Autor Wątek: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje  (Przeczytany 4079 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« dnia: 04 Listopada 2009, 11:44:05 »
Młodzieżowe Studium Teatralne im. Złotego Kosy ma zaszczyt przedstawić sztukę wody czystej pod intrygującym tytułem:

Trąbka

Występują:
Sam nie wiem - to się okaże w praniu.


Rura!

Objaw grypy (śpiewa na znaną melodię ludową) :
     Jestem grypa, wredna, podła
     kto mnie spotka temu oddam

Maseczka (śpiewa na znaną melodię discopolową):
     A ja grypy się nie boję,
     choć mi chuchnie, to ustoję.

Minister zdrowia (śpiewa na znaną na mazowszu melodię trash-metalową):
     Jestem minister zdrowia,
     nie straszna mi padła świnia czy krowa.
     Ręce myję, szyję, brzuszek
     i mam czysty swój fartuszek

Jan Trąbka/* (emerytowany urzędnik państwowy gra i śpiewa na nieznaną melodię ukraińską):
     Choć mi w płucach gra,
     premiera ja popieram.
     Popieram i prezydenta,
     choć ma droga jest tu  kręta.
     Nie popieram wojny w Azji,
     ani książek Anastazji.

Objaw grypy: (z widocznym dydaktyzmem):  
     Widzicie dzieci, jak to jest, jak się nie szczepi.
     Głupoty się wygaduje i innym czas marnuje.

Chór (tj. wszyscy żyjący występujący):
     Szczep się szczep,
     gdyś nie kiep.
     Tylko nie dupamy/**
     ani innymi członkamy.
Kurtyna
Koniec

/* nie upieram się. Jak ktoś chce swoje nazwisko w sztuce to niech da znać. Dogadamy się.
/**licencja poetica.

Oświadczenie
Pragniemy zdementować, że dzisiejszy teatrzyk sponsorują koncerny farmaceutyczne.
Za tydzień: Omówienie!
« Ostatnia zmiana: 05 Listopada 2009, 14:46:36 wysłana przez Stefan »

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4910
  • słoiki dżemu truskawkowego +668/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Listopada 2009, 12:51:47 »
A kto nie czytał ten trąb(k)a.
nie graj ze mną...

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 38718
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Listopada 2009, 19:17:55 »
Stefan, rozpisz przetarg nieograniczony na oferty umieszczenia nazwiska, żeby nie było jakiejś afery...

Co do szczepienia, to zdeterminowana kurczącym się stanem pogłowia w ławkach postanowiłam to dzisiaj uczynić. Udało się, ale nie polecam tego sportu osobom o słabych nerwach. Normalnie trylogia w pięciu częściach  :P

Przychodnia, pusto, pacjentów brak (albo zbyt chorzy, albo boją się złapać grypę w poczekalni)

Bruxa: Zaszczepić się chciałam.
Panienka z okienka: Ale to trzeba było rano numerek wziąć.
Bruxa: Ale rano to ja pracuję...
Panienka z okienka: Każdy rano pracuje. To mogę panią zapisać na 20 listopada.
Bruxa: Ale do tej pory to ja już mogę na grypę zachorować...
Panienka z okienka: PROSZĘ NA MNIE NIE KRZYCZEĆ! A w ogóle to może pani sprawdzić, czy doktor panią teraz przyjmie...
Bruxa: Puk puk, zaszczepić się chciałam.
Doktor: Znakomicie, znakomicie. A ma pani ze sobą szczepionkę?
Bruxa: Eee, tego, ja w zasadzie nie mam recepty...
Doktor: A, recepty... No to ja pani wypiszę, tylko nie wiem jaką szczepionkę mają w aptece, a to trzeba na konkretną. Pani pójdzie do apteki i sprawdzi.
Bruxa (idzie do apteki i sprawdza): Puk puk, zaszczepić się chciałam. Jakie państwo mają szczepionki?
Farmaceuta: Szczepogryp mamy.
Bruxa: Aha, to ja zaraz wracam.
(wraca do przychodni, gdzie zastaje Chór Pacjentów, w liczbie dwóch):
Bruxa: Czy ja bym mogła wejść i tylko jedno słowo powiedzieć...
Chór Pacjentów: Ta, jasne, każdy tak mówi. Po naszym trupie.
Bruxa (rozważa krótko tę kuszącą propozycję, ale decyduje, że nie czas na rozrywkę): To może pan przekaże, że Szczepogryp...
Chór Pacjentów: Po naszym trupie. Pani sama powie.
Bruxa (przez uchylone drzwi, obserwowana przez Chór Pacjentów, czy nie stawia stopy w gabinecie): Szcze-po-gryp!
Doktor: Znakomicie, znakomicie. To ja wypisuję receptę. Tylko nie mam peselu, nipu, numeru paszportu i numeru buta. Pani poprosi Panienkę z okienka, żeby wydała kartę pacjenta.
Bruxa (wraca do rejestracji):  Zaszczepić się chcia... E, tego, kartę proszę.
Panienka z okienka: Proszsz.
Bruxa (wraca do poczekalni): Czy ja bym tylko kartę mogła podać?...
Chór Pacjentów: Ta, jasne, każdy tak mówi. Po naszym trupie.
Bruxa (rozważa krótko tę kuszącą propozycję, ale decyduje, że nie czas na rozrywkę): To może pan przekaże...
Chór Pacjentów: Po naszym trupie. Pani sama poda...
Bruxa (podaje kartę przez uchylone drzwi, obserwowana przez Chór Pacjentów, czy nie stawia stopy w gabinecie, otrzymuje receptę na Szczepogryp i pędem udaje się z powrotem do apteki): Szczepogryp poproszę.
Farmaceutka (udaje się na zaplecze, po piętnastu minutach wraca): Ach pomyliłam się. Nie mamy Szczepogrypu. Ale zamówiliśmy Gryposzczep, to w zasadzie to samo, tylko doktor musi zrobić adnotację na recepcie.
Bruxa (krótko rozważa, czy nie przegryźć Farmaceutce tętnicy szyjnej i nie zaszczepić się jej przeciwciałami, ale odrzuca tę możliwość jako niehigieniczną): A ten Gryposzczep jest?
Farmaceutka (radośnie): Och, nie...  Będzie koło godziny dwudziestej.
Bruxa (jednak nie przegryza tętnicy, za to przypomina sobie, że Doktor przyjmuje do dziewiętnastej, wyobraża sobie kolejną rozmowę z Chórem pacjentów, żegna się ozięble i wyrusza do sąsiedniej apteki w poszukiwaniu Szczepogrypu)
Bruxa: Szczepogryp dostanę?
Farmaceutka v.2.0: Nie ma.
Bruxa: A gryposzczep?
Farmaceutka v.2.0: No coś pani, z byka spadła? Jak nie ma Szczepogrypu to skąd ma być Gryposzczep?
Bruxa (wsiada w autobus i udaje się do Stolicy, gdzie już w trzeciej aptece udaje się jej zdobyć przedostatnią fiolkę Szczepogrypu, po czym tryumfalnie wraca do przychodni): Szczepogryp mam, zaszczepić się chciałam...
Panienka z okienka (robiąca w międzyczasie za Pielęgniarkę): Ale to jeszcze najpierw Doktor musi zbadać i glejt wystawić...
Bruxa (wraca do poczekalni po raz n-ty)
Chór Pacjentów (zniknął w międzyczasie)
Doktor (bada, glejt wystawia)
Pielęgniarka, aka Panienka z okienka (szczepi)
Martwy wirus grypy (robi swoje)
Bruxa (wraca do poczekalni po raz n+1szy)
Chór Pacjentów (magicznie materializuje się multiplikując i zaczyna ujadać, tym razem na siebie): Po naszym trupie! Ta, jasne każdy tak mówi! Nie po waszym, tylko po naszym! PROSZĘ NA MNIE NIE KRZYCZEĆ!!!
Zmrok i Kurtyna (zapadają)
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 52110
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Listopada 2009, 21:00:30 »
Jestem pod wrażeniem: przebiegu szczepenia, sposobu narracji, cierpliwości Bruxy, jej samozaparcia, uporu, poświęcenia (dla dzieci), znajomości szczepionkowego softwearu i umiejętności jego obsługi, znajomości zwyczajów i sposobów współpracy z chórem i, przede wszystkim, zdrowia.
P.S. Sztuka Trąbki też dobra.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 38718
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Listopada 2009, 21:03:41 »
I tam. Stefan to jest prawdziwy dramatopisarz. Ja tylko spisałam słowo w słowo czyny i rozmowy...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Listopada 2009, 21:08:00 »
Ja podobne przeboje miałem kiedyś z pocztowymi misiami z okienka. Ale to nawet już śmieszne nie było.
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 38718
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Listopada 2009, 21:13:01 »
Ach, bo też ten temat to klasyka:
dom, który czyni szalonym
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 52110
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Listopada 2009, 21:13:20 »
A chór był na koturnach? Mam nadzieję, że jak w dobrej sztuce greckiej, wszystkie role, w tym panienek z okienka i farmaceutek grali mężczyźni? To tylko podnosi moją agresję w stosunku do tych osób.
Na marginesie, czy szczepionka przeciwko grypie świńskiej zabezpiecza także przed grypą sezonową? Czy Bruxa będzie musiała obejrzeć sztukę szczepienia jeszcze raz?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 38718
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Listopada 2009, 21:15:45 »
Na szczęście nie, bo rząd zdaje się nie planuje zakupienia szczepionek na świńską grypę. Pewnie wychodzą z założenia, że po co kupować niepewny towar skoro mamy sprawdzone szczepionki na świnkę i na grypę?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Stefan

  • Gość
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Listopada 2009, 06:13:40 »
No trąbka mi opadła z wrażenia!
Ty się dziewczyno(?) marnujesz!!!
Jestem pod wrażeniem

Mogę to gdzieś wykorzystać?
« Ostatnia zmiana: 05 Listopada 2009, 09:28:15 wysłana przez Stefan »

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 38718
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Listopada 2009, 07:21:01 »
prosz bardz, wykorzystuj

Jeszcze raz powtórzę - ja tylko spisałam. A że taka grodzieńszczyzna wyszła, cóż...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Rustig

  • Hydraulik
  • Aktywny Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 155
  • słoiki dżemu truskawkowego +6/-1
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Grudnia 2009, 22:18:55 »
Stefania Grodzieńska - rocznik 1914. Najmłodsza staruszka w Warszawie. Chociaż urodzona w Łodzi i tęsknie wspominająca Paryż - zakochana bezbrzeżnie w stolicy, w swoim Mokotowie i w ulicy Słonecznej. Pisarka i felietonistka. Od lat współpracuje z "Gazetą". Co dwa tygodnie komentuje w niej wydarzenia, przeczytane artykuły. Niby miała stronić od polityki, ale spróbujcie jej zabronić mówienia, co myśli na jakikolwiek temat. Powołując się na tytuł jednej ze swoich książek: "Już nic nie muszę" i nic nie musząc , pozwala sobie na kpiny z głupoty i pochwały tego, co ceni najbardziej: życzliwości, mądrości, poczucia humoru. Złości się, że burzą "jej" miasto, że znika Supersam, że już nie może wybrać się do kina Moskwa. Raduje, gdy dostrzeże w "jej" mieście coś nowego i nieszpetnego - most, budynek czy nocną iluminację. Woli się radować, niż złościć. Zaśmiewa się, gdy nazywają ją Pierwszą Damą Czegokolwiek. Nie przestaje być ciekawa ludzi i świata.

Offline szczutek

  • Kompanijny kolaborant bez klasy; As szkodnictwa
  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 2281
  • słoiki dżemu truskawkowego +140/-459
  • Nie zrozumiałem pytania
Odp: Trąbka - tytuł niejako zastępczy czekam na propozycje
« Odpowiedź #12 dnia: 23 Grudnia 2009, 23:51:03 »
Stefania Grodzieńska - rocznik 1914. Najmłodsza staruszka w Warszawie. Chociaż urodzona w Łodzi i tęsknie wspominająca Paryż - zakochana bezbrzeżnie w stolicy, w swoim Mokotowie i w ulicy Słonecznej. Pisarka i felietonistka. Od lat współpracuje z "Gazetą". Co dwa tygodnie komentuje w niej wydarzenia, przeczytane artykuły. Niby miała stronić od polityki, ale spróbujcie jej zabronić mówienia, co myśli na jakikolwiek temat. Powołując się na tytuł jednej ze swoich książek: "Już nic nie muszę" i nic nie musząc , pozwala sobie na kpiny z głupoty i pochwały tego, co ceni najbardziej: życzliwości, mądrości, poczucia humoru. Złości się, że burzą "jej" miasto, że znika Supersam, że już nie może wybrać się do kina Moskwa. Raduje, gdy dostrzeże w "jej" mieście coś nowego i nieszpetnego - most, budynek czy nocną iluminację. Woli się radować, niż złościć. Zaśmiewa się, gdy nazywają ją Pierwszą Damą Czegokolwiek. Nie przestaje być ciekawa ludzi i świata.
Że Ci się kopipasta nie zatnie...
Węgiel to antracyt. Antracyt to ty. Skriabin zjadł karabin, a ciotka ma wszy.