Autor Wątek: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)  (Przeczytany 2779 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stefan

  • Gość
Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« dnia: 19 Grudnia 2012, 11:09:17 »
Opowieść też prawdziwa
 
Koperta

            Zdarzyło się kiedyś, że chrześnik zaprosił swego chrzesnego na swój ślub i wesele. Zaproszenie dostarczył w ładnej, zaadresowanej kopercie (jak to jest w zwyczaju). A chrzesny był nie byle jaki - właśnie powrócił z dość długiego pobytu w USA (zwanych dla niepoznaki Ameryką). Ucieszył się z zaproszenia i obiecał, że stawi się obowiązkowo.
            Tak też uczynił. W kopertę, w której dostał zaproszenie włożył parę zielonych banknotów, o wcale nie niskich nominałach. Po ceremonii ślubnej wręczył ją panu młodemu, a panią młodą serdecznie wycałował. Następnie bawił się wesoło do samego rana.
            Jakież było jego zdziwienie, gdy nazajutrz rano sąsiadka zapukała do jego drzwi. Znaczy nie było w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że trzymała w ręku kopertę zaadresowaną do niego. Tknięty przeczuciem, nasz bohater szybko zajrzał do środka. Przeczucie go nie myliło - w środku było - no, kto zgadnie? - parę zielonych banknotów o wcale nie niskich nominałach.
            Sprawa wyjaśniła się po rozmowie z uczynną sąsiadką. Otóż tak się złożyło, że przechodziła obok kościoła właśnie w czasie, gdy orszak weselny już odjeżdżał do lokalu, gdzie miało odbywać się wesele. Idąc przez plac przykościelny zobaczyła kopertę lezącą na ziemi. Po podniesieniu zauważyła adres sąsiada. Postanowiła oddać mu ją, wychodząc z słusznego poniekąd założenia, że jest to jego własność. Jako osoba kulturalna do głowy jej nie przyszło, by zaglądać do jej środka. Niestety - sąsiada cały dzień nie było. Dopiero dzisiaj rano...
            Sąsiad tak się ucieszył z tych odwiedzin, że nie pozwolił sąsiadce na szybkie oddalenie się. Siłą wsadził ją do auta i zawiózł do swego chrześnika. Tam opowiedział całą historię i wręczył jeszcze raz ową nieszczęsną kopertę. Co się okazało? Chrześnik wkładał wszystkie koperty do wewnętrznej kieszeni marynarki. Ta widocznie musiała ześlizgnąć się po poszewce, a chrześnik tego nie zauważył, patrząc jak mu chrzesny żonę obściskuje.
            Wszystko skończyło się dobrze, a uczynna sąsiadka musiała prosić sąsiada o odwiezienie, ponieważ dostała taką „szyszkę” z wesela, że nie była wstanie jej zanieść osobiście. Co było w paczce niech każdy domyśli się sam - bo cóż można dostać z wesela za powiedzmy pięćset dolarów? Jest to jednak kolejny dowód na to, że uczciwość zawsze popłaca, a w adresie nie należy zapominać o kodzie pocztowym...
Jan Surma Stefański

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Grudnia 2012, 12:21:34 »
Czyli, sąsiadka dotarła do sąsiada tylko dzieki kodowi pocztowemu?  S:)
No bo zwrot koperty? Każdy na jej miejscu zrobiłby tak samo.
« Ostatnia zmiana: 13 Stycznia 2013, 15:11:45 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3495
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Stycznia 2013, 18:44:34 »
Miałem ostatnio tę przygodę w wersji uproszczonej. Znalazłem otóż w skrzynce kopertę z zamienionym numerem domu i mieszkania. Chyba listonosz przysypiał. Po namyśle skierowałem ją niejako na drugi krąg, wrzucając do skrzynki osiedlowej. W adresie była jakaś pani więc może straciłem okazję na ciekawą znajomość ale nie bardzo chciało mi się wyłuszczać przez domofon z czym przychodzę. Zakładając że tamten adres w ogóle istnieje.
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Stycznia 2013, 15:12:32 »
Poza tym, pani na pewno była stara, zramolała i miała fafika.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 3495
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Stycznia 2013, 15:17:15 »
Oczywiście. W końcu to życie a nie telenowela.
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Maja 2015, 17:16:06 »
Poza tym, pani na pewno była stara, zramolała i miała fafika.

Oczywiście. W końcu to życie a nie telenowela.

A tak mi się przypomniało, a`propos sąsiadki:

Siedziałam sobie w domu. Dzwonek do drzwi. Otwieram. A tam niesamowicie przystojny facet sobie stoi. Z bukietem róż. Szampanem. Truskawkami. Okazało się finalnie, że adres pomylił.... PEDAŁ JEDEN!!!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 35622
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Maja 2015, 07:02:49 »
Czyli, że co? Pan do sąsiada?

Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Maja 2015, 09:05:58 »
Czy to jest gołąbek partnerskiego pokoju?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #8 dnia: 19 Maja 2015, 09:28:31 »
Mela coś dzisiaj bardziej tak gender i to gender jednopłciowy...
 

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Maja 2015, 10:45:06 »
Mela coś dzisiaj bardziej tak gender i to gender jednopłciowy...
 
Tylko tę płeć wybrała bardziej pod siebie, niż pod nas. Ale cóż, trzeba jej wybaczyć.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 35622
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #10 dnia: 19 Maja 2015, 14:49:20 »
Ale co ja poradzę, że bratnia propaganda taka głównie męsko-szowinistyczna była?
Kobiety to na traktorach.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 47349
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-31
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Koperta - 02/1998 (suchar naiwny)
« Odpowiedź #11 dnia: 19 Maja 2015, 20:23:12 »
Ale co ja poradzę, że bratnia propaganda taka głównie męsko-szowinistyczna była?
Kobiety to na traktorach.
I to, o zgrozo, w pojedynkę.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.