Rodzina Poszepszyńskich - fanklub im. Kaprala Jedziniaka

Kategoria ogólna => Aktualności => Wątek zaczęty przez: Bruxa w 10 Maj 2014, 16:33:20

Tytuł: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maj 2014, 16:33:20
Wątek życiowo internetowy jest wystarczająco przeładowany i bez wtrętów z reala, a nie każda wieść z outernetu jest od razu dobra albo straszna. To może taki wąteczek na relacje z  tego, co nas spotyka różną losu koleją (nie mylić z drogą żelazną, dawniej PKP).

Jak już taki gdzieś jest, to strasznie mi z tego powodu nie zależy.

No to do ad remu. Wychodzę sobie do sklepu i pod blokiem słyszę typowy zew blokersa:

- Maaamooo!

Patrzę, a to gość mniej  więcej w moim wieku...

- Maaamooo!
- MAAAMOOO!!!
- Mamusiuuu!
- Oż k... jego mać!!!

No cóż, nie dowołał się.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Maj 2014, 19:03:00
Niekonsekwentnie. Powinno być:
Oż k... JEJ mać!!!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maj 2014, 19:45:55
Chyba, że pan o sobie w trzeciej osobie ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 10 Maj 2014, 20:47:35
Chyba, że pan o sobie w trzeciej osobie ::)
A to ja nie zrozumiałem, prawda?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Maj 2014, 21:14:01
Ja też nie gwarantuję, bo sytuacja od początku wprawiła mnie swoja absurdalnością w pewne osłupienie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Maj 2014, 23:34:53
To dlatego, że tych gejów nigdy rozróżnić nie można. Taka parafraza starego dowcipu, który wszyscy znacie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Maj 2014, 10:59:32
Ranny portier, sympatyczny gość, nawet z poczuciem humoru, choć może nie górnolotnym, przywitał mnie ze skwaszona miną.
No co jest? - zapytałem na dzien dobry. Piękny poranek, ptaszki, słoneczko, chce się żyć, a pan taki skrzywiony?
A bo mam kłopot z moja papierową żoną - tajemniczo odpowiedział.
Papierową? To jakaś przyszywana? Jakaś sztuczna? - zdziwiony dociekałem.
Nie! Normalna, ta ślubna, co mam w dokumencie zapisane. Ale już dawno nie jesteśmy... mam jej dość, ona mnie ma dość, a nie ma jak z tym skończyć - smutno dodał.
A rozwód - nieśmiało dociekałem.
Za droga impreza. I nie wiadomo jak się skończy. A rower mamy tylko jeden i jak go podzielić? Każdy dostanie po jednym kole??? A siodełko kto weźmie, a kierwonicę kto? Nie da rady... - posmutniał jeszcze bardziej.
No to jak żyć - zadałem pytanie, wiedząc, że to właściwie jego kwestia, ale chciałem przyśpieszyć rozmowę, bo jeszcze karty nie podbiłem.
No przecież się nie zastrzelę - odpowiedział z błyskiem w oku.
Czyli żonę... - wymskło mi się tak jakoś automatycznie.
No idź pan już, idź pan, bo niedoprac będzie - najwyraźniej chciał już zmienić temat.
No to poszedłem... w końcu czekają mnie dzisiaj ważniejsze wyzwania w robocie. Mamy wypełnić (super-anonimową) ankiete nt. oceny warunków pracy w nasze firmie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Maj 2014, 11:28:42
Przypomniało mi się, jak stary Szmonces zapytał swoją Salcię, co by chciała dostać na imieniny.
- Ja chcę rozwodu!
- Wybacz, kochanie, aż tyle wydać nie zamierzałem.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Maj 2014, 11:50:35
Na 150 złotych go nie stać?
@tony
To wymysł czy prawda?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Maj 2014, 12:58:39
Szczera prawda, no może 99,99%, bo musiałem dostosować narrację do warunków forumowych...
I nawet ankiete właśnie wypełniłem! Ostatnie pytanie brzmiało: czy szczerze wypełniłeś ankietę - tak, raczej tak, raczej nie, nie, trudno powiedzieć ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 12 Maj 2014, 14:37:45
Na 150 złotych go nie stać?

Może trzeba w pracy zrobić ściepę na rozwód dla portiera? Można by skarbonkę ustawić przy wyjściu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Maj 2014, 15:44:21
Na 150 złotych go nie stać?

150 zł to prezent dla sądu.
Który dopiero zasądzi wartość prezentu dla (byłej) żony.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 12 Maj 2014, 16:47:00
Studiowaliscie rozwodologie?
Nie!
A ja studiowałem.
Sprawa cywilna a sprawa o podział to dwie rożne sprawy.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Maj 2014, 17:13:56
Studiowaliscie rozwodologie?
Nie!
A ja studiowałem.
Sprawa cywilna a sprawa o podział to dwie rożne sprawy.
Nie przesadzaj z tym studiowaniem, takiego ekspresu nie ma nawet na licencjatach.
Jednak co do podziału dobrze zapamiętałeś.
Co by jednak było, jakby to żona wzięła rower, a nie tylko mieszkanie, oszczędności, akcje, obligacje, wszystkie nieruchomości i samochód?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Maj 2014, 18:47:30
Jaki samochód, jakie akcje? Portier ma jeszcze tylko wędkę i robaki...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Maj 2014, 18:59:43
Jaki samochód, jakie akcje? Portier ma jeszcze tylko wędkę i robaki...
Toteż ja o Stefku mówię, że dobrze, że małżonka nie zażądała roweru.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 12 Maj 2014, 19:09:18
Naprawdę? Odpuściła rower? To może jeszcze tli się cóś...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: O'Rena w 12 Maj 2014, 19:17:59
Co zajrze w jakis watek to mnie kluje w oczy: Permanentna inwigilacja!
A ja nie uzywam tego paskudnego Firefoxa (co mi imputuje ta permamentna), co porzadnych ludzi meczy tylko Iceweasel.
Tez mam go wyciepac, bo na lisie pedzony?...

A propos roweru: a powietrze w detkach jest?
A moze portier detka

(I tu uciekam z watku, zanim mi Panowie odpowiedza)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 12 Maj 2014, 20:44:58
Na 150 złotych go nie stać?

Może trzeba w pracy zrobić ściepę na rozwód dla portiera? Można by skarbonkę ustawić przy wyjściu.

Nie na rozwód, tylko na rower!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: deepblue w 12 Maj 2014, 22:55:33
Jak zwykle nie oriętuję się gdzie co, ale nie widze komentarzy na temat "Kobiety z brodą" którą najprawdopodobniej  pan Włodek przewidział dawno temu, a która objawiła na eurowizji.
"gdy w cichy namiot moich snów
wpełzła jak wąż kobieta z brodą
ludzie ganili taki gust
lecz nie zazdrościć jest nie sposób
zarostu który tak gęsto rósł..."
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 12 Maj 2014, 23:00:04
Pan Władek oglądał Eurowizję? Chyba tę z pomnikiem Chopina?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 12 Maj 2014, 23:33:22
A'propos rozwodów. Podobno Rod Stewart podsumował sprawę mniej więcej tak: Po co się żenić a potem rozwodzić. Lepiej od razu znaleźć sobie kobietę której się nie lubi i podarować jej dom.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 13 Maj 2014, 08:27:13
Cwaniak, bo majętny - skąd by brać tyle domów?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 13 Maj 2014, 12:02:56
A'propos rozwodów. Podobno Rod Stewart podsumował sprawę mniej więcej tak: Po co się żenić a potem rozwodzić. Lepiej od razu znaleźć sobie kobietę której się nie lubi i podarować jej dom.
Niby proste, zwłaszcza, że jak się nie ma domów, można ją obdarować tym, co się na biżąco posiada, niech będzie rower. Jednak problem w tym, że na początku może się wydawać, że się ją lubi? Weź znajdź taką, której nie lubisz i od razu jej oddaj rower!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 13 Maj 2014, 15:10:07
Wzięty uprzednio od tej, która deklarowała: Teraz bierz co chcesz?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Lipiec 2014, 16:01:12
Wątku wakacyjno misyjnego nie będę tykać, zostawię Cezarowi co cesarskie (niech go sam odkopuje, może z Gonzem, ja mam urlop).

Tymczasem tu zrucę fotowrażenia z przebieżki kurcgalopkiem po Wrocławiu.

GUTEN MORGEN, KRASNOLUDKEN! (http://youtu.be/QOwYWXfyic8?t=1m5s) Tu wasza Ciotka Melania z Podróży!

Na początek Polnishe Wirtschaft w działaniu

(https://lh6.googleusercontent.com/-2YyObG-bZkQ/U8pWAtpd4II/AAAAAAAAI2k/Bje1wBAq_Hs/s128/DSCF1416.JPG)   (https://lh6.googleusercontent.com/-FCyGpeckc-E/U8pWCHFLGJI/AAAAAAAAI2s/LV4txb0zS-U/s128/DSCF1417.JPG)

Jeden zasuwa, drugi zasuwa, postępu nie widać.


Z cyklu: Uwaga na nogi!
(https://lh6.googleusercontent.com/-wnwfC0m2-Sc/U8pWXcWCyhI/AAAAAAAAI3s/TimFhbdpBdk/s512/DSCF1428.JPG)

Pierożnik, nie doczekawszy się omasty, zeżarł widelec.

(https://lh4.googleusercontent.com/-u4fjFhhyFqA/U8pWa8CmlFI/AAAAAAAAI38/CZKQfzhPsmU/s640/DSCF1435.JPG)

Mich, pardon, Miś o suchym pysku. Stoi biedactwo między Browarem Spiż a Piwnicą Świdnicką i nie może się zdecydować. Niedźwiadkowi w żłoby dano...

(https://lh5.googleusercontent.com/-vGBDRRrNcVI/U8pWdZKhuII/AAAAAAAAI4E/pEJaf5EZlDE/s640/DSCF1433.JPG)

Wzmiankowany wcześniej portret Ojców Miasta.

(https://lh4.googleusercontent.com/-PgH-2ewxA-g/U8pWhv0DBDI/AAAAAAAAI4U/AuKawuGv0_8/s640/DSCF1430.JPG)

WrocLOVE na dłoni między Jasiem a Małgosią.

(https://lh5.googleusercontent.com/-N7SpT98NTMw/U8pWjIpuumI/AAAAAAAAI4c/-YsrrGV_Pqo/s512/DSCF1429.JPG)

Współczesna wersja beretu z antenką (bez beretu, dla oszczędności).

(https://lh4.googleusercontent.com/-0LCVdtJ4nCg/U8pWmdFk2II/AAAAAAAAI4s/_13nEeEIEp4/s512/DSCF1440.JPG)

Jedyna dyżurna zawsze na służbie.

Gazetka, flaszka, biała myszka...

(https://lh6.googleusercontent.com/-UG6dcLLkWE0/U8p4djw9aFI/AAAAAAAAI6Q/n_LqZFpl-wE/s640/DSCF1257.JPG)

...niektórzy mają czas. A niektórzy...

(https://lh4.googleusercontent.com/-FrYRAn4F4lI/U8p4YtlfQrI/AAAAAAAAI6A/aQqqjZe6os0/s640/DSCF1263.JPG)

...kurcgalopkiem na pociąg!






Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Lipiec 2014, 09:47:16
No, no, koleżanka chyba w jakichś szybkobiegach zasuwała po Wrocku - tyle napstrykała... A zygrfyda nie spotkałaś? Żywi ci on jeszcze czy opuścił łono Rodziny?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Lipiec 2014, 21:41:23
Wygląda jak fotoreportaż z Szuflandii! Więcej poproszę.
A jest krasnoludek polococtowiec?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Lipiec 2014, 22:32:01
Znaczy się, taki wyrośnięty? Jest, ale wre wokół niego remont i ciężko go było upolować.

Co do Zygfryda... Po Psim Polu nie biegałam, niestety. A zresztą, on nie jest gdzieś w Kingsajzie?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Lipiec 2014, 10:49:09
A ten niedźwiedź to, za przeproszeniem, czym wymiotował?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipiec 2014, 13:13:00
A ten niedźwiedź to, za przeproszeniem, czym wymiotował?
Wyraźnie językiem, pytanie w związku z tym, co jadł?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 21 Lipiec 2014, 13:37:38
A ten niedźwiedź to, za przeproszeniem, czym wymiotował?
Wyraźnie językiem, pytanie w związku z tym, co jadł?

To mogły być ozorki w sosie musztardowym.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 21 Lipiec 2014, 13:45:12
Niedźwiedź womitował grą.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipiec 2014, 14:16:34
Niedźwiedź womitował grą.
Strategiczna gra wstępna?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lipiec 2014, 14:25:12
Najpierw trzeba by ustalić, czy stołował się w Spiżu, czy w Świdnickiej, a potem przejść do szczegółów.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 21 Lipiec 2014, 14:27:03
Najpierw trzeba by ustalić, czy stołował się w Spiżu, czy w Świdnickiej, a potem przejść do szczegółów.
Czyli jest różnica?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Lipiec 2014, 14:37:16
Dawno nie byłam, ale o ile pamięć mnie nie myli, to w Świdnickiej nie podają własnego piwa. Ani słodu do dziobania.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Lipiec 2014, 17:17:52
Nie wiem, czy Niedźwiedzie wpuszczają do Świdnickiej. Zaś w Spiżu rzeczywiście palce lizać od słodu i od piwa.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Lipiec 2014, 11:42:49
Tymczasem na lokalnym deptaku:

(https://lh3.googleusercontent.com/-GhcgY9zNQqs/U9oOGFq06AI/AAAAAAAAJJ4/ZOoHncBk2ik/s512/2014-07-31.jpg)

W końcu zawsze gdzieś na świecie jest five o'clock.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Lipiec 2014, 12:46:04
O proszę, wszystko się zgadza! Jestem Polakiem i akurat piję herbatkę! Ale bez tostów i toastów.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Sierpień 2014, 12:16:37
Z dzisiejszego pekaesu:

- Panie kierowco,  a do Kłodzka to za ile?
- A za piętnaście.
- A to drożej, niż ostatnio.
- A bo dzisiaj niedziela!
- No patrz pan, a pada jak w dzień powszedni...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Sierpień 2014, 16:26:26
Z dzisiejszego pekaesu:

- Panie kierowco,  a do Kłodzka to za ile?
- A za piętnaście.
- A to drożej, niż ostatnio.
- A bo dzisiaj niedziela!
I słusznie, za grzech pracy w święty dzień należy płacić drożej.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Sierpień 2014, 17:43:50
Co opatentowali już dawno księża.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2014, 10:10:03
Co opatentowali już dawno księża.
Bo sobota była zajęta i nie chcieli płacić za prawa autorskie Żydom. Z tego powodu muzułmanie zajęli piątek.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Wrzesień 2014, 13:39:02
Napotkany dziś autobus, może i dyslektyk, ale za to jaki sprytny ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Wrzesień 2014, 17:17:20
Jaki dyslektyk? To po prostu umlaut?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Wrzesień 2014, 18:20:51
Cholera, piętnaście lat tu mieszkam i najprawdopodobniej cały ten czas źle wymawiam  S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Wrzesień 2014, 20:33:14
Cholera, piętnaście lat tu mieszkam i najprawdopodobniej cały ten czas źle wymawiam  S:)
Co się dziwisz? Regionalizmy.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Wrzesień 2014, 21:37:12
Taaak... Warszawa to nie jest łatwe miejsce na trzeźwo...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 14 Wrzesień 2014, 21:42:53
Że co... ty sugerujesz?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Wrzesień 2014, 22:18:01
Ja nie sugeruję, ja obserwuję ;)
Od tego keszingu człowiek nabiera nowej perspektywy...
A wiesz co? Chyba się zasugeruję  *stout*
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 21 Wrzesień 2014, 22:33:15
Sugestia wynikająca ze zdjęć jest prosta. Kot zanęca ptaszka alkoholem, a potem trzask prask i po wszystkim.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 21 Wrzesień 2014, 22:55:12
I od razu dwa w jednym, zakąska nasączona alkoholem. Genialne!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Wrzesień 2014, 09:05:48
I od razu dwa w jednym, zakąska nasączona alkoholem. Genialne!
Bo koty to dranie, a ptak pewnie nie umie czytać, i nie wie, że spożywanie alkoholu może grozić śmiercią.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 22 Wrzesień 2014, 09:35:34
że spożywanie alkoholu może grozić śmiercią.
Jezus Maria, komu?????????????
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Wrzesień 2014, 09:59:08
Spożywającemu. Żyjesz jeszcze?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Wrzesień 2014, 12:51:10
Spożywającemu. Żyjesz jeszcze?
Przecież on już od świąt nie spożywa. Mówił przecież, a u Stefka słowo droższe pieniędzy.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Wrzesień 2014, 16:26:33
Jeszcze mnie nosi, no.

Po robocie idę na przystanek. Tam tylko ja i jakiś żulik, nawet niekoniecznie narzucający się aromatem, z najmniejszą z małpeczek w kieszeni. Akurat ten moment wybrał, żeby pożegnać się z władzą w nogach i rymsnąć do rowu. I z tego dna rowu grzecznie prosi, żeby mu pomóc wstać, to sobie grzecznie pójdzie, tu mieszka za rogiem. Na przystanku, jak mówiłam, nikogo. Żulik umiarkowanie żulikowaty i, na węch, tylko letko dziabnięty. No to podchodzę, podaję łapę, niestety, gościowi nogi zupełnie odjęło, nie da rady. No to wstaję z kucek, wyciągam telefon i ładuję na 112. W międzyczasie widzę, że społeczeństwo się zebrało w ilości sztuk z pół tuzina, grzecznie po drugiej stronie przystanku i albo udaje, że nie widzi, albo patrzy na żulika i na mnie jakbyśmy oboje byli trędowaci. Oboje. No nic, wsparcia nie będzie. Wbijam na 112, zostawiam zgłoszenie, żegnam się z żulikiem i smaruję do podjeżdżającego 716, bo następny za pół godziny. Społeczeństwo też wsiada, zachowując pewien dystans. No w życiu nie miałam tyle luzu w autobusie w godzinie szczytu, bo społeczeństwo co nadjechało autobusem też coś tam przez szybkę widziało.

Noż <ev>.
I oni potem pojutrze pójdą do kościółka, pieśni pośpiewają, i będą robić statystykę tych 90% chrześcijańskiego społeczeństwa, tak?

No jeszcze mnie telepie, no.
Ale nie z powodu żulika.

 0>[
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 29 Wrzesień 2014, 11:26:15
Kilka razy próbowałem pomagać, ale jak mnie (dwa razy) chcieli za to pobić, odpuściłem sobie.
Z drugiej strony jednak sam nie patrzę pomocy. Z trzeciej, nie zdażyło mi sie outside się tak zmaltretowac, bym nie dotarł.
I nie jestem ani one 90, ani (tym bardziej 10). Statystyk jednak nie robię.
Stefan jestem, po prostu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 29 Wrzesień 2014, 12:16:08
I pewnie lubisz nie zmieszane ale wstrząśnięte?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Wrzesień 2014, 22:33:51
I pewnie lubisz nie zmieszane ale wstrząśnięte?
Społeczeństwo?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Wrzesień 2014, 06:17:30
Żulem i Bruxą się zajmijcie, a nie mną... :P
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Wrzesień 2014, 06:31:53
Apostazję ze społeczeństwa podpisałeś?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Wrzesień 2014, 06:51:13
Apostazję ze społeczeństwa podpisałeś?
Z wiekszością to nawet chętnie  ;D  bym...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Wrzesień 2014, 11:44:33
Apostazję ze społeczeństwa podpisałeś?
Z wiekszością to nawet chętnie  ;D  bym...
No, oryginał to Ty nie jesteś.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Październik 2014, 16:11:15
U kolegi na osiedlu tzw. segmentów egzekutywa, wróć, wspólnota, postanowiła pociągnąć farbą białe mineralne tynki, bo po piętnastu latach przykurzyły się nieco i biel ździebko przygasła. Jaki kolor zupełnie niemineralnej farby wybrała egzekutywa? Tak, gratuluję, zgadliście - Zgaszona Biel. Co i tak nie ma znaczenia, bo po najdalej trzech sezonach będzie to Glonowa Zieleń.
Kolega mówi, że on się nie przejmuje, on ma wiatrówkę  >:D
                                                                               (http://emoty.blox.pl/resource/504.gif)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Październik 2014, 16:18:06
Może od razu zainwestować z pastelowe zielenie i szarości?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Październik 2014, 16:42:32
Ale po co inwestować w pigment, skoro zaraz sam się domiesza?

Ja bym do tych mineralnych tynków zainwestowała w parę roboczogodzin faceta z profesjonalną myjką Karchera + woda z odpowiednim preparatem do mycia ścian, drożej by raczej nie wyszło i znowu byłby spokój na piętnaście lat, ale ja się nie znam, ja poteflon jestem, najprawdopodobniej.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Październik 2014, 22:43:31
Nawet chyba znam takiego faceta. Zupełnie normalnie wygląda.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 03 Październik 2014, 06:34:52
Karcher? Ten brunet?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Październik 2014, 10:43:59
Karcher? Ten brunet?
Z pianą na ustach i lancy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 03 Październik 2014, 12:53:03
Z pianą na lancy? Fuj, fuj, fuj kursant Cezarian.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 14 Październik 2014, 20:53:03
Co by nie mówić o Pruszkowie, to jednak jest miasto z poczuciem humoru...

(https://lh3.googleusercontent.com/-_3TNFqgnWEY/VD1v1xSWcwI/AAAAAAAAJnY/V3kLj4hPl8g/s512/PICT0008.JPG)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Październik 2014, 10:58:05
Co by nie mówić o Pruszkowie, to jednak jest miasto z poczuciem humoru...

I kolorystyki.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Październik 2014, 15:34:16
A właśnie, ciekawe jak z wystrojem wnętrz... Ale chyba nie będę sprawdzać.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Październik 2014, 20:23:21
Na przykład, czy firanki pasują do kolorystyki siedziska?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Październik 2014, 20:26:48
Bo inaczej, cytując niejakiego Anioła, będzie to wyglądało jak g... w lesie?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Październik 2014, 08:12:44
Niejako w nawiązaniu...
Właśnie się dowiedziałam z reklamy, że mogę w internecie obejrzeć film o tym, jak działa wiodący lek na zaparcia.
Chyba nie skorzystam.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 16 Październik 2014, 08:39:03
Ten film to może... z ukrytej kamery???  S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Październik 2014, 10:35:29
Może to jest reklama Toi Toia? Oczywiście na początku ukaże się napis: "film zawiera lokowanie produktu".
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Październik 2014, 10:02:24
Z zapowiedzi imprezy w Pruszkowie (no oczywiście, że w Pruszkowie, w Piastowie nie mamy takiego rozmachu, a sto lat temu to tu było pole kapusty, a i to na terenach użytkowych):

Cytuj
Setna rocznica ostrzału i spalenia żbikowskiego kościoła stanie się okazją do wyjątkowego spotkania z historią. Mieszkańcy będą mogli wziąć udział w rekonstrukcji tamtych wydarzeń i pielęgnować pamięc o nich.
(...)
Jak zapewnia biuro promocji będzie ona niezwykle widowiskowa. Zostanie zakończona serią 25 wybuchów i pożarem.

No nie mogę się doczekać  >:D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Październik 2014, 10:06:10
Po takim super pożarze kapusta będzie lepiej rosła...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Październik 2014, 19:44:32
Czyli: najpierw rekonstrukcja kościoła, potem rekonstrukcja wydarzeń, następnie rekonstrukcja kościoła...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Październik 2014, 20:44:41
Może się księdzu proboszczowi wystrój znudził?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 31 Październik 2014, 20:43:50
Nabyłam drogą kupna soczek pomidorowy. Dobry, gęsty, przecierowy. Bardzo przecierowy.

Cytuj
Składniki: przeciery z zagęszczonych przecierów oraz przecier i sok z pomidorów, sól.

Tak ma na kartoniku napisane, serio serio.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 31 Październik 2014, 23:12:14
Przecieram oczy ze zdumienia. Może o to tu chodzi?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Listopad 2014, 07:21:03
Tak, to przeciera nowe szlaki w technologii żywności. Wolę nie dociekać, z czego składają się te przetarte przeciery.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Listopad 2014, 12:35:35
Jeżeli, jak wynika z opisu, przecier może być wielokrotnie przetarty, to chyba oczywiste: przetarte przeciery składają się z podwójnego przetarcia pierwotnego składnika?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Listopad 2014, 16:27:01
Dziś na przystanku był kolo, którego aromat miał tak wyrazisty charakter, czy wręcz - osobowość, że powinien mieć własny pesel.
Aż mi się przypomniał Stary Ron ze Świata Dysku, który główne źródło utrzymania znajdował w nieuświetnianiu swoją osobą takich imprez masowych jak chrzciny, wesela, pogrzeby czy festyny ludowe. Sądzę, że i na zatłoczonych przystankach mógłby zarobić jakieś kieszonkowe...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopad 2014, 20:42:50
Koło? Koło czego? S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Listopad 2014, 20:59:44
Koło przystanku, przecież mówię ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopad 2014, 21:04:12
Koło przystanku, przecież mówię ;)
Czy to było piąte koło przystanku? ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Listopad 2014, 21:11:08
To było koło miłośników przystanku, z możliwością przekształcenia w grupę rekonstrukcyjną.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Listopad 2014, 21:25:56
To było koło miłośników przystanku, z możliwością przekształcenia w grupę rekonstrukcyjną.
A`propos (Le a `propos, jak podobno mawiają w Paryżu, ale oni są jacyś dziwni, nawet na ID mówią Le ID), to dzisiaj miała nastąpić rekonstrukcja nieudanego zamachu na Piłsudskiego podczas rekonstrukcji jego przejazdu przez Warszawę z zrekonstruowanym samochodzie marszałka. Rekonstrukcja zamachu zakończyła się powodzeniem, to znaczy nie udała się.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Listopad 2014, 22:10:53
Rekonstruktorzy rekonstruowali (i to wielkim nakładem sił i środków) na rekonstrukcji niewłaściwego mostu.
Miasto już cieszy się na możliwość pozyskania środków unijnych na rekonstrukcję rekonstrukcji mostu, konieczną po udanej rekonstrukcji nieudanego zamachu.
"Zrekonstruowany po wyborach zarząd miasta będzie miał przy tak kluczowej rekonstrukcji okazję, żeby nabrać od razu właściwego zamachu, pardon, rozmachu" - twierdzi konstruktywnie rzecznik do spraw dekonstrukcji konstrukcji.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 02 Styczeń 2015, 12:35:48
Reklamacja do biura turystycznego:

Powrót z Jamajki do Anglii zajął nam aż 9 godzin, podczas gdy Amerykanie dolecieli do domu już w 3 godziny. To nieuczciwe.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Styczeń 2015, 07:05:51
Natrafiłem na taki fragment u mojego ulubionego autora:
  "Z nieba leciał jakiś warmiński szajs, ani deszcz, ani śnieg, ani grad. To coś zamarzało, gdy tylko spadło na szybę, i nawet najszybciej latające wycieraczki nie potrafiły zwyciężyć tajemniczej
substancji. Płyn do spryskiwacza jedynie się rozmazywał,(...) nie mógł uwierzyć, że żyje w
miejscu, gdzie takie zjawiska atmosferyczne są możliwe."
 
Tony, prawda to?
 
I jeszcze jedno:
  "Kiedy zaraz po przeprowadzce przeczytał (...) że osobnik zarządzający
ruchem w mieście [Olsztynie]  nie wierzy w zieloną falę, bo wtedy ludzie się za bardzo rozpędzają, co stwarza
zagrożenie w ruchu drogowym, pomyślał, że to nawet śmieszny żart. To nie był żart. Wkrótce
dowiedział się, że w tym niewielkim koniec końców mieście, które na piechotę można przejść w pół
godziny i gdzie komunikacja odbywa się szerokimi ulicami, wszyscy bez przerwy stoją w korkach. I
– tu trzeba oddać urzędnikowi sprawiedliwość – co prawda groziła im apopleksja, ale przynajmniej
nie stwarzali zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Na dodatek nie wierzono, aby mieszkańcy Olsztyna potrafili normalnie skręcić w lewo,
przepuszczając najpierw jadące z naprzeciwka samochody. Dlatego, w trosce o ich bezpieczeństwo,
na prawie każdym skrzyżowaniu było to niedozwolone. Każda ulica trafiająca do skrzyżowania
dostawała po kolei zielone światło dla siebie, podczas gdy reszta grzecznie stała i czekała."
 
Tony?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 30 Styczeń 2015, 07:26:58
No co? Czy ja mieszkam w Olszynie? Nie mieszkam, a skręcanie w lewo grozi śmiercią lub kalectwem.
To Miłoszewski?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 30 Styczeń 2015, 07:44:43
To Miłoszewski?
Cfana gapa :)
 
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Styczeń 2015, 08:57:56
Nie wiem jak teraz jest we Wrocławiu, bo już nie mieszkam, ale kiedyś słynęło to miasto z tzw. "czerwonej fali". Nie istniała fizyczna możliwość, żeby dojechawszy do kolejnego skrzyzowania trafić na zielone.
Za to zawsze było przyjazne dla pieszych. Znaczy - kierowcy byli. Przeprowadzka do Warszawy z tak wyrobionymi odruchami okazała się dość ryzykownym posunięciem ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Styczeń 2015, 11:55:16
Kryminały miejskie?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Styczeń 2015, 16:21:30
Albo horrory.
We Wawie mamy priorytet przepustowości, co wiąże się z występowaniem licznych przejść dla pieszych im. Usaina Bolta. Bo tylko on (i może jeszcze Chuck Norris) zdążyłby na zielonym z jednej strony na drugą.

To rozwiązanie zapożyczyliśmy najprawdopodobniej z Pragi czeskiej, gdzie wraz z ultraszybkimi schodami ruchomymi w metrze są stosowane jako środek służący podnoszeniu ogólnej kondycji społeczeństwa, zwłaszcza najstarszego sektora, na drodze selekcji naturalnej. To ponoć znakomicie wpływa na obniżenie wydatków w sektorze służby zdrowia i opieki społecznej...  >:D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Luty 2015, 13:12:31
Tylko, czy niewydolność najstarszej części pokolenia nie prowadzi raczej do jeszcze większego zaangażowania służby zdrowia, aniżeli zakładów pogrzebowych? Te cholerne samochody są teraz tak robione, że biorą poprawkę na osteoporozę -  połamią, a nie zabiją.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Luty 2015, 14:30:34
Czeskie skody to nadal jednak bardzo solidne pojazdy. A na schodach ruchomych na stanice Jirzego z Podiebrad nieraz miałam nader żywe wizje nagłej śmierci...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Luty 2015, 18:07:52
To w sumie jest z netu, ale jednak niestety z reala:

(http://i.imgur.com/bQqybd3.jpg)

http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1660101

Doczytałam do 20 strony i płaczę na przemian ze śmiechu i z rozpaczy...


edit: Ja się w sumie jeszcze po kilkunastu latach nie otrząsnęłam z szoku po przeprowadzce z miasta lokowanego na prawie niemieckim do tego czegoś, pobudowanego bez ładu i składu na bezprawiu piastowskim ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 05 Marzec 2015, 18:52:41
Oglądałem ostatnio jakiś film (konretnie Bitwę pięciu armii) i tłumacz kwestię "you are son of my sister" przetłumaczył jako "jesteś moim bratankiem". Uroczo, nie?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Marzec 2015, 18:58:40
No wiesz, są różne patologie... ::)

Tak z ciekawości, bo Hobbita znam na pamięć, ale za filmową wersją nie nadążam - kto tam był czyim, hmmm, bratankiem?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Marzec 2015, 19:13:46
A z kwiatków translatorskich, gazeta "cenisz dobre dziennikarstwo" .pl nazwała bohatera dzisiejszego google doodle, ojca chińskich zupek Momofuku Ando, wynalazcą makaronu w proszku.
Tak.
 No bo skoro kawa instant jest w proszku i zupka instant jest w proszku...  S:)

Rozumiem, że instant karma to według tych państwa byłaby karma w proszku ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Marzec 2015, 06:41:55
No wiesz, są różne patologie... ::)

Tak z ciekawości, bo Hobbita znam na pamięć, ale za filmową wersją nie nadążam - kto tam był czyim, hmmm, bratankiem?
Taki jeden brzydki jest drugiego brzydkiego siostrzeńcem, bratankiem znaczy.
 
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Marzec 2015, 07:09:19
Aha. Może tłumacz przytomnie stwierdził, że nie ma kobiet krasnoludów i postanowił poprawić rozpasanie interpretacyjne reżysera?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 06 Marzec 2015, 07:16:20
Gender u Hobbitów?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Marzec 2015, 09:16:34
Gender u Hobbitów?
Może to zapożyczenia z Koranu?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 06 Marzec 2015, 10:37:51
Aha. Może tłumacz przytomnie stwierdził, że nie ma kobiet krasnoludów i postanowił poprawić rozpasanie interpretacyjne reżysera?
To chyba człowieki byli, albo wiewiórcy, bo rudzi?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Marzec 2015, 12:03:05
Rudzi to Irlandczycy. Z Irlandii najpewniej wywodzą się wiewiórki.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Marzec 2015, 14:30:27
Rudzi?
Na podstawie jakiej książki to było?
Pippi Langstrumpf?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Marzec 2015, 14:42:06
Rudzi?
Na podstawie jakiej książki to było?
Pippi Langstrumpf?
Sedno tarczy!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marzec 2015, 10:30:03
A tym razem tutaj infrastrukturą i planowaniem zaśmiecę, bo chociaż zdjęcie z netu, to dlamnie aż nadto realne. Moja okolica, taka piękna...

(http://imagizer.imageshack.com/img661/5180/q1a25t.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marzec 2015, 17:14:45
Gdyby ktoś z państwa życzył jakieś usługi pralnicze, to znalazłam taki adres przy okazji dzisiejszego keszobrania:

(https://lh3.googleusercontent.com/-w2fDJPooCZQ/VPsiFm4F9KI/AAAAAAAAKhI/WXj3mKfmhDg/s512/IMAG0224.jpg)

To się co prawda chyba lepiej nadawałoby do ilustracji któregoś z Chlebusinych wątków, ale real kolejny raz wygrywa z fikcją...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Marzec 2015, 17:47:19
A czy tu aby nie chodzi o pralnię brudnych pieniędzy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Marzec 2015, 18:11:54
Mądrej głowie dość dwie słowie, widzę.
Ale czy to trzeba od razu otwartym tekstem?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 07 Marzec 2015, 19:09:38
Mądrej głowie dość dwie słowie, widzę.
Ale czy to trzeba od razu otwartym tekstem?

Bo ja taki raczej mało finezyjny jestem  S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Marzec 2015, 17:29:11
Takie tam, cuda ze słupa.
Myślicie, że warto zadzwonić?

(http://asset-e.soup.io/asset/11086/3671_e4c3_420.jpeg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Marzec 2015, 23:04:38
Cuda z gładzi gipsowej? Ciekawe, zadzwoń i się dowiedz, na czym polegają?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Marzec 2015, 07:27:06
Grzegorz tylko popatrzył i stwierdził "Nie zatrudniamy" :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Marzec 2015, 11:02:27
Pewnie się obawiał - nie bez racji - że tapeta lub gładź będą się trzymać na słowo honoru?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 27 Marzec 2015, 11:31:09
A ja odczytałem - cdza - bardzo godziwa instytucja, polecam subksrybcję na yt.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maj 2015, 18:51:55
No muszę się podzielić wrażeniami z zielonej nocy...

Żeby nie utrudniać młodzieży życia strategicznego wieczoru poszłyśmy na kawkę do pań zakwaterowanych w sąsiednim skrzydle budynku. Gdzieś tak o wpół do pierwszej wróciwszy do swojego zakątka zastałyśmy... idealny porządek i dobiegające zza pozamykanych dźwierzy posapywania śpiącej zwierzyny. Wywróciwszy z politowaniem oczami mruknęłyśmy coś niepochlebnego o dzisiejszej młodzieży i jej chowaniu i sięgnęłyśmy po pastę do zębów, aby tradycji stało się zadość, po czym zadowolone z dobrze wykonanej roboty udałyśmy się na zasłużony spoczynek, w oczekiwaniu porannych atrakcji.
USSA, jak to mówią na forum. Młodzież rano spała, jak ulubione zwierzaczki Fasiola, względnie była nieprzytomna i na klamki nie zwróciła najmniejszej uwagi. No nie można było tego tak zostawić.
Danuśka, mówię, daj mnie jakieś wsparcie, bo twarz pokerową muszę zachować, jak ten Armageddon mamy rozpętać. I poszłyśmy budzić zaspanych, ze świętym oburzeniem natknąwszy się na wysmarowaną klamkę, grożąc domniemanym sprawcom wszelkimi, niewyartykułowanymi konsekwencjami.
Zadziałało i dalej już poszło samo. Młodzież sama wszczęła postępowanie śledcze, porównując dowody zbrodni zabezpieczone na klamkach z zapasami pasty kolejnych podejrzanych, czyli wszystkich po kolei. CSI Radków, normalnie. Zrobiło się w pewnym momencie groźnie, bo to całe tałatajstwo miało pasty w kolorach tęczy, tylko my z Danuśką białą...
Na szczęście w międzyczasie do zamachu przyznała się lokalna komórka terrorystyczna w postaci gangu dziewczynek z równoległej klasy.
Ale było blisko...

No co, będą mieli przynajmniej co wspominać. Ale co to za pokolenie, co za nich wszystko trzeba robić...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Maj 2015, 20:27:05
Rzeczywiście, rychło w czas przyszła odsiecz, bo takie poszukiwania winnego mają moc samosprawdzającej się przepowiedni. Wiadomo, że śledczy, choćby śledczy pastowy, musi znaleźć winnego. Jest to nie tylko kwestia honoru, ale, co tu kryć, własnej odpowiedzialności.

Jestem akurat w temacie na biżącio, bo czytam sobie do poduszki lub do podłogi, książkę Wieczorkiewicza, de domo Pawła, gdzie opisuje on działalność sowieckiego wymiaru sprawiedliwości, w najgorętszym okresie. Fantastycznie przerażające.

Między innymi zajmuje się co nieco, "uproszczonymi metodami śledczymi", z których podobno najgorszą (najlepszą?), bo prawie 100 procentową była tzw. konwejera, czyli jakże swojsko brzmiące: "taśmociąg". Polegało na ciągłym, bez przerwy przesłuchiwaniu podejrzanego przez zmieniających się śledczych. Bezwarunkowe przyznanie się do wszelkich stawianych zarzutów następowało od 8 do 10 dni konwejera. Rekordziści przetrzymywali 16 dób. I tu jest problem, obawiam się, że Twoi podopieczni nie mieli aż tyle czasu na znalezienie winnego?
Trudno, należało zagrozić niebiciem w razie odmowy składania zeznań.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Maj 2015, 20:51:51
No co ty, przecież nie ważne, czy się przyzna, my (śledczy) i tak najlepiej wiemy, że to on. Względnie ona, równouprawnienie jest.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maj 2015, 02:17:53
No co ty, przecież nie ważne, czy się przyzna, my (śledczy) i tak najlepiej wiemy, że to on.
I tu waćpanna pozostajesz w mylnym błędzie. Confessio est regina probationum, czyli konfesjonał jest problemem Reginy, bo bez przyznania nie ma wybaczenia. Na przykład poprzez rozstrzelanie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maj 2015, 07:11:09
Masz Pan rację i pan nie masz. To może być problem Reginy, czyli mój, bo to ja mam wybaczać twardą, wychowawczą miłością, ale nie śledczego pastowego. Dla niego cała radość w śledztwie i (w)skazaniu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maj 2015, 11:01:38
To może być problem Reginy, czyli mój, bo to ja mam wybaczać twardą, wychowawczą miłością, ale nie śledczego pastowego.
Regina..., stąd najpewniej w aktach sądowych w czasach czystki stalinowskiej literki R, stawiane przez Reginę, czyli Stalina lub Jeżowa. Jednak sądy nie rozumiały, że to Regina i skazywały na rozstrzelanie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 18 Maj 2015, 11:09:29
Taa...
Ta dzisiejsza młodzież jest za zielona na zieloną noc...
Gdyby im odebrać wifi i  3G to może by jakoś zareagowało.
A czy winni (krzywoprzysięstwa) zostali ukarani?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maj 2015, 11:14:12
Taa...
Ta dzisiejsza młodzież jest za zielona na zieloną noc...
Gdyby im odebrać wifi i  3G to może by jakoś zareagowało.
A czy winni (krzywoprzysięstwa) zostali ukarani?
Zabraniem telefonów komórkowych!
Natychmiast protest rodziców, przecież nie wiemy, co się z nimi dzieje!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maj 2015, 13:22:58
A tam, niech się pławią w niezasłużonej chwale. Najgorszą karą będzie, jak się prawdziwi sprawcy ujawnią i zdejmą im te heroiczne laury.  I będzie im łyso...

MWAHAHAHA!!!

Ekhm... Kłaczek.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Maj 2015, 22:32:53
MWAHAHAHA!!!

Ekhm... Kłaczek.
Czyżby Rudy się odezwał?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Maj 2015, 23:24:52
Nie, Rudy się leni ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 10:18:08
Ani real, ani biedronka, ale oferta dnia jak z czeskiego filmu:

(https://lh3.googleusercontent.com/-Jj1ss3ywfOg/VdwjpcvV6cI/AAAAAAAAL70/0tWEZZC4Vzg/s512-Ic42/DSCF2462.JPG)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2015, 10:25:56
Nabidka dne? Co to znaczy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 11:28:21
Oferta dnia. W tym wypadku: ZAMKNIĘTE ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Sierpień 2015, 12:22:20
ha!
To nawet ja zrozumiałem! ,^,
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2015, 13:34:05
Oj tam, że zamknięte to i ja zrozumiałem.
I co, dużo było chętnych na ofertę?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 14:53:46
Wyglądało, jakby od dwudziestu lat tam była ta sama oferta...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2015, 14:54:44
Wyglądało, jakby od dwudziestu lat tam była ta sama oferta...
Niby atrakcyjna, ale kolejki pod drzwiami nie widzę. Chyba, że to tendencyjne zdjęcie zrobione przez TVN.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 14:56:49
Może już wszyscy zainteresowani skorzystali?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Sierpień 2015, 15:11:48
Może już wszyscy zainteresowani skorzystali?
A, to przybytek ulgi był?
To nie zrozumiałem.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 15:16:33
To był przybytek ulgi finansowej. Wchodzisz i możesz ulżyć portfelowi nabywając smíšené zboží. O ile właśnie nie obowiązuje powyższa oferta.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2015, 15:20:18
Jechać drugi raz do Velkeho Porici nie będę, żeby cyknąć mniej tendencyjną fotkę i ukazać szerszą perspektywę, ale klimat był mniej więcej taki:

(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Petrov_u_Prahy,_sm%C3%AD%C5%A1en%C3%A9_zbo%C5%BE%C3%AD.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2015, 16:37:07
Retusz?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Wrzesień 2015, 09:31:10
Nad moim oknem różne rzeczy latają - jak śpiewał Andrus na znaną, ludową nutę - Wczoraj był gołąb, dzisiaj przeleciał zająąąąc.

Ale żeby z Warszawy do Wrocławia przez Wołomin, Serock i Nasielsk?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Wrzesień 2015, 10:43:51
A studiowaliście kurna olek  samolotologie?
No właśnie!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Wrzesień 2015, 11:07:38
Tak, przez zasiedzenie ;D

A w świetle najnowszych doniesień, to ja już wiem, co zaszło. Po prostu omijał skrzyżowanie Alej z Prymasem.

Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Wrzesień 2015, 14:02:10
Nie lepiej Pendolino?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Wrzesień 2015, 19:37:21
Pendolino nie jeździ przez Nasielsk.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 16 Wrzesień 2015, 19:44:23
Pendolino nie jeździ przez Nasielsk.
A przez Nieporęt lub Strugę?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Wrzesień 2015, 19:58:23
Raczej nie do Wrocławia.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Wrzesień 2015, 01:51:46
Pendolino nie jeździ przez Nasielsk.
Skandal. Za co my płacimy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Wrzesień 2015, 06:41:11
Raczej nie do Wrocławia.
No ale do Zegrza!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Wrzesień 2015, 07:05:21
A nie na Kowno?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Wrzesień 2015, 09:14:20
A nie na Kowno?
Na Kowno to miał prowadzić Wódz :)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Wrzesień 2015, 12:31:51
A nie na Kowno?
Na Kowno to miał prowadzić Wódz :)
Znam Wodza. zrobił się leniwy i obecnie nawet żony nie doprowadza do szału.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Wrzesień 2015, 12:50:49
Zostałam upomniana, że jednak jeździ przez Nasielsk.
Nadal nie otrzymałam odpowiedzi, czy aby na pewno do Wrocławia.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Wrzesień 2015, 13:17:25
Zostałam upomniana, że jednak jeździ przez Nasielsk.
Nadal nie otrzymałam odpowiedzi, czy aby na pewno do Wrocławia.
No ale na Kowno! S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Wrzesień 2015, 13:45:14
Z zaufanego źródła:

"od grudnia powinny wrócić pociągi, po normalnym torze do Kaunas"

O ile wcześniej, dla naszego wspólnego dobra, nasz kochany rząd (wszystko jedno, który) nie zamknie granic.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 17 Wrzesień 2015, 14:01:09
Z zaufanego źródła:


Ciekawe czy to to źródło o którym ty wiesz, a ja się domyślam...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Wrzesień 2015, 14:04:58
Źródło poczuło potrzebę ustosunkowania się do kocopołów, które tu wygaduję na drażliwy temat.
I słusznie, poczułam się dokształcona.

Aha, przez Nasielsk jednak nie do Wrocławia.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Wrzesień 2015, 14:28:42
Co do powrotu pociągów, to źródła oficjalne mówią, że powrót ma  nastąpić w grudniu - chyba w momencie tradycyjnej, ogólnopolskiej zabawy, nazywanej oficjalnie "zmianą rozkładu". Natomiast źródła nieoficjalnie twierdzą, że nie ma opcji, aby nasze PKP zdążyło. Zobaczymy, które źródła są zdrowsze.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 17 Wrzesień 2015, 14:35:24
To ze z czym pkp ma zdążyć - ułożyć tory (normalnotorowe) czy brakuje wagonów?

... kocopołów
Ależ piękne słowo :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 17 Wrzesień 2015, 14:48:04
A nie wiem, skąd mi się przybłąkało.

Ktoś tu kiedyś słusznie wytykał, że nie wszystko na torach (i w okolicy) to PKP. I za każdym razem jak widzę w pendku reklamę "nie wszystkie pociągi to PKP" to sobie przypominam tego ktosia :)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Wrzesień 2015, 23:24:19
Dla uproszczenia wszystko nazywam jako PKP. Waść jesteś branżowiec specjalista, a ja nawet nie silę się na takie szczegóły.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 18 Wrzesień 2015, 07:07:01
Bruxa jest pkp-owy branżowiec??? Chyba przez zasiedzenie w wagonach ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Wrzesień 2015, 13:25:16
Mnie bardziej zdziwiło, że jestem waść.
Ponieważ nie jestem, uznałam, że Cezary rozmawia z duchami.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Wrzesień 2015, 14:38:57
Mnie bardziej zdziwiło, że jestem waść.
Ponieważ nie jestem, uznałam, że Cezary rozmawia z duchami.
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Lepiej rozmawiać z duchami niż z nimi spać.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Wrzesień 2015, 18:29:28
Z cyklu prawda czasu - prawda ekranu. Dziś odcinek "Wizualizacja".

(http://bi.gazeta.pl/im/fb/0e/12/z18935291Q,Projekt-osiedla--ktore-powstanie-na-terenie-dawnej.jpg)

Zgadnijcie, gdzie to takie apartamenta mają powstać wśród pięknych i nieskażonych okoliczności przyrody zielonych płuc Stolicy?

W nagrodę wycieczka z przewodnikiem po tym uzdrowisku.
W końcu mam blisko, mogę się przejechać. Albo nawet przejść...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 30 Wrzesień 2015, 21:42:24
Łazienki, Wilanów?
Nie wiem, ale dotychczas na pewno tak ładnie tam nie było.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 30 Wrzesień 2015, 21:59:05
Dawno nie byłeś. Zwieńczeniem transformacji Wilanowa z Nowej, ale jednak Wsi, w Miasteczko Wilanów, jest Wielka Wyciskarka. Teraz tam jest jak na tej wizualizacji, tylko pińdziesiont razy bardziej, z tym, że drzewa jeszcze nie wyrosły.
Serio, jak stanęłam mając po lewej posesję Sobieskiego, a po prawej Lemingrad, to mi się półkule przestały synchronizować  S:)

Łazienki zaś udoskonaliła zamykająca vistę nad Belwederem bryła biuro-handlowca Plac Unii. Teraz nad naszym Białym Domem majaczy coś jak Obelisk z Odysei Kosmicznej.

Miasto nam nowocześnieje.
Kurnać.

To może jeszcze ktoś popróbuje zgadywać? Dodam, że gleba jest tam nadzwyczaj urodzajna, żadnych minerałów, mikro i makroelementów w niej nie brak, wręcz przeciwnie. W powietrzu takoż, bogatsze bywa niż w Konstancińskich solankach.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Październik 2015, 13:29:45
To ja nie wiem. Zaś do zabudowy niejakiej Wilanowskiej przyczyniałem się i przyczyniam (Potoki) na biżąco.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Październik 2015, 15:18:46
Dobra, trudno, minizlociku na terenach przemysłowych po byłych zakładach Ursus nie będzie :P
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Październik 2015, 16:19:56
Dobra, trudno, minizlociku na terenach przemysłowych po byłych zakładach Ursus nie będzie :P
Tam też nie? Chaliera...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Październik 2015, 11:40:47
A może powinniśmy założyć osobny wątek na tzw. gry towarzyskie i jak można źle w nie zagrać?

(http://www.joemonster.org/i/e/01mistrzowie13.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 07 Październik 2015, 13:16:56
A czy my w coś gramy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Październik 2015, 13:44:31
W "Człowieku nie irytuj się"?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Październik 2015, 14:40:19
W "Człowieku nie irytuj się"?
I wygrywamy, czy przegrywamy? Pytam, bo sam nie potrafię tego rozgryźć, CO MNIE IRYTUJE!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Październik 2015, 17:05:23
Jakby się nie grało, to codziennie jedno pole do przodu, niestety...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Październik 2015, 17:20:03
Jakby się nie grało, to codziennie jedno pole do przodu, niestety...
A owszem, owszem dziękuję za życzenia urodzinowe.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Luty 2016, 14:13:23
Tymczasem, właśnie zasłyszane w wietnamskim barze, o wdzięcznej nazwie Co Tu (czyt.  Kotu), od sąsiedniego stolika:

- Smakuje ci, kotek?

I teraz się zastanawiam, czy tam aby na pewno był ten przecinek?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Luty 2016, 15:11:12
A odpowiedź brzmiała: tak pieseczku?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Luty 2016, 15:50:21
Tak się zastanawiałam, że nie dosłyszałam. Ale na talerzu była chyba kaczka...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Luty 2016, 11:30:52
Tymczasem, właśnie zasłyszane w wietnamskim barze, o wdzięcznej nazwie Co Tu (czyt.  Kotu), od sąsiedniego stolika:
- Smakuje ci, kotek?

I teraz się zastanawiam, czy tam aby na pewno był ten przecinek?
Czy ja przypadkiem nie byłem kiedyś w tym barze, doprowadzony zresztą przez koleżankę?
Ale, ale, zdaje się, że nasz forumowy kolega dorabia w turystyce! Mówił co prawda, że jedzie na Mazury, ale Olsztyn-Warmia 2 bratanki :)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Luty 2016, 11:40:48
Obsługa pielgrzymek, to rzeczywiście coś dla mnie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 22 Luty 2016, 11:59:34
To czekamy na szczegółowe oferty ;)
Ale prawde mówiąć, to najpierw wpadł mi w oko hydrant - jakby ci się skończyły pomysły turystyczne, to tam mógłby być świetny pub "Pod hydrantem" :)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 22 Luty 2016, 14:35:21
"Pod hydrantem"? A jakie tam wstawić piwo z nalewaka?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 01 Marzec 2016, 20:03:45
Zaczepił mnie wczoraj menel pod Biedronką...

- Królowo śliczna, kupi mi pani coś?

Pieniądz miałam, ale czasu nie, a czas to pieniądz.

- Nie dzisiaj, szefie.

Popatrzył ze zrozumieniem.

- A no tak, przecież pierwszego dopiero jutro...

I tak nawiązaliśmy nić współczucia i zrozumienia ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 01 Marzec 2016, 21:16:39
Bo z nimi niekiedy nić porozumienia można złapać. Choć, jeśli miałaś przed pierwszym pieniądze, a nie czas, to czy na pewno była nić?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 23 Marzec 2016, 19:44:23
Wytęż wzrok  :D
Może rybkę?
Ale świerzą  S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 23 Marzec 2016, 20:33:33
Ale to tylko w piontek.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 23 Marzec 2016, 21:40:09
Może świeże ryby świerzbią i dlatego łatwo o pomyłkę?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 24 Marzec 2016, 08:03:59
Na szczęście tylko wybrane :P
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 24 Marzec 2016, 10:47:03
Na szczęście tylko wybrane :P
Z saka?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Marzec 2016, 08:19:26
A to Polska właśnie...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Marzec 2016, 08:23:05
Ale że o co kamą?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Marzec 2016, 09:40:54
O kaczki.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 25 Marzec 2016, 10:30:49
Za bardzo pierwszy plan, w zasadzie plan 0 lub -1.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Marzec 2016, 13:34:21
A mnie kaczki nie zdziwiły. Wyraźnie są przeznaczone do chińskiej restauracji.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Stefan w 04 Maj 2016, 10:45:07
czy ktoś to jeszcze pamięta?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 04 Maj 2016, 17:16:16
czy ktoś to jeszcze pamięta?

Sokoban! Do tej pory tak mówię, jak mam coś poukładać w biurku albo w szafce, albo przy przesuwaniu mebli ;D

Arkanoid, Rambo, zimowa olimpiada...
A gdzie tetris i pacman?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Maj 2016, 12:39:27
Stefek zawsze znajdzie sposób na zorganizowanie sobie weekendy majowego. ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Wrzesień 2016, 07:20:29
Ni śnieg, ni grad, ni mroki nocy nie przeszkadzają naszej dzielnej Straży Pożarnej w niesieniu pomocy... O kurczę, do rymu wyszło.
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
Już po trzech godzinach po przejściu wczorajszej nawałnicy straż pojawiła się pod moim oknem, żeby zająć się połamanym drzewem. Znaczy - o wpół do drugiej to było.
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
Z dyskoteką przyjechali, znaczy, pobłyskując wesoło na niebiesko. Bez wyjca, ludzcy panowie.
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
Drzewo blokowało strategiczny trawnik koło śmietnika. Teraz też blokuje, ale już w kawałkach.
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
Oczywiście nie mogło to poczekać do rana.
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!
Oni nie śpią, to co inni będą spali?!?
WRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!

Obywatelską postawą wykazał się Grzegorz.
Zerwał się zaspany, podobnie jak i ja w przekonaniu, że to jakaś młodzież sąsiedzka trenuje motór pod naszymi oknami. Mało jeszcze przytomnie wymamrotał, cytując anegdotę o kowalu i piekarzu:
- Ja mu ...ebnę...
Rzucił się do okna, postał w milczeniu, stwierdził:
- E, to Straż.
I nie ...ebnął.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Wrzesień 2016, 08:28:37
Czyli rozczarowanie...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Wrzesień 2016, 09:16:55
Nie ścinają niedobrze, ścinają, niedobrze.  I do tego nawet nie było komu... A może to i dobrze? Warto jednak wspomnieć, że najprawdopodobniej ktoś wykazał się obywatelską postawą uprzejmie donosząc, że drzewo zagraża jego życiu i zdrowiu. A takie dzieci! Nie mogą bawić się i najprawdopodobniej przez te właśnie drzewo nie będą mogły pójść rano do szkoły. A staruszkowie, to znaczy seniorzy? Przecież te zwalone drzewo nie tylko przypomina im o tym, co nieuchronne, ale nie pozwala rozkoszować się ich ulubionym i najprawdopodobniej jedynym, na jakie ich stać, miejscem wypoczynku.
A może powiadomienie straży było aktem zawiści wobec sąsiada, który właśnie kilka dni wcześnie, zupełnie przypadkiem, kupił sobie kozę?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Wrzesień 2016, 09:45:34
Update: wyściubiłam nos (i całą resztę) na zewnątrz. Nasza chata, wróć, nasze osiedle z kraja. Przyjęło największy impet nawałnicy. Drzewa leżą pokotem. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Leżą nietknięte, zagradzając, na przykład, chodniki.
Czemu akurat drzewo przed naszym oknem zostało zaszczycone pilną, nocną interwencją? A inne nie?
Otóż inne zawalają chodniki. To nasze zawalało [baczność!] ciąg pieszo-jezdny [spocznij!], po którym oprócz piechocińców poruszają się również jednostki zmotoryzowane.
No są priorytety!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Wrzesień 2016, 10:49:41
Pomyślałem sobie, ze przyczyna udrożnienia ciągu pieszo-jednego jest oczywista. Nie masz teraz argumentu, żeby nie iść do szkoły.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Wrzesień 2016, 18:29:39
Przystanek autobusowy, siedzę, czekam. Zza wiatki wynurza się osobnik z desperacją na obliczu...
- Przepraszam, taka prośbę bym miał... Jakby mi pani mogła kupić coś do jedzenia, bo ja głodny jestem. [Tu wstaw duszeszczypatielną historię na melodię "Winowat, Wasze Wieliczestwo, chlałem, prawda, zabradiażyłem, ale już przestałem, robotę znalazłem, od poniedziałku..."] No to jakby można coś do jedzenia... Nie na alkohol, naprawdę. Ja tu jednego pana rano prosiłem, to poszedł i mi piwo przyniósł. A ja taki głodny jestem...

No tylko świnia by nie pomogła.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Wrzesień 2016, 21:50:15
I bardzo dobrze, ludziom trzeba pomagać, zwłaszcza po alkoholu... %01%
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 09 Wrzesień 2016, 20:28:40
Ja bynajmniej uważam, że zacna Bruxa była dobrą zmianą dla tego jegomościa :-*
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Wrzesień 2016, 20:46:22
Ja bynajmniej uważam, że zacna Bruxa była dobrą zmianą dla tego jegomościa :-*
Zgadzam się z Tobą całkowicie, to była dla niego najlepsza zamiana, to znaczy zmiana.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Wrzesień 2016, 21:16:17
Ja po prostu uważam, że zakąsić też trzeba.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Wrzesień 2016, 23:06:09
W gronie ludzi kochających życie takich kwestii nie trzeba tłumaczyć.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Październik 2016, 07:25:23
Dialog poranny przy śniadaniu:
Małżonek: - Wiesz, idę dzisiaj z kumplami na piwo.
Stroskana Małżonka: - Tylko nie pij tyskiego!
Oburzony Małżonek: - No co ty! Namówiłem ich na Czeską Basztę!

Kochanie, żona jest z ciebie dumna!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Październik 2016, 07:34:44
Widzę, że z rana u koleżanki jest najciekawiej, nawet jeśli nie w prosektorium ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Październik 2016, 10:01:14
Bardzo ciekawe, a ile osób jest u Meli z rana: Małżonek, Stroskana Małżonka i jakiś drugi Oburzony Małżonek. Mela, obu musisz karmić i poić, ze tak enigmatycznie zapytam? Na razie wiemy jedynie, że nie tyskim.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Październik 2016, 10:21:03
Na szczęście Troskliwy Małżonek robi nam wszystkim rano śniadanie :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Październik 2016, 10:28:02
Na szczęście Troskliwy Małżonek robi nam wszystkim rano śniadanie :D
Małżonków przybywa, a Małżonka jedynie Stroskana? ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Październik 2016, 10:32:08
Jeszcze jest Leniwa Żona, która się w tym czasie wysypia.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 26 Październik 2016, 10:47:04
Pogubiłem się - czy to harem czy jakaś komuna?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 26 Październik 2016, 11:18:48
Pogubiłem się - czy to harem czy jakaś komuna?
Jedno najprawdopodobniej nie przeszkadza drugiemu. Moim zdaniem to nawet lepiej, jak przy tylu mężach pojawia się druga małżonka. Lepiej przynajmniej dla pierwszej małżonki, a być może i dla jej mężów.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: deepblue w 03 Listopad 2016, 14:59:15
Nawiązując do tytułu wątku - chciałbym podzielić się artykułem prasowym o mężczyźnie, któren złożył ponad 200 interwencji na policji.

Mężczyzną okazał się mój kolega  z ruchu społecznego "Dzielny Tata".

 Czemu więc zamieszczam go tutaj ?

 Ano dlatego, że kolega Krzysztof jako zywo przypomina mi Dziadka Jacka w słowach

"Proszę nie zdziwić się, jeśli złożę kolejne zawiadomienia na policjantów.
Czasami sam na siebie składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa."

co sądzicie?

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/aktualnosci/a/skargi-na-policjantow-pod-lupa-prokuratury,11406109/
http://www.dziennikzachodni.pl/aktualnosci/a/skargi-na-policjantow-pod-lupa-prokuratury,11406109/
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 03 Listopad 2016, 16:27:10
Dobre jest też to:
Szkolą mnie pewne osoby, które tłumaczą mi co mówią przepisy. Z tej wiedzy korzystam. Ile różnych spraw toczy się w tej chwili z mojej inicjatywy? Panie redaktorze, trudno mi powiedzieć - podsumowuje Krzysztof B.

Ja bym jednak specjalnie tego pana nie winił, skoro pochodzi z Sosnowca...

(http://www.idioci.pl/upload/images/large/2016/01/nie-jestem-z-sosnowca-dopiero-go.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Maj 2017, 07:45:28
W tym wątku nie pisano od 120 dni, tymczasem będąc waszą macką na rubieżach znalazłam taką oto ofertę zajęć jogi w uzdrowisku. Pakiet all inclusive, można powiedzieć.

Oraz jedyną w swoim rodzaju istę przebojów w lokalnym radiu.
Co prawdaż jeśli zawiera ona takie utwory, jakich mogłam wczoraj wysłuchać live, to powinna być prezentowana po dwudziestej trzeciej, ze względu na prawdziwie ludowe treści...  :D

Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Maj 2017, 17:21:12
Tym razem z Reala, ale nie z Biedronki, tylko świeży utarg z Hali Mirowskiej.
Stoisko mięsne, paniusia nie może się zdecydować, czy wziąć parówki cielęce, drobiowe, czy indycze. Wreszcie rzuca pytaniem...
Paniusia: A te dziecięce to z czego?
Żena za pultem, z wyraźną zgrozą w głosie: No, wieprzowe!

Obok było stoisko z jajcami wszelkiej maści i rozmiaru, chyba tylko strusich nie było. Na wystawie jaja gęsie, kacze, przepiórcze, perlicze, z dziesięć odmian kurzych, do wyboru, do koloru. A między nimi, jak gdyby nigdy nic, jaja gospodarza. Podobno rarytas.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Maj 2017, 20:47:53
To dobrze, że duch w narodzie nie ginie, zwłaszcza w Hali Mirowskiej, czy innej Szrenickiej ;)
Tylko te dziecięce to chyba cielęce. Przynajmniej ja musiałem chwile pomyśleć, zanim zaskoczyłem.
Przypomniałaś mi taki dowcip, może też z Hali, bo wiekowy?

Przychodzi baba do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła ekspedientkę.
- Jutro będą większe?
- Nie, ku*wa, nie będą! Są martwe.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 06 Maj 2017, 23:35:14
Nie, cielęce były osobno. Te były dziecięce, czyli dla dzieci.

Co mi przypomniało kłopoty firmy Gerber na rynkach czarno-afrykańskich.
Ponieważ umiejętność czytania nie jest tam powszechna, to na opakowaniach produktów spożywczych namalowane jest to, co zawierają. Tak więc na pasztecie drobiowym kura, na konserwie wołowej wół i tak dalej. A Gerber, jak wiadomo, ma na każdym opakowaniu ślicznego, uśmiechniętego bobasa...
 S:)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Maj 2017, 03:25:06
Wśród plemion ludożerców obrazek jak najbardziej na miejscu?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Maj 2017, 09:14:23
Ale jakie rozczarowanie, kiedy szaman przeczyta listę składników z etykiety...
Pozew za  wprowadzanie w błąd gotowy.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Maj 2017, 12:57:56
A w razie przegranej zarząd idzie do kotła?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Maj 2017, 15:34:08
Dlaczego festiwal opolski odbedzie się w Kielcach, a nie w Ursusie? Bo terminy już mamy pozajmowane.
Nie wiem czemu od razu przypomniało mi się to: https://youtu.be/W_Aw4c5IvOk  ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Maj 2017, 20:52:42
W Opolu miały być szanty? Myślałem, że w Sopocie? Nic dziwnego, że nic z tego nie wyszło. Może jeszcze jest szansa na organizację jakiegoś przyjęcia Pierwszokomunijnego?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Czerwiec 2017, 16:03:07
Tymczasem w szkołach sezon na negocjacje:
- Proszę pani, a co mi wychodzi?
- No jak popatrzeć pod światło i zmrużyć oczy, to mogłoby ewentualnie z tego wyjść cztery... Ale pod warunkiem, że poprawisz kartkówkę z dat!
- Aha... A to ile tych dat się trzeba nauczyć?
- Hm, trzysta sześćdziesiąt pięć?  0>[
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Czerwiec 2017, 22:22:16
To i tak niewiele. Czy to jest nasza wina, że każde następne pokolenie ma coraz więcej dat do zapamiętania? A potem taki nie pamięta daty ślubu i nieszczęście gotowe.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Grudzień 2017, 21:24:00
Ja nie wiem, czy to dobra wieść, czy straszna, ale tak wyglądają moje balkonowe truskawki na dzień dzisiejszy.

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/26001379_166670160756400_5481742999284238377_n.jpg?oh=88b47a9be69ac467c678a6ce0bc24c78&oe=5AF91019)

To ja w zasadzie już nie mam pytań...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Grudzień 2017, 23:08:35
A pszczółki latają?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Grudzień 2017, 01:06:09
Jak pszczółek nie ma trzeba się będzie przeprosić z kotami...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Grudzień 2017, 06:30:09
Koty też nie latają. Sikorki mogą być?

No coś tam chyba lata, skoro się powiązało...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Styczeń 2018, 23:06:33
A tak w temacie ostatniej części Gwiezdnych Wojen, jakkolwiek lepsze od haniebnej części sprzed dwóch lat, to poniższa grafiki obrazuje tzw. gonienie w piętkę za pomocą młotka. Ale chyba tak musi już być?

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/180118/04nowe_gwiezdne_wojny_wygladaja_znajomo.jpg)

Jeszcze jedna wklejka, ale wiadomość jest może i ważniejsza od GW. Mam nadzieję, że Disney nie zrobi kolejnych odcinków MASHA? Choć z nimi nigdy nie wiadomo... rozpętają na nowo wojnę w Korei i wypuszczą nowe odcinki! Teraz już wiemy, na czyim paski chodzi Kim Dzon Un!

(https://img.joemonster.org/mg/albums/new/180118/07ciekawostka_o_serialu_mash.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Styczeń 2018, 23:20:15
Chętnie zobaczyłabym crossover M*A*S*H z Gwiezdnymi Wojnami...

Wojna jest, to pewnie i szpitale wojskowe w tej odległej galaktyce muszą mieć.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Styczeń 2018, 10:35:55
Rycerze Jedi (a w zasadzie nastolatki Jedi) prowadzące operacje mieczem świetlnym przy użyciu mocy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Styczeń 2018, 11:00:14
Niekoniecznie. No bo właśnie albo widzimy Our Heroes, albo front wojenny, machiny, rycerzy, maszerujące oddziały...

A zaplecze?

Przecież musi być jakieś zaplecze?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Styczeń 2018, 14:45:37
Ale Our Heroes też jakby już byli i to kilka razy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Luty 2018, 17:31:59
Z powodu komplikacji transportowych Grzegorz w drodze z Rouen utknął właśnie w Nantes (niektórzy to mogą,mnie się najwyżej zdarza utknąć w pociągu na rozjeździe pod Włochami, a ostatnio i to nie). Skoro utknął to postanowił potraktować ten czas jako podarowany, a nie stracony. Na razie polazł na zamek i wykorzystał łącze roamingowe, żebym mu podpowiedziała,  czy warto się pchać do środka (muzeum historii miasta w 32 salach, sami  oceńcie). W międzyczasie dopadł punkt informacji turystycznej i co słyszę?
G - Have you got any information booklets about the castle?
PIT - Oui, of kors, monsieur!
G - But... can I have an English version?...
Wziął obie i polazł karmić kaczki.

Mam nadzieję, że chociaż fasolkę w ramach souvenira przywiezie.

I ciekawe, czy mają tam "Madonnę z wielkim cycem"?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Luty 2018, 18:21:49
We Francji? Już Grzegorz jakąś na pewno znajdzie.
tak wiem....
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Luty 2018, 18:35:48
No wybierał się do katedry... Chyba, że to taki eufemizm...

Ale i tak się dogadał znacznie lepiej, niż ja swego czasu w Paryżewie.
B - Could you tell me please...
PIT - NO!!!
Ale to może dlatego, że z Bretanii bliżej do Brytanii.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Luty 2018, 19:55:38
Bo we Francji mógłby spróbować po arabsku, szybciej by się dogadał.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Luty 2018, 22:02:50
A w Warszawie ostatnio po ukraińsku...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Luty 2018, 12:13:10
A w Warszawie ostatnio po ukraińsku...
po ukraińsku to Lachy...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Marzec 2018, 15:04:52
Była do niedawna w Warszawie ulica i przystanek niejakiego Rzymowskiego i mało kogo obchodziło, kto on zacz. Najwyraźniej nieprawomyślny jakiś, bo wojewoda nad głowami rajców miasta go zdekomunizował a ulicę oddał bodaj Gintrowskiemu. Ludzie z rozpędu dalej mówią Rzymowskiego. A przystanek? Rondo Unii Europejskiej ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marzec 2018, 15:11:17
Z rozpędu to człowiek myśli, że czasu jeszcze nie przestawili. Przyzwyczają się. U nas Berlinga przemianowali na Hallera, a i Rzymowski takoż poleciał.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 29 Marzec 2018, 15:18:43
No to dobrze, że we Wrocławiu już mało kto się przejęzycza z Piłsudskiego na Adolf-Hitler-Strasse.
Ale Jahrhunderthalle się trzyma.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 29 Marzec 2018, 19:46:45
Ale Jahrhunderthalle się trzyma.
Jednak w polskiej wersji onomatopeistycznej...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 12:57:34
Tymczasem, chyba muszę szybko umyć okna, wywiesić nowe firanki, i pamiętać, żeby się ładnie uczesać jak wyjdę na dwór...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Kwiecień 2018, 12:59:22
Sezon na pylenie rozpoczęty, alergicy uwaga?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 13:05:24
Nie, zdejmują.
Znaczy, zdjęcia robią. Ortofotomapa, czy jakoś tak.

O, jeszcze jeden widoki podziwia...
Ale ten już hobbystycznie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Kwiecień 2018, 13:06:11
To ściema, to jest samolot antyterrorystyczny i patroluje teren przed jutrzejszą miesięcznicą...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 13:18:30
Na Młocinach i Białołęce?

Chyba, że ten drugi, on z Moskwy...

A jeszcze mamy śpiona z Łodzi...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 13:19:23
A w zasadzie może one trenują przed jutrzejszym lądowaniem na Placu Piłsudskiego?
Schodki już tam właśnie montują...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Kwiecień 2018, 13:37:21

O, jeszcze jeden widoki podziwia...
Ale ten już hobbystycznie.
Ten z pętelką, to chyba w ostatniej chwili sobie przypomniał, że to jednak nie w Warszawie miał lądować ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 13:45:55
Ależ miał. I wylądował, widziałam przez okno. Ale skoro dziś lądują nade mną, to musiał zawrócić nad Kampinosem.
A  pętelka?
Pewnie sobie selfie z Pałacem Kultury robił?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Kwiecień 2018, 17:56:28
A jak leciał na bramie od stodoły? Gdzie pętelka?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Kwiecień 2018, 20:24:24
Z Uralu na tych drzwiach leciał? Niezły kozak...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Kwiecień 2018, 13:40:37
Ural - to akurat leciał z wysoka...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Kwiecień 2018, 09:32:24
Tymczasem stołeczny oddział PTTK urzęduje również w piątki.

Ciekawe, co też zaszło, że musiała się pojawić ta karteczka. Woźny ich zamknął i sekcja alpinistyczna ich któregoś piątkowego wieczoru musiała ewakuować z tego piątego piętra?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Kwiecień 2018, 12:14:42
Gorzej, jak woźny nie umie czytać. Kto mu wówczas powie? Kto się odważy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 26 Maj 2018, 19:53:39
Jak ostatnim razem byłam w Bydgoszczy, to trochę inaczej tam wyglądało...
Ale to było ze dwadzieścia lat temu.

Czy kol. Ali mógłby podpowiedzieć, który to fragment miasta mógł zrobić takie wrażenie na wizytującym młodym warszawiaku z ursuskiej szkoły?

Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Maj 2018, 00:30:35
Może to widziane z Torunia?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Maj 2018, 19:02:34
Zdziwiłem się, że aż tylu facetów korzysta z salonu kosmetycznego?

(https://img.joemonster.org/i/2018/05/demot-282-160.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 02 Sierpień 2018, 17:44:44
Tymczasem w Lublinie...

Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Sierpień 2018, 06:53:12
Już myślałem, że w Wadowicach razem z kremówkami.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Sierpień 2018, 12:46:28
A w Olsztynie był Green Festival!. Brodka, Podsiadło i takie tam... ale były też inne atrakcje, np. taki objazdowy sklep:
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Sierpień 2018, 18:20:11
Ciekawe, oczywiście majtki w kolorze różowym?
Jak to w którymś skeczu mawiał Kabaret Moralnego Niepokoju: zmieniam majtki raz w tygodniu, bo staram się ich nie brudzić.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2018, 11:14:54
Lustro chyba jednak najlepiej fotografować zza innego lustra?

(https://img.joemonster.org/images/vad/img_45235/5236fd8edf7fe3ca2133c2a019f3f05e.jpg)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Sierpień 2018, 14:33:02
To proste. Trzeba wynająć wampira.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Sierpień 2018, 17:54:00
To proste. Trzeba wynająć wampira.
Albo zastosować geometrię wykreślną. To jednak będzie o wiele trudniejsze niż wynająć wampira. Ali, ty tu jesteś specjalistą.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 07 Wrzesień 2018, 16:57:34
Z życia będzie, na gorąco...

Wbijam do mięsnego i słyszę: ...babci w tę i we w tę.

Nieszablonowa propozycja  S:)

Ja co prawda zaraz potem zapodałam zapotrzebowanie na kawałek stryja...  ::)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 07 Wrzesień 2018, 23:16:02
Czyli, zapachniało mięsem?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Wrzesień 2018, 07:57:55
Mnie w ogóle szynki babuni i schaby stryja zalatują kanibalizmem...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Wrzesień 2018, 09:26:01
A gaz babuni czym zalatuje?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 08 Wrzesień 2018, 14:15:35
Jak dziadek puszczał gazy to zalatywało... a nie powiem czym ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 08 Wrzesień 2018, 14:38:26
Zależy, co jadła?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Wrzesień 2018, 21:30:13
Chyba najlepsza była fasolka?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 10 Wrzesień 2018, 11:08:24
Administratorze! Może znów w złym miejscu, ale zmień "usuń tą wiadomość" na usuń TĘ wiadomość, bo mnie chadzi!? hadzi!? @!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Wrzesień 2018, 16:34:01
czekaj, ale gdzie masz napisane, żeby usunąć tę/tą?
Bo u mnie jest prosto - Paszoł won!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Wrzesień 2018, 21:09:51
Nacisnij Paszoł won! to zobaczysz tą/tę wiadomość ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 10 Wrzesień 2018, 21:29:24
Mogę spróbować na twojej?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Wrzesień 2018, 21:42:23
Dawaj!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Wrzesień 2018, 22:45:34
To przerażające, tyle lat na forum, a nigdy nie usunąłem żadnej wiadomości? A tyle napisałem, że byłoby co usuwać...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 11 Wrzesień 2018, 06:37:50
A faktycznie, ale nie kliknęłam dalej. Tak dawno tego nie robiłam, że nie wiem, czy umiałabym przywrócić... I musiałbyś się udać do Śmietnika, niczym Pan Słowikowski.

A w sprawie tę/tą - pisz pan do Ślepego Leona. Serio.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Wrzesień 2018, 11:25:15
A w sprawie tę/tą - pisz pan do Ślepego Leona. Serio.

Mi/mnie tam to nie przeszkadza.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Wrzesień 2018, 11:30:22
A w sprawie tę/tą - pisz pan do Ślepego Leona. Serio.

Mi/mnie tam to nie przeszkadza.
Ot wymyślił, powinno być tę. Tobie to łatwo, bo Alvin nigdy "tę" nie będzie!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Wrzesień 2018, 12:15:37
Jemu też nie przeszkadza.  :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 11 Wrzesień 2018, 14:05:03
Jemu też nie przeszkadza.  :D
Ale, gdyby był, mogłoby Ci przeszkadzać.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 11 Wrzesień 2018, 14:13:35
A to ja nie zrozumiałem, prawda?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 15 Wrzesień 2018, 10:55:22
Widziałem  tę dziewczynę jak szła tą drogą machając tą niebieską parasolką to w tę to w tę
 stronę. No i co ten tego? Pozamieniamy tą na tę. BĘDZIE ŚMIESZNIEJ CZY STRASZNIEJ. Szukałem i nadal nie wiem chadzi czy hadzi. Chodzi o słowo z kresów, coś w rodzaju brzydzi,  nie o gwiazdę muzyki rozrywkowej dla niewymagających melomanów.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 15 Wrzesień 2018, 11:29:14
Słowo z kresów? Hadko, np: hadko słuchać.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Wrzesień 2018, 12:01:53
Ale mnie na to też hadko patrzeć, tyle że w sprawach technicznych to faktycznie najlepiej pisać prosto do Ślepego Leona. On jeden jest w mocy takie rzeczy zdziałać.

http://poszepszynscy.info/forum/index.php?action=profile;u=44
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 15 Wrzesień 2018, 15:02:06
Słowo z kresów? Hadko, np: hadko słuchać.
Fasiol ma rację, moim zdaniem hadzi i  hadko, To się u nas w Azji jeszcze tu i ówdzie spotyka.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 15 Wrzesień 2018, 18:04:31
Ale mnie na to też hadko patrzeć, tyle że w sprawach technicznych to faktycznie najlepiej pisać prosto do Ślepego Leona. On jeden jest w mocy takie rzeczy zdziałać.

http://poszepszynscy.info/forum/index.php?action=profile;u=44
Niestety nie godzien żem tzn nie mam dostępu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 15 Wrzesień 2018, 22:00:49
Aha.
A teraz?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 16 Wrzesień 2018, 12:30:01
Mam 0=0
A TĄ jak było tak jest. Czy ja się czepiam ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 16 Wrzesień 2018, 15:57:04
Nie czepiaj się  ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Wrzesień 2018, 19:31:39
Nie czepiaj się  ;)

Fasiol wie najlepiej, bo ma psa w zasadzie bez ogona.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: 666 w 17 Wrzesień 2018, 18:47:25
Nie czepiaj się  ;)
Fasiol wie najlepiej, bo ma psa w zasadzie bez ogona.
https://www.youtube.com/watch?v=l6Vvb7BVu48 (https://www.youtube.com/watch?v=l6Vvb7BVu48)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 17 Wrzesień 2018, 22:55:04
Wniosek z tej piosenki jest prosty: kwa kwa kwa!
Nie wiem tylko, czy aby nie za bardzo wchodzimy w politykę i tę naszą, i europejską, i dalszomiędzynarodową.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Wrzesień 2018, 10:55:51
A ja mam kota na punkcie psa.... kwa ...kwa...kwa  ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 18 Wrzesień 2018, 11:28:56
2 koty + pies. Pozdrawiam Niezłomnego Admina. Pokornie zgadzam się na TĄ ,^,
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Wrzesień 2018, 12:08:13
A ja mam kota na punkcie psa.... kwa ...kwa...kwa  ;D
To jest nas już dwóch...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Wrzesień 2018, 13:15:13
2 koty + pies. Pozdrawiam Niezłomnego Admina. Pokornie zgadzam się na TĄ ,^,
Coś mi się wydaje, że pewna rasa jest na forum nadreprezentowana. Już widzę te zarzuty o rasizm...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 18 Wrzesień 2018, 14:24:02
2 koty + pies. Pozdrawiam Niezłomnego Admina. Pokornie zgadzam się na TĄ ,^,
Coś mi się wydaje, że pewna rasa jest na forum nadreprezentowana. Już widzę te zarzuty o rasizm...
Admini Niezłomni????????
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Wrzesień 2018, 14:39:04
A ja mam kota na punkcie psa.... kwa ...kwa...kwa  ;D
To jest nas już dwóch...

Zawsze miałem, spałem z moimi przyjaciółmi, jadłem, pływałem, pomagali mi w moich smutkach. A ja staram się być jak najlepszym panem, bo pies też człowiek. A do wielu, wielu mądrzejszy.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Wrzesień 2018, 14:47:10
A ja mam kota na punkcie psa.... kwa ...kwa...kwa  ;D
To jest nas już dwóch...

A ja staram się być jak najlepszym panem, bo pies też człowiek. A do wielu, wielu mądrzejszy.
O proszę i znowu przejechał się po Rodzinie?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 18 Wrzesień 2018, 14:55:28
Nie po Rodzinie a po rodzinie  ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Wrzesień 2018, 15:46:18
Rasizm to może być między psiarzami.
Wszystkie koty z definicji są rasą panów.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Wrzesień 2018, 21:14:11
Rasizm to może być między psiarzami.
Wszystkie koty z definicji są rasą panów.
To się tak mówi, ale jak trafi dachowiec na syjamczyka....
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Wrzesień 2018, 21:16:48
To razem będą oczekiwać napełnienia miski przez obsługę.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 18 Wrzesień 2018, 22:09:07
A ja mam kota na punkcie psa.... kwa ...kwa...kwa  ;D
To jest nas już dwóch...

Zawsze miałem, spałem z moimi przyjaciółmi, jadłem, pływałem, pomagali mi w moich smutkach. A ja staram się być jak najlepszym panem, bo pies też człowiek. A do wielu, wielu mądrzejszy.

Ja ciągle odnoszę wrażenie, że mój pies myśli, że jest człowiekiem, tyle że niskim...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Wrzesień 2018, 22:26:27
No i widzisz. A kot nie zniżyłby się do myślenia, że jest człowiekiem.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 18 Wrzesień 2018, 22:43:03
No i widzisz. A kot nie zniżyłby się do myślenia, że jest człowiekiem.
Raczej podwyższyłby się, że jest nadczłowiekiem.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 18 Wrzesień 2018, 22:53:07
Jak włazi na gzyms szafek kuchennych, to jest nad człowiekiem. To co się dziwić, że tak myśli?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 19 Wrzesień 2018, 16:34:47
Są pewne zasady @! Moje koty nigdy nie wchodzą na stoły, meble itp. Mój pies zawsze śpi obok łózka mojej pani i mojego . To nie okrucieństwo, to zdrowy i uczciwy układ. Wszyscy są szczęśliwi :)
Czego i Wam życzy
Wasz Cyganek
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Wrzesień 2018, 16:48:19
Bywają zasady, że nie ma zasad ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 19 Wrzesień 2018, 16:54:38
Wiem, wiem, DOBRA ZMIANA 0>[
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Wrzesień 2018, 17:04:01
Są pewne zasady @! Moje koty nigdy nie wchodzą na stoły, meble itp. Mój pies zawsze śpi obok łózka mojej pani i mojego . To nie okrucieństwo, to zdrowy i uczciwy układ. Wszyscy są szczęśliwi :)
Czego i Wam życzy
Wasz Cyganek
O! Tak właśnie powinno to wyglądać. I kiedyś wyglądało, ale to było dawno.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Wrzesień 2018, 17:27:22
Tak, tak. I chleb z chrzanem psy jadły.  ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Wrzesień 2018, 17:57:55
Moje koty nigdy nie wchodzą na stoły, meble itp.

Kiedy widzisz.
Ale czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: cyganek w 19 Wrzesień 2018, 20:12:14
Rozumiem obsesyjną miłość do kotów, ba, rozumiem nawet obsesyjną miłość do psów, ale jak pies waży 50 kg to naprawdę nie mam wyboru. Pozdrawiam miłośników krokodyli. Pamiętajcie, to nasi bracia mniejsi :-*
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Wrzesień 2018, 21:01:37
Alvin waży 40 i nie narzeka, jakoś się mieścimy  ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Wrzesień 2018, 21:14:44
Może ty ważysz mniej?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 19 Wrzesień 2018, 21:15:06
Pozdrawiam miłośników krokodyli. Pamiętajcie, to nasi bracia mniejsi :-*

Nie ode mnie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 19 Wrzesień 2018, 21:58:24
Może ty ważysz mniej?

Tak czy siak nie chodzimy w tej samej wadze  ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 19 Wrzesień 2018, 22:42:58
Alvin waży 40 i nie narzeka, jakoś się mieścimy  ;)
Na stole?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 19 Wrzesień 2018, 23:17:05
Moje koty nigdy nie wchodzą na stoły, meble itp.

Kiedy widzisz.
Ale czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...
I o to chodzi. Jak widzę nie ma prawa wejść.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 20 Wrzesień 2018, 06:57:03
Iluzja władzy ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Wrzesień 2018, 10:34:16
Iluzja władzy ;D
Iluzja, ale rzeczywista. Po prostu trzeba znać swoje grafiki.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 20 Wrzesień 2018, 14:44:39
Grafiki? Powiedz to kotu ;D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 20 Wrzesień 2018, 15:28:23
Grafiki? Powiedz to kotu ;D
Nie chciałbym wyjść na brutala (a w zasadzie jest mi wszystko jedno), ale jak ja widzę kota w szkodzie, to potrafię mu wytłumaczyć niestosowność zachowania.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: 666 w 27 Wrzesień 2018, 19:59:09
kota w szkodzie
A kto mu prawo jazdy dał, temu kot?!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 27 Wrzesień 2018, 21:43:58
kota w szkodzie
A kto mu prawo jazdy dał, temu kot?!
Psy?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: 666 w 27 Wrzesień 2018, 22:17:33
kota w szkodzie
A kto mu prawo jazdy dał, temu kot?!
Psy?
psy...chiatria powinna się nad tym pochylić.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 27 Wrzesień 2018, 23:12:28
Tymczasem... Wyborczy hamburger po podlasku?

(https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/42708175_2346461452251473_293508774994378752_n.jpg?_nc_cat=1&_nc_eui2=AeH7kUBuaW-XOmT_H4Sg7Ar1FOt4UXl80SRT_DbHpwT6D2QK38I5igvjNYR1vchEg2EkXwUu4nx0DJy7zqsDv7YMYYeXDOCrcCurEWLLJ-nG5w&oh=77a0abd331146ef688e86e8a52c0c0a5&oe=5C276C51)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 28 Wrzesień 2018, 08:24:22
Lokowanie produktu...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Wrzesień 2018, 10:20:53
Ma chody... A gdyby tak oficjalnie: McDonald - po stronie PIS, Burger King PO, Tacos - PSL?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Wrzesień 2018, 16:06:18
No co ty?

PSL = KFC
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 28 Wrzesień 2018, 18:59:32
A partia Razem?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 28 Wrzesień 2018, 20:05:15
PSS Społem.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: 666 w 29 Wrzesień 2018, 13:46:39
PSS Społem.
Społem, nie społem... Jesień idzie, rady ni ma. :(
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Październik 2018, 09:35:40
Znowu znalazłem fajną ofertę pracy :D
https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/praca-dla-testera-ksiazek/6dt6whp?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Październik 2018, 10:25:06
Czy wchodzi w grę test na ognioodporność, zginalność, podarcie itp., czy niestety trzeba umieć czytać?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Październik 2018, 10:35:04
Niestety. I to ze zrozumieniem najprawdopodobniej!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Październik 2018, 10:59:38
Niestety. I to ze zrozumieniem najprawdopodobniej!
To nikogo nie znajdą. Przynajmniej nie za te pieniądze. Ludzie czytający ze zrozumieniem już dawno sami piszą książki.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Październik 2018, 11:48:28
No weź... wczoraj właśnie przeczytałem fajny kryminał - wszystko zrozumiałem :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Październik 2018, 12:21:10
No weź... wczoraj właśnie przeczytałem fajny kryminał - wszystko zrozumiałem :D
No tak, ale ty piszesz.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 05 Październik 2018, 13:30:02
No co ty - w życiu nie napisałem książki!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 05 Październik 2018, 15:42:31
Znowu znalazłem fajną ofertę pracy :D
https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/praca-dla-testera-ksiazek/6dt6whp?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
Oferta nieaktualna. Trzeba było się zgłosić do końca października. I te dwa tysiące tygodniowo netto... A za pobyt w górach pewnie trzeba sobie samemu zapłacić. Może nie starczyć...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 05 Październik 2018, 16:25:02
Końca października jeszcze nie ma. Najgorzej, że to w górach. Pewnie samemu trzeba będzie odśnieżać?
Może Stefka wysłać? On i czyta, i jak sam zapewnia ze zrozumieniem, i odśnieżać lubi nawet w sierpniu. A jakie recenzje potrafi pisać!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 05 Październik 2018, 16:50:53
Widziałam tę ofertę i zastanawiam się... Fundują pobyt gdzieś w górskiej chacie w lesie... Czy tu nie chodzi o przetestowanie jakiegoś punktu zwrotnego fabuły nowego kryminału lub thrillera? Dziękuję, niech testują na kimś innym.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 06 Październik 2018, 00:57:01
Zabójcą jest przez nikogo nie podejrzewany niedźwiedź mordujący sztachetą?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 07 Październik 2018, 22:51:31
Zabójcą jest przez nikogo nie podejrzewany niedźwiedź mordujący sztachetą?
Ostatnio wróciłem do powieści Kinga. Fajne zestawienie lat 80-tych w Ameryce z tym co wtedy było u nas... No i może czytaliście powieść "Cujo"? Tam pięknie mordował bernardyn, znaczy piesek, nie święty...
A swoją drogą i tak nic nie przebije książki "Wszystkie zwierzęta duże i małe". Kolega przy okazji jej czytania w latach 80-tych był w ciężkim szoku. Wielka Brytania, koniec lat 30-tych ubiegłego wieku. Weterynarz DZWONI do farmera w jakiejś sprawie, a ten mu odpowiada, że dowiezie zwierze do niego WŁASNĄ CIĘŻARÓWKĄ... Fantastyka to chyba powinna być...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 08 Październik 2018, 19:00:05
Ostatnio wróciłem do powieści Kinga. Fajne zestawienie lat 80-tych w Ameryce z tym co wtedy było u nas... No i może czytaliście powieść "Cujo"? Tam pięknie mordował bernardyn, znaczy piesek, nie święty...
A widzisz, teraz sporo się zmieniło i mordowałby Bernardyn, zakonnik pedofil, acz broń Boże nie homoseksualista.



A swoją drogą i tak nic nie przebije książki "Wszystkie zwierzęta duże i małe". Kolega przy okazji jej czytania w latach 80-tych był w ciężkim szoku. Wielka Brytania, koniec lat 30-tych ubiegłego wieku. Weterynarz DZWONI do farmera w jakiejś sprawie, a ten mu odpowiada, że dowiezie zwierze do niego WŁASNĄ CIĘŻARÓWKĄ... Fantastyka to chyba powinna być...
Był, a w zasadzie jest, taki film "Grona gniewu". Pewnie wszyscy widzieli, mocna rzecz o biednej rodzinie farmerskiej, która na skutek suszy musi szukać chleba w mieście. Otóż film ten postanowiono pokazać w ówczesnym ZSRR, żeby żyjący w idealnym państwie chłopi i robotnicy naocznie stwierdzili, jaka bieda panuje w USA. I tu sensacja, bo chłopi nie mogli uwierzyć, żeby biedną rodzinę, ba jakąkolwiek rodzinę, stać było na ciężarówkę!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Październik 2018, 07:47:04
Teraz to działa w drugą stronę. Wiele wątków, zwłaszcza kryminalnych, jest dla współczesnej młodzieży nie do pojęcia.
Bo jak to, nie mógł wyciągnąć komórki  i zadzwonić?!?

Ładnie to rozegrano w nowej odsłonie Sherlocka. kiedy wszystko zależy od fotograficznej pamięci Watsona, który... wyciąga komórkę i demonstruje zdjęcia :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Październik 2018, 08:17:26
Właśnie czytam kryminał pisany w latach '80 i ten brak telefonów komórkowych jest "irytujący" ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Październik 2018, 08:46:20
Właśnie czytam kryminał pisany w latach '80 i ten brak telefonów komórkowych jest "irytujący" ;)
Jak dla kogo. Pomyśl o biednych mordercach i złodziejach, którzy teraz muszą bez przerwy brać pod uwagę, że ofiara może zadzwonić.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 09 Październik 2018, 08:50:04
I dlatego tak istotnym jest, by do trumny wkładać ofierze telefon komórkowy. Najlepiej z powerbankiem!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Październik 2018, 09:09:11
A'propos trumny - dowcip mi się przypomniał:

Pacjent leżąc na stole operacyjnym chwyta kurczowo chirurga za rękę:
- Doktorze! Uratuj mnie Pan! Dam Panu wielką kasę. Ale pomóż Pan!!!
Chirurg:
- Najpierw pieniądze! U nas obowiązują przedpłaty. Pomożesz ludziom - a potem żadnej wdzięczności! Leży sobie taki jeden z drugim w prosektorium i ma taką minę, jakby człowieka w ogóle nie znał!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Październik 2018, 10:19:57
Nie chcę się mądrzyć, ale są jeszcze poręczyciele.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 09 Październik 2018, 18:26:12
Nie chcę się mądrzyć, ale są jeszcze poręczyciele.
Ot, prawnika czasem dobrze posłuchać...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 09 Październik 2018, 19:04:55
Nie chcę się mądrzyć, ale są jeszcze poręczyciele.
Ot, prawnika czasem dobrze posłuchać...
W twarz!?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 09 Październik 2018, 19:48:56
A ja właśnie przechodząc kolo Dedalusa (taka sieciówka z tanią książką, ileż ja tam już kasy zostawiłam...) nabyłam "Bardzo dużo pajacyków". Na razie półtora trupa i trzy pajacyki.
Przy okazji zgarnęłam z półki resztę serii, w tym kawałek pana Edigeya i trzy pierwowzory scenariuszy filmowych kryminałów z Cybulskim i Klossem...
Po złoty pińdziesiont sztuka, to co, zastanawiać się miałam?
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Październik 2018, 07:08:20
No brawo! "Pajacyki", jak pisałem zimą po nabyciu za 2 złote, trzymają poziom :)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 10 Październik 2018, 09:12:49
"Bardzo dużo pajacyków"...
Miało nie być o polityce...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Październik 2018, 10:19:58
"Bardzo dużo pajacyków"...
Miało nie być o polityce...
Właśnie tego mi brakowało, ale co zrobić, jak już wkrótce wybory pajacyków? A potem pajacyki robią z nas pajacyków(yki).
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Ali w 10 Październik 2018, 11:34:18
A ja odnoszę wrażenie, że te pajacyki robią z nas po prostu zwykłych pajaców, a nawet marionetki...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 10 Październik 2018, 11:42:59
Nie daj się! Kup sobie misia :D
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Październik 2018, 14:19:24
Nie daj się! Kup sobie misia :D
Ale to musi być Miś na miarę naszych możliwości!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 10 Październik 2018, 15:41:09
Tylko żeby się oczko nie odkleiło. Temu misiu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 10 Październik 2018, 20:02:08
Tylko żeby się oczko nie odkleiło. Temu misiu.
Bo wtedy będzie podobny do pajaca (ów).
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Październik 2018, 09:17:12
W stolycy to mają fajnie:

(https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/DCIktkqTURBXy9iMjRiODc4MTM4NjNkNjM5OTJhN2QxMDBmYzU0OTMzNC5qcGVnkpUCzQMUAMLDlQIAzQL4wsM)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Październik 2018, 10:19:29
Wszystko pięknie, ale żeby wykorzystywać Stadion Legii? Teraz rozumiem, dlaczego Legia gra w piątek na stadionie w Białymstoku. Mam nadzieję, że coś za to zapłaci!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Październik 2018, 11:55:18
I piwo przywiezie.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Październik 2018, 12:29:50
I piwo przywiezie.
Chyba nie masz na myśli karmi? Bo z Tobą to nigdy nic nie wiadomo.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Fasiol w 25 Październik 2018, 13:38:27
Dobra, zmieniam na herbatę z cytryną. Będzie to bardziej adekwatny napitek do temperatury w czasie meczu.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bluesmanniak w 25 Październik 2018, 13:41:32
To ja jednak wolę w Warszawie ;)
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 25 Październik 2018, 13:58:16
To ja jednak wolę w Warszawie ;)
Niestety, jeśli chodzi o napitki Fasiol, delikatnie mówiąc, nie jest idealny.
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 25 Październik 2018, 16:50:23
Zapraszam! I na jakiegoś bluesa na Ochocie można by skoczyć...
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Bruxa w 16 Listopad 2018, 21:32:37
Tymczasem na kłodzkim Rynku...

Bóg Honor Ojczyzna Pamiątki!
Tytuł: Odp: Z życia, czyli z Reala (albo z Biedronki)
Wiadomość wysłana przez: Cezarian w 16 Listopad 2018, 23:12:57
Przeczytałem: Bóg Humor Ojczyzna. Cały ja, czas iść do szkoły.