną znaną wszystkim, opowieść o tym, jak Indianie uznali białych za bogów. Uznali, nie uznali, wątpliwości mieli, to fakt. Więc postanowili w możliwie najbardziej racjonalny sposób sprawdzić, czy mają do czynienia z bogami czy nie. Jak? Prosto, próbowali poczęstować Hiszpanów mięsem skropionym ludzką krwią. Gdy ci okrutni biali odrzucili tak łaskawą propozycję, wszystko stało się jasne. bogowie nigdy nie odmówiliby takiego posiłku.
Ergo weganizm nie miał wzięcia wśród Azteków, a przynajmniej ich bogów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Września 2019, 10:52:18
Tak było, zachowała się dokumentacja filmowa (koloryzowana).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 20 Września 2019, 09:09:55
Tak sie zdarzylo ze wylicytowawszy na WOSP przejazdzke klasycznym samochodem odbylem takowa z kumplem dwa tygodnie temu. Mozna sie bylo poczuc jak stary towarzysz... Ale nie urzadzalismy zadnych porwan :) I tak sie zdarzylo ze po raz pierwszy od cwierc wieku wszedlem do wnetrza swojej szkoly; no w zyciu bym sie nie spodziewal opuszczajac ja w 1993.

https://yadi.sk/a/fA75W-GaXgb5qA
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Września 2019, 10:13:02
Ciekawa rzecz, kiedyś trochę się tym jeździło jako pasażer. Choć zawsze bardzie podobał mi się starszy model.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Września 2019, 14:28:17
Ciekawa rzecz, kiedyś trochę się tym jeździło jako pasażer.

No nie miałam przyjemności.

Inna sprawa, że u nas na prowincji straszyło się raczej dziadem z worem.

Nie, też nie miałam przyjemności.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Września 2019, 10:04:11
Tymczasem 100 lat temu... Już wtedy korporacje udowadniały że ich produkty są cacy a winni wredni pośrednicy i mało kumaci klienci!

Siedmiu konduktorów zatruto się papierosami amerykańskiemi we Lwowie. Lekarz stwierdził. że papierosy te zawierają dużą dozę opium. Zdaje się, te nie Ameryka temu winna, lecz lwowscy domorośli fabrykanci papierosów.

http://100lattemu.pl/aktualnosci/z-ziem-polskich/36660-siedmiu-konduktorow-zatruto-sie-papierosami-amerykanskiemi-we-lwowie
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Września 2019, 12:19:30
Ciekawe, ciekawe, gdzie ten Lwów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 04 Października 2019, 09:15:57
Mam wrażenie że u nas nie trzeba było wojny, chodzi dokladniej o pogłowie ostatniej z kategorii:

Statystyka niemieckiego materyału rzeźnego.

Według najnowszych danych statystycznych Niemcy mają obecnie 17 milionów wołów, 9 mil. świń, 6 i pół mil. baranów. Ilość krów podczas wojny zmniejszyła się o 18 procent, świń o 62 proc., natomiast ilość baranów wzrosła o 23 procent.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 13-09-1919


http://100lattemu.pl/polityka-i-gospodarka/biznes?start=10
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Października 2019, 08:41:29
Świń też nie brakuje.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Października 2019, 23:10:56
Tylko Niemcy przed I WŚ i po to jakby nieco inne kraje?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2019, 11:17:11
Na stanowisku paleoarcheologicznym w Osorno odnaleziono najstarszy odcisk stopy w tym kraju – sprzed ok. 15 tys. lat. Po ułożeniu stopy naukowcy autorytatywnie orzekli, że człowiek ten przybył ze wschodu, najprawdopodobniej z Patagonii lub Norwegii. Na podstawie odcisku stopy są obecnie poszukiwani krewni tej osoby.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 06 Listopada 2019, 12:44:14
A to do ustalenia tożsamości nie był czasami pantofelek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Listopada 2019, 16:35:40
naukowcy autorytatywnie orzekli, że człowiek ten przybył ze wschodu

Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta...

No przecież wiadomo, że to Gonzo, czego tu dociekać?

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Listopada 2019, 16:55:26
naukowcy autorytatywnie orzekli, że człowiek ten przybył ze wschodu

Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Szedł pieszo, a objuczonego konia prowadził za uzdę. Było późne popołudnie i kramy powroźników i rymarzy były już zamknięte, a uliczka pusta...

No przecież wiadomo, że to Gonzo, czego tu dociekać?


My to wiemy, ale archeolodzy? Gonią nomen omen w piętkę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Listopada 2019, 11:16:03
Dzisiaj będzie historyjka o panującej ciągle, najgorszej królowej w historii Wielkiej Brytanii, tej która odziedziczyła imperium, nad którym słońce nie zachodziło, a pozostawi kadłubek w postaci Anglii i, być może, Walii. W czasach, gdy królowa Elżbieta II była jeszcze zdecydowanie młodsza, a jej imperium zdecydowanie większe, z duszpasterską wizytą udała się do Kanady. W ramach prezentu otrzymała od rządu dwa bobry. W momencie uroczystości, podczas której bobry oficjalnie przekazywano, te ni z tego, ni z owego, wzięły się za tak zwane czynności prokreacyjne (pewnie było po deszczu). Zdumiona królowa (jeśli istnieje u niej taki stan) zapytała opiekuna bobrów:
- Co one robią?
- Nie wiem Wasza królewska Mość, nie jestem jeszcze żonaty.” wybrnął zręcznie zapytany.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Listopada 2019, 21:03:28
Niejaki książę Karol w momencie wstąpienia Elżbiety na tron miał trzy latka, trzy i pół, i głową sięgał ponad stół.

Zawsze podejrzewałam, że podrzucili go kosmici...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Listopada 2019, 22:01:46
Zawsze podejrzewałam, że podrzucili go kosmici...
To by tłumaczyło ostatnie doniesienia jakoby zawitał na dwór królewski wraz z tęczą..
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Listopada 2019, 23:33:38
Niejaki książę Karol w momencie wstąpienia Elżbiety na tron miał trzy latka, trzy i pół, i głową sięgał ponad stół.

Zawsze podejrzewałam, że podrzucili go kosmici...
Kosmici być może, z anegdotki wynika natomiast niezbicie, że bobry, jako sprawców podrzucenia możemy wyeliminować.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2019, 01:39:12
Co prawda przykład Gonza pokazuje, że z powodzeniem można łączyć fizyczność z filozofią, jednak nie każdemu się udawało:

"Immanuel Kant całe swoje życie spędził w Królewcu i to w celibacie. Chociaż nie był pustelnikiem i lubił życie towarzyskie to jednak stronił od płci pięknej i nie chciał dzielić życia razem z kobietą, bowiem uważał, że celibat jest immanentną cechą filozofa. Jednak pewnego razu kolegom Kanta udało się go namówić, by przynajmniej ze zwykłej filozoficznej ciekawości poznał rozkosze uciech cielesnych. Zaprowadzili więc go do domu publicznego mając nadzieję, że jednak zmieni swój pogląd w tej materii. Gdy już było po wszystkim byli ciekawi jego wrażeń. A Kant na to: „ Rzecz sama w sobie jest przyjemna, tylko ruchy niegodne filozofa”.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Listopada 2019, 07:55:00
Co innego żwawe branie pióra w garść...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2019, 11:07:43
Co innego żwawe branie pióra w garść...
I moczenie go w inkauście?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Listopada 2019, 11:29:21
W szczegóły nie wnikam,  to już intymna sprawa filozofa, takie sam na sam że sobą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Listopada 2019, 16:11:43
W szczegóły nie wnikam,  to już intymna sprawa filozofa, takie sam na sam że sobą.
Zgoda, ale chyba nic w tym dziwnego, filozof głównie pracuje sam ze sobą, bo z innymi się przecież nie zgadza?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 26 Listopada 2019, 09:30:51
A Kant na to: „ Rzecz sama w sobie jest przyjemna, tylko ruchy niegodne filozofa”.

Nie wiem czy mogę to napisać długo przed 23:00 ale istnieje kilka pozycji, w przypadku których filozof może w ogóle nie wykonywać żadnych ruchów... Wniosek z faktu iż Immanuel K. ich nie doświadczył jest jeden (logiczny jak fakt ogłuchnięcia muchy w znanym dowcipie): po prostu zostały wynalezione później!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2019, 09:46:59
Albo trafił na niezbyt wykwalifikowaną profesjonalistkę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Listopada 2019, 10:08:42
Czy Kant na pewno już wiedział, że Słońce nie krąży wokół Ziemi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2019, 15:35:16
Albo trafił na niezbyt wykwalifikowaną profesjonalistkę.
Rozważam w tym kontekście opcję najbardziej prawdopodobną - ze skąpstwa Kant nie załapał się albo na bardziej wykwalifikowane profesjonalistki, albo na bardziej wykwalifikowane pozycje.

Czy Kant na pewno już wiedział, że Słońce nie krąży wokół Ziemi?
Bardzo dobre pytanie, sugerujące jak rozumiem, że wykwalifikowana profesjonalistka nie prezentowała tańca na rurze?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2019, 17:18:31
Albo, o zgrozo, został okantowany?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Listopada 2019, 20:08:59
Albo, o zgrozo, został okantowany?
Kazała mu rąbać... drzewo i jeszcze mu wytłumaczyła, że to jest noumen fenomenu prawdziwego rąbania?
A pieniądze zainkasowała?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Grudnia 2019, 19:38:34
Tymczasem... Czy Gonzo pod prysznicem serwował jakieś opowieści frontowe?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Grudnia 2019, 23:11:39
Z 70 roku z Palestyny? O! Jak najbardziej, ale to raczej dla wytrawnego, męskiego odbiorcy. ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Grudnia 2019, 23:23:54
No na przykład po ile chodziły te siedmioramienne anteny? Albo te płaskie ekrany na statywach? Czy co tam jeszcze niosą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Grudnia 2019, 00:00:21
Kamerę? Chyba pierwsza drewniana. Może produkcji japońskiej? Będzie halo, jak odnajdą się filmy.  A Gonzo coś przebąkiwał,  że  bierze się za sprzątanie garażu,  ale nikt tego poważnie pod prysznicem nie wziął.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Grudnia 2019, 00:12:01
Profesor ANDRZEJ SZCZEKLIK, przyjaciel i lekarz wielu krakowskich artystów (jego pacjentami byli min. Andrzej Wajda, Krystyna Zachwatowicz, Piotr Skrzynecki) wybudował sobie z rodziną piękny drewniany dom w Kościelisku, a Józef Tischner przyjechał go poświęcić. O wizycie swego ukochanego "gazdy" zwiedzieli się okoliczni górale, gromadnie zapragnąwszy, ma się rozumieć, uczestniczyć w uroczystości. Popili się wszyscy łącznie z gospodarzami tak, że ksiądz nazajutrz pojechał - zapomniawszy dom poświęcić. Konieczna była kolejna wizyta. W trakcie tych ceremonii nie doszło, chwała Bogu, do takich ekscesów jak w cytowanej z zachwytem przez Tischnera opowieści jednego z górali, który wspominając udaną imprezę, chwalił się z dumą, ale i z uszanowaniem: "Syćkie my rzygali, a pon burmistrz to nawet - za przeproseniem - wymiotowoł!".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 22 Grudnia 2019, 20:27:48
Zastanawialiście się kiedyś jak gwałtownie skończyła się historia komputerów domowych? Wszystko szło dobrze tak do 1993: małe Atari, C64, Amiga 500, Amiga 1200 która już naprawdę dużo potrafiła, Atari ST niezłe pod względem muzycznym, nieco uproszczona Amiga 600... i nagle pyk. Commodore upadło, inni poznikali, komputery PC przejęly scenę.

Oczywiście wiele tomów na ten temat napisano. Wśród teorii jest taka, że standard VGA umożliwił tworzenie gier na wspomniane PC. Najpierw słabawych ale coraz lepszych, w dodatku modułowa konstrukcja PC ("mało RAMu - dokup") umożliwiła proste (niekoniecznie już jednak tanie) podciąganie parametrów co w zamkniętych komputerach domowych było nie do zobienia ("albo pójdzie albo nie").

No dobra ale jaka gra przechyliła nieodwołalnie i bezpowrotnie szalę? I chyba mam kandydata. Trzeba się cofnąć w czasie. Jest rok 1993. Można kupić komputery z procesorem Intel 486 SX z częstotliwością procesora 33 MHz. Jednak wiadomo że są i lepsze. Student raczej nie ma na to dinejros ale są i DX 66 MHz. Na swiecie jest i Pentium ze sławnym błędem. I nagle w wyrastających wtedy jak grzyby po deszczu czasopismach o grach ukazuje się recenzja tego:

https://en.wikipedia.org/wiki/Strike_Commander
https://www.spidersweb.pl/2012/07/perly-lamusa-strike-commander.html

Wymagania zapierają dech: DX2 66... no owszem, ale najlepiej DX4 100 MHz lub lepszy (jaki na Teutatesa?! Pentium?). Recenzenci narzekają: taaa.... piloci to różny kolor skóry mają... do czego to dojdzie? Rysy twarzy zróżnicujcie to i GHz będą potrzebne do grania... Niemniej jednak zadziałał mechanizm psychologicznego kółka z zapadką: po spróbowaniu (i ew wymianie sprzętu) nie było już powrotu na proste komputery i relatywnie proste gierki. A może szkoda: świat IT mógłby dziś wyglądać zupełnie inaczej! :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 22 Grudnia 2019, 21:45:27
"The game takes place in a fictional near-future (2011) where significant political changes have occurred in the world."

 ;D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Grudnia 2019, 22:10:18
A o ZX Spectrum zapomniał ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 22 Grudnia 2019, 22:12:44
Mój pierwszy PC po Atari 600XE to 386SX z emulatorem koprocesora bez dysku twardego, bo chwilowo nie starczyło. I na tym pierwszy swój projekt na AutoCAD-ie narysowałem :D A i pograć w "Prince of Persia" itp. można spokojnie było...
Jak teraz komuś opowiadam, że 1 MB pamięci starczył i na systemowe 640 kB, i na emulator koprocesora, i na dysk wirtualny, to mi się przygląda jak dziwakowi jakiemuś...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 22 Grudnia 2019, 22:27:14
A o ZX Spectrum zapomniał ;)

Może niesłusznie pominąłem Gumiaka ale było tych 8bitowych za dużo. Amstrad, MSXy a także łabędzi śpiew tej kategorii czyli Sam Coupe :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Grudnia 2019, 11:07:27
Niemniej jednak zadziałał mechanizm psychologicznego kółka z zapadką: po spróbowaniu (i ew wymianie sprzętu) nie było już powrotu na proste komputery i relatywnie proste gierki. A może szkoda: świat IT mógłby dziś wyglądać zupełnie inaczej! :)
Bardzo ciekawe te rozważania, choć z cytowanym zdaniem - jako laik - się nie zgodzę. Nie byłaby ta gra, byłaby inna. Koła postępu z zapadką pan nie zatrzymasz, choćby na przeszkodzie stała rura, której nie można odetkać. A zastosowanie się zawsze znajdzie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 24 Grudnia 2019, 10:06:25
Oczywiście pominąłem wiele ważnych kwestii, podstawowa to rzecz jasna wypuszczenie z butelki dżina w postaci modularnego PC przez IBM, słabo bronionego patentami by zająć maksimum miejsca w sektorze firm a następnie nieudane próby zagonienia go tam z powrotem dobrym i drogim nieklonowalnym (patenty) PS/2. Jednak w mojej pamięci pozostało jak na widok Strike Commandera braciom amigantom trochę witki, jak mawiała podówczas młódź, opadły...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Grudnia 2019, 10:29:50
Egipcjanie pod osadę Tonego podchodzą!

https://olsztyn.onet.pl/archeolodzy-odkryli-na-warmii-ozdoby-wykonane-35-tys-lat-temu/dcx7sh6

A nie, to nie dziś. To już parę dnie temu było.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Grudnia 2019, 10:38:43
No, z takimi to trzeba uważać.

Wykopią za chałupą stare onuce po stryju i będą próbowali odcyfrować starożytny manuskrypt.
Albo stary żeliwny tłuczek od moździerza, co go jeszcze ś.p. babunia zgubiła, i będą się upierać, że to rytualny atrybut bóstwa płodności (im się wszystko z jednym kojarzy).

Ale można ich zatrudnić do przekopania zagonu pod ogórki.
Albo opróżnienia wychodka. Ponoć zwłaszcza tam najciekawsze rzeczy znaleźć można.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Grudnia 2019, 12:24:54
Szkoda że nie mamy wychodka w ogródku...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Grudnia 2019, 16:19:49
A jaki to problem?  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Grudnia 2019, 09:38:42
Oj tak tak. W stronach rodzinnych w latach sześćdziesiątych raz ktoś wykopał ogromną czaszkę a za nią równie okazałe (bez skojarzeń proszę) ziobro. Uznał że tyranozaurus i zamierzał czy nawet zdążył wezwać naukowców jednak pewien wiekowy tubylec wyjaśnił iż to szkielet okazałego konia jego praszczura który zdechł i został tamże pochowany (nadal mowa o koniu). Starszy pan zepsuł zabawę bo do dziś w tym miejscu powstałby pewnie kolejny park rozrywki z disco polo i plastikowymi dinozaurami w skali 2:1!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2019, 10:08:17
Dla sprawiedliwości przyznajmy, że bywa też odwrotnie: https://coord.info/GC6AB5J
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2019, 13:13:47
A moim zdaniem jest to bardzo ważne znalezisko udowadniające, że już wówczas istniał i dobrze funkcjonował Inpost. Tylko skrzynki i kody kreskowe były jeszcze drewniane.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Grudnia 2019, 14:07:30
A tymczasem na Helu powstał szlak (niebieski!) "Wokól helskich fortyfikacji" i teraz można sobie legalnie po wydmach pospacerować, przynamiej po tych lasem porośniętych. A i kesza ktoś już odpowiedniego zalożył :)
GC8FB6B
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2019, 14:12:27
Pan to umiesz zachęcić do zwiedzania :D
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Grudnia 2019, 14:16:01
A proszę bardzo :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2019, 14:44:15
Powinni jeszcze kesza zaznaczyć na mapce.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Grudnia 2019, 14:51:11
Nie da rady, to inny resort.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Grudnia 2019, 15:15:12
Dla sprawiedliwości przyznajmy, że bywa też odwrotnie: https://coord.info/GC6AB5J

No niezłe. Z takich nie do końca przemyślanych kuni to pewnie w ciągu ostatnich 100 lat zebrała się niezła stadnina...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Grudnia 2019, 15:38:14
Ostatnio przy kopaniu metra parę sztuk się znalazło, będą robić za atrakcję dla gawiedzi. Na razie mural, ale jest inicjatywa oddolna, żeby na stacji postawić przynajmniej re-koń-strukcję.

https://dzieje.pl/rozmaitosci/mural-na-pamiatke-znalezienia-na-budowie-metra-szczatkow-slonia-lesnego

A tu łatwo w sumie było założyć, że odkopano jakieś przedwojenne jatki: https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-szczatki-tura-znaleziono-na-budowie-metra-w-warszawie,nId,4217215

PS: a geocaching dostarcza takich historii więcej
https://coord.info/GC6CB53
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Grudnia 2019, 17:47:44
Fascynujące te historie. Jaka szkoda, że te mamuty, nosorożce i tury nie dożyły otwarcia metra...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2020, 10:57:41
Zawsze fascynują mnie lotniska w Niemczech.  Niby 70 lat po wojnie, a tu w Monachium przy odbiorze bagażu napisy: Stalingrad 1943, Kursk 1943, Leningrad 1944, Normandia 1944, Berlin 1945. I ogłoszenia przez megafon, że ranni spod Kurska proszeni są o zgłoszenie się do odprawy celnej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 08 Stycznia 2020, 11:13:46
A może film kręcili? Ostatnio podczas kilkudniowego pobytu w Krakowie też mi się coś nie zgadzało. Okazało się, że to właśnie z tego powodu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Stycznia 2020, 11:34:25
A może film kręcili? Ostatnio podczas kilkudniowego pobytu w Krakowie też mi się coś nie zgadzało. Okazało się, że to właśnie z tego powodu...
I myślisz, że to właśnie z powodu kręcenia filmu hasło do wifi to arbacht mach frei?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Stycznia 2020, 07:20:25
Tymczasem...

Był ktoś może?
Bo ciekawam, czy były ćwiczenia praktyczne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Stycznia 2020, 07:27:49
No co ty - to teoretycy ;) Zresztą, gdzie oni teraz znajdą peryferia Europy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2020, 10:08:47
My w kancelarii tradycyjnie umywamy ręce po rozprawach sądowych, choć przyznaję ze wstydem, nie we krwi, a w wodzie. Może być?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Stycznia 2020, 17:06:40
Ta tradycja to jeszcze od Poncjusza Piłata?

Peryferia to chyba zależą od definicji.
Peryferiów i Europy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Stycznia 2020, 23:47:17
Centrum to chyba tylko Warszawa, oczywiście z wyłączeniem Pragi?
A Gonzo pierwszy raz w życiu poleciał samolotem. Córki, które załatwiły mu wycieczkę, bardzo długo namawiały go, żeby nie zabierał do samolotu konia jucznego. Przekonały, ale chociaż obrok wziął. Opowiadał, że na miejscu spotkał Atenę. Niestety, to już w zasadzie staruszka, stwierdził. Kiedyś to ona była fallus, to znaczy pallas - pana, rozczulił się. A teraz tylko ryczy.
Na widok Gonza.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Stycznia 2020, 06:53:08
Centrum to chyba tylko warszawa

Zależy gdzie ją zaparkować.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Stycznia 2020, 07:20:08
Warszawa, Syrena, Wołga - o właśnie, może peryferia Europy to Wołga?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Stycznia 2020, 07:57:59
Czarna?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Stycznia 2020, 10:07:34
Warszawa, Syrena, Wołga - o właśnie, może peryferia Europy to Wołga?
A może Pobieda?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 28 Stycznia 2020, 15:12:53
Czarna?

Się nie ma co śmiać. Dzieci porywała.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Stycznia 2020, 15:21:31
Czarna?

Się nie ma co śmiać. Dzieci porywała.
I zostawały bez krwi ostatniej, biedulki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Lutego 2020, 15:52:30
Zdjęcie podpisane w starej "Polityce" (2010-12-19) jako: "Milicja Obywatelska podczas likwidacji bimbrowni w okolicach Radomska, 1946 r.". Sądząc po czapkach mocno na bakier, sporo chłopaki już chyba zlikwidowali...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2020, 16:38:49
Ja pierdziu, 74 lata minęły, a nic się nie zmieniło, policja dalej likwiduje bimbrownie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Lutego 2020, 17:20:59
Ten w środku to jakiś TW?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2020, 23:21:12
Ten w środku to jakiś TW?
Może kułak, albo TW Kułak?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Kwietnia 2020, 19:29:42
Chyba jednak do tego wątku?(https://img.joemonster.org/i/2020/04/05-20200402215242.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Kwietnia 2020, 21:11:25
No, tego się nigdy nie da wykluczyć.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Kwietnia 2020, 23:08:22
No, tego się nigdy nie da wykluczyć.
W jego wieku...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Kwietnia 2020, 08:11:05
W 1 wieku naszej ery nie było chorób współistniejących?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 04 Kwietnia 2020, 08:55:14
Gonzo mówił że były, np alkoholizm.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Kwietnia 2020, 12:16:18
W 1 wieku naszej ery nie było chorób współistniejących?

Gonzo mówił że były, np alkoholizm.
NIektóre były, niektóre nie. Na przykład syfilisu nie było. Przynajmniej nie w Palestynie... chciałem rzec w Judei oczywista.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Kwietnia 2020, 18:54:16
Były współmieszkaniec (pozdrawiam Sebastiana jeśli to czyta!) podsunął mi tę oto stronę. Rzecz jest raczej długofalowa a nie UKF-owa niemniej niezwykle ciekawa. Choć ze smutnym raczej zakończeniem... Zapraszam zatem na wycieczkę do Radiowego Centrum Nadawczego w Konstantynowie, niezwykłego nawet dziś osiągnięcia techniki:

http://www.rcnkonstantynow.pl/boveri/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Kwietnia 2020, 21:22:41
Niektórzy do dziś nasłuchują na falach długich i średnich, znam paru takich na forum radiopolska.pl ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 17 Kwietnia 2020, 10:11:23
Na falach krótkich, niestety, prawie sami Chińczycy. Szczególnie bawią mnie ich audycje nadawane po rosyjsku.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Kwietnia 2020, 10:20:29
Już nie pamiętam, a do zagłuszania wrogich stacji także służył?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 17 Kwietnia 2020, 10:35:38
Już teraz  nie ma zagłuszarek. Pewnie dlatego, że inf. idzie głównie przez net, a nadawanie na AM to raczej kwestia wielkomocarstwowych tęsknot/megalomanii.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 27 Kwietnia 2020, 10:17:33
Wśród zalewu lepszych, gorszych, słabych, głupawych i całkiem... dobra nieważne, filmów na YT (po polsku "TyTrąbo"), da się niekiedy wyszukać prawdziwe perełki. I takie coś podsunął mi kumpel wczoraj. Kanał nosi nazwę "Tajemniczy świat Żydów". Odcinków jest masa, raczej krótkich choć bywają i takie tematy podzielone na kilka części. Pewien chasyd świetnie mówiący po polsku (z ogólnej scenografii intra do poszczególnych epizodów wynika że mieszka w jakimś dużym nieście w USA - może ktoś rozpozna "skyline") omawia różne pojęcia związane z judaizmem i generalnie z życiem mniej lub bardziej ortodoksyjnych Żydów. Sporo humoru, zdrowy dystans do różnych stereotypów (facet ma kolekcję figurek "Żyda z pieniążkiem" i bardzo je lubi), rzecz jest bardzo ciekawa i wciąga niczym chodzenie po bagnach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Kwietnia 2020, 10:48:20
No właśnie mnie się objawił na algorytmie odcinek o czulencie. Ale nie przebrnęłam przez część teoretyczną.
Parę lat temu zresztą znalazłam anglojęzycznego rabina, który nie tylko praktycznie pokazywał, jak się to robi, ale i z takim smakiem opowiadał, ze podjęłam się przedsięwzięcia i to z bardzo pomyślnym skutkiem.
Chociaż łatwo nie było, bo porządnie marmurkową wołowinę to u nas chyba trudniej dostać niż świeżą jagnięcinkę...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Kwietnia 2020, 21:11:44
Dzięki Baader za info, z przyjemnością obejrzę. A potem poddamy to konstruktywnej krytyce... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Maja 2020, 00:31:39
Zastanawialiście się kiedyś nad pochodzącym trochę z innego świata zakończeniem znakomitej (jakże inaczej) powieści pana St. Lema, "Głos Pana"? Pojawia się tam przekład wiersza "The Garden of Proserpine" pana Swinburne'a w przekładzie... no własnie. Niby Wilama Horzycy:

https://web.archive.org/web/20170302194118/http://www.linux.net.pl/~wkotwica/swinburne.html

Przekład jest gęsty i mocny jak przedegzaminacyjna kawa, moim - niepoetyckim, korposzczurzym i technicznym - zdaniem lepszy od oryginału ale nie w tym rzecz. Z opisu na stronie wynika że w sumie nie wiadomo kto i kiedy rzecz przetłumaczył. Ktoś wie ale nie ma dowodów, ktoś przypuszcza... Może faktycznie Obcy? :)

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maja 2020, 08:39:01
Trzeba by zrobić analizę porównawczą z innymi dziełami pana tłumacza.

Co do źródeł... Wzorem Wikipedii wymagamy wszędzie zacytowania źródła swojej wiedzy, co prowadzi czasem zabawnych sytuacji. Koledze keszerowi Recenzent zwrócił uwagę przy publikacji skrytki, że nie podał źródeł i bibliografii, i ze to brak szacunku dla autorów badań itd. Kolega się gęsto tłumaczył, że nie sądził, że to konieczne, skoro opisał właśnie materiał z własnych badań doktoranckich...

Miłosz mógł zwyczajnie wiedzieć. Mógł to usłyszeć od samego Horzycy. Nie musiał tej informacji zaczerpnąć z jakiegoś drukowanego źródła. Wszak te drukowane źródła też ktoś musi napisać, bywa, że z głowy. I to jest ostatecznie - źródło.


BTW, spoko stylówa na zdjęciu p. Horzycy w Wikipedii. Domniemywam, że przedwojenna?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Maja 2020, 12:17:15
Rzeczywiście doprowadziliście rzecz całą do punktu, w którym należy się zastanowić, od którego momentu powinienem cytować siebie? Od pierwszego wypracowania?
Zrąbił nam się wątek poetycki i tak trzymać!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maja 2020, 18:20:37
No właśnie... Jeżeli historycy powołując się w swoich pracach na źródła dotrą do Galla Anonima, to co dalej? Z kogo/czego, z jakich źródeł korzystał rzeczony Gall? Przecież nie podał?
Czy takie anonimowe źródło jest wiarygodne?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Maja 2020, 21:58:39
Dobrze, że Gonzo w zasadzie nie parał się literaturą, bo przez te rydwany nie bardzo miał czas, bo mielibyśmy rozwiązany problem źródła pierwotnego.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Maja 2020, 22:53:04
BTW, spoko stylówa na zdjęciu p. Horzycy w Wikipedii. Domniemywam, że przedwojenna?

Jakoś nie zajrzałem wcześniej... No lepszy od oryginału!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Czerwca 2020, 08:18:03
Tymczasem, byli kiedyś czasy, jako i zawsze bywają...

Tak sobie myślę, że do polityki, nawet na szczeblu lokalnym, trzeba mieć odpowiednie serce i kręgosłup moralny. Rzeczony wójt razem z całą rodziną zapewne znakomicie by się dzisiaj odnalazł w strukturach samorządowych. A może i nie tylko?

Cytuj
Dziś będzie o sławetnym wójcie lipnickim, Peszku.

Wójt Peszek zachował się w kronikach głównie z powodu pozostawania na bakier z prawem - co jest o tyle zabawne że w dawnych wiekach urząd wójtowski był związany głównie z sądownictwem. Otóż w 1408 tenże Peszek i rajcy lipniccy musieli zapłacić 4 grzywny kary Wilhelmowi z Podgaja za "uwięzienie, pobicie i zakucie w dyby jego ludzi". Poza tym jegomość Peszek nie uważał za stosowne przychodzić na rozprawy sądowe (jak w tymże samym roku na proces przeciwko Mikołajowi Lipnickiemu, czy też jakiś czas później na sprawę z Janem z Chronowa - za co zresztą sąd zaproponował mu karę: 2 razy po pół grzywny. Nie wiemy, czy Peszek skorzystał z oferty.

Wiemy natomiast że sprzedaje po jakimś czasie swoje wójtostwo (ściślej: był właścicielem części), ale chyba przy okazji kręcił jakieś wałki bo już po chwili nabywca sądzi się z nim o zapłatę 50 grzywien. I chyba wygrywa, ale łotr Peszek nie płaci bo nabywca odrębnym postępowaniem ściga go o te pieniądze...

Nie trafił jednak na byle leszcza, co by się sądów bał!

Jak czytamy bowiem w archiwach, "Peszek wójt w Lipnicy ma złożyć przysięgę, że nie znieważył ławników sądu wyższego prawa niemieckiego na zamku krakowskim w momencie, gdy kierowali wobec niego skargę". Boże, jaka to musiała być pyszna scena - bo zakładam, patrząc na dossier wójta, że jednak znieważył. Jakże piękne przykłady wyzwisk i przekleństw daje nam staropolszczyzna. Czy lżył matki ławników, a może sposób ich prowadzenia, czy też znieważenie miało charakter ogólny - tego niestety się już nie dowiemy.

W 1419 Peszek odchodzi z tego świata. Zostawia dwóch synów, Hanlina i Mikołaja zwanego Klosze vel Close (jesteśmy niecały wiek po lokacji miasta, żywioł niemiecki jeszcze się tli) a także nieutuloną w żalu drugą małżonkę Małgorzatę. Jak bywa w takich sytuacjach, rodzina zgodnie idzie do sądu, wyrwać sobie spadek. Domniemywać należy, że biedne sierotki położyły łapy na ojcowskim majątku w całości, gdyż to Małgorzata pozywa ich o "60 grzywien wiana, 10 grzywien wyprawy, 5 grzywien złota zapisanych jej przez męża oraz 10 grzywien szerokich groszy i 10 grzywien pospolitych pożyczonych przez Klosza i Hanlina". Znaczy buce nie dość że wzięły nieswoje pieniądze to jeszcze nie chciały oddać pożyczonych. Znać krew ojcowską!

Ostatecznie strony zawierają ugodę, w czym wydatnie pomaga pleban lipnicki, ksiądz jegomość Jędrzej zwany Moczygardło (sic!).

A w tym samym czasie burgundzki książę dostaje siekierą w głowę, król Jagiełło zostaje trafiony piorunem zaś w Pradze siedmiu facetów wylatuje przez okno, po prawdzie nie z własnej woli.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 13 Czerwca 2020, 11:28:46
w Pradze siedmiu facetów wylatuje przez okno, po prawdzie nie z własnej woli.
[/quote]

To mi przypomina fragment z "Chłopaków Anansiego" pana Gaimana: Wyspa należała do Hiszpanów, potem do Brytyjczyków, potem do Holendrów, potem znów do Brytyjczyków, a potem na krótki czas, po uzyskaniu niepodległości w 1962, do majora F.E. Garretta, który przejął władzę, zerwał stosunki dyplomatyczne ze wszystkimi krajami prócz Albanii i Konga i rządził krajem żelazną ręką aż do swej pechowej śmierci po wypadnięciu z łóżka kilkanaście lat temu. Wypadł dość nieszczęśliwie, łamiąc sobie mnóstwo kości, mimo obecności w sypialni całego oddziału żołnierzy, którzy zeznali zgodnie, że próbowali bezskutecznie uratować majora Garretta przed upadkiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Czerwca 2020, 17:20:28
Jak to nieszczęścia chodzą po ludziach...

Mnie się oczywiście przypomniało rownież...

Cytuj
Koniec świata w Roku Pańskim 1420 nie nastąpił. Choć wiele
wskazywało na to, że nastąpi.

Nie sprawdziły się mroczne proroctwa chiliastów,
przepowiadających nadejście Końca dość precyzyjnie – na rok
mianowicie 1420, miesiąc luty, poniedziałek po świętej Scholastyce.
Ale cóż – minął poniedziałek, przyszedł wtorek, a po nim środa – i
nic. Nie nastały Dni Kary i Pomsty, poprzedzające nadejście
Królestwa Bożego. Nie został, choć skończyło się lat tysiąc, z
więzienia swego uwolniony Szatan i nie wyszedł, by omamić narody
z czterech narożników Ziemi. Nie zginęli wszyscy grzesznicy
świata i przeciwnicy Boga od miecza, ognia, głodu, gradu, od
kłów bestii, od żądeł skorpionów i jadu węży. Próżno oczekiwali
wierni nadejścia Mesjasza na górach Tabor, Baranek, Oreb, Sion i
Oliwnej, nadaremnie oczekiwało powtórnego przyjścia Chrystusa
quinque civitates, przepowiedziane w Izajaszowym proroctwie pięć
miast wybranych, za które uznano Pilzno, Klatovy, Louny, Slany i
Żatec. Koniec świata nie nastąpił. Świat nie zginął i nie
spłonął. Przynajmniej nie cały.

Ale i tak było wesoło.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 13 Czerwca 2020, 18:55:17
Ale i tak było wesoło.

O na pewno. Tylko kaczorek następnego dnia musiał być konkretny... A tymczasem 100 lat temu...

liczba zabitych podczas poniedziałkowych zaburzeń wynosi 11 osób. Rząd krajowy wdrożył śledztwo celem stwierdzenia, dlaczego żandarmerya użyta broni palnej. Obecnie panuje w mieście spokój. Zaburzenia wywołały kobiety, które zademonstrowały przeciwko wysokiem cenom trześni.

Głos Śląski, 12-06-1920


A teraz jak trześnie po 60 PLN to nawet śliwy nikomu nie nabijają...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Czerwca 2020, 19:26:39
Wszystko jeszcze przed nami.

Za to rząd będzie mógł zapowiedzieć szumny projekt wsparcia dla tych, co sie zadłużyli, żeby pietruszkę do zupy włożyć.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Czerwca 2020, 19:48:48
Jedzenie zupy będzie zakazane, przynajmniej biednym emerytom!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 13 Czerwca 2020, 20:47:09
Ale ja lubię zupy  :(
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Czerwca 2020, 20:49:03
Ale chyba jeszcze nie jesteś emerytem, żebyś musiał się martwić?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 14 Czerwca 2020, 08:47:29
Martwię się na zaś.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Czerwca 2020, 22:43:55
Unboxing myszy komputerowej sawietskowo praizwodstwa. Co ciekawe wykonana w zakładzie wcale nie im. Lenina, Dzierżyńskiego czy t.p. ale w fabryce "Marsjanka" (sic!)

https://pikabu.ru/story/sovetskaya_myish_7486645?utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com&utm_campaign=dbr
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Czerwca 2020, 00:04:26
Istotnie, futuriczeskaja...

Ale jak zwykle bywa na branżowych blogach najbardziej wartościowy jest dział komentarzy.  Zawsze znajdzie się ktoś poszukujący konkretnej porady, na ten przykład:
Кстати, может подскажете как к жене в порт Стык-2 подключиться? Не даёт ведь! Только портом Стык-1 даёт пользоваться!
I oczywiście znajdzie się wielu fachowców spieszących bardzo z konkretnymi odpowiedziami, ba! niektórzy wręcz nawet oferują zajęcie się problemem osobiście...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Czerwca 2020, 21:52:43
Ale i tak było wesoło.

O na pewno. Tylko kaczorek następnego dnia musiał być konkretny... A tymczasem 100 lat temu...

liczba zabitych podczas poniedziałkowych zaburzeń wynosi 11 osób. Rząd krajowy wdrożył śledztwo celem stwierdzenia, dlaczego żandarmerya użyta broni palnej. Obecnie panuje w mieście spokój. Zaburzenia wywołały kobiety, które zademonstrowały przeciwko wysokiem cenom trześni.

Głos Śląski, 12-06-1920


Czyli, podłoże zamieszek było rasistowskie, czy antyrasistowskie? Oczywiście według obecnych kryteriów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2020, 10:18:19
Uczty w starożytnym Rzymie.
Jak pito na słynnych leżących imprezach w starożytnym Rzymie? W ciągu samego posiłku niewiele. Podczas deseru także zachowywano umiarkowanie, ale potem zaczynało się tzw. commisatio, będące zwykłą pijatyką. Jeden z gości, wybrany na przewodniczącego uczty, dawał hasło do wychylania jednym tchem (wówczas nie znano jeszcze słynnego okrzyku: „jedną zapałką”, co najwyżej: „jedną hubką i krzesiwem”) kolejnych pucharów, określając ich ilość dla każdego biesiadnika i decydując, ile wina ma być jednorazowo wlane do kielicha. I tu uwaga, bo ilość ta wahała się pomiędzy 0,05 a 0,5l, natomiast trunek należało wypić bez tegoż wahania, czyli od razu i na raz, znaczy jedną hubką i krzesiwem. Przyjętym zwyczajem było przypijanie do siebie z jednego naczynia i wypijanie za czyjeś zdrowie tylu toastów, ile liter liczyły sobie jego trzy imiona. Pito też pod improwizowane hasła, nierzadko zawierając refleksje filozoficzne – najczęściej na temat krótkości życia, a więc coś w stylu: kto z nami nie wypije, ten z westalką w jamie zgnije.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lipca 2020, 10:23:31
To nadal znane praktyki. Pamiętam ekipę doktorów czegośtam, którzy nocowali w Dufałce w drodze na sympozjum i u nas urządzali sobie sympozja w oryginalnym, starożytnym tego słowa znaczeniu (edukowani ludzie w końcu).
Nie powiem, kulturalni ludzie, zawsze wycierali podłogę po libacjach (również w oryginalnym znaczeniu)...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2020, 10:37:55
Gonzo, nauczony jeszcze na starobabilońskich ucztach twierdził, że ważna jest nie tylko kultura picia, ale i sztuka wycierania po piciu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 23 Lipca 2020, 15:05:12
Jeśli komuś znudził się łork from hołm i ogólny cyrk dookoła to proszę. Robimy mentalne "cyk" i skaczemy do świata gdzie historia potoczyła się inaczej. Witajcie w Confederate States of America!

Trailer: I całość:

"Młodzi ludzie uwielbiają handel niewolnikami w internecie. To ważna gąłąź gospodarki, obrotami ustępująca wyłącznie przemysłowi porno"!

To że życzliwie odnieśli się do polityki pewnego malarza z wąsikiem jest w sumie oczywiste. Ciekawe że Richard Nixon był na swoim miejscu w tej wersji historii. No i konfederacka flaga na Księżycu wygląda o wiele lepiej niż stars and stripes ale to tylko moje zdanie. Jestem trochę nieobiektywny bo dość często jeździłem konfederackim autobusem z Tarnowa do domu w czasach szkolnych (kierowca miał w środku wielką flagę i liczne proporczyki, aż dziwne że nie występował w szarym/piaskowym mundurze) no i na miejscu, niczym w "Przeminęło z wiatrem" rósł tytoń i pasły się stada indyków...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2020, 15:37:35
Rzeczywiście, ciekawe czy w CSA poszłoby wszystko, jak u nas, na przykład stopniowe uznanie, że osoba znęcająca się nad niewolnikiem, podlega karze? A schroniska? Aż strach temat rozwijać...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lipca 2020, 22:24:33
stopniowe uznanie, że osoba znęcająca się nad niewolnikiem, podlega karze?

To zależy - nad własnym, czy nad cudzym?
To ważna kwestia, nad którą ludzkość zastanawiała się już kilka tysięcy lat temu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lipca 2020, 23:08:31
stopniowe uznanie, że osoba znęcająca się nad niewolnikiem, podlega karze?

To zależy - nad własnym, czy nad cudzym?
To ważna kwestia, nad którą ludzkość zastanawiała się już kilka tysięcy lat temu.
Nie wiem, czy obecnie byłaby ważna. Wszak postęp postępuje i teraz podlegasz karze, jak się znęcasz nad psem. Wszystko jedno swoim, czy cudzym. Ponoć komary twierdzą, że to dyskryminacja, że o stonce nie wspomnę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lipca 2020, 12:26:02
Kolejny dowód na to, że jeśli coś się na tym świecie zmienia, to na pewno nie ludzie:
(https://img.joemonster.org/i/2020/07/05-20200726192402.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Lipca 2020, 13:38:18
Spodnie? To musiał być jakiś barbarzyńca, nie legionista...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lipca 2020, 14:33:46
Słuszna uwaga. Może najemnik, a może spodnie to tylko eufemizm?
Choć odnoszę nieodparte wrażenie, że nie o spodnie lub spódniczkę tu chodzi... 8) 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Lipca 2020, 22:22:44
Choć odnoszę nieodparte wrażenie, że nie o spodnie lub spódniczkę tu chodzi... 8) 

Zdecydowanie, o ile pierwszysch 10, niechby 100 tłukących się moze jeszcze wiedziało o co chodziło na początku, pozostali po prostu wzięlu udział w tzw zadymie wyłacznie przez tradycję (żywą zresztą w tamtych okolicach do dzisiaj).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Lipca 2020, 22:58:10
Choć odnoszę nieodparte wrażenie, że nie o spodnie lub spódniczkę tu chodzi... 8) 

Zdecydowanie, o ile pierwszysch 10, niechby 100 tłukących się moze jeszcze wiedziało o co chodziło na początku, pozostali po prostu wzięlu udział w tzw zadymie wyłacznie przez tradycję (żywą zresztą w tamtych okolicach do dzisiaj).
Nie tylko tam. Nie wiem, czy w krótki słowach nie streściłeś przebiegu większości wojen na świecie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Sierpnia 2020, 15:15:36
 Ponieważ dzisiaj jest 3 sierpnia, to warto wspomnieć, co się wówczas działo podczas Powstania Warszawskiego. Dzisiaj relacja znanego wszystkim świadka:

Teorię "dwóch bram" sformułował aktor ZDZISŁAW MAKLAKIEWICZ:- Trzeciego dnia powstania idę z kumplem ulicą, a tu nagle jak nie trzaśnie bomba. Prysnęliśmy do dwóch bram, w dwie różne strony. Dziś kumpel jest wiceministrem, a ja drugorzędnym aktorem. I to dlatego, że ja wpadłem do bramy z kobietami i dziećmi, a kumpel do tej, w której stali chłopcy z Armii Ludowej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Sierpnia 2020, 10:32:42
 Jak wiadomo, król Zjednoczonego Królestwa, Jerzy IV (król w pierwszych dekadach XIX w.), miał duże problemy ze swoją żoną, Karoliną Brunszwicką. Małżeństwo to było totalną klapą uczuciową, jednak z różnych przyczyn nie mogło być rozwiązane. Któregoś dnia, wkrótce po śmierci Napoleona, do gabinetu króla Jerzego wpadł zdyszany jego osobisty sekretarz z radosną nowiną:
- Wasza wysokość, twój zaprzysięgły wróg nie żyje.
Król złapał oddech, po czym odparł:
- Ale, aale, powiedz mi, czy zmarła śmiercią naturalną?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Sierpnia 2020, 18:19:06
Za czasów Henryka VIII nie do pomyślenia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Sierpnia 2020, 20:05:38
Za czasów Henryka VIII nie do pomyślenia.
Coś w tym jest, czyli jednak postęp?
Wracając do Henryka VIII, to można powiedzieć, że żona nie Paryż, nie warta mszy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Sierpnia 2020, 09:33:43
Tymczasem, jakby kto sobie chciał poszerzyć horyzonty: https://wielkahistoria.pl/najpopularniejsze-obelgi-i-wyzwiska-w-sredniowiecznym-krakowie

Ciekawość swoją drogą, czy większą wagę miało pomówienie, że jakaś pani "włóczy się do mnichów, aby źle z nimi czynić", czy że "się codziennie ze scholarami kładła"?
Oczywiście zakładając, że udowodniono, że to pomówienie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2020, 10:14:32
"Na drugim miejscu wśród sądzonych spraw znalazły się obelgi natury seksualnej." To teraz chyba się proporcje odwróciły?
Sam artykuł jednak troszeczkę mnie zawiódł. Zamiast proporcji można było przytoczyć więcej przykładów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Sierpnia 2020, 12:51:30
I tak byłyby po łacinie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2020, 13:08:46
I tak byłyby po łacinie.
Podwórkowej? To nie da się przetłumaczyć?
A swoją drogą, to jak mówiło się na łacinę podwórkową, jak łacina była jeszcze w użyciu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Sierpnia 2020, 15:22:46
Język włoski.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2020, 20:14:27
Język włoski.
Nie wiem, czy już był?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Sierpnia 2020, 21:51:45
No właśnie ta skundlona łacina.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Sierpnia 2020, 23:25:21
No właśnie ta skundlona łacina.
A może sycylijski?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Sierpnia 2020, 08:25:04
A może Gonzo pamięta?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2020, 10:27:23
Kiedyś chyba nawet chciał coś powiedzieć w pierwotnej łacinie podwórkowej, ale okazało się, że pamięta tylko terminy związane z koszykówką, a i to tylko te związane z nietrafieniem z czystej pozycji do kosza.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Sierpnia 2020, 15:00:26
Rozumiem, że akurat były mało adekwatne do sytuacji.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Sierpnia 2020, 15:59:48
Rozumiem, że akurat były mało adekwatne do sytuacji.
Chyba wręcz przeciwnie, zbyt adekwatne (pewnie przez akwedukt, koło którego grali), żeby teraz przedstawić to w stuacji nie akweduktowej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Sierpnia 2020, 11:33:26
Najciekawszego się nie dowiemy, czy skazali, czy uniewinnili, a jak to drugie, to na ile lat?

(https://img.joemonster.org/i/2020/08/14-20200819191759.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Sierpnia 2020, 19:25:08
Jeśli powódka nie zabezpieczyła kołyski standardową kokardką z czerwonej nitki od złego oka, to sama jest winna niedopełnienia obowiązków opiekuńczych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Sierpnia 2020, 21:57:15
O to to, ciekawe, czy sąd badał takie kwestie proceduralne? A mógł orzec spalenie na stosie w zawieszeniu na 2 lata.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Sierpnia 2020, 20:51:33
Jak widać mamy co najmniej 2 naocznych świadków tych wydarzeń.
(https://img.joemonster.org/mg/albums/082020/main_16tak_by_o.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Sierpnia 2020, 21:50:40
Wliczając miniaturzystę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Sierpnia 2020, 22:45:05
Wliczając miniaturzystę?
Gonza… O kim inkryminowana śpiewała (w zasadzie do kogo): Pamiętasz, był ogromny mróz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2020, 11:26:32
 Rajmund LLull.
Dzisiaj zagłębimy się w XIII w. i ówczesne dysputy filozoficzne. Za bohatera mamy tym razem naprawdę nie byle kogo Ramon Llull (juj) to jest persona co się zowie. Był to bowiem misjonarz, filozof średniowieczny, poeta, teolog, uważany za pierwotnego wynalazcę kombinatoryki zastosowanej w konstrukcji maszyny logicznej i błogosławiony Kościoła rzymskokatolickiego, choć Wiki nie ma zbyt rozbudowanego życiorysu:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Llull (https://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Llull)
Żywot fascynujący, osobowość także, ale skupię się na anegdotycznej kwestii, żeby pokazać, jakimi drogami krążyła wówczas myśl ludzka. Otóż Llull kupuje sobie na Majorce, gdzie mieszkał, niewolnika, co wówczas nie było niczym nadzwyczajnym. Niewolnik był nietuzinkowy, bo Llull kupił go, żeby nauczyć się od niego języka arabskiego, religii Islamu i arabskiej filozofii. Nauczył się od niewolnika tych wszystkich rzeczy i chyba w pewnym sensie się z nim zaprzyjaźnił. Mimo to podczas jednej z dysput… doszło pomiędzy nimi do rękoczynów. Ponoć niewolnik obraził uczucia religijne Ramona, ten dał mu w twarz, a niewolnik zranił go ostrym przedmiotem. Służba oddała niewolnika do więzienia, ale Llull nie wiedział, co dalej z tą sytuacją zrobić. 3 dni się zastanawiał, czy powinien mu wybaczyć, czy złożyć skargę przeciwko niewolnikowi (?). Przez te 3 dni Rajmund się modli i prosi Boga o wskazówkę, której nie dostaje. Udaje się więc do więzienia do niewolnika i tu… kamień spada mu z serca, bo ten się powiesił i Llull nie musi podejmować żadnej decyzji. Wówczas wypowiada słowa: „Błogosławiony bądź Panie, Mój Boże, który sprawiłeś, że ręce moje niewinne są tej śmierci i uwolniłeś mnie od odpowiedzialności za jego śmierć.” Jak widać, widział akt boski wszędzie. Chyba w dobrym tego słowa znaczeniu…, bo przecież: Kiedy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Sierpnia 2020, 11:52:26
I dodał Insz Allah?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2020, 11:54:51
I dodał Insz Allah?
To chyba niewolnik?
Warto dodać, że Nasz Llull zasłynął między innymi tym, że opracował delikatnie mówiąc skomplikowane, ale jednak, reguły dyskusji, które odrywały się od powoływania na autorytety, żeby wykazać, że ma się rację. Już sobie wyobrażam dyskusję miedzy Bogiem, a Allahem, który jak wiadomo, jest jeden.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Sierpnia 2020, 14:46:20
No przecież ten Juj się nauczył od niewolnika?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2020, 14:58:30
Nauczył, ale najprawdopodobniej nie dodawał i stąd ta kłótnia. Jak nauczyciel zdajesz sobie świetnie sprawę, jak denerwująca jest sytuacja, gdy uczeń okazuje się nie tylko idiotą, ale także nieukiem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Sierpnia 2020, 15:01:53
Wszystko zależy od motywacji.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Sierpnia 2020, 16:10:50
Wszystko zależy od motywacji.
Myślę, że niewolnik ma kawał motywacji, żeby nauczyć czegoś swojego pana. Znaczy, kolega opowiadał, że gdzieś o tym czytał...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Sierpnia 2020, 13:52:51
A tymczasem w 1933 r. w pobliżu Bydgoszczy...
 W Grudziądzu stacjonował 18 pułk ułanów „Pomorze”, który zasłynął w 1933 r. depeszą gratulacyjną, wysłaną z okazji ślubu, 66 letniemu prezydentowi Ignacemu Mościckiemu z 29 letnią Marią Nagórną, z życzeniami: „Młodej parze szczęść Boże, osiemnasty pułk ułanów „Pomorze”.
 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Sierpnia 2020, 15:31:30
A na pewno nie zaszkodzi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Sierpnia 2020, 16:41:29
"Zaszkodź" co to za region Polski? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Sierpnia 2020, 19:58:31
Wedle ostatnich doniesień - Śląsk i Małopolska?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2020, 11:02:05
Dzisiaj ciekawostka rodzinna, która rzuca nowe i ciekawe (?) światło na upadek Westerplatte już 7 dnia wojny. Otóż moja babcia powodowana wiadomościami, że Westerplatte broni się nadal, szóstego dnia wojny wyszła na piechotę z Białegostoku z pomocą broniącej się placówce. Zamierzała nie obciążać się od razu prowiantem dla żołnierzy, zakupić go po drodze w Suchowoli i dalej, w ciągu kilku dni osiągnąć miejsce walk. Niestety, gdy następnego dnia dotarła w swej pieszej wędrówce do Suchowoli, Westerplatte padło, a ona jak niepyszna, choć z zakupioną żywnością wróciła do Białegostoku. Tu jednak, na rogatkach zatrzymali ją Niemcy i zabrali całe zapasy. Babcia do końca życia nie mogła wyjść z podziwu, skąd te Germance wiedziały, że to pomoc dla Westerplatte?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Września 2020, 12:19:32
A Białystok ile dni się bronił? Bo to by wiele wyjaśniło...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2020, 13:24:50
Prawie w ogóle nie było obrony - kilka godzin, kilkunastu poległych. Niemcy najwyraźniej wykorzystali fakt nieobecności mojej babci w mieście, która ne mogła się zdecydować, czy wracać, czy może Westerplatte się nadal broni.A dodajmy, że Niemcy zajęli Białystok akurat 15 września..., przypadek?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Września 2020, 14:00:03
Ech... gdyby nie te zapasy babci to Niemcy może by nie utrzymali pozycji i odstąpili od Białegostoku?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2020, 14:01:48
To jeszcze nic! Okazuje się, że Niemcy 15 września zajęli Białystok, a ja 15 września (fakt, troszkę później) brałem ślub! To jest dopiero koincydencja!
Dobrze, że żona nic n ie wie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Września 2020, 14:40:02
O ślubie nic nie wie?  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Września 2020, 14:49:01
Zależy która żona ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Września 2020, 15:35:07
O ślubie nic nie wie?  S:)
Myślisz, że jeszcze pamięta?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Września 2020, 17:29:49
Ja jak bym za Ciebie wychodził to bym pamiętał  ;D  ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Października 2020, 16:28:06
Ot, taka ciekawostka o KEN, co nie oznacza, że nie życzymy Meli wszystkiego, wszystkiego, ale tylko wszystkiego najlepszego!
(https://img.joemonster.org/i/upload/2020/10/demoty-481-180.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2020, 19:43:19
Temat KEN się nie przyjął, to może dzisiaj coś "lżejszego" o klasyku - towarzyszu Gorkim:
Stalin często zapraszał do siebie w gościnę Gorkiego. Pewnego dnia, po sutej kolacji, w obecności wszystkich biesiadujacych współtowarzyszy z politbiura poklepał pisarza po ramieniu i, podnosząc do toastu jeszcze jeden kieliszek wina, powiedział:
– Nasz kochany klasyku, wypijmy teraz za ciebie!…
Gorki poczuł się zakłopotanym, więc odpowiedział skromnie:
– Towarzyszu Stalin, mylicie się, nie jestem klasykiem. Klasykami są ci, którzy już nie żyją.
Stalin przeszył pisarza ostrym, orlim wzrokiem po czym uśmiechnął się:
– Nie martwcie się, towarzyszu Gorki. Stalin nigdy się nie myli…


Po raz kolejny okazało się, nie tylko jak wielkim językoznawcą był Stalin, ale jak ważna jest nauka języka...
A tu ciekawostka, kto na Capri finansował życie Gorkiego i... Dzierżyńskiego, za wiki:
Wcześnie osierocony, wychowywany przez babkę. W 1895 roku pracował w „Samarskiej Gaziecie”, gdzie poznał młodą korektorkę Jekatierinę Wołżynę (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jekatierina_Pieszkowa), z którą ożenił się w 1896 roku. Mieli dwójkę dzieci – syna Maksima, urodzonego w 1897 roku, i córkę Katię[1] (https://pl.wikipedia.org/wiki/Maksim_Gorki#cite_note-Yedlin1999-2). Gorki zawarł później drugie małżeństwo z aktorką Mariją Andriejewną, nie rozwodząc się jednak z pierwszą żoną. W latach 1906–1913, ze względów zdrowotnych, mieszkał wraz z drugą żoną na wyspie Capri (https://pl.wikipedia.org/wiki/Capri). Prowadził tam szkołę partyjną dla robotników, która mieściła się w hotelu Blesus. Środki na jej utrzymanie pochodziły od niemieckiego milionera Friedricha Alfreda Kruppa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Friedrich_Krupp). W 1907 założył tam też grupę literacko-edukacyjną Capri (https://pl.wikipedia.org/wiki/Capri_(grupa_literacka))[2] (https://pl.wikipedia.org/wiki/Maksim_Gorki#cite_note-slownik-kierunkow-i-grup-3). W styczniu 1910 roku trafił tam również, cierpiący na problemy z płucami, Feliks Dzierżyński (https://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Dzier%C5%BCy%C5%84ski). Gorki i Dzierżyński przyjaźnili się przez wiele lat, aż do śmierci tego ostatniego[3] (https://pl.wikipedia.org/wiki/Maksim_Gorki#cite_note-znak-4).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Października 2020, 20:10:16
No właśnie na przykładzie naszego pozytywnego księdza katechety tłumaczyłam swojej klasie jaki jest podstawowy i konieczny (acz niewystarczający) warunek, żeby zostać świętym.

Ksiądz chwilowo odroczył jego spełnienie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Października 2020, 20:28:17
A co dopiero świętym klasykiem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Listopada 2020, 15:53:04
Tymczasem, Praga pamięta!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopada 2020, 16:50:32
Wszędzie ta opcja (nie powiedziałem ideologia!) LGBT!?
Choć Walezy to rzeczywiście był gagatek.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2020, 10:58:59
Dzisiaj może nieco z zapomnianych już dworskich (?) zwyczajach i obyczajach. Za tej szlacheckiej Rzeczpospolitej różnie bywało z ogładą towarzyską. Nie tylko tradycyjne rozbijanie kielichów o głowę podczas wznoszenia toastów, w czym brali udział nawet najwyżsi dygnitarze. Zdarzały się i sprawy bardziej, jakby tu rzecz… bezpośrednie. Zachowały się takie przykłady, jak opowieść o zachowaniu Michała Potockiego na dworze króla Jana Sobieskiego: „upiwszy się, bardzo bestyjalskie na pokojach królowej JM czynił akcyje, kiedy wziąwszy naturalia ad manus (genitalia do rąk) nie tylko mężatkom, ale i pannom one prezentował ad ocula (naocznie) i o stół nimi kilka razy uderzył” Jak widać godne porucznika Rżewskiego były to zabawy. Być może, ale to już wyłącznie moja konstatacja, zachowanie pana Potockiego było tyleż wynikiem szumu w głowie spowodowanego winem, co urodą słynnej Marysieńki?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopada 2020, 16:25:26
Naturalia ad manus to piękny eufemizm do kolekcji opisującej randkę z pięcioma córami Rosie Palm...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopada 2020, 18:20:09
Owszem, musiałem sprawdzić... ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Listopada 2020, 22:23:19
Zasadniczo Błazna Jajosza przyniósł mi algorytm, ale chyba tu będzie mu przytulniej.

https://www.youtube.com/channel/UCj0XfW_2NIU-8K7Z7l0FYaA

Skarbczyk i anegdot i wiedzy o stanie błazeńskim. Początek może nie za mocny, ale się rozkręca.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Listopada 2020, 10:32:03
Zadałaś bobu, w pracy nie posłucham...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Listopada 2020, 15:45:40
Błazen nie zając, nie ucieknie. Zwłaszcza, że ostatnio zajęty, próbuje się załapać na aktualne kryteria przyznawania zapomóg dla artystów.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2020, 12:34:24
Tymczasem, taka mało znana ciekawostka...

Warto też zwrócić uwagę na wyjaśnienia w dodatkowym komentarzu:

Cytuj
True story. Jestem z Krakowa i pracowałem niedaleko, więc sam widziałem jak 10-15 minut po pełnej godzinie podjeżdża na pl. Mariacki czarny samochód i coś wynoszą z kościoła, zazwyczaj 4 duże worki.
Fun fact: zdarza się, że worków jest mniej, to oznacza że trafiony trębacz był w stanie zagrać jeszcze drugi raz. To dlatego czasami hejnał brzmi lekko fałszywie, po prostu tam na górze facet ma już jedną strzałę w szyi i gra po raz drugi. Bardzo rzadko dwie strzały i gra po raz trzeci, takie przypadki owszem się zdarzają - ostatni w 2003r. - a rekordzista w kwietniu 1981r. zagrał na cztery strony Świata i udało mu się zejść po schodach, zmarł z upływu krwi na środku nawy głównej bazyliki wywołując niemałą sensację. Zwolniono wtedy łucznika, który jak się okazało miał już 94 lata i kiepski wzrok, od tego czasu Bractwo Kurkowe opiekuje się tą funkcją.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Listopada 2020, 13:10:35
A skąd oni tych łuczników biorą?!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2020, 14:03:16
Z Aliexpress.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Listopada 2020, 23:34:45
Z Bractwa Kurkowego. Chyba już kiedyś opowiadałem, jak byłem nausznym świadkiem w latach 80tych, jak trębacz chodząc w tych swoich skrzypiących butach potknął się i siarczyście powiedział o k**wa. Ale tego już pewnie dawno Tatarzy przeszyli łukiem, to znaczy z łuku.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Listopada 2020, 08:19:18
przeszyli łukiem, to znaczy z łuku.

A jakby mieli maszynę do szycia Łucznik, to o ileż by im wzrosła wydajność szycia! Nawet overlockiem!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2020, 10:30:25
To taki łuk - karabin maszynowy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Listopada 2020, 11:07:18
Jak w tym dowcipie o pracownicy zakładów łucznik, przechodzącej na emeryturę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Listopada 2020, 17:11:51
Dokładnie,  a tak chciała dostać maszynę do szycia.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Grudnia 2020, 13:05:12
Tymczasem, gdyby się kto wybierał nad morze, to ma specjalne rozmówki polsko-gdańskie, dzięki którym nie tylko można zapytać po czemu zboże we Gdańsku, albo czy u chłopa jaja aby nie śmierdzące, ale też i wiele innych życiowych spraw omówić, jako to na przykład:

- Podrapże mię między plecami i na grzbiecie,
kędy nie mogę dosiądź, podrapię ja też
ciebie.

- Oto masz pieniądze, idź do sukiennika, a
kupże temu łotrowi [hultajowi] sukna do
nowych szat [na nowe szaty].

- Zmiłujcie się nad ubogim, ślepym, chromym,
ułomnym człowiekiem.
Oto masz, a nie przychodź mi więcej.

I wiele innych, aliści:
- O, bych ci miał (miała) powiedzieć, co
się tam stało, zdechłbyś (zdechłabyś) od
śmiechu.

Sami poczytajcie http://szukamy.org/wp-content/uploads/2018/12/VOLCKMAR-FULL-DRUK-1.pdf
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Grudnia 2020, 14:46:57

Nowotny to jakiś kaznodzieja, ja go  nie znam.


Ciekawe, czy po niemiecku także brzmi równie zabawnie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Grudnia 2020, 11:47:13

Nowotny to jakiś kaznodzieja, ja go  nie znam.
Ciekawe, czy po niemiecku także brzmi równie zabawnie?

Był sławny pilot Walter Nowotny w Luftwaffe:
https://hsogmh.com/german-history-of-world-war-ii/wehrmacht-armed-forces-of-world-war-two/luftwaffe-ww2/luftwaffe-units/

Swoją drogą ciekawy przypadek "merchu" - parasolka z logo jednostki. No ale wojna skończyła się tak że zniknęła ze sprzedaży.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2020, 12:36:41
A może jest w sprzedaży? Może sprawdzić w korporacji Junkersa?
Edit, ot taka ciekawostka historyczna z czeskiego dla początkujących.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2020/12/10_1607537181_901234.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Grudnia 2020, 12:45:06
A może jest w sprzedaży? Może sprawdzić w korporacji Junkersa?

Z tych firm lotniczych to niektóre naprawdę różnie się przebranżowiły. Dornier co ciekawe został w lotnictwie, Messerschmitt z Blohmem (ale już nie Voss) poniekąd też (MBB) ale wiele z nich weszło w - przeurocze - bulwiaste minisamochody https://sydneyemeraldcity.blogspot.com/2012/02/messerschmitt-bubble-car.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Grudnia 2020, 14:21:38
Józek Mencik jakoś wzbudził moją sympatię.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Grudnia 2020, 14:37:26
A junkersa miała babcia w łazience.
Jako przedwojenny model (babcia, nie junkers) umiała się z tym sprzętem obchodzić.
Co innego kolega, którego brwi poległy w starciu bezpośrednim.

Co do p. Mencika, to nie ujmując mu niczego z chwały i honoru, chciałabym przypomnieć, że niejaki John Malcolm Thorpe Fleming Churchill (nie z tych Czerczilów), przeszedł szlak bojowy od Francji przez Norwegię i Włochy aż po Birmę, siejąc grozę i zniszczenie swoim oburęcznym claymorem i, co gorsza, dudami.
No, aleć to Szkot...

https://en.wikipedia.org/wiki/Jack_Churchill
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2020, 16:08:01
Ciekawe, bardzo ciekawe, ur. 16 września 1906 w Surrey (https://pl.wikipedia.org/wiki/Surrey), zm. 8 marca 1996 w Surrey (https://pl.wikipedia.org/wiki/Surrey), a więc w ogóle z Surrey nie wyjeżdżał, a tyle orderów za walkę w różnych częściach świata otrzymał. Nepotyzm. Chyba, że ordery tak naprawdę dostała za zdanie: „Gdyby nie ci przeklęci Jankesi moglibyśmy pociągnąć tę wojnę przez następne dziesięć lat”. To rozumiem i jak najbardziej popieram.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Grudnia 2020, 16:24:11
I jak widać Surrey nigdy się nie poddało.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Grudnia 2020, 16:41:45
I jak widać Surrey nigdy się nie poddało.
Tak jest, nawet w Birmie!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Grudnia 2020, 15:43:41
O sqbany... Genialna jest trzytygodniowa akcja wyłapywania Niemców. To chyba tylko z tym narodem mogło się udać:

- Herr Leutnant...
- Ja?
- Zauważył pan że jest nas jakoś coraz mniej? A przecież nawet nie jesteśmy na froncie. Bardzo dziwne.
- Nie wasza sprawa. Maul halten!
- Jawohl!


No i jeszcze jedno:

Dzięki dobrze opanowanej grze na dudach oraz zdolnościom łuczniczym zagrał małą rolę w filmie Złodziej z Bagdadu.

Nie ogladałem ale nie za bardzo jedno i drugie ma z Bagdadem związek. Może pogroził rezyserowi: Wie pan różnie bywa. Sąsiad zarysował mi samochód i jakoś tydzień później tak nieszczęśliwie się potknął że nabił się na strzałę. Tak. Z cisu. O taką jak te moje. Byłem wtedy w Norwegii i nijak nie mogłem mu, ekhem, pomóc.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2020, 17:00:08
Ciekawe, czy w okopie o znormalizowanej szerokości i głębokości (pewnie takie normy istnieją), mógł spokojnie napiąć łuk, że o nadmuchaniu tych, no... dud nie wspomnę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 15 Grudnia 2020, 21:43:48
Ach to urocze dzieciństwo w Sajuzje... Zazdraszczałem tych tanków, jak się gdzieś o nich przeczytało...

http://adobe-master.ru/tanki-katera-i-dazhe-lunoxody-18-foto-redkix-sovetskix-elektronnyx-igrushek-o-kotoryx-ya-dazhe-i-ne-mechtal-v-detstve.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Grudnia 2020, 00:40:57
Nie widzę amerykańskich typów tanków?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2020, 15:16:54
Zaczerpnięte z Joemonstera, ale ciekawe i myślę, że Baadera w szczególności zainteresuje.
(https://img.joemonster.org/i/upload/2020/12/05_1609082872_987638.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Grudnia 2020, 15:38:59
Najbardziej fascynujący jest fakt, że do naszych czasów zachowało się zdjęcie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2020, 15:57:08
Najbardziej fascynujące jest pytanie KTO robił te zdjęcie? Lotniarz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Grudnia 2020, 16:45:15
Ale że śmigła drewniane?!!!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Grudnia 2020, 18:51:25
Ale dobrze okute, zapewne.

Jaki lotniarz? To nie z drona?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Grudnia 2020, 20:51:02
Z balonu!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Grudnia 2020, 21:36:02
Samolotów z silnikiem diesla (zresztą tym samym Jumo 207) było kilka, osobliwie ten oto okazały Blohm und Voss: https://en.wikipedia.org/wiki/Blohm_%26_Voss_BV_222 - niemniej że w wysokościowym samolocie go zastosowano to "żem" się zdziwił. Wyżyłowany był ten Spitfire i te egipskie maksymalnie: sporo wysilku wymagało wypolerowanie "amelinium" do lustrzanego połysku dla zmniejszenia oporu. No i trochę przykro się chyba robiło jak pojawił się napęd rakietowy i samolot w niego wyposażony szedł pionowo w górę: Inna sprawa że trzeba było mieć cojones z tytanu by siąść na beczce ekstremalnie reaktywnych chemikaliów (vide około 2:35 ) i polecieć tym na 12 km....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Grudnia 2020, 23:03:15
Zastanawiam się, ile takich samolotów eliminowało lądowanie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 01 Stycznia 2021, 21:54:58
Nijus trochę starawy ale co tam... Znowu selfistrzelacz rzeźbę przewrocił...

https://news.artnet.com/art-world/126-year-old-statue-destroyed-by-selfie-493421

The selfie continues to endanger the world’s collection of fine art. The latest piece to fall victim to an ill-considered photo op is a statue of Dom Sebastiao, who ruled Portugal from 1557 to 1578, at Lisbon’s Rossio train station, reports Reuters.

Edit: nie wiadomo co lepsze - tu delikwent chciał tylko clocka nastawić i brzdęk:
https://news.artnet.com/art-world/awful-horrible-man-clock-pennsylvania-museum-510797

Wyraźnie na filmie widać podejście "dobra, powiemy że tak było" :P
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Stycznia 2021, 22:12:05
Jakieś straty widać muszą, być?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Stycznia 2021, 09:18:04
W każdym muzeum turyści to plaga.
Ciekawe, ile eksponatów ocalało dzięki zamknięciu instytucji kultury? To się pewnie da wyliczyć ze statystyk. Skoro rocznie średnio tyle, to przez tych kilka miesięcy...
Nie wątpię, że to zostanie z nawiązka wyrównane jak tylko zostaną zniesione obostrzenia i naród ruszy się ukulturniać.

Edit: ach, "artist's clock", już myślałam, że zabytek jaki... Swoją drogą, to na zdjęciu to prze czy po uszkodzeniu?

(https://news.artnet.com/app/news-upload/2016/06/james-borden-clock.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Stycznia 2021, 09:29:30
O, a to ciekawe, jak zaklasyfikować? Akt wandalizmu? Aktywna interakcja z dziełem sztuki? Performance? W pewnym sensie - współautorstwo?
https://news.artnet.com/art-world/elderly-visitor-solves-crossword-artwork-557816
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Stycznia 2021, 10:30:23
W każdym muzeum turyści to plaga.
Ciekawe, ile eksponatów ocalało dzięki zamknięciu instytucji kultury? To się pewnie da wyliczyć ze statystyk. Skoro rocznie średnio tyle, to przez tych kilka miesięcy...

Faktycznie nie wiedziałem że tyle eksponatow ginie w zetknięciu z konsumentami kultury... W sumie dziwne że jeszcze jakieś zostały....

https://news.artnet.com/market/top-6-accidents-in-museums-510965

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Stycznia 2021, 13:56:00
Na szczęście nie wszystko co się znajduje w muzeach, zwłaszcza tych sztuki współczesnej, to dobra kultury.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lutego 2021, 15:30:06
Nadaje się i do wątku czeskiego, ale ale jednak stary dobry Franiszek Józef to kawał historii, że o prohazce nie wspomnę.

(https://img.joemonster.org/i/upload/2021/02/12_1612375175_495543.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Lutego 2021, 19:26:22
Miejmy nadzieję, że restaurator dbał, aby muchy nie obsrywały Najjaśniejszego Pana.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 04 Lutego 2021, 22:55:34
Zwłaszcza, choć nie tylko, podczas marszu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lutego 2021, 11:03:37
Miejmy nadzieję, że restaurator dbał, aby muchy nie obsrywały Najjaśniejszego Pana.

Swoją drogą ciekawe czy dziś u nas w rozmaitych urzędach i spółkach Skarbu Państwa o to dbają; jeśli nie to taki ładny pretekst do tzw szpica...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lutego 2021, 12:43:25
Miejmy nadzieję, że restaurator dbał, aby muchy nie obsrywały Najjaśniejszego Pana.

Swoją drogą ciekawe czy dziś u nas w rozmaitych urzędach i spółkach Skarbu Państwa o to dbają; jeśli nie to taki ładny pretekst do tzw szpica...
Tylko... jaki obraz masz na myśli? Najjaśniejszego Pana?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 05 Lutego 2021, 19:47:32
Tylko... jaki obraz masz na myśli? Najjaśniejszego Pana?

I owszem. Po urzędach nadal wiszą (z, nomen omen, urzedu) i po SSP też (by wiedzieli różni tacy komu zawdzęczają awans społeczny, od wójta do prezesa korporacji).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Lutego 2021, 22:04:27
Wiszą? W Małopolsce? U nas trudno o portrety cara...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lutego 2021, 18:39:37
Tymczasem, Matejko ciągle maluje. I to jest etos pracy!

(https://img.joemonster.org/i/upload/2021/02/010-uwspolczesniony-poczet-krolow-polskich.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Lutego 2021, 21:00:18
Ale że podjął się coveru "Damy z nieokreślonym zwierzęciem rodzaju łasicowatych" to szacun. Podoba mi się świeże podejście do tematu.

Jarosław jaki niby?
Historia zapamięta go jako Jarosława Małego.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Lutego 2021, 22:26:13
A nie Jarosława Mądrego? Nie, to by mediom liberalnym nie przeszło. Nie tylko przez usta.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Lutego 2021, 23:29:37
A które to są liberalne media?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2021, 10:23:01
A to już, jak pani uważa. Ważne, że spór czy Jarosław Mądry, czy Głupi będzie Polaków dzielił jeszcze długo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Lutego 2021, 13:56:35
Toteż nie odnoszę się do rozumu, tylko do wielkości?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2021, 19:25:55
To wówczas Jarosław (chłe chłe) Wysoki lub Plątonogi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Lutego 2021, 20:18:48
Nie sprecyzowałam, że chodzi o wielkość w sensie fizycznym.

Myślę, że Mały Wódz Wielki Niepokój będzie adekwatnie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2021, 21:03:39
Sugerujące i to niezbyt przychylnie...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lutego 2021, 21:24:56
Polityka historyczna w rozkwicie!

(https://img.joemonster.org/mg/albums/022021/main_27film_historyczny_od_netflixa.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2021, 07:34:00
Sądzę, że dla Amerykanów bez różnicy. W końcu chodzi o jakąś wojenką w kraju trzeciego świata...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2021, 11:03:27
Amerykanom może i tak, mnie interesuje, jak przedstawią Lwów? Czy tylko jako miejsce polowań na lwy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2021, 12:48:23
Rezerwat.
Dzielni młodzi ludzie bronią lwów przed zakusami kłusowników.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2021, 13:08:57
Rezerwat.
Dzielni młodzi ludzie bronią lwów przed zakusami kłusowników.
Tych okropnych Ukraińców? To dlatego na Ukrainie nie ma lwów, choć jest Lwów!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2021, 13:54:25
Już nie ma  S:)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2021, 15:18:51
Racja, dobrze, że drzewa jeszcze są. I plony z 1ha.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2021, 16:04:25
...na mieszkańca nam przypada czarnej ziemi pięć hektarów, tona drewna, niedźwiedź i dwie trzecie księdza?

A nie, to w Bieszczadach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2021, 17:05:24
Może być popa?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lutego 2021, 07:16:57
Rym się nie będzie zgadzał.

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2021, 10:22:03
Gdzie Rym, gdzie Krym, to znaczy Kryl.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lutego 2021, 11:22:50
Znam odpowiednio wschodni rym do "popa", ale jeszcze Fasiol się obrazi uczuciowo religijnie, a Stefan za rusyfikację jego ulubionego słowa...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2021, 12:50:16
USSA?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Lutego 2021, 19:18:50
Dokładnie. A po lokalizacji produktu: żopa.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Lutego 2021, 20:10:20
Dosyć popularny towar.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Lutego 2021, 18:04:10
Dzisiaj breweryjno-historyczne powiedzonko Stanisława Jerzego Leca:
Odkrycie Ameryki nie jest zasługą Amerykanów. Wstyd!
Tak się zastanawiam, czy na pewno?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Lutego 2021, 19:14:18
A kto odkrył Podlasie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Marca 2021, 09:29:18
A kto odkrył Podlasie?

Ja wiem! Kulomb?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2021, 18:27:18
A kto odkrył Podlasie?

Ja wiem! Kulomb?
To także nie Amerykanin. Wstyd!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Marca 2021, 18:33:51
To może Culombo, pardon, Colombo?
Przed nim to się nic nie ukryło.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 02 Marca 2021, 20:32:49
Kto? Kto? Gonzo odkrył.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2021, 21:53:08
Gonza można uznać za protoczłowieka, a więc i protoameryanina i to by się zgadzało. Przypominam, że Gonzo rzeczywiście jako pierwszy i na razie jedyny odkrył Amerykę jadąc rydwanem w środku epoki lodowcowej Kamczatki na Alaskę, a potem na Florydę. Jednak zimno było i nawet się nie pokąpał... 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 02 Marca 2021, 22:35:12
Gonzo, Gonzo, Gonzo...
To ten tak metr pięćdziesiąt, długie kończyny górne, wystająca szczęka i grube łuki brwiowe?
Jak tak, to nie znam...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Marca 2021, 22:55:05
I tak i nie. Obecnie 188 cm wzrostu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 02 Marca 2021, 23:21:14
Czyli ewoluował...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Marca 2021, 07:04:47
I tak i nie. Obecnie 188 cm wzrostu.
I do nikogo nie podobny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2021, 07:18:17
Ale podobno znany jest ze swoich niespotykanych ewolucji w niektórych kręgach, nie tylko prawniczych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Marca 2021, 11:25:51
Ale podobno znany jest ze swoich niespotykanych ewolucji w niektórych kręgach, nie tylko prawniczych.
Również mechaników rydwanowych i samochodowych?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 03 Marca 2021, 12:04:28
Ja tego nie powiedziałam, proszę mnie nie cytować!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Marca 2021, 13:07:19
 Niemieckie zwyczaje pogrzebowe.
Dzisiaj będzie od początku do końca autentyczna historia o temacie jakże nam bliskim, a więc o zwyczajach pogrzebowych. Dla uproszczenia: niemieckich zwyczajach pogrzebowych z XII i XIII w. Niemieckie Cesarstwo miało wówczas wiele do zrobienia w Europie, zwłaszcza w Italii, ale także w krajach Lewantu, nie od rzeczy warto także wspomnieć o udziale niemieckich Cesarzy i wielmożów w wyprawach krzyżowych, Jak choćby słynny Fryderyk Barbarossa, który utonął w rzece Salef nie słuchając rad Gonza, że żabka to jest co prawda łatwy styl do pływania, ale nie w pełnej zbroi, nawet zbroi pozłacanej i poświęconej.
Otóż, jak to zawsze na takich wyprawach, trup ścielił się gęsto, a zmarłych trzeba było jakoś z powrotem zawieźć do Niemiec. Wymyślono więc… gotowanie zwłok. I to nie takie sobie, rzec by można, tuzinkowe. O nie. Gotowano zwłoki aż do oddzielenia się części miękkich od kości. Następnie suszono szkielet, części miękki konserwowano osobno, nie zapominano także o „upuszczonych” wcześniej wnętrznościach. I tak z cesarza, biskupa lub udzielnego księcia pozostawało kilka „ciał”, które można było pochować w różnych miejscach. A potem stroimy sobie żarty, że tu leżą szczotki biskupa X i tam, i tam także leżą, jak głowy Kim Ir Sena.
Co ciekawe, jak w każdej robocie, tak i tu bywały sytuacje nadzwyczajne. Ponoć w 1159 r. podczas jakiś wojen w Italii, malaria poczyniła wśród wielmożów takie spustoszenie, że służba przygotowując (to znaczy przegotowując) we wspomniany sposób ich ciała, nie miała wystarczającej ilości… kotłów i musiano je sobie nawzajem wypożyczać lub podbierać. I znowu okazuje się, że logistyka na wyprawach to podstawa…
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marca 2021, 13:16:15
Uważam, że tubylcy z wysp Triobranda podchodzą do tematu znacznie ekonomiczniej. Po co zakopywać dobre, ugotowane mięso?

Swoją drogą, czy do pudełka dostarczano instrukcję składania, jak z IKEI? Żeby tam na górze nie mieli problemu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Marca 2021, 13:34:13
Swoją drogą, czy do pudełka dostarczano instrukcję składania, jak z IKEI? Żeby tam na górze nie mieli problemu?
Czy nie cechuje Cię jeśli nie brak, to niedostatki wiary? W omnipotencję na górze?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marca 2021, 14:30:54
No w sumie, skoro potrafią poskładać puzzle z urny...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 08 Marca 2021, 12:09:03
Niemieckie zwyczaje pogrzebowe.
Dzisiaj będzie od początku do końca autentyczna historia o temacie jakże nam bliskim, a więc o zwyczajach pogrzebowych. Dla uproszczenia: niemieckich zwyczajach pogrzebowych z XII i XIII w. Niemieckie Cesarstwo miało wówczas wiele do zrobienia w Europie, zwłaszcza w Italii, ale także w krajach Lewantu, nie od rzeczy warto także wspomnieć o udziale niemieckich Cesarzy i wielmożów w wyprawach krzyżowych, Jak choćby słynny Fryderyk Barbarossa, który utonął w rzece Salef nie słuchając rad Gonza, że żabka to jest co prawda łatwy styl do pływania, ale nie w pełnej zbroi, nawet zbroi pozłacanej i poświęconej.
Otóż, jak to zawsze na takich wyprawach, trup ścielił się gęsto, a zmarłych trzeba było jakoś z powrotem zawieźć do Niemiec. Wymyślono więc… gotowanie zwłok. I to nie takie sobie, rzec by można, tuzinkowe. O nie. Gotowano zwłoki aż do oddzielenia się części miękkich od kości. Następnie suszono szkielet, części miękki konserwowano osobno, nie zapominano także o „upuszczonych” wcześniej wnętrznościach. I tak z cesarza, biskupa lub udzielnego księcia pozostawało kilka „ciał”, które można było pochować w różnych miejscach. A potem stroimy sobie żarty, że tu leżą szczotki biskupa X i tam, i tam także leżą, jak głowy Kim Ir Sena.
Co ciekawe, jak w każdej robocie, tak i tu bywały sytuacje nadzwyczajne. Ponoć w 1159 r. podczas jakiś wojen w Italii, malaria poczyniła wśród wielmożów takie spustoszenie, że służba przygotowując (to znaczy przegotowując) we wspomniany sposób ich ciała, nie miała wystarczającej ilości… kotłów i musiano je sobie nawzajem wypożyczać lub podbierać. I znowu okazuje się, że logistyka na wyprawach to podstawa…

Jak to się jednak cofnęło w naszych czasach... Tow. Ilicz po prostU zakonserwowany został... niczym nie przymierzając jakiś zaskroniec...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2021, 22:50:40
Masz rację kolego Baader. Tow. Ilicza nawet nie rozdzielono na wnętrzności, mięsko i resztę. A mogły być trzy mauzolea!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Marca 2021, 21:45:20
Dzisiaj słodka, wakacyjna anegdotka z nieodległej (?) przeszłości.
Plaża w Jałcie na Krymie w latach 70. Na plaży leży kilkanaście tysięcy ludzi, kobiety w niebieskich biustonoszach i nieogoleni mężczyźni, a z rozstawionych głośników co 15 minut rozlegał się głos: "Tawariszczi oddychajuszczije - tiepier piewiernities na druguju storonu." I cała plaża szła, a w zasadzie toczyła w ślad za wytycznymi.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Marca 2021, 21:49:57
Do Rejsu też by pasowało...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Marca 2021, 07:33:50
Bynajmniej porządek był.
A teraz każdy ma własny głośnik.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2021, 09:06:38
I obraca się w różnych kierunkach i nie o czasie. Bajzel, bałagan i zaśmiecone plaże.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 17 Marca 2021, 09:24:26
Bajzel, bałagan i zaśmiecone plaże.

Ja się założę, że mogę do wszystkich na tym forum powiedzieć [głos Bogusia L.] Co wy k... wiecie... o zaśmieconych plażach.... Już wyjaśniam o co chodzi. Na plaży nad Jeziorem Żywieckim widziałem otóż w niezapomnianym 2003 ślady nocnej imprezy. Niby standard. Puszki po piwie, puste flaszki, zagubiony laczek, sflaczały hmmm... kondom, grill z koszyka z marketu... Ot taki krajowy standard. Otóż nie. Paliwem w tym grillu były znicze nagrobkowe.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Marca 2021, 12:14:52
Z racji tego, że integralną częścią zabawy w geocaching jest CITO, czyli sprzątanie świata, to też już rozmaite rzeczy widziałam (nie wiem czemu, szczególnie oryginalnie prezentuje się Las Bielański, ten koło kamedułów). Ale to istotnie nowinka. Ciekawe, jak z wydajnością takiego paliwa?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Marca 2021, 15:14:51
Bardzo ciekawa ciekawostka. A te znicze to takie "zwykłe", czy może wkłady całodobowe?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2021, 19:02:18
 Lubicie zaręczyny? A może wkurza was zwyczaj wynajdywania dziwnych miejsc, zwłaszcza publicznych do oświadczyn? Posłuchajcie, jak to robili nasi przodkowie.
„Szlachcianka mazowiecka, panna Szarnowska, upiwszy ze strzemiennego pucharu, podała go młodemu Sołłohubowi, który już siedział na koniu. Ten wychyliwszy, postawił puchar między uszami końskimi, rozbił naczynie wystrzałem z pistoletu i zsiadłszy z konia, padł plackiem na ziemię przed ojcem panny, prosząc go o jej rękę.
 
Kronikarz nie przekazał, czy ręka i reszta panny zostały oddane i czy koń zgodził się wziąć udział w ceremonii ślubnej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Kwietnia 2021, 22:47:42
Koń najprawdopodobniej był głuchy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Kwietnia 2021, 23:30:31
Koń najprawdopodobniej był głuchy.
Zdecydowanie głuchy. Nic dziwnego, że chłopak skierował je do dziewczyny?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Kwietnia 2021, 07:27:18
A koń sie nie sprzeciwiał. Bo głuchy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 02 Kwietnia 2021, 08:15:20
Ojciec może też był głuchy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 02 Kwietnia 2021, 10:15:04
Lubicie zaręczyny? A może wkurza was zwyczaj wynajdywania dziwnych miejsc, zwłaszcza publicznych do oświadczyn?

U mnie to raczej dziwne okoliczności były. Tego dnia pan Egipcjanin wylazł na sąsiednią rozdzielnie elektryczną i w efekcie zrobił blackout w połowie Krakau :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Kwietnia 2021, 11:50:20
No, blackout to ogólnie sprzyjająca okoliczność do zacieśniania związków międzyludzkich...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Kwietnia 2021, 16:36:17
Właśnie chciałem powiedzieć, że to była okoliczność sprzyjająca nocy pozaręczynowej...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 05 Kwietnia 2021, 02:02:12
piosenkę pragnę zadedykować
choć ,wierz mi
po mocnym jestem alkoholu
serdecznie pozdrawiam
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: buciarptyk w 05 Kwietnia 2021, 02:33:25
Żydów
To "naturalne" tam nie zauważyłeś?
w pierwszym szeregu
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Kwietnia 2021, 11:38:07
Ładne, romantyczne. Wokalista zdaje się śpiewa, że odeszła od niego dziewczyna, jest sam bo i kormorany odleciały, a więc świat nie ma sensu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Kwietnia 2021, 10:02:36
 Każdy czas ma swoich bohaterów. Jednym z flagowych, nie tylko w USA, jest prezydent Abraham Lincoln, który wszak doprowadził do obalenia niewolnictwa.  Warto posłuchać, co miał na ten temat do powiedzenia:
„Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem wprowadzenia w jakikolwiek sposób ani społecznej, ani politycznej równości białej i czarnej rasy. Nie jestem, ani nigdy nie byłem zwolennikiem czynienia z Murzynów wyborców ani sędziów, ani też uprawniania ich do sprawowania urzędów czy poślubiania białych. I dodam jeszcze, że istnieje psychologiczna różnica między białą, a czarną rasą, która, jak wierzę, nigdy nie pozwoli tym rasom żyć na zasadach społecznej i politycznej różności. I przez to, że nie potrafią  żyć w ten sposób, dopóki pozostają razem, zawsze ktoś musi być wyżej, a ktoś niżej.  A ja, tak jak każdy inny człowiek, jestem zwolennikiem przypisywania wyższej pozycji rasie białej.”
Żyjemy w świecie haseł i sloganów, najlepiej memowych. A tu jak zwykle zagadnienie szerokie i warto sięgać do źródeł...

 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Kwietnia 2021, 10:34:08
Inne czasy inne człowieki... Niezmiennie polecam Snopes.com gdzie cała sprawa jest tyleż potwierdzona sourcesami co i pokazana na trochę szerszym planie https://www.snopes.com/fact-check/did-lincoln-racism-equality-oppose/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2021, 11:38:33
To są rzeczy oczywiste, dla każdego kto co nieco przeczytał o wojnie secesyjnej, jej przyczynach i skutkach. Warto jednak zdawać sobie sprawę, w jaki sposób myśleli współcześni. Tylko nam, karmionym uproszczoną papka demokratyczno - poprawnościową wydaje się, że wszyscy myśleli naszymi kategoriami.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Kwietnia 2021, 12:03:46
Ale bo też apartheid i niewolnictwo to dwie różne rzeczy. Nie rozumiem zdziwienia.
A uproszczona wizja świata to naprawdę nie jest domena jednej opcji politycznej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Kwietnia 2021, 12:36:27
Ale bo też apartheid i niewolnictwo to dwie różne rzeczy. Nie rozumiem zdziwienia.
A uproszczona wizja świata to naprawdę nie jest domena jednej opcji politycznej.
A któż tu powiedział, że jest? Tym bardziej trzeba z nią walczyć.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2021, 18:54:29
Coś dzisiaj co krok potykam się o ciekawostki. Nawet nie wiedziałem, jak wiele starożytni rzymianie zawdzięczają poznaniakom!

(https://img.joemonster.org/mg/albums/052021/main_07_tak_by_o_naprawd_~1.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Maja 2021, 19:10:25
A ziemniaki w spirytusie to nie jest typowo podlaska przekąska?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Maja 2021, 21:07:02
Jakoś ja nie znam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Maja 2021, 21:33:04
No w sumie bez sensu nasączać ziemniaki spirytusem. To się robi odwrotnie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 15 Maja 2021, 21:49:01
Może ziemniaki w karmi?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Maja 2021, 22:20:22
Ale żeby w Poznańskiem w ten sposób pozbywali się i ziemniaków i spirytusu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Maja 2021, 07:53:50
No dlatego Pyrusowe zwycięstwo oznacza takie, które obarczone jest ogromną stratą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Maja 2021, 10:20:36
No dlatego Pyrusowe zwycięstwo oznacza takie, które obarczone jest ogromną stratą.
O! Chyba trafnie wypunktowałaś przyczyny zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Czerwca 2021, 15:41:05
Dzisiaj odnalezione na pewnym blogu, prawdziwe lub zmyślone wspomnienie wnuczki pisarza Iwaszkiewicza Marii Iwaszkiewicz zamieszczone w Zeszytach Literackich z 2015 r. nr 3/131:

”…Pani Sternowa była rosyjską Żydówką z Odessy, niesłychanie bystrą, z poczuciem humoru. Tworzyli bardzo kochające się małżeństwo. Któregoś razu pani Sternowa dzwoni do swojej przyjaciółki i mówi tak: „Anatol wstał rano, umył zęby, wziął teczkę i powiedział, że idzie na kurwy. Czy nie ma go czasem u ciebie?”. Cudowne opowiadała historie. Po 1968 roku była w Nieborowie na wakacjach, w bardzo dobrym towarzystwie. Znalazła się tam również żona nieżyjącego już wtedy Broniewskiego, Wanda, okropna baba, która zaczęła przekonywać, jak to dobrze, że Żydzi wyjeżdżają z Polski. Pani Sternowa opowiadała później, zaciągając po kresowemu: „Policzyła ja do dzjesjęcju, żeby czego nieodpowiedniego nie powiedzjec’, i mówię do niej: won, ty kur*wo!...”.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 23 Czerwca 2021, 15:44:18
Kobita z klasą! 👍
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Czerwca 2021, 16:11:45
Najważniejsze to odpowiednie dać rzeczy - słowo!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Czerwca 2021, 16:36:52
Jak w słynnej opowieści Poniedzielskiego o Panu Lepietuszko I pani Mazurowej, kobicie z cyntralnej Polski.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2021, 10:40:01
Chyba jednak do brewerii, tak czy siak wato:

 Na zebraniu środowiska kultury Holoubka atakuje z mównicy partyjny aparatczyk o nazwisku Damski, o czym wspomina Wojciech Duryasz :
- W co drugim zdaniu go obrażał, przede wszystkim, że Żyd. Cisza się zrobiła, bo nie wiadomo jak na to zareagować. Wyszedł wtedy Holoubek na mównicę i powiedział:
- Proszę państwa, wielu chujów już w życiu widziałem, ale Damskiego po raz pierwszy.

 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Lipca 2021, 19:47:44
Ale czy przynamniej obrzezany?!?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Lipca 2021, 23:09:36
Ale czy przynamniej obrzezany?!?
Wtedy nie wytykałby Holoubkowi obrzezania?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Lipca 2021, 10:11:38
 Jakow Bułhakow, były ambasador Rosji w Polsce, po upadku Rzeczypospolitej, gdy został gubernatorem wileńskim i grodzieńskim, wydał obiad reprezentacyjny dla szlachty.
„Śród obiadu Michał Brzostowski coraz to łyżkę, to nóż lub widelec srebrny niby to skrycie za pazuchę, to do kieszeni kłaść zaczął.”
- Co robisz, hrabio? - rzekł mu zdziwiony Bułhakow.
- Ach! Panie gubernatorze - odrzekł Brzostowski - to rzecz szczególna: jak się tylko człowiek zrobił rosyjskim poddanym, to tak i ręce świerzbią, żeby coś ukraść”.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2021, 11:34:57
 Dzisiaj pewne przypomnienie. Prawdopodobnie wszyscy znają Bajeczki o Leninie Zoszczenki. Ponieważ podczas jazdy odsłuchuję sobie na nowo wersję audio, jedna refleksja. Otóż jest taki odcinek, w którym reakcjoniści planują zabójstwo towarzysza Lenina. Ma to zrobić kobieta. Dostaje rewolwer i zatrute kule oraz instrukcję, że ma oddać 3-4 strzały. Tak też się dzieje. Raniony dwoma kulami Lenin jedzie… do domu, nadludzko odrzuca pomoc, w wejściu po schodach do swojego mieszkania, żeby nie przestraszyć żony i siostry. Jednak najważniejsze, że już po 6 tygodniach dochodzi do siebie i do obowiązków głowy państwa. A dlaczego? A dlatego, że w dzieciństwie się gimnastykował (raz dwa, raz dwa!) i dużo pływał (zresztą znakomicie).
A Wy? Jak przygotowujecie się do zamachu?
 
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Lipca 2021, 14:25:15
Ja słucham bluesa - na zatrute kule uodparnia rewelacyjnie!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2021, 14:42:03
Ja słucham bluesa - na zatrute kule uodparnia rewelacyjnie!
Aż boję się zapytać, próbowałeś?
Bo Wysocki też pisał o gimnastyce, a nie muzyce?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Lipca 2021, 17:06:12
Oliwię.
Się.
Oliwiłabym broń, ale nie mam.


A, czekaj, nie w sensie, że ja zamachowcem? To nie wiem.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Lipca 2021, 17:17:01
A na kogo ten zamach?
Bo jak jutro to wiem, po 14tej 😎
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Lipca 2021, 17:39:14
A jutro na kogo?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Lipca 2021, 18:34:34
Na Muzę 😎
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 00:13:33
Blues, czy coś innego (nie powiem, przecież poważniejszego, bo poważniejsza od bluesa to jest tylko muzyka poważna).
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Lipca 2021, 07:41:24
Ech... włącz o 14-tej RNŚ i się dowiesz co to za Zamach ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Lipca 2021, 08:26:41
Blues, czy coś innego (nie powiem, przecież poważniejszego, bo poważniejsza od bluesa to jest tylko muzyka poważna).

Na dziesiątą muzę. Czasami jest poważna, czasami wręcz przeciwnie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 29 Lipca 2021, 09:31:27
Oliwiłabym broń, ale nie mam.

A ja mam, co się może wydać dziwne. Muszę naoliwić wobec tego. Tradycją naszych zjazdów weteranów AGH był bowiem niedzielny poranny pneumatyczny konkurs strzelecki. Trzeba przyznać ze sprzęt robi wrażenie, generuje przy wystrzale stosowny hałas i po rozpakowaniu wydawało się że jest zacięty - nie za bardzo dawało się łamać lufę do sprężenia gazu. Od czego jednak jutjub: od razu trafiłem na redneka tłumaczącego "sprężyna gazowa jest silna więc musisz przywalić lekko piąchą, man". Jakkolwiek urządzenie pochodzi jak wszystko z Chin jest bardzo amerykańskie: kaliber 0.17 no i ikonki celów na opakowaniu: tarcze, puszki, butelki, wiewiórki...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 13:56:55
To wszystko mnóstwo wiele fajne, jednak ciągle pneumatyczne.Kiedyś będąc w USA trafiłem na fanatyka "normalnej" broni i postrzelaliśmy z kilku karabinów, fakt, że prochem śmierdziałem potem dłuższy czas.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Lipca 2021, 14:22:05
Ja tam uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 14:50:08
Ja tam uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Ciekawych naboi używasz.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Lipca 2021, 16:44:44
Do syfonu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 16:45:58
Że napalm pachnie, to wiedziałem, że płonie także, ale że gazuje wodę?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 29 Lipca 2021, 16:47:19
Są na tym świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Lipca 2021, 17:29:35
Ja tam uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Ciekawych naboi używasz.
Byłem pewien, że używa grochu!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 20:13:28
Ja tam uwielbiam zapach napalmu o poranku.
Ciekawych naboi używasz.
Byłem pewien, że używa grochu!
O zapachu napalmu?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Lipca 2021, 21:44:02
A bo to wiadomo na czym gotuje?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Lipca 2021, 23:47:04
A bo to wiadomo na czym gotuje?
Byle nie na przypalonym napalmie!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Lipca 2021, 12:55:27
A tymczasem, kolejny dowód, na to żeby uczyć się języka i historii:

(https://img.joemonster.org/mg/albums/072021/main_tak_by_o_naprawd_.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Sierpnia 2021, 09:13:01
Myślałam, że każdy miał własną...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Sierpnia 2021, 10:58:48
Myślałam, że każdy miał własną...
Kobietę? A w wypadku nadmiaru podaży, niepotrzebne palono?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Września 2021, 13:11:42
Bardzo lubię przeglądanie starych ogłoszeń w gazetach; dają możliwość rzutu oka w codzienne życie w przeszłości... Przy okazji: wiecie może co to jest Szwejsaparat?
Swoją drogą już wkrótce problemy z tych ogłoszeń stały sięzupełnie nieważne... fragment pochodzi z Kuriera Warszawskiego z 1 września 1939....
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Września 2021, 15:06:56
No, aparat do szwejsowania przecież, w czym problem? Nigdy nie mieliście potrzeby żeby coś zaszwejsować?

A tych krzeseł to pewnie dwanaście (https://youtu.be/zfieWz0AGM4)...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Września 2021, 19:55:02
Ale syrena alarmowa jak znalazł! Chyba rzeczywiście okazja!
I zwróćcie uwagę,  że mamy pierwowzór słynnego ogłoszenia "sprzedam opla".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 18 Września 2021, 21:19:04
Znacie stronę Hrabia Tytus (www.hrabiatytus.pl)? Znakomita. Można sobie poczytać o poznańskich (są w naszych szeregach Poznaniacy?) sposobach przeciw pochowwaniu w letargu, np specjalny dom na cmentarzu przemyślnie urządzony:

Z przedsionka jego dwoje drzwi prowadzi do dwóch sal obszernych, dla obojej płci przeznaczonych, a porą zimową należycie ogrzanych. Na środku tych sal wznoszą się o trzech stopniach rozległe katafalki, na nich stoją kosze, w czasie potrzeby czystą pościelą zaopatrzone. Tu składają się ciała osób w zajmaniu, czyli w letargu zostających. Od rąk i nóg tychże ciał wyciągają się sznury przytwierdzone do dzwonków, umieszczonych w izdebce między dwiema salami położonej, gdzie dozorca miejscowy nieostatnie czuwać jest obowiązany. Skoro za najmniejszym drgnięciem palca u zajmanego – dzwonek ostrzeże dozorcę o jego ocknięciu, ten winien natychmiast, pierwszą pomoc dając sam ocknionemu, przez kogokolwiek z rodziny donieść lekarzowi o zaszłym wypadku.

Cóż, o ile sam nie zejdzie z przerażenia...

https://hrabiatytus.pl/2021/01/19/gdy-pogrzebia-cie-zywcem-poznanskie-sposoby-na-powroty-z-zaswiatow/

Na podstawie folderu na stronie Polona.pl analizowałem ile kosztowałaby mnie moja wycieczka do Egiptu w roku 1937 (na pokładzie S/S Polonja, kabina 201 z oknem na pokładzie C - jedyne 540 zł, drogawo...) a tu mamy gotowe (bardziej jednak ogólne) zestawienia:

https://hrabiatytus.pl/2020/08/07/polskich-transatlantykow-czar-jak-wygladaly-batory-pilsudski-i-inne-galeria/

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2021, 08:32:24
Pyszne.

A jeździł szanowny hrabia może dyliżansem? Usiłuję usilnie zdobyć informację na temat kosztów i czasu trwania podróży tymże z Berlina nach Bad Kudowa (bądź odwrotnie). No, może być z Breslau. Mam poniekąd przeczucie, że jedno i drugie (koszta plus czas) wespół z jakością górskich dróg (to jeszcze czasy przed naszymi goeringówkami), wydatnie się przyczyniły do skwapliwości z jaką i Berlin i Grafschaft zrzuciły się na projekt i wykonanie kolei żelaznej.
Kędyś w biurku mam rozkład jazdy spod Kudowskiej poczty, nota bene do tej pory startują stamtąd pekaesy, czyli dyliżanse współczesne.


Co do mojego drugiego miejsca zamieszkania, szalenie spodobał mi się ten poradnik: https://hrabiatytus.pl/2019/09/18/jak-przechodzic-przez-ulice-poradnik-z-miedzywojnia/ Ciekawe, czy były też poradniki dla kierowców pojazdów zmotoryzowanych i furmanów?

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 19 Września 2021, 10:41:06
Co do mojego drugiego miejsca zamieszkania, szalenie spodobał mi się ten poradnik: https://hrabiatytus.pl/2019/09/18/jak-przechodzic-przez-ulice-poradnik-z-miedzywojnia/ Ciekawe, czy były też poradniki dla kierowców pojazdów zmotoryzowanych i furmanów?

Słusznie tam autor zauważa że niektórzy do dziś sobie tych zasad nie przyswoili...

Albo to:
https://hrabiatytus.pl/2019/01/31/przerazajaco-modne-i-blyskawiczne-pierwsze-polskie-linie-lotnicze/

Dwaj koledzy odwieźli mnie uroczyście na lotnisko i pełni szacunku dla mojego bohaterstwa zatrzymali się w pewnej odległości od samolotu… Poczekalnia świeciła pustkami, jako że na amatorów podróży powietrznej patrzono wtedy jak na akrobatów wykonujących pod kopułą cyrku ryzykowne salta bez siatki… Za chwilę poproszono mnie o odprawę, gdzie w wielkiej książce musiałem poświadczyć własnoręcznym podpisem, iż lot […] podejmuję na własną odpowiedzialność i żadnych pretensji […] do linii lotniczych rościć nie będę.

A dziś ludzie mordy drą o zagubiony bagaż...

Jest tam mowa o samolotach Junkers F-13, jednocześnie awaryjnych i dosyć (jak wynika z artykułu w miesięczniku "Lotnictwo" sprzed paru lat) bezpiecznych, ze względu na dość małą prędkość lotu: ot po prostu w razie awarii lądowało się w polu, posyłało do pobliskiego majątku po koniki, furman odwoził na stację i podróżowało dalej pod opieką PKP...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2021, 13:10:33
Bardzo fajne te opowieści o transatlantykach. Brakuje tylko książek Borhardta o Szamanie Morskim lub podobnych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2021, 14:05:05
Hmm, ciekawość na jakie klauzule zgadzam się obecnie klikając na różne kwadraciki przy zakupie biletu...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2021, 19:42:32
Na RODO.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Września 2021, 19:43:07
Tyż. Ale masz pewność, że tylko? Przecież tego nikt nie czyta.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Września 2021, 21:49:44
Niewiele jest teraz bardziej niebezpiecznych kwestii niż rodo. może prawa autorskie i licencje.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Października 2021, 12:07:57
 Już tylko Gonzo pamięta, że „ostatnią nadzieją chrześcijańskiego rycerstwa” nazwano jedyną kobietę w oblężonym przez Chmielnickiego Zbarażu. Ponoć to tylko dzięki niej rycerstwo tak dzielnie stawało… w obronie twierdzy, a oblężenie trwało długie 43 dni. Dobrze, że to nie działo się podczas oblężenia Jasnej Góry przez Szwedów, jednak pytanie, jak wówczas wytrzymano… oblężenie budzi jeszcze większą zgrozę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Października 2021, 08:05:23
Faceci w sukienkach, zwłaszcza duchownych, to nie to samo.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Października 2021, 16:37:44
(https://img.joemonster.org/i/upload/2021/10/09_1633536336_571599.jpg)
Ponoć załoga zbyt wolno - w stosunku do standardów NATO - przetaczała armaty z jednej burty na drugą.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Października 2021, 20:42:39
Ponoć załoga zbyt wolno - w stosunku do standardów NATO - przetaczała armaty z jednej burty na drugą.

No o naszych kriejsjerach słusznego amerykańskiego pochodzenia interpelował pan poseł Dorn, że jak to właściwie może być, że okręt trzeba tak ustawiać by na ekranach w Bojowym Centrum Informacyjnym nieprzyjaciel wypadał na tych fragmentach gdzie luminofor coś pokazuje. Te przetaczane armaty też nie są tak odległe czasowo: wczytywanie systemu odbywa się tam z taśmy.

Perforowanej.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Października 2021, 18:45:43
Szykuje nam się HIT historyczny. Dobór autorów histeryczny.
(https://img.joemonster.org/images/vad/img_61811/26422848b2842b8698aac3f39bf46ce3.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Października 2021, 20:25:40
"Podstawy fizyki w awiacji" A. Macierewicz
"Geografia" W. Waszczykowski (pzewodnik po San Escobar w gratisie)
"Wychowanie do życia w rodzinie mononuklearnej" J. Kaczyński
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Października 2021, 23:20:13
"Jak skutecznie zwalczyć COVID-2" - Praca zbiorowa.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Października 2021, 08:26:21
"Podstawy erystyki (i tylko podstawy)" M.Morawiecki
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Października 2021, 08:34:18
"Podstawy Nowej Ekonomicznej Polityki: jak przestałem się bać i pokochałem inflację" A. Glapiński
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Listopada 2021, 18:51:37
Pod nieobecność gospodarza wątku, który nas tu zwykle breweryjami zabawia, pozwalam sobie zamieścić przydługą, acz trzymającą w napięciu historię z morałem.
Pamiętajcie, nie dajcie się nabrać na numer "na czubka"!

Bracia z Zakonu Szpitalnego Świętego Jana Bożego popularnie nazywani Bonifratrami do Warszawy przybyli w roku 1650 i początkowo osiedlili się na Lesznie. Ponieważ pierwsza siedziba okazała się zbyt ciasna przenieśli się w rejon dzisiejszego placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Musieli się jednak wynieść gdy August II nazwany później Mocnym postanowił wznieść w tym miejscu pałac.W roku 1728 znaleźli miejsce, w którym pozostają do dzisiaj. Tu wznieśli świątynię, klasztor i szpital.
Od braci trakt, a później ulicę przebiegającą obok klasztoru zaczęto nazywać Bonifraterską.
Bonifratrzy jako pierwsi w Rzeczypospolitej otoczyli szpitalną opieką osoby chore umysłowo i jeśli tylko ktoś zaczynał zachowywać się w sposób odbiegający od przyjętych norm odwożono go do szpitala Jana Bożego. Ponieważ stroje braci posiadały charakterystyczne, „czubate” kaptury, gdy nie patrzyli w stronę rozmawiających, nazywano ich czubkami, a gdy ktoś stracił władze umysłowo mówiono, że trzeba odwieźć go do czubków. I taka jest geneza powiedzenia „trafić do czubków”.
A teraz – do rzeczy.
Zapewne wszyscy słyszeli o oszustwach „na wnuczka”, „na policjanta” ale w XVIII jednemu panu udało się oszustwo „na czubka”. Nie, nie udawał zakonnika. Jako mnich mógł uzyskać skromny datek, a co komu po datku, nawet hojnym gdy jeszcze wiele życia pozostało i trzeba by je spędzić w dostatku.
Gdy Warszawa znajdowała się pod zaborem pruskim, w roku 1806 przybył do miasta pewien angielski kupiec. Zatrzymał się w hotelu Wileńskim przy ulicy Bielańskiej i ogłosił, że posiada nadzwyczaj atrakcyjne klejnoty dla wszystkich pragnących za godziwą kwotę dodać blasku swoim damom.
Mimo, że rany po rozbiorach jeszcze były świeże, jednak życie toczy się dalej i w hotelowym apartamencie kupca zjawiają się arystokraci w towarzystwie wybranek swego serca, by własnym okiem ocenić wartość wyrobów.
Jednym z gości była piękna Pelagia z Potockich Sapieha, właśnie poślubiona synowi wojewody smoleńskiego, Pawłowi Sapiesze. Jej urodę do dzisiaj możemy podziwiać na portrecie zawieszonym w jednej z sal Zamku Królewskiego. Zachwycił ją piękny łańcuch wysadzany drogimi kamienie i kolczyki. Cena była jednak wysoka nawet dla zamożnego księcia Pawła Sapiehy. Targi trwały przez kolejne dni i wydawały się nie mieć końca. Na salonach zastanawiano się, czy łańcuch i kolczyki ozdobią szyję Pelagii.
Pewnego wieczora do hotelu Wileńskiego wystawną karetą przybył mężczyzna. Angielskiemu kupcowi oświadczył, że jest marszałkiem dworu księcia Pawła Sapiehy. Książę – mówił - zdecydował się zakończyć targi, zatem prosi kupca żeby zabrał ze sobą klejnoty i niezwłocznie przybył do księcia. Marszałek jest gotów udostępnić karetę i dla bezpieczeństwa oferuje swoje towarzystwo.
Zaskoczony wizytą właściciel klejnotów ubiera się pospiesznie. Zabiera ze sobą torbę z kosztownościami i kareta rusza w kierunku pałacu Sapiehów. Nie dojeżdża jednak do niego, gdyż marszałek prosi o krótki postój, ponieważ ma jeszcze jedną sprawę do załatwienia.
Konie zatrzymują się przed bramą szpitala Jana Bożego a marszałek dworu przekazuje zakonnikom pismo z podpisem księcia Pawła Sapiehy. Kupiec, posłuszny prośbie marszałka, czeka w karecie aż ten załatwi sprawę i będą mogli ruszyć dalej.
W blasku pochodni Bonifratrzy odczytują przedstawiony dokument.
Książę zwraca się z prośbą o objęcie opieką Anglika przebywającego u niego w gościnie, który to Anglik postradał rozum, zabrał klejnoty księżnej Pelagii i obnosi się z nimi po Warszawie oferując je na sprzedaż. Na pierwsze dni opieki Paweł Sapieha przekazuje pięćdziesiąt dukatów i jednocześni prosi o odebranie obłąkanemu klejnotów i przekazanie ich marszałkowi.
Mnisi odbierają pięćdziesiąt dukatów i realizują książęcą prośbę. Gość z Albionu mimo protestów i fizycznego oporu zostaje obezwładniony a później zamknięty w szpitalnej celi gdy tymczasem kareta wraz z pasażerem i klejnotami odjeżdża w mrok nocy.
Po kilku dniach sprawa się wyjaśniła. Książęcy marszałek był fałszywy, pismo od niego również i tylko niknięcie klejnotów było jak najbardziej prawdziwe.
Mówiono, że za kradzieżą stał znany na warszawskich salonach oszust nazwiskiem Bogusławski, a niektórzy twierdzili nawet, że jest bratem Wojciecha Bogusławskiego nazywanego dzisiaj ojcem polskiego teatru.
Nazwisko oszusta nie musiało być jednak prawdziwe. Pod takim zapamiętano go w Warszawie. Mimo, że postawiono na nogi całą pruską policję to po oszuście i klejnotach ślad zaginął.
W związku z późniejszymi wydarzeniami, między innymi „wizytą” wojsk napoleońskich w Warszawie, nikt nie rozczulał się nad losem oszukanego kupca, choć Bonifratrzy zapewne przeprosili go i obiecali się modlić za jego duszę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Listopada 2021, 20:04:17
No, no, no!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2021, 13:07:43
Warszawa to w ogóle wesołe miasto jest. Moc wrażeń i atrakcji.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Listopada 2021, 13:15:49
Radomiacy ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Listopada 2021, 13:26:52
Już wiadomo, dlaczego chytra baba z Radomia.
Tradycja.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 29 Listopada 2021, 20:39:01
Co właściwie tak przeraziło restauratora?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Listopada 2021, 22:34:33
Może radomiak chciał go ogolić, a on właśnie bródkę hiszpańską zapuszczał?


No bo przecież nie ananasy i łososina...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Grudnia 2021, 09:05:28
Tymczasem, przygód z wesołego miasta stołecznego ciąg dalszy.

Tym razem zwraca uwagę kwiecisty styl.
Od przybysza aż wiało aromatem lasów, świeżością naszych łanów i zapachem prochu.

Nikt dzisiaj już tak nie pisze, nikt!


Oraz, zdawałoby się, że mater semper certa. Tymczasem...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 02 Grudnia 2021, 09:50:16
Ale że kamień do kuczki???
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Grudnia 2021, 11:09:54
Przynajmniej tyle dobrego, że to nie był akt antysemityzmu.
Chyba.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Grudnia 2021, 23:20:06
A wracając do Bonifratrów, to trzeba przyznać,że mieli wyspecjalizowane i wypróbowane "środki", żeby jak się domyślam, siłą zatrzymać "protegowanego" Anglika. I trzeba sobie powiedzieć, że dosyć łatwo zostawało się protegowanym. Teraz to decyzja psychiatry, potem jeszcze jednego, a potem sądu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Grudnia 2021, 08:02:01
Degenerat.

Pewna kobiecina we Wiedniu wezwała policyę, aby ją obroniła przed mężem, który grozi dzieciom zabiciem. Dwaj policyanci, którzy wkroczyli - ujrzeli rzecz niezwykłą. Oto na podłodze leżał 6w osobnik i uprawiał nierząd z kurą. Napróżno policyanci wzywali dobrotliwie zwyrodniałego człowieka, aby zaprzestał sodomii. Ten porwał się wreszcie z ziemi i począł demolować urządzenie mieszkania. Gdy go prowadzono na policyę, nucił się z nożem na stróża bezpieczeństwa, że ostatecznie cios szablą w głowę ubezwładnił szaleńca.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 09-12-1921
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Grudnia 2021, 08:05:04
OK, po takiej wiadomości z rana jestem gotowa na wszelkie niespodzianki w szkole...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Grudnia 2021, 08:06:28
Weź szablę...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Grudnia 2021, 08:12:54
Może ksiądz ma jeszcze tego kałacha. Właśnie jasełka przygotowuje.

A tam z wyrazu "kura" nie wypadła jedna literka? To by nieco uprawdopodobniło opis sytuacyjny...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Grudnia 2021, 08:49:04
A tam z wyrazu "kura" nie wypadła jedna literka? To by nieco uprawdopodobniło opis sytuacyjny...

Jest to wielce prawdopodobnym, jako że w słowie "ów" jest literówka, panie dzieju...

W niedzielę Małżonka występowała wraz z chórem w którym się udziela w pewnym kościele i lokalny ksiądz dla zilustrowania pewnego biblijnego fragmentu ("hełm wybawienia", List do Efezjan 6:14-17) a i przyciągnięcia uwagi dzieciarni wyciągnął znienacka i założył hełm własnie. Niestety nie był to żaden ten no... szyszak ani der Stahlhelm a współczesny hełm z tworzywa bez pokrowca zresztą. Fakt faktem wrażenie było.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Grudnia 2021, 10:07:03
Z uroczych literówek to jeszcze "nucił się z nożem". Też nie mam pewności, czy aby nie jakiś archaizm.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Grudnia 2021, 12:26:47
A "wzywali dobrotliwie zwyrodniałego człowieka"?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Grudnia 2021, 16:02:57
No wzywali, nie wyzywali...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2021, 14:05:00
Tymczasem, przygód z wesołego miasta stołecznego ciąg dalszy. I nie mam na myśli Wiednia.

Może i sprawca nieznany, ale ja mam swoje podejrzenia...

...usuwanie śladów ścierką, obrzydzanie cynaderką, uczynienie dziurki w moście, uwiedzenie córki w poście...

Myślę, że wysadzenie generała też też mogło się zmieścić na tej liście takich dań, co je oferował tani drań.

...esta, esta...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2021, 14:06:14
Oraz ja nie sugeruję, żeby się od razu inspirować, wskazuje tylko na pewną miejską tradycję...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2021, 14:21:34
Materia wybuchowa... gdzie teraz taką dostać? To prowadzi do konkluzji, że obowiązujący zakaz "wolnej" sprzedaży takich materiałów jest podyktowanych ochroną pomników?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudnia 2021, 20:58:00
Przed Sylwestrem to chyba na każdym bazarku?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudnia 2021, 22:26:34
Przed Sylwestrem to chyba na każdym bazarku?
Chyba nie o take dostępy do broni walczyliśmy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Grudnia 2021, 12:34:30
 Dzisiaj ciekawostka historyczna z 1825 r. Jak OCZYWIŚCIE wszyscy pamiętamy, w roku owym wybucha w Rosji powstanie dekabrystów. Wybucha, co ciekawe w grudniu, kiedy to powstańcy zorientowali się, że rok mija, a nic ciekawego w matuszce Rosji się nie wydarzyło. Inni twierdzą, że powstanie wybuchło w związku z kryzysem dynastycznym po śmierci cara Aleksandra I. Okazało się bowiem, że tak zwana opinia publiczna nic nie wiedziała o układzie pomiędzy braćmi zmarłego cara – wielkim księciem Konstantym i Mikołajem. Ten pierwszy nieszczęśliwie (przynajmniej dla swoich aspiracji do tronu) ożenił się z Polką i w tajnej umowie, chociaż był starszy, zrzekł się tronu na rzecz Mikołaja. I stało się, Mikołaj wstępuje na tron, a dekabryści się burzą. Niektórzy z nich idą w oczekiwaniach bardzo daleko, nie tylko chcąc likwidacji caratu i pańszczyzny, ale nawet wprowadzenia konstytucji! Tu dochodzimy do sedna, ponieważ, jak tego typu poglądy polityczne, siłą rzeczy pocztą pantoflową, rozeszły się po korpusach wojskowych, to niewielu żołdaków rozumiało, co to takiego jest ta konstytucja. Powiedzmy wprost, że większość myślała, że konstytucja, to żona Konstantego, wspomnianego wielkiego księcia. Można więc powiedzieć, że program dekabrystów stracił wszelkie szanse u wojskowych jeszcze zanim padły strzały na Placu Senackim w Moskwie 26 grudnia.
A Konstanty i jego żona - Joanna Grudzińska - chyba coś próbowali z tą konstytucją, bo wzięli aż 3 śluby: prawosławny, katolicki i cywilny. Nic im to nie pomogło i musieli z Warszawy - w sławetną noc listopadową 1831 r. uciekać - Konstanty w przebraniu kobiety, a Grudzińska bez przebrania, bo ponad wszelką wątpliwość była kobietą
Ucieczka wywarła jednak na małżonków niezatarty wpływ. Ponoć po tych doświadczeniach lubili zamieniać się strojami i to nie tylko bielizną, na dodatek Konstanty lubił ponoć w tajemnicy nie tylko przed bratem Mikołajem podśpiewywać: Hej, kto Polak, na bagnety! Żyj, swobodo, Polsko, żyj!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Grudnia 2021, 21:26:28
Myślę, że wysadzenie generała też też mogło się zmieścić na tej liście takich dań, co je oferował tani drań.
...esta, esta...

W bratniej Irlandii też chyba działali:

https://en.wikipedia.org/wiki/Nelson's_Pillar#Destruction

No ale to nie jest dziwne; raz że rodaków tam sporo (w 1966 pewnie mniej ale koniec końców krzywa nie może się zaczynać z powietrza, c'nie?) a dwa - że tam w ogóle rozrywkowe społeczeństwo...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Grudnia 2021, 10:47:50
O, znzna sprawa, too tym wydarzeniu wygłaszali wierszyk i śpiewali słynni The Dubliners.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Grudnia 2021, 11:44:46
Z tego wybuchowego okresu irlandzkiej historii najbardziej sensowne (w specyficznym sensie, ale jednak) było, moim zdaniem przeniesienie fajerwerków do Londynu.
Po co się narażać na szkody na własnym, było nie było, terenie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Grudnia 2021, 13:50:15
Niby racja co do Dublina, ale czy taki Belfast to był na swoim, czy obcym terytorium?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Grudnia 2021, 14:00:44
Swoim. Z której strony by nie patrzeć, bo obie się do niego przyznają.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Grudnia 2021, 14:33:46
Swoim. Z której strony by nie patrzeć, bo obie się do niego przyznają.
Coś jak w Jerozolimie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 31 Grudnia 2021, 19:38:22
Iste glaudium est...

Krwawa wigilia.

W sam wieczór wigilijny powstała w Bielanach sprzeczka między niejakim N. Rozpędzikiem a jego kolegą. Ostra wymiana słów przeszła wkrótce - w bójkę, podczas której Rozpędzik został dotkliwie pobity przez swego kolegę. Awantura widocznie powstała „przy kieliszku", gdyż, jak stwierdzono, za narzędzie walki buńczucznemu koledze służyła flaszka z wódką. Zawezwane pogotowie ratunkowe po opatrzeniu ciężkich ran na głowie u Rozpędzika przewiozło go do szpitala. gdzie walczy ze śmiercią.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 28-12-1921


Niestety nie wiem kto tę "lechste Schlacht" wygrał...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Stycznia 2022, 10:14:41
 Dzisiaj breweryje dotyczące niezamierzchłej przeszłości. Warto sobie przypomnieć – bo przecież wszyscy to znamy prawie od urodzenia – w jaki sposób Związek Radziecki wygrał wojnę? Jak zidentyfikować „obiektywne przyczyny zwycięstwa”. Bardzo prosto, były nimi: „Wytrzymałość i wielkie zalety społecznego i państwowego ustroju socjalistycznego, przyjaźń ludów ZSRR, radziecki patriotyzm i proletariacki internacjonalizm, niepodzielne zwierzchnictwo partii komunistycznej”.
Ech, łza przerażenia się w oku kręci. Wróci nie wróci?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 11 Stycznia 2022, 10:42:54
A skąd u kolego ta tęsknota? Taki mróz?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Stycznia 2022, 10:50:22
To wina lektury książki niejakiego Sołonina. Przypomniał mi, jak wraz z ZSRR pokonaliśmy faszystowską hydrę.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2022, 06:59:00
Tymczasem, jakby się kto chciał dowiedzieć, kiedy jajka nabierają odwagi i wychodzą na światło dzienne, to proszę bardzo.
Oczywiście zupełnie bez związku z obecnymi pomysłami gospodarczymi.

Uw. dla kol. Fasiol: hale koszykowe w Warszawie to akuratnie nie to, co myślisz.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 14 Stycznia 2022, 10:09:20
O proszę czasy się zmieniły a pomysł jak znalazł - jako bat na te złe, NIEMIECKIE markety! :P
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2022, 10:47:58
Tak, tak. Mittelberg, Feigelbaum i Wulf, prawdziwie niemieckie nazwiska w końcu.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2022, 11:28:27
Tak, tak. Mittelberg, Feigelbaum i Wulf, prawdziwie niemieckie nazwiska w końcu.
Także się zastanawiam, czy to nie jest aby wpis antysemicki?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Stycznia 2022, 16:51:26
A to już pana interpretacja.

Jak w tym dowcipie o wuju wąsatym.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Stycznia 2022, 19:54:55
O proszę czasy się zmieniły a pomysł jak znalazł - jako bat na te złe, NIEMIECKIE markety! :P
No i być może wykrakałeś: posłowie PIS coraz częściej wspominają o cenach regulowanych...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 14 Stycznia 2022, 20:26:30
A na Węgrzech już są. To i u nas będą. I wkrótce pojawią się spekulanci!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 14 Stycznia 2022, 20:36:37
A na Węgrzech już są. To i u nas będą. I wkrótce pojawią się spekulanci!
Czyli co? Warto odkładać jajka?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2022, 10:44:56
A na Węgrzech już są. To i u nas będą. I wkrótce pojawią się spekulanci!
Czyli co? Warto odkładać jajka?
Przede wszystkim nie trzymać przy jajkach srebrnych sztućców, bo srebro śniedzieje...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Stycznia 2022, 11:40:51
A na Węgrzech już są. To i u nas będą. I wkrótce pojawią się spekulanci!
Czyli co? Warto odkładać jajka?
Przede wszystkim nie trzymać przy jajkach srebrnych sztućców, bo srebro śniedzieje...
Nie wiem jak Kolega, ale ja tam jajka myję, więc niby od czego miałyby sztućce śniedzieć...
No i nie noszę sztućców w spodniach. Pokłuć się można...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2022, 13:05:16
Kolega to ma dobrze. Ja nie mam srebrnych sztućców. :'(
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 15 Stycznia 2022, 14:14:06
Kolega to ma dobrze. Ja nie mam srebrnych sztućców. :'(
Bo Wy prawnicy macie złote ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Stycznia 2022, 17:37:14
Kolega to ma dobrze. Ja nie mam srebrnych sztućców. :'(
Bo Wy prawnicy macie złote ;)
Taaa, myśli. Skąd złote, jak wszystko przepijamy?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Ali w 16 Stycznia 2022, 12:14:40
Kolega to ma dobrze. Ja nie mam srebrnych sztućców. :'(
Bo Wy prawnicy macie złote ;)
Taaa, myśli. Skąd złote, jak wszystko przepijamy?
Ale ze złotych kielichów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Stycznia 2022, 12:25:44
Pijąc goldwasser.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Stycznia 2022, 13:29:45
Pijąc goldwasser.

To wolę Dojlidy złote. Tylko też nie ma...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 16 Stycznia 2022, 17:59:01
No i być może wykrakałeś: posłowie PIS coraz częściej wspominają o cenach regulowanych...

Nom, potem już szybko pójdzie. Przejściowe niedobory w zaopatrzeniu, spekulanci, sprawiedliwy podział za pomocą kartek na wołciel z kością i bez... A śmiali się ludzie z tego kawału który kończył się: "Eeee, wkręcasz mnie tato: że niby w całym Carefourze sam ocet"?! Jeszcze się okaże czy to było zabawne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Stycznia 2022, 18:54:43
Bez octu można wytrzymać,  ale bez papieru toaletowego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Stycznia 2022, 17:58:40
Na razie chcą przyciąć o pięć złotych. Nie wiem jak na tym wyjdą właściciele sklepów "Wszystko po 5zł"?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Stycznia 2022, 21:03:26
A co z karmą dla kotów?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Stycznia 2022, 21:08:25
Rząd się sam wyżywi, kot prezesa pewnie też jest ujęty w budżecie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 19 Stycznia 2022, 11:18:10
A znali wy, riebiata, szto istno poszepszinskaja melodia "Na Sopkach Mandżurii" eto ta?

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2022, 11:21:16
Coś mi to przypomina... :)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 19 Stycznia 2022, 14:34:17
Coś mi to przypomina... :)

Nie inaczej, ten znany, klasyczny (i piękny - bez tej no... aronii) kawałek słyszałem setki razy ale w życiu nie myślałem że to jest właśnie ten rosyjsko/mandżurski walc...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Stycznia 2022, 15:33:09
Tańczony w trojcy po bezkresnych mandżurskich stepach skutych lodem, oczywiście omijając bobry.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Stycznia 2022, 18:10:21
A znali wy, riebiata, szto istno poszepszinskaja melodia "Na Sopkach Mandżurii" eto ta?


Nu, kanieszno.

No przecież. Jeden z moich ulubionych walców.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Stycznia 2022, 11:20:21
 Dzisiaj ciekawostka, którą – zakładam - wszyscy alkoholizujący się członkowie Rodziny przeczytają z zainteresowaniem, ale szczególnie dotyczy kol. Baadera. I to nie tyle ze względów alkoholowych, co geograficznych.
Rzecz będzie o rabacji galicyjskiej i jej genezie. Jakie tam pańszczyzny? Przyczyny, a przynajmniej jedna z nich, były bardziej niestandardowe, ale po kolei. Jak wiadomo, rabacja wybucha w 1846 r.  Bodajże w 1845 r. tereny te nawiedza wielka powódź niszcząc dorobek wielu rodzin. Co gorsza, następnie przychodzi jeszcze większa katastrofa, która dotyka niemal wyłącznie chłopów. Pod wpływem kwakrów z Ameryki staje się bardzo modny ruch… trzeźwości. Chłopi masowo przysięgają się publicznie – w kościołach – że rzucają picie alkoholu. O masowości ruchu świadczy, że w powiecie tarnowskim ok. 90% chłopów odprzysięgło się od wódki! Głód zajrzał w oczy karczmarzom, prawie wyłącznie Żydom. W powiecie przemyskim było to tylko 30% i miało to bezpośredni skutek na przebieg rzezi. Okazało się, że pozbawieni jedynego depresanta chłopi, wysłuchali na trzeźwo swoje żony i… nic już nie mogło ich powstrzymać. Zaczęła się rzeź. Ponoć dzisiaj znamy z imienia i nazwiska ok. 1300 ofiar rozruchów, a ocenia się, że zginęło do 2000 osób. W tym tylko 2 Żydów! Jeden bronił dworu szlacheckiego, a inny dwór atakował. To tylko potwierdza, że polski chłop jak trzeźwy zupełnie nie jest antysemitą, a najważniejszym przejawem antysemityzmu była - oczywiście pod wpływem antysemickiego kleru - odmowa picia. A piło się gdzie ? W żydowskich karczmach.
A co na ten temat mówi się w tarnowskiem?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 23 Stycznia 2022, 16:13:41
A co na ten temat mówi się w tarnowskiem?


Bardzo ciekawe. Słyszałem o tej propagandzie trzeźwości od, co ciekawe, kolegi historyka amatora pochodzącego z Kongresówki (konkretnie z okolic Łodzi). W samym Tarnowie pamiątek po rabacji jest sporo, m. in. pomnik na Starym Cmentarzu. W moich stronach rodzinnych zaś - mniej więcej 35 km na SE od Tarnowa - śladów nima żadnych. Ani pamięci. Choć to niedaleko Jasła gdzie szalał Szela. Pierwszy raz usłyszałem o RG w poźnej podstawówce i bardzo się zdziwiłem widząc w podręczniku znajome nazwy miejscowości. Zastanawiałem się nieraz dlaczego "myśmy wszystko zapomnieli" i teorii mam kilka:

* To że największe rozróby były blisko nic nie znaczy: nie było mediów i chłopstwo u mnie mogło zwyczajnie dowiedzieć się po fakcie.
* Nie za bardzo było kogo rezat': w studiowanych przeze mnie pod kątem genealogicznych xięgach parafialnych w plus minus tym czasie przewija się tylko jedno nazwisko szlacheckie (skądinąd znane: Stadniccy).
* Nawet jeśli coś się działo to było to pomiędzy dwoma falami epidemii cholery, która kosiła całe wsie równo z gruntem, 1831 i bodaj 1848. "Nosiciele" pamięci zwyczajnie wymarli.

Nie wiem jak w sąsiednich wsiach ale u mnie w Februariusie i Martiusie 1846 w ogóle mało kto zszedł. W załączniku stosowne wpisy z xięgi zgonów. Przyczyny - same ordinaria...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Stycznia 2022, 16:33:21

Mnóstwo wiele fajne.
Ciekawe zwłaszcza Dies vitae - za długo się nie żyło i Sexus - tylko 2 płcie ???!!!


A co do wymienionych przez Ciebie przyczyn może dorzucić jeszcze jedną? Uczestniczyli i nie ma się czym chwalić? Mówię oczywiście zupełnie hipotetycznie.
Wracając zaś do trzeźwości, to tezę tę usłyszałem z ust prof. Andrzeja Nowaka, a więc specjalisty najwyższej próby, prowadzącego genialną audycję o historii Polski "Poczet od nowa". Zresztą krakus. Sprawdzałem w najbardziej "naukowym" źródle, w Wikipedii i tam także jest na ten temat z jedno zdanie. Ale i tak wszystkiemu winne te od lutra, anglikańscy kwakrzy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Stycznia 2022, 17:57:26
A w Dies Vitae zwłaszcza ilość wpisów jednocyfrowych...

A po cholerę szczepić dzieci na polio i krztusiec, kto wie, co w tych szczepionkach...
A kiedyś to tylu chorób nie było wszystko wymysły, i te alergie, kto to panie słyszał...

Były, były. Tylko teraz się z tym żyje. A kiedyś Wojtusia w wieku lat dwóch Bozia zabierała między aniołki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Stycznia 2022, 19:11:14
Dokładnie tak, nawet wymyślono takie ładne zdanie: powiekszył grono aniołków. Ale dzieci w każdym domu było co najmniej pół tuzina,  więc komu to przeszkadzało?
A jak oni zdrowo jedli!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 23 Stycznia 2022, 22:38:44
A co do wymienionych przez Ciebie przyczyn może dorzucić jeszcze jedną? Uczestniczyli i nie ma się czym chwalić? Mówię oczywiście zupełnie hipotetycznie.
Wracając zaś do trzeźwości, to tezę tę usłyszałem z ust prof. Andrzeja Nowaka, a więc specjalisty najwyższej próby, prowadzącego genialną audycję o historii Polski "Poczet od nowa". Zresztą krakus. Sprawdzałem w najbardziej "naukowym" źródle, w Wikipedii i tam także jest na ten temat z jedno zdanie. Ale i tak wszystkiemu winne te od lutra, anglikańscy kwakrzy.

Akcja "Trzeźwość" na pewno wydarzyła się w tym samym czasie i nikt tego nie neguje. Wpływ był, niewątpliwie - chyba faktycznie do chłopstwa dotarła jego [autocenzura] sytuacja. Nie zapominajmy jednakowoż że Austriacy też tu grali swoją grę i niestety udało im się to całkiem nieźle.

Co do pamięci: owszem, pewnie się tym wszystkim nie chwalono bo nie było za bardzo czym ale tu 99% powodów niepamięci w drzewie a własciwie pnączu*) rodzinnym jest po prostu i zwyczajnie czas. Abym ja coś o tym usłyszał wspomnienia musiałyby pokonać następującą drogę:

Josepch (sic)! urodzony 1813-03-03
Casimirus 1845-02-27
Thecla 1876-01-09
Jan (do tego Illegitimatus) 1898-04-25
Włodzimierz czyli Fatrowski
Marcin czyli ja.

Za daleko. Jeśli nawet słyszano / pamiętano / ba: brano udział, to rozmyło się to przez pięć pokoleń. A po drodze były epidemie, ciężka harówa na polu i trzy wojny z czego dwie swiatowe...

Dokładnie tak, nawet wymyślono takie ładne zdanie: powiekszył grono aniołków. Ale dzieci w każdym domu było co najmniej pół tuzina,  więc komu to przeszkadzało?
A jak oni zdrowo jedli!

Dokładnie tak. Dzieci marli jak "muchi". Jeszcze w pokoleniu Taty była dwójka jego rodzeństwa (Zofia i Kazimierz) która zeszła w wieku poniżej roku i w każdym sensie ziemia ich pochłoneła: zero pamięci**) zero grobu...  W załączniku kolejny fragment: pewnego (nie)pięknego dnia co dwa dni zmarło troje dzieci mego praszczura.

*) Występują u mnie dziwne interferencje i małżeństwa między kuzynami, tak jest na poziomie dziadków, oraz (na razie nie potwierdzone) dziadków praprapra.
**) Tu sporo roboty odwalił Sąd Miejski w Gorlicach który w 2013 w tle pewnego krwawego sporu o mieszkanie w mieście Biecz odgrzebał masę imion, nazwisk i dat!

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Stycznia 2022, 06:39:45
Dyarrhea - no rzeczywiście zdrowo jedli...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 24 Stycznia 2022, 07:54:58
Dyarrhea - no rzeczywiście zdrowo jedli...

Bywają ciekawe a i nieco straszne wpisy w tych xięgach. Pewnego dnia początku XIX wieku zeszło jednocześnie bodaj pięć osób z sąsiednich domów (są numerusy domusy). Z jednego dwie sztuki, dnia n oraz n+1 i z drugiego trzy, daty jw. Przyczyna śmierci u wszystkich - ordinaria. Jak nie bez racji podsumował kolega od którego dostałem te skany: "No nie wiem, nie wiem".... Swoją drogą ciekawe co to było: niezbyt udane grzybobranie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Stycznia 2022, 13:20:41
Dyarrhea - no rzeczywiście zdrowo jedli...

Bywają ciekawe a i nieco straszne wpisy w tych xięgach. Pewnego dnia początku XIX wieku zeszło jednocześnie bodaj pięć osób z sąsiednich domów (są numerusy domusy). Z jednego dwie sztuki, dnia n oraz n+1 i z drugiego trzy, daty jw. Przyczyna śmierci u wszystkich - ordinaria. Jak nie bez racji podsumował kolega od którego dostałem te skany: "No nie wiem, nie wiem".... Swoją drogą ciekawe co to było: niezbyt udane grzybobranie?
A może nieudane świniobicie? Znaczy ubicie udane, ale zemsta nierogacizny zza grobu (jatki)?Wracając do akcji "Nie tylko trzeźwe poranki", jasnym jest, że nie tylko lub nawet nie głównie o to chodzi, jednak dotychczas nie spotkałem się z takim powodem rozruchów. Co do kwestii pańszczyzny i niesnasek (ha ha, niesnasek) na linii dwory-chłopi to już w podstawówce słyszałem, a tu się okazuje, żę nie tylko o materializm chodziło.
Edit, a może...

(https://img.joemonster.org/i/upload/2022/01/11_1642958099_683280.jpg)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Stycznia 2022, 20:09:33
Panie, paskudzenie żarcia przez producentów to ma zapewne tradycję tak długą, jak sama produkcja żarcia na sprzedaż.*
Już w starożytnym Rzymie trzeba było wprowadzać prawa strzegące jakości pieczywa, bo gips i trociny to były jeszcze te całkiem zjadliwe ze stosowanych dodatków...

Swoją drogą ciekawe co to było: niezbyt udane grzybobranie?

Trzeba by sprawdzić porę roku. Bo w styczniu to chyba ewentualnie z suszu? Ale to by już w okolicach Wigilii wyszło...


__________________________________
*bo dla siebie, to co innego. Tata wspominał zabużańskiego repatrianta gospodarującego na Ziemiach Odzyskanych, niejakiego Tiutiunika, u którego mieszkał pracując na jednej z "wielkich budów socjalizmu", czyli w (nie)sławnym obecnie Turoszowie. Onże Tiutiunik, zapytany, czemu jedną kapustę opryskami na ślimaki traktuje, a drugą popiołkiem przez pończoszkę tylko sypie, szczerze odparł, że ta popiołkowana to dla siebie, a ta pierwsza dla miastowych...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Stycznia 2022, 21:08:17
Tiutiunik? Fantastyczne nazwisko, to od noszenia tunik?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Stycznia 2022, 22:18:43
Z przyczyn chronologicznych znam człowieka tylko ze słyszenia, nie z widzenia.
A dopytać już nie ma kogo, też z przyczyn chronologicznych.


O masz, z ciekawości wygooglałam. Wychodzi na to, że teraz nie tunik a tóg: https://www.radiolodz.pl/posts/68701-bartosz-tiutiunik-wiceprezesem-naczelnej-rady-adwokackiej
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Stycznia 2022, 22:45:38
Zatem możliwe, że Twój krajan?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2022, 09:44:37
It's complicated.

Teraz to się już chyba trochę zhomogenizowałao, ale kiedyś każdy był swój osobny krajan u nas, bo skąd inąd przyjechał. A ci zza Buga zawsze byli trochę osobno. Takoż ci z Akcji Wisła. Oraz Grecy. I francuscy górnicy. I rozmaite inne frakcje. Niby jeden tygiel, ale składniki różne.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Stycznia 2022, 10:04:09
Teraz to się już chyba trochę zhomogenizowałao, ale kiedyś każdy był swój osobny krajan u nas, bo skąd inąd przyjechał.

To u mnie w Małopolszcze rodzinnej (gdzie nb jestem akurat) rzecz wygląda zupełnie inaczej. Rodziny a własciwie klany tu osiadłe na tych samych zagrodach*) od... No właśnie. Przeszukiwania genealogiczne wskazują że od połowy XVII wieku i tam się kończą dokumenty. Więc może jeszcze wcześniej? A może w ogóle w tym miejscu wyewoluowaliśmy od małpoluda? Ba: od tyranozaura? ;)

*) Acz oczywiście coraz mniejszych, w miarę tzw działów. Gdyby nie to że historia potoczyłą się inaczej, ja miałbym do uprawy obszar wielkości kilku, porozrzucanych na obszarze paru km2, stołów bilardowych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Stycznia 2022, 10:05:44
Więc może jeszcze wcześniej? A może w ogóle w tym miejscu wyewoluowaliśmy od małpoluda? Ba: od tyranozaura? ;)
To pewnie te, w które niejaka Szydło Kopacz rzucała kamieniami ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 10:10:47
Ziemia wielkości stołów bilardowych, to nie mieliście w rodzinie ordynatów? Czy tak skorzystaliście na reformie rolnej? ;) Rozmarzyłem się nad stołami bilardowymi, na których grają tyranozaury. Mając na uwadze krótki łapki, musiałby mieć długie kije?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Stycznia 2022, 10:21:41
Ziemia wielkości stołó bilardowych, to nie mieliście w rodzinie ordynatów? Czy tak skorzystaliście na reformie rolnej? ;)

Ani jedno ani drugie... Jakoś nie było tu kogo rozkułaczać za bardzo. Moi praszczurowie chyba sobie te pola własnymi, jak mawiał klasyk, rencamy wyrąbali w prapuszczy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 10:32:22
Wyrąbali puszczę i w ten sposób dinozaury straciły swoje naturalne środowisko i wymarły.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Stycznia 2022, 10:52:29
Bo nie mogły w dziuplach gniazd zakładać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2022, 11:14:58
No tak, teraz trzeba im budki zakładać. Nawet na szkole takie mamy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 11:30:16
A na budki nie było drzew.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Stycznia 2022, 12:31:59
Teraz są plastikowe. Za późno wynaleziono plastik, gdyby dinozaury takie miały wykluwałyby się do dziś.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 13:11:26
Teraz są plastikowe. Za późno wynaleziono plastik, gdyby dinozaury takie miały wykluwałyby się do dziś.
Chyba nie, bo nie byłoby drzew do zawieszenia?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2022, 13:24:18
No to zabrzmiało groźnie. Te drzewa do zawieszania.

Ale przecież dinozaury nadal się klują, nie tylko w budkach. W dziuplach, w gniazdach, na fermach... A w miastach srają na pomniki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 13:34:00
Prawda, a ekolodzy wypatrują, kto i gdzie założył zębatki na dachach.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Stycznia 2022, 13:51:06
Kolczatki, chyba, że u was inaczej?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 13:57:22
U nas jeszcze na drogach, ale tylko w trzeźwe poranki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 25 Stycznia 2022, 14:53:41
Druga fala cholery w moich stronach - a chyba pierwsza porabacyjna - miała miejsce około 1854, nie w 1848 jak zdaje się pisałem. Na zdjęciu jedyny pomnik jaki ocalał na cmentarzu cholerycznym w Czermnej (tej bez czaszek). Kamień się rozpadł ale wyraźnie jakaś dziedziczka tu spoczywa. Pewnie były dziesiątki innych krzyżyków może nawet z tabliczkami ale ziemia je pochłonęła razem z właścicielami...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Stycznia 2022, 15:10:52
To były czasy bez szczepień, ale już ze sceptykami szczepionkowym, (choć pierwsze szczepienia to XVIIIw).
Pewnie były dziesiątki innych krzyżyków może nawet z tabliczkami ale ziemia je pochłonęła razem z właścicielami...
Czyli to przesada z tym porzekadłem: niech mu ziemia lekką będzie?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 30 Stycznia 2022, 18:06:09
Jak mawiają Amerykanie, "Nowy dzień - nowy dollar":

Niemiła przygoda spotkała wczoraj wieczorem w znanym domu „schadzek” Jadwigi Bitnerowej przy ulicy Widok nr. 11 kupca Jankla Herszla Zyskinda (Wronia 11). Ponieważ Z. w ostatniej chwili rozmyślił się i nie chciał zostać w osławionym domu rzuciły się na niego, oprócz Bittnerowej, jeszcze trzy jej „pensjonarki: bijąc go pięściami i pogrzebaczem. Napadnięty zdołał wyrwać się, po czym stwierdził brak 1 dolara. O powyższej przygodzie Zyskind zameldował w X komisariacie.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 1925
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Stycznia 2022, 19:34:14
Niektórzy za zabawy z pogrzebaczem (lub, jak w Allo Allo, z porem i trzepaczką do jajek) jeszcze by dopłacili...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 08 Lutego 2022, 08:13:29
Ja nie wiedziałem że to tak można było na legalu, panie tego...

Londyn (AW) „Times” donoszą z N. Yorku, że Izba reprezentantów uchwali ustawę dekretujacą zniesienie prawa lynchu w Stanach Zjednoczonych. Urzędnik, któryby zastosował obecnie prawo lynchu skazanym zostanie na znaczną karę pieniężną lub też na pięcioletnie więzienie.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 31-01-1922


Ech, dopiero 8:15, tyle jeszcze czasu do lynchu... Czy tam lunchu...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Lutego 2022, 08:35:29

Urzędnik, któryby zastosował obecnie prawo lynchu skazanym zostanie na znaczną karę pieniężną lub też na pięcioletnie więzienie.



No tak, bo zlinczować go już nie można...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Lutego 2022, 08:52:15
Lynch? Tam, gdzie wszystkie wątpliwości rozstrzygano na korzyść oskarżyciela?
Procedura okazała się bardzo skuteczna,   o przecież teraz prawie nie zdarzają się kradzieże koni.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Lutego 2022, 08:25:47
JAkie czasy takie problemy z transferem i roamingiem:

Konferencya w Cannes zdobyła rekord słów, wysłanych stamtąd w świat telegraficznie, liczba słów roztelegrafowanych dosięgła cyfry 80.000. W dniu, w którym Lloyd George wygłaszał swą mowę, aparaty telegraficzne wysłały tylko 8.000 słów.

Samą Francyę kosztował w okresie konferencyi telegraf w Cannes 650.000 franków.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 03-02-1922
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lutego 2022, 08:44:30
Ale nie napisane, na jakim czacie telegrafowali?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Lutego 2022, 09:04:40
Sądząc po ilości słów, to na Twitterze.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lutego 2022, 09:53:11
A zdjęcia i filmy, ciekawe, w jakiej rozdzielczości?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Lutego 2022, 19:17:23
Uwaga szkodliwe! Z cyklu "Przeżyjmy (albo i nie) to jeszcze raz". Wymagana pewna elementarna znajomość rosyjskiego. Oto...

Легендарные папиросы СССР

https://zen.yandex.ru/media/tabaccoclub/legendarnye-papirosy-sssr-61c89df9d14fab277b9f1abd?&utm_campaign=dbr&
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Lutego 2022, 20:30:48
Беломорканал pamiętam.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Lutego 2022, 21:22:58
Ja nie kuriaszczyj, więc tylko niektóre ze słyszenia. Co zaś do słyszenia, to kiedyś Andrus śpiewał piosenkę o tym jak papierosy wykończyły ZSRR: Dawaj zakurim towariszcz po odnom".
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2022, 19:30:44
Tymczasem, wszystko już było w średniowieczu.
Ale niektórych rzeczy nie warto próbować w domu...

Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Lutego 2022, 21:00:16
Tymczasem, wszystko już było w średniowieczu.
Ale niektórych rzeczy nie warto próbować w domu...


Sauna z syfilisem? ;)
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Lutego 2022, 22:20:46
No tego zwłaszcza nie warto.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 21 Lutego 2022, 22:46:24
A co do wymienionych przez Ciebie przyczyn może dorzucić jeszcze jedną? Uczestniczyli i nie ma się czym chwalić? Mówię oczywiście zupełnie hipotetycznie.

No proszę, zwrot akcji.... Wcale nie było u mnie tak cacy. Choć xięgi nie kłamią: ubić to za bardzo nikogo nie ubito. Ale tumulty były. Jest sobie taka oto książka:
https://polona.pl/item/rok-1846-kronika-dworow-szlacheckich-zebrana-na-50-letnia-rocznice-smutnych-wypadkow,ODk3NjE4NjU/7/#info:metadata

Nie bardzo widze jak to przeskrolować <Edit: proste - Thumbnail View i normalnie kółko myszy> ale w okolicach strony 342 (vide załącznik) sporo jest o ruchawce w mojej rodzinnej miejscowości. Swoją drogą oświecenia to chłopstwu jednak nie stało, jako że nagminne było branie portretów antenatów szlacheckich za święte obrazy...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2022, 11:29:06
 Język iście sienkiewiczowski! Najbardziej podoba mi się eufemizm: „rozpoczęła się dzika gospodarka”. Mam jakieś takie „socjalistyczne” skojarzenia, gospodarka niby centralnie planowana, ale dzika. Zapasy wódki w części wylali?! To by potwierdzało, że chłopi nadal „odprzysięgli” od wódki? Jednak zapiski te stawiają moim zdaniem przed Baaderem nowe wyzwania. Czy nie powinieneś się rozejrzeć po domu i okolicy w poszukiwaniu sreber i porcelany saskiej? Może na tak zwanych jarmarkach staroci?
I kto by pomyślał, że wypudrowana fryzura, choćby na obrazie, potrafi człowieka ochronić…
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 22 Lutego 2022, 20:10:39
Czy nie powinieneś się rozejrzeć po domu i okolicy w poszukiwaniu sreber i porcelany saskiej? Może na tak zwanych jarmarkach staroci?

No własnie nic nima. W domu Babci było mnóstwo dziwnych artefaktów niestety późniejszych i zupełnie lub niemal bez wartości. Najciekawsze rzeczy zapamiętane z dzieciństwa to kompletnie spetryfikowany sanacyjny proszek do prania Radion, oficerki na niezwykle skomplikowanych drewnianych wypełniaczach a'la przestrzenne puzzle, okurzacze do pszczół z puszek na niemieckie maski p-gaz, Stahlhelmy w których siedziały kury - nioski, mniej lub bardziej pogięte i niekompletne pistolety, zapalniki i takie tam. Do dziś został mi w zasadzie jeden: coś w rodzaju niemieckiego atlasu Europy (jeszcze sprzed Barbarossy - "Stand von 1941"); żaden sztabowy - raczej coś jak te do geografii dla późnych klas podstawówki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Lutego 2022, 20:27:06
Jakby nie patrzeć trochę parku maszynowego z wojen się walało. Tylko przeterminowany...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 23 Lutego 2022, 10:02:44
Zapasy wódki w części wylali?! To by potwierdzało, że chłopi nadal „odprzysięgli” od wódki?

To faktycznie wymagało sporego samozaparcia z dwóch powodów: 1\ "Gorzołka" mimo wszystko kusiła oraz 2\ Do wspomnianego potoka do którego vodku wylali (tak naprawdę to rzeka o nazwie Olszynka) jest z dworu dobre 300-400 metrów więc trochę trzeba się było natargać. Co ciekawe dwór ów istnieje do dzisiaj, oficyna też - i jest bardzo okazały: http://www.polskiezabytki.pl/m/obiekt/3193/Szerzyny/
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 23 Lutego 2022, 10:07:20
I dwór teraz robi za plebanię?! No to się porobiło...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2022, 12:01:09
Z tego co widzę, można się było bronić.Znalazłem taką ciekawostkę:
   "Dwór z końca XVI wieku, przebudowany w XVIII wieku, od 1924 roku mieści plebanię pobliskiego kościoła.   Dwór wzniósł kasztelan sądecki Joachim Ocieski i prawdopodobnie pod koniec XVI wieku odbywały się w nim msze arian przybyłych z Lusławic. W XVIII wieku, być może po pożarze, staraniem Stefana Uniatyckiego powiększono go i nadbudowano drewniane piętro. Ostatni właściciel dworku do 1911 roku, na początku XX wieku dobudował zewnętrzne kamienne schody na piętro. W czasie II wojny światowej w podwójnym stropie na parterze ukrywano polską radiostację, dzięki której partyzanci pokonali niemieckie wojska na Gilowej Górze. W latach 1976–1980 dwór odrestaurowano i przebudowano, otynkowano też drewniane piętro."


   
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lutego 2022, 12:26:21
Pytanie, czy zachowano elementy funkcji obronnej? Może się przydać.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2022, 12:31:17
Pytanie, czy zachowano elementy funkcji obronnej? Może się przydać.
Domyślam się, że raczej stawiasz na pochód narodowowyzwoleńczej armii Rosji, niż na to, że Baader biega na indyczym dystansie przygotowując się do kolejnej rabacji?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 23 Lutego 2022, 12:41:22
Stawiam na pobudzanie w okolicznej ludności syndromu oblężonej twierdzy. To jest już od jakiegoś czasu trendy. Jeszcze sprzed doniesień o ostatniej wschodniej mobilizacji i zanim Baader zaczął ganiać indyki.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Lutego 2022, 13:01:28
Tak mi się - bez sensu - skojarzyło: Strefa wolna od syndromu oblężonej twierdzy.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 07 Marca 2022, 18:04:20
Psiakostka... Ileż to flag było i jest na tym świecie...

http://www.loeser.us/flags/poland1.html
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Marca 2022, 19:36:29
Ciekawe, ale - rozumiejąc - do banerów nie mogę się przyzwyczaić.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marca 2022, 21:37:40
Nie wiem, czy bardziej moje uczucia patriotyczne uraża ta pierwsza czy ta dziesiąta...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Marca 2022, 10:06:37
Bo ta dziesiąta to chyba pod Tonego?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 10 Marca 2022, 08:06:07
Fajna jest Courtland-Tobago Flag 1650 z hmmmm.... krabem? Pamiątka po w sumie całkiem udanej polskiej (dobra, naciągane ale nie tak bardzo) kolonii na Tobago. Udanej zwłaszcza w zestawieniu z poczynaniami przedwojennymi, noszącymi wszelkie cechy, cóż zrobić, amatorszczyzny. A ostrzegał minister Beck że szkoda czasu bo jego zdaniem polskie kolonje zaczynają się już za Rembertowem...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Marca 2022, 08:43:58
Sporo ośrodków kolonijnych pewnie na Zegrzu było.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Marca 2022, 10:45:10
I domki kolonijne?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 13 Kwietnia 2022, 22:06:48
Pamiętam rozmowę dwóch panów busiarzy - jeden wspominał jak rodzina pojechała do miasta a on na kempingu na Mazurach został w przyczepie. Nagle coś zasyczało. Gaz - pomyslał p. kierowca i zabrał się dziarsko za szukanie zapalniczką nieszczelności. Cytat: Chłopie żebyś widział jak p...ło. Został tylko szkielet z tej przyczepy a mi nic!!!. OK, po tym przydługim wstępie podobna historia sprzed równo 100 lat:

Wczoraj zawezwano pogotowie na ul. Rzeźnicką, gdzie 20-letni Józef Kantorowicz pomocnik masarski, uległ dotkliwemu pokaleczeniu na twarzy. Powodem wypadku byle flaszka napełniona prochem, kolo której Kantorowicz manipulując, palii papierosa. Ofiarę własnej nieostrożności przewieziono do szpitala.

Ilustrowany Kuryer Codzienny, 07-04-1922
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Kwietnia 2022, 22:15:22
Kiedyś to można było flaszki dostać! Z prochem! Ciekawe, czy z akcyzą?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Kwietnia 2022, 11:40:39
Tak wyszło że odgrzebałem prastare kolekcje znaczków dziwnych. W podstawówce zbierało się co popadło - czasem rzeczy naprawdę ciekawe i rzadkie trafiały się w masach śmiecia... Sprawdzając potem w Internecie różne informacje natknałem się na istne oceany*) ciekawostek. I tak sobie od czasu do czasu pozwolę dorzucić coś w rodzaju sub-wątku "Polityka dla syfili... to znaczy filatelistów".

Oto znaczek który mozna opisać (słabawo znam hiszpański) - "Argentina Granda". Czego tu nie ma: terytorium na kontynencie, rzecz jasna Falklandy Malwiny, jakieś wysepki poboczne oraz  -a co! - "ćwiarteczka" Antarktydy! To ostatni już kontynent gdzie są takie roszczenia od linijki; kto wie czy jeszcze nie wrócą do życia gdy traktaty wygasną...

*) Oceany nie są tu przypadkowe. Szukałem pewnej sawieckiej serii do Archiwum w MSiO. Znalazłem ale niestety jak się okazało niekompletną :(
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Kwietnia 2022, 13:47:06
Rzeczywiście ciekawe, a ambicje spore i to tylko za 4 pesos! Jednak bez roszczeń do Chile, jak widzę?
Co zaś do Antarktydy, to była już chyba o tym kiedyś mowa, ale Argentyńczycy w celach przyznania sobie praw terytorialnych doprowadzili do urodzenia się na tym zimnym kontynencie kilkorga dzieci. Był to o tyle ciekawy eksperyment, że te spędziły jakiś czas w warunkach polarnych i były zupełnie nieodporne na najróżniejsze infekcje, które występują na niższych szerokościach geograficznych.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2022, 12:16:08
Tymczasem, nic dziwnego, że wygraliśmy tę bitwę pod Cedynią. Nasi woje, jak to widać na bezpośredniej relacji, wyprzedzali swoje czasy o dobre kilkaset lat.
Zwłaszcza jeśli idzie o czujniki optyczne...


EDIT: Chyba sprzedaję jakieś tajemnice wojskowe, bo przy próbie wysłania z ilustrującym wpis załącznikiem dostałam następujący komunikat:

Ze względów bezpieczeństwa zapytanie zostało zablokowane przez Modsecurity.
Jeśli jest niezbędne do funkcjonowania witryny, zapoznaj się z instrukcją.

W przypadku dodatkowych pytań prosimy o kontakt.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2022, 12:17:59
To jeszcze raz, może się uda przechytrzyć straże...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2022, 13:10:45
Niezła szlachta poczynała sobie pod Cedynią!
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 27 Czerwca 2022, 13:24:08
Ale że woj w okularach!?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2022, 14:49:58
Celowniki optyczne.

I ta warstwa metali/medali na piersi, to rozumiem dla lepszej ochrony?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Czerwca 2022, 18:48:01

I ta warstwa metali/medali na piersi, to rozumiem dla lepszej ochrony?
To pewnie za przewagi bitewne za Piasta Kołodzieja.A buława za Chocim?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Czerwca 2022, 22:33:55
Prędzej Okocim...
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Baader w 28 Czerwca 2022, 08:06:20
Tak jakoś zestawiłem zdjęcie i podpis i przez sekundę pomyślałem, że to Prezes nasz Umiłowany się wziął i wypierzył... Ale jednak nie.
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Czerwca 2022, 09:54:38
Tak jakoś zestawiłem zdjęcie i podpis i przez sekundę pomyślałem, że to Prezes nasz Umiłowany się wziął i wypierzył...
Pod Cedynią?
Tytuł: Odp: Breweryje historyczne
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Czerwca 2022, 16:28:22
Odpieprzył. Jak stróż w Boże Ciało.