Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 700254 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline deepblue

  • Kierownik toalety
  • Aktywny Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 248
  • słoiki dżemu truskawkowego +5/-0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Fan klub rodziny poszepszyńskich
Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« dnia: 28 Luty 2007, 18:26:54 »
początek
Wynajmę wolny pokój kulturalnej studence bez nałogów. Nie ma nic milszego niż taka kulturalna studentka bez nałogów... palce lizać

Offline Stefan

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 23040
  • słoiki dżemu truskawkowego +30/-65535
  • Płeć: Mężczyzna
  • aliud est fcere, liud est dcere
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Luty 2007, 19:28:37 »
Dobra
Mnie "fachowcy" tak wymierzyli drzwi, że prowadzę dom otwarty....
Jedyna pociecha w tym, że nie muszę wymyślać nic na turniej Łgarzy, wystarczy, że opiszę rzeczywistość (czy oczywizdość)
This post may contain confidential information.  The post is intended only for use of the named or unamed addressees.  If you receive this message in error you may not make any use of the information in it and must destroy it and all copies. It is clear???

Offline Psiakostka

  • Hydraulik
  • Zaawansowany Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 300
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Grafika z dżemem
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Marzec 2007, 19:06:36 »
W niezapomnianym roku roku 1904 działo się tyle rzeczy, że wszystkie pozapominałem... szast prast i po wszystkim!
Szeregowy Psiakostka melduje powyższe

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 26741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Marzec 2007, 20:15:27 »
Dobra
Mnie "fachowcy" tak wymierzyli drzwi, że prowadzę dom otwarty....
Jedyna pociecha w tym, że nie muszę wymyślać nic na turniej Łgarzy, wystarczy, że opiszę rzeczywistość (czy oczywizdość)

E tam, i tak nikt ci nie uwierzy  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Psiakostka

  • Hydraulik
  • Zaawansowany Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 300
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Grafika z dżemem
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Marzec 2007, 22:43:42 »
Ja tam mu wierzę, jak u sąsiadki jednej z moich żon zamocowali "drugie drzwi z zamkiem antywłamaniowym" na kołkach rozporowych to któregoś dnia otworzyła je wraz z futryną, chociaż drobna z niej niewiasta  :P
Szeregowy Psiakostka melduje powyższe

Offline Stefan

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 23040
  • słoiki dżemu truskawkowego +30/-65535
  • Płeć: Mężczyzna
  • aliud est fcere, liud est dcere
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Marzec 2007, 15:15:48 »
A żeby tego było mało, zamówili złe drzwi zewnetrzne
Żeby było śmieszniej, najpierw wszystko rozpierdolili, a potem dopiero się "kapli", że to nie to skrzydło zamówili co potrzeba.
No i dymali do magazynu, by cokolwiek wstawić, bo groziło im całodobowe czuwanie.
Przez cały kraj, idziemy dwaj, czy słońce czy śnieżek czy słota...[/i]
This post may contain confidential information.  The post is intended only for use of the named or unamed addressees.  If you receive this message in error you may not make any use of the information in it and must destroy it and all copies. It is clear???

Offline Psiakostka

  • Hydraulik
  • Zaawansowany Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 300
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Grafika z dżemem
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Marzec 2007, 23:28:43 »
Przez cały kraj, idziemy dwaj, czy słońce czy śnieżek czy słota...

Znamy te skecze moderatorze łaskawco!

EDIT: a tak sobie pomyślałem że można by zmajstrować takie słuchowisko o moderatorze łaskawcy i userze Dziamdziaku :)
« Ostatnia zmiana: 04 Marzec 2007, 17:59:27 wysłana przez Psiakostka »
Szeregowy Psiakostka melduje powyższe

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4907
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Marzec 2007, 00:27:06 »
A taki paradoks?

Czy moderator sam się zmoderuje? A jeśli nie to kto to zrobi? ???
nie graj ze mną...

Offline Stefan

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 23040
  • słoiki dżemu truskawkowego +30/-65535
  • Płeć: Mężczyzna
  • aliud est fcere, liud est dcere
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Marzec 2007, 12:05:06 »
Klasówka z biologii, pytanie - narysuj komórkę.

This post may contain confidential information.  The post is intended only for use of the named or unamed addressees.  If you receive this message in error you may not make any use of the information in it and must destroy it and all copies. It is clear???

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 26741
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Marzec 2007, 12:39:52 »
Klasyczny przypadek jednokomórkowca - autor tej błyskotliwej odpowiedzi, oczywiście.

Nasuwa mi się jednakowoż palące pytanie - jest-li to komórka roślinna, czy zwierzęca? Na samożywną nie wygląda, chyba, że ma baterie słoneczne (fotosynteza)...

Edit: Gdzieś miałam znalezione w necie skany tej słynnej kartkówki z biologii cytowanej przez Andrusa (koleżanki mówią na mnie "Hormon"), jak znajdę, to podrzucę.
« Ostatnia zmiana: 05 Marzec 2007, 12:46:49 wysłana przez Bruxa »
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4907
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Marzec 2007, 21:54:42 »
Przypadek? A może nie?
(znalezione w wikipedii)
----------------------------------------------------------------------------------------------
Ina Benita, właściwie Janina Ferow-Bułhak (ur. 1 lutego 1912 w Kijowie, zm. w poł. sierpnia 1944 w Warszawie) – polska aktorka teatralna i filmowa.
[...]
Zadebiutowała w 1931 r. w teatrzyku "Nowy Ananas" w programie "Raj bez mężczyzn".
-----------------------------------------------------------------------------------------------

Czyżby pierwowzór Igi Korczyńskiej? ???
nie graj ze mną...

Offline Psiakostka

  • Hydraulik
  • Zaawansowany Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 300
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Grafika z dżemem
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Marzec 2007, 22:17:53 »
Znajomy w niezapomnianym roku 2006 niechcący potraktował telefon szampanem, który jako nie przywykły raczył zdechnąć. Oddał go do serwisu i za parę dni przyszedł zapytać się co z telefonem i ile będzie kosztować naprawa. Tam mu zaśpiewali 300zł i jeszcze trochę. Na pytanie, czy sprawdzali baterię, powiedzieli, że nie bo nie mają...

Znajomy odebrał telefon w innym serwisie (50m dalej) kupił baterię i telefon okazał się byś sprawny, choć trzeba było wymienić wyświetlacz bo styki alkohol załatwił i kiepsko działał.
Szeregowy Psiakostka melduje powyższe

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4907
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Marzec 2007, 22:25:20 »
Rodem z Poszepszyńskich.
występują: Grzegorz P. i Dziadek J.

(znalezione w "necie")
 ------------------------------------------------------------------------------------------
Gliwicki sąd aresztował 39-letniego mężczyznę, który fizyczne i psychiczne znęcał się nad swoim niepełnosprawnym 68-letnim ojcem; utrzymywał się z jego renty, jednocześnie odmawiając mu jedzenia. Wycieńczony starszy mężczyzna - po anonimowym zgłoszeniu sprawy policji - w ciężkim stanie trafił do szpitala.

68-latek, cierpiąc na poważne schorzenie nóg, pozostawał pod formalną opieką swego syna, utrzymującego się z renty ojca.

Według zeznań starszego mężczyzny, przeżył do tej pory tylko dlatego, że codziennie podkradał synowi - pod jego nieobecność - dwie lub trzy kromki suchego chleba (suche? a gdzie dżem?).

Policjanci interweniowali w mieszkaniu mężczyzn po anonimowej informacji telefonicznej. Funkcjonariusze, widząc wychudzonego pobitego człowieka, wezwali pogotowie, które przewiozło 68-latka do szpitala. Lekarze, prócz zewnętrznych obrażeń, stwierdzili u niego skrajne wyczerpanie organizmu.
nie graj ze mną...

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 35332
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-29
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #13 dnia: 06 Marzec 2007, 00:59:27 »
Rodem z Poszepszyńskich.
występują: Grzegorz P. i Dziadek J.

(znalezione w "necie")
 ------------------------------------------------------------------------------------------
Gliwicki sąd aresztował 39-letniego mężczyznę, który fizyczne i psychiczne znęcał się nad swoim niepełnosprawnym 68-letnim ojcem; utrzymywał się z jego renty, jednocześnie odmawiając mu jedzenia. Wycieńczony starszy mężczyzna - po anonimowym zgłoszeniu sprawy policji - w ciężkim stanie trafił do szpitala.

68-latek, cierpiąc na poważne schorzenie nóg, pozostawał pod formalną opieką swego syna, utrzymującego się z renty ojca.

Według zeznań starszego mężczyzny, przeżył do tej pory tylko dlatego, że codziennie podkradał synowi - pod jego nieobecność - dwie lub trzy kromki suchego chleba (suche? a gdzie dżem?).

Policjanci interweniowali w mieszkaniu mężczyzn po anonimowej informacji telefonicznej. Funkcjonariusze, widząc wychudzonego pobitego człowieka, wezwali pogotowie, które przewiozło 68-latka do szpitala. Lekarze, prócz zewnętrznych obrażeń, stwierdzili u niego skrajne wyczerpanie organizmu.

Wszelkie nasuwające sie podobieństwa są moim zdaniem absolutnie przypadkowe i powierzchowne. Jeszcze się taki nie urodził, jeśli nie liczyć urodzin (własnie, kiedy przypadają?) kaprala Jedziniaka, który dałby radę Dziadkowi Jackowi. Jakby to było odwrotnie... Poza tym, ten 39-letni młodzieniec (nawiasem mówiąc, świetny wiek dla młodego mężczyzny), nie jest za młody, jak na Maurycego?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4907
  • słoiki dżemu truskawkowego +667/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Marzec 2007, 13:37:01 »
Maurycy miał dopiero 15 lat 30 lat temu to teraz może mieć tak pi razy drzwi 39 lat :P no nie wiem jak ja to liczę ale co tam...
nie graj ze mną...