Autor Wątek: Pozytywny wątek szpitalniany  (Przeczytany 4728 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ali

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 4784
  • słoiki dżemu truskawkowego +45/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym mniej wiem...
Odp: Pozytywny wątek szpitalniany
« Odpowiedź #90 dnia: 12 Kwietnia 2022, 13:18:04 »
No i racja. Dopiero naczelnik jest w stanie stwierdzić, że to czego nie widzi to rzeczywiście palce. Na niższych stanowiskach przecież można nie znać się na biologii. A wróg czuwa...
Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny. Albert Einstein

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46152
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Pozytywny wątek szpitalniany
« Odpowiedź #91 dnia: 12 Kwietnia 2022, 16:55:11 »
Na przykład można uznać, że u rąk nie ma palców od nóg, a to przecież nie przeszkadza w pobraniu 10 odcisków?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Ali

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 4784
  • słoiki dżemu truskawkowego +45/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym mniej wiem...
Odp: Pozytywny wątek szpitalniany
« Odpowiedź #92 dnia: 12 Kwietnia 2022, 21:19:05 »
A można wozić palce w woreczku w celu złożenia odpowiednich odcisków? Widziałem gdzieś we Francji palec Innocentego któregoś w szkatułce, więc chyba się da. Chociaż z tego palca akurat to chyba tylko DNA można by było pobrać...
Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny. Albert Einstein

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 46152
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Pozytywny wątek szpitalniany
« Odpowiedź #93 dnia: 12 Kwietnia 2022, 21:34:50 »
Kto wie, może Innocenty w ten sposób przygotowywał się do przyszłych formalności wizowych w USA? To tylko potwierdzałoby jego świętość...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.