Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1075979 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10980 dnia: 22 Stycznia 2024, 11:24:42 »
W sumie, niech sobie Wielki Wódz też trochę dobrej muzyki posłucha?
Radia Baobab i radia Danielka?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3844
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10981 dnia: 22 Stycznia 2024, 11:51:36 »
U nas był parę lat temu tramwaj, ale niezelktryfikowany  S:)

W Krakau były takie anioły dmące w trąby. Doprowadziło to swego czasu do lekkiej kolizji poczuć humoru mojego i mojej Pani podczas wieczornego spaceru. Zacząłem się w pewnym momencie śmiać:
- (Pani) No i co cię tak bawi?
- (Ja) Nie no... nie mogę... zaraz mi przej... przejdzie. Dobra. OK. Zobacz tam.
- No i co niby tam jest?
- Jak to?! Anioł Upadły!! [faktycznie jedną z dekoracji jakiś obuz przewrócił ale nadal świeciła]
- Phi... cóż w tym zabawnego?
Analizując później ten przypadek doszedłem do wniosku że może (przyszli) prawnicy mają mniejsze poczucie humoru. Ale koniec końców ja też reprezentuję nauki raczej bardziej niż mniej ścisłe, więc to wszystkiego nie wyjaśnia :)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10982 dnia: 22 Stycznia 2024, 12:03:03 »
Protestuję jako prawnik, znam wielu prawników i tylko większość z nich nie ma poczucia humoru!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10983 dnia: 22 Stycznia 2024, 12:28:39 »
Anioł upadły? Do tego światło niosący? Lucyfer, znaczy się?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Online Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 21128
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10985 dnia: 13 Lutego 2024, 12:02:03 »
Co ciekawe,  mur zalany przez morze,  czyżby ówczesne globalne ocieplenie spowodowane dymem z ognisk? Wiadomo przecież,  że  to ogniska stopiły lądolód.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10986 dnia: 19 Lutego 2024, 13:11:24 »
Wszędzie te kultury miłujące pokój. I dopiero Europejczycy wprowadzili najgorsze tradycje kolonialne, ale nie, zaraz, wróć?

Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10987 dnia: 19 Lutego 2024, 15:17:14 »
Trzeba przyznać, że bardzo praktyczne.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10988 dnia: 19 Lutego 2024, 16:10:20 »
Ale oczy mu zawiązywali! Pełny humanitaryzm! A tymczasem w Europie rządzi gilotyna. Zaścianek.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10989 dnia: 19 Lutego 2024, 16:55:11 »
No bo do czego jej jeszcze można użyć? Do papieru?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10990 dnia: 19 Lutego 2024, 17:01:03 »
Do cygar! A inteligencja do piór!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 26250
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10991 dnia: 19 Lutego 2024, 17:26:25 »
Trzeba przyznać, że bardzo praktyczne.
Chyba nie próbowałaś... Wiesz ile po tym sprzątania!? Ile krwi na ścianach trzeba zamalować?!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 51832
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10992 dnia: 19 Lutego 2024, 18:04:17 »
Myślę,  że  Meli chodziło o praktykę nauczania samurajów. Przecież nie sprzątali po sobie?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 38441
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10993 dnia: 19 Lutego 2024, 18:05:41 »
Trzeba przyznać, że bardzo praktyczne.
Chyba nie próbowałaś... Wiesz ile po tym sprzątania!? Ile krwi na ścianach trzeba zamalować?!

Tylko jeśli produkt wadliwy albo obsługa niefachowa, czyli jedno albo drugie tępe.

Czytałam ostatnio japońskie opowieści z dreszczykiem, Kwaidan się to nazywa, spisane z ustnych źródeł jeszcze.
Bardzo rzetelnie tam były opisane dokładne przygotowania do takiej imprezy, od właściwego mocowania głównego "rekwizytu" po wysypywanie podłoża piaseczkiem.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3844
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10994 dnia: 27 Lutego 2024, 15:54:20 »
Rożnovia est omnis divisa in partes duos! 

A właściwie to była. Słyszeliście o tym oto samorodnym inżynierze - mostowcu? Technologia taka trochę starożytna ale.... stoi i funkcjonuje!!!

Sytuacja rodziny skomplikowała się, gdy wraz z budową zapory na Dunajcu w latach 60. XX wieku, wody rozrastającego się zalewu zaczęły pochłaniać okoliczne pola i drogi, odcinając od świata również gospodarstwo Stachów, którzy zmuszeni byli korzystać od tej pory z drogi prowadzącej przez grunty sąsiadów.

Niestety, jak to często bywa, sąsiedzka życzliwość bywa kapryśna i pewnego dnia, po kłótni, sąsiedzi zablokowali przejazd panu Janowi wiozącemu swoje plony na targ do Nowego Sącza. Ten uniósł się honorem i początkowo przeprawiał się przez jezioro łodzią. W końcu, w roku 1968 postanowił zbudować most nad głębokim jarem górskiego strumienia, który miał go uniezależnić od kaprysów sąsiadów.

Nikt nie wierzył w powodzenie przedsięwzięcia Jana Stacha, tym bardziej że lokalne władze wcześniej poproszone o pomoc, odmówiły po negatywnej ekspertyzie inżynierów. Jednak domorosły konstruktor nie poddawał się i konsekwentnie przez trzy lata, w każdej wolnej chwili zwoził końmi kamienie i układał z nich swój most. W końcu powstała konstrukcja na miarę rzymskich akweduktów, na tyle solidna, że mogą się na niej minąć dwa duże samochody.


https://podroze.onet.pl/ciekawe/polak-poklocil-sie-z-sasiadami-i-sam-zbudowal-kamienny-most-pod-krakowem/xrh6fz2
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!